http://www.opowiadania.pl/  

Zarejestruj się  Powiedz o nas innym  Kontakt z nami  Dodaj do ulubionych  Startuj z opowiadań  Pomoc 

 

Moje konto Moje portfolio
Ulubione opowiadania
autorzy

Strona główna Jak zacząć Chcę poczytać Chcę opublikować Autorzy Katalog opowiadań Szukaj
Sponsorowane Polecane Ranking Nagrody Poscredy Wyślij wiadomość Forum

Sponsorowane:
202

Miłość z internetu cz. XIV - możliwości zabaw

  Nie wiem co z tego będzie, jeszcze tyle czasu przed nami. Tym czasem pogubiliśmy się, czy to o czym piszemy jest zdrowe. Większość ludzi i to ta, która o miłości myśli prosto i bez entuzjazmu z pewnością w przyszłości spotka na swojej drodze wyzwania  

UŻYTKOWNIK

Nie zalogowany
Logowanie
Załóż nowe konto

KONKURS

W marcu nagrodą jest książka
Alex
Pierre Lemaitre
Powodzenia.

SPONSOROWANE

Miłość z internetu cz. XIV - możliwości zabaw

Nie wiem co z tego będzie, jeszcze tyle czasu przed nami. Tym czasem pogubiliśmy się, czy to o czym piszemy jest zdrowe. Większość ludzi i to ta, która o miłości myśli prosto i bez entuzjazmu z pewnością w przyszłości spotka na swojej drodze wyzwania

Droga w szkle

Krótki wiersz

Miłość z internetu - czytaj do części XV

XV cz. Czy coś będzie pomiędzy facetami?. Do czego jeszcze może dojść?. Następne części skrócę ze względu na małą ilość tekstów z powodu nowego roku szkolnego 2011/2012. Praktycznie to nie opowiadanie, nie romans. To skopiowane rozmowy pisane przez

Zapach deszczu.

Takie moje wspomnienia.

Wilczek

Bajka o młodym wilczku, który na swoje osiemnaste urodziny otrzymał samochód.

Podstęp

Historia trudnej miłości, która powraca po latach.

Topielec

- Tak ślachetnej pani tośmy jeszcze we wsi nigdy nie mieli. Ach, szkoda będzie trochę, jak ją zeżrą. Krótkie i lekkie opowiadanie z serii Wampirojad

Złodziej dusz

Nie ma w tym opowiadaniu nawet jednego słowa dialogowego, mimo wszystko jednak zachęcam do czytania :) A tekst niech będzie niespodzianką.

Jak działa szatan

„Czy rzeczywiście Bóg powiedział: Nie jedzcie owoców ze wszystkich drzew tego ogrodu?” Rdz 3, 1

Uchodźcy, Kopacz i feministki

Co do tak zwanych uchodźców – obowiązuje absolutna poprawność polityczna.

WYBIERZ TYP

Opowiadanie
Powieść
Scenariusz
Poezja
Dramat
Poradnik
Felieton
Reportaż
Komentarz
Inny

CZYTAJ

NOWE OPOWIAD.
NOWE TYTUŁY
POPULARNE
NAJLEPSZE
LOSOWE

ON-LINE

Serwis przegląda:
1057
użytkowników.

Gości:
1057
Zalogowanych:
0
Użytkownicy on-line

REKLAMA

POZYCJA: 72936

72936

Emilka

wersja do druku

wyślij do znajomych

pokaż oceny

pokaż komentarze

dodaj do ulubionych

Data
12-08-22

Typ
O
-opowiadanie
Kategoria
Psychologia/Przyjaźń/Inne
Rozmiar
5 kb
Czytane
465
Głosy
6
Ocena
4.50

Zmiany
12-08-25

Dostęp
W -wszyscy
Przeznaczenie
W-dla wszystkich

Autor: gaea Podpis: ag.
off-line wyślij wiadomość pokaż portfolio

znajdź opow. tego autora

dodaj do ulubionych autorów
krótkie opowiadanie o samotności. będę bardzo wdzięczna za uwagę :)

Opublikowany w:

Emilka

Emilka ma mentalnie 19 lat. Nie pasuje do świata tak bardzo, że aż ma kłopot z dostrzeżeniem jakiegokolwiek swojego związku z nim.
Nie ma nikogo obok. Nigdy nie było. Rodzice są zadowoleni, że siedzi w domu, uczy się i nie zachodzi w ciążę. Męczy ich tylko jej towarzystwo, gdyż o niczym nie wie, a mówi. Słuchanie jej, rozmawianie z nią to jak strata czasu.
Emilka nie żyje dniem dzisiejszym. Za kilka lat ma skończyć naukę i iść do pracy. Swoje życie widzi za kilka lat. ‘Teraz’ nie ma formy, ‘teraz’ nie istnieje dla Emilki. To jak trans, w którym jesteś, kiedy wchodzisz po schodach do swojego mieszkania, im więcej schodów, tym bardziej męczący.

Emilka usłyszała o Internecie, więc go ma. Ludzie są wszędzie wredni, boi się odzywać i tylko obserwuje ich rozmowy na czacie. Fascynują ją, jak dzikie zwierzęta kamerzystę z programu przyrodniczego.
Któregoś wieczoru ktoś przemawia do niej ludzkim głosem. Przedstawia się jako ‘Nick’. Mają tyle samo lat i tak samo wolno odpisują na wiadomości.
Nick lubi Emilkę. Zaleca się na swój uroczy, flegmatyczny sposób. Myśli, że Emilka go testuje, bo ignoruje jego miłe słowa, a ona po prostu nie umie na nie reagować. Sprawa pogarsza się, kiedy wymieniają się swoimi zdjęciami. Nick jest piękny i pisze, że ona jest śliczna. Jej słomiane włosy uznaje za zalotnie rozchwiane a wielkie podkrążone oczy za intrygujące.
Z czasem staje się dla niej jeszcze piękniejszy i nawet realny.
Mija miesiąc, a on wyznaje jej miłość. Emilka ufnie stwierdza, że w jego przypadku wszystko jest możliwe. Jej serce wierne własnej filozofii, otwiera się i zaczyna płonąć. A Nick powoli przestaje pisać. W końcu oznajmia, że to był błąd, że to tylko Internet, że mu się wyrwało. Przeprasza, że się rozmyślił i przestaje odpisywać na jej pełne zdezorientowanej treści wiadomości.

Emilka czeka na odzew. Przez kilka dni nie wie kim jest, później przypomina sobie, że jest tylko dziwakiem bez własnego życia, który wkręcił się w internetową miłość, po czym wnioskuje, że lepiej było nie wiedzieć.
Emilka ma swoje zdanie na temat miłości. Według niej nie mówi się ot tak ‘kocham’. To słowo MUSI być poprzedzone silnym uczuciem, prawdziwym uczuciem, żeby człowiek był w stanie je z siebie wyciągnąć. NIE MOŻE być nieszczere. Nie wierzy, że słowa Nicka nic nie znaczyły.
Ale wie, gdzie on mieszka. Kiedyś wymienili się adresami, by móc do siebie pisać listy. Nikt nie napisał do tej pory, a Emilce nieszczególnie chce się czekać na jego list, więc ma pretekst. I plan.

Rano nie idzie do szkoły, tylko prosto na dworzec PKP. Po drodze zauważa zaspy śniegu zebrane na bokach chodnika.
Niedługo ma przyjechać jej pociąg. Siedzi na dworcu, mijają ją znajomi z miasta, przyglądają się jej, nieco zdumieni. Ktoś chce podejść, ale w ostatniej chwili się rozmyśla.
Przecież ona jest poza światem.
A Emilka odwrócona plecami, wszystko widzi i wie.

Ponad 600 kilometrów. Ogromna zniżka i zero przesiadek. To będzie wspaniały dzień - myśli podekscytowana.
Środek tygodnia, niewielu ludzi wsiada do pociągu, a jeszcze mniej ostanie się do końca tej podróży. To zdanie może brzmieć jak zapowiedź masakry, ale Emilka nikogo nie zabije. Siedzi sobie grzecznie, sama w przedziale i pisze w zeszycie długi list do Nicka. Jest zupełnie niegroźna.
Zapisuje mnóstwo pytań i po każdym robi długą pauzę. Już teraz nie może doczekać się jego odpowiedzi. Za kilka godzin nie będzie miał wyjścia.
Już któryś raz z kolei budzi ją konduktor. Sprawdza bilet i mówi, że za chwilę będą na miejscu. Rzeczywiście, jest bardzo ciemno za oknem, ale przytulnie. Płatki śniegu muskające szybę witają nowo przybyłą w nieznanej, lecz bliskiej jej sercu okolicy.

Wychodząc z pociągu, Emilka zauważa mróz. Zaskakuje ją nieprzyjemne szczypiące uczucie na policzkach.
Drogę do domu Nicka zna na pamięć, ma ją nawet narysowaną na kartce. Chce się sprawdzić i idzie pieszo. Mija sklepy, które postanawia odwiedzić w drodze powrotnej, pewnie następnego dnia. Dociera powoli do Emilki, że od kilku godzin burczy jej w brzuchu. I palce u rąk i stóp zaczynają boleć.
Niektóre odcinki drogi są zupełnie nieoświetlone, Emilka często zbacza z toru i musi zawracać. Ale w końcu znajduje kamienicę, w której Nick mieszka. W jego pokoju, na pierwszym piętrze, pali się stłumione światło. Drzwi od klatki schodowej zamknięte. Domofon nie działa.
Emilka skostniałymi dłońmi lepi śnieżki i rzuca nimi w okno. Powtarza czynność tyle razy, aż traci czucie w palcach. Zmęczona, siada na schodach, przed drzwiami. Wyciąga zeszyt z listem i długopis.

Na czystej, wydzielonej kartce zapisuje słowa: ‘Kiedy będziesz?’ I patrzy uparcie w ten kawałek papieru, aż w końcu koślawym pismem pod pytaniem pojawia się odpowiedź ‘teraz’.
Emilka nie posiada się z radości. Pisze coś, czeka chwilę i uśmiecha się zaraz. Przez pewien czas dialoguje sobie sympatycznie, skulona, na schodach przed kamienicą. Tak, jak za dawnych, dobrych czasów, spokojnie, leniwie odpisują na swoje wiadomości. Ruch jej dłoni staje się coraz bardziej drętwy i powolny. Dziewczyna znowu zastyga z długopisem w ręce tuż nad kartką i czeka. Uśmiechnięta, czeka.
Po kilku minutach śnieg zasypuje zeszyt, lecz Emilka nie odgarnia płatków, nie ściąga ich dłońmi z rzęs, nie rozpuszcza ciepłem z rozchylonych ust.

Podpis: 

ag. 22.08.12
 

Dodaj ocenę i (lub) komentarz

wersja do druku

wyślij do znajomych

pokaż oceny

pokaż komentarze

dodaj do ulubionych

ZALOGUJ SIĘ ŻEBY DODAĆ OCENĘ

Twoja ocena:
5 4,5 4 3,5 3 2,5 2 1,5 1

ZALOGUJ SIĘ ŻEBY DODAĆ KOMENTARZ
Twój komentarz:

zmień kolor tła zmień kolor tła zmień kolor tła zmień kolor tła

zmiejsz czcionkę czcionka standardowa powiększ czcionkę powiększ czcionkę
Droga w szkle Miłość z internetu - czytaj do części XV Zapach deszczu.
Krótki wiersz XV cz. Czy coś będzie pomiędzy facetami?. Do czego jeszcze może dojść?. Następne części skrócę ze względu na małą ilość tekstów z powodu nowego roku szkolnego 2011/2012. Praktycznie to nie opowiadanie, nie romans. To skopiowane rozmowy pisane przez Takie moje wspomnienia.
Sponsorowane: 201Sponsorowane: 150Sponsorowane: 21
Auto płaci: 100

 

KATEGORIE:

więcej >

Akcja
Dla dzieci
Fantastyka
Filozofia
Finanse
Historia
Horror
Komedia
Kryminał
Kultura
Medycyna
Melodramat
Militaria
Mitologia
Muzyka
Nauka
Opowiadania.pl
Polityka
Przygoda
Religia
Romans
Thriller
Wojna
Zbrodnia
O firmie Polityka prywatności Umowa użytkownika serwisu Prawa autorskie
Reklama w serwisie Statystyki Bannery Linki
Zarejestruj się  Powiedz o nas innym  Kontakt z nami  Dodaj do ulubionych  Startuj z opowiadań  Pomoc
 

www.opowiadania.pl Copyright (c) 2003-2019 by NEXAR All rights reserved. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Prawa autorskie do publikowanych treści należą do ich autorów. Nazwy i znaki firmowe innych firm oraz produktów należą do ich właścicieli i zostały użyte wyłącznie w celu informacyjnym.