http://www.opowiadania.pl/  

Zarejestruj się  Powiedz o nas innym  Kontakt z nami  Dodaj do ulubionych  Startuj z opowiadań  Pomoc 

 

Moje konto Moje portfolio
Ulubione opowiadania
autorzy

Strona główna Jak zacząć Chcę poczytać Chcę opublikować Autorzy Katalog opowiadań Szukaj
Sponsorowane Polecane Ranking Nagrody Poscredy Wyślij wiadomość Forum

Sponsorowane:
50

Posłannictwo z gwiazd

  Krótka historia o napotkaniu obcej cywilizacji  

UŻYTKOWNIK

Nie zalogowany
Logowanie
Załóż nowe konto

KONKURS

We październiku nagrodą jest książka
Powtórka z morderstwa
Monika Szwaja
Powodzenia.

SPONSOROWANE

Posłannictwo z gwiazd

Krótka historia o napotkaniu obcej cywilizacji

Noc polarna

Na północy Norwegii.

Podstęp

Historia trudnej miłości, która powraca po latach.

Topielec

- Tak ślachetnej pani tośmy jeszcze we wsi nigdy nie mieli. Ach, szkoda będzie trochę, jak ją zeżrą. Krótkie i lekkie opowiadanie z serii Wampirojad

Jak działa szatan

„Czy rzeczywiście Bóg powiedział: Nie jedzcie owoców ze wszystkich drzew tego ogrodu?” Rdz 3, 1

Uchodźcy, Kopacz i feministki

Co do tak zwanych uchodźców – obowiązuje absolutna poprawność polityczna.

RANKING FILMÓW Z DRESZCZYKIEM

Ranking filmów „z dreszczykiem” skala 1-6

Drugi raz

Dopadły mnie mdłości. Ślina napływała do ust i ciężko było ją przełykać. Przeznaczenie tych narzędzi było dla mnie jasne. Byłem przygotowany do sekcji zwłok. Moich własnych zwłok... (Nie każdy jednak otrzyma drugą szansę)

Miłość wyborna

Wybebeszę to z Ciebie stanowczo, metodycznie...

Nowa Atlantyda

Jedna z przyszłości futurystycznych zawartych w e-booku "Futurystyka" (Przyszłość kiepska)

REKLAMA

grafiki on-line

WYBIERZ TYP

Opowiadanie
Powieść
Scenariusz
Poezja
Dramat
Poradnik
Felieton
Reportaż
Komentarz
Inny

CZYTAJ

NOWE OPOWIAD.
NOWE TYTUŁY
POPULARNE
NAJLEPSZE
LOSOWE

ON-LINE

Serwis przegląda:
859
użytkowników.

Gości:
858
Zalogowanych:
1
Użytkownicy on-line

REKLAMA

POZYCJA: 40560

40560

Niebieska koperta cz1

wersja do druku

wyślij do znajomych

pokaż oceny

brak komentarzy

dodaj do ulubionych

Data
07-11-29

Typ
O
-opowiadanie
Kategoria
Psychologia/Rodzina/Inne
Rozmiar
10 kb
Czytane
1925
Głosy
1
Ocena
4.50

Zmiany
07-11-29

Dostęp
W -wszyscy
Przeznaczenie
W-dla wszystkich

Autor: olguska Podpis: Olguska
off-line wyślij wiadomość pokaż portfolio

znajdź opow. tego autora

dodaj do ulubionych autorów
poruszajaca historaia o mlodziezy... czesciowo na faktach

Opublikowany w:

Niebieska koperta cz1

Wszyscy szczęśliwi i zadowoleni wrócili do szkoły po feriach.
Zaczęło się drugie półrocze, do klasy przyszedł "nowy". Pani przedstawiła go jako Mateusza. Gdy Go zobaczyłam wydał mi się inny niż wszyscy chłopcy naszej klasy a nawet szkoły. Dlaczego? To bardzo proste: nosił zawsze czarne dżinsy i buty, codziennie inny kolor koszuli. Na przerwach mało, co się odzywał, nie wychodził prawie nigdy z budynku chyba, że szliśmy do pawilonu. Najczęściej po wyjściu z klasy stawał przy oknie, jakby kogoś wypatrywał, na kogoś czekał lub czytał książki.
Jego czarne oczy wydawały się bardzo smutne, nawet, gdy rozmawiał o czymś zabawnym z kolegami. Mateusz był średniego wzrostu i ciemnej karnacji. Włosy ciemnobrązowe obcięte na pazia, lecz zawsze założone za uszy. Chciałam Mateusza poznać tak bardzo mnie intrygował. Ciekawa byłam skąd pochodzi, dlaczego jest w naszej szkole?, a najważniejsza dla mnie była tematyka lektur, która pasjonowała Go w czasie przerw. Dlaczego zawsze wpatruje się w okno, a jego oczy są tak smutne? Chciałam o Mateuszu wiedzieć wszystko; miałam do tego wiele okazji, lecz brakowało mi odwagi, aby podejść i zapytać. Próbowałam dowiedzieć się coś o Nim od kolegów i niektórych koleżanek, lecz oni mówili to, co się działo z Mateuszem na korytarzu- po prostu na bieżąco. Często myślałam, że jest jakiś dziwny nie zainteresowany tym, co się wokoło Niego dzieje, jakby był zupełnie w innym świecie. To była dla mnie największa i jak mi się wydawało najbardziej trudna zagadka do rozwiązania.
Klasa zupełnie niebyła zainteresowana „Nowym”, przyszedł dobra niech sobie będzie nie przeszkadza, ale że jest inny- każdy ma swoje dziwactwa. To, co inni mówili zupełnie mnie nie uspakajało a wręcz przeciwnie, nabierałam chęci, aby dowiedzieć się czegoś-odkryć, choć skrawek jego tajemnicy.
Mateusza często widywałam w bibliotece, lecz nie było okazji, aby porozmawiać z Nim. Zauważyłam, że również często mi się przygląda, ale chyba niema śmiałości podejść, być może boi się, że gdy coś powie zacznę się śmiać. Chłopcy czytający książki to rzadki okaz w dzisiejszych czasach, gdzie wśród młodzieży najważniejsze tematy do rozmów to: komputer, motoryzacja, sport, dyskoteki.
Po dwóch miesiącach pierwszy raz odezwał się na lekcji polskiego, akurat przerabialiśmy Szekspira. Gdy zaczął streszczać „ Romeo i Julie” cała klasa zamilkła wszyscy słuchali z uwagą i zaciekawieniem. Jego subtelny głos wszystkich przeszywał dreszczem. Reakcje klasy były niesamowite i niespodziewane. Teraz było głośno na temat „Nowego”- został zauważony. Po tej lekcji domyśliłam się, co czyta, lecz czy moje przypuszczenia są prawdziwe? STOP! Co za problem podejść do chłopaka i zapytać, a więc do dzieła. Na następnej przerwie podeszłam do Niego. Nawiązała się świetna rozmowa. Już wiem, co czyta jednak moje przypuszczenia były słuszne. Jak ja, Mateusz chciał aby było kółko teatralne, lecz w tym roku niestety niema, a szkoda- bo pod okiem nauczyciela na pewno byśmy skorzystali. Poszerzylibyśmy swoje umiejętności literackie. W zeszłym roku to było kółko!- Pozostały tylko wspomnienia. Mateusz słuchając moich wspomnień dał pomysł utworzenia nielegalnego klubu literackiego w stylu: „ stowarzyszenia umarłych poetów”. Jedną z wielu jego tajemnic rozszyfrowałam, jednak zostało jeszcze wiele; skąd pochodzi?, Kogo wypatruje stojąc przy oknie w czasie przerw? Uzbroję się w cierpliwość i wierzę w to, że dowiem się czegoś więcej o Mateuszu- romantyku, bo intuicja podpowiada mi, że zostaniemy przyjaciółmi. Czuje, że jest On moją bratnią duszą. Cieszę się, że w XXI w. Można jeszcze spotkać chłopaka romantyka.Nasz nielegalny klub literacki zaczął funkcjonować. Zbieraliśmy się po lekcjach na Warszowie w wagonach. Siadaliśmy i czytaliśmy swoje wiersze, opowiadanka, jak również omawialiśmy znanych autorów od średniowiecza po czasy nowoczesne. Postanowiliśmy wziąć udział w konkursie teatralnym. Wszyscy uczestnicy naszego klubu napisali swój scenariusz na ten sam temat: „ Człowiek wobec zła”. Przeczytaliśmy wszystkie prace i wybraliśmy Mateusza gdyż każdemu przypadła najbardziej do gustu. Mateusz rzeczywiście potrafił pisać na każdy temat. Jego prace, wiersze miały swoją dusze, którą wszyscy odczuwali. Teraz zaczął się najfajniejszy okres naszego klubu- próby. Drogą głosowania wybraliśmy Mateusza na naszego reżysera, gdyż potrafił wprowadzić każdą osobę w tak niesamowicie realną scenerię w wyobraźni, że po tygodniu znaliśmy swoje role i jak nam się wydawało dobrze graliśmy. Nasz reżyser Mat wspierał nas w każdej złej chwili, na przykład, gdy mieliśmy złe dni, a próby zupełnie nie wychodziły. Termin konkursu coraz bardziej się przybliżał. Niby wszystko było przygotowane- dopięte na ostatni guzik- w każdej chwili mogliśmy przedstawić to, co przygotowaliśmy do konkursu.
Zaczęłam z Mateuszem częściej się spotykać nie tylko w szkole i w klubie, ale również poza, każdy wolny czas lubiłam spędzać z nim na rozmowach o książkach lub przesiadywaliśmy w bibliotece. Dwa dni przed występem poszliśmy na plaże. Morze było wyjątkowo spokojne, niebo powoli zasypiało. Dzisiejszy dzień był zupełnie inny niż zawsze kiedy byłam z Nim. Ten spacer w zupełnym milczeniu znaczył więcej niż słowa które kiedyś wypowiadaliśmy z taką łatwością. Nie mogłam wytrzymać tej ciszy próbowałam coś powiedzieć chociaż usłyszeć na chwile jego głos, lecz to nie było takie łatwe. W głębi serca czułam ze ten spacer to początek czegoś niedobrego czułam że to wszystko pęknie ja bańka mydlana, że już nie będzie tak jak kiedyś, wszystko się zmieni.
W przeddzień konkursu miałam spotkać się z Nim w bibliotece. Gdy przyszłam do niej bibliotekarka podała mi niebieską kopertę z moim imieniem i nazwiskiem. Otworzyłam list napisany był miej więcej tak:
Droga Olgo!!
Przepraszam Cię za to, że pisze do Ciebie. Jak na pewno się domyśliłaś nie mogę się z Tobą dziś spotkać, a raczej nigdy się już nie spotkamy. Moje serce z tego powodu jest bardzo zasmucone. Niestety musze opuścić Cię, jak i klub, a nawet to miasto.(...)
Wiedziałem, że tak będzie, kiedy poznam wspaniałych ludzi muszę zaraz ich opuszczać. Kiedy w końcu na stałe zamieszkam w jakiejś miejscowości? I mógłbym normalnie uczęszczać do szkoły, mam dość bycia tylko przejazdem. Chcę mieć takie miasto, w którym będę czuł się bezpieczny i będę wiedział, że wyjeżdżam tylko na krótko. A zawsze będę mógł wrócić, bo to miasto będzie moim domem. Kiedy czytasz ten list ja jestem już bardzo daleko Wiec że nie chciałem tego, ale nie miałem wyboru. Próbowałem Rodzicom wytłumaczyć, ale Oni nie liczą się ze mną i moimi uczuciami. Zagonieni ciągle poszukują pracy; choć znajdują już bardzo dobrą im to nie wystarcza. Po co więc ja im, tylko przeszkadzam.(...)
Przecież nie jestem przedmiotem, jakimś meblem, który można, co chwila przestawiać. Pragnę mieć przyjaciół, których nie będę musiał opuszczać, kiedy mnie potrzebują
Proszę Cię, abyś dalej prowadziła nielegalny klub literacki. Nie pozwól, aby marnowały się Twoje jak i Twoich przyjaciół zdolności. Pamiętaj, że każdy z Was posiada wspaniały talent i nie pozwól by on się marnował; proszę Cię o to, dopilnuj, aby ten klub przetrwał jak najdłużej.(...)
Mam nadzieje, że jeszcze kiedyś się spotkamy. Będę Cię nosił zawsze w moim sercu. Nigdy Cię nie zapomnę!!!!!
Mateusz
Gdy przeczytałam ten list w moich oczach pojawiły się łzy. Zupełnie nie wiedziałam, co mam robić. Do kogo mam się zwrócić o pomoc. Nie zdawałam sobie sprawy jak bardzo polubiłam Mateusza. Był to naprawdę wspaniały chłopak, który potrafił w każdej osobie znaleźć dusze romantyka. Niektórzy dzięki niemu znaleźli swoje ukryte talenty, o których nie wiedzieli. Gdy przypomnę sobie chwile spędzone z Nim - byłam taka szczęśliwa - niestety tak jak Jego szczęście i moje trwa bardzo krótko.(...). Stojąc tak zrozumiałam, dlaczego jego oczy były takie smutne. Po prostu tęskniły do czegoś stałego. Mateusz był bardzo wrażliwym chłopakiem, którego rodzice zupełnie nie rozumieli, dlatego wolał zatapiać się w świecie książek, marzeń. Taki świat był jego bezpiecznym schronieniem stałym schronieniem.
Na początek zbiorę cały klub i przeczytam im list, może Oni będą wiedzieć, co robić; ale przecież jutro konkurs! Jak dam sobie radę? Gdy był Mateusz zapominałam o strachu, miałam osobę, przy której czułam się odważniej. I w takim momencie zabrakło Go w moim życiu. Zebraliśmy się tam gdzie zawsze, a ja nie mogąc powstrzymać łez czytałam Im list. Zrobił się wielki szum. Oni także nie wiedzieli, co robić- czy mamy wziąć udział w konkursie? Bez Mateusza? Powiedziałam, że Mat na pewno chciałby abyśmy wystąpili; zróbmy to dla Niego, choć Go niema.W końcu nadszedł dzień konkursu. Byliśmy ostatni i dobrze wiedzieliśmy, że jury jest już zmęczone. Przed nami byli zawodowcy, a my zwykli amatorzy. Nie liczyliśmy na zwycięstwo. Po prostu wiedzieliśmy, że Mateusz w głębi serca pragnął abyśmy wystąpili, i robiliśmy to tylko dla Niego. Byliśmy bardzo zdenerwowani, gdy nadeszła kolej na nasz występ. Na początku szło nieźle, potem zupełnie się rozkręciliśmy. Pod koniec - o nie, co mam mówić i wszystko zawale! - Nastała głucha cisza; i właśnie w tym momencie drzwi na widowni otworzyły się, a w nich stanął nie, kto inny jak Mateusz. Popatrzyłam na Niego i zaczęłam mówić, lecz nie to, co było w scenariuszu, po prostu mówiłam to, co mi serce podpowiadało. Gdy skończyłam po chwili rozległy się brawa. Widownia była tak poruszona, to było nieprawdopodobne, nigdy nikogo jeszcze moich przyjaciół i moje słowa nie poruszyły tak jak dziś. Dowodem na to było to, że wychodziliśmy zza kurtyny aż trzy razy, a owacje były na stojąco. Nasza radość była wielka, byliśmy tacy szczęśliwi!- Ale spokojnie gdzie jest Mateusz? Nigdzie Go nie widzę.- Wybiegłam z sali.
- Mateusz zaczekaj!!- Gdy obrócił się w milczeniu patrzeliśmy sobie w oczy. Po chwili wyciągnął zza siebie bukiet czerwonych róż.
- Byłaś świetna
- Dzięki. Przecież wyjechałeś?
- lecz wróciłem, powiedziałem Rodzicom, że mam dość wyjeżdżania co chwila. Dlaczego w ogóle nie liczą się zemną, ja też mam uczucia. Chcę zostać tu w Świnoujściu i nigdy stąd nie wyjeżdżać. Tak bardzo tęskniłem za tobą, że otworzyłem drzwi i wybiegłem z pociągu na stację. Biegłem dalej, nie wiedząc, dokąd. Wiesz gdzieś w głębi duszy byłem pewny, że rodzice zaraz za mną będą biegli (...) Ale pomyliłem się.

Podpis: 

Olguska 2001
 

Dodaj ocenę i (lub) komentarz

wersja do druku

wyślij do znajomych

pokaż oceny

brak komentarzy

dodaj do ulubionych

ZALOGUJ SIĘ ŻEBY DODAĆ OCENĘ

Twoja ocena:
5 4,5 4 3,5 3 2,5 2 1,5 1

ZALOGUJ SIĘ ŻEBY DODAĆ KOMENTARZ
Twój komentarz:

zmień kolor tła zmień kolor tła zmień kolor tła zmień kolor tła

zmiejsz czcionkę czcionka standardowa powiększ czcionkę powiększ czcionkę
Noc polarna Podstęp Topielec
Na północy Norwegii. Historia trudnej miłości, która powraca po latach. - Tak ślachetnej pani tośmy jeszcze we wsi nigdy nie mieli. Ach, szkoda będzie trochę, jak ją zeżrą. Krótkie i lekkie opowiadanie z serii Wampirojad
Sponsorowane: 19
Auto płaci: 100
Sponsorowane: 19
Auto płaci: 50
Sponsorowane: 16

 

grafiki on-line

KATEGORIE:

więcej >

Akcja
Dla dzieci
Fantastyka
Filozofia
Finanse
Historia
Horror
Komedia
Kryminał
Kultura
Medycyna
Melodramat
Militaria
Mitologia
Muzyka
Nauka
Opowiadania.pl
Polityka
Przygoda
Religia
Romans
Thriller
Wojna
Zbrodnia
O firmie Polityka prywatności Umowa użytkownika serwisu Prawa autorskie
Reklama w serwisie Statystyki Bannery Linki
Zarejestruj się  Powiedz o nas innym  Kontakt z nami  Dodaj do ulubionych  Startuj z opowiadań  Pomoc
 

www.opowiadania.pl Copyright (c) 2003-2019 by NEXAR All rights reserved. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Prawa autorskie do publikowanych treści należą do ich autorów. Nazwy i znaki firmowe innych firm oraz produktów należą do ich właścicieli i zostały użyte wyłącznie w celu informacyjnym.