http://www.opowiadania.pl/  

Zarejestruj się  Powiedz o nas innym  Kontakt z nami  Dodaj do ulubionych  Startuj z opowiadań  Pomoc 

 

Moje konto Moje portfolio
Ulubione opowiadania
autorzy

Strona główna Jak zacząć Chcę poczytać Chcę opublikować Autorzy Katalog opowiadań Szukaj
Sponsorowane Polecane Ranking Nagrody Poscredy Wyślij wiadomość Forum

Sponsorowane:
100

Dzika Małpa

Autor płaci:
100

  Chłopak z dziewczyną nieopatrznie odstają się na posiedzenie Sądu Ostatecznego  

UŻYTKOWNIK

Nie zalogowany
Logowanie
Załóż nowe konto

KONKURS

We październiku nagrodą jest książka
Powtórka z morderstwa
Monika Szwaja
Powodzenia.

SPONSOROWANE

Dzika Małpa

Chłopak z dziewczyną nieopatrznie odstają się na posiedzenie Sądu Ostatecznego

Posłannictwo z gwiazd

Krótka historia o napotkaniu obcej cywilizacji

Noc polarna

Na północy Norwegii.

Podstęp

Historia trudnej miłości, która powraca po latach.

Topielec

- Tak ślachetnej pani tośmy jeszcze we wsi nigdy nie mieli. Ach, szkoda będzie trochę, jak ją zeżrą. Krótkie i lekkie opowiadanie z serii Wampirojad

Jak działa szatan

„Czy rzeczywiście Bóg powiedział: Nie jedzcie owoców ze wszystkich drzew tego ogrodu?” Rdz 3, 1

Uchodźcy, Kopacz i feministki

Co do tak zwanych uchodźców – obowiązuje absolutna poprawność polityczna.

RANKING FILMÓW Z DRESZCZYKIEM

Ranking filmów „z dreszczykiem” skala 1-6

Drugi raz

Dopadły mnie mdłości. Ślina napływała do ust i ciężko było ją przełykać. Przeznaczenie tych narzędzi było dla mnie jasne. Byłem przygotowany do sekcji zwłok. Moich własnych zwłok... (Nie każdy jednak otrzyma drugą szansę)

Miłość wyborna

Wybebeszę to z Ciebie stanowczo, metodycznie...

REKLAMA

grafiki on-line

WYBIERZ TYP

Opowiadanie
Powieść
Scenariusz
Poezja
Dramat
Poradnik
Felieton
Reportaż
Komentarz
Inny

CZYTAJ

NOWE OPOWIAD.
NOWE TYTUŁY
POPULARNE
NAJLEPSZE
LOSOWE

ON-LINE

Serwis przegląda:
486
użytkowników.

Gości:
486
Zalogowanych:
0
Użytkownicy on-line

REKLAMA

POZYCJA: 73672

73672

Demon

wersja do druku

wyślij do znajomych

brak ocen

pokaż komentarze

dodaj do ulubionych

Data
12-11-24

Typ
O
-opowiadanie
Kategoria
Fantastyka/Opowiadania.pl/Mitologia
Rozmiar
9 kb
Czytane
1540
Głosy
0
Ocena
0.00

Zmiany
12-11-24

Dostęp
W -wszyscy
Przeznaczenie
W-dla wszystkich

Autor: CzarnePioro Podpis: Czarne Piòro
off-line wyślij wiadomość pokaż portfolio

znajdź opow. tego autora

dodaj do ulubionych autorów
Nagła zmiana.

Opublikowany w:

Demon

„Nie wiem kim jestem.” – Chciała bym tak rzec ponownie. Wolałam nie znać odpowiedzi na to pytanie, niż mieć świadomość, że nie należę do tego świata, że tu nie pasuję. Co innego, kiedy szuka się swojego JA, ale kiedy się go odnajdzie.. Najgorsze się wtedy zaczyna. Wtedy pojawia się nowe pytanie :”Dlaczego ja?” Jednak na nie samej nie potrafię odpowiedzieć, dlatego właśnie muszę rozpocząć nowy rozdział w swoim życiu. Jednak by móc go zacząć muszę cofnąć się do przeszłości i jeszcze raz na spokojnie przeanalizować jak doszłam do odpowiedzi na moje pierwsze pytanie.
Czy wierzycie w istoty poza ziemskie? UFO i temu podobne zielone stworki? Ja nie… Nigdy przez myśl mi nie przeszło, że gdzieś tam może istnieć taka druga Ziemia i na niej równie porąbani ludzie co na naszej, albo i nie ludzie. Jakoś nie potrafiłam nigdy racjonalnie odpowiedzieć, dlaczego nie wieżę, ale po prostu.. Mam inny tok myślenia. Wole od wymyślania kiedy ufoludkowie dotrą do planety ziemia, bawić się w wyszukiwania co to nowych informacji o wampirach, wilkołakach, demonach, ostatnio nawet i anioły przypadły mi do gusty, ale oczywiście te upadłe, bo te z białymi skrzydełkami to jedynie tam u góry fruwają, a z ludźmi nie chcą mieć nic wspólnego. Bo po myślcie.. Dlaczego te anioły co zrobiły coś złego - złamały regulamin, czy jeszcze jakie pal licho – są za karę wygnane na ziemię, a nie do piekła? Widocznie u nas jest gorzej niż pod piachem. Dlatego skoro myślą, że są takie czyste niech sobie latają w chmurkach gdzie ich miejsce, no tu na ziemi jedynie odcienie szarości występują.
Dlaczego o tym mówię? Bo na tym opiera się odpowiedź na moje pytanie, na które poznałam odpowiedź.
„Nie wiem kim jestem.”
„Ależ wiesz… teraz już wiesz…”

Tego dnia zaczęło się jak zawsze dziwnie. Od jakiegoś czasu czułam, że jest ze mną coś nie tak, a raczej od zawsze. Nigdy nie pasowałam do babskiego świata, jeśli macie pojęcie co to znaczy, bo ja do tej pory nieco się w tym gubię. Nigdy nie chodziłam w tym co modne, nie miałam super makijażu, nie kochałam się w chłopakach w zespołach, nie… Po prostu byłam inna od innych, przez to od zawsze wolałam swoje cztery kąty, a jak już to spotykać się ze znajomymi z sąsiedztwa – oni przynajmniej byli tak porąbani jak ja.
Nim weszłam do łazienki, by jak co dnia wykonać te same czynności, poczułam ból w podbrzuszu i to jak mocny. Sądziłam, że żołądek wywrócił mi się na drugą stronę, ciągnąc za sobą jelita. Później było jeszcze gorzej.. krew na podłodze, na moich dłoniach, na udach… w końcu i ciemność. Najdziwniejsze, że do tej pory lekarze nie wiedzą co mi się stało. Ale ja byłam świadoma, że coś jest nie tak… , że coś jest we mnie, obudziło się.
Kiedy leżałam w jakże czystym łóżku na sali w szpitalu, przeważnie patrzyłam na zegarek, który znajdował się na moim lewym nadgarstku. Choć powoli dostawałam świra nie mogąc się doczekać wyjścia z tego psychiatryka, to dzięki niemu również czułam się, że żyje. Minute temu, godzinę..za piętnaście minut ciągle żyć będę, aż do jutra kiedy mnie wypiszą.
Powoli usiadłam czując nadal dziwne pulsowanie, które roznosiło się po całym moim ciele. Najbardziej swędziały mnie zęby, co było dość dziwnym uczuciem.. Bo kiedy podchodziła do mnie pielengniarka Nowicka, zaczynały swędzieć mnie plecy i to tak, że zagryzałam moją dolną wargę z całych sił. Jak by to wyglądało, jak bym poprosiła o podrapanie mnie po plecach? Co najmniej dziwne… Kiedy jakoś poradziłam sobie ze wstaniem podeszłam do okna. Czoło przyłożyłam do zimnej szyby patrząc na pobliskie drzewo. Ciągle tam był od zawsze..tylko ja go nigdy nie widziałam. Od zawsze chodził mi po głowie..może dlatego mając piętnaście lat za zarobione pierwszy raz pieniądze zrobiłam sobie na łydce tatuaż kruka. Tak.. Właśnie on siedział na tej samej gałęzi co zawsze i patrzył na mnie jak by od zawsze to czynił. Wiele razy chciałam go przywołać, jednak nigdy nie podchodził. Zawsze z boku, zawsze czujny… Mój osobisty ochroniarz, z którego zdałam sobie sprawę nie tak dawno temu. A szkoda…, może jak bym wcześniej zdała sobie sprawę, że lata za mną jakiś dziwny ptak zareagowała bym całkiem inaczej.
Uśmiechnęłam się kącikiem ust i palcem popukałam w szybę. Ptak na to jedynie łbem na bok pokręcił, jak by pytał się po co to robię. Ale ja i tak bębniłam znany mi tylko w głowie rytm. Nim ostatni raz uderzyłam palcem…poczułam znów to…swędzenie na plecach i to jakie..siostra Nowicka przyszła na nocną zmianę. Przemierzała korytarz swoimi drobnymi krokami…
-Co mi jest?...-Czułam jak nogi lekko mi drżą.. i wtedy kiedy potrzebowałam go najbardziej odleciał..wzbił się w niebo i odleciał.-Wróć..-Szeptałam cicho pod nosem, by odwrócić się na moment, gdyż Nowicka stała w drzwiach patrząc na mnie swoimi przenikającymi każdego błękitnymi oczami.
-Jest późno..coś cię boli, czy spać nie możesz?-Spytała melodyjnym głosem uśmiechając się jak głupia do sera.
-Nie.. po prostu nie chce mi się.-Odparłam, bo co miałam innego? Musiałam się jakoś jej pozbyć. Swędzenie było tak natarczywe, że drapać swoją dłoń poczęłam jak by to pomóc jakoś miało.-Ale już idę…Już idę..-Westchnęłam pakując się do łózka, po czy plecami do siostry się ułożyłam, byle nie patrzyć w te jej oczy, które jak by hipnotyzowały człowieka. Wiele osób się jej bało.. Niby taka radosna, spokojna, uczciwa kobieta, jednak..swoim wzrokiem zabijała.
-Więc śpij…-Usłyszałam jej głos tuż nad własnym uchem, po czym oczy zacisnęłam z całych sił..i jak pod jej komenda zasnęłam.
Nie wiedząc, że nie obudzę się już w szpitalu, nie wiedząc, że mój Przyjaciel poleciał po pomoc, nie wiedząc…, że kolejne dni będą odpowiedzią na moje pytanie. A dlaczego teraz? Bo jutro są moje urodziny…okrągłe dwudzieste. Czas przemiany Demonów na świecie…

*

Czy rodzice mnie szukają? Nie wiem… Czy ktoś w ogóle wie gdzie jestem? Nie wiem.. Czy ja wiem gdzie jestem? Ta sama odpowiedź.
Leżę w pięknym wielkim łożu… Pewno kilku osobowym, bo to dziw, by jedna osoba chciała by w nim sama spać. Jedyne co mnie dziwi to, że jest tu wszystko czarne i to dosłownie.. Nawet ja przebrana jestem w czarną suknię idealnie do mnie dopasowaną. Co jest?.. Najgorsze, że nie panikuję, czyje się jak u siebie. Mimo, że ciągle leżę nie poruszając się ani odrobinę, czuję się bezpieczna. Tak jak bym do domu wróciła.
Dopiero po kilku minutach usiadłam dotykając palcami swojej twarzy, jak by w obawie, że jakiś psychopata odciął kawałek mojej skóry. Czarne włosy otuliły moją twarz. Jak zawsze ukośna grzywka spadała mi na oczy..wszystko było na swoim miejscu.
-Gdzie ja..-Pamiętam, że wiele razy to mówiłam, nie mogąc dokończyć pytania, tak jak bym znała na nie odpowiedź, ale do końca nie byłam pewna, czy to to o czym myślę.
Przełknęłam głośno ślinę, gdyż dopiero teraz lęk mną lekki wstrząsnął, ale nie tym co się stało, ale tym co stać się może. Nie jedna by na moim miejscu wrzeszczała, chodziła dookoła pokoju, płakała, darła się, ale nie ja.. racjonalnie myśleć poczęłam rozglądając się po czarnym jak noc pokoju… Lustro było tuż obok wielkiej szafy, a do neigo przyczepione dwa czarne skrzydła. Na ich widok poczułam dreszcz na swoim ciele jednak.. podeszłam mimo wszystko do owego lustra. I wtedy.. A jednak coś mi zrobili.. Moje oczy były błękitne, prawie białe.. Tak nie naturalne, że każdy by zwrócił na to uwagę. Kiedy uniosłam trzęsąca się dłoń do góry dostrzegłam, że i paznokcie mają kolor czarny… Zaraz szybko na nie spojrzałam, a panika chyba brała nade mną władzę, acz trzymałam się dzielnie. Co mi po łbie przeszło? Jakaś sekta napadła na szpital i… Nie to by było dziwne. Wtedy jednak przypomniałam sobie głos siostry Nowickiej. Nie tylko spać mi nakazała, ale i…
„…wspomnisz ten dzień jak narodziny…”
Co było dalej? Co mówiła?.. Nie pamiętałam.. Choć na rozmyślanie kto co mi powiedział, było teraz bezsensowne – moim zdaniem. Podeszłam szybko do drzwi, starając się jakoś poruszać w owej czarnej sukni, która i gorset posiadała i znaczne koronki na dole. Opinała mnie tak jak co najmniej do ożenku mieli by mnie szykować, albo i grobu.. Kolejna fala dreszczy zimnych jak lód przeszła przez moje ciało kumulując się na dole w krzyżu. Jak by śmierć mnie własną ręką dosięgła.
Nim położyłam dłoń na klamce, ktoś z drugiej strony poruszył nią szybciej.
-Puk, puk..-Posłyszałam dziecinny głos dziewczynki..
Nie bacząc na nic zamknęłam drzwi przed jej nosem i w panice zrobiłam to co przeszło mi przez myśl… Wczołgałam się pod łóżko. Nawet serce biło mi tak, że dawno powinno uciec z mojej klatki piersiowej i zwiać gdzie pieprz rośnie zostawiając duszę i ciało. Przystawiłam nawet dłoń do swoich ust, by jak najlepiej zaciszy jakiekolwiek szmery.
Dojrzałam wtedy czarne małe buciki.. które co chwilę były zasłaniane przez biało-różowy dół sukienki. Po widoku jaki miałam, a miałam go niewiele..sądziłam, że to jakiś mały bachor..co tu jest granę?!
-Tak się nie nie robi mój gościu.. Nie zamyka się drzwi przed nosem Jaśnie Panienki!-Tupnęła tu nóżką i obchodzić łóżko poczęła dość tanecznym krokiem.-Chce cię poznać! Pokaż się!-Otworzyła drzwi od szafy, jednak zaraz i je zamknęła obracając się w kółeczko.-No gdzie jesteś? Nie po to sprowadziłam cię byś się chowała… No… trzepa pokonać tych krwiopijców i po to tu jesteś.. Demonie!-Wykrzyczała już ostatnie słowo, a ja… Ja nadal leżałam chcąc przeniknąć ciałem przez podłogę i po prostu zniknąć.
O czym na dziewucha mówiła? Demon? Mnie wołała? Po raz pierwszy chciałam uciec do domu… Po prostu do domu…

Podpis: 

Czarne Piòro 2006
 

Dodaj ocenę i (lub) komentarz

wersja do druku

wyślij do znajomych

brak ocen

pokaż komentarze

dodaj do ulubionych

ZALOGUJ SIĘ ŻEBY DODAĆ OCENĘ

Twoja ocena:
5 4,5 4 3,5 3 2,5 2 1,5 1

ZALOGUJ SIĘ ŻEBY DODAĆ KOMENTARZ
Twój komentarz:

zmień kolor tła zmień kolor tła zmień kolor tła zmień kolor tła

zmiejsz czcionkę czcionka standardowa powiększ czcionkę powiększ czcionkę
Posłannictwo z gwiazd Noc polarna Podstęp
Krótka historia o napotkaniu obcej cywilizacji Na północy Norwegii. Historia trudnej miłości, która powraca po latach.
Sponsorowane: 50Sponsorowane: 19
Auto płaci: 100
Sponsorowane: 19
Auto płaci: 50

 

grafiki on-line

KATEGORIE:

więcej >

Akcja
Dla dzieci
Fantastyka
Filozofia
Finanse
Historia
Horror
Komedia
Kryminał
Kultura
Medycyna
Melodramat
Militaria
Mitologia
Muzyka
Nauka
Opowiadania.pl
Polityka
Przygoda
Religia
Romans
Thriller
Wojna
Zbrodnia
O firmie Polityka prywatności Umowa użytkownika serwisu Prawa autorskie
Reklama w serwisie Statystyki Bannery Linki
Zarejestruj się  Powiedz o nas innym  Kontakt z nami  Dodaj do ulubionych  Startuj z opowiadań  Pomoc
 

www.opowiadania.pl Copyright (c) 2003-2019 by NEXAR All rights reserved. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Prawa autorskie do publikowanych treści należą do ich autorów. Nazwy i znaki firmowe innych firm oraz produktów należą do ich właścicieli i zostały użyte wyłącznie w celu informacyjnym.