http://www.opowiadania.pl/  

Zarejestruj się  Powiedz o nas innym  Kontakt z nami  Dodaj do ulubionych  Startuj z opowiadań  Pomoc 

 

Moje konto Moje portfolio
Ulubione opowiadania
autorzy

Strona główna Jak zacząć Chcę poczytać Chcę opublikować Autorzy Katalog opowiadań Szukaj
Sponsorowane Polecane Ranking Nagrody Poscredy Wyślij wiadomość Forum

Sponsorowane:
55

Miłość z internetu cz. XVI - sex panów

  zabawa pomiędzy dwoma facetami  

UŻYTKOWNIK

Nie zalogowany
Logowanie
Załóż nowe konto

KONKURS

We listopadzie nagrodą jest książka
Gra anioła
Monika Szwaja
Powodzenia.

SPONSOROWANE

Miłość z internetu cz. XVI - sex panów

zabawa pomiędzy dwoma facetami

Posłannictwo z gwiazd

Krótka historia o napotkaniu obcej cywilizacji

Marzyciele

Opowiadanko fantasy, które dzieje się w tym samym świecie co "Klęska czarnego władcy", ale poza tym nie ma z nim nic wspólnego. Uwaga, dość długie i nudne! Coś o szansie spełnienia marzeń przez dwóch, wprost sobie przeciwnych, marzycieli.

Podstęp

Historia trudnej miłości, która powraca po latach.

Topielec

- Tak ślachetnej pani tośmy jeszcze we wsi nigdy nie mieli. Ach, szkoda będzie trochę, jak ją zeżrą. Krótkie i lekkie opowiadanie z serii Wampirojad

Sen o Ważnym Dniu

Opowiadanie napisane na konkurs związany ze słowem "Jubielusz". Horror... swego rodzaju (nie do końca poważny).

Specjalne miejsce

Miejsce wyglądało tak samo jak zwykle. To znaczy – niezwykle. (opowiadanie lekko fantastyczne)

Miłość wyborna

Wybebeszę to z Ciebie stanowczo, metodycznie...

Nowa Atlantyda

Jedna z przyszłości futurystycznych zawartych w e-booku "Futurystyka" (Przyszłość kiepska)

Kilka naiwnych słówek o myślach kobiecych

"Błogi spokój, który głupcy mylą z nudą."

REKLAMA

grafiki on-line

WYBIERZ TYP

Opowiadanie
Powieść
Scenariusz
Poezja
Dramat
Poradnik
Felieton
Reportaż
Komentarz
Inny

CZYTAJ

NOWE OPOWIAD.
NOWE TYTUŁY
POPULARNE
NAJLEPSZE
LOSOWE

ON-LINE

Serwis przegląda:
441
użytkowników.

Gości:
440
Zalogowanych:
1
Użytkownicy on-line

REKLAMA

POZYCJA: 29951

29951

Shina - część IX

wersja do druku

wyślij do znajomych

pokaż oceny

pokaż komentarze

dodaj do ulubionych

Data
07-01-04

Typ
P
-powieść
Kategoria
Przygoda/Przyjaźń/Fantasy
Rozmiar
22 kb
Czytane
2479
Głosy
13
Ocena
4.96

Zmiany
07-08-10

Dostęp
W -wszyscy
Przeznaczenie
W-dla wszystkich

Autor: Beata Podpis: Beata
off-line wyślij wiadomość pokaż portfolio

znajdź opow. tego autora

dodaj do ulubionych autorów
Ceremonia Zaślubin. Zagadek i domysłów ciąg dalszy ;)

Opublikowany w:

nigdzie

KOMENTARZE

znalezionych: 10 na 1 stronach

208145
10-12-06

10572

balianna
off-line wyślij wiadomość pokaż portfolio
No i w końcu jestem u ciebie. Schina jest żoną przywódcy i Senasyjczycy liczą na nią, a dziewczyna nie chce ich zawieźć. Jest też kobietą, która postanawia schować swoje cierpienie, szczególnie przed mężem. Nie chce, żeby Ari miał satysfakcje. Pustynia naprawdę wystawiła ją na wielką próbę i pytanie co z tego wyniknie....

155656
09-01-20

14757

marcinerlin
off-line wyślij wiadomość pokaż portfolio
:)

Odpowiedź autora (09-01-20)

:)

136542
08-08-31

10150

petnanny
off-line wyślij wiadomość pokaż portfolio
Beatko:) W koncu odetchnelam z ulga, bo wiem wiecej, niz wiedzialam:) A teraz powaznie. Domyslalam sie juz dawno, ze plemie wybralo Shinie Arniego za meza. Ten chlopak nosi w sobie jakas tajemnice, albo, kocha kogos innego, albo zostal przymuszony do roli wodza, choc wcale tego nie pragnal. Boje sie o Shine, zycie bez milosci, bez namietnosci i poczucia bezpieczenstwa, przy boku znienawidzonej osoby, moze ja zmienic, odebrac sily, a tym samym, spowodowac, ze nie bedzie dobra przywodczynia. Zobaczmy co bedzie dalej... :)

Odpowiedź autora (08-08-31)

No tak... to, że Ari jest przeznaczony Shinie na męża, było chyba najmniej skomplikowaną zagadką. Starałam się, by nie było to do końca jasne, by czytelnik wyczuwał niepewność, a jednak wszyscy odgadli, że to właśnie ten chłopak jest przyszłym partnerem dziewczyny. Widać nie umiem prowadzić kryminalnych zagadek ;) Co za tajemnicę nosi w sobie Ari... dobrze kombinowałaś :) Cieszę się, że opowiastka zmusza do myślenia :) Chociaż jeden z moich tekstów jest czymś więcej, niż tylko zwyczajną przygodówką :)

131101
08-06-29

10670

Voyager
off-line wyślij wiadomość pokaż portfolio
Bez komentarza, pozdrawiam.

92063
07-04-13

3689

Semprini
off-line wyślij wiadomość pokaż portfolio
Z tego odcinka płynie głównie gorycz oraz swoją złośliwość pokazuje losu. Wydawałoby się, że największym problemem Shiny jest ciąża - kłopot niejako się skończył, ale kosztem eskalacji jeszcze większych problemów. Małżeństwo narzucone komukolwiek jest rzeczą trudną, ale historia rodów królewskich pokazuje, że nawet jeśli brak miłości w takim związku można się jakoś dogadywać. Ale tutaj mamy związek zbudowany na nienawiści i pogardzie; ciekaw jestem czy można na tym coś zbudować - zobaczymy. Dziwi mnie jedna rzecz i mam w związku z nią pytanie: kto wybiera eskortę do przywiezienia przyszłej wodzy do Senas? Kto pozwolił jechać po Shinę Ariemu: przecież to złamanie zasad plemienia, które wydaje się być tak przywiązane do tradycji. Zabrakło mi również jednej rzeczy: większego rozbudowania opisu Zaślubin. Wiem, powiesz, że Shina była tak przejęta swoimi myślami iż odbierała to wszystko mechanicznie, niemniej człowiek który się wyłącza podczas uroczystości, musi zachować minimalną kontrolę, żeby wiedzieć, w którym punkcie się obecnie znajdują. Szkoda, bo zwykle takie plemiona żyjące w ekstremalnych warunkach właśnie swoimi zwyczajami ubarwiają sobie życie. Daję Ci to pod rozwagę, czy Twoja powieść nie zyskała by jeszcze większego kolorytu przez uszczegółowienie Zaślubin. Może byłoby to również doskonałe pole do popisu dla uzyskania większego przygnębienia bohaterki, przez zestawienie jej myśli i sytuacji w jakiej się znalazła ze słowami celebrantki. Po za tymi drobiazgami (bardzo subiektywnymi zresztą) całość jak zwykle prezentuje się bardzo dobrze - nie schodzisz poniżej pewnego poziomu. Świetnie pokazujesz uczucia i wnętrze młodej kobiety postawionej w bardzo trudnej sytuacji, miotającej się między tradycją i oczekiwaniami zmarłego ojca a ponurą rzeczywistością. Pozdrawiam serdecznie.

Odpowiedź autora (07-04-14)

"Z tego odcinka płynie głównie gorycz oraz swoją złośliwość pokazuje losu." - właśnie tak miało być. Chciałam pokazać, że Shina może władować się w jeszcze większe, niż dotychczas, kłopoty. Została zaślubiona człowiekowi, który ją nienawidzi i którego ona również nie obdarza ciepłymi uczuciami. Czy da się to odwrócić, lub chociaż złagodzić i czy wyjdzie z tego coś dobrego - zapraszam do kontynuacji :) Pytasz, kto wybiera eskortę dla przyszłej przywódczyni - już odpowiadam: zgodnie ze zwyczajem po dziewczynę powinien udać się ojciec. Tak, jak doprowadził ją do stolicy, tak powinien sprowadzić ją z powrotem do rodzinnej osady. Taka tradycja. Niestety, ojciec Shiny zmarł, więc ktoś musiał go zastąpić. Decydujące słowo powinno należeć do przywódców. To prawda, zwyczaj zakazuje, by przyszły wódz zobaczył swoją niedoszłą małżonkę, a jednak Ari złamał ten zakaz - dlaczego, dowiesz się w ostatniej części :) Mogę tylko powiedzieć, że miał on swój powód, rodzice nie mogli go powstrzymać, a nie chcieli wystąpić przeciwko własnemu synowi. Uważasz, że ceremonia Zaślubin została opisana zbyt pobieżnie? Mi się wydawało, że rozpisałam się dość obszernie :) No, skoro jednak zwracasz mi na to uwagę, dziękuję, przemyślę. Pozdrawiam Cię serdecznie!

83343
07-01-06

2599

Lothwen
off-line wyślij wiadomość pokaż portfolio
WIEDZIAŁAM!!! WIEDZIAŁAM!!! TO ARI!!! MŁOHOHOHOHOHOHOHO!!! Jesteś tak wyrafinowanie okrutna, że Cię kocham. Doprawdyż, niesamowite jak do końca trzymałaś mnie w napięciu. Obgryzłam nie tylko paznokcie, ale i palce, i knykcie, i łokcie (nie wiem jakim cudem). No i jeszcze tyle przed nami: czy Ari jest tym chłopcem, który stał za ogniskiem? jak sobie poradzi ze wspólnym życiem Shina, Manite, czy też Oria? :) Płonę żarem nieprzejednanym, by dowiedzieć się co dalej XD Nie wiem, co jeszcze dodać... Love ya! Pozdrawiam serdecznie i dzięki że piszesz swoje opowiadania. PS. Już mam połowę ostatniej części Kishki :) Ale muszę się jeszcze wyrabić z zaległym esejem, dwoma wypracowaniami ze starożytności i poprawami kilku haniebnych klasówek (z fizyki pobijam wszelkie rekordy - ostatnio poprawiłam 1 na 1 XD d-n-o :D Ale jak mi się ta robota znudzi (co stanie się pewnie za jakieś dziesięć minut - jak widzisz już zrobiłam sobie przerwę na przyjemny relaks z Twoim opowiadaniem przed oczami) to biorę się za opisywanie finałowej bitwy dobra ze złem ;p

Odpowiedź autora (07-01-06)

Hej, Loth :) Dzięki, że przeczytałaś i skomentowałaś kolejną część mojej opowiastki, ale teraz proszę, wracaj do "Kishki"! Skoro już się za nią zabrałaś, muszę Cię motywować, byś ją jak najszybciej ukończyła - nawet nie wiesz, jak bardzo ciekawi mnie, co tam wymyślisz :) Daruj sobie wypracowania, eseje, elaboraty itp. Twoja powieść ważniejsza :) A właśnie, poprawienie 1 na 1 to żaden rekord. Ja w liceum za jednym zamachem dostałam trzy jedynki. Z francuskiego. Za nienauczenie się jakiegoś tam dialogu, za gramatykę i za coś jeszcze (już nie pamiętam, to było z dziesięć lat temu... rany, jaka ja jestem stara! :/). Ech... co do tekstu - cieszę się, że Ci się spodobał. I że tak bardzo się zaangażowałaś - mam nadzieję, że nie zjadłaś rąk? Bo wiesz, bez palców trudno będzie Ci wstukać kontynuację o Illim, Jozuelu i spółce ;) Dzięki za miłosne wyznania ;) To mnie bardzo zmotywowało, chcoiaż już kiedyś protestowałam przeciwko nazywaniu mnie "okrutną", pamiętasz? ;) Wszystkie zagadki zostaną wkrótce rozwiązane. Pozdrawiam Cię :)

83317
07-01-05

6853

twj
off-line wyślij wiadomość pokaż portfolio
Na prawdę niezły rozdział. Co prawda niektóre poprzednie kawałki nie były do końca przekonujące, jednak psychologiczne rozgranie ostatniego na prawdę robi wrażenie...
Rozumiem, że fakt, dlaczego społeczność zaakceptowała złamanie przez Ariego przyjętych zwyczajów (bo przecież wszyscy wiedzieli, kto pojechał o Shinę i wrócił z nią) znajdzie również wyjaśnienie....

Odpowiedź autora (07-01-06)

Witaj, dziękuję za zainteresowanie się tą opowiastką i napisanie komentarza :) "Co prawda niektóre poprzednie kawałki nie były do końca przekonujące..." - co masz na myśli? Mogłabym poprosić o szczegóły? Przemyślałabym te fragmenty... Miło mi, że ten rozdział Ci się spodobał. Też go lubię :) Zachowanie Ariego i Senasyjczyków zostanie wkrótce wyjaśnione. Pozdrawiam!

83257
07-01-05

9154

Czapla
off-line wyślij wiadomość pokaż portfolio
Ech, ja to umiem sobie zepsuć niespodziankę:/ A nuż musiałam przeczytać komentarze innych przez Twoim tekstem. Nigdy więcej, to zdarza się już drugi raz. No nic, mimo tego, że dowiedziałam się, kto jest mężem Shiny w nieco inny sposób i tak bardzo mi się podobało. Też sądzę, że Shina sobie poradzi. Mimo niezbyt wesołej przyszłości, mimo kolejnych przeszkód. Ma silną osbowość, trudno będzie ją złamać. To zabrzmi dziwnie, ale podoba mi się, jak komplikujesz jej życie;)
Co do samego tekstu to nie mam uwag, tylko "Ogień ogniska łopotał żwawo(...)" brzmi trochę jak masło maślane, dla mnie przynajmniej;) Po za tym gratuluję ładnych opisów i przeżyć bohaterki. Zasłuzona ocena. Tylko jak teraz będziesz ją nazywać:Shina czy Oria? Pozdrawima ciepło, mam nadzieję, że jak najszybciej zamieścisz kontynuację;)

Odpowiedź autora (07-01-06)

Jak już wspomniałam - nigdy nie czytaj komentarzy (a tym bardziej moich odpowiedzi) przed lekturą tekstu :) To dobrowolne psucie sobie przyjemności samodzielnego rozwiązywania zagadek ;) Chociaż, przyznaję, ja też mam ten nawyk i wiem, że ciężko się go pozbyć :/ Cieszę się, że mimo przedwczesnego dowiedzenia się, kto jest mężem Shiny, rozdział przypadł Ci do gustu. Dzięki za wynotowane masło maślane - zaraz zmieniam. Shina pozostanie Shiną, tyle, że Senasyjczycy będą się do niej zwracać nowym imieniem (tak, jak miało to miejsce w przypadku Manite). Kontynuację zamieszczę pewnie na początku przyszłego tygodnia. Pozdrawiam Cię serdecznie :)

83216
07-01-04

1671

tygri
off-line wyślij wiadomość pokaż portfolio
Hmhm no jakby troszkę mnie tutaj nie było, tak ze 2 miesiące... nio ale wróciłam i od razu zabrałam się do czytania Twoich tekstów ("Shina" oraz "Jakoś to przeżyję"). Nio i co tu dużo mówić, niezmiennie wspaniale i ciekawie piszesz i mimo, że przeczytałam duużo na raz to i tak mi mało i juz czekam na części kolejne. Błędy sie w oczy nie rzuciły żadne. pozdrawiam, tygri PS Dziękuję bardzo za życzenia i życzę Ci szczęśliwego Nowego Roku i kolejnych dobrych opowiadań:))

Odpowiedź autora (07-01-05)

Witaj, tygri :) Cieszę się, że wróciłaś i sięgnęłaś po moje opowiastki. Miło mi, że Ci się podobają. Następne części obu tekstów poajwią się już wkrótce. Pozdrawiam serdecznie :)

83193
07-01-04

8880

Anna_Boleyn
off-line wyślij wiadomość pokaż portfolio
Piękny rozdział. Domyślałam się, jaki los zgotujesz Shinie, jednak wbrew pozorom jestem o nią spokojna. Ona sobie poradzi. Pewnie współplemieńcy rzucą jej niejedną kłodę pod nogi, ale i tak sobie poradzi. Dwie rzeczy zwróciły moją uwagę: "W rzeczywistości wyglądała pięknie." - może raczej "rzeczywiście", "Nikt nie był w stanie uwolnić jej z klatki, której wieko właśnie się zatrzasnęło." - wydaje mi się, że wieko ma raczej trumna, a klatkę zamykają drzwiczki. (Swoją drogą, podoba mi się to porównanie z klatką). Czekam na kolejne części i chociaż męczę się teraz nad tłumaczeniem tekstu o siatkówce, zawsze znajdę czas dla Shiny :-) Pozdrawiam!

Odpowiedź autora (07-01-04)

Dziękuję Ci bardzo za komentarz :) Cieszę się, że i ten rozdział przypadł Ci do gustu. Szczerze mówiąc, uważam, że nawet mi się udał ;) Shina poznała swojego męża i oczywiście nie jest nim zachwycona. Związek z Arim będzie dla niej oznaczał jeszcze wiele kłopotów. Dziękuję za wynotowane zdania. Co do tej klatki - też myślałam o drzwiczkach, ale one nijak mi nie pasują do tekstu :) Dlatego użyłam zastępczego słowa - wieko... może rzeczywiście niezbyt trafnego. Jeszcze nad tym podumam. Kontynuację zamieszczę wkrótce - zapewne w weekend. Powodzenia z tłumaczeniem tekstu (siatkówka - jako sport [mój ulubiony, swoją drogą :)], czy jako element oka? ;)) Pozdrawiam!

znalezionych: 10 na 1 stronach
Posłannictwo z gwiazd Marzyciele Podstęp
Krótka historia o napotkaniu obcej cywilizacji Opowiadanko fantasy, które dzieje się w tym samym świecie co "Klęska czarnego władcy", ale poza tym nie ma z nim nic wspólnego. Uwaga, dość długie i nudne! Coś o szansie spełnienia marzeń przez dwóch, wprost sobie przeciwnych, marzycieli. Historia trudnej miłości, która powraca po latach.
Sponsorowane: 50Sponsorowane: 20
Auto płaci: 200
Sponsorowane: 19
Auto płaci: 50

 

grafiki on-line

KATEGORIE:

więcej >

Akcja
Dla dzieci
Fantastyka
Filozofia
Finanse
Historia
Horror
Komedia
Kryminał
Kultura
Medycyna
Melodramat
Militaria
Mitologia
Muzyka
Nauka
Opowiadania.pl
Polityka
Przygoda
Religia
Romans
Thriller
Wojna
Zbrodnia
O firmie Polityka prywatności Umowa użytkownika serwisu Prawa autorskie
Reklama w serwisie Statystyki Bannery Linki
Zarejestruj się  Powiedz o nas innym  Kontakt z nami  Dodaj do ulubionych  Startuj z opowiadań  Pomoc
 

www.opowiadania.pl Copyright (c) 2003-2019 by NEXAR All rights reserved. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Prawa autorskie do publikowanych treści należą do ich autorów. Nazwy i znaki firmowe innych firm oraz produktów należą do ich właścicieli i zostały użyte wyłącznie w celu informacyjnym.