http://www.opowiadania.pl/  

Zarejestruj się  Powiedz o nas innym  Kontakt z nami  Dodaj do ulubionych  Startuj z opowiadań  Pomoc 

 

Moje konto Moje portfolio
Ulubione opowiadania
autorzy

Strona główna Jak zacząć Chcę poczytać Chcę opublikować Autorzy Katalog opowiadań Szukaj
Sponsorowane Polecane Ranking Nagrody Poscredy Wyślij wiadomość Forum

Sponsorowane:
50

Posłannictwo z gwiazd

  Krótka historia o napotkaniu obcej cywilizacji  

UŻYTKOWNIK

Nie zalogowany
Logowanie
Załóż nowe konto

KONKURS

We październiku nagrodą jest książka
Powtórka z morderstwa
Monika Szwaja
Powodzenia.

SPONSOROWANE

Posłannictwo z gwiazd

Krótka historia o napotkaniu obcej cywilizacji

Podstęp

Historia trudnej miłości, która powraca po latach.

Topielec

- Tak ślachetnej pani tośmy jeszcze we wsi nigdy nie mieli. Ach, szkoda będzie trochę, jak ją zeżrą. Krótkie i lekkie opowiadanie z serii Wampirojad

Mój świat

Zagubienie, zbrodnia, kara.

Jak działa szatan

„Czy rzeczywiście Bóg powiedział: Nie jedzcie owoców ze wszystkich drzew tego ogrodu?” Rdz 3, 1

Uchodźcy, Kopacz i feministki

Co do tak zwanych uchodźców – obowiązuje absolutna poprawność polityczna.

RANKING FILMÓW Z DRESZCZYKIEM

Ranking filmów „z dreszczykiem” skala 1-6

Drugi raz

Dopadły mnie mdłości. Ślina napływała do ust i ciężko było ją przełykać. Przeznaczenie tych narzędzi było dla mnie jasne. Byłem przygotowany do sekcji zwłok. Moich własnych zwłok... (Nie każdy jednak otrzyma drugą szansę)

Miłość wyborna

Wybebeszę to z Ciebie stanowczo, metodycznie...

Nowa Atlantyda

Jedna z przyszłości futurystycznych zawartych w e-booku "Futurystyka" (Przyszłość kiepska)

REKLAMA

grafiki on-line

WYBIERZ TYP

Opowiadanie
Powieść
Scenariusz
Poezja
Dramat
Poradnik
Felieton
Reportaż
Komentarz
Inny

CZYTAJ

NOWE OPOWIAD.
NOWE TYTUŁY
POPULARNE
NAJLEPSZE
LOSOWE

ON-LINE

Serwis przegląda:
1001
użytkowników.

Gości:
1001
Zalogowanych:
0
Użytkownicy on-line

REKLAMA

POZYCJA: 23319

23319

Dwaj bracia

wersja do druku

wyślij do znajomych

brak ocen

brak komentarzy

dodaj do ulubionych

Data
06-03-05

Typ
S
-scenariusz
Kategoria
Akcja/Zbrodnia/Komedia
Rozmiar
14 kb
Czytane
2898
Głosy
0
Ocena
0.00

Zmiany
06-03-05

Dostęp
W -wszyscy
Przeznaczenie
R-za zgodą rodziców

Autor: pysik Podpis: pysik
off-line wyślij wiadomość pokaż portfolio

znajdź opow. tego autora

dodaj do ulubionych autorów
Historia o dwóch braciach. Głupie jak cholera. Mimo to proszę o oceny i komentarze:)

Opublikowany w:

nigdzie

Dwaj bracia

"DWAJ BRACIA"
FADE IN:

JEZIORO. UPALY DZIEŃ
Nad jeziorem siedzi trzech chłopców w wieku około 15 lat. Są to: BARTEK- spokojny małomówny chłopak. PAWEŁ- charakterem podobny do BARTKA. TOMEK- przeciwieństwo pozostałych chłopców, brat BARTKA. Chłopcy wędkują. Nagle TOMEK wyciąga z wody szczupaka. Radość TOMKA nie zna granic.

PAWEŁ
Brawo Tomek! Ładna sztuka.
BARTEK.
Eeeeeecheeeeee.

POLNA DRÓŻKA
Chłopcy wracają z nad jeziora. BARTEK i PAWEŁ mają puste siatki. Siatka TOMKA jest wypełniona po brzegi.

TOMEK
Cholera jeszcze nigdy nie miałem tak dobrego połowu!
BARTEK
Ciekawe od kiedy stałeś się takim dobrym wędkarzem. Do tej pory twoim największym sukcesem było wyłowienie zwłok poszukiwanej przez policje osoby.
TOMEK
Trenowałem jak byłeś na obozie szachowym.

Chłopcy zbliżają się do torów. W oddali widać nadjeżdżającą lokomotywę.

TOMEK
Mam myśl. Chcecie zobaczyć pojedynek?
BARTEK
No.
TOMEK
To patrzcie.

TOMEK wchodzi na tory. Lokomotywa jest coraz bliżej.

PAWEŁ
Uważaj nie masz szans!

TOMEK nie słucha. Rozpędza się. Biegnie na czołówkę z lokomotywą. TOMEK zaczyna krzyczeć. Są coraz bliżej siebie. Już tylko 3 metry, 2,1 i... Lokomotywa rozjeżdża TOMKA.

PAWEŁ
O kurde. Twój brat nie żyje.
BARTEK
Mój brat nie żyje.
PAWEŁ
Twój brat nie żyje.
BARTEK
Mój brat nie żyje.
PAWEŁ
Twój brat nie żyje.
BARTEK
Mój brat nie żyje !!!!!!!!!!!!!!
PAWEŁ
Przykro mi.
BARTEK
Mi nie. W końcu. Zaczynam wierzyć w Boga.

BARTEK zaczyna tańczyć jakiś bliżej nie określony taniec.

BARTEK
Niech żyje wolność, wolność i swoboda!

PAWEŁ patrzy się na niego jak na idiotę.

BIAŁY NAPIS NA CZARNYM TLE: 20 LAT PÓŹNIEJ
Przestronny pokój. Widać, że jego właściciel jest bogaty. Zza okna jest widok na piękny ogród i basen. Pośrodku pokoju stoi kanapa, na której siedzi facet koło 40. To ROMAN. W ręku trzyma przenośną słuchawkę od telefonu. Wybija numer i mówi do słuchawki zmienionym głosem.

ROMAN
Zastałem Halinę?
MESKI GŁOS(OFF)
Jaką Halinę?
ROMAN
Tę co ukradła linę!

ROMAN odkłada słuchawkę zaśmiewając się do łez. Wstaje i idzie do drugiego pokoju. Po drodze cały czas się śmieje. Wchodzi do pokoju. Pokój wygląda na salon. Również bogato urządzony. Na jednym z foteli w salonie siedzi elegancki FACET ubrany w garnitur i ciemne okulary.

FACET
Cześć.
ROMAN
Ktoś ty?
FACET
Jestem twoim przeznaczeniem.
ROMAN siada na fotelu.
ROMAN
Co ty tu robisz.
FACET
Dostałem zlecenie. Krótko mówiąc mam cię zabić.
ROMAN
Co?
FACET
Gówno.
ROMAN
Jakie gówno?
FACET
Normalne brązowe gówno.
ROMAN
Aha.
FACET
No cóż z tego co widać zbytnią inteligencją nie grzeszysz...
ROMAN
Intelele... Co?
FACET
Właśnie o tym mówię.
ROMAN
A.
FACET
B.
ROMAN
C.
FACET
D... Skończmy już tym spieszy mi się!
ROMAN
Gdzie?
FACET
Do TESCO na zaku.... A zresztą, czy ja się ciebie pytam po co wydzwaniasz po ludziach i stroisz sobie żarty jak dzieci z przedszkola?
ROMAN
No nie... A kto wydał zlecenie zabójstwa?
FACET
W zasadzie nie mogę o tym mówić, ale mogę ci dać małą podpowiedź.
ROMAN
Zamieniam się w słuch.
FACET
Podam dwie pierwsze litery. są to Mi.
ROMAN
Hmm. Już wiem! Leszek Miller!
FACET
A czemu miałby ciebie zabić?
ROMAN
A czemu nie?
FACET
Strzelaj dalej.
ROMAN
No to może... Marcin Miller! No wiesz ten “Jesteś szalona...”!
FACET
Jakie pomysły ci przychodzą do głowy to już poezja. To nie on. Podam ci trzy litery. Mir...
ROMAN
MIRIAM!!!
FACET
................................
ROMAN
Pudło co?
FACET
TO MIROSŁAWA!!! TWOJA ŻONA ZLECIŁA MI TO ZABÓJSTWO!!!
ROMAN
Moja żona? Dlaczego miałaby mnie zabijać?
FACET
Zapytaj się jej.
ROMAN
Dobra zadzwonię do niej tylko znajdę numer.
FACET
Nie dzwoń! Ja tylko żartowałem!
ROMAN
Hehe.
FACET
Z czego się śmiejesz?
ROMAN
No bo żart był.
FACET
Ok. Skończmy to bo czuję się jak w jakiejś kiepskiej komedii. Teraz cię zabije.
ROMAN
Zabijesz mnie.
FACET
Nie dam ci ciastko.
ROMAN
A o jakim smaku?
FACET
Ludzie. Chciałbym cię móc pokazać kumplom. Ale trudno. Jako, że mam honor dam ci czas na ucieczkę. Policzę do trzech i jak w tym czasie uciekniesz to gratulacje. Ale uprzedzam, że jeszcze nikt przede mną nie uciekł.
ROMAN
A możesz policzyć do 10?
FACET
Czemu?
ROMAN
Musze się najpierw przygotować.
FACET
No dobra.

ROMAN wychodzi z pokoju. FACET zaczyna liczyć.

FACET
1... 2... 3... 4... 5... 6... 7... 8...

Do pokoju wchodzi ROMAN.

ROMAN
Stop przerwij odliczanie.!
FACET
Dlaczego?
ROMAN
Nie mogę znaleźć mojej nagrody za puchar w golfa!
FACET
Dobra poszukajmy.

Oboje przeszukują dom. W końcu FACET znajduje nagrodę, gdzieś w stercie bielizny.

FACET
Proszę.
ROMAN
Dziękuje.
FACET
Kontynuuje odliczanie.

ROMAN biegnie szybko do drugiego pokoju.

FACET
9... 10...

Przybiega ROMAN. Jest obładowany jakby wyjeżdżał na wczasy.

ROMAN
Już.
FACET
Za późno.

FACET wyciąga pistolet.

ROMAN
Czekaj nawet nie znam twojego imienia!

FACET strzela. ROMAN pada martwy.

FACET
Mówią mi ABC.

MELINA.
W brzydkim pokoju siedzą dwie osoby. Elegancki mężczyzna o pseudonimie FRED. I jeszcze bardziej elegancki dzieciak w wieku przedszkolnym. Do meliny wchodzi ABC.

ABC
Co tam Fred przedszkole urządzasz? Czy bawisz się w Michaela Jacksonna?
FRED
To dzieciak pana senatora.
ABC
Co porwałeś go i żądasz okupu?
FRED
Nie. Załatwiłem ci nowe zlecenie. Porozmawiajcie sobie. Ja pójdę się odlać.

ABC siada naprzeciwko DZIECIAKA.

ABC
Co to za zlecenie?
DZIECIAK
Chodzi o pewnego mojego kolegę z przedszkola. W naszym przedszkolu tak się bawiliśmy. Cała grupa zbierała Pokemony. Razem było ich 150. Można je było znaleźć w chipsach. No to wszyscy zaczęliśmy zbierać. Po jakimś czasie ta niewinna zabawa przerodziła się w prawdziwą rywalizacje. Doszło do momentu, że ja miałem 149 Pokemonów i mój kolega Miłosz 149. Do czasu. Niedawno znalazł 150. Poczułem się zawiedziony. Przytyłem sporo od tych chipsów, a nie dane mi było poznać smaku zwycięstwa. Na szczęście jest jeszcze nadzieja. Miłosz nie powiedział jeszcze o znalezisku opinii publicznej. Twoim celem będzie zabicie Miłosza i zabranie mu 150 Pokemona. A następnie danie go mi. Tym samym to ja będę uznany za mistrza. Za to zadanie płacę 50 tyś.
ABC
Nie wolno nam przyjmować pieniędzy od dzieci.
DZIECIAK
Bez obawy. To moje tygodniowe kieszonkowe.
ABC
A więc umowa stoi.

KAMIENICA, GDZIEŚ W GORZOWIE WLKP. NOC
Przed kamienicą zabrały się oddziały policji. Na ich czele stoi policjant BARTEK.

BARTEK
Pamiętajcie. To największa akcja w historii naszej policji. Macie się postarać!
POLICJANCI
Tak jest!
BARTEK
Dla rozluźnienia przed akcją opowiem wam kawał. Dlaczego królik wyrzucił budzik przez okno? Dąbrowski!
DĄBROWSKI
Nie mam pojęcia szefie.
BARTEK
Żeby zobaczyć jak czas szybko leci!

Policjanci zaczynają się śmiać.

BARTEK
Dobra pożartowaliśmy, pośmialiśmy się. Teraz czas do roboty.

Policjanci wbiegają do budynku. Słychać huk wystrzałów. z jednego z okien ulatnia się gęsty dym. Istny harmider. W końcu z klatki wychodzą policjanci . Prowadzą kilkunastu 12 latków.

POLICJANT
Nie będziecie już kraść kołpaków.

Ostatni wychodzi zadowolony BARTEK. Podbiega do niego REPORTER z KAMERZYSTĄ.

ZWYCZAJNY POKÓJ ZWYCZAJNEJ RODZINY.
Na kanapie siedzi pani domu obok znudzony mąż. Oglądają wiadomości, a w nich właśnie wypowiada się BARTEK.

BARTEK
Jestem dumny z chłopców. Spisali się na medal.

W telewizorze widać ulicę na niej REPORTER zaczepia ludzi. Podchodzi do jakiegoś DZIADKA.

REPORTER
Co pan sądzi o ostatniej akcji policji?
DZIADEK
Jak LPR doszedł do władzy to od razu wszystko jakoś szybciej idzie.

Teraz podchodzi do młodego MĘŻCZYZNY.

MĘŻCZYZNA
Teraz będę spokojniejszy o mój samochód.

Podchodzi do jakiegoś CHŁOPAKA niosącego pod pachą kołpak.

CHŁOPAK
O cholera! Muszę uciekać z miasta!

W salonie pani domu podnosi uradowana ręce.

PANI DOMU
Nareszcie będziemy spać spokojnie!

ZIELONA GÓRA. PARKING PRZED PRZEDSZKOLEM.
Przedszkole stoi w płomieniach. Z dymu wyłania się ABC. Na parkingu stoi gromada dzieci z przedszkola.

DZIECI
Jaaaaaaa.

MELINA.
W środku siedzą FRED i RONIN. RONIN to napakowany mężczyzna w płaszczu z baraniej skóry. Do meliny wchodzi ABC.

FRED
Witam cię. Mam dla ciebie kolejne zadanie. Jako, że przez tyle lat wiernie wykonywałeś swoje obowiązki tym razem dostaniesz za zadanie super bonus. 200 tyś.
ABC
Jak to służyłem.
FRED
Przechodzisz na zasłużoną emeryturę.
ABC
Panowie, ale o co chodzi?
FRED
Postanowiłem zmienić strategie działania. Ronin pokaż swoje umiejętności.

RONIN odpina płaszcz i otwiera go szeroko. Po małym pokazie zapina go z powrotem.

ABC
I co to ma zabić człowieka?
FRED
Jak już mówiłem zmieniam strategie firmy. Teraz atakujemy tylko ludzi po 60. Rozumiesz. Słabe serce. Takiego szoku nie wytrzyma. Poza tym jest to oszczędność na pociskach.
ABC
Fred! Myślałem, że jesteśmy przyjaciółmi!
FRED
Jesteśmy, ale sam musisz przyznać, że te twoje metody są już nie modne. Przykro mi. Weź swoje 200 tyś, wykonaj misje i cześć. No już cię tu nie ma.

ABC powolnym krokiem idzie do drzwi. Nagle przy drzwiach obraca się, wyjmuje zza pazuchy pistolet i strzela w FREDA. FRAD pada na ziemię.

ABC
Te Ronin. Spadaj.

RONIN ucieka. ABC podchodzi do FREDA.

ABC
Zawsze byłem człowiekiem honorowym. Przyjąłem te pieniądze i wykonam zadanie. Ty jednak tego nie doczekasz.

ABC wychodzi z pokoju. FRED leży na ziemi. Jeszcze żyje. Jednak po chwili umiera.

GORZÓW WLKP. PIWNICA.
Długim korytarzem idą ABC i SHADOW. SHADOW jest ubrany w długą szatę z kapturem. Za nim podąża identycznie ubrany RAVEN. Obydwaj są w młodym wieku. SHADOW jest ważniejszy w hierarchii od RAVENA co widać po ich zachowaniu. SHADOW idzie pewny siebie, RAVEN porusza się raczej niepozornie.

ABC
Dzięki, że pozwoliliście mi u siebie zanocować.
SHADOW
Nie ma za co.
ABC
Ile chcecie za nocleg.
SHADOW
Nic. Jesteśmy gildią złodziej. Sami sobie kradniemy pieniądze. I jak widać żyjemy sobie całkiem dobrze.
ABC
Gildią złodziej? A dobrzy jesteście?
SHADOW
Ściągaj spodnie.
ABC
O nie. Gejem nie jestem!
SHADOW
Ściągaj!
ABC
Tylko, któryś mnie tknie. Pamiętaj, że jestem zawodowym zabójcą.

ABC ściąga spodnie. Nie ma na sobie bielizny.

ABC
Ej! Gdzie moja majtki!

RAVEN spod płaszcza wyciąga bokserki w misie.

ABC
O cholera! Naprawdę jesteście dobrzy.

GORZÓW WLKP. PRZED MCDONALDEM.
ABC idzie z RAVENEM.

ABC
Dzięki, że oprowadzasz mnie po mieście. 20 lat minęło jak ostatni raz tu byłem. To jak opowiesz coś mi o mojej ofierze? Zapraszam cię do McDonalda. Tam w spokoju pogadamy. Ja stawiam.

MCDONALD.
ABC z RAVENEM stoją przy kasie. ABC płaci.

EKSPEDIENTKA
25 złotych.
ABC
Już daję.

ABC grzebie po kieszeniach. Portfela nigdzie nie ma. Nagle zauważa, że RAVEN w wyciągniętej ręce trzyma jego portfel. ABC zabiera mu go i płaci. Bierze tace i obaj siadają przy stoliku.

ABC
Powiedz mi wszystko co wiesz o mojej ofierze.
RAVEN
To policjant. Podobno najlepszy w Gorzowie, a może i jeden z lepszych w Polsce. Ostatnio złapał słynny gang złodziej kołpaków. Na szczęście nikt z gildii jeszcze nie padł jego łupem. Został 5 razy wybierany policjantem roku.
ABC
Ciekawe.
RAVEN
No. Ale wiesz co jest najzabawniejsze? Nigdy nie wziął żadnej łapówki.
ABC
A wiesz może, gdzie on mieszka?
RAVEN
Pewnie. Ma domek jednorodzinny w Chwalęcicach.

CHWALĘCICE. PRZED DOMKIEM BARTKA.
Do drzwi zbliża się ABC. Puka do drzwi. BARTEK mu otwiera.

ABC
Dzień dobry. Czy chciałby pan żyć na świecie bez zła?
BARTEK
Yyyy... Posiadam już paszport Polsatu.

BARTEK zamyka drzwi jednak ABC zdążył włożyć nogę w szparę.

ABC
Wszystkiego najlepszego braciszku!
BARTEK
To ty!
ABC
To ja!

ABC spycha BARTKA do pokoju. BARTEK wstaje i sięga po wiszącą na ścianie broń. Rozpoczyna się ostra strzelanina.

GORZÓW WLKP. SAMO POŁUDNIE. WZGÓRZE.
Na wzgórzu siedzi ŻUL z tanim winem. Spogląda na krajobraz. Gdzieś w tle słychać strzały. DO ŻULA podchodzi ŻUL 2.

ŻUL 2
Co tam się dzieje?
ŻUL
To od tego policjanta panie. Sława odbija. Już od wczoraj tak się strzelają.

DOMEK BARTKA.
Z domu zostały tylko zgliszcza. Naprzeciwko siebie stoją pokrwawieni BARTEK i ABC. W wyciągniętych dłoniach trzymają pistolety.

ABC
Zostało nam po jednym naboju. To będzie ekscytujący pojedynek w...

ABC spogląda na słońce.

ABC
W samo południe.
BARTEK
Dobra, ale przed walką mam kilka pytań.
ABC
Wal.
BARTEK
Myślałem, że nie żyjesz.
ABC
Sfingowałem swoją śmierć. Pamiętasz Władka?

RETROSPEKCJA
DOM BARTKA I TOMKA SPRZED 20 LAT.
Stoją razem. Z nimi jest WŁADEK. Mały niepozorny chłopiec.

TOMEK
Tam jest łazienka. Tylko nie ruszaj wanny. Mama sobie przygotowała kąpiel z pianą. Nic tam nie ruszaj bo matka się wścieknie.

WŁADEK wchodzi do łazienki. Gdy wysikał się niepewnie spojrzał na wannę pełną wody. Wyciągnął sobie z buta sznurówkę i zanurzył ją w wodzie. Po chwili wyciągnął na niej dorodnego karpia. Zaczął krzyczeć z radości. Przybiegli zaaferowani TOMEK z BARTKIEM. Gdy zobaczyli co on zrobił oniemieli.

KONIEC RETROSPEKCJI.
DOMEK BARTKA.
ABC i BARTEK stoją jak stali.

BARTEK
Pamiętam. Niezły rybak. Ryby w wannie łowił.
ABC
Tak. Władek miał dość życia. Chciał się zabić. Ja natomiast miałem dość ciebie. Postanowiliśmy, że on przebierze się za mnie i zabije się na twoich oczach. Ja w tym czasie uciekłem z dala od ciebie. Pojechałem do innego miasta i tam zostałem płatnym mordercą.
BARTEK
W jakim mieście byłeś?
ABC
W Zielonej Górze.

BARTEK zaczyna się śmiać.

BARTEK
Miasto?
ABC
No trochę przesadziłem...
BARTEK
Trochę?
ABC
No grubo... Ale teraz ja mam pytanie. Dlaczego właściwie tak się nienawidzimy?
BARTEK
Kiedyś miałem misia. Nazywałem go Gucio. A ty rozprułeś mu brzuch.
ABC.
Ta. To głupie.
BARTEK
W sumie.
ABC
Wiesz co walić to. Mój pracodawca nie żyje, nikt nie wie, czy wykonałem te zadanie, czy nie. Mam 200 tysięcy. Chodźmy coś zjeść. Ja stawiam.
BARTEK
Tam niedaleko jest fajna pizzeria.

BARTEK i ABC rzucają pistolety i odchodzą.

ABC
Sorry za tego misia.
BARTEK
Luz.

Bohaterowie znikają nam z horyzontu.

KONIEC

Podpis: 

pysik pierwsze dni Marca 2006
 

Dodaj ocenę i (lub) komentarz

wersja do druku

wyślij do znajomych

brak ocen

brak komentarzy

dodaj do ulubionych

ZALOGUJ SIĘ ŻEBY DODAĆ OCENĘ

Twoja ocena:
5 4,5 4 3,5 3 2,5 2 1,5 1

ZALOGUJ SIĘ ŻEBY DODAĆ KOMENTARZ
Twój komentarz:

zmień kolor tła zmień kolor tła zmień kolor tła zmień kolor tła

zmiejsz czcionkę czcionka standardowa powiększ czcionkę powiększ czcionkę
Podstęp Topielec Mój świat
Historia trudnej miłości, która powraca po latach. - Tak ślachetnej pani tośmy jeszcze we wsi nigdy nie mieli. Ach, szkoda będzie trochę, jak ją zeżrą. Krótkie i lekkie opowiadanie z serii Wampirojad Zagubienie, zbrodnia, kara.
Sponsorowane: 19
Auto płaci: 50
Sponsorowane: 16Sponsorowane: 14
Auto płaci: 100

 

grafiki on-line

KATEGORIE:

więcej >

Akcja
Dla dzieci
Fantastyka
Filozofia
Finanse
Historia
Horror
Komedia
Kryminał
Kultura
Medycyna
Melodramat
Militaria
Mitologia
Muzyka
Nauka
Opowiadania.pl
Polityka
Przygoda
Religia
Romans
Thriller
Wojna
Zbrodnia
O firmie Polityka prywatności Umowa użytkownika serwisu Prawa autorskie
Reklama w serwisie Statystyki Bannery Linki
Zarejestruj się  Powiedz o nas innym  Kontakt z nami  Dodaj do ulubionych  Startuj z opowiadań  Pomoc
 

www.opowiadania.pl Copyright (c) 2003-2019 by NEXAR All rights reserved. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Prawa autorskie do publikowanych treści należą do ich autorów. Nazwy i znaki firmowe innych firm oraz produktów należą do ich właścicieli i zostały użyte wyłącznie w celu informacyjnym.