http://www.opowiadania.pl/  

Zarejestruj się  Powiedz o nas innym  Kontakt z nami  Dodaj do ulubionych  Startuj z opowiadań  Pomoc 

 

Moje konto Moje portfolio
Ulubione opowiadania
autorzy

Strona główna Jak zacząć Chcę poczytać Chcę opublikować Autorzy Katalog opowiadań Szukaj
Sponsorowane Polecane Ranking Nagrody Poscredy Wyślij wiadomość Forum

Sponsorowane:
352

Artefakt 2 Operacja Ateitis

Autor płaci:
500

  Borys Dragulic powraca w drugiej część cyklu. Dwie pierwsze i dwie zupełnie nowe już w 2018 roku ukażą się jako książka wydawnictwa DJ Studio!  

UŻYTKOWNIK

Nie zalogowany
Logowanie
Załóż nowe konto

KONKURS

W październiku nagrodą jest książka
Gra anioła
Carlos Ruiz Zafon
Powodzenia.

SPONSOROWANE

Artefakt 2 Operacja Ateitis

Borys Dragulic powraca w drugiej część cyklu. Dwie pierwsze i dwie zupełnie nowe już w 2018 roku ukażą się jako książka wydawnictwa DJ Studio!

W Przyszłość (2012,5)

Post-apo które zaczęło się rozwijać po obejrzeniu (sic!) filmu 2012...

Miłość z internetu cz. XII - czy to normalne?

Naprawdę dla dorosłych. Wstyd mi przekazywać to o czym pisaliśmy. Nigdy nie wyobrażałem sobie że mogę mieć takie pragnienia co do kochania się z moją najdroższą. A może miałem ale nie wiedziałem że da się je opisywać i zastosować w realu, że tego się

Glupia Sztuka Akt I

Uwaga! Tego tekstu nie należy traktować poważnie.

Ze zwichniętym skrzydłem - cz.XIV

Opuściłam swoje ciało i udawałam się powoli w nieznane. Im bardziej mnie przytulał, tym bardziej oddalałam się od dawnej siebie. Nigdy nie zdołam zrozumieć, co wtedy przeżywałam. To był całkowity odlot.

Miłość z internetu cz. XI - nauka kochania się II

Klękła jednym kolanem obok mojego boku i przekroczyła mnie drugą nóżką tak że znalazła się tyłem do mnie siedząc na moich

Miłość z internetu cz. XI - nauka kochania się I

Tylko dla dorosłych. Oryginał przekopiowany z korespondencji przez internet. Liczne błędy powstałe jak to bywa w wyniku szybkiego pisania i emocji powstałych podczas opisów marzeń miłosnych

FITNES STUDIO

Może już warto założyć taką firmę?. Ludzie, od trzech lat tego nikt nie skomentował. Litości, niech żesz ktoś to skomentuje!

Specjalne miejsce

Miejsce wyglądało tak samo jak zwykle. To znaczy – niezwykle. (opowiadanie lekko fantastyczne)

Złoto z Diabelskiej Skały

Krótkie opowiadanie, które zostało zainspirowane światem gry komputerowej o nazwie Burntime na PC.

WYBIERZ TYP

Opowiadanie
Powieść
Scenariusz
Poezja
Dramat
Poradnik
Felieton
Reportaż
Komentarz
Inny

CZYTAJ

NOWE OPOWIAD.
NOWE TYTUŁY
POPULARNE
NAJLEPSZE
LOSOWE

ON-LINE

Serwis przegląda:
1034
użytkowników.

Gości:
1034
Zalogowanych:
0
Użytkownicy on-line

REKLAMA

POZYCJA: 80653

80653

Miłość z internetu cz. XI - nauka kochania się II

wersja do druku

wyślij do znajomych

brak ocen

brak komentarzy

dodaj do ulubionych

Data
17-07-20

Typ
O
-opowiadanie
Kategoria
Erotyka/Biografia/Romans
Rozmiar
241 kb
Czytane
757
Głosy
0
Ocena
0.00

Zmiany
17-10-10

Dostęp
W -wszyscy
Przeznaczenie
P18-powyżej 18 lat

Autor: roman121157 Podpis: Roman
off-line wyślij wiadomość pokaż portfolio

znajdź opow. tego autora

dodaj do ulubionych autorów
Klękła jednym kolanem obok mojego boku i przekroczyła mnie drugą nóżką tak że znalazła się tyłem do mnie siedząc na moich

Opublikowany w:

nie publikowane

Miłość z internetu cz. XI - nauka kochania się II

01 maj 2011 /niedziela/


-hej, miło skarbie że nad ranem nawet myślisz o mnie
-zawsze, hej najdroższa
-w łazience przeczytałam dopiero rano, jednak ten pierwszy udało mi się złapać w nocy przed zaśnięciem
-to miałaś przyjemny sen
-a miałam, najpierw spróbowałam tej pozycji
-a niby jak?
-po prostu położyłam się w ten sposób
-i jak? Dałaś radę tak trzymać nóżki
-dałam, jednak nie wiem jak długo bym tak wytrzymałam, muszę ćwiczyć
-muszę kończyć bo idziemy na lody do restauracji
-kto?
-wszyscy kochana
-rozumiem, to pa skarbie
-pa mój kwiatuszku



na krześle, obracając się tyłem i siadasz na ogierka

Stoimy i wymyślamy pozycję w jakiej będziemy się dziś kochać. Nie stoimy bezczynnie, nasze organizmy nie pozwalają sobie na to aby nasze podniecenie nie pracowało. Dlatego kiedy tylko jesteśmy w pobliżu siebie i jedno z nas ma chęci na kochanie się to drugi włącza się z miłą chęcią. Nasze codzienne pierwsze minuty pobudzania podniecenie wyglądają prawie zawsze tak samo. Stajemy przed sobą, nasze usta stykają się wargami a nasze rączki lądują na naszych narządach płciowych. Pieszczenie ich w takiej pozycji nie trwa długo, zazwyczaj to jest wstęp do prawdziwej gry wstępnej, jednak bywa czasami że ta krótka chwila jest na tyle wystarczająca aby przystąpić do wybranej pozycji. moje paluszki szybko pocierające już wilgotną łechtaczkę ukochanej, szybko sprawiają że mój kwiatuszek szybko ale lekko odpychając ręką mój tors, kieruje mnie na na krzesło stojące obok stolika. Usiadłem i przyglądam się ukochanej która jeszcze chwyta mocno mojego ogierka i szarpie nim a następnie obraca się do mnie tyłem. Chwyciłem się mocniej boków siedzenia krzesła i zacząłem obserwować moje serduszko która zaczęła cofać się tyłem w moim kierunku. Kiedy była pomiędzy moimi kolankami, schylając się wypięła dupcię do tyłu, prawą rączką uchwyciła mojego ogierka i naprowadziła na wlot do pisi. Kiedy przełożyła ręce na mój tułów zaczęła wolno opuszczać swoją pupcię. Wolno opuszcza wspaniały tyłeczek, chciałbym aby to się ciągnęło jak najdłużej i to z dwóch powodów. Pierwszy powód to ten piękny tyłeczek, dwa śliczne pośladki ubrane w aksamitną skórę z przedziałkiem po środku, w którym zauważam dziurkę do pupci a ciut niżej wargi sromowe w które jest wepchany mój ogierek. Drugi powód to właśnie przyjemność wynikająca z pobytu mojego ogierka w tak gorącym i śliskim miejscu a jednocześnie ciasnym w którym mięśnie ukochanej ściskają go mocno a mimo tego siłą wchodzi coraz to głębiej


na krześle, tyłem siedzisz na ogierku masując go w pisi

Co to za piękna przyjemność, cały ogierek w ukochanej pisi, ślicznotka prostuje swoje ciało i aż drżę z rozkoszy czując jak jego główka ma tam ciasno i rozciągając ściankę trze o nią, w momencie kiedy serduszko porusza swoją pupcią staje się to co raz przyjemniejsze. Jęki rozkoszy moje i Twoje stają się głośne, podniecenie zaczyna szaleć i do rozkoszy mojej już dużo nie brakuje. Nie broniłem się, ukochana pochyliła się do przodu i zaczęła cofać pisię z ogierka aby ponownie go w całości wziąć w swoje objęcia pracujących mięśni Kegla. Nie potrzeba długiego czasu aby ta rozkosz czatująca od początku, uwolniła pompującą śmietankę


02 maj 2011 /poniedziałek/


pupcia ukochanej pochłania mojego ogierka

Położyłem się na łóżko, leżę na plecach i przyglądam się jak moja jedyna staje obok mnie, zaczepiając jak zwykle mojego ogierka. Piękne ponętne ciało, z buzią cały czas uśmiechniętą, kładzie się obok mnie. Położyła się kochana na plecki, z mojej lewej strony, po czym podniosła prawą nóżkę i wspierając się na rękach przełożyła ją przez moje ciało i szybko usiadła pupcią na moim brzuszku tuż przed malutkim. Nóżki zgięła w kolanach i klękła. Nie widzę mojego ogierka ale czuję na nim ciepłość pisi ukochanej a następnie jej dłonie które zajęły się pieszczeniem go. Paluszki z jednej jej rączki, na przemian to chwytają moje jajuszka to naciągają woreczka. Drugą dłonią masuje mojego ogierka. Robi to tak delikatnie że chciało by się powiedzieć żeby pieściła mocniej. Wczuwając się w pieszczoty ukochanej oglądam i podziwiam jej uroki z tyłu. Górna część pośladków, bo reszta jest złączona z moim ciałem, wcięcie w tali i plecka do łopatek bo reszta jest ukryta za puszystymi długimi włosami. Położyłem dłonie na jej bokach placków i wędruję nimi w górę i w dół aż do pośladków. Podniecam się pieszczotami jakimi uraczają mój organizm, dotykiem aksamitnej jej skóry jak i zapachem jej ciała. Wiedziałem że za chwilkę sięgnie na szafkę po olejek , bierze go i po sekundzie czuję krople zimnego płynu na główce mojego ogierka, po czym delikatne rozprowadzenie go. Moja najdroższa trzymając dalej ogierka w dłoni unosi pupcię w górę, staje na stopach i kucając celuje główką mojego ogierka w dziurkę do swojej pupci. Teraz dokładnie widzę pomiędzy jej kroczem jak główka mojego ogierka jeździ pomiędzy jej wargami sromowymi aby właśnie w tej chwili trafić na ciasną dziurkę. Ciepło mi się zrobiło, ciśnienie zaczęło się gwałtownie podnosić a kiedy puściła ogierka, wsparła się na rękach tuż obok moich ramion i mimo tego że straciłem z oczów widok wchodzącego ogierka do jej pupci to przyjemność jaką otrzymałem sprawiła że zamknąłem oczka i wyobrażałem sobie jak wchodzi w głąb jej ciała. W środek wpuszczała mnie szybko ale kiedy unosiła swój zgrabny tyłeczek w górę mocno pracowała swoimi mięśniami które przytrzymywały mocno mojego ogierka. Za każdym opuszczaniem swojej pupci, przyjmowała mojego ogierka co raz to głębiej. Za piątym razem jej pupcia spoczęła na moim brzuszku z ogierkiem w środku i położyła się na mnie. Po chwilce kiedy podniosła pupcię i ponownie wsparła się na wyprostowanych rękach ja zacząłem masować swój ogierek w jej pupci. Wpierw wolno unosiłem swoje pośladki i opuszczałem w dół i to wchodząc ogierkiem do połowy. Dalej potoczyło się wszystko szybko, kiedy byłem tuż, tuż od orgazmu moja ukochana przerwała piękne kochanie się


przygotowała dwie dziurki do pieszczenia mojego ogierka

Tak jak wchodziła wolno na mnie, teraz szybko w ten sma sposób zeszła ze mnie i już w pozycji na tak zwanego pieska, czyli klęczy na kolankach i wspiera się na wyprostowanych rękach. Patrząc się na mnie nie musi używać słów, jej cudowny uśmiech woła aby wejść w nią. Szybko jeszcze sapiący z podniecenia znalazłem się za jej pośladkami. Mój ogierek szalał a ja się zastanawiałem do której dziurki mam włożyć ogierka. Przed moimi oczami szeroko rozłożone nóżki, mocno wypięta pupcia i dwie dziurki, jedna do pupci jeszcze nie zdążyła się zamknąć a druga widoczna częściowo pomiędzy wargami sromowymi


-cześć moja perełko, dziś mam troszkę więcej czasu dla Ciebie
-to znaczy że dziesięć minut
-tak myślałem że z piętnaście bo potem idziemy w gościnę do znajomych szwagra rodziców
-w gościnę?
-może nie w gościnę ale w odwiedziny
-dziękuję za szkice i opisy, jednak martwię się
-niby o co?
-a jak tam ta dziewczyna o której opisywałeś w marzeniach kiedy tam się zatrzymaliśmy jak jechaliśmy na Majorkę
-Regina? Siostra szwagra. Powiem Ci że nadal nie jest z żadnym chłopakiem i mówi że ma na to jeszcze czas
-pilnuj się aby Ciebie nie poderwała i stąd bierze się moje zmartwienie
-o mnie się nie martw
-jak nie mam się martwić jak myślisz o kochaniu, opisujesz to i rysujesz a jesteś przy pięknej dziewczynie a nie przy mnie. Kocham Cię skarbie i tęsknię
-ja też tęsknię i powiem Ci że to jest ciekawe, niby przecież pisanie i rozmowa się nie zmieniła a jednak tęsknota do siebie jest większa. Muszę kończyć
-ok. całuski
-nie martw się, Ty jesteś tylko dla mnie a ja jestem tylko dla Ciebie
-ok
-całuski i dobranoc


03 maj 2011 /wtorek/

-jesteś kochana?
-jestem kochany
-co porabiasz?
-pół godzinki temu przyszłam z kościółka
-rozumiem, u nas jest przecież święto
-tak, kościelne i państwowe
-wiem, muszę kończyć bo gdzieś na jakąś wycieczkę Regina nas zabiera
-dziękuję za te parę kochanych minut. Całuję i czekam na następny piękny opis, również i szkic
-wyślę wieczorem. A jutro wyjeżdżasz na wycieczkę?
-tak
-to przyjemnej wycieczki
-tylko żeby pogoda była jako taka
-życzę Ci tego
-dziękuję. Pa i całuski
-pa

pieszczę języczkiem

Pieszczoty nasze dziś nie mają końca. Nie wiem dlaczego ale tak zawsze jest że w pieszczotach jesteś właściwie osobą prowadzącą a niemal zawsze zaczynają się w podobny sposób. Obojętnie czy to stoję, czy leżę, czy śpię, czy też siedzę, zawsze pierwsza zaczynasz. I to nie o to chodzi że często to pierwsza moja ukochana pieści mojego ogierka, ale nawet wtedy kiedy jest podniecona i chce się szybko napalić to robi to bez mojej podpowiedzi czy zachęty.
Leżę sobie w poprzek łóżka w sypialni i oczekując na moją ukochaną która właśnie weszła do łazienki. Na ekranie telewizora leciał jakiś kabaret który wcale mnie nie interesował, leżałem i zastanawiałem się w jaki sposób będziemy się dziś kochać, to znaczy jakie pozycje wybierze moja perełka. Ni stąd ni zowąd wchodzisz do pokoju a za rękę prowadzisz podobnie piękną jak Ty kobietę. Nie doszłyście do łóżka, tylko stanęłyście zaraz po wejściu do sypialni i obróciwszy się do siebie oprócz tego że zaczęłyście się całować to wasze rączki zaczęły wzajemnie obmacywać cała. Leżałem jakby sparaliżowany. Chciałem ruszyć ręką aby się podeprzeć i nic, chciałem ruszyć nogą i nic, ani głosu mego nie słychać ani nie mogę odwrócić wzroku do dwóch pięknych dziewczyn które po pocałunkach w usta i pieszczenia dłońmi swoich ciał, teraz klękają na dywanie po czym ta dziewczyna powoduje że Ty się kładziesz a ona z Twojego prawego boku siedząc na swoich stopach zaczyna błądzić swoimi rączkami, jej dłonie jeżdżą po całym Twoim ciele a kiedy nimi zjeżdża ku Twoim stopom przechodzi pomiędzy Twoje nóżki. Przesuwa się ku pisi a kiedy jest już w Twoim kroczu, podkłada dłonie pod Twoje pośladki lekko unosząc w górę wystawia języczek i zaczyna lizać Ci pisię. Szybko zaczynasz się rozkoszować ale ona przestaje na chwilkę, mocniej rozwiera Twoje nóżki i przekłada je na Ciebie które sobie rękami przytrzymujesz. Teraz widzę jak ma w prawej ręce sztucznego ogierka. Przystawia go do Twojej dziurki od pupci i wkłada zdecydowanie prawie całego, teraz schyla się i jej języczek ponownie pieści Twoją łechtaczkę. Parę sekund wystarczyło abyś zaczęła szaleć. Kwiczysz, krzyczysz i nie możesz wyrwać się z mocy rozkoszy którą Twoja partnerka przedłuża do kresu wytrzymałości. Zwalnia języczek z Twojej pisi i szybko wstaje nawet nie wyciągając z twojej pupci ogierka. Widzę jak zbliża się do mnie, nie powiem dziewczyna ładna. Wchodzi kolanami na łóżko tuż za moją głową i rozkracza się nad nią. Zobaczyłem pisię, poczułem zapach zielonego jabłuszka i odetchnąłem z ulgą. Powiem że sen był krótki ale straszny, może nie straszny z powodu zabawy pomiędzy dziewczynami ale z powodu tego że nie mogłem się ruszyć ani nic powiedzieć. Wspaniała moja najukochańsza cichutko weszła do sypialni u praktycznie nałożyła na moje usta swoją ukochaną pachnącą pisię. Nie zastanawiając się nad tym wszystkim i będąc pewny że to pisia mojej jedynej, wyciąłem mocno język, przyłożyłem przed cypelek i dociskając mocno przetarłem przejeżdżając przez łechtaczkę. Stękła, jękła i mocniej docisnęła pisię do moich ust. powtórzyłem liźnięcie i po nim nałożyła swoją pisię na moim języczku i prawie siedząc mi na ustach zaczęła szybko kręcić swoimi biodrami. Jestem wstanie wszystko zrobić dla mojej ukochanej i to że nosek mój znalazł się praktycznie w jej pupci i że nie mam jak i czym oddychać i to że wytrzymam tę trudną pozycję do jej wytrysku. Tyle co o tym pomyślałem usłyszałem jęki i krzyki radości a moje usta zaczęły się napełniać sokami z ukochanej pisi. Kiedy zaczęła zwalniać ruchami, poprawiła swoją pupcię co dało mi możliwość złapania oddechu, jednak dalsze lizanie jej pisi na nowo dało mi ponowną satysfakcję i radość




04 maj 2011 /środa/

-hej. Po pierwsze, sprawdziłam dziś to na sobie, w Twoich okolicach jest dużo cieplej niż w moich, rano było na dworze minus i to musiało być dużo poniżej zera bo było siwo, a w Krakowie plus osiem
-nie wierzyłaś mi jak Ci pisałem?
-wierzyłam ale czasami pomyślałem że żartujesz
-zawsze prawdę Ci mówię moja różyczko, a po drugie
-po drugie, to nie wiem jak Ci to powiedzieć
-mów prosto z mostu
-jak wrócę z Krakowa
-przecież oszaleję myśląc o tym co to chcesz powiedzieć
-nie myśl, to nic takiego, mam kilka pytań ale wycieczka jest i nie mam jak z Tobą pisać

-jak minął pierwszy dzień wycieczki
-powiem Ci że miałeś wspaniały pomysł o tym pociągu, na dworcu czekał na nas autokar i Twoja piękna koleżanka. Obiad w pięknej restauracji, miejsce noclegu wspaniałe ale szkoda że pogoda nie była wspaniała, chociaż nie ma co narzekać. Jest wspaniale
-no to się baw kochana i pamiętaj o mnie że Cię kocham
-całuski
-całuski kochana



05 maj 2011 /czwartek/

-hej, co tam dziś zwiedziłaś?
-cześć skarbie, fajnie jest. Wspaniała przewodniczka i super dziewczyna. Zwiedziliśmy szlak królewski i Kazimierz. Nie będę Ci opowiadać bo znasz to wszystko a ja sobie wspominam jak czytałam o tym wszystkim w Twoich marzeniach
-no tak, opisywałem, a jutro co macie w planie?
-Wieliczka, Kopiec Kościuszki i wieczorem wolny czas
-ok. baw się dobrze i pamiętaj o mnie
-a Ty o mnie mój skarbie


06 maj 2011 /piątek/

-hej mój najdroższy
-hej, moja najukochańsza, co mi powiesz ciekawego
-miałam Ci nie mówić ale powiem bo jestem zadowolona z tej wycieczki
-co takiego kochana
-wiem w którym miejscu mieszkasz
-acha
-nie martw się, jak mnie nie zaprosisz to nie przyjdę
-jak do tego doszło że z nią rozmawiałaś?
-spytałam się, czy Cię zna i tak się rozmowa potoczyła
-co jeszcze usłyszałaś
-wszystko co najpiękniejsze i o czym już dawno wiem
-to dobrze, muszę kończyć
-ok. całuski
-całuski


07 maj 2011 /sobota/

-hej ślicznotko
-hej mój przystojniaczku
-już w domu?
-tak, a Ty?
-dwie godziny temu wróciłem. Jesteś zmęczona?
-nudziło mi się w tym pociągu, szkoda że nie mogłeś ze mną pisać
-wiesz przecież że wtedy też byłem w podróży
-wiem skarbie i nie mam o to pretensji
-wiem, całuski
-idę się wykąpać, napisz mi coś przyjemnego i jutro się spotkamy
-rozumiem, napiszę opis do szkicu w jaki sposób chciałbym pieścić Cię. Szkice będziesz miała później
-rozumiem i dziękuję i dobranoc najmilszy mój kochany skarbie
-dobranoc, całuję Cię mocno

Wysłano plik JPEG 0372 569 pieszczenie paluszkami pisi

Klękasz na sofie, kolanka Twoje znajdują się na samym brzegu sofy a łokciami wspierasz się na jej oparciu. Nie będę wspominał że to co widzę to skarb najcenniejszy o wartości nie możliwej do ustalenia a piękności nie do opisania. Piękne pośladki tworzące w Twojej figurce kształt serca zapraszają do ich pieszczenia. Stanąłem na przeciw tego pięknego ciała i radość nie miała granic. Nie chciałem wejść ogierkiem w tę wspaniałość ale marzyłem o jej pieszczeniu i to takim aby doprowadzić ukochaną do ekstazy. Grzeczność wymagała abym najpierw pocałował jej kochaną pupcię co z bardzo miłą chęcią robię i to nie jednokrotnie.
Nie muszę za bardzo się schylać bo klęczy na sofie i jest wysoko, schylam się i mam już piękną skórę na jej pośladkach w zasięgu swoich warg. Chwytam dłoniami po bokach pośladki i usta moje stykają się na kości ogonowej z aksamitną skórą jej ciała. Zapach i gorąc z niej płynąca jest tak duża że trudno mi nie pomyśleć o ogierku który zaczął naprawdę mocno reagować na bodźce otrzymane z dotyku jej ciała. Teraz to skupiam się na muskaniu całej okolicy ukochanych pośladków i rozciągając pośladki uruchamiam swój języczek. Wyszpanowałem go mocno wyciągając z ust i przejechałem przedziałkiem od wlotu do malutkiej aż do kości ogonowej. Miło się zaczęło robić mojej ukochanej, jak również i mi, moje dłonie zaczęły głaskać pośladki ukochanej i zmierzały do jej kroku. Tu delikatnie w ruch puściłem moje paluszki, kucnąłem niżej i kiedy języczek zaczyna mile wiercić w Twojej dziurce do pupci to moje paluszki głaskają i drażnią okolice Twojej ukochanej pisi. Lewą ręką chwytam Twoją nóżkę w miejscu bruzdy pachwinowej a paluszki mojej prawej rączki interesują się Twoją pisią. Wkładam dwa, pomiędzy miękkie i śliskie płaty Twoich warg sromowych, miękko mi się zrobiło z podniecenia a i moja ukochana doznała mocnych wrażeń bo usłyszałem jej głośny oddech w tym samym czasie kiedy dreszczyk rozkoszy przeszedł po jej organizmie.


Wysłano plik JPEG 0373 579 pieszczenie paluszkami pisi

Niemal w tej samej chwili prawą dłoń położyłaś na swoim prawym pośladku i rozciągałaś go, robiąc mi lepszy widok do pieszczot Twojej ukochanej pisi. Moje paluszki ślizgają się jeżdżąc w poprzek pisi raz po jednej jej stronie to zajś po drugiej. Jadąc od dziurki do pisi w przód natrafiam na cypelek który na chwilkę prawie paraliżuje Twoje ciało aby po sekundzie przyspieszyło podniecenie mojej jedynej perełce. Kiedy od pisi jadę paluszkami w moim kierunku to natrafiam na dziurkę do pupci i tu też sprawiam że podniecenie ponownie o parę stopni się zwiększa. Szczyt podniecenia otrzymała moja ukochana jak wsadziłem dwa paluszki w głąb jej ciała. Dwa paluszki pieściły przedsionek pisi jeżdżąc w wzdłuż warg sromowych tam i z powrotem. mimo że Ci się fajnie robi i słyszę coraz głośniejsze stękanie, obracam paluszki i mając je w poprzek rozciągam jeden od drugiego. W ten sposób widzę w głąb jej pisi, co prawda nie daleko ale z centymetr jej ścianek widać



Wysłano plik JPEG 0374 589 pieszczenie paluszkami pisi i pupci


pomimo że przyjemność nie ma granic staram się jak najdłużej pieścić ukochaną. Wiem że to uwielbia tak samo jak ja uwielbiam kiedy mnie pieści. Ponownie dwoma paluszkami dojeżdżam do splotu warg sromowych gdzie moja ukochana ma miejsce najbardziej czułe na podniecenie i mające duży wpływ na na przeżywanie orgazmu. Dotyk moich paluszków tego miejsca jest dowodem że można oszaleć. Na głos stęka i zachwala jak jej to jest dobrze. Zwalniam co chwilkę nacisk na łechtaczkę i wracam się na sekundy dwie do dziurki od pisi aby ponownie podniecić jej organizm na łechtaczce


Wysłano plik JPEG 0375 590 pieszczenie paluszkami pisi i pupci

Mimo że zmieniła moja gwiazdeczka swoją pozycję ściągając łokcie z oparcia i kładąc teraz głowę na siedzenie sofy, to nic nie zmieniło. Może jednak mam teraz wygodniejszy i lepszy widok. Teraz mając dwa złączone paluszki do siebie, wjeżdżam głęboko do środka i wyciągam. Czuję jak dotykam opuszkami paluszków Twoją szyjkę macicy. Cały czas jest nam przyjemnie i jak ja tak i moja ukochana postękuje


Wysłano plik JPEG 0376 0452 pieszczenie paluszkami pisi

miło i z wielkim zaangażowaniem wręcz pieszcząc jej pisię bawię się oglądając dokładnie okolice krocza najmilszej. Wkładam paluszki do pisi i wyciągam, wkładając je do swoich ust aby ponownie oślinione włożyć jak najgłębiej


Wysłano plik JPEG 0377 0458 pieszczenie paluszkami pisi i pupci


Wyciągam paluszki i upewniając się czy jest zadowolona z pieszczot, zaczynam całować na przemian z lizaniem jej kochanej pupci. Śmiało mogę powiedzieć że z pięć minut trzeba poświęcić aby mój języczek wszedł do pisi, to znowu zaczął wiercić w dziurce do pupci aby pospacerować wzdłuż przedziałku pomiędzy pośladkami aż wreszcie aby z muśnięciami na przemian wybrał się na pośladki. Po takich pieszczota nadszedł czas na zwiększenie podniecenia u mojego serduszka w znaczniejszym stopniu i kiedy przygotowałem trzy paluszki do wejścia w głąb najwspanialszej pisi. Przykładam swoje paluszki wzdłuż przedziałku między wargami sromowymi i wolno wkładam do pisi, weszły bez problemu a kiedy miałem je już prawie całe w środku ukochanej obróciłem w poprzek jednocześnie wkładając kciuk lewej mojej ręki do dziurki od pupci. Ciało mojego skarba szybko zareagowało, poczułem jak zwieracze jej dziurki do pupci ściskają mój kciuk a paluszki w pisi ściskają mięśnie Kegla



Wysłano plik JPEG 0378 456 pieszczenie paluszkami dziurki do pupci

Poprosiłem teraz abyś się położyła bokiem i tyłem do mnie. Prawą Twoją nóżkę wyłożyłam na oparcie sofy i zacząłem na nowo podniecać Twoje najcudowniejsze miejsca między nóżkami. Dłonią objąłem całą Twoją skarbnicę miłości, mocno docisnąłem i delikatnie prześlizgiwałem się do przodu i do tyłu. Nabrałem olejku na swoje dłonie i rozprowadziłem po nich a następnie ponownie nalałem na dłoń i nałożyłem na pisię i okolice pupci skupiając się aby jej dziurka była mocno naoliwiona. Teraz prawą dłonią mocno rozciągam jej lewy pośladek i dwa paluszki mojej drugiej rączki wchodzą do pupci najdroższej ukochanej. Kilka razy te paluszki przechadzają się wchodząc i wychodząc z ciasnej pupci. Kręcę nimi w różnych kierunkach przygotowując w ten sposób pupcię najukochańszej na wejście mojego ogierka.


Wysłano plik JPEG 0379 0457 pieszczenie paluszkami pisi i pupci

Jeszcze parę ćwiczeń pupci mojej perełki i będę mógł wejść w nią swoim ogierkiem. Chwyciłem za bioderka i obróciłem moją miłość na plecki. Naoliwiłem ponownie paluszki i zacząłem wkładać do pupci. Zdawałem sobie sprawę że to nie jest najmilsze dla jej organizmu bo jednak troszkę boli, no może nie boli, jak to zwać to nie jest za wygodne i na pewno nie podnieca. Ukochana wie i że to co dzieje się obok pupci może dopiero powodować że kwiatuszkowi i mi robi się bardzo fajnie. Właśnie dlatego teraz kiedy moje paluszki rozciągają Twoją pupcię to paluszki mojej drugiej rączki pieszczą łechtaczkę






08 maj 2011 /niedziela/

-hej najpiękniejsza i najdroższa perełko w całych wszechświecie
-no nie mogę, ale piękne słowa. Czyżbyś był spragniony spotkania ze mną?
-powiem Ci że tak.. Tak na dłużej i spokojnie. Po takiej przerwie to przyjemność klikać do Ciebie. Rozmawiając z Tobą telefonicznie czuję się jakby dalej skrępowany, po za tym trzeba być w takim miejscu aby nikt nie słyszał lub nie przeszkadzał
-skrępowany?
-no niedosłownie, po prostu brak mi słów w myśleniu które bym chciał wypowiedzieć
-nie rozumiem
-pisząc z Tobą wszystko mi łatwo przychodzi, napiszę coś prostego to cofam i dobieram piękniejszych słów. W rozmowie telefonicznej tak się nie da. Opisów moich szkiców było by trudno mi powiedzieć
-masz rację, tak się zastanawiam że jak rozmawiamy to nam się rozmowa za bardzo nie klei, a pisać możemy godzinami
-no widzisz moja najukochańsza, dokładnie tak jest
-skarbie, ale mam nadzieję że w realu nie będziemy pisać ze sobą siedząc każdy przy swoim kompie
-hi, hi, hi. Dobre to co mówisz. Nie będziemy wtedy musieli używać słów a będziemy się rozumieć
-kochany jesteś
-Ty też mój aniołeczku. Powiedz mi jak tam wrażenia z wycieczki. Pogoda chyba was nie rozpieszczała?
-powiem Ci że piękny program a pogodą nie przejmowaliśmy się. Masz cudowną koleżankę która się nami osobiście zajęła. Było cudownie. A jak tam pobyt we Włoszech?
-tak jak Ci mówiłem przez telefon, szybko minęło, troszkę poświęciłem czasu na interesy, troszkę na posiedzenia rodzinne no i na rozmowy z Tobą. Pogoda ładna no ale zwiedzać mi się nie chciało. Chyba Ci za dużo nie przeszkadzałem?
-jak tak możesz myśleć skarbie. Powiem Ci Ania ciągle mnie się pyta czy Ci podziękowałam w jej imieniu
-przecież chyba słyszała jak rozmawiałaś ze mną i o tym mówiłaś
-była w pobliżu, może i słyszała
-a gdzie jesteś teraz?
-a gdzie mam być?
-no albo u mamy albo już w domu
-no widzisz. Ani tu ani tu. Jestem u Ani i Cię serdecznie pozdrawia
-hi, hi, hi, też tak pomyślałem. Więc Wam Kochane Panie przeszkadzam?
-ej,tam
-o co chodzi?
-wiesz dobrze o co i nie przeszkadzasz
-co porabiacie koleżanki?
-ponieważ Ania się zgadza abym Ci napisała, to Ci powiem że mi się zwierzyła ze swoich sercowych kłopotów
-no to widzę, jak przytulasz jej głowę do swoich piersi i głaskasz po włoskach
-właśnie tak jest a w drugiej ręce trzymam telefon i piszę z Tobą. Chyba jesteś jasnowidzem
-a możesz mi opowiedzieć, jakie to Twoja koleżanka ma sercowe kłopoty?
-spytam się jej, ale jak się możesz domyśleć to z pewnością wiesz o co chodzi
-to Wam nie przeszkadzam, napisz jak będziesz w domu
-dam sygnał, pa
-całuski

-no jestem kochana
-widzę skarbie
-więc opowiadaj
-pozwoliła mi powiedzieć ale chce coś za coś
-nie rozumiem kochana
-wypytuje mnie o Ciebie, chce wiedzieć jak postępuje kochający chłopak
-to już wiem o co chodzi, nie musisz pisać
-to powiedz o co
-z pewnością wykorzystał ją chłopak i zostawił
-nie rozumiem, skąd to mogłeś wiedzieć
-bo kłopoty sercowe i to takie że trzeba się komuś wyżalić to tylko powód może być jeden
-przecież mógł zerwać z nią a nic by między nimi nie było
-nie głaskałaś by ją przytulając do siebie, wtedy wystarczyły by słowa otuchy
-nie wszystkie dziewczyny są jednakowe, no ale masz tym razem też rację
-opisz mi coś więcej o tej jej problemach
-skarbie opiszę ale jutro, dziś muszę jeszcze przygotować się na jutro bo mamy test z lektury
-rozumiem, ok. Całuski i powodzenia na testach. Szkice do zaległych opowiadań Ci wysyłam
-dzięki, pa. Całuski

Wysłano plik JPEG 0357 na krześle, obracając się tyłem siadasz na ogierka
Wysłano plik JPEG 0358 na krześle, tyłem siedzisz na ogierku masując go w pisi
Wysłano plik JPEG 0443 pupcia ukochanej pochłania mojego ogierka
Wysłano plik JPEG 0444 przygotowała dwie dziurki do pieszczenia mojego ogierka
Wysłano plik JPEG 0450 pieszczę języczkiem



09 maj 2011 /poniedziałek/

-hej mój skarbie
-witaj moja najdroższa. Piękna jak ten dzień dzisiejszy
-rzeczywiście, dzisiaj jest piękna pogoda i nareszcie ciepło. Dziękuję za ciepłe przywitanie
-i co jak tam test?
-jutro się okaże jak będą oceny
-a ja już wiem że będzie szóstka
-ha, ha, ha, ponownie chyba masz rację
-wiem bo Cię znam. Czy możesz teraz mi opisać ten problem Ani
-skarbie wiesz dokładnie jaki to problem. Zaprosił ją do domu i najnormalniej namówił na kochanie się, zapewniając że jest jedyna i na zawsze będą razem
-długo się znali?
-od początku roku szkolnego, to kolega z trzeciej klasy
-znasz go?
-z widzenia, podrywał mnie ale usłyszał parę niemiłych słów i się odczepił
-a Ania dała się poderwać?
-zawrócił jej dokładnie w głowie, muszę stwierdzić że gadanie miał
-i straciła cnotę?
-tak, tydzień przed wycieczką. Nie chciała jechać do Krakowa bo była w dołku. Jednak ją zmobilizowałam
-i jak teraz?
-lepiej, jednak się martwi bo on nie zabezpieczył się
-no tak, to teraz musi się modlić
-śmiejesz się?
-jak bym śmiał, nie znasz mnie czy co?
-ok. głupio pomyślałam
-dobrze że się kąpałaś, życzę jej aby nie była w ciąży z tym frajerem. Powiedz jej, że współczuję i serdecznie przytulam
-skarbie mam nadzieję że mi wybaczysz
-co mianowicie?
-bo zwierzyłam się troszkę Ani
-jak jesteś pewna że utrzyma to tylko w sobie to nie mam nic przeciw temu
-jestem pewna, przecież jesteśmy przyjaciółkami
-przyjaźń to długotrwały proces, to nie tak że przyjaciółką się jest od tygodnia znajomości
-Anię znam od początku roku szkolnego i zapewniam Cię że teraz już jesteśmy najlepszymi przyjaciółkami
-to dobrze, nie mam nic przeciwko temu
-nie pogniewasz się jak Ci coś powiem
-jak bym się mógł na Ciebie pogniewać moja perełko
-na pewno?
-na pewno
-dużo Ani jeszcze przed wycieczką tłumaczyłam o miłości i kierowałam się wiadomościami od Ciebie
-no ok. o co bym się miał pogniewać
-dużo dałam jej poczytać coś pisał na temat miłości, na temat sztuki kochania się
-i co? Jak to przyjmowała
-powiem Ci że uznała Cię za wspaniałego chłopaka i wierzy że nie zależy Ci na seksie, czy też na zaliczeniu
-po czym tak sądzi?
-powiedziała że jak by Ci zależało na zaliczeniu to byś już dawno u mnie był
-mądra dziewczyna
-nie będziesz miał pretensji jak będę jej wszystko mówiła
-no nie wiem jak się kiedyś spotkamy, czy nie będę się jej wstydził
-niby z jakiego powodu?
-przecież opisuję swoje przeżycia związane z marzeniami kochania się
-niech się uczy dziewczyna
-no nie wiem
-musisz zadecydować, nie mogę wtajemniczać ją bez Twojej zgody
-decyduj Ty co chcesz jej przekazać a czego nie chcesz
-dziękuję
-ale mam jeden warunek
-wiedziałam że tak ładnie nie będzie
-ha, ha, ha
-jaki masz warunek
-chciałbym dwa zdjęcia
-Ani?
-jedno same Ani a jedno Ciebie z Anią
-ok. jutro zrobimy, będzie Ania u mnie
-ok.
-to znaczy że jako jej przyjaciółka mogę o wszystkim z nią mówić
-powinnaś jako przyjaciółka, jednak lepiej czasami nie za dużo mówić
-ok. wypoczywaj, muszę jeszcze z Anią porozmawiać bo dzwoniła
-widzę że nie tylko ja jestem teraz ważny
-szkoła, Ty i Ania, taka jest kolejność
-dziękuję że nadal drugi
-nie ma za co. Całuski i kolorowych snów
-dziękuję, pa i całuski. Śnij o mnie
-pa



10 maj 2011 /wtorek/

-witaj skarbie
-witaj moja perełko w ten pochmurny dzień
-żartujesz? U mnie słoneczko świeci i jest piękna pogoda
-raz na jakiś czas może być odwrotnie, no nie?
-jasne, zawsze skarbie u Ciebie jest ładniej i cieplej
-jak widzisz to nie zawsze
-akurat raz na rok się tak zdarzyło
-jak tam u Ani
-powiem Ci że znacznie lepiej, bo przekonała się że nie jest w ciąży
-zrobiła test?
-dostała okres. Czekała czy dostanie a potem miała robić test
-planowo dostała?
-tak, jak się okazało to mamy prawie jednakowo bo ja też dostałam
-to znaczy że nie jesteś w ciąży hi, hi, hi
-ciekawe?
-dlaczego, przecież chociaż były wiatry w Twoim kierunku to przecież śmietanki by nie doniosły
-ha, ha, ha, śmieszne. Tyle razy mnie przeleciałeś i to bez zabezpieczeń
-na papierze hi, hi, hi. Powiedz mi kochana, jak ten pierwszy raz miała Ania. Była zadowolona? Opowiadała Ci coś?
-tak, opowiadała. W jego pokoju w nastrojowym stylu i obiecał że wyskoczy. Tłumaczył że w prezerwatywie nie da rady. Podobne tłumaczenie do Twojego
-i co nie zdążył?
-wszedł mimo jej bólu, ruszył dwa razy i się napalił. Żadnej przyjemności ani pieszczenia wstępnego
-Ania była jego pierwszą dziewczyną?
-tak ją zapewniał ale z tego co słyszałam i widzę z opowiadania Ani to nie pierwsza i na pewno nie druga, a która to chyba ona tylko wie.
-no tak, bo skąd by wiedział jak jest z prezerwatywą a jak bez. Musiał już mieć jakieś doświadczenie i z Twojego opisu nie okazywał uczuć miłosnych do niej tylko po prostu chciał pozbawić jej dziewictwa
-też do tego doszłam i jeszcze jednego się obawiam
-wiem czego, będzie musiała dać krew do badania i to jak najszybciej
-obiecała mi że pójdziemy na badanie
-dobrze że ma taką przyjaciółkę. Powiedz mi czy pamiętasz o zdjęciach
-pamiętam, ale dziś brzydko wyglądała po zmartwieniach i powiedziała że jak troszkę odżyje to da sobie zrobić fotkę dla Ciebie. Po za tym pozdrawia Cię i całuję
-nie jesteś zazdrosna o pocałunek
-nie skarbie, taki jakim ja Cię obdarowuję to nikt nie może Ci ofiarować
-wiem kochana. Tak prawdę mówiąc to mało o wycieczce mówiłaś
-przecież opowiadałam przez telefon
-a czy w skrócie byś mi opowiedziała mniej więcej jak przebiegała ta wycieczka, co zobaczyłaś
-jasne, a więc plan wycieczki napisać?
-w przybliżeniu, powiedz mi jeszcze czy rozmawiałaś z moją znajomą
-a miałam? Wstydziłam się, ona kobieta a ja taka podlotka. Co miałam powiedzieć? Że piszemy ze sobą, że Cię znam? Na pożegnanie podziękowałam w imieniu klasy i dałam jej kwiaty, pocałowałyśmy się w policzka i spytała się czy to ja jestem Twoją znajomą.
-no widzisz, tak muszę Cię ciągnąć za języczek aby się cokolwiek dowiedzieć
-wybacz ale ta sprawa z Anią mnie zmartwiła. Wycieczka była wspaniała, plan był taki jak ułożyłeś ze swoją koleżanką i lepszej opcji z pewnością by nie można było wymyślić
-to fakt
-po za tym wspaniałe prowadzenie wycieczki, bardzo dobre wyżywienie i atrakcyjne noclegi
-a co na to klasa
-kazali Ci podziękować i prawie każda koleżanka pytała się ile dołożyłeś do tej wycieczki. Ja też jestem przekonana że nie ma możliwości aby w tej cenie mieć to co nam dano
-nie wnikaj kochana w takie szczegóły. Liczy się to że Ty jesteś zadowolona
-bardzo zadowolona i dumna z Ciebie. Ania też Ci dziękuje za możliwość przeżycia takiej wycieczki
-już dobrze, wystarczy że mogłem zrobić jej taką przyjemność
-no jasne, a teraz możesz troszkę miłości mi okazać
-jak będziesz w łóżeczku
-jestem skarbie i czekam z utęsknieniem na Ciebie
-więc słuchaj

Pracowaliśmy troszkę przy drzewkach ozdobnych koło domu, takie podcinanie , podsypywanie i dopieszczanie. W czasie pracy w ogródku różnie sobie miło dokuczaliśmy, raz to Ty mnie chwytałaś za krocze, to znowu ja stojąc z tyłu za cycusie. Często obdarzaliśmy się całuskami i to też z języczkiem. Słoneczko już zachodziło więc czas kończyć i idziemy się wykąpać pod prysznic. Myślę że to samo masz na myśli co ja, bo przecież znamy się już tak długo że znamy swoje myśli nie musząc używać słów. Też i tak jest. Wchodzimy do łazienki, opieram się o blat umywalki i przyglądam się Tobie mając dużą chęć na miłość pod prysznicem. Patrzę się jak ściągasz spodnie i bluzeczkę zostając w różowym z białymi ozdobami stroju kąpielowym. Patrzysz się na mnie i chociaż widzisz że się nie rozbieram to nic nie mówisz. Kiedy odłożyłaś bluzeczkę, rozpinasz z tyłu biustonosz i ściągając go zakrywasz cycusie dla większego podniecenia, ale na krótko bo zaczynasz rozmasowywać swoje piękne wzgórka. Otwartymi dłońmi mocno dociskając robisz obroty raz w prawo, raz w lewo po czym szybko ściągasz majteczki i podchodząc do mnie zaczynasz ściągać mi koszulkę i rzucasz ją na podłogę. Twoje ciepłe i gładkie dłonie przejeżdżają po moim torsie i brzuszku a delikatne całuski im podniecająco wtórują.

-myślę że Cię to interesuje?
-nie masz pojęcia jak bardzo, pisz dalej

Rozmarzony i podniecony poczynaniami swojej ukochanej stoję i cały oddaję się Twojej dominacji. Kucasz przede mną i rozpinasz pasek i rozporek, ściągając ze mnie spodnie. Unosząc się z posadzki, chwytasz mnie za ogierka i prowadzisz pod prysznic. Idę za Tobą jak posłuszny baranek a kiedy uwalniasz ze swojej dłoni mojego pana, zaczyna pulsować i sztywno stoi gotowy na miłość. Nakładasz sobie na dłonie żel i nacierasz mój tors przejeżdżając swymi delikatnymi dłońmi każdy milimetr mojego ciała. Ponownie nabierasz żel i kucając zaczynasz smarować moje nogi dokładnie rozprowadzając wpierw na lewej później przechodzisz na prawą. Myślę sobie, co teraz? Teraz czas na ogierka i cieszę się że będzie mile, chociaż cały czas jest miło. Wstajesz i przytulając się do mnie zaczynasz całować moje usta. Wzgórek swój dociskasz mocno do mojego ogierka. Pocałunek jednak jest krótki i ponownie nabierasz żel do swoich dłoni i zjeżdżając nimi zaczynasz nacierać płynem mojego ogierka. W ułamku sekundy podniecenie wzrasta o sto procent a kiedy ponownie dolegasz swoim ciałem do mojego i dociskając kręcisz swoją malutką po nim, aż usta zagryzam tak mi jest fajnie. Bawisz się moim podnieceniem i nabierając jeszcze raz żel w dłonie obracasz moje ciało i z tyłu Twoje zgrabne rączki smarują moje ciało od szyi po przez ramiona i plecki, po przez pośladki, uda i łydki. Teraz sięgasz z za moich plecków pomiędzy moimi nóżkami i naciągając ogierka ku sobie masujesz go w swoich dłoniach.

-jaka opinia kochana
-wyobrażam to sobie i jestem przekonana że w realu będzie jeszcze milej niż jest obecnie
-podniecam Cię choć troszkę?
-możesz być pewny że działaś bardzo mocno na mój organizm. A jak tam u Ciebie, myślę że mój ogierek stoi i się ślini?
-widzę że mnie dobrze znasz i masz rację kochana
-więc proszę pisz dalej

Ciepła woda spłukuje teraz ze mnie pianę i jeszcze bardziej pobudza zmysły. Moja kolej teraz jest radowaniem się Twoim ciałem. Biorę żel do dłoni i zaczynam będąc za Tobą smarować Twoje ciało. Zaczynam od ukochanych piersi wykonując ruchami okrężnymi moje dłonie nacierają ciało i mile podrażniają sutki mojej ukochanej a po chwili błądzą moje dłonie po całym ciałku mojej perełki. Ustawiasz się bokiem i chwytasz prawą ręką malutkiego a lewą przesuwasz na swój wzgórek i zaczynasz masować swoją malutką. Po chwilce obracasz się tyłem do mnie i ponownie pod moją uwagę brane są dwa piękne wzgórza które rozcieram miło łapiąc między palce za brodawki i sutki. W tym też czasie Twoja pupcia drażni ogierka, który się wyzwala i wlatuje pomiędzy nóżki. Teraz miło Ci się robi bo wiercisz po nim malutką a główką kręcisz z namiętności. Podnieceni i zadowoleni ze swoich pieszczot, spłukujemy żel i siadam na ławeczce z kafelek a ty klekasz obok. Moja prawa ręka sięga do Twojej malutkiej, przy której zaczynają pracę moje paluszki a moja ukochana masuje i rączką i ustami mojego ogierka.

-pamiętaj że nie możesz się szybko napalić
-pamiętam
-i co dalej?

Wszystko jest piękne i myślę że już powinnaś usiąść na ogierku bo za chwilkę będzie za późno. Jadnak masz inne plany i wstajesz zabierając mnie za rękę, rozkładasz materac gumowy na posadzce i prosisz abym się położył na brzuszku po czym wychodzisz. Po chwilce wchodzisz do łazienki i masz w rękach miseczkę którą kładziesz tuż obok mnie. Przekraczasz mnie i czuję Twoje pośladki na moich udach tuż przed moją pupcią. Podniecenie wraca po krótkim odejściu a zaraz potem czuję jak nalewasz na moje plecki jakąś ciecz i ją rozmasowujesz. Patrzę się ukradkiem z boku i teraz ponownie nabierasz w obie dłonie jednocześnie ciecz z miseczki i nalewasz nad pośladkami a następnie w wolnym tempie wcierasz w moje ciało od pupci po szyję łącznie z ramionami i bokami mojego ciała. W następnej kolejności klęcząc przytulasz swoje ciało do mojego i zaczynasz miło nim masować moje plecki. Najwięcej przyjemności mi stwarzają pieszczoty cycusiami. Podciągasz swoje ciało, rączki trzymając przed moją głową przesuwasz cycusie na szyję i zjeżdżasz nimi na plecki. Ogierek pode mną szaleje i dobrze że ma jako tako miękko bo by cierpiał. Jeszcze większe przyjemności odczuwam kiedy obniżasz masaż piersiami i masujesz nimi moje pośladki i krzyża. Pięknie i cudownie to robisz a Twoje wzdychanie i podniecanie się świadczy o tym że też Ci to robi przyjemność.

-robi i to nie wyobrażasz sobie jaką dużą
-wierzę i fajnie moja miłości jedyna. Piszę dalej

Schodzisz na chwilkę ze mnie i kładziesz się teraz pleckami i ślizgasz się tam i z powrotem bardzo przy tym się podniecając. Ponownie zmieniasz swoje położenie i siadasz tyłem do mojej głowy a przodem do stóp, rozkładasz się na moim ciele i pocierając malutką jeździsz po mojej pupci.Ciepło i leciutkie tarcie przyśpiesza mi bicie serca ale znowu na krótko bo schodząc prosisz mnie abym się obrócił i położył na plecki. No teraz to jest to, ogierek uwolniony stoi jak słup i czeka na to co się będzie działo. Nabierasz któryś raz z kolei pełne dłonie oleju i nalewasz go na mnie, siadasz na kolanach rozkrokiem na mojej lewej nodze w rejonie kolana i rozmasowujesz olej. Wmasowujesz go na mój tors i teraz zjeżdżasz dłoniami do podstawy ogierka, chwytasz go obiema dłońmi i masujesz do góry to na dół to skręcasz na różne strony. Przyjemność jest bardzo wielka i orgazm zaczyna się zbliżać. Już czuję że mi się fajnie robi oczka zamykam.... ale właśnie przerywasz i kiedy otwieram oczka widzę miły uśmiech na Twojej buzi. Sekundy pomogły aby podniecenie opadło ale teraz oto siadasz na ogierku ale nie wchodzi do Ciebie, przesuwasz się po nim zaczynając podniecanie mnie i siebie a właściwie zwiększasz podniecenie które niemal natychmiast zaćmiewa mój umysł. Widząc to z suwasz się mi między nogi i siadając między łydkami masujesz moje uda.

-jeszcze trochę cierpliwości i uwolnisz swoją śmietankę
-z pewnością do tego dojdzie
-pokazujesz mi jak powinnam sterować Twoim podnieceniem aby ogierek był zdatny do kochania jak najdłużej
-dokładnie moja ślicznotko
-uczę się dokładnie i będę brała to pod uwagę w realu
-całuski kochana. Piszę dalej

Po ostudzeniu się mojego tak dużego podniecenia, na nowo zaczynasz zajmować się malutkim, Przesuwasz się na niego a właściwie mówiąc masz go przy sobie a jajuszka między wargami sromowymi i pracujesz swoim ciałem. Pocierasz swoją pisią mojego ogierka i ponownie świat zaczyna mi wirować a i na Twojej kochanej twarzyczce zauważam duże podniecenie. Szczyt podniecenia zaczyna przychodzić kiedy trzymasz ogierka siedząc na jajuszka i go masujesz, już prawie jestem u szczytu wytrzymałości, jeszcze dwa razy ruszysz i śmietanka tryśnie. Jednak nic z tego. ześlizgujesz się na bok i siadając tyłem do mnie rozciągasz swoje piękne i błyszczące ciało. Tuż do ust dostaję pisię a czuję że mój ogierek już masz w swoich ustach i ociera się między migdałkami. Zaczynam pieścić ten piękny podarunek który mi teraz ofiarujesz. Sprytny języczek drażni Twoje delikatne miejsca a usta moje zasysają wargi malutkiej. Myślę że teraz to już będzie finał bo zauważam że zaczynasz szybciej i głośniej oddychać więc coraz szybciej mój języczek pracuje ale i Twoja rączka z buzią wprawiają mnie w nastrój wyczekiwania kiedy nastąpi eksplozja która już się zbliża. Tak nadchodzi szybko że już nie mogę się wstrzymać. Poddaję się swojemu organizmowi bo słyszę i czuję że Twój orgazm też już osiągasz. Nie możemy za bardzo szaleć ciałami bo byś mogła ze mnie zjechać ale i bez tego wnętrze naszego organizmu wypuszcza żądze miłości i kiedy smakuję Twoje soki rozkoszując się przy tym to czuję jak zlizujesz śmietankę z ogierka. Po paru sekundach nasze organizmy dochodzą do spokoju i wtedy ześlizgujesz się obracasz do mnie i całusek bardzo serdeczny kończy naszą miłość cielesną. Dziękuję Ci za wspaniałe fantazje i śmiejąc się idziemy pod prysznic gdzie znowu żelem nasmarowujemy swoje ciała.

-na tym kończę w pełni zadowolony z bycia z Tobą moja najukochańsza. Jak jest u Ciebie?
-cudownie a można powiedzieć wspaniale. Dawno już tak mi dobrze nie było
-to znaczy że spokojnie po kąpieli możemy iść spać
-koniecznie muszę iść ponownie do łazienki. Żegnam się już z Tobą i całuski do poduszki
-całuski i dobranoc, jeszcze ciekaw jestem czy chcesz szkice i jakie
-jutro Ci napiszę mój skarbie bo muszę pomyśleć
-ok. pa


11 maj 2011 /środa/

-hej kochana, jak minął dzień?
-skarbie po takiej wspaniałej nocy dzień też musi być wspaniały
-co robiłaś w nocy?
-zasnęłam po kolejnym przeczytaniu marzeń, wszystko to sobie wyobrażając. Rano czułam się tak szczęśliwa jakbyś był w tę noc przy mnie. Chciałabym parę szkiców
-cieszę się że taką przyjemność mogłem Ci dać. Napisz mniej więcej z jakich momentów moich marzeń chciałabyś szkice
-ciekawe, może jedno jak pieszczę sobie cycusie, drugie jak trzymam Cię za malutkiego, jak nacieram Twoje ciało i oglądam Twojego ogierka, jak moje cycusie pocierają Twoje pośladki, jak pisię dociskam do Twoich pośladków, jak pocieram pisią o Twoje pośladki, jak siedzę między Twoimi nogami, jak pieszczę paluszkami pisię, jak masuję Twojego ogierka i jak ogierek jest pomiędzy moimi wargami pisi
-postaram Ci się coś nie coś naszkicować, ale na kiedy to nie wiem
-spokojnie skarbie, to nie piekarnia
-ok. to co ciekawego jeszcze powiesz?
-skarbie z testu dostałam szóstkę a z wypracowania też z pewnością dostanę szóstkę
-nie liczyłbym na jakąś inną ocenę, hi, hi, hi
-ha, ha, ha, widzisz jaką mądrą masz dziewczynę
-widzę i cieszę się że Cię znalazłem. Muszę kończyć bo idę douczać moją uczennicę
-ale będziesz dziś jeszcze?
-jak będę to Ci dam sygnał
-to pa, będę czekać na sygnał
-całuski

-jestem i przepraszam że tak późno
-wcale wcześniej nie spodziewałam się Ciebie mój skarbie
-dlaczego?
-przecież musisz nadrabiać materiał w związku przerwą a już za niedługo koniec roku
-a no jeszcze jest dużo czasu, dziś po prostu musiałem się zgodzić na wypicie kawy z jej rodzicami
-no dobrze, w każdym razie dziękuję za całuska którego mi przesłałeś popijając kawcię
-skąd to wiesz że wtedy wysłałem?
-no bo o tym czasie to powinieneś już być w domu
-sprytna dziewczyna. Przypomniałem sobie że miałaś mi napisać z czym się nie zgadzasz odnośnie naszego wspólnego życia
-wspólnego życia według marzeń opisywanych. Niektóre zdania odmienne już znasz na przykład: wcześniejsze poznanie się, mieszkanie wspólne bez ślubu
-tak. Z czym jeszcze się nie zgadzasz?
-uważam że miłość cielesna to piękna sprawa, lecz nie widzę siebie w tak intensywnej miłości
-tego nie rozumiem
-przecież jakbyśmy mieli się tak często kochać jak to opisujesz w marzeniach to byśmy mieli dziecko za dzieckiem, a gdzie moje studia, praca
-ok. po mału. Co rozumiesz przez wcześniejsze poznanie się
-będziesz z pewnością zły na mnie że ponownie podnoszę ten temat ale dręczy mnie po nocach
-mów jak Ty byś to widziała
-trudno to opisać. Po prostu miało by to być według tradycji, przecież Ty lubisz kultować tradycję
-dalej proszę
-przyjeżdżasz do mnie i przedstawiam Cię rodzicom, następnie przyjeżdżasz i prosisz rodziców o moją rękę, następnie planujemy ślub po maturze i jesteśmy razem na całe życie
-wytłumacz mi ponownie sprawę miłości cielesnej
-wiesz przecież że kobieta ma dni płodne, a Ty ponieważ nie bierzesz pod uwagę żadnych zabezpieczeń to istnieje obawa że będę zachodziła w ciążę
-a Ty byś wzięła pod uwagę jakieś zabezpieczenia?
-nie, też nie biorę pod uwagę jakiś spiral czy tabletek, jednak mając nie zaburzony rytm miesiączkowania można planować miłość cielesną i unikać dni płodne
-tak się nie da kochanie, przecież pisałem Ci o zastępczych metodach miłości cielesnej
-wyskoczenie czyli stosunek przerywany?
-jedno z wyjść kochana i powiem Ci jak partnerzy rozumieją się dokładnie i znają swoje organizmy to są wstanie w tych sprawach dojść do perfekcji
-jaką jeszcze znasz miłość cielesną zastępczą opisywaną w marzeniach. Masz na myśli stosunek analny?
-nie uznajesz takiej miłości cielesnej
-jak wiesz dobrze to żadnej nie uznaję w realu a pisząc o tym to nie to co na jawie. Nie uznaję bo nie przeżywam takich mam nadzieję przyjemności
-ale napalasz się ostatnio często?
-można powiedzieć coraz częściej, zresztą za każdym razem wiesz o tym, piszę przecież
-to też jest miłość cielesna kiedy bez stosunku przy pomocy pieszczot potrafimy się doprowadzić do stanu rozkoszy w wyniku czego przeżywamy orgazm. Inna forma to jest w realu kiedy przez pieszczoty jesteśmy wstanie przeżywać orgazm jednocześnie i to wtedy kiedy masz dni płodne. Nie mów że przez dni płodne trzeba ograniczyć kochanie się ze sobą
-to wymaga jednak ćwiczeń i naprawdę dokładnego znania swoich organizmów
-to wszystko może być na porządku dziennym tylko pod jednym warunkiem
-a mianowicie
-partnerzy muszą się bardzo kochać i zgadzać się we wszystkich sprawach z tym związanych
-nie rozumiem to zgadzanie się
-no na przykład kochana, podniecam Cię po przez dotyk, pocałunki czy też w inny sposób. Podniecam Cię tak przez całe popołudnie a że masz płodne dni to szybko podniecenie u Ciebie wzrasta i chcesz przeżyć orgazm. Widzę to bo znam Twoją twarz i proponuję Ci że mój języczek spowoduje miłe chwile które dadzą Ci rozkosz. Decydujesz tylko w jaki sposób, albo poddajesz się moim propozycjom.
-skarbie, Tobie fajnie się pisze bo znasz to wszystko, miałeś z tym wszystkim do czynienia na żywo. A ja co?
-dlatego uczę Cię. Dokładne opanowanie teorii pozwala bezpiecznie wykonywać zadania w praktyce
-teoria często nie idzie w parze z praktyką
-ale tylko wtedy kiedy teorię przekazuje ktoś kto się tylko domyśla albo nie sprawdził w realu czyli w praktyce opisywane sprawy
-czy mam rozumieć że wszystko to sprawdziłeś w realu, że każdą opisywaną miłość cielesną przeżyłeś w rzeczywistości
-Dominiko dobijasz mnie, jesteś chytra jak lisek. Nie, nie przeżyłem takich miłości cielesnych, to moje marzenia aby tak to przeżywać
-ale skarbie czy w praktyce wszystko da się przeżyć tak jak opisujesz
-myślę że przy wspólnym wysiłku jest to możliwe przynajmniej w dziewięćdziesięciu procentach
-wysoki procent, ale czy moje ciało nadaje się do takiej miłości cielesnej
-jak do tej pory moja kochana nie zauważyłem abyś się nie nadawała
-masz rację, jak do tej pory to mnie nic nie odpycha od opisywanej miłości cielesnej z Tobą
-to jeszcze nie wszystko że nie odpycha, powinno przynajmniej podniecać a w wyjątkowych wypadkach doprowadzać do orgazmu
-i tak jest
-bardzo mnie to cieszy, to chyba wszystko sobie powiedzieliśmy
-nie tak szybko skarbie, nie tak szybko. Na ostatnią część moich problemów odpowiedziałeś i wytłumaczyłeś dokładnie
-zobacz kochana która godzina
-masz rację, ale będę czekała na wypowiedź w tych sprawach
-rozumiem kochana, a teraz do łóżeczka
-jeszcze łazienka. W każdym razie dobranoc skarbie kochany. Całuski
-całuski i jak zawsze życzę Ci kolorowych snów
-pa



12 maj 2011 /czwartek/

-powiedz mi dlaczego długo wczoraj nie mogłaś zasnąć, przecież już było po dwudziestej drugiej jakżeśmy się rozstali
-myślałam nad naszą rozmową
-nad miłością cielesną?
-nie, akurat nad tematem na który nie odpowiedziałeś
-jak nie odpowiedziałem, to coś miała do myślenia
-skarbie mój złoty, marzyłam sobie jak to będzie, rozmyślałam
-nie zastanawiałem się nad tym jak to będzie w rzeczywistości, ale już na tyle Cię kocham że z pewnością będzie bardziej po Twojej myśli niż po moich marzeniach
-ucieszyłeś mnie ale nie do końca
-życie pokaże moja ukochana, myślę że na Twoje urodziny zobaczymy się po przez internet
-to już coś mój skarbie, cieszę się
-zobaczymy, pożyjemy
-a pamiętasz kiedy mam urodziny?
-jasne mój kwiatuszku, w niedzielę Iza ma urodziny
-właśnie patrzę do kalendarza i mam zaznaczone. Z pewnością w sobotę idziesz do niej na imprezę
-tak, obiecałem jej że zrobię wyśmienitą sałatkę jarzynową i przyjdę
-i znowu nie będzie Cię
-ale pójdę dopiero wieczorem
-a ja wychodzę z mamą na basen. Od szesnastej do osiemnastej będę na basenie
-trudno, do soboty daleko a po sobocie jest niedziele i następne dni tygodnia
-racja skarbie. Mam jeszcze jedno pytanie
-słucham
-chyba jestem zazdrosna
-jeżeli nie chorobliwie to dobrze, bo nie ma miłości bez zazdrości. Jakie to pytanie?
-dużo przebywałeś w towarzystwie Reginy
-nie przywiązywałem do tego wagi i nie liczyłem godzin kiedy jest w towarzystwie w którym ja się znajduję. Sam na sam chyba z nią nie byłem, chyba żeby licząc podjechanie do marketu na zakupy do domu. Mówiłem Ci o niej że się dopytywała o Ciebie, że Cię dała pozdrowić i że z pewnością będzie na naszym ślubie
-tak, mówiłeś, ok. tak tylko pytam
-to jest rodzina więc nie musisz być zazdrosna
-ma chłopaka?
-podobno ma ale jeszcze nic pewnego, spotykają się trzy miesiące
-zdaje mi się że mówiłeś inaczej, sprawdzę to, czekaj chwilkę

-miałam rację, napisałeś że mówiła, że ma jeszcze czas na chłopaka
-no tak, rzeczywiście. Wybacz ale to musiało być powiedziane w innym konspekcie. W każdym razie tak to wtedy zrozumiałem i dlatego tak Ci przekazałem
-a nie był to czasami inny powód
-mianowicie
-żebym się martwiła
-sprytna jesteś i przekonałem się że kłamstwo ma krótkie nogi. Chciałem abyś była ciut zadrosna o mnie
-to jak, ma czy nie ma chłopaka
-ma, ale mało się z nim spotyka, mieszka pięćdziesiąt kilometrów od niej. Może coś z tego będzie
-to dobrze, ładna i mądra z niej dziewczyna
-też tak uważam, a powiedz co tam u Twojej koleżanki
-której? Ani?
-tak
-jutro jedziemy na badanie krwi
-to dobrze, trzeba się upewnić
-skarbie a jak będzie wynik pozytywny
-nie można od razu na czarno widzieć, z pewnością będzie negatywny
-po czym tak sądzisz?
-kochana to chłopak młody i podejrzewam że parę naiwnych cnotek zaliczył a takie dziewczyny nie bywają zarażone
-tak na to patrząc to masz słuszną rację, troszkę mnie podbudowałeś na psychice, będę musiała Anię przekonać żeby pozytywniej patrzyła dopóki nie dostanie wyników
-powinnaś z nią porozmawiać
-zadzwonię potem i powiem co mówiłeś
-to znaczy że ona wie o tym że mi wszystko mówisz
-tak wie i nie mamy przed sobą żadnej tajemnicy
-czy aby dobrze się znacie aby być takimi bliskimi przyjaciółkami?
-myślę że tak a po za tym takie zwierzanie zbliża nas do siebie
-nie jestem przekonany o takiej szybkiej przyjaźni między dziewczynami
-ja jestem przekonana że jest oddaną przyjaciółką, a że wie że jest drugim człowiekiem po Tobie na którym mi zależy to nie ma nic przeciwko abym doradzałam się Ciebie czy też rozmawiała o niej
-no dobrze
-jeszcze jedno, przyrzekłyśmy sobie że nikt nie będzie się dowiadywał o tym co mówimy między sobą
-ja też mam dobrego kumpla, lecz nie mówię mu o sprawach jakie nas łączą, po za tym że Cię kocham i planujemy w przyszłości ślub
-a jak ma na imię kolega
-Arek
-z Twojego roku?
-o dwa lata młodszy
-przystojny tak jak Ty
-byś musiała sama określić, kiedyś go zobaczysz
-skarbie wybacz ale muszę wyjść z pieskiem i może przy okazji odwiedzę Anię i jej powiem co mówiłeś
-przecież możesz przez telefon powiedzieć
-to musi być osobiście
-ok. a jaka jest u Ciebie pogoda, u mnie ciepło ale słoneczko więcej za chmurkami
-u mnie ładnie i też ciepło, słoneczko jeszcze świeci więc spacerek dobrze mi zrobi
-no to hej kochana
-ale chyba jeszcze dziś popiszemy?
-no nie wiem, o której wrócisz?
-myślę że za godzinkę będę, masz mi jeszcze odpowiedzieć na temat moich zmartwień
-związanych z nami? Masz zmartwienia?
-chyba to są poważne zmartwienia
-nie chcę abyś się zamartwiała z mojego powodu, zobaczymy, idź na ten spacer
-będziesz jak wrócę?
-nie wiem, pa i całuski

-jestem już skarbie

-nie odpowiadasz Romcio, chyba się gniewasz na mnie

-jak będziesz miał czas to daj sygnał na telefon

-jesteś skarbie
-jestem
-wiedziałam że musisz być zajęty, nawet sygnał na Twój telefon nic nie dał
-zasnąłem a telefon był w kuchni i nie słyszałem. Przepraszam ale nie sądziłem że zasnę
-nic się nie stało, już dużo godzin i chyba skończymy na dziś naszą rozmowę
-rzeczywiście, dużo czasu Ci zajął ten spacerek
-dobrze że do niej poszłam bo znowu była w dołku
-zaniedbuje mnie a tuli do siebie dziewczynę
-przyjedź to Cię też przytulę
-słuchaj moje serduszko, jak będzie to się okaże i jestem przychylny do Twojej propozycji
-z pewnością jest jakieś "ale"
-spokojnie jeszcze ten czas daleki od nas
-to prawda, lecz lepiej się czuję z myślą że nie będzie to takie spontaniczne ale zaplanowane i uzgodnione. Tata i mama też na pewno na to inaczej spojrzą i się oswoją moim najukochańszym
-zobaczymy, tak jak już mówiłem
-cieszę się i dziękuję jeszcze raz. Powiedz mi skarbie jak tam Twoje dziewczyny grają
-nie interesujesz się, nie oglądasz meczów
-przez wycieczkę i Anię to znaczy przez jej problemy troszkę się pogubiłam w tych rozgrywkach
-w piątek i w sobotę grają moje dziewczyny między sobą
-o! To będzie ciekawe. Za którymi będziesz kibicował
-jak to za którymi? Za bielszczankami
-wiedziałam, ja Ci pomogę za nimi kibicować
-fajnie się pisze ale jutro rano muszę wcześniej wstać
-dlaczego?
-po drodze muszę do firmy wstąpić i zostawić ważne papiery kierownikowi
-rozumiem więc dobranoc i całuski
-całuski kochana, miłych snów
-dziękuję, papa



13 maj 2011 /piątek/


Wysłano plik JPEG 0701 35 pieścisz swoje piersi

Wysłano plik JPEG 0702 35 w dłoni trzymasz mojego ogierka.

Wysłano plik JPEG 0703 35 smarując moje ciało przyglądasz się mojemu ogierkowi

Wysłano plik JPEG 0704 35 podnosząc pupcię, cycusiami pocierasz moje plecki

Wysłano plik JPEG 0705 35 dociskając pisię do moich pośladków zaczyna się bardziej podniecać

Wysłano plik JPEG 0706 35 usiadłaś tyłem do mojej pupy pomiędzy moimi udami

Wysłano plik JPEG 0707 35 masz moją pupcię w swoim kroczu i zaczynasz pocierać pisią o moje pośladki

Wysłano plik JPEG 0708 35 masz moją pupcię w swoim kroczu i zaczynasz pocierać pisią o moje pośladki cofając swoją pupcię

Wysłano plik JPEG 0709 35 masz moją pupcię w swoim kroczu i zaczynasz pocierać pisią o moje pośladki

Wysłano plik JPEG 0710 35 paluszkami pieścisz swoją pisię

Wysłano plik JPEG 0711 35 smarując mój przód masuje przy okazji mojego ogierka

Wysłano plik JPEG 0712 35 leżysz pomiędzy moimi nogami i pieścisz paluszkami swoją pisię

Wysłano plik JPEG 0713 35 dwoma rączkami mocno masujesz mojego ogierka

Wysłano plik JPEG 0714 35 mój ogierek między Twoimi wargami sromowymi


-zapomniałam że dziś masz korepetycję, chciałam jak najszybciej podziękować Ci za szkice
-napisałem Ci sms jak skończyłaś ze mną rozmowę
-widzę że jest, no ale go nie czytałam
-Twoja strata, bo byś się nie denerwowała, że nie odbieram telefonu
-nic się nie stało
-kiedy Ania będzie miała wyniki
-w środę i powiem Ci że lepiej się czuje jak jej powiedziałam to co mi wytłumaczyłeś
-z pewnością nie będzie zarażona. Oglądasz siatkę?
-leci, oglądam
-trzymaj za bielszczankami
-to zrozumiałe, muszą wygrać
-teraz Cię zostawię moja kochana, jadę do Bielska
-miałam Ci się spytać, kiedy pojedziesz
-odezwę się jak będę w domu
-ok. czekam, uważaj na drodze
-ok. pa

-jestem moja kochana
-szybko, musiałeś szaleć
-ależ skąd, normalnie jechałem. I nasze dziewczyny wygrały
-ciężko było ale wygrały trzy do dwóch. Jutro rewanż jak wygrają to będą miały szansę na mistrzostwo
-myślę że dziś dłużej popiszemy
-też tak myślę, chociaż jest u mnie Ania
-ha... to nie za bardzo miły wieczór, myślałem że będziemy we dwoje
-wiesz że dla mnie jesteś najważniejszy
-wiem i się cieszę. Powiedz czy masz jakiś temat na ten wieczór
-mógłbyś opisać co by mogły robić dwie przyjaciółki przez większą część nocy
-nie rozumiem o co Ci chodzi, czy aby nie o pieszczoty między paniami
-to by chyba oznaczało że jestem lesbijką?
-no nie koniecznie
-a mógłbyś opisać jak byśmy mogły się pieścić
-tylko w teorii bo nigdy nie byłem przy takim pieszczeniu się dziewczyn. Pisałem Ci mój sen o zabawach dziewczyn
-to nie był sen o mnie i o Ani?
-kochana, niby Ty ale ta druga to nie jestem wcale pewny czy to byłą Ania
-proszę opisz jakąś przygodę z paroma szkicami
-Ok. gdzieś za godzinkę będę Ci służył radą, teraz wpadł do mnie tata, więc wybacz
-szkoda, bo Ania miała nadzieję że jej troszkę coś nie co powiem na ten temat
-a ja myślałem że zostanie na noc
-w tym tygodniu nie planowałyśmy, ale jak pójdzie wszystko dobrze to w przyszłym, jak mama pojedzie do babci
-no to miałybyście dwie noce do zabawy
-nie żartuj, jedna noc z soboty na niedzielę. Czekam i wracaj szybko
-ok. całuski

-to jak? Mówisz że wystarczy wam jedna noc na zabawę
-proszę Cię nie żartuj, nie trzymają się mnie takie sprawy
-ale jak widzisz taką zabawę pomiędzy dwoma facetami albo dwójką dziewczyn
-nie mam zdania
-żadnego?
-albo mam, jeżeli to nie nazywa się miłość tylko jest dla zabawy to mogą się bawić
-rozumiem

Maj, a właściwie połowa maja. Piękny wczesny wieczór kiedy to Ania wychodzi z łazienki, chyba nie jesteś zaskoczona i też chyba jej ciało Cię nie razi bo równie piękne jest jak Twoje. Golutka tak jak ją mama urodziła, oglądasz uważnie i porównujesz każdą część jej ciała do swojego. Jednak dostrzegasz że cycusie ma większe, to znaczy pulchniejsze z większymi zakolami w okół sutka, w biodrach jakby większe wcięcie, jednak to chyba złudzenie bo ma większy kuferek, nie to że nieładny czy niezgrabny ale policzki pupci ma bardziej pulchne niż Twoje. Stanęła przed Tobą lekko speszona, co powiesz jak się zachowasz na wyzywające jej zachowanie. Stałaś i myślałaś, myśli Ci się kłębiły: jak to? co może się stać? co na to powie mój ukochany? zataję to przed nim? przecież cnotkę zachowam, Ania wie że jeszcze jestem dziewicą. myśłę że to taka zabawa. Zabawa dla Ani aby nie zwątpiła w miłość, przybliżenie się do niej aby nie była sama. Przelatywały opcje za i przeciw a kiedy się ocknęłaś, to chociaż nie byłaś zdecydowana to byłaś już bez szlafroczka. Dwie piękne postacie stoją na przeciw siebie, oczka przyglądają się wzajemnie każdemu szczegółowi na jedwabnych ciałach. Postać o parę centymetrów mniejsza pierwsza wykonuje ruch, jej prawa rączka a właściwie dłoń delikatnie dotyka policzka więcej przestraszonej postaci, może nie przestraszonej ale zaskoczonej. Posuwając się w dół zatrzymuje się na lewym cycusiu i wtedy na drugi cycuś kładzie Ania lewą dłoń. Patrzy Ci się prosto w oczy, wzrok ma ponętny w którym widać chęć pożądania, pożądania nie seksu ale przyjaźni, pocieszenia, pieszczot, przytulenia, pocałunku. Trzymając w swoich dłoniach a i przy tym pieszcząc je delikatnie unosi swoje usteczka podając do pocałunku. Zastanawiasz się sekundę, ale szybko dochodzisz do wniosku że nie możesz jej odepchnąć po tym co przeżyła i schylasz delikatnie swoje usta pozwalając na styk warg swoich z wargami Ani. Dreszczyki podniecenia przechodzą przez ciała dziewczyn i coraz to śmielej zaczynają pieścić swoje ciała. Twoje dłonie rozkochują się w cycusiach Ani i pieszczą je delikatnie a Ani dłonie pocierają Twoje pośladki. Kolankiem które masz przyciśnięte w krocze Ani wyczuwasz oprócz ciepła, delikatne futerko i od razu Ci lżej na serduszku bo Ty również jeszcze nie robisz depilacji. Pomyślałaś jak to opisywałem pieszczenie Ciebie i postanowiłaś to odwzorować na Ani. Przepychasz ją trzymając za cycusie dwa kroki w tył i już znajduje się na łóżku. Popychasz reką i leży taka golutka czekająca na coś czego jeszcze nie miała możliwości przeżyć. Kładziesz się obok jej, nóżkę prawą wystawiasz na jej wzgórek a prawą ręką zaczynasz pieścić cycuś. Ustami muskasz jej czółko i po policzkach w koło twarzy przechodzisz na drugą stronę kończąc na czole. Następnie zgrabny nosek znajduje się pod Twoim działaniem całusków które kończą się na samym jego koniuszku. Fajnie Ci jest tak bawić się z całuskami na biednej pokrzywdzonej przez los Ani. Całuski zapuszczasz w rejon najpierw prawego uszka i tu są problemy tak jak to opisywałem, Ania chociaż jest bardzo podniecona wyrywa uszko spod Twojego języczka który próbuje poszperać w nim. Podobnie robi to przy pieszczeniu drugiego uszka i to nie dlatego że ją boli, lecz po prostu bardzo gilga oprócz silnego podniecenia. Zmieniasz miejsce i muskania zaczynają padać na szyjkę Ani która wyciąga ją do góry aby było jak najwięcej miejsca do całusków. Oczka ma zamknięte i dyszy jednolitym przyśpieszonym rytmem, który zaczyna szybko przyśpieszać czując jak całuski zatrzymują się na prawym cycusiu. Trzymasz z pod dołu cycuś Ani a jego sutek zanurzasz w swoich ustach. Muldasz języczkiem po nim lekko pocierając, zagłębiasz języczek w miękkim mięśniu cycusia po czym zasysasz w swoje usta trochę jego skóry i pociągasz w górę. Cycuś Ani opada na swoje miejsce a Twoje usteczka przechodzą do drugiego cycusia. Powtórnie wykonujesz tą podniecającą pieszczotę na drugim cycusiu Ani. Miło jej jest, ciało bardzo rozgrzane, piękne rumieńce na twarzy ukazują jej wysokie podniecenie, które szybko przybiera na zwiększaniu się kiedy Twoja prawa dłoń przesuwa się po jej brzuszku i mijając pępuszek obejmuje wzgórek Wenery. Czujesz pod dłonią włoski na wzgórku za które chwytasz leciutko szarpiąc. Ania szaleje swoim ciałem, prostuje go i kręci głową, liżąc przy tym swoje usta kiedy to Twoje usteczka podążają za Twoją dłonią i mijają pępuszek gdzie języczek nurkuje w nim i omiata w koło aby szybko zejść na wzgórek.Twoje paluszki w tym czasie prześlizgują się po mokrej przegródce pomiędzy wargami sromowymi Ani. Drży i wzdryga się jej ciało kiedy zaczepiasz paluszkami jej łechtaczkę. Przesuwasz się w dół i podnosząc jej nóżkę, jesteś pomiędzy jej kroczem. Stawiasz jej nóżki na stopkach i szeroko rozstawiasz razem z kolankami, niemal jednocześnie zaczynając pieścić dłonią pisię i jej okolice. Myślisz sobie że masz możliwość zobaczyć pisię z bliska tak bezpośrednio,możesz wybadać jej wnętrza i pooglądać części z jakich się składa. Do tej pory to miałaś możliwość zobaczenia swojej pisi w lusterku albo na fotce, nie mogłaś wybadać środka, nie mogłaś poczuć na paluszkach szyjki macicy i ścianek pisi bo nie mogłaś w ogóle wkładać w swoją malutką paluszków aby nie stracić dziewictwa. Ani możesz, a w dodatku jeszcze przy tym będziesz jej robiła dużo przyjemności. Ania traci kontrolę nad swoim ciałem kiedy zaczyna czuć języczek przelatujący po wargach sromowych i pomiędzy nimi. Rozszerzasz jej fałdy warg zewnętrznych leciutko owłosionych i widzisz wargi wewnętrzne. Przykładasz języczek do nich i jadąc nim od wierzchołka wzgórka Wenery napotykasz na łechtaczkę. Oj, to uderzyło w podniecenie Ani. Szaleństwo opanowuje w jednej sekundzie całe ciało Ani, unosi ona leciutko w górę swoje biodra i jęki zaczynają górować w mieszkaniu. może sobie na to pozwolić bo muzyka dość głośno jest puszczona i korzysta z tej możliwości nie wstrzymując moc swojej rozkoszy. Zdajesz sobie sprawę że jeszcze troszkę jej brakuje i wolno wkładasz paluszki do jej pisi nie przestając lizać i pieścić łechtaczki. Wpierw dwa a potem trzy wchodzą i to dotykając opuszkami szyjki macicy. To wystarczyło, a nawet było za dużo. Ania zaczęła rzucać ciałem jak opętana, szarpie się na wszystkie strony, stękanie i krzyki Ani zagłuszają muzykę. Nagle cisza, słychać tylko lekkie sapanie Ani która uśmiecha się i wygląda na najbardziej uszczęśliwioną dziewczynę pod słońcem. Szybko usiada i chwytając Cię zdecydowanie na ramiona przechyla na łóżko i zaczyna całuskami pieścić Twoje ciało. Robi Ci się przyjemnie, zamykasz oczka i wyobrażasz sobie że to ja jestem przy Tobie. Poddajesz się pieszczotą obracając główkę w kierunku przesuwania się całusków, miło jeszcze więcej Ci się robi kiedy wpada języczek w Twoje uszko i w nim szpera. Całuski po szyjce zaczynają podniecać Cię już więcej a kiedy obejmują wraz z pieszczotami dłoni Twoje piękne cycusie, zaczynasz przyśpieszać oddychanie i pot zaczyna oblewać Twoje ciało.Cycusie są omiatane języczkiem w koło sutka, zasysane w ustach Ani i miętoszone opuszkami paluszków. Teraz to już szybko usta Ani są na łechtaczce i języczek wyskakuje co sekundę aby ją drażnić. Taniec biodrami zaczyna ukazywać że czego więcej Twój organizm oczekuje i Ania też to wie, wie że musi doprowadzić Cię do orgazmu abyś następnym razem też tego chciała. Kładzie się i prosi abyś swoją pisię usadowiła na jej buzi. Ciśnienie krwi w Twoim organizmie tak buzuje że nie zastanawiasz się i szybko rozkraczasz nóżki i kucając podajesz Ani swoją cnotliwą pisię. Sama kontrolujesz nacisk jej języczka a właściwie swój nacisk na języczek. Miło Ci jest, podniecenie dochodzi do granic wytrzymałości i dokładnie wiesz że nie jesteś już wstanie powstrzymać orgazmu. Siadasz całkiem na jej usta klęcząc na kolankach i trzymając się przodu łóżka zaczynasz wyciskać z siebie soki. Szybko zaczyna wszystko cichnąć i oprócz zadowolenia z tej krótkiej chwili wszystko zanika. Podniecenie powraca do momentu pierwotnego,tylko rumieńce i pot pozostają po pięknym przeżyciu orgazmu. Obłapia Cię Ania i dziękuje za to że ją nie odrzuciłaś, mówiąc że ma nadzieję na więcej takiej rozkoszy. Nie odpowiedziałaś jej praktycznie nic, mając jeszcze swoje myśli na ten temat. Jednak nic na tym nie straciłam a pomyślałam sobie że taka przyjaciółka była by potrzebna na przykład do ćwiczenia zwieraczy w pupci, czy nawet by było można na niej praktykować różne pozycje stosunków, czy ćwiczenia łykania ogierka, oczywiście mając jakiś sztuczny ogierek

-i co powiesz?
-powiedz mi czy takie mizianie się z Anią nie było by groźne dla mojego organizmu?
-trudno to w tej chwili sprawdzić
-ale jak to można rozróżnić
-ale co?
-na przykład, czy takie zabawy z Anią nie spowodują że do mężczyzn stracę pociąganie, że stracę Ciebie
-straszysz mnie, boję się tego i nic na ten temat nie wiem
-fajnie by było gdybym swój organizm doprowadziła do perfekcji, do takiego stanu abyś mógł iść na całość
-jak to "mógł iść na całość"
-no na przykład mogłabym bez większych problemów połykać Twojego ogierka hi, hi, hi
-nie dam Ci go połknąć
-ale mnie rozumiesz?
-rozumiem kochana, a co do obaw że mogłabyś być lesbijką to nie masz czym się przejmować bo byś teraz już nie pisała ze mną o różnych intymnych sprawach
-słyszałam że są też takie kobiety że mogą się kochać i z kobietami i z facetami
-wiem że są również tacy faceci że mogą się kochać i z kobietami i z facetami
-zdaje mi się że jak kobieta pieści się z kobietą to jest bardziej przyzwoite niż facet z facetem
-chyba nie ma różnicy
-jak to nie? Wyobraź sobie jestem kobietą i kocham sie z Anią, a potem jadę do Ciebie i kocham się z Tobą. Całujesz moje usta które lizały pisię Ani i to Cię na pewno nie będzie brzydzić. A teraz inny przykład, kochasz się na przykład z Arkiem i spuszczasz się do jego pupci a potem idziesz do mnie i wkładasz swojego ogierka mi do buzi. Jak mogę się czuć?
-to nie tak, a wyobraź sobie kochanie się w trójkącie
-daj przykład
-ja, Ty i Ania
-chciałbyś? I co w związku z tym
-nie chciałbym, ale na przykład to jest seks a nie miłość i na przykład mam ogierka w pupci Ani a potem wkładam Tobie do buzi
-no tak, ale przy takim sexie musi być zachowana szczególna higiena
-tak, szczególna, myślę że w każdym wypadku higiena musi być szczególna, nie ma dwóch zdań. Powiem Ci że na żaden trójkąt bym nie poszedł, bo wtedy trzeba się kochać na całego a to w dzisiejszych czasach niebezpieczne
-znaczy się że osoby są niepewne?
-właśnie
-rozumiem, no ale ja, Ty i jak Ani badania wykażą że jest zdrowa to taki trójkąt by Ci odpowiadał?
-do czego dążysz? O co Ci chodzi? Kocham tylko Ciebie i kochać się chcę też tylko z Tobą
-dobrze już, dobrze. Kocham Cię i rozumnie. Chyba pójdziemy spać
-trzeba by było
-powrócimy jeszcze do rozmowy o pieszczeniu się moim z Anią. Ok?
-ok?, wyśpij się moja różyczko
-Ty też najdroższy. Całuski
-dobranoc. Całuski
-dobranoc


14 maj 2011 /sobota/

-pogoda piękna, aż ciągnie człowieka na dłuższy spacer
-u mnie skarbie nie ma za ładnie a jeszcze z godzinkę temu deszczyk kropił, co prawda tylko kropił
-kochana, u mnie jest ciepło i słoneczko świeci
-to gdzie mnie zabierzesz kochany skarbie
-to zależy czy chcesz iść w miejsca spokojne, czyste od spalin i z dużą ilością przyrody, czy też chcesz bardziej rozrywkową wycieczkę, place z kamienicami połączone z nowoczesnym centrum handlowym
-trudny wybór, piękny by był spacer na odludziu w otoczeniu przyrody, ale też cudowny by był spacer po placach otoczonych starymi kamienicami połączony z przejściem w świat dwudziestego pierwszego wieku
-decyduj bo przecież wiesz że idę dziś do Izy
-tak, wiem. Ja dziś idę z mamą na basen
-o której?
-na szesnastą idziemy
-no to spacer trzeba odłożyć na inny ładny dzień
-dlaczego?
-u mamy będziesz musiała być już o piętnastej a to trochę mało czasu nam zostało
-przykro mi ale co się odwlecze to nie uciecze, nie martw się
-będziesz oglądała mecz? Bo ja będę na imprezie to nie wiem czy coś podglądnę
-chyba będę, postaram się
-kiedy sałatkę warzywną będziesz robił
-jarzynki się gotują, właśnie się ugotowały, muszę je odcedzić i jak się ostudzą to zrobię sałatkę
-nie będziesz mógł ze mną pisać?
-myślę że na godzinkę będziemy musieli zrobić przerwę
-ok. nie ma sprawy, ale tym czasem możemy rozmawiać
-jasne, ale jeszcze w trakcie naszej rozmowy muszę sobie zrobić coś do jedzenia
-nie jadłeś śniadania?
-nie kochana, nie jadłem bo nie miałem na nic smaku a teraz mi się zachciało po prostu takiego grubego schabowego
-będziesz gotował obiad
-nie, z bułeczką sobie zjem
-no to jak będziesz potrzebował czasu dla siebie to powiedz
-dam sobie radę bez przerywania rozmowy z Tobą
-ok., myślę sobie jak Ty wyglądasz kiedy tak nie dojadasz
-nie dojadam?
-dziś na przykład nie jadłeś śniadania, a jak jest kiedy rano idziesz na wykłady? Z pewnością mało kiedy jesz rano śniadanie
-nie masz racji kochana, jak nie zdążę zjeść w domu to zjem przed wykładami, po prostu zabieram je ze sobą
-ciekawe czy tak naprawdę jest
-może nie w każdy dzień ale często
-a kiedy jesz obiad i kolację
-ciepłe danie w tygodniu często jem jak wracam do domu. Jest to przeważnie coś przyrządzonego wcześniej na przykład w sobotę lub w niedzielę. Tylko ziemniaczki albo coś do mięska sobie dorobię
-a to coś, to co takiego?
-ha, ryż lub kasza na przykład
-rozumiem, ok.
-teraz jak zjem schabowego to muszę zająć się sałatką
-dobrze skarbie, jak skończysz to się odezwij. Życzę smacznego
-dziękuję, z pewnością się odezwę. Czekaj cierpliwie
-czekam

-troszkę to jednak trwało, mamy jeszcze z godzinę
-nie za bardzo, bo Ania dzwoniła żebym wyszłam z nią na spacer
-to znaczy że idzie do Ciebie
-będzie za pięć minut, muszę już wychodzić. Pomyślałam że Ty też musisz mieć troszkę odpoczynku przed wyjściem, musisz się przecież przygotować
-masz rację, ładna pogoda to sobie pospacerujcie ale nie patrzeć mi na chłopaków
-Ania się wyleczyła na długi okres a ja kocham takiego jednego i innych nie widzę
-no i dobrze, to leć już i pozdrów mi Anię
-jestem już przed blokiem, pozdrowię i pa. Złóż życzenia Izabeli w moim imieniu i wycałuj ją
-napomknę jej ale życzenia możesz jej złożyć jutro telefonicznie
-masz rację, jutro porozmawiamy. Pa i całuski
-całuski. Pa



15 maj 2011 /niedziela/

-Bielszczanki tym razem przegrały, również po zaciętym meczu
-wiem i szkoda bo żeby grać o pierwsze miejsce muszą następny wygrać
-we wtorek grają
-wiem kochana, muszą go wygrać
-dzwoniłaś do Izy?
-jeszcze nie, bo z pewnością odpoczywa po wczorajszej imprezie
-nie znasz mnie jeszcze? Krew w nas płynie ta sama. Iza była już na mszy i z pewnością szykuje już obiad w domu
-no, ok. zadzwonię teraz i złożę jej życzenia

-jestem, ucieszyła się. Masz kochaną siostrę
-wiem o tym
-z Olą jeszcze rozmawiałam
-żartujesz?
-nie, pytała się kto to dzwonił a jak Iza powiedziała że ciocia to powiedziała że chce rozmawiać
-i co mówiła?
-zapytała, kiedy przyjadę do Ciebie
-jak to się pytała?
-"ciociu, kiedy przyjedziesz do wujcia Romcia"
-to Ci spryciula kochana
-miło usłyszeć taki kochany głosik, kocham dzieci
-ja też, to chyba z dziesiątkę będziemy mieć?
-no nie wiadomo, nie można się zaklinać
-spokojnie kochana, spokojnie
-jak będziemy się kochać tak szalenie i tak często to kto wie na ilu dzieciach skończymy, hi, hi, hi
-nie szukam kobiety do rodzenia dzieci, chciałbym spędzić z swoją żoną wspaniałe lata
-jak by to miało wyglądać? Tak prosto z mostu? Na co mógł liczyć?
-wykształcenie, kariera zawodowa, dzieci no może dwójka, a w międzyczasie dużo podróży, imprez i korzystanie z życia
-czy będę miała jakieś słowo z którym będziesz się liczył?
-przecież nie jestem dyktatorem
-nie twierdzę tak, ok. to akurat nie jest ważne bo i tak z Tobą ze wszystkim się zgadzam. Jestem uległą kobietą
-a to też nie dobrze, bo chciałbym żebyś czasami dominowała
-na przykład w czym?
-w miłości
-ha, ha, ha. Nie martw się, jeszcze poznasz moją dominację
-może byś mogła opisać jak by ta dominacja miała wyglądać
-teraz?
-a dlaczego nie?
-to wymaga czasu, trzeba sobie ułożyć myśli w jedną całość
-ale tak powiedz chociaż w zarysie
-głupie mam teraz myśli, nie przystoi
-śmiało kochana
-no dobrze, to na przykład wyobraź sobie że wiążę Twoje ręce do poręczy łóżka, nóżki do nóg łóżka tego w Twojej sypialni i tak przez noc liczę ile razy jestem wstanie postawić Twojego ogierka na baczność i upuścić Ci śmietanki
-ha, ciekawa dominacja. Musisz dokładniej to opisać, a przede wszystkim interesuje mnie jakie to masz pomysły na to stawianie mojego ogierka na baczność
-zdaję sobie sprawę że to może być trudne do wymyślenia, tak jeszcze z cztery razy to bym wiedziała co zrobić
-a Ty byś nie wykorzystała stojącego ogierka żeby się napalić
-o mnie się nie martw, wykorzystałam bym i to nie raz. Kobieta nie ma takiego kłopotu do powracania podniecenia jak facet
-skąd o tym wiesz?
-od nauczyciela, mojego prywatnego nauczyciela z miłości
-to może ja teraz pojadę do Krakowa a Ty zastanowisz się i popiszemy wieczorem
-ok. ja pójdę do domu i pomyśle co i jak
-cieszę się, jesteś kochana. Całuski
-szerokiej drogi skarbie. Całuski

Sobota, późno wróciliśmy od rodziców. Ukąpałeś się i poszedłeś do sypialni mówiąc że czekasz na mnie. Nie chciałam długo Cię trzymać w napięciu i chociaż szybko starałam się przygotować do kochania, to jednak długo trwało. Zwłaszcza pielęgnacja ciała, najpierw zmyć makijaż, lakier z paznokci, ukąpać się, natrzeć oliwką ciało, wysuszyć włosy. Chcący nie chcący czas leci, ale pewna że ukochany albo czyta albo ogląda coś w telewizorze i czeka wytrwale. Jakie moje jest zdziwienie kiedy to wchodzę do sypialni a mój najukochańszy śpi. Leżysz na pleckach, rączki masz uniesione w górę lekko w bok, nóżki lekko rozkroczne a między nimi malutki słodziutki ogierek. Bardzo miły widok, malutkiego masz skierowanego główką w kierunku nóżek i spoczywa sobie na woreczku z jajuszkami. Leży sobie i z pewnością nie myśli już o mnie, a to nie ładnie, bo mam zamiar dać mu dziś popalić. Wyszłam z pokoju. Z garderoby wyciągałam bieliznę erotyczną którą mi kupiłeś na osiemnastkę, na nią ubrałam szlafroczek i zabrałam sznurki które kiedyś przyszykowałam z myśląc o zabawie w czasie kochania się. Pamiętam że w marzeniach opisywałeś taką miłość i wiedząc że fajnie jest jak coś nowego albo powtórnego wprowadzamy w naszą miłość, więc dziś sprawę miłości biorę w swoje ręce. Szybko powróciłam do sypialni i widząc że skarb dalej śpi zaczęłam przyszykowywać wiązania. Sznurek jest gruby więc z pewnością nie zrobi Ci krzywdy a jak nie będziesz się szarpał to nawet bólu nie będziesz miał. Biorę stopkę w swoje dłonie i szybko owijam sznurek zawiązując na węzeł jeden z końców. Za nim się zorientowałeś to już naciągałam nóżkę ku sobie aby przywiązać do nogi łóżka. Jednak nie zrobiłeś nic aby mi przerwać, podniosłeś głowę i uśmiechając się mile patrzysz jak zabieram się do wiązania drugiej stopki. Pozwalasz sobie rozciągając ją jak najszerzej i cieszę się że mi pomagasz. No a teraz skarbie czas na rączki, szybko i sprawnie związuję Twoje nadgarstki aby potem drugi koniec sznurka przywiązać do przednich nóżek naszego łóżka. Stanęłam przed łóżkiem u Twoich stóp i sama z siebie byłam zachwycona. Z mojej pozycji wyglądałeś jak literka X ale taka szersza bo nóżki i rączki bardzo rozciągnięte. Na środku mniej więcej stojący ogierek i szarpiący się pracą Twoich mięśni. I co teraz? Chciał byś z pewnością spytać. Klękam między Twoimi nóżkami siadając pupcią na swoich piętach zabieram się do uspokojenia Twojego ogiera. Chwytam go w dłoń i czuję jak ogień w nim się pali, czuję jak w jego żyłach krew krąży pod dużym ciśnieniem. Schylając się, ślinami namaczam jego główkę i dłonią zaczyna masować ogierka. Robię to szybko i mocno ściskając w dłoni. Och, szybko zaczynasz przybierać na podnieceniu, już po twarzy widzę, że Twój organizm zaczyna wytwarzać śmietankę a po już tyle krotnym kochaniu się wyczuwam, że śmietanka jest pompowana i za sekundę wytryśnie. Też tak się dzieje, nie za bardzo możesz reagować swoim ciałem, ale podnosisz główkę, oczy masz mocno zaciśnięte i okazania stękaniem i szybkim sapaniem nie mogłam Ci odebrać. Znam szczegóły działania Twojego orgazmu i właśnie w tej chwili wstrzymuję masaż naciągając skórkę ku podstawie ogierka i obserwuję wysoką fontannę której strugi śmietanki opadają na Twój tors, Szybko robię dwa ruchy i ponownie zostaję bez ruchu u podnóża ogierka. Następna śmietanka tryska i opada na pępuś mojego skarba. Trzeci raz robię szybko dwa ruchy i wyciskam już dużo mniejszy strużek śmietanki, teraz już bez przerwy robię wolne ruchy aż do miękkości malutkiego i jeszcze kropelki resztek białej cieczy wydobywam z Twojego ogierka. Puszczam go swobodnie i patrzę się na Ciebie. Twoje oczka już szeroko otwarte i uśmieszek kochany na Twej buzi, policzka ozdabiają rumieńce a krople potu na czole wskazują na duże przeżycie orgazmu. Wstałam i wytarłam śmietankę która była na Twoim ciałku.Z pewnością chciałbyś coś powiedzieć ale dokładnie wiesz że nie możesz. Po prostu cały jesteś do mojej dyspozycji i oprócz miłych słówek nie możesz dawać żadnych propozycji czy sugerować sposoby w jaki sposób mogę i co mogę z Tobą robić. Z tego więc powodu zastanawiam się co zrobić aby Twój malutki szybko przybrał na rozmiarze.Podkładam pod Twoją główkę poduszkę abyś lepiej mnie widział, schodzę z łóżka i puszczam wcześniej przygotowaną płytę z moją ulubioną muzyczką i staję przed Twoimi nóżkami. W rytm muzyki zaczynam się kołysać zaczynając taniec erotyczny, kokietuję Cię, mrugam oczkami i posyłam całuski. Już po ściągnięciu szlafroczka kiedy zostałam tylko w bieliźnie erotycznej i zaczęłam wyciągać cycuś z miseczki biustonosza, zauważyłam że Twój ogierek szybko przybiera na rozmiarach i praktycznie kiedy oby dwie piersi mam wyciągnięte z miseczek biustonosza, to Twój malutki stał się już dużym ogierem. Rozmyślam ile mi to czasu zajęło aby obudzić życie w ogierku, za pierwszym razem to mi szybko poszło ciekawa jestem jak będzie za drugim razem. Nie zwlekam dłużej i szybko usiadam rozkrokiem na Twoich udach a właściwie pomiędzy nimi, tuż przed ogierkiem. Paluszki jednej rączki wkładam pomiędzy paluszki drugiej ręki i w tak w złączone dłonie biorę kochanego ogierka. i zaciskam je mocno. Miękkie a mimo tego sztywne ciało jest gotowe na doprowadzenie Twoje organizmu do rozkoszy, jeszcze spuszczam z ust swoich dużą ilość śliny aby zmniejszyć tarcie które by mogło spowodować przytarcie skórki na ogierku i z kochania by nic na dłuższy czas nie było. Tym razem również udało mi się szybko doprowadzić Twoje ciało do rozkoszy i wnet zadowolona z tego co zrobiłam, kładę się obok Ciebie przytulając się mocno i myśląc ile czasu będę potrzebowała na ponowne pobudzenie Twojego ogierka aby można go było teraz wykorzystać

-na dziś to musi wystarczyć
-szkoda, a może jeszcze jeden sposób dasz radę opisać
-podoba Ci się moje opowiadanie?
-jak zawsze, masz talent, gratuluję
-oj, dziękuję skarbie, jednak to wszystko dzięki Tobie
-tak myślisz? Gdybyś miała jakieś zahamowania, gdybyś mi nie uwierzyła to ta nauka byłaby próżna
-już Ci mówiłam, że sposób jaki ze mną zacząłeś pisać dawał mi nadzieję że mam do czynienia z mądrym facetem. Spodobało mi się że od początku nie zależało Ci na spotkaniu ale na poznaniu się przez pisanie. Czytałam bardzo dokładnie i to nie jeden raz Twoje miłosne marzenia, czytałam i starałam się zapamiętać jak najwięcej przekazanych wiadomości, wiedząc o tym że kiedyś mi się przyda to czy tamto
-i co, przydało się to?
-myślisz żebym mogła coś opisywać nie mając takiej wiedzy przez Ciebie przekazanej
-myślę że byś mogła to czy tamto dowiedzieć się na przykład z internetu
-skarbie, próbowałam coś nie co sprawdzić czy poszukać, ale natrafiałam na fachową literaturę jednak, Twoje słowa są tak proste i przekonywujące że żadna literatura je nie zastąpi.
-kochana, już Ci pisałem że od serduszka to piszę, piszę to co mi serce dyktuje
-masz kochane serduszko
-Ty też najdroższa. Ok. w takim razie jak będziesz miała czas to napisz coś więcej i nie pozwól abym tak związany długo leżał
-z pewnością kochanie byś tak uroczo wyglądał, taki niewinny, taki pozbawiony siły ale z mocą dawania mi rozkoszy
-ha, już dwa razy się napaliłem a Ty ani raz, więc o jakiej rozkoszy mówisz?
-rozkoszy zabawy z Tobą, teraz się napalę i to będę chciała razem z Tobą, zdaję sobie sprawę że będzie to trudne bo coraz więcej czasu będziesz potrzebował na przyjście organizmu
-jaka mądra jesteś? No, ale masz rację, jednak warto próbować
-napiszę Ci jutro jak to będzie wyglądało następnym razem
-rozumiem i będę czekał z utęsknieniem


16 maj 2011 /poniedziałek/


No to się szykujemy do spuszczenia śmietanki z Ciebie. Chyba powinnam Cię najpierw posilić, więc w tym celu zrobiłam Ci tak zwany kogiel mogiel, czyli utarte żółtka. Wiem że to lubisz i czasami sobie robisz a kiedyś gdzieś wyczytałam że jajka działają na potencję facetom. Puszyste utarte żółtka podaję Ci łyżeczka,, robię to bardzo podniecająco, oblizując łyżeczkę za każdym razem. Nagle pomyślałam że mogłam bym z jednej łyżeczki zawartość wylać na ogierka jeszcze drzemiącego i też tak robię. Już na myśl co mam zamiar zrobić, Twój rozumek pobudza ogierka, a kiedy odkładam garnuszek na stolik i schylam się aby liznąć koniuszkiem języczka kogiel mogiel z Twojego ogierka, jest on już w okazałej postaci. Z wielką chęcią zlizuję resztki utartego jajuszka, a aby nie był lepki, nalewam do lampki wino i maczam w nim ogierka dokładnie zlizując alkohol z niego. Takie tam fantazje kochającej dziewczyny, która może robić ze swoim kochanym co się jej podoba. Och, jak pragnę się nadziać na takiego twardego i gorącego ogierka, jednak droga do tego jeszcze daleka i dlatego kładę się na Ciebie w odwrotnej pozycji. Z wielką namiętnością nakładam swoją malutką na Twój dzióbek wspierając się na rękach wspartych na Twoim torsie i klęcząc na kolankach obok rozciągniętych Twoich ramion. Nie, nie, wcale nie mam zamiaru dać Ci sposobności do doprowadzenia mnie do orgazmu, rozkosz tak ale do pewnego momentu. Najważniejszy jesteś Ty, a właściwie Twój ukochany malutki który na chwilę był już wstanie podniecenia ale teraz ponownie położył się na Twoich jajuszkach. Podniecam się opuszczając na Twój wyciągnięty języczek swoją pisię, po czym ponownie podnoszę aby przychodzące szybko podniecenie zahamować. Fajnie mi tak jest ale muszę się zająć Twoim malutkim i postawić go do pionu, hi, hi, hi. Przestawiła swoją lewą rękę i mocniej na niej się wsparłam a prawą dłonią delikatnie i bardzo wolno podbieram woreczek na który spoczywał do tego momentu zemdlony ogierek. Do tego momentu, bo malutki zaczął reagować błyskawicznie na mój dotyk i w mig staje coraz to większy i w paru sekundach mogę go już mocno ściskać i pieścić. Pomyślałam teraz o sobie i przesunęłam troszkę swoją pisię aby języczek mojego skarba mógł podrażnić moją łechtaczkę. Ach jak mi fajnie myślę sobie i jednocześnie zaczęłam poklepywać otwartą dłonią całkowicie twardego ogierka doprowadzając go w ten sposób do bardziej podatnego na czucie przy pocieraniu. Nie czekam dłużej, zabieram pisię z Twojej buzi, obracam się przodem do Ciebie i okraczając ogierka opuszczam swoją malutką, pochłaniając w jej wnętrza ciepłego i kochanego ogierka. Sam dotyk jego mojej malutkiej a właściwie wejścia do nie sprawia że momentalnie ogarnia mnie zwiększone podniecenie. Przymykając oczka wyobrażam sobie jak zagłębia się on wchodząc coraz to głębiej i głębiej a jednocześnie odczucie jego gorąca i miłego dotyku rozciąganej ścianki mojej pisi daje dużą satysfakcję jego posiadania. Kiedy jego dotyk dociera do mojej szyjki macicy, rozpłaszczam swoje nóżki powodując całkowite jego pochłonięcie,czując tym samym docisk łechtaczki do wzgórka ukochanego a jego jajeczka na moich pośladkach. Pozycja w jakiej jestem powoduje że tylko sekundy dzielą mnie od orgazmu i chcę to wykorzystać starając się aby mój ogierek również przeżył rozkosz. Dociskając moją malutką zaczynam wykonywać ruchy okrężne biodrami. Główka ogierka mocno ociera się o moją szyjkę macicy, otwierając co chwilkę oczka przyglądam się Twojej reakcji. Stękania moje z rozkoszy jaką doznaję i zagryzanie warg muszą działać na Ciebie podniecająco a ocieranie główki powoduje że podczas następnej mojej kontroli Twojej twarzyczki dochodzę do wniosku że podniecenie Twoje jest już na tyle wysokie że mogę myśleć o sobie i dlatego zamykając ponownie oczka z większą energią zaczynam kręcić swoją pupcią i to w różnych kierunkach. Słysząc że oddech Twój i stękania są głośne, że rozkosz opanowuje Twoje ciało, zaczynam przeżywać orgazm jeszcze mocniej dociskając malutką do ciała ukochanego. Szybko olewa mnie gorąc, wychylam główkę do tyłu i aż krzyczeć mi się chce z radości w momencie największego rozkoszowania się z chwili maksymalnego podniecenia kiedy to w moim organizmie wybuchła rewolucja. Chwila ta jest niestety krótka i nie czekając na całkowity zanik rozkoszy myśląc o moim ukochanym zaczynam unosić swój tyłeczek w górę i opuszczam szybko w dół. Patrzę teraz na Twoją kochaną buzię i widzę jak ogarnia ją grymas rozkoszy, jak przystępuje Twój organizm do przeżycia orgazmu. Jak zawsze trwa to krótko ale jak zawsze jest piękne w przeżyciu. Moment wytrysku wychwytuję w odpowiednim momencie i wtedy to dociskam mocno malutką trąc szyjką ogierka po czym wykonuję ponownie trzy ruchy unosząc i opuszczając malutką aby wychwycić następny wytrysk śmietanki z ogierka. Jeszce dwa takie moje wychwycenia wytrysku i moja malutka kończy pracę bo Twój organizm już powrócił do stanu normalnego i czuję jak ogierek szybko maleje w mojej malutkiej a z jej wnętrza wypływa śmietanka zmieszana z moimi sokami. Siedzę na Tobie i cieszę się że mam pod sobą kochanego faceta, głaskam dłoniami Twoją lekko zarośniętą klatkę i miło się uśmiecham otrzymując wzajemne uśmiechanie się Twojej buzi. Myślę jednocześnie tak siedząc co dalej, co powinnam zrobić? Odwiązać Cię? Uwolnić? Może wskazane by było aby mój najukochańszy z dwie godzinki odpoczął. Jednak dochodzę do wniosku że to nie byłoby to o co mi chodzi, a chodzi mi o jak najwięcej razy doprowadzić organizm mojego ukochanego do orgazmu, nawet już takiego kiedy nie będę mogła wycisnąć kropelki śmietanki. Nachylam się ku Twoich ustach i zaczynam je namiętnie całować. Wiem że gdybyś miał wolne rączki to byś teraz pieścił nimi moje cycusie, no ale na to będziesz miał dużo okazji. Teraz jest mój dzień i zamierzam Cię tak wypieścić abyś czuł to przynajmniej do dnia jutrzejszego. Schodzę z ukochanego i siadam obok, mając w zasięgu moich rąk skarb, skarb bardzo wycieńczony, bardzo malutki i bardzo śliski. Myślę sobie żebyś mógł pokosztować soczków które jeszcze zalegają w mojej malutkiej, a ja bym po muldałam w buzi tak małego i milutkiego ogierka. Bez zastanowienia się kładę się na Ciebie w odwrotnej pozycji i już Twój jęzorek może szperać w mojej skarbnicy miłości jak to miejsce nie jeden raz nazywasz. Twój malutki ogierek jest już w moich ustach, calutki się w nich mieści. Muldam ogierka z przyjemnością a jajuszka pieszczę swoimi paluszkami czując jak długi i sztywny języczek buszuje pomiędzy moimi wargami sromowymi wchodząc co jakiś czas w przedsionek malutkiej. Miłe są chwile a jednocześnie bardzo paraliżujące mój organizm kiedy języczek kochany zahacza mój cypelek, łechtaczkę jeszcze która jeszcze odczuwała tarcia przy przeżywaniu organizmu. Mój ukochany wyczuwa ten moment i dlatego co jakiś moment podrażnia cypelek aby widzieć reakcję mojego ciała. Dla odmiany moje paluszki mocniej ściskają jajuszka i następuje reakcja organizmu najukochańszego podobna do mojego. Wypuszczając ogierka ze swoich ust, zasysam w nie jąderka, wpierw prawe a później do niego w moich usteczkach dołącza lewe. Zauważam przy tych pieszczotach że ogierek zaczyna nabierać na sile, jednak pozostawiam go i po miłym pocałunku wstaję z mojego ukochanego i idę odświeżyć swoje ciało do łazienki a przy okazji ponownie przygotować swoją dziurkę do pupci na zabawę z ogierkiem.
Wracając do mojego skarba zabieram ze sobą wilgotny i suchy ręcznik aby i Twoje skrępowane ciało po prostu odświeżyć. Pielęgnację zaczynam od kochanej Twojej buzi. Wilgotnym ręcznikiem przecieram dokładnie każdy zakamarek twarzy oraz szyjkę i za uszkami, wykonując przy tym szybkie całuski to na nosku to na czółku albo uszkach. W celu dalszej pielęgnacji nakrywam mokrym ręcznikiem Twój tors i przecieram delikatne i kochane ciało nie omijając miejsc pod pachami. I teraz również moje usteczka muskają ciało ukochanego zmierzając w kierunku ogierka. To intymne miejsce nakrywam ręcznikiem i przyglądam się na delikatne ruchy które ledwie są widoczne pod ręcznikiem a kiedy po przez ręcznik podrażniam dotykiem ogierka i jajuszka, obserwuję jego aktywację. Coraz to większy namiot tworzy się w tym miejscu, a kiedy jest już na tyle duży aby było można go wytrzeć robię to z dużą delikatnością i miłością. Wycieram dokładnie główkę ogierka , jajuszka i okolice pachwiny, każda ta czynność jest dla mnie przyjemnością i rozkoszą i dlatego też z miłości składam na tych miejscach swoje pocałunki.

-jak mój skarbie? Hej
-cześć. Bez komentarza
-jak to rozumieć mój skarbie? Martwię się że wszystko źle opisałam i Ci się nie spodobało
-opisujesz wszystko tak dokładnie jakbyś była już wielokrotną kochanką i to kochanką kochającą swojego partnera do wariacji
-bo tak jest
-co tak jest?
-kocham Cię do szaleństwa i pilnie uczę się zachowania organizmu w różnych sytuacjach, zresztą przez Ciebie opisywanych
-niektórych słów i sposobów z pewnością nie używałem a odnajduję je w Twoich opowiadaniach
-może naczytałam się coś nie co, może mam duże fantazje? Przecież chyba nie dopuszczasz do swoich myśli możliwość już przeżywania przez mnie takich rozkoszy w miłości
-nie dopuszczam lecz odnoszę czasem takie wrażenie
-nie dziwię się, bo ja czytając Twoje marzenia miłosne również sobie wyobrażam że już je przerabiałeś z pewności nie jeden raz i to nie z jedną dziewczyną
-zapamiętaj to do końca życia że do tej pory to miałem tylko jedną dziewczynę z którą byłem z powodu zaślepienia i swojej głupoty a sex jaki z nią przeżywałem to było konkretne Zero. To o czym marzę i to o czym Ty opisujesz, to jest prawdziwa miłość cielesna, do jest ucztowanie ciał i dusz w tym samym czasie
-nawet wtedy gdy są to najdziwniejsze igraszki naszymi ciałami?
-chyba zwłaszcza wtedy, bo dla przeciętnie kochającej się pary braknie kiedyś tych igraszek i ten brak doświadczenia może być przyczyną szukania przez któregoś z kochanków u boku kogoś innego
-na przykład o jakich igraszkach mówisz?
-na przykład o takich właśnie jak opisujesz
-na przykład o miłości analnej?
-również
-a o używaniu różnych gadżetów do zabaw erotycznych?
-także potrzebne to jest u każdej kochającej się pary
-a miłość w trójkącie?
-to akurat nie jest potrzebne do szczęścia
-hi, hi, hi. Też tak uważam mój skarbie jedyny. Nie pozwoliłabym żadnej innej dotykać Twojego ogierka albo go używać
-ha, ha, ha, ja również nie wyobrażam sobie aby jakiś obcy ogierek szperał w Twojej pisi albo w kochanych usteczkach
-skarbie, o czym to piszemy?
-o życiu kochana, o życiu
-no tak, prawda że to samo życie
-zaskoczyłaś mnie dziś totalnie, nie spodziewałem się że jak otworzę komputer to o takich pięknych sprawach będę mógł czytać
-naprawdę ucieszyłeś się?
-ucieszyłem się naprawdę ale jednak cały czas chodzą mi po głowie myśli że Ty to nie Ty
-jaśniej mów, nie rozumiem
-no po prostu że Ty nie jesteś żadną cnotką a że jesteś już doświadczoną kobietą
-jasne, mam dwadzieścia trzy lata i pięć związków zaliczonych. Skarbie tłumaczyłam Ci nie jeden raz że ponieważ zakochałam się w Tobie to mnie to rajcuje. Uważnie czytam Twoje marzenia i każdy opis sobie analizuję, dużo sobie wyobrażam a że mam bujną wyobraźnię to potrafię wymyślać nie mając jednak pojęcia że z pewnością tak może być. Nie wiem czy mnie rozumiesz
-chyba rozumiem najdroższa i chyba jesteś bliska faktów, sam Ci dokładnie wszystkiego nie mogę potwierdzić bo przecież w takich miłościach cielesnych nie uczestniczyłem
-ale opisywałeś jak byś odbierał takie przeżycia i dokładnie opisywałeś
-wiem, wiem. Zawsze opisuję marzenia, czyli pragnienia, natomiast co do odczuć to coś mogę już wiedzieć praktycznie na ten temat
-a co gierki z Twoim ogierkiem, czy jest to możliwe co opisuję? To znaczy czy dałbyś się związać i oddać w ten sposób w moje ręce
-z pewnością tak
-a powiedz mi ile razy byś mógł przeżyć orgazm
-nie wiem, nie próbowałem przecież. Jednak przy takich pobudzaniach podniecenia o jakich piszesz to może się wszystko udać, no i jeszcze czas na to aby nabrać sił. Hi, hi, hi
-zdaję sobie z tego sprawę. Jak myślisz czy szybko Ci stanie na myśl zwiedzenia przez niego mojej pupci?
-myślę że tak. W tej chwili na taką ewentualność, już jest gotowy
-to chyba normalne jak pomyślałeś o tym
-całkiem normalne
-to wymasuj sobie go, ulżyj sobie a przy okazji nagraj mi filmik
-ha, ha, ha
-proszę skarbie
-ok. ale filmik Ci prześlę na telefon
-czekam mój skarbie

-ale mnie podnieciłeś tym orgazmem. Dziękuję kochany skarbie
-nie ma za co, to dowód jak bardzo Cię kocham
-wiem, śmietanki też dużo wytrysnęło. Kocham Ciebie
-ja Ciebie również
-powiem Ci że robiłeś to bardzo wolno i wyraźnie widać jak bardzo naprężony był ogierek przed orgazmem. Jego żyły pełne krwi pod ciśnieniem, jego główka o dużym przebarwieniu czerwonym i poruszanie się skórki przy pomocy Twojej dłoni, zakrywającej i odkrywającej główkę. Najpiękniejszy widok wraz z Twoim głosem rozkoszy to jak naciągasz skórkę i wytryskuje struga śmietanki. Chyba daleko trysnęła?
-jak zauważyłaś, byłem w łazience więc mogłem sobie pozwolić na luźne wypuszczenie
-zakochałam się w Twoim głosie w czasie orgazmu
-tak? Cieszę się bo był naturalny
-jak to rozumieć? Czy może być nienaturalny?
-przecież można głos takiej rozkoszy przytłumić, a można również udawać i krzyczeć do przesady
-rozumiem i dziękuję że tak naturalnie nagrałeś
-już nie dziękuj kochana, teraz idź spać. Ja zasnę jak małe dziecko
-czy aby z powodu orgazmu?
-również. Wyśpij się kochana. Coś nie co naszkicowałem, mogę Ci wysłać jutro
-Bardzo proszę. Dobranoc i kolorowych snów
-całuski, dobranoc



17 maj 2011 /wtorek/


Wysłano plik JPEG 0310 przygotowałaś sobie moje jajuszka do pieszczenia ustami

Wysłano plik JPEG 0311 pieścisz moje jajuszka paluszkami i ząbkami

Wysłano plik JPEG 0312 rączką pieścisz moje ogierka

Wysłano plik JPEG 0313 mój woreczek chwyciłaś w pierścień swoich paluszków

Wysłano plik JPEG 0314 unieruchomiłaś mnie i związałaś mojego ogierka




-cześć. Jesteś już w domu?
-akurat przed chwilką przyjechałem
-pierw powiedz mi czy zjadłeś jakiś obiadek?
-akurat ziemniaczki się gotują a za chwilkę odsmażę sobie roladkę
-a ja dzisiaj jadłam bigosik, pyszny był
-z pewnością babcinej roboty
-inaczej by nie mogło być
-a jak tam w szkole?
-nie ma problemu, wszystko ok. Napiszesz mi opis do tych szkiców?
-sama opisywałaś
-jednak Ty to tak fachowo opisujesz, bo przecież oddajesz to co byś chciał przeżyć
-postaram się opisać. Jeszcze masz zaległe opisy do szkiców 0221-25
-zapomniałam, ale chyba prosiłam abyś Ty najpierw opisał
-proszę Cię kochana, w dwóch zdaniach opisz
-ale nie dzisiaj
-a powiedz mi, czy masz już koncepcję na podniecenie mnie abym się mógł kolejny raz napalić
-jasne, ale to wieczorem, bo teraz muszę iść do sklepu a potem muszę wskoczyć do Ani z książką
-rozumiem, to jak będziesz wolna to daj sygnał na telefon
-ok. całuski

Myślę że to na dziś ostatni raz doprowadzę Cię do orgazmu swoim sposobem. Wchodzę do sypialni, staram się już swoim zachowaniem podniecić Twój organizm. Kładąc stopę za stopą idę w kierunku naszej wieży aby załączyć Twoją ulubioną płytę.Ciało mam wyprostowane, biust wypięty do przodu a brzuszek wciągnięty. Moje cycusie w trakcie przechodzenia koło Ciebie, lekko falują a kiedy widzisz mnie z tyłu, staram się pracować swoją pupcią. Włosy mam spięte a moja długa szyja dodatkowo ozdabia moją sylwetkę. Podchodząc do rozpiętego ciała mojego najukochańszego, uśmiecham się i nachylam nad ustami dając gorącego całuska. Zauważam jek Twój wzrok skierowany jest na moje zwisające cycusie, wiem że teraz to byś chciał podnieść swoje dłonie i uchwycić w nie moje cycusie a następnie dociskając masować na różne sposoby. W czasie całowania Twoich ust, swoją prawą dłonią głaskam Twój policzek a lewą rączkę kieruję w kierunku ogierka i szybko osiągam swój cel. Przenoszę teraz całą uwagę na ogierka i jego woreczek który chwytam w pierścień zrobiony z palca wskazującego i kciuka. Oddzielony woreczek od ogierka wypełniony jest jąderkami które paluszkami drugiej rączki delikatnie badam naciskając je każde z osobna i starając się wyczuć co w koło nich się znajduje. Długo się bawię tymi jąderkami, ale ogierek jaki był taki jest. Raz przewraca się na jedną to znowu na drugą stronę. Nie myśląc dużo nachylam swoje usta ku malutkiemu i pochłaniam go w buzi praktycznie całego aż do mojej dłoni trzymającej cały czas jajuszka zaciśnięte w pierścieniu. Muldam przyjemne i ciepłe ciało w swoich ustach, zaciskam na ogierku swoje ząbki ale nie widać jakiejś większej reakcji z jego strony. No może troszkę jakby się ciaśniej zrobiło w moich ustach ale to na chwilkę miałam takie uczucie. Wypuszczam go z ust i mój naprężony języczek zaczyna swoje pieszczoty. Wpierw kieruję go na jajuszka i dociskając mocno przejeżdżam nim w różnych kierunkach. Widząc dokładnie jak mój języczek pieści woreczek a paluszki z drugiej rączki naciągają ogierka, zauważyłam że zaczyna w wolnym tempie opływać Twój organizm podniecenie.Kiedy przeszłam z jajuszek na ogierka, zaczął on szubko rosnąć. Wciskam koniuszek języczka do jego dziurki na główce a następnie mocno dociskając omiatam nim główkę malutkiego. Teraz to w oczach rośnie, raz dwa bez trzymania moją dłonią stoi pionowo do góry, chociaż nie jest jeszcze taki twardy. Dopieszczam go podgryzając ząbkami albo zasysając jego główkę w swoich usteczkach. Zwalniam jąderka z pierścienia które układają się w Twoim kroczu. Wychodzę na łóżko i usiadam na Twoich udach a następnie klękam na kolanach i unoszę delikatnie dupcię. Patrzę się pomiędzy swoje a Twoje ciało na reakcję związaną z widokiem mojej pupci. Widzę że bodziec działa na organizm ukochanego bo ogierek zaczyna pulsować i zrywa się na myśl możliwego wejścia w moją pupcię. Dla jeszcze większego podniecenia organizmu najdroższego, wypinam do tyłu mocniej pupcię i kładąc dłonie na swoje pośladki rozciągam je na boki ukazując bardziej podniecająco dziurkę do pupci. Dociskając w tym samym czasie ogierka swoim brzuszkiem wiem już że jest gotowy na to aby wpuścić go do mojej pupci. Jeszcze mocne wysmarowanie olejkiem i staję szybko na stopach, opuszczam następnie swoją pupcię nad ogierka. Kiedy czuję jego dotyk na moich pośladkach, rozciągam je rękami z dwóch stron i główka ogierka znajduje się tuż pod dziurką do pupci. Wolniutko obniżam jeszcze swoje pośladki i już czuję mocny opór mojej dziurki przed wejściem gorącego i twardego ogierka. Wiem że dobre nasmarowanie malutkiego pozwoli mi go pochłonąć do swojej pupci bez problemu. Opór dziurki przed główką ogierka ustępuje kiedy mocniej naciskam na ogierka swoją dziurką. Poczułam nagłą ulgę a to oznacza że główka jest już w środku dziurki, teraz to już nie problem i wnet siedzę praktycznie na ogierku czując go głęboko w sobie. Z ogierkiem w pupci klękam na kolankach i siadam mocno dociskając. Wspierając swoje dłonie na Twoich udach prostuję swoje ciało i zaczynam delikatnie falować nim..Czuję jak ogierek ociera się o ścianki mojej pupci, jest gorący i twardy ale dzięki temu że jest nasmarowany, to delikatnie porusza się w mojej dziurce. Nachylając się do przodu powoduję że ogierek wychodzi z pupci a kiedy ponownie się prostuję wchodzi do dziurki w całości. Coraz szybsze ruchy moim ciałem powodują że szybko dociera do moich uszów przyśpieszony oddech najdroższego, nasilający się z sekundy na sekundę i tak praktycznie już po szóstym czy siódmym wejściu ogierka w pupcię zaczyna mój najdroższy przeżywać orgazm. Szybko współpracujesz unosząc swoją pupcię w celu dobijania ogierkiem kiedy moja pupcia obniża się. Bez zatrzymywania się, co raz to szybciej zaczynam masować swoją dziurką do pupci ukochanego ogierka. Czuję jak zalewa ją śmietanka, słyszę jak z rozkoszy jego głos radośnie unosi się po naszym domu i szybko zaczynam wyczuwać jak jego ogierek jest coraz to bardziej nie nadający się do wchodzenia w dziurkę. Szybko następuje w organizmie ukochanego faza odprężenia, napięcie mięśniowe zanika a przekrwienie narządów strefo-erogennych powraca do normy. Z tego też o to powodu chociaż mam w pupci ogierka to jest on już bardzo malutki. Siedzę i myślę że wykonałam na swoim kochanym dziś fantastyczną pracę, myślę sobie że bym się napaliła ale w jaki sposób kiedy ogierek to teraz będzie potrzebował chyba dwie godziny na ponowne nabranie sił. Szybko rozwiązujesz sprawę kiedy Cię uwalniam z węzłów. Obalasz mnie na łóżko i kiedy leżę na pleckach unosisz mi w górę nóżki kładąc je następnie na mnie. Tak przy wypiętej mocno pisi uklękasz i zaczynasz operować swoim języczkiem. Jęzorek wpierw trafia do mojej dziurki od pupci i mocno się w nią wbija, ale za to paluszki zaczynają pieścić okolice mojej pisi. Z wzgórka Wenery zjeżdżają paluszki wprost na łechtaczkę i to w tym momencie zaczyna się moje podniecenie zwiększać. Staje szybko na najwyższym poziomie kiedy to do mojej łechtaczki zbliża się mocno nacierający języczek, a kiedy jego dotyk dopada mojej łechtaczki, świat mi wymyka się spod kontroli. Niemożliwa do opisania przyjemność, rozkosz mająca wszystkie radości życia z ukochanym skumulowały się w tym teraz czasie. Wiję się w tej trudnej pozycji, jęczę i krzyczę oznajmując jak mi jest fajnie. Mimo że chciałabym jak najdłużej być w tym stanie to jednak szybko wszystko się uspokaja a dalszy dotyk mojego cypelka zaczyna mnie drażnić i dlatego szybko opuszczam nóżki i chwytając ukochanego za szyję ciągnę go na siebie i długo namiętnie całuję

-no to by było wszystko w tym temacie
-dziękuję, wreszcie wolny jestem
-tak źle by Ci było przy mnie?
-żartuję kochana, mógłbym Ci się tak dać związać na całe życie
-zwiążemy się nawzajem kochany skarbie, na całe życie. A jak moje opowiadanie?
-a to nie marzenie? Tylko opowiadanie?
-nie chwytaj mnie na słówka, wiesz przecież o co mi chodzi
-wiem najdroższa, wiem. Chciałbym się znaleźć w Twoich rękach
-a powiedz mi, czy fizycznie byś odczuwał jakieś dolegliwości związane z tak intensywną zabawą Twoim ogierkiem?
-z pewnością tak, jednak nie związanych z jakimś bólem ale po prostu z doprowadzeniem ogierka do nadwrażliwości. Zresztą wiesz to z pewnością po sobie
-co masz na myśli?
-jak na przykład po przez pocieranie łechtaczki, napalisz się . Z pewnością po orgazmie nie komfortowo Ci jest dalej pocierać łechtaczkę
-skąd to wiesz?
-akurat przekonałem się przy Marzenie
-tak myślałam i przepraszam bo nie potrzebnie się pytałam
-nie przepraszaj i o wszystko możesz pytać
-wiem, dziękuję. Masz rację, zaraz po napaleniu się lepiej nie dotykać łechtaczki, dopiero tak po paru minutach mogę ponownie ją pocierać
-wiem, z ogierkiem jest trochę inaczej, bo nie stanie zaraz po orgazmie, a jak nawet stanie to trudno jest spowodować natępny orgazm. W czasie, jak to sama opisywałaś i w sprytny połączony sposób chcenia tego z obu stron, z pewnością byś mogła wycisnąć ze mnie tyle śmietanki.
-kiedyś spróbujemy. Teraz oczekuję opisu miłości z Twojej strony
-ha, ja już nie mam pomysłu
-chyba sobie ze mnie żartujesz
-chyba
-oglądasz dziewczyny?
-dwa sety dla Muszynianki to i trzeci wygrają. Słabo grają bielszczanki
-właśnie widzę skarbie, słabo wyszkoliłeś te swoje dziewczyny hi, hi, hi
-śmiej się, śmiej. Kochana. W sobotę będą nasze grały o trzecie miejsce. Muszę jeszcze zająć się papierami firmowymi więc muszę Cię opuścić
-to już dziś nie pogadamy?
-no nie, przecież jest już późno. Jutro będą chyba wyniki z badania krwi Ani
-rzeczywiście już późno. Jutro Ania odbiera wyniki. W takim razie dobranoc mój skarbie
-dobranoc i całuski moja ślicznotko
-nie przesadzaj, nie jestem ślicznotką
-dla mnie jesteś najpiękniejsza i najcudowniejsza
-no dziękuję, dziękuję i miłych snów moje ciasteczko
-hi, hi, hi. Dobranoc i całuski

18 maj 2011 /środa/

-późno przyszedłeś do mnie, hi, hi, hi
-musiałem wstąpić do firmy a potem przecież miałem korepetycje
-aha, zapomniałam o korepetycjach, zastanawiałam się dlaczego nie odpisujesz na sms
-dzięki za informację odnośnie Ani, chyba się cieszy że wszystko w porządku
-nie masz pojęcia jaka zadowolona, horror za nami
-i fajnie, ja też się cieszę
-w sobotę będziemy oblewać pozytywne zakończenie tego horroru
-jak to? Gdzie
-u mnie, to znaczy u mamy bo mama jedzie do swojej mamy na urodziny a ze mną będzie Ania
-dwie piękne dziewczyny razem? To chyba przyjadę
-co byś z nami robił?
-oddałbym się w Wasze ręce
-fajnie by było, chyba dałybyśmy sobie radę z Tobą. Jak myślisz?
-no masz teorię i to bardzo dużą, a Ania by się raz dwa nauczyła przy Tobie
-Ania i tak już dużo wie
-no tak, przecież douczasz ją na bieżąco
-czy to źle?
-ja nie mam nic przeciwko temu
-i dlatego Cię kocham
-szkoda że tylko dlatego
-nie przesadzaj, przecież wiesz o co mi chodzi mój skarbie
-ok., ok. wiem o tym, żartuję sobie z Tobą, wybacz
-całuski, wiedziałam że żartujesz, przecież można sobie głupoty pogadać
-myślę że w sobotę to mi porobisz trochę fotek, będzie Ania to mogą być całkiem fajne fotki
-fotki Ani?
-a nie mogę pooglądać jej fotek?
-chyba nie powinna Cię interesować Ania i myślę że tak jest a Ty ze mną się drażnisz
-jasne moja najmądrzejsza dziewczyno, myślałem że jak będzie robić je Ania to będziesz pięknie na nich wyglądać, bo to zawsze lepiej wychodzi niż samemu się robi
-z pewnością, jednak sama sobie mogę różne robić, no wiesz takie ekstra, a Ani przecież nie będę pokazywała swojej pisi lub cycusiów
-chyba podobne ma do Twoich, hi, hi, hi...
-moje to moje i dla Ciebie
-już dobrze, nie ma o czym mówić
-też tak myślę, ale jednym słowem będziecie miały wolną chatę
-i to od południa w sobotę i do popołudnia w niedzielę. Może ugotujemy w niedzielę wspólnie obiadek?
-to zależy jak się w sobotę sprawdzicie, hi, hi, hi
-będziemy kochane
-no to nie ma sprawy, możemy w niedzielę pogotować
-ale musisz mi napisać co mam kupić
-na rosołek to wiesz co potrzeba a na drugie danie zrobimy roladkę z fileta kurczaka i do ziemniaczków zrobimy zieloną sałatkę
-do sałatki muszę mieć śmietankę i co jeszcze?
-śmietankę osiemnaście procentową, parę kropli octu, dwie łyżeczki cukru, szczypta soli, pieprz
-a do roladki oprócz fileta z kurczaka, co jeszcze?
-dwa plasterki sera żółtego, dwa plasterki dobrze wędzonej szynki i przyprawy jak sól, pieprz, czosnek i może być troszkę ostrej papryki
-czy to wszystko?
-jeszcze ziemniaczki i coś na kompocik. Ja mam kompoty w słoikach
-podrzuć mi jeden, hi, hi, hi
-łap, ha, ha, ha
-kupię jakiś kompot, cieszę się że razem będziemy gotować
-powiedz mi moja kochana czy Ania chodzi do kościółka
-praktycznie cały czas myślę jak ją namówić, bardzo dawno nie była
-powiedz jej że musi w niedzielę iść do kościółka, że ja ją o to proszę
-ha... myślisz że masz na nią jakiś wpływ?
-ja sam chyba nie, ale myślę że razem możemy dużo dobrego dla niej zrobić
-zobaczymy, jutro przekażę jej naszą prośbę odnośnie kościółka, zresztą więcej z nią porozmawiam bo zauważyłam że bardzo się odmieniła po przekonaniu się że badania krwi są czyste
-na lepsze?
-tak, jest taka bardzo miła i kochana a o Tobie to mówi w samych superlatywach
-o mnie?
-tak
-nie rozumiem
-no wiesz, mówię to o tym to o tamtym, dyskutujemy nad Twoimi marzeniami
-oby się we mnie nie zakochała
-spokojnie skarbie, spokojnie
-kończymy już kochana
-rozumiem, a kiedy coś ciekawego i pouczającego mi napiszesz
-chciałaś chyba napisać nam
-gniewasz się? Jedno Twoje słowo a nie będę z Anią na Twój temat rozmawiać
-kochana, mi to nie przeszkadza i jeżeli Tobie to nie przeszkadza, to nie mam sprawy
-powiem Ci że cieszę się że mogę z kimś porozmawiać na Twój temat i na sprawy które opisujesz, a jeszcze milej jest kiedy dana osoba aż podnosi się nad ziemią rozmawiając na Twój temat
-nic nie może milszego mnie spotkać, niż opowiadanie o mnie tak miło. Kolorowych snów Ci życzę, całuski i dobranoc
-dobranoc skarbie, dobranoc i całuski


19 maj 2011 /czwartek/

-hej moja kochana
-no hej, co powiesz ciekawego?
-może tylko to, że Cię bardzo kocham
-rzeczywiście to coś ciekawego, dziękuję i się z tego cieszę hi, hi, hi
-mam nadzieję że Ty mnie też kochasz?
-skąd to wiesz?
-domyślam się ale musisz to potwierdzić
-rzeczywiście mój skarbie jedyny kocham Cię i zawsze będę kochała
-co bym mógł dla Ciebie zrobić moja najmilsza
-wiesz co? Chciałabym się dowiedzieć jak będę miała w przyszłości na nazwisko
-ha, ha, ha. Sprytna jesteś moja kochana, jednak jeszcze musisz czekać
-a mniej więcej do kiedy? Jeszcze mi nie wierzysz, jeszcze mi nie ufasz?
-kochana, przyjdzie na to czas. Proszę Cię bądź cierpliwa
-a mniej więcej do kiedy?
-jednym słowem chciałbym Ci się osobiście przedstawić
-to znaczy jak przyjadę po maturze do Ciebie?
-plany, czyli moje marzenia z pewnością ulegną korekcie i szybciej się spotkamy
-znając Twoje plany to z pewnością na studniówkę dasz się namówić i to będzie najwcześniejszy termin
-pożyjemy, zobaczymy moja najdroższa. Bądź dobrej myśli
-jestem dobrej myśli i dlatego jestem z Tobą i wszystko robię dla Ciebie
-powiem Ci coś. Śniłaś mi się dzisiejszej nocy
-dopiero teraz o tym mówisz?
-bo staram sobie dokładnie uporządkować ten sen
-nie rozumiem
-no bo wiesz moja najsłodsza, przypominasz sobie jakieś części o różnej porze dnia, składasz je do kupy i wychodzi całość
-to jak złożyłeś do kupy to napisz
-nie wiem czy warto zawracać sobie głowę snem, zresztą i tak niemożliwe aby coś takiego miało miejsce
-każesz mi prosić siebie?
-nie przesadzaj, nie chcę abyś prosiła. Słuchaj więc moja kochana

Właśnie nadchodzą Twoje osiemnaste urodziny i postanawiam niespodziewanie odwiedzić Cię na parę godzin. Z naszej codziennej rozmowy dowiedziałem się że w sobotę będziesz miała gości i będziesz w domu rodzinnym. Samochodem do Ciebie mam pięć godzin jazdy więc przed jedenastą udaję się w podróż do mojej ukochanej. A że jest to lato i sucha droga, to szybko bez przeszkód już o szesnastej jestem w miejscu zamieszkania mojego serduszka. Szybciutko pokonuję kilka schodów i jestem już pod drzwiami. Chwilka zastanowienia się i pierwsza myśl to o wycofaniu się. Trema zniewoliła mój mózg powodując że zaczęły napływać wątpliwości i pytania, między innymi takie jak: czy się jej spodobam, albo że okaże się, że jest mężatką i matką a nie nastolatką. Niech się dzieje co chce, pomyślałem i nacisnąłem dzwonek. Drzwi otwarła starsza pani, domyśliłem się że to Twoja babcia. Z głębi mieszkania było słychać głośny gwar i śmiechy co oznaczałoby że impreza urodzinowa jest w toku. Przywitałem się całując starszą panią w rękę i prosiłem o poproszenie Ciebie. Stojąc w otwartych drzwiach z zamarłym sercem czekałem na zobaczenie Ciebie. Już cień widzę i nagle nogi ugięły mi się w kolanach, przede mną stanęłaś Ty faktycznie taka piękna i młoda ale na rękach trzymałaś dziecko, tak na oko mające około jednego roku. Szybko obróciłaś się przekazując dziecko starszej pani a mi rzuciłaś się na szyję. Bukiet z kwiatów rajskich ptaków trzymałem opuszczony w dół i milczałem. Zorientowałaś się że coś jest nie tak i szybko się spytałaś co się stało. Dałem radę powiedzieć tylko słowo "dziecko" a zaraz następne "Twoje". Zaniemówiłaś na chwilkę, co potwierdzałoby to moje domyślanie się, a następne zdanie zaskoczyło mnie jeszcze więcej. Wytłumaczę Ci kochanie i proszę wejdź do środka, powiedziałaś i zamknęły się drzwi za mną. Dalej sytuacja potoczyła się ekspresowo, przedstawiłaś mnie najpierw swoimu tacie, dziadkom, ciotce i jej córce, wujkowi i Ani. Na zakończenie przedstawiania mnie zabrałaś na ręce ponownie dziecko i powiedziałaś że to jest Martynka córka Twojej kuzynki. Mimo tego że źle pomyślałem o sobie, że w duchu przeklinałem swoje rozumowanie to robiłem dobrą minę do sytuacji i uśmiechałem się do wszystkich razem i każdego z osobna. Kiedy doszedłem do przytomności zmysłowej, odwróciłem się do Ciebie i nie wiem ale jakieś życzenia Ci złożyłem i otrzymałem pierwszego niewinnego całuska. Zrobiwszy mi kawę i ukroiwszy ładny kawałek tortu usiadłaś obok mnie i chwyciłaś moją lewą dłoń mocno ściskając i cały czas uśmiechałaś się do mnie.

-myślę że tak mniej więcej w przyszłym roku przyjedziesz na moje urodziny
-nie rozumiem, po czym tak sądzisz
-nieważne
-ważne, bardzo ważne
-ciekawy sen miałeś i powiem Ci że mogłoby to wydarzyć się na przyszłych moich urodzinach
-dalej nie rozumiem
-to słuchaj, moja kuzynka jest w ciąży i na sierpień ma termin porodu
-i co z tego? Do czego dążysz?
-będzie miała córkę i chce na imię dać jej Martynka
-ha, ciekawe. Nie zmyślasz to sobie?
-serio, w przyszłym roku na moje urodziny ta córka kuzynki będzie miała mniej więcej roczek
-no tak by mniej więcej było. Czy śniło mi się coś co by miało zdarzyć się w przyszłym roku na Twoich urodzinach?
-nie wiem, po prostu zgłupiałam kiedy połączyłam te fakty
-mówisz o kuzynce Biance?
-przecież jest rok młodsza od Ciebie
-zgadza się
-i jest w ciąży?
-wyobraź sobie że smarkulę nikt nie uświadamiał i zaszła w ciążę z osiemnastolatkiem
-nic nie mówiłaś mi o tym
-nie chciałam brudne sprawy swojej rodziny wyciągać na światło dzienne. Nie ma się z czego cieszyć. Sama jestem na siebie zła bo nie dałam jej możliwości zaprzyjaźnienia się. Po prostu nie rozmawiałam z nią na sprawy sercowe, chociaż ona próbowała
-nie obwiniaj siebie, zresztą dziecko to radość a nie smutek i rozpacz
-tak, ale takie dziecko chciane z miłości a nie z niewiedzy o miłości
-nie tłumacz to sobie w ten sposób a powiedz mi czy są ze sobą razem, czy on jest w porządku?
-z tej strony to jest wszystko ok. no ale przecież jest taka młoda
-a co jej rodzice na to?
-nie załamali się i podtrzymują ich na duchu
-a Bianka razem z nim mieszka
-coś Ty, przychodzi do niej, chodzą na randki i myślą o wspólnym życiu
-no to może coś z tego będzie, ważne że rodzice ją nie wyknęli
-i co powiesz teraz o Twoim śnie
-trudno mi coś mówić, nie miałem pojęcia że Twoja kuzynka jest w ciąży więc nie wiem jakim sposobem znalazła się w moim śnie
-głupie to wszystko i zagadkowe. Musisz mi pisać o każdym śnie z moją osobą w roli głównej
-hi, hi, hi. A jeżeli będziesz odgrywać rolę drugo albo trzecio planową?
-to też, źle się wyraziłam, każdy sen w którym będę ja. Teraz mam do Ciebie prośbę
-tak, słucham najdroższa
-w niedzielę chciałabym mieć taki sam obiad jak Ty i zjeść go z Tobą w towarzystwie Ani
-więc z pewnością chciałabyś wiedzieć co będę miał w niedzielę na obiad i co potrzebujesz kupić?
-jesteś domyślny mój skarbie
-nie wiem jak Ty, ale ja mam smaka na normalnego kotleta z mizerią oczywiście na drugie danie bo na pierwsze oczywiście rosołek a na deser zrobię truskawki z bitą śmietaną. Wszyscy będą zachwyceni
-będziesz miał gości na obiedzie
-Iza z dziećmi i rodzice
-a szwagier jest rzadko u Ciebie
-teraz jest w Hiszpanii w interesach, widujemy się często ale częściej rozmawiamy telefonicznie, tak że nie ma problemu
-więc wiem co mam mieć na niedzielny obiad, ale w niedzielę pomożesz mi przy obiedzie
-z pewnością tak moja luba najsłodsza
-więc słodkich snów. Całuję i dobranoc
-dobranoc i całuski


20 maj 2011 /piątek/

-jestem mój cukiereczku
-że jak? Cukiereczkiem zostałam?
-jesteś taka słodziutka jak cukierek czekoladowy
-dziękuję, myślę że zawsze będziesz tak uważał
-zawsze kochana. Powiedz mi gdzie jesteś?
-o tej godzinie w piątki to przeważnie jestem u mamy
-prawda, głupie pytanie zadałem. Mama jutro jedzie do babci?
-tak, praktycznie ma pociąg o dziesiątej rano
-a Ania kiedy będzie u Ciebie?
-też tak jakoś na dziesiątą ma przyjść
-co będziecie robiły?
-cały dzień przed nami, nie wiem tego. Może kupimy sobie jakieś słodkie winko i się upijemy
-będę czuwał nad Wami
-niby w jaki sposób?
-będę często pisał, dzwonił a może poproszę do kamerki
-o to by było coś o czym marzę od samego początku poznawania się
-przyjedzie taki dzień że i te marzenie spełni się
-myślę że tak, jednak jak by to było już to i tak późno
-hi, hi, hi. Cierpliwości moja kochana
-miałeś dzisiaj douczanie
-tak
-jak tam uczennica? Nie podrywa Cię?
-a podrywa, podrywa. Powiedziała że fajne ciasteczko ze mnie. Nie denerwuj się, powiedziałem jej że jeszcze raz taka gadka to już jej nie pomogę
-no to jędza, do nauczyciela taka słowa
-a tam nauczyciela, przecież jest nastolatką i różne pomysły jej do głowy wpadają
-nauka ma jej do głowy wpadać a nie podrywanie
-masz rację moje serduszko i nie przejmuj się, jestem tylko Twój
-wierzę i się nie przejmuję ale zdenerwowałam się na nią
-chyba zazdrość się odezwała
-chyba miłość
-no tak, gdzie miłość to i zazdrość
-nie da się żyć bez zazdrości?
-chyba nie, zawsze tak w kąciku serduszka jest takie miejsce w którym odzywa się zazdrość
-mówisz że jest taka jedna z komnat
-widzę że mój wierszyk pamiętasz
-a dlaczego bym miała nie pamiętać, wszystko pamiętam
-nie wątpię, masz przecież główkę nie od parady. Po wynikach w nauce to widać
-e tam, Tobie przecież też niczego nie brakuje
-na piątkach i szóstkach to nigdy nie jechałem
-przestań już kochany, wiem że Tobie też nauka nie sprawia żadnego problemu
-już dobrze, może zmienimy temat
-to o czym popiszemy?
-opisz mi okolice w których mieszkasz
-gdzie? W Krakowie czy w Bielsku?
-w Bielsku
-nic ciekawego, jednak aby Ci to ciekawie napisać, to muszę mieć więcej czasu
-rozumiem. Kiedy pojedziesz do domu
-właśnie chciałem Cię przeprosić bo jestem gotowy na wyjazd
-zapomniałam sobie o tym że masz jechać do domu
-nie zawsze przecież w piątek jadę
-ale przeważnie skarbie. Odezwiesz się jak dojedziesz?
-oczywiście, jeszcze popiszemy
-cieszę się, to w takim razie szerokiej drogi życzę i całuski posyłam
-całuski moje kochana, pa
-pa


-jestem już w domciu. Co porabiasz?
-pisałam z Anią i czytałam książkę
-to co jutro będziecie porabiały
-jak będzie taka pogoda jak dziś to będziemy siedziały w domu
-całowałaś się z Anią?
-co Ty mówisz?
-nie wiem czy chcesz mówić na takie tematy
-na jakie tematy?
-praktycznie na ludzkie tematy, może nie często o nich słychać jednak nad gminnie występują
-powiedz mi o czym mówisz?
-nie będziesz się gniewała
-przecież o wszystkim możemy pisać i powinniśmy pisać na różne tematy
-więc powiedz mi kochana czy Ania jest dla Ciebie obojętna?
-nie rozumiem, przecież jest moją przyjaciółką więc obojętna nie jest
-mi chodzi o bliskość, ciepło takie podobne do kochanej osoby
-nie, nie jestem w niej zakochana i nie całowałam się z nią
-zastanów się czy nie było takiej sytuacji kiedy poczułaś podwyższone ciśnienie krwi, kiedy Ci się ciepło i miękko na serduszku zrobiło jak znajdowała się Ania blisko Ciebie
-hmm... nie warto o tym pisać, są czasami takie sytuacje ale to dlatego że jest blisko mnie a niejednokrotnie wisi na moich plecach
-możesz opisać to dokładniej?
-jak dokładniej? Na przykład czytamy Twoje marzenia z mojego laptopa, jest za mną wsparta na moich pleckach i z za mojej głowy śledzi to co czytam. Czując jej oddech który nie jednokrotnie zmienia się to na szybszy to na wolniejszy sprawia że miło mi się robi i ciepło na serduszku
-czyli jest Ci przyjemnie
-no tak, lecz to też związane jest z tym co czytam
-a powiedz mi czy bliskość taka bezpośrednia z Anią sprawia Ci przyjemność?
-dziwne pytania zadajesz, nie zastanawiałam się nad jakąkolwiek bliskością z Anią
-przytulałaś ją do siebie
-ale to ze współczucia, przecież wiesz z jakiego powodu
-wiem
-ona też się do mnie tuliła, ale z powodu swojego nieszczęścia
-zdaję sobie z tego sprawę kochana
-dobra, powiem Ci że zastanawiałam się jak tak na mnie patrzyła namiętnymi oczkami przy ostatnim czytaniu Twoich marzeń miłosnych, czy ją nie pocałować w usta
-a opowiada Ci jak działają na nią moje opowiadania miłosne
-tak, jest bezpośrednia i co myśli to mówi
-a co mówi?
-mam Ci powiedzieć że często mamy mokre majteczki ze soków które z nas wyciskasz i mówimy to sobie?
-a czy przy Tobie wkładała sobie paluszki do majteczek
-wszystko musisz wiedzieć
-a czy Ty albo Ania nie wiecie czegoś o mnie?
-jesteś tylko mój i Ania nie powinna Cię interesować
-przecież mnie nie interesuje Ania. Tylko Ty mnie interesujesz i wszystko co się dzieje w okół Ciebie
-dziękuję, jednak nie martw się takimi sprawami
-ok. już trzeba iść spać
-temat Ani się skończył to uciekasz?
-żartujesz?
-żartuję skarbie. Wiem że jest już późno i jesteś zmęczony
-cieszę się że wiesz o tym i się nie gniewasz
-no wiesz? O co bym się miała gniewać. Wyśpij się i słodziutkie całuski do poduszki
-dziękuję najmilsza i śnij o mnie
-jak się uda. Odezwij się jutro jak najwcześniej
-o piątej rano?
-jeszcze będziesz spał, a ja będę się obracała na drugi bok
-Ty może tak ale ja z pewnością koło tej godziny już będę wyspany
-i co będziesz robił?
-dużo mam zajęć, choćby już dawno w znaczkach nie byłem
-nie masz czasu z powodu mnie
-no tak, bo się zakochałem i świat się zmienił
-na lepsze mam nadzieję?
-a jak by mogło być inaczej. Do jutra. Pa i całuski
-pa


21 maj 2011 /sobota/

0221 pieścisz rączką mojego ogierka, trzymasz go i naciągasz jajuszka

Mam drania w swoich rączkach, mogę z nim robić co chcę. Za to że tyle rozkoszy mi daje lewą dłonią trzymam na ogiera a w pierścień swoich paluszek biorę jego jajuszka. Trzymam stanowczo zaciśnięte jajuszka we woreczku i naciągam w przeciwną stronę niż ogierka. A może tak będzie troszkę większy? Hi, hi, hi

0222 przed włożeniem mojego ogierka do swojej pisi pstrykasz paluszkami po moich jajuszkach

Przełożyłam swoją lewą nóżkę już przez Ciebie z myślą że usiądę sobie na ogierku, no ale jeszcze muszę mu jakąś krzywdę zrobić aby był jeszcze mocniej pobudzony. Więc chwyciłam prawą rączką jego jajuszka a paluszkami lewej ręki pstrykam po jąderkach znajdujących się w nim


0223 Twoje paluszki od nóżek pieszczą moje jajuszka (2)

Stoję naprzeciw Ciebie, wspieram się pupcią na blacie biurka, paluszki mojej prawej nóżki skradają się w kierunku Twoich jajuszek. Ogierek Twój stoi skierowany główką w moim kierunku a pod nim zwisają dwa wspaniałe jajuszka na których wspieram teraz swoje stópkę. Moje paluszki wręcz wbijają się w woreczek przesuwając będące w nim jajuszka

0225 pieścisz gryząc mojego ogierka

No teraz nadeszła chwila sprawdzić ile to mój skarb wytrzyma pod naciskiem moich ząbków. Mój skarb to mam teraz na myśli Twojego wspaniałego i kochanego ogierka. Kucam bokiem do Ciebie i mam przed sobą duże Twoje przyrodzenie, przyglądam się i muskam ustami. Chwytam w swojej lewej dłoni woreczek z jajuszkami a raczej wspiera się on na mojej małej kobiecej dłoni. Paluszkami prawej rączki chwytam gorącego i naprężonego ogierka. Teraz mogę śmiało przystawić swoje ząbki. Otwieram usta i chwytam w swoje ząbki po długości sztywne a jednak miękkie ciało ogierka. Moje ząbki wchodzą dość głęboko w ciało ogierka ale jednak nic nie wskazuje po Twoim zachowaniu aby to Cię jakoś zaniepokoiło



-wyspana moja ślicznotka? Dałaś radę i fajnie to opisałaś
- już po śniadanku skarbie jedyny
-i jak nocka minęła
-długo nie mogłam zasnąć
-a to dlaczego?
-myślałam o tym co pisałeś
-konkretnie kochana bo przecież o dużo rzeczach pisałem
-a no o uczuciach pomiędzy nami
-nie rozumiem
-relacje pomiędzy mną a Anią albo Anią a mną
-i co wymyśliłaś?
-nic nie wymyśliłam, nie rozumiesz mnie
-to wytłumacz
-nic nie wymyślałam ale myślałam o sytuacjach, o różnych sytuacja jakie były między mną a Anią
-to do jakiego wniosku doszłaś
-nieważne to jest skarbie
-pierw mówisz o tym a potem stwierdzasz że to jest nieważne
-o jejku, przepraszam. Nie chciałam aby to tak wyszło
-to przecież wytłumacz
-krótko i skończymy ten temat. Ok.?
-dobrze
-zastanawiając się nad zachowaniem i sposobem bycia Ani w stosunku do mnie to muszę przyznać że od tego momentu jak została wykorzystana i przez mnie przytulana i głaskana to chyba coś do mnie poczuła
-a po czym to poznajesz?
-od tego czasu lubi się mocno przytulać do mnie czy to z boku, czy z tyłu do plecków jak siedzimy na kanapie i przerabiamy Twoje miłosne marzenia. Myślę że może by doszło do pocałunku ale uciekałam od tego bojąc się że przez ten stosunek to może być zarażona
-rozumiem
-jeszcze coś chcesz wiedzieć
-wszystko już wiem
-jesteś na mnie zły?
-a z jakiego powodu miałbym być?
-nie wiem
-nie jestem zły kochana Ty moja jedyna najdroższa umiłowana dziewczyno
-to fajnie mój skarbie
-a żeby Ty nie byłaś na mnie zła to Ci nie powiem co mi się śniło
-o nas? Powiedz
-nie o nas moja droga i nie warto tym sobie głowę zaprzątać
-może pozwolisz że ja ocenię czy warto czy nie warto moją główkę zaprzątać
-w tym przypadku nie pozwolę Tobie decydować
-hmm.... co mam zrobić?
-nic kochana ale nie wszystko można opisywać
-głupoty mówisz mój skarbie. Twoje to warunki były że o wszystkim możemy pisać i powinniśmy pisać. Nie ma tematu tabu pomiędzy nami. Rozumiesz?
-wiem, potem Ci może napiszę
-teraz mam czas, mama się szykuje do wyjazdu i mi nikt nie będzie przeszkadzał
-kochana to nie temat na taką wczesną porę
-potem będzie Ania
-są jeszcze inne dni
-nie popuszczę i nalegam abyś mi napisał co Ci się śniło
-teraz muszę z mamą jechać na zakupy bo już na mnie czeka
-rozumiem, jednak jak wrócisz to Ci nie daruję
-zobaczymy, będę za jakieś dwie godziny
-Ania już będzie, pa
-pa

Piękny słoneczny dzień zbliża się ku końcowi. Temperatura w cieniu dochodzi do trzydziestu stopni. Stoisz na tarasie i przyglądasz się osobie zbliżającej się od strony wejścia do ogrodu. Uśmiech na Twojej buzi wskazuje na duże zadowolenie z przyjścia Ani. Dochodzi do Ciebie w cienkiej przewiewnej fioletowej bluzeczce, w krótkich dżinsowych spodenkach i jej ręce wędrują na Twojej szyi. Piersi jej mocno zaczynają dolegać do Twoich które masz ukryte w białym stroju kąpielowym a brzuszki wasze stykają się delikatnie do siebie.Chwytasz jej ciało swoimi rękoma z tyłu za plecki i w przyjacielski sposób całujecie się w policzka. Szybko wchodzicie do salonu i po poczęstowaniu się lodami i pogawędkach na mój temat postanawiacie wziąć chłodny prysznic. W przedpokoju zostawiacie ubrania i wchodzicie do łazienki. Tu przed wejściem do dużej kabiny która śmiało może pomieścić nawet cztery osoby, Ania staje przed Tobą, zawiesza swoje ręce na Twoich ramionach i jej usteczka wtapiają się w Twoje. W sekundę później Twoje najpierw dłonie zatrzymują się na pośladkach Ani ale wnet szybko wędrują na jej wyszpanowanych piersiach. Poddajesz się całkowicie jej uczuciom i wręcz zaczynasz przejmować inicjatywę. Wpychasz swój języczek w jej usteczka i piersi Ani miętosisz swoimi dłoniami. Oparłaś Anię o kafelki i uwalniając jej cycusie chwytasz za nadgarstki dłoni które unosisz w górę i blokujesz na ścianie. Usta Twoje szaleją bardzo szybko ale zmysłowo. Każdy ruch ich jest zamierzony i bardzo podniecający. Po zabawie języczkiem w ustach Ani i walce z jej języczkiem, zaczynasz całować jej cycusie które wypina mocno do przodu. Pieszcząc jej piersi porównujesz je ze swoimi i od razu przyznajesz się do tego że ma ładniejsze, większe i bardziej umięśnione. W koło sutków piękne i ciemne brodawki a same sutki w oczach zaczynają stawać się co raz bardziej stojące i twarde. Z miną jakby wściekłą ukazujesz Ani że teraz chwytasz w swoje ząbki sutek który zaraz ugryziesz. Reakcja Ani jest inna niżby się mogło zdawać że powinna być, zamyka swoje oczka i jej mruczenie przechodzące w lekkie pojękiwania wskazuje na przyjemne przeżywanie rozkoszy. Sytuacja nagle się zmienia, Ania obraca się i teraz Ty jesteś pod ścianą z wyciągniętymi rękoma w górę i wypiętymi cycusiami do przodu. Cycusie bardzo elastyczne z niedużymi jasnymi brodawkami i z niedużymi sutkami. Obydwie dłonie Ani pieszczą Twoje piersi a Twoje ciało kołysze się dociskając je do paluszków wtopionych w delikatne ciało Twoich pięknych cycusiów. Wnet jeden zostaje zwolniony z pieszczenia na na skórze Ania składa pocałunki. Woda ze słuchawki prysznica spływa strumieniami po Twoim ciele mając początek na na mokrych już ciemnych i długich włosach. Jeden duży strumień rozchodzi się na wiele innych znajdujących sobie drogę po pięknym aksamitnym ciele zaczynając od Twojej przepięknej podnieconej Twarzy i zlewają się pomiędzy cycusiami i obok nich. Ania nachyla się i oprócz muskania Twoich cycusiów, wargami chwyta podniecony sutek to w jednym cycusiu to w drugim. Z jej młodej i delikatnej twarzy zlewają się strumyki wody które przechwyciła ze strumieni spływających z Ciebie, z jej cycusiów leciutko zwisających z powodu nachylania się, spływa pojedynczy duży i ciągły strumień wody. Sytuacja szybko się zmienia i teraz Ty masz pod ścianą jej ciało po którym przebiegają Twoje delikatne dłonie zaczynając od pięknej buzi po przez boki a następnie po samych jędrnych cycusiach. Robisz to namiętnie i z dużym skupieniem, widać że chcesz aby jej było jak najprzyjemniej i właśnie dlatego kiedy Twoje dłonie docierają do jej wzgórka łonowego, powodujesz że Ania się naciąga stojąc wnet na palcach, zagryza swoje wargi i co raz większa rozkosz obejmuje jej ciało. Epicentrum następuje kiedy paluszki z Twojej prawej rączki docierają pomiędzy wargi malutkiej i wybuch nadchodzi bardzo szybko, dwa przetarcia po pobudzonej już podnieceniem łechtaczki powoduje że Ania przeżywa orgazm. Chwyta Twoją dłoń której paluszki pieszczą pisię i mocno dociska powodując że dwa Twoje paluszki wpadają w otchłań jej malutkiej. Głośny jęk rozkoszy wskazuje na siłę orgazmu a długość pieszczenia jej pisi na i długość orgazmu na jej aktywność i potrzebę napalania się. Kiedy puszcza Twoją dłoń zmieniacie swoje położenie i teraz dłonie Ani obmacują ponętnie Twoje ciało i docierają do Twoich pośladków a następnie Ani dłoń głaska rejony Twojej malutkiej. Miło Ci się robi, często zamykasz oczka i przygryzasz wargi. Wskazujący paluszek Ani znajduje Twoją łechtaczkę i już delikatny przelot nim po niej jeszcze mocniej podnieca Twój organizm. Teraz to już nie otwierasz powiek i oddajesz się w rozkosz wzrastającego podniecenia. Ania zdaje sobie sprawę że jesteś dziewicą i że nie może wkładać paluszków do Twojej malutkiej. Do paluszka pieszczącego Twój miłosny cypelek dołącza jeszcze wskazujący i mocno pociera. O tak, potwierdziłaś to z głośniejszymi jękami i mocniejszym zagryzaniem warg. Teraz to sekundy dzielą Twoje ciało od dzieła jakie dokonuje Ania. Ten moment to chwila, piękna ale krótka po której szybko zanika przyjemność. Odciągasz jej rączkę i chwytając za twarz przyciągasz ją do siebie i mocno namiętnie całujesz dziękując za rozkosz jaką przeżyłaś. Ania jak widać jest w siódmym niebie, wnet by ją radość unosiła ponad posadzkę, obłapia Ciebie za szyję i radośnie całuje. Miło Wam jest kiedy wasze delikatne ciałka są ze sobą zespojone, kiedy czujecie dotyk i ich ciepło. Nie koniec na Tym, teraz Ani nalewasz płyn do kąpieli i odsuwając się od strumieni wody pozwalasz aby rozprowadziła go po Twoim ciałku. Ania robi to z wielką radością, szczerzy do Ciebie piękne ząbki uśmiechając się i nakłada płyn na Twoje ramiona rozprowadzając na klatkę piersiową, zjeżdżając po cycusiach i w koło nich powodując powstawanie obfitej piany. Ponownie Ania nastawia dłonie na które nalewasz płyn z buteleczki trzymanej w swoich rękach. Ania ten płyn rozprowadza na bokach Twojego kochanego ciała zaczynając od pach i zjeżdżając w dół. Jej dłonie po wykonaniu namydlenia brzuszka, zatrzymują się na Twoich biodrach. Teraz Ania ponownie bierze na dłonie parę kropel płynu i kucając zaczyna nacierać Twoje uda, łydki aż do paluszków od nóżek. Po wyprostowaniu swojego pięknego ciała obraca Cię tyłem do siebie i mając już płyn w swoich dłoniach zaczyna nacierać Twoje plecki. Jej dłonie robią to bardzo podniecająco, to czasami przejeżdża nimi bardzo delikatnie to znowu w niektórych miejscach mocniej przyciska i tak się dzieje teraz, kiedy dłonie Ani znajdują się na Twoich cudownych pośladkach, oprócz nacierania dłońmi, paluszki Ani wjeżdżają mocniej w miękkie choć umięśnione Twoje kochane pośladki. Jeszcze przejechanie dłonią pomiędzy nimi i po drodze podrażnienie dziurki do pupci i jesteś już cała namydlona. Teraz Ania obraca się tyłem do Ciebie i biorąc w swoje dłonie płyn nalewasz go na ramiona Ani i rozcierasz po jej pleckach aż do samych pośladków. Po ponownym zabraniu płynu w dłonie nakładasz go pod pachy Ani która sprytnie je rozciąga pozostawiając Ci swobodę wcierania. Zjeżdżasz bokiem jej figurki w dół i stwierdzasz z miłą satysfakcją że jej wycięcia w tali są mniejsze od Twoich. Teraz masz w swoich dłoniach jej pośladki, jędrniejsze niż Twoje, pupcia bardziej wystająca jednak dająca urok jej wyglądzie. Twoje dłonie wchodzą pomiędzy jej pośladki i przedziałkiem przesuwasz je w kierunku malutkiej. W przedziałku pełnego pianki odnajdujesz dziurkę do jej pupci i paluszkiem wskazującym po małym mocowaniu się z jej zaciskaniem pośladków, wchodzisz w nią. Ania mocniej się rozkracza i stęka delikatnie nie wiadomo jednak czy z podniecenia czy jednak paluszek sprawia jej lekki ból. Kończysz szybko pieszczoty jej pupci i następnie kucając nacierasz płyn na jej nóżki, w gładkie i bardzo delikatne ciało, nóżki zgrabne i lekko umięśnione. Wstajesz i obracasz Anię przodem do siebie i troszkę zazdrości widać w Twoich oczkach. Myślę że to z powodu większych piersi, mocno umięśnionych z dużymi brązowymi otoczkami brodawek sutkowych. Przy pierwszych spojrzeniach na jej ciało nie przywiązywałaś uwagi na jej ciało, byłaś zaskoczona bo myślałaś o normalnym prysznicu, a tu tymczasem Ania przystąpiła do działania. Wiedziała że jesteś spragniona dotyku, że marzysz dużo razy aby to paluszki ukochanego pieściły Twoje ciało. No tak, ukochanego ale przecież przyjaciółki to nie mogą Ci w niczym zaszkodzić, mogą jedynie sprawić naturalną rozkosz, a także Ty możesz dać jej delikatną i fantastyczną okazję do przeżycia rozkoszy, rozkoszy którą nigdy nie przeżyła a tyle się o niej już dowiedziała. Po chwilce podziwiania jej cycusiów, zaczynasz płyn wylewać bezpośrednio z buteleczki na jej cycusie. Lekki dreszczyk przeleciał po ciałku Ani z powodu zimnych kropel spadających na rozgrzane piersi. Stawiasz szybciutko buteleczkę na półkę i otwartymi dłoniami wcierasz płyn w cycusie Ani. Ruchy okrężne Twoich dłoni dociskających jej jędrnych cycusiów powodują że delikatnie je rozpłaszczasz i sutki ocierasz. Ani to sprawia dużą przyjemność, swoimi dłońmi głaska swoje boki ciała i kręci delikatnie głową na wszystkie strony. Przenosisz nagle dłonie na brzuszek i przesuwasz je w kierunku wzgórka Wenery aby po chwili chwycić w prawej dłoni jej pisię. Masz w dłoni miękkie i delikatne wargi sromowe Ani, pociągasz delikatnie je w dół to pociskasz mocno do ciała. Miękko na serduszku ponownie robi się Ani lecz na tym kończysz nacieranie płynem i biorąc do lewej ręki słuchawkę prysznica i zaczynasz zmywać z Ani piankę. Strumień wody najpierw ogarnia jej szyję z prawej strony a następnie z lewej, prawą dłonią rozprowadzasz płynącą wodę. Robisz to delikatnie, podniecająco i starając się zrobić Ani jak największą przyjemność. Teraz wodę ze słuchawki prysznica kierujesz na jej cycusie, przyglądasz się jak spływa ona ze sutków, a kiedy przykładasz słuchawkę z większym strumieniem na jej brodawki co nieoczekiwanie sprawia
to Ani bardzo dużą przyjemność. Dla jej przyjemności zbliżasz swoje usteczka do jej sutków i zasysasz. Jej brodawka jest grubsza i bardzo podatna na dotyk Twoich ust. Ania chwyta Cię za włosy i przytrzymuje, z pewnością by chciała aby ta sytuacja trwała jak najdłużej, jednak po zmianie cycusia, po chwili ponownie spłukujesz jej ciało. Woda lejąca się po brzuszku Ani zbiega się w jeden większy strumień który spływa po pisi i udach na płytki. Przykładasz słuchawkę prysznica mocno do pisi Ani i zwiększasz ciśnienie wody. Cienkie strumyki pod dużym ciśnieniem wypadające ze słuchawki prysznica pieszczą pobudzone fałdy skórne warg sromowych a kiedy Ania mocniej się rozkracza i swoimi paluszkami odsłania wejście do pisi i łechtaczkę doznaje szybko fantastycznej rozkoszy. Dobrze jej jest jak przy orgazmie i trudno to ocenić czy przeżywa go czy tylko podrażnienie pisi powoduje że sika z rozkoszy. Kiedy odsunęłaś słuchawkę prysznica to jej krzyki nagle ucichły a otwierające się powieki ukazały mętne oczka. Przyznała że jej drugi raz dziś było tak fajnie, że uniosła się ponad chmury, że świat zawirował jej w oczach i rozkosz szalała w organizmie. Oszołomiona Ania drugim orgazmem który przeżyła w parę minut nie wzięła już udziału w spłukiwaniu pianki z Twojego ciała z którą szybko się uwinęłaś i wyszłaś z kabiny aby wytrzeć swoje ciało. Nie zdążyłaś ubrać na siebie szlafroczka bo Ania porwała Cię za rękę i poprowadziła do sypialni. Przy wejściu gasisz światło pozostawiając delikatne promyki wydostające się z lampki nocnej, jednak Ania robi zwrot i zaświeca wszystkie żarówki mówiąc że musi być jasność, że nie ma się czego wstydzić. Szarpiąc zdecydowany sposób za Twoją rękę sprawia że padasz na plecki w środek szerokiego łoża.

-i co skarbie? Mam to Ani dać do przeczytania?
-a jak myślisz? Jest już Ania?
-nie, będzie za godzinę bo ktoś tam z rodziny przyjechał i musiała zostać
-rozumiem
-nie odpowiedziałeś na moje pytanie
-powiedz mi jak Ci się podoba opisanie tego snu?
-i to wszystko Ci się śniło?
-jeszcze więcej, ale nie wiem czy opisywać
-jeżeli Ci się śniło coś więcej to opisz. Mówiłam Ci skarbie że masz ogromny talent do opisywania
-wzajemnie kochana, Ty mi to mówiłaś i ja Ci to też mówiłem
-no tak, jednak Ty to jesteś wyjątkowy talent i to w każdej sprawie
-nie przesadzaj moja najdroższa. Powiedz mi czy coś takiego by mogło stać się pomiędzy Wami?
-jak Ci się śniłam w takiej sytuacji to chyba myślałeś o takich pieszczotach między mną a Anią
-kiedyś myślałem, ale nie wczoraj
-a kiedy?
-a jak mówiłaś że tuliła się do Ciebie po tym nieszczęściu jakie ją spotkało
-no ale to było w tym miesiącu, przecież nie tak dawno. Chyba mnie podejrzewasz o takie igraszki z Anią
-nie, nie podejrzewałem bo byś nie ryzykowała po tych jej przejściach
-a tak prawdę mówiąc nie dopuściłabym do takiej sytuacji. nie kręcą mnie dziewczyny
-powiedz że kręcą Cię chłopaki
-jeden i jestem tylko dla niego
-wierzę że tym chłopakiem jestem ja
-oczywiście
-cieszę się i mocno Cię kocham moja kochana panienko
-ja Ciebie też mój skarbie jedyny. Nie dam Ani tego czytać i fajnie by było gdybyś napisał co było dalej
-w tej sypialni?
-no

Leżysz na wygodnym miękkim łożu, rozpromieniona i zaskoczona ze sytuacji w jakiej się znalazłaś, nóżki masz podkurczone a kolanka mocno ściśnięte. Ania wchodzi na łóżko od strony Twoich nóżek, klęka na kolanach i delikatnie głaska Twoje łydki, całując kolanka.Chwilkę potem wkłada swoje rączki pomiędzy Twoje kolanka i je rozszerza. Mimo Twojego oporu ustępujesz i pozwalasz je szeroko rozłożyć. Dreszczyk podniecenia przeszywa Twoje ciało w momencie kiedy paluszki Ani docierają do warg sromowych i czujesz jak je rozciąga. Ania pochyla się i całuje Twój wzgórek łonowy, cmoka go i polizuje. Twoje ciało wzdryga na dotyk jej języczka łechtaczki odsłoniętej przez jej paluszki, nanosi na języczku obfitą ilość ślin i liże delikatnie czułe miejsce. Jej języczek porusza się w górę i w dół, delikatnie i z przerwami pieści Toje intymne miejsce. Twoje ciało raz się szpanuje i wtedy kręcisz niespokojnie głową, mając zamknięte oczka oraz delikatnie zagryzasz dolną wargę, a czasami uspokaja się w momencie kiedy Ania odsuwa języczek. Ponownie dostajesz przyśpieszonego bicia serca i krążenie krwi nagle wzrasta, zamykasz oczka i z Twoich ust unoszą się delikatne sapania. To z powodu działania Ani na Twoją malutką, które teraz ma obróconą bokiem głowę i poziomo mocno naprężonym języczkiem jeździ po główce łechtaczki. Dokładnie czujesz że Ania bawi się pieszcząc Twoją pisię, bo kiedy jest Ci już tak fajnie to nagle przerywa albo zmienia pozycje pieszczenia. Właśnie w tym momencie obmiata języczkiem Twoją łechtaczkę przechylając głowę raz w prawo a raz w lewo. Jej języczek wolno pracuje i na całej wyciągniętej długości brzegiem ociera żołądź łechtaczki. Wolne ale przedłużające pociągnięcia brzegiem języczka Ani sprawia że rozkosz która w tej chwili przychodzi powoduje lekki i przyjemny dreszczyk Twojego ciała. Widać że jest Ci bardzo fajnie, pieścisz dłoniami swoje cycusie a kiedy jest Ci bardzo fajnie próbujesz przytrzymać głowę Ani na swoim łonie. Ania odsuwa głowę i odchylając kciukami wargi mniejsze śliniąc, ślizga się języczkiem po ich powierzchni raz w górę a to znowu w dół albo z prawej do lewej i odwrotnie. Pieszczoty te powodują ponowne powracanie rozkoszy, Twoje ciało naprężasz i niespokojnie kręcisz głową, wyrazy twarzy Twojej przybierają wygląd jakbyś na co zniecierpliwiona czekała, jakby coś miłego miało się stać za ułamek sekundy. Jednak nic z tego, jakby ręką odjąć, wszystko umyka z powodu odłączenia języczka Ani od Twojej pisi. Przesuwa co prawda paluszki pomiędzy Twoimi wargami sromowymi ale nie zahacza o łechtaczkę już mocno podrażnioną. Ponownie swoją twarz przykłada do Twojego krocza i szybko energicznie liże po całej długości Twoją pisię. Unosisz i dociskasz pisię do języczka Ani, starasz się aby zahaczał on o główkę łechtaczki, lecz Ania sprytnie tego unika.i nie chce abyś się już napalała. Ania teraz wkłada swoje dłonie pod Twoje pośladki i lekko unosi w górę. Jej języczek zanurza się pomiędzy wargami sromowymi i mocno dociska. Wykorzystujesz to i sama zaczynasz pracować na przeżycie doznań rozkoszy. Unosisz pupcię w górę i opuszczasz powodując że języczek Ani obmiata Twoją pisię od wiązadełka dolnego do łechtaczki. Jej języczek naprężony i mocno wyciągnięty sprawia Ci dużo przyjemności która coraz to bardziej się nasila. Sprytnie nasuwasz na tak twardy ale śliski i ciepły języczek swoją łechtaczkę. Teraz to Twoje ruchy są chaotyczne, w rożne strony i o różnej szybkości. Wspierasz swoje nóżki na stopach, unosisz jeszcze wyżej ciało praktycznie wspierając się na głowie która jest mocno przekręcona na prawy bok. Szybko przyśpieszające wzdychania i coraz głośniejsze jęki wskazują że już że szał rozkoszy jest tuż, tuż. To coś pięknego oglądać kobietę przeżywającą rozkosz doprowadzającą ją do orgazmu. Właśnie w tym momencie masz czoło zmarszczone, oczka mocno zaciśnięte, widok nie za piękny ale głos jaki wydajesz, głos przeżywanej rozkoszy to coś najbardziej pięknego a połączony z wyglądem ukazuje moc przeżywanego orgazmu. Sekundy mijają szybko i po momencie głośnego jęczenia i tarmoszenia się Twojego ciała, wszystko stopniowo ale szybko zanika. Po chwili opada Twoje ciało na łóżko, dreszczyk emocji jeszcze przepływa przez nie. Ania unosi swoją buzię i spogląda na Ciebie, jej twarz ukazuje u niej duże podniecenie wskazujące na chęć przeżycia rozkoszy. Uśmiechasz się do niej zapraszając gestem ręki ku sobie. Klęczy Ania przy Twoim boku i pieści dłońmi Twojego cycusia. Przerywasz jej te pieszczoty i pociągając za rękę a następnie za szyję, przyciągasz jej głowę ku swoim ustom i delikatnymi całuskami obłapiasz jej gorące usta. Kilka takich pocałunków i wkładasz w jej usta swój języczek. Zmobilizowało to Anię i szybko rozkraczona siada na Tobie nie odrywając ust od Twoich,, zasysa Twój sprytnie szalejący języczek a po wyrwaniu go z jej uchwytu ponownie szuka szansy na jego złapanie. Chwytasz Anię za pośladki i unosząc jej delikatnie pupcię do góry i dajesz jej do zrozumienia aby przesuwała się w kierunku Twojej twarzy. Szybko Ania pojęła sens Twoich ruchów i szybko z dużym podnieceniem przesuwa swój skarb w kierunku Twojej głowy. W mgnieniu oka klęcząc na kolankach po obu stronach Twojej główki ukazuje swoją pisię gotową do pieszczenia. Chwytając Anię za pupcię przyciągasz do siebie, jeszcze troszkę i już masz jej skarb w zasięgu swojego języczka. Ręce wsparła na ścianie, wyprostowała swoje ciało i przechyliła głowę do tyłu, to oznaki doznania jakie odczuła przy pierwszym styku jej pisia z Twoim języczkiem. Swoje rączki przekładasz przed uda Ani i rozszerzasz jej miękkie i delikatne ciało warg sromowych. Teraz masz tuż przed języczkiem jej łechtaczkę obnażoną i widać że już mocno ukrwioną. Nabierasz na języczek większą ilość ślin i dotykasz jej cypelka. Efekt jest niesamowity. Ania stękła jakby ktoś ją uszczypał, a kiedy tym języczkiem zaczynasz obmiatać ten czuły punkt, zaczyna jej organizm szaleć. Dociskając pisię do Twojego języczka wypycha klatkę piersiową do przodu, zamyka oczy a głowa mocno przechylona do tyłu w sposób niekontrolowany przekręca się w różne strony. Już niedaleka droga do orgazmu Ani, dodatkowo podnieca się pieszcząc swoje cycusie wykonują dłoniami ruchy okrężne a następnie chwyta za sutki i naciąga. Masz wyczucie, przerywasz obmiatać języczkiem jej łechtaczki i teraz starasz się wejść swoimi paluszkami w rejon przedsionka jej pisi. Udaje Ci się to przy pomocy Ani która ostudzona już z emocji podnosi troszkę swoją pupcię aby Ci to ułatwić. Szybko wchodzisz dwoma paluszkami w jej pisię a kciukiem jeździsz po główce łechtaczki. Ania momentalnie nabiera szybko podniecenia i dociska mocniej swoją pupcię na paluszki Twoje które penetrują jej pisię. Jęczy, stęka i ponownie opływa ją stan podniecenia jakie przed chwilą miała. Jesteś pewna że kiedy zaczniesz teraz języczkiem swoim pieścić łechtaczkę to sekundy będą dzielić ją od orgazmu. Też tak robisz, odsuwasz swój kciuk i przykładasz języczek. W pierw delikatnie, tak niewinnie dotykasz tylko co powoduje drygnięcie ciała Ani, następnie przelatujesz nim w górę i w dół co Ania jękła z rozkoszy. Wiesz że Ania jest zależna od Twojego działania i zaczynasz się nią bawić aby mocno się podnieciła i aby jej orgazm był najmocniejszy w życiu. To jeździsz języczkiem, to poruszasz paluszkami w jej pisi, Ania to się unosi z rozkoszy to znowu słabnie jej podniecenie. Któryś raz z kolei czujesz że Ania jest tak mocno napalona, że pragnie z pewnością przeżyć orgazm więc postanawiasz ją do tego doprowadzić. Mocno dociskasz języczek do jej łechtaczki a paluszki wciskasz jak najgłębiej. Ania zaczyna pracę pupcią powodując ocieranie się Twoich paluszków o ścianki jej malutkiej a łechtaczką ociera się o Twój języczek. Krótka droga do orgazmu, nagle jęki przeszywają Twój słuch, ułamek sekundy bez ruchu ciała Ani i ponowne szybki ruch jej ciała, połączony z okrzykiem, oznajmia Ci że właśnie teraz Twoja przyjaciółka dzięki właśnie Tobie, przeżywa orgazm

-i co powiesz na ten sen?
-powiem Ci, że sobie to wszystko zmyślasz
-ok. zmyśliłem to sobie i już nie będę pisał takich głupot
-wiedziałam, ale Ci powiem że nie za bardzo interesuje mnie taki sex, chociaż miło się czytało
-napisałaś że nie za bardzo, więc?
-Ty wszystko tak fajnie opisujesz że każdy temat jest ważny
-a ja nie kłamię i zapewniam Cię moja kochana że to opisałem swój sen. Starałem się jak najdokładniej opisać to czemu się przyglądałem
-to jak to było? Stałeś i się patrzyłeś?
-siedziałem bardzo wygodnie i się przyglądałem
-pozwoliłeś ukochanej na takie kochanie się z przyjaciółką?
-nie wiem jak było do momentu kiedy zaczęłyście mi się śnić, najpierw widziałem Was w łazience a później w mojej sypialni
-no nie wiem, tak dokładnie wszystko widziałeś co opisywałeś?
-tak
-a Ania nie reagowała na to? Zgadzała się na rozebranie się przy Tobie?
-Dominiczko kochana, Ty mnie wcale nie słuchasz. Byłem ale niewidoczny dla Was
-hmm... nie rozumiem czegoś.
-to był sen, nie wszystko w śnie jest dokładne. Tak samo nie mogę wytłumaczyć jak to się stało że byłyście w mojej łazience czy w sypialni
-no dobra, masz rację. Rzeczywiście, w śnie się może wszystko zdarzyć. Jeszcze jedno, czy nie miałbyś nic przeciw takiemu pieszczeniu się Ani ze mną?
-ha, nie zastanawiałem się
-a tak na szybko, co byś pomyślał? Czy źle o mnie byś myślał?
-bałbym się że Cię tracę, albo że już Cię utraciłem
-rozumiem, byś myślał że jestem lesbijką?
-przecież zdarzają się takie sytuacje że dziewczyna uznaje, że miłość z kobietą to jest to czego w życiu potrzebuje
-no tak, ale również mogłam by się pieścić z Anią czekając na dzień spotkania się z Tobą, oczywiście zachowując dziewictwo dla Ciebie i życie rodzinne z Tobą
-myślisz że mogło by dojść do takich pieszczot między Tobą a Anią
-nie przypuszczam i się nie zaklinam że nie, mój skarbie
-ciekawy sen i ciekawy temat naszej rozmowy. A powiedz mi czy byś kochała się ze mną gdybym powiedział Ci że pieściłem się z facetem?
-głupi temat
-proszę odpowiedz mi na te pytanie
-zmieńmy temat najdroższy
-odpowiedz, proszę
-przecież to co innego
-co masz na myśli
-myślę że nie czułabym się komfortowo biorąc Twojego ogierka do buzi wiedząc że był w pupie jakiegoś faceta
-myślę że miałabyś rację gdybym pieścił się z kimś obcym, nieznanym Tobie i nieakceptowanym przez Ciebie
-to chyba mało istotne mój skarbie, myślę o samym fakcie że miałeś go w męskim odbycie a teraz mam go pieścić w buzi
-rozumiem Cię, myślę że to jest to samo jak ja bym w życiu nie lizał pisi gdybym wiedziała że inny ogierek ją penetrował
-ja Cię też rozumiem, ale tak zastanawiając się na zdrowy rozsądek to nie wiadomo jak by było gdybyśmy się znaleźli w takiej sytuacji
-w jakiej?
-w takiej które opisujemy, ja z Anią a Ty ewentualnie ze swoim przyjacielem, a następnie spotkanie w realu i życie w miłości do końca życia
-kogo?
-mnie z Tobą
-myślałam że mówisz o kwartecie
-żartujesz?
-nie żartowałam, tak to odebrałam ale kapnęłam się że przecież nasze marzenia są inne
-właśnie i nie zmieniaj tego wszystkiego. Ja jestem Twoja a Ty jesteś mój
-przecież do tego dążymy moja kochana. Już dobrze, zmieńmy temat
-Ania już jest?
-dzwoniła że udało jej się wreszcie wyrwać i że już idzie
-to nie będziemy pisać?
-no tak bez przerwy to z pewnością nie, ale tak co jakiś czas to bym się ucieszyła bardzo
-ok. w takim razie moja jedyna dam Ci strzałkę jak coś napiszę
-albo ja Tobie
-rozumiem, bawcie się grzecznie
-ha, ha, ha. Pa i całuski
-całuski kochana

-jesteś skarbie?
-jestem kochana; długo Cię nie było
-byłyśmy na spacerku, tyle co wróciłyśmy do domu.
-a jaką macie pogodę?
-ładna i dość ciepło, myślę że burza pod wieczór może się zjawić
-to teraz pomyślisz nad fotkami dla mnie?
-daj spokój, nie będę Ani prosić żeby się zgodziła na fotki dla Ciebie
-rozumiem i już nie przeszkadzam
-nie przeszkadzasz
-mówiłaś coś Ani o moim śnie?
-coś tam nadmieniałam
-i co? Jaka reakcja?
-chciała by sobie to poczytać
-mój sen i tak się nie spełni bo przecież nie masz u mamy prysznica o ile dobrze pamiętam
-dobrze pamiętasz, jednak ta wanna jest starego typu przez co jest dość duża, tak że możemy się obie zmieścić oczywiście siedząc naprzeciw siebie. Hi, hi, hi
-i co dasz przeczytać Ani o tym śnie?
-nie wiem, nie chcę jej napalać
-rozumiem, czekam na jakąś fotkę
-wyślę Ci po dwie fotki które zrobiłyśmy teraz na spacerze
-cieszę się i dziękuję
-ale nie rób sobie nadzieję, to takie zwykłe fotki w bluzeczkach i spodniach
-przecież nie ma upałów abyście były w strojach kąpielowych

Otrzymano plik JPEG 00012 dwie dziewczyny dla Ciebie

-pięknie wyglądacie, a na tym gdzie jesteście razem i z takiego bliska to powiem Ci że jesteś z twarzy ładniejsza, choć nic nie można ująć Ani
-to co ładniejszego widzisz w mojej twarzy porównując z twarzą Ani
-jedna różnica wrzucająca się w moje oczy to, to że Ty masz lekko pociągłą twarz a Ania ma więcej okrągłą, druga sprawa to, to że masz piękniejszy uśmiech przy którym Ci się robią dziurki w policzkach
-może tak widzisz dlatego że Ci zależy na mnie, no wiesz, że mnie kochasz. Ja mam inne zdanie, widzę w niej ładniejszą dziewczynę niż ja jestem
-niby w czym?
-oczy ma piękniejsze, zęby, a poza tym piersi piękniejsze
-ale patrząc na te zdjęcia które jej zrobiłaś to w tali jest zdecydowanie grubsza i w pupie też
-no tak, ona jest grubszej budowy ciała niż ja, ale jej to chyba dodaje urody
-ok. jesteś kochana i najładniejsza dziewczyna na świecie i tylko moja
-dziękuję pięknie. Ty również jesteś najprzystojniejszy i tylko mój
-również pięknie dziękuję i nie będę się z Tobą kłócił że nie masz racji
-hi, hi, hi
-czekam jeszcze na jakieś fotki
-no nie wiem, zobaczymy skarbie. Teraz będziemy oglądać film
-rozumiem, a powiedz mi jaki film będziecie oglądały
-Ania przyniosła, nie wiem tytułu. Teraz Cię całuję i na razie pa
-pa

-jesteś skarbie?
-jestem
-a co robiłęś jak mnie nie było?
-oglądałem siatkę, bielszczanki wgrały z Dąbrową 3:0 w pierwszym meczu o trzecie miejsce
-to ładnie, ja zapomniałam o tym meczu. Dziś jeszcze grają Muszynianki o pierwsze miejsce?
-tak już będą zaczynały mecz ze Sopotem, jaki będzie wynik to Ci napiszę. Bawcie się spokojnie
-teraz słuchamy muzyki a później Ania przeczyta sobie to co Ci się śniło skarbie. Jak tak zdecydowałaś to niech tak będzie
-nie masz nic przeciw temu
-nie kochana, ale jak przeczyta to napisz jak zareagowała
-ok.

-co się stało?? Nawet na telefon nie odpowiadałaś
-nic skarbie, wszystko jest w porządku. Wysyłam Ci fotki na telefon i napisz czy Ci się podobają?
-ok. czekam
-masz już?
-tak, mam
-i co, i jak? Podobają Ci się
-jeszcze nie ochłonąłem. Nie spodziewałem się takich fotek. Pięknie wyglądacie w bieliźnie ale z pewnością bez, to by był widok najpiękniejszy
-a zwłaszcza Ani?
-Ciebie znam i nie ma piękniejszej niż Ty
-Ania jest ładniejsza
-że ma więcej w biustonoszu to nie znaczy że jest ładniejsza
-hi, hi, hi. Siedzi przy mnie i czyta co piszesz. Prosiła napisać że masz rację, że ja jestem ładniejsza od niej
-widzisz, mówię prawdę
-wyślę Ci jeszcze parę fotek i na dziś wystarczy. Jutro wszystko Ci dokładnie napiszę i wypowiesz się na temat zdjęć. Powiedz mi jeszcze jak tam Twoje dziewczyny z Muszyny?
-wygrały z biedą 3:2
-ok. życzę ponownie snów o mnie. Dobranoc i całuski skarbie
-dobranoc moja najdroższa i pamiętaj że jesteś tylko moja. Całuski
-wiem i możesz być tego pewny, pa
-pa kochana


22 maj 2011 /niedziela/

-mam nadzieję że byłaś w kościółku
-właśnie wróciłyśmy z Kościółka i od razu piszę do Ciebie chcąc się dowiedzieć, co sądzisz o tych fotkach co wysłałam. Zdaje mi się że przesadziłam
-wszystko na to wskazuje
-nie gniewasz się na mnie?
-o gniewaniu się, nie ma mowy ale jeżeli chodzi o Ciebie to się bardzo martwię
-z powodu tego co wczoraj było? Przecież nic się nie stało
-na pewno?
-skarbie, wieczorem Ci wszystko opiszę a teraz muszę się zająć obiadem
-rozumiem, ja już rosołek mam ugotowany,kotleciki o panierowane, makaronik ugotowani i ziemniaczki oskrobane. Jeszcze gotuje się kompocik a teraz właśnie robię z deserkiem
-no to przede mną dużo pracy. Co mam pierwsze robić?
-postaw rosołek czyli połowę kurczaka, kawałek rozbratu wrzuć do wody, daj do tego trochę wegety i w między czasie kiedy zacznie się gotować obierz jarzyny, a przy skrobaniu pietruszki i marchewki do rosołku, obierz sobie również ogórek na mizerię
-chyba muszę jeszcze z jarzynami dać do rosołku przysmażoną cebulkę
-no tak, zapomniałem. Pisałem Ci już jak się robi rosołek
-tak pisałeś i pamiętam jak się zorientowałeś
-z resztą dasz sobie sama radę?
-z pewnością, chyba że powiesz mi jak dokładnie robisz mizerię
-zetrzyj ogórek na cieniutkie plasterki, tak naprawdę to ja się staram trzeć ogórek żeby nie było całego plasterka
-rozumiem i co dalej? Chyba należy posolić i zostawić na jakąś godzinę
-no widzisz, pamiętasz. Następnie ja odlewam zebraną wodę i zalewam przyprawioną śmietanką
-fajnie, a przypomnij mi czym doprawiasz śmietankę
-pierw daj do śmietanki trochę octu i wymieszaj dokładnie, następnie dodaj kochana cukru do smaku aby złagodzić ocet i przypraw pieprzem jak i prawdziwym tak i ziołowym. Soli nie dawaj bo masz ogórki posolone. Wszystko już wiesz?
-tak, deserek też jest prosty. Ubić śmietanę, dodać umyte truskawki i jakieś dodatki dla ozdoby
-na przykład?
-zielona mięta
-nie mam
-więc nic innego nie musisz dodawać. Dość już o obiedzie, myślę cały czas o fotkach i o Was
-kochanie, po obiedzie na spokojnie, kiedy Ania już pójdzie do domu, to spokojnie wszystko wytłumaczę
-tak długo mam czekać? No dobrze, poczekam
-dziękuję, zabieram się za obiadek. Całuski

-jak tam idą prace nad obiadkiem?
-świetnie, o której będziesz miał gotowy. Chciałabym abyśmy razem usiedli do obiadku
-na pierwszą z pewnością będzie do podania
-chyba zdążę, ale jak byś mógł przedłużyć na trzynastą piętnaście to byłoby wspaniale
-ok. to umawiamy się na trzynastą piętnaście

-już masz przygotowany
-tak na stole, możemy jeść
-w takim razie smacznego życzę dla kochanych dziewczyn
-dla kochanej i jej przyjaciółki
-niech tak będzie moje serduszko
-smacznego

-mama przyjechała a ja zaraz pójdę z Anią
-odprowadzić ją?
-po drodze ją odprowadzę bo pójdę do domu
-tak wcześnie?
-chcę jeszcze z Tobą porozmawiać a przecież wieczorem będziesz chciał jechać do Krakowa
-masz rację pojadę koło dwudziestej pierwszej
-a nie mógłbyś jechać jutro rano, dłużej by my sobie porozmawiali
-zobaczymy, wszystko jest możliwe
-teraz musimy się rozstać, odezwę się za jakąś godzinę
-nie ma sprawy, czekam

-jestem troszkę później bo byłam jeszcze z pieskiem na spacerku
-nie martw się mam zawsze coś do zrobienia
-to co robiłeś?
-oglądałem te fotki co mi wysłałaś
-podobają Ci się a zwłaszcza te z Anią?
-tak, ale Ty jesteś ładniejsza
-ciekawe Romusiu. Powiedz mi czy ogierek reagował na ciało Ani
-głupie pytanie kochana
-która fotka podoba Ci się najwięcej
-z Twoją pisią
-skąd wiesz która jest moja?
-obiecałaś mi że będzie pisia naturalna a nie wydepilowana
-nie jest całkiem naturalna bo zaczęłam kiedyś podcinać zarost i teraz muszę co jakiś tydzień przycinać
-chyba nie masz do mnie pretensji?
-coś Ty mój skarbie, wszystko ok. myślę że sam kiedyś wygolisz moją malutką
-brzytwą?
-chyba bym ze strach orgazm przeżyła. Hi, hi, hi
-Hi, hi, hi. Fajny żart. A Ania od kiedy depiluje pisię?
-nie wiem, nie pytałam. Która malutka Ci się więcej podoba
-Twoja bo jest moja. Żebym mógł porównywać to byś też musiała mieć wydepilowaną
-też tak myślałam
-a teraz wszystko dokładnie opowiadaj
-co mianowicie
-zdjęcia tak sobie zrobiłyście i nic pomiędzy wami nie było?
-a musiało być? Pod wieczór poszłyśmy się wykąpać, wpierw wodę nalałam Ani ale namówiła mnie abym weszła z nią do wanny
-a przed kąpaniem czy coś było? Co powiedziała na mój sen
-powiem szczerze że mnie zaskoczyła, przeczytała i uśmieszkiem na twarzy powiedziała że to ciekawe
-przyglądałaś się jej, podnieciło ją to chociaż troszkę
-nie przyglądałam się i nie zauważyłam aby się podniecała czytając. Wybacz skarbie
-nic mi nie opisujesz, tylko muszę zadawać pytania
-od jakiego momentu mam opisywać
-zadajesz głupie pytania. Wcale nic nie musisz opisywać. Dziękuję za fotki i oglądam mecz
-bielszczanki dziś grają?
-wygrają już 2:0
-nie gniewaj się na mnie
-nie gniewam się, oglądam mecz
-to już nie przeszkadzam skarbie
-całuski
-czuję że jesteś na mnie zły
-dobrze czujesz
-walczę ze swoim umysłem, bo nie wiem czy Ci się spodoba to co napiszę
-to nie pisz, miej tajemnicę i żyj z nią. Kiedyś jak ujrzy światło dzienne to może komuś zaszkodzić
-a nie będziesz miał do mnie pretensji?
-jeżeli jesteś nadal dziewicą to nie ma problemu
-jestem i dla Ciebie tę cnotkę mam i tylko ręce jednego faceta będą mogły pieścić moje ciało. Jestem pewna że to będziesz Ty mój skarbie
-coś zaczynam rozumieć i czekam na więcej informacji
-co zaczynasz rozumieć?
-że coś pomiędzy Wami było, że z pewnością kochałyście się
-pieściły się a nie kochały
-więc jak będzie? Opiszesz mi to wszystko
-więc słuchaj mój kochany skarbie
-zamieniam się w słuch

Więc to było tak
Kilka razy przeczytałam ten Twój sen i to co tam opisywałeś wydawało mi się całkiem normalne, pomyślałam że przecież to nic złego i coraz mocniej się napalałam na takie pieszczoty jak w Twoim opowiadanym śnie. Przyszła Ania całkowicie spokojna, jak później się dowiedziałam to miała w planie uwodzenia mnie ale nie przypuszczała że dojdziemy do pieszczot i że ja będę osobą dominującą. To co już wiesz, oglądałyśmy film, potem Ania przeczytała Twój sen. Specjalnie obserwowałam jej twarz, jej ruchy, czy zrobiły Twoje słowa na nią jakieś wrażenie i tak szczerze powiedziawszy nic nie zauważyłam. Później słuchałyśmy muzyki, wypiłyśmy po dwie lampki wina i wtedy to spytałam się Ani co powie na ten sen, czy możliwe jest pieszczenie się w taki sposób dwóch dziewczyn. Ania przyznała się że parę razy doprowadziła swój organizm do rozkoszy i to po, albo w czasie studiowania Twoich marzeń. Z pewnością teraz nosek masz zadarty do góry że dziewczyny na Twoje marzenia przeżywają orgazm. Dlatego też postanowiłam wypróbować to co opisywałeś. Winko troszkę nas rozgrzało, siedziałyśmy na wersalce w salonie mamy, przytulone do siebie. Swoją prawą rękę położyłam jej na szyi w taki sposób że moja dłoń spoczęła na jej prawym cycusiu. Miała na sobie bluzeczkę zapinaną z przodu i kiedy skończyłyśmy drugą lampkę winka rozpięła dwa guziczki bo jej było ciepło. Więc zaczęłam lekko głaskać paluszkiem dłoni spoczywającej na jej cycusiu. Kiedy wjechałam palcami w jej biustonosz to dotyk jej ciała zadziałał jak płachta na byka i to na mnie i na Anię. Ciepłość jej ciała spowodowały że podniecenie zaczęło już się pojawiać, czułam jak krew zaczyna we mnie szybciej krążyć, wyczuwałam nierówny rytm serca i to nie wiedziałam czy z powodu strachu, lęku przed tym co robię czy to już podniecenie. Doszłam do wniosku że to połączenie tremy i podniecenia które zaczęłam zauważać również u Ani. Jej języczek zaczął bezwiednie oblizywać wargi, oczka ma przymrożone a oddech coraz szybszy i głośniejszy. Ania obróciła w moją stronę swoje usta, zobaczyłam w jej oczkach pragnienie, chęć przytulenia jej ciała. Swoją lewą dłonią chwyciła mnie za policzek i obracając przybliżyła moje usta do swoich. Zamykając oczy poczułam delikatne dotyki jej ust, chwytały delikatnie powierzchnie moich warg, bawiły się na przemian raz dolną wargą a raz górną. Miłe to zaczynało być, a kiedy jej dłoń wyjęła moją pierś z miseczki biustonosza i zaczęła miło ją pieścić w swojej dłoni, zaczęło mnie to mobilizować i przełożywszy rękę przed siebie zaczęłam rozpinać jej bluzeczkę. Jej całuski wtedy zaczęły przybierać tempa, a kiedy była już bez bluzeczki i z rozpiętym biustonoszem to jej języczek gościł w moich usteczkach i coraz szybciej obmiatał moje ząbki i potyczkował się z moim języczkiem. Kiedy wywalczyłam aby mój języczek wszedł w jej usteczka, Ania zaczęła rozpinać moją bluzeczkę i szybko ściągnęła ze mnie biustonosz. Gołe do połowy swojego ciała, pieściłyśmy go sobie nawzajem. Ani dłonie pieściły moje piersi a moje dłonie pieściły jej większe i bardziej okrągłe i elastyczne cycusie od moich. Całuski i potyczki naszych języczków raz to w moich a raz w Ani ustach zaczęły mi się podobać. A zaczęło się od niewinnych dotyków końcówek naszych języczków i szybko przeinaczyło się w szalone zasysanie i pociąganie jak i warg tak i języczków w swoje usta. Ślin produkowałyśmy dużo, były smaku neutralnego lekko zalatujące winkiem. Podobał mi się zapach jej włosów i ciała był przyjemny, taki dający się szybko przyswoić i spodobać. Myślałam sobie wtedy, jak i co będzie dalej.
Klęcząc na rozłożonej wersalce pieszczoty przeszły na nasze piersi. Najpierw to Ania przybliżyła swoje usteczka do mojego cycusia. Jej wargi ust muskały delikatnie mojego cycusia. Zamknęłam oczka i wczułam się w rozkosz jej dotyków jak i warg tak i języczka który drażnił mojego sutka. Jej dłonie podchwytywały od dołu moje cycusie które następnie ich sutki zasysała swoimi ustami. Miło mi było i przyjemnie, chociaż nie odczuwałam zwiększania się u mnie podniecenia, może dlatego że myślałam co teraz ja mam robić. Przeszłam do pieszczot cycusiów Ani. Chwyciłam jej cycuś od dołu prawą dłonią i uniosłam delikatnie w górę, lewą ręką objęłam ją z tyłu plecków i zaczęłam składać swoje całuski na jej cycusiu. Zerkałam na Ani twarz jaka jest reakcja na moje pieszczoty i ucieszyłam się kiedy zobaczyłam że ma oczka zamknięte i przygryza wargi swoich ust. Jej główka kręciła się niespokojnie co oznaczało że jej ciało się podnieca. Wystawiłam swój języczek i na szpanowałam mocno a jego koniuszkiem zaczęłam obmiatać rejon najpierw jednego a potem drugiego sutka i jego okolic. Miło mi było kiedy usłyszałam coraz to głośniejsze postękiwania Ani. Po tych rozkoszach nasze ciała wyprostowały się na wersalce, patrzyłyśmy się na siebie miłym uśmiechem i chyba Ania myślała o tym samym co ja. Co dalej? Trzymając Anie za dłoń świat był tak kochany że nie obawiałam się niczego. Obróciłam się na lewy bok a Ania przytuliła się do moich plecków, swoje cycusie przygniatała do moich plecków a wzgórek Wenery przycisnęła mocno do moich pośladków. Naprawdę fajnie było i chociaż często myślałam o Tobie, to znalazłam się w sytuacji która zaczynała mi się podobać. Obróciłam się i położyłam się na Ani. Moje usta znalazły się nad jej ustami, moja pisia leżała na jej pisi, nasze dłonie obłapiały nasze ciała a nasze języczki już dziś drugi raz zaczęły swoje potyczki. Kulałyśmy się po wersalce i raz ja byłam na Ani a innym razem Ania na mnie. Zrzuciła mnie ze siebie i ponownie położyła się na moim ciele ale odwrotnie. Klękła jednym kolanem obok mojego boku i przekroczyła mnie drugą nóżką tak że znalazła się tyłem do mnie siedząc na moich cycusiach. Nachyliła główkę nad moją pisię i jej języczek zaczął błądzić po moim wzgórku i jego boku. Moje ciało zadrżało, jednak zajęłam się jej ciałem i chwyciwszy za jej boki przesunęłam ku swoich ustach. Grzecznie jej ciało przesuwało się, jej kolanka znalazły się obok mojej głowy a nad moimi ustami znalazła się jej pisia. Patrzyłam na kreskę miedzy jej nóżkami lekko rozciągniętą w której widziałam jej wargi sromowe. Mimo tego że co chwilkę przechodził przez moje ciało przyjemny dreszczyk to zaczęłam zajmować się pieszczotą jej pisi. Moje paluszki rączek rozszerzyły jak najmocniej jej przedziałek pisi do którego wsadziłam swój języczek. Jego szpic trafił na dziurkę i lekko ją rozszerzał, dzióbałam nim szybko i mocno dociskając. Czułam że jej ciało leżące na mnie drży. Wiedziałam że jej się robi przyjemnie i wiedziałam że jak przejadę języczkiem troszkę wyżej czyli bliżej brzuszka, to zacznie bardziej się podniecać. W jednym czasie kiedy mój języczek zaczął oblizując pocierać jej łechtaczkę to Ania również skupiła się na mojej. Jęki nasze, gdyby nie głośno płynąca z głośników wieży muzyka, słychać by było z pewnością na korytarz. Mimo że nam fajnie, przerywamy nasze igraszki, Ania wstała ze mnie i obniża swoje ciało tak że teraz jej głowa jest między moim kroczem. Niemal natychmiast jej języczek rzucił się w rejon mojej łechtaczki aż uniosłam swoje ciało. Podłożyłam lewą rękę pod swoją głowę, drugą położyłam na głowie Ani i przyglądałam się jak jej języczek jeździ wzdłuż mojej pisi. Oj ukochany, nie masz pojęcia jakie to uczucie, jak miło jest powrócić do rozkoszy która była na parę sekund przed chwilką. I niestety znowu na chwilkę bo Ania obeszła moje ciało i od strony mojej głowy nachyliła się na mnie. Nad moimi ustami znalazły się teraz zwisające jej cycusie którymi sprytnie się zajęłam i zaczęłam pieścić ustami i języczkiem. Ona swoimi całuskami składanymi na moim ciałku podążała na moje cycusie. Wzajemnie pieściłyśmy swoje piersi to chwytając wargami sutki, to zasysając sobie sutki wzajemnie. Na krótko Ania zatrzymała się na moich cycusia i jej ciało zaczęło się dalej przemieszczać. Czując jej całuski po przez brzuszek, pępuszek i wzgórek Wenery, także obcałowywałam jej te miejsca. Zbliżała ku moim ustom swoją pisię i kiedy mój języczek dotknął jej cypelka, poprawiła się u klękając na kolankach z pisią nad moimi ustami. Chwyciłam swoimi dłoniami za pośladki Ani i rozszerzyłam je wkładając w krocze swój języczek. Obmiatałam nim jej cypelek i szybko zaczęłam doprowadzać jej ciało do rozkoszy która raz dwa dążyła do orgazmu. Z jej pisi wydostawał się śliski soczek który sprytnie wylizywałam. Ania sam uniosła swoją pupcię aby nie dopuścić jeszcze do orgazmu w swoim organizmie i obróciła się aby sama mogła dominować nad pieszczotami jej pisi. Teraz swoją pisię przykładała i oddalała od mojego języczka a przechylając się do tyłu mogłam lizać jej dziurkę do pupci. Postawiła lewą nóżkę na stópce a lewą ręką uchwyciła swój pośladek i mocno go rozszerzyła ku sobie przykładając mocno swoją łechtaczkę na mój języczek. Wiedziałam że teraz już doprowadzę ją do orgazmu, a właściwie że sama doprowadzi siebie bo ja miałam wystawiony tylko języczek a ona dociskała swoją pisię do niego. Wsłuchiwałam się w śpiew głosów wydobywających się z jej ust, jęki i stękania w coraz to wyższym tonie wkomponowywały się w muzykę. Wybacz ale pierwszy raz słyszałam jak można przeżywać rozkosz, moje stękania podczas robienia sobie przyjemności na przykład kiedy czytałam Twoje opisy kochania, to może się schować z rozkoszy jak przeżyła Ania. Moje podniecenie związane z orgazmem Ani bardzo mnie podniecało i pragnęłam aby się też tak rozkoszować z orgazmu. Nie czekałam długo. Sam orgazm Ani trwał krótko, nie jestem w stanie określić czy to prawidłowo, czy da się dłużej, jednak wiem że wydawała z siebie wszystko aby jak najdłużej cieszyć się i wykorzystać mój języczek który następnie zaczął wylizywać jej słonawe soczki wydobywające się z pisi. Zeszła ze mnie i pocałowała mnie w usta, wtedy spostrzegłam że jej wargi ust są napuchnięte a kiedy spojrzałam na jej buzię zobaczyłam tą różnicę. Odruchowo językiem przejechałam po swoich i także wyczułam ich znaczne pogrubienie a teraz nawet to czułam poruszając ustami. No ale wracam do opowiadania naszych zabaw. Ania położyła się na pleckach, popatrzyłam na jej piękne ciało i powiem Ci że byłam zadowolona że jest tak piękną dziewczyną i tak przyjemną i zadbaną cerą. Klękłam prawym kolanem obok jej lewego ramienia a lewą nóżkę przełożyłam na drugą stronę jej główki. W ten oto sposób moją malutką miała Ania w zasięgu swojego języczka który bez oporów wynurzył się z jej uśmiechniętej buzi i zaczął szperać najpierw obok mojej pisi a następnie czułam jak wbija się w moją pisię. Rozkosz zaczęła oblewać moje ciało, patrzyłam na jej oczka wynurzające się z pod moje wzgórka Wenery poruszanego przez mnie w rytm pracy jej języczka. Stękałam i jęczałam z radości jaka mnie ogarniała w coraz to większym stopniu. Lewą dłonią chwyciłam ją za głowę a prawą położyłam na malutką Ani, to znowu chwyciłam jej główkę w obie dłonie i nachylając się do przodu naciskałam łechtaczką na jej wysunięty języczek i szybko zaczęłam dochodzić do wybuchu rozkoszy. Nie umiem opowiedzieć co czułam, zamknęłam oczy i zaczęłam krzyczeć czy też normalnie ryczeć z radości. Naprawdę nie mogę określić jak to długo trwało jednak wiem że było mi bardzo ale to bardzo przyjemnie. Kiedy oprzytomniałam z podniecenia, moje ciało wyło całe w pocie a Ani buzia mokra chyba z powodu tego że mi ubiegły siki w czasie orgazmu pierwszy raz tak mocno przeżytego.

Nie możemy się kąpać pod prysznicem bo mama ma tylko wannę. Moje myśli rozproszyło przerwanie całowania, wtedy to Ania chwytając mnie za ręce spowodowała że wstałam z wersalki, ustawiła mnie przed sobą i szybko rozpiąwszy moje spodnie opuściła je w dół a ja tylko stópkami z nich wyszłam. Po przez majteczki zaczęła pogłaskiwać mój wzgórek łonowy, jej dłonie znalazły się najpierw pomiędzy moimi udami i przesunięciami ich doszła do mojej malutkiej mocno do niej dociskając swoje paluszki. Ciarki zaczęły ukazywać się na moim ciałku, myśli błądziły radząc przerwać tę zabawę, inne podpowiadały abym bawiła się i przynajmniej odczuła troszkę rozkoszy którą będę się delektować przy moim najdroższym. Po przodzie ud przejechawszy jej dłonie szybko w ponętny sposób zaczęły masować moje boki w tali a następie zjeżdżając w dół po pośladkach ściągają ze mnie majteczki. Troszkę speszona ze swojej golizny, stoję przed dziewczyną która jest moją przyjaciółką i która dokładnie wie że mam ukochanego i że mi brakuje jego dotyku, jego pocałunków. Ona to co innego, doświadczyła pocałunków i pieszczot, wie co to znaczy jak to działa na organizm. A ja? Ja dokładnie wiem co to rozkosz i orgazm, jak ją samą u siebie wywołać. I co z tego? Myślę że nic złego nie robię oddając się w dłonie Ani a przy okazji również jej mogę sprawić troszkę przyjemności.
Wracając do Ani przed którą stoję, kiedy majteczki już były po za moim ciałem to wracające jej dłonie pocierają moje ciało zbliżając się ku pisi. Następny dreszczyk przeszył mój organizm kiedy jej usta przybliżyły się do mojego wzgórka, kiedy poczułam na nim jej ciepły oddech. Jej ciepłe i delikatne dłonie poczułam w tym samym czasie na swoich pośladkach które zaczęła przyciskać do siebie. I to ponownie spowodowało szybki przyrost podniecenia, moje ciało zaczynało z wolna żądać aby jej języczek zaczął pieścić moją łechtaczkę. Jednak szybko pomyślałam że będzie nam najlepiej kiedy położymy się na dywanie. Chwyciłam Anie za dłonie kiedy stała już taka piękna, rozpromieniona i uśmiechem na buzi. Szybko w czasie całowania jej ust ściągam spodnie a następnie zabieram się za majteczki. Kucam przed Anią i już zjechawszy kawałek w dół zauważam że jej pisia jest golutka. Raz dwa majteczki są na dywanie a moje usta znajdują się na przeciw jej pachnącej pisi. Nie zastanawiam się i chwytam za jej pośladki przyciskając jej pisię do moich ust. Muskanie ust moich sprawia że swoje paluszki obu rąk wtapia w moje włosy i dociska moją głowę do siebie. To co poczułam w momencie dotknięcia swoimi wargami jej pisi to była ogromna przyjemność i dlatego się nie dziwię że tak miło i kochająco opisujesz w swoich marzeniach. Ciepłe i miękkie jej ciało i miejsce w którym były moje usteczka szybko nas zaczęły rozpalać, za szybko i pomyślałam że może przed pieszczeniem wzajemnym swoich pisi można by się było wykąpać.





-powiedz mi jak to odbierałaś
-starałam się to Ci opisać
-tak, czytałem i coś nieco z tego rozumiem, jednak mam pytania
-pytaj skarbie, kto pyta to nie błądzi
-no patrze się jak moja ukochana jest mądra, to chyba po tej nocy
-a nie byłam dotąd mądra?
-byłaś kochana, byłaś. Powiedz mi co czułaś jak Cię pieściła
-powiem Ci szczerze że podniecenie jakie występowało podczas jej przesuwanych dłoni po moich intymnych miejscach powodowało że zamykałam oczy i wyobrażałam sobie Ciebie. Wyobrażałam sobie że to Twoje sprytne paluszki penetrują rejon moich warg sromowych i drażnią moją dziurkę do pupci a języczek obmiata moją łechtaczkę. Było mi tak fajnie że naprawdę nie brał mój mózg pod uwagę że to dłonie i języczek Ani
-hmm..., myślę że to można tak przeżywać, jednak inna staje się sytuacja kiedy to Ty musisz zadowolić pieszczotami Anię
-tego się bałam czy dam radę, czy Ania będzie z tego zadowolona. Nie miałam pojęcia jak będzie reagował mój organizm na dotyk obcego ciała, smaków które nie znam
-chodzi Ci o szperanie języczkiem w pisi Ani
-no tak, zdawałam sobie sprawę związanych z Twoimi opisami że upływy soczków z podniecenia są duże i że są słonawe
-troszkę źle mnie zrozumiałaś, bo te soczki z wynikające z podniecenia nie są tak wyczuwalne, najwięcej ich jest po orgazmie
-rzeczywiście tak jest, teraz to wiem
-zaskoczyłaś mnie z doprowadzeniem Ani do tak dużego orgazmu że aż mocz upuściła
-chciałam żeby długo czuła ten orgazm i znęcałam się nad jej łechtaczką, a sikanie jej mnie zaskoczyło, jednak nie łykałam tych soczków, starałam się nie czuć zapachu ino ciepło czułam
-napisałaś że się znęcałaś na jej łechtaczce
-źle się wyraziłam, po prostu chciałam przedłużyć jej orgazm a wiedziałam że jak główka łechtaczki jest mocno podrażniona to nie jest za przyjemnie kiedy jest jeszcze pieszczona
-po sobie to wiesz?
-no
-a próbowałaś kiedyś tak przeciągać pieszczenie na sobie
-tak i też miałam upływ moczu, taka stara a pościel posikałam i później ją musiałam po kryjomu prać
-hi, hi, hi
-nie ma nic śmiesznego
-i na łazience się skończyło?
-wybacz ale ciotka do mamy przyjechała i muszę troszkę z nimi pobyć
-ok. rozumiem, więc jak będziesz dla mnie to daj strzałkę na telefon
-jasne

-hej, idę skarbie do domu jak dojdę to się odezwę
-nie ma sprawy, moje ukochane najdroższe serduszko

-no i wszystko wiadome, Muszynianki pierwsze, Sopot drugi a Bielszczanki trzecie
-przez mnie nie mogłeś oglądać meczów
-troszkę widziałem ale mecze nie były tak ważne jak opowiadanie z Tobą
-interesowało Cię to bardzo?
-a jak może nie interesować mnie moja kochana dziewczyna
-dziwne by to było, bardzo dziwne
-właśnie
-miałeś mnie zabrać na wycieczkę w po rejonie Twojego zamieszkania
-sama rozumiesz że jest już późno i dużo przeżyć dziś miałem, przełożymy to chyba na inny dzień
-masz rację, a przeżycia miałeś miłe?
-mieszane bo ciało mojej dziewczyny było pieszczone przez obce dłonie
-przyjaciółki
-ale nie moje
-może już pójdziemy spać?
-jesteś nie wyspana? Przecież po kąpieli chyba nic już nie było
-no nic
-więc dlaczego jesteś nie wyspana? Chrapała Ania? Hi, hi, hi
-zmieńmy już temat skarbie
-proszę, wytłumacz mi
-daj spokój już dziś, może w innym czasie. Wyśpij się, całuski
-jak mi nie wytłumaczysz to nie będę mógł zasnąć
-powiem Ci tylko tyle że mnie pupcia troszkę boli
-więc jeszcze coś było między Wami
-następnym razem Ci opiszę
-jutro musisz opisać. Pa, całuski i dobranoc


23 maj 2011 /poniedziałek/

-pierwsza sprawa skarbie to przyjmij do wiadomości że masz zarezerwowane wczasy w Jastrzębiej Górze w dniach 24 lipiec do 15 sierpnia
-serio to mówisz?
-jak najbardziej kochana
-myślałam że z tego nic nie będzie, muszę mamie przedzwonić aby zaklepała ten urlop
-wiesz co pomyślałem?
-co?
-że część możesz spędzić z mamą a część z tatą
-wspaniale by było, muszę porozmawiać z rodzicami. Myślę rówież że Anię bym mogłam zabrać jak zgodzą się rodzice
-ok. mam trochę pracy a Ty lekcje, więc spotkamy się o dziewiętnastej
-gdzie teraz jesteś?
-w firmie i zaraz jadę do domu
-ok. całuski skarbie, do wieczora
-całuski

-hej Romusiu
-hej Dominiczko kochana moja dziewczyno
-ale miło
-co porabiasz?
-przerwałam naukę, zjadłam kolacyjkę i teraz się relaksuję przy Tobie
-ale mi słodzisz ale Ci wierzę bo ja przy Tobie też się relaksuję czasami aż za bardzo
-aż śmietanka albo soki się tworzą hi, hi, hi
-ha, ha, ha. Można się śmiać ale taka jest prawda
-to dobrze że taka jest prawda. Mówiłam z mamą i jest troszkę przestraszona
-nie rozumiem
-spytała mi się "a jak zajedziemy i okaże się że nie ma żadnej rezerwacji?"
-a Ty co na to?
-powiedziałam że tyle się już znamy i mnie nie zawiodłeś nigdy, więc jaki byś miał w tym cel
-prawidłowo kochana, ale przyjdą do Ciebie papiery z potwierdzeniem rezerwacji
-przyjadą? Tak wszystko oficjalnie robisz?
-tak skarbie, przyjadą z kurierem. Będziecie tam całkiem legalnie
-tata mnie też z początku zmartwił ale jak mu wytłumaczyłam że będziemy sami i będziemy robić co chcemy to się ucieszył
-no to sprawę mamy załatwioną, bardzo jestem z tego zadowolony że moja najdroższa będzie mogła wypocząć od nauki. A co z Anią
-trudna sprawa, chciałabym ale byś musiał mi pomóc
-w jaki sposób
-rodziców Ani nie stać na jej wyjazd, będę musiała coś pomyśleć i wierzę że Ty skarbie mi w tym pomożesz
-przecież pobyt i wyżywienie macie za darmo więc Anię też dopiszę ale potrzebuję wasze dane. Imiona i nazwiska, adresy, numery dowodów osobistych i przez kogo wydane, pesel każdego
-nie ma sprawy, dziś jeszcze Ci napiszę. Jestem oszołomiona nie wiem co powiedzieć. Kocham Cię
-ok.
-właściwie miałam się zapytać Ciebie czy pozwolisz mi iść z kolegami i koleżankami z klasy nad jeziorko w sobotę, no ale wiadomość o wczasach tak mnie ucieszyła że nie muszę mieć żadnej rozrywki
-kochana, przecież to nie ma nic wspólnego do spotkania klasowego w otoczeniu natury, a coś bliższego możesz mi napisać o tym spotkaniu?
-umawiamy się z paczką z klasy na wspólne wyjście nad jezioro z ogniskiem wieczorem, myślę że tak do dwudziestej pierwszej
-a od której?
-jeszcze nie wiem
-bez alkoholu?
-myślę że bez piwka się nie obejdzie, ale ja nie piję. Jak mi się nie będzie podobać to pójdę do domu
-przecież musisz mieć jakiś kontakt ze znajomymi poza klasą i niezależnie od wczasów powinnaś utrzymywać kontakt z koleżankami
-cieszę się że tak myślisz, ufasz mi i przecież wiesz o tym że nie zawiodę Cię nigdy
-wiem i mam do Ciebie zaufanie. Myślę że się zrelaksowałaś bo ja tak, teraz muszę przygotować materiał na jutrzejsze wykłady
-ja też muszę z niemieckiego trochę słówek powtórzyć potrzebnych do napisania opowiadania. Dane na kiedy potrzebujesz?
-jak najszybciej kochana, dobrze by było do środy aby w czwartek już odesłać papiery do Was które rodzice będą musieli podpisać i oddać kurierowi
-to będzie troszkę skomplikowane ale to zorganizuję żeby były podpisane
-wiem że sobie dasz radę, kontakt z kurierem będziesz miała więc umówisz się z rodzicami w jakiejś kawiarence i je podpiszą
-pewnie że dam
-to teraz możesz mi opisywać dalsze pieszczoty z Anią
-hmm. muszę jeszcze się pouczyć bo przerwałam dla Ciebie
-będę czekał nawet do rana

Powiem Ci krótko. Ania chciała abym przygotowywała się również na miłość analną. Wiemy że to jest nieuniknione w współżycie w związku. Długo mnie namawiała na zgodę, na spróbowanie takie nie do końca w pełni. Bałam się a zwłaszcza sprawy higienicznej bo przecież musiałam mieć pupcię czystą. Dużo razy zastanawiałam się jak to może być czy będzie boleć a nawet czy będzie czuć, bo przecież wiadomo że to ludzkie. Leżałyśmy sobie tak na kocu rozłożonym w salonie na podłodze i Ania mi tłumaczyła na czym polega stosunek analny i jak się trzeba do niego przygotować, jak ćwiczyć aby zwieracze prawidłowo pracowały. Dużo rozmawialiśmy o ćwiczeniach mięśni Kegla, jednak mnie to nie dotyczy bo jestem dziewicą. Będę ćwiczyła i to ze zdwojoną siłą kiedy odbierze mój skarb mi mój wianuszek. Rozmyślałam i prosiłam Anię aby dała mi czas do namysłu. Leżałyśmy tak przy sobie, zmrok właściwi ogarniał krajobraz za oknem salonu. Moja głowa leżała na lewym ramieniu Ani a jej prawa rączka a szczególnie paluszki zwinnej rączki cały czas błądziły po moim ciałku. Przyjemność i lekkie podniecenie przeszywało moje gorące ciało w przerwach o myśleniu nad ćwiczeniem mojej pupci. Ulegałam namowie Ani i kiedy zauważyła że jestem skłonna spróbować to szybko wstała, chwytając mnie za rękę podniosła z podłogi. Poprosiła abym wyciągnęła jakąś marchewkę i ogórek. Pomyślałam że one są potrzebne do pieszczenia naszych dziurek do pupci i się nie myliłam. Poszłam za Anią do łazienki i tu Ania mnie nauczyła, jak szybko można wypróżnić swój odbyt. Po prostu odkręciła węża od słuchawki prysznica i nachylając pupcię nad muszlę przykładała go do dziurki wpuszczając niedużą ilość wody, następnie siadała na muszli i wypychała wszystki płyn. Zabieg ten powtarzała pięć razy a następnie wytarła swoją pupcię. Sama robiłam podobną pielęgnację swojego odbytu i wcale to nie było takie trudne. Następnie poszłam za nią do salonu. Ania oglądała marchew i ogórek biorąc je do ręki i potwierdzając że mogą być, następnie wyciągła ze swojej torebki chusteczkę z materiału i uklękła na podłodze. Na swoich dłoniach wspartych na podłodze położyła swoją głowę, teraz jej ciało wyglądało przecudownie. Jej paluszki od stopek zagięte leciutko na kocu wskazywały na przygotowanie się do zaparcia gdyby było potrzebne. Nie wiem dlaczego, może po to aby się nauczyć, przyglądałam się dokładnie jej pozycji. Pięty a następnie poziomo położone łydki i kolanka na których klęczała, od nich zgrabne uda pnące się pionowo w górę i dupcia mocno wypięta a od krzyża plecki biegnące pochyło w dół aż do szyi i piękna twarz uśmiechnięta z oczkami skierowanymi na mnie zaskoczonej i zainteresowanej pozycją. To nie wszystko, mój wzrok jeszcze przeleciał po cycusiach przygniecionych do podłogi i kończąc podziwianie na wypiętych pośladkach. Następnie to już szybko potoczyły się pieszczoty które ukazała Ania. Robiłam wszystko o co prosiła, byłam przerażona ale wszystko wykonywałam z drobnymi detalami i po przekonaniu się że robi to wszystko Ani przyjemność, stawałam się ze sekundy na sekundę coraz bardziej odważna. Najpierw według instrukcji Ani zamoczyłam chusteczkę w olejku i zwinąwszy ją na mój paluszek wkładałam wolno w dziurkę pupci Ani. Wbrew mojemu myśleniu szybko większa jej część weszła do pupci i leciutko wyszła. Ania jeszcze mocniej rozkraczyła swoje nóżki i teraz stojąc przy jej pięknej pupci przypominającej kształt serca. Wkładam już bez obaw swój wskazujący paluszek do jej odbytu, śliskość wyczuwam i miłe delikatne ściskanie go mięśniami zwieraczy. Wkładam drugi paluszek, ciasnej ale bez problemu dostaje się wnętrza pupci Ani, teraz leciutko zataczając koło rozciągam jej zwieracze na boki. Nasłuchuję czy to Ani robi przyjemność czy choćby lekki ból, kiedy słyszę jej szybszy oddech i miłe postękiwania dochodzę do przekonania że to przyjemność jest dla niej, więc śmielej pracuję swoimi paluszkami w jej pupci. Ania pomaga mi w tym zaczynając poruszać swoimi biodrami w przeciwną stronę niż moje paluszki. Co jakiś czas ściska mięśnie zwieraczy co wyraźnie czuję a najmocniej zaciska kiedy wyciągam paluszki. Tak sobie wtedy pomyślałam że jakbym miała w pupci Twojego ogierka to bym tak mocno zacisnęła że momentalnie byś się spuścił. Wiem, wiem że nie na tym rzecz polega aby szybko przeżyć orgazm ale na tym aby drugą osobą się nacieszyć i ona żeby się nacieszyła miłością. Przyglądam się bardzo dokładnie jak działa dziurka Ani, jak jej zwieracze zaciskają się i w sekundę potem wygląda jakby była nie ruszana. No tak ale przecież dwa moje paluszki to nie to samo co pokaźny ogierek a zwłaszcza gruby. Według polecenia Ani wzięłam ogórek, z pewnością jest grubszy od ogierka mojego ukochanego pomyślałam i zaczęłam go naoliwiać. Przyłożyłam tym cienkim końcem do dziurki i delikatnie zaczęłam wiercić starając się wejść nim do pupci Ani. Ciężko to mi szło i Ania biorąc swoją prawą rękę spod swojej twarzy przekłada pod brzuszkiem i w kroczu chwyta moją dłoń trzymającą ogórek. Teraz przy zdecydowanym nacieraniu Ani, obserwuję jak ogórek wchodzi co raz więcej wnętrze pupci. Leciutko okręcając nim w lewą lub w prawą stronę jeszcze łatwiej wchodzi. Zdziwienie mnie ogarnia że Ania z taką łatwością przyjmuje przecież dużo grubszy ogórek w swoją dziurkę do pupci. Patrzy się na mnie i uśmiechając się prosi abym się przyglądała co się będzie działo z dziurką kiedy wyciągnę ogórek. Wyszedł szybko i bez problemu pozostawiając dość dużą dziurkę która zaczęła się to zamykać to otwierać aby za może dwie minutki już być mocno zaciśniętą. Przerasta mnie to wszystko, boję się a jednak zdaję sobie sprawę że za jakiś czas przyjdzie taki moment kiedy będzie ogierek Twój wchodził do mojej pupci i co wtedy. Wiem że byś mi wskazał drogę postępowania ale przecież jak mam okazję nauczyć się tego wszystkiego pod kontrolą Ani która już to opanowała i jak się okazje to w ciągu dwóch tygodni uprawia trening z pisią i pupcią. Kiedy Ania powiedziała że teraz kolej na mnie to ponownie strach mnie przeleciał, ale pokorna jak owieczka poszłam za nią do łazienki. Usiadłam na skraju wanny a Ania przyłożyła mi do pupci wąż i puściła lekko wodę. Poczułam jak wpływa do mnie, poczułam od razu że mi się chce na stronie i szybko usiadłam na muszli wypróżniając się. Ponownie usiadłam na skraju wanny mocno wypinając pupcię i Ania wpuszcza do mnie kolejny raz wodę która czyści moją pupcię którą ponownie opróżniam. Tak jeszcze trzy razy, Ania wlewa do pupci wodę a ja ją opróżniam. Widzę że woda jest teraz czysta i oznacza to że pupcię mam wypłukaną. Dalej jak dziecko Ania prowadzi mnie za rękę do salonu i prosi abym uklękłam. Wiedziałam że jej chodzi o taką pozycję w jakiej ona była, więc ustawiam się i mocno wypinam pupcię. Zdecydowana na eksperyment wprowadzenia paluszków Ani do mojej pupci czekam bardzo zaniepokojona, jednak Ania wcale się nie spieszy, spokojnie klęka za mną, swoimi kolankami klęka między moimi i usiada na swoich piętach. Widzę swoje i jej kolanka natomiast nie widzę jej twarzy i nie wim co robi. Nagle poczułam kropelki zimnego płynu w przedziałku pomiędzy pośladkami a zaraz potem ich zlewanie się w dół które uchwyciła Ania i zaczęła wcierać w mój przedziałek. Miło pomyślałam i poczułam ciepły dotyk chyba jej języczka na dziurce do pupci który starał się wejść choćby troszkę. Z wrażenia zaciskam co chwilkę pośladki jednak Ania nie ustępuje i walczy z moją słabością. Bierze buteleczkę i już wiem że następne krople spadną na moje ciało i to właśnie czuję. Na samą dziurkę spada kropla, potem czuję jak jej paluszek pieści ją i następną zimną kropelkę oliwki poczułam w tym samym miejscu. Mięśnie moich zwieraczy cały czas pracują to się zaciskają to się luzują. Patrzę w bok i widzę jak Ania obwija na swój wskazujący paluszek, naoliwioną chusteczkę. Wiedziałam co będzie i starałam się być przygotowana na wejście tego paluszka do mojej ciasnej pupci, zaskoczona byłam kiedy Ania powiedziała że paluszek jest w środku, no tak zaraz poczułam jak nim wierci na wszystkie strony. Ściskam zwieraczami mocno i rozkurczam je, Ania wyciągnęła paluszek i moja dziurka do pupci mocno się zacisnęła ale jednak na krótko bo Ania nalewa olejek na nią i teraz czuję jak wchodzi wolno rozciągając moje zwieracze, wchodzi chociaż ciasno to bez bólu. Lekkie rozwiercanie również mnie nie boli chociaż żadnej przyjemności z tego nie miałam. Poczułam klepnięcie dłonią w mój pośladek i wtedy usłyszałam że Ania mówiła abym pracowała zwieraczami a ona będzie wyciągać i wkładać paluszki do mojej pupci. Tak chyba z dziesięć razy Ania wkładała i wyciągała dwa paluszki z mojej pupci a ja mocno zaciskałam a to znowu rozluźniałam swoje mięśnie zwieraczy. Po wyciągnięciu paluszków Ania bez namysłu zabrała ogórek i mocniej go naoliwiając zaczęła wsadzać mi do pupci. Widząc że będą trudności bo mnie to naprawdę bolało, zamieniła na połowę cieńszą marchew. Oczywiście naoliwiła ją i wolno zaczęła nią napierać na moją dziurkę. Wzięłam ręce spod twarzy i przełożyłam na pośladki mocno je rozciągając. Brak ruchów marchewką zaniepokoił mnie ale wczuwając się więcej doszłam do wniosku że Ania wsadziła mi ją już do pupci. Rzeczywiści czuję że jest coś co zwieracze zaciskają, a przekonałam się kiedy Ania zaczyna nią kręcić aby mocniej rozszerzyć dziurkę, aby praca moich zwieraczy była aktywniejsza. Zaciskanie i luzowanie mięśni ćwiczy moje zwieracze, to normalne, gorzej mi było kiedy Ania wyciągała i wkładała marchew do dupci. Czułam że ją głęboko wkłada a kiedy wyciągała choć robiła to wolno to zaciskając zwieracze czułam jak by za chwilkę miały wypaść z mojej pupci. Po kilku razach wyciąga a ja szybko pracuję swoimi zwieraczami mocno je przede wszystkim zaciskając. Czuję lekkie pieczenie pupci, jednak się tym nie przejmuję bo przecież trzeba się poświęcać dla przyszłej miłości. Zastanawiałam się co z ogórkiem, ale sama Ania doszła do wniosku że jak na pierwszy raz to i tak było za dużo, po prostu wypieściła
mi jeszcze języczkiem moje pośladki, wycałowała chyba każde miejsce na mojej pupci i spytała się czy by mogła się napalić w takiej pozycji jak się śniło mojemu ukochanemu. Nie miałam problemu, wiedziałam o jaką jej pozycję chodzi i wiem że w taki sposób napalać się to przyjemność nie do opisania

-dalej już wiesz i sobie możesz wyobrazić
-nie ma tak dobrze, chciałbym usłyszeć jak Tyś to przeżywała
-co mianowicie?
-mając coś w pupci, w tym przypadku akurat marchewkę
-nie robiłam bym to gdybym nie wiedziała że jest to jedna z form kochania się z Tobą
-więc chcesz przyzwyczaić pupcię na moje odwiedzania
-to nie tak, bo pracując mięśniami wszystko wraca do normalności i następne włożenie czegoś ponownie wymaga najpierw ćwiczeń dziurki do pupci
-jesteś kochana
-wiem, wyślę Ci parę fotek które zrobiłam Ani
-bardzo proszę
-jednak się zastanowiłam i nie wyślę Ci bo przecież jesteś tylko mój i mnie możesz tylko oglądać
-przecież wysyłałaś mi już fotki Ani
-a to były takie sobie, mam fotki z naszej zabawy i jeszcze inne
-jakie to są inne?
-możemy zmienić temat. Mamy do Ciebie prośbę
-to znaczy Ty i Ania?
-tak
-więc słucham
-nie wiem jak to napisać
-normalnie, prosto z mostu
-potrzebowałybyśmy różne rekwizyty do zabawy erotycznych
-chyba pornograficznych. Kochana tak nie może być, stracę Cię z powodu zabawy Twojej z Anią
-zostawisz mnie?
-nie że zostawię ale orientacja seksualna zmieni się w Twojej główce i będziesz uwielbiać ciało kobiece a męskie będziesz nienawidzić
-głupoty mówisz mój skarbie, myślę że ta forma zastąpi mi brak Ciebie, brak Twoich dotyków, pocałunków i pieszczot
-martwię się
-nie martw się, będę do spotkania z Tobą dziewicą. Obiecuję Ci to
-jakie to fotki nie chcesz mi wysłać?
-mam kilka fotek Ani i ona nic nie ma przeciwko temu abyś je widział, ale ja nie chcę
-to coś za coś, ja postaram się wam coś zakupić i wysłać a Ty wyślij mi fotki Ani
-to szantaż
-kochana to Ty tak uważasz
-pomyśl czy to normalne abym wysyłała swojemu ukochanemu fotki gołej przyjaciółki
-jeżeli kochasz i masz zaufanie to nie ma żadnych przeciw wskazań
-ciekawe?
-tak samo kochanie się z dziewczyną mając ukochanego to nie jest na co dzień
-wiem i za chwile okaże się że kochanie się z moją przyjaciółką też nie jest niczym złym
-nie żartuj, to co innego
-jak to co innego
-dobra, temat uważam za zakończony i zabraniam zabaw z Anią, musisz z tym skończyć
-rozumiem, a myślałam że dobrze przygotuję swoje ciało do kochania się z Tobą
-będziemy nad tym pracować jak już będziemy się spotykać
-czyli po ślubie?
-ciekawe, ze mną po ślubie a z Anią już. Teraz idź najdroższa spać
-dobranoc skarbie i dużo całusków
-całuski moje słoneczko


24 maj 2011 /wtorek/

-hej mój najdroższy, przepraszam
-za co?
-zdradziłam Cię z Anią, przepraszam
-wyśmiewasz się?
-nie, po prostu dużo myślałam nad tym wszystkim i przepłakałam połowę nocy z powodu tego co zrobiłam
-a, tam najsłodsza. Nie przeżywaj to tak mocno. Ja też dużo nad tym myślałem i doszedłem do wniosku że to nic niebezpiecznego jeżeli jesteś mądrą dziewczyną a przekonałem się że jesteś mądra
-ok. zapomnij o tym, nie dopuszczę do tego, abym była sama z Anią i wtedy nie będzie problemu
-tak powinnaś zrobić. Jadłaś już truskawki? Myślę że w tym roku będzie słaby wysyp truskawek bo jest brzydka pogoda
-świeżych jeszcze nie kupowałam bo są drogie
-no, tak. Myślę że będą dość tanie. Najdroższa potrzebne są mi dane do wczasów
-ok. co mam Ci podać
-imiona, nazwiska, daty urodzenia, pesel, numer dowodu osobistego, adresy zamieszkania
-ok. wszystko Ci prześlę sms-em. Mam wrażenie jakbyś był czymś zajęty
-skąd takie przypuszczenie?
-długo czekam na Twoje odpowiedzi
-masz rację, przygotowuję się na jutrzejsze korepetycje
-jak to przygotowujesz się?
-z matmy szukam trudnych zadań i przykładów
-gdzie to szukasz? W zbiorze zadań, mam taki starszy podręcznik, teraz takich nie używają
-rozumiem, to może już nie będę Ci przeszkadzać?
-Niki!!!
-słucham
-nie denerwuj mnie. Jak Ci się nudzi to możesz mi wysłać fotki
-wyślę Ci filmik ale będziesz mi musiał opisać jak to odbierasz
-nie boisz się że go pokażę kolegom albo w internecie?
-jestem w stu procentach pewna że tego nie zrobisz
-dzięki za zaufanie
-wysyłam parę fotek i filmik ale na chomika
-ok.
-chyba się z Tobą na dziś pożegnam. Jeszcze sobie poczytam
-rozumiem i dziękuję za wyrozumienie. Całuski
-dobranoc mój ukochany
-dobranoc



25 maj 2011 /środa/

-cześć kochana,. już jesteś?
-mogę z Tobą porozmawiać przez telefon?
-teraz
-tak
-wiesz przecież że mam dziś korepetycje
-no tak, to usłyszymy się wieczorkiem?
-tak kochana, wieczorem się odezwę. Wysłałem wnioski do podpisania, musisz to jakoś szybko załatwić
-pocztą?
-kurierem najdroższa, musisz tak to wykombinować żeby rodzice byli razem i podpisali przy kurierze, on zabierze je od razu ze sobą
-nie wiem jak to zrobię
-kurier da Ci znać trzy godziny wcześniej że będzie i wtedy umówisz się z nim tam gdzie Wam będzie pasować
-ok. rozumiem mój skarbie, to do wieczora


-miałam już nie pisać bo myślałam że porozmawiamy o tym przez telefon ale nie miałam śmiałości
-o co Ci kochana chodzi?
-o zabawy z Anią
-chcesz to kontynuować?
-tak cały czas myślę czy aby to nie było pożytkiem dla nas
-nie rozumiem
-no bo wiesz, mogłabym zdobyć doświadczenie, na przykład nauczyłam bym się kochania analnego w taki sposób abym nie uszkodziła sobie pupci i zawsze miała ciasną dziurkę
-coś Ci naopowiadała Ania?
-wspominała jak czytała Twoje marzenia, jak robić aby dobrze było i mi i Tobie
-mówisz moja teoria a Ani praktyka
-coś w tym rodzaju, ale byśmy potrzebowali do tego celu jakieś rekwizyty
-mam je dla Was kupić?
-no
-ale będziesz mi wysyłała filmiki co i jak robicie
-to wiadomo
-Ania na to się zgodzi?
-nie pytałam ale podejrzewam że tak
-idź spać, pomyślę nad tym
-takie rekwizyty przydadzą się nam w późniejszym czasie
-powiem Ci że z pewnością by były potrzebne i powinny być używane w zabawach miłosnych
-myślę, dobranoc. Całuski
-całuski, pa



26 maj 2011 /czwartek/

-całuski ukochana
-cześć, idę do mamy, odezwę się później skarbie
-będę czekał, pozdrów mamę ode mnie
-pozdrowię, dziękuję
-pamiętasz że dziś Dzień Matki?
-dzwoniłam już rano do mamy z tej okazji i zaprosiła mnie na lody
-rozumiem, to czekam na Ciebie

-hej skarbie. Mam dylemat
-mianowicie jaki?
-Ania ma we wtorek urodziny, nie mam pojęcia co jej kupić
-jeszcze teraz Ci przeleję na konto i kup jej co będzie chciała. Zabierz ją na miasto i niech sobie wybierze co chce
-źle mnie zrozumiałeś
-że nie wiesz co jej kupić. Czy nie to mówiłaś
-ale nie chodzi o pieniążki bo je mam
-dobrze Cię zrozumiałem, właśnie tak
-to dlaczego proponujesz pieniądze?
-chcę po prostu abyś kupiła jej coś od nas, od siebie i ode mnie. Wyślę Ci dwie stówy i niech sobie coś wybierze
-dwie stówy?
-przecież to ma tylko co roczne imieniny
-uważasz że za dużo?
-jasne
-to wydasz tyle ile uznasz za stosowne
-jak mówisz że dwie stówy to tyle udamy, nie będę się z Tobą sprzeczała
-zaproś ją na zakupy i powiedz że masz od nas na prezent dwie stówy i niech coś wybiera
-ok. a teraz zajmij się moją osobą a nie Anią
-więc co mam z Tobą robić
-kochać
-przecież wiesz że Cię kocham
-ale tak wirtualnie w jakimś pięknym otoczeniu i wspaniałej atmosferze
-podpowiedz mi jakąś pozycję
-o jejku. Może jedna jak ja pieszczę Twojego malutkiego, druga jak Ty pieścisz moją malutką, a trzecia to jakaś miłość w pozycji wymyślonej
-ale mi zadałaś wypracowania. Jednak szkice będą w sobotę
-jasne, a może nawet nie będzie trzeba szkiców, chyba że nie będę czegoś rozumieć
-ok. to zaczynamy od pieszczenia Ciebie
-zamieniam się w słuch

0260 18d układasz specjalną pozycję do pieszczenia swojej pisi

Kładę się na plecy, odwrotnie niż do spania. Miejsce wygodne na środku naszego szerokiego łóżka. Dzień był wspaniały, ukochana zaliczyła kolejny przedmiot i z tego powodu czekałem w drzwiach na jej wejście do domu a w ręku trzymałem piękny bukiet niebieskich róż. Chociaż godzina była wczesna, zegar nie wybił jeszcze osiemnastej, to już zaczęło się nasze kochanie. Praktycznie już do połowy rozebranej mojej perełce podałem obiad, który to ja dziś przygotowałem. Jedliśmy siedząc na przeciw siebie i czule uśmiechając się i puszczając oczka. To już właśnie przy obiedzie zaczęła się nasza gra wstępna. Zjedliśmy coś nie co z drugiego dania, zapijając winkiem. Jeszcze łazienka i jest nasz wspólny wieczór radości, podniecenia i rozkoszy. Z prysznica dziś pierwsza korzysta moja luba a ja tym czasem posprzątałem po obiedzie. Kiedy wchodziłem do łazienki to ukochana właśnie wychodziła. Cudowna postać mija mnie w drzwiach, jej aksamitne ciało oświetlają promienie słoneczne przebijające się przez okno klatki schodowej. Wyglądowi towarzyszy i unosił się do o koła przecudowny zapach perfumy. Szybko ogoliłem się i wskoczyłem pod prysznic. Pięć minut i
już stałem przed lustrem nacierając wodą kolońską swoją twarz. Po dwa stopnie leciałem na piętro aby jak najszybciej wziąć w swe ramiona moją piękność. Zastałem miłość swą siedzącą po turecku na środku łóżka i medytującą. Wszedłem za kwiatuszka, obłapiłem ją kładąc swoje dłonie na jej kochanych cycusiach, szepnąłem miłe słówka do uszka i wtedy przesunęła się na skraj łóżka.
Leżę rękami uniesionymi wzdłuż głowy, nogi szeroko rozkraczone i czekam na moją ukochaną pisię, na pisię podaną mi do pieszczenia językiem. Klęka luba koło mojej głowy z lewej strony, jeszcze czuły całusek namiętnymi ustami i przekłada prawą swoją nóżkę nad moją głową i w ten sposób wejście do ogrodu rozkoszy znalazło się nad moimi ustami. Klęczy ukochana na kolankach, stópki jej nóżek wspierają się na moich bicepsach. Unoszę dłonie w górę na których zaczyna wspierać się najdroższa i drażni się moim języczkiem raz przybliżając swój skarb miłości do niego a raz unosząc w górę. Za każdym dotknięciem mojego mocno wyszpanowanego języka słychać w sypialni stęknięcie i jęki rozkoszy. Miło jest słyszeć jak pieszczota którą wykonuję podnieca moją ukochaną i daje dużo rozkoszy, którą właśnie przerywa i zmienia pozycję



0261 343 mając mojego ogierka w ustach wkładasz paluszki do mojej pupy

Sprawnie moja zgrabna i wygimnastykowana dziewczyna przekłada nóżki i obraca się tyłem do mojej buzi. Teraz przed sobą zobaczyłem piękne dwa policzki jej ukochanej pupci a między nim przedziałek w którym najpierw jest dziurka do pupci a następnie pisia. Podziwiam i oglądam to co przed moimi oczyma ale czuję coś więcej. Ukochana szeroko na boki rozwarła moje kolana, prawą rękę przełożyła za moje prawe udo a jej dotknięcie dłoni poczułem w okolicach moich pośladków. Najwspanialsze jest jak ukochana cmoka ogierka trzymanego w lewej dłoni a następnie jej usteczka otaczają jego główkę. Podniecenie w moim organizmie zaczyna szybko zbliżać się do zenitu, jęczę, stękam i kręcę z rozkoszy swoją pupcią kiedy to swoje paluszki zagłębia w mojej dziurce do pupci a główka mojego ogierka przedziera się przez jej migdałki. Normalny szok, jednak wiem że nie można dopuścić organizmu do orgazmu, bo to przecież dopiero jest gra wstępna a przez tak długi wieczór jaki nas czeka, będzie trzeba się pilnować aby dotrzymać towarzystwa ukochanej a nie napalić się dwukrotnie i koniec przyjemności. Dlatego też moja najdroższa muldając mojego ogierka w swoich ustach, bacznie się przygląda moje twarzy na której to już dobrze zna moje odczucia i przeżycia a także moment kiedy to zbliża się czas do pompowania śmietanki przez mój organizm. Właśnie w tej chwili czuję jak mi się przyjemnie robi, jak miękko na serduszku, rozkosz i ulga wspólnie nadchodzą. Byłem ciekawy czy przerwie czy zdąży. Przerwała, uchyliłem już zamknięte oczy i zobaczyłem o co zawsze, jej ukochaną uśmiechniętą buzię, piękną jak twarz aniołka. Uśmiechnąłem się i wybrałem pozycję którą teraz zastosujemy


0262 siadasz na ogierka obrócona do mnie pleckami

Dalej leżę na pleckach, jednak swoje ciało ułożyłem na skraju łóżka. Prawą nogę opuściłem na podłogę a lewą położyłem wzdłuż kraja łóżka. Moje serduszko stanęło przy mnie i lewą nóżkę przekładając przez moje ciało i kładzie swoją stópkę na łóżku obok mojego lewego pośladka. W tym samym czasie przytrzymując mojego ogierka ustawia go pod swoją dziurką do pisi i obniża swoją pupcię. Jękłem z rozkoszy kiedy mój organizm odczuł na główce ogierka, gorąc i śliskość soków mojej jedynej najdroższej dziewczyny. Drugi bodziec, to jest tarcie główki rozciągające ścianki zaciskanej pisi, zaciskanej mięśniami Kegla. Spokojnie opuszcza swoją pupcię i mój ogierek znika w jej ogrodzie miłości w którym rozkosz nie ma granic. Jednak nie tak szybko już miała sobie spokojnie położyć swoje pośladki na moim brzuszku, jednak ponownie unosi swoją pupcię w górę mocno ściskając mięśniami mojego ogierka. Mam zamknięte oczka i jak zwykle w takich sytuacjach kiedy widzę tylko plecki mojej najukochańszej, wyobrażam sobie w myślach jak to mój ogierek rozkochuje się w pisi ukochanej oczekując rozkoszy. Przechylasz swoje ciało w tył, wspierając się na swoich rękach, stojąc z prawą nóżką na podłodze a lewą na łóżku zaczynasz masować swoją ukochaną pisią mojego ogierka. Jest cudownie, mój ogierek ociera się o ścianki malutkiej a moje dłonie pieszczą mięśnie pośladków pracującej jej pupci.


0263 obrócona pleckami do mnie zaczynasz ujeżdżać mojego ogierka

Staram się aby położyć się wygodnie na łóżku. Unoszę lekko, bez przerywania pieszczot mojej gwiazdeczki, swoją pupcię i podpierając się nogami szybko wyniosłem nas na łóżko. Teraz to jest nam wygodnie, ukochana klęcząca teraz dwoma kolankami ma nóżki wzdłuż moich boków, a na biodrach wspiera się rękami, jej ciało lekko wygięte do tyłu pracuje masując mającego w sobie ogierka. Ruchy swoją pupcią powodują że chciałbym mieć swoją ukochaną w ten sposób jak najdłużej. W ten sposób mogę długo wytrzymać, mój ogierek chociaż ma ciasno w pisi to jednak nie ma tyle miejsca aby się z rozmachem ocierać i powodując tarcie po mojej główce. Wiem że i moja najdroższa, chociaż jej jest wspaniale co słychać przez szybki i głośny oddech, wspomagany częstymi postękiwaniami to zmienia troszkę swoje położenie


0264 obrócona pleckami do mnie zaczynasz ujeżdżać mojego ogierka dociskając mocno swoją pupcię

Właściwie tylko swoją sylwetkę poprawiasz, siadasz zdecydowanie całą swoją pupcią na mnie a rączki przestawiasz więcej do tyłu, wspierając je na moich ramionach. Mój ogierek teraz przy ruchach pupcią ukochanej, mocno ociera się o przednią ściankę pisi. Serduszko moje unosi swoją pupcię prawie do wysokości jego główki a potem opuszczasz z impetem aż jednocześnie stęknęliśmy z doznanego uniesienia. Powtórnie robisz to samo ale teraz opuszczając swoją pupcię, czuję jak mocno masz zaciśnięte swoje mięśnie pisi. Cała droga wchodzenia mojego ogierka w głąb pisi ukochanej to jedna wielka rozkosz. Myślę sobie że jeszcze dwie takie rozkosze dostarczone przez najmilszą to śmietanka zapełni jej wnętrze pisi. Jednak jeszcze nie dane to jest mojemu ogierkowi, kwiatuszek mój najpiękniejszy zmienia swoją pozycję




0265 bardzo podniecona obracasz się buzią do mnie

Przekładasz prawą nóżkę na moją lewą stronę, siedząc teraz na ogierku bokiem, unosisz lewą nóżkę do góry i przekładasz nade mną. Oto, w ten sposób mając mojego ogierka w swojej pisi obróciła się moja ukochana o sto osiemdziesiąt stopni i teraz widzę całą jej doskonałość. Uśmiech na buzi od ucha do ucha pomimo dużego podniecenia, powieki lekko przymrożone z amorkami miłości w źrenicach, cycusie pod wpływem pochylenia się mojej perełki do przodu, lekko obwisają tworząc mały stożek i teraz przy pierwszych ruchach bioderek lekko falują. Piękny widok ale podziwianie piękności zaczyna mi się zacierać. Tarcia ogierka w środku pisi ukochanej stają się coraz to szybsze i zaczynają w szybkim tempie przyśpieszać nadejście szczytu rozkoszy. W ostatniej chwili zauważyłem jeszcze jak moja ukochana wspierając się mocniej na mojej klatce piersiowej odchyla swoją głowę do tyłu i nasze krzyki zadowolenia roznoszą się po całym mieszkaniu. Ciemność zapanowała, przejście w świat takiego mocnego uniesienia i rozkoszy powoduje że mózg myśli tylko o jednym, aby nam było jak najlepiej i jak najdłużej. Jęki i krzyki nie milkną, ukochana stawia jedną nóżkę na stopie i pracując biodrami, jednocześnie masuje pisią mojego ogierka. Orgazm przychodzi jednocześnie jak i u mnie tak i u mojej ukochanej jest długi i mocny. Czując jak zlewa mi się po nogach śmietanka zmieszana z jej sokami z pisi, zaczynam powracać do świata. Otwieram oczy i widzę nad sobą zarumienioną, lekko spoconą ale jak zawsze zadowoloną i uśmiechającą się piękną buzię mojego jedynego skarbu. Zbliżające się do moich ust, usteczka słoneczka, zadziałały na mnie jak woda dla spragnionego, podniosłem jak najwyżej swoją głowę i już nasze wargi zaczęły się dotykać i to od razu mocno chwyciły się w objęcia namiętnie się ściskając



0267 siedzisz na ogierku, przechylasz swoje ciało do tyłu na moje nogi


Zawsze miło jest po kochaniu, nie zbieramy się do kąpania czy też z jakiegoś innego powodu, ale w różny sposób spędzamy jeszcze czas przeważnie w złączeniu ze sobą. Tak jak teraz, po całusku nie puszczając mojego ogierka ze swojej pisi, prostuje się i wyciąga nóżki do przodu wzdłuż mojego boku. Swoją pupcię usadowiła moja kochana wygodnie pomiędzy moimi udami. Mam możliwość widzieć jej pisię wypełnionej moim ogierkiem i chociaż jest wiotki po przeżyciu tak mocnego orgazmu to jednak nie wyszedł na wolność, a wręcz zaczyna odbudowywać swoje siły. Patrzymy na siebie i rozmawiamy o naszych wspomnieniach z lat kiedy pisaliśmy ze sobą. Powoli opuszczała swoje ciało aż do momentu kiedy to jej głowa spoczęła pomiędzy moimi kostkami. Podłożyłem sobie pod głowę poduszkę aby widzieć moją ukochaną która oczka utkwiła na suficie i opowiadanie jej nie ma końca

-chyba zasnęłaś, dziś mi jakoś nie idzie to pisanie
-nie, czytam skarbie. Jak zawsze bardzo interesujące

-już jestem.Wybacz ale żeby to zrozumieć to muszę uważnie czytać i sobie wyobrażać
-myślę że co innego też Ci czas zabiera. Hi, hi, hi
-ha, ha, ha. Jak zrobisz jakieś szkice to sobie przeczytam i wtedy może coś będzie z tego
-no dobrze, muszę już kończyć. Pamiętaj o kurierze
-pamiętam
-wyśpij się kochana
-Ty też skarbie. Powiedz mi kiedy się jutro zobaczymy?
-myślę że wieczorem
-teraz jesteś w Krakowie?
-nie, rano jadę i po korepetycjach będę wracał
-rozumiem, ok. dobranoc skarbie
-dobranoc, całuski


27 maj 2011 /piątek/

-cześć mój słodziutki skarbie
-oj, jej, jej. Jak miło jest się z Tobą spotkać aby usłyszeć tak miłe słowa. Dzwoniłaś
-tak, właśnie rozmawiałam z kurierem i umówiłam się z nim i z rodzicami na czternastą
-a gdzie??
-w kawiarence nie daleko mnie
-to będziesz musiała się zbierać
-jeszcze nie, wystarczy za pół godziny
-rozumiem, jednak muszę Cię zostawić bo chcę sobie jakiś obiadek przyszykować
-śmiało skarbie, jak coś nie będę wiedziała to zadzwonię
-no i dobrze, jednak tam nie ma nic takiego abyś czegoś nie rozumiała
-to na razie, pa
-przedzwoń jak będzie po wszystkim
-nie ma sprawy, całuski
-pa, całuski, wieczorem się spotkamy


-hej moja kochana
-no cześć mój skarbie
-co powiesz ciekawego?
-i sprawa się wydała
-co mianowicie?
-a no to, że wiem jak masz na nazwisko, jak Twoja firma się nazywa
-przecież to oczywiście że musiałaś się dowiedzieć kiedy umowę na wypożyczenie domku spisałaś
-wiem że to była niespodzianka dla mnie, dziękuję Ci za zaufanie
-doszedłem do wniosku że już na tyle Cię znam iż nie muszę się niczego obawiać
-podoba mi się nazwisko, pasuje do mojego imienia
-Dominika xxxxxxxx
-Dominika i Roman xxxxxxxx
-praktycznie go się nie odmienia i fajnie. Cieszę się
-miło mi, z pewnością w internecie już znalazłaś gdzie w Krakowie znajduje się moja firma
-nie szukałam, nie jest mi to potrzebne, mam adres i jak mnie zaprosisz to znajdę
-siatkę oglądałaś
-oglądałam mecz bielszczanek z Dąbrową, ładnie grały i wygrały
-Muszyna też wygrywa więc zdobędą Mistrzostwo, a bielszczanki wywalczyły trzecie miejsce
-zgadza się, co jutro porabiasz?
-nie mam planów, no chyba że będę miał truskawki, jednak to nie pewne czy dzisiaj czy w poniedziałek
-to popiszemy sobie jutro


28 maj 2011 /sobota/

-co mój najukochańszy porabia?
-bawię się dzisiaj z truskawkami, trzeba coś zaprawić
-no tak, sezon trwa, to nie będę Ci przeszkadzać
-nigdy mi nie przeszkadzasz, truskawki mogą poczekać
-nie wiem jak Ci dziękować że jesteś taki kochany
-po prostu kochaj mnie i to wystarczy.
-już od dawna Cię kocham
-porób parę fotek na tej imprezie klasowej
-Ania by Ci też chciała podziękować za te wczasy
-w jaki sposób?
-w słowny oczywiście
-a w taki?
-a w jaki myślałeś?
-żartuję przecież
-przecież wiem, jak będę rozmawiała z Tobą przez telefon a będzie w pobliżu to Ci ją dam
-już Ci mówiłem ale powiem jeszcze raz, bardzo ładna dziewczyna i szkoda że miała takie przykre doświadczenie
-pewnie że szkoda, powiedziała że jakbym ją zaczęła szkolić wcześniej to by takiego błędu nie zrobiła
-ha, mogła nie myśleć o głupotach w tym wieku. W tym wieku miłość prawdziwa nie istnieje
-teraz to wie, a ja doświadczam to na jej krzywdzie
-nie rozumiem
-po prostu skarbie taka szybka znajomość, zaczarowanie drugiej osoby po przez dotyk, czułości i puste słowa to tak jak mówisz, powoduje zauroczenie które to doprowadza do błędów życiowych
-cieszę się że jesteś mojego zdania że najpierw trzeba się dokładnie poznać aby mogło dojść do spotkania
-tylko się zastanawiam nad jednym
-nad czym?
-no bo kiedyś nie było internetu, nie było telefonów a dziewczyny z chłopcami się spotykali i nie było tyle problemów
-kochana, było inne morale młodzieży, nie było tyle złego mówionego i pokazywanego co teraz, kiedyś chłopak spotykał się z dziewczyną na przykład, mówię na przykładzie moich rodziców, spotykali się na spacerach czy chodząc do kina, po jakimś czasie mogli iść razem na zabawę wracając do domu do godziny dwudziestej drugiej. Całowanie się to było coś bardzo miłosnego, do pieszczenie się, dochodziło po długim okresie poznawania się, a do stosunku to już w okresie narzeczeństwa albo po ślubie. Mówię Ci to na niejednym przykładzie i to osób będących już pełnoletnimi, no ale takie przypadki były przed ponad dwudziestopięcoma laty. Wtedy jeszcze wstyd panował i szanowanie siebie, teraz jest państwowe przyzwolenie na pornografię i ukazywanie jak to młodzież się zachowuje. Nagłaśnianie złych zachowań jak i ukazywanie w czasie kiedy może to oglądać młodzież przez komercyjne stacje telewizyjne które chcą uzyskać jak największą oglądalność
-no tak, coraz więcej chamstwa można zobaczyć w telewizji a co dopiero w internecie
-skończmy kochana ten temat bo szkoda nerwów, mam nadzieję że się może kiedyś coś zmieni
-jasne, muszę się przyszykować na imprezę
-nie rozumiem, przecież nie będziesz się ubierać jak na bal ani malować
-nie przesadzaj, dżinsy i kurteczka. Jednak delikatnie powieczki muszę malnąć. To zajmie mi chwilkę ale muszę jeszcze zajść po Anię
-przecież możesz się z nią umówić po drodze żeby po prostu wyszła z domu jak już pójdziesz
-to nie tak, musimy jeszcze poplotkować a właściwie to nie plotki
-to co plotki czy nie plotki
-dużo jeszcze mam jej do wytłumaczenia, no wiesz ciągle pyta co Ty o tym albo o tamtym mówisz. Od siebie też jej dużo opowiadam
-jest zadowolona? Mówiłaś jej że wiem o pieszczotach Waszych
-bardzo a czasami aż podniecona. Nie mówiłam że wiesz bo myślę że mogła by się zamknąć w sobie a tak będzie myśleć że robię to wszystko ukrywając przed Tobą
-żeby się nie napaliła przy jakimś streszczeniu marzeń miłości cielesnej
-nie streszczam jej tych marzeń, czyta nasze rozmowy
-i co mówi, w którym miejscu jesteście
-zakochała się w Tobie i powiedziała że chciałaby takiego faceta poznać
-no to uważaj, masz rywalkę. Hi, hi, hi
-nie obawiam się skarbie, mam rozumnego faceta który kocha tylko mnie
-dobrze że to wierzysz i zawsze musisz wierzyć. Nigdy nie będzie innej w której bym się zakochał
-i mnie nigdy nie zdradzisz?
-no chyba że tego będziesz chciała
-chyba żadna kobieta tego by nie chciała. Ok. jak będę wychodziła to dam Ci znać
-dobrze, teraz będę robił z truskawkami. Pa
-pa

-wychodzę skarbie, jak wrócę to zadzwonię
-pogodę masz chyba piękną?
-ciepło ale nie wiadomo czy nie przyjdzie jakaś burza
-mam nadzieję że nic Ci nie przeszkodzi spędzić miło wieczór
-dziękuję, idę jeszcze do Ani. Pa skarbie
-papa
-skarbie jak będzie Ci się nudzić to opisz nasz spacer po Twoich okolicach zamieszkania
-zobaczę co się da zrobić


29 maj 2011 /niedziela/

Wysłano plik JPEG 0320 moja śmietanka zalewa Twoją pisię
Wysłano plik JPEG 0321 moja śmietanka wylewa się z Twojej pisi
Wysłano plik JPEG 0322 mój ogierek wyślizgnął się z Twojej pisi
Wysłano plik JPEG 0323 muskam Twoje placka a ogierek ociera się o wargi sromowe
Wysłano plik JPEG 0324 leżysz na pleckach w trudnej pozycji a mój ogierek wchodzi do Twojej pupci

-cześć skarbie i już się nie tłumacz
-bo mi nie wierzysz, że zasnąłem i nie słyszałem dzwonienia telefonu
-dziwne że tak wczas poszedłeś spać
-a co miałem robić? Zamartwiać się co robisz na imprezie?
-co ja mogłam robić? Już na żadną imprezę nie pójdę. Miałeś mi opisać spacer z Tobą w miejscu Twojego zamieszkania.
-nie miałem weny do pisania. A co robiłaś? Opisz
-przede wszystkim dziękuję za szkice, to chyba z powodu nich zasnąłeś
-nie skarbie, te szkice już częściowo miałem, tylko dwa dorysowałem
-wieczorem poczytam sobie jeszcze opis do nich
-przecież nie ma opisu
-nie opiszesz je?
-opisz dwa ostatnie, to ja opiszę trzy pierwsze
-0324 to ciekawa pozycja, nie wiem czy dałam bym radę tak nóżki ułożyć
-w tej pozycji to partner pomaga bo je naciska
-nie wypadną mi z bioder
-z pewnością nie, ale czy wiesz dlaczego masz tak szeroko je rozłożone
-jasne, wtedy luźniej wchodzi Twój ogierek do pupci
-ok. teraz napisz jak było na tym spotkaniu
-pogoda była ładna i dość ciepło, za czym wszyscy pozbieraliśmy się to była już dziewiętnasta. Chłopcy rozpalili ognisko i za czym można było piec kiełbaskę to gadaliśmy o głupotach
-jakich głupotach?
-a wiesz, o innych co ich nie było, o nauczycielach
-alkohol był? Myślę że nie dałaś się namówić
-piwo mieli, ale ja i Ania nie piłyśmy. Nie lubię smaku piwa. Tak w ogóle to z Anią na spółkę miałyśmy wodę niegazowaną do picia. Zjadłam kiełbaskę, ziemniaczka z ogniska i bułkę na połowę z Anią. To wszystko, już o dwudziestej pierwszej zaczęliśmy się rozchodzić
-dzwoniłaś do mnie z domu?
-tak. Dlaczego pytasz?
-bo dzwoniłaś o dwudziestej pierwszej czterdzieści, czyli tak jak planowałaś że wrócisz do domu
-to źle?
-nie źle, widzę że mogę na Twoje słowo liczyć
-zawsze
-cieszę się, mam nadzieję że się nigdy nie zawiodę
-z pewnością skarbie. Zadowolony z moich wyjaśnień
-bardzo
-więcej zaufania
-co tu ma wspólnego zaufanie. Chciałem wiedzieć jak było
-fajnie i bliską przy mnie osobą była tylko Ania
-to jeszcze fajniej. Ok. może o czym innym popiszemy?
-obiadku nie gotujesz?
-jak to nie, gotuję i muszę zrobić więcej aby mieć coś na cały tydzień
-a co dobrego?
-dużo różnych produktów robię bo nie będę jadł cały tydzień schabowe. Oprócz kotletów, robię sobie sznycle mielone i parę roladek
-to masz dużo pracy
-gdzie tam, już przed kościołem miałem wszystko przygotowane. Teraz tylko smażę
-zaradny jesteś, ja muszę mamie pomóc, będę za godzinkę
-ok. mi to też pasuje, dokończę co potrzeba i będziemy mogli sobie później pogadać

-jutro po szkole idę z Anią na miasto
-ok. pomyśl kochana może trzeba żeby kupić jej coś co przyda się na wczasy. Jak będzie trzeba więcej pieniążków to daj znać
-z tego co wiem to nie ma stroju ani obuwia na plażę
-no to mamy okazję jej zrobić prezent
-zobaczę ale szybko w domu nie będę
-jak wrócisz do domu to dasz sygnał. Powiedz mi czy ona wie że idziecie na miasto
-tak, powiedziałam jej że chcę jej coś kupić na urodziny
-ale czy mówiłaś że posłałem pieniążki i prosiłem Cię żebyś kupiła jakiś prezent?
-chcę jej zrobić niespodziankę więc nic o Tobie nie mówiłam. Czy to źle zrobiłam
-dobrze że nic nie zdradziłaś, to ma być niespodzianka
-i będzie, już sobie wyobrażam jak będzie mi się rzucać na szyję
-szkoda że mnie tam nie będzie
-dlaczego? Że też by Ci się rzuciła na szyję, tak myślisz?
-nie wiem
-chyba tak i całuska byś dostał
-no właśnie, hi, hi, hi
-nie marz o tym, jesteś mój
-pożartować można
-jasne. Przygotowany jesteś na cały tydzień w Krakowie
-tak kochana
-kiedy jedziesz?
-jutro rano
-co robisz?
-szykuję książki i notatki na jutro. Dlaczego pytasz?
-widzę że krótko odpisujesz, więc się domyśliłam
-ok. już jestem tylko dla Ciebie. Powiem Ci coś, cały czas nie mogę sobie wyobrazić jak Ania przyjmuje i jak reaguje jej organizm na czytanie marzeń związanych z miłością cielesną
-chach, podnieca się, rumieńce dostaje, oddech ma szybszy. Nie wszystko czyta przy mnie więc nie wiem jak w samotności to przyjmuje. Jest na tyle już wyszkolona przez Ciebie że z pewnością daje sobie radę
-jako przyjaciółce nie mówi Ci nic?
-mówi, przytula się i pytała się czy ćwiczę mięśnie pupci, tłumaczyłam że nie powinna się za daleko posuwać bo przecież to jest do mnie a nie do niej
-nie unoś się kochana, być może sobie wyobraża że z innym facetem tak się kocha
-a nie z Tobą?
-z pewnością, przecież jesteś jej przyjaciółką to nie może tak myśleć
-nie powinna
-spokojnie z pewnością jest dobrą przyjaciółką
-zagadam z nią w delikatny sposób na ten temat. Teraz skarbie idę do domu
-rozumiem, daj znać jak będziesz wolna
-jak by inaczej mogło być. Całuski
-całuski

-jestem w domu i już nawet z pieskiem byłam na spacerku. Miałeś mi kiedyś opisać spacer po Twojej okolicy zamieszkania, może teraz masz wenę
-jeszcze mi powiedz czy Ania namawia Cię na pieszczoty
-myślałam że nie będziesz pytał, no ale trudno, jestem szczera i muszę Ci powiedzieć że podaję jej się raz za jakiś czas, to znaczy naprzykład w całowaniu i obmacywaniu mojego ciała
-rajcuje Cię to też?
-szczerze?
-tak, zawsze szczerze
-kręci mnie to i wtedy mi nie jest tak tęskno za Twoimi całuskami
-ok. więc opiszę Ci teraz nasz spacer

Tak to wygląda że w pobliżu mojego miejsca zamieszkania, nic ciekawego nie ma, to znaczy takiego aby iść sobie z spacerkiem i oglądać. Może nawet oglądać by było co, gdyby nas interesowały budynki czy ogrody innych ludzi. Tak więc aby mogło coś moją ukochaną zainteresować to by było trzeba podjechać autobusem czy to w kierunku centrum miasta. jednak niech Cię nie zwiedzie że mieszkam na jakimś uboczu, otóż o rzut kamieniem jest duże osiedle Beskidzkie, a o dwa rzuty osiedle Karpackie i to bardzo duże. Tak więc sklepów i to dużych formatów, różnych barów, restauracji i innych obiektów. Nie tak daleko z jakieś pół godziny spacerkiem, można dojść na lotnisko a tu często są różne atrakcje czy to skoki spadochronowe czy też loty szybowcowe. Myślę że skoro piękna pogoda i latają nad nami samoloty, więc można przejść się na spacer właśnie tam. Smaczny obiadek ugotowany przez moją kochaną a w dodatku pyszny deser truskawkowy sprawił że z miłą chęcią wyszliśmy na ogród. W jednym czasie, słoneczko otoczyło nas swoimi promieniami a podmuch wiaterku zaczął opływać nasze rozgrzane miłością ciała. Chwyciliśmy się za ręce i ruszyliśmy żółwim krokiem w kierunku osiedla Beskidzkiego wybierając drogę na skróty. Idziemy rozmawiając o nas, o naszych znajomych i lada moment jesteśmy koło szkoły podstawowej na osiedlu a parę minut później wychodzimy koło marketu i już jesteśmy na ulicy Lotniczej która to prowadzi na nasze lotnisko. Praktycznie, idąc już od domu słyszeliśmy że latają samoloty z których na bardzo dużej wysokości wyskakują skoczkowie. Idziemy, patrząc się w błękitną przestrzeń w na której to tle widzimy skoczków jako punkciki wyskakujących ze samolotu i spadających w dół. Dużo niżej od lotu samolotu zauważamy jak spadochroniarze po otwarciu spadochronów już wolno na kolorowych czaszach spadają w kierunku ziemi. Idziemy wolno i co chwilkę zatrzymując się, przyglądamy się spadochroniarzom a przy tym nie ma możliwości abyśmy się nie kłócili. Taką kłótnią, no może by to nazwać wymianą zdań to na przykład ilość skoczków wyskakujących ze samolotu. Ja stwierdzam że sześciu wyskoczyło a moja ukochana że pięciu i tak zbywamy się do momentu kiedy to otwarły się czasze spadochronów. Zatrzymała mnie moja najukochańsza, stanęła przede mną i zakładając swoje rączki na mojej szyi, dała mi słodziutkiego całuska. To że był słodziutki to mnie nie zaskoczyło bo wszystkie jej całuski są słodziutkie ale dodatkowe przyjemności z jej pocałunku to moment zbliżania się uśmiechniętej i pięknej twarzy oraz szeroko otwarte oczka z iskierką miłości w źrenicach. Teraz już kiedy ponownie ruszyliśmy w kierunku lotniska, dowiedziałem się, za co ten tak nagły, na środku drogi, całusek. To ja miałem rację, na horyzoncie sześć kolorowych spadochronów powodowało że skoczkowie zbliżali się do płyty lotniska. Niestety, nie zobaczymy ich lądowania bo do lotniska mamy jeszcze trochę drogi a że przechodzimy akurat koło restauracji postanawiamy wstąpić na jakiś deser albo też i lody. Zbliżamy się do obiektu gastronomicznego, jest to chata w stylu góralskim z drzewa w otoczeniu z dużą ilością kamienia. Powiem szczerze że, ładnie to wygląda, ładnie pod względem budowli i otoczenia ale mnie nie rajcuje przebywanie w takich klimatach, ja chętnie bym przebywał w miejscach gdzie jest bardzo nowocześnie, lśniąco i przejrzyście. Jednak wchodzimy i po oglądnięciu wnętrz, siadamy pod parasolami przed Wrzosową Chatą. Patrzę na moją słodziutką ukochaną, której podaję właśnie kartę aby wybrała sobie deser. Patrzę się i nie mogę się nacieszyć że przy moim boku jest tak piękna, kulturalna i mądra dziewczyna. Nie mogę się ze szczęścia nacieszyć, że ta siedząca przede mą piękna dziewczyna w wieku szesnastu lat zaczęła pisać ze mną i wytrzymała trudności jakie nam stanęły na drodze, że wspierała moje marzenia i była pilną uczennicą z wiadomości płynących z moich marzeń jak również była wzorową uczennicą w liceum. Siedzimy na przeciw siebie, trzymam jej dłonie w swoich i unosząc ku ustom całuję rozmyślając o nas. Uśmiecha się tym pięknym uśmiechem a kiedy podnosi okulary nakładając je na włosy powyżej czoła, widać uśmiech w pięknych oczach. Nasze wzajemne podziwiania i mizgania się do siebie, przerywa kelnerka w stroju góralskim przychodząca odebrać nasze zamówienie. Ja oczywiście miałem smak na piwko ze sokiem a Ty na deser lodowy który zamawiam. Słonko świeci mocno i moja ukochana wystawia buzię w jego kierunku aby jego promyki opaliły aksamitną skórę. Pół godzinki minęło i ruszyliśmy w kierunku lotniska, tym razem próbowaliśmy iść obłapieni za plecki jednak ciepło nie sprzyjało takiemu spacerowi i najluźniej było iść trzymając się za dłonie. Tyle co zrobiliśmy parę kroków, w oddali usłyszeliśmy silnik samolotu który wzbijał się w górę a za sobą ciągnął na linie szybowiec. To były oznaki że lotnisko jest tuż, tuż. Spacerkiem przeszliśmy jeszcze mniej więcej pół kilometra i zobaczyliśmy teren lotniska a w czasie tej drogi śledziliśmy na tle błękitnego nieba szybowiec który był wyciągany przez samolot na dużą wysokość. Zdążyliśmy dojść do ławek na których spoczęliśmy nie przerywając śledzenia szybowca który to właśnie został zwolniony z liny i zaczął samodzielnie szybować. Teraz dopiero zaczęliśmy podziwiać krajobraz otaczający nas. Praktycznie trochę spacerowiczów, troszkę osób na prywatnym pikniku. Jednak najważniejsze że jest cisza, czasami zakłócana rykiem silnika samolotu który to właśnie zbliża się do lotniska po zwolnieniu szybowca. Jednak to zakłócenie ciszy nie jest męczące ponieważ przyglądanie się lądowaniu samolotu nie znane na co dzień, więc ciekawość i zainteresowanie lądującym samolotem nie przeszkadza. Chwilę później ponownie teren lotniska otoczyła cisza. Przytuliłaś się do mnie, dałem Ci słodkiego całuska i ponownie śledziliśmy lot naszego szybowca, a w między czasie obserwowaliśmy ptaki, motyle a także w oddali góry pokryte zielonym lasem. Miło jest, jednak czas na dalszą naszą wycieczkę i teraz postanowiliśmy przejechać autobusem do centrum więc przeszliśmy na przystanek Wapienica Lotnisko około dziesięć minut drogi. Przechodzimy obok aeroklubu i alejką dochodzimy do ulicy Cieszyńskiej i autobusem podjeżdżamy na ulicę 3 Maja. Po drodze pokazuję Ci ciekawe miejsca i obiekty, między innymi Starostwo, Dom Muzyki, Dworzec PKP, Teatr Banialuka i wysiadamy przy Hotelu Prezydent który znajduje się po drugiej stronie szerokiej drogi. Teraz stąd prowadzę Cię na Plac Chrobrego a ponieważ są tu smaczne lody na gałki o wielu smakach więc zapraszam Cię do cukierni. Chłód otoczył nasze ciała, zrobiło się przyjemnie jednak po wybraniu ilości rodzaje lodów wyszliśmy je smakować na ogródek przed cukiernią. Siedzimy na wprost zamku do którego pójdziemy, uwadze mojego kwiatuszka jest plac i jego otoczenie. Po lewej mojej stronie jest ulica 3 Maja do świateł na skrzyżowaniu za światłami ulica Wzgórze a przed zamkiem jest ulica Zamkowa, w prawo też pójdziemy ulicą Podcienie aby zwiedzić Stary Rynek. Pokazuję ukochanej przejście na drugą stronę ulicy 3 Maja jest po przez przejście podziemne. Dla dla inwalidów lub osób starszych jest winda która zastępuje schody prowadzące do tego przejścia. Pamiętam jak była tu przebudowa całej płyty i wtedy to właśnie położono nawierzchnię granitowo - bazaltową tworząc szachownicę z szarego granitu i czarnego bazaltu. Posiedzieliśmy z jakieś pół godzinki i ruszyliśmy dalej, skierowaliśmy się w prawo na schody w których tle jest fontanna z rzeźbami trzech nagich chłopców a z jednej i drugiej jej strony ciąg wznoszących się szerokich schodów. Orzeźwiająco się zrobiło od wody tryskającej w fontannie, wziąłem na dłoń wodę i chlapnąłem na moją ukochaną, szybko odwdzięczyłaś się tym samym. Pośmialiśmy się i zaczęliśmy wychodzić schodami. Po prawej naszej stronie znajduje się duży budynek a przednia jego elewacja wypełniona jest witrażem przedstawiającym panoramę miasta i unoszącą się nad nią figurą Obfitości.
Po wyjściu na górę, z prawej strony mieliśmy ulicę Podcienie prowadzącą na Stary Rynek a na wprost nas znajduje się najstarsza i największa zabytkowa budowla, zamek książąt Sułkowskich . Obecnie jest to muzeum i będziemy musieli go w jakiś dzień zwiedzić. Teraz jednak idziemy ulicą Podcienie w kierunku Starego Rynku a właściwie głównego placu Starego Miasta. Ciasna, brukowa uliczka pomiędzy zabytkowymi kamienicami z prawej strony mających podcienie. Po paru minutach wchodzimy na rynek. Pięknie tu wygląda, rynek przecina na skos szeroki chodnik a dodatkowo też alejki z drzewek i liczne ławeczki. Teraz kamienice są odnowione i duża część przebudowana po pożarach, ale wyobraź sobie rynek na przełomie XVII a XVIII. Murowane budynki jedno- lub dwupiętrowe z przelotowymi sieniami i świetlikami a po za tym wszystkie miały podcienia które to zachowały się w kamienicach obok których szliśmy. Pokazuję pierwszą kamienicę nr. 1 w której znajdował się dom cechowy sukienników bielskich, następne dwie to kamienice ze skromnymi dekoracjami na fasadach. Przechodzimy obok następnych kamienic, jedna była znanego dentysty a druga burmistrza Bielska. Pod siódemką jest kamienica w której znajdował się wpierw ratusz a następnie po 1890 roku, urząd celny. Przechodzimy obok dwupiętrowej kamienicy wybudowanej przez Juliusza Rotha a następna kamienica nr. 9 mająca szeroką bramę wjazdową i dziedziniec została zbudowana jako nowy ratusz następnie w latach do 1903 mieścił się w niej urząd podatkowy i sąd powiatowy. Kamienica nr. 10 do 1903 roku była zajmowana przez starostwo powiatowe a następnie komendę policji miejskiej a w dodatku po 1912 roku była siedzibą Muzeum Miejskiego. Kamienica z numerami 11 i 12 jest najwyższa czteropiętrowa nazywana kiedyś od nazwy restauracji "Pilsner-Hof mieszczącej się na jej parterze. W kamienicy nr. 13 mieściła się apteka "Pod Czarnym Orłem" jednak tuż obok pod numerem 15 znajduje się do dnia dzisiejszego apteka "Pod Jeleniem" do której wchodzimy aby obejrzeć wnętrze. Wyposażenie wnętrza jest drewniane, jednak nas interesuje wystawa starych przyrządów aptecznych. Po krótkiej chwili udaliśmy się spacerkiem dalej oglądając wystawy w następnych kamienicach. Jeszcze Ci pokazuję gdzie w tamtych czasach mieściła się poczta w pierwszej kolejności w kamienicy nr. 22 a potem pod nr. 24. Z ciekawszych jeszcze numerów to nr. 32 gdzie to przed rokiem mieścił się hotel "Pod Złotym Lwem". W ten oto sposób obeszliśmy cały rynek do koła i weszliśmy głównym chodnikiem na rynek. Doszliśmy do mostku, przed którym znajduje się makieta Rynku. Teraz spokojnie z wielką gracją przechodzimy kładką na drugą stronę kanaliku który jest długości nie większej niż dziesięć metrów. Idziemy teraz w górę wzdłóż strumyka i dochodzimy do fontanny. Po środku stoi rzeźba rzymskiego boga mórz Neptuna, tuż nieopodal znajduje się kopia XIX-wiecznego pomnika św. Jana Nepomucena, oryginał tego pomnika umieszczono w katedrze św. Mikołaja do której za chwilkę pójdziemy. Jeszcze tylko zaglądamy na ekspozycje archeologiczne które są przykryte szkłem pancernym. Pierwsza to fundamenty XVII wiecznej wagi miejskiej a druga to kamienna studnia z tego samego okresu. Kończymy oglądać Stary Rynek i z jedną z wąskich uliczek i wchodzimy na bok katedry. Piękna, duża okazała budowla sakralna, wchodzimy do środka aby się pomodlić i postanawiamy że poświęcimy kiedyś jeden dzień specjalnie na zwiedzenie katedry połączone z uczestnictwem we mszy świętej. Po wyjściu pokazuję mojej ukochanej gdzie mieści się rynek handlowy /targ/ gdzie w środy i soboty jest najwięcej handlujących i kupujących. Schodzimy za katedrą na wzgórze i wzdłuż zamku Sułkowskich idziemy w kierunku świateł na skrzyżowaniu. Po drugiej stronie ulicy najpierw widać Pocztę Polską a za niej wyłania się Teatr Polski. Zbliżając się do świateł na skrzyżowaniu po lewej stronie w murze otaczającym zamek, znajduje się mała fontanna z rzeźbą diabełka sikającego przed siebie. Po przejściu przez ulicę skręcamy w lewo i udajemy się w kierunku widocznego teatru.

-interesuje Cię taka wycieczka?
-skarbie, z pewnością by była milsza gdyby była w realu, no ale cóż? Na tą chwilę musi wystarczyć
-na dziś to chyba wystarczy, na dalszy ciąg zabiorę Cię moja słodziutka następnym razem
-słodziutka?
-jesteś taka słodka że bym Cię z miłą chęcią zlizał
-ha, ha, ha
-nie wierzysz?
-wierzę i sama bym chciała aby Twój języczek lizał moje ciało a usteczka go całowały
-przyjdzie na to czas kochana
-wierzę
-chyba już się rozstaniemy, pora przygotować się na jutro, no i spać
-jasne, rozumiem. Poczytam sobie co nieco i też pójdę spać
-dobranoc moja cudowna dziewczyno, kolorowych snów
-dobranoc, całuski
-pa, całuski


30 maj 2011 /poniedziałek/

-już dwudziesta, nie rozumiem
-czego nie rozumiesz?
-czy miałaś za dużo pieniążków, czy nie wiedziałyście co kupić
-piękną pogodę miałyśmy i dużo zakupów porobiłyśmy. Ania mówi że Cię kocha
-dobra, dobra
-nie bierz tego dosłownie
-nie biorę kwiatuszku
-Ania jest oszołomiona i na początku nie chciała słyszeć o zakupach. Na urodziny to chciała od nas taką srebrną bransoletkę
-kupiłaś?
-tak
-no i dobrze
-jak powiedziałam że musimy zrobić jakieś zakupy na wczasy dla niej to się na początku obraziła
-i co?
-jak doszła do wniosku że ani stroju pożądanego nie ma, ani klapek na plażę to szybko ustąpiła
-zadowolona z zakupów?
-jak kazała powiedzieć Ci że Cię kocha? To chyba zadowolona
-to fajnie, a sobie coś na te wczasy kupiłaś
-też strój, taki dwuczęściowy, Ani kupiłam dwa bo wiesz, żeby miała na zmianę
-musisz zrobić mi fotki w tych strojach
-no nie wiem jak od Ani będzie na mnie leżał
-przecież nie chcę widzieć Cię w stroju od Ani
-czyli mam fotki Ani zrobić? Mało masz jednej dziewczyny? Hi, hi, hi
-tak Ani, przecież w stroju mówię a nie nago. Zresztą nago też mogą być, hi, hi, hi
-jasne, byś porównywał jej figurkę z moją
-kochana, masz jakieś wątpliwości co do mojej miłości do Ciebie? Mam fotki Ani i porównywałem i stwierdziłem że jesteś ładniejsza, chociaż figurki macie podobne
-nie, nie mam wątpliwości. Zrobię te fotki jak Ania się zgodzi. Ale będziemy musieli się teraz pożegnać bo jestem zmęczona i głowa mnie boli
-nie ma sprawy, rozumiem Cię
-jeszcze muszę nad chemią trochę posiedzieć
-rozumiem, wyśpij się i odpocznij
-dziękuję i mam nadzieję że się nie gniewasz?
-nie obawiaj się, pa i całuski
-pa
-jeszcze jedno kochana, złóż jutro Ani życzenia ode mnie i ją wycałuj
-zrobię to z miłą chęcią. Pa


31 maj 2011 /wtorek/


-hej mój skarbie
-całuję mojego cukiereczka
-hi, hi, hi, dziękuję
-co robisz, gdzie jesteś?
-jestem z Anią w cukierence na lodach z truskawkami
-jak na osiemnastkę to skromne przyjęcie, rozumiem że nie stać ją na coś większego
-impreza będzie w sobotę u niej w domu
-upss..., rozumiem, o której będziesz dla mnie?
-koło siedemnastej będę w domu
-a teraz co robisz skarbie?
-jestem w firmie
-no to pa do siedemnastej

-jesteś moja ukochana
-jestem i cierpliwie czekam na spotkanie
-przecież się nie spóźniłem, jeszcze nie ma siedemnastej
-wiem skarbie, całuję Cię mocno
-dziękuję za całuski. Co mi jeszcze ciekawego powiesz
-wiesz co, tak sobie myślałam o nas
-co takiego
-naprzykład, jak poszłam do sypialni a Ty w najlepsze już sobie spałeś
-i co?
-a ja byłam tak podniecona że musiałam coś zrobić
-nie rozumiem
-napisałam sobie, co bym zrobiła gdyby zaistniała taka sytuacja
-to prześlij mi, ciekawe to musi być
-jednak obiecaj mi że nie będziesz się śmiał
-z góry wiem że nie będę miał z czego, z pewnością ciekawą sytuację wymyśliłaś
-wymarzyłam
-no to pisz moja ukochana

Jest sobota w letni i gorący wieczór. Godzina dwudziesta, słonko chyli się ku zachodowi. Siedzimy sobie wygodnie na leżaczkach przed stolikiem na którym są pozostałości po naszym grillu. Stęskniłam się za przytuleniem do mojego najdroższego, wstałam i podeszłam ku Twojemu leżaczku, kucając przy nim obłapiłam dłoniami Twoje policzka i pocałowałam w usteczka a następnie chwyciła za rączkę i grzecznie za mną poszedłeś na naszą wygodną ławeczkę na której już to działo się dużo rzeczy. Usiadłeś na niej a ja bokiem usiadłam na Twoich kolankach. Chociaż nasze ciała spocone to nic a nic nie przeszkadzało mi to aby obłapiać i całować mojego ukochanego. Chwyciłam Cię prawą ręką za włosy i szarpiąc przechyliłam Twoją głowę do tyłu, tak że miałam wspaniale wstawione miejsca do pocałunków. Przybliżając swoje usta do Twoich, tak je ustawiam aby nasze noski mi nie przeszkadzały. Raz pocałunek jest skierowany w lewą stronę a raz prawą. Dociskam mocno swoje wargi do Twoich to do górnej to do dolnej otulając je między swoimi. Mój organizm nakręca się coraz to więcej i więcej. Moje pocałunki Twoich ust stają się niekontrolowane, chaotyczne przez co mnie jeszcze więcej nakręcają. Cmokam szybko i bez zastanowienia, wszystkie miejsca na Twojej twarzy. Po usteczkach i ich wargach, zaczepiam teraz nosek i to nie tylko przez pocałowanie jego czubka ale całuję go wzdłuż i wszerz. Następne pod pieszczoty biorę oczka a właściwie powieczki bo kiedy zbliżam swój dzióbek do Twojego oczka, to go mrużysz i zostaje mi do pocałowania jego powieka. Następnie całuski składam na całej Twoje buzi to czółko i po przez policzek, brodę przedostaję się na drugi policzek z którego trafiam prosto na uszko. Uszko traktuję bardziej podniecająco, przygryzam i lekko szarpię a później wkładam w jego środek swój wyszpanowany i śliski języczek. Trzymam mocno jedną dłonią Cię za włosy a drugą mam położoną na policzku a kciuk przytrzymuje Twoją bródkę co nie pozwala Ci ruszać głową. Zdaję sobie sprawę że jakbyś chciał to byś wyrwał ją z moich rączek, jednak mimo dziwnego uczucia lubisz to co robię. Obracam Twoją twarzyczkę i w podobny sposób zaczynam pieścić drugie uszko. Kręcisz się i wiercisz, wyczuwam pod swoim udem jak ogierek szarpie się i wariuje chcąc się wydostać spod nich, ciśnienie masz coraz większe i doskonale wiem że podniecenie Twoje jest bardzo wysokie. Uwielbiam całować Twoją twarz, usta, szyję, kąsać Twoje uszka, sutki i jajuszka. Właśnie ogierek i jajuszka, podnoszę udo i wkładam pod nie rączkę natrafiając natychmiast na mój jedyny skarb na tym świecie, który jest dla mnie na całe życie. Podniecam się z sekundy na sekundę, miętoszę Twoje jajuszka i pieszczę Twojego ogierka, trudno mi się tak bawi ale chyba to jest motorem mojego podniecenia. Twoje rączki coraz częściej dobierają się do mojego ciała, jednak nie chcę aby to Tyś mnie podniecał. Sama chcę się podniecić do takiego stopnia aby przeżyć super orgazm. Schodzę z kolan ukochanego, staję przed Tobą i patrząc w Twoje oczka bardzo ale to bardzo pożądające, uśmiechając się i będąc w dużym stopniu podniecona, kładę swoje dłonie na Twoich kolankach i jadę w kierunku Twojego krocza. Rozszerzam mocno Twoje kolanka i nogawką męskich bokserków wyciągam na wolność mojego ukochanego i gorącego ogierka, chwytam go w lewej dłoni a prawą wkładam głębiej między nóżki mojego ukochanego i chwytam w tą dłoń dwa jajuszka we woreczku i wyciągam je również na światło dzienne, no może już wieczorowe. Wspieram się łokciami na Twoich nóżkach i lewą rączką masuję ogierka a paluszkami drugiej rączki miętoszę woreczek i jajuszka w nim się znajdujące. Zmuszam się jeszcze na te pieszczenie, praktycznie będąc już u kresu wytrzymałości, brakuje mi tylko ciepła Twojego ogierka w mojej pisi. Jeszcze chwilka i wyskoczę na niego, praktycznie myśląc o tym szybko stawiam stópki na siedzeniu ławki, jedną z prawej a drugą z lewej Twojej strony i zaplatając swoje rączki na szyi ukochanego zaczynam opuszczać swoją pupcię. Dotyk Twojej rączki okolic mojej pisi zadziałał jako dodatkowy bodziec, wiedziałam że to z powodu kierowania główki Twojego ogierka na dziurkę do mojej pisi. Już czuję ją i szybko opuszczam pupcię do oporu, aż jekłeś troszkę z rokoszy a troszkę z tarcia które spowodowały zaciśnięte moje mięśnie Kegla. No teraz do szczęścia mi już nic nie potrzeba, nic i to na poważnie nic bo nie zdążyłam się powtórnie ruszyć kiedy rozkosz zaczęła działać na mój organizm. Wystarczyło na początku aby trzymając się za szyję ukochanego na wyprostowanych rączkach i z przechyloną głową do tyłu. Oczka mi się same zamykają, ciepło rozgrzewa moje ciało, tak dobrze mi jest, tak błogo. Teraz lekki ruch moich bioderek powoduje że wyzwala się naprężone podniecenie uwalnia rozkosz która opanowuje moje całe ciało. Mocno zapieram się stópkami na ławce, mocno trzymam się za szyję ukochanego i wybucham niczym wulkan. Wiem i słyszę się jak stękam, krzyczę w chwili kiedy wypływają ze mnie soki miłości. Och jak fajnie, jaka rozkosz we mnie panuje kiedy to Twój malutki ociera moje ścianki pisi, kiedy jego główka ociera szyjkę macicy, kiedy Twoje dłonie mocno trzymają mnie za pośladki i tańczą do rytmu przez mnie wykonywanego. Wiem, jestem pewna w stu procentach że lada sekunda i mój ukochany zacznie radować się z rozkoszy która opanowuje jego ciało. Ciężkie dyszenie, głośne sapanie uświadamia mi że nie jesteś bierny i lada sekundę Twoja śmietanka zmiesza się z moimi sokami. Moja aktywność zaczyna się studzić, wyciszać. Uchylam jedno oczko i patrzę się na buzię mojego ukochanego. Co widzę? Oczka skarb mój kochany ma przymknięte, mimikę na twarzy dobrze mi już znaną i cieszę się że to ostatnia sekunda przed jego orgazmem. Zamykam oczko ponownie i szukam w sobie jakiejś zmiany w pisi, jakiegoś wpływu ciepłej śmietanki. Jednak nic nie wyczuwam i to chyba zrozumiałe bo przecież mamy taką samą temperaturę w swoim organizmie przy tak mocnym orgazmie. Jednak wyczuwam kiedy pierwszy wytrysk zalewa moją pisię, wyczuwam może nie po czuciu ciepła ale po drganiu ogierka mojego ukochanego, który w czasie wytrysku mocniej się szarpie. Miłe uczucie, ale jak to mój najukochańszy mówi, co dobre to szybko się kończy.

-hallo. Jesteś tam?
-jestem moja cudowna i kochana dziewczyno. Jesteś cudowna. Całuję Cię
-czyżby to oznaczało że napisałam coś możliwego do realizacji
-możesz być pewna że tak
-skromnie odpowiadasz
-jestem w szoku, lecz w dobrym znaczeniu tego słowa. Jeżeli będziesz tak kochała się ze mną w realu jak w teorii to będę najbardziej ucieszonym człowiekiem na świecie
-z pewnością będziesz
-co będę?
-najbardziej zadowolonym człowiekiem na świecie
-to się cieszę moja kochana gwiazdeczko
-miło mi
-jednak trzeba pomalutku kończyć naszą rozmowę
-wiem i rozumiem to
-a możesz mi powiedzieć, kiedy opiszesz zaległe szkice?
-może jak wakacje się zaczną, brak czasu teraz opisywać zaległości
-kocham Cię między innymi za Twoją mądrość i dziękuję za szczerość
-no dobra skarbie, już nie przesadzaj. Wyśpij się i życzę Ci kolorowych snów
-dzięki i całuski wysyłam. Dobranoc kochana
-pa, całuski

Podpis: 

Roman 2010-2013
 

Dodaj ocenę i (lub) komentarz

wersja do druku

wyślij do znajomych

brak ocen

brak komentarzy

dodaj do ulubionych

ZALOGUJ SIĘ ŻEBY DODAĆ OCENĘ

Twoja ocena:
5 4,5 4 3,5 3 2,5 2 1,5 1

ZALOGUJ SIĘ ŻEBY DODAĆ KOMENTARZ
Twój komentarz:

zmień kolor tła zmień kolor tła zmień kolor tła zmień kolor tła

zmiejsz czcionkę czcionka standardowa powiększ czcionkę powiększ czcionkę
W Przyszłość (2012,5) Miłość z internetu cz. XII - czy to normalne? Glupia Sztuka Akt I
Post-apo które zaczęło się rozwijać po obejrzeniu (sic!) filmu 2012... Naprawdę dla dorosłych. Wstyd mi przekazywać to o czym pisaliśmy. Nigdy nie wyobrażałem sobie że mogę mieć takie pragnienia co do kochania się z moją najdroższą. A może miałem ale nie wiedziałem że da się je opisywać i zastosować w realu, że tego się Uwaga! Tego tekstu nie należy traktować poważnie.
Sponsorowane: 350
Auto płaci: 500
Sponsorowane: 303Sponsorowane: 300

 

KATEGORIE:

więcej >

Akcja
Dla dzieci
Fantastyka
Filozofia
Finanse
Historia
Horror
Komedia
Kryminał
Kultura
Medycyna
Melodramat
Militaria
Mitologia
Muzyka
Nauka
Opowiadania.pl
Polityka
Przygoda
Religia
Romans
Thriller
Wojna
Zbrodnia
O firmie Polityka prywatności Umowa użytkownika serwisu Prawa autorskie
Reklama w serwisie Statystyki Bannery Linki
Zarejestruj się  Powiedz o nas innym  Kontakt z nami  Dodaj do ulubionych  Startuj z opowiadań  Pomoc
 

www.opowiadania.pl Copyright (c) 2003-2017 by NEXAR All rights reserved. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Prawa autorskie do publikowanych treści należą do ich autorów. Nazwy i znaki firmowe innych firm oraz produktów należą do ich właścicieli i zostały użyte wyłącznie w celu informacyjnym.