http://www.opowiadania.pl/  

Zarejestruj się  Powiedz o nas innym  Kontakt z nami  Dodaj do ulubionych  Startuj z opowiadań  Pomoc 

 

Moje konto Moje portfolio
Ulubione opowiadania
autorzy

Strona główna Jak zacząć Chcę poczytać Chcę opublikować Autorzy Katalog opowiadań Szukaj
Sponsorowane Polecane Ranking Nagrody Poscredy Wyślij wiadomość Forum

Sponsorowane:
70

IRRACJONALNI

Autor płaci:
100

  Co jeśli twój irracjonalny napęd przestaje działać?  

UŻYTKOWNIK

Nie zalogowany
Logowanie
Załóż nowe konto

KONKURS

W kwietniu nagrodą jest książka
Nawiedziny
antologia
Powodzenia.

SPONSOROWANE

IRRACJONALNI

Co jeśli twój irracjonalny napęd przestaje działać?

Taedium vitae

Bo czymże jest życie, jeśli nie przygodą na krawędzi?

Miłość z internetu - część XVIII trzech i ona

Przepraszam, ale mnie nie było w kraju. Okres jaki nadszedł zmusił mnie do innych trudniejszych zadań. Jednak postanawiam dalej przekazywać zapisane dzieje moich młodzieńczych poczynań. Myślę że napiszę po tej części coś na bieżąco

Topielec

- Tak ślachetnej pani tośmy jeszcze we wsi nigdy nie mieli. Ach, szkoda będzie trochę, jak ją zeżrą. Krótkie i lekkie opowiadanie z serii Wampirojad

Dwa dni z życia wariata.

Rozważania o normalności? Co to jest normalność a co nienormalność?

Miłość wyborna

Wybebeszę to z Ciebie stanowczo, metodycznie...

Nowa Atlantyda

Jedna z przyszłości futurystycznych zawartych w e-booku "Futurystyka" (Przyszłość kiepska)

Kilka naiwnych słówek o myślach kobiecych

"Błogi spokój, który głupcy mylą z nudą."

TENEBRIS

Ciemność jest wokół nas. A jeśli jest także w Tobie?

Nowa płeć

Wierszyk satyryczny

REKLAMA

grafiki on-line

WYBIERZ TYP

Opowiadanie
Powieść
Scenariusz
Poezja
Dramat
Poradnik
Felieton
Reportaż
Komentarz
Inny

CZYTAJ

NOWE OPOWIAD.
NOWE TYTUŁY
POPULARNE
NAJLEPSZE
LOSOWE

ON-LINE

Serwis przegląda:
921
użytkowników.

Gości:
921
Zalogowanych:
0
Użytkownicy on-line

REKLAMA

POZYCJA: 78692

78692

Taedium vitae

wersja do druku

wyślij do znajomych

pokaż oceny

pokaż komentarze

dodaj do ulubionych

Data
15-09-22

Typ
O
-opowiadanie
Kategoria
Zbrodnia/Inne/Psychologia
Rozmiar
12 kb
Czytane
4482
Głosy
2
Ocena
4.75

Zmiany
21-01-09

Dostęp
W -wszyscy
Przeznaczenie
W-dla wszystkich

Autor: przemek002 Podpis: przemek002
off-line wyślij wiadomość pokaż portfolio

znajdź opow. tego autora

dodaj do ulubionych autorów
Bo czymże jest życie, jeśli nie przygodą na krawędzi?

Opublikowany w:

KOMENTARZE

znalezionych: 10 na 1 stronach

237897
21-03-17

22331

Smith12
off-line wyślij wiadomość pokaż portfolio
Tekst jest zgrabny, zręcznie napisany, dosyć pomysłowy i nieszablonowy. Nie powala, ale może nakłonić do refleksji. Przemyślenia głównego bohatera są gorzkie, obdarte z ozdobników i nadmiaru metafor, a mimo to, czy raczej dzięki temu, pewnie wielu ludzi mogłoby się z nimi utożsamiać w mniejszym lub większym stopniu. Sposób prowadzenia narracji jest dobry i dosyć wciągający, choć nie ustrzegłeś się błędów/usterek, które wymieniam poniżej:

1. "To był tylko sen.." - wielokropek składa się z trzech kropek. Ten błąd powtórzył się kilkukrotnie;

2. "kiedy wstaje gdy jest jeszcze ciemno" - "wstaję";

3. Na przestrzeni całego tekstu brakuje wielu przecinków. Warto poczytać, w których miejscach powinno się je wstawiać;

4. "słucham pierdolenia jakiś sfrustrowanych skurwysynów" - "jakichś";

5. "- Przyjacielem. – odpowiedział zarys." - bez kropki po "Przyjacielem";

6. "Poza tym jego ubiór, sposób poruszania się czy akcent przywodził na myśl" - "przywodziły", bo wymieniasz kilka elementów;

7. "- Obserwowałem Cię już od dawna – powiedział" - "cię" małą literą, ponieważ w zapisie wypowiedzi nie stosuje się form grzecznościowych. Ten błąd powtórzył się kilkukrotnie;

8. "minęło nie więcej niż godzina" - "minęła";

9. "Nie szliśmy dłużej niż 30 minut." - w opowiadaniach małe liczby lepiej jest zapisywać słownie;

10. "Uśmiechnąłem się sam do siebie na tą myśl" - "tę".

237890
21-01-14

16612

Julia N.
off-line wyślij wiadomość pokaż portfolio
Wulgaryzmy. Same wulgaryzmy. Bez nich Polak już nie potrafi sklecić sensownego zdania. Nieprawdaż???

237040
16-10-02

25265

Pioroman
off-line wyślij wiadomość pokaż portfolio
Już drugi raz napotykam na ten tekst. Pamiętam, że za pierwszym, wymiękłem po słowie „chujki”. Dziś coś mnie tknęło i przeczytałem więcej. Utwór strasznie razi subiektywnością autora. Jest to jednak taka dziennikowa forma więc jest to jakby naturalne. Problemem jest na pewno to hater’skie nastawienie już od samego początku, później dochodzą wulgaryzmy i ma się już ochotę skończyć czytać. Wulgaryzmy to nie zawsze zły pomysł, tutaj jednak nie wydaje mi się, że były koniecznie potrzebne. Jednak jeśli dać narratorowi jeszcze odrobinę zaufania, niespodziewanie odsłania przed nami swoją duszę, kreując dość intymne doświadczenie. Przytaczanie całego procesu myślowego, jest mimo wszystko zbyt chaotyczne i lepiej zadziałałoby nieco bardziej skondensowane. Później w utworze pojawia się dialog i nieco więcej szczegółów, co rzuca gorsze światło na poprzedzający to tekst, który jest ich pozbawiony, a to jak i zmiana czasu z teraźniejszego na przeszły, niestety wzbudza uczucie niekonsekwentności. Mogły pojawić się przecież imiona postaci głównej czy kolegi/klienta z pracy, skrzypienie śniegu, para z ust na zimnym powietrzu, kolor nieba. Prawie zerowy opis pubu, później dostajemy jeszcze „Tą Właściwą”, by poczuć się jeszcze bardziej zawiedzeni, brakiem starań autora na lepsze zobrazowanie miejsca, ludzi i klimatu. Dalej znów sceny pozbawione szczegółów, a w dodatku nastawienie bohatera zmienia się w nazbyt aroganckie i prymitywne. Cały utwór sprawia wrażenie takiego nazbyt nieokrzesanego/chaotycznego. Wiem, że główny bohater ma mętlik w głowie, ale mimo wszystko, jakoś się to nie trzyma całości, bo tu dostrzega mądrość w oczach, a za chwilę pokazuje, że nic sobie z tego nie robi. Końcówka może sugerować, że to wszystko było snem, ale intensywność i ostrość przemyśleń zdaje się temu przeczyć.

Podsumowując: Twój utwór nie jest zły, ale według mnie wymaga dopracowania. Zwiększenia szczegółowości miejsc i postaci. Bardziej sympatycznych i przyjemniejszych w odbiorze: narracji i wstępu. Nie tak dosłownego rozumowania; miło by było zostawić też czytelnika z niedopowiedzeniami, by ten sam mógł użyć własnej głowy, by zastanowić się nad bolączkami bohatera, a nie mieć to wszystko podane jak na tacy. Mam nadzieję, że mój komentarz okaże się dla Ciebie w jakimś sensie pomocny. Jeśli nie, potraktuj go tylko jako (to czym jest) moją subiektywną opinię. Pozdrawiam.

Pomniejsze zgrzyty:

„I miał niezwykle przyjemny dla ucha głos.” – może coś w stylu: „Jego głos był niezwykle przyjemny dla ucha” jako, że „miał” powtarza się w poprzedzającym to zdaniu.

„Obserwowałem Cię już od dawna” – później jeszcze kilka razy piszesz „ci” z wielkiej, co jest właściwym tylko w bezpośrednich zwrotach komunikacji pisemnej.

236854
16-06-09

25169

Sylwiana
off-line wyślij wiadomość pokaż portfolio
Przepraszam, za mój wczorajszy komentarz.
Uwaga w ostatnim zdaniu mogła być za mocna, bezwzględna. Przepraszam...

236852
16-06-09

22556

KobietazMagdalii
off-line wyślij wiadomość pokaż portfolio
Rollercoaster - tak bym to opowiadanie określiła. Nie chciałabym się tak przejechać. Wiem, że bohater ma prawo widzieć czarno-biało, ale przecież to nie jest życie! Czy ucieczką od monotonii pracy w biurze jest hardcorowe, wyniszczające i odczłowieczające upodlenie? Nie ma nic pomiędzy?
Wiem, że pomimo pracy w biurze MOŻNA wyjść i ŻYĆ - patrzeć w niebo, śmiać się, płakać, kochać, bujać w obłokach i zachwycać się życiem. Czego sobie, Tobie i wszystkim życzę :)
Pozdrawiam,
kobieta z Magdalii.

Odpowiedź autora (16-06-10)

Ale to nie jest w gruncie opowiadanie wyłącznie o pracy w biurze. Tylko ogólnie o życiu, jakie ono jest od pewnego momentu. Staje się przewidywalne i monotonne, a bardzo często robimy w nim coś tylko dlatego że musimy, a nie dlatego, że chcemy. I czasem, aby robić to, co inni, zatracamy się jeszcze bardziej.
Dziękuję za opinię, pozdrawiam.

236851
16-06-08

25169

Sylwiana
off-line wyślij wiadomość pokaż portfolio
Ciekawe opowiadanie! Tak: po co? Po stokroć po co to wszystko, jak nic nie ma sensu... Po co istnieć, po co w ogóle rodzić się, cierpieć, męczyć na tym świecie, jak nic nie ma sensu...
Rozumiem bohatera. Niefajnie mieć wciąż takie sny, gorzej gdy sen jest rzeczywistością. W sumie, co za róznica.

Pewnie gościu, żałuje, że to tylko sen. Nic straconego. Zawsze może przecież urealnić swój sen, sprawić, że stanie się tak jak tego pragnie. Trzeba mieć odwagę aby żyć i aby umrzeć...
Dobry tekst!

Odpowiedź autora (16-06-09)

Ano, zazwyczaj chodzi o brak odwagi lub zobowiązania wobec innych. Podczas narodzin zaciągamy dług, który potem spłacamy przez całe życie. Dziękuję za opinię, pozdrawiam.

236847
16-06-06

22279

taktak682
off-line wyślij wiadomość pokaż portfolio
Wiesz co napisałeś? Napisałeś tekst (anty manifest wolności) o zniewoleniu i beznadziejnej próbie ucieczki z tego stanu... Często podrzędny żul ma więcej wolności od takiego pracownika fabryki, czy korporacji.. Żul robi co chce, nie chodzi do pracy, nie przejmuje się co o nim mówią, nie myje się, zje co popadnie, idzie gdzie chce... Natomiast reszta chodzi do pracy, przestrzega konwenansów, myje się trzy razy dziennie, nie zje byle czego i ma cały dzień zajęty... Więc kto jest wolnym człowiekiem - żul czy cała reszta? ...taktak682

Odpowiedź autora (16-06-06)

Właśnie takie mniej więcej były moje intencje. Dziękuję. Pozdrawiam

236846
16-06-05

-

Konto usunięte
Mocny tekst. Odrzucający momentami ze względu na brutalność i ironię. Rozumiem potrzebę autora wyładowania wściekłości, lepiej zrobić to na papierze, byle pióra nie zniszczyć :) Oczywiście z klawiaturą to samo :) Życzę powodzenia w dalszym pisaniu. Historia wciągnęła tak, że przeczytałem ją jednym tchnieniem do końca. Czasem człowiek musi wyrzucić z siebie frustrację, czasem bywa, że uświadamia coś sobie. Najważniejsze, że to był tylko sen...

Bo taka historia mogła przydarzyć się na prawdę, ale była by zbyt brutalna na opowiadanie...

Dobrze, że to był tylko sen.

Odpowiedź autora (16-06-05)

Dziękuję za opinię :) Prawdę mówiąc nie sądziłem, że ten tekst będzie aż tak brutalny i odpychający, ża tak mały odzew wywoła^^
Pozdrawiam

235974
15-10-03

-

Konto usunięte
Hej! Przeczytałem i jestem przekonany, że jest przed tobą jeszcze wiele do napisania - w odniesieniu do końca opowiadania :). Bardzo zgrabnie przedstawione sytuacje, które nagle oplatają głównego bohatera, jednak z małym minusikiem za starszego pana z laską. W tym momencie podoba mi się frustracja autora co do upadku ale niestety mniej już sama konwersacja.

Świetne opowiadanie. Pozdrawiam!!!

Odpowiedź autora (15-10-03)

Bardzo dziękuję, pozdrawiam :)

235912
15-09-22

22770

kartonbezpudla
off-line wyślij wiadomość pokaż portfolio
Hmm ... No mam problem z jednoznacznym przetrawieniem tego co własnie przeczytałem. Z jednej strony, napisane fajnie, zdania potrafią trzymać "widza" w swoich objęciach i delikatnie przekazują go dalej i dalej w głąb tekstu. Czyta się fajnie, fakt, że nie jestem pewien czy konieczne były aż tak duże odstępy między paragrafami, trochę to jednak na siłę jest, no ale może ..., forma też daje moc.
Ładnie operujesz słowem, ale ... no ja rozumiem, że w depresji, że ciężko, MI za to ciężko przełknąć wulgaryzmy, zwłaszcza, że MOIM zdaniem użyte bez potrzeby:
"... pierdolenia jakiś sfrustrowanych skurwysynów ... ", " " ... pierdolona wewnętrzna pustka ...". Uważam, że lepiej by było jak by ich nie było - umiesz pisać, więc taki sam efekt, a może i lepszy udałoby się uzyskać bez nich.
Z drugiej strony, hmm ..., sam pomysł na historię mnie nie porwał. Nie podobała mi się rownież rozmowa z "tajemniczym jegomościem" - za szybko, za błacho, za prosto, ale ... to właściwie jedyna uwaga do tego tekstu, chociaż z drugiej strony ..., no końcówka w moich oczach uratowała ten tekst - nice ! Prościutkie a świetne.
No widzisz, nie jest łatwo jednoznacznie ocenić ten tekst :)
Tak czy siak dziękuję.

Jedna uwaga:
"WYDAJE MI SIĘ, że zrozumiałem cokolwiek z tego co mówił." - coś jest nie tak z tym zdaniem, ile razy go czytam tyle razy mi nie pasuje :) No ale może ja go po prostu nie rozumiem ;)

Odpowiedź autora (15-09-22)

Dziękuję za opinię :) Co do wulgaryzmów, moim zdaniem emocję, które główny bohater odczuwa byłyby nieco spłaszczone, zmiękczone - różnimy się w tej kwestii, aczkolwiek szanuję zdanie :)
A co do ostatniego zdania: nieco koślawo je sformułowałem, zgadzam się. Chodzi o to, że główny bohater wcale nie jest pewien czy zrozumiał co nieznajomy chciał mu przekazać, ale odczytał w tych słowach coś, co bardzo mu odpowiadało i postanowił zatracić się w tym doszczętnie, zostawiając faktyczny sens za sobą.
Jeszcze raz dziękuję za przeczytanie i opinię, pozdrawiam :)

znalezionych: 10 na 1 stronach
Taedium vitae Miłość z internetu - część XVIII trzech i ona Topielec
Bo czymże jest życie, jeśli nie przygodą na krawędzi? Przepraszam, ale mnie nie było w kraju. Okres jaki nadszedł zmusił mnie do innych trudniejszych zadań. Jednak postanawiam dalej przekazywać zapisane dzieje moich młodzieńczych poczynań. Myślę że napiszę po tej części coś na bieżąco - Tak ślachetnej pani tośmy jeszcze we wsi nigdy nie mieli. Ach, szkoda będzie trochę, jak ją zeżrą. Krótkie i lekkie opowiadanie z serii Wampirojad
Sponsorowane: 65
Auto płaci: 65
Sponsorowane: 20Sponsorowane: 16

 

grafiki on-line

KATEGORIE:

więcej >

Akcja
Dla dzieci
Fantastyka
Filozofia
Finanse
Historia
Horror
Komedia
Kryminał
Kultura
Medycyna
Melodramat
Militaria
Mitologia
Muzyka
Nauka
Opowiadania.pl
Polityka
Przygoda
Religia
Romans
Thriller
Wojna
Zbrodnia
O firmie Polityka prywatności Umowa użytkownika serwisu Prawa autorskie
Reklama w serwisie Statystyki Bannery Linki
Zarejestruj się  Powiedz o nas innym  Kontakt z nami  Dodaj do ulubionych  Startuj z opowiadań  Pomoc
 

www.opowiadania.pl Copyright (c) 2003-2019 by NEXAR All rights reserved. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Prawa autorskie do publikowanych treści należą do ich autorów. Nazwy i znaki firmowe innych firm oraz produktów należą do ich właścicieli i zostały użyte wyłącznie w celu informacyjnym.