http://www.opowiadania.pl/  

Zarejestruj się  Powiedz o nas innym  Kontakt z nami  Dodaj do ulubionych  Startuj z opowiadań  Pomoc 

 

Moje konto Moje portfolio
Ulubione opowiadania
autorzy

Strona główna Jak zacząć Chcę poczytać Chcę opublikować Autorzy Katalog opowiadań Szukaj
Sponsorowane Polecane Ranking Nagrody Poscredy Wyślij wiadomość Forum

Sponsorowane:
251

Kontrakt

Autor płaci:
500

  Dariusz S. Jasiński, autor "Artefaktu" znanego z miesięcznika Science Fiction wraca po 10 latach do pisania! Gdzie wykonać ostatni telefon, gdy jest się na krawędzi?  

UŻYTKOWNIK

Nie zalogowany
Logowanie
Załóż nowe konto

KONKURS

W lipcu nagrodą jest książka
PROTOKÓŁ
Jean-Marie Gustave Le Clézio
Powodzenia.

SPONSOROWANE

Kontrakt

Dariusz S. Jasiński, autor "Artefaktu" znanego z miesięcznika Science Fiction wraca po 10 latach do pisania! Gdzie wykonać ostatni telefon, gdy jest się na krawędzi?

Z pamiętnika Słowiańskiej Wiedźmy

Każda z nas może być wiedźmą i nie ma to nic wspólnego z wyglądem.

Miłość z internetu cz. X - szalone pozycje

Ona pisze o kochaniu jak najwspanialsza kochanka, on szkicuje jej pozycje i je opisuje. Zbliża się rok jak się kochają a jeszcze się nie spotkali

absurdałaka

kolejny wiersz

Miłość z internetu cz. XI - nauka kochania się I

Tylko dla dorosłych. Oryginał przekopiowany z korespondencji przez internet. Liczne błędy powstałe jak to bywa w wyniku szybkiego pisania i emocji powstałych podczas opisów marzeń miłosnych

Miłość z internetu cz. XI - nauka kochania się II

Klękła jednym kolanem obok mojego boku i przekroczyła mnie drugą nóżką tak że znalazła się tyłem do mnie siedząc na moich

Miłość z internetu cz I - historia prawdziwa

Trudna miłość. Miłość wymagająca cierpienia związanego z brakiem bliskości drugiego partnera. Prawdziwe opowiadanie o miłości po przez internet

Ze zwichniętym skrzydłem - cz.VIII

Niewypowiedziane słowa grzęzną między niezdarnymi literami.

Miłość z internetu cz VI - kochanie w podróży

Gdybym widziała teraz Twoją twarz na pewno widać by było w twojej minie szczęście wynikające z podniecenia. Pracuję mięśniami, żeby Ci było miło się napalić. W myszce mam ślisko, ale i tak jest Ci przyjemnie. Coraz Ci bardziej błogo i odpływasz do kr

Miłość z internetu cz V -opis zdjęć Niki

wakacje. Promienie słońca padają na Twoje jednolicie opalone ciało prawego boku odkrytego i widzę poza Twoim ramieniem wystający sutek cycusia

WYBIERZ TYP

Opowiadanie
Powieść
Scenariusz
Poezja
Dramat
Poradnik
Felieton
Reportaż
Komentarz
Inny

CZYTAJ

NOWE OPOWIAD.
NOWE TYTUŁY
POPULARNE
NAJLEPSZE
LOSOWE

ON-LINE

Serwis przegląda:
438
użytkowników.

Gości:
438
Zalogowanych:
0
Użytkownicy on-line

REKLAMA

POZYCJA: 80461

80461

Miłość z internetu cz V -opis zdjęć Niki

wersja do druku

wyślij do znajomych

brak ocen

brak komentarzy

dodaj do ulubionych

Data
17-03-19

Typ
O
-opowiadanie
Kategoria
Erotyka/Biografia/Romans
Rozmiar
175 kb
Czytane
658
Głosy
0
Ocena
0.00

Zmiany
17-07-23

Dostęp
W -wszyscy
Przeznaczenie
P18-powyżej 18 lat

Autor: roman121157 Podpis: Roman
off-line wyślij wiadomość pokaż portfolio

znajdź opow. tego autora

dodaj do ulubionych autorów
wakacje. Promienie słońca padają na Twoje jednolicie opalone ciało prawego boku odkrytego i widzę poza Twoim ramieniem wystający sutek cycusia

Opublikowany w:

nie publikowane

Miłość z internetu cz V -opis zdjęć Niki

25 czerwiec 2010 /piątek/

Sms-y
-cześć, jak humorek?
-zawsze dobry kiedy jestem z Tobą kochana - odpisałem
-miło, bardzo miło
-a jak u Ciebie z humorkiem?
-tak samo jak u Ciebie, mam już wyniki egzaminów i jestem zadowolona
-a więcej możesz się pochwalić?
-w skali województwa to wyniki wysokie i najwyższe
-o jakich egzaminach mówisz?
-gimnazjalnych, tych co pisałam w kwietniu
-gratulacje, a jak tam ten konkurs czytania z niemieckiego?
-dzięki, w porządku ale nie wygrałam, nie nastawiałam się na to
-rozumiem, mądra moja panienka, cieszę się
-fajnie, że się cieszysz
-przecież na każdym kroku udowadniasz że jesteś sprytną i mądrą dziewczyną i jak tu się z tego nie cieszyć?

-co porabiasz kochany?
-jestem skarbie, dojechałem do domu. Co słychać u Ciebie? Co porabiałaś cały dzień?
-ok, dobrze. Byłam u cioci, czuje się już dobrze. A co Ty robiłeś?
-a ja byłem z mamą u siostry, trochę tam miałem firmowych spraw do omówienia ze szwagrem więc czas zleciał, a że pisałaś że będziesz po osiemnastej to pojechałem do domu aby można trochę spokojnie wieczorem popisać
-będę gdzieś ze 15 minut to ze spokojem popiszemy
-ok.

-dobrze, jestem. Koło mnie w amfiteatrze są zabawy i koleżanka mnie wyciągnęła na chwilę, bo chciała pogadać. Jak tam? Stęskniłam się
-ja też tęskniłem i mało czasu mamy dla siebie
-odrobinkę, ale to lepiej jak wcale
-co jutro planujesz?
-praktycznie domowe sprawy, nie mam w planie nigdzie wychodzić
-świetnie, nareszcie żadnej nauki, chociaż to tak nie do końca, będę się musiała pouczyć w wakacje żeby dobrze wypaść w nowej szkole
-a to tylko z nudów a nie że musisz
-no tak fajnie, nie mówię, że nie
-ale będę mogła liczyć na Twoje towarzystwo?
-czemu zadajesz takie dziwne pytanie?
-będziesz miał pracę w firmie i tak dalej to się pytam czy znajdziesz dla mnie troszkę czasu, ale z Twojej odpowiedzi wynika, że tak
-każdą wolną chwilę poświęcę dla Ciebie, a wieczory to na sto procent
-dobrze, niepotrzebnie się pytałam, fajnie
-kotusiu nie mogę bez Ciebie żyć a myślisz że nie będę z Tobą rozmawiał. Kocham Cię
-cieplej mi się na serduszku zrobiło, kocham Cię, dziękuje za takie miłe słowa
-miło mi kochana, bardzo miło słyszeć takie cudowne słówka z Twoich kochanych usteczek
-usteczek, które teraz dałyby Ci całuska gdyby tylko mogły
-liczy się też chęć i dziękuję za nią kochana
-racja, nie musisz mi dziękować skarbie
-ok. powiem Ci że bardzo mnie podniecają Twoje całuski, chęć je dania mi. Wyobrażam sobie jakie są Twoje delikatne wargi jaki masz słodki języczek
-można się rozmarzyć, cudownie się tak przenieść w ten świat gdzie możemy być blisko siebie, chociaż na chwilkę
-no tak, ale musisz mieć bardzo delikatne wargi i swoje ciało bo młodość przemawia za tym
-delikatne, mięciutkie, gładziutkie i czekające na Ciebie
-troszkę już się stanie mniej młodym. Nie, nie myśl co to piszę tak sobie myślę, chyba nigdy nie będę całował tak młodej dziewczyny. Ale jak przyjedziesz do mnie to też będziesz jak stworzona dla mnie delikatna i czysta jak aniołek
-czasu nie zatrzymam, zjem kolacyjkę i idę spać. Dobranoc.
-jaka grzeczna dziewczynka, od kiedy chodzisz tak wcześnie spać? Dobranoc
-muszę prowadzić zdrowy tryb życia, bo jeszcze będę za staro wyglądać i mnie nie zechcesz hihi
-hi,hi, hi. Nie można już nic pisać bo się obrażasz
-źle to interpretujesz kochany, ja się wcale nie obrażam. Do jutra, pa skarbie



26 czerwiec 2010 /sobota/

-hej
-cześć
-mogę Ci dać wisienki, chcesz? Jestem wykończony, cztery drzewa obrałem. Płakałaś za mną?
-oczywiście, płakałam biedactwo moje. Lubię wisienki więc możesz mi kilka dać do buźki
-ach szkoda co mówić, wczoraj padało cały dzień i nie miałem na względzie obierania dziś. A tu dzisiaj ładna pogoda więc musiałem obierać. Co porabiałaś kochana cały dzień?
-też miałam co robić, zakupy, obiadek zrobiłam.. praktycznie teraz sobie od godzinki odpoczywam
-a co na obiadek zrobiłaś?
-tortille z kurczaczkiem
-a to na pewno było smaczne
-a nie powiem, smakowało
-robisz jeszcze coś? Bo tak mało piszesz
-te wisienki to u siebie zbierałeś czy jak? nie, nic nie robię
-tak u mnie, mam czereśnię i jabłonie, czereśnia będzie w przyszłym tygodniu
-fajnie tak
-to znaczy jak?
-mieszkać sobie w domku, drzewka mieć
-Iza z mamą zaprawiają kompoty i dżemy, zawsze mamy swojskie przetwory. Powiem Ci że fajnie jak nie trzeba tak harować jak dziś. Byłem cały mokry z drzew, jestem podrapany przez gałęzie i robaki po mnie łaziły, feee. Też tak kochana będziesz miała, domek, drzewa ozdobne, owocowe i dużo kwiatów
-będzie dobrze, później w zimie taki kompocik to pierwsza klasa
-kochana wiem co piję i co jem, a kompoty i soki mam przez cały rok
-u mnie na działce to jedno malutkie drzewko wiśni jest
-a co to za działkę macie?
-taki ogródek, jest tam mały, stary domek. Za nim warzywa, orzech i kilka drzewek
-my akurat warzyw nie uprawiamy bo nie ma na to czasu, po za tym tego tak dużo nie idzie i można kupić
-a to u mnie kilka grządek jest, babcia od zawsze tam coś robiła a zawsze lepiej swoje jak kupne
-napisałaś mi coś przyjemnego?
-nie było czasu
-no, no, to się zawiodłem. Hi, hi, hi. Całuski
-przykro mi hi hi hi
-a czy może coś dostanę? Może nie zapomniałaś o mnie?
-pamiętam co pisałam skarbie
-i jak, mogę prosić?
-prosić zawsze możesz
-to proszę kwiatuszku
-chcesz mnie oglądać taką zmęczoną po basenie? E tam
-zawsze chcę Cię oglądać, czy śpiącą, czy zmęczoną, czy zadowoloną, czy wkurzoną zawsze jesteś śliczna
-całuski
-nie dasz się uprosić moja kochana?
-kochanie ja w tym czasie wybierałam dla Ciebie jakieś znośne fotki, żebyś się za bardzo nie przestraszył. Ok mogę Ci coś wysłać
-proszę a na pewno się nie przestraszę

Otrzymano plik

Otrzymano plik

-ok to by było na tyle

Otrzymano plik

-dziękuję kochana, dziękuję. Jesteś piękna i cieszy się serduszko moje z Ciebie i z Twojej mądrości, a te co wczoraj nie doszło?
-nie mów, wyszłam nie tak pięknie skarbie Ale dzięki za miłe słowa
-normalnie a to jest najpiękniej. Mogę Ci też coś wysłać, chociaż nie miałem czasu dłużej nad tym posiedzieć
-ok
-a słoneczko?
-zawsze zapominam

Wysłano plik

Wysłano plik

-byłaś tam, masz pamiątkę - wysłałem jej zdjęcie fotomontaż na którym była na tle pomnika znajdującego się na Majorce
-pewnie, dzięki,
-naprawdę Ci się podoba, trochę to na szybko robiłem
-już widzę co robisz w wolnym czasie hi hi
-bawię się Tobą, ale mam go bardzo mało. Będzie lepiej jak tatko wróci, ale Ty będziesz więcej zajęta
-na pewno więcej zajęta
-ale damy radę będzie czas szybciej leciał do naszego spotkania
-zobaczymy jak to będzie
-ja wiem, a Ty zobaczysz dopiero jak to będzie? Patrzysz na to pesymistycznie?
-ani optymistycznie ani pesymistycznie, raczej realistycznie
-bez optymizmu nic nie będzie bo realistycznie to źle wygląda
-nie tak źle, tylko mogę mieć bardzo mało czasu
-dlaczego mało? Wytłumacz mi, proszę
-nowa szkoła, będzie trzeba się uczyć i tak dalej
-ależ kochana szkoła nie straszna, ja mam dwa lata magisterskich i tym się nie przejmuję i Ty szkołą sobie dasz, ale to i tak dalej mnie martwi, to mi właśnie wytłumacz
-co mam Ci wytłumaczyć?
-no jak nie masz co to ok.
-nie wiem co jeszcze więcej mam Ci wytłumaczyć.. Przecież jeśli miałabym studiować w Krakowie no to muszę się uczyć bardzo dobrze i to mnie martwi czy dam radę
-jeżeli tylko takie masz zmartwienie to ja się tym nie przejmuję, bo poznałem już Cię trochę i wiem że ze szkołą dasz sobie całkiem dobrze radę. Masz dla kogo się uczyć i plany też masz. Więc będzie wszystko ok. z nauką
-a o czym myślałeś? Jakie mogłabym mieć zmartwienia?
-a no takie wyczułem zwątpienie czy dasz radę wytrzymać ze mną do matury, że się tego obawiasz
-nawet nie pomyślałam o tym
-ok., ok. kochana, tak to tylko odczułem. Wierzę Ci kochana moja
-a masz zamiar mi jakoś utrudnić to wytrzymanie z Tobą skarbie?
-no, będę Cię co raz więcej kochał
-całuski
-dziękuję i odbierz też ode mnie
-muszę się też tak optymistycznie nastawić jak Ty i powinno być dobrze
-nastaw się i będzie dobrze kochana. A może troszkę lekcji historii Ci przekazać podziwiając piękną wyspę razem z Tobą? Czuję że coś za dużo masz zajęcia czymś innym
-coś źle czujesz, pewnie, możemy jeszcze poćwiczyć fizykę
- i znowu Ci się należą całuski, może kochana, nie zaprzeczam. Fizyka odpada
-no dobrze dobrze, a może chociaż biologię?
-mógłbym poruszyć naukę o człowieku ale bym potrzebował do tego pomoc naukową
-zostaniemy przy historii
-boisz się?
-a gdzie tam

Rano otwieram lekko oczka i szukam Cię po łóżku ale nie widzę, natomiast słyszę wodę w łazience. Idę do łazienki otwieram pod chylone drzwi i wchodzę pod prysznic stając za Tobą, słyszysz mnie bo się nie przestraszyłaś. Stojąc za Tobą chwytam Cię za piersi pieszcząc i chwytając sutki, obróciłaś głowę i mnie pocałowałaś. Spłukuję z Twoich plecków mydło i wychodzisz spod prysznica. Ja też szybko po Tobie spłukuję ze siebie pot po nocce i biorę ręcznik od Ciebie. Przy okazji pytam się jak się spało. Oczywiście odpowiadasz że spałaś jak zabita i po chwili zastanowienia się dochodzisz do wniosku że nie pamiętasz jak doszłaś do domku i się pytasz. Ja opowiadam jak to weszłaś do domku, położyłaś się na łóżku i zasnęłaś a ja Cię rozebrałem. Obłapiłaś mnie za szyję zaplatając ręce za szyją i wyszeptawszy dwa słowa „Przepraszam i dziękuję” gorąco pocałowałaś w usta zatapiając swój języczek w nie, a następnie z zażyłością kąsając moje wargi i zasysając język dziękujesz za przysługę rozebrania do spania. Przerywam tą naszą miłość i mówię -jak chcesz jechać do stolicy Majorki to musimy iść na pociąg -jedziemy do Palmy – pytasz -tak, za pół godziny mamy pociąg – odpowiedziałem i zaraz dodałem - zabierz kartę bankowa i dokumenty, zostaniemy tam na noc.

Widać radość w Twoich oczach i piękność twarzy z uśmiechniętymi oczyma.Idziemy na pociąg krajoznawczy ze Sollero do Palmy nazywa się "Czerwona Błyskawica" i jest to pociąg zabytkowy z mało wygodnymi wagonikami wykonanymi z mosiądzu i mahoniu. Podczas podróży trzęsie nami niemiłosiernie, ale widoki wynagradzają wszelkie niewygody. Można otworzyć drewniane okno i wystawić głowę na zewnątrz. Mijane migdałowe gaje są na wyciągnięcie ręki. Gdy pociąg wjeżdża w góry, widać najpiękniejsze krajobrazy Majorki. Port soller i miasteczko Soller oraz piękne okolice zostają w tyle na tle najwyższego szczytu górskiego na wyspie mijamy miejscowość Alfabia i będziemy musieli tu przyjechać osobno bo podobno jest piękny ogród botaniczny i park.


Po godzinie dojeżdżamy do Palmy wysiadamy na placu Rei Joana Carles, i już tu oglądamy zabudowania pałacu Joana Carlesa I, ale idziemy w pierwszej kolejności załatwić nocleg w hotelu. Jest tu ich dużo i nie mamy problemu z wynajęciem pokoju. Zostawiamy jedną torbę i idziemy na miasto. Kierujemy się w kierunku zatoki i nadbrzeżem spacerujemy podziwiając wpływające tu gigantyczne promy pełne ludzi, samochodów i autokarów. Kilkaset metrów dalej zaczyna się już inny port, z prywatnymi jachtami i motorówkami.

-wybacz ale nie mam dziś pomysłu
-kochany jesteś, dziękuje za piękne opisy
-cieszę się że czytasz to, a powiedz mi o której jutro się zobaczymy?
-jednak dopiero o 19 idziemy, więc jak będziesz wcześniej to fajnie by było
-e, to coś kręcisz o 19 w niedzielę banki robią jakąś reklamę? Chyba znowu na basen?
-co mam kręcić, zmieniają się i my przychodzimy później. Nie podoba mi się to Twoje domyślanie się
-przepraszam, ale to ludzka słabość
-jakbym miała iść na basen to bym napisała, że idę na basen i tyle
-będę cały czas na komputerze więc jak będziesz miała czas to wejdź na mnie. Hi, hi, hi
-hi hi hi kochany umiesz mnie rozweselić, ale cały czas mi się nie podoba to
-przepraszam, wybacz. KOCHAM
-dobrze kochanie, ale zapamiętaj na przyszłość, że nie lubię takiego gadania
-tak jest mój generale, zapamiętam
-kocham Cię i tak nie mam Ci nic za złe
-dobrze że mówisz co Cię boli, tak ma być kochana. Kochać to nie znaczy aby przyjmować niesłuszne ciosy. Zbieram się pomalutku do spania. Wyśpij się moja najukochańsza, śpij i śnij same wesołe sny
-kolorowych snów kochanie
-do jutra, wejdę z chęcią na Ciebie hi hi hi
-cieszę się hi, hi, hi
-dobranoc
-dobranoc


27 czerwiec 2010 /niedziela/


-buziaczki dla mojego kotka kochanego na dzień dobry
-niespodzianka na mnie czekała kiedy przyszedłem z kościółka. Znajomy przywiózł mi 40 kg truskawek, chyba się zapłaczę
-buziaczki kochanie, co Ty teraz z tymi truskaweczkami zrobisz?
-pomóż mi kochana. Część to dżem zrobię a część do słoików, ale trzeba kłącze wydłubać to mi trochę zajmie czasu
-chętnie bym pomogła
-byłaś w kościółku? Jaką masz pogodę, bo u mnie pada, ciągle pada. Hi, hi, hi. Z truskawkami dam sobie radę ale będziemy ze sobą z małymi przerwami, ale piękne truskawki, aż szkoda je na dżem
-tak o 9 w kościółku byłam. Troszkę chłodno się zrobiło. Lubię truskawki możesz mi kilka dać do buźki
-same czy z bitą śmietanką? Kto by nie lubił truskawek, ja już chyba z kilogram zjadłem, nie robię dziś nawet obiadu. Jak będę miał troszkę czasu to Ci będę osładzał dzień truskawkami
-same, bitej śmietanki nie jadam
-a dlaczego kochana bitej śmietanki nie jadasz?
-nie lubię
-a mówiłaś kiedyś że wszystko lubisz, dziwię się trochę. A normalną śmietanę, kefir lubisz?
-w małych ilościach zjem, ale nie przepadam, kefir lubię, śmietanę też zjem normalną. Owoce np. jak truskawki to zawsze lubię same zjeść, bez niczego
-to już lepiej, całuski
-dzięki, to dużo jeszcze zostało truskaweczek do obrania?
-dopiero z 5 kg może obrałem, a może więcej. 4 koszyki to 8 kg
-to nie przeszkadzam
-bądź chociaż troszkę ze mną, mam z kim rozmawiać. Jeszcze raz tyle i będę wolny na dłuższą chwilę

-nie ma Cię? Co porabiasz kochana?
-uczę się w tym czasie co pracujesz kochany
-ale dobrze że czasami się odzywasz. Teraz jeszcze postawię na gaz a za chwilę będę wolny. Resztę zrobię jak Ciebie nie będzie. Dobrze kochana?
-ok.
-kocham Cię, a czego się uczysz?
-chemia, ach jakie miłe te słowa, ja Ciebie też kocham
-Twoje słówka też są dla mnie miłe, rączki mam delikatne jak pupcia niemowlęcia, albo jak Twoja pupcia, też masz delikatną i milutką w dotyku
-ale jak sam kiedyś stwierdziłeś zestarzeje się ta pupcia do naszego spotkania
-no troszkę tak, ale i dla mnie będzie zawsze miła i młodziutka. O której wychodzisz z domu?
-koło 18:30
-no to możemy pisać, koniec nauki na dziś
-na jaki temat kochanie?
-a masz może jakiś? jestem gotowy pisać z Tobą na każdy temat tylko nie o pogodzie
-nie ma nawet jak o pogodzie bo u mnie bardzo nieciekawie Muszę się wybić z tego świata pierwiastków, pewnie nie masz chemii na studiach?
-daj spokój, nie lubiłem chemii i nigdy nie wiem jak to jest wlewaj kawas do wody czy odwrotnie. Hi, hi, hi
-hi hi hi
-nie zazdroszczę Ci kochana, ale daj już sobie dziś z chemią spokój, no chyba że z inną chemią możemy mieć do czynienia
-ja tam lubię chemie, ale już na dziś dość. No chyba, że ta inna chemia
-ta przyjemna, która pozwala wyzwolić z siebie emocje pragnienia Ciebie. Jakie to ciekawe reakcje zachodzą już w mózgu człowieka, no nie? Pomyślę o Tobie i już sygnał z mózgu pędzi i nie da się go powstrzymać
-no tak, tak. Bardzo ciekawe a i przyjemne. Jednak ja jestem przy zdaniu, że obie chemie są przyjemne ta druga niewyobrażalnie większa, wiadomo jaka
-to tu się troszkę mijamy z zamiłowaniem jedynie do tej chemii miłosnej mamy cel wspólny
-ale to drobnostka, ja tam nie lubię algorytmów itp.i nie mam do tego głowy. Grunt, że właśnie mamy ten wspólny cel i będziemy do niego dążyć
-powiedz mi bo u Ciebie to musi być inaczej. Ja jak myślę o Tobie to od razu mój malutki robi się twardszy a jak myślę dalej o Tobie o kochaniu to mocno staje i dopiero wtedy jest zdolny do miłości i uwolnić pobudzenie po przez wytrysk. Jak to kobieta odczuwa?
-ogólnie to jak teraz zaczęłam myśleć o Twoim malutkim jak on na mnie reaguje no to czuje pulsowanie pisi i czuje jak robi mi się troszkę cieplej jak myślę już o czymś bardziej poważnym no to to uczucie się pogłębia i jest coraz bardziej przyjemne. Chyba w ten sposób można to opisać
-no tak, mój malutki wtedy upuszcza soczki i Twoja malutka też a ciepło powoduje chyba to zwiększone ciśnienie krwi /większa krwistość/ następuje chemia i reakcja. Tyle marzeń opisuję nie masz pytań odnośnie nich?
-raczej nie mam pytań, na razie mi jeszcze starcza wiedzy i wyobraźni
-że też taką mądrą dziewczynę musiałem znaleźć. Wszystko rozumie, wszystko wie. Hi, hi, hi. A by przynajmniej udawała że coś nie wie, hi, hi hi. Pokazałem Cię Izabelce
-chcesz mi może coś wytłumaczyć hi hi hi
-ale co jak wszystko wiesz?
-nie przeraziła się się siostra? Może akurat czegoś nie wiem
-ależ coś Ty, nie wierzyła że masz dopiero tyle latek. Ale dalej nie wierzy że nam się uda, a zwłaszcza że Ty jako dziewczyna nie wytrzymasz bez bliskości chłopaka
-Twoja bliskość mi wystarczy, ale co mam Ci kochany tłumaczyć, to tak samo w drugą stronę, potrzebujesz teraz jakąś dziewczynę? na pewno odpowiesz mi, że masz mnie i może nawet się obrazisz, że kolejny raz o tym wspomniałam
-masz rację kochana i też tak myślę i nie dopuszczam innego myślenia. A Izabelce wcale się nie dziwię bo ten świat jest taki zły, zakłamany że można się spodziewać najgorszego. Ja wiem że jesteś mądrą dziewczyną i to bardzo mądrą i przekonałem się że od robienia głupstw jesteś daleka. Wiem że dotrwamy i będziemy się śmiać z tych moich wątpliwości
-też się nie dziwię, kocha Cię i się martwi
-na pewno kochanie, rozumiem to. Pisałaś że może akurat coś nie wiesz, co by to było?
-to tak bardziej anatomicznie mnie interesuje pewna kwestia, chyba nie uważałam na biologii.
-jaką funkcje spełnia napletek?
-kochana pełni funkcje ochronne, po prostu pozwala jak malutki jest w spoczynku że skórka zakrywa żołądź co zapewnia że główka malutkiego ma odpowiednia wilgotność. Tak to chyba mogę wytłumaczyć
-ok, dzięki teraz wiem więcej
-myślę że Ci to dobrze wytłumaczyłem, podobnie jest u kobiety
-tak tak, zawsze mi dobrze tłumaczysz
-cieszę się moje serduszko, całuski moja najdroższa
-dziękuję skarbie, będę teraz obiadek robić poczekaj chwilkę
-ok. skarbie, a co takiego?
-kopytka będą i sałatka, zapraszam hi hi
-jak zjesz musisz napisać jak robisz te kopytka
-niestety nie według tradycyjnego przepisu bo już czasu nie ma na to, ale będą z paczki, spróbuje czy się dużo różni od oryginału. W waszych okolicach się robi kopytka?
-właśnie chciałem abyś napisała aby porównać, ja osobiście nie robiłem
-czasem jak mam czas i chęci to sobie zrobię, dziś są chęci ale brak czasu. Ziemniaki gotuje i przeciskam przez maszynkę dodaje mąki i jajko
-ok. ok. i jak kupne smakują?
-musze jeszcze ugotować
-czas Ci zabieram, zjedz i napisz. Smacznego
- dziękuję, jak na kupne to mogą być, ale to nie to samo
-na pewno nie to samo
-pojedzona?
-tak kochanie
-rozumiem, że truskawkami się dziś żywisz?
-już mam ich dość. Jestem objedzony. Iza teraz się nimi ""bawi"
-pozdrów ode mnie
-dziękuje za pozdrowienia i Cię pozdrawia, gratuluje świadectwa
-dziękuje
-ok. dość tego babskiego gadania
-oj kochany uprzejmości nigdy za wiele
-ok. masz rację, wiesz ona Cię lubi. Powiedziała że od Ciebie płynie taka przyjemna atmosfera i że jesteś piękna
-fajnie, cieszę się. Dziękuje za takie miłe słowa
-nie ma za co, ja też to wyczuwam że coś w Tobie jest takiego że będziemy razem do śmierci i będziemy się całe życie kochać i szanować
-zarumienię się zaraz . Nie biorę innej możliwości pod uwagę, może być tylko tak. Ale to Twoja jest też zasługa, że tak będzie.
-na pewno mój kotku, to musi być nasza wspólna zasługa i będzie
-jak ja Cię podziwiam, jesteś obłędna, przekochana
-za co mnie podziwiasz? przecież jestem całkiem normalna
-za to Twoje zachowanie, za te mądre rozmyślania, za te mądre decyzje. Właśnie jesteś normalna, a dziś już takich dziewczyn jest bardzo mało. To nie przypadek że trafiłem na Ciebie
-wiesz, ja bym mogła to samo powiedzieć o Tobie, a nawet więcej, mieć takiego kochanego romantyka tylko dla siebie to skarb
-ale ja już jestem zepsuty a Ty czysta i młoda
-dla mnie nie jesteś zepsuty, nie ważne to co było wcześniej teraz już jest nowy dzień i przyszłość przed nami
-dziękuję kochana za otuchę, ale to chyba zostanie zadrą na moim serduszku i dlatego też więcej będę Cię szanował
-będzie dobrze kochanie kocham Cię - napisała moja Dominika
-wszystko będę robił aby było dobrze, też Cię kocham i to co raz mocniej. Myślałem że nie ma miary a jednak jest
-uszczęśliwiasz mnie kochanie takimi słowami
-to dobrze mój aniołku. To jaka jest ta impreza w waszym mieście? Z jakiej okazji?
-na rynku chyba jakiś teatr jest
-ok. skarbie
-godzinka, dwie i jestem w domku. A powiedz co jutro robisz?
-oj, będę bardzo zajęty, wczoraj wiśnie, dziś truskawki a zakończenie miesiąca z dwóch firm czeka. a w tym tygodniu jeszcze dwa zaliczenia mam, ale myślę że wieczorem na pewno troszkę popiszemy
-nie zazdroszczę. Ja tak teraz będę się nudzić a Ty harować, osłodzę CI trochę ten dzień jak znajdziesz troszkę czasu dla mnie
-będę potrzebował Twojej osłody kochana i myśl często o mnie
-cały czas o Tobie myślę .Jesteś moją pierwszą i ostatnią myślą dnia kochanie. Będę się już powoli szykować
-całuski
-buziaczki
-może będę jeszcze jak wrócisz więc się odezwij
-ok, planowo mam tam być do 20:30. Odezwę się. Papa
-Papa kochana

-jesteś gdzieś na rynku? Nawet słoneczko zaświeciło, a to ciekawe bo u mnie też
-zwijają się więc gdzieś za pół godzinki idę do domku, chłodno jest.
-jesteś w pobliżu rynku?
-tak
-widzę te czerwone parasole, jakiś samochód biały stoi obok nich
-racja, też widzę na stronie jest kamerka?
-w którym miejscu jesteś?
-jestem z mamą na pizzy po lewej stronie ulicy stoję na zewnątrz
-nie widzę, buziaczki
-całuski

-jestem w domku, jesteś jeszcze skarbie?
-jestem kochana
-faktycznie mogłeś mnie nie widzieć, zobaczyłam sobie tą kamerkę
-nie szkodzi, na zdjęciu Cię lepiej widzę kochana
-o tak, o wiele lepiej dobrze, że nie muszę już tam siedzieć
-i co tam robiłaś?
-w sumie to nic, przyszłam to już się powoli zbierali wszyscy
-wiesz kochana, będę już kończył bo muszę dokończyć z tymi truskawkami i posprzątać
-dobrze skarbie, ja się położę do spanka
-a jak będziesz miała jutro czas to napisz coś miłosnego dla mnie
-o chętnie, muszę Cię trochę wypieścić po takim ciężkim dniu jaki się zapowiada jutro
-z góry dziękuję. Całuski
-nie dziękuj kochany, to dla mnie sama przyjemność
-kochana jesteś, mam nadzieję na jeszcze jedną miłą przyjemność z Twojej strony ale wiem że ją tak szybko nie zdobędę. Dobranoc moja kochana
-jeśli to ta przyjemność o której myślę, to nie prędko kochany. Do jutra
-wiem, ale może kiedyś, jak mnie więcej pokochasz. Całuski, wyśpij się
-to nie kwestia kochania skarbie, a tak myślę przynajmniej, bo jeśli by była, to już bym miała cały Twój album. Papa
-nie wiem co powiedzieć. Papa kochana



28 czerwiec 2010 /poniedziałek/


-cześć, nie ma Cię kochanie?
-cześć kochana - odpowiedziałem szybko jak ją zauważyłem
-o jesteś! Buziaczki
-jestem skarbie. Jak tam było na jeziorkiem? Nie spaliło słoneczko?
-dziś słabe to słoneczko, ale przyjemnie za to
-nikt Cię nie poderwał?
-całuski
-dziękuję, pływałaś w jeziorze?
-pomoczyłam nóżki
-dlaczego nie pływałaś? Trudny teren czy co?
-nie miałam stroju kąpielowego, trochę chłodno na pływanie
-rozumiem
-jak tam w firmie?
-wszystko w porządku, dajemy sobie radę
-to dobrze, ciesze się. Poczekaj chwilkę, zrobię sobie truskaweczki
-ok., smacznego moja słodka truskaweczko
-dziękuję, to jest dla mnie bardzo miłe, od Ciebie takie słowa... dziękuje
-nie dziękuj kochana, za prawdę nie trzeba dziękować. Ważne że Cię cieszą moje pochwały
-bym musiała być dziwną osobą jak by mnie nie cieszyły pochwały, jeszcze od mojego ukochanego. -jeszcze tak nie dawno jak by mi ktoś powiedział że młoda piękna dziewica będzie do mnie takie piękne słówka mówić to bym się wyśmiał. A tu na fakcie słyszę takie piękne wyrazy. Też Ci za to dziękuję bo życie mam przez Ciebie kolorowe i aż chce się żyć
-mmm.. kochany. Co mam powiedzieć, ciesze się i uśmiecham do Ciebie Podoba mi się szalenie w Tobie ten szacunek i grzeczność w stosunku do mnie
-przecież nie może być inaczej, miłość tylko w ten sposób się ukazuje drugiej osobie. Dla Ciebie mam zachowany cały szacunek i wszystką grzeczność i poważanie na całe życie
-byś się zdziwił jak to niektórzy traktują swoje dziewczyny Cieszę się, że takiego kulturalnego i kochanego faceta mam tylko dla siebie
-jak sobie zasługują to tak są traktowane, przynajmniej to ja zaobserwowałem, chociaż jestem zdania że nie powinno się traktować źle nawet prostytutkę
-możliwe, że masz racje. Uważam, że drugiego człowieka, nieważne jaki by nie był zły, trzeba traktować tak jak samemu by się chciało być traktowanym. Prostytutka czy nie, też człowiek
-złego bym jej nie powiedział, albo tam jakiemuś pijakowi ale nie mam szacunku dla takich osób, tak samo jak do takich dziewczyn które wszystko zrobią aby ich chłopak nie zostawił. Nieraz widzę jakie słówka otrzymuje dziewczyna od swojego chłopaka, aż mi ciarki przechodzą, a ona się śmieje i go całuje
-na szacunek trzeba sobie zapracować. Z jednej strony chłopak nie powinien tak mówić do dziewczyny, z drugiej strony dziewczyna nie powinna być z taką świnią z obu stron nienormalna sytuacja
-masz rację, jak zwykle kochana. Ja Ci nigdy brzydkiego słowa nie powiem, zawsze moje słowa będą cieszyć Twoje serduszko
-wiem kochanie
-całuski
-dziękuje, oboje mamy racje, zgadzamy się... To aż dziw bierze, że się tak znaleźliśmy w internecie przypadkiem
-kochana na godzinkę mnie nie będzie bo muszę z papierami do szwagra pojechać aby jutro nie jechać do Katowic. Czekaj na mnie. Ok?
-dobrze, nie ma problemu Będę czekała

-jestem kwiatuszku ale mam pracę. Widzisz takie teraz będę miał życie. Martwię się że mnie olejesz jak nie będziesz miała żadnej pociechy ze mnie
-szkoda, nie podoba mi się, że tak myślisz, że takie masz obawy
-no bo przykro mi że nie mogę się Tobą spokojnie zająć. Muszę jeszcze jedne papiery przyszykować dla szwagra. Jak tata wróci to będzie lepiej ale on wraca we wrześniu
-ok nie mam do Ciebie żalu, niech Ci przykro nie będzie, bo to bez sensu i tak musisz wykonać tą pracę. Mi się przykro zrobiło, że myślisz, że jestem w stanie Cię olać... Spokojnie, pracuj ja się zajmę sobą
-przepraszam może z powodu że się zezłościłem na siebie wyleciało mi takie zdanie. A jak zajmiesz się sobą?
-tak samo jak Ty sobą różne są zajęcia, leć do tych papierów kochany
-ja muszę zając się papierami z firmy bo muszą mieć na jutro plan gotowy
-dobrze no to nie przeszkadzam, zrobię sobie gorący prysznic
-ach, może plecki umyć? A co jest Ci zimno? Dlaczego gorący?
-bo mam taką ochotę skarbie, nie mogę Cię teraz o to prosić, skup się lepiej na czym innym
-a nie napisałaś mi jakiś miłosnych marzeń?
-masz teraz co innego do roboty, albo jedno albo drugie
-całuski
-całkiem możliwe, że jutro coś podeślę
-kochana jesteś

-jak idzie mój kochany?
-a no żmudna to praca, trochę posiedzę nad tym. Jak tam już odświeżona?
-oj tak, jeszcze pazurki pomaluje sobie Musisz to dziś skończyć?
-muszę, bo tak bym musiał jutro z tym jechać. Komu się chcesz podobać że pazurki malujesz?
-a to muszę się komuś podobać, że sobie maluję? Sama dla siebie skarbie
-myślałem że kobieta to robi żeby się podobać
-ja to robię, bo mi się podoba i paznokcie się nie łamią przy okazji. Pracuj nie chcę przeszkadzać
-kochana idź spać, bo ja jeszcze z godzinę jak nic muszę posiedzieć nad tym a już mi się oczy zmykają
-jutro mogę sobie rano pospać
-muszę przejść do salonu z tymi papierami, tu na biurku mam mało miejsca
-zostawiasz mnie czy idę z Tobą?
-wyśpij się kochana, może więcej szczęścia do popisania będę miał jutro, zamknij oczka i śnij o mnie
-ok., ok. pa
-jakbyś poszła ze mną to do rana bym nad tym siedział. Hi, hi, hi
-hihi do jutra skarbie, postaraj się szybko to skończyć żebyś jutro miał trochę siły dla mnie
-ok. całuski. Dobranoc
-Papa


29 czerwiec 2010 /wtorek/

-cześć kochana, będę dla Ciebie po 18 tej, jeszcze muszę opracować jeden temat. Całuski
-ok.
-buziaczki
-jesteś skarbie?
-tak jestem
-jak się czuje moja dziewczyna?
-ok, wszystko w porządku
-to fajnie, u mnie też wszystko ok.
-to dobrze kochany, widzę że masz teraz dużo zajęć
-nie ma tak źle kochana, damy radę
-pewnie, że tak skarbie
-Ty już masz labę, wakacje
-nareszcie, ale będę musiała co nie co uczyć się
-ale to już luzik
-wiadomo, fajnie
-na wczasy kiedy się wybierasz?
-już niedługo, w sobotę 10 lipca
-to z mamą pojedziesz?
-tak
-gdzie to dokładnie będziesz?
-w Kudowie Zdroju
-a no tak, mówiłaś już. A cóż tak ta miejscowość?
-od 3 lat tam jeżdżę i pięknie, cudownie, znam każdy zakątek. Nie będę tylko w Kudowie, cała kotlina jest warta zwiedzenia
-mama jedzie tam pierwszy raz tak na zwiedzanie i odpoczynek, więc będę miała kogo oprowadzać
-a do kogo tam jeździłaś?
-mamy z tatą sprawdzone miejsce u takich przemiłych gospodarzy, tuż przy lesie. Teraz niestety będę gdzie indziej
-rozumiem kochana, ale warto też w innych miejscach być niż cały czas w tych samych. A z tatą gdzie jedziesz?
-nigdzie, albo może nad morze wyskoczymy w sierpniu. Wiem, że warto zwiedzać inne miejsca, ale tam jest fajnie wypocząć, nabrać energii. Nie ma tyle ludzi
-rozumiem kochana, mam nadzieję że będę zawsze przy Tobie?
-zawsze kochany nie miej tyle wątpliwości.
-wolę się upewniać kochana
-trochę pozytywnego myślenia skarbie, sam mnie pouczasz czasem
-wybacz, pozytywnie myślę ale obawy mam bo to wszystko takie nie typowe, ale jak mnie tak zapewniasz to znowu na jakiś czas będzie spokój z moimi obawami
-ale to tak trochę nie fajnie, że masz takie obawy
-wybacz moja miła, wybacz ale naprawę cieszę się z Ciebie i kocham Cię. Obawy to ludzka sprawa, mam teraz mało czasu dla Ciebie
-dobrze, rozumiem.
-nie masz mi tego za złe?
-nie podobają mi się te Twoje obawy, bo to tak jakbyś mi nie ufał trochę. Wiem, że się nie obijasz tylko masz dużo zajęć i jak bym miała mieć Ci za złe to? Chyba bym musiała być kompletną egoistką.
-przepraszam, ufam Ci kochana
-dobrze kochanie, wszystko w porządku nie przepraszaj cieszę się, że jeszcze znajdujesz tą chwilkę dla mnie
-ale to za mało, wiem i jest mi przykro bo wiele więcej sobie obiecywałem
-ale chyba cieszysz się, że możemy chociaż trochę pobyć razem?
-jasne że tak kochana
-to skup się teraz na tym. Mamy paluszek, nie możemy chcieć całej ręki od razu Czas na rękę przyjdzie
-no ale dłoń to już by mogła być, no nie? Hi, hi, hi. Ok. kochana rozumiem Cię, jak zwykle mądrze myślisz
-oj kochany, masz zadziorny charakter, ale to dobrze. Coś może mi miłego opowiesz? Coś ciekawego się działo dzisiaj ?
-tak myślisz kochana, a mi się zdaje że łagodny i potrzebujący Twojej otuchy i wsparcia. Do trzynastej byłem na wykładach kochanie potem na godzinkę w firmie i powtarzałem materiał na jutro
-jak zwykle dasz radę, nie mam się o co martwić?
-masz rację to zaliczenie i bez problemu dam sobie radę. Obiecałaś mi coś na dziś
-a racja obiecałam
-liczę na Ciebie kochana
-spodoba Ci się, tak myślę
-nie ma innej możliwości, tak ładnie i delikatnie piszesz że szału można dostać
-a to paradoks hi hi, dobrze jak obiecałam to dotrzymam słowa, miałam trochę czasu by to upiększyć i wycackać
-szału w podnieceniu mam na myśli, nie porównuj od razu z najgorszym określeniem
-oczywiście, przecież żartowałam skarbie
-całuski
-dobrze zaczynamy
-czekam skarbie

Jest piękny, letni dzień. Słoneczko świeci, ptaszki śpiewają, na niebie ani jednej chmurki. Delikatny, przyjemny wiaterek umila nam to gorąco. Jesteśmy tylko dla siebie. Wybieramy się do parku, przejść się i odpocząć. Jest cudownie, widzimy pary z dziećmi, starszych ludzi. Otacza nas miła aura. Idziemy, rozmawiamy, śmiejemy się. Czas mija świetnie. Zahaczamy o lody i siadamy na zewnątrz. Zamawiamy dwa pucharki ulubionych smaków i chłodne napoje do popicia. Delektujemy się zarówno smakiem jak i swoją obecnością. Wracamy w końcu do domku. Zdziwiłam Cię od progu wypowiadając słowa:

Chcę poczuć Cię w sobie - szepczę Ci kochanie do uszka. Chcę poczuć jak wypełniasz mnie w środku. Jak Twój ogierek zwiedza zakątki mojego milutkiego miejsca. Za każdym razem z ochotą i zaangażowaniem penetrujący moją malutką. Mmm... Zostawiam na Twojej szyjce troszkę całusków. Kilka jeszcze na uszku. Och jak ja Cię kocham. Wtuleni w siebie, słysząc swój oddech, korzystamy z tej ulotnej chwili podniecenia. Wdech i wydech. Bicie serca. Dwa ciała złączone w jedną miłosną machinę.

Czujesz zapach moich włosków. Twoje rączki schodzą niżej i niżej, aż natrafiają na moją pupcie. Spotykają się nasze noski, które ocierają się o siebie zmysłowo. Zamykam oczy w podnieceniu. Nasze usta łączą się najpierw delikatnie dotykając. Już po chwili nasze języczki miło walczą. Dłonią gładzę Cię po policzku.. Och jak jest nam bosko. Jestem już mokra, czuję ten przyjemny napływ ciepła, szybszy oddech. Pisia pulsuje, odbierając możność myślenia na jakikolwiek inny temat. Na buzi mojej widzisz rumieniec, tak samo ja na Twojej. Ogarnęła nas namiętność. Uśmiechamy się do siebie.

-cudowne
-ciesze się

W jednej chwili ściągam sukienkę fioletowego koloru, która nie jest nam już do niczego potrzebna. Ląduje gdzieś w pokoju. Nie mam na sobie niczego więcej. Wiesz o tym, pieściłeś przed chwilką moje krąglutkie pośladki. Jesteśmy w domku, więc moge sobie na to pozwolić. Składając zmysłowe pocałunki zmierzając coraz niżej, klękam na kolankach i oswobadzam malutkiego, który nam ewidentnie przeszkadza. Trzymam go już w rączce i języczkiem podrażniam jajuszka Twoje ukochane. Podajesz swojej księżniczce rączkę i pomagasz wstać. Słyszę te wspaniałe słowa z Twoich ust - kocham cię... Mogę słuchać ich cały dzień i noc.

-całuski

Trzymam Cię za ogierka i prowadzę delikatnie w stronę sypialni. Dajesz mi sobą kierować, wiesz, że Twoja ukochana nie zrobi nic co by było dla Ciebie nie miłe. Wręcz przeciwnie, obracając się w Twoją stronę, widzę podniecenie, uczucie, namiętność... Prowadząc Cię, starałam się robić bardzo zmysłowe ruchy, by rozpalić Cię do czerwoności. Moje ciało, na które padały popołudniowe promienie słoneczne, wydawało się mówić - jestem dla Ciebie. Jesteś mój i tylko mój i tak będzie na zawsze.

Obejmuję Cię za szyję i delikatnie, bardzo delikatnie schodzę w dół. Kładę się i przyciskam Cię do mojego ciała. Rozchylam wcześniej nóżki. Dostaje jeszcze od Ciebie podniecające buziaki i... I czuje jak główka ogierka szuka sobie bezpiecznego schronienia w sokach mojej pisi. Robisz to wolno, ale już chwilę później spełniłeś moją wcześniejszą prośbę. Jest mi niewyobrażalnie dobrze. Widzę, po Twojej przygryzionej w miłosnym uniesieniu wardze, że tobie również. Kochamy się, jest między nami silne uczucie miłości. Miłość cielesna jest uwieńczeniem tego uczucia. Ukoronowaniem.. Och wychodzisz ze mnie i wchodzisz... Jak nam wspaniale. Z każdym ruchem jest coraz przyjemniej.. Narasta tempo kochania się. Jesteś w siódmym niebie, ogierek dostaje się bardzo głęboko.

-całuski moje serduszko

Na naszych połączonych w miłosnym splocie ciałach widać drobne kropelki potu. Aby zwiększyć sobie doznania, paluszkiem zaczęłam masować łechtaczkę. Każda dziewczynka musi sobie troszkę dogodzić sama. Nasze miłosne jęki narastają. Poczułam, że jestem blisko, och jak fajnie kochany. Obejmując Cię mocniej i mocniej, przeżyłam ten wspaniały moment. Pracując cały czas, doprowadziliśmy również do Twojego szczytowania. Jakby opisać orgazm? Chyba kulminacja szczęścia połączonego z miłością. Niewyobrażalne odczucie, które właśnie oderwało nas od ziemi. Kocham Cię.

Położyłeś się koło mnie, główkę złożyłam na Twoim ramieniu - ułożyłam swoje drgające jeszcze ciałko na boku. Leżymy i rozmawiamy, na różne tematy, jak zwykle się zgadzamy. Rączką gładzę delikatne włoski na klatce, bawię się nimi. Nie masz nic przeciwko. Naszło mnie pewne pytanie. Kochanie, czy pomyślałbyś kiedyś, że będzie nam aż tak dobrze ze sobą? Odpowiadasz mi spokojnym tonem, że to co jest teraz to przekracza wszystkie nasze opisy, marzenia, pragnienia. Jest lepiej niż myśleliśmy. ... Ucałowałam Cię najpierw w uszko, później w policzek, aż natrafiłam na usta, je także pocałowałam i patrząc Ci głęboko w oczy mówię... Dziękuję Ci za wszystko skarbie

-piękne, oprócz tego że muszę sobie poradzić z malutkim to normalnie łezki z radości mi napłynęły do oczów. Myślę że mogę opuścić na chwile komputer? Ciebie nie opuszczam
-buziaczki kochany, chciałam by to było wyjątkowe i najwyraźniej mi wyszło
-wyszło Ci kochana, wyszło pięknie jak mnie kochasz. Dziękuję
-szybko moje serduszko się raduję, że Cie ma i tak mi podpowiada
-piękne jest Twoje serduszko, a przy takiej miłości to czasu nie trzeba dużo
-oj dziękuje, mocna to była reakcja malutkiego? hihi
-kochana ta reakcja to na malutkim się skończyła a pobudziłaś moje zmysły w móżdżku. Mocna reakcja była bo aż pot na moje ciało wyszedł
-kocham Cię
-ja Cię też kocham moje serduszko złote
-jutro zaliczysz śpiewająco. Jak miło, że Ci się podoba
-na pewno i długo jeszcze będę czuł Cię dzisiaj
-taki miałam zamiar
-wypełniłaś go w stu procentach, wiedziałaś że tak będzie już mnie dobrze znasz
-nie zaprzeczam, starałam się
-możesz być dumna z tego
-dziękuje, wprowadzimy to w życie kiedyś
-na pewno serduszko
-buziaczki przesyłam, za momencik wracam
-ok
-jestem
-całuski
-buziaczki
-ja pisząc z Tobą kochany leżę pod kołderką lubie ciepełko
-fajnie Ci na pewno, zabierz mnie ku sobie
-baardzo chętnie
-dziękuję za chęci ale tata by mnie siekierą przegonił
-hi hi hi
-no nie wiem, coś łagodnie brzmi ta siekiera
-flinty chyba nie ma?
-a cóż to takiego?
-to jakaś stara strzelba, a powiedz mi kochana czy rozwiązujesz krzyżówki dla zabicia czasu?
-nie, kiedyś lubiłam wykreślanki, do krzyżówek nie mam głowy, nie mam też tyle czasu z tego co wiem to tatuś nie posiada takich rzeczy, ale nigdy nie wiadomo
-hi, hi, hi
-ale dla żartu powiem, że dziadek ma kolekcje różnych wiatrówek i tym podobnych
-dużo tego ma, czy tylko parę sztuk? gdzie to trzyma? W jakiś gablotach?
-a nie wiem, to nic poważnego, bez zezwolenia. Duże to mieszkanie, gdzieś na pewno to trzyma
To nie położysz się koło mnie? Chcę poczuć Twoje ciepełko
-nie ryzykuję, boję się taty. Hi, hi, hi. Całuski kochana już dziś wycisnęłaś ze mnie śmietankę
-nic nie stoi na przeszkodzie... Wiem, wiem. A co jak będę się nudzić jak mnie zostawisz samą?
-oczka zamknąć i spać kochana
-oczywiście
-jesteś kochana moja jedyna najukochańsza panienko
-dziękuje skarbeńku
-ależ nie ma za co kochana, przecież Cię kocham więc mam same piękne słówka dla Ciebie
-jak mi dobrze tak słuchać te słówka
-tak samo jak mi skarbie przyjemnie jak pięknie piszesz
-same przyjemności
-a co nam pozostało jak nie rozpieszczać się w przyjemnościach?
-dziś mocno Cię rozpieszczałam, czyż nie?
-bardzo mocno i przyjemnie, bardzo przyjemnie
-trzeba będzie to powtórzyć kiedyś
-chyba mnie nadal kochasz, no nie?
-no tak wiem, wiem
-to dlaczego się pytasz?
-nie pytam, stwierdzam
-no, to całe szczęście, hi, hi, hi
-widziałeś tam kochanie jakiś znak zapytania? Chyba od tego podniecenia widzisz więcej ode mnie
-ha, ha, ha, ale śmieszne
-nie złość się na swoją ukochaną
-nie było złości w tym zdaniu kochana
-no dobrze, jak jutro planujesz dzień?
-o dziesiątej mam zaliczenia i nie wiem na którą godzinę wejdę bo to wołają, myślę że do trzynastej skończą, a później muszę jechać do firmy, gdzieś po 15 chyba będę, ale wiesz jak to jest planować
-no tak, wiem. Pewnie znowu jakieś dziewczyny napotkasz, oby było chłodno hi hi hi.
-hi, hi, hi. Żartownisia z Ciebie i dobrze za to też Cię kocham
-trochę humoru nie zaszkodzi, bo która dziewczyna by się cieszyła jak jej ukochany wlepia oczęta w obcy biust
-a wiesz specjalnie to nie wlepiałem nie było możliwości unikać takich widoków, no chyba żebym chodził zawiązanymi oczami, ale tak się nie da
-niestety
-idziemy spać?
-pomalutku będę musiał, ale Ty naprawdę zmieniasz godziny snu?
-zasypiam jak jestem śpiąca a teraz mi się oczka kleją
-normalnie moja gadka Cię usypia, dzięki pięknie
-och słodki jesteś
-a może kołysankę Ci zanucić kochana?
-może coś przełożę na 'papier' hihi dobranoc kochanie
-dobranoc moja miła, myślę tylko nad jednym ale to jutro Ci napiszę o co chodzi
-papa
-pa


29 czerwiec 2010 /wtorek/

-powodzenia na zaliczeniu od Twojej ukochanej. Buziaczki, nudzę się, będę trzymać kciuki

-hej Dominiczko
-cześć
-ani mi nic nie mów kochana, szkoda co gadać. Na uczelni wszystko ok. ale w firmie to chyba będę wnet spał
-teraz już odpocznij skarbie, trudno, musisz dać radę
-kochanie muszę się iść pod prysznic coś zjeść i koło 18.30 napiszę, ok. skarbie?
-spokojnie, rób co musisz, pomyśl troszkę o mnie
-cały czas myślę o mojej dziewczynie, całuski

-kochanie nie mam czasu dziś nawet popisać z Tobą, muszę jechać do siostry bo z małym musi iść na pogotowie bo ma wysoka gorączkę a ja muszę zostać przy Oli. Nie wiem kiedy będę z powrotem. Całuski
-ok.
-nie gniewasz się na mnie
-nie, coś Ty
-całuski
-szkoda, ale trudno, obowiązki to obowiązki
-jeszcze raz całuski
-kochany przecież nie mam prawa się gniewać w takiej sytuacji, oby wszystko było z małym w porządku


30 czerwiec 2010 /środa/

-hej kochana
-cześć
-tęskniłaś za mną skarbie? Powiedz gdzie mój telefon jest?
-kochanie, ja Ci tego nie powiem. Pisałam do Ciebie co będziesz dziś robił, ale nie doczekałam się odpowiedzi. Oczywiście, że tęskniłam
-a ja nie mogłem wyrwać się ze szponów Czechów. Co porabiałaś kochana?
-przeczytałam książkę i douczałam się z chemii co nie co
-całuski
-coś mamy teraz mało czasu dla siebie, tak będzie cały czas?
-pamiętasz na czym skończyłem marzenia? Jutro będę na pewno więcej a i w sobotę też i w niedzielę. Chyba że masz inne plany?
-jesteś?
-tak
-a jak tam z planami Twoimi na weekend?
-w niedziele nie wiem, ale sobotę mam wolną. Raczej będę późno w niedzielę
-a z jakiego powodu?
-jest na rynku w moim mieście jakieś wydarzenie i moja mama będzie tam wraz z kilkoma osobami na takim stoisku tego banku gdzie pracuje i poprosiła mnie żebym pomogła coś tam robić. Trudno, ale przecież mamie nie odmówię
-to przyjadę i będę Cię obserwował tak z ukrycia
-hihi pewnie, ale Cię wzięło na żarty
-całuski kochana, chcesz troszkę naszych marzeń poczytać?
-a masz już napisane?
-no, nie
-a myślałam, ok poproszę
-co myślałaś kochana? Nie zasmucam Cię tymi nazwami i takimi długimi historiami?
-wiesz co mnie zasmuca? Jak Cię nie ma dla mnie. Myślałam, że masz już napisane
Lubię podróżować, zwiedzać, poznawać nowe miejsca więc chętnie poczytam te długie historia i nazwy
-ale wiesz że ja bym chciał tak jak przedtem, ale teraz te firmy to sam gubię się w czasie. Mówiłem że tak będzie. Przykro mi. Daj mi żółte słoneczko to i może jakąś Ci poślę z tego miejsca co opisuję
-dobrze, ja nie mam do Ciebie pretensji, tylko zaznaczam, że nie jest to powód do radości
-wyślę ci krajobrazy i budowle które opisuję
-ok

Wysłano plik

Wysłano plik

-ok mam, dzięki

Palma de Majorka jest jednym z najważniejszych portów na Morzu Śródziemnym. Stolica Balearów zasługuje na dokładne poznanie. To miasto typowo śródziemnomorskie, skąpane w gorących słonecznych promieniach. Poza palmami i kołyszącymi się jachtami są tu jednak jeszcze wspaniałe zabytki. Stojąc na brzegu morza, widać jaką potęgą jest masywna, gotycka katedra La Seu to jedna z najświetniejszych budowli sakralnych Hiszpanii. Góruje nad miastem i nie sposób jej nie zauważyć. Jest wspaniałym przykładem kastylijskiego gotyku. Budowę La Seu rozpoczęto na początku 1230 roku i trwała ona przez ponad 400 lat! Czerwone, błyszczące litery ustawione jedna na drugiej tworzą pionowy napis przy bulwarze wiodącym do starej części miasta: PALMA. Od tego miejsca trzeba się przygotować na same wspaniałości i zaskoczenia.


Mówię Ci trzymając za ramię i całuski dając co chwilkę że Stara Palma dzieli się na miasto górne i dolne. Górne, na którym pyszni się katedra i budynek parlamentu, to dawna dzielnica arystokracji. Natomiast dolne - mówię znowu Cię muskając - zamieszkiwali niegdyś zamożni kupcy, morscy przewoźnicy i ci, którzy wzbogacili się na konszachtach z piratami, słowem - nuworysze. Znowu Cię muskając w policzek i idąc dalej mile przyciskając do siebie opowiadam że dawniej miasto górne od dolnego oddzielał strumień Torrente Sa Riera. Dziś to ulica Antonio Maura (jedna z tych platanowych właśnie) którą na pewno pójdziemy. W XIX wieku bieg Torrente zmieniono, przenosząc go za mury fortecy Es Baluard i przylegającą do dolnego miasta dzielnicę.

Wysłano plik

-całuski

Teraz to Palma wielkomiejska, pełna eleganckich sklepów i wspaniałych rezydencji. Smukłe kamienice pną się na kilka pięter, mają zielone okiennice i balkony z kutego żelaza. Na nich tyle kwiatów, że balkony wyglądają jak kolorowe kule przyczepione do domów i zwieszające się pnączami z balustrad. Że ino kończę to opowiadać wchodzimy w ten piękny i ciekawy krajobraz, z wrażenia stajesz i mocno się przytulasz mówiąc: -jaka jestem szczęśliwa że mam Ciebie i że mogę tu z Tobą być -to wszystko możesz sobie zawdzięczać kochana Moniko, bo ja bym tu już nigdy nie był gdybyś nie chciała spełnić naszych marzeń - mówiąc to mocno przytulam moją kochaną i z umiłowania z wielką radością dziękuję ściągając okularki i całując Twoje oczka i usta.

Wysłano plik

-ok, pięknie

Idziemy i widzimy że najniższe piętra kamienic należą do ulicy. Co krok elegancka kawiarenka, do której zaprasza garçon w długim fartuchu, albo salon mody tak ekskluzywny, że strach wejść. Same aleje, szerokie i z wygodnymi deptakami, są zacienione - rozłożyste platany, pamiętające chyba czasy Maurów, tworzą szpaler po obydwu stronach. Spacerujemy tu jak po chłodnym pawilonie z zielonym sklepieniem. Zaglądamy na chwilę do ukrytego za mosiężną bramą Abaco (nie ma szyldu, adres - San Juan 1). Widzimy najpierw renesansowy dziedziniec z kamiennym brukiem, wszędzie ogromne bukiety - kule świeżych kwiatów, czerwone aksamitne kotary, kolorowe rzeźby, piramidy pomarańczy, winogron i cytryn. Do tego stoliki i fotele. Nozdrza drażnią egzotyczne wonie, a z głośnika grzmi Wagner. Schody ze złotą balustradą prowadzą do saloników na górze.

Wchodzimy do środka a tam lustra w złoconych ramach i stylowe meble. Jest nawet stara kuchnia z miedzianymi garnkami, kaflowym piecem i stosem warzyw na stole. Z balkoników można spojrzeć na dziedziniec pełen gości popijających koktajle które są tutejszą specjalnością. Siadamy na przeciw siebie przy małym stoliku w cieniu w rogu dziedzińca, biorę Cię za dłonie i podnosząc do swoich ust delikatnie całuję mówiąc: -kocham Twoje paluszki, kocham Twoje dłonie, kocham Cię całą moja najukochańsza Dominiczko.

Wysłano plik

Wysłano plik

-dziękuje bardzo

Wysłano plik

Wysłano plik

Wysłano plik

Wysłano plik

Wysłano plik

-nie za dużo, dajesz radę oglądać?
-spokojnie, radzę sobie

Wysłano plik

Wysłano plik

Wysłano plik

-coś przepięknego, naprawdę mnie tam zabierzesz? - zapytała z nutką obawy
-kochana to nie trudna sprawa tam zajechać a w dodatku kiedy ma się tam przyjaciół - odpowiedziałem i moje myśli zanurzyły się w głębie marzeń

Patrzę na Ciebie, okulary Twoje spierają się na włoskach, włoski rozpuszczone lekko falujące pod wpływem leciutkiego wiaterku, piękna panienka siedząca ze mną tak daleko od domu, będąca tylko moja. Uśmiechasz się jak zawsze pięknie z serdeczności, podnosisz leciutko swoje ciało nachylasz się ku mnie i dajesz takiego szałowego buziaka z lekko wysuniętym języczkiem który przy styku z moimi ustami wbił się delikatnie w ząbki. Zaskoczony troszkę, uśmiecham się i nawet nie patrzę czy ktoś się przygląda. -ja Cię więcej kocham skarbie - powiedziałaś ze śmiejącymi oczkami -na pewno nie dasz rady więcej kochana - powiedziałem na przekór bo tak jak się kochamy to chyba więcej się nie da.


Pijemy koktajl przyniesiony przez kelnera i delektujemy się jego smakiem. Po pół godzinie wychodzimy z tego pięknego dziedzińca i idziemy do najbardziej znanej budowli w dolnym mieście to La Llotja, hala targowa z XV w., obecnie centrum wystawowe. Gotycki budynek na planie czworoboku, z czterema wieżami obłożonymi pilastrami i kwiatonami. W środku wysokie, wąskie okna i kolumny, które przy sklepieniu rozgałęziają się niczym palmy. Wchodzimy teraz do drugiej części miasta, jeszcze większe wrażenie robi miasto górne. Jego uliczkami warto przejść się w dzień świąteczny, gdy sklepy i kawiarnie są zamknięte, a wystawy nie rozpraszają uwagi.

Wówczas nic nie przysłania urody niezwykłych kamienic. Tych przy ulicy Colom nie powstydziłby się sam Gaudi. L'Aguila ma fasadę z kolorowej cegły, inkrustowaną glazurowymi ozdobami, owalne okna o nieregularnych kształtach, a nad wykuszami ornamenty z kutego żelaza: kwiaty, lwie głowy i esy-floresy. Tuż obok Casa Fortesa podziwiamy secesje wiedeńską - wykusze renesansowego domu w pobliżu Muzeum Majorki podpierają kamienne głowy, a każda inna. Jedne głowy patrzą na nas kpiąco, inne pokazują język, jeszcze inne szczerzą się w uśmiechu, są jeszcze które puszczają perskie oko.

W jednym z zaułków natykamy się nawet na ruiny średniowiecznej arabskiej łaźni (z charakterystycznymi cienkimi kolumnami) w bujnym, pachnącym ogrodzie. Warto pokluczyć po wąskich uliczkach z zadartą głową, takich cudów jest więcej.

Wysłano plik

-no ładnie, ładnie - pisze

Tuż przy katedrze wznosi się dawna siedziba władców mauretańskich, a później królów Majorki - Palau de Almudaina - od XI do XIII w. siedziba mauretańskiego kalifatu, potem pałac królów hiszpańskich, który swój obecny kształt zawdzięcza panującemu w XIII wieku Jakubowi II. Wchodzimy po schodach do pałacu, trzymamy się za ręce a na górze już odpoczywamy, jednak Ty obłapiasz mnie za szyję i dosłownie przyklejasz się do spoconej koszulki co Ci wcale nie przeszkadza w namiętnym całowaniu ze mną. Wiaterek o morza przyjemnie dmucha osuszając nasze koszulki i nie zwracamy uwagi na wycieczki które właśnie wychodząc na górę schodów patrzą na naszą miłość.

-mmm..
-całuski
-nie umiem tak pięknie pisać jak Ty kochana, po za tym to chwila uniesienia mojego, może jakbym wcześniej coś sobie poskładał to by było inaczej
-ale przecież wszystko jest pięknie
-to dobrze że Ci się podoba. Wystarczy na dziś?
-dobrze, ok
-co dobrze?
-wystarczy, ok. Ty piszesz lepiej ode mnie, przecież nie tylko teorie znasz.
-znudziłem już Cię? No tak ale Ty tak to niewinnie opisujesz tak pięknie
-jeśli nie chcesz to nie pisz, jak masz ochotę to pisz. Ja już mówiłam wielokrotnie skarbie, że zawsze z chęcią poczytam Twoje piękne marzenia
-wiesz kochana zawsze jest milej jak czegoś ode mnie oczekujesz i chcesz niż jest Ci to obojętne czy będę pisał czy nie. Ok. już dobrze kochana
-na prawdę myślisz, że mi to jest obojętne Twoje pisanie?
-Majorka to najładniejsze skały jakie mogą być na świecie, jeszcze będziesz się nimi zachwycać
-jak będę miała takie wrażenia związane z tymi skałami to na pewno
-zabiorę Cię też na wycieczkę rowerową, na przelot helikopterem i na płynięcie motorówka
-no no no, fajnie
-i kochanie się gdzie popadnie
-hihihi, trzymam za słowo

Jednak odłączasz swoje usta od moich i wchodzimy do środka. Kaplica w pałacu jest przepiękna, komnaty w stary stylu z cegły nie otynkowane, na ścianach jakieś obrazy, stół i krzesła zabytkowe. Wychodzimy wnet z pałacu i wchodzimy obok jest rezydencja rodziny March. W czasach gdy dolne miasto od górnego oddzielały Torrent i masa uprzedzeń, bogacze nie mieli szans, aby dostać się na górne salony. Pierwszym, który tego dokonał, był właściciel kupieckiej flotylli Juan March - ostentacyjnie lekceważony przez arystokrację, miał czelność wykupić plac w samym sercu trójkąta katedra - Almudaina - parlament i wznieść tam rezydencję nad rezydencjami. Jego syn Bartolome zainwestował fortunę ojca w sztukę: do pałacu zjechały rzeźby Rodina, obrazy Dalego i biblioteka manuskryptów, największa w tej części Morza Śródziemnego. Na tarasie odbywają się koncerty muzyczne, a muzeum jest domem dla kolekcji Bartolomé marca Fundacji sztuki i książek. Posiada również serię 40 religijnych rzeźb - drewno polichromowane. Jeden z pokoi jest w 18-wieczną szopką z Neapolu, natomiast w pokoju książki można zobaczyć rękopisy, inkunabuły i kodeksów, a także unikalną kolekcję map morskich od 15 do 17 wieków.

-oczka Ci się nie zamykają?
-nie, skądże
-wiesz o tym że Cię kocham?
-buziaki
-może masz jakieś pytania do mnie kochana?
-na razie nic mi nie przychodzi do głowy
-a jutro co porabiasz od rana?
-nic nie mam zaplanowane
-będę już kończył, jutro popiszemy jak będziesz sobie tego życzyła
-ok.. do jutra
-tak się szybko zgadzasz? Szkoda. Dobranoc
-a co mi innego pozostaje, dobranoc, masz pewnie lepsze zajęcia
-a tak "kochanie proszę zostań jeszcze troszkę ze mną" wiesz jak by mnie takie słowa ucieszyły? Poczułbym się więcej Tobie potrzebny. Tak, tak, mam zajęcie. Z inną dziewczyna popisać. Czemu mówisz takie głupoty? Wiesz że wieczorem to przeważnie nyny idę
-rozumiem, ale jak chcesz kończyć to masz jakiś powód, albo ja coś źle zrobiłam, niechcący. Przepraszam w takim razie
-ale jakbyś sobie życzyła to bym urwał jeszcze parę minut ze snu dla Ciebie. Po prostu spać mi się chce kochana. Jesteś dziś kochana. Całuski i dobranoc
-dobranoc

wysłano plik


Do katedry dochodzimy od górnej dzielnicy historycznej miasta idąc starymi wąskimi uliczkami. Katedra La Seu powstała na gruzach Wielkiego Meczetu w XIII wieku, a zbudowano ja na polecenie Karola I po zwycięskiej bitwie nad Maurami, 31 grudnia 1229 roku po 3 miesiącach oblężenie do miasta wkroczył Jakub I Zdobywca. Od tego czasu datuje się chrześcijańskie panowanie nad miastem. Jeszcze tego samego dnia Jakub podjął decyzję o założeniu katedry. Katedra ma 6,6 tysięcy metrów kwadratowych powierzchni, jej najmocniejszą strona jest wielkość. Nie chodzi tylko o rozmiary samego budynku, ale o wszystkie elementy architektoniczne i zdobnicze. W katedrze odnosi się wrażenie, ze została zbudowana dla olbrzyma. Stropy podpierają 22-metrowe kolumny. Kilkanaście okiennych witraży przekracza swoją wysokością 10 metrów, a 700-letnie okno rozetowe nad prezbiterium ma 12 metrów średnicy. Składa się ono z 24 trójkątów, tworzących w sumie gwiazdę Dawida. Jest akurat msza święta więc oglądamy siedząc w ławkach. Ogromne wrażenie robi także ołtarz podwieszany, ołtarz oświetlają dziesiątki świec i lampionów na wiszącej metalowej konstrukcji w kształcie olbrzymiej korony cierniowej. To projekt Antonio Gaudiego. On również stworzył ceramiczną mozaikę w prezbiterium, mosiężne balustrady przed ołtarzem i oplatające kolumny kandelabry z kutego żelaza.

Wychodzimy z Katedry i idziemy do Museu de la Catedral utworzonym na parterze dzwonnicy, oglądamy i podziwiamy cenne kolekcje skarbów sztuki sakralnych. Za katedrą przy ulicy Mirador znajduje się z kolei skromne, ale warte obejrzenia Museu Diocesa, archiwum. Pierwszą rzeczą jaką widzimy po wejściu jest zadziwiające retaule (Retablo w języku hiszpańskim, ołtarz) przedstawiających mękę Chrystusa i pochodzi z klasztoru Santa Clara. Odcinki są pokazane szczegółowo: Niedziela Palmowa, Ostatnia wieczerza, pocałunek Świętego Piotra zdrady. Wśród obrazów, ambony i modlitewników są wspaniałe arabskie gobeliny, kolekcja ceramiki obejmujących pięć wieków i 17-wieczny obraz z baby Jezusa niosącego krzyż. Zwróć uwagę na portret św Jerzego (Sant Jordi) z średniowiecznego Palma w tle. U podnóża katedry usytuowany jest park obsadzony palmami, w którym stoją rzeźby współczesnych artystów


01 lipiec 2010 /czwartek/


-jesteś kochana?
-za pół godzinki będę w domku
-ok.

-hej skarbie, jestem
-gdzie tak długo byłaś moja miła
-u koleżanki, uczy angielskiego i miała trochę kwiatków, pomogłam bukieciki porobić a i coś dla siebie mam. A ty kochanie już wolny?
-to ile lat ma ta koleżanka
-chyba coś po dwudziestce, młoda jest
-troszkę starsza od Ciebie
-troszkę tak, mam dla Ciebie to zdjęcie, może chcesz?
-jasne najdroższa, pewnie że chcę i proszę cię o nie i z góry dziękuję, bardzo dziękuję
-moment, mam to na telefonie
-ok. skarbie, ja telefonu nie mam, chyba został w Katowicach
-ok. wreszcie mam, wyślę Ci jeszcze z balu, powiesz mi czy źle wyszłam

Otrzymano plik

no pięknie mam jej świadectwo z ukończenia gimnazjum, oczywiście na zdjęciu ale mam. Jestem z niej dumny i zachwycony z jej sposobu filtrowania ze mną

Otrzymano plik

drugie zdjęcie to przepiękna nastolatka w sukience którą kupiła z mamą specjalnie na ten bal gimnazjalny

-mam teraz obiad, zaraz wracam
-nie wiem w czym masz te fotki ale ani jednej nie otwarłem, chyba mi się nie należą
-dziwne, może jeszcze raz?
-normalny format jpg

Otrzymano plik

Jeszcze jedno zdjęcie z tego balu, naprawdę wszystko zrobię aby została moją żoną, a teraz widząc że jej odpowiada taki sposób poznawania się i filtrowania doszedłem do wniosku że mogę mieć pewność że to się uda. Myślałem sobie a jej odpisałem:

-świadectwo już mam, ale jesteś piękna, taka słodziutka i taka mądra. Odpocznij po obiadku, muszę naleśniczki upiec dla mojej Olusi
-dziękuje najukochańszy
-masz dostęp bo dwa jeszcze nie przyszły
-może jeszcze raz, potwierdź. Jesteś?
-jestem kochana, widocznie na te z balu nie zasłużyłem
-hmm nie wiem, już trzy razy wysyłałam, na razie jedno doszło?
-poczekamy a Tobie jak widać są posyłane, dam naleśniczka Olusi to może dojdą
-no i nie doszły
-no trudno
-spróbuj to mniejszego formatu ale jedno
-wysłałam, oczekuje na potwierdzenie

Otrzymano plik

Zdjęcie to jest grupowe z gimnazjum i od razu zauważyłem na nim moją ukochaną Dominikę.

-znajdziesz mnie mam nadzieje
-jasne mój skarbie, następne proszę
-wystarczy
-proszę kochana, błagam
-wystarczy kochanie
-trudno, jak moje błaganie Cię nie wzrusza to trudno
-buziaczka Ci dam, by smutki minęły
-posyłałaś go a że nie dotarło to zostałem ukarany, przykro mi
-kochanie to drugie jest prawie takie same jak to pierwsze ze świadectwem, nic specjalnego
-wierzę, ale nie widzę. Hi, hi, hi
-o 19 wychodzę na basen z koleżanką, nie będziesz zły?
-to wyślij mi jakieś specjalne. Hmm, a co mam być zły?
-obawiam się, że specjalnych nie mam a i tak problemy są z tym wysyłaniem
-trudno, to już dziś nie będziesz ze mną?
-wychodzę przed 19 dopiero
-rozumiem ale z basenu wrócisz późno?
-raczej tak
-ok. pójdę się upić. Żartowałem kochana
-wiem
-nie wątpię przecież mądrą mam dziewczynę
-ok ok. będę za pół godziny
-ok

-jestem, buziaczki. Gdzie kotek był?
-pod prysznicem
-ach, gdybym ja to wiedział
-wyobraź sobie
-a myślisz że nie wyobrażam sobie? Wyobrażam
-tak myślałam, że sobie wyobrażasz
-źle kochana? Przecież Cię kocham i cały czas myślę o Tobie
-dobrze kochanie
- i dobrze że jesteśmy tego samego zdania
-zawsze lepiej jak się zgadzamy
-z jaką koleżanką idziesz? Jest na tym zdjęciu? A to cała Twoja klasa jest na tym zdjęciu?
-brakuje 3 osób
-idę z tą w miętowej sukience
-rozumiem, chłopców czy dziewcząt brakuje?
-jednej dziewczyny i dwóch chłopców
-fajna klasa, trzeba przyznać, że z chłopakami lepiej się dogadać
-ej, ej, chłopaki Ci w głowie?
-tylko jeden, dlatego tak dużo chłopaków, bo to miała być klasa informatyczna
-ciekawe
-hej skarbie, dlaczego milczysz? miałam na myśli Ciebie jako tego jednego, jedynego
-wiem, wiem. Będziesz się zbierać? Zostawiasz mnie, popracuję trochę nad papierami z firmy miesiąc się skończył
-nic Ci nie będzie kochanie, odpoczniesz trochę ode mnie, popracujesz. Jeszcze trochę i się zbieram.
-a nie utop mi się? A może jakąś fotkę mi zrobisz w stroju?
-spokojnie kochany, jeszcze chcę trochę pożyć
-myślę że dla mnie
-też
-a jak z fotką z basenu? Mogę prosić?
-jedną już masz, nic się nie zmieniło od tamtego czasu
-hi, hi, hi
-buziaczki
-jesteś troszkę starsza od tamtego czasu
-pewnie, ale nic co by mogło zwrócić Twoją uwagę się nie zmieniło skarbie. Lecę papa
-całuski
-jak będziesz pijany już to możesz zadzwonić do mnie hi hi hi
-wtedy jak będę pijany? To się nie doczekasz bo nigdy nie będę pijany
-może Ci skarbie zrobię fotkę. Ok. miłej pracy pa
-ależ jesteś kochana, całuski i dziękuję. Pa pa


02 lipiec 2010 /piątek/

-cześć kochana
-hej kochanie, idę odprowadzić kuzynkę do domku i będę za 20 minut może trochę dłużej. Mam coś miłego dla Ciebie
-ok skarbie ja się wykąpię
-pa

-jak idzie praca. Do przodu?
-tak, ale oczy i głowa mnie boli z kompa a zrobiłem dopiero 10 dni czerwca
-przykro mi kochanie
-może połóż się i odpocznij
-ale, nie po to Ci mówię aby Ci było przykro
-przykro mi, że cierpisz
-nie ma tak znowu źle, wyśpię się to przejdzie, jutro będę więcej robił przerw
-ok skarbie, teraz tak dużo masz na głowie, martwię się o Ciebie. Nie przemęczaj się tak
-nic się nie martw najdroższa, damy radę kochana, źle że ja chcę zrobić wszystko na raz a mam przecież czas
-buziaczki skarbie, jutro faktycznie trochę więcej przerw i powinno być wszystko dobrze
-pewnie moje słoneczko
-co robiłaś cały dzień?
-ok. zrobiłam sobie kolacyjkę. Prasowałam, kuzynka przyszła gadałyśmy trochę, a i dość długo spałam, w końcu są wakacje dla mnie
-w dzień spałaś? To w nocy będziesz buszować
-tak jakoś wyszło, chciałam wstać po ósmej, ale się przeciągnęło do wpół do 11 hihi
-hi, hi, hi
-ja myślałem że też takie będę miał dni we wakacje
-może w następne będziesz miał takie szczęście, a powiedz, masz jeszcze zajęcia na uczelni?
-zajęć jako takich nie mam, mam ćwiczenia jeszcze i zaliczenia
-ok
-jutro Ci uzupełnię kartę, nie mam pieniędzy na karcie a z karty firmowej nie mogę na takie cele wydawać
-nie potrzeba, sama sobie uzupełnię
-doładuję Ci kochana, taty nie ma i z pieniążkami krucho na karcie ale gotówkę mam to kupię doładowanie w sklepie, a to masz tak tak?
-nie rób sobie kłopotu
-przestaniesz kochana!
-dobrze przepraszam, to jest tak tak
-od razu lepiej, to człowiek musi się denerwować aby kochana go zrozumiała? Hi, hi, hi
-nie przesadzaj, że od razu denerwować.
-żartuję kochana
-dobrze, dobrze kochany, jeśli to nie problem to ok.
-nein problem
-ale będziesz się musiał pofatygować do sklepu stracisz cenny czas
-ha, ha, ha. Widzę że ze mnie robisz pracoholika., a może masz rację. Dla Ciebie czas znajdę
-ja myślę, bo nie chcę żyć z pracoholikiem co by wolał papiery od kochania się z ukochaną co by czasu nie znalazł na przyjemności hi hi hi
-znasz moje marzenia, chyba żadna praca nie przeszkadza nam?
-żartowałam kochany, wiem, że obowiązki to obowiązki
-mówiłaś że coś masz dla mnie, miłego
-a mam. Może Cię główka przestanie boleć
-zobaczymy, ale myślę że tak jedna przestanie a druga zacznie boleć
-hihi
-hi, hi, hi. Zrozumiałaś
-ok., ok. może nie będę komentować
-a dlaczego by nie?

Jestem w domku wcześniej od Ciebie, kochany. Biorę gorąca kąpiel i kładę się do łóżeczka na lekką drzemkę. Bez żadnych ubranek szybko zasnęłam. Nagle budzi mnie odgłos otwieranych drzwi do sypialni, podchodzisz do mnie i całujesz mnie w czółko. Mówisz, że bardzo się stęskniłeś. Zauważywszy, że leżę tutaj całkiem golutka na usteczkach moich składasz jeszcze jednego całuska, po czym zrzucasz z siebie wszystko i bierzesz odprężający prysznic. Leże jeszcze chwilkę na łóżeczku. Po chwili Idę do kuchni napić się troszkę w wody. Wracam do Ciebie.

Siedzisz na fotelu, wyraźnie zmęczony dniem. Podchodzę na paluszkach i układam pupcie na Twoich kolankach. Szepczę do uszka kilka miłych słówek, które odrobinkę Cię ożywiają. Skarbie, też się stęskniłam, jestem taka napalona.. Powoli ściągam okularki i odkładam na pobliski stolik. Obejmujesz mnie mocno rączkami a ja obracam główkę przymrużam oczka i całuje słodko Twoje usteczka. Ruszam tyłeczkiem i czuję jak dłoń mojego ukochanego mężczyzny masuje mojego cycusia. Nasze pieszczoty są coraz bardziej zdecydowane i stanowcze. Coraz bardziej przeszkadzam malutkiemu pupcią. Odpowiedział na tę prowokacje.Powoli odgarniasz moje włoski, które pachną miły owocowym aromatem. Całujesz moją szyjkę delikatnie, co wywołuje lekkie gilgotki, zachichotałam i chwilkę po zrewanżowałam się już bardziej namiętnym całusem. Jak się czujesz, kochanie? - pytam. Odpowiadasz mi - teraz już doskonale. Uśmiechamy się do siebie i nagle wstajemy.

Kierujemy się w kierunku łóżeczka. Popycham Cie na nie i najpierw podnosząc raz jedną raz drugą nóżkę ukazuję pisie, która jest wilgotna i pulsuje coraz i coraz mocniej. Widzę narastające w Tobie podniecenie. Chwytasz mnie za rączki, kładziesz na łóżeczku. Całujesz moje cycusie, z twardymi sutkami. Zasysasz je i liżesz delikatnie brodawki.

Głaszcze Cię po ramionach. Schodzisz coraz niżej i niżej. Całujesz brzuszek aż do pępka. Jak mi jest fajnie, już tyle pocałunków złożyłeś na moim ciałku. Jesteś już blisko, bardzo blisko miejsca na które najbardziej czekam. Wracasz jednak do mojej buźki i całujesz mnie. Nasze języczki spotykają się w miłosnym uniesieniu. Szybko wracasz do mojej pisi i zaczynasz zabawiać się moją łechtaczką.

Rozchylam nóżki, dając Ci pełną swobodę. Najpierw delikatnie paluszkiem błądzisz w tej miłej strefie po czym wkładasz go do dziurki i sprawiasz mi dużą przyjemność. Coraz bardziej robi mi się miło. Wyciągasz paluszek i do dzieła wkracza języczek, który zaczyna od robienia lekkich ruchów na moim miłosnym guziczku. schodzi niżej i niżej aż w końcu również trafia do szparki. Och jak fajnie mi jest teraz.

Gdy pieszczoty robią się bardziej ogniste rączką delikatnie dociskam Cię do mojej jaskini miłości. Spodobało Ci się to bo zacząłeś pieścić mnie coraz to mocniej.
Ach już jestem na skraju wytrzymałości. Wzdycham już na prawdę głośno, prawię krzyczę z tego napływu miłych bodźców. Moje ciało prawie, że się wije.

Wracasz do wysokości mojej główki i wiedząc, że jestem już u granic możliwości nakierowujesz ogierka do mojej szparki. Jak jest nam dobrze, widzę, na Twojej twarzy tą miłość do mnie... Kochamy się szalenie i jest nam już wspaniale. Teraz chciałabym wejść na Ciebie i trochę po ujeżdżać Twojego ogierka, tak robię. Zmieniamy swoje pozycje, teraz to ja jestem u góry.

Po ruchach biodrami mojej łechtaczce nie było trzeba już więcej bodźców. Tak jak nagle przyszedł tak i szybko poszedł moment kulminacji. Długo nie czekaliśmy na Twój orgazm. Śmietanka wytrysnęła wprost do mojej mokrutkiej pisi. Kochanie, jak mi było dobrze- mówię. Ty również odpowiadasz, że było wspaniale.. Przytuleni do siebie leżymy tak i rozmawiamy. Kocham Cię skarbie.

-powiem Ci kochana tak. Piękna miłość nasza, jest wspaniale co opisujesz, jestem zachwycony
-nie miałam zbyt dużo czasu, żeby coś napisać, ale bardzo się cieszę, że Ci się podoba. Co tak zamilkłeś ?
-myślę jak napisać Ci coś abyś się nie obraziła
-prosto z mostu, coś źle napisałam?
-dobra, to powiem tak: ktokolwiek by przeczytał te Twoje opowiadanie miłosne nie uwierzyłby że nigdy się nie kochałaś, a wręcz przeciwnie twierdziłby że w seksie to jesteś już w praktyce obeznana
-co ja na to poradzę kochany, tak to sobie wyobrażam, tak chyba powinna wyglądać miłość. Nie piszę tego dla kogokolwiek tylko dla Ciebie
-bardzo dobrze myślisz, ale żeby w Twoim wieku dziewczyna dała rady opisać taką miłość i będąc jeszcze dziewicą to wydaje się nie możliwe. Dobrze że Cię już wcześniej poznałem bo teraz bym nie wierzył że jesteś dziewica
-dziękuję Ci za to. Przyznaj że to też Twoja nauka nie poszła w las. To teraz nie wierzysz że jestem dziewicą czy jak? To chciałeś powiedzieć?
-ale, nie mieszaj skarbie
-nie powinnam czytać między wierszami
-jak byś mi napisała wcześniej takie miłosne doznania /na początku/ to bym nie wierzył
-nie byłabym w stanie chyba napisać tego wcześniej
-wiem, brałaś naukę ode mnie. Jutro ja popiszę Ci troszkę marzeń które pragnę z Tobą spełnić
-dobrze. Wiesz dlaczego nie mogłabym pisać tak wcześniej, różni są ludzie a nie znałam Ciebie dokładnie a do takiego pisania potrzebne są duże uczucia, bez tego ani słowa bym nie dała rady napisać
-rozumiem Cię mój skarbie, dziękuję za te uczucia którymi mnie obdarowujesz
-kochanie mam nadzieję, że mimo tego co wcześniej napisałeś sprawiłam Ci przyjemność tym opisem
-bardzo wielką przyjemność, ale źle się czuję, pójdę spać kochana. Uśpij mnie
-oj chętnie skarbie
-a to co wcześniej napisałem to nie po to abyś mi teraz wypominałaś
-nie miałam takiego zamiaru.
-ok. kochana będę sobie wyobrażał że mnie tulisz do swojego ciała, wyśpij się skarbie
-a ja będę wyobrażać sobie, że Cię tule buziaki kocham Cię
-ja też Cię kocham, całuski
-Papa. Powiedz mi kochana jak jutro planujesz dzień bo ja jadę do kuzynki rano koło 8.00 i nie wiem jak mi długo mi tam zejdzie
-jutro jak zawsze idę do mamy i może wybierzemy się nad jeziorko popływać, albo na rowerki
-ale pod wieczór będziesz moja?
-oczywiście
-dobranoc kochany, kolorowych snów z moim udziałem
-całuski


03 lipiec 2010 /sobota/

-hej mój skarbusiu!! - piszę z samego rana zdając sobie sprawę z tego że na pewno jeszcze śpi. Wybieram się do kuzynki bo kupił jej wujek laptop i prosiła abym jej pomógł wszystko zainstalować. Wróciłem późnym południem i chociaż wymieniliśmy kilka miłych sms-ów to natychmiast wszedłem na gg i piszę:
-jesteś?
-kochanie, co robisz? - piszę drugie pytanie bo nie odpowiada
-jestem na spacerze – nadeszła po krótkiej chwili odpowiedź
-to ja pędzę jak wariat żeby z Tobą porozmawiać a Ty zamiast czekać na mnie to spacerujesz. No ładnie – zażartowałem udając zdenerwowanego
-mam obowiązki i nic na to nie poradzę, pies nie będzie czekał – odpowiada spokojnie wiedząc że żartowałem i dodała
-chyba nie jesteś na mnie zły?
-nie, ale mi przykro – próbuję ją troszkę zmartwić
-przepraszam, gdybym mogła to bym była wtedy, ale też niech Ci nie będzie tak przykro bo nie wiedziałam o której godzinie mam się Ciebie spodziewać – tłumaczy mając rację bo przecież nie napisałem o której będę
-ok. jestem chory, mam katarek. To chyba z klimy w samochodzie
-wypij coś ciepłego, rozgrzej się
-piłem herbatkę z rumem
-siedź w ciepełku i powinno przejść
-u mnie są upały i zawsze na początku upałów to z powodu klimy jestem przeziębiony
-niedobrze, uważaj z tą klimą
-przyzwyczai się organizm to zimno będzie, to nic strasznego nie przejmuj się
-wiem, że nic strasznego ale na pewno uciążliwa sprawa
-tak tu masz rację
-też czasem mnie złapie katarek jak jeździmy autem w upały z klimą, będzie dobrze
-obiecałeś mi coś wczoraj, idę nad jezioro ale będę na gg w telefonie więc możemy pisać
-rozumiem. Co my to ostatnio przerabiali z marzeń? Obiecałem Ci przecież i chociaż bym się chętnie położył to obietnicę muszę dotrzymać

Wychodzimy z muzeum i udajemy się do pobliskiej restauracji aby coś zjeść, siadamy przy stoliku na świeżym powietrzu i zamawiamy dania gorące. Kelner przynosi nam Pollo al ajillo a na przystawkę sałatkę Ensalada de pimientos rojos. Po obiedzie zamawiamy jeszcze po porcji lodów i oglądamy okolicę siedząc w tak uroczym zakątku świata. Idziemy ku Bazylice świętego Franciszka – wybudowana pod koniec trzynastego wieku. oglądamy rozetę i portal kościoła, przed wejściem po lewej stronie stoi figura błogosławionego Junipero Serra wchodzimy do środka, modlimy się parę minut podziwiając piękno Bazyliki ołtarz główny, boczne ołtarze, kapliczkę jak i zabytkową ambonę i organy. Po wyjściu całuję Cię w usteczka dziękując za śliczny uśmiech. Idziemy jeszcze na starówkę poszukać coś do kupienia na pamiątkę. Starówka w mieście Palma de Mallorca dzięki pracom restauratorskim powoli odzyskuje swój dawny czar; labirynt jej uliczek przypomina arabską Medynkę.

Wysłano plik

Wysłano plik

Bez problemu znajdujemy sklep Todo a Cien Pesetas ("wszystko za 100 pesetów"). Kupujesz sobie na pamiątkę nie dużą makietę Katedry z Palmy, parę pamiątek dla rodziców. Kupujesz jeszcze sobie bluzeczkę w sąsiednim sklepie i spódniczkę w następnym a mi koszulkę z palmą z przodu. Praktycznie jest jeszcze młoda godzina więc idziemy na przystań. Spacerkiem idziemy teraz ku porcie i wzdłuż plaży dochodzimy do Akwarium Palma które otwarto w 2007 roku. Wchodząc do środka po opisach w różnych językach języku, możemy spokojnie rozpocząć zwiedzanie.

Wysłano plik

Cały kompleks podzielony jest na kilka części: Morze Śródziemne, Morza Tropikalne, Ogrody Śródziemnomorskie, Dżungla, Wystawa Tuńczyków, Big Blue i Meduzarium. Oglądamy różne gatunki pięknych ryb, koralowców, ukwiałów, krabów, koników morskich i meduz. Idziemy dalej i wrażenia nasze są nie do opisania. Podziwiamy rekiny widząc ich zęby, które podpływają do szyby ogromnego trzy poziomowego akwarium. Widzimy też rekiny - młoty. Wrażenie jest bardzo duże i strach trochę oblatuje czy te szyby wytrzymają napór wody. Na miejscu jest także duży sklep z bogatym wyborem różnego rodzaju pamiątek z Majorki. Również tu można zjeść całkiem dobry obiad, a dodatkową atrakcją dla dzieci jest plac zabaw ze statkiem piratów, w okolicy którego co jakiś czas odbywają się pokazy taneczne i muzyczne.

Wysłano plik

Wysłano plik

Wysłano plik

Wracając z powrotem w jednym z barów w porcie kupujemy sobie rybki smażone z sałaką z papryki i sera. Jemy pomalutku podziwiając jachty i motorówki przycumowane do wybrzeża. Do hotelu wracamy już po godzinie dwudziestej pierwszej. Ledwie drzwi za nami się zamykają wpadamy sobie w objęcia. Widzę po Tobie że jesteś zmęczona więc prysznic nam dobrze robi. Rozpinam Ci bluzeczkę i ściągam ją z Ciebie, następnym krokiem jaki robię to odpinam Ci spódniczkę która opada na podłogę. Stoisz w samej bieliźnie i czekasz co będę robił dalej, a ja całując Twoje ramię ściągam z niego ramiączko i całuski przenoszę na drugie ramię ściągając następne ramiączko i zaczynam całować Twoją szyjkę odpinając biustonosz z tyłu.

Teraz biustonosz trzyma się wyłącznie na Twoich piersiach i pocałunkami przechodzę ze szyi na Twoją pierś którą odkrywam. Czujesz mój ciepły oddech na swojej skórze i lekkie muskania moich ust po piersi najpierw całej dookoła a później zbliżające się do brodawki i teraz czujesz jak mój języczek drażni brodawkę dookoła sutki, następnie czujesz przyjemny dotyk mojego języczka na samym sutku który to przyjemnie drażni i pobudza Cię do podniecenia się. Odkrywam drugi Twój cycuś i zaczynam od sutka drażniąc go koniuszkiem języczka. Twój sutek jest już stojący i nabrzmiały. Kiedy pocałunki składam na Twoim drugim cycusiu, czuję ciepło z Twoich ust z tyłu na mojej szyi. Ciepłe, miłe coraz więcej aktywne i przechodzące w kąsanie.

Moje pieszczoty powodują że słyszę przyśpieszony oddech i miłe wzdychania a teraz także kiedy Twój sutek z brodawką jest zassany przez moje usta to wymawiasz miłe słowa "kochany kocham Cię, ach jak mi przyjemnie, och jak fajnie, kochany jesteś". Jeszcze szybciej zaczynasz oddychać kiedy zasysam sutka z pierwszego cycusia a moja rączka weszła do Twoich majteczek dostając się prosto między wargi Twojej pisi. Czuję śluz miłosnego podniecenia co wskazuje że Twojej malutkiej bardzo się chce spotkania z moim malutkim.

Powracam z ustami do Twoich ust chwytasz mnie za policzki i mocno całujesz otwierając szeroko usta i zasysając moje wargi. Rozpinam swoją koszulę a następnie rozpinam guzik u spodni które szybko opadają. Przesuwając się ku łóżku idziesz za mną nie przestając namiętnie i ostro całować. Siadając na łózko ściągam majteczki i kładę się wzdłuż a Ty na mnie. Nie ściągając majteczek siadasz rozkraczona na moje uda, teraz odsuwasz majteczki na bok ukazujesz swoją myszkę gotową przyjąc mojego ogierka. Siadasz na mojego malutkiego szybko i energicznie.

Czujesz jak ogierek dobija do Twojej szyjki macicy i mocno ściskasz mięśnie swojej malutkiej, kolana spoczywają teraz na łóżku a Ty swoje ciało przesuwasz do przodu chwytając mnie za ręce prostując je do góry wzdłuż mojej głowy i tak naciągniętym ciałem zaczynasz szybką pracę swoimi biodrami powodując że czujesz lekkie ocieranie główki mojego malutkiego o Twoją wewnętrzną ściankę malutkiej a większy nacisk i ocieranie łechtaczki która się pociera o górę mojego ogierka.

Doprowadza Cię to szybkiego orgazmu i już widzę jak odjeżdżasz w miły świat rozkoszy orgazmu oczy zamknięte czoło zmarszczone szybkie oddychanie i szeptanie "ach jak fajnie, och jak przyjemnie, kocham Cie skarbie. Ach jeszcze, jeszcze" zagryzasz wargi i teraz wyczuwam jak z Twojej malutkiej wypływa sok miłości. Pomału opadają emocje w Twoim organizmie i patrząc się na mnie mówisz: -napal się, poruszam jeszcze - i się wyprostowałaś powodując że mój malutki zanurzył się znowu bardzo głęboko. -napalę się inaczej bo to jeszcze nic nie wiadomo a Ty się mocno napaliłaś - odpowiedziałem kiedy dalej tak siedziałaś i masowałaś swoje piersi prowokując mojego ogierka co dawało efekty bo powodowałem ruchy nim w Twojej pisi. Czujesz to i mówisz:

-czuję jak Twój kochany malutki kopie mnie w myszce – mówisz i uśmiechasz się miło powodując też w tym czasie skurcze mięśni Twojej myszki co czuję poprzez ściskanie mojego ogierka. I teraz tak na przemian ja powoduję ruch malutkiego w pisi a Ty malutkiej, śmiejemy się z tego i zaraz potem obracam Cię na plecki rozkładam Twoje zgrabne nóżki i kładę się między nie nastawiając malutkiego tuż przed dziurką. Chociaż lekko wchodzi bo Twoja myszka jest bardzo śliska po Twoim napaleniu się to wyczuwasz jak gruby i gorący mój ogierek wchodzi do Ciebie, pomalutku zanurzając się po same jajuszka. Ale fajnie mi, kocham Cię. Taka jesteś kochana. Taką kochaną masz tą myszkę – wypowiadam słowa które również Ciebie podniecają.

Spierając się na palcach nóg unoszę się lekko do góry i proszę abyś złożyła nóżki do siebie i wtedy mój malutki chociaż nie dobija do dna myszki to ma bardzo ciasno a kiedy zwierasz jeszcze swoje mięśnie malutkiej to poruszanie nim jest bardzo przyjemne i nawet nie myśląc o tym aby przedłużać tą przyjemność która przychodzi szybko, wyciągam malutkiego prawie całego w Twojej pisi po czym mocno i szybko zanurzam jak najgłębiej, czuję już napływ śmietanki do jego przewodu, znów wynurzam się i kiedy ściskasz swoje mięśnie malutkiej przy moim wejściu, zatrzymuję ruchy i moje ciało się napręża zostając chwilkę w bezruchu po czym robi się pomalutku ulga kiedy już pierwszy wytrysk następuje i znowu naprężenie i ulgi następujące po sobie jeszcze z trzy razy.


Opadam na Twoje ciało spierając się lekko na rękach otwieram oczy i widzę Cię zadowoloną, patrzącą na mnie śmiejącymi oczkami. -patrzyłaś na mnie jak się napalam i przeżywam orgazm – spytałem -pewnie – odpowiadasz – tak pięknie to przeżywasz, chciałam bym zobaczyć siebie – dokończyłaś -to nic trudnego, zabiorę kamerę i Cię z filmuję – zażartowałem -ale to bym musiała o tym nie wiedzieć, bo tak to by było fałszywe – stwierdziłaś -zapewniam Cię moja Dominiko, że wtedy wyglądasz tysiąckrotnie korzystniej i ładniej niż najładniej wymalowana dziewczyna – zapewniłem Cię

-żartujesz, taka rozczochrana z twarzą naprężoną i z grymasem na twarzy – pytasz zdziwiona -o tak, właśnie tak kochana, to co widać w czasie kochania po Tobie to jest odzwierciedleniem emocji związanej z miłością – tłumaczę a właściwie stwierdzam - czym więcej i mocniej przeżywasz naszą miłość widzę jak mnie kochasz -wiem że jeszcze nie robię tak jakbyś chciał, tak abyś był w pełni zadowolony – mówisz smutnym głosem -zgadza się kochana ale sztuka kochania polega na ciągłym dokształcaniu się i próbowaniu różnych sposobów aby partner czy partnerka byli zadowoleni do końca – uspokajam Cię tłumacząc sen współżycia seksualnego.

W czasie tej rozmowy zapomnieliśmy o czasie, malutki leżał spokojnie na Twojej pisi a ja przed swoimi ustami miałem Twoje usta, które teraz mocno całuję. Chwytasz mnie za szyję i kiedy zanurzam w nich języczek, sprytnie mocno zasysasz i się miło oczkami uśmiechasz nic mi innego nie pozostaję jak gilgocę Cię pod pachom co powoduje natychmiastowe zwolnienie mojego języczka i uchwytu za szyję. -mam na Ciebie sposób kochana – mówię śmiejąc się, ale teraz chodźmy do łazienki i spać bo już dużo godzin a rano idziemy dalej zwiedzać. Po kąpieli kładziemy się do łóżka i zasypiamy w naszej ulubionej pozycji.

-nie mogę wyjść z podziwu.. Pięknie
-no to wyjdź kochana, na dziś starczy, położę się chyba mam małą gorączkę
-dzięki było przyjemnie czytać Twoje marzenia, jak zawsze
-moje?
-nasze
-już lepiej kochana. Całuski i przyjemnych snów. W poniedziałek o 11 mam zaliczenie z programów komputerowych
-będę trzymać kciuki, ale pewnie nie potrzebnie, bo wszystko śpiewająco zaliczysz
-a jutro co porabia mój kwiatuszek?
-trudno mi powiedzieć, na pewno na siódmą idę do kościółka
-ok. ja się odezwę jak wrócę z kościółka
-będę czekała na Ciebie
-buziaczki kochanie i słodkich snów
-nie widzę trudności. Papa
-jeszcze raz dziękuje za piękne marzenia Pa
-cieszę się że Ci się podobały
-oj bardzo
-miło mi, pa


04 lipiec 2010 /niedziela/


-jesteś kochanie? - pytam zaraz po przyjściu z kościoła
-cześć skarbie – odpowiada
-witam Cię najdroższa
-buziaczki kochany
-co to za prezent mam, nie znam się na tych klockach – pytam się bo otrzymałem od niej podziękowania za prezent z gg
-a już wiem o co chodzi, mama mi wysłała słoneczko – tłumaczy Nika
-i jak u mnie się znalazło? - pytam zdziwiony bo przecież to jest niemożliwe więc piszę
-niemożliwe – odpowiada zdziwiona
-a możliwe, możliwe. Dziękujesz komuś, na pewno mamie? - pytam troszkę udając zaniepokojonego ale domyślam się że to specjalnie tak wysłała abym miał jakieś wątpliwości co do jej pisania z kimś innym
-wypada podziękować mamie - odpisuje
-no ok. ale mam trochę wątpliwości. Na pewno powiesz że nie słusznie? Ale martwię się że możesz pisać z kimś innym jak mnie nie masz - napisałem co myślałem
-a wiesz co, nie wiem co mam Ci powiedzieć, nie chcę się denerwować – zareagowała prawidłowo, więc może to normalna pomyłka z jej strony
-to nie sztuka się denerwować kochana. Nerwy to zły doradca. Mam się o co bać, bać się że znajdziesz do popisania kogoś kto jest cały czas do dyspozycji i może pisać z Tobą. Jeżeli się mylę to rozwiewaj moje domysły a nie denerwuj się moje serduszko
-a Ty dalej swoje, kochany.
-ile razy mam Ci powtarzać, że nie chcę NIKOGO innego?
-za każdym razem kiedy nachodzą mnie czarne myśli kochana, całuję i przepraszam. Już się nie denerwujesz?
-nie lubię tych Twoich czarnych myśli...
-wiem, przepraszam
-a dobra, nie dziwie się tych Twoich obaw
-jestem tylko marnym facetem szczęśliwym że Cię znalazłem i wybacz mi moje słabości
-nie mów tak o sobie, bo mój gust obrażasz Nie jesteś marnym facetem i dlatego mnie lekko boli ten brak zaufania z Twojej strony.
-co powiem to Cię obrażam, mów teraz Ty kochana. Co sobie kupiłaś na wczorajszych zakupach?
-parę butów do chodzenia po tych pięknych górach stołowych
-chciałam zrobić Ci niespodziankę, bo od tego czasu co nam los nie pozwala ze sobą popisać to aby się nie nudzić za bardzo to napisałam coś dla Ciebie. Ale jak Ty takie domysły w moją stronę kierujesz to już nie wiem co mam myśleć
-czyli ma być kara?
-może nie od razu kara, jutro, jeśli oczywiście będziesz miał czas to z chęcią wyślę
-zostaw tą miłość na jutro bo jestem wykończony i zdenerwowany a chciałbym to przyjąć strzeże do serduszka. Muszę obiadek ugotować
-ok. ja idę z mamą i z ciotką nad jeziorko, popiszemy później
-rozumiem i całuski kochana
-całuski skarbie, będę pod telefonem
-daj znać jak będziesz w domu perełko
-ok.


-jeszcze popiszmy
-to się cieszę, zresztą umówimy się przez sms-y

-tak jak pisałam, jestem o umówionej godzinie
-ja też jestem, jak tam nad jeziorkiem? Nie spaliło Cię słoneczko?
-ciepło, fajnie i przyjemnie. Nie dałam się spalić, byłam dużo w wodzie
-myślałaś chociaż troszeczkę o mnie?
-jasne skarbie, co u Ciebie? Co dobrego miałeś na obiadek?
-rosołek, roladki babci Zosi, mizerię i kompocik a na deser zrobiłem torcik galaretkowy z owocami
-smaczne musiało być, będziesz mi musiał dać kiedyś przepis na te smakołyki
-było smaczne i na pewno nie jeden raz będziesz się delektować takim obiadkiem
-myślę że będziesz rozpieszczał również moje podniebienie, hihi
-na pewno kochana różyczko
-miła jesteś ale wyczuwam że jesteś zmęczona
-już nie masz czasu dla mnie? Prawda jestem troszkę znużona tym ciepłem
-to dla ochłody napiszę Ci troszkę marzeń, chcesz?
-niepoważne pytanie skarbie, chcę

Rano wstajemy wcześnie, telefon budzi nas o siódmej, jemy śniadanko w restauracji hotelowej i idziemy zwiedzić zamek Bellver, do zamku idziemy piechotą w ramach dłuższego spaceru. Idziemy wzdłuż alei Joan Miró. Od alei Joan Miró pną się w górę wąskie, kręte uliczki prowadzące do zamku. Castell de Bellver znajduje się przy Carrer Camilo José Celá. Do zamku idziemy po schodach. Castell de Bellver to jeden z najładniejszych i najciekawszych gotyckich zamków w Europie. Sama nazwa bellver oznacza ładny widok i została nadana nie bez przyczyny. Zamek położony jest na zalesionym wzgórzu przy wejściu do portu, skąd widzimy port z motorówkami i jachtami, przystań autobusów turystycznych, podziwiamy panoramę Palmy zabytkowej i Palmy Nowej.

Budowla dotrwała do czasów współczesnych w praktycznie nienaruszonym stanie. Została wzniesiona w XIV wieku, w latach 1300-1314 z rozkazu Jakuba II, króla Majorki. Zamek miał strzec dostępu do zatoki i miasta, zwłaszcza strony zachodniej, która była do tej pory słabo zabezpieczona. Służył również jako rezydencja królewska. Za panowania Jakuba II Majorka przeżywała lata świetności. Rozwijał się handel, przemysł i rolnictwo. W Palmie rozpoczęto również budowę, w miejscu gdzie kiedyś wznosił się meczet. W tym czasie co zamek powstał również klasztor Sant Francesc.

Od 1717 roku Castell de Bellver pełnił funkcję więzienia wojskowego. W latach 1802 i 1808, w jednym z pierwszych pokoi na parterze był więziony Gaspar Melchor de Jovellanos, hiszpański polityk, ekonomista, przedstawiciel oświecenia. W więzieniu przebywało również wielu francuskich oficerów i żołnierzy, pokonanych w bitwie pod Bailén w 1808 roku. Później zamek pełnił funkcję mennicy. W 1931 roku został przekształcony w Muzeum Historii Miasta.

Zamek uważany jest za architektoniczną perłę Majorki. Budowla ma kształt koła, co zadecydowało o jej oryginalności. Całość otoczona jest fosą. Z grubego muru wyrastają trzy półokrągłe wieże, a czwarta, znacznie większa stoi w odległości siedmiu metrów od głównego korpusu zamku. Budynek położony jest wokół centralnego dziedzińca. Dziedziniec wewnętrzny otoczony jest przez krużganki, składające się z dwóch kondygnacji. Na parterze łuki są zaokrąglone, a górna kondygnacja, gdzie łuki są ostre, pokryta jest sklepieniami żebrowymi w stylu gotyckim. W Castell de Bellver znajduje się muzeum, które w niedziele i święta jest nieczynne. Poza tym godziny zwiedzania są takie same jak całego zamku. W muzeum można zobaczyć znaleziska archeologiczne i rzymskie rzeźby, zgromadzone przez kardynała Antonia Despuiga.


Wychodząc z zamku idziemy przez park miejski Palmy, usiadamy na jednej z ławeczek, przytulam Cię do siebie i całuję w policzek, jak zwykle przesyłasz swój piękny uśmiech tak jakbyś nim mówiła "Kocham Cię" siedzimy tak chwilkę przyglądając się drzewom i krzewom rosnącym w tym parku oraz słuchając śpiewu ptaków. Po tym wypoczynku idziemy w stronę Palma Nova gdzie znajduje się Castell de Bendinat, wzniesiony w XIII wieku. Zamek znajduje się w terenie leśnym a przed nim jest duże pole golfowe. Podziwiamy obiekt który niestety jest niedostępny dla zwiedzających, gdyż znajduje się tam hotel i centrum konferencyjne. Zawracamy i idziemy w kierunku hotelu skąd zabieramy bagaż i idziemy na pociąg do Soller. Siedzimy na nie wygodnych siedzeniach w trzęsącym się wagonie ale świat jest piękny i zadowoleni z życia przytuleni do siebie jesteśmy wpatrzeni w piękne krajobrazy znikające za oknem wagonika.

-to nic innego mi nie dałaś do wyboru jak pocałować i powiedzieć, dobranoc
-dobranoc, nic innego mi nie dajesz do wyboru jak powiedzieć smacznego
-ha, ha, ha
-aha i jeszcze pocałować
-szkoda że Ci o głodzie powiedziałem, może masz jakieś jeszcze pytania?
-jak myślisz? Z iloma facetami jeszcze piszę oprócz Ciebie?
-dziękuję za pytanie na dobranoc
-nie odpowiadaj, dobranoc, kolorowych snów


05 lipiec 2010 /poniedziałek/

-cześć moja miłości, muszę jeszcze podejść do sklepu i zrobić zakupy na tydzień. Co robisz na obiadek?
-piersi z kurczaka w sosie cytrynowym, już zjedzone Już wyjechałeś?
-jestem, ale muszę iść pod prysznic i coś sobie zrobię na obiad
-ok spokojnie kochany
-i jak było nad jeziorkiem?
-przyjemnie wypożyczyłyśmy z mamą rowerek wodny i zacumowałyśmy na plaży, popływałam trochę. Ładne to jezioro a woda cieplutka
-to masz rozrywkę, a nie podrywał Cię ktoś czasami. No nie bo byłaś z mamą, dobrze że moja teściowa Cię pilnuje. Ha, ha, ha
-to nie takie oczywiste kochany ona niczego sobie hi hi hi
-ale, ale, kochana, tym bardziej myśli o sobie a Ciebie broni
-czasem się ktoś uśmiechnie, ale to wszystko, mamusia groźnie się spojrzy i wszystko na ten temat
-no to dobrze mówiłem o teściowej, że Cię pilnuje. Jestem już
-ale ją już nazywasz
-biorę wszystko realnie, ale nie będę mówił teściowa
-ok, dobrze
-o czym piszemy moja najdroższa, jestem do Twojej dyspozycji kochana moja różyczko
-nie mam pojęcia, powiedz mi jak tam było u kuzynki
-a, co mam powiedzieć. Kupiła komputer i neostradę chciała podłączyć oraz inne programy i chciała abym ją tego czy owego nauczył, była z koleżanką
-i nauczyłeś?
-co jej zostało w głowie to nie wiem, bo ino głupoty tym młodym dziewczyną w głowie
-nieładnie tak mówić
-wiesz że jestem nie śmiały do dziewczyn
-nie zauważyłam, ale to inaczej jak tylko piszemy
-no pisanie to mi idzie pięknie ale rozmowa to już gorsza sprawa a co dopiero real
-koleżanka rozumiem, że Cię podrywała?
-a możemy już o tym nie mówić?
-oj dobrze, niewygodny temat?
-wstydliwy dla mnie, ale jak każesz to będę pisał
-nie będę taka okrutna
-ok.
-ale chyba wiem po co była tam ta koleżanka, oj przepraszam miałam o tym nie mówić
-domyślna jesteś, ale masz rację, kuzynka chciała się pochwalić koleżance jakiego fajnego ma kuzyna
-no to baardzo miłe z jej strony
-no tak, miłe i obydwie wisiały nade mą a ta jej koleżanka to chyba by mi siadła wnet na kolana
-domyślam się. Jaka pogoda? hi hi
-słoneczko świeci i cieplutko, a to ma być zejście z tematu? Tak? I dobrze
-resztę mogę już sobie dopowiedzieć
-nie masz prawa nic sobie dopowiadać, ja nigdy sobie nie dopowiadam tylko mówię Ci to prosto w oczka, teraz Ci też powiem że jakaś z dzieckiem 20 latka pisze do mnie. Hi, hi, hi, ale mam powodzenie i już dziecko, sama wygoda
-no widzisz, po co czekać tyle miesięcy jak już wszystko podane na tacy
-ha, ha, ha
-no to ja już sobie pójdę... hahaha, albo mam lepszy pomysł, mogę się zajmować dzieciaczkiem
-Ty musisz mieć dużo takich rozmów bo ja mam już trzecią dziewczynę która pisze w katalogu mnie znalazły
-a wcale nie, nie mam takiego powodzenia
-a faceci a zwłaszcza takie podlotki to wertują po tym gg bo mi Iza mówiła że ciągle ją ktoś pyta o czas na popisanie
-kiedyś jakiś Marek, czy tam Mirek czy coś w ten deseń do mnie pisał, ale cały czas odpowiadałam. że nie mam czasu aż mnie zdenerwował i go lekko mówiąc wyzwałam
-to mu chyba uszy zwiędły, ja grzecznie mówię że mam dziewczynę i wystarczy
-wszystko w granicach grzeczności
-to nie wierzę że ustąpił hi, hi, hi
-ja tam się cieszę
-z czego się cieszysz?
-że ustąpił
-a co był ordynarny? Opisywał Ci kiedyś jakiś facet jakby Cię kochał?
-tak, jest bliżej Ciebie niż myślisz, nie tyle ordynarny co natarczywy
-opisz o nim
-o tym co mi opisywał jakby mnie kochał?
-a jak bliżej mnie? Nie rozumiem. Tak o tym, jakich słów używał
-bardzo pięknych, od razu mi się spodobało, bo od pierwszego dnia jak się poznaliśmy już je usłyszałam (to złe słowo). Już wiesz kogo mam na myśli?
-już wiem, ok. całuski
-nie było mi dane Twojego głosu jeszcze usłyszeć i tych miłych słów
-w tym tkwi sens. Ok. Mam brzydki głos i bym się jąkał jakbym z Tobą rozmawiał albo bym całkiem zaniemówił. Hi, hi, hi
-mutacje chyba masz już za sobą hi hi hi?
-ale wstydliwość, a teraz jak już tyle się różnych rzeczy napisałem, nie wiem, doprawdy nie wiem kiedy się odważę. Myślę o tym często
-no cóż, ja nie będę popędzać. Jeszcze jak bym do ciebie zadzwoniła to byś zaniemówił
-masz taki piękny głos? Na pewno bym się nie odezwał. Martwię się tym
-nie wiem, musisz sam ocenić
-oj, moja najukochańsza chyba nie dorosłem jeszcze do takiego szczęścia
-może we mnie jest coś co Cię blokuje
-uroda, mądrość, spryt, dojrzałość
-kiedyś na pewno się zdecydujesz bardzo będzie mi miło
-na pewno ten dzień nastąpi kochana moja
-nie mam wątpliwości co do tego. Idę do domu na chwilę, zaraz wracam
-a gdzie jesteś?
-u mamy, to jest bardzo blisko
-spokojnie
-wiadomo

-jestem
-cześć
-no cześć
-co słychać u Ciebie?
-po staremu, nic się nie zmieniło od tych 15 minut
-a za czym byłaś w tym pierwszym domu?
-zaprowadzić pieska
-też tak pomyślałem że o pieska chodzi
-śpię u mamy a dwa psy to za dużo
-ja Cię kicham, dwa psy w mieszkaniu
-jest spokój, ale na noc to za wiele
-strasznie lubisz pieska? Wiesz chodzi mi.... nie wiem jak się zapytać. Ja lubię pogłaskać jakiegoś pudelka, ale jestem przeciwny trzymania psa w mieszkaniu
-powiedziałam sobie, że to jest moje ostatnie zwierze. Lubię pieska, nawet bardzo, ale czasem to się czuje jak niewolnik
-czekaj chwilkę, sąsiad przyszedł

-Nicka czekasz? Już jestem. Dominiczko kochana, tęsknię
-tak, tak. Jestem
-to jak, pomarzymy kochana?
-ok.

Dojechaliśmy do Soller i spacerkiem doszliśmy do domku, pierwszą rzeczą jaka była to ciuchy na dół i skok do wody. Ach jak miło jest teraz we wodzie po takiej długiej i męczącej wycieczce. Wyszedłem jeszcze aby wziąć sobie piwo z lodówki a mojemu kwiatuszkowi nalałem soczku do szklanki i powróciłem do wody. Miło taplamy się w wodzie popijając napoje, to Ty przypływasz do mnie przytulając się i całując, a to ja znowu staram Cię złapać i pocałować.

-wyobrażam sobie, miło mi - napisała w przerwie Dominika
Za każdym razem kiedy podpływasz do mnie oprócz pocałunku zaczepiasz mnie chwytając za mojego ogierka i drażnisz go miło to jedną ręka pociągając ku sobie to dwoma mocno ściskając. Ja nie pozostaję Ci dłużny kiedy dorywam Cię lewą ręką przytrzymuję Twoje ciało a prawą ręką łapię Cię w okolicy krocza i przeważnie zawsze mi się udaje wyczuć Twoją łechtaczkę i ją podrażnić co Cię zawsze lekko podnieca. Wychodzę z basenu i po chwili przynoszę dwie lampki białego hiszpańskiego wina podaję Ci jedną a Ty uśmiechasz się podejrzanie i pytasz:

-na pewno czy chcesz abym była łatwiejsza. Mam rację? - stwierdza moja luba

-chcesz żebym była łatwa?
-kochana, jak jesteś wypita to jesteś trudniejsza a nie łatwiejsza - odpowiadam - muszę się męczyć
aby Cię rozebrać, a nic z tego nie mam
-przecież wtedy możesz wszystko - powiedziałaś
-ja chcę kochać się z żywą dziewczyną a nie bezwładną i taką która nic nie rozumie - odpowiedziałem i dodałem - i wiem że mogę po trzeźwości z Tobą robić wszystko bo mnie kochasz

-no nie wiem, nie wiem skarbie - odpisała Nika na moje rozważania w marzeniach

Wypiliśmy po dwie lampki więc nic Ci nie jest.
-co robimy jutro? - pytasz
-pojedziemy chyba do tego ogrodu w Alfabi - proponuję - chyba że masz kochana inne zamiary - szybko dodałem
-ok. fajnie, byłeś już tam to wiesz że jest ładnie - mówisz i uśmiechasz się do mnie - a jak długo
czasu to nam zajmie - pytasz po chwili przerwy
-kochana - mówię przytulając Cię do siebie - tam można spędzić cały dzień, więc jak Ci się będzie
podobać to zostaniemy jak najdłużej, a jak nie to wrócimy szybciej
-chyba zostaniemy na cały dzień, bo jak Ci się coś podoba to mi też będzie podobało - stwierdziłaś
jednoznacznie
-pomyślałby ktoś że tak jest - odpowiedziałem i zatkałem Twoje usta swoimi abyś już nic nie
mówiła.

-poczekaj chwilkę ciocia dzwoni
-czekam
-pojadę jutro z małym do parku dinozaurów
-gdzie?
-do Rogowa
-sama?
-no nie, coś Ty. Z ciocią i mamą. Lubi mnie ten nicpoń mały i chcę żebym z nimi jechała
-nie mówi się tak na dziecko
-masz rację
-marzmy dalej kochana?
-a jak by mogło być inaczej?

Ten mój pocałunek spowodował że jak stałaś przede mną, docisnęłaś mnie do szczebli drabinki w basenie a ja opierałem się o nią plecami. Chwytasz delikatnie malutkiego do ręki i czujesz jak Ci rośnie w rączce. Lekko go ściskasz i delikatnie tak z miłością ściągasz z niego skórkę powodując że napletek jest naciągnięty do ostateczności, teraz już Ci się nie mieści w rączce i wyczuwasz jak pulsuje, jest robi się bardzo żylasty z powodu zwiększonego krążenia krwi w żyłach.

Podnoszę Cię za pośladki a Ty obłapiasz moje biodra nóżkami i trzymając się jedną ręką mojej szyi, drugą wkładasz mojego sztywnego ogierka do malutkiej. Widzę po Tobie jak Ci przyjemnie kiedy on zaczyna penetrować Twoją myszkę, kiedy jest już w środku. Chwytasz się mocno uchwytów bocznych drabinki a nóżki wspierasz a murku basenu przyciskając mnie do szczebli i nie dając praktycznie żadnego ruchu, trzymam Cię za boki tułowia a dokładnie tylko podtrzymuję.

Prostujesz łokcie powodując wygięcie swojego ciała do tyłu, a kiedy zaczynasz prostować kolanka w nóżkach powodujesz że mój ogierek cały wychodzi z pisi i kiedy kurczysz nóżki w kolankach znowu wchodzi głęboko. Wiem że chociaż to trudna pozycja dla Ciebie to przyjemna. Widząc jak mój ogierek wchodzi i wychodzi z malutkiej dochodzę szybko do orgazmu. Widzisz to więc szybko przytulasz się do mnie i ściskając za szyję spłaszczając cycusie na moich piersiach mocno pracujesz biodrami, czujesz mój wytrysk bo Ci się ciepło robi w pisi, czujesz główkę malutkiego który rozkoszuje Twoją malutką a i przy takim mocnym przytuleniu Twoja łechtaczka również jest pieszczona pocieraniem i moment po moim wytrysku przechodzisz orgazm odchylając teraz głowę do tyłu trzęsąc i rozczochrając swoje włosy. Oczy masz zamknięte a jednak widzisz i myślisz co czujesz.

Ustająca emocja w Twoim organizmie wskazuje mi abym Cię jeszcze przytrzymał w tej radosnej chwili i trzymając Twoje pośladki w swoich rękach zaczynam je jeszcze kręcić co na krótką jeszcze chwilę powoduje dodatkowe westchnienie i mocne wdechy i wydechy powietrza z Twoich ust. Teraz twarz przytulasz do mnie, usta do mojej szyi namiętnie ją całując i kąsając dotkliwie ząbkami i zasysasz skórę robiąc malinki. Stopniowo ustajesz z szaleństwa i leciutko wargami chwytasz moje uszko a i po chwilce Twój koniec języczka w nim się zanurza powodując dreszcze na mojej skórze ale są to bardzo przyjemne i podniecające dreszcze.
Uważając aby się nic nie wydobyło z Twojej malutkiej wychodzimy z basenu i idziemy pod prysznic, po czym ubieramy się i idziemy do centrum na kolację.

-dałem ze siebie wszystko, jestem cały spocony kochana
-wierzę, cudownie to opisałeś
-jestem cały w skowronkach
-ja już nie wspomnę jak to na mnie zadziałało
-całuski
-pięknie, dziękuję
-zawsze jest lepiej jak się czyta. Nie ma za co kochana to mój obowiązek
-teraz co ja mam ze sobą zrobić, mam rumieńce i tak dalej..
-jak nie jesteś sama to nic nie zrobisz
-wiem wiem, musimy pogadać o pogodzie
-pięknie słoneczko zachodzi. Będę kończył bo muszę Olę do mamy zawieźć
-to Ola jest teraz u Ciebie?
-jak rozmawiałem z sąsiadem to mi ją Iza zostawiła. Kocham Cię moja najdroższa,
jak jutro będziesz osiągalna?
-sama nie wiem. Wyjeżdżamy o wpół do dziewiątej. A Ty coś planujesz?
-nie mam nic w planie kochana. To do kościółka idziesz rano?
-na 7, napiszę Ci jutro jak będę coś więcej wiedzieć
-nie ma sprawy, muszę lecieć
-ok. to ja może się wcześniej położę żeby wstać nad ranem. Pa
-dobranoc kotku, całuski na dobranoc. Pamiętam że masz coś dla mnie ale to jutro mi napiszesz na wieczór
-właśnie, dobrze to do jutra
-zapomniałaś?
-o czym innym myślałam
-pozdrów Izabelę ode mnie
-dzięki

06 lipiec 2010 /wtorek/

-cześć kochanie - pisze Nika
-no cześć wycieczkowiczko, jeszcze raz całuski z okazji imienin
-jeszcze raz dziękuję. Co porabiałeś jak mnie nie było?
-byczyłem się i o Tobie myślałem
-to fajnie, trochę odpocząłeś
-powiedzmy, przy Tobie lepiej odpoczywam
-ja za bardzo nie odpoczęłam, ale było fajnie
-jutro masz czas na odpoczynek, hi,hi,hi. I całe dwa miesiące
-trochę wolniej piszę, bo zapomniałam kluczy od domku i czekam na schodach hi hi hi. Jestem na gg w telefonie. Masz rację, jeszcze mi się znudzi to odpoczywanie
-przeleci Ci szybko kochana, a trzeba odpoczywać póki się da i jest możliwość

Otrzymano plik

-pewnie. Dostałeś fotkę z dinozaurem? Hi hi hi
-a dinozaura nie zauważyłem ale piękną dziewczynę widzę
-no ładnie. Porobili mi trochę zdjęć, to jeszcze mogę Ci coś później wysłać.
-wiesz o tym że mi serduszko rozweselasz darując takie prezenty
-wiem, moje też by się rozweseliło a bliźniego swego jak siebie samego
-nie mogę, przykro mi
-wiem
-a wypominasz mi ciągle
-trudno to silniejsze ode mnie, nie przejmuj się tym
-zamartwiam się tym
-niepotrzebnie, może kiedyś mi zaufasz
-nie wiem jak to ująć, ufam Ci ale się obawiam że jakby coś nie poszło tak jak powinno iść .. nie chcę Cię urazić pisząc moje czarne myśli
-więc nie ufasz mi, nie mam pretensji, wszystko jest ok
-ufam Ci w każdej innej sprawie ale danych i zdjęć jeszcze nie mogę ofiarować, tak i tak staram się coś Ci wysyłać chociaż obiecałem rodzicom że nie będę żadnej dziewczynie wysyłał zdjęć
-rozumiem, to co by powiedzieli rodzice jak ja Tobie wysyłam zdjęcia
-widzę że nic nie rozumiesz. Gdybym był na Twoim miejscu to bym już siebie nagiego wysłał
-nie drążmy tematu bo i tak nic z tego nie wyniknie
-zrozum że jestem w innej sytuacji niż Ty
-i tak nic a nic nie rozumiem w Twoim mniemaniu więc o co mnie prosisz. Wszystko w porządku. Mną się nie przejmuj, jeśli obiecałabym coś rodzicom to musiałbym dotrzymać słowa
-a niepotrzebnie zacząłem Ci w głowie zawracać nie mogąc dać Ci wszystkiego od razu, przepraszam
-niepotrzebnie? Smutne. Nie przepraszaj, ale określ się mniej więcej co mam zrobić abyśmy zaczęli rozmawiać przez telefon
-widzisz i wszystko się wali, wyłapujesz te słówka które chcesz. Ok. rozmawiać będziemy kiedy w marzeniach wrócimy z wczasów. Natomiast więcej moich zdjęć Ci poślę jak otrzymam od Ciebie jedno takie śmielsze
-całuski nie przesadzajmy z tym waleniem się wszystkiego. Jakie by to miało być?
-smutny jestem, źle mi się tak z Tym żyje
-rozchmurz się i napisz jakie by to miało być
-a same kłopoty, tu tyle pracy nie mam czasu dla Ciebie, tu tyle tajemnic które nie mogę Ci wyjawić, jeszcze zaliczenia
-chciałabym coś Ci się spytać, ale obiecaj że się nie obrazisz
-jak bym mógł?
-mogę bezpośrednio?
-tak, śmiało
-zdjęcia z filmiku który mi wysłałeś są Twoje?
-tak
-ok.
-a dlaczego pytasz?
-dobra tylko to chciałam wiedzieć. Dzięki za odpowiedź
-wiesz to było na uczelni robione więc dostępne przez wielu a po za tym byłem młodszy trochę
-ok.
-piszę i zmazuję chyba nie umiem z Tobą rozmawiać, nie wiem mam za dużo zmartwień na głowie a jeszcze coś wczoraj się dowiedziałem u Izabeli
-tajemnica, tak? Może za mało świeżego powietrza, albo mnie już nie kochasz
-jaka tajemnica kochanie?
-piszesz, że coś się dowiedziałeś
-ale to nie dotyczy nas, to sprawa rodzinna skarbie
-no tak. Ok.
-ale bardzo bolesna dla mnie i dla mojej rodziny. Ok. powiem Ci bo to Cię trochę denerwuje
Iza powiedziała że mama jest poważnie chora
-a ja Cię jeszcze męczę, przepraszam. Bądź silny i zamiast spędzać tyle czasu ze mną to zajmij się mamą
-ależ kochana to nie ma nic wspólnego z nami, mama pracuje w Katowicach i przeważnie tam się znajduje. Nie uskarża się że źle się czuje ale robiła badania i podobno ma nowotwór. Nie wiem i nie znam się na tym ale czeka aż tata wróci i nie chce o niczym słyszeć
-jestem z Tobą duchowo. Jeśli nie masz ochoty ze mną pisać to powiedz po prostu, ja się nie obrażę
-a może mam taką potrzebę żebyś była przy mnie, cały dzień się zadręczam sam
-tęskniłam, dużo tam było par, cały czas myślałam o Tobie. Chciałabym być chociaż na chwilkę wieczorkiem z Tobą. Ale widzę, że coś nie masz humorku, nie dziwie się
-masz takie same marzenia jak ja i nawet nie wiesz jak byś mi teraz pomogło swoją osobą, przytuleniem się. Życie jest jednak inne i nie dane jest nam teraz cokolwiek zmienić. Dlatego też każdy obrazek z Twoją kochaną buzią mnie cieszy "jak małe dziecko"
-Ok kochanie, dane jest nam coś zmienić, ale jeszcze nie teraz. Prześlę Ci coś jeszcze jak ciocia zgra mi więcej fotek.
-Ok. nie chcę nic wymuszać od Ciebie, tak to dziwnie brzmi co piszę
-jeśli oczywiście chcesz..
-dziwne pytanie kochana
-nic ode mnie nie wymuszasz skarbie, staram się zrozumieć Twoją sytuacje, ale nie wymagaj ode mnie, że od razu tak gładko mi to pójdzie.
-wiem, przepraszam
-kocham Cię i żadne zdjęcia nie wpływają na to, negatywnie czy pozytywnie. Proszę nie przejmuj się tym moim gadaniem. Teraz jeśli oczywiście masz taką ochotę wyślę Ci to co tam naskrobałam
-kochana jesteś
-trochę więcej się rozpisałam, nie szkodzi?
-ale, coś Ty kochana? Czekam również na Twoje nieśmiałe zdjęcie
-ale to byś musiał zrobić za takie zdjęcie najmniej pięć swoich
-ale normalnych?
-jasne że normalnych, teraz czytaj

Powoli zapada zmrok. Po zjedzonej kolacyjce patrzymy sobie w oczka i uśmiechamy się. Siedzę naprzeciw Ciebie. Podnosisz się z krzesła i podchodzisz za moje. Obracam główkę, już chcę coś powiedzieć. Odgarniasz moje włoski do przodu. Delikatnie, jednak zdecydowanie kładziesz dłonie na moje ramiona i zaczynasz je masować. Odchylam główkę do tyłu co jakiś czas, potem patrzę ci w oczka i jeszcze raz uśmiecham się. Znowu miałam coś powiedzieć, ale sprytnie dajesz mi całuska i ściągasz najpierw bluzeczkę na na ramkach, później zręcznie odpinasz mój staniczek. Przytrzymuje go rączką z przodu. Wstaje cały czas trzymając beżowy stanik. Gdy stoję już obok Ciebie najpierw oswobadzając jedną pierś, potem drugą uwalniam tym samym dwa chętne pieszczot cycusie, które od razu bierzesz do rączek. Wykonujesz zmysłowe koliste ruchy, na przemian bawiąc się sutkami, które odpowiedziały na te przemiłe zaczepki. Przymykam oczki z tego napływu miłych bodźców. Zauważasz to i całujesz moje usteczka. Spotykają się raz to w mojej raz w Twojej buźce nasze spragnione miłości języczki.

Kończę na razie nasze pieszczoty. Idziemy do łazienki wymieniając miłe słówka. Przygotowujemy sobie gorącą kąpiel i zapalamy kilka świeczek. Zrzucamy zbędne ciuszki i zanurzamy się w wannie pełnej piany i aromatycznego płynu do kąpieli. Siedzę między Twoimi nóżkami. Nakładasz płyn na moje cycusie i starannie je masujesz. Darowuje Ci co jakiś czas całuski, odwracając główkę. Rozmawiamy, przytulasz mnie do swojego ciała silną ręką. Czas mija nieubłaganie a i woda robi się chłodna. Wychodzimy z naszej romantycznej kąpieli i wycieramy swoje pachnące ciała z kropelek wody. Najpierw ja Twoje, później Ty i moje. Zrelaksowaliśmy się tą miłą i przyjemną kąpielą.
W jednej chwili obejmuje Cię rękoma za szyją i całuje, namiętnie i delikatnie zasysając Twój kochany języczek. Złapałeś mnie za bioderka, później za pupcie i przyjemnie zacząłeś ją dotykać. Muskasz ustami moje uszko, szepcząc do niego same miłe rzeczy i następnie szyjkę, która jest bardzo wrażliwa na tego rodzaju przyjemności.

Wychodzimy w końcu z łazienki. Przynosisz do sypialni butelkę czerwonego wina i nalewasz mi i sobie po lampce. Kładziemy się pół siedząc, pół leżąc na łóżeczku i delektując się widokiem naszych ciał pijemy powoli ten trunek, całując się słodko co moment. Czas jakby się dla nas zatrzymał. Wszystko inne jest nie ważne. Liczy się ten wspólny moment, który wywołuje na naszych twarzach rumieńce, przyśpieszony oddech. Sprawia, że moja malutka robi się wilgotna, a Twój ogierek gotowy. Pożądamy swoich ciał, upajamy się miłością, która jednocześnie motywuje nas do działania. Nie chcemy brać, chcemy dawać. Dawać rozkosz i radość sobie nawzajem. Ciepło przeszło przez nasze ciała, ale nie od tej jednej lampeczki wina. Oj nie. Nachylam się nad Twoją główką, nasze noski się spotykając i mrużąc wymownie oczka mówię te wspaniałe słowa prawie, że szeptem -kocham Cię najdroższy. Słysząc te dwa najcudowniejsze słowa wypowiedziane z moich ust uśmiechasz się, dajesz mi buziaczka mówisz - też Cię kocham kotku ty mój. Wymieniamy jeszcze raz uśmieszki słodkie i przychodzi czas do akcji.

Naprowadzasz ogierka do myszki i aż jęknęłam z podniecenia. Ręce opieram na ramionach Twoich i zaczynam ruszając pupcią najpierw robiąc kółeczka bioderkami. Mojej łechtaczce zdecydowanie się to podobało, co mogłeś zauważyć na mojej twarzy, która z figlarnego uśmieszku zaczęła odpływać w otchłań przyjemności. Oddech nasz przyśpieszył. Do akcji przeszłam już bardziej rytmicznej i szybszej. Włoski moje były rozpuszczone więc ruchami ciała także wprawione zostały w ruch. Pisia nabijała się na ogierka i zaraz uciekała na momencik, by znowu go objąć jakby w ramiona. Przytulne, cieplutkie. Cycusie tak dobrze dziś wypieszczone falowały dając Ci okazje do podziwiania ich w akcji. Rączki Twoje wędrują co jakiś czas do nich a czasem schodzą w dół do moich nóżek zgiętych w kolankach wzdłuż twojego ciała. Gładzisz moje uda i czasem to po między nimi. Moja główka odchyla się z podniecenia już bardzo dużego... Nie widzę teraz Twojego wyrazu twarzy, ale zgaduję, że jest Ci dobrze, tak jak mi - wspaniale. Nasze jęki i szybki oddech tworzą jedną melodię, którą gra miłość, korzystając z naszych ciał jako z instrumentów. W tej melodii można wyłapać niezwykłą harmonię. Och, jeszcze skarbie..

Wszystko co miłe kiedyś się kończy, ale ten koniec jaki wielki i piękny. Chwilkę przed Tobą moja myszka się zaczęła kurczyć, dawać mi niezwykłą przyjemność, kulminacje. Niesamowite uczucie zawładnęło moim ciałem. Dobrze, że mieszkamy w domku jednorodzinnym, bo zakładam, że w bloku wszyscy by nas słyszeli, ale co tam. Długo nie trzeba było czekać na Twój orgazm. Śmietanka wystrzeliła. Ciepło mi się zrobiło w pisi i jeszcze chwilę opieram się rączkami o Twoje ramiona schylając się i sprawiając by nasze usta i języczki się połączyły. Kładę się koło ciebie, główkę opierając na Twoim ciałku. Duży to wysiłek był wcześniej, ale jakie cudowne uczucia jemu towarzyszyły. Leżymy tak dłuższą chwilę. Rozmawiamy i bawię się włoskami na klacie i nawet nie wiem kiedy zasnęłam. Wstajesz cichutko i delikatnie żeby mnie nie obudzić i przykrywasz nas kołderką. Tulisz moje ciało, poprawiając mi włoski, które niesfornie zaszły mi na twarzy i składając słodkiego buziaczka na ustach moich zasypiasz, dołączając do mnie.

Z samego rana budzę się pierwsza, jeszcze przed moim koteczkiem. Słonko wpada do naszego pokoju cudownie grzejąc. Letnie promienie nas dosięgają. Bezszelestnie i powoli odrzucam kołdrę na bok, co odsłoniło mojego najukochańszego mężczyznę.Udało mi się Ciebie nie obudzić. Moim oczom ukazał się malutki, który już z samego rana wyrywał się do akcji. Obserwując jak słodko śpisz nie mogłam się powstrzymać by zrobić Ci pewien psikus. Ale jaki przyjemny... Biorę czubeczek do buźki co spowodowało otwarcie Twoich oczek. Już chciałeś coś mówić, ale ja odrywam się na chwilę od Twojego sprzętu i przykładam paluszek wskazujący do ust i szepczę - Ciiii, uśmiechając się przy tym od ucha do ucha. To chyba wymarzona pobudka. Języczkiem podrażniam tą wrażliwą główkę, robię nim kółeczka. Coraz bardziej wsuwam malutkiego do buźki. Wspomagam się troszkę dłonią, cały czas pieszcząc ogierka w buźce. Coraz mocniej i szybciej. Jak miło było patrzeć i słyszeć jak jest Ci przyjemnie. Tak zaczęty dzień z pewnością będzie lekki i przyjemny.

-kocham Cię, mocno Cię kocham i dlatego muszę sobie dobrze zrobić. Nie gniewaj się
-czyli się podobało zakładam
-jak mi teraz dobrze, wiesz wstydzę się tego co robię. Dobrze to czy źle?
-ja Ci tego nie powiem, ale myślę, że dobrze to normalne. Miłość nie zna wstydu, starałam się pisząc to dla Ciebie
-taki jestem nagi wobec Ciebie, nie dałbym radę z inną dziewczyną pisać o takich sprawach, zresztą trudno to powiedzieć jak się nie próbowało. Więcej mi dajesz przyjemności niż kiedykolwiek miałem. Naprawdę
-cieszy to moje serduszko, które zresztą same to przelewa na 'papier' dla Ciebie. Ja jestem przekonana, że do takiego pisania potrzeba miłości inaczej chyba by nic z tego nie było. Już wiesz, co robiłam wieczorami jak nie mogłeś być przy mnie
-nie wiem jak to Ci wytłumaczyć, bo mam porównanie w miłościach, ale nie chcesz chyba już słyszeć na dawne sprawy
-co masz na myśli?
-wiesz z nią byłem przez 1,5 roku a z Tobą jestem trzy miesiące i właściwie nie cieszył mnie z nią tak na prawdę patrząc teraz na ani jeden dzień, tak jak z Tobą każdy dzień
-nawet ten dzień w którym pierwszy raz się zbliżyliście?
-wiesz to było wszystko tak nagłe że to było tylko pożądanie a nic nie robione z rozumem, tak było z mojej strony prze parę miesięcy 3 a może 4
-a ona od razu mieszkała u Ciebie?
-nie pisałem Ci o tym? Prosto z imprezy od kumpla
-pisałeś, ale jak to było? prosto z imprezy a co dalej, przecież musiała mieć jakieś swoje rzeczy, coś.. Co na to rodzice jej? Przepraszam, pewnie nie chcesz o tym gadać
-ależ kochana, nie mogę mieć takich tajemnic przed Tobą. Mieszkała z koleżanką i ciuchy przywiozła w następnym dniu. Ona jest z Rzeszowa a że jest dorosła to robiła co chciała i rodzicami specjalnie kontaktu nie miała. Zresztą ja też robiłem co chciałem i teraz mam wyrzuty sumienia
-no chyba, że tak. Nie rozumiem takich dziewczyn
-i dlatego mówię że z Tobą mogę się kochać prawdziwie tak jak marzę i przelać na papier a w tamtej sytuacji teraz to widząc uprawiałem seks i to tak jak został mi podany. Zresztą nie miałem wtedy takich marzeń jak przy Tobie, bo z Tobą to prawdziwa miłość ale jeszcze bez finału, chociaż dziś był, hi, hi, hi
-zawstydzony? to mnie hmm.. kręci. Nie mam prawa jej oceniać, bo to inna sytuacja mi nie znana i to może być całkiem w porządku dziewczyna - nie znam jej.
-tak, to znaczy że ze mną coś nie tak. Rozumiem
-co nie tak? Ty ją znasz i to dobrze, ja staram się nie oceniać ludzi których osobiście nie znam i zawsze mi to na dobre wychodzi
-ok.
-a powiedz, mamy jakiś inny temat pod ręką? Bo to niezręczne dla mnie tak rozmawiać o Twojej byłej
-moja wina, przepraszam że Cię stawiam w takiej sytuacji. Chyba musimy kończyć na dziś. Kocham Cię
-sama się spytałam a Ty mi odpowiedziałeś. Wolę, żebyśmy się w milszej atmosferze pożegnali, buziaczki i nie przepraszaj. Jest mi bardzo przyjemnie, że mogłam sprawić ci małą radość i jeśli chcesz to do jutra
-nie wiem co dziś ze mną? Wszystko źle robię. Nie rozumiem Cię kochana co to znaczy "jak chcesz to do jutra"
-jak już chcesz się pożegnać to do jutra, buziaczki, potrzebuję czułości troszkę
-jak próbuję być czuły to robię złe porównania. Kocham Cię mocno tulę i dziękuję mojej pięknej dziewczynie za miłość jaką mnie obdarza
-dziękuję kochanie, mam dziś taki dzień, że bym chciała być trochę poprzytulana, pocałowana, dziękuje, że jesteś ze mną
-to usiądź na moich kolankach prawym bokiem do mnie i przytul się do mnie
-miło, bardzo miło
-jak jesteś ubrana? w spodniach?
-jeszcze jestem w sukience
-a więc usiądź i prawą rączką obejmij mnie za szyje mocno przyciskając swoją główkę do mojej. Ja Cię miło obłapiam lewą rączka za plecki, a paluszkami prawej raczki przez sukienkę pieszczę Twoje cycusie. Dajesz mi słodkiego całuska a nasze namiętności wzrastają
-oj coraz bardziej mi się podoba
-ale jest pora na rozstanie się więc Ci mówię dobranoc kochana, wyśpij się i miłych snów życzę. Jak przyjadę jutro to się wieczorem pokochamy
-to pozwól dać sobie jeszcze jednego całuska
-jeszcze jeden od Ciebie, a teraz ode mnie taki miły delikatny a jednocześnie namiętny
-Kocham Cię
-pa kochana muszę jutro być na siódmą w Krakowie a potem w Katowicach
-będę czekać na Ciebie z niecierpliwością
-Kocham Cię
-a mam jeszcze jedno pytanie? Depilujesz się?
-oczywiście
-malutką też?
-taak, też
-hmm, dziękuję za odpowiedź. Papa kochana
-normalna sprawa, pa. Dziś zaśniesz jak niemowlę
-możesz być pewna, to Twoja zasługa
-dobranoc

07 lipiec 2010 /środa/

-hej moja najsłodsza dziewczyno pod słońcem
-hej ukochany
-jak tam słoneczko moje?
-wszystko w jak najlepszym porządku, zmęczony?
-wiesz kochana od 6 - 18 to trochę czasu jest, niby fizycznie nie przemęczony a jednak zmęczony
-to młody był chłopak nad tym jeziorem?
-nie przyglądałam się, tym bardziej, że byłam bez okularków, ale chyba nie więcej jak 20-kilka lat. Miło mi, że mimo zmęczenia jesteś dla mnie
-ale to co nie trzeba to widziałaś? Hi, hi, hi
-niestety, na szczęście nie od frontu hi hi hi
-z boku lepiej widać
-a to szczegół
-hi, hi, hi. To do szkoły przyjęta, jakby mogło być inaczej?
-nie było innej opcji, klasa 23 dziewczyny 6 chłopaków
-nie miało prawa być, kochana. No, no. To będziecie się biły o nich
-będą się biły
-wiem, tak żartowałem
-jednego poznałam i całkiem fajny kolega
-hmm - zamyśliłem się nad tym fajnym kolegą
-hmm?
-dobrze już, dobrze moje kochanie
-co powiesz jeszcze? Jakieś ładne klientki były?
-mężatka
-ok, jadę na wakacje w tą sobotę, musimy kupić sobie bilety z mama. Chwile mi to zajmie
-teraz jedziesz po bilety?
-w internecie
-to musicie w dwójkę? Ok. rozumiem
-bezpieczniej będzie w autobusie czy pociągu?
-pieron wie, pociąg chyba
-właśnie nie wiem, też tak myślę, ale mama się uparła na autobus, no nic
-jeszcze troszkę, no dobrze, zrobione. Co porabiasz?
-piszę z kuzynką
-ok, teraz nam będzie ciężko pisać jak pojadę na wakacje
-dlaczego?
-raczej będę późno wracać a Ty już pewnie będziesz spać
-jak po całym dniu wędrówek będziesz, to na pewno będziesz zmęczona więc z pisania nici
-to nie problem, tylko późno będę w hotelu. Zobaczymy, będziemy w kontakcie.
-zatęsknię się na śmierć
-nie będzie tak źle, jednak myślę, że od czasu do czasu damy radę popisać. A pamiętasz na samym początku jak mi pisałeś, że do wakacji to już się zobaczymy?
-za szybko ten czas leci, ale to było mówione jak będę na Majorce chyba? Ok. jestem nie słowny. Przepraszam
-buziaczki i tak Cię kocham
-kochana jeszcze tyle czasu przed nami. Ja też Cię kocham i to coraz więcej
-dobrze skarbie, nie wiem jak to będzie
-jak długo będziesz na wczasach?
-dwa tygodnie
-to odpoczywaj też za mnie kochana, bo ja się chyba zajadę przez te wakacje
-postaram się, aż tak ciężko ma mój kochany?
-żadnej rozrywki, a te parę minut z Tobą to za mało kochana
-kiedyś może będzie więcej czasu na pobycie razem
-jak tata wróci a Ty będziesz miała ferie. Miałem propozycję na sobotę i niedzielę aby jechać do Wisły, ale wybiłem im to z głowy
-im? czyli kuzynce i tej koleżance?
-no tak, ubzdurały sobie że zabiorą mnie na wycieczkę i jakąś dyskotekę
-no, no, no chyba co jeszcze sobie ubzdurały
-a co jeszcze to nie wiem, Iwona to kuzynka przecież
-wiem wiem, ale wygląda na to, że chcę Cię zeswatać
-ja to też widzę, pisała że się podobam Renacie. Do teraz to nie wiedziała że jestem zakochany, ale już wie
-mogę się nie martwić?
-przecież kochana Ci piszę, powiedziałem że mam dziewczynę i jestem w niej zakochany, w ten sposób wybiłem jej koleżance szanse. I skąd takie Twoje pytanie?
-ładna ta Renata? Wybacz poprzednie pytanie
-co mam powiedzieć? Szczerze? To ładna, ale chociaż starsza od Ciebie to zachowania takie troszkę nie na jej lata. Nie wiem nie wgłębiałem się w jej osobę
-dobrze, że się nie wgłębiałeś. Ok. Dużo starsza?
-maturę zdała w tym roku
-a jak Twoje zdrówko? Cały czas dokucza Ci katarek?
-a wiesz że dalej, ale teraz nie muszę chusteczek przy nosie trzymać Dzięki za troskę o mnie, miłe to. Całuski
-martwię się o mojego kotka. Buziaczki
-dziękuję. Miałaś mi fotki przysłać
-nie jestem w domu, za chwilkę będę to mogę coś podesłać
-jak możesz to proszę i z góry serdecznie dziękuję moje kochanie
-ale mało jest fotek ze mną, kilka może się znajdzie
-innych mi nie potrzeba, tylko z Tobą kochana
-idę do domu
-ok
-laptop nie chce połączyć się do internetu, nie wiem co się stało.
-też nie wiem kochana, nie martw się. Wyłącz go i po chwili spróbuj ponownie
-połączenie jest ograniczone. Łączy się z routerem ale nie ma połączenia
-może router padł
-ale inne kompy i telefon się połączyły
-próbowałaś tylko laptopa podłączyć
-dziwne, teraz połączyło
-słaby sygnał musiał być, będziemy kończyć kochana?
-a chcesz te fotki?
-ale pytanie, pewnie proszę o nie
-potwierdzasz?

Otrzymano plik

-słonko daj

Otrzymano plik

-na tych jestem tylko ja, reszta to już z małym albo mamą czy ciocią
-tylko dwa? A z mamą możesz posłać?
-mówiłam, że jest mało
-rozumiem i dziękuję za te, całuski za nie przesyłam
-nie ma sprawy
-poślij mi Twoje z mamą
-chyba nie będzie miała nic przeciwko, poszukam coś
-myślę że może mieć
-jutro Ci wyślę, jak się zapytam. Albo i nie wyślę
-ok. masz rację, to dobranoc moja miła, kolorowych snów
-zadzwoniłam żeby powiedzieć dobranoc i mamusia się zgodziła, więc jeśli chcesz to mogę podesłać
-ok. i dziękuje
-ok, podobno jestem do niej podobna bardzo, tylko mama zastrzegała, żeby ładne zdjęcie było

Otrzymano plik

-ok to dobranoc, skarbie. Takich snów jak wczoraj
-całuski papa, do jutra kochana


08 lipiec 2010 /czwartek/

-cześć czarodziejko mojej duszy, całuski
-cześć
-witaj moje serduszko, siedzisz już na walizkach?
-nie mam już głowy do pakowania, cały czas myślę co jeszcze mi się przyda a już chyba całą szafę spakowałam
-ha, ha, ha
-ale torba jeszcze się nie zepsuła więc jest dobrze. A co tam u Ciebie skarbie?
-chodzi Ci o pracę? Bo po za tym nic innego Ci nie mogę skarbie przekazać
-myślałam raczej jak się czujesz, jak zdrowie.. Po co mamy gadać o pracy, wiem, że sobie poradzisz ze wszystkim
-a zdrowie kochana to już dobrze, katarek ustępuje. Leczony podobno trwa 7 dni a nie leczony tydzień
-jednak mogłeś to przekazać ?
-nie rozumiem, co przekazać?
-a to nie ważne tak sobie głośno myślę
-dlaczego mnie martwisz? Wszystko ważne i wytłumacz mi. Też masz katarek?
-trochę wpadłeś chyba w wir pracy jak tylko na ten temat możesz mi coś przekazać
-nie wiem o co Ci chodzi
-nie zrozumieliśmy się, ok to na prawdę nic ważnego
-mów
-chodzi Ci o pracę? Bo po za tym nic innego Ci nie mogę skarbie przekazać. Już rozumiesz?
-bo nic ciekawego nie wydarzyło się, praca, spanie i praca. A no tak tęsknota za Tobą
-ok, rozumiem.
-w sobotę jedziesz?
-23:55 mam autobus z Poznania, muszę jakoś koło 20 wyjechać, chyba ostatni pociąg jest o 20:40
-to o której jest przewidziany przyjazd autobusu na miejsc? A dokładnie to jaka miejscowość?
-hmm jak dobrze pamiętam to 5:25 w Kłodzku i później z Kłodzka do Kudowy Zdroju około 8 będę
Więc dziś idę spać koło 6 rano
-a dlaczego?
-żeby później nie spać
-a co będziesz od 12 do 5 robić w autobusie i to w nocy?
-nie będę spać na pewno, poczytam książkę czy coś
-przecież w autobusie jest za ciemno na czytanie książki, ale kombinujesz. Dlaczego nie możesz się zdrzemnąć?
-książki oczywiście na telefonie kochany znowu mnie posądzasz o kombinowanie
-no i oczy niszczyć w nocy i to z telefonu? Kombinujesz kochana, kombinujesz. Całuski
-no to powiedz co takiego będę robić, co? Może dasz mi jakiś pomysł
-po prostu drzemać
-a dobra, chciałam Ci napisać jak bardzo mnie denerwują takie podejrzenia, ale się powstrzymam
-jakie podejrzenia? Ja Cię o nic nie podejrzewam. A powinienem?
-masz jakieś wątpliwości? Oj nie można odpowiadać pytaniem na pytanie, przepraszam bardzo
-nie mam żadnych wątpliwości kochana. Chyba mam dziś słaby dzień, bo Cię nie rozumiem
-może ja nie daje się zrozumieć
-mówisz że rano o 6 idziesz dopiero spać, żeby przespać cały dzień i nie spać w autobusie?
-tak miałam w planach, co będę sama robić przez tą sobotę
-a skąd wiesz że mnie w sobotę nie ma?
-nie wiem, tak myślę
-założyłaś z góry że sama będziesz, koło 16 tej powinienem już być
-około 16 to ja idę do mamy
-ok.
-co robisz do 16?
-pierw mówisz co będziesz sama robić przez tą sobotę a później mówisz że o 16 to idziesz do mamy. Jadę z siostrą do specjalisty z wynikami badań mamy. Prywatnie może nas przyjąć jak zwolni się jakieś miejsce a przyjmuje od 8-14. Będę za 15 minut bo będę rozmawiał z tatą
-dobra ok. dziś się nie możemy dogadać
-nie rozumiem, ale to i dobrze bo muszę przygotować dokumenty i wysłać tacie, to trochę potrwa. Chyba dziś nie popiszemy
-jeśli musisz to ok, trudno
-muszę bo musi je przeglądnąć przez sobotę i niedzielę, a trochę tego jest, a prosiłem o kochanie się się z Tobą? Opisałaś?
-tak, kiedyś jak znajdziesz czas to ci podeślę
-a cha, jesteś zła? Dlaczego? Widzę że Ci się nie podoba moje życie, przepraszam ale sam nie wiedziałem że tak będzie. Wybacz i dobrej nocy. Całuski
-nie jestem zła, oczywiście, jest mi przykro, ale nie jestem zła. Całuski
-przepraszam, ale same przykrości Ci robię. Nie chcę i nie mogę do tego dopuszczać żeby Ci robić przykrość, nie takie zamiary miałem. Nie wiem co robić. Przykro mi. Papa. Zawsze Cię kocham i będę kochał
-brak twojej obecności to dla mnie przykrość kochanie, czasem potrzebuje czułości i przepraszam za to z góry
-nie chcę abyś cierpiała, ale ja nie dam rady nic innego zrobić w tej sprawie, tak będzie przez całe wakacje. Dobranoc
-wiem i nie mam Ci tego za złe skarbie. Nie wiem kiedy popiszemy to wyślę Ci to co napisałam i jak będziesz miał chwilę to przeczytaj i miło pomyśl o mnie. Miłej pracy
-zawsze miło myślę o Tobie. Popiszemy jutro. Całuski i dziękuję za miłość o której mi opiszesz

Wchodzimy do domku i pierwsze co to zrzucamy z siebie ubranka i idziemy pod prysznic, który z założenia miał być szybki. Pod ciepłym strumieniem wody przytulamy się i dajemy sobie buziaczki, uśmiechając się do siebie. Dociskam moje ciałko do Twojego. Odwracam się i nalewam trochę aromatycznego płynu do kąpieli na moje cycusie, które masujesz. Są takie delikatne, gładkie, mięciutkie.. Sutki są twarde, tak samo brodawki od tego Twojego miłego masowania. Tak mi się przyjemnie zrobiło, że mimowolnie pupcią zaczęłam zaczepiać twojego ogierka. Na razie przerywamy te igraszki, jeszcze co chwilkę dając sobie buziaczki. Gdy prysznic dobiega końcowi, dokładnie wycierasz moje ciało, tak samo ja Twoje i proszę Cię, żebyś pobalsamował swoją księżniczkę. Układam pupcie na brzegu wanny. Nabierasz trochę kremiku na rączkę i zaczynasz nakładać go na nóżki, później uda. Brzuszek i cycusie też nie mogły się oprzeć Twoim dłoniom. Jestem jeszcze bardziej mięciutka i pachnąca. Będąc już na wysokości moich ust całujesz je namiętnie. W łazience zrobiło się baardzo gorąco.

Siadasz na mięciutkiej sofie ja się położyłam, żeby troszkę odpocząć i główkę usadawiam na Twoich kolankach. Oglądamy jakiś program w telewizji, ale coś nas nie ciekawi. Gładzisz moje włoski. Zaczynam się coraz to bardziej wiercić, robiąc kółeczka pupcią a w obie dłonie objęłam piersi, cały czas uśmiechając się do Ciebie. Wyłączasz już telewizor, żeby nic a nic nam nie przeszkadzało w tej miłej wspólnej chwili. Biorę twoją rączkę i naprowadzam ją tam, choć już sama się do tego wyrywa. Powoli i z uczuciem. Za to moja prawa rączka schodzi niżej i niżej aż napotyka bardzo miłe i przyjemne miejsce. Paluszkiem masuje chwilkę łechtaczkę, cały czas patrząc Ci się w oczka. Widok naszych nagich ciał nas coraz to bardziej podnieca i już nie wytrzymujemy. Jest nam bardzo bardzo przyjemnie. Wstaje i siadam Ci na kolankach, przodem do Ciebie. Głęboko patrzysz się prosto w moje oczka i mówisz, że mnie kochasz. Uśmiecham się i żartuje - pierwsze słyszę skarbie. Długo nie musisz czekać na odpowiedź z mojej strony, że też Cię kocham najmocniej pod słońcem. Spotykają nasze noski. Przymykam oczki, wraz z tą magiczną chwilą. Muskasz najpierw delikatnie moje usteczka. Ja robię to trochę mocniej. Wkładasz swój języczek do mojej buźki. Spotykają się one i znowu przyjemnie ze sobą się spierają. Znowu dotykasz moich cycusiów, przyjemnie je masujesz. Ja jedną rączką trzymam Cię z tyłu za główkę, buszując w włoskach. Drugą obejmuje ogierka i bawię się skórką na nim. Jest już coraz twardszy. Oboje jesteśmy już rozpaleni do granic możliwości...

Schodzę na dół i zajmuje się Twoim ogierkiem, bardziej pieczołowicie. Troskliwie obejmuje go w obie rączki i mówię, żebyś się odprężył. Opierasz się o sofę, rozchylasz nóżki. Proszę, żebyś pozwolił mi zrobić cokolwiek zechcę. Pytanie formalność. Najpierw języczkiem liże czubeczek Twojego malutkiego. Potem po całości aż biorę go w końcu do buźki. Bawię się nim, języczkiem podrażniam go coraz bardziej. Wracam do do góry i całuje Cię w uszko, później w szyjkę i...

Moja malutka jest wilgotna i pulsuje. Wstajemy i bierzesz mnie na raczki. Zanosisz do sypialni i układasz na łóżeczku. Dołączasz do mnie i całujesz mnie po brzuszku i schodzisz niżej i niżej aż do jaskini miłości. Robisz kółeczka na mojej pisi. Wzdycham z podniecenia i moje ciało lekko drży. Dzięki Tobie, najdroższy, ogarnia mnie wielka przyjemność. Języczkiem zakotwiczasz w szparce, smakujesz soków mojej malutkiej. Coraz to więcej wzdycham. Nosek Twój podrażniał łechtaczkę. Główkę odchylam do tyłu, moje mięśnie stają się napięte... W końcu czuje moment kulminacyjny mojego podniecenia. Mówię, że możesz po raz kolejny byś z siebie zadowolony misiu. Dajesz mi chwilkę ochłonąć, opanować swoje ciało po czym...

Wchodzisz twardym i gotowym malutkim do mojej cały czas pulsującej pisi wspierając się na rączkach. Uśmiecham się i obejmuje Cię mocno za szyję. Pracuje mięśniami malutkiej co wywołuje u Ciebie jeszcze to większą przyjemność. Nasze oddechy łączą się. Tak mi się spodobało, że jedną rączką nadal Cię obejmuje a drugą... Drugą jeszcze raz masuje miłe miejsce przed wejściem do pisi, która aktualnie cały czas była oblegana przez mojego ukochanego. Uwolniłam swoje emocje, jęcząc z podniecenia coraz głośniej i głośniej. Kochamy się teraz szalenie i szybko, na nasze ciała wchodzą kropelki potu. Przyglądam się momentami na Twoją buźkę, która była tak jak moja w krainie podniecenia. Jak miło, że mogę Ci sprawić przyjemność swoim ciałem. Po takiej miłej zapowiedzi, obu nam jest cudownie. Zbędne w tej chwili są słowa.
Doznajemy tego najprzyjemniejszego momentu prawie, że równocześnie. Po raz drugi doznałam orgazmu, mam cudownego mężczyznę, który mnie kocha i uczucia wprowadza w czyny.. Kładziesz się na plecki, ja główkę kładę na twoim torsie. “Bawię” się jeszcze ogierkiem Twoim ukochanym po czym przychodzi moment zmęczenia. Całujemy się jeszcze raz i zmęczeni w przytuleniu zasypiamy nawet nie wiedząc kiedy.

Teraz Ty otwierasz oczka przede mną. Nic nie świadoma leżę na pleckach. Kilka kosmyków włosków nachodzi mi na twarz. Nachylasz się nade mną i delikatnie je odgarniasz i muskasz moje usteczka. Troszkę mocniej i już jestem obudzona. Nie otwieram jednak oczek czekając co mój kochany wykombinuje. Wystarczyło, pocałowanie mnie w szyjkę, żeby wywołać uśmiech na mojej buzi i lekki dreszcz. Otworzyłam oczka ucałowałam Cię niespodziewanie. I mówię - Dzień dobry kochany, jaki miły poranek mi zafundowałeś.

-proszę i dobranoc

09 lipiec 2010 /piątek/

-hej moja miłości - zaczynam pisać na gg po kilku sms-ach które żeśmy ze sobą wymienili
-witaj skarbie
-spakowana to chyba już spokojnie sobie czekasz na jutrzejszy dzień?
-a tak co chwilkę jeszcze dokładam to i owo. Mówisz że podobała Ci się moja miłość?
-wspaniała jesteś, dziękuję jeszcze raz
-kocham Cię i coraz łatwiej jest mi opisywać swoje wizje miłosne z Tobą
-znam to więc się nie dziwię ale zastanawiam się nad jednym
-nad czym?
-czy nam wystarczy tej wizji do spotkania się w realu?
-i jak myślisz?
-mi chyba nie, ale abym Cię tym nie zanudził
-a może skarbie będę to z kimś w realu przerabiać? Hi, hi, hi
-dobrze że słyszę Twój śmiech bo bym mi było przykro. Całuski
-dobrze że już się rozumiemy, pewnie że żartuję. Cnotka będzie tylko dla Ciebie
-trzymam Cię za słowo
-obiecałeś mi opisywać nasze marzenia i uprzedzając Twoje pytanie mówię że skończyliśmy na wyjściu do centrum na kolację
-spryciara z Ciebie kochana, raduje się moje serduszko że mam taką kochaną dziewczynę
-miło mi że o mnie tak sądzisz. Całuję
-ok. to popiszę oddając się całkowicie w nasze marzenia. Wyobraź sobie:

Trzymamy Cię za lewą dłoń lekko huśtając i radośnie się uśmiechając. O niczym nie rozmawiamy ale co jakiś czas a ten czas jest często, nie rozłączając nasze dłonie przekładam nasze ręce za tył Twoich plecków i przyciskając do siebie całuję energicznie w usta, podoba Ci się to i miło się uśmiechasz. Chwytasz mnie w tym momencie za plecy wbijając swoje pazurki w moje ciało. Dochodzimy do restauracji, siadamy przy stoliku zamawiamy coś ciepłego do zjedzenia a że trzeba trochę czekać na zrobienie więc decydujesz że napijesz się smacznego likieru pomarańczowego "Angel d'Orange".

-romantyczny taki spacer, piękny - komentuje Nika
-wiem i marzę o takich spacerach - odpisałem

Delektujemy się tym pysznym likieru podanym w kryształowym kieliszku i jeszcze przed kolacją zamawiam ponownego po kieliszku tego wspaniałego alkoholu. Siedzisz na przeciw mnie i bawisz się moją namiętnością oblizując koniuszkiem języczka swoje usteczka a zwłaszcza najpierw górną wargę potem kącik ust, teraz puszczasz do mnie oczko leciutko się uśmiechając i władając języczkiem po dolnej wardze do drugiego kącika. Biorę Twoją lewą dłoń w swoje dłonie i przykładam do swoich ust. Patrzysz mi w oczy, głęboko szczerze i namiętnie, tak jakbyś mi mówiła albo raczej rozkazywała co mam robić.

-coś pięknego - tyle napisała

Czujesz jak mój ciepły podniecony oddech zbliża się do Twojej dłoni po czym wilgotność i miękkość moich warg odczuwasz na zewnętrznej stronie dłoni, spada je dużo a nie które wyczuwasz że mają dodatkowy bodziec który sprawia większe doznanie pocałunku. Wiesz że to mój sprytny języczek i przymrużasz oczka przypominając sobie uczucia z nim związane jak pieści często Twoje ciało. Otwierasz oczka kiedy czujesz wilgotny swój paluszek wskazujący i ciepło go otaczające, widzisz jak usta moje zaciskają wargi na nim i wciągają go coraz głębiej to znowu pozwalają wyjść z moich ust. Miło i przyjemnie jest Ci coraz więcej, widzę jak oczka Ci zachodzą lekką mgiełką podniecenia i teraz drugą ręką chwytasz mnie za przed ramię i przyjemnie podniecająco głaskasz patrząc wzrokiem mówiącym "jak mi miło, chciałabym Cię mieć w środku".

-tak, tak. Wiedz o tym że bym chciała mieć Twojego ogierka w środku. Tu i teraz - pisze moja kochana dziewczyna

Nagle pryska nasza przyjemność, kelner przynosi zamówione danie a były to dwie porcje Paella z kurczakiem i warzywami. Po spróbowaniu pytasz się czy wiem jak to zrobić bo bardzo to smaczne. Opowiadam Ci że trzeba mieć ugotowany wcześniej bulion. Zamoczyć szafran w małej ilości ciepłego bulionu lub w wywarze z warzyw, następnie na patelni rozgrzać trochę oliwy dodać posiekaną cebulkę i czosnek zeszklić to delikatnie. Dodać piersi z kurczaka pokrojone drobne kawałki i smażyć aż się zarumienią. Ściągnąć z patelni i rozgrzać oliwę obsmażając na niej paprykę, fasolkę i bób. Dolać trochę oliwy i obsmażyć razem ryż z warzywami i kurczakiem. po chwili musisz wlać odpowiednią ilość gorącego bulionu i wywar z esencją szafranową. Zmniejszyć ogień i gotować powoli aż bulion wsiąknie do ryżu, a ryż będzie aldente. Wtedy zdjąć z ognia zakryć patelnię folią aluminiową i odczekać ok. 10 minut. Podawać z cząstkami cytryny

-jestem pewna że smaczne i to bardzo smaczne

Ja jem a Ty się patrzysz z otwartą buzią raz na mnie raz na talerz i mówisz:
-umiesz to zrobić - pytasz się i od razu dodajesz - nic nie mówiłeś
-nie pytałaś Dominiko, więc co miałem mówić - odpowiedziałem
-a te dania które przed tym jedliśmy też umiesz zrobić - znowu zapytałaś
-nie wszystkie robiłem ale mam przepisy - uśmiechnąłem się i dodałem - jedz bo będziesz miała
zimne
Widzę że jesz teraz to bardziej smakując i jesteś zadowolona chwaląc że smaczne.
-jak przyjedziemy do Polski to ci zrobię i nauczę takie danie robić - stwierdziłem i posłałem Ci
całusek

-myślę że skosztuję te pyszności - pisze na to Nika

Zjedliśmy ze smakiem i po wypiciu jeszcze świeżego soku z pomarańczy wstajemy i idziemy w kierunku domku, jest już zachód słońca ale ciepło i przyjemnie. Przechodząc przez plac koło fontanny stoi dziewczynka i bukiecikami kwiatków dla zakochanych, wyciągam pieniążki dając je dziewczynie a ona składa pięć bukiecików razem do siebie i daje Ci mówiąc po angielsku "to od ukochanego na wieczną miłość". Wracamy do domku, ręka moja trzyma Cię z tyły za plecki lekko przyciskając do mnie, wąchasz kwiatuszki które z daleka pachną.
Dochodzimy do domku jak zwykle zrzucając z siebie ciuchy zaraz po wejściu do środka. Tak się do siebie przyzwyczailiśmy że chodzenie na golasa to normalność. Nawet malutki się przyzwyczaił i tak często nie reagował na Twój piękny widok. Oglądamy jeszcze hiszpański program rozrywkowy i już było ciemno kiedy położyliśmy się spać.
Rano godzina szósta i już jesteśmy na nogach, zabraliśmy tylko wodę na drogę i znowu idziemy na „super wygodny pociąg pośpieszny” Port Sollero - Palma i jedziemy w najładniejszy zakątek wyspy.

-i jak tam kochana? Podoba się? Wystarczy na dziś? - zapytałem
-jeszcze proszę - odpisała Nika
-według życzeń skarbie, zabiorę Cię teraz w krainę czarodziejską, piękną i bajeczną
-jestem bardzo ciekawa
-ale najpierw trochę historii kochana
-ok.

Alfabia to najprościej mówiąc wiejska posiadłość obejmująca zabudowania mieszkalne /hacjenda/, gospodarcze, ogrody a także otaczające je grunty uprawne oraz sady i gaje oliwne.
Historia tego miejsca sięga panowania arabskiego, założonego już ponoć w XIII wieku. Prawdopodobnie duży wpływ na ukształtowanie ogrodu miał muzułmański gubernator Incy – Bahabet. Całość do dnia dzisiejszego nosi ślady niezwykłych umiejętności arabskich twórców w zakresie kształtowania krajobrazu i przestrzeni.
Ogrody które w swojej historii odnotowują wpływy islamskie, zazwyczaj są niezwykłe, ukształtowanie harmonii z otoczeniem, jednocześnie wykorzystujące wszystkie naturalne atuty miejsca. Inną ważną cechą takich założeń jest wszechobecność wody w różnych, często bardzo wyszukanych formach, w połączeniu z niezwykłą architekturą i roślinnością.
W Alfabii znajdziemy to wszystko. Mimo późniejszych zmian właścicieli, upływu wielu lat, szeregu zmian i modernizacji, obiekt zachował wiele ze swojej pierwotnej postaci.

-ciekawe jak to opiszesz. Całuski

Jesteśmy przed wejściem do ogrodu który jest ogrodzony ozdobnym ogrodzeniem z betonowych elementów. Dojście do budynku jest wybrukowane z kamienia, stopnie przed wejściem do furtki zaokrąglone a za furtką są co metr. Z boku dróżki znajduje się murek a wzdłuż całego dojścia ku budynku podziwiamy palmy rosnące w rzędzie po obu stronach a między nimi niskie zielone krzewy. W połowie wyjścia widzimy już zabudowanie o dziwny kształcie, z tego miejsca wygląda jakby się na nas patrzyło i miało jamę otwartą. Podchodząc bliżej widzimy budynek konstrukcji rzymsko – andaluzyjskiej który ma dwa eliptyczne okna zwane „bycze oko” pośrodku portal z kolumnami. Po prawej i lewej stronie wejścia do budynku widzimy betonowe podwyższenia ze schodami, są to tzw. colcadros, czyli podwyższenia ułatwiające wejście na konia. Obok zabudowania widzimy zabytkową studnię a w murze źródełko.

-no, no no, ciekawie się zapowiada. Wyobraźam sobie to sobie czytając Twój opis - informuje mnie Nika

Za fasadą przechodzimy na utwierdzone patio – dziedziniec, z którego można wejść zarówno do zabudowań gospodarczych czy mieszkalnych jak i dostać się do wewnątrz ogrodu. Na środku dziedzińca rośnie okazały platan pod którym bije omszona klimatyczna fontanna. Wchodzimy do pomieszczeń gospodarczych – stajnia, trzymasz się mnie pod pachę i bo nie równa podłoga z kamienia, na ścianie zawieszone żłoby na siano dla koni a na przeciwnej uprzęże z dawnych lat, jeszcze jakieś rzemienie i stare naczynia. Sklepienie stajni jest zaokrąglone i są dwa niedużych rozmiarów okienka. Następne pomieszczenie jakie oglądamy to jakby miejsce do spania dla służącego w stajni, bardzo niewygodne i małe. Następne pomieszczenie to warsztat a obok pomieszczenie kuchenne z różnymi rzeczami pamiętającymi tamte czasy. Przechodzimy do więcej urządzonych pokoi i tu widzisz np. w pokoju „Great Room” oglądasz boazerię malowidło z krajobrazem różnych miast m.in. Palma.

-naprawdę ciekawe to zwiedzanie. Opowiadaj dalej i łap całuska - pisze zadowolona Dominika
-ale jeszcze troszkę - odpisuję

Następny pokój to „pokój alkowy” biały sufit, ściany pokryte żółtym adamaszkiem a lamperia to malowidła krajobrazów, na środku widzimy stolik nad nim zwisający żyrandol a obok dwa zabytkowe krzesła i zabytkowy kredens pokojowy. Teraz przechodzimy do pokoju będącego biblioteką, stoją tu szafy wypełnione różnymi starymi książkami, na ścianach liczne obrazy. „Hall of cadira” to pomieszczenie z licznymi rycinami, znajdują się tu jeszcze stare instrumenty muzyczne. Wchodzimy do kuchni połączonej z jadalnią, koło kominka dwa bujaki stół i przy nim ława, zaglądamy także do sypialni w której na centralnym miejscu stoi duże łoże z baldachimem a za następnymi drzwiami znajduje się kaplica.

-jakbym to naprawdę zwiedzała, pięknie opisujesz - zachwyca się tym dalej Nika

Na tyłach willi mieszkalnej schodzimy licznymi schodkami i rampami na niższe poziomy ogrodu, którego część przekształcono w ogród angielski. W Alfabii część angielska /swobodna / tonie w gąszczu bujnej, wręcz tropikalnej zieleni w którą wtapiają się niewielkie zbiorniki wodne, słychać szemrzące źródełka a pośród tego wiją się kręte ścieżki. Spacerujemy podziwiając różne krzewy i kolorowy krajobraz przy akompaniamencie śpiewu ptaków i furii zapachów. Piękna to jest właśnie kraina niczym w bajce. Napotykamy także placyk w stylu angielskim z krzesełkami obok palmą i klombem kwiatów w kształcie koła.

-dalszy ciąg jutro kochana, całuski - kończę moje marzenia
-trudno i dziękuję za piękne marzenia - odpisuje Dominika
-cieszę się że Ci się podoba i uwierz mi że to wszystko Ci pokażę
-wierzę i coraz więcej żyję taką nadzieją - zwierza mi się Nika
-to dobrze, tak trzeba kochana - zapewniam ją
-idę się wykąpać, myślę że już Cię później nie będzie - pisze Nika
-masz rację, jutro wieczorem popiszemy. Pa, myśl o mnie - odpisuję
-jasne, całuski i dobranoc
-całuski kochana. Papa
-pa


10 lipiec 2010 /sobota/ wyjazd na wczasy

-hej skarbie, do której będziesz na gg?
-hej, wychodzimy około 20 to myślę że do 19.30 będę. Coś robisz? Jakieś zaliczenia się szykują?
-będę za pół godziny
-ok. całuski

-kochana mówiłem Ci że mama ma złe wyniki i nie chce się leczyć. Wszystko robię z siostrą aby poszła do szpitala. Chciałem się dostać do znanego lekarza z kliniki amerykańskiej ale do niego jest trudno się zapisać na teraz, byśmy musieli czekać miesiąc a to może być za długo dla zdrowia mamy. Czekaliśmy dziś na niego kiedy będzie mógł nas przyjąć i dopiero o 16. 30 z nim rozmawialiśmy. Zaliczenie ostatnie mam zrobione. Całuski
-no tak, mówiłeś. Rozumiem. Trzymaj się kochany. Już ostatnie przygotowania u mnie, pół godzinki i wychodzimy
-ok. szczęśliwej podróży i miłego wypoczynku. Pamiętaj o mnie i wieczorami znajdź czas czasami. Całuski. A jak będziesz w pociągu to będziesz mogła pisać?
-tak, nie ma problemu, ale kochanie, wszystko między nami dobrze, tak? Dziękuję.
-głupie pytanie kochana, kiedy napisać? o której?
-20.15 już powinnam być w pociągu.
-ok. jak będziesz mogła to napisz
-popiszesz mi troszkę marzeń?
-tak, popiszę kochanie
-cieszę się skarbie
-całuski

-jestem
-witam najukochańszą? Co zrobiłaś że mi zadałaś tak niestosowne pytanie?
-które moje pytanie wydało ci się nie stosowne? Skarbie?
-"nie ma problemu, ale kochanie, wszystko między nami dobrze, tak?"
-ostatnio mieliśmy mało czasu dla siebie, przepraszam za to pytanie. Jesteś zły?
-będziemy go mieć mało bo nie ma tak jak powinno być. Jestem zajęty i w rozjazdach a miałem mieć wolne. Wiesz o tym że jak nie Ty to żadna inna już nie będzie? Nie jestem zły kochana, o co Ty mnie podejrzewasz?
-wiem i mam nadzieje ze nie rozmyślasz często co jak nie ja. Ja na prawdę kochany biorę to wszystko na poważne. Kocham Cię.
-mam taką nadzieję i Ci wierzę, ale zapamiętaj sobie i możesz to pamiętać do końca życia nawet jakbyś mnie zostawiła to że jest taki facet który żyje beż ukochanej. Ale ok. uda się nam
-grunt to się pozytywnie nastawić, nie ma co.. Całuski
-jak tam, luz jest w pociągu?
-nie ma tłoków, trochę ludzi jest
-mamusia co robi? Pozdrów ją ode mnie i powiedz że będę miał ładną teściową
-pozdrawia i jest podekscytowana wyjazdem. Dałam jej przeczytać Twoją wiadomość ale się uśmiechnęła
-dzięki. Ile jedziesz do Poznania, to znaczy o której będziesz w Poznaniu
-co poza pisaniem ze mną robisz? 21.30 powinnam być.
-rozwiń to pytanie?
-a co tu rozwijać, masz jeszcze jakieś dokumenty oddzielające mnie od Ciebie?
-wiesz nie mam pojęcia dlaczego, ale droczysz się ze mną? Przeczytaj sobie to Twoje pytanie. Jak miałem zrozumieć? Teraz już wiem o co chodziło Ci. Nic innego nie robię oprócz słuchania meczu
-nie wiem co innego mógłbyś sobie pomyśleć, chyba nieświadomie się z Tobą droczę, jaki mecz?
Siatka ligi światowej. A Twojego pytania nie zrozumiałem "Co poza pisaniem ze mną robisz?" Co mogę robić z Tobą po za pisaniem?
-no tak. Lubię czasem pooglądać siatkę. Nie zrozumieliśmy się. Może źle zdałam pytanie, dziwne to zabrzmiało
-zaraz będziesz wysiadać, więc nie wiem czy zaczynać coś z naszych marzeń. Co Ty o tym sądzisz kochana?
-może napisz mi chociaż troszkę. I tak czekam 2 godziny w Poznaniu
-to będziesz dalej na gg?
-jeśli Ty będziesz to ja też, ale wyśpij się. Proszę o odrobinę. Bo już tęsknię za naszym miłosnym zwiedzaniem i nie tylko.
-ale napalona, co będzie jak mama zauważy rumieńce na Twojej twarzy. Dobrze już dobrze kochana, myślę i czekaj cierpliwie
-a to my się ostatnio kochaliśmy, na razie chyba wypadało że zwiedzamy ogród. A może troszkę napalona ale to szczegół
-całuski
-całuski

Idziemy teraz częścią ogrodu odzwierciadlającą wpływy arabskie, podziwiamy Wodną Kaskadę mającą postać strumyków spływających kaskadowo wzdłuż ciągu pieszego, teraz jesteśmy obok kaskady fontann tryskających do góry z gęsto porośniętymi zaroślami. Na naszej alejce spacerowej napotykamy starą małą fontannę między dwoma filarami a na tle znajdujących się za nią zarośli małą tęczę, piękny to widok. Trzymam Cię za rączkę i co chwilkę stajemy coś podziwiając to np. piękne korzenie w różnych postaciach, to teren ogrodzony gdzie znajdują się zwierzęta, to piękną odmianę niskiej palmy.

-bajeczne widoki

Jesteś w kapitalnym nastroju, cieszysz się że pokazuję Ci ten najpiękniejszy zakątek wyspy, swoją radość okazujesz przytulając się do mnie albo zachodząc drogę dając łagodny i słodki pocałunek. Zatrzymujemy się koło nie dużego stawu, słychać piękny śpiew ptaków a na stawię widzimy kwitnące kwiaty, idąc dalej ścieżką wśród palm dochodzimy do części ogrodu gdzie widać styl europejski, krzewy przycięte równo, drzewka obcięte równo, długie odcinki żywopłotu a na poletkach krzewy pięknie kwitnące. Stajemy i nasze usta muszą z zachwytu się pocałować ale tak na dłużej tak romantycznie, bez większej namiętności. Trzymam Cię dłońmi za pośladki mocno dociskając do siebie a Ty masz zaplecione ręce na mojej szyi. Ktoś się zbliża więc idziemy dalej i napotykamy drzewa cytrynowe, następnie pomarańczowe. Wchodzimy w gaj bambusowy a następnie idziemy ścieżką gajem oliwnym. Idziemy trzymając się za ręce i wesoło się uśmiechając a od czasu do czasu muskając się namiętnie ale szybko w usta

-miło i co dalej skarbie, będziemy wysiadać czekam cierpliwie na więcej

Idąc znakami za chwilę jesteśmy znowu przy zabudowaniach z których żeśmy wyszli. Po chwili jesteśmy przed kaskadą na której jest strzałka do baru więc Cię zapraszam na sok. Podchodzimy a to normalny stragan z koszami owoców z których sprzedawczyni robi mam pyszny sok, siadamy na pobliskiej ławeczce i popijając go miło do siebie uśmiechamy się. Siedzimy tak sobie ponad godzinkę w cieniu palmy i z dala od zgiełku świata. Cały dzień nam pięknie minął i musimy pomału iść na pociąg do Soller, leniwo i z przymusem wychodzimy z tego pięknego raju. Wsiadamy na stacji do „wygodnego” pociągu i po dziewiętnastej jesteśmy w domku. Jemy kolację i zmęczeni chodzeniem postanawiamy wykąpać się i iść spać

-może skarbie wystarczy? Z miłą chęcią bym został z Tobą ale jesteś z mamą to jestem spokojny, więc mogę iść spać. Oczka mi się kleją
-dobrze kochanie, mi też się kleją ale jeszcze troszkę. Dobranoc. Z mamą nic mi nie będzie
-wiem, śpij w autobusie i odpoczywaj a jak będziesz miała czas to daj znać o sobie. Całuski i bezpiecznej podróży
-dzięki. Do rana jak dożyję to napiszę. Napisz mi jeszcze co będziemy robić jutro w naszych marzeniach
-a jutro nigdzie nie jedziemy tylko kochamy się i odpoczywamy. Papa, dożyjesz, przecież mamy się spotkać
-to będzie ciekawe, papa. Całuski



11 lipiec 2010 /niedziela/

-hej kochana. Jak tam? Za klimatyzowałaś się już? Całuski. Jak będziesz mogła to napisz
-cześć, jestem już w pokoju nawet ładnie
-co dziś jeszcze będziesz robić?
-na razie brak pomysłów, musimy odpocząć
-nie przeszkadzam Ci?
-głupie pytanie
-no bo mówisz o odpoczynku, może chcesz się zdrzemnąć. Wcale nie było głupie
Kocham Cię
-a Ty coś masz zaplanowane na tą piękną niedzielę?
-w domu jestem, odpoczywam. Cały tydzień biegam. Jest Iza i mama ale one tam mają swoje sprawy. Olusia czasami mi przychodzi na kolana
-zostawię Cię na pół godzinki, idę się odświeżyć. No chyba, że chcesz iść ze mną hi hi hi
-ok. śmiało. Pobawię się z Olą. Nie wiem dlaczego taki śmiech? Pewnie że chciałbym iść z Tobą
-całuski

-jestem, bawicie się?
-no bawimy się, wykąpana moja kochana? Wyspana jesteś? Nigdzie już dziś nie pójdziesz?
-tak tak, wykąpana. Może wieczorkiem na kawę czy herbatę wyjdziemy. A w autobusie cały czas spałam. Od Poznania do Wrocławia nic nie pamiętam
-no to fajnie, że chociaż tyle spałaś. A później co? Myślałaś o mnie?
-zawsze o Tobie myślę potem trochę ciężej było spać, ciepło się zrobiło w autobusie
-kochana daj mi 30 minut bo Ola mnie ciągnie na pole
-chcesz to mogę Ci wysłać jakieś zdjęcia potem z dzisiaj. Na pole?
-ale pytanie, proszę a nie chcę kochana. Całuski. Na dwór, tak się u was mówi? Na ogród
-aha, ok. nie każ dziecku czekać
-nie przejmuj się błędami kochana. Jesteś?
-tak
-całuję Cię kochana
-dziękuje kochany, miło
-więc ukaż mi Twoją piękność skarbie
-dobrze kilka zdjęć mam , ale nie przesadzajmy z tą pięknością

Otrzymano plik

-jesteś dla mnie najpiękniejsza i zawsze taką będziesz, nie dziw się że tak mówię. Dziękuję za pierwsze
-jesteś kochany, nie ma za co

Otrzymano plik

-dla Ciebie zawsze będę kochany, jesteś moja perełką i wspaniałą kobietą
-dziękuję, zaraz się zarumienię
-dziękuję za drugie, mówiłem że piękna
-no dobrze dobrze, chcesz coś dalej?
-ależ kochana, bardzo proszę o dalsze. Całuję Cię za nie

Otrzymano plik

-ładne palmy tam są
-niczym na Majorce kochana. Jesteś kochana

Otrzymano plik

-buziaczki, zanudzę Cię tymi zdjęciami
-dziękuję, masz jeszcze jakieś? Nie znudzisz mnie kochana, uwielbiam Cię oglądać. Tylko nic mi nie wymawiaj

Otrzymano plik

-później już nie robiłyśmy zdjęć, ale mam coś jeszcze na telefonie. Jeśli tak mówisz to co mam to podważać
-kocham Cię i czekam na dalsze Twoje kochane ciało
-buziaczki
-za Twoją dobroć napiszę Ci wieczorem dalej nasze marzenia
-no ładnie, cieszy mnie to

Otrzymano plik

-pod słońce ale trudno
-ale Ty piękna jesteś moje kochanie
-normalna ale dzięki
-dla mnie jesteś piękna i kochana. Widzę samą piękność w Tobie i mądrość. A może masz jeszcze jakieś zdjęcie kochanie?
-mam jeszcze kilka, ale to wszystko w tej samej scenerii i z tą samą mną
-rozumiem, dziękuję za te które wysłałaś, marzę o innych ale wiem że daleka droga do nich. Chociaż i tak już kocham każdy milimetr Twojego ciała
-bardzo daleka
-daj mi jakąś bliższą nadzieję?
-kochanie dałam Ci nadzieję, że kiedyś dostaniesz coś takiego, ale na pewno nie w bliższym czasie. Mówią że jak kocha to poczeka hmm?
-ale w bieliźnie coś byś mogła zrobić. Pewnie że poczekam kochana
-no to dobrze, masz w stroju, to tak jakby w bieliźnie
-dobrze, nie będę nachalny ale jak podarujesz mi coś więcej zawsze będę szczęśliwy z tego co dostaję. Całuski za dotychczasowe
-kochanie, nie wątpię, ale jak już mówiłeś niedawno jeszcze przed nami masa czasu. Bez pośpiechu -ok. nie nalegam, ale mi przykro jak to facetowi. Nie gniewaj się, uwielbiam Cię
-ok.. nie zamierzam się gniewać
-może Cię szybciej uproszę
-tak myślisz? A z ciekawości to do czego Ci taka fotka potrzebna?
-nie rozumiem Twojego pytania, powinnaś sama znać odpowiedź
-chcę znać Twoją odpowiedź, przecież nasza znajomość nie może opierać się na domysłach
-no tak masz rację. Ok. powiem wprost. Marzę o Tobie, o naszej miłości i często owocuje to tym że mój organizm potrzebuje większego bodźca. Więcej na ten temat nie piszę bo mnie uznasz za zboka. Wybacz mi moją głupotę
-za zboka Cię nie uznam więc możesz spokojnie napisać więcej
-dobrze już dobrze kochana, po prostu szaleju się napiłem. Za dużo wymagam a nic nie daję. Jesteś piękna i nie zasługuję na Ciebie. Proszę zmień temat kochana
-chyba rozumiem, ale temat ciekawy To o czym chcesz rozmawiać?
-co Cię w nim ciekawi, moje pożądanie Cię, moje pragnienie poznania kochanego ciała, czy co innego?
-Ty mnie ciekawisz - Twoje pragnienia, pożądanie mnie.. to jak się zasłaniasz takimi utartymi zdaniami typu że na mnie nie zasługujesz
-powiem Ci kochana spadłaś mi jak anioł z nieba więc wszystko jest zaskoczeniem. Jesteś młoda a rozumna więcej jak osiemnastka. Przychodzą mi różne myśli i nawet takie że nie zasługuję po tych moich przejściach na tak wspaniałą osobę a jednocześnie marzę i pożądam Cię. Rozumiesz coś z tego? Bo ja nie
-ale skarbie dlaczego tak mówisz? Nie mam Ci za złe przeszłości, wiesz o tym. Może masz wyrzuty sumienia, ale każde zdarzenie nas czegoś uczy i proszę nie rób ze mnie kogoś lepszego.
-jesteś złotą dziewczyną. Ok. kiedy wychodzicie na miasto?
-nie wychodzimy. Mama zasnęła a ja z chęcią odpocznę. Jak już nie chcesz ze mną pisać to prześpię się godzinkę
-nie że nie chcę i proszę tak nie myśleć kochana. Ok. napisz jak się obudzisz pomyślę nad naszymi marzeniami, teraz Ola mi nie daje spokoju i chce abym jej dał kolację. Chyba śpisz, całuski
-całuski
-już się wyspałaś? Śpisz jeszcze? Miałem Ci kochana wysłać marzenia ale nie wysyłam bo może mama przeczytać bo Ty śpisz jak niemowlak. Całuski i dobranoc


12 lipiec 2010 /poniedziałek/

Przez dzień cały wymienialiśmy się sms-ami a wieczorem spotkaliśmy się na gg

-jesteś kochana różyczko? Kwiatuszku zwiędniesz jak tak się będziesz cały dzień męczyć się chodzeniem - napisałem wieczorem do mojego kwiatuszka
-już jestem w domku, idę się wykąpać. Proszę Cię napisz jakąś część marzeń, później przeczytam a o ile wiem ma teraz być miłość
-a ja idę spać bo rano o 4 tej jadę do Łodzi, no ale że Cię kocham to o tym napiszę
-w sprawach biznesowych jedziesz? Całuski, faktycznie dziś dużo przeszłam, nóżki bolą odrobinę. Też pójdę spać wcześniej
-tak skarbie służbowo. Wyśpij się i mam nadzieję że będę miał nowe fotki. Dobranoc
-czemu nie, coś tam porobiłam, dobranoc
-papa, całuski
-uważaj tylko na drodze. Papa

Zadowoleniem przyjęłaś moją wersję spędzenia jutrzejszego dnia, ale z ciekawości spytałaś się:
-to ile razy będziesz się jutro ze mną kochał
-życie pokaże – mówię – to też dużo od Ciebie będzie zależeć
-nie rozumiem – mówisz zdziwiona
-no jak będziesz mnie pobudzać do kochania, to szczerze mówiąc malutki będzie często stawał - odpowiedziałem
-to będziesz musiał mnie instruować co i jak mam robić - odpowiedziałaś
-damy radę Dominiko, damy radę kochana - mówię - ale Ty też musisz mówić co mam robić abyś
była jeszcze bardziej szczęśliwsza przed, w czasie i po kochaniu się ze mną - skończyłem mówić

Zmęczenie całodniowym chodzeniem naprawdę dało znać o sobie, po położeniu szybko zasnęłaś a ja chwilę później.

Jest następny dzień, budzę się kiedy Ty jeszcze śpisz, jesteś obrócona do mnie tyłem śpisz na lewym boku. Promienie słońca padają na Twoje jednolicie opalone ciało prawego boku odkrytego i widzę poza Twoim ramieniem wystający sutek cycusia, obracam się bardziej do Ciebie delikatnie aby nie obudzić, ale kiedy moja rączka skradając się po pośladkach i przedziałkiem między nimi, wciska się między Twoje uda podnosisz lekko prawą nóżkę i pozwalasz aby moja prawa rączka dostała się do malutkiej. Kiedy moje paluszki szmerają między wargami sromowymi i Cię troszkę podniecają te dotyki obracasz się całkiem na brzuszek szeroko z rozłożonymi nóżkami co pozwala mi bawić się Twoją malutką w sposób powodujący również pieszczenie Twojej dziurki do pupci.
Głaskam pisię, paluszkami przejeżdżam między wargami sromowymi pieszcząc czule miejsce koło dziurki. Raz po raz ślinię swoje paluszki aby Ci było jeszcze przyjemniej. Czujesz jak Ci się błogo zaczyna robić a kiedy poczułaś ciepły dotyk moich ust na szyi a chwilę potem na uszku i następnie koniec języczka w uszku dostajesz gęsiej skórki na ciele. Przyśpiesza się Twój oddech i mocno zaciskasz wargi ząbkami. Przesuwam się pocałunkami po środku plecków wzdłuż kręgosłupa zbliżając się coraz bliżej do Twoich bioder. Całuję piękny pośladek zaczynając od lewego, całuję i liżę przyciskając mocniej języczkiem i docierając w ten sposób do przedziałku między pośladkami. Liżąc przedziałek zaciskasz co jakiś czas pośladki ale skutecznie przesuwam się w stronę dziurki do pupci i tutaj zatrzymuję się na dłużej. Teraz już nie bronisz się i czuję że jest Ci przyjemnie a kiedy wkładam dwa paluszki do pisi i dotykam wnętrza Twojej jaskini miłości słyszę jak przyjemnie oddychasz. Paluszki w malutkiej oraz języczek wiercący przyjemnie w Twojej pupci kompletnie Cię rozbrajają i sprężynujesz swoje ciało mocno sapiąc i głośno jęczeniem ukazując swój orgazm dając upust swojej miłosnej namiętności i podnieceniu. Widząc że ustępuje Twój orgazm pomalutku zaczynam zwalniać pracę języczkiem i paluszkami a po chwili kładę się z powrotem na pleckach i słysząc tylko od Ciebie słowo "dziękuję kochanie" pozwalam Ci na chwilkę odpoczynku

-całuski i dobranoc - pożegnałem śpiącą już Nike


13 lipiec 2010 /wtorek/

-hej skarbie, jesteś? - pyta Nika
-jestem kochana, jak zdrówko?
-ok. wszystko dobrze i nie może być inaczej po takiej miłości
-a miałaś chociaż troszkę wilgotną malutką. Coś dziś widziałaś moje słoneczko?
-oj tak, oj tak, musiałam iść jeszcze raz się umyć. Byłam w Dusznikach Zdroju jeszcze raz, odpoczęłyśmy, pozwiedzałyśmy. Ogólnie fajnie
-to fajnie że masz miłe wakacje
-masz racje, miłe. Jestem troszkę zmęczona, idę pod prysznic, będziesz jeszcze za pół godzinki?
-będę ale nie długo, wyobraź sobie że moje dłonie Cię myją i pieszczą Twoje ciało
-chętnie. Od razu milej będzie, to lecę, a Twój wyjazd odbył się bez problemów?
-ok. wszystko załatwiłem dziś, a wyglądało na to że jutro też będę musiał jeszcze jechać
Po chwili pisze Dominika:
-o to fajnie
-też jestem zadowolony bo by mi tygodnia brakło kochana
-biedactwo moje zapracowane
-nie jest to przecież ciężka praca, ale byłem nastawiony na wakacje a nie harówkę, przeżyję kochana
-umilam Ci skarbie chociaż troszkę tą harówkę?
-masz jakieś wątpliwości? Tylko szkoda że mamy tak mało czasu dla siebie
-ja robię wszystko, żeby umilić. Racja, ale damy radę. Co jutro robisz?
-jutro będę w Krakowie do 13 a potem jadę do Katowic bo o 15 jestem umówiony z klientem
-no tak, ale znajdziesz jutro trochę czasu dla mnie?
-to znaczy, kiedy? - spytałem zaciekawiony
-wieczorkiem?
-jasne kochanie, jak będziesz miała siły do pisania ze mną
-wyślę Ci jakąś fotkę
-obiecałaś kochana, czekam i nie śmiem Ci się narzucać. Proszę jednak

Otrzymano plik

-schładzałaś swój temperament? - pytam się widząc ukochaną przy fontannie
-hi hi hi możliwe
-piękna jesteś i spódniczka w moim kolorze, pierwsze nie przyszło
-dzięki, nie za krótka ta spódniczka?
-nie, no ale na pewno się oglądają za Tobą. Ach niech podziwiają piękną dziewczynę tyle ino im zostało

Otrzymano plik

-jeszcze czasem jakiś dżentelmen pomoże z ciężkimi zakupami, ale to miłe. Mogą się tam oglądać i tak jestem Twoja
-no właśnie kochana perełko
-może jeszcze to i koniec
-jeżeli tak uważasz. Dziękuję kwiatuszku
-chyba, że chcesz coś z wczoraj

Otrzymano plik

-kochanie wiesz że całą Ciebie tu bym chciał, hi, hi, hi
-oj wiem
-nie wątpię kochana że wiesz
-no to kochanie mam Cię dalej zanudzać zwykłymi fotkami? Czy już masz dość?
-ależ, ależ kochana wszystkie podziwiam i pragnę je od Ciebie dostawać. Całuski. Jak będę miał więcej czasu to Ci zrobię album Video
-o jak fajnie
-buziaczki

Otrzymano plik

-masz je?
-te przy poręczy mam

Otrzymano plik

-pamiętasz, że mi coś obiecałeś?
-dzisiaj? Przypomnij kochana
-no kochany, przecież jak zasnęłam to miałeś mi wysłać marzenia, ale przed obawą przed mamusią się powstrzymałeś
-nie wiem jak Ci to powiedzieć. Ale trochę przesadziłem i chyba nie nadają się teraz kiedy jesteś na wczasach
-w jakim sensie przesadziłeś? Chyba wiem
-w kochaniu
-podsycasz moją ciekawość. Jak uważasz, jak to masz w zwyczaju mówić nie będę nachalna
-nigdy Ci tak nie powiedziałem kochana, nigdy nie byłaś nachalna
-zdradzisz jakieś szczegóły co do naszych marzeń? Albo dobra, ok. Wyślesz mi jak będę w domku
-będzie Ci się przyjemniej przeżywać naszą miłość
-ogólnie jeśli faktycznie przesadziłeś to na pewno trochę więcej niż się zarumienię a w końcu jestem z mamą w pokoju
-no właśnie kochana
-powoli będę już zasypiać, bo jednak cały dzień chodzenia daje się we znaki
-a powiedz mi śniłem Ci się jak kochaliśmy się?
-prawie, jak miało dojść do czegoś to dostałam od Ciebie kochanie sms-a i się obudziłam
-ok. kochana nadeszły czasy odwrotne, ale ja też rano wczas wstałem więc idę spać
-ale było miło
-ale Ci przerwałem, przepraszam. Dobranoc kochana, śnij znowu o mnie
-przestań, bardzo miło było się do Ciebie przytulić i nie tylko, dobranoc. Może dziś coś pójdzie dalej hi hi. Dobranoc ukochany
-papa, całuski i zasypiamy tak jak zawsze
-ok., ok. będę miała co robić aż nie zasnę



14 lipiec 2010 /środa/

Kolejny dzień, kilka sms-ów z miłymi słówkami i późnym wieczorem piszemy ze sobą

-hej Romku, jesteś
-jestem kochana moja wczasowiczko
-tęsknię za Tobą skarbie
-to normalne ja również tęsknię i więcej kocham
-jestem dziś zmęczona chodzeniem a byś widział mamę, ale bardzo fajnie jest
-to dobrze, pozdrów mamę
-pozdrowiłam i dziękuje krzycząc z łazienki bo się kąpie
-nie chciałem przeszkadzać, a Ty już wykąpana?
-nie przeszkadzasz, po mamie pójdę i zasnę dziś jak niemowlaczek
-ok. to ja już kończę kochana
-dobrze, wyśpij się skarbie i całuski
-całuski kochana i mocne przytulające uściski
-dziękuję

15 lipiec 2010 /czwartek/

Szybko dni mijają, to następny dzień w którym wymieniamy pomiędzy sobą parę sms-ów, a ze względu że późno moja kochana wróciła to nie spotkaliśmy się na gg

16 lipiec 2010 /piątek/

-jesteś kochana? Ciekawe skąd wiedziałaś że zapomniałem telefonu i nic nie napisałaś? Jak spędziłaś dzisiejszy dzień? Zmęczona?
-wszystko ok, jak nic nie napisałeś to nie chciałam zwracać głowy. Całuski. Byłam w Czechach
-zawsze miłe jest dla mojego serduszka kiedy wyślesz jakiś sms i zawsze mogę go przeczytać, natomiast odpisywać nie zawsze mogę. W górach byłaś w Czechach?
-jadę autobusem z Nachodu będę w domu za parę minut.
-a ja wybieram się teraz do Bielska, dopiero teraz i chyba nie popiszemy dziś. Całuję Cię moja kochana i wczasuj się. Pozdrów mamę
-tęsknie kochanie
-a nie wiesz jak ja tęsknię. I jak tam serduszko, zadowolona z wczasów?
-pewnie, że zadowolona, pojedziemy też do Wiednia, ale się cieszę
-no to pozwiedzaj to co opisywałem
-w planie wycieczki jest kilka tych miejsc, a jak tam u Ciebie, jak się czujesz, wszystko dobrze?
-jasne kochana po za tym że pracy nie ubywa a wręcz przybywa. Na ile dni jedziesz do Wiednia?
-na jeden. Dużo nie zwiedzę, ale to zawsze coś
-ok. zawsze jakaś atrakcja
-a jutro jakie masz plany?
-mamy zamiar pochodzić po sklepach a potem iść na basen
-dużo masz fotek z Czech?
-jasne, mogę wysłać coś nie coś, jak chcesz
-ja nie chcę, ja proszę i z góry dziękuję
-to podziwiaj swoją ukochaną

Otrzymano plik

Otrzymano plik

Otrzymano plik

Otrzymano plik

Otrzymano plik

-chyba wystarczy skarbie
-jak nie masz więcej. Piękna moja dziewczyna, kocham cię
-ja też Cię kocham i cały czas myślę o Tobie
-a co takiego myślisz?
-że mam takiego kochanego chłopaka i że jestem w nim zakochana
-miłe to dla mnie. Odpoczywaj teraz moja kochana. Pa, dobranoc
-dobranoc mój miły, śnij o mnie. Papa


17 lipiec 2010 /sobota/

-witam Cię Romcio
-no hej moja Dominiczko
-idę na basen, będziesz dla mnie wieczorem? - pisze moja ukochana
-pewnie że będę kochana, nic nie mam w planie wieczorem. W dzień jadę z Olą do Szczyrku - opowiadam jak spędzę dzień
-to masz co robić, martwiłam się że będziesz się nudził jak mnie nie będzie. Wychodzę kochany, pa - tłumaczy Nika
-miło mi że się martwisz moją skromną osobą, dziękuję Ci ale i tak mi się będzie nudziło bo sms to nie to co rozmowa /pisanie/ na gg - tłumaczę i dodaję - pa do wieczora

-dziękuję skarbie za miłe sms-y - powitała mnie wieczorem na gg Dominika
-nie ma za co kochana, co jutro masz w planie? - pytam
-przed południem do kościółka, potem sama nie wiem. Może jeszcze raz na basen, albo coś
-a to basen kryty? Bo nie było dziś za ciepło na kąpiel. Masz dla mnie jakąś niespodziankę?
-tak oczywiście, u mnie cały czas wspaniała pogoda. Niestety muszę Cię zmartwić
-trudno, a dlaczego nie masz?
-zależy o jakiej niespodziance myślisz
-hi, hi, hi
-całuski za kudłate myśli
-jeżeli jakąś masz to proszę mi ją dać
-powiem tak, mam dla Ciebie niespodziankę, ale jakbym teraz ją Ci dała to żadna z niej niespodzianka
-kocham Cię moje serduszko. To kiedy planujesz mi ją dać kochana?
-jak się jej nie będziesz spodziewał kiedyś na pewno kochanie
-ok. nie będę nalegał bo przecież wiem że nic nie wskóram
-dobrze co jeszcze powiesz ciekawego?
-byłem dziś w górach, w Szczyrku. Wyśmienita pogoda na spacery. Wyjechałem kolejką na sam szczyt. Posiedzieliśmy trochę, podrywały nas dziewczyny i to wszystko
-nas? byłeś ze szwagrem?
-z Olusią kochana, tylko z Olusią
-no ładnie kochany, chociaż jakieś ładne?
-a wiesz nie patrzyłem czy ładne, ale każda kobieta jest ładna. Wiesz takie gadanie: o jaki przystojny tatuś, sam tak z dzieckiem, a Olę pytali a gdzie mamusia? A takie normalne zdziwienia młodych turystek
-ok. To dobrze, że trochę wyszedłeś odpocząć na świeże powietrze, a na pewno Ola zadowolona
-chciałem Oli zrobić przyjemność, taka mądrala z niej się robi żebyś nie powiedziała że ma dopiero 3 lata
-tak tak, wiem coś o tym. Mój kuzyn podobnie, tylko, że on bardzo lubi dinozaury, zna prawie wszystkie nazwy itp
-takie te dzieciaki teraz mądre. Co jeszcze u Ciebie słychać kochana?
-wszystko fajnie, w najlepszym porządku. Miło tak być na wakacjach
-wierzę Ci kochana
-za rok pojedziesz na Majorkę i też odpoczniesz
-chyba pójdziemy już spać, jestem troszkę zmęczony tym chodzeniem, a Iza mówiła że Ola nie zdążyła się rozebrać i padła
-chociaż to odpoczynku jest u mnie tylko jak idę spać. No właśnie, czas do spania i dobranoc
-dopiero tam pojadę z Tobą
-dlaczego?
-myślę że bym nie był szczęśliwy będąc tam bez Ciebie. Marzenia swoje robią
-rozumiem, to będziesz długo czekał na te upragnione wakacje na Majorce
-dobranoc słodki cukiereczku tylko jeszcze dwa lata i w trzecie będziemy razem
-idziemy spać, wiesz jak? Dobranoc
-wiem, zawsze tak zasypiam marząc że jesteś przy mnie
-papa, dobranoc



18 lipiec 2010 /niedziela/

Miłego dnia życzyłem wysyłając sms-a jeszcze przed wyjściem do kościółka a w czasie dnia jeszcze kilka sms-ów wymieniłem z moją ukochaną. Koło siedemnastej Nika napisała na gg:
-hej
-hej kochana,całuski
-całuski
-kochana, jak to się dzieje że nie mam tego zdjęcia co wysłałaś na telefon?
-nie wiem, trzy razy wysłałam a dla próby czy to coś nie tak z moim telefonem to wysłałam jakiś obrazek do mamy mms-em i odebrała bez problemu, więc już nie wiem co jest nie tak skarbie
-a dostarczono, miałaś taki komunikat? Może mi tu wyślesz, tak bardzo proszę
-właśnie najdziwniejsze, że wszystko wyglądało na to, że dostarczyło normalnie. Takie kółeczko mam, jakby ładowanie i chwilka ono się pokazało i normalnie zniknęło, jakby wiadomość poszła. Na pewno chcesz tą moją fotkę?
-kochana moja najdroższa, dlaczego tak mówisz, dlaczego masz jakieś wątpliwości? Ja pragnę a nie chcę
-ok. poszukam tylko

Otrzymano plik

-ok. no to teraz powiedz mi czy mi w tym ładnie
-pięknie, ale bez byś była jeszcze piękniejsza. Całuski i z całego serduszka, dziękuję
-nie ma za co, jeśli wszyscy mnie w tym mogą zobaczyć na basenie to dlaczego ty byś nie mógł
-no tak ale chyba nie jestem dla Ciebie jak Ci wszyscy inni. Może kimś ważniejszym?
-oczywiście, ale nie musisz mi tak dziękować
-no jak nie, przecież wcale nie musisz robić mi takich przyjemności
-chcę, kochany, chcę Ci takie przyjemności robić, a mogę. Jak będę gotowa, że tak powiem, to dostaniesz takie bez niczego, ale to wymaga czasu
-rozumiem skarbie, kocham Cię i jak fajnie że mogę popisać z Tobą bo cały dzień myślę o Tobie
-jakbym się rozłączała to wiedz, że mam problemy z internetem. Co robiłeś przez cały dzień?
-byczę się w domu i rozmyślam o Tobie, marzę w myślach i oglądam Twoje fotki
-wyślę Ci coś z naszych wycieczek
-dobrze skarbie, jesteś kochana

Otrzymano plik

-całuję Cię mocno za to że jesteś taka kochana
-dziękuje, też się cieszę, że możemy chwile popisać

Otrzymano plik

-te wszystkie zdjęcia są z Nachodu
-rozumiem skarbie jesteś cudowna, jestem szczęśliwy że mam taką cudowną kochaną dziewczynę.

Otrzymano plik

-kocham Cię i cieszę się, że daję taką samą radość, jaką ja mam z Ciebie

Otrzymano plik

-wiesz że tak nie jest, ja nie mogę jeszcze dać Ci tyle radości. Zasmuciłem się
-to nie zasmucaj się
-wynagrodzę Ci to kiedyś kochana po sto kroć. Daj mi jeszcze siebie
-teraz Kłodzko
-czekam i całuję mocno
-ale coś nie mogę wysłać, momencik
-jest kochana
-słabe łącze mam
-rozumiem skarbie, zmęczona jesteś?

Otrzymano plik

-nie, teraz leżę już świeżutka i pachnąca na łóżeczku i jeszcze z Tobą mogę popisać, sam odpoczynek i radość
-to cudownie moja miła, a mama co porabia?
-kąpie się aktualnie, a pewnie potem będzie dzwonić do wszystkich jak to ma w zwyczaju
-cudownie Ci też z warkoczykami
-dziękuje
-masz jeszcze jakieś fotki?
-byłeś kiedyś w tej twierdzy w Kłodzku? Mam, zaraz coś poszukam
-w samym Kłodzku po mieście chodziłem, ale nic nie zwiedzałem
-wiesz powiem Ci, że tam jest 15 metrowy korytarz pod ziemią, wszystko by było ok, bo tam jest masa tych labiryntów pod ziemią, ale tamten odcinek miał 90 cm wysokości, musiałam się pozginać trochę prawie, że po kolanach
-hi, hi, hi
-a to tego wszystkiego to było tam zupełnie ciemno hi hi hi

Otrzymano plik

-zwiedzanie wymaga poświęceń, ale widziałaś to co inni nie widzieli
-właśnie, miłe wspomnienie mam a to cenna pamiątka, najcenniejsza
-ja od następnego tygodnia będę trochę zajęty bo będę miał gości z Hiszpanii
-tak? Znajomi?
-to Ci z Majorki, z córkami przyjadą na dwa tygodnie

Otrzymano plik

-ok rozumiem
-ale będziemy cały czas w kontakcie, muszę pogodzić pracę, z ugoszczeniem gości i pokazaniem im Krakowa, dobrze tyle że kierownika z Krakowa wysyłam do Katowic aby tam pilnował interesu a w Krakowie mi pomoże szwagier
-dasz radę jak zwykle mój kochany
-pewnie że dam, muszę
- chcesz jeszcze jakieś fotki czy już Cię zanudziłam moją osobą?
-jak możesz tak moja miła myśleć, wiesz dobrze że mnie nigdy nie zanudzisz, przecież Cię kocham
-całusek łap. No to teraz błędne skały
-dlaczego błędne?
-w Karłowie są takie formacje skalne, to są takie szczeliny, dość wąskie

Otrzymano plik

-zaraz Ci pokażę

Otrzymano plik

Otrzymano plik

-widzę

Otrzymano plik

-ok., to już chyba wszystko będzie
-ślicznie dziękuję i proszę o dalsze jak będziesz mieć
-nie ma sprawy, całuski
-a sen już spisałaś? Miałaś mi go opisać
-na razie nie mogę, jak przyjadę do domku to wszystko ładnie opiszę
-będę musiał kończyć bo tata będzie chciał ze mną rozmawiać a to trochę potrwa
-przyjemny sen, miło wspominam. Ok ja jutro wcześnie wstaję, koło 4 rano więc położe się już spać. Całuski kochany i myśl o mnie troszkę. Papa
-a co masz w planie że tak wczas wstajesz?
-ponad 2 godziny autobusem jedziemy, autobus koło 6 rano. Do Lądka Zdroju jedziemy, przyjemna miejscowość. Basen ładny jest itp.
-hi, hi, hi. Ty byś ino pupcię moczyła. Lubisz wodę. Całuski kochana
-hihihi, lubię lubię
-moja rybko kochana, dobranoc i miłych snów. Ty mi się też śniłaś w tą noc ale to nie dziwne bo cały czas myślę o mojej ukochanej
-coś miłego? Dobranoc mój najukochańszy skarbeńku
-tak, bardzo miłego. Papa
-o to super, papapa
-kochanie Ty moje, całuski



19 lipiec 2010 /poniedziałek/

Dzień minął szybko. Rano pojechałem do Katowic a następnie do Krakowa i już była czternasta. Kilka spraw związanych z firmą i po godzinie siedemnastej dojechałem do domu. Międzyczasie wymieniłem się kilkoma sms-ami z Niką a wieczorem i to późnym wieczorem również pożegnałem się z moją lubą sms-em bo o dwudziestej pierwszej była jeszcze w autobusie jadąc z Lądka Zdroju


20 lipiec 2010 /wtorek/

Będąc w biurze napisałem rano na gg do mojej kochanej wiedząc że czeka
-miło mi kochana że jesteś i czekasz na mnie
-całuski skarbie
-dziękuję i całuję Cię serdecznie
-też dziękuję. Dziś zostajemy na miejscu bo jutro jedziemy na cały dzień do Wiednia
-to cały czas będziesz w pokoju
-nie, pójdę z mamą pochodzić po mieście bo ładna pogoda
-a wieczorem będziesz na gg?
-będę w pokoju koło siedemnastej
-to popiszemy wtedy bo teraz muszę kończyć
-no to pa i całuski
-pa kochana, papa

-jestem
-ja też jestem kochana
-tęskniłeś za mną skarbie?
-powiem Ci kochana że nie miałem czasu myśleć o niczym innym jak o pracy
-to co takiego robiłeś?
-pierw musiałem zrobić plan rozszerzenia sieci komputerowej i monitoringu w jednej firmie i zacząłem robić kosztorys do tego
-rozumiem mój pracusiu
-a jak Ty spędziłaś dzień?
-miło mój skarbie, byliśmy na lodach, potem na kawie i ciasteczku a nie tak dawno jadłam obiadokolację. Między tym wszystkim spacerowaliśmy z mamą po całym mieście
-no i czas przeleciał. Jutro to chyba najciekawszy dzień będzie?
-nie wiem czy najciekawszy ale ciekawy na pewno. Śniłeś mi się ostatniej nocy
-a co takiego kochana?
-a nie wypada o tym pisać
-myślisz że jest coś takiego o czym nie moglibyśmy pisać?
-nie powinno być, tak myślę
-też tak uważam i napisz co Ci się śniło
-nic ważnego, po prostu śniło mi się że oglądam Cię na zdjęciach
-coś czarujesz kochana
-poważnie skarbie
-to dlaczego nie chciałaś powiedzieć co Ci się śniło?
-no dobra, te zdjęcia ukazywały Twoje nagie ciało
-aaaha i co widziałaś na tych zdjęciach
-wszystko. Podziwiałam Twój tors, Twoje bary, Twoje pośladki no i ogierka
-no to nie fer ja nie oglądałem Twoich fotek z gołym ciałem
-to tylko sen był ale może kiedyś mnie olśni taka fotka z Twoim ciałem kochany
-myślę że za niedługi już okres nie będziemy mieć przed sobą żadnych tajemnic. Podobał Ci się mój ogierek?
-okazały był. Zastanawiałam się czy to na pewno przyjemność wpuszczając takiego dużego ogierka do myszki
-kochana ja mam ogierka w normie. Wiem że istnieją pary które nie mogą się kochać przez to że on ma za dużego albo ona jest płytka
-wiem, wiem. Czytałam trochę o tym. Myślę że nie musimy się tym przejmować
-na pewno kochana. Idź już spać bo rano musisz wczas wstać
-no tak, rzeczywiście trzeba by było iść spać wiec dobranoc skarbusiu
-dobranoc kochana, podziwiaj dalej moje ciało
-szkoda tylko że przez sen
-przyjdzie taki dzień że będziemy podziwiać nasze ciała w realu
-wiem, papa
-pa pa aniołeczku

Podpis: 

Roman 2010-2013
 

Dodaj ocenę i (lub) komentarz

wersja do druku

wyślij do znajomych

brak ocen

brak komentarzy

dodaj do ulubionych

ZALOGUJ SIĘ ŻEBY DODAĆ OCENĘ

Twoja ocena:
5 4,5 4 3,5 3 2,5 2 1,5 1

ZALOGUJ SIĘ ŻEBY DODAĆ KOMENTARZ
Twój komentarz:

zmień kolor tła zmień kolor tła zmień kolor tła zmień kolor tła

zmiejsz czcionkę czcionka standardowa powiększ czcionkę powiększ czcionkę
Z pamiętnika Słowiańskiej Wiedźmy Miłość z internetu cz. X - szalone pozycje absurdałaka
Każda z nas może być wiedźmą i nie ma to nic wspólnego z wyglądem. Ona pisze o kochaniu jak najwspanialsza kochanka, on szkicuje jej pozycje i je opisuje. Zbliża się rok jak się kochają a jeszcze się nie spotkali kolejny wiersz
Sponsorowane: 250
Auto płaci: 200
Sponsorowane: 202Sponsorowane: 200
Auto płaci: 100

 

KATEGORIE:

więcej >

Akcja
Dla dzieci
Fantastyka
Filozofia
Finanse
Historia
Horror
Komedia
Kryminał
Kultura
Medycyna
Melodramat
Militaria
Mitologia
Muzyka
Nauka
Opowiadania.pl
Polityka
Przygoda
Religia
Romans
Thriller
Wojna
Zbrodnia
O firmie Polityka prywatności Umowa użytkownika serwisu Prawa autorskie
Reklama w serwisie Statystyki Bannery Linki
Zarejestruj się  Powiedz o nas innym  Kontakt z nami  Dodaj do ulubionych  Startuj z opowiadań  Pomoc
 

www.opowiadania.pl Copyright (c) 2003-2017 by NEXAR All rights reserved. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Prawa autorskie do publikowanych treści należą do ich autorów. Nazwy i znaki firmowe innych firm oraz produktów należą do ich właścicieli i zostały użyte wyłącznie w celu informacyjnym.