http://www.opowiadania.pl/  

Zarejestruj się  Powiedz o nas innym  Kontakt z nami  Dodaj do ulubionych  Startuj z opowiadań  Pomoc 

 

Moje konto Moje portfolio
Ulubione opowiadania
autorzy

Strona główna Jak zacząć Chcę poczytać Chcę opublikować Autorzy Katalog opowiadań Szukaj
Sponsorowane Polecane Ranking Nagrody Poscredy Wyślij wiadomość Forum

Sponsorowane:
120

Posłannictwo z gwiazd

  Krótka historia o napotkaniu obcej cywilizacji  

UŻYTKOWNIK

Nie zalogowany
Logowanie
Załóż nowe konto

KONKURS

We wrześniu nagrodą jest książka
Podpalaczka
FStephen King
Powodzenia.

SPONSOROWANE

Posłannictwo z gwiazd

Krótka historia o napotkaniu obcej cywilizacji

Dzień życia dniem śmierci

Z uwagi na pojawiające się wątpliwości-tekst jest od początku do końca fikcją.

Krzyż

Traumatycznie. Przeczytaj i spróbuj zrozumieć, co powinno spotkać właśnie Ciebie.

Noc polarna

Na północy Norwegii.

Podstęp

Historia trudnej miłości, która powraca po latach.

Topielec

- Tak ślachetnej pani tośmy jeszcze we wsi nigdy nie mieli. Ach, szkoda będzie trochę, jak ją zeżrą. Krótkie i lekkie opowiadanie z serii Wampirojad

Jak działa szatan

„Czy rzeczywiście Bóg powiedział: Nie jedzcie owoców ze wszystkich drzew tego ogrodu?” Rdz 3, 1

Uchodźcy, Kopacz i feministki

Co do tak zwanych uchodźców – obowiązuje absolutna poprawność polityczna.

RANKING FILMÓW Z DRESZCZYKIEM

Ranking filmów „z dreszczykiem” skala 1-6

Drugi raz

Dopadły mnie mdłości. Ślina napływała do ust i ciężko było ją przełykać. Przeznaczenie tych narzędzi było dla mnie jasne. Byłem przygotowany do sekcji zwłok. Moich własnych zwłok... (Nie każdy jednak otrzyma drugą szansę)

REKLAMA

grafiki on-line

WYBIERZ TYP

Opowiadanie
Powieść
Scenariusz
Poezja
Dramat
Poradnik
Felieton
Reportaż
Komentarz
Inny

CZYTAJ

NOWE OPOWIAD.
NOWE TYTUŁY
POPULARNE
NAJLEPSZE
LOSOWE

ON-LINE

Serwis przegląda:
467
użytkowników.

Gości:
467
Zalogowanych:
0
Użytkownicy on-line

REKLAMA

POZYCJA: 43016

43016

Cudowny pierwszy raz

wersja do druku

wyślij do znajomych

pokaż oceny

pokaż komentarze

dodaj do ulubionych

Data
08-01-26

Typ
O
-opowiadanie
Kategoria
Erotyka/Fantastyka/Inne
Rozmiar
8 kb
Czytane
71355
Głosy
5
Ocena
4.40

Zmiany
08-01-27

Dostęp
W -wszyscy
Przeznaczenie
W-dla wszystkich

Autor: Mateusz-Khan Podpis: Mateusz "Khan" Psiuk
off-line wyślij wiadomość pokaż portfolio

znajdź opow. tego autora

dodaj do ulubionych autorów
Pierwsza część mojego pierwszego erotka...

Opublikowany w:

nigdzie

Cudowny pierwszy raz

1.

- Nasz pierwszy raz musi być magiczny - powiedziała Dorota, całując Grześka i wchodząc do domu.
Chłopak uśmiechną się i powoli wracał brudnymi ulicami do mieszkania.
Grzegorz miał siedemnaście lat i w raz z mamą mieszkał w jednym z licznych bloków na osiedlu. Można powiedzieć, że nie wyróżnia się bardzo z tłumu. Ma długie, sięgające ramion ciemnobrązowe włosy i kasztanowe oczy. Już od dawna golił się, ale jego zarost nadal był miękki i rzadki.
Nie jest może bardzo muskularny, ale nie potrzebuję spędzania godzin na siłowni i jak sam mówi jest "nawet ładniutki".
Zazwyczaj siedzi w domu z kumplami grając na komputerze lub na Play Station 2 w jakieś zręcznościówki lub bijatyki. Nie lubił wychodzić na powietrze. Uważa, że na ulicach jest tyle zanieczyszczeń, więc wychodząc tylko przyśpiesza swoją śmierć.
A teraz może trochę o Dorocie.
Dorotka jest z Grzesiem już od prawie roku i dalej kochają się jak na samym początku. Przez większość życia (od pierwszej klasy podstawówki do trzeciej gimnazjum) chodzili razem do jednej szkoły. Znali się wiec prawie od zawsze.
A jak można by opisać jej wygląd?
Krótko ścięte jasno brązowe włosy, piwne oczy, pełne usta i mały nosek. I strasznie miły i szczery uśmiech.
Dorota (z resztą tak jak Grzegorz) ubierała się w ciemne stroje. Taka moda…
Wraz z rodzicami i całą gromadą zwierząt w składzie trzech sów i kota mieszkała w małym jednorodzinnym domku niedaleko szkoły, więc nie musiała wcześnie wstawać by zdążyć na lekcje.
Gdy Grzesiek dochodził do domu spotkał jednego z kumpli a mianowicie Tomka.
Można powiedzieć, że tylko on z całej paczki szczególnie się wyróżniał. Był pulchny siedemnastolatkiem z włosami kolory ciemnego blondu lecz prawie zawsze farbował sobie górę głowy na czarno. Miał krótkie włosy i jak mówiła większość dziewczyn "miły uśmiech". W całej paczce tylko on nie był prawiczkiem. Od dwóch lat chodził niczym paw chwaląc się własnym osiągnięciem. A poza tym to miał strasznie gadane. U każdej kobiety nie zależnie od wieku.
Tomek zazwyczaj też ubierał się na ciemno, lecz miał strasznego hopla na koszule. Nosił je na każda okazje.
A poza tym to był fanatykiem fantasy i RPG. Co wieczór siadał z kumplami z innego osiedla i stawał się krwawym barbarzyńcą lub upierdliwym Mistrzem Gry. Wiedział wszystko na temat mitycznych stworach, średniowiecznych broniach i innych pierdołach tego typu.
- No co tam u ciebie Grzechu? - Zagadną gdy już byli w domu kumpla.
- A no w sumie to nic ciekawego - odpowiedział z uśmiechem. - Ale w sumie to mógłbym ci coś powiedzieć, lecz musi to zostać między nami.
- Dawaj - powiedział Tom. - To zostanie tylko między nami.
- No dobra. Jak odprowadzałem dzisiaj Dorotę to na pożegnanie wyskoczyła mi z tekstem że nasz pierwszy raz musi byś magiczny… I co ja mam o tym myśleć?
- O, kurwa - powiedział z uśmiechem. - Jak to, co masz myśleć?! Szykuj wolna chatę. W końcu nie tylko ja będę zaliczał…
- No tak… - zamyślił się. - Wiesz, że jutro moja starsza jedzie na trzy dni do babci?
Jednak Tomasz zamiast odpowiedzieć koledze uśmiechną się tylko szczerząc białe zęby. Gdyby ktoś im się dokładnie przyjrzał mógłby zauważyć, że się trochę bardziej ostrzejsze u normalnych ludzi.
- Nie ciesz tak ryja tylko lepiej powiedz mi, co ja mam robić?
- Weź mnie nie dobijaj, dobra? Tracę w ciebie nadzieje… No zaproś ją idioto. Ale skoro ma być magicznie t najpierw idźcie do kina, potem na jakieś lody i zjecie wspólny deserem…
Gdy Tomek śmiał się z własnych słów Grzesiek odczytywał właśnie esemesa od Doroty.
- Co pisze? - Spytał Tom. - Niech zgadnę: "Drogi Grzesiu… Moi rodzice wyjeżdżają na tydzień i będę sama w domu. Może będę mogła u ciebie przenocować?"
- Zgadłeś. Dosłownie - zdziwił się Gelo. - Zadziwiasz mnie.
- Co jej odpiszesz?
- Nie mam pojęcia… Co radzisz? - Spytał kolegi.
- Jak to, co? Jeszcze się głupio pytasz? Zaproś ją po jutrze.
- Dlaczego dopiero w tedy? - Spytał pisząc odpowiedz na wiadomość.
- Bo jutro będziemy tu sprzątać bo wiocha… - odparł tom. - Zadzwonisz do mnie jak twoja starsza pojedzie to ci pomogą łajzo.
- Dobra wysyłam. Ale jak mi nie pomożesz to cię chyba zabije…
Gdy Grzesiek wciskał na klawiaturze klawisz "YES" Tomasz uśmiechną się lekko. Rozśmieszyły go słowa kolego. "Mnie się nie da przecież zabić", myślał.

2.

Gdzieś w mrokach miasta, tego samego dnia wieczorem telefon Tomka zagrał głupią melodyjkę. Podchodzą do szafki, na której leżał komórka podpał się po nagim brzuchu.
- Co jest? - Powiedział odbierając.
- No cześć Tom. To ja miałem zadzwonić - odpowiedział Grzesiek.
- Tak. Jutro. Już jest jutro?
- No w sumie to jeszcze nie, ale chciałem ci powiedzieć żebyś przyszedł o trzeciej… I mam kłopot.
- Jaki znowu kłopot? - Spytał tom siadając w fotelu.
- Nie mam sary na to całe kino i lody…
- O kasę się nie martw. I nie dzwoń do mnie, bo jestem trochę zajęty.
- Co znowu jakiś laska? - Spytał z ironię Gelo.
- Tia… - odpowiedział wymijająco Tom i rozłączył się.
Powoli wstał z fotela i delikatnie dotkną świeżej rany na pregóbie, która zaczęła się już zabliźniać. Odłożył komórkę na szafkę i zajął się swoimi sprawami.

3.

Grzesiek spojrzał na zegarek. W pół do ósmej. Już od prawie pięciu godzin sprzątali jeden pokój. Nie jest może on zbyt wielki, ale za to można w nim znaleźć dużo ciekawych rzeczy. Sprzątając przy oknie, a dokładnie pod biurkiem znaleźli stos czasopism w stylu: PLAYBOY'A tyle że z gorętszymi babkami w bardziej wyuzdanych pozach. Zapewne kolekcja starszego brata Grześka.
- I że ja tego wcześniej nie znalazłem…
- Nie oddałbym ci ich… I teraz też nie oddam!
Zapewne większość z was zapyta się w myślach: "No tak… Ale dlaczego tak długo sprzątali?" Odpowiedz jest prosta… Musieli przejrzeć każde czasopismo.
- No to posprzątane - powiedział Tom chowając odkurzacz.
- Tak… Ale co z kasą?
- Mówiłem żebyś się o to nie martwił, prawda?
- No tak, ale…
Zaczął Grzegorz, lecz kolego gestem dłoni szybko mu przerwał. Wyją z kieszeni portfel, pogrzebał w nim chwilę i podał Gelowi stu złotowy banknot.
- Skąd wziąłeś tą sare?
- Nie interesuj się. I mam coś jeszcze dla miłej atmosferki.
Tomek schował portfel i wyszedł na chwile do przedpokoju, przynosząc z niego plecak. Otworzył go i po kolei zaczął wyjmować z niego grube czerwone świece i podłużne pudełko.
- Thanks stary. A co to za towar? - spytał wskazując opakowanie.
Tomasz powoli je otworzył i wyję z niego cztery podłużne kadzidełka zapachowe. Gdy położył je na stole cały pokuj owiał zapach róż.
- Kadzidełka - odpowiedział.
- Jak ja ci się odwdzięczę?
- Po prostu zapal to wszystko jutro i baw się dobrze. A i nie zapomnij o tym…
Z uśmiechem rzucił w kumpla prezerwatywą.
Śmiejąc się rozmawiali jeszcze chwilę, po czym Tom zadzwonił po pizze. Gdy po pół godziny pałaszowali hawajską na grubym cieście Tomek nagle zagadną.
- No a jak będziecie TO robić?
- Jak to jak?
- No, jakie pozycje? Na czworaka, na jeźdźca, od tyłu?
- Nie wiem… - zamyślił się. - Chyba pójdę na żywioł…
- Aha… Mam cos jeszcze dla ciebie.
Tomek powoli wyją z kieszeni dżinsów małe pudełko, po czym je otworzył. W środku było może z tuzin różowych tabletek wielkości aspiryny. Wydobył jedna i położył na biurku przed kumplem.
- Co to? Viagra? - Spytał ze zdziwieniem Gelo.
- Nie… Viagra jest różowa.
- To, co to jest?
- Ja to nazywam "wzmacniacz" - powiedział z uśmiechem Tom. - To ci doda, ze tak powiem wigoru.
- Czyli co?
- No będziesz dłużej mógł. Ale jest jedno zastrzeżenie.
- Jakiś haczyk tak?
- Tak można powiedzieć. Musisz to zażyć już dzisiaj o 22.
- Dlaczego tak szybko? - Spytał zdziwiony Gelo patrząc na małą tabletkę. - Takiego ma to kopa?
- Zgadłeś. To małe coś trzyma ponad dobę.
- Kitujesz…
- Mówię serio.
To powiedziawszy schował pudełeczko i skończył swoja część pizzy.
Gdy Tomek wychodził byłe już za pięć dziesiąta. Grzesiek zamkną szczelnie drzwi i spojrzał na małą różowa pastylkę. Delikatnie, dwoma palcami podniósł ją z biurka i włożył ja do ust. Miała słodkawy posmak. Popił ja jeszcze colą i zaczął grzebać w kompie.

4.

Gdzieś w mrokach miasta Tomek siedział na jednym z przystanków czekając na autobus. Tęsknił za innymi Cudami. Już od dawna ich nie widział. Zaraz jednak pomyślał o następnej udanej uczcie przyjemności. Uśmiechał się szaleńczo wsiadając do autobusu.

5.

Para nastolatków leżała na łóżku przy włączonym świetle. Z głośników sączyła się jakaś wolniejsza muzyka. Można powiedzieć, że było nawet romantycznie.
Cały dzisiejszy dzień Grzesiek czuł się jakoś dziwnie.
Gdy tylko wstał gdzieś koło godziny dziesiątej szybko poleciał do łazienki i wziął prysznic. Susząc włosy spostrzegł na półce małą czarną frotkę. Związawszy długie kłaki zaczął wybierać sobie strój. Po paru chwilach w samych majtkach staną przed deską do prasowania z kupką ubrań a dokładnie z czarnymi dżinsami, szarą T-shirtem i koszulą w tym samym kolorze, co spodnie. Gdy skończył już zabawę z żelazkiem zaczął szykować sobie szybkie śniadanie. Grzebiąc w lodówce znalazł mleko a w szafce były jeszcze pudełko płatków. Leniwie konsumując posiłek oglądał jakiś mało znaczący program w telewizji.
Wynosząc do kuchni miskę spojrzał na zegarek. Za kwadrans dwunasta. „Jak ten czas szybko leci”, pomyślał. Ubrał się schował banknot, który dostał od Tomka do własnego portfela, po czym znów wyszedł do łazienki, aby umyć zęby. Stojąc przed lustrem używając dezodorantu nadał swojemu ciału ponętnego męskiego zapachu.
Usiadłszy na chwile Grzesiek, zadzwonił do Doroty. Po paru sygnałach w telefonie odezwał się jej głos:
- Słucham?
- No cześć kochanie.
- Cześć Grzesiu – Odpowiedziała trochę zdziwiona dziewczyna.
- Słuchaj, o której po ciebie przyjść?
- No nie wiem. Może koło czternastej?
- Świetnie. Będę na pewno. Do zobaczenie.
To powiedziawszy rozłączył sie i po chwili namysłu rozłożył łóżko, po czym zaścielał je kocem i położył na nim parę małych poduszek. Poszedł do kuchni i tak sam z siebie umył miseczkę, w której jadł śniadanie. Wyłączył telewizor, w którym pokazywano właśnie teledysk jakiegoś czarnoskórego rapera i wyszedł z domu. Była już godzina trzynasta trzydzieści.
Idąc po Dorotę Grzesiek zaszedł jeszcze do kwiaciarni i tam kupił dziesięć czerwonych róż. Uśmiechnięty idąc zatłoczonymi ulicami ani razu nie pomyślał o różowej tabletce, którą dostał poprzedniego dnia od kolegi. J nawet mu do głowy nie przyszło, że właśnie ona coś w nim zmieniła.
Ciągle się uśmiechając podał Dorotce kwiaty, po czym przyciągną ją do siepie i namiętnie pocałował. O dziwo nie broniła się przed pocałunkiem, ale chyba tylko z powody oszołomienia spowodowanego zachowaniem chłopaka. Jeszcze na chwilę wróciła do domu wstawić kwiaty do wazonu, po czym poszli na przystanek.
Przez całą drogę na przystanek rozmawiali o mało ważnych sprawach a Grzesiek ciągle żartował doprowadzając Dorotę do śmiechu. Nie jest to może dziwne u innych par, ale trzeba Ci wiedzieć Czytelniku, że Grzegorz nie potrafi podtrzymywać rozmowy z kobietami a jego ulubionym pytaniem jest: „Co tam u ciebie?”
Już w kinie jedząc popkorn oglądali jakąś komedie. Nie ma sensu opowiadać, o czym była, ale warto wspomnieć, że Dorota jak nigdy w życiu, świetnie bawiła się z własnym chłopakiem. Cięgle w jego objęciach śmiała się i pałaszowała prażoną kukurydze.
Wracając zaszli jeszcze do małej pizzeri i tam, w blasku świec trzymając się za ręce, patrzyli sobie w oczy popijając czerwone wino, (które jakimś cudem Grzegorz im załatwił) i jedli włoski przysmak.
Po drodze do domu chłopaka zajrzeli jeszcze na chwilę do domu Dorotki by zabrać jej osobiste rzeczy i już teraz leżeli we własnych objęciach na łóżku.
- Ten dzień był naprawdę magiczny – powiedziała całując Grześka i kładąc głowę na jego torsie.
- Kochanie. – Odparł chłopak. – Ten dzień się jeszcze nie skończył...
Przytulił ja mocno do siebie, namiętnie pocałował, po czym wstał i zgasił światło. Gdy w pokoju było już prawie ciemno Grzesiek wyją z kieszeni spodni wcześniej zakupiona zapalniczkę i podpalił knoty licznie poustawianych w pokoju świec. Uśmiechną się i wyłączył monitor. Cały pokuj oświetlony tylko blaskiem świec stał się innym, bardziej romantycznym niż dotychczas miejscem. W małym pudełeczku leżały cztery kadzidełka. Wyjąwszy je podpalił ich końcówki. Nadal uśmiechnięty wbił je delikatnie w palące się już świece. Usiadł na łóżku i objął dziewczynę, którą zaczęła cicho mruczeć, gdy zdejmował z niej koszulkę.

6.

Gdzieś w mrokach miasta Tomek siedziąć całkiem nagi na podłodze swojego domu. Wszędzie było zgaszone światło i tylko blask czerwonych świeć poustawianych dookoła chłopaka oświetliły największy pokuj. Tom uśmiechną się sie patrząc w lusterko swoim Trzecim Okiem.
- No tak – mówił sam do siebie. – Już są w domu. Mam nadzieje, że Grzesiek tego nie spieprzy. Bo, jak widze Dorota jest nieźle napalona...
Przez cały dzień Tom przyglądał się poczynaniom pary z uśmiechem patrząc na minę dziewczyny. Raz zdziwiony, raz zakłopotany a przede wszystkim szczęśliwy. Lubił, gdy jego „ofiary” naprawdę coś do siebie czują.
- Jeśli przez niego nie dostane dzisiaj nawet małej porcji przyjemności to go chyba wykastruję! – Rzucał w przestrzeń – Nie po to zużywałem krew na świece i umiejętności na tabletki. J jeszcze z własnych zapasów kadzidełka z pobudzaczem...
Użalając się tak nad sobą zauważył, że w pokoju Grześka, Dorota właśnie zdejmuję z niego spodnie sama będąc już naga.
- No to sie zaczyna – powiedział Cud Przyjemności oblizując wargi.

7.

Leżąc nago całowali się wtuleni w noc. Płomienie świec rozświetlające mrok kołysały sie w powolnym tańcu. Grzesiek delikatnie, samymi opuszkami palców dotykał pięknego ciała dziewczyny. Całował ją po szyi lekko przygryzając i liżąc, gdy ona tarła jego kark mrucząc. Chłopak całował ją po ramionach i krągłych piersiach schodząc coraz niżej, idąc przez brzuch o delikatniej skórze, aż do ogolonego łona.
Rozchylił Dorocie nogi i samym koniuszkiem języka polizał jej nabrzmiałe wargi. Dziewczyna głośno westchnęła i wygięła plecy w akcie uniesienia.
Grzesiek spokojnymi ruchami lizał jej wargi sromowe wnikając coraz głębiej miedzy nie. Dorota oddychała coraz szybciej w dalszym ciągu wyginając swoje ciało. Jedną z dłoni masowała własną nagą pierś. Chłopak językiem pieszcząc jej łechtaczką delikatnie wsuną palec do jej pochwy. Dziewczyna głośno westchnęła łapiąc Grześka dłońmi za spięte włosy. Delikatnymi powolnymi ruchami coraz głębiej penetrował jaj kobiecość.
W pewnym momencie Dorota siadła i wyjęła rękę chłopaka z między własnych nóg. Pocałowała go kładąc na swoim miejscu. Całe usta miał mokre od jej soków. Powoli wdrapała się sie na niego i usiadła na jego sterczącym penisie przyciskając go do ciała. Nachyliła się nad Grześkiem i zaczęła go całować poruszając biodrami w przód i w tył.
- Włóż go do środka – powiedział po chwili chłopak.
Dorota chwyciła penisa naciągając na nim skórę. Dźwignęła się lekko, przykucnęła nad nim i powoli czując wnikającą do środka główkę coraz bardziej się obniżała. Przez chwilę czuła ból, ale później było już tylko przyjemnie.
Gdy wszedł w nią już cały parę sekund siedziała na chłopcu czując pulsowanie krwi w jego penisie. Spokojnymi miarowymi ruchami Grzesiek poruszał się do przodu i do tyłu. Dorota wydając z siebie pomruki sama chciała nadać mu tępo, lecz gdy chłopak przyśpieszył przechyliła się tylko opierając ręce na jego torsie. Jej soki spływały po jego penisie, gdy coraz szybciej w nią wchodził.
Ciężko dysząc zeszła z chłopaka i położyła się przed nim okrakiem. Wszedł w nią bez oporów a ona objęła do nachylając nad sobą. Gdy kochali się w ten sposób Grzesiek całował ukochaną po szyi sprawiając jej tym wielką przyjemność. Aby mu ułatwić sprawę Dorotka objęła jego talię nogami.
Gdy podczas jęków i pomrukiwań dziewczyna poczuła doskwierający ból pleców, delikatnym acz stanowczym ruchem odepchnęła od siebie Grześka a sama ustawiła się przed nim tyłem na czworaka. Chłopak celując penisem, szybkim ruchem wszedł w nią całą długością męskości sprawiając, że aż jęknęła.
Głos w komputerze oznajmił, że wybiła godzina dziesiąta.
Grzesiek wykonując miarowe ruchy wchodził w dziewczynę i nagle poczuł, że pochwa Doroty ściska się i napina. Dopiero teraz uświadomił sobie, że jej oddech gwałtownie przyśpieszył przerywany miłosnymi westchnięciami. Jej soki coraz bardziej nawilżały jego penisa. Coś mu powiedziało, że jego dziewczyna ma orgazm.
Przytrzymując jej biodra pchał coraz szybciej aż poczuł dziwny dreszcz gdzieś za jądrami. Wiedział, że i on dochodzi. Dorota najwyraźniej też to poczuła, bo przekręcając sie do niego przodem powiedziała:
- Ja dokończę...
Ujęła jego członek w małą rączkę. Trąc go i liżąc doprowadziła do erekcji, Kaskada białego, gęstego płynu wytrysnęła na jej krągłe piersi.
Uśmiechając się pocałowała go a jej usta były lepkie od drobinek życiodajnego płynu.
Po chwili wyznając sobie miłość poszli wsiąść wspólny prysznic.

8.

Gdzieś w mrokach miasta Tomek w swoim małym mieszkanku w blasku świec śmiał się, czując przypływającą doń energie przyjemności.
- I miałeś swój magiczny pierwszy raz! – Krzyczał i powtarzał to niczym mantrę.

Podpis: 

Mateusz "Khan" Psiuk styczeń 2008
 

Dodaj ocenę i (lub) komentarz

wersja do druku

wyślij do znajomych

pokaż oceny

pokaż komentarze

dodaj do ulubionych

ZALOGUJ SIĘ ŻEBY DODAĆ OCENĘ

Twoja ocena:
5 4,5 4 3,5 3 2,5 2 1,5 1

ZALOGUJ SIĘ ŻEBY DODAĆ KOMENTARZ
Twój komentarz:

zmień kolor tła zmień kolor tła zmień kolor tła zmień kolor tła

Autor płaci 10 poscredy(ów) za komentarz (tylko pierwszy) powyżej 300 znaków.

zmiejsz czcionkę czcionka standardowa powiększ czcionkę powiększ czcionkę
Dzień życia dniem śmierci Krzyż Noc polarna
Z uwagi na pojawiające się wątpliwości-tekst jest od początku do końca fikcją. Traumatycznie. Przeczytaj i spróbuj zrozumieć, co powinno spotkać właśnie Ciebie. Na północy Norwegii.
Sponsorowane: 100
Auto płaci: 50
Sponsorowane: 20
Auto płaci: 10
Sponsorowane: 19
Auto płaci: 100

 

grafiki on-line

KATEGORIE:

więcej >

Akcja
Dla dzieci
Fantastyka
Filozofia
Finanse
Historia
Horror
Komedia
Kryminał
Kultura
Medycyna
Melodramat
Militaria
Mitologia
Muzyka
Nauka
Opowiadania.pl
Polityka
Przygoda
Religia
Romans
Thriller
Wojna
Zbrodnia
O firmie Polityka prywatności Umowa użytkownika serwisu Prawa autorskie
Reklama w serwisie Statystyki Bannery Linki
Zarejestruj się  Powiedz o nas innym  Kontakt z nami  Dodaj do ulubionych  Startuj z opowiadań  Pomoc
 

www.opowiadania.pl Copyright (c) 2003-2019 by NEXAR All rights reserved. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Prawa autorskie do publikowanych treści należą do ich autorów. Nazwy i znaki firmowe innych firm oraz produktów należą do ich właścicieli i zostały użyte wyłącznie w celu informacyjnym.