http://www.opowiadania.pl/  

Zarejestruj się  Powiedz o nas innym  Kontakt z nami  Dodaj do ulubionych  Startuj z opowiadań  Pomoc 

 

Moje konto Moje portfolio
Ulubione opowiadania
autorzy

Strona główna Jak zacząć Chcę poczytać Chcę opublikować Autorzy Katalog opowiadań Szukaj
Sponsorowane Polecane Ranking Nagrody Poscredy Wyślij wiadomość Forum

Sponsorowane:
251

Kontrakt

Autor płaci:
500

  Dariusz S. Jasiński, autor "Artefaktu" znanego z miesięcznika Science Fiction wraca po 10 latach do pisania! Gdzie wykonać ostatni telefon, gdy jest się na krawędzi?  

UŻYTKOWNIK

Nie zalogowany
Logowanie
Załóż nowe konto

KONKURS

W lipcu nagrodą jest książka
PROTOKÓŁ
Jean-Marie Gustave Le Clézio
Powodzenia.

SPONSOROWANE

Kontrakt

Dariusz S. Jasiński, autor "Artefaktu" znanego z miesięcznika Science Fiction wraca po 10 latach do pisania! Gdzie wykonać ostatni telefon, gdy jest się na krawędzi?

Z pamiętnika Słowiańskiej Wiedźmy

Każda z nas może być wiedźmą i nie ma to nic wspólnego z wyglądem.

Miłość z internetu cz. X - szalone pozycje

Ona pisze o kochaniu jak najwspanialsza kochanka, on szkicuje jej pozycje i je opisuje. Zbliża się rok jak się kochają a jeszcze się nie spotkali

absurdałaka

kolejny wiersz

Miłość z internetu cz. XI - nauka kochania się I

Tylko dla dorosłych. Oryginał przekopiowany z korespondencji przez internet. Liczne błędy powstałe jak to bywa w wyniku szybkiego pisania i emocji powstałych podczas opisów marzeń miłosnych

Miłość z internetu cz. XI - nauka kochania się II

Klękła jednym kolanem obok mojego boku i przekroczyła mnie drugą nóżką tak że znalazła się tyłem do mnie siedząc na moich

Miłość z internetu cz I - historia prawdziwa

Trudna miłość. Miłość wymagająca cierpienia związanego z brakiem bliskości drugiego partnera. Prawdziwe opowiadanie o miłości po przez internet

Ze zwichniętym skrzydłem - cz.VIII

Niewypowiedziane słowa grzęzną między niezdarnymi literami.

Miłość z internetu cz VI - kochanie w podróży

Gdybym widziała teraz Twoją twarz na pewno widać by było w twojej minie szczęście wynikające z podniecenia. Pracuję mięśniami, żeby Ci było miło się napalić. W myszce mam ślisko, ale i tak jest Ci przyjemnie. Coraz Ci bardziej błogo i odpływasz do kr

Miłość z internetu cz V -opis zdjęć Niki

wakacje. Promienie słońca padają na Twoje jednolicie opalone ciało prawego boku odkrytego i widzę poza Twoim ramieniem wystający sutek cycusia

WYBIERZ TYP

Opowiadanie
Powieść
Scenariusz
Poezja
Dramat
Poradnik
Felieton
Reportaż
Komentarz
Inny

CZYTAJ

NOWE OPOWIAD.
NOWE TYTUŁY
POPULARNE
NAJLEPSZE
LOSOWE

ON-LINE

Serwis przegląda:
463
użytkowników.

Gości:
463
Zalogowanych:
0
Użytkownicy on-line

REKLAMA

POZYCJA: 80640

80640

Z pamiętnika Słowiańskiej Wiedźmy

wersja do druku

wyślij do znajomych

brak ocen

pokaż komentarze

dodaj do ulubionych

Data
17-07-05

Typ
O
-opowiadanie
Kategoria
Filozofia/Psychologia/-
Rozmiar
6 kb
Czytane
545
Głosy
0
Ocena
0.00

Zmiany
17-07-06

Dostęp
W -wszyscy
Przeznaczenie
W-dla wszystkich

Autor: Marzanna6 Podpis: Marzanna
off-line wyślij wiadomość pokaż portfolio

znajdź opow. tego autora

dodaj do ulubionych autorów
Każda z nas może być wiedźmą i nie ma to nic wspólnego z wyglądem.

Opublikowany w:

Z pamiętnika Słowiańskiej Wiedźmy

- Jestem słowiańską wiedźmą – takie stwierdzenie niespodziewanie pojawiło się w moich myślach, gdy tylko powróciłam do świata, budząc się tego ranka.
- Co takiego? – poczułam zdenerwowanie i postanowiłam przegonić tą dziwną myśl.
- Wiedźmy nie rozpaczają, one wiedzą – myśl rozwinęła się po chwili.
- Co wiedzą? - chyba oszalałam – pomyślałam.
- Wszystko – tym razem usłyszałam w swojej głowie bardzo wyraźnie.
- Czy ja rozmawiam z własnymi myślami? – zapytałam siebie niemalże przerażona.
Po pierwszym zaniepokojeniu i zdziwieniu poczułam coś na kształt ironicznego rozbawienia. Podniosłam się powoli z pomiętej pościeli, która była skutkiem mojej bezsennej nocy i zawlekłam moje ciało do łazienki. Spojrzałam w lustro. Widok, co najmniej żałosny. Spuchnięte powieki, podkrążone oczy, szara cera i drżące ciało od czubka głowy aż po same stopy.
- No tak wiedźmą? - pomyślałam, przywołując przed oczy widok wiedźmy znany mi z bajek dla dzieci.
Zobaczyłam w lustrze siebie, jako starą brzydką kobietę z potarganymi włosami i wielką brodawką na brodzie. Uśmiechnęłam się nawet krzywo do swojego prawdziwego wizerunku w lustrze, który wcale tak bardzo nie odbiegał od tego wyobrażonego sobie przed chwilą. Pomimo niechęci do samej siebie, wzięłam szczotkę i zaczęłam czesać włosy. Szarpałam je niemiłosiernie, a one plątały się jakby na złość sobie. Umyłam twarz zimną wodą, niewiele to oczywiście pomogło. Nie było to jednak moim celem, nie miałam nawet takiej nadziei. Nie lubiłam siebie przecież, uwielbiałam się karać, poniżać i naśmiewać się z siebie samej. Wyglądałam nadal żałośnie i tak też się czułam. Uznałam jednak, że tak jest w porządku i skończyłam z poranną toaletą. Na żaden makijaż czy chociażby krem do twarzy nie miałam już siły.
- Jesteś słowiańską wiedźmą i wiesz, że sama to sobie zrobiłaś – znowu te natrętne myśli pojawiły się w mojej głowie.
- Jak to sama? – tego było już za wiele, wzburzenie pojawiło się natychmiast.
- To on, to wszystko przez niego, on jest niesprawiedliwy, nie dba o mnie, jest oszustem itd. - w mojej głowie zaczęły się kotłować znane i powtarzane wielokrotnie myśli. Emocje trudne, bolesne, ale oswojone i tak znane, że dały mi w tym momencie niezrozumiałe ukojenie. To spowodowało, że nieco ochłonęłam. Postanowiłam nawet zjeść śniadanie, co przy moim ostatnim trybie życia wcale nie było takie oczywiste. Nie miałam apetytu od dawna, a po ostatniej nocnej akcji, zjedzenie śniadania było nie lada wyczynem. Jednak zmobilizowałam się i zaczęłam smażyć jajecznicę rozmyślając o tym, jaka to jestem nieszczęśliwa i niedoceniana przez innych.
- Czy to nie straszne, że on potrafił doprowadzić mnie do rozpaczy tylko rozmową przez telefon – usprawiedliwiałam się sama przed sobą, bo myśli, że to mogłaby nie być wcale wina kogoś innego tylko moja, nie brałam pod uwagę.
Dałam radę zjeść dość pożywne śniadanie, a potem ubrałam się i wyszłam na spacer z psem. Na zewnątrz panowała aura bardzo adekwatna do mojego nastroju. Wiał silny wiatr, powietrze było wilgotne i pachniało zgnilizną, słońca nie było widać. Jednak ja idąc przed siebie, przez brudne podwórko, przez chwilę poczułam spokój, bo zimny i wilgotny wiatr chłodził moją rozpaloną twarz. Nagle coś kazało mi wracać. Być może uznałam, że nie zasługuję na żadne przyjemności, a może było to coś innego. Postanowiłam, albo raczej coś we mnie postanowiło, bo w tym czasie nie podejmowałam żadnych świadomych decyzji, że muszę natychmiast wracać do domu. Schyliłam głowę i zawróciłam, ciągnąc zdziwionego psa z powrotem do domu.
W domu natychmiast włączyłam laptopa i wpisałam w przeglądarce hasło „Słowiańska wiedźma”. Zaczęłam czytać i czytać i tak po kilku godzinach jeszcze tego samego dnia poczułam w sercu, że to może być prawdą. Ja jestem uśpioną i z każdej strony stłamszoną, ale jednak jestem słowiańską wiedźmą i poczułam się z tą myślą lepiej.
Wpierw w myślach bardzo nieśmiało, a potem nieco odważniej zaczęłam wypowiadać to zdanie „Jestem słowiańską wiedźmą”, w końcu wypowiedziałam je na głos. Cicho, prawie szeptem, nie chciałam wystraszyć mojego syna, który był w drugim pokoju naszego maleńkiego mieszkania. Przecież on też na dźwięk słowa wiedźma, przywołałby sobie obraz wstrętnej złośliwej i podstępnej starej brzydkiej baby, a ja nie chciałam, aby to kojarzyło mu się z jego matką.
Ja już wiedziałam, że wiedźma to ta, która wie więcej ta, która rozumie więcej i nie ma to nic wspólnego z wyglądem. Kiedyś ludzie, którzy bali się mądrych kobiet, wiele lat temu nadali negatywne znaczenie temu słowu. Byli to głównie mężczyźni (no niestety panowie), ale nie tylko. Kobiety, które nie czuły swojej mocy, zazdrosne o charyzmę i moc silnych kobiet, zamiast prosić o naukę i wsparcie, nazywając się bogobojnymi, poniżały kobiety, które wiedzą więcej, nazywając je obraźliwie wiedźmami. Ja poczułam dumę, że jestem wiedźmą i dało mi to dawno nieodczuwany spokój. Pierwszy prawdziwy od dawna. Wypowiadając zdanie jak mantrę czułam, jak wzrasta moja siła i moc, jak moja głowa się podnosi, a plecy prostują, jak złe myśli odchodzą. Poczułam się silna jak nigdy.
Jednak było to przedwczesne i bardzo złudne uczucie, bo już po chwili zrozumiałam, jak mała jest to siła. Wystarczyło, że zadzwonił telefon. Telefon od niego. Telefon, którego nawet nie odebrałam. Od mężczyzny, bez którego nie potrafiłam żyć i o paranojo, z którym też nie potrafiłam żyć. W jednej chwili poczułam, jakby ktoś spuścił ze mnie całe powietrze. Znów byłam jak przebity balonik z kotłującym się w moich piersiach sercem. On dzwonił, a ja bałam się odebrać, a jednocześnie czułam się winna, tak właśnie winna. Bo gdzieś tam głęboko jakiś głos mówił mi, że jestem nieważna, ja ani moje potrzeby, nie jest ważne to, czego chcę ani co czuję. Mam robić, co on mi każe, bo bez niego nic nie znaczę, a jednocześnie czułam bunt, bo przecież tak nie może być. Z dna mojej duszy z której istnienia nagle zdałam sobie sprawę, dochodził ledwo słyszalny szept „Jestem słowiańską wiedźmą” i to dało mi nową prawdziwą nadzieję. Nadzieję, której już nigdy nie stracę.
(Ciąg dalszy nastąpi)

Podpis: 

Marzanna 05. 07. 2017
 

Dodaj ocenę i (lub) komentarz

wersja do druku

wyślij do znajomych

brak ocen

pokaż komentarze

dodaj do ulubionych

ZALOGUJ SIĘ ŻEBY DODAĆ OCENĘ

Twoja ocena:
5 4,5 4 3,5 3 2,5 2 1,5 1

ZALOGUJ SIĘ ŻEBY DODAĆ KOMENTARZ
Twój komentarz:

zmień kolor tła zmień kolor tła zmień kolor tła zmień kolor tła

Autor płaci 200 poscredy(ów) za komentarz (tylko pierwszy) powyżej 300 znaków.

zmiejsz czcionkę czcionka standardowa powiększ czcionkę powiększ czcionkę
Z pamiętnika Słowiańskiej Wiedźmy Miłość z internetu cz. X - szalone pozycje absurdałaka
Każda z nas może być wiedźmą i nie ma to nic wspólnego z wyglądem. Ona pisze o kochaniu jak najwspanialsza kochanka, on szkicuje jej pozycje i je opisuje. Zbliża się rok jak się kochają a jeszcze się nie spotkali kolejny wiersz
Sponsorowane: 250
Auto płaci: 200
Sponsorowane: 202Sponsorowane: 200
Auto płaci: 100

 

KATEGORIE:

więcej >

Akcja
Dla dzieci
Fantastyka
Filozofia
Finanse
Historia
Horror
Komedia
Kryminał
Kultura
Medycyna
Melodramat
Militaria
Mitologia
Muzyka
Nauka
Opowiadania.pl
Polityka
Przygoda
Religia
Romans
Thriller
Wojna
Zbrodnia
O firmie Polityka prywatności Umowa użytkownika serwisu Prawa autorskie
Reklama w serwisie Statystyki Bannery Linki
Zarejestruj się  Powiedz o nas innym  Kontakt z nami  Dodaj do ulubionych  Startuj z opowiadań  Pomoc
 

www.opowiadania.pl Copyright (c) 2003-2017 by NEXAR All rights reserved. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Prawa autorskie do publikowanych treści należą do ich autorów. Nazwy i znaki firmowe innych firm oraz produktów należą do ich właścicieli i zostały użyte wyłącznie w celu informacyjnym.