http://www.opowiadania.pl/  

Zarejestruj się  Powiedz o nas innym  Kontakt z nami  Dodaj do ulubionych  Startuj z opowiadań  Pomoc 

 

Moje konto Moje portfolio
Ulubione opowiadania
autorzy

Strona główna Jak zacząć Chcę poczytać Chcę opublikować Autorzy Katalog opowiadań Szukaj
Sponsorowane Polecane Ranking Nagrody Poscredy Wyślij wiadomość Forum

Sponsorowane:
55

Miłość z internetu cz. XVI - sex panów

  zabawa pomiędzy dwoma facetami  

UŻYTKOWNIK

Nie zalogowany
Logowanie
Załóż nowe konto

KONKURS

W styczniu nagrodą jest książka
Światła września
Carlos Ruiz Zafon
Powodzenia.

SPONSOROWANE

Miłość z internetu cz. XVI - sex panów

zabawa pomiędzy dwoma facetami

Posłannictwo z gwiazd

Krótka historia o napotkaniu obcej cywilizacji

Marzyciele

Opowiadanko fantasy, które dzieje się w tym samym świecie co "Klęska czarnego władcy", ale poza tym nie ma z nim nic wspólnego. Uwaga, dość długie i nudne! Coś o szansie spełnienia marzeń przez dwóch, wprost sobie przeciwnych, marzycieli.

Podstęp

Historia trudnej miłości, która powraca po latach.

Topielec

- Tak ślachetnej pani tośmy jeszcze we wsi nigdy nie mieli. Ach, szkoda będzie trochę, jak ją zeżrą. Krótkie i lekkie opowiadanie z serii Wampirojad

Sen o Ważnym Dniu

Opowiadanie napisane na konkurs związany ze słowem "JUBILEUSZ". Horror... swego rodzaju (nie do końca poważny).

Dwa dni z życia wariata.

Rozważania o normalności? Co to jest normalność a co nienormalność?

Świt Nowej Ery

Pewien podróżnik w czasie przybył do roku 2010... Kogo szuka i czy uda mu się wykonać zadanie? Moja wprawka w SF - swego rodzaju.

Miłość wyborna

Wybebeszę to z Ciebie stanowczo, metodycznie...

Nowa Atlantyda

Jedna z przyszłości futurystycznych zawartych w e-booku "Futurystyka" (Przyszłość kiepska)

REKLAMA

grafiki on-line

WYBIERZ TYP

Opowiadanie
Powieść
Scenariusz
Poezja
Dramat
Poradnik
Felieton
Reportaż
Komentarz
Inny

CZYTAJ

NOWE OPOWIAD.
NOWE TYTUŁY
POPULARNE
NAJLEPSZE
LOSOWE

ON-LINE

Serwis przegląda:
426
użytkowników.

Gości:
426
Zalogowanych:
0
Użytkownicy on-line

REKLAMA

POZYCJA: 47439

47439

Klan zamieci (część I)

wersja do druku

wyślij do znajomych

pokaż oceny

pokaż komentarze

dodaj do ulubionych

Data
08-09-07

Typ
P
-powieść
Kategoria
Przygoda/Przyjaźń/Fantasy
Rozmiar
60 kb
Czytane
4403
Głosy
25
Ocena
4.86

Zmiany
12-09-27

Dostęp
W -wszyscy
Przeznaczenie
W-dla wszystkich

Autor: Beata Podpis: Beata
off-line wyślij wiadomość pokaż portfolio

znajdź opow. tego autora

dodaj do ulubionych autorów
Wstęp do historii, która przez trzy lata nie doczekała się kontynuacji. Na szczęście wena wróciła. Zainteresowanych zachęcam do zapoznania się z opowiastką a'la fantasy, wypełnioną śniegiem, mrozem i nie do końca pozytywnymi relacjami międzyludzkimi.

Opublikowany w:

nigdzie

KOMENTARZE

znalezionych: 25 na 3 stronach
pierwsza   poprzednia poprzednia   1  2  3     następna następna   ostatnia

137433
08-09-12

12456

S.P.A
off-line wyślij wiadomość pokaż portfolio
Opowiadanie to o wdzięcznym tytule "***(czcęść I)" odnalazłem, ponieważ wdrapało się na pierwsze miejsce w stercie blisko dwóch tysięcy innych opowiadań z kategorii fantasy. Jakimś sposobem przeczytałem je, a skoro już mi się to udało to zostawie po sobie komentarz z rodzaju "tu byłem". Zawsze jak oceniam jakieś opowiadanie to zaczynam od stylu, więc tu wyjątków nię będzie. Ale specjalnie długo rozpisywał się nie będę, bo nie ma o czcym. Styl jest dobry, czyta się "łatwo i przyjemnie", to na co tu narzekać. Tak więc szybko przejde dalej i powiem co nieco o treści. Otóż bohaterowie nasi, co tam się przewijają pomiędzy płatkami śniegu. Lubię rodziców Kari. No i może trochę Andri. Ellan, od momentu w którym się pojawił, też wzbudził we mnie żywe emocje, a brzmiały one mniej wiecej tak: co za kretyn. Potem ciekawiej nie było, bo w naiwnym przekonaniu myslałem, że uda mi się polubić Kari. Błąd, ta parka jest siebie warta. Zagubiona dziewczyna nie wiedząca czego chce i biedny chłopak z koszar, zagubiony i spragniony oczuć. Ble. Od kiedy się pojawili, liczyłem na to że jakoś umrą (oby boleśnie i długo), i to jeszcze w tej części. No i możliwe, że przynajmniej ten potulny zlękniony chłopak padł tam w śniegu od zbójeckich strzał. Dalej oto jest ojciec Kari, nie wiem czemu, ale jakoś go polubiłem, chociaż niestety intelektem to on się nie wykazuje (jak on został panem dworu...). Twierdzenie to wysuwam na podstawie sceny z jeńcami. Stwierdził, że tamten młodzik hardy to typ bohatera i nic nie powie. Naiwne jest sądzić, że znajdą się ludzie, którzy nie wyjawią swej wiedzy na torturach. Bohater najwyżej wytrzyma, jak mu pokażą narzędzia i objaśnią działanie (bo oczywiście nie mówimy o zwykłym biciu), ale nie wiele więcej. Jedyny przypadek, w którym nie można uzyskać informacji, to niewiedza przesłuchiwanego. Ale ten co nic nie wie, zapewne będzie starał się wymyślić cokolwiek, by zadowolić oprawców. Tym czasem Arden oferuje im szybką, litościwą śmierć. I to jeszcze sam, na głównym placu zabija jednego z nich, genialne, on to wie jak se poprawić reputację.
Dalej, scena w lesie mi się, hmm, nie podoba lekko mówiąc. Pobiegły dwie, niewiele myśląc, w noc. Bez pochodni nawet. A jednak - znalazły trop w lesie, bez światła! No ależ, potem okazało się, że trop nie był tak trudny do znalezienia, nawet nie bardzo było do tego potrzebne światło. Dlaczego? Otóż dlatego, że śnieg sięgał do ud. Nawet ślepy znalazłby taki trop, który zostawia koń czy człowiek w tak głębokim śniegu. Aż dziwne, że ci ludzie potrafili gubić pościg (albo świadczy to o tym, że są nieźli, albo że ci z pościgu to kompletni idioci). Potem stwierdzenie o płatkach, powoli zasypujących ich trasę powrotną. No, przy tak wysokim śniegu, na pewno całkowite zasypanie potrwa długo. To taka niezręczność mała, która mnie rozbawiła. Dalej też napisałaś, że dziewczyna się skradała (co tak głęboki śnieg mógłby utrudnić).
A co do zbójów, którzy je znaleźli, to mi na tytanów intelektu oni nie wyglądają, aż dziw, że potrafili splądrować wioskę i uciec. Dlaczego? No, dwie dziewczyny w nocy bez pochodni, mówią, że przyszły rannych opatrywać. A jeden z bandytów przytakuje, że rozsądne. Taa, a czym je niby miały opatrywać, tymi szmatami co to je Kari wcześniej w śnieg wyrzuciła? Ehh, ubolewam nad intelektem naszych zbójców. Nawet dziesięciolatek zorientowłby się, że to podstęp jakiś i kłamstwa. No poza tym ci bandyci uratowali dziewuchom życia, bo jak by ich nie znaleźli to pewnie by się zgubiły i zamarzły na śmierć. A nie, nie zgubiłyby się, bo droga powrotna była wyraźnie oznaczona. A więc tylko zamarzłyby na śmierć.
Ot skończę więc mój komentarz przydługi, bo będzie, że się czepiam złośliwie (oczywiście moje czepialstwo można interpretować dowolnie, np. wyżywam się bezpodstawnie). Tak więc podsumowując, piszesz ładnie, ale tu akurat jedno zdanie ("przedzierała się przez sięgający ud śnieg") narobiło zamieszana, którego dowolnie można się czepiać. A nie napisałaś nigdzie, że ilość śniegu się zmniejszyła. Przejrzyj tekst właśnie pod takim względem (wyłapywania błędów logicznych). Tak więc, jak spodobał ci się mój komentarz, możesz się nim przejąć, a jak się nie spodobał, to już się nim przejęłaś.

Odpowiedź autora (08-09-13)

Witaj :) Dziękuję Ci za szczery, interesujący i wytykający błędy komentarz. Szczerze mówiąc na czymś takim mi zależało, by ktoś walnął mnie internetowym kijem i wytknął nie do końca logiczne wydarzenia. Ja tę historię mam w głowie, poukładaną, z wyjaśnieniem każdej kwestii i niektórych niespójności przez to nie dostrzegam. Zgodzę się z Tobą, że to zdanie o sięgającym ud śniegu narobiło w tekście sporo zamieszania. Powinnam wyraźnie zaznaczyć, że w zależności od ukształtowania terenu śniegu było mniej lub więcej. W lesie np., oczywiście, mniej. Poprawię. Gdy Kari i Andri wyruszają z dworu, celowo nie zaopatrzyłam ich w pochodnię. Dziewczyna nie chciała być dostrzeżona przez ludzi z dworu, a ogień na pewno skupiłby uwagę strażników. Dlatego też rozjaśniłam okolicę blaskiem księżyca. Przecież w czasie zimy bezchmurne noce bywają stosunkowo jasne (śnieg odbija światło), więc bohaterki widziały tyle, ile widzieć powinny: zarysy, nierówności terenu i tak dalej, oczywiście bez szczegółów, bo jednak noc to noc. Poza tym, jak wspomniała Lorana, wzorowałam stworzony świat na Skandynawii - zapewne sam wiesz, jak ciemno tam bywa ;) Ojciec Kari nie postąpił z jeńcami zbyt rozsądnie, przyznaję. Zareagował nagle, pod wpływem chwili, dał się ponieść emocjom, a przez to pożałował swojej decyzji. Nie jest najinteligentniejszym człowiekiem, zgadzam się. Gdyby chociaż trochę przemyślał sytuację, w jakiej się znalazł, wyciągnąłby ze schwytanych niezbędne informacje, dorwałby bandę, a ja nie miałabym o czym pisać :) Co do obcych... powiedzmy, że są szczególni. Doskonale przystosowani do zimowych klimatów, wiedzący, jak sobie poradzić z prześladującymi ich ludźmi. To oni wprowadzą do tekstu nieco elementów fantasy :) Czy jednak to wszystko będzie wiarygodne... mam nadzieję, że wpadniesz pod część drugą i napiszesz, co o niej myślisz. Dziękuję Ci raz jeszcze za komentarz, miło mi, że chociaż styl pisania przypadł Ci do gustu :) Pozdrawiam!

137431
08-09-12

9154

Czapla
off-line wyślij wiadomość pokaż portfolio
Hej, hej :) Postanowiłam w końcu zawitać i przeczytać tekst, do którego byłaś tak krytycznie nastawiona. Naprawdę brakowało mi Twojej "pisaniny" ;) Jak powiedziała Lorana, masz świetny warsztat i wyrobiony styl, po tak długiej przerwie nic nie zardzewiało - a pewnie może być jeszcze lepiej, jeśli się rozkręcisz. Co do tekstu - nie wiem, czy Ci wspominałam, ale przede wszystkim, urzekło mnie umiejscowienie historii. Nie boisz się skrajnych klimatów - od spieczonej pustyni po śnieżna zadymkę. I to mi się podoba. Podoba mi się śnieg, biel, wichura, czarno - biały krajobraz. Trochę tego zimna wkrada się do rodziny mieszkającej w dworze, mało tam czułości, a więcej sztywności i pewnej oschłości. Natychmiast tekst nasiąka dla mnie klimatem - nieco ponurym i surowym, jak ta pogoda. Dla niektórych jednostajna pogoda mogłaby ograniczać pole manewru - a przynajmniej ja to tak odbieram. Podoba mi się wizja świata, czy tego miejsca. Bez zbędnych reguł, taka elegancka prostota ;) Ah, no i taki szczegół jak nacięcie nadgarstka przy zaślubinach - mam nadzieje, że uraczysz nas taka sceną np. z Kari, pomysł mnie się bardzo zaciekawił. Sama dziewczyna także - może dlatego, że przypomina pewną moją bohaterkę, podobnie egoistyczną i arogancką. A wracając do Kari - ciekawa z niej osóbka. Ma wady, ale z drugiej strony ciężko jej nie polubić. Czasami swoim postępowaniem przypomina nastolatkę (ah, skąd niby ja to wiem ;)? ). Nieco naiwną, która niezbyt wiele wie o życiu, nieco rozpieszczoną egoistkę. Sama chyba nie wie, co czuje do Ellana. Z jednej strony chłopak wzbudza w niej czułość, z drugiej działa z pewnym wyrachowaniem i bawi się jego uczuciami. Ale myślę, że dziewczyna nie jest z gruntu zła i z czasem zacznie się zmieniać :) Będę to obserwować z dużym zaciekawieniem, jeśli mi pozwolisz ;) Ah, co do początku - nie, nie uważam, aby to było romansidło. Scena ma w sobie coś romantycznego, ale Kari nie jest typową kochanką, nie robi maślanych oczu do Ellana ;) Uważam, że dobrze wszystko wyważyłaś i nie przekroczyłaś granicy. Cóż jeszcze... komentarz miał być poukładany, a znowu wyszła zbieranina myśli... O, zachowanie Ardena - brutalne i bardzo nieprzemyślane z jego strony. Pan dworu musi szczerze nienawidzić bandy, skoro tak szybko stracił panowanie nad sobą. Zastanawiam się, co kieruje tą grupą, że napadają na wioski. Pewnie żadne szlachetne pobudki :D Mam jeszcze takie uwagi: "Dziewczyna znała ją na tyle dobrze, by wiedziała, że opiekunka(...)" -> "by wiedziała" mi haczy. Może raczej "by wiedzieć"? *** "Byłoby tak wspaniale, że serce wyrywałoby się z piersi, a nogi odmówiły posłuszeństwa." -> odmówiłyby, skoro to gdybanie i tylko podejrzewamy, co by się działo. Zresztą, te uwagi wypisywane są na czuja, nie podeprę ich wiedzą gramatyczną :D *** "(...)wśród masy papierów. Akta, umowy, finansowe kolumny… w końcu znalazła zwinięty papier(...)" -> papierów, papier, brzmią podobnie. *** kończysz scenę na "...przykre myśli" a po gwiazdach znowu masz "myśli". Nie wiem, czy to zabieg celowy, czy powtórzenie przypadkowe :) A, jeszcze się zastanawiałam... Jeźdźcy ciągną na sznurach złapanych, jadąc kłusem. Nie znam się na tym, ale czy kłus nie będzie za szybki dla człowieka, aby ten nadążył za zwierzęciem? Takie gdybanie :) Sumując - podobało mi się. Serio, ta historia zapowiada się ciekawie i wiem, że rozwiniesz ją w takim kierunku, że czytelnicy będą niecierpliwie czekać na ciąg dalszy. Brawa za klimat (już lubię ten ich surowy świat ;>), opisy i postacie. Mam nadzieję, że zabierzesz się niedługo za kontynuacje. No nic, chyba tyle. Jakby co, pytaj, a uzupełnię komentarz. Pozdrawiam serdecznie :) PS. A co do tytułu - może nazwa dworu, jeśli akcja będzie się kręcić obok niego? Las? Cały obszar należący do Ardena? Lub jakiś szczególny okres, nie wiem, nazwa miesięcy zimowych, czy samo określenie pory roku - jeśli wydarzenia będą odbywać się właśnie wtedy. Lub czyjeś imię a może przydomek, jaki postać zyskała. Lub nazwa bandy, jeśli takową masz i banda odegra ważną rolę. Strzelam w ciemno, ponieważ nie znam fabuły, ale może to Cie jakoś zainspiruje :) PS2. Wtrącę jeszcze trzy grosze co do imienia Andri. Siostra Ellana jak na razie zapowiada się na twardą kobietę, nie lubiącą okazywać słabości ani nie poddającą się tak łatwo. Może więc "męski" przekornie będzie do niej pasował ;)?

Odpowiedź autora (08-09-13)

Hej :) Wielkie dzięki za przeczytanie tego tekstu i napisanie, co o nim myślisz. Przyznam się szczerze, że bałam się twojej opinii, o czym pewnie doskonale wiesz :D Nadal podchodzę do tej opowiastki w dość krytyczny sposób, a to pewnie przez to, że długo nie pisałam, a gdy już się na coś porwałam, nie wyszło to do końca tak, jakbym chciała. Odetchnęłam jednak z ulgą, że nie zmieszałaś mnie z błotem :) Niedługo zapewne wezmę się za kontynuację, muszę tylko poprawić parę szczegółów w tej części. Z tym kłusem to mnie zabiłaś... nie mam pojęcia, jaką prędkość osiąga kłusujący koń (próbowałam to przed chwilą znaleźć i porównać z prędkością biegnącego człowieka, ale niestety, chyba nie umiem korzystać z google, bo wyskakują mi same opisy końskich chodów), ale chyba nie aż tak dużą, skoro to ledwie drugi po stępie sposób poruszania się zwierzaka. Wydaje mi sie, że biegnący człowiek nadążyłby... a nawet gdyby nie, liny były po to, by nie zostawał w tyle ;) Jeszcze poszukam. Tymi wymienionymi przez ciebie zdaniami się zajmę. "papier" i "myśli" to mój ewidentny błąd, przyznaję się. Jak zawsze, powtórzenia gdzieś mi umykają :) To "gdybanie" muszę sprawdzić w kontekście całego akapitu - możliwe, że masz rację :) Andri... tymczasowo zostawię kobiecie to imię, zwłaszcza że cierpię na deficyt interesujących nazewnictw. Aż strach pomyśleć, co będzie, gdy będę musiała jakoś nazwać członków bandy... płacz i zgrzytanie zębami ;D Polubiłaś Kari? Niemożliwe... myślałam, że do tej postaci nie da się poczuć sympatii. Skoro jednak przypadła ci do gustu, pozostaje mi tylko skinąć głową, wciąż się dziwiąc, jak to w ogóle możliwe ;) Osobiście o wiele bardziej wolę Andri. Może dlatego, że ma momentami coś ze mnie? ;) Cieszę się, że nie uznałaś początkowej sceny za zbyt romantyczną. Ja już nie mogę na nią patrzeć i nie mam siły, by w niej cokolwiek zmieniać :/ Heheh, zaciekawiłam cię tym nacięciem na nadgarstku? To dobrze, bo ten wątek pojawi się jeszcze w opowiastce :) Nie wiem, czy w takim kontekście, w jakim byś go sobie życzyła, ale będzie ;) Swoją drogą, pomysł z bliznami naszedł mnie nagle, pasował mi do fabuły i postanowiłam go wykorzystać :) Masz rację, w tym zimowym klimacie mogą istnieć pewne bariery, które na pewno sprawią niejeden problem podczas pisania, ale postaram się jakoś te przeszkody ominąć i doprowadzić opowiastkę do końca. Nie mogę jednak sprecyzować, ile to potrwa :) Co do tytułu - dziękuję za dobre chęci i wskazówki, ale nadal nic mi nie świta. Najchętniej dałabym "Opowieść Bez Tytułu", ale fani atreidesa by mnie zjedli :)) Więc, jakbyś miała jakiś pomysł - znasz mój nr gg ;) To chyba tyle... jeszcze raz dzięki za komentarz. Mobilizuję, zabieraj się za pisanie! :) Przecież tyle pomysłów krąży ci po głowie - spisuj je, a nie, po "Wrotach..." osiadłaś na laurach ;)) Pozdrawiam, trzymaj się :)

137102
08-09-08

4137

marcinos83
off-line wyślij wiadomość pokaż portfolio
ależ nie napisałem, że to komedia! tylko że zupełnie coś innego niż myślałem (ten fragment), a to plus jest ;)

Odpowiedź autora (08-09-08)

Odniosłam wrażenie, że wspomniany fragment Cię rozbawił - jeśli jednak oceniasz go "na plus", cieszę się :)

137088
08-09-08

-

Konto usunięte
Wczoraj wieczorem już byłam strasznie zmęczona żeby zacząć czytać, a dziś późno kończyłam szkołę dlatego uznałam, że nie wytrzymam do 16.20, aby zacząć czytać i wydrukowałam sobie Twoje opowiadanie i zabrałam do szkoły i pierwszy raz również robiłam sobie notatki (jak już papier miałam w ręku to myślę sobie czemu nie? :D) dlatego może choć raz nie zapomnę tego, co chciałam napisać :P I tak teraz patrzę, co tu sobie wypisałam i na pierwszym miejscu mam: Jak zwykle piękne opisy! Serio mówię. W dodatku zaczyna się bardzo fajnie, tak tajemniczo, mrocznie i ogólnie tak, że chcesz czytać dalej. Dalej sobie odznaczyłam pierwsze wrażenie, co do Kari (bądź, co bądź, ale mówiłaś, że nie masz pomysłu na imię, a dałaś moim zdaniem bardzo fajne, krótkie łatwo zapada w pamięć), odnotowałam sobie "małpa", tak się bawi biednym Ellanem (pozwoliłam sobie odmienić imię, nie wiem czy to poprawnie, ale ja już tak mam). No i kolejna rzecz, początek wcale nie przypomina mi harlequina (choć nie czytam i nie jestem znawczynią :P). Ale tak na serio, ciekawie opisałaś, trochę naiwne uczucia dwojga młodych ludzi. Szczególnie ten biedny Ellan jest taki naiwny i zakochany, że aż rozczulający. Następna notatka: zaintrygował mnie Arden (nie wiem czemu, ale zaciekawiłaś mnie tą postacią) i odnotowałam to przy rozmowie nad mapą. Co do matki Kari to ona zupełnie mi się nie spodobała, od razu też poczułam więcej sympatii do młodej dziewczyny. Najwyraźniej Kari w dzieciństwie nie zaznała wiele miłości, ale za to czytała wiele książek, więc ma trochę wypaczone poczucie na temat miłości, romantyzmu no i choć nie miała pewnie tego dzieciństwa za fajnego to wydaje się też rozpieszczona. Jednak to nie są zarzuty, to raczej pochwała, że udało Ci się stworzyć kolejną ciekawą postać. Następna rzecz, którą mnie zaintrygowałaś to to, gdy Kari podsłuchała słowa ojca "przeklęta banda duchów", naprawdę myślałam, że wprowadzisz jakiś taki wątek paranormalny, ale po chwili zaczęłam domyślać się, że to tylko taka nazwa dla ludzi, którzy po prostu są nieuchwytni. A teraz wspomagając się notatkami wracam właśnie do Ardena - to jak zabił jednego z pojmanych było szokiem, mam odnotowane: jaki brutal nieczuły! (myśli) Ale to w końcu władca, pan na włościach, więc krótko mówiąc "cel uświęca środki choć rozumiem Kari, że tak nią to wstrząsnęło. Następne notatki dotyczą Ellana i brzmią one: zgaduję, że chłopak może jednak żyje (w końcu kobiety nie podeszły na tyle blisko do drugiego ciała by je obejrzeć). No i mam jeszcze na końcu rozpaczliwie wypisane: O Boże złapią je! Złapią! plus mam wypisany cały pochwalny akapicik na temat tego jaki klimat udało Ci się stworzyć. Zimę, chłód, powiew mroźnego wiatru aż się czuje, a przynajmniej ja to czułam ;) Ach i jeszcze wypisałam jedno zdanie, które jakoś tak mi zgrzyta i nie pasuje: "Nie powiedziałaby podnoszących na duchu słów." (dotyczyło to matki Kari) - nie wiem czemu, ale mi jakoś tak dziwnie brzmi, ale to tylko moje wypaczenia więc nie należy się przejmować :D I uwaga na koniec mały szantaż: Ja naprawdę się pochlastam jeśli nie będziesz tego kontynuować i zawalę szkołę, a choć sobie obiecałam, że nie będę na lekcjach głupiomądra i nie będę się sprzeczać z nauczycielami to mi moje postanowienie dziś zbytnio nie wyszło :P, ale pracuję nad sobą. Ale, co ja Cię będę zadręczać swoją szkołą, ja Cię będę zadręczać o ciąg dalszy twojego nowego dzieła. Tym bardziej, że mam tyle pytań... Czy Ellan żyje? Czy porywacze domyślą się kim jest Kari i czy uda jej się uciec? Kim właściwie są porywacze, skąd się wzięli i dlaczego atakują wioski należące do Grabein? No i kiedy się tego dowiem? Powiedz, że nie będę musiała bardzo długo czekać... No dobra ponarzekałam, popochwalałam, pogroziłam chyba komentarz jest pełen :D Pozdrawiam i przesyłam buziaki :* :* :*

Odpowiedź autora (08-09-08)

Ależ szybko Ci to poszło! Miałam nadzieję przeczytać Twój komentarz, ale nie spodziewałam się, że zamieścisz go tak szybko :) Zazwyczaj szkoła/praca/codzienne obowiązki skutecznie utrudniają zapoznanie się z najkrótszym nawet tekstem, więc tym bardziej jestem Ci wdzięczna za poświęcony czas. Bardzo się cieszę, że całość przypadła Ci do gustu. Odetchnęłam z ulgą, że przebrnęłaś przez pierwsze dwie czy trzy strony - to chyba najsłabszy fragment opowiastki i jeśli coś mogłoby odrzucić czytelnika od tekstu, to właśnie romantyczne podchody dwójki dzieciaków. Cieszę się, że nie znalazłaś tym klimatu Harlequina :) Spodobało Ci się imię "Kari"? Miło mi. Musiałam jakoś nazwać główną bohaterkę, a że przez pół roku nie wpadłam na nic oryginalnego, w akcie rozpaczy nadałam jej pierwsze lepsze imię. Początkowo dziewczyna miała nosić dłuższe imię - takie, które po skróceniu nadal nadawałoby się do użytku. Kari jest wredna, rozpieszczona, samolubna, samotna, bawi się biednym Ellanem itepe - nie zaprzeczam, a nawet więcej, z entuzjazmem przytakuję Twoim wnioskom. To typ postaci, która nie wszystkim może przypaść do gustu. Ja na przykład początkowo dziewuchy nie znosiłam :) Teraz jest trochę lepiej, ale momentami nadal ciężko opisuje mi się jej poczynania, bo sama zachowałabym się w tej czy innej sytuacji w całkiem odmienny sposób :) Jej matka to kobieta, która kojarzy mi się z chłodem i wyniosłością. Jeśli jej nie znosisz - hura, o to mi chodziło. Arden... przyznam się szczerze, facet wymyka mi się spod kontroli. Robi, co chce i nijak nie dostosowuje się do moich poleceń. Przykład: nie planowałam zabójstwa młodego jeńca. Ale ojciec Kari poprowadził rozmowę w taki, a nie inny sposób, dał się ponieść emocjom i ofiara gotowa. Szczęście, że nie jest to postać pierwszoplanowa, inaczej, z jego nastawieniem, mało kto dożyłby końca historii ;) "Przeklęta banda duchów" odegra jeszcze swoją rolę, a Ty otrzymasz odpowiedzi na wszystkie swoje pytania :) Kontynuacja zacznie się tworzyć - może nawet dzisiaj zabiorę się za drugą część. Aha, dziękuję za miłe słowa dotyczące opisów - staram się :) Pozdrawiam Cię serdecznie, jestem wdzięczna za interesujący komentarz i "do poczytania" :) Trzymaj się, powodzenia w szkole :)

137066
08-09-07

4137

marcinos83
off-line wyślij wiadomość pokaż portfolio
'Odgłos kroków stłumił ciszę nocy'?? sory że tak od pierwszego zdania marudzę, ale sama się zastanów jak to brzmi ;) 2. "Młodzian odgarnął grzywkę z czoła" - sam nie wiem czemu mnie to rozbawiło. ale niezła sztuczka z początkiem - człowiek się strachów i rzeźni spodziewa, a tu takie coś ;) resztę doczytam w wolnym czasie, więc na razie oceniać nie mogę. powodzonka :D

Odpowiedź autora (08-09-07)

Racja, z tym pierwszym zdaniem przegięłam. Poprawię, dzięki za podpowiedź. Tak to jest, jak się poprawia po raz enty jeden akapit i cały czas coś nie pasuje ;) W drugim zdaniu może ten "młodzian" Cię rozbawił? Niestety, nie mogłam non stop powtarzać "chłopak, chłopak", a że imię się jeszcze nie pojawiło, nie miałam zbyt dużego pola do manewru :) Hehe, człowiek się strachu i rzezi spodziewa, a tu zapodają mu komedię? ;) Kto wie, może z czasem zmienisz zdanie i treść chociaż trochę przypadnie Ci do gustu :) Pozdrawiam, dziękuję za opinię.

znalezionych: 25 na 3 stronach
pierwsza   poprzednia poprzednia   1  2  3     następna następna   ostatnia
Posłannictwo z gwiazd Marzyciele Podstęp
Krótka historia o napotkaniu obcej cywilizacji Opowiadanko fantasy, które dzieje się w tym samym świecie co "Klęska czarnego władcy", ale poza tym nie ma z nim nic wspólnego. Uwaga, dość długie i nudne! Coś o szansie spełnienia marzeń przez dwóch, wprost sobie przeciwnych, marzycieli. Historia trudnej miłości, która powraca po latach.
Sponsorowane: 50Sponsorowane: 20
Auto płaci: 200
Sponsorowane: 19
Auto płaci: 50

 

grafiki on-line

KATEGORIE:

więcej >

Akcja
Dla dzieci
Fantastyka
Filozofia
Finanse
Historia
Horror
Komedia
Kryminał
Kultura
Medycyna
Melodramat
Militaria
Mitologia
Muzyka
Nauka
Opowiadania.pl
Polityka
Przygoda
Religia
Romans
Thriller
Wojna
Zbrodnia
O firmie Polityka prywatności Umowa użytkownika serwisu Prawa autorskie
Reklama w serwisie Statystyki Bannery Linki
Zarejestruj się  Powiedz o nas innym  Kontakt z nami  Dodaj do ulubionych  Startuj z opowiadań  Pomoc
 

www.opowiadania.pl Copyright (c) 2003-2019 by NEXAR All rights reserved. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Prawa autorskie do publikowanych treści należą do ich autorów. Nazwy i znaki firmowe innych firm oraz produktów należą do ich właścicieli i zostały użyte wyłącznie w celu informacyjnym.