http://www.opowiadania.pl/  

Zarejestruj się  Powiedz o nas innym  Kontakt z nami  Dodaj do ulubionych  Startuj z opowiadań  Pomoc 

 

Moje konto Moje portfolio
Ulubione opowiadania
autorzy

Strona główna Jak zacząć Chcę poczytać Chcę opublikować Autorzy Katalog opowiadań Szukaj
Sponsorowane Polecane Ranking Nagrody Poscredy Wyślij wiadomość Forum

Sponsorowane:
50

Legenda o Lerharze Smokobójcy

Autor płaci:
500

  Jego świat legł w gruzach kiedy został obłożony uciążliwą klątwą. Jednak czy to może być, że klątwa kryje w sobie coś więcej niż złośliwość czarownicy?  

UŻYTKOWNIK

Nie zalogowany
Logowanie
Załóż nowe konto

KONKURS

W czerwcu nagrodą jest książka
Światła września
Carlos Ruiz Zafon
Powodzenia.

SPONSOROWANE

Legenda o Lerharze Smokobójcy

Jego świat legł w gruzach kiedy został obłożony uciążliwą klątwą. Jednak czy to może być, że klątwa kryje w sobie coś więcej niż złośliwość czarownicy?

Miłość z internetu - cz. XVII trzy zabawy

nie czytaj jeżeli zabawy erotyczne cię nie interesują. Z pewnością nigdy tego wszystkiego nie doznasz.

Miłość z internetu cz. XVI - sex panów

zabawa pomiędzy dwoma facetami

Bliżej

Podejdź bliżej

Ciemność

Urywek opowiadania

Miła

Róża zwana Miła

Miłość z internetu - czytaj kolejne części

XV cz. Czy coś będzie pomiędzy facetami?. Do czego jeszcze może dojść?. Następne części skrócę ze względu na małą ilość tekstów z powodu nowego roku szkolnego 2011/2012. Praktycznie to nie opowiadanie, nie romans. To skopiowane rozmowy pisane przez

Topielec

- Tak ślachetnej pani tośmy jeszcze we wsi nigdy nie mieli. Ach, szkoda będzie trochę, jak ją zeżrą. Krótkie i lekkie opowiadanie z serii Wampirojad

Sen o Ważnym Dniu

Opowiadanie napisane na konkurs związany ze słowem "JUBILEUSZ". Horror... swego rodzaju (nie do końca poważny).

Niebieska bluzka

Sylwia poczuła że pieką ją policzki. Podsłuchana rozmowa na nowo obudziła iskierki w podbrzuszu. Coś zadźwięczało niespodziewanie i w chwili paniki Sylwia prawie odskoczyła od drzwi z krzykiem. Pomyślała, że bicie jej serca słychać pewnie w całym ..

REKLAMA

grafiki on-line

WYBIERZ TYP

Opowiadanie
Powieść
Scenariusz
Poezja
Dramat
Poradnik
Felieton
Reportaż
Komentarz
Inny

CZYTAJ

NOWE OPOWIAD.
NOWE TYTUŁY
POPULARNE
NAJLEPSZE
LOSOWE

ON-LINE

Serwis przegląda:
1999
użytkowników.

Gości:
1999
Zalogowanych:
0
Użytkownicy on-line

REKLAMA

POZYCJA: 65438

65438

Rozmowa

wersja do druku

wyślij do znajomych

pokaż oceny

pokaż komentarze

dodaj do ulubionych

Data
10-10-23

Typ
O
-opowiadanie
Kategoria
Historia/Duchy/Psychologia
Rozmiar
12 kb
Czytane
2583
Głosy
2
Ocena
5.00

Zmiany
10-10-23

Dostęp
W -wszyscy
Przeznaczenie
P12-powyżej 12 lat

Autor: Sakura Podpis: Devii
off-line wyślij wiadomość pokaż portfolio

znajdź opow. tego autora

dodaj do ulubionych autorów
Historia o samotności. Jest to krótkie opowiadanie, które może dać trochę do myślenia. Miłego czytania.

Opublikowany w:

Rozmowa

Kolejny wieczór spędzony przy świetle laptopa z kubkiem gorącej herbaty.

-Dlaczego masz takie smutne spojrzenie?- rozległ się cichy głos.

- Bo straciłam nadzieje…- dziewczyna odpowiedziała w myślach spokojnie.

- Nadzieje?- rozległo się ciche westchnięcie- Nadzieje na co?

Dziewczyna bawiąc się kolczykiem spoglądała nieprzytomnie na monitor. Od czasu do czasu jej wzrok kierował się w stronę zegarka. Wypiła łyk herbaty, przyjemne ciepło przeszło przez ciało.

- Nadzieje na lepsze jutro. Straciłam wiarę w ludzi, rozumiesz. Czuje się strasznie samotna, jakbym była kawałkiem puzzla, od układanki z innej bajki. – dziewczyna nadal mówiła spokojnie.

- A może po prostu nie możesz znaleźć właściwego miejsca? Układanka jest w porządku, tylko twój kawałek puzzla jest nie tam gdzie powinien.- cichy głos powoli wymawiał każde słowo.

- A jeśli nie ma tego miejsca? Jeśli ta cała układanka ma kilka puzzli na jedno miejsce, a moje już zostało zajęte, co wtedy?- dziewczyna z lekką goryczą wypowiedziała to zdanie.

Zapadła cisza. Julia przejrzała jeszcze kilka maili na skrzynce, jednak nie było żadnej wiadomości która by ją zainteresowała. Jeszcze raz rzuciła okiem na zegarek, dobiegła północ. Dziewczyna z lekkim westchnieniem wyłączyła laptopa i ubrała się w piżamę.

- Kolejny dzień dobiegła końca.- pomyślała

- Dobranoc Julio.- cichy głos rozbrzmiał w jej głowie

- Dobranoc.- dziewczyna zgasiła światło- Nie wiem kim jesteś i dlaczego ciebie nie widzie, ale mimo wszystko życzę Tobie spokojnej nocy.

Julia jak zwykle godzinę wygrzebywała się rano z łóżka. Powoli zjadła śniadanie myśląc o wczorajszej rozmowie. Po chwili zorientowała się, że jest trochę spóźniona na autobus.

Głupie autobusy.- pomyślała gdy nadjechał następny bus po brzegi wypełniony ludźmi – Nie dosyć, że się ciągle spóźniają to jeszcze taki tłok. Boże ci wszyscy ludzie mają takie miny jakby chcieli mnie zabić, za to że zużywam ich cenny tlen.- po chwili Julia zakłada mp3

Dziewczyna z 20 minutowym spóźnieniem dotarła na wykład. Profesor lekko się skrzywił na jej widok, pewnie przeszkodziła w jakiejś „ważnej” kwestii jego monologu. Szybko zajęła miejsce obok Joli, która już od rana do niej wypisywała eski czemu się spóźnia.

-Julia co ty tak długo jechałaś? Rozglądam się w busie a ciebie nie ma. Myślałam że zostawisz mnie samą na tym „pasjonującym” wykładzie.- Jolka mówi z uśmiechem

- Sory, ale wiesz jak ja nie lubie rano wstawać.- Julia odwzajemniła uśmiech i zabrała się do notatek

Kurde co ja mam tutaj notować? No jeszcze szybciej te slajdy zmieniaj, na pewno zdążę zapisać . Umrę na tym wykładzie, takie nudy a jeszcze muszę do wieczora tutaj się kisić. Zachciało mi się studiować, ale na szczęście już na trzecim roku jestem więc szybko ten czas zleci. – Julia cicho westchnęła w myślach

- Julka co ty taka zamyślona, wracaj na ziemie i rysuj ten wykres. – Jolka lekko szturcha studentkę w ramie

Po dwóch godzinach męczarni wykład dobiega końca. Dziewczyny szybko przemieszczają się do następnego budynku na ćwiczenia. Julia zakłada kitel i zabiera się do czyszczenia probówek przed wykonaniem zadania. Profesor coś tam jeszcze wspomina i teraz każdy zabiera się do swojej pracy.

Dziewczyny pod wieczór wracają busem do domu.

- Nareszcie weekend. Jak ja się cieszę, w końcu można poleniuchować. – Jolka jak zwykle cieszy się na nadchodzącą sobote

- No, też się cieszę. Przynajmniej w końcu się wyśpię. – Julia z udawaną radością cieszy się na te dwa dni bezczynności
Autobus zatrzymała się na przystanku Joli.

- Do zobaczenia w poniedziałek!- Jolka ładnie się uśmiechnęła

- Do zobaczenia.- Julia również posłała ładny uśmiech koleżance

Drzwi od autobusy zamknęły się. Dziewczyna teraz sama została z własnymi myślami i dziwnym dreszczykiem podniecenia. Kiedy przypominała sobie rozmowy jakie prowadzi z tajemniczym głosem przechodził ją lekki strach. Nie bała się o siebie, ale oto dlaczego tylko ona go słyszy. Nie miała komu o tym opowiedzieć, jeszcze wezmą ja za wariatkę.

Nareszcie w domu. Julia rzuciła torbę w kąt pokoju i jak zawsze włączyła laptopa. Poszukała folderu z muzyką, poczym odpaliła piosenki. Z kuchni dobiegał głos mamy, wołała na kolacje.

- Chwila.- Studentka krzyknęła z pokoju
- No będziesz mieć zimną zapiekankę.- odpowiedziała jej mama
Zimną jak moje serce.- pomyślała dziewczyna udając się w stronę kuchni

Podczas rozmowy z mamą przy kolacji Julia jak zwykle udawała że jest szczęśliwa i wszystko w porządku. Następnie zabrała piżamę i udała się do łazienki, miała ochotę na gorącą kąpiel w wannie.

Dziewczyna w końcu zasiadła na kanapie przed swoim laptopem.

- O czym tak myślisz Julio?- rozbrzmiał cichy głos przy jej uchu

- To znowu ty. – odpowiedziała cicho- Myślę o wielu rzeczach. O tym dlaczego czuje tą cholerną pustkę w sercu. Dlaczego coraz rzadziej przyjaciele mają dla mnie czas, zapominają o mnie, może już im się znudziłam po tylu latach? O tym że znowu dostałam kopa od osoby która coś dla mnie znaczyła… Gubię się w tym wszystkim. A ty jesteś jedyny komu mogę się pożalić, nawet nie wiem czy czasem sobie ciebie nie uroiłam i tak naprawdę gadam sama do siebie.- Julia bierze kawałek kartki i ołówek, zaczyna coś szkicować

- Ehhh… - cichy głos lekko wzdycha- Jeśli ktoś o Tobie zapomina to nie nazywaj go przyjacielem. Prawdziwa przyjaźń mimo braku czasu zawsze znajdzie sposób by choć trochę go wykraść na spotkanie z drugą osobą. Wiem że to wszystko przytłacza, uczucie samotności które w sobie nosisz powoli będzie Ciebie...- cichy głos nie zdążył dokończyć zdania które przerwała mu studentka

- Zabijać? To miałeś na myśli? Ja już mam czasem wrażenie, że jestem martwa. Gdy wieczorami siedzę sama w pokoju, to uczucie zapomnienia powoduje że nie wiem po co dalej mam iść ścieżka którą wskazuje mi życie.- dziewczyna ze smutkiem mówi, poczym zaczyna coś intensywnie kolorować

- To uczucie minie, uwierz. Jak spotkasz odpowiednich ludzi zapomnisz o tym bólu który teraz czujesz.- zaczyna niepewnie cichy głos- Jeśli ktoś o Tobie zapomina nie warto przywiązywać się do takiej osoby, chyba że lubisz cierpieć? A co do przyjaciół to przecież widzie jak czasem z jedną osobą ciągle piszesz na gadu, więc jedna osoba o Tobie na pewno pamięta.
- Aneta, tak to moja najlepsza koleżanka. Mimo spięć jakie mamy zawsze potrafimy się dogadać. Masz racje jedna osoba jest.- Julia uśmiecha się pod nosem- Może zabardzo o tym wszystkim myślę. No dobrze będę iść spać, bo powoli padam.- oznajmiła Julia odkładając swoje dzieło na biurko.

Cichy głos westchnął po czym powiedział – Bardzo ładny rysunek. Dobranoc

Dziewczyna już nie odpowiedziała, gdyż zasnęła jak kamień od razu po położeniu się do łóżka.

Biała kartka papieru leżąca na biurku przedstawiała postać mężczyzny. Jego piękne białe skrzydła były rozpostarte, jakby gotowe w każdej chwili podnieść go w powietrze. Na twarzy można było dostrzec delikatny uśmiech, leczy oczy były smutne.

Sobota rano, ledwo Julia zdążyła otworzyć oczy a już ją mama woła aby pomogła w sprzątaniu.

Kurde no… nawet człowiek nie może w spokoju poleżeć. Co za upierdliwa kobieta, przecież nic by się nie stało jakbym poodkurzała po południ.- pomyślała dziewczyna- Udawanie że Spie nic nie da, dobra trzeba się wyczołgać z wyra.

- Julia chodź na śniadanie. A później umyj wannę.- mama woła z pokoju

- No zaraz. Jejku jest sobota.- odpowiada nerwowo Julia

- Co ja mam wszystko robić? Masz tyle lat, że sama powinnaś to robić a nie na matkę czekac.-kobieta zaczyna się denerwować

- Spokojnie. Bosh rano wstaje a ty już mną dyrygujesz, co ja jestem…- odpowiada wkurzona Julia- Nie ma jak miły sobotni poranek.

- A właśnie, dzisiaj po południ ciocia Zosie przywiezie. Wiesz my z ciotką chcemy udać się do sklepu wiec zajmiesz się kuzynką.- informuje ją mama

Świetnie jeszcze tego mi brakowało. To upierdliwe dziecko, które ciągle się mądrzy i ryczy z byle powodu, bosko. Jakby jej brat nie mógł z nią posiedzieć. Nawet nie spytała się czy czasem sama nie mam jakiś planów.- pomyślała dziewczyna

O koło godziny trzynastej zadzwoniła domofon. Przyjechała ciotka z kuzynką, która już w drzwiach zaczęła opowiadać o jakiejś nowej grze na kompa. Julia tylko się uśmiechnęła i udała w stronę pokoju.

- A ty co taka nerwowa?- usłyszała cichy głos

- A bo wiesz, matka od rana coś chce, a teraz jeszcze mam to dziecko pod opieką.- westchnęła

- No naprawdę straszne.- usłyszała cichy śmiech- A z kuzynką dasz sobie rade. Włącz jej gre na laptopie, albo daj książke.

- Dziękuje za rade.- zaśmiała się Julia

Na korytarzu mama z ciotką już się ubierały do wyjścia. Zosia kręciła się w dużym pokoju, wścibski dzieciak cos tam szperała w starych gazetach które mama trzymała pod szafką.

Pewnie za chwilę będę musiała to układać.- Pomyślała Julia

Gdy obie kobiety opuściły dom, kuzynka zaatakowała Julie serią pytań w co się pobawią. Studentka postanowiła dać jej książkę o zwierzętach, kilka kartek i kredki aby mała porysowała jakieś zwierzaki.

- No zobacz jak sobie ładnie poradziłaś.- odezwał się cichy głos

- Chociaż z nią mi się udało.- uśmiechnęła się Julia

- Nadal trapi cie uczucie samotności? Zgadłem?- zapytał ją

- Tak.. wiem, że to wygląda jakbym użalała się ciągle nad sobą. Ale jak kilka razy dostanie się kopa od ludzi na którym nam naprawdę zależy, to później powoli człowiek umiera…

- Umiera? Raczej pogrąża się w ciemności, Julio musisz uwierzyć że nie jesteś sama. Spróbuj zaufać znowu, nie możesz tak łatwo rezygnować.- oznajmił cichy głos

- Ja nigdy nie rezygnuje. To ludzie sprawiają, że nie mam poco walczyć. Dla fałszywej przyjaźni czy miłości nie będę się starać.- Julia spojrzała w okno

W odbiciu szyby spoglądały na nią smutne zielone oczy.

- Wiesz na pewno się wszystko jeszcze poukłada. Tylko musisz uwierzyć.- przerwał chwile milczenia głos

- Julia jestem głodna!- zawołała ją Zosia

- Już ide!- krzyknęła dziewczyna

Wieczorem wróciła mama z ciotką obładowane zakupami. Julia ucieszyła gdy dostała nową mp3 i słuchawki, te jej były już w opłakanym stanie. Po wyjściu Zosi studętka zabrała się za układanie rozwalonych gazet. Zaciekawił ją nagłówek jednego z brukowców „ Samobójstwo z samotności, młodzi ludzie coraz mniej szanują życie”, obok olbrzymiego tytułu widniało zdjęcie przystojnego chłopaka. Julia szybko poukładała gazety, odkładając ten jeden brukowiec na bok. Po chwili zabrała się za czytanie artykułu.

„ Michał był naszym przyjacielem. Dlaczego to zrobiłeś? Przecież na drugi dzień mieliśmy iść wspólnie na koncert. Pamiętam jak się cieszył gdy dostaliśmy bilety na P.O.D to był jego ulubiony zespół – wspomina jeden z kolegów chłopaka.” Julia ze smutkiem dalej czyta.

„ Może czasem było z nim ciężko ale nic nie wskazywało na to by był zdolny do odebrania sobie życia. Jaka była przyczyna jego czynu nie wiem.- opowiada nam wychowawczyni Michała.” Julia spogląda znowu na fotografie

Dlaczego taki przystojny, młody chłopak postanowił się zabić? – Dziewczyna zadaje sobie pytanie

„ Postanowiliśmy sprzedać nasze mieszkanie. W pokoju Michała jest teraz tak smutno. Nawet jego siostra, która uwielbiała przesiadywać na brata komputerze ostatnio tam nie zagląda. Nie zapomnę gdy go tam znaleźliśmy, wyglądał jakby spał. ..- wypowiada się załamany ojciec chłopaka.”

Julia skończyła czytać. Odłożyła gazetę na miejsce, zamieniła kilka słów z mama i udała się do pokoju. Dziewczynie było przykro z powodu młodego chłopaka. Ciągle chodziło jej pogłowie jedno pytanie – Dlaczego?

- O widzie, że zaczęłaś się uczyć.- powiedział do niej cichy głos

- No tak wiesz.. musze się przygotować do kolokwium.- skwasiła się studętka

- No jak chcesz możesz mi później opowiedzieć co tam ciekawego się dowiedziałaś.- odpowiedział wesoło głos

- Dobry pomysł przynajmniej mi pomożesz w nauce.- ucieszyła się Julia

Po paru godzinach nauki dziewczyna postanowiła odprężyć się przy muzyce. Wpadła na pomysł, że sprawdzi co to jest za zespół który wyczytała w gazecie. Wpisała w Google nazwę kapeli poczym wybrała jeden z utworów „ Will You”.

- Całkiem fajne.- powiedziała cicho Julia

- Fajne? To jest najlepszy zespół jaki słuchałem, zawsze byłem ich fanem!- wesoło oznajmij cichy głos

Po tych słowach dziewczyna zesztywniała. Teraz jakby wszystko ułożyło się w jedną całość. Kupione tanio mieszkanie, ta gazeta… Po plecach przeszły ją ciarki, a zarazem serce pękało ze smutku. Była jak sparaliżowana, nie mogła nic powiedzieć…

Podpis: 

Devii 20.10.2010
 

Dodaj ocenę i (lub) komentarz

wersja do druku

wyślij do znajomych

pokaż oceny

pokaż komentarze

dodaj do ulubionych

ZALOGUJ SIĘ ŻEBY DODAĆ OCENĘ

Twoja ocena:
5 4,5 4 3,5 3 2,5 2 1,5 1

ZALOGUJ SIĘ ŻEBY DODAĆ KOMENTARZ
Twój komentarz:

zmień kolor tła zmień kolor tła zmień kolor tła zmień kolor tła

zmiejsz czcionkę czcionka standardowa powiększ czcionkę powiększ czcionkę
Miłość z internetu - cz. XVII trzy zabawy Miłość z internetu cz. XVI - sex panów Bliżej
nie czytaj jeżeli zabawy erotyczne cię nie interesują. Z pewnością nigdy tego wszystkiego nie doznasz. zabawa pomiędzy dwoma facetami Podejdź bliżej
Sponsorowane: 30Sponsorowane: 25Sponsorowane: 20
Auto płaci: 100

 

grafiki on-line

KATEGORIE:

więcej >

Akcja
Dla dzieci
Fantastyka
Filozofia
Finanse
Historia
Horror
Komedia
Kryminał
Kultura
Medycyna
Melodramat
Militaria
Mitologia
Muzyka
Nauka
Opowiadania.pl
Polityka
Przygoda
Religia
Romans
Thriller
Wojna
Zbrodnia
O firmie Polityka prywatności Umowa użytkownika serwisu Prawa autorskie
Reklama w serwisie Statystyki Bannery Linki
Zarejestruj się  Powiedz o nas innym  Kontakt z nami  Dodaj do ulubionych  Startuj z opowiadań  Pomoc
 

www.opowiadania.pl Copyright (c) 2003-2019 by NEXAR All rights reserved. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Prawa autorskie do publikowanych treści należą do ich autorów. Nazwy i znaki firmowe innych firm oraz produktów należą do ich właścicieli i zostały użyte wyłącznie w celu informacyjnym.