http://www.opowiadania.pl/  

Zarejestruj się  Powiedz o nas innym  Kontakt z nami  Dodaj do ulubionych  Startuj z opowiadań  Pomoc 

 

Moje konto Moje portfolio
Ulubione opowiadania
autorzy

Strona główna Jak zacząć Chcę poczytać Chcę opublikować Autorzy Katalog opowiadań Szukaj
Sponsorowane Polecane Ranking Nagrody Poscredy Wyślij wiadomość Forum

Sponsorowane:
160

IRRACJONALNI

Autor płaci:
200

  Co jesli twoj irracjonalny napęd przestaje działać?  

UŻYTKOWNIK

Nie zalogowany
Logowanie
Załóż nowe konto

KONKURS

W maju nagrodą jest książka
Podpalaczka
Stephen King
Powodzenia.

SPONSOROWANE

IRRACJONALNI

Co jesli twoj irracjonalny napęd przestaje działać?

Tarot i koronkowe serwetki - Marzec

Raczej dla kobiet, które wierzą w zmiany na lepsze. W to, że nie wszystko jest takie na jakie wygląda. Opowieść o niespodziewanej przyjaźni i tym co w życiu może się wydarzyć.

Miłość z internetu cz VII- coś podniecającego

A może by sobie tak pomarzyć, mój kochany: piękny dzień, lecz słoneczko jakby za chmurkami. Wiaterek za oknem sprawia, że dreszczyk przechodzi przez moje ciało.

Miłość z internetu cz VIII- pierwsze nasze święta

Przymykam oczka i mam Twój języczek w swoich ustach który się panoszy rozpychając moje policzka, to znowu przesuwa się po moich ząbkach, to znowu walczy z moim języczkiem.

Pół słowa

o uczuciach

Miłość z internetu cz V -opis zdjęć Niki

wakacje. Promienie słońca padają na Twoje jednolicie opalone ciało prawego boku odkrytego i widzę poza Twoim ramieniem wystający sutek cycusia

Szalony

Dawno nic nie pisałem. Chyba najwyższa już pora wrócić.

Recepta

Na wszystko jest lekarstwo. Nie zawsze jednak je bierzemy...

Krzyż

Traumatycznie. Przeczytaj i spróbuj zrozumieć, co powinno spotkać właśnie Ciebie.

Topielec

- Tak ślachetnej pani tośmy jeszcze we wsi nigdy nie mieli. Ach, szkoda będzie trochę, jak ją zeżrą. Krótkie i lekkie opowiadanie z serii Wampirojad

WYBIERZ TYP

Opowiadanie
Powieść
Scenariusz
Poezja
Dramat
Poradnik
Felieton
Reportaż
Komentarz
Inny

CZYTAJ

NOWE OPOWIAD.
NOWE TYTUŁY
POPULARNE
NAJLEPSZE
LOSOWE

ON-LINE

Serwis przegląda:
1054
użytkowników.

Gości:
1054
Zalogowanych:
0
Użytkownicy on-line

REKLAMA

POZYCJA: 62656

62656

Rozmowa ze Śmiercią

wersja do druku

wyślij do znajomych

pokaż oceny

pokaż komentarze

dodaj do ulubionych

Data
10-05-19

Typ
O
-opowiadanie
Kategoria
Psychologia/Religia/Fantastyka
Rozmiar
5 kb
Czytane
1679
Głosy
28
Ocena
4.36

Zmiany
10-05-22

Dostęp
W -wszyscy
Przeznaczenie
W-dla wszystkich

Autor: przemo666 Podpis: Przemysław (Przemasss) Kotarba
off-line wyślij wiadomość pokaż portfolio

znajdź opow. tego autora

dodaj do ulubionych autorów
trochę inne spojrzenie na śmierć.Zapraszam do czytania i komentowania

Opublikowany w:

19.05,2010

Rozmowa ze Śmiercią

Rozmowa ze Śmiercią

"Śmierć nie rzuca się na odważnych: staje tylko naprzeciw nich jak zły pies i patrzy zielonymi oczyma: czy nie zmrużą powieki." Bolesław Prus

Było ciepłe wiosenne popołudnie w parku na ławce siedziała jedna osoba ,człowiek który tam siedział miał 79 lat .Widział i przeżył już nie jedno a teraz delektował się tym dniem w którym nie musiał się martwić o to czy będzie miał co włożyć do garnka albo czy czasem jakiś zabłąkany pocisk nie trafi go w pierś, nie musiał się przejmować co mówi , komu mówi i dlaczego to mówi .. doczekał dnia gdy był wolny a życie było dużo łatwiejsze niż za jego młodości. Park był absolutnie pusty i mężczyzna nie zauważył żeby byli tam jacyś ludzie a jednak gdy siedział i patrzył na gołębie podeszła do niego mała dziewczynka , w jednym ręku trzymała różowy balonik w kształcie serduszka a w drugim czekoladowego loda.
-Dzień dobly plose pana -dziewczynka nie wymawiała jeszcze „R”
-Dzień dobry słoneczko , jak się nazywasz??-odpowiedział staruszek
-Amelka , a Pan jak ma na imię??–odpowiedziała dziewczynka uśmiechając się do swojego rozmówcy ukazując mu rząd popsutych od słodyczy małych ząbków.
- Wiktor , Amelio gdzie są twoi rodzice??-spytał się
- Jestem tutaj sama bez lodziców ,a pana lodzice gdzie są
- Moi ?? … są już dawno w niebie ,ale nie rozmawiajmy o moich ale o twoich rodzicach , jesteś pewna ze nie było ich z tobą i że się nie zgubiłaś??
- Tak jestem pewna , chciałabym z panem polozmawiać –dziewczynka usiadła obok mężczyzny i powiedziała
-opowie mi Pan coś o Sobie ??
- Jasne , i tak nie mam nic lepszego do roboty możemy porozmawiać
- no dobrze więc najpielw niech mi pan powie czy był pan na wojnie ??
- byłem- mężczyzna wyjął srebrną papierośnice i zapalił papierosa
- a zabił pan jakiegoś człowieka ??, i nie powinien pan palić w pana wieku
Wiktora zdziwiło pytanie tej dziewczynki ale postanowił jej odpowiedzieć
- Amelko skoro wiesz już że byłem na wojnie , tak wiec musiałem zabić człowieka
- Dużo pan ich zabił??
-nie wiem ilu zabiłem, ale wiem ze walczyłem w słusznej sprawie i dzięki temu Ty i ja jesteśmy wolni i możemy rozmawiać naszym ojczystym językiem .
-No dobrze już przestańmy lozmawiać o wojnie , widzę ze ten temat jest dla pana bolesny… Ma pan dzieci ??-Amelka zeskoczyła z ławki i zaczęła rysować coś na chodniku.
- Miałem jednego syna
- miał pan?, a telaz nie ma? , co się z nim stało?
-Mój syn razem ze swoją żoną i jego dwuletnim dzieckiem zginęli w wypadku samochodowym
- Jej przeplaszam , pytam się pana o same smutne rzeczy
- nie szkodzi Amelko , pytaj dalej mam czas- Wiktor uśmiechnął się do dziewczynki.
-Dobrze , myśli pan że ich śmielć była splawiedliwa ?
-Żadna śmierć nie jest sprawiedliwa, zwłaszcza w tak młodym wieku , każdy chce żyć jak najdłużej więc kiedy umierają, bliscy zawsze twierdzą że niesprawiedliwie i że powinni jeszcze żyć. Albo gdy rodzi się dziecko czy sprawiedliwe jest to że umiera ono trzy godziny po porodzie ,albo spójrz na dzieci na świecie czym sobie zasłużyły na to żeby umierać z głodu? Tak więc Amelko uważam że na pewno śmierć jest niesprawiedliwa.
-Jej może mieć pan lacje , to telaz spytam się pana o coś milszego , ma pan żonę ?, mogę się założyć ze w młodości nie był pan taki pomarszczony i zgarbiony i że dużo kobietom się pan podobał- Amelka uśmiechała się do starszego człowieka
-no i widzisz teraz też Ci się nie udało, oczywiście miałem żonę ale ona też już nie żyje , umierała na raka przez pięć lat.
-Jej naplawdę baldzo mi przyklo ….A gdyby pan mógł to zmienił by pan coś w swoim życiu ??
Wiktor zapalił drugiego papierosa zaciągnął się i powiedział
-Może ci się to wydać dziwne albo wcale tego nie zrozumiesz ale, nie zmienił bym nic w moim życiu.
Poznałem fantastyczną kobietą z którą przeżyłem prawie pięćdziesiąt lat , miałem fantastycznego syna i doczekałem się wnuka. Jeśli naprawdę istnieje coś takiego jak niebo to wierzę w to że wszyscy tam na mnie czekają i kiedyś się znowu zobaczymy.Jeśli Bóg tak chciał to trudno ja już pogodziłem się ze swoim losem i cieszę się z tego że dane jest mi przeżyć kolejny dzień.
- No dobrze nie za baldzo Pana lozumiem ale mam ostatnie pytanie ,jaką śmielcią pan chciał by umrzeć?
Wiktor nawet nie był zdziwiony tym pytaniem , rozmowa z tą dziewczynką sprawiała mu wiele przyjemności mimo to ze dotyczyła jego najgorszych chwil w życiu .
- sądzę że śmierć powinna przyjść z nienacka, najlepsza śmierć dla człowiek jest wtedy gdy jej się nie spodziewa ,na przykład we śnie kładzie się ktoś i już nigdy się nie budzi i nie ma świadomości że umiera.
- dobrze plose Pana ja muszę iść , dzisiaj mam polozmawiać jeszcze z pięcioma innymi ludźmi.
Dziewczynka pościła swój balonik i pobiegła w stronę ulicy , Wiktor zobaczył że dziewczynka już dobiegała do końca chodnika i nagle…. znikła, Wiktor zerwał się z ławki i już miał iść w stronę gdzie jeszcze przed sekundą wdział mała Amelkę. Wstał, zrobił trzy kroki , upadł i już nigdy się nie podniósł.
KONIEC

Podpis: 

Przemysław (Przemasss) Kotarba 17.05.2010
 

Dodaj ocenę i (lub) komentarz

wersja do druku

wyślij do znajomych

pokaż oceny

pokaż komentarze

dodaj do ulubionych

ZALOGUJ SIĘ ŻEBY DODAĆ OCENĘ

Twoja ocena:
5 4,5 4 3,5 3 2,5 2 1,5 1

ZALOGUJ SIĘ ŻEBY DODAĆ KOMENTARZ
Twój komentarz:

zmień kolor tła zmień kolor tła zmień kolor tła zmień kolor tła

zmiejsz czcionkę czcionka standardowa powiększ czcionkę powiększ czcionkę
Tarot i koronkowe serwetki - Marzec Miłość z internetu cz VII- coś podniecającego Miłość z internetu cz VIII- pierwsze nasze święta
Raczej dla kobiet, które wierzą w zmiany na lepsze. W to, że nie wszystko jest takie na jakie wygląda. Opowieść o niespodziewanej przyjaźni i tym co w życiu może się wydarzyć. A może by sobie tak pomarzyć, mój kochany: piękny dzień, lecz słoneczko jakby za chmurkami. Wiaterek za oknem sprawia, że dreszczyk przechodzi przez moje ciało. Przymykam oczka i mam Twój języczek w swoich ustach który się panoszy rozpychając moje policzka, to znowu przesuwa się po moich ząbkach, to znowu walczy z moim języczkiem.
Sponsorowane: 150
Auto płaci: 150
Sponsorowane: 105Sponsorowane: 105

 

KATEGORIE:

więcej >

Akcja
Dla dzieci
Fantastyka
Filozofia
Finanse
Historia
Horror
Komedia
Kryminał
Kultura
Medycyna
Melodramat
Militaria
Mitologia
Muzyka
Nauka
Opowiadania.pl
Polityka
Przygoda
Religia
Romans
Thriller
Wojna
Zbrodnia
O firmie Polityka prywatności Umowa użytkownika serwisu Prawa autorskie
Reklama w serwisie Statystyki Bannery Linki
Zarejestruj się  Powiedz o nas innym  Kontakt z nami  Dodaj do ulubionych  Startuj z opowiadań  Pomoc
 

www.opowiadania.pl Copyright (c) 2003-2018 by NEXAR All rights reserved. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Prawa autorskie do publikowanych treści należą do ich autorów. Nazwy i znaki firmowe innych firm oraz produktów należą do ich właścicieli i zostały użyte wyłącznie w celu informacyjnym.