http://www.opowiadania.pl/  

Zarejestruj się  Powiedz o nas innym  Kontakt z nami  Dodaj do ulubionych  Startuj z opowiadań  Pomoc 

 

Moje konto Moje portfolio
Ulubione opowiadania
autorzy

Strona główna Jak zacząć Chcę poczytać Chcę opublikować Autorzy Katalog opowiadań Szukaj
Sponsorowane Polecane Ranking Nagrody Poscredy Wyślij wiadomość Forum

Sponsorowane:
120

Posłannictwo z gwiazd

  Krótka historia o napotkaniu obcej cywilizacji  

UŻYTKOWNIK

Nie zalogowany
Logowanie
Załóż nowe konto

KONKURS

We wrześniu nagrodą jest książka
Podpalaczka
FStephen King
Powodzenia.

SPONSOROWANE

Posłannictwo z gwiazd

Krótka historia o napotkaniu obcej cywilizacji

Dzień życia dniem śmierci

Z uwagi na pojawiające się wątpliwości-tekst jest od początku do końca fikcją.

Krzyż

Traumatycznie. Przeczytaj i spróbuj zrozumieć, co powinno spotkać właśnie Ciebie.

Noc polarna

Na północy Norwegii.

Podstęp

Historia trudnej miłości, która powraca po latach.

Topielec

- Tak ślachetnej pani tośmy jeszcze we wsi nigdy nie mieli. Ach, szkoda będzie trochę, jak ją zeżrą. Krótkie i lekkie opowiadanie z serii Wampirojad

Jak działa szatan

„Czy rzeczywiście Bóg powiedział: Nie jedzcie owoców ze wszystkich drzew tego ogrodu?” Rdz 3, 1

Uchodźcy, Kopacz i feministki

Co do tak zwanych uchodźców – obowiązuje absolutna poprawność polityczna.

RANKING FILMÓW Z DRESZCZYKIEM

Ranking filmów „z dreszczykiem” skala 1-6

Drugi raz

Dopadły mnie mdłości. Ślina napływała do ust i ciężko było ją przełykać. Przeznaczenie tych narzędzi było dla mnie jasne. Byłem przygotowany do sekcji zwłok. Moich własnych zwłok... (Nie każdy jednak otrzyma drugą szansę)

REKLAMA

grafiki on-line

WYBIERZ TYP

Opowiadanie
Powieść
Scenariusz
Poezja
Dramat
Poradnik
Felieton
Reportaż
Komentarz
Inny

CZYTAJ

NOWE OPOWIAD.
NOWE TYTUŁY
POPULARNE
NAJLEPSZE
LOSOWE

ON-LINE

Serwis przegląda:
168
użytkowników.

Gości:
168
Zalogowanych:
0
Użytkownicy on-line

REKLAMA

POZYCJA: 36491

36491

Syn Smoka

wersja do druku

wyślij do znajomych

pokaż oceny

pokaż komentarze

dodaj do ulubionych

Data
07-09-10

Typ
P
-powieść
Kategoria
Fantastyka/Fantasy/Przygoda
Rozmiar
9 kb
Czytane
1856
Głosy
11
Ocena
4.05

Zmiany
07-11-03

Dostęp
W -wszyscy
Przeznaczenie
W-dla wszystkich

Autor: Kassandra Podpis: Kassandra
off-line wyślij wiadomość pokaż portfolio

znajdź opow. tego autora

dodaj do ulubionych autorów
wygrany konkurs miesięczny
Krótki pierwszy rozdział, właściwie tylko wprowadzenie.

Opublikowany w:

Syn Smoka

Rozdział 1

Czyli o tym, jak Karsill próbował zarobić na konia i o wielkiej, nudnej naradzie.




Na samym środku rynku w północnej części Mandrady w mieście Algerio stało dwoje ludzi. Oboje w czarnych płaszczach.
– Ludzie parę pików dla biednych podróżnych bez konia. – prosił jeden.
– Tylko kilka... – zaczął drugi.
Teraz można było zauważyć, że jednym z tych ludzi jest mężczyzna, a drugim kobieta. Na pierwszy rzut oka nie było widać różnic, oboje szczupłej sylwetki, tego samego wzrostu, a spod kapturów nie było widać twarzy.
Stali na rynku już od rana, ale zebrali dopiero jednego selda (dziesięć pików). Prawdopodobnie przyczyną były bardzo kosztowne ubrania, które jednak nie wyglądały schludnie, całe zabłocone i podarte. W pewnym momencie mężczyzna zdjął kaptur, a spod niego wyłoniła się młoda twarz. Miał dwadzieścia parę lat, zielone oczy i kruczoczarne włosy. Jego twarz była delikatna i gładka, widać było, że ma w swoich żyłach krew elfa. Za przykładem chłopaka poszła kobieta. Miała chyba tyle lat co jej towarzysz, ale wyglądała całkiem jak elf. Na jej twarzy nie było widać najmniejszego uszczerbku czy zmarszczki. Miała długie, czarne włosy i niebieskie oczy.
Nagle mężczyzna wziął kapelusz z pieniędzmi. Na jego twarzy malowała się złość. Parę razy przeliczył monety.
– Czy to naprawdę taki wysiłek wrzucić parę pików dla zbłąkanych podróżnych?! – wybuchnął. – Naprawdę taki wysiłek?!
– Przestań... – zaczęła młoda kobieta.
– Nie przestanę! Chcę parę seldów! To nie jest majątek!! Potrzebujemy konia, a ci ludzie są gorsi od Sawilardów, a wiesz że to plemię samych skąpców.
– Tak wiem.
– To jak mam przestać! Spóźnimy się na naradę i Lastirt nas prześwięci!
– Karsill! – kobieta tym razem wrzasnęła. – To, że jesteś zły wcale nie znaczy, że musisz publicznie mówić o tajnych planach Lastirta!
– Ale...
– Żadne ale.
– Spóźnimy się
Kłócąc się nawet nie zauważyli, że kapelusz zaczął się napełniać. Najpierw pikami, a później nawet seldami, tak, że gdy zakończyli spór była tam już pokaźna sumka.
– Wiedziałem, że to zadziała. – odparł Karsill biorąc kapelusz z pieniędzmi.
– Nie lubię tych metod. Są takie... takie.
– Jakie? No jakie Dantello, jakie? Działają a to najważniejsze. Teraz lepiej się pospieszmy, bo mamy tylko dwa dni do tej głupiej narady.
Poszli do najbliższego kowala mając 15 seldów. Jednak znalezienie właściciela kuźni nie było takie łatwe. Kowal ze strachu schował się. Karsill znalazł go wśród siana.
– Potrzebujemy konia. – powiedział. – Pozwolisz, że sami sobie wybierzemy.
Kowal ze strachu nic nie odpowiedział, a podróżni poszli do stajni. Karsill tylko spojrzał na konie i podszedł do ostatniego boksu. Był tam duży, kary ogier. Najwidoczniej nie podobało mu się w stajni, bo skakał, wierzgał i kopał.
– Tego nie polecam. – odezwał się jakiś mężczyzna z boksu obok, najprawdopodobniej stajenny. – To najdzikszy koń jakiego widziałem. Nawet karmić się nie pozwala.
– Mimo to wezmę go. – postanowił Karsill otwierając boks i wyprowadzając konia.
Ten, nadal niespokojny, próbował go kopnąć, ale mężczyzna pogłaskał go i wyszeptał parę słów w jakimś obcym języku. Koń w jednej chwili uspokoił się, a chłopak wskoczył mu na grzbiet.
– Dante, chodź. – odrzekł podając towarzyszce rękę.
Gdy tylko ona wsiadła ruszyli galopem nie zatrzymując się przez dwa dni.

***

Dwa dni później w elfim pałacu w Lindadzie zebrała się narada najszlachetniejszych mieszkańców tej pięknej, zielonej krainy. Na wielkim, czerwonym fotelu siedział władca, Lastirt, a wokół niego wszyscy pomniejsi książęta i szlachetnej krwi elfy.
– Gdzie oni są? – myślał głośno jeden z członków rady.
– Już tylko ich nie ma. – stwierdził Lastirt.
– Zaraz powinna się zacząć narada. – przypomniał inny członek rady.
– Pewnie jak zwykle wpadną na ostatnią chwilę.

– Karsill pewnie będzie się tłumaczył, że ratował świat. – zaśmiał się Lastirt.
– Jedzie panicz Karsill  - usłyszeli krzyk z wieży.
– No nareszcie.
Po chwili w sali narad pojawił się Karsill z Dantellą. Byli brudni, spoceni i zziajani, a na twarzy chłopaka rysował się wyraz niechęci.
– Nareszcie jesteście. – powiedział Lastirt – Dlaczego się spóźniliście na naradę? Znowu ratowaliście świat?
– Nie, akurat tym razem bylibyśmy na czas gdyby nie ci skąpi Algierczycy. Jednego selda w pół dnia. To chyba przesada.
– No cóż. Patrząc na was nie dziwię się tym ludziom. – przez twarz władcy elfów przebiegł uśmiech. – Jak w końcu udało wam się zdobyć konia?
– Karsill użył tej wstrętnej sztuczki – wtrąciła Dantella.
– Dobrze nie będę więcej pytać. Rozpocznijmy naradę.
Wielka Narada to właśnie to czego Karsill nie lubił najbardziej. Trwała zwykle kilka, a czasem nawet kilkanaście godzin, które spływały na paplaninie o podatkach i uschniętym drzewie w lesie. Także i na tym posiedzeniu robił to co zwykle, czyli odpływał myślami. Tak więc gdy usłyszał pytanie „Co o tym sądzisz Karsill” kompletnie nie wiedział o co chodzi. Lecz nie czuł się zakłopotany, często zdarzało się, że o coś się pytali i zawsze Dante przychodziła mu z pomocą.
– Eeee. To chyba ... źle. – odpowiedział.
– Ech. Mógłbyś chociaż udawać, że słuchasz. – stwierdził Lastirt – Humanodzi wypowiedzieli nam wojnę. Zdecydowaliśmy, że kobiety i dzieci uciekną w głąb kraju, a mężczyźni zostaną walczyć.
– Gdybyś słuchał byłby sens zapytać cię co o tym sądzisz i zdać się na twoje umiejętności.
– I bez tego mogę stwierdzić, że plan byłby dobry gdyby sądzić iż przyjdą z południa. Ja jednak sądzę, że wykorzystają fakt iż sąsiadują z tym państwem z trzech stron. Myślę, że powinniśmy wszystkich zgromadzić tutaj, gdzie mamy najlepiej zorganizowaną warownię. Jeśli mamy czas oczywiście.
– Trochę go mamy, ale niewiele.
Później zaczęli omawiać taktykę i choć teraz Karsill już słuchał, nie brał udziału w rozmowie. Wszyscy wysoko postawieni elfowie znali się na wojennym rzemiośle, przynajmniej tak im się wydawało, więc teraz wygłaszali swoje plany dotyczące wojny. Oczywiście w oparciu o zamysł Karsilla. On za to przysłuchiwał się tylko i kiwał głową z aprobatą lub nie. Owszem znał się dobrze na wojnie, najlepiej ze wszystkich. Pół życia spędził na walce, kiedyś zaciągał się z Dantellą do każdego ugrupowania najemników. Nawet nie umiał już zliczyć tych wszystkich bitew. Chociaż wszystko to przeżył razem z Dante to on opanował do perfekcji sztukę wojny. Siostra wdała się bardziej w matkę, była spokojna i pokojowo nastawiona, co nie przeszkadzało jej skopać tyłka niejednemu wrogowi. Tak matka... Karsill jej nie pamiętał, była przyrodnią siostra Lastirta – półelfką. Zmarła bardzo wcześnie zostawiając małe dzieci same w obcym kraju. Wychowywali się na ulicy, uratowała ich tylko beztroskość i wrodzona chęć pomocy innych dzieci. Mimo, że już kilka miesięcy później Lastirt ich odnalazł i zakwaterował w pałacu, pół albo nawet ćwierć elfie bękarty – nie znali swego ojca – ciągnęły do świata. Jednak władca Lindady miał bardzo dobre serce, niezależnie od wybryków siostrzeńców zapewnił im mieszkanie w pałacu, tytuły królewskie i miejsca w Radzie.
Narada trwała długo, jak zwykle, elfi panowie nie mogli się zgodzić co do wielkości armii, co zakończył Karsill beznamiętnie rzucając liczbę. Później pojawił się kłopot zapasu i żołdu, ale w końcu znaleziono kompromis. Najwięcej sprzeczek wywołał jednak wybór dowódcy obrony. Większość szlachetnych elfów nie chciało się zgodzić na nie pełnokrwistego i lekko infantylnego Karsilla, proponowanego przez Lastirta. Reszta uważała, że to niesprawiedliwe i nie godziła się na starych generałów z wysokich rodów. Długo się kłócili, a w Karsillu aż wrzało. Nie dość, że kłócą się, kiedy trzeba działać, to jeszcze go poniżają. W końcu młodzieniec nie wytrzymał i wrzasną na cały głos, że nie chce być dowódcą. O dziwo, właśnie wtedy poszli na kompromis i zgodnie ustalili dwóch generałów. Wybrany został oczywiście Karsill i stary elf z wysokiego rody, który jeszcze rodziców Lastirta pamiętał małych.
Gdy tylko skończyła się narada, a młody półelf został z siostrą, wybuchnął:
– Czy oni naprawdę są tacy głupi, czy tylko udają? Połowa z nich nigdy nie widziała nawet wojny, a się wymądrzają!
– Wiesz Karsill jakie są elfy, ty jesteś w części człowiekiem nie rozumiesz ich sposobu myślenia. – delikatnie zasugerowała Dante.
– Właśnie! Oni ciągle powtarzają, że ludzie są gorsi bo mają skłonności do zabijania i dążenia do władzy. A co to było?? Zabiją swoich rodaków przez dążenie do władzy!!
Karsill zrobił się aż czerwony na twarzy. Dantella nawet nie próbowała uspokoić brata. Kiedy wpadał złość to musiał sam ochłonąć, a był bardzo impulsywny. Młody mężczyzna był o wiele bardziej podobny do ludzi niż ona, dlatego elfy ją lubiły bardziej. Ogólnie uważali, że to hańba iż tak wygląda rodzina królewska. Mimo, że Lastirt załatwił im tytuły nawet nie myśleli o tym, że kiedyś mogliby usiąść na tronie.

Podpis: 

Kassandra oooo dawno
 

Dodaj ocenę i (lub) komentarz

wersja do druku

wyślij do znajomych

pokaż oceny

pokaż komentarze

dodaj do ulubionych

ZALOGUJ SIĘ ŻEBY DODAĆ OCENĘ

Twoja ocena:
5 4,5 4 3,5 3 2,5 2 1,5 1

ZALOGUJ SIĘ ŻEBY DODAĆ KOMENTARZ
Twój komentarz:

zmień kolor tła zmień kolor tła zmień kolor tła zmień kolor tła

zmiejsz czcionkę czcionka standardowa powiększ czcionkę powiększ czcionkę
Dzień życia dniem śmierci Krzyż Noc polarna
Z uwagi na pojawiające się wątpliwości-tekst jest od początku do końca fikcją. Traumatycznie. Przeczytaj i spróbuj zrozumieć, co powinno spotkać właśnie Ciebie. Na północy Norwegii.
Sponsorowane: 100
Auto płaci: 50
Sponsorowane: 20
Auto płaci: 10
Sponsorowane: 19
Auto płaci: 100

 

grafiki on-line

KATEGORIE:

więcej >

Akcja
Dla dzieci
Fantastyka
Filozofia
Finanse
Historia
Horror
Komedia
Kryminał
Kultura
Medycyna
Melodramat
Militaria
Mitologia
Muzyka
Nauka
Opowiadania.pl
Polityka
Przygoda
Religia
Romans
Thriller
Wojna
Zbrodnia
O firmie Polityka prywatności Umowa użytkownika serwisu Prawa autorskie
Reklama w serwisie Statystyki Bannery Linki
Zarejestruj się  Powiedz o nas innym  Kontakt z nami  Dodaj do ulubionych  Startuj z opowiadań  Pomoc
 

www.opowiadania.pl Copyright (c) 2003-2019 by NEXAR All rights reserved. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Prawa autorskie do publikowanych treści należą do ich autorów. Nazwy i znaki firmowe innych firm oraz produktów należą do ich właścicieli i zostały użyte wyłącznie w celu informacyjnym.