http://www.opowiadania.pl/  

Zarejestruj się  Powiedz o nas innym  Kontakt z nami  Dodaj do ulubionych  Startuj z opowiadań  Pomoc 

 

Moje konto Moje portfolio
Ulubione opowiadania
autorzy

Strona główna Jak zacząć Chcę poczytać Chcę opublikować Autorzy Katalog opowiadań Szukaj
Sponsorowane Polecane Ranking Nagrody Poscredy Wyślij wiadomość Forum

Sponsorowane:
100

Dzika Małpa

Autor płaci:
100

  Chłopak z dziewczyną nieopatrznie odstają się na posiedzenie Sądu Ostatecznego  

UŻYTKOWNIK

Nie zalogowany
Logowanie
Załóż nowe konto

KONKURS

We październiku nagrodą jest książka
Powtórka z morderstwa
Monika Szwaja
Powodzenia.

SPONSOROWANE

Dzika Małpa

Chłopak z dziewczyną nieopatrznie odstają się na posiedzenie Sądu Ostatecznego

Posłannictwo z gwiazd

Krótka historia o napotkaniu obcej cywilizacji

Noc polarna

Na północy Norwegii.

Podstęp

Historia trudnej miłości, która powraca po latach.

Topielec

- Tak ślachetnej pani tośmy jeszcze we wsi nigdy nie mieli. Ach, szkoda będzie trochę, jak ją zeżrą. Krótkie i lekkie opowiadanie z serii Wampirojad

Jak działa szatan

„Czy rzeczywiście Bóg powiedział: Nie jedzcie owoców ze wszystkich drzew tego ogrodu?” Rdz 3, 1

Uchodźcy, Kopacz i feministki

Co do tak zwanych uchodźców – obowiązuje absolutna poprawność polityczna.

RANKING FILMÓW Z DRESZCZYKIEM

Ranking filmów „z dreszczykiem” skala 1-6

Drugi raz

Dopadły mnie mdłości. Ślina napływała do ust i ciężko było ją przełykać. Przeznaczenie tych narzędzi było dla mnie jasne. Byłem przygotowany do sekcji zwłok. Moich własnych zwłok... (Nie każdy jednak otrzyma drugą szansę)

Miłość wyborna

Wybebeszę to z Ciebie stanowczo, metodycznie...

REKLAMA

grafiki on-line

WYBIERZ TYP

Opowiadanie
Powieść
Scenariusz
Poezja
Dramat
Poradnik
Felieton
Reportaż
Komentarz
Inny

CZYTAJ

NOWE OPOWIAD.
NOWE TYTUŁY
POPULARNE
NAJLEPSZE
LOSOWE

ON-LINE

Serwis przegląda:
563
użytkowników.

Gości:
563
Zalogowanych:
0
Użytkownicy on-line

REKLAMA

POZYCJA: 75991

75991

Keep on Singing - Rozdział 1

wersja do druku

wyślij do znajomych

brak ocen

pokaż komentarze

dodaj do ulubionych

Data
13-11-22

Typ
P
-powieść
Kategoria
Biografia/Muzyka/Opowiadania.pl
Rozmiar
10 kb
Czytane
1918
Głosy
0
Ocena
0.00

Zmiany
14-01-07

Dostęp
W -wszyscy
Przeznaczenie
W-dla wszystkich

Autor: Sheena Podpis: Sheena
off-line wyślij wiadomość pokaż portfolio

znajdź opow. tego autora

dodaj do ulubionych autorów
Następna banalna opowieść o rodzinie, przyjaźni i miłości. W części rzeczywista, oparta na życiorysach znanych niektórym z Was ludzi, w części zmyślona, tworząca linearną czasoprzestrzeń, gdzie słodycz fantazji zespala się z goryczą dzisiejszości.

Opublikowany w:

www.blessed-mary.vcr.pl

KOMENTARZE

znalezionych: 3 na 1 stronach

232362
13-12-01

-

Konto usunięte

Przystawki – ups, no to wpadłam :p :D :D:D... Cóż, każdemu się zdarza...
Jak zauważyłaś, ja też nie jestem bezbłędna. Moja interpunkcja to mój prywatny potwór, dlatego Twojej nawet nie próbuję ruszać.
Ale będę się upierać się będę przy swoim. Uważam, że teks zasłużył na taką właśnie a nie inną ocenę, mimo mojej ślepoty (przydawki – o mój boże...). Środki stylistyczne, figury retoryczne, czyli tekstowe przyprawy trzeba dozować z umiarem i dobierać właściwie, a tu jest ich zbyt wiele i nie są niestety poprawne.
Sama wysoko ustawiłaś poprzeczkę swoim publikacjom, zaczynając aktywność od ogłoszenia wydawniczych sukcesów. Przewertowałam w życiu dość tekstów, żeby odróżnić tekst trzymający taki poziom od takiego, który go nie trzyma. Ten nie trzyma, a powinien skoro mam do czynienia z Autorem pełną gębą.
Jeśli zechcesz ocenić któryś z moich tekstów i uznasz, że zasłużył na 2 lub niżej... cóż, powiem tylko, że ocena zawsze jest i będzie subiektywna... Tyle, że ja, pisząc jestem amatorką, która niczego w swoim życiu nie wydała, nawet nie próbowała wydać, a Ty profesjonalistką z wydaną pozycją na koncie.
Potwór stylistyczny? A proszę: „reszta rozsadzała się z samego tyłu” – brzmi źle, żeby nie rzec makabrycznie i krwawo. A to przecież nie miał być horror tylko w opisie, historia ciepła, słodka przyprawiona odrobiną goryczy, a nie paczką trotylu ;)
Poza tym, niezależnie od oceny, jest ruch w interesie, co przekłada się na zwiększone zainteresowanie ;)

...pozdrawiam...

Odpowiedź autora (13-12-02)

Niedopowiedzeniem jest napisać, że "nie jesteś bezbłędna". Zgadzam się w miejscu, że każda ocena jest oceną subiektywną, przypominając nieśmiało, że opiniując wystawiasz laurkę nie tylko ocenianemu, ale też (lub przede wszystkim) samej sobie.
Nie wiedziałam dotychczas, skąd tak silna afektacja z twojej strony. Wszak horrory, koszmary, trotyle i inne potworny to naprawdę nie moja parafia. Teraz jednak, po tym twoim komentarzu, wiem już chyba, co cię boli. "Ogłoszenie wydawniczych sukcesów"? "Autor pełną gębą"? Serio...?! Przeczytaj to forum raz jeszcze (ciągle masz z tym problemy). Chwaliłam się? Nie. Pisałam o braku satysfakcji. Wywyższałam się? Nie. Stwierdziłam wręcz, że nie mam większego doświadczenia od innych blogerów/ek.
Znam dewizę, że nieważne jak, ważne by mówiono. I to również mnie nie kręci.
W związku z powyższym nie zostaje mi już nic innego, jak podziękować ci za poświęcony "Keep On Singing" czas i więcej się w tę dyskusję nie wdawać.

232360
13-12-01

-

Konto usunięte
:D :D :D
Forma przydawki... :D:D :D No, niech Ci będzie... :D :D :D
Pamiętaj jednak, że o ile o sposobie podania Ty, jako Gospodyni decydujesz, to jednak smak oceniać będą goście, czy Ci się to podoba, czy nie. A jeśli decydujesz się na publikację, zastawiasz stół i zapraszasz do kosztowania potraw. W tym przypadku dostałaś informację, że potrawa jest kiepska.
Skoro wrzucasz teksty tutaj musisz się liczyć, że wypowiedzą się nie tylko entuzjaści, ale i Ci, którym się nie spodoba i którzy wytkną Ci błędy, bo taka jest rola tego miejsca. Szczerze Ci życzę, by pod moim krytycznym komentarzem znalazł się legion entuzjastycznych... Jeśli takie się pojawią, obiecuję, że i ja się dopiszę bijąc się w piersi z powodu pierwszej opinii i publicznie przyznam że się pomyliłam w ocenie.
Jeśli nie potrafisz przełknąć krytyki, po co tu publikujesz?

Odpowiedź autora (13-12-01)

Przystawki, nie przydawki.
Krytyki zawsze wysłucham, nie zawsze jednak muszę się z nią zgodzić i z twoją akurat zgodzić się nie mogę. Powód? Brak w niej rzeczowości i chęci zrozumienia. Błędy, jakie cytowałaś, to personifikacje; zabiegi celowe i często przeze mnie stosowane. Potwór stylistyczny? Jejku! Gdzie?! Boję się go panicznie! ;)
Prawdą jest, że stosuję zdania wielokrotnie złożone, lecz interpunkcja (to, co u ciebie kuleje) pomaga mi w zachowaniu tempa, którym zamierzenie, choć niejednokrotnie eksperymentalnie, buduję pożądane napięcie.
Pokory mam w sobie mnóstwo. Tyle dokładnie, co pasji i wytrwałości. Nie twierdzę, że tekst jest doskonały, czy że pozbawiony błędów. Z pewnością jednak nie zasłużył na tak niską ocenę.

232357
13-11-30

-

Konto usunięte
Zabrałam się za czytanie pełna dobrych chęci, jak zawsze zresztą. Ot wpadnie kilka literóweczek, każdemu się wszak zdarzają. Niestety tekst jest stylistycznym potworem. Zdania naładowane patetycznymi porównaniami, kompletnie nie pasującymi do klimatu opowieści, brzmią absurdalnie i niejednokrotnie śmiesznie. Zastanawiałam się z jakiego języka pochodzi Twoja frazeologia, bo z polskiego z całą pewnością nie. Logika chyba z innej planety. Gramatyka i stylistyka też. Rozsadzająca się dziatwa, toczące niebo chmury, krzewiąca się muzyka, rozochocona ślina, to tylko kilka przykładów nowomowy jaką pisany jest cały tekst. Lubujesz się w używaniu górnolotnych słów, których znaczenie, nie do końca rozumiesz tworząc afektowany patos, który kompletnie nie pasuje do klimatu fabuły. To o czym piszesz powinno zostać podane z prostotą i ciepłem, a brak w tym wszystkiego. Sensu, logiki, stylistyki, gramatyki, frazeologii. Nie minę się zbytnio z prawdą stwierdzając, że nie ma tu jednego poprawnego zdania. Słodycz fantazji? Raczej „Koszmar z ulicy Wiązów”. W okolicznościach, gdy zachodzi wątpliwość, czy tekst jest pisany po polsku, nawet nie będę się czepiać, że tytuł jest po angielsku...
Przykro mi ale tego się po prostu nie da czytać. Kolejnych części z miłosierdzia dla własnych oczu i w trosce o własne szare zwoje sobie oszczędzę
...pozdrawiam...

Odpowiedź autora (13-12-01)

O "sposobie podania" decyduje zwykle gospodyni. W tym przypadku ja. Jeśli forma przystawki (wstępu) faktycznie aż tak bardzo cię razi, danie główne (rozwinięcie) stanie ci ością w gardle, a deser... Och. To by już było okrutne ;)
Dlatego też, podsumowując twoją opinię, zgodzę się z tylko jednym - więcej rozdziałów nie czytaj.
I twoich, i moich oczu szkoda.

znalezionych: 3 na 1 stronach
Posłannictwo z gwiazd Noc polarna Podstęp
Krótka historia o napotkaniu obcej cywilizacji Na północy Norwegii. Historia trudnej miłości, która powraca po latach.
Sponsorowane: 50Sponsorowane: 19
Auto płaci: 100
Sponsorowane: 19
Auto płaci: 50

 

grafiki on-line

KATEGORIE:

więcej >

Akcja
Dla dzieci
Fantastyka
Filozofia
Finanse
Historia
Horror
Komedia
Kryminał
Kultura
Medycyna
Melodramat
Militaria
Mitologia
Muzyka
Nauka
Opowiadania.pl
Polityka
Przygoda
Religia
Romans
Thriller
Wojna
Zbrodnia
O firmie Polityka prywatności Umowa użytkownika serwisu Prawa autorskie
Reklama w serwisie Statystyki Bannery Linki
Zarejestruj się  Powiedz o nas innym  Kontakt z nami  Dodaj do ulubionych  Startuj z opowiadań  Pomoc
 

www.opowiadania.pl Copyright (c) 2003-2019 by NEXAR All rights reserved. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Prawa autorskie do publikowanych treści należą do ich autorów. Nazwy i znaki firmowe innych firm oraz produktów należą do ich właścicieli i zostały użyte wyłącznie w celu informacyjnym.