http://www.opowiadania.pl/  

Zarejestruj się  Powiedz o nas innym  Kontakt z nami  Dodaj do ulubionych  Startuj z opowiadań  Pomoc 

 

Moje konto Moje portfolio
Ulubione opowiadania
autorzy

Strona główna Jak zacząć Chcę poczytać Chcę opublikować Autorzy Katalog opowiadań Szukaj
Sponsorowane Polecane Ranking Nagrody Poscredy Wyślij wiadomość Forum

Sponsorowane:
300

Glupia Sztuka Akt I

  Uwaga! Tego tekstu nie należy traktować poważnie.  

UŻYTKOWNIK

Nie zalogowany
Logowanie
Załóż nowe konto

KONKURS

W listopadzie nagrodą jest książka
Nawiedziny
antologia
Powodzenia.

SPONSOROWANE

Glupia Sztuka Akt I

Uwaga! Tego tekstu nie należy traktować poważnie.

Władcy Kosmosu

Humorystyczne opowiadanie, którego bohater doznaje niezwykłych halucynacji.

Anioł zasługuje na śmierć

Wszyscy posiadali Anioły – tak samo nieznośne jak Pawcio...

Żywot S

miniaturka, alegoria życia

Władcy wydobycia, rozdział 7

Przygody mechanika i obieżyświata Rolfa Kunerskiego w zniszczonym i zdewastowanym świecie. Postapokaliptyczny klimat obejmujący takie miejsca jak Polska, Niemcy czy Białoruś.

Przywilej Świata Paraleli

Krótkie opowiadanie fanfiction, które zostało zainspirowane światem gry komputerowej o nazwie Universe na PC. http://www.gry-online.p l/S016.asp?ID=3306

Przemiana

"Coś we mnie narastało, coś nieuchronnego i groźnego, przekraczającego wszelkie znane ludzkości stany, coś nieporównanie większego niż pan Aleksander i jego szkaradne postępowanie."

Szalony

Dawno nic nie pisałem. Chyba najwyższa już pora wrócić.

Recepta

Na wszystko jest lekarstwo. Nie zawsze jednak je bierzemy...

BIEDRONKA

Króciutka humoreska, wyróżniona w konkursie satyrycznym "Wrzuć na luz".

WYBIERZ TYP

Opowiadanie
Powieść
Scenariusz
Poezja
Dramat
Poradnik
Felieton
Reportaż
Komentarz
Inny

CZYTAJ

NOWE OPOWIAD.
NOWE TYTUŁY
POPULARNE
NAJLEPSZE
LOSOWE

ON-LINE

Serwis przegląda:
1099
użytkowników.

Gości:
1099
Zalogowanych:
0
Użytkownicy on-line

REKLAMA

POZYCJA: 80785

80785

Awaria na planecie Zarg

wersja do druku

wyślij do znajomych

brak ocen

brak komentarzy

dodaj do ulubionych

Data
17-11-04

Typ
O
-opowiadanie
Kategoria
Fantastyka/Akcja/Przyjaźń
Rozmiar
6 kb
Czytane
231
Głosy
0
Ocena
0.00

Zmiany
17-11-22

Dostęp
W -wszyscy
Przeznaczenie
R12-powyżej 12 lat pod nadzorem i za zgodą rodziców lub dorosłych

Autor: Highoctane23 Podpis: Michał H. Rabsztyn
off-line wyślij wiadomość pokaż portfolio

znajdź opow. tego autora

dodaj do ulubionych autorów
Krótkie opowiadanie w kategorii fan fiction, które zostało zainspirowane światem gry komputerowej o nazwie Diggers oraz Diggers 2: Extractors.

Opublikowany w:

www.opowiadania.pl

Awaria na planecie Zarg

Wydobywając kryształy spotykaliśmy pełno ras zajmujących się górnictwem, jednak Quariosowie byli najsilniejszymi z nich. Grablinsowie czy F`Targs doskonale radzili sobie z trudnymi do pokonania odcinkami tuneli położonymi najgłębiej ze wszystkich. Pozostało wspomnieć o cywilizacji Habbish, czyli nas samych. Zamknięci w sobie, tajemniczy i całkowicie pozbawieni inteligencji w przypadku konfrontacji fizycznej. Na planecie Zarg lądowaliśmy jako pierwsi, gdyż nasz statek posiadał więcej usterek niż sprawnie pracujących części. Działały trzy z szesnastu silników zdolnych do podróży kosmicznych. Wielka kopuła górnicza, w której znajdowały się olbrzymie wiertła, stanowiła zabezpieczenie na wypadek problemów, podczas przemierzania danej planety. Potrzebowała jednak, co najmniej dwóch sprawnych silników, aby móc ponownie zwiększyć stan konta menadżerów korporacji.

Do głównego centrum dowodzenia wszedł wysoki mężczyzna z nałożonym na sobie długim habitem. Dodatkowo na głowie posiadał kaptur, który stanowił nieodłączną część garderoby ważniejszych członków załogi.
- Kapitanie, Moontagsh! Na planecie Zarg, odnaleźliśmy przekaźnik otwierający wrota teleportacji. Gdzieś w pobliżu, znajduje się punkt wymiany kryształów. - raportował zdolny adiutant.
- Przekażcie nowe wiadomości do centrali. Przygotować kopułę górniczą wraz z pięcioma pracownikami - przypuszczam, że całe to miejsce jest wielką niewiadomą i przyniesie nam spore zyski. Wykonać!
- Tak jest, panie.
Placówki należące do konsorcjum handlowego, zajmowały się operacjami dotyczącymi wykopywanych klejnotów, w całym odkrytym, jak również niepoznanym skraju wszechświata. Rasa istot goblino-podobnych, miała za zadanie dbać o dostarczenie wszelkich, możliwych urządzeń wspomagających wydobycie. Górnicy powinni mieć odpowiednie zasoby finansowe, a także wsparcie ze strony sporej liczby załogi.
Olbrzymie generatory mocy wytwarzały nadmiarową energię potrzebną do początkowej fazy drążenia.
- Wystarczy? - Moontagsh skierował pytające spojrzenie, w kierunku zakapturzonego brygadzisty siedzącego przy kokpicie.
- Tak, panie. Faza drążenia początkowego zakończona.
Mijały dni, wieczory i poranki ciągłego, nieustającego wydobycia. Ich osobiste przekaźniki sygnału teleportacji, w które wyposażony bywał każdy górnik, pracowały non-stop. Kiedy tylko inne rasy dowiedziały się o olbrzymich zasobach, rozpoczęto "procedurę" wydobywczą. Konto centrali zwiększało ilość zer na swoim rachunku.
- Kapitanie, Moontagsh! Nasi zwiadowcy odnaleźli pod ziemią ogromną jaskinię, w której znajdują się zielone hiper-kryształy. Czterej z nas utonęło, pokonując zalane obszary. Potrzebujemy odpowiednich platform, dzięki nim przedostaniemy się do skarbu.
- Wypłacić odszkodowanie dla rodzin zmarłych. Otworzyć konta centrali oraz wynegocjować ceny w konsorcjum handlowym Goblinów.
- Tak jest, panie!

* * *

Trzej górnicy noszący na sobie kombinezony robocze, pochodzili z wrogich dla siebie cywilizacji. Pomimo tego, przysłuchiwali się nagraniu rozmowy wysłannika rasy Habbish z centralą. Wiedzieli, że stracą zaufanie własnych brygadzistów, a co najgorsze działają wyłącznie na swoje konto. Posiadali już koordynaty miejsca zielonego hiper-kryształu, czekali jedynie na ułożenie stalowych mostów. Przybysze nazywali się Grinbor, D`Ranfs oraz Samson.
Po rozłożeniu i połączeniu modułów, pozostawiono jednego zwiadowcę Habbish, aby pilnował i raportował o bieżącej sytuacji. Na uszach miał założone słuchawki podłączone do discmana, więc nie mógł zauważyć zbliżających się kłopotów. W tle grzmiał głos Franka Zappy:

♪ ♪ ♪ ♪ ♪ "...Mister crystal revelation and another sick creation... " ♪ ♪ ♪ ♪ ♪

Podróżnicy powoli podeszli bliżej, wyciągając z kieszeni tępe narzędzia.
- I co teraz, przyjacielu? Przedstaw się nam ładnie, a potem umieraj! - wykrzyknął Samson.
- Mam na imię Bradsash.
W stęchłym powietrzu jaskini, dało się zauważyć lekkie falowanie. W pobliżu skarbu pojawiła się gęsta mgła, przy której stał strażnik tego wspaniałego kryształu. Przypominał typowego kościotrupa, z wyjątkiem tego, iż swobodnie unosił się w powietrzu.
- Wasze dusze i ciała należą do mnie! - powiedziała dziwna istota.
- Kłamiesz... Nic nie jesteś nam w stanie zrobić, zmoro!
Obcy kościej wyciągając przed siebie ręce, zaznaczył w powietrzu runiczny symbol. Po chwili cała czwórka znalazła się na statku kosmicznym lecącym w nieznanym kierunku.
- Gdzie my do cholery jesteśmy? - zapytał Bradsash, najbardziej doświadczony ze wszystkich.
Grinbor podrapał się po swoim długim nosie, po czym wsadził palec do ucha, bez ustanku grzebiąc, jakby było wielką kopalnią.
- Nie wiem ale właśnie wlatujemy na orbitę jakiejś planety.
Moment później, statek rozpoczął dokowanie w okrągłej metalowej tubie, wystającej z bocznej części ogromnej, kamienistej sfery zawieszonej na niebie. Dwie gwiazdy w postaci czerwonego oraz białego karła, wspaniale współgrały z trzema księżycami, o stosunkowo różnej wielkości i oddaleniu od planety. Nagle hermetycznie zamknięte drzwi, rozpoczęły proces otwierania oraz wysuwania zewnętrznych halogen-trapów, czyli podświetlanych schodów.
Po wyjściu na zewnątrz, zauważyliśmy samotnie stojącą, szczupłą i wyprostowaną kobietę, której twarz pokrywały liczne blizny. Jej głowa była ogolona całkowicie na łyso, a silnie zbudowane i wytrenowane ciało mogło być powodem do zastanowienia.
- Witajcie, podróżnicy! Znajdujecie się na platformie wydobywczej planety AXIS-0R12, w gwiazdozbiorze Węża. Jesteście oddaleni o około sześćdziesiąt cztery lata świetlne od planety ZARG...
- Kurwa to niemożliwe! - wykrzyknął Samson przerywając wypowiedź pięknej pani.
- ... Żeby przetrwać, będziecie musieli rozpocząć wydobycie kryształów dla naszego konsorcjum. Każdy sprzeciw jest karany śmiercią. Zapraszam was do kwater aklimatyzacyjnych.
Kobieta odwróciła się na pięcie, wchodząc na piękne, marmurowe schody kosmo-portu.
- Poczekaj! Jak ci na imię i kim była trupio podobna istota?
- Nazywam się Dagmara Kowalska. Pochodzę z odległej planety Ziemia w układzie Słonecznym. Niestety nie mam pojęcia o kim mówicie.
Po krótkiej chwili mocno zdenerwowany D`Ranfs usiadł na schodach, chowając twarz w dłoniach.
- Nigdy nie wrócimy do naszych rodzin! - wykrzyknął.
Grinbor puścił siarczystego bąka i napiął mięśnie przedramion do granic możliwości.
- Lepiej weźmy się do pracy, przyjaciele!


Producent Millenium Software (C) 1995

Podpis: 

Michał H. Rabsztyn 11-04-2017
 

Dodaj ocenę i (lub) komentarz

wersja do druku

wyślij do znajomych

brak ocen

brak komentarzy

dodaj do ulubionych

ZALOGUJ SIĘ ŻEBY DODAĆ OCENĘ

Twoja ocena:
5 4,5 4 3,5 3 2,5 2 1,5 1

ZALOGUJ SIĘ ŻEBY DODAĆ KOMENTARZ
Twój komentarz:

zmień kolor tła zmień kolor tła zmień kolor tła zmień kolor tła

Autor płaci 65 poscredy(ów) za komentarz (tylko pierwszy) powyżej 300 znaków.

zmiejsz czcionkę czcionka standardowa powiększ czcionkę powiększ czcionkę
Władcy Kosmosu Anioł zasługuje na śmierć Żywot S
Humorystyczne opowiadanie, którego bohater doznaje niezwykłych halucynacji. Wszyscy posiadali Anioły – tak samo nieznośne jak Pawcio... miniaturka, alegoria życia
Sponsorowane: 200Sponsorowane: 140
Auto płaci: 310
Sponsorowane: 100

 

KATEGORIE:

więcej >

Akcja
Dla dzieci
Fantastyka
Filozofia
Finanse
Historia
Horror
Komedia
Kryminał
Kultura
Medycyna
Melodramat
Militaria
Mitologia
Muzyka
Nauka
Opowiadania.pl
Polityka
Przygoda
Religia
Romans
Thriller
Wojna
Zbrodnia
O firmie Polityka prywatności Umowa użytkownika serwisu Prawa autorskie
Reklama w serwisie Statystyki Bannery Linki
Zarejestruj się  Powiedz o nas innym  Kontakt z nami  Dodaj do ulubionych  Startuj z opowiadań  Pomoc
 

www.opowiadania.pl Copyright (c) 2003-2017 by NEXAR All rights reserved. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Prawa autorskie do publikowanych treści należą do ich autorów. Nazwy i znaki firmowe innych firm oraz produktów należą do ich właścicieli i zostały użyte wyłącznie w celu informacyjnym.