http://www.opowiadania.pl/  

Zarejestruj się  Powiedz o nas innym  Kontakt z nami  Dodaj do ulubionych  Startuj z opowiadań  Pomoc 

 

Moje konto Moje portfolio
Ulubione opowiadania
autorzy

Strona główna Jak zacząć Chcę poczytać Chcę opublikować Autorzy Katalog opowiadań Szukaj
Sponsorowane Polecane Ranking Nagrody Poscredy Wyślij wiadomość Forum

Sponsorowane:
180

Koncert King Crimson

  Nieobiektywna, bo jak najbardziej osobista recenzja koncertu King Crimson 18.06.2018 Kraków :)  

UŻYTKOWNIK

Nie zalogowany
Logowanie
Załóż nowe konto

KONKURS

W czerwcu nagrodą jest książka
Alex
Pierre Lemaitre
Powodzenia.

SPONSOROWANE

Koncert King Crimson

Nieobiektywna, bo jak najbardziej osobista recenzja koncertu King Crimson 18.06.2018 Kraków :)

Tarot i koronkowe serwetki - Kwiecień cz. II

Ciąg dalszy historii przypadkowej znajomości dwóch kobiet. Przyjaźń, miłość, kłopoty i wspomnienia a może już czas na marzenia.

IRRACJONALNI

Co jesli twoj irracjonalny napęd przestaje działać?

Tarot i koronkowe serwetki - Marzec

Raczej dla kobiet, które wierzą w zmiany na lepsze. W to, że nie wszystko jest takie na jakie wygląda. Opowieść o niespodziewanej przyjaźni i tym co w życiu może się wydarzyć.

Miłość z internetu cz VII- coś podniecającego

A może by sobie tak pomarzyć, mój kochany: piękny dzień, lecz słoneczko jakby za chmurkami. Wiaterek za oknem sprawia, że dreszczyk przechodzi przez moje ciało.

Miłość z internetu cz VIII- pierwsze nasze święta

Przymykam oczka i mam Twój języczek w swoich ustach który się panoszy rozpychając moje policzka, to znowu przesuwa się po moich ząbkach, to znowu walczy z moim języczkiem.

Pół słowa

o uczuciach

Miłość z internetu cz V -opis zdjęć Niki

wakacje. Promienie słońca padają na Twoje jednolicie opalone ciało prawego boku odkrytego i widzę poza Twoim ramieniem wystający sutek cycusia

Szalony

Dawno nic nie pisałem. Chyba najwyższa już pora wrócić.

Recepta

Na wszystko jest lekarstwo. Nie zawsze jednak je bierzemy...

WYBIERZ TYP

Opowiadanie
Powieść
Scenariusz
Poezja
Dramat
Poradnik
Felieton
Reportaż
Komentarz
Inny

CZYTAJ

NOWE OPOWIAD.
NOWE TYTUŁY
POPULARNE
NAJLEPSZE
LOSOWE

ON-LINE

Serwis przegląda:
425
użytkowników.

Gości:
425
Zalogowanych:
0
Użytkownicy on-line

REKLAMA

POZYCJA: 80903

80903

Miłość z internetu cz. XIII - czy tak może być?

wersja do druku

wyślij do znajomych

brak ocen

brak komentarzy

dodaj do ulubionych

Data
18-02-12

Typ
O
-opowiadanie
Kategoria
Erotyka/Biografia/Romans
Rozmiar
388 kb
Czytane
1948
Głosy
0
Ocena
0.00

Zmiany
18-05-04

Dostęp
W -wszyscy
Przeznaczenie
D-treści drastyczne przeznaczone tylko dla dorosłych

Autor: roman121157 Podpis: Roman
off-line wyślij wiadomość pokaż portfolio

znajdź opow. tego autora

dodaj do ulubionych autorów
na pobliski stoliczek na którym to znajduje się także wazonik z pięknym bukietem, który Nika otrzymała od swojego ukochanego. Znajdują się też tam różne gadżety potrzebne do ich zabawy. Ania przytula mocno do swojego ciała postać Niki, jej buzię trzy

Opublikowany w:

nie publikowane

Miłość z internetu cz. XIII - czy tak może być?

01 lipiec 2011 /piątek/

-hej mój cukiereczku
-hej moja czekoladko
-hi, hi, hi
-dość słodzenia
-tego nigdy nie ma za dużo
-Ania zostanie u mnie na noc
-rozumiem kochana że planujesz jakieś zabawy
-chciałybyśmy abyś był naszym nauczycielem
-ostatnio dużo o Was myślę, a boję się przede wszystkim o Ciebie
-o co chodzi? Mów dokładnie i prosto z mostu
-ok. na przykład chodzi mi o ćwiczeniach na sztucznym ogierku
-pupci?
-też, ale akurat myślałem o ustach
-powiem Ci skarbie że loda już robiłam, hi, hi, hi
-wiesz kochana, muldać go w ustach czy lizać języczkiem to nie jest jeszcze niebezpieczne. Wkładanie go głębiej, pomiędzy migdałki to może spowodować w przyszłości dużo komplikacji
-nie wiem czy dam radę bo jak tylko dotknę przełyku to mnie naciąga, może z takim prawdziwym ogierkiem będzie łatwiej przyzwyczaić moje gardełko na dotyk ogierka
-to nie całkiem tak jest. Słuchaj moja kochana, choćbyś cokolwiek robiła, to pierwsze dotyki gardełka ogierkiem będą sprawiały, że będzie naciąganie na wymioty i myślę że przy żywym ogierku będą one szybciej zanikać, natomiast przy sztucznym to musisz się zabezpieczać
-niby jak miałam bym to robić?
-prosta sprawa, masz różne smarowidła, jedne są smakowe a inne zapachowe. Oczywiście te smakowe, moja jedyna, można używać smarując, czy to ogierka sztucznego czy też żywego
-no tak, mam smakowe
-jakie tam masz smaki, bo nie pamiętam już jakie zamawiałem
-jest wiśnia, malina, banan i morela
-ale pisze że smakowe?
-tak. Mam posmarować sztucznego ogierka?
-kochana najlepiej by było abyś założyła na ogierka sztucznego, prezerwatywę a następnie nasmarowała ją i spróbowała smaku czy Cię czasami nie obrzydza. Musisz to robić z uczuciem i z chęcią. To jest bardzo ważne. Tak z miłością do mnie. Ważne jest też aby nie za wszelką siłę
-rozumiem mój skarbie, chyba tak samo będę musiała robić wkładając do pupci
-co do pupci to najlepiej używać najpierw korki te szklane, nasmarować je zapachowymi olejkami i wolniutko próbować sobie na nie siadać. To naprawdę trudne ćwiczenia i wymagają dużego poświęcenia i czasu. Nic na siłę, pamiętaj że po każdym wyjściu sztucznego ogierka z pupci, musisz pracować zwieraczami tak aby się zamykały i mocno zaciskały.
-to tak normalnie ściągać pośladkami
-coś takiego. Pamiętaj że mięśnie rozciągają się ale nagłe rozciągnięcie może spowodować rozrywanie skóry a nawet uszkadzanie mięśni
-kochanie rozumiem Cię i Ania też przyznaje Ci rację, powtarzając to najpierw nakładamy na ogierka prezerwatywę, smarujemy go olejkiem smakowym, myślę że tylko jego główkę wystarczy wysmarować. Z Twoich skarbie opisów wiem że biorąc w usta ogierka najlepiej jest kiedy położę go na wyciągnięty język i będę wprowadzać pod odpowiednim ułożeniu głowy
-no pięknie, najważniejsze zapamiętałaś, a Ania też będzie ćwiczyć?
-tak
-to próbujcie i czekam na opisy ćwiczenia gardełka, pamiętaj delikatnie i nie na siłę aby nie uszkodzić migdałków. Oczekuję na jakieś fotki, nastaw sobie aparat
-ok.

-raport Ci przesyłam i możesz być pewny że głosu nie straciłyśmy. Ja miałam trudność ale w ostateczności główka ogierka była prawie między migdałkami
-nie naciąga Cię?
-troszkę naciągało, nie wymagaj kochanie znowu za dużo, początki są najgorsze
-a jak u Ani
-podobnie skarbie jak u mnie. Przyznam Ci się do jednego
-mianowicie
-gumki wyrzuciłyśmy, przyjemniej jest bez. Przeszkadzały
-też tak myślę
-za pół godzinki ponownie wykonajcie te same ćwiczenia, a teraz możecie się zająć pupcią a zwłaszcza Ty kochana bo Ania już ma z pewnością trochę wyćwiczoną
-to fakt, ogórek jej głęboko wszedł a mi tylko cieniutka marchewka, hi, hi, hi
-z pupcią też musisz delikatnie, zwieracze muszą być mocno zaciskane bo w przeciwnym razie będą upływy z pupci brudzić Ci majteczki
-rozumiemy Cię, Ania teraz czyści sobie pupcię, potem ja pójdę
-masz dwa korki analne, jeden węższy i krótszy, drugi grubszy i dłuższy
-rozumiem że najpierw ćwiczyć tym mniejszym
-tak kochana, próbuj na niego usiąść tak aby za dziesiątym razem cała jego długość była w Tobie. Pamiętaj o fotce
-pamiętam, idę do łazienki

-jestem
-myślałem że już o mnie zapomniałaś
-jak bym mogłam
-jak Ci poszło
-wszystko ok. Wyślę Ci fotki i sam ocenisz. Ania z pupcią nie miała problemu. Mnie troszkę boli pupcia ale wiadomo że musi
-te ćwiczenia musisz jeszcze dziś powtórzyć z dwa razy i nic na siłę
-a to może by Ania mogła wejść tym ogierkiem dwustronnym w moją pupcię
-nie na tym rzecz polega moja gwiazdeczko, jej wejście może Cię bardziej boleć, bo to najdelikatniej wychodzi jak sama sobie ćwiczysz. Potem to są już zabawy bez obaw. Jak nie będzie Cię boleć przy wkładaniu tego najmniejszego korka analnego to wtedy przejdź na troszkę grubszy i dłuższy. Przecież masz duży wybór. Kiedy już spokojnie usiądziesz na tym najdłuższym to będzie dobrze
-skomplikowane to, ale musisz mieć rację, następnie to będę ćwiczyła dziurkę do pupci na tym grubszym i dłuższym korku analnym a potem może Ania wchodzić w nią
-ale to jutro, dziś ćwicz sobie jeszcze na mniejszym i gardełko na ogierku
-nie wiem czy to nam wystarczy
-posłuchaj mnie a nie będziesz żałować
-a pisią Ani mogę się pobawić, bo jest napalona
-najpierw zajmij się sobą, a w przerwach możesz robić z Anią co będzie chciała
-myślę zając się tym korkiem na pompkę
-do pisi Ani?
-on jest analny ale chyba to nie robi żadnego znaczenia?
-z pewnością nie będzie się chciał trzymać w pisi, próbuj zresztą i rób dokumentację fotograficzną. Możesz też wypróbować te ssawki na cycusie i łechtaczkę
-na sobie?
-i na sobie i na Ani. Całą noc macie przed sobą

-ok. na razie zostawiam Cię Romusiu mój kochany, teraz popieszczę Anię a potem poćwiczę ponownie gardełko i pupcię
-ok. opisz mi to co robiłaś z Anią
-całuski mój skarbie, napiszę

-wysyłam Ci nasze fotki
-na maila wyślij
-ok. przy pomocy Ani opiszę Ci dzisiejsze zabawy
-to będzie szał, czekam
-troszkę to potrwa
-szkoda że nie masz jeszcze tej kamery
-skarbie napiszę Ci to wszystko tak jakbym Ci film opowiadała. Może być?
-może, chociaż więcej by mnie interesowały Twoje odczucia
-odczucia też będą
-ok. zamieniam się w słuch

We wejściu do salonu pokazuje się golutka postać trzymająca w dłoniach dwie szklaneczki z napojami. Dziewczyna o wyjątkowym wyglądzie, szczupła ale nie chuda, nogi długie i bardzo zgrabne, figurka po prostu pierwsza klasa. Sięgające za ramiona, czarne, lekko falowane włosy oraz jej uśmiech na buzi i iskierki radości w źrenicach, przekonują o jej szacunku do przyjaciółki która czeka na nią w salonie. A ona, przyjaciółka również o nie nagannym wyglądzie, włosy troszkę jaśniejsze ale dłuższe, wzrost troszkę mniejszy, figurka również bardzo zgrabna i również cudowny uśmiech, taki pełen życia i radości. Nika zbliża się do Ani, podaje jedną szklaneczkę nektarem bananowym a ze swojej nabiera płyn do ust, po czym zbliża je do ust Ani. Lewą dłoń zdecydowanie kładzie na prawej piersi Ani która na to nie jest obojętna i swoją dłoń kładzie na piersi Niki. Stoją tak na przeciw siebie, zbliżają ku sobie swoje usta i płyn z ust Niki przepływa do usteczek Ani. Teraz Ania nabiera płyn w swoje usta i pocałunkiem przelewa w usta przyjaciółki, pieszcząc sobie wzajemnie cycusie. Kładą dziewczyny szklaneczki na pobliski stoliczek na którym to znajduje się także wazonik z pięknym bukietem, który Nika otrzymała od swojego ukochanego. Znajdują się też tam różne gadżety potrzebne do ich zabawy. Ania przytula mocno do swojego ciała postać Niki, jej buzię trzyma teraz w swoich dłoniach, a jej wargi obejmują usteczka Niki której języczek walczy z języczkiem Ani. Widać to po policzkach, to jednej albo drugiej dziewczynie wypychane są od środka przez walczące języczki. Nika najpierw swoimi dłoniami przejeżdża na plecy Ani, przytula do siebie jej ciało. Z plecków Ani jej rączki zjeżdżają jeszcze niżej i zatrzymują się na pośladkach przyjaciółki, pieści je, rozciągając je od siebie to dociskając do siebie. Dziewczyny często zmieniają ustawienia swoich ust to przechylając je w jedną czy to w drugą stronę. Dzieje się to wszystko szybko, namiętnie i podniecająco. Pocałunki a teraz cmoknięcia Ani zaczynają obejmować całą twarz Niki, trafiają na prawy jej policzek i po nim do prawego uszka gdzie języczek Ani szpera na sekundę w jego środku. Nika, mimo że dłonie Ani kierują jej główką, umiejętnie nią kręci i przyciska do jej języczka. Widać że jest jej fajnie, że podnieca ją takie całowanie jej buzi. Ania pocałunki w ten sam sposób przenosi na drugą stronę twarzy Niki i tu tak samo po policzku ku uszku gdzie dodatkowo Ania je chwyta swoimi ząbkami i lekko naciąga. Zaraz po tym, muskania po szyi, całuski schodzą po przez ramię Niki na jej cycuś. Nika nie jest dłużna w robieniu przyjemności Ani i teraz je lewa rączka pieści pośladek a prawa już zatrzymała się na jej wzgórku. Słychać stęknięcia Ani, to efekt dotknięcia paluszkami Niki jej cypelka, już mocno podnieconego chociaż jeszcze nie pieszczonego. Mimo trudnego dostępu paluszków Niki do pisi Ani, to udaje się jej włożyć dwa paluszki do dziurki pomiędzy wargami sromowymi. Przez Anię przeleciał dreszczyk rozkoszy zwiększający podniecenie a Nikę nie tylko dreszczyk rozkoszy ale również obawy a może strachu że zaboli kiedy to Ania zasysa jej sutki raz w jednym a raz w drugim cycusiu. Widać że zasysanie nie robi na Niki dużego wrażenia, bo chyba jednak zaciąganie sutek ją delikatnie boli. Wiadomo że nie przejmuje się tym Nika, jednak reakcja jest reakcją. Teraz Ania podnosi głowę i kładąc na ramionach Niki swoje dłonie sprowadza ją na podłogę. Patrzą sobie w oczy, widać że to nie jest zakochanie się w sobie a oddanie się zabawie i uwadze na to co się ma dziać. A zabawa dopiero zaczyna się rozwijać. Ania kładzie się na podłodze, jej złocista skóra błyszcząca się od blasku ognia w kominku faluje niczym cień gałęzi na wietrze, faluje z ruchami płomieni raz jaśniejszymi a raz ciemniejszymi. Ania leży na błękitnym kocyku położonym na panelach, pod głową ma poduszkę na której są wyhaftowane dwa piękne serduszka. Leży z wyprostowanymi nóżkami, jej rączki leżą wzdłuż ciała, cycusie praktycznie rozpłaszczone na jej klatce piersiowej z uwidocznionymi sutkami w dużej otoczce. Nika podchodzi do Ani, od jej stópek, chwytając nóżki Ani unosi je w górę i na boki jednocześnie klękając między nimi i przesuwa się na ciało Ani. Bioderka Niki leżą teraz w kroczu Ani, pociera pisią o jej pisię a jej usteczka sięgają ust Ani. Nika unosi się lekko na wyprostowanych rękach a głowę obniża i całuje kolejno części ciała Ani zaczynając od jej lewego cycusia. Bez udziału rąk, dociska swoje usta do poddających się mięśni a dłużej zatrzymuje się nad sutkiem, najpierw drażni go czubkiem języczka, później jej ząbki delikatnie chwytają sutek i unosi głowę w górę. Skóra na cycusiu Ani unosi się ciągnięta za sutka, po czym opada powodując delikatne fale na cycusiu. Nika powtarza tę pieszczotę na drugim cycusiu Ani a potem jeszcze chwilkę mulda sutki w swoich usteczkach, po czym całuski przenosi już niżej, dojeżdżając do pępusia gdzie ponownie w pieszczoty włącz się jej języczek i obmiata jej pępuś. I tu nie zabawia za długo, prześlizguje się dalej w dół i opanowuje jej wzgórek łonowy. W tym momencie ciało Ani zaczyna się wzdrygać, głową wolno kręci, oblizuje swoje wargi. Nika swoje ciało przesuwa jeszcze więcej w dół, tak że jej buzia znalazła się w miejscu najbardziej namiętnym i podatnym na pieszczoty. Zaczyna obejmować swoimi pieszczotami pisię i jej okolice. Łokcie Niki leżą na udach Ani a paluszkami obydwóch rączek rozszerza fałdy skórne, przybliża bliżej swoje usta i wyciągając języczek mocno go szpanując przykłada do cypelka łechtaczki Ani. Już samo przyłożenie powoduje sekundowy paraliż jej ciała. Jęczy, stęka, wyszpanowała mocno w tył swoją główkę, jej dłonie mocno docisnęły głowę Niki do pisi. Uniosła Nika języczek w górę i teraz lizanie zaczęła praktycznie od dziurki do jej pupci. Języczek mocno dociskając, przesuwa między przedziałkiem jej krocza, zatrzymuje się koło dziurki do pisi aby tam wejść w nią jak najgłębiej. Wierci nim co chwilkę wyskakując i po mocniejszym rozszerzeniu fałd skórnych wpada ponownie na parę sekund. Ani robi się coraz to przyjemniej, jej radość oprócz ruchów ciałem wyraża się też z głośniejszym postękiwaniem. Nika podnosi nagle głowę, zmienia położenie swojego ciała, klękając na kolanka chwyta dłoniami za łydki nóżek Ani i stawia jej na stópki szeroko oddalając od siebie. Ania uśmiecha się do Niki, jej oczka są mętne od podniecenia, wargi ust nabrzmiałe a na policzkach rumieńce. Sutki sterczą na jej cycusiach ukazując tak samo duże podniecenie jej organizmu. Leży teraz z nóżkami zgiętymi w kolanach i szeroko rozkraczonymi. Nika patrząc się na jej buzię odwzajemnia się uśmiechem na jej uśmiech nie przestając przy tym pieścić dłonią jej wzgórek Wenery i rejon pisi. Widać po niej że zastanawia się co robić, sięga wolną rączką na stolik z którego bierze flakonik z płynem. Rozkręca nakrętkę i parę kropli spuszcza na pisię Ani, rozsmarowując je drugą rączką. Odstawiając flakonik na stolik, bierze z niego sztucznego ogierka i kładzie obok Ani, zaś jej rączki przechodzą do masażu pisi. Lewą dłoń położyła od góry na jej wzgórek i sprytnymi paluszkami szybko wyczuła jej podatny na rozkosz cypelek i mimo tego że miejsce to jest dobrze naoliwione specjalnym olejkiem, to przez Ani ciało przelatuje dreszczyk podniecenia który jeszcze mocniej daje się jej we znaki kiedy Nika paluszkiem prawej dłoni wchodzi do przedsionka jej pisi. Kręci wtedy głową we wszystkie strony, jej całe ciało jest naprężone i oczekujące czegoś więcej. Nika stara się bardziej dogodzić Ani, widać że jej się podoba to, jak Ania rozkoszuje się przy jej pieszczeniu. Wkłada głębiej już teraz dwa paluszki do jej pisi a paluszkami na łechtaczce zaczyna szybciej pocierać. Efekty przypływu większej rozkoszy widać już w sekundę później, całe ciało Ani zaczyna unosić się nad podłogą, wspiera się o nią tylko głową i na stopach a głos pojękiwania, stękania i mruczenia roznosi się po całym mieszkaniu. Nika jedną rączką pieści łechtaczkę Ani a drugą sięga po wibrator leżący obok. Sztuczny ogierek wkłada do swoich ust i demonstracyjnie obmiata go swoim języczkiem, robi to bardzo namiętnie tak że Ania cieszy się z jej zabawy. Ślini go przy tej zabawie i załączając wibrator przykłada do pisi Ani. Sam jego dotyk łechtaczki, kolejny raz paraliżuje na chwilę ciało Ani aby po chwili jej organizm zaczynał się rozkoszować podnieceniem. Jeździ Nika drżącą główką sztucznego ogierka po między wargami sromowymi, na dwie sekundy dłużej przytrzymuje na łechtaczce aby ponownie wracać w kierunku wejścia do pisi Ani. Podrażniając wejście do pisi, przesuwa niżej jego główkę i naciska na dziurkę do pupci, reakcja Ani nie ulega zmianie, jej ciało cały czas jest w ciągłym ruchu, to unosi się lekko nad podłogą, to faluje na boki aby spocząć ponownie na na rozłożonym ręczniku. Nika ponownie najeżdża główką sztucznego ogierka na dziurkę do pisi gdzie teraz wdziera się w nią rozciągając ścianki przedsionka pisi Ani. Pobudzenie rozkoszy ponownie dało o sobie znać, Ania jeszcze szerzej rozłożyła swoje nóżki i jękami zaczęła przyjmować ogierka w swoje ciało. Nika mimo skupienia na zabawie ogierkiem w pisi Ani, również jest mocno podniecona. Wolno, fazami wchodzi nim, kiedy jego główka jest już obłapiona ściankami przedsionka pisi Ani, wycofuje się i wchodzi za drugim razem już głębiej. Ania paluszki kładzie na swoim cypelku i delikatnie go masując, zaczyna zwiększać swoją rozkosz. Nika teraz już weszła całym ogierkiem w jej ciało i stopniowo zaczęła nim masować ścianki pisi. Wyciąga niemal całego ogierka i ponownie wchodzi nim do oporu. Stękanie i jęki Ani oraz Niki stają się coraz to głośniejsze i szybsze w miarę szybkości wchodzenia i wychodzenia ogierka z pisi Ani. Nadchodzi moment kiedy Ania jest u szczytu przeżycia ejakulacji, jej ciało szaleje, Nika jedną ręką przytrzymuje ogierka w jej pisi, drugą a właściwie jej paluszkami pieści łechtaczkę Ani. Szaleje jej ciało, Ania raz
się szpanuje a raz rozluźnia swoje ciało, to wspiera się na łokciach i jej włosy fruwają w różne strony, to wyciąga swoje rączki nad głowę i krzyczy z radości. Oczy ma zamknięte, mimika jej twarzy to grymas który trzeba rozumieć, grymas oczekujący nadejścia momentu największej rozkoszy, która przychodzi dłużej i szybko mija. Nika to rozumie i czeka kiedy Ania będzie się bronić przed dalszą pieszczotą jej pisi. Nie czeka długo, spocona Ania ledwie co po otwarciu oczów, chwyta rączkę Niki która była na jej wzgórku, ścisza swój głos i oblizując wargi nie pozwala Niki zrobić już ani jednego ruchu w swojej pisi. Nika wyciąga sztucznego ogierka z pisi Ani i przesuwa się swoimi ustami w kierunku jej buzi. Następuje serdeczny pocałunek po czym Ania zaczyna przystępować do doprowadzenia Nikę do orgazmu

-chyba mój skarbie, to nie wygląda za dobrze
-hm.... wygląda ten opis jakbyś film opowiadała
-film to nie był i nagrania nie mam, jednak fotki te najlepsze mogę Ci posłać
-a co Ania na ten opis
-to samo powiedziała co Ty, ja jednak uważam że opowiadanie nie jest moją mocną stroną
-trudno coś opowiadać czego się nie oglądało i to w taki sposób jak by to było przez nas właśnie oglądane, a jeszcze trudniej kiedy w tym opowiadaniu się uczestniczy
-oj trudno, bardzo trudno i to już ostatni raz w taki sposób pisałam
-widzę że dużo czasu Ci to zajęło, ale są przecież wakacje więc masz czas się wyspać
-to fakt, ale napisz mi czy to zrozumiale co opisałam
-tak, tak, zrozumiałe, bardzo dokładnie to sobie wyobraziłem czytając o pieszczeniu Ani
-i co powiesz? Czy taka zabawa zagraża naszej miłości?
-nie wiem, nigdy nie byłem w takiej sytuacji, więc nic nie mogę powiedzieć. Pożyjemy i zobaczymy
- ja myślę że jednak trzeba coś czuć do drugiej osoby żeby się tak wobec niej zachowywać
-kochasz ją?
-no nie, o kochaniu tu nie ma mowy, na Tobie mi zależy i w Tobie się kocham
-na niej Ci nie zależy?
-o jejku, zależy ale w inny sposób
-w jaki
-no nie wiem, może żeby nie była sama, może żebym miała kogoś blisko siebie, żebym była przytulana i głaskana
-podniecana i żeby ktoś z powodu mnie przeżywał orgazm
-to akurat nie jest ważne
-ok., zmieni się to kiedyś, będziesz wariowała jak w szkole uśmiechnie się do innej dziewczyny
-nic się nie zmieni. Teraz chyba pójdziesz już spać?
-jeszcze musisz mi opisać pieszczenia Ciebie przez Anię, jednak najpierw czekam na fotki
-ok. wysyłam Ci fotki a ja nie byłam pieszczona, zostawiliśmy to sobie na jutro
-nie chciałabyś się napalić
-napaliłam się?
-to właśnie opisz to i poślij też jakieś fotki
-skarbie mój kochany, to nie tak
-a jak
-opisywałam pieszczoty na Ani a ona siedziała obok mnie i jej paluszki co jakiś czas pieściły mój cypelek aż nagle mocniej przycisnęła i kiedy zauważyła że zaczyna nadchodzić orgazm, zamiast przerwać to przyśpieszyła doprowadzając mnie do szczytowania. Takie niespodziewane to było i fotek nie ma
-ha, rozumiem, ok. rozumiem
-nie gniewasz się na mnie
-nie gniewam się ale jutro będziecie się kochać tak jak ja to sobie wyobrażam
-zobaczymy, idę się kąpać, Ania już chyba zasnęła
-naga śpi?
-jasne, będziemy spały rozebrane
-fajnie, to dobranoc moja miłości, całuski i dobranoc
-całuski i dobranoc mój skarbie. Przyjdź ku nam

Otrzymano plik JPEG 00001 pieszczoty Ani

Otrzymano plik JPEG 00002 pieszczoty Ani

Otrzymano plik JPEG 00003 pieszczoty Ani

Otrzymano plik JPEG 00004 pieszczoty Ani

Otrzymano plik JPEG 00005 pieszczoty Ani

Otrzymano plik JPEG 00006 pieszczoty Ani

Otrzymano plik JPEG 00007 pieszczoty Ani

Otrzymano plik JPEG 00008 pieszczoty Ani

Otrzymano plik JPEG 00009 pieszczoty Ani



02 lipiec 2011 /sobota/


-wyspane?
-jasne, po takim wieczorze to nasze spanie było jak u niemowlaka
-zależy którego? Nie każdy śpi mocno i długo
-mamy nie będzie znowu na cały weekend?
-no nie
-ma jakiegoś chyba amanta
-też tak myślę ale nie dociekam tego. Mam skarbie pytanie, a właściwie Ania mi je kazała zadać
-zamieniam się w słuch
-napaliłeś się wczoraj czytając to moje opowiadanie?
-a dlaczego to interesuje Anię?
-szczerze odpowiedz
-tak, ale dopiero wtedy kiedy czytałem drugi raz Twoje opowiadanie i oglądałem zdjęcia
-jaki był powód doprowadzenia siebie do orgazmu
-a czy ja wiem
-nie czaruj skarbie
-stanął mi ogierek więc zrobiłem sobie dobrze
-często Ci staje a nie robisz sobie rączką
-co mam Ci powiedzieć?
-prawdę skarbie, to proste. Powiedz mi prawdę co spowodowało że zrobiłeś sobie dobrze. Ja się domyślam ale chcę usłyszeć od Ciebie
-a co się domyślasz?
-ok. pomogę Ci. Myślę że jak widziałeś fotki i czytałeś opowiadanie to myślałeś o tym, że swojego ogierka chętnie byś włożył do pisi Ani
-ha, ha, ha
-miałam rację, wiem że tak jest u mężczyzn
-niby jak, jak długo nie spuszczają śmietanki to przy byle jakiej okazji by ją chcieli się pozbyć. A ta okazja czyli podniecenie często u facetów występuje
-aleś Ty mądra, może masz doradcę
-nie gniewaj się, chyba dobrze że nie jestem głupia a co do doradcy to masz rację, Ania powiedziała że z pewnością zrobiłeś sobie dobrze rączką
-po czym tak sądziła
-nie wiem, ale powiedziała że na pewno wyobrażałeś sobie jak jej dogadzasz, kiedy tryskałeś śmietanką
-ja z wami nie wygram i musimy coś z tym zrobić. Musisz natychmiast zerwać z Anią
-nie wygłupiaj się mój skarbie
-ja z Wami nie gadam, teraz mnie nie będzie. Cześć

-kochany, nie gniewaj się na mnie. Przecież nic złego nie zrobiłam ani ja ani Ania. To uważamy za normalne że tak mogłeś sobie wyobrażać, to przecież ludzkie. Ania podniecając się a potem przeżywając orgazm, również myślała o Tobie i dlatego tak mocno się napaliła. Przyznała mi się że często tak myśli bo pobudza to ją więcej i szybciej podniecenie

-skarbie, proszę, odezwij się

-mój jedyny, kiedy będziesz mógł pisać? Przecież prawdę mówiłam i nie mam do Ciebie żadnej pretensji. To normalne jak zareagowałeś Ty i normalne jak reagowała Ania

-jeszcze leżę w łóżku i nie wstanę dopóki się nie odezwiesz

-powinieneś być zadowolony że są takie dwie dziewczyny które na myśl o Tobie i Twoim ogierku doprowadzają swój organizm do szczytu rozkoszy

-myślę że więcej takich dziewczyn by się znalazło gdyby mnie widziało i mojego ogierka
-dzięki że się odezwałeś, kocham Cię
-a Ania?
-lubi
-tylko?
-tak, jednak to wystarczy jak myśli o zabawie z Twoim ogierkiem
-Nika, jestem coraz więcej przekonany że nie obraziłaś by się kiedy bym przyjął Anię do naszego łóżka
-głupoty mówisz, to zabawa wirtualna
-ale śmietanka leje się na jawie
-w ten sposób nikomu nie zagraża, hi, hi, hi
-moja śmietanka nikomu nie zagraża
-bo nas nie ma przy Tobie i przynajmniej jednej nigdy nie będzie
-zobaczymy
-teraz wstaniemy i zrobimy jakieś śniadanko, a tak w ogóle myślałam upiec jakieś drożdżóweczki ale byś musiał mi pomóc
-wiesz o tym że nie ma sprawy, upieczemy, może i jakieś zabawy z tym związane
-jak to? Zabawy przy pieczeniu
-już piszę scenariusz. Chcesz?
-jasne, wstajemy i zabieramy się do życia, odezwę się po śniadanku
-ok. to odezwij się jak będziecie już gotowe

-jesteśmy, patrzę i nic nie widzę
-ok. wysyłam Ci scenariusz na dzisiejszy dzień

Jest sobota drugiego lipca dwa tysiące jedenastego roku, za oknem zimny i brzydki dzień. Słoneczka nie ma nawet na lekarstwo a temperatura nie przekracza czternastu stopni. Mieszkanie trzypokojowe w czteropiętrowym bloku na pierwszym piętrze. Jedno pomieszczenie to mały pokoik z wersalką, biurkiem pod oknem, z małym dziewczęcym segmencikiem i nie dużym telewizorem. Drugi z łóżkiem podwójnym z szafą i nocną szafką, taki typowo do spania. Prosto z przedpokoju wchodzi się do salonu a tutaj wygodny fotel, tak samo wygodna sofa a na środku ława i dwie pufy. Na ławie leżą gadżety do zabaw miłosnych, jest to między innymi gruby i duży sztuczny ogierek, drugi jest dużo cieńszy i mniejszy, jest i korek analny który można powiększać przez dopompowywanie. Obok gadżetów na ławie stoją flakoniki ze smarowidłami oraz olejkami smakowymi i zapachowymi. Oprócz tych rzeczy są jeszcze napełnione dwie szklanki z napojem, butelka czerwonego wina i dwie lampki z upitym winem do połowy. Dwie dziewczyny bardzo piękne, poruszają się jak dwie łanie bardzo się lubiące i okazując to po przez przelotne pieszczoty czy to cycusia czy to krocza jedna drugiej. Ania mająca tak na imię troszkę grubsza od Niki, może nie grubsza ale jej szczegóły ciała są więcej uwypuklone, troszkę większy biust no i troszkę większy wymiar w bioderkach, jej włosy są jaśniejsze. Wysokość podobna i nóżki tak samo jak u jednej tak i u drugiej bardzo piękne. Dzisiaj Ania ma za zadanie bawić się ciałem Niki i doprowadzić ją do orgazmu. Nika ustawia kamerę, mocuje ją na statywie i kieruje na środek salonu. Ania chwytając za rękę Niki, przesuwa ją na środek gdzie zaczyna pieścić jej ciało zaczynając praktycznie od jej ud. Kuca przed nią a jej dłonie głaskają w bardzo specyficzni sposób jej nóżki. Dłonie najpierw kładzie na prawej jej nóżce w okolicach kolana i przesuwa w górę lewą wyjeżdżając wysoko w górę na jej prawy pośladek a prawa umiejętnie zatrzymuje się w jej kroczu. Głaska delikatnie, delikatną aksamitną skórę okrywającą wlot do pisi. Wie o tym Ania że pisia jest jeszcze nie naruszona więc nawet jej w głowie nie jest żeby oprócz pieszczenia cypelka wkładać poniżej jakiś paluszek pomiędzy jej wargi sromowe. Ruchy rękami Ani sprawiają że Nika obraca się do niej tyłem, teraz lewą nóżkę głaska i muska ustami aż wychodząc pieszczotami na pośladek, lewą dłonią ponownie wkłada pomiędzy krocze i przedziałkiem pomiędzy pośladkami wyjeżdża nią na prawy pośladek. Teraz mocno chwytając skórę z ciałem na pośladkach rozszerza je jak najmocniej uzyskując wygodne wejście swoimi ustami ku jej dziurce do pupci. Niki jest bardzo przyjemnie, wie o tym że gdyby się troszkę nachyliła to Ania by miała lepsze dojście do jej pupci, jednak ta pozycja jej lepiej odpowiadała. To że Ania mocno ściskała jej skórę na pośladkach i rozciągała na boki dawało dodatkowy bodziec do podniecania się a języczek a zwłaszcza jego czubek wpychający się pomiędzy zwieracze powodował że świat dla Niki stawał się coraz to piękniejszy. Fajnie jest ale musimy przerwać te pieszczoty bo trzeba przygotować zaczyn na drożdżówki i przenieść się do kuchni. Obraca się Nika ku Ani która unosząc się z kucania muska po drodze gładkie i cudowne ciało Niki a kończy pieszczoty muskania na jej ustawionych i przygotowanych już usteczkach. Teraz Nika przekłada kamerę na kuchnię i ubiera razem z Anią białe kuchenne fartuszki. Stają przed blatem szafek kuchennych i do miski kruszą połowę kostki drożdży, Ania wlewa troszkę letniej śmietanki, Nika dwie łyżki mąki i tyle samo cukru. Ania nakrywa miskę czystą ściereczką do naczyń i.....
Mają dla siebie około dziesięć minut czasu. Nika wyciera blat ściereczką a Ania wykorzystując swoje fantazje, wkłada swoje dłonie do mąki, staje z tyłu za Niki i obłapiając ją chwyta tymi białymi dłoniami za cycusie Ani wychodzące bokami fartuszka. Mocno przyciska jej ciało do swojego i pieści mocnymi całuskami jej szyję i ramiona raz z jednej strony raz z drugiej. Ponownie w dniu dzisiejszym robi się Niki miło, przytula bok swojej główki do niej i cieszy się chwilą pieszczot jej ciała. Nagle puszcza cycusie i obraca Nike podziwiając odbicie swoich rąk na jej cycusiach, tak się jej to podoba że ponownie obsypuje dłonie mąką i pieści cycusie Niki. Obie dziewczyny śmieją się przy tym jak małe dzieci. Jednak nadszedł czas zarobić ciasto na drożdżóweczki. Nika obraca się w stronę blatu i do zaczynu drożdżowego dosypuje składniki. Ania nie przygląda się na to co robi Niki, tylko zajmuje się pieszczeniem a to cycusiów a to pośladków. Kiedy Nika wlewa śmietankę do miseczki, Ania pieści dłoniami jej pośladki wjeżdżając też pomiędzy krocze i wargi sromowe. Nagle niespodziewanie Ania wkłada paluszki do kubka ze śmietaną i całe ze śmietanki kieruje w kierunku dziurki do pupci. Nika umie współpracować przy zabawie, bardziej nachyliła się na blat i rozstawiając szerzej swoje nóżki, mocniej wypięła swoją pupcię umożliwiając Ani wygodniejsze wejście paluszkami do jej pupci. Stęka Nika i lekko skrzywiły się jej rysy na buzi ale kiedy już weszła Ania paluszkami do pupci, zaczęła spokojnie po kolei rozbijać cztery jajuszka. Ania kucnęła przed jej wypiętą pupcią i bawi się paluszkami w jej dziurce. Nika jednak spokojnie pracuje nad ciastem i po dodaniu cukru, mąki, oleju, zaczyna ręką zagniatać ciasto. Ania bierze dwustronnego sztucznego ogierka, smaruje najpierw tego którego wkłada sobie do pisi, zapina pasek i po dokładniejszym posmarowaniu większego i grubszego ogierka, przykłada Niki do dziurki lekko naciskając. Znieruchomiała Nika, bardziej wypięła swoją pupcię, mocniej rozstawiła swoje nóżki, zagryzła górne wargi. Mina jednak jej się skrzywiła ale trwało to tylko do momentu wejścia ogierka do pupci. Za parę sekund kiedy Ania zaczęła pracować nim w jej pupci, Nika ponownie zaczęła, przy miłym mruczeniu, rozrabiać ciasto które już odchodziło od jej ręki a to oznaczało że praktycznie jest już dobre. Ani twarz pokazuje, jakby była zadowolona że to ją pieści ogierek, jednak naprawdę tak było i coraz głębiej i szybciej wychodziła i wchodziła ogierkiem do jej pupci, sprawiając tym sobie przyjemność. Nika wiedziała że Ania zaczyna się rozkoszować, że ten ogierek w jej pisi i pocieranie cypelka o zapięte paski powodują przy tych ruchach szybko nadchodzące podniecenie. Właśnie poznała że Ania teraz zaczyna odpływać w piękność rozkoszy. Nagle przytrzymuje ogierka w pupci Niki, staje na palcach nóg mocno go dopychając. Unosi główkę w górę, ręce z bioder przyjaciółki podnosi nad swoją głowę, jej ciało wygląda jakby chciała zerwać jabłko wysoko wiszące na gałęzi drzewa. Trzy, może pięć sekund tylko jęki i stękania w pozycji nieruchomej, po czym jakby więdła. Zmniejsza się a kiedy emocje opadają, opuszcza rączki kładąc je ponownie na pośladki Niki, opuszczając główkę otwiera oczka i na jej buzi zaczyna pojawiać się uśmieszek z radości z przeżytego orgazmu. Dla lepszego swojego samopoczucia i może z radości, w dość mocny sposób poklepuje pośladki Ani której główka znajduje się akurat przed miseczką przykrytą ściereczką która już unosiła się lekko na rosnącym cieście. Kiedy Ania wyciągnęła z tyłeczka Niki sztucznego ogierka, prostuje się i zadowolona przeciąga swoje ciało, można przypuszczać po jej zachowaniu że pracuje mięśniami pośladków aby zwieraczy powracały w swoje położenie. Nika dodatkowo swoimi dłoniami ściska pośladki, to rozszerza i ponownie zaciska. Wydawałoby się to śmiesznie, jednak w realu jest to koniecznie dla swojego zdrowia. Teraz dziewczyny mają przerwę w zabawach miłosnych, Ania nalewa napój do szklanek a Nika smaruje brytfankę i po posmarowaniu jej palmą, zabiera się do formowania drożdżówek. Ładnie rozłożyła osiem sztuk ciasta, jej zgrabne paluszki uformowały go cienko w kształt owalny i odstawiła na dziesięć minut aby ciasto odpoczęło. Otwarła puszkę z masą makową i wyciągnęła ser na ciasto przygotowany do pieczenia. Ania w tym czasie opowiada o koleżankach z ich wspólnej klasy. Po dziesięciu minutach Ania pomogła Niki nakładać nadzienie na drożdżówki. Nika nakłada ser a Ania masę makową, ta na jedną połowę drożdżówki a ta na drugą i tak przygotowane ciasto Nika posmarowała jeszcze białkiem. Tak przygotowane ciasto, gotowe do pieczenia teraz wkłada do piekarnika. Na pytanie Ani, odpowiada że piecze je w temperaturze sto osiemdziesiąt stopni przez około dwadzieścia do dwudziestu pięciu minut. W między czasie teraz Ania pod nadzorem Niki, smaruje drugą brytfankę i w podobny sposób wykłada ciasto, formuje go a po dziesięciu minutach sama też nakłada nadzienie i smaruje białkiem. Wyciąga z piekarnika pięknie zarumienione i upieczone drożdżówki, wkłada do piekarnika następną i ostatnią porcję. Zapach roznosił się po całym mieszkaniu a widok doprowadzał dziewczyny do tego, że ślin miały w swoich ustach za dużo. Niki wykorzystała okazję i poszła do łazienki opłukać swoje ciało z mąki i z potu a kiedy wróciła, drożdżówki z drugiego wypieku Ania już wyciągnęła z piekarnika i nie zważając na to, że jeszcze są ciepłe te pierwsze, zaczęły się częstować. Jak pięknie wyglądały tak pysznie smakowały, ale dbając o linie podzieliły się jedną i raz Ania ugryzła a raz Nika

-chyba dam wam pojeść a inną opowieść wymyślę jutro ale ostrzegam, zabawa będzie ostra
-dla mnie czy dla Ani
-dla Ciebie, już teraz się możesz bać
-nie boję się, Ty to tak fajnie opisujesz że sama przyjemność mnie ogarnia. Jednak musi troszkę pozmieniać, jutro będziemy piekły drożdżówki
-hi, hi, hi
-nie ma z czego się śmiać
-z pewnością tak, raczej płakać by było trzeba
-dlaczego skarbie? Zazdrosny jesteś?
-chyba tak to się nazywa, głupie ale prawdziwe
-nie głupie
-jak każda dziewczyna, lubi jak chłopak jest o nią zazdrosny
-dziwię się tym dziewczynom co są wściekłe że chłopak jest zazdrosny
-bo zazdrość zazdrości jest nierówna. Jest zazdrość zdrowa i chora
-rozumiem to mój skarbie. Ważna jest też sprawa aby nie dawać powodu do zazdrości
-rozumiesz to?
-myślę że tak
-a Ty kochana nie dajesz mi powodu do zazdrości?
-myślę że nie, bo wiedziałeś o wszystkim i nie zabroniłeś. Dałam bym Ci może powody wtedy gdybyś nie wiedział i powiedziałabym Ci po czasie. Teraz zazdrościsz więcej chyba Ani że nie jesteś na jej miejscu
-chyba mam być czego zazdrosny?
-a, to już Ty skarbie powinieneś wiedzieć
-wiem
-o co jesteś zazdrosny
-o to że nie jestem przy Tobie, tak jak Ania
-ja nie mam być o co zazdrosna bo przynajmniej albo mi nie dajesz powodu albo mi o wszystkim nie piszesz
-a byłaś kiedy zazdrosna o mnie, mam na myśli ostatnie wakacje
-nie, to tamto było, tak mi się zadaje, normalne i obowiązek dla Ciebie. Więcej serduszko moje odbierało niepokoje kiedy udzielałeś korepetycji, albo jak byłeś z tą Włoszką tam we Włoszech. Jednak było to takie ciche, cichy niepokój
-możesz być pewna że nie będę Ci dawał powodu do zazdrości
-wierzę Ci skarbie
-nie masz innego wyjścia, hi, hi, hi
-wiesz tak myślę a właściwie myślimy, czy może dziś nie upiec tych drożdżówek
-tak myślałem, przepis masz
-jasne skarbie, mam. Ok. będziemy dziś się tak bawiły
-fotki jakieś porobisz?
-myślę że tak a jak wyjdą to trudno powiedzieć
-zawsze ślicznie wychodzisz
-dziękuję. Powiedz mi co dziś masz na obiadek
-wiesz co? Odmroziłem sobie bigosik i do tego świeża bułeczka
-skąd masz świeże bułeczki jak przecież nie wychodziłeś dziś nigdzie
-masz tu kamerę zamontowaną? Rano o siódmej pojechałem na zakupy, Ty chyba jeszcze spałaś
-przed ósmą obudziłyśmy się. Kochany skarbie a nie mógłbyś opisać coś w tym czasie jak nie będziemy pisać.
-chyba że wieczorem, bo rodzice mnie zaprosili na kawę a muszę jeszcze porobić wam zamówione fotki
-ok. nie ma sprawy. O fotki miałam Cię zamiar zapytać
-kochana, pamiętaj o dobrym smarowaniu dziurek, czy to do Twojej pupci czy to pisi Ani
-ok. o masażu po, też pamiętam o ćwiczeniu mięśni
-kochana o tym musisz pamiętać jak o oddychaniu, bardzo to ważne
-jasne, rozumiem, Ania mnie też pilnuje
-cieszę się, ona też musi ćwiczyć
-kochany skarbie, teraz zostawię Cię samego, całuski


-już jesteś moja kochana?
-jestem, ale idę z Anią do niej
-to nie zostaje do jutra?
-zostaje, ale musi zabrać jakieś ciuchy na jutro do kościoła, po prostu na spacer się przejdziemy
-pupcia Cię nie boli
-nie, wszystko okej. Myślę że ruchy moich pośladków w czasie chodzenia będą ćwiczyć moje zwieracze
-rozumie, ciekawi mnie to że nie czujesz żadnego bólu
-a tam, coś czuję ale jest to mało istotne
-ok. to chyba dopiero wieczorem się usłyszymy
-dam Ci sygnał jak będę mogła pisać
-rozumiem, całuski
-całuski

-długo Cię nie było
-a tam długo, dałaś sygnał to praktycznie za chwilkę wyszedłem, a wiesz że do domu od rodziców nie mam daleko
-to zależy którego bo z Krakowa byś miał daleko
-ha, ha, ha. Przecież wiesz że jestem w Bielsku
-jasne, przecież żartuję mój skarbie. Myślałam że od razu się spytasz jak mi było?
-źle myślałaś, ale wiem że z pewnością boli Cię troszkę pupa
-teraz już nie, przy próbach wchodzenia sztucznym ogierkiem to troszkę bolało
-to ile tych prób było?
-najpierw Ania rozciągała mi paluszkami i dużo smarowała, a potem chyba za czwartym razem mi włożyła
-całego?
-nie, powiedziała że trzy czwarte
-to duże osiągnięcie jak na początku i na razie niech nie wkłada głębiej
-wiem
-ok. powiedz mi jak tam fotki?
-mam już na kompie, gdzie Ci wysłać
-możesz tutaj
-ok. czekaj chwilkę
-rozumiem i czekam

Otrzymano plik JPEG 000012 nasze drożdżówki

Otrzymano plik JPEG 000013 pozycja 1

Otrzymano plik JPEG 000015 pozycja 1a

Otrzymano plik JPEG 000016 pozycja 1b

Otrzymano plik JPEG 000019 pozycja 2

Otrzymano plik JPEG 000020 pozycja 3

Otrzymano plik JPEG 000022 pozycja 3a

Otrzymano plik JPEG 000024 pozycja 4

Otrzymano plik JPEG 000025 pozycja 5

Otrzymano plik JPEG 000028 pozycja 6

-fajnie wyszły, powiedz mi najdroższa a jak tam zabawki
-ten ogierek dwustronny to fajna sprawa, Ania jest zachwycona
-napaliła się?
-jasne i to szybko, on jest tak skonstruowany że nad nim jest takie zgrubienie, taki pagórek i przy ruszaniu nim w mojej pupie, pocierało jej łechtaczkę
-to z pewnością jest zadowolona z tej zabawki
-możesz być tego pewny, myślę że ja też będę kiedyś zadowolona
-no, do pupci, to raczej orgazmu nie przeżyjesz
-akurat można sobie pieścić łechtaczkę paluszkami w tym samym czasie i też orgazm się przeżyje z ogierkiem w pupci. Hi, hi, hi
-nie zapomniałaś z moich marzeń jak Cię zapewniałem że podczas stosunku analnego też możesz przeżyć orgazm
-nie do końca mi o to chodziło
-nie rozumiem
-chodzi o moje zadowolenie z tego ogierka dwustronnego
-szerzej możesz mi to wytłumaczyć?
-no jak by mi tak przyszła myśl Tobie skarbie dogodzić w pupcię
-spryciula, ciekawie myślisz
-przecież jak Ania pieściła moją pupcię i się napaliła to ja chyba dam radę się napalić pieszcząc ogierkiem Twoją pupcię
-w odpowiedniej pozycji moglibyśmy się razem napalić
-chyba wiem w jakiej
-to opisz
-leżysz na sofie, nóżki masz uniesione w górę i rozłożone na boki a ja założonego sztucznego ogierka w Twojej pupci, natomiast prawą ręką masuję Ci twardego jak skała ukochanego ogierka. I kiedy Ty tryskasz śmietanką na moje ciało, ja zaczynam przeżywać orgazm
-fajnie
-wiem skarbie że, z pewnością też próbowałeś do swojej pupci wkładać sztucznego ogierka albo co innego
-teraz to nie ważne moja kochana
-no to pisz skarbie scenariusz na dzień jutrzejszy
-ale nie będziesz na mnie zła
-przecież to zabawa a wiem że mnie to przecież nie będzie bolało
-jak już, to tak troszkę, hi, hi, hi
-ok. opisuj

Jest niedziela, już pora na popołudniową kawkę, jednak przed jej zrobieniem musisz zająć się swoją suczką, dać jej pić i uwiązać przy kaloryferze. Robisz to odwrotnie, przywiązujesz za smycz suczkę a potem przynosisz w miseczce wodę. Suczka jednak nie kwapi się do jej picia, więc chwytasz ją za włosy i przyciskasz jej buzię do wody w miseczce. Po tej nauce piękna suczka teraz sama schyla głowę do miseczki i liże językiem wodę. Stajesz z tyłu Ani mając przed sobą skuloną jej postać, siedzącą na swoich klęczących nóżkach i głową przy podłodze. Nachylasz się i poklepujesz otwartą dłonią pośladki Ani. Wkładasz rączkę między jej krocze, chwytasz zdecydowanie za wargi sromowe i unosisz w górę jej tyłeczek. Cztery albo pięć klepnięć nie za mocnych ale dość odczuwalnych, bo pupcia lekko się zarumienia. Teraz przekraczasz jedną nogą, skuloną do podłogi Anię, obracasz się przodem do jej pośladków i prawą rękę wkładasz między uda Ani chwytając za jej pisię. Masz pełną dłoń jej warg sromowych. W mocnym uścisku szarpiesz jej pisię, ustawiasz jej pozycję. Ania klęczy teraz na kolankach z uniesioną wysoko pupcią. Swoją lewą stópkę kładziesz na szyi Ani i dociskasz jej główkę ku posadzce, teraz jeszcze bardziej ma pupcię w górze i o to Ci właśnie chodziło. Spoglądasz na stolik, masz na nim różne zabawki potrzebne do zabawy. Z przygotowanych zabawek jakie masz do swojej dyspozycji bierzesz duży korek analny, podniecająco go oblizujesz i wkładasz do swoich usteczek a następnie smarujesz go. Robisz to starannie i demonstracyjnie, po czym nachylasz się nad jej pupcią i resztkę smarowidła na palcach wkładasz go dwoma paluszkami do jej dziurki od pupci. Przykładasz następnie korek analny i kręcąc nim wkładasz do jej pupci. Pierwsza część wchodzi lekko, zwieracze Ani pod naciskiem korka, rozciągają się łagodnie chociaż Ania lekko stęka. Pierwszy stopień korka znalazł się w jej dziurce, wgłębienie jego schowało się za powrotnie uszczelniającymi się zwieraczami. Jeszcze została jedna część klina, teraz jest już coraz grubszy. Naciskasz i widzisz jak jej zwieracze ponownie się rozstępują i go pupcia Ani całego pochłania. Teraz z jej pupci wystaje tylko uchwyt, który całkowicie zatyka jej dziurkę do pupci. Ania z zatkaną dziurką do pupci czeka na dalsze zabawy z jej ciałem. Postanawiasz teraz pobawić się jej pisią i z tego powodu stajesz z tyłu jej pupci klękasz na kolankach pomiędzy rozstawionymi jej kolanami. Na wprost Twoich oczów są dwa pośladki przybrane w aksamitną skórę lekko zarumienioną od klapnięć. Między tymi pośladkami jest przedziałek a w miejscu gdzie powinna być dziurka do pupci jest zatyczka korka analnego. Twoje rączki zdecydowanie przystępują do wszechstronnego działania. Najpierw paluszek wskazujący ze środkowym stara się wejść do przedsionka pisi, jednak wycofujesz je i smarujesz oliwką. Ponownie przykładasz wyprostowane paluszki i wchodzisz nimi bardzo wolno w pisię. Twoje paluszki mają tam ciasno, wyczuwają po przez cienką skórkę, korek analny w jej pupci. Jednak obracasz nimi to w prawą stronę to w lewą, delikatnie rozciągasz pisię Ani na wszystkie strony robiąc miejsce na włożenie sztucznego ogierka. Jeszcze przez chwilę bawisz się pisią dokładając trzeci paluszek, teraz jeszcze kciukiem naciskasz i pocierasz jej najbardziej czuły punkt i to daje się odczuć po zachowaniu organizmu Ani. Jej ciało bardziej się napręża, dociska mocno tyłeczkiem do palców Niki i jęczy, stęka, z chwili doznawania i rozwijania się u niej rozkoszy. Szybko przerywasz jej przyjemność i wyciągasz paluszki a do rączki bierzesz ogierka dwustronnego. Długi aczkolwiek cienki ogierek smarujesz z jednej strony i przykładasz do jej pisi. Jego główka wślizguje się szybko w przedsionek pisi, dociskasz i milimetr za milimetrem zanurzasz go coraz głębiej. Kiedy już nie da się włożyć więcej, zaczynasz bawić się inaczej. Bierzesz drugą stronę ogierka i pieścisz jego główkę w swoich ustach. Robisz to fachowo, tak jakby to był mój ogierek, trzymając go w prawej rączce, paluszkami lewej drażnisz okolice łechtaczki Ani a także a także drażnisz je pupcię poruszając zatyczkę korka analnego. Dociskasz albo dla odmiany pociągasz lekko do siebie i z powrotem dociskasz. Zabawa tra na całego, Ania zgodnie z umową nic nie podpowiada i na nic nie narzeka, po prostu zachowuje się jak grzeczna suczka mrucząc i stękając. Cały czas mając w ustach drugą główkę sztucznego ogierka, zaczynasz lewą rączką wyciągać korek z jej pupci. Chwytasz za zatyczkę i leciutko kołysząc nim w jej pupci, ciągniesz do siebie. Widzisz jak zwieracze jej dziurki pracują, rozciągają się i grubsza część korka zaczyna się wynurzać, aby ponownie się zamykać w miarę zwężania się korka, po czym ponownie się mocno rozciągają wypuszczając grubszą część korka i wolno się zamykają w miarę jego zwężania się. Kiedy wyszedł korek, pozostała jeszcze rozszerzona dziurka. Schylasz swoją główkę nad jej dziurką, trzymając w prawej ręce drugą stronę sztucznego ogierka, i wypuszczasz swoje śliny które prosto wpadają w otwarte miejsce po czym wkładasz ogierka. Łagodnie i głęboko wchodzi główka ogierka dwustronnego i teraz Ania ogierkiem owym ma połączoną pisię z pupcią. Sięgasz na stolik po lampkę z winem i popijając go, drugą rączką bawisz się ogierkiem łączącym jej dziurki.
Odwiązujesz Anię od kaloryfera i pociągając za smycz obracasz przodem do siebie. Siadasz na krześle, popijając winko, podstawiasz przed Ani buzię swoje paluszki od stópek. Ania wie co ma robić. Wyciąga języczek i wolno pieści nim Twoje pięknie zadbane cudowne paluszki. Zaczęła od dużego. Mocno wyciągnięty jej języczek liże dokładnie cały paluszek, pieści tak każdy z osobna a kiedy kończy pieszczoty języczkiem ostatni Twój najmniejszy paluszek, przechodzi ponownie do dużego. Jej nabrzmiałe wargi ust lekko się roztwierają i zaczynają otulać jej palec. Bardzo namiętnie pieści go całego w swojej buzi, dreszczyki podniecenia opanowują Twoje ciało a największa rozkosz jest kiedy w jej usteczkach znajduje się Twój najmniejszy paluszek.
Zastanawiasz się co teraz robić i nagle Ania sama wpadła na sposób i jak to piesek a raczej suczka, prostuje tułów i na wypięte do przodu swoje cycusie wspiera Twoją stópkę. Spodobało Ci się to. Dotyk Twojej stópki tak delikatnego ciała, lekko pulchnego połączonego ze sprężystością mięśni, rozkojarzyło Twoje zmysły. Zamknęłaś swoje powieczki i rozmarzyłaś się w uczuciach dotyku, leciutko i bardzo delikatnie paluszkami naciskasz kolejne milimetry cycusiów Twojej przyjaciółki. Pomiędzy paluszki łapiesz jej sutek i pociągasz do siebie. Twoje wyobrażenia przenosisz na uczucie do mnie, na marzenia związane z dotykiem choćby tak tylko paluszkami. Wyobrażasz sobie jakby to Twoja stópka właśnie spoczęła na wzgórku łonowym Twojego jedynego ukochanego a duży paluszek przyłożyłaś do stojącego ogierka i naciskasz na niego. Siła Twojego nacisku kładzie ogierka pomiędzy lekko rozłożonymi udami Twojego ukochanego. Praktycznie pod całą stópką czujesz jego gorącego i pulsującego ogierka a obok jego po obu stronach znajdują się jajuszka. Dobrze kiedy przy takich zabawach myślisz o swym ukochanym i wiesz że jesteś tylko jego. Koniec marzeń, pomyślałaś i przeszłaś do zaspokojenia swojego coraz to głębszego podniecenia, podniecenia związanego z myślą o najdroższym. Wstajesz ze sofy i znajdującą się naprzeciw twarz Ani chwytasz w swoje dłonie i przystawiasz do swojej pisi. Momentalnie poczułaś jej języczek na swoim cypelku, dreszczyk przelatuje przez Twoje ciało, ciepło ogarnia Twój coraz więcej rozmarzony organizm, epicentrum wybuchu rozkoszy jest tuż, tuż. Brakuje ciut, ciut i chwytasz Anię za włosy z tyłu głowy i mocno dociskasz jej usta przy jednoczesnym przyciskaniu swojej pisi. Teraz to sekunda i staje Twój organizm w obliczu piękności i świetności którą nie można do końca wyjaśnić. Nie myśląc o ukochanym, zamykasz oczy i oddajesz się w wir orgazmu, mocnego i chcianego spowodowanego z wcześniejszą myślą o najdroższym. Ciało wyciągnięte w górę lecz wygięte w tył, głowa odchylona jak najmocniej do tyłu. Jęki, krzyki radości Twojej są oznaką mocnego przeżywania orgazmu. Długo trwa Twoje uniesienie, głowa desperacko kręci się, zdawało by się powiedzieć że do o koła szyi, włosy praktycznie falując, zwisają w dół sięgając do pasa. Widać że przeciągasz chęci bycia w tym stanie, najwyraźniej widać że uciekanie rozkoszy zaczyna spowalniać Twoje ruchy i doprowadza do bezruchu Twojego ciała, które dopiero od tej pory wraca na ziemię. Otwierasz oczka, prostując jednocześnie główkę i spoglądasz na Anię która właśnie uniosła swoją buzię w górę i uśmiecha się do swojej miłej przyjaciółki.
Po takich rozkoszach robisz przerwę, wstajesz i jednym ruchem wyciągasz z jej dziurek dwustronnego ogierka, następnie chwytając jej buzię pod bródką, unosisz w górę, a co za tym idzie Ania wstaje z podłogi i uśmiechając się pozwala Ci na zbliżenie swoich ust ku Twoim. Przytulacie się do siebie a całuski i pieszczoty języczków w cudownych usteczkach nie mają granic

-dasz radę coś takiego odtworzyć?
-chyba chciałeś się spytać czy damy radę w ten sposób się zabawić
-wiesz dokładnie o co mi chodzi, przecież sama nie dasz radę w ten sposób się bawić
-to dlaczego skarbie nie pytasz czy damy radę tak się zabawić a pytasz czy dam radę
-a tak mi się to powiedziało
-a tak serio? Czy przypadkiem Ania Ci nie pasuje?
-nie mogę Cię okłamywać i powiedzieć że mnie to cieszy
-nie chcę mój najdroższy skarbie abyś się choć troszkę martwił
-tym się kochana w tej chwili nie przejmuj, nigdy tak do głębi nie będę przekonany do Waszej zabawy
-chciałabym abyś traktował Anię jak przyjaciółkę, jak coś co jest z nami
-ha, ha, ha. W miłości cielesnej też będzie
-dlaczego mnie dobijasz mój skarbie, przecież wiesz że nie będę z nikim dzieliła się Tobą
-ok.i dobrze, tak powinno być
-nie rozumiem tego co opisujesz kiedy moja stópka jest na cycusiach Ani a myślę o Tobie
-aha, to że Twoje paluszki stópki pieszczą mojego ogierka?
-właśnie, nie widzę tego. Jak by to miało wyglądać i co bym miała czuć. Chyba to rozumiesz
-teraz to nieważne moja najdroższa, mogę Ci kiedyś opisać tą pozycję ale to będzie tylko między nami. A wszystko co opisuję to koduj w swojej główce, bo na miejscu Ani będę ja
-ha, ha, ha, ciekaw jestem jak bym mogła Ci włożyć dwustronnego ogierka do dwóch dziurek
-może jedną stronę do mojej dziurki a drugi do swojej
-do takiej zabawy to mam innego ogierka
-wiem kochana i nie bierz tak do siebie wszystko dosłownie
-skarbie, proszę napisz mi o czym mam marzyć przy pieszczeniu moich paluszków
-sprytnie mnie podchodzisz moja perełko, ok. napiszę Ci pozycję w której dominujesz nad moim ciałem. Już opisywałem pieszczenie mojego ogierka Twoimi stópkami i ich paluszkami, jednak ta opcja jest zdecydowanie bardziej mocniejsza aczkolwiek nie boląca
-interesujące, czekam na opis, może jeszcze jakiś szkic zrobisz
-w tej chwili po krótko Ci opiszę

Ja dziś służę mojej ukochanej i wykonuję wszystkie polecenia. Jedno z następnych to jest ustawienie krzesła na środku kuchni i położenie się pod nim w taki sposób aby od połowy brzuszka wychodziło moje ciało z pod niego.
Stawiam krzesło przed szafkami, siedzeniem w kierunku środka kuchni. Krzesło jest bardzo wygodne, z oparciem i z miękkim siedzeniem koloru bordowego. Kładę się na posadzce i wsuwam swoje ciało pod nie, praktycznie tak się ułożyłem jak to pasowało mojej piękności. Głowa moja znalazła się tuż za siedzeniem, część od szyi do praktycznie pępka znalazła się pod krzesłem a reszta przed krzesłem. Domyślam się co będzie, usiądzie na krześle i jej stópki i ich paluszki będą pieścić mojego ogierka i jajuszka. Nie przewidziałem jednego że, przed tymi pieszczotami przywiąże moje ręce do nóg od krzesła. Ze słów mojej ukochanej, wywnioskowałem że to po to abym nie przeszkadzał. I tak, praktycznie nic nie widziałem kiedy mój skarb usiadła na krześle, przed moimi oczyma były widoczne tylko łydki pięknych nóżek. Nie pozostało mi nic innego jak wczuć się w dotyki, jak wyobrażać sobie jej pieszczoty. Właśnie poczułem jak stópka ukochanej spoczęła na moim wzgórku łonowym. Uniosłem lekko głowę w górę i udało mi się między nóżką ukochanej wspartą na posadzce obok mnie a stópką która przesuwa się w kierunku mojego mocno stojącego i pulsującego ogierka. Jej paluszki już są u jego podstawy, duży palec wspiera na moim ogierku i naciska. Mój ogierek pod naporem jej paluszka nachyla się mimo oporu do przodu. Serduszko przesuwa coraz do dalej do przodu swoją stópkę pod którą ogierek kładzie się najpierw na moich udach a kiedy je rozchylam, naciskany wpada dalej między moje nóżki. Luba szybko zdejmuje z niego stópkę a on jak sprężyna wystrzela i odbijając się od dolną część mojego brzuszka, przyjmuje swoją pierwotną pozycję. Teraz do zabawy moja ukochana włącza również lewą nóżkę, którą wspiera obok prawej. Czuję jak mój ogierek jest obłapywany stópkami, jak masuje nimi unosząc troszkę w górę i opuszczając w dół w ten sposób ściągając i naciągając skórkę na mocno rozpalonym ogierku. Po chwilce piętę prawej stópki kładzie przed moim ogierkiem dotykając go opuszkiem dużego palca. Naciska do przodu i puszcza, co raz to bardziej naciska i nagle odsuwając nóżką ogierek z naprężenia szybko wraca na swoje miejsce. Kilka takich pieszczot i przy następnym położeniu mojego ogierka na moich udach a właściwie pomiędzy moimi udami, jej druga stópka zostaje włączona do pieszczot. Paluszki tej lewej nóżki kładzie na moje lewe jajuszko które przy dociskanym ogierku wyszło jak i prawe, tak i lewe na boki ogierka.Fajnie mi jest, niby mocno naciska a jednak nie na tyle aby mnie to bolało. Nie ma dużego pola do popisu bo jajuszka są rozdzielone ogierkiem i nie mają miejsca na przesuwaniu się we woreczku. Chyba też doszłaś do takiego wniosku że lepsza zabawa i pieszczenie stópkami będzie kiedy zmienię pozycję. Wstałaś z krzesła, rozwiązałaś moje ręce i położyłem się odwrotnie, tak że moje krocze znalazło się tuż przed siedzeniem krzesła. Jednak nie pasuje Ci to i rozkładasz moje nogi na zewnątrz nóg krzesła, teraz mam je szeroko rozkraczone a Ty z radości szybko siadasz na krzesło i przystępujesz do zabawy moim ogierkiem swoimi nóżkami a właściwie stópkami. Podkładam sobie ręce pod głowę abym lepiej widział te pieszczoty do których przystępujesz mocniej mnie podniecając a robisz to bardzo sprytnie. Podnosisz z posadzki swoją prawą nogę, robisz to jednak bardzo wolno, rozszerzasz szeroko nóżkę umożliwiając moim oczkom widok pisi, który zawsze jest dla mnie imponujący. Znam bardzo dobrze to ukochane miejsce i niejednokrotnie pieszczone przez moje usta, mój języczek, całowane i lizane. Zawsze jednak pociągające i dające dużo radości i możliwości rozkoszowania między innymi i mojego malutkiego w jej objęciach. Patrzysz się przy tym na mnie bardzo podniecająco, przymrużasz troszkę powieczki, z leciutki uśmieszek i zagryzanie wargi uświadamiają mi że bawisz się z wielką radością, że chcesz pieścić w taki sposób o jakim sobie marzyłem czy nadal marzę. Kładziesz stópkę na moje lewe udo i w podobny sposób unosisz swoją drugą nóżkę stawiając ją na moim prawym udzie. Uśmiecham się kiedy Twój wzrok kierujesz na mnie i czekam zniecierpliwiony na to co będzie dalej, co będziesz robić z moim ogierkiem który góruje nad moim ciałem pomiędzy Twoimi stópkami i mocno pulsuje. Przesuwasz stópki na mojego ogierka i ich paluszkami obejmujesz go. Zamykam oczy z radości i oddaję się rozkoszy czucia jej gładkich i ciepłych stópek na moim bardzo podnieconym ogierku. Lekkie, aczkolwiek odczuwalne przesuwanie Twoich stópek i pocieranie nimi w dół i w górę powoduje że jest mi coraz goręcej. Nie otwieram oczów i cierpliwie czekam co będzie dalej. Widocznie moje zachowanie powoduje że zmieniasz sposób pieszczenia. Uchylam lekko powieki i przyglądam się jak przesuwasz swoje stópki. Teraz mój ogierek jest pomiędzy Twoimi kostkami stópek a Twoje paluszki podbierają mój woreczek. Wkładasz duże paluszki pod moje jajuszka i wypychasz je w górę po czym opuszczasz aby jeszcze raz to powtórzyć. Twoje paluszki są bardzo zwinne, bawią się woreczkiem dociskając jajuszka powodując ich przesuwanie się na różne kierunki. Jednak i ta pieszczota ustaje, teraz na podbicie lewej stópki przechylasz mojego ogierka prawą stopą i mocno go dociskasz jeżdżąc nią i go skręcając. Fajnie jest czuć taką przyjemność, mogło by to trwać godzinami, to przekręcanie ogierka, jego tarcie lub zabawa jajuszkami którą teraz właśnie zaczynasz. Naciskasz opuszkiem dużego palca lewej nóżki, woreczek z prawej strony i dociskasz jajuszko które przesuwa się ku drugiemu, sprytnie wypośrodkowujesz nacisk i masz go pod swoim paluszkiem, jednak ucieka Ci ponownie i teraz naciskasz na woreczek pomiędzy moimi jajuszkami, mocno dociskasz podstawy mojego ogierka jednocześnie przesuwając paluszek ku drugiemu jajuszku i zdecydowanie dociskając do oporu. Trwa zabawa moimi jajuszkami jeszcze chwilkę po czym na zakończenie wszystkimi pięcioma paluszkami prawej stópki naciskasz od strony ogierka na moje jajuszka. Chcę Ci udogodnić zabawę i chwytam ogierka naciągając go ku sobie a tak prawdę mówiąc to było dla mnie bardziej fajne. Jej paluszki naciągają skórkę na moim woreczku wraz z jajuszkami i mimo że to odczuwam to jest mi i tak przyjemnie. Z pewnością najdroższa to spostrzegła i ponownie jak na początku, obłapia mojego ogierka swoimi stópkami i mocno dociskając przesuwa je w górę i w dół. Mocno i szybko jej stópki masują mojego nabrzmiałego z podniecenia ogierka i wiem że już niedługo a właściwie za parę sekund uwolni z mojego organizmu śmietankę. Jeszcze chwilkę, jeszcze zmienia położenie prawej stópki i chwyta pomiędzy duży paluszek a drugi ogierka jeszcze mocniej dociskając i właśnie w tym momencie zamykam mocno oczy, prężę swoje ciało wyciągając ręce nad głowę i zaczynam szaleć. Śmietanka już naprodukowana zaczyna płynąc ogierkiem i w chwili największej rozkoszy wytryskuje na zewnątrz. Nie widzę ale czuję jak strumienie śmietanki spadają na moje ciało, czuję jak z każdym wytryskiem zaczyna słabnąć moja rozkosz i staram się ją utrzymać jak najdłużej. Jednak wszystko ustaje, wszystko wraca do normalności, tak jakby powietrze uszło ze mnie. Stópki ukochanej zaczynają wolniej się poruszać a w chwilkę później już mój ogierek jest omdlały z powodu przeżytej rozkoszy

-domyślam się skarbie że skończyłeś
-czy byś coś chciała dodać?
-tak wyczerpująco opisałeś że nic bym nie mogła dodać, zresztą przecież o takim dokładnym pieszczeniu ogierka wiem tylko z Twoich opowieści
-ale ucz się kochana, co prawda w tej chwili teoretycznie ale kiedyś to Ci się przyda
-wiem. Możesz jakieś szkice do tego wysłać
-ok. będziesz je miała, a czy czegoś nie rozumiesz?
-powiem Ci że lepiej coś przeczytać i zobaczyć to szybciej utkwi w główce
-masz rację, dzisiaj Ci naszkicuję trzy albo cztery szkice
-fajnie, cieszę się i jeszcze muszę Ci powiedzieć że Ania jest pod wrażeniem opisu o pieszczeniu ogierka
-co mówiła?
-nieważne
-ważne, mów kochana
-że piszczałbyś gdyby Cię dorwała
-nie rozumiem
-tak by Ci wypieściła tego ogierka żebyś długo go czuł
-powiedz jej że obiecanki cacanki a głupiemu radość. Spytaj się czy kiedyś dogodziła tak mocno jakiemuś chłopakowi
-nieważne skarbie, rozmawiajmy o nas a nie o Ani
-przecież jest w naszym życiu, więc nic się nie stanie jak porozmawiamy
-właśnie mi powiedziała, że dlatego że nie bawiła się jeszcze z żadnym ogierkiem to byś miał przesrane, wybacz za słowo ale powtórzyłam za nią
-będę kończył moja najdroższa
-rozumiem, kąpiel, szkice i spanie
-jak wyślę Ci szkice to wtedy się pożegnam na dobranoc
-ok. całuski i czekam

-późno już, dobranoc moja najukochańsza, wysyłam Ci szkice, myślę że rozumiesz cokolwiek z nich


Wysłano plik JPEG 0451 pieścisz mojego ogierka stópkami

Wysłano plik JPEG 0452 pieścisz stópkami mojego ogierka

Wysłano plik JPEG 0453 sprytne paluszki Twojej nóżek, pieszczą mojego ogierka

Wysłano plik JPEG 0454 paluszki od nóżek pieszczą moje jajuszka

Wysłano plik JPEG 0455 stopami doprowadzasz mnie do orgazmu


-nie spałam, kąpałam się, dobranoc i dziękuję za piękne szkice



03 lipiec 2011 /niedziela/

-hej mój najdroższy
-witam moją ukochaną
-jeszcze raz dziękuję za szkice, powiedz mi czyje te nóżki obłapiają Twojego ogierka
-ha, ha, ha. To nóżki jak i ogierek wirtualny, przecież widzisz że niemal na każdym szkicu różni. Nie przykładam wagi do wiernego odtwarzania wymiarów czy wyglądu, tak samo czasami na szkicu kobieta ma długie pazurki a na innym krótsze. Jak mam czas to szkicuję więcej detali a jak nie mam to "prosto z mostu"
-rozumiem, to normalne, tyle tych szkiców robić to nie jest możliwe wszystko jednakowo odtworzyć
-jak tam noc minęła, nic nie piszesz. Spałaś z Anią?
-jasne, przecież Ania nie mogła spać w pościeli mamy albo na łóżku polowym
-a były jakieś przytulanki?
-coś Ty skarbie, jak wróciłam z łazienki to Ania spała jak niemowlę
-z rączkami w górze?
-nie rozumiem?
-podobno jak niemowlak jest zdrowy to śpi z rączkami w górze, mówią też że wtedy szybciej rośnie
-ha, masz w rodzinie małe dzieci to wszystko wiesz na ten temat, a tak w ogóle napisz mi co słychać u Olusi i Danielka
-nic nowego, są zdrowi to najważniejsze i szybko rosną.
-pozdrów Izabelę jak się z nią spotkasz i ucałuj dzieci
-ok. a tak prawdę mówiąc to mogłabyś kiedyś do niej przedzwonić
-spróbuję w któryś dzień. Co dziś będziesz miał na obiadzik. Oczywiście oprócz rosołku
-roladkę z karczku, modrą kapustkę i ziemniaczki
-już dawno nie jadłam roladki
-a wy co będziecie jadły?
-uduszę nóżki z kurczaka i zrobię jakąś sałatkę do ziemniaczków
-tak prawdę powiedziawszy to dawno takiej smażonej nóżki nie jadłem
-no bo lepsze rzeczy jesz
-nie wiem co uważasz za lepsze rzeczy
-na przykład roladki
-przecież to nic takiego, co innego jakbym kraba sobie przyrządzał
-o ile dobrze pamiętam to nie lubisz owoców morza
-nie i nie mam zamiaru jeść a co dopiero przyszykowywać
-wiem, ja też nie mam ochoty ani smaku na takie dania z owocami morza
-powiedz mi moja słodyczy, jaka jest u Ciebie pogoda
-chłodno jak na lipiec, zachmurzenie umiarkowane bez opadów
-pogoda się zmienia w regionach. Jak zawsze u mnie było zawsze ładniej i cieplej to teraz u Ciebie tak jest
-masz gorszą pogodę?
-pada od rana i jest zimno, mglisto
-no i fajnie że nareszcie u mnie jest lepiej niż u Ciebie skarbie
-serduszko moje, muszę Cię zostawić na pół godzinki
-a z jakiego powodu?
-muszę przygotować wszystko na obiad
-też tak myślałam, ok. ja sobie też przygotuję

-już jestem
-szybki jesteś mój kotku a raczej tygrysku
-wcale nie wariowałem, spokojnie sobie porobiłem i teraz mogę posiedzieć z Tobą
-cieszę się bardzo z tego i Cię mocno kocham
-dzisiaj bawicie się w kochanie?
-tak, muszę dać szansę Ani na rewanż
-opiszesz mi kochana jak było?
-mamy mały kłopot skarbie
-a mianowicie jaki?
-Ania prosi Cię o scenariusz dominacji jej nad mną
-jak to mam zrobić, swoją ukochaną poniżyć
-przecież to zabawa, z pewnością się nie pogniewam
-a wiesz że musisz dbać o pisię
-wiem, przecież przez pupkę nie pozbawi mnie dziewictwa
-no to tak ładnie nie wygląda, słyszałem o przypadkach kiedy kobieta straciła dziewictwo właśnie bawiąc się swoją pupcią. To była opinia lekarza i słyszałem o kilku przypadkach, błona jest cienka i może się sama uszkodzić nawet przy intensywnym ćwiczeniu
-załamujesz mnie skarbie
-nie przejmuj się, to nie reguła. Pilnuj siebie
-tego że nie dam sobie włożyć do swojej pisi nawet paluszka, możesz być pewny
-ok., to może pomyślę o scenariuszu na poskromnienie Ciebie przez Anię
-fajnie
-ale nie będziesz się gniewać jeżeli będę ostry?
-byle by mnie to nie bolało
-a wiesz że ból to dyskusyjna sprawa
-nie rozumiem
-jednych to nie boli a drugich to boli, myślę o jednym i tym samym pieszczeniu
-wiadomo, jedni są bardzo delikatni a drudzy twardzi i to co jednych boli to drugich podnieca i nie odczuwają bólu
-cieszę się że to rozumiesz moja jedyna piękności, to ja bym chciał być na miejscu Ani, wtedy byś przeżyła dramat swojego niewolnictwa
-nie wierzę żebyś mi zrobił krzywdę
-i masz rację, powiem Ci że opisywać to co innego, w realu jest inaczej
-znowu Cię nie rozumiem
-opisując można sobie pozwolić na różne słówka opisujące, natomiast w realu trzeba liczyć się z osobą ukochaną i myśleć aby jej krzywda się nie działa
-rozumiem, opis to dokładnie nie to samo co real
-ale nie zrozum mnie źle, moje serduszko. W głębi moich marzeń wszystko co opisuję jest do wykonania i chciałbym aby to kiedyś działo się w realu. Już ok., zaczynam bo nie zdążę do obiadu
-czekam mój panie

-jeszcze jedno moja droga, powiedz mi czy to co robimy to dzieje się w realu, czy to fakt czy fikcja z jakiegoś filmu nie z tej planety
-nie rozumiem Twojego pytania, przecież wiesz że piszemy i rozmawiamy w realu
-no nie wiem. Jak tak się budzę i otwieram oczy, myślę że to wszystko mi się śniło
-co na przykład, to że się znamy?
-akurat to nic dziwnego
-to co? Tematy o których piszemy?
-właśnie, a zwłaszcza te które większość ludzi uważa jako wulgarne, nie mające racji bytu w mowie a co dopiero wprowadzać je w życie
-ha, ja też tak myślałam i jeszcze przecież nie tak dawno uważałam że to dla ludzi wypatrzonych umysłowo, czyli chorych psychicznie
-jak teraz uważasz?
-to długi temat, a ja czekam na opis co mnie będzie czekać dziś wieczorem
-krótko napisz, proszę
-przecież to Ty mnie wyszkoliłeś i nie żałuję tego, w stu procentach jestem pewna że wszystko trzeba wiedzieć, zwłaszcza w naszym przypadku
-co to znaczy "zwłaszcza w naszym przypadku"
-będziemy skarbie kiedyś razem na co dzień i musimy wszystko robić aby nasza miłość była wieczna a nie na przykład, nie będę chciała miłości analnej albo oralnej i to takiej jak Ci się marzy
-czyli jakiej?
-co to? Sprawdzian?
-no
-na przykład przyjąć Twojego ogierka w swoje gardełko a w dodatku spowodować abyś zalał go śmietanką, albo przyjąć Twojego ogierka w moją pupcię
-ok. a jak się ma sprawa mojej ukochanej z Anią
-ona skarbie jest jak instruktor w niektórych sprawach cielesnych
-a czy moje serduszko poda jakieś przykłady?
-jasne, na przykład mój skarbie trening pupci czy też gardełka
-nie wiem, ja w życiu nie myślałem że odważę się na takie marzenia, a jeszcze w dodatku że będę je opisywał i uczył swoją najdroższą
-jestem pewna że każdy mężczyzna myśli o takich miłostkach cielesnych i jak napotka okazję to zdradza swoją partnerkę czy partnera. Tu mam na myśli i kobietę i faceta
-jasne, myśli i fantazje ma dużo kochanków, tylko mała z nich część wykorzystuje je
-bo nie rozmawiają na takie tematy, nie próbują, nie ćwiczą różnych pozycji i sposobów
-właśnie, przekonałaś się już że to jest prawda co pisałem na początku
-że najlepszy sposób poznawanie się to taki jaki jest w naszym przypadku
-właśnie
-fakt masz rację, ale z pewnością to nie jest reguła
-z pewnością nie, moja najdroższa, a propo; mam jeszcze nie jedne myśli ale to już takie wybujałe
-ale do wdrożenia je w życie
-jasne
-ja też mam jakieś tam, ale to teraz nieważne mój skarbie
-tak skrótowo, te myśli napisz
-ale na tym koniec, będziesz pisał na temat który mam przerobić
-zgoda moja perełko
-ciekawi mnie jakie mogą być pozycje w trójkącie. Parę sobie wyobrażam, jednak musi to być ciekawe a sytuacji i sposobów mnóstwo
-jasne, wszystko jest ciekawe
-wyczułam jakąś złość u Ciebie mój panie
-nie jestem Twoim panem moja gwiazdeczko, jak już coś to najdroższym facetem
-wiem, pisz teraz o dominowaniu Ani nade mną

Piękny letni wieczór. Wieczór bo praktycznie dochodzi dwudziesta, jednak słoneczko jeszcze nie zaszło a delikatny wiaterek wdziera się do pokoju delikatnie powiewając firanką. Do pokoju w którym są dwie panienki, bardzo ładne, pełne ciekawych wrażeń i bardzo podniecone. Jedna nie dużo różni się od drugiej, obydwie piękne, pełne energii do życia i ciekawe zabawy ze sobą. Ty leżysz na miękkim dywanie i obserwujesz ruchy Ani która podchodzi ku Tobie. Przygląda się, staje przed Twoimi wyprostowanymi nóżkami które rozsuwa swoją i paluszkami stópki przejeżdża po pisi i duży paluszek zatrzymuje na wlocie do pupci. Napiera nim mocno jednak to nie może mieć żadnego efektu, pupcia nie naoliwiona i paluszek również nienasmarowany. Zmienia swoją decyzję, staje z Twojego lewego boku i również kładzie się, jednak układa swoje ciało odwrotnie do Twojego w ten sposób że tylko Wasze głowy są obok siebie. Nachyliła swoje usta nad Twoimi i pierwsze parę całusków a właściwie muśnięcia zaczęły spadać na nie, jednak już parę sekund później zaczęła szarpać Twoje wargi swoimi, chwytała i naciągała aby za chwilkę wpaść nimi w Twoje usta i wypuszcza języczek w głąb buzi. Oddajesz się pieszczotom jej języczka który buszuje w Twoich usteczkach, czujesz smak jej ślin które mieszają się z Twoimi, kiedy jest ich coraz więcej, łykasz i Twój języczek zaczyna walczyć z języczkiem Ani. Po ponownych sekundach Ania każe Ci wyciągnąć języczek który zasysa. Chyba coś poczułaś bo aż unosisz główkę z wrażenia zasysanego języczka. Ania zmienia pozycję, siada wygodnie na sofie, rozkłada na boki nóżki, wiesz co masz robić, bez słowa podchodzisz niczym suczka ku sofie i przybliżasz swoje usteczka do jej krocza. Anię przeleciały dreszcze kiedy to Twój języczek spoczął na jej cypelku, jękła i jej oddech było wyraźniej słychać, zamknęła oczka i zaczęła kręcić ponętnie główką zagryzając przy tym na przemian swoje wargi. Zachowanie Ani zmobilizowało Ciebie do szybkiego doprowadzenia jej ciała do orgazmu. Ale, właśnie ale, jednak Ania kiedy jest już u kresu wytrzymania, podnosi nóżki do góry a właściwie na siebie nakłada i masz teraz przed sobą jej dziurkę do pupci.Mocno wyciągasz języczek i po objechaniu nim w koło dziurki, wkładasz jego wyprężony czubek w dziurkę do pupci Ani która tak jak przy dotknięciu łechtaczki zaczęła się szybko podniecać pomagając sobie przy tym paluszkami którymi zaczyna pieścić swoją pisię. Ponownie kiedy jej się miło robi, przerywa zabawę i prosi Cię abyś położyła się na podłodze. Teraz kiedy Ania sięga na stolik zauważasz że ma przygotowane klamerki, takie normalne do zawieszania prania. Bierze je i kuca przy Twoim boku, po czym pojedynczo bierze i zaczepia je na Twoich cycusiach. Każde zaczepienie to tak jakby Cię ktoś uszczypał i wszystko mija. Ania robi to spokojnie, po każdej przypiętej klamerce kładzie swoją dłoń na Twojej pisi i ją chwilkę albo dłonią albo paluszkami pieści. Domyślasz się że to taka odskocznia od następnego uszczypania. I tak jedna po drugiej, wszystkie klamerki zostały zaczepione, po trzy na cycusiu w koło sitka a jedna była uchwycona za sutka i ta najwięcej daje Ci we znaki. Od tej właśnie na sutkach zaczyna Ania bawić się dalej Twoim ciałem i przepina klamerki na wargi sromowe, cztery na lewej stronie i cztery na prawej, teraz to podwójnie otrzymujesz bodźce rozkoszy, rozkoszy oczywiście w cudzysłowu, bo to niegroźna zabawa, jednak mało podniecająca a dająca więcej satysfakcji Ani niż Tobie. Po może dziesięciu minutach, Ania po wypiciu lampki wina, odpina spinacze z Twoich warg sromowych i każe Ci ustawić się na czworakach. Bierze sztucznego ogierka i zaczyna go pieścić, robi to bardzo romantycznie, najpierw przykłada do swoich ust które uchyla wkładając w nie główkę ogierka. Jej wargi mocno go ściskają a on chowa się i wychodzi. Po chwili przechodzi na podniecające lizanie w różne sposoby aż w końcu bierze olejek i go obficie smaruje. Daje Ci do ręki i każe Ci włożyć sobie do pupci. Bez słów chwytasz go w lewej ręce, przekładasz za siebie i celujesz do dziurki od pupci. Ania stanęła za Tobą i głaskając swoją pisię przygląda się jak główka sztucznego ogierka zaczyna znikać w zwieraczach pupci. Większa połowa już jest w Twojej pupci i wtedy Ania nie przestając jedną ręką pieścić swoją pisię, drugą przejęła od Ciebie ogierka i zaczęła się bawić wyciągając i wkładając ogierka do pupci albo rozciągając nim dziurkę na wszystkie strony. Po paru minutach wyciąga ogierka z Twojej pupci i sięga po korek analny który również obficie smaruje. Stanęła z tyłu za Tobą i jednym pchnięciem włożyła pierwszą cieńszą część korka, drugą natomiast dużo grubszą zaczęła wciskać wolno. Chwyciłaś swoje pośladki i je jak najmocniej zaczęłaś rozciągać na boki aby był jak najmniejszy opór i to też właśnie dzięki temu rozciąganiu weszła w Twoją pupcię druga część korka analnego. Po chwilce Ania stanęła z boku Twojej pupci, każe Ci jeszcze mocniej wypiąć pupcię. Robisz to kładąc się już cycusiami na podłodze. Teraz Twoja pupcia jest więcej dostępna, Ania wyciąga korek analny i wkłada w dużą rozluźnioną dziurkę swoje trzy paluszki. Wkłada je głęboko, kręci i wierci nimi coraz mocniej, otwierając coraz większe wejście do pupci. Praktycznie czym dłużej się bawi Ania, to dziurka robi się elastyczniejsza aż do tego momentu że nawet wchodzi w nią wszystkimi paluszkami. Teraz jeszcze pozycja do zdjęcia, uśmiechy na buzi i Ania wyciąga paluszki z Twojej pupci ale to nie koniec zabawy z nią. Ania zaczyna próbować doprowadzić dziurkę z pupci do stanu pierwotnego. Sprytnie drażni ją dotykając pazurkiem albo omiatając języczkiem. Pomaga to, za każdym razem kiedy podrażnia Twoją dziurkę, Ty ściskasz mocno swoje pośladki a co za tym idzie to również zaciskają się zwieracze Twojej dziurki do pupci.
To co robi Ania to nic innego jak pieszczoty które powodują że podniecenie u Ciebie jest bardzo wysokie. Sapiesz, jęczysz i po okresie kiedy czułaś się niekomfortowo z dłonią w pupci, zaczęłaś teraz rozkoszować się pieszczotami. Piękna sprawa ale co piękne szybko się kończy. Przed Twoimi ustami, Ania stawia ogierka, no wiesz jakiego, tego na ssawce. Teraz będzie ćwiczenie Twoich ust i gardełka i to bez ulgi taryfowej a później będą dwa ogierki w Twoim ciałku. Ania usiadła sobie wygodnie w fotelu tuż przed Tobą, już dziś drugą lampkę wina opróżnia i mile się do mnie uśmiecha. Wiedziałaś na co czeka Ania, przecież bez powodu by nie zamocowała tego ogierka na podłodze i to bezpośrednio pod ustami. Schylasz swoją główkę i kiedy nosek jest nad tym sztucznym ogierkiem szybko wyczuwasz zapach morelowy unoszący się nad nim. Wyciągasz języczek i go nim liżesz, raz, drugi, trzeci, dociekając smaku ogierka. Teraz już wiesz że Ania nasmarowała ogierka olejkiem aromatycznym, który oprócz tego że jest dobry w smaku to i powoduje śliskość w ustach. Śmiało już zaczynasz pieścić go tak, jak to niejednokrotnie opisywałem Ci w naszych marzeniach. Uchylasz lekko usteczka i obniżasz głowę do momentu kiedy poczułaś że ogierek dotyka Twojego gardełka. Ania podchodzi do Ciebie i chwytając za Twoje włosy sama powoduje że zaczynasz przyjmować go w swoje usteczka szybciej i głębiej. Szybko Ania zmienia pozycje, teraz przyczepia go na taborecie kuchennym i klęcząc na kolanach przed nim masujesz swoje gardełko na sztucznym ogierku. Następna sytuacja to siadasz na taborecie a Ania trzymając w dłoni ogierka, wkłada głęboko w Twoje usteczka. Jeszcze parę minut tak zabawia się Tobą, Twoja przyjaciółka. Jednak to nie wszystko, teraz Ania ubiera sobie ogierka, takiego dwustronnego. Wsadza sobie do pisi ogierka od swojej strony, ale to nie tak, nieszybko, nie byle jak. Stoi teraz w rozkroku nad Twoją głową, leżącą ponownie na podłodze i patrząc w górę przyglądasz się jak jeden sztuczny ogierek od strony Ani wchodzi do jej pisi a drugi przeznaczony dla Ciebie stoi i czeka na miejsce jakie wybierze Ania. Miło się robi Ani, mruczy jak kotka z rozkoszy jaką daje ogierek rozciągający jej ścianki w pisi. I tak mocno podniecona Ania, schylając się nad Tobą zbliża ogierka ku Twojej buzi jednocześnie chwyta Twoje nóżki które podnosisz i wchodzi wolno ogierkiem w Twoje usteczka. Tobie praktycznie nic się nie dzieje, natomiast podniecenie u Ani zwiększa się z minuty na minutę i praktycznie szybko opuszcza Twoje nóżki, ściąga ogierka i siada na Twojej twarzy z pisią na ustach. Teraz to sekundy mijają i wybucha krzykiem radości z rozkoszy jaką objęła jej ciało. Nie zważa na Ciebie, prześlizguje się łechtaczką po Twoim języczku i rozkoszuje się z chwili szczytowania. Po paru sekundach przechodzi wszystko jak ręką odjąć i organizm Ani powraca no normalnego życia. Unosi swoją pupcię z Twojej twarzy, schyla się nad Twoją twarzyczką którą chwyta za policzka aby otworzyć Twoje usteczka i wypuszcza śliny ze swoich ust które wpadają w Twoje. Szarpiesz się i nie chcesz jej ślin więc Ania zakłada Ci kajdanki, knebluje Twoją buzię opaską z której od zewnętrznej strony stoi sztuczny ogierek na który można usiąść albo pisią albo pupcią. jednak nie masz pojęcia co będzie robić Ania ponieważ teraz poszła zrobić sobie kawę a Ty leżysz nie mogąc się ruszyć ani mówić

-dobrze by było gdybyś tego nie czytała, niech przeczyta Ania i tak postępuje jak to opisywałem i mówiłem Ci przez telefon
-też tak zrobiłam, Ania sama to przeczytała i jet troszkę przestraszona
-a spytaj się ją, czym
-mówi że chodzi o tą dłoń
-niech przedzwoni do mnie bo ja nie mam zapisanego jej numeru
-ok. czekaj

-już jestem
-i co? Wszystko wiadomo
-jasne
-wiesz skarbie, zastanawiają mnie dwie rzeczy, coś już wspominałeś w swoich marzeniach, ale chcę się upewnić jak na to patrzysz
-mianowicie na co?
-no wiesz myślę nad kochaniem się używając sztucznego ogierka
-nie za bardzo Cię rozumiem, przecież wiesz że nie mam nic przeciwko temu
-ale mi chodzi na przykład o wykorzystaniu takiego ogierka na Tobie
-rozumiem, nie miałbym nic przeciw temu
-ale tak na serio? W częstym kochaniu się ze sztucznym ogierkiem
-nie wiem jak to sobie wyobrażasz, bo przecież wiesz że do takiej zabawy to trzeba się przygotować
-skarbie, wiem o tym, jednak myślę że to nie problem
-kochana, tak naprawdę to potrzeba troszkę czasu. Do takiej czystej i pachnącej zabawy to trzeba czasu
-wytłumacz
-musisz już wcześniej przygotowywać się na takie kochanie. Takie wpadnięcie do łazienki przed kochaniem się i przepłukanie swojej pupci to nie wystarcza. Organizm trzeba przygotowywać wcześniej, nawet trzy dni przed takim kochaniem się i jak najmniej jeść jakiś ciężko strawnych posiłków
-a to wiem coś nowego. Zawsze się dziwię jak takie kochanie może być przyjemne kiedy zawsze idzie się ubrudzić no a i zapach jest nieprzyjemny
-przekonałaś się już?
-jasne, wytłumacz mi więcej mój skarbie
-składa się na to życie codzienne. Ważne jest odpowiednio się odżywiać, tak jak mówiłem jeść w małej ilości ale konkretne potrawy. Druga sprawa to w każdy dzień czyścić sobie pupcię. Trzecia sprawa to ćwiczyć sobie dziurkę do pupci aby była zawsze elastyczna i nie miała problemu przyjmować grubszych czy dłuższych ogierków
-fajnie, czyli trzeba z tym żyć na co dzień?
-jak chcesz być zawsze przygotowana na miłość analną, to tak
-to teraz wiem mój najdroższy że dlatego to nie jest mile widziane na co dzień w małżeństwach
-trzeba się naprawdę mocno i gorąco kochać aby spełniać zachcianki życia miłosnego w rodzinach, takiego normalnego, na przykład jak w agencjach erotycznych
-no nie wiem czy byś znalazł w takiej agencji kobietę która by pozwoliła wejść ogierkiem bez zabezpieczenia
-za pieniądze wszystko można, jednak po pierwsze bym w życiu nie poszedł do agencji a jeszcze pewniej bym nie wszedł bez zabezpieczenia ogierka w jej pupcię. Jednak jestem przekonany że pupę zawsze ma czystą
-o choroby więc chodzi?
-właśnie moja najdroższa
-fajnie sobie porozmawialiśmy, teraz muszę Cię zostawić samego bo już dużo godzin, jednak mam prośbę abyś porobił jakieś szkice do tej dominacji Ani nad moją skromną osobą
-też nad tym myślałem, nie ma sprawy moje serduszko, masz to jak w ruskim bank. Jeszcze dziś co naszkicuję
-cieszę się i mocno Cię całuję
-wyśpij się moja gwiazdeczko





Wysłano plik JPEG 0460 chęć Ani całowania się języczkiem

Wysłano plik JPEG 0461 Ania każe pieścić swoją pisię

Wysłano plik JPEG 0462 Ania wystawia pisię do pieszczenia

Wysłano plik JPEG 0463 przypina klamerki na Twoje cycusie

Wysłano plik JPEG 0464 Ania przypina klamerki na Twoje cycusie

Wysłano plik JPEG 0465 Ania każe Ci się bawić wibratorem w pupci

Wysłano plik JPEG 0466 teraz wsadziła do Twojej pupci sztucznego ogierka

Wysłano plik JPEG 0467 dwa paluszki Ani weszły głęboko do Twojej pupci

Wysłano plik JPEG 0468 teraz Ania w inny sposób wkłada Ci paluszki do pupci

Wysłano plik JPEG 0469 teraz jej cztery paluszki weszły głęboko do pupci

Wysłano plik JPEG 0470 malutka dłoń Ani wchodzi w Twoją pupcię

Wysłano plik JPEG 0471 Ania pomaga Ci masować gardełko na sztucznym ogierku

Wysłano plik JPEG 0472 Ania pomaga Ci masować gardełko na sztucznym ogierku

Wysłano plik JPEG 0473 Ania pomaga Ci masować gardełko na sztucznym ogierku

Wysłano plik JPEG 0474 Ania pomaga Ci masować gardełko na sztucznym ogierku

Wysłano plik JPEG 0475 Ania pomaga Ci masować gardełko na sztucznym ogierku

Wysłano plik JPEG 0476 Ania pomaga Ci masować gardełko na sztucznym ogierku

Wysłano plik JPEG 0477 Ania pomaga Ci masować gardełko na sztucznym ogierku

Wysłano plik JPEG 0478 Ania pomaga Ci masować gardełko na sztucznym ogierku

Wysłano plik JPEG 0479 Ania pomaga Ci masować gardełko na sztucznym ogierku

Wysłano plik JPEG 0480 Ani ślinka z ust wpada w Twoje usta



04 lipiec 2011 /poniedziałek/

-hej, gniewasz się jeszcze na mnie
-tłumaczyłam Ci przez telefon że nie, o to chodzi że się nie gniewam ale tak bardziej to się martwię
-wiem, rozumiem Cię moja jedyna
-ale z pewnością Ania była delikatna więc nie mogła zrobić Ci krzywdy
-ale chodzi mi o to że błona dziewicza mogła by zostać uszkodzona, jednak nie miałam ani nie mam jakiś czerwonych plam na majteczkach
-to się cieszę a powiedz mi jak tam dupcia? Boli?
-teraz już jest ok. ale długo ją czułam po rączce Ani, dobrze że ma malutką dłoń bo by mogła mnie naderwać
-a jak tam masażyk gardełka
-tak sobie, pomyślałam że Ty skarbie też będziesz musiał tak ssać sztucznego ogierka
-chyba tylko sztucznego wkładanego przez Ciebie
-a ćwiczysz swoje gardełko?
-zapowiadają ocieplenie, u mnie kochana nie pada i jest dość przyjemna pogoda
-specjalnie zmieniłeś temat?
-nie, myślałem że wszystko sobie powiedzieliśmy
-ja zadałam pytanie na które nie otrzymałam odpowiedzi
-no tak, przepraszam
-i nie odpowiesz mi na to pytanie?
-ok. nie muszę już ćwiczyć
-myślę mój skarbie jedyny że jak ja ćwiczę i przygotowuję się na miłość z Tobą to Ty też powinieneś
-powiem Ci że nie mam problemu, do ust aż między migdałki, do pupy. Tylko nie myśl o mnie źle, zdaje mi się że każdy powinien przygotowywać się do takich pieszczot i mieć je w życiu miłosnym
-to musisz czasami powtarzać te ćwiczenia?
-wiadomo, raz na tydzień czy dwa
-przyszła kamera
-kiedy?
-teraz, czekaj chwilkę

-ponownie taki duży wydatek, nie rozumiem Cię mój skarbie
-to dla Ciebie ta kamera, jak będziesz chciała to możesz filmować jakieś Wasze zabawy a jak nie to nie
-przecież ona jest bardzo droga, znowu będę miała lekturę na noc
-chodzi Ci o instrukcję
-właśnie
-Ani już nie ma u Ciebie?
-z dwie godziny temu poszła do domu a ja za jakąś godzinkę też idę do domu
-do taty?
-tak
-kochana, powiedz mi jak tam Ania, zadowolona była z dominacji nad Tobą?
-powiem Ci że zaangażowała się w swoją rolę, robiła miny, grała na zwłokę a napaliła się trzy razy
-masz jakieś fotki?
-sama Ania pilnowała aby aparat był dobrze ustawiony i powiedziała że ona wybierze i wyśle do Ciebie
-ciekawe czy będą podobne do moich szkiców które to już w pracy zacząłem sobie rysować
-ale jaja, jesteś w pracy i sobie szkicujesz to co opisywałeś
-a ma czas wolny, więc go wykorzystuję
-kiedy pojechałeś do Krakowa?
-rano, a co? Nic nie piszesz o swojej dominacji
-no nic, wczoraj nic nie pisałeś. A propo mojej dominacji to przecież pisaliśmy o myślach w czasie pieszczenia mojej stópki Ani cycusiów
-tylko o tym, natomiast nic a nic na odczuciach i reakcjach Twoich czy Ani
-prawda, tak szybko leci ten czas i tak się dużo dzieje że nie nadążam
-ok. Teraz ciekawi mnie co Ania wymyśliła kiedy zostawiłem Cię w scenariuszu skrępowaną i zakneblowaną na podłodze
-myślałam że nie zapytasz
-tak źle było?
-nie o to chodzi
-a o co?
-myślałam że Cię to nie interesuje
-jak to możliwe żebyś mnie nie interesowała
-właśnie, chyba niemożliwe
-więc opowiadaj, chyba jesteś czymś zajęta
-kamerę mi dałeś i co myślisz, oglądam i podziwiam
-dobrze, ja teraz muszę kończyć, jak wrócisz do taty to daj mi znać
-ok. całuski

-jestem już wolna, pokazałam kamerkę tacie
-z pewnością nie pochwalił Cię za to że ją przyjęłaś
-a wiesz że nawet nie, był bardzo zdziwiony że taki drogi prezent mi dałeś
-i co jeszcze powiedział
-przytulił mnie do siebie i nic więcej nie mówił
-chyba powiązał to z wakacjami
-mi się zdaje że troszkę jest zaskoczony, same drogie prezenty a nie przyjeżdżasz aby mi ukraść cnotkę
-bo nie o to chodzi, cnotek jest dużo
-wiem, wiem że nie jedną byś mógł mieć, jak tak w ogóle jesteś zdatny do miłości
-nie rozumiem, chyba mnie zabolało
-muszę być szczera, tak pięknie marzysz i wszystko opisujesz, a spotkania jeszcze nie chcesz
-przyjdzie na to czas
-poczekamy, pożyjemy
-właśnie, po ślubie. Hi, hi, hi
-kocham Cię i opiszę co było po tym jak mnie zostawiłeś w kajdankach i zakneblowaną
-zamieniam się w słuch

Ania popijała sobie winko najpierw siedząc w fotelu a potem usiadła przy moim prawym boku i z lampki polewała mnie winem. Pierwsze krople spadły pomiędzy moje cycusie, szybko się schyliła i zaczęła zlizywać je z mojej skóry. Powiem Ci że bardzo to było przyjemne, dostawałam po prostu gęsiej skórki kiedy jej języczek przejeżdżał w różne kierunki i w różnych miejscach. Najprzyjemniej było kiedy rozlała winko na mój wzgórek, czułam jak zlewa się ono moją pachwiną i to dość mocno, zlewało aż na podłogę. Zaczęła wylizywać go, języczek jej latał jak oszalały, było mi naprawdę bardzo miło. Podniecenie na wysokim poziomie dawało mi się mocno we znaki, było mi gorąco, przymknęłam oczka i oddałam się miłej rozkoszy. Pomimo kajdanek na rękach i knebla w ustach było mi wspaniale. Chyba dziwnie wyglądałam z tym ogierkiem sztucznym w ustach czekającym na pisię Ani i jednocześnie rozkoszowałam się jej pieszczotami. Ania w końcu po dobrych dziesięciu minutach zlizywania ze mnie winka, wstała przekładając moje zakute rączki nad głowę a następnie stanęła nad nią w rozkroku. Kiedy tak stała nad moim ciałem przyglądałam się i podziwiałam jej piękne ciało. Zgrabne nóżki, trójkąt krocza z jej pisią otuloną wargami sromowymi, płaski brzuszek i cycusie ze sutkami. Przyglądałam się jak zaczęła zginać nóżki w kolanach i jej pupcia coraz bardziej widoczna zbliża się ku mojej twarzy. Kiedy już jej pośladki znalazły się tuż nad moją twarzą, przełożyła swoje rączki na pośladki i je rozciąga na boki celując pisią na ogierka. Pierwszy raz z tak bliska, widziałam jak pracują wargi sromowe i wejście do pisi przy masażu ogierka. Już przy dotknięciu jej ciała z ogierkiem zaczęła mruczeć jak kotka która boi się o swoje kociątka. Pierwsze dwa wejścia zrobiła do połowy, przy trzecim podejściu praktycznie pochłonęła pisia całego ogierka o długości osiemnaście centymetrów. Jej pisia rozkoszowała się ogierkiem a mój nosek sprawiał dużą przyjemność jej łechtaczce. Ocierała nią o mój nosek sprawiając sobie podwójną rozkosz co odczuwałam po coraz to szybszych ruchach i dźwiękach wydobywających się z jej przepięknej buzi. Jej dłonie, nawet nie wiem kiedy, przeszły do pieszczenia cycusiów. Chwytała swoje cycusie z pod dołu, miętosiła paluszkami, dociskała do siebie albo chwytała w paluszki ich sutki i pociągała. Myślałam że zmieni pozycję aby jeszcze nie doprowadzać się do orgazmu ale się myliłam. Ruchy jej pupcią były coraz to szybsze i nagle wygięła swoje ciało w tył ale jednocześnie docisnęła łechtaczkę do mojego noska i krzyk rozległ się po mieszkaniu. Troszkę się przeraziłam że mimo muzyki ktoś ze sąsiadów ją usłyszy. Jednak trwało to z pięć lub sześć sekund, potem zagryzła sobie wargę i tylko mruczała to wstrzymując swoje ruchy to ponownie poruszając. Po trzech lub czterech takich przerwach, zeszło z niej powietrze i wolno zaczęła unosić swoją pupcię. Ponownie widziałam ogierka z którego ześlizguje się jej pisia pozostawiając pozostałości gęstych soczków po orgazmie. I wiesz co zrobiła? Przede wszystkim oswobodziła moje ręce, obróciła się o sto osiemdziesiąt stopni i teraz stojąc tyłem do mnie mogłam podziwiać przyjaciółkę z tyłu. Zgrabna, pomyślałam i uwagę skupiłam na zbliżającą się pupcię w kierunku ogierka. Ciekaw byłam czy usiądzie na ogierku pisią czy też obejmie sztucznego ogierka, zwieraczami do pupci. No i szybko dowiedziałam się co wybiera, jej dziurka do pupci zaczęła się rozszerzać pod naciskiem jej ciała i wolno wchodził aż wszedł cały, a ja... No, co ja? Ciemno wszędzie, cicho wszędzie, co to będzie. Nic nie widziałam, ale słyszałam jak na nowo zaczęło podniecenie u Ani działać, zwłaszcza kiedy położyłam swoje dłonie w rejonie jej wzgórka Wenery. Sięgałam paluszkami jej pisi, wejścia do jej przedsionka i łechtaczki która była ponownie uczulona na każdy dotyk i podniecała jej ciało. Nie wierzyłam że uda się jej ponownie przejść orgazm, przecież nie minął kwadrans od ostatniego. To chyba wszystko co najciekawsze, wyślę Ci parę fotek z naszej zabawy

-szkoda że mnie tam nie było
-ha, ha, ha
-dlaczego się śmiejesz?
-ale masz marzenia
-nie, to nie są moje marzenia, jakie mam marzenia to wiesz dokładnie
-tak, wiem
-więc po co takie dogadywanie
-o jejku! Przecież pożartować można?
-no to wymyśl skarbie, jakąś zabawę z udziałem Ciebie, Ani i mnie
-ha, ha, ha. Zabawne
-serio mówię
-skarbie, przecież to niemożliwe
-dlaczego?
-jak mogę o czymś pisać jeżeli o tym nie mam zielonego pojęcia a w dodatku nawet nie marzę o takiej zabawie bo to według mnie jest chore
-a zabawa z Anią to zdrowe, kochana?
-zdrowe jak zdrowe ale pożyteczne dla mnie i dla Ani
-dobra moja najukochańsza, już czas się rozstać ale będę całą noc pamiętał o Tobie
-wierzę Ci, może coś pięknego Ci się przyśni z moim udziałem
-może, kocham Cię i dobranoc
-ja Ciebie też kocham mój skarbie, całuski i dobranoc


05 lipiec 2011 /wtorek/

wysłano plik JPEG 0131 dominacja Ani

wysłano plik JPEG 0132 dominacja Ani

wysłano plik JPEG 0133 dominacja Ani

wysłano plik JPEG 0134 dominacja Ani

wysłano plik JPEG 0135 dominacja Ani

wysłano plik JPEG 0136 dominacja Ani


wysłano plik JPEG 0137 dominacja Niki

wysłano plik JPEG 0138 dominacja Niki

wysłano plik JPEG 0139 dominacja Niki

wysłano plik JPEG 0140 dominacja Niki

wysłano plik JPEG 0141 dominacja Niki


-hej, cóż tak późno mój najdroższy skarbie
-Arek był u mnie i troszkę nie wypadało rozmawiać albo pisać z kimś
-ja chyba nie jestem kimś
-tym bardziej z moją najdroższą, przepraszam
-i o czym tak długo rozmawialiście
-między innymi o Tobie
-a co takiego?
-że jesteś wspaniała i bardzo piękna
-czerwienię się skarbie
-przecież tak jest
-ja też mam przystojniaka, a co jeszcze o mnie mówiliście
-a o planach, o ślubie w przyszłości
-chyba o naszych intymnych marzeniach nic nie mówiłeś
-a owszem, że na przykład piszemy sobie o różnych sytuacjach miłosnych
-co on na to
-mówił że widzi jaki jestem szczęśliwy i powiedział że naprawdę jesteś piękna
-pokazywałeś mu zdjęcia? Myślę że te normalne a nie w negliżu
-no wiesz? Szanuję Ciebie i Twoje ciało jak również nasz związek
-wierzę Ci skarbie
-cieszę się. Rozmawialiśmy o wyjeździe na skoki narciarskie
-o czym?
-skoki narciarskie na igelicie, taki letni puchar świata
-gdzie na te skoki się wybieracie
-chyba na oby dwa turnieje, zobaczymy, jeszcze musimy dokładnie umówić się
-a gdzie to byście jechali?
-zaczynają się we Wiśle, potem w Szczyrku i w Zakopanym
-blisko Ciebie, dasz radę zrobić sobie urlop
-nie mam z tym problemu
-szkoda że ja nie mogę z Tobą jechać na taką imprezę
-będziemy jeździć i to nie tylko po Polsce ale również po za granice Polski
-wolałabym mój najdroższy na zimowy turniej
-Puchar Świata
-kocham Cię mój skarbie
-dzisiaj już za długo nie popiszemy
-wiem, ale jeszcze może troszeczkę
-ok. o czym chcesz popisać
-wiem że nie wszystkie marzenia mi opisałeś związane z pieszczeniem Twojego ogierka ale fajnie by było jakbyś zaczął opisywać różne sytuacje naszych przyszłych pozycji
-czy to mają być seriami, to znaczy pozycje z przodu na przykład przodem do mnie lub tyłem do mnie, pozycje z tyłu, pozycje z ogierkiem w pupci z przodu lub z tyłu
-o jej, jej, ale tego jest. Powiedz mi czy dasz radę opisać jakie miejsce przy wymienionej pozycji jest najmocniej pieszczone
-wiem o co Ci chodzi, spróbuję dokładnie opisywać co bym chciał uzyskać przez daną pozycję i na co najwięcej działa mój ogierek
-fajnie, to od jakiej pozycji zaczniesz najpierw?
-a od jakiej chcesz
-wiem już dawno że najmilsza pozycja dla kobiety to siadanie na ogierku i go ujeżdżanie
-każda pozycja powinna być miła, ale masz rację że owa jest najwspanialsza. Więc zaczniemy od pozycji na której jesteś na mnie i to przodem do mojej buzi
-ok. mój najdroższy
-dziś troszkę bo już późno
-wiem, ale fajnie by było gdybym miała jakieś szkice
-rozumiem, więc teraz się pożegnamy a ja wszystko przygotuję i wyślę Ci jutro
-rozumiem, całuski i dobranoc
-dobranoc moje najsłodsza


06 lipiec 2011 /środa/


-co się stało że mnie tak wczas budzisz?
-myślałem że nie zauważysz smsa i potem odczytasz, mam powód aby Ci oczka otworzyć
-jaki?
-z okazji imienin dużo zdrowia i wytrwałości dla mnie Ci życzę
-dziękuję najukochańszy, kocham cię. Zapomniałam bo my tu nie obchodzimy imienin
-ja też Cię kocham i wysłałem Ci kwiatuszki na adres taty
-kochany jesteś, rozpieszczasz mnie skarbie
-to tak jakbym siebie rozpieszczał bo Ty i ja to jedno
-wiem i w to wierzę
-idziesz dziś nad jeziorko?
-jest piękna pogoda więc pójdę z koleżanką
-dokończę kilka szkiców i wyślę Ci coś nie co z tych pozycji
-jesteś w domu?
-nie, w pracy
-to masz czas na zabawę ze mną
-ja się Tobą kochana nigdy nie bawię
-no dobrze, wyślij jak będziesz już miał wszystko. Pooglądamy i poczytamy
-a potem rzucicie się na jakiegoś faceta i go zgwałcicie
-ha, ha, ha. Czekam, całuję i na razie pa
-popiszemy wieczorem, uważaj na siebie kochana. Całuski

Wysłano plik JPEG 1811 przygotowujesz się na wpuszczenie moje ogierka do pisi

Już kiedy siadam na skraju narożnej sofy, moja najdroższa zaczyna się podniecać. Wiesz dokładnie że za chwilkę w objęcia swojej pisi pojmiesz twardego i dużego ogierka. Twój oddech nie jest równy, nie dość że jest coraz głośniejszy to jeszcze coraz szybszy. Okraczasz lewą nóżką moje biodra i klękasz na kolanku przy nim robiąc to samo z następną nóżką. I w taki sposób znalazła się Toja pisia nad moim ogierkiem, nad ogierkiem twardym i gotowym jednak nachylonym nad moim ciałem co bez pomocy mojej lub Twojej, nie jest wstanie sam wejść do pisi. Klęczysz i wspierasz się na wyprostowanych rękach. Szeroko rozkraczone Twoje nóżki nad moim ciałem, pozwalają mi uchwycić ogierka i nakierować pod Twoją dziurkę do pisi. Natychmiast czujesz jego główkę która ośliniona dotknęła rejon pośladka a kiedy owa główka ogierka znalazła się pomiędzy wargami sromowymi Twojej malutkiej, mile ale to bardzo mile i tak prawdziwie stękłaś z rozkoszy jaką poczułaś. Teraz już biorę swoją rękę i pozostawiam Ci decyzję w jaki sposób możesz wpuścić mojego ogierka w swoje ciało

Wysłano plik JPEG 1812 część ogierka już podnieca Twój organizm

Twoje ciało mocno pochylone nad moim. Sutki cycusiów ocierają się o moją klatkę piersiową kiedy to z rozkoszowania falujesz nim na różne strony. Jesteś w transie rozpoznawania i chwytania przyjemności i z ogierka który jet już w połowie drogi do Twojej pisi, z sutek które drażnią się przyjemnie o moje ciało jak i z moich dłoni które teraz głaskają Twoje pośladki a od czasu do czasu paluszkami drażnię Twoją dziurkę do pupci. Zagryzasz na przemian swoje wargi, twarz masz skupioną na znalezieniu coraz to większej podniety

Wysłano plik JPEG 1813 praktycznie już mój ogierek jest cały w Twojej pisi

Wiedz o tym że szaleństwo nastąpi kiedy przyjmiesz w swoją skarbnicę miłości całego ogierka, wiedz też że wtedy rozkoszowanie może się szybko skończyć. Dlatego rozkoszujesz się każdym milimetrem rozciągania ścianek pisi przez niego. Trzymam Cię za pupcię która leciutko i przyjemnie faluje lub zatacza koła, raz większe a raz mniejsze. Miło nam jest, jest w tym coś takiego co trudno opisać. Czy to radość, czy to rozkosz, wspaniałe momenty uczucia rozgrzewające nasze ciała i chcące coś więcej, jeszcze więcej, przyjścia tajfunu rozkoszy. Chciało by się żeby ten czas trwał długo a jednocześnie chce się aby nadeszła ta chwila najgłębszej rozkoszy która zamknie całą ucztę miłości. Mimo tego ta chęć przeżyci orgazmu jest większa i pozwalasz całemu mojemu ogierkowi na wejście do Twojej pisi. Nachylasz się jeszcze więcej nad moje ciało a praktycznie kładziesz się na mnie, Twoje ciało jest rozluźnione, z ust Twoich będących na moim ramieniu wydobywa się ciepłe powietrze i pojękiwania. Sekundowy bez ruch i wolne ruchy zaczynają ponownie podnosić Ci podniecenie, ale mi również dają się mile we znaki

Wysłano plik JPEG 1814 ruchami swoimi zaczynasz masować mojego ogierka

Ścianki Twojej pisi mocno obłapiają całego mojego ogierka, wyraźnie czujesz jak jego główka dociska do Twojej szyjki macicy, jak przy lekkim Twoim ruchu ociera się o nią. wiesz że nie dużo brakuje do całkowitego zaspokojenia swojej potrzeby miłosnej, do orgazmu. Unosisz pupcię w górę, pozostawiając jedynie główkę ogierka w pisi i robiąc parę ruchów zataczających w koło ponownie opadasz nią aż na moje jajuszka. Zmieniasz swoją pozycję nie uwalniając ogierka ze swojego ogrodu rozkoszy, po prostu stojąc teraz na stopkach, rękoma wspierasz się na moim torsie. Chwytam Cię teraz pod udami i kieruję pracą Twojego ciała. Unosisz w górę i opuszczasz w dół, kiedy przytrzymuję w górze powodujesz ruchy boczne ocierając w ten sposób swoje ścianki pisi moją główką ogierka. Działa to również w drugą stronę bo i mi jest teraz ocierający się ogierek o ścianki pisi podnosi podniecenie. Zauważyłaś to i opuszczasz pupcię aby szybciej teraz masować mojego ogierka

Wysłano plik JPEG 1815 siedzisz na ogierku klęcząc na jednym kolanku i stojąc na stopie drugiej nóżki

Każde choćby najmniejsze zmienianie pozycji powoduje że inaczej jest podniecany organizm i u Ciebie i u mnie. Teraz kiedy praktycznie stoisz na jednej stopie a klęczysz na drugim kolanku powodujesz że mój ogierek ociera więcej jedną stronę pisi ale za to inaczej co sprawia bodziec do rozkoszowania się w inny sposób. Tak samo zaczynasz unosić swoją pupcię aż do główki ogierka po czym opuszczasz szybko z powrotem

Wysłano plik JPEG 1816 siedzisz na ogierku klęcząc na jednym kolanku i stojąc na stopie drugiej nóżki

Za każdym razem kiedy mój ogierek jest cały w Twojej pisi, kręcisz teraz chaotycznie pośladkami i pocierając w ten sposób moją główką ogierka swoją szyjkę macicy powodujesz że orgazm jest tuż, tuż. Jeszcze chwila i wybuchnę jak wulkan, rozkosz rozleje się na całe moje ciało a wytrysk śmietanki zaleje Twoją ukochaną pisię. Moje paluszki odnajdują szybko Twoją łechtaczkę i wystarczył lekki dotyk aby uwolnić soki z Twojego organizmu. Wspaniały koncert rozległ się w naszym mieszkaniu. Jęki, krzyki w różnej tonacji to odzwierciedlenie radości jaka ogarnia nasze ciała. Piękna sprawa przeżywać w taki sposób przyjemności lecz to trwa za krótko. Jednak można odpocząć i próbować ponownie w inny sposób

-jesteś kochany?
-jestem moja ukochana, co powiesz na szkice
-piękne szkice i piękny sposób opisu
-coś mi się wydaje że nie do końca jesteś zadowolona
-nie, wszystko ok.
-powiedz o co chodzi?
-no dobra, nie o takie mi szkice i opisy chodzi
-a dokładniej o jakie?
-na przykład, ujeżdżanie ogierka i kilka sposobów
-chciałaś żeby opisać jakie doznaje się uczucia w różnych pozycjach
-no tak, ok. praktycznie mamy czas. Opisz mi inne możliwości w podobnej pozycji a właściwie naszkicuj
-ok. co Ania mówiła?
-ha, Ania w siódmym niebie, zdawało mi się że orgazm przeżyje
-a Tobie nic się nie działo, zimna moja pani
-no tak, nic. Jednak chyba się posikałam bo mam mokre majteczki
-drwisz ze mnie?
-raczej się droczę skarbie, kocham Cię
-a co z wczasami? Jedzie Ania
-wszystko się okaże, jestem dobrej myśli, na początku sierpnia by przyjechała
-na ile to już jest pewne?
-na dziewięćdziesiąt procent
-no to spokojnie, cieszę się
-co mogę dla Ciebie moja najpiękniejsza zrobić
-dla mnie? Wszystko dobrze robisz, więc w tej chwili nic więcej nie oczekuję
-kiedy będziesz u mamy
-pójdę w niedzielę wieczorem
-rozumiem
-muszę skończyć teraz bo niespodziewanie ciocia przyjechała i chce mi życzenia złożyć
-a pisałaś że imienin nie obchodzicie
-bo taka jest prawda, nie pamiętam czy kiedyś składała mi życzenia na imieniny
-ok. ja może jakiś szkic jeszcze zrobię, daj znać jak będziesz mogła pisać
-całuski

-jestem ale już chyba jest późno
-nie ma sprawy, jeszcze z godzinkę wytrzymam z Tobą. Hi, hi, hi
-mam taką nadzieję. Narysowałeś coś?
-jasne
-to fajnie, czekam
-sama?
-tak sama skarbie

Wysłano plik JPEG 1817 ona siedzi na nim na brzuszku z ogierkiem w pisi

on kładzie się pleckami na łóżku, lekko ukosem tak że lewą nogę ma opuszczoną na dywan a prawa ma wyprostowaną na łóżku. Ona wychodzi prawym kolanem na łóżko kładąc go przy jego boku a lewą nóżkę przekłada nad nim i kładzie ją z drugiej strony. Swoje ciało prostuje na chwilkę dotykając pośladkami jego stojącego jak ogierka. Teraz kładzie swoje delikatne i gorące ciało na jego torsie, cycusie dociska do jego klatki piersiowej, pośladki wypina do tyłu i kiedy jego ogierek jest w jej kroczu, przytrzymując go wprowadza jego główkę w otchłań przedsionka pisi. Teraz jeszcze lewą swoją rękę przekłada pod jego szyję, cycusie dociska mocniej do jego piersi i wolno cofając swój piękny tyłeczek pochłania w swoje ciało ciasno wchodzącego ogierka. Jej mięśnie Kegla pracują prawidłowo, to zaciskają, to uwalniają z objęć mocno napalonego ogierka. Oddech mają już nierówny coraz bardziej przyśpieszający. On kładzie prawą ręką za lewy jej pośladek a lewą ręką chwyta za prawe łydko. Ruchami na ogierku steruje ona, to wolno się cofając doprowadza że cały ogierek jest w jej pisi to ruch odwrotny jej ciałem powoduje że prawie cały wychodzi z otchłani jej malutkiej. To początek miłej zabawy, rozkosz napływa w miarę szybkości ruchów. Stękania, szpanowanie się jego ciała i unoszenie jej głowy z jednoczesnym zamknięciem oczów i zagryzaniem warg to dowód na to że przyjemność ogarnia ciała

Wysłano plik JPEG 1818 ona leży na nim z ogierkiem w pisi i go całuje

on na pleckach leży wygodnie na łóżku, ona staje nad rozkrokiem nad jego ukochanym ciałem, ugina nóżki w kolankach i zaczyna opuszczać pupcię na stojącego ogierka. Już w chwili kiedy jest nad nim, jego dłonie chwytają ją za pośladki i naprowadzają w szparkę główkę ogierka. Wolno opuszcza swoje ciało podniecając się przy tym, jego oddech również ukazuje podniecenie, także wskazuje na przyśpieszenie krążenia krwi w organizmie. Kładzie teraz swój tułów na jego rozgrzane ciało, on chwyta ją dłoniami w biodrach i mocno przytula do swojego ciała. Ona odwdzięcza się szybko i obłapiając swoimi dłoniami jego policzki i mocno namiętnie całuje jednocześnie lekko poruszając swoją pupcią powodując ocieranie się ogierka o ścianki pisi

Wysłano plik JPEG 1819 ona siada na jego ogierka przodem do jego twarzy, wspiera się na stopach i rękach, on leży

On kładzie się na plecach. Jego ciało mocno podniecone. Jego oczy podziwiają jej piękne ciało które jest przed nim i teraz panuje nad jego ciałem. Stoi uśmiechnięta, patrzy się na niego i na ogierka który szarpie się oczekując kiedy wejdzie w wilgotne i gorące miejsce jej ciała. Jej kolanka już się zginają i wolno pośladki zbliżają się do ogierka. On widzi pomiędzy jej nóżkami jak ogierek przy jej pomocy trafia pomiędzy wargi sromowe i leciutko jego główka ostała się w bramie ogrodu rozkoszy. Teraz to już ona przechwytuje inicjatywę, prostuje swoje ciało i dłoniami wspiera się o jego uda. Może spokojnie kontrolując wszystko, opuszczać swoje ciało, co zaczyna robić bardzo wolniutko. On obserwuje jak jego gorący ogierek rozciąga jej pisię i wchodzi coraz to głębiej. Wiadomo że samo pierwsze wejście jest najtrudniejsze, na przemian raz ona uchyla usteczka, raz zagryza wargi, oddech ma przyśpieszony. Jego ciało również rozpiera rozkosz, widok wchodzącego w nią ogierka podnieca bardzo mocno a tarcia główki o jej ścianki sprzyjają do zwiększania się nadchodzącej rozkoszy. Teraz kiedy pisia pochłonęła całego ogierka, jego dłonie podchwytują jej uda i unoszą w górę powodując że może ponownie obserwować ogierka tym razem jak wynurza się z jej pisi, a kiedy jest niemal cały na wolności, puszcza jej uda a ona teraz śmielej i szybciej opuszcza pisię na ogierka. Następnym razem już sama wychodzi i wchodzi pisią na ogierka podniecając się przy tym coraz więcej i szybciej

Wysłano plik JPEG 1820 ona siada na ogierka przodem do jego twarzy, on siedzi na swoich stopach

On klęka na łóżku i siada na swoich stopach, ciało ma wyprostowane i czeka na swoją piękną ukochaną. Ona, uśmiechnięta piękna i bardzo podniecona stoi przed nim i przytula jego głowę do w okolice wzgórka Wenery. Po sekundach chwyta się go za szyję i przekłada nóżkę stawiając prawą stopę przy jego lewej łydce, lewą natomiast stawia przy prawej łydce. Dłonie zaplata na jego szyi , on chwyta ją po bokach w swoje mocne dłonie i podtrzymując pomaga jej na nacelować pisią na ogierka. W czasie zdobywania ogierka ogrodu rozkoszy ich usta spotykają się w gorącym pocałunku. Kiedy usiadła już pochłaniając całego ogierka, on wkłada w jej usteczka mocno wyszpanowany języczek. Ściskają się, całują się a jej ciało zaczyna delikatnie falować powodując że główka ogierka ociera jej szyjkę macicy. Po chwili przytulanek zaczynają zabawę z języczkiem w czasie ruchów jej pisi na ogierku. Wygląda to tak, że kiedy unosi ona swoją pupcię w górę to on wyciąga swój język z jej usteczek, jak ponownie ona przyjmuje ogierka w swoją pisię to on wkłada język w jej usteczka. Spokojnie współpracują przy kilku ruchach ale kiedy podniecenie jest już wysokie i rozkosz szybko napływa pocałunki z języczkiem stają się chaotyczne a w ostateczności przy stękaniu i mruczeniach szalone. Przy wspólnym orgazmie rozłączają się ich usta, ich głowy odchylają się do tyłu i krzyk radości roznosi się po pomieszczeniu


Wysłano plik JPEG 1821 ona siada na ogierka przodem do niego, on leży na plecach z nogami na podłodze

On siada na skraju łóżka i kładzie się na plecy, ona podchodzi i stając między jego udami, chwyta ogierka i sprytnie nim się drażni. Trwa to krótko bo już na sam widok czekającego ogierka na nią, podniecona jest bardzo mocno. Staje swoimi stopami na brzegach łóżka. Jedną stópką stawia przy jego prawym pośladku a drugą przy lewym pośladku i w ten sposób kucająca znalazła się swoją pisią nad ogierkiem. Mimo podniecenia, uśmiecha się do ukochanego, lewą rączką wspiera się na jego klatce piersiowej a prawą chwyta ogierka i kieruje go w swoją skarbnicę miłości. On swoimi dłoniami podtrzymuje jej ciało aby była spokojna o bezpieczeństwo. Kiedy główka jego ogierka jest już pomiędzy jej wargami sromowymi, puszcza z rączki ogierka i tą rączką wspiera się na jego nodze. Zaczyna obniżać swoją pupcię, wolno wchodzi jego gorący i gruby ogierek w ciasną dziurkę. Mruki i stękania stają się coraz to głośniejsze w miarę wchodzenia ogierka w pisię i uspakajają się kiedy cały znalazł się w niej. Teraz jej ciało wolno unosi się po czym nagle opada, ruchy zaczynają być coraz szybsze ogierek obciera się o ścianki jej pisi i je pociera powodując zwiększenia podniecenia. Kiedy jest im już tak fajnie że sekundy dzielą od orgazmu, ona zmienia częściowo pozycję


Wysłano plik JPEG 1822 ona siedzi na ogierka przodem do niego, on leży na plecach z nogami na podłodze

Lewą stópkę ma dalej przy jego prawym pośladku, natomiast prawą opuszcza na podłogę. Teraz ogierek jest w innej pozycji w jej pisi i jeszcze głębiej. Położyła swój tułów na jego klatce i zaczęła ruszać swoją pupcią, ruchy posuwiste powodują że jej łechtaczka jest pocierana o moje ciało a główka ogierka drażni jej szyjkę macicy. Tego jej brakowało do orgazmu który właśnie był tuż, tuż


Wysłano plik JPEG 1823 w łazience, ona siada pisią na jego ogierka przodem do jego twarzy

Wspólny prysznic z całuskami i pieszczotami szybko jest przerwany. On kładzie się na kafelkach a ona okracza jego ciało i uśmiechając się, kolankami klęka powyżej jego bioder i nastawia swoją malutką nad trzymanego przez mnie ogierka. Twarz jej szybko się zmienia na podniecającą, a w chwili dotknięcia jego główki przedsionkiem pisi, dostaje nutkę rozkoszy. Przechyla ciało na mnie, lewą dłonią opiera się o ścianę łazienki a prawą kładzie na swoim prawym pośladku i go rozciągając pochłania pisią mojego ogierka. Czując ogierka pomiędzy ściankami, zagryza wargę, unosi głowę w górę i zamyka oczka. Widać u niej jaką doznaje przyjemność, widać jak oczekuje czegoś więcej. On pod wpływem rozkoszy bycia ogierka w ciepłym i ciasnym miejscu, jeszcze mocniej naciąga swoje ciało i mimo ciężaru jej unosi lekko do góry swoje pośladki doprowadzając ukochaną do jeszcze większej rozkoszy. Mocne ocieranie się główki ogierka o jej szyjkę macicy sprawia i u niego i u niej podwyższenie się podniecenia. Stękania i głośne wzdychania to melodia ich miłości. Z tej chwili wyciągają najwięcej przyjemności. On chwyta w swoje dłonie jej piękne cycusie i zaczyna je pieścić. Ona zaczyna najpierw spokojnie nie podnosząc swojej pupci, wykonywać słabe obroty biodrami za którymś razem przyśpiesza je prostując przy tym swoje ciało pionowo w górę. On, przy jej rozkoszowaniu się tarcia główką ogierka po szyjce macicy, doznaje również bodźce do większej rozkoszy. Po chwilce ponownie nachyla się nad jego ciało i zaczyna unosić pupcię i opuszczać. Robi to z początku ponownie wolno, ogierek wychodzi niemal cały i wchodzi dobijając do jej ścianek macicy.

-podoba Ci się?
-co, szkice czy opis?
-ogólnie
-piękne i szkice i opis
-to znaczy że opis ten jest lepszy od dotychczasowych?
-powiem Ci tak, mój skarbie. Ten opis jest ogólny i tak samo mi się podoba jak inne które używasz bezpośrednio do mnie
-nie rozumiem
-prosiłam Cię o szkice i opisy do różnych pozycji i opisanie uczuć jakie są przy tych pozycjach. Gdy opisujesz marzenia ze mną to oczywiste że mi się podoba, jak piszesz bezpośrednio o mnie i o sobie
-no tak, masz rację, myślałem opisywać pozycje jakie możemy stosować i jakie odczucia są nasze przy ich stosowaniu. Jednak masz rację, było by tego naszego za dużo, bo tych pozycji troszkę jest
-właśnie, jednak nie zapominaj o opisywaniu naszego kochania się
-nic się nie martw, a powiedz mi kiedy coś napiszesz o nas
-ha, mam coś naskrobane, jednak nie wiem czy by Ci się to podobało
-wal śmiało, prosto z mostu
-to nie jest tak, mój skarbie
-a jak?
-proszę, zostawmy ten temat na późniejszy czas
-jak uważasz, jednak szkoda, myślałem że będziemy wszystko sobie tłumaczyć na bieżąco a nie obawiać się czegoś i zostawiać to na potem
-czyli się gniewasz
-przykro mi, gniewać się nie mam powodu
-ok. jeszcze nad tym popracuję, to trudny temat
-może Ci pomogę
-a może zostawimy to na sobotę, na wieczór sobotni. Będę sama u mamy i spokojnie będę się bawić Tobą
-brzmi zachęcająco, już nie mogę się doczekać soboty
-a Ty skarbie możesz dalej opisywać jakieś pozycje
-nie jakieś tylko podobne, jak ona siedzi pisią na ogierku
-no tak, właśnie
-chyba już się rozstaniemy moja najdroższa
-wiem, późno się zrobiło
-śnij o mnie moja najpiękniejsza i najukochańsza. Całuski i dobranoc
-pa, również gorące całuski i dobranoc


07 lipiec 2011 /czwartek/

-witam moje słoneczko
-cześć skarbie, to słoneczko to troszkę zachmurzone
-u mnie więcej świeci niż jest za chmurkami
-ważne że jest ciepło, chociaż w nocy jest chłodno
-pod namiotami na wczasach byłoby zimo
-nie odważyłabym się pod namiot jechać
-powiem Ci szczerze, tak sobie nie raz myślałem że takie przebywanie pod namiotem w jakim lesie na jeziorkiem to by było fajnie, niestety się zawiodłem
-byłeś?
-tak
-gdzie skarbie?
-na Mazurach
-dlaczego się zawiodłeś
-kochana moja różyczko, chłodno, mokro, komarowo, trudności w stołowaniu się
-ha, ha, ha, rozumiem to nie dla Ciebie takie życie
-to nie tak, trzeba wiedzieć że będzie przede wszystkim ciepło, niestety w naszym kraju trudno na takie ciepło trafić. Reszta praktycznie by mogła być, przecież nie zawsze pada, a jedzenie można sobie samemu robić
-rozumiem. Z kim byłeś
-z kumplem i dwoma koleżankami
-kiedy to było?
-po trzeciej klasie liceum
-spałeś z dziewczyną to chyba nie powinno Ci być zimno
-ha, ha, ha, ale śmieszne
-nie rozumiem co tu śmiesznego
-nie spałem z dziewczyną, one spały w jednym namiocie a my w drugim. To była kulturalna młodzież
-i tak bez całusków było?
-no nie całkiem tak było, nie ważne przecież to jest
-wszystko powinnam wiedzieć o Tobie
-a ja wiem wszystko o Tobie?
-tak, przecież ja jestem jeszcze małolata a ty już dorosły mężczyzna
-wtedy byłem młodzieńcem i ciemny w sprawach seksu
-a jak to się stało że wybrałeś się zwłaszcza z tymi dziewczynami?
-a tak, na dyskotece szkolnej wyszła taka propozycja od nich dla mnie i mojego kolegi
-wpadłeś jej w oko?
-raczej taka była prawda
-nie narzucała Ci się
-w pierwszy wieczór
-jak?
-wieczorem, przy ognisku kumpel całował się ze swoją dziewczyną to Lucyna też próbowała lecz szybko wybiłem jej to z głowy
-a w jaki sposób
-ależ Ty dociekliwa? Powiedziałem że nic do niej nie czuję więc nie ma możliwości abyśmy się całowali
-i co, zrozumiała
-zrozumiała, ale widać było że jej jest przykro
-może jej dawałeś jakieś sygnały że coś do niej czujesz
-nie dawałem, może byłem za bardzo miły, nie wiem po prostu moja najdroższa
-i nic nie było, tak dokładnie nic? Żadnych całusków?
-z tego co pamiętam to całuski takie chwilowe były, więcej z jej strony niż z mojej
-a to z Twojej skarbie też były
-no tak, miałem usta przy jej ustach
-a języczek?
-jej wpychał się do moich ust ale nie wpuszczałem
-już wszystko
-trzymałem ręka na jej cycusiu
-a jednak, była rozebrana?
-nie, miała bluzę zapinaną na zamek i spodnie
-ale Twoja rączka znalazła drogę na cycusie
-to nie tak, sama położyła ją na swoim cycusiu
-ciekawe to że nie chciałeś się nią zabawić
-muszę kochać żeby się bawić
-rozumiem, no tak, tą jedną kochałeś a przynajmniej myślałeś że to miłość
-dobrze że to moja kochana rozumiesz
-rozumiem skarbie, rozumiem i kocham
-więc z Tobą będę się bawił
-bawimy się teraz a później będziemy się kochać
-tak, masz rację, tak właściwie to już się kochamy
-no tak
-opiszę Ci szkice które mam już dawno narysowane, rysowałem mając na myśli i przed oczyma Ciebie i siebie tak kochających się
-no to czekam
-to są dwa szkice pozycji które z pewnością dla Ciebie są najfajniejsze
-czekam skarbie


Wysłano plik JPEG 1824 ogierek w pisi a paluszki w pupci

Stoimy przed szerokim łóżkiem. Słoneczko jeszcze jest wysoko na błękitnym niebie a jego promyki sięgają naszej sypialni i spoczywają na fioletowej ścianie, na której to widać że w pobliżu znajdują się dwie postacie wtulone w siebie a ich głowy są w ciągłym ruchu.To nic innego jak nasze cienie stojących i całujących się języczkiem. Nasze oczka są zamknięte, głowy lekko przechylone bokiem, tak aby nasze noski dawały nam możliwość swobodnych pocałunków. Nasze języczki na początku spokojnie spotykały się to raz w Twoich usteczkach to raz w moich, spokojnie wchodziły i wychodziły z kochających się ust, jednak na krótko była ta grzeczność. Potyczka na ostro naszych języczków zaczęła się od momentu kiedy to Twój kochany języczek, zasysając przytrzymałem w swoich ustach. Nadaremno próbowałaś uwolnić się z uchwytu z mojego zassania, kiedy puściłem Twój języczek momentalnie się zrewanżowałaś i uchwyciłaś w niewolę mój język. Mocno go wypiąłem ze swoich ust i kiedy Twoje wargi znalazły się w moich ustach, praktycznie cały mój jęzorek został zassany przez Ciebie. Miło mi było, trzymałaś mnie swoimi rękami za szyję, a moje dłonie pieściły Twoje ukochane i gorące pośladki. Moje paluszki błądzą po różnych kochanych miejscach podrażniając Twój cypelek, to znowu dziurkę do pisi lub pupci. Słyszałem Twoje podniecenie, pomruki, stękania to nic innego, jak reakcja organizmu oczekująca czegoś więcej. Właśnie, powodujesz że cofam się ku łóżku aż w końcu przewracasz mnie na nie. Teraz sytuacja rozwija się błyskawicznie. Wychodzisz kolanami na łóżko okraczając mnie w biodrach, szybko wkładasz uchwycony w swoją dłoń mój ogierek w swoją kochaną pisię. Jeszcze dokładnie nie usadowiłaś się na ogierku a już głośne stękanie oznajmiało że jest Ci coraz to fajniej. Siedząc mocno na mnie, mając całego ogierka w swojej pisi, głowę przechylasz do tyłu, oczka masz zamknięte i szukasz tego czegoś co spowoduję że świat będzie bardziej kolorowy. Nie długo oczekiwałaś na to coś, falując swoim ciałem doznawałaś coraz to większej rozkoszy aż krzykłaś i zaraz zaczęłaś jęczeć, wypowiadając jakieś niezrozumiałe pojedyncze słowa. Wraz z przemijaniem rozkoszy, otwierasz swoje śliczne oczęta, ukazujesz swoje białe ząbki i kładziesz swoje ciało na moją klatkę piersiową. Oddech zaczyna się uspakajać a moje dłonie pieszczą Twoje pośladki. Palce mojej lewej ręki mocno chwytają Twoje ciało i przyciskam Twoją pupcię do siebie. Paluszki prawej rączki zmierzają w okolice dziurki do pupci i starają się wejść w nią. Jednak spokojnie, wpierw jeden a po chwili drugi natłuszczone olejkiem paluszki, rozwiercają delikatnie dziurkę do Twojej pupci

Wysłano plik JPEG 1824 ona siedzi pisią na ogierku przodem do niego i wkłada palce do swojej pupci

Akcja szybko się rozwija, wskakujesz do łóżka, nachylasz swoje usta do moich i namiętnie mnie całując przekładasz swoją lewą nóżkę nad moim brzuszkiem. Wiedziałem że Twój organizm zaczął się podniecać, słyszałem i widziałem, również wiedziałem że w ten sposób kochania się bardzo lubisz i że szybko doprowadzisz siebie do orgazmu. Już w momencie uchwycenia ogierka przez Twoją dłoń, oddech Ci przyspieszył a kiedy przyjmowałaś mojego ogierka w swoją pisię zaczynałaś prawie już przechodzić orgazm. To fakt, wystarczają dwa ruchy ciała przylepionego do mojego tułowia i już praktycznie bez ruchów na moim ogierku zaczęłaś szaleć. Myślę że jeszcze chwilkę to i ja bym się napalił, no ale niestety szybko rozkosz mija i widzę tylko jak przekłada swoją rączkę na pupcię i po chwili chwyta moje ogierka, prostuje się klękając na kolankach i wkłada do swojej dziurki od pupci. No, już w momencie kiedy poczuł mój ogierek gdzie wchodzi zacząłem się szybko podniecać, trwało to dosłownie osiem albo dziesięć sekund jak śmietanka zaczęła zalewać mojej ukochanej pupcię. Już kiedy oprzytomniałem doszedłem do wniosku że ta jej rączka po jej rozkoszy a szczególnie paluszki rozciągały jej dziurkę do pupci

-nie wiem, ale tak to opisujesz że motylki mi fruwają w brzuszku

-jesteś skarbie?

-nawet na telefon nie reagujesz. Wyśpij się. Całuski


08 lipiec 2011 /piątek/


-hej kochana, jesteś wolna
-hej, spodziewałam się
-czego?
-że jak tylko wejdziesz do biura to napiszesz
-myślałem że się spodziewałaś telefonu ode mnie z wytłumaczeniem
-tak naprawdę w pierwszej chwili to myślałam że zadzwonisz rano, jednak jak się zastanowiłam to doszłam do wniosku że się odezwiesz jak będziesz w biurze
-i co miałbym w tym miejscu powiedzieć
-nie wiem
-zastanów się, często to Ci mówię
-mądra dziewczyna
-no widzisz, to prawda. Zasnąłem na sofie, telefon miałem w kuchni, rano późno było aby się czym innym zajmować
-rozumiem mój skarbie
-mówiłem Ci że mam mądrą dziewczynę?
-chyba jeszcze nie, hi, hi, hi
-wszystko fajnie, ale muszę Cię opuścić, popiszemy po południ
-rozumiem, przyjemnej pracy

-jesteś moja najdroższa?

-zaskoczyłeś mnie, myślałam że po południu to znaczy że jak wrócisz z pracy
-nie dostajesz powiadomienia na telefon że piszę? Po południu to według mnie jest po dwunastej
-ok. przepraszam. Dostaję ale nie miałam go koło siebie, dopiero usłyszałam strzałkę puszczoną przez Ciebie mój skarbie
-rozumiem, nie mam do Ciebie moja najdroższa żadnych pretensji, mam teraz czas więc piszę, o godzinie szesnastej trzydzieści jestem umówiony z klientem więc nie wiem o której wieczorem będę wolny
-ok., jestem cała dla Ciebie



Wysłano plik JPEG 1825 ona siada na niego przodem do twarzy, on siedzi na krześle

Szalone i szybkie kochania się, czy to z jej strony czy to z mojej. To jest częsta pozycja na zaspokojenie swojej namiętności wcześniej pobudzonej podnieceniem przez ukochanego.
Wyszła z łazienki wiedząc że już wszedł do domu i natrafia przed jej drzwiami na swojego ukochanego. Wiedział że jej ciało to cud natury i jak tylko ją zobaczył to ogierek w rozporku zaczął szybko rosnąc. Zatrzymają go i wzięła w swoje objęcia. Mimo tego że będąc ubrany, nie wyczuwał dotyku jej ciepłego ciała to poczuł jak jej prawa dłoń znalazła się pomiędzy jego kroczem. Troszkę miętoszenia ogierka, pocałunków rozprowadzonych po jego całej twarzy i pociąga go za rękę w kierunku kuchni, gdzie stawia na jej środku krzesło. Teraz sytuacja szybko się zmienia, ponownie całuski w usta w czasie których ona rozpina jego rozporek a on swoją koszulę. Nie do końca jednak tak to wychodzi, ze spodniami spuszczonymi do połowy ud i w podkoszulce usiada na krześle. Ona podchodzi i jednym ruchem przekłada swoją lewą nogę nad jego wyprostowanymi nogami i jego ogierek zaczyna szukać dziurki do pisi. On trzyma ją za pośladki, ma sztywno wyprostowane nogi i tułów opiera o oparcie krzesła. Ona wspierając się paluszkach nóżek i trzymając się mocno oparcia krzesła zaczyna bawić się swoją rozkoszą. Jej biodra zataczają wolno wykonywać koła raz w prawym kierunku aby zmienić za chwilkę w lewą stronę. Słyszę jak jej organizm pracuje, jak jej rozkosz to się zwiększa a to znowu maleje.


Wysłano plik JPEG 1826 ona siedzi na nim przodem do jego twarzy, przechylona do tyłu wspiera się rączkami na podłodze

Ta pozycja jest jedną z najczęściej używanych do szybkiego przeżycia mocnego orgazmu kobiety i to nie tylko ze względu że jego ogierek jest głęboko w pisi ale również że on ma możliwość pieszczenia paluszkami jej łechtaczkę.



Wysłano plik JPEG 1827 ona siada pisią na ogierka, a on wkłada palec do jej pupci

Podobna pozycja już była jednak ta jest z innej strony i tak naprawdę inna. On kładzie się na łóżku w ten sposób że część tułowia od bioder leży na łóżku a nogi wspierają się stopami na dywanie. Jego część ciała od bioder do kolan jest wyśmienicie przygotowana na przyjęcie jej ciała. Ona okracza jego biodra i już ogierek jest pod jej pisią. On swoją dłoń kładzie na jej pośladku a jego palce wpychając się w dziurkę do jej pupci. Ona w tym samym czasie swoją dłonią rozciąga pośladek i nasadza pisię na ogierka. Wrażenia są różne, on czuje swojego ogierka który wchodzi w pisię, od palca będącego w jej pupci dzieli tylko cienka skórka


Wysłano plik JPEG 1827 a ona z ogierkiem w pisi i z paluszkiem w dupci

-pozycja podobna do poprzedniej; jednak w pupci jest inny paluszek i więcej pieszczot z pocałunkami w usta i ssanie jego palców

-znowu jakieś nowości i to pięknie opisane, widzę że chociaż pozycje są takie same to jednak wrażenia i sposób przeżywania orgazmu jest inny
-ja tego tak nie widzę
-jak mam to widzieć?
-według mnie każda pozycja jest inna
-przecież siadam na Twojego ogierka przodem do Ciebie
-ale za każdym razem w inny sposób, albo klęczysz ogierkiem w pisi wyprostowana na kolankach, albo siedzisz całą pupcią na nim, albo kładziesz swoje ciało na moje albo trzymasz się mnie za szyję kiedy siedzę na krześle i odchylasz się do tyłu
-jasne, wybacz no niestety nie czuję tego, teraz będę baczniej zwracała uwagę na te szczegóły
-kochana, to nie są szczegóły, każda pozycja choćby różniąca się tylko troszkę między sobą powoduje że z podnieceniem jest inaczej
-rozumiem teoretycznie, przypomnisz mi jak będziemy się kochać
-sama to będziesz wyczuwać
-jak tak ma być, to widocznie tak będzie
-cieszę się że się rozumiemy
-ja też, kiedy jedziesz do domu
-zaraz po spotkaniu z klientem
-to wieczorem późno będziesz dla mnie?
-myślę że o dziewiętnastej, chociaż muszę jeszcze zrobić zakupy
-będę czekała
-a jak Ci idzie opowiadanie o zabawie ze mną
-szkoda mówić, nie dam rady to opisać, nie mam zielonego pojęcia
-przecież bawisz się czasami z Anią
-tak, technika to nie trudne, jednak opisywanie uczuć z tym związanymi są bardzo trudne
-poradzimy coś na to, teraz już kończę, spotkamy się wieczorem
-ok. całuski i szerokiej drogi w czasie powrotu do domu
-dzięki, całuski

-minęła godzina dwudziesta
-zauważyłam i cieszę się że jesteś
-no ale nie na długo
-ależ jutro nie idziesz do pracy
-jednak wiesz że rano wcześnie się budzę
-wiem i nie będę Cię długo męczyła
-nigdy mnie nie męczysz moja najpiękniejsza królowo
-chciałabym porozmawiać o tych pozycjach co mi dziś wysłałeś
-ok., nie ma sprawy. Konkretnie o co Ci chodzi?
-chodzi mi konkretnie o te dwie ostatnie
-dalej nie rozumiem o co Ci chodzi moje kochane słoneczko
-już mówię, ta przed ostatnia pozycja, myślę że ten paluszek w mojej pupci będzie mnie rozpraszał i chyba będzie sprawiał że rozkosz nie będzie przeżywana w najpiękniejszy sposób
-myślę że to tak nie będzie. Już praktycznie przygotowania do wejścia ogierka w pisię, powodują że szybko organizm się napala, szybko jest w stanie silnego uniesienia i wtedy kobieta chce jak najszybciej poczuć ogierka a jej zmysły szukają miejsca które jest podatne na spowodowanie silnego podniecenia i uzyskania dużej rozkoszy. Uważam że delikatny kochany partner nie zrobi nic takiego żeby rozproszyć jej podniecenie. Jeżeli decyduje się wkładać paluszki do jej pupci to wie z pewnością że to jej nie przeszkadza i nie jednokrotnie to już robił
-a czy są odwrotne sytuacje
-to znaczy?
-czy ona też może wkładać do jego pupci paluszki w czasie silnego uniesienia
-takie kochanie się, nie są u wszystkich par, ja nie miałbym nic przeciwko temu i nie tylko paluszek byś mogła wkładać
-myślisz o sztucznym ogierku
-tak, wszystko musi być do przyjęcia jednak z rozsądkiem i z wcześniejszymi ćwiczeniami. Z powodu Twoich paznokci to wolałbym sztucznego w pupci
-ha, ha, ha
-nie ma się co śmiać, moja ślicznotko
-nie będziesz miał problemu z moimi pazurkami, podobają mi się zadbane, pomalowane ale krótkie
-już ok., teraz można mieć krótkie a za chwilkę długie po czym ponownie krótkie
-widzę że znasz się na tym
-jasne, mam siostrę. Będziemy moja najdroższa już kończyć, przykro mi ale już mi się oczka zamykają
-rozumiem, jak będziesz się kładł to zadzwoń do mnie, chciałabym na dobranoc usłyszeć Twój głos
-rozumiem, zadzwonię tylko po prysznicu
-ok., całuski


09 lipiec 2011 /sobota/


-pogoda piękna i mam nadzieję że moja ukochana ma rówież piękny humor
-pięknie było jak przedzwoniłeś do mnie
-naprawdę tak mało Ci brakuje do szczęścia?
-żartujesz ze mnie?
-jasne, bo ja też cieszyłem się że Cię słyszałem. Masz piękny i podniecający głos
-Ty też, po prostu rozbraja mnie i mogłabym słuchać Cię, słuchać i słuchać
-naprawdę będziesz słuchać?
-nie zauważyłeś że już słucham
-zauważyłem i dobrze. Ja Cię też będę słuchał
-już byś mógł
-nie rozumiem
-no na przykład długi czas rozmyślam nad rozmowami przez kamerkę
-nadejdzie taki czas moja stokrotko, a teraz byś mogła zmienić temat
-domyślam się jaki temat mam zacząć
-więc śmiało moje serduszko
-tak jak pisałam skarbie, nie dam rady
-spróbuj, pomogę Ci
-zresztą za wczesna pora na takie kochanie się
-na kochanie się nie ma wyznaczonej pory dnia, każda pora jest dobra
-no tak, rozumiem
-więc czekam
-ok. wymyśliłam sobie zabawę dwóch dziewczyn z facetem i przy użyciu sztucznych ogierków
-to znaczy tak jakbyś z Anią zabawiała się ze mną
-możesz sobie wyobrażać co chcesz mój skarbie
-więc zaczynaj

Bez żadnych umów oddał się w ręce dziewczyn. Chociaż nie wiedział dużo o nich to był pewny że krzywdy mu nie zrobią. Siedziały na sofie i przyglądały się jak stoi na środku salonu i się rozbiera. Kiedy stał już tak rozebrany ze stojącym ogierkiem, one wstały a jedna z nich podeszła do ławy i nalała do dwóch lampek czerwonego wina po wypiły z pół lampki i podeszły do niego. Obchodziły go do koła a ich dłonie gorące i delikatne błądziły po jego ciału. Po chwili zmieniły szybko swoje postępowanie i kazały mu się położyć na podłodze. Jedna z piękności zajęła się unieruchomieniem jego nóg. Podniosła a właściwie położyła je na jego torsie zakładając na kostki powyżej stóp jedną stronę kajdanek a drugą stronę zapięła u nóżki od segmentu, podobne zaczęła mocować drugą nogę a tym czasem druga piękność drażniła jego ogierka chwytając w różny sposób to za woreczek i ciągła do siebie albo to za ogierek skręcając go na różne strony. Robiły to zdecydowanie jednak ich uwaga była skierowana czy aby nie robią krzywdy.
Zaczęły przystępować do uczty, wzięły sztuczne ogierki w swoje dłonie, jedna miała cienkiego ogierka a druga grubszego. On przyglądał się jak dziewczyny swoim podniecającym zachowaniu smarowały olejkami ogierki, dokładnie i starannie. Zaraz też jedna usiadła w jego kroczu a druga w okolicy głowy. Prawie w jednej chwili zaczęły dziewczyny swoimi sztucznymi ogierkami atakować jego dziurki, jedna usta a druga pupę. Bawiły się wyśmienicie, grubszy ogierek wchodzi w moje usta a cieńszy w pupę. Jego ogierek stał pionowo do góry i pragnął aby go któraś ruszyła. Nie tym razem, teraz zrobiły zmianę. Dziewczyna o ciemniejszych włosach mająca do dyspozycji ten grubszy ogierek, siada na swoich stopach w jego rozkroku i bawi się sztucznym ogierkiem w okolicach dziurki do jego pupy, natomiast ta o jaśniejszych włosach usiadła obok jego głowy i daje mu do ssania sztucznego ogierka. Dziewczyny spoglądają na siebie i w jednym momencie jedna wpycha ogierka do jego pupy a druga głęboko w jego usta. Dziewczyna siedząca w kroczu, kiedy tak głęboko penetruje jego pupcię nachyla się nad ogierka i pochłania go w swoje usta aż po same jajuszka. Jego ciało z dwoma ogierkami w środku i z jego ogierkiem w ustach jednej z dziewczyn sprawia że podniecenie u niego wzrasta bardzo szybko i gdyby dziewczynom o to chodziło to by z pewnością doprowadziły go do orgazmu, jednak wszystko nagle ustaje. Stają nad jego skutym ciałem i popijając winko, uśmiechając się mile, coś do siebie mówią i...

-nie masz więcej?
-myślałam że dasz jakiś komentarz do tej części opowiadania
-krótki, chyba jest to jakiś film porno
-masz Ci los,dziękuję
-przecież nie może być inaczej, wyobrażenia by Cię moja serduszko przerosły
-nie rozumiem
-nie widząc takich sytuacji, albo nie mieć nigdy z nimi do czynienia, nie można mieć takich fantazji erotycznych
-a tu jesteś w błędzie, troszkę to wszystko już znam, no może nie na ciałku Twoim ale znam
-no nie, chyba coś mi tu nie pasuje
-chyba nie myślisz o czymś co by mnie uraziło, ja mówię o Ani
-no tak, rzeczywiście. Sztuczne ogierki i pupcie to wasze zabawy
-moja tylko pupcia
-była przy tym opisie Ania
-cały czas nie ale konsultowałam się jej jak to opisać, reszta jest większym udziałem Ani która nawet w tej chwili pracuje nad dalszymi częściami
-jesteś teraz z Anią?
-tak, już o siódmej umówiłyśmy się
-jak to umówiłyście się?
-ja szłam do mamy a Ania czekała na mnie koło siebie
-aha
-a mama jest
-jest
-i będzie przez cały weekend?
-nic się nie zapowiada aby miała gdzie wyjeżdżać
-a Wy pójdziecie gdzieś?
-nigdzie się nie wybieramy, no chyba żeby do sklepu po jakieś lody do domu
-rozumiem
-miej się na baczności bo przez cały dzień będziemy Cię miały na widoku
-to co opisywałaś to jest normalne, jednak sposób opisania mnie zaskoczył
-doszłyśmy do wniosku żebyś nie czuł się urażony że w zabawie bierze udział Ania, że się z tym zgodziłam, to będziemy opisywać ni to szczegółowo ni to drogą okrężną. Z pewnością będziesz wiedział o co chodzi
-no dobrze moja kochana, kombinujcie i bawcie się dobrze, ja muszę przygotować coś na wieczór, więc czasami będziesz musiała poczekać na odpowiedź
-rozumiem, nie przejmuj się, mamy co robić
-planować?
-co planować?
-jak się bawić moją osobą?
-no, no. A kto będzie wieczorem u Ciebie
-tata zaprosił do nas sąsiadów z Krakowa, znasz ich z moich opowiadań. Udzielałem ich córce korepetycji
-rozumiem, a właściwie nie rozumiem
-czego nie rozumiesz
-jakieś bliższe zaprzyjaźnienia się?
-rodzice ich dobrze znają, no ale na tyle, teraz Cię zostawiam. Całuski
-całuski i jak przeczytasz o naszej zabawie to napisz swoje reakcje

...i tak się zastanawiają jak się bawić tak podniecającym ciałem. Jedno okazało się pewne, rozkuły jego nogi i ręce. Jego ciało bezwładnie leżało teraz na dywanie, tylko ogierek górował nad nim pulsując rytmicznie domagał się aby któraś z dziewczyn zajęła się nim. Dziewczyna w okularach i ciemnych włosach uklękła za jego głową, nachylając się do przodu i wspierając się na rękach obniża swoje ciało sprawiając że jej sutki okrągłych cycusiów są w zasięgu jego warg, wystarczy tylko lekkie podniesienie jego głowy aby je uchwycić. Chłopak też tak robi, ustami chwyta sutki nastawianego cycusia to jednego to drugiego. W czasie tej zabawy, dziewczyna z jaśniejszymi włosami klęka na przy jego lewym boku i chwyta w dłoń jego ogierka. Trzyma go w lewej dłoni a paluszkami prawej dłoni podbiera jego zwisające w kroczu jajuszka. Robi to bardzo wolno i dokładnie się przyglądając, tak jakby to narząd męski miała możliwość oglądania pierwszy raz. Jego organizm zaczął szybko szaleć i mimo tego że praktycznie dziewczyny nic nie robią aby doprowadzić go do orgazmu to jego ciało nabierało coraz szybciej siły do wytrysku śmietanki. Było to po nim widać, mimo że chwytał wargami sutki jednej to reagowała na zabawę delikatnymi i gorącymi rączkami drugiej dziewczyny. I tak bez żadnych zapowiedzi i mimo jego przeciwnych reakcji, z trzymanego ogierka przez dziewczynę o jaśniejszych włosach, zaczyna tryskać śmietanka z jego ogierka. Oby dwie dziewczyny śmiejąc się na głos, a właściwi ciesząc, przyglądały się jak strugi śmietanki wystrzeliwują w górę i opadają w różne miejsca. Dziewczyna przy ogierku szybko się uciszyła bo miała najwidoczniej inne plany dla ogierka, przyglądały się jak szybko on zmienia swoją objętość, twardość i długość. Ślicznotka z nad jego głowy, przesuwa się okrakiem nad jego głowę dochodząc do momentu kiedy jego usta są pod jej pisią. Rozsuwając więcej swoje nóżki, on może praktycznie bez podnoszenia głowy lizać jej pisię i jej okolice. Chyba to przyjemność dla niego, bo zabawy ogierkiem dziewczyny klęczącej przy jego boku szybko dają efekty i ogierek rośnie jak prawdziwek po deszczu. Raz dwa dziewczyna zadowolona z takiej sytuacji i w obawie że sytuacja może się szybko zmienić, przekłada swoją lewą nogę nad jego ciałem i jej pisia znalazła się pod jej pisią. Teraz z wyczucia natrafia nią na jego główkę i zagryzając swoją wargę, patrząc się w oczy ciemnowłosej, pochłania w swoje ciało gorącego i dużego ogierka. Robi to pierwszy raz z chęci a nie niby z miłości jak to było za pierwszym razem. Ciemnowłosa poruszając spokojnie swoim tułowiem i rozkoszując się języczkiem pracującym po jej pisi, zaczęła pieścić dłoniami piersi swojej przyjaciółki. Znała już uczucie takich pieszczot, jednak nie to jest najważniejsze. Najważniejsze jest teraz rozkoszowanie się chwilą jak doznają dziewczyny, chwilą próby wspólnego napalenia się, wszyscy w jednej chwili przeżywając orgazm. W salonie rozbrzmiewają arie głosów kobiecych o różnej tonacji i głośności. Na dywanie pomiędzy segmentem z książkami a sofą i ławą, szaleją dwie piękne dziewczyny, ich biodra wirują w różnych kierunkach a dłonie obłapiają przeciwne ciała, pomiędzy stękaniami i jękami są i całuski które w krótkim czasie wstrzymują symfonie rozkoszy i po sekundzie ciszy i bez ruchu okrzyki radości i szaleńcze ruchy całymi ciałami już każde z osobna wskazują na wybuch orgazmu, długiego i szaleńczego orgazmu przedłużanego przez obie dziewczyny. Kiedy już nie da się nic przedłużyć, siadają oklapem na swoich pupciach, jedna wygodnie na ogierku a druga na twarzy ich partnera. Uspokojenie organizmów trwa sekundy, dziewczyny sprawnie zmieniają swoje pozycje, ta w okularach wstaje z jego spoconej i zlanej sokami z jej pisi twarzy, przechodzi teraz w rejon jego nóg i rozkraczając je uklękła pomiędzy nimi. Natomiast dziewczyna o jaśniejszych włosach nie schodzi z ogierka a unosi nóżki i obraca się teraz pleckami do jego twarzy i sięgając po grubszego ogierka podaje go czarnule a następnie przechyla ciało w tył wspierając się rękami na jego klatce piersiowej i unosi pośladki w górę tak że ogierek wyszedł z pisi. Współpartnerka chwyta ogierka i jego główkę przystawia do jej dziurki od pupci, wystarcza tylko tyle aby opuszczające się pośladki dziewczyny powodowały przyjmowanie jego ogierka do pupci. Jej nóżki wsparte na stopach są szeroko rozstawione, teraz siedzi pośladkami na jego wzgórku łonowym z ogierkiem w pupci a drugi sztuczny ogierek przygotowuje się do wejścia w jej pisię. Czarnowłosa dziewczyna dokładnie smaruje sztucznego ogierka a resztki tłustej substancji ociera pomiędzy wargami sromowymi dziewczyny siedzącej na chłopaku. Od tej chwili wszystko się dzieje szybciej, główka sztucznego ogierka już jest w przedsionku pisi dziewczyny siedzącej na ogierku a paluszki dziewczyny w okularach sprytnie rozbudzają podniecenie pieszcząc i masując łechtaczkę. Mimika na twarzy dziewczyny, która ma w sobie dwa ogierki, szybko się zmienia. Początkowo mina taka jakby skwaszona, zmienia się kiedy spokojnie już siedzi na ogierku chłopaka a kiedy dziewczyna w okularach o ciemnych włosach zaczyna dotykać jej wargi sromowe, jej mina przyjmuje postać chcącej coś więcej a całkiem się podnieca kiedy paluszki jej partnerki zaczynają pieścić jej łechtaczkę. Trwa kilka minut zabawy sztucznym ogierkiem w jej pisi, dziewczyna z rozkoszy balansuje swoim ciałem, raz mocniej nachyla się w tył sprawiając że jej włosy szurają po twarzy chłopaka a raz prostuje swoje ciało bardziej przyjmując w nie ogierki, to znowu przechyla się w tył i wspierając się ponownie rękami na klatce piersiowej chłopaka i unosi w górę wzgórek Wenery, kręcąc swoim ciałem po ogierkach. Zabawa dobiega końca, piękność w kroczu chłopaka i dziewczyny wyciąga sztucznego ogierka z pisi piękności siedzącej na ogierku a i ona unosi swoje pośladki uwalniając jego ogierka z pupci. Nastąpiła część przerwy dla dziewczyn, siedząc na sofie popijają sobie winko wspierając swoje stópki na leżącym chłopaku. Wcale te stópki nie spoczywają spokojnie, pracują i to bardzo intensywnie. Czarnowłosa dziewczyna siedzi naprzeciw jego głowy i jej stópki mają zasięg od czoła do brzuszka, a druga ma zasięg od brzuszka do ud. Paluszki z paznokciami pomalowanymi na kolor fioletowy, sprawnie poruszają się po jego muskularnym ciałku, wdzierają się w usta, starają się uchwycić jego sutki na muskularnych męskich piersiach. Stópki drugiej dziewczyny z niebieskimi paznokciami na paluszkach, mają pod swoją opieką ogierka młodzieńca. Jego ogierek obłapiany jest obiema stópkami skierowanymi do siebie. Dziewczyna sprytnie nim się bawi, roluje stópkami ogierka raz w jedną a raz w drugą stronę przy jednoczesnym przesuwaniu stópek w górę a następnie w dół. Mężczyźnie robi to bardzo dużo przyjemności, stęka i jęczy, jego ciało drży, lekko się porusza tak jakby co chwilkę dostawał jakiś ładunek rozkoszy tylko nie wiadomo czy to przez stópki dziewczyny z czerwonymi paznokciami czy fioletowymi. Zabawa toczyła się wesoło, dziewczyny popijając ulubione winko, podniecały się, uśmiechały i zmieniały się miejscami. Teraz ciemnowłosa zaczyna pieścić swoimi paluszkami stópek gorącego i pulsującego z podniecenia ogierka. Dwoma dużymi paluszkami naciąga w dół skórkę z ogierka a następnie chwyta w objęcia tych paluszków jego główkę i mocno ściskając skręca w rożnych kierunkach. Następnie te same jej paluszki, jeden od strony wzgórka a drugi podebrawszy jajuszka z krocza podnosi je w górę i wtedy jej stópki obracają się stopami do siebie zgniatając przygotowaną zdobycz. Widać że to mu się podoba, zasysając w swoich ustach paluszki drugiej dziewczyny jest bardzo aktywny i podniecony. Dziewczyny szybko zmieniają zabawę. Wstają ze sofy, kładą puste lampki na ławie i stają w rejonie jego ud, jedna z lewej strony jego boku a druga w okularach z prawej strony. Ciemnowłosa stawia swoją prawą stopę w rejonie jego krocza, jej paluszki mają w zasięgu woreczek z jajuszkami zwisających między szeroko rozłożonymi jego nogami. Przy pomocy jasnowłosej, która swoją stópką naciska na ogierka przechylając go między uda, ciemnowłosa paluszkami stópki, chwyta jego woreczek i przyciska do dywanu. Jego ogierek uziemiony do podłogi, mocno pochylony w kierunku przeciwnym do jego wzwodu jest jeszcze atakowany przez paluszki jasnowłosej. Czas leci szybko i zabawy szybko się kończą, jednak zabaw jest dużo i tak praktycznie trzeba wszystko spróbować. Następuje kolejna przerwa, na której jest podana kawa i winko na deser.

-nie wierzę żebyście mogły się tak ze mną zabawiać
-to znaczy że niby jak to sobie wyobrażasz, z kosmosu bierzemy materiał? Prawda jest taka że tu akurat Ania dominuje w pomysłach, chociaż wcale jej w niczym nie ustępuję
-powiedz, że przełożyłaś by to na real
-że niby dzielić się miałabym Tobą?
-no
-Tobie by to chyba pasowało?
-no wiesz? Jak możesz tak myśleć
-żartuję przecież, Twój ogierek jest tylko dla mnie
-jak Ania się zachowuje w czasie opisywania tych zabaw
-muszę Ci powiedzieć, że ona jest więcej podniecona niż ja
-chyba się więcej udziela
-hi, hi, hi, faktycznie tak jest
-kochana, to chyba już wszystko?
-jesteś w błędzie, Ania ma pomysły
-aż się boję
-śmieje się i mówi że nie masz czego się obawiać, trochę poboli i przestanie ale my będziemy miały radość
-co ma na myśli?
-sztuczny ogierek w Twojej pupie
-ciekawe, kiedy to będziecie miały, muszę trochę porobić
-dobrze się składa, spotkamy się za jakąś godzinkę, daj strzałkę jak będziesz wolny
-rozumiem, no to całuski i do usłyszenia
-całuski mój skarbie najdroższy

-i jak tam skarbie, zdążyłeś wszystko porobić?
-zgadza się, ale Ci muszę powiedzieć że jestem oszołomiony
-czym mój skarbie?
-że Ania podnieca się myśląc o mnie, przecież taka sprawa nie powinna mieć miejsca
-no takich spraw nie możesz wykluczyć
-jakich?
-że jakaś tam będzie się podniecała myśląc o Tobie
-żadnej nie dam powodu do tego aby chciała się podniecić na mój widok
-tu masz rację, Twoje opisy i fotki które robiłeś mają duży wpływ na zachowanie Ani. Ale nie zazdroszczę jej tej przyjemności
-nie wiem i nie jestem tego pewny czy tak to powinno wyglądać
-widzę że zepsułyśmy Ci humorek. Myślę że na dzień dzisiejszy to już przestaniemy pisać o zabawach
-nie opowiadaj bzdur, napisz co żeście wymyśliły
-naprawdę skarbie?
-tak
-a czy mógłbyś coś naszkicować do tych naszych zabaw?
-pomyślę, chyba tak
-dziękuję i całuski mój najdroższy
-nie ma za co, no to zaczynajcie zabawę

Oj, dziewczyny teraz zaszalały. Czarnulka z cycusiami na wierzchu ubrała jakiś podkoszulek który okrywał jej ciało a na nóżkach wysokie czarne kozaki. Jasnowłosa ubrała się na biało, łącznie z kozaczkami wygląda bardzo podniecająco. Dwie dziewczyny, ktoś by pomyślał że aniołek i diabełek. Też tak się zaczęły zachowywać, czarnulka podchodzi do chłopaka którego chwyta za włosy i doprowadza do uklęknięcia na podłodze. W czasie, kiedy czarnulka unieruchamia jego nogi skuwając kajdankami przy kostkach stóp i rozciągając od siebie, przykuwa do nóżek jedną fotela a drugą sofy, biała kuca przy jego wypiętej pupci i smaruje swojego sztucznego ogierka. Z tego samego flakoniku bierze olejek czarnula i również smaruje podobnego sztucznego ogierka. Teraz to już panienki przystępują do działania, czarnula ustawia się przed chłopakiem, jego głowa znajduje się pomiędzy jej nóżkami, ona nachyla się nad jego pleckami i ma w zasięgu jego pupcię. Kucąca obok jasnowłosa, swoim sztucznym ogierkiem zaczyna jeździć po zwisającym w dół podnieconym jego ogierkiem. Kiedy ogierek diabełka zaczyna wdzierać się do pupci chłopaka, główka ogierka sztucznego aniołka, przekłada jajuszka we woreczku zwisającym na ogierku chłopaka. Kiedy sztuczny ogierek czarnowłosej, zwiedza już pupcię chłopaka, usta dziewczyn spotykają i namiętnie się całują. Pocałunki są krótkie ale w zabawę wchodzą również języczki które szybko wymieniają się w ustach dziewczyn. Ponownie dziewczyny przystępują do zabawy sztucznym ogierkiem, Czarnowłosa szybko i rytmicznie, prawie całym ogierkiem wchodzi w pupę chłopaka a jasnowłosa na biało odziana, poklepuje swoim sztucznym po jego prawdziwym ogierkiem, również chwyta w swojej dłoni i go masuje. Po jakiejś chwili zmieniają się dziewczyny, kucąca obok jasnowłosa chwyta sztucznego ogierka będącego w jego pupie i teraz ona podniecając się wchodzi i wychodzi rytmicznie z jego pupy. Czarnula przekłada swoją rękę pod jego brzuszek i chwyta gorącego jego ogierka w swoją dłoń. Jej dłoń cuda wyrabia z jego ogierkiem, naciąga w dół skórkę albo podciąga ją w górę ściągając z główki ogierka, to znowu chwyta za woreczek i ciągnie go mocno w dół albo na boki, następnie chwyta paluszkami każde jajuszko z osobna naciągając go i ściskając, w końcu chwyta w pierścień woreczek z jajuszkami i bawi się pociągając go w różne sposoby i na różne strony. Zabawa dziewczyn by chyba mogła trwać dłużej ale teraz następuje chwila dla jasnowłosej. Rozkuwa chłopaka i prowadzi go za ogierka przed biurko, gdzie on kładzie się na plecki. Czarnowłosa ma za zadanie dokładnie filmować zabawę z chłopakiem. Mimo tego że przed chwilą sztuczny ogierek pracował w jego pupie to jasnowłosa chce od początku zabawę i też dlatego zaczyna od przygotowania dziurki do jego pupy. Szeroko rozkładając jego nogi, stawiając jego stopy na brzegu biurka przystępuje do czynności przygotowawczych, to znaczy zaczyna zabawę od smarowania zapachową oliwką jego krocza. Patrząc co chwilkę w kamerę, mile się uśmiecha i bardzo wolno można powiedzieć, rytualnie i ponętnie. Bierze do ręki flakonik z zapachowym olejkiem, lewą rączką chwyta jego ogierka i nakłada na jego wzgórek po czym puszcza kilka kropel w przedziałek pomiędzy pośladki. Szybko odstawia flakonik i łapiąc paluszkami ściekające kropla wprowadzając je do dziurki od pupy. Czarnowłosa wygina się z kamerą cna różne strony aby ujęcia wyszły jak najdokładniej a zwłaszcza jak paluszki wchodzą do jego pupy aby rozciągać jak najwięcej jej zwieracze. Kilka ruchów paluszkami i jasnowłosa wybiera jeden ze sztucznych ogierków i wkłada do jego pupy. Ogierek łatwo pokonuje drogę i szybko jest cały schowany w jego pupie. Jasnowłosa wyciąga ogierka z jego pupy i posmarowaniu ponownie rejony jego dziurki, włada o raz grubszego i dłuższego o parę centymetrów. Chłopak dzielnie znosi pierwsze wejście większego ogierka, przy następnym wejściu już nie widać żadnych trudności. Kilka wejść i wyjść jasnowłosa zakłada na siebie sztucznego dwustronnego ogierka. Wkładanie jednego ogierka do pisi i zapinanie pasków na biodrach a następnie przygotowanie się jasnowłosej do wejścia drugim sztucznym ogierkiem w pupę chłopaka, filmuje z zawziętością mocno napalona ciemnowłosa. Przygląda się z boku zerkając po za ekran kamery jak jasnowłosa chwyta lewą ręką za jego jajuszka we woreczku i mocno ściskając i ciągnąć w górę, jednocześnie wchodzi sztucznym ogierkiem w jego dziurkę od pupy. Szybko zewnętrzny ogierek wszedł w jego pupę a drugi, z drugiej strony jest w pisi jasnowłosej. Jeden ruch i śliskość sztucznego ogierka pozwala że szybko u bezboleśnie jest już w środku. Jasnowłosa robi kilka wejść i wyjść, trzymając raz w dłoni ogierka i go masuje a raz trzymając za jajuszka we woreczku ciągnie je do siebie. Druga jej rączka błądzi po jej ciałku pieszcząc między innymi piękne cycusie. Przyjemność zaczyna zaglądać w organizm jasnowłosej, wtedy ona wykorzystuje to i nie patrząc na partnera, zaczyna taniec biodrami. Jej ciało zaczyna poruszać się rozciągając pupę chłopaka jednak nie to jest ważne dla niej, ogierek w ciele dziewczyny sprawia jej coraz więcej rozkoszy. Dziewczyna zaczyna odchodzić myślami z tego świata, oczy zamknięte, głowa przechylona w tył i to pływanie jej ciała, balansowanie ukazujące piękność przychodzenia radości a szczególnie jej przeżywania. Wszystko umiejętnie wychwytuje ciemnowłosa nagrywając jej przeżycia orgazmu na kamerze również przy tym stękając i sapiąc podobnie jak jej przyjaciółka. Szybko rozkosz u dziewczyny przechodzi w wolne falowanie jej ciała, otwiera oczy i uśmiech się do chłopaka i ciemnowłosej nie wychodząc ogierkiem z pupy chłopaka. Jednak kiedy emocje już całkiem ustały, zmienia ona pozycję. Po wyciągnięciu ogierka z pupy chłopaka, chwyta za jego ciało i obraca przodem do biurka po czym naciskając dłonią na plecy powoduje i sprawia że chłopak stojąc przed biurkiem, kładzie swój tors na jego blacie. Jasno włosa ma teraz przed sobą jego mocno wypięte pośladki, szeroko rozstawione nogi i jeszcze rozluźnioną dziurkę do pupy w którą to właśnie zaczyna wkładać główkę sztucznego ogierka. Jej mimika na twarzy, zmarszczone czoło, zamknięte oczka i zagryzanie wargi raz górnej a raz dolnej ukazuje zaangażowanie podniecenia w to co robi. On natomiast po sekundach trudnych, rozluźnia się kiedy ma w swojej pupie już całego sztucznego ogierka. Dziewczyna mimo przymrużonych oczek, chwyta sprytnie jego woreczek i jednocześnie wchodząc głęboko w jego pupę ciągnie go mocno go za ten woreczek wypełniony jajuszkami. Druga sprytnie to filmuje stękając jakby jej to jakiś ogierek pieścił jej pisię. Jasno włosa coraz to szybciej porusza sztucznym ogierkiem w jego pupie a rączką z jajuszek przechodzi chwytając jego gorącego ogierka i zaczyna mocno masować, mocno i szybko. Ani jasnowłosa ani dziewczyna z kamerą nie spodziewały się że tak szybko chłopak dojdzie do orgazmu i to jakiego. Jego strugi śmietanki tryskają prawie na wysokość oczów dziewczyny i opadają w różnych miejscach na jego ciało. Mimo że zanika już wypływ śmietanki, jasnowłosa nie daje za wygraną i dalej mocno masuje aż do momentu zmniejszenia się ogierka i stania się wiotkim. Ciemnowłosa filmuje z bliska jak jego gierek leży zwiotczały, czerwony na wzgórku a film kończy w momencie wyciągnięcia sztucznego ogierka z jego dziurki do pupy a wyłącza kamerę na ujęciu szeroko rozciągniętej dziurki. Jasnowłosa zaczyna ściągać z siebie sztucznego ogierka natomiast teraz ciemnowłosa zaczyna zabierać się za chłopka.

-chyba masz już dość mój skarbie jedyny
-a czego bym miał mieć dosyć, jestem mocno zaskoczony takim opisem
-poddałbyś się takiej zabawie?
-Tobie kochana zawsze, ponownie myślę że nie chodzi Ci w realu o trójkąt
-pewnie że nie, mój skarbie
-ale jak to możliwe, kiedy Twoja przyjaciółka bierze udział w opisywaniu tak intymnych sytuacji
-tym się nie przejmuj, to tylko wyobrażenia
-jasne, z pewnością się nie podnieca?
-oj, oj. Podnieca się i mnie też, ja się uczę teorii
-powiem Ci moja najukochańsza może w taki sposób, cały czas w czasie czytania tych pięknych opowieści, mój ogierek jest jak oszalały ale nie wiem czy to na Ciebie czy na Anię
-trudna sytuacja, chyba skończymy z taką zabawą
-chyba tak
-przepraszam Cię mocno, nie gniewasz się chyba na mnie
-jasne że nie, cieszę się że mnie rozumiesz
-rozumiem i kocham
-ja też Cię kocham, a te opisy to tylko zabawa
-rozumiem i muszę powiedzieć że bardzo mi się podobało a oznaką było to że po prostu musiałem sobie zrobić dobrze
-mocno się napaliłeś?
-bardzo ale myślałem tylko w tym momencie o Tobie
-cieszę się. Myślałam że od razu będziesz chciał abyśmy dalej pisały
-a co by miało być dalej?
-ja bym miała Cię wziąć w swoje ręce a Ania szczegółowo filmować
-uśmiech radości pojawił się na moje twarzy. Co mam robić jak mnie to ciekawi co mnie czeka z Twojej strony
-z góry się przyznaję że w tym bierze udział również Ania
-już ok., rozumiem że tak chyba musi być, ale tylko wirtualnie bo w realu nie ma mowy udziału Ani w naszym kochaniu
-gwarantuję Ci skarbie
-a więc czekam na Twoją zabawę moją osobą
-chach kochany skarbie, nie tak szybko. Musimy dopiero napisać scenariusz
-to kiedy będziesz gotowa?
-może na przyszłą sobotę, nie wiem w tej chwili
-rozumiem
-fajnie by było, gdybyś tera Ty mój najdroższy wymyślił jakąś zabawę którą byś chciał przeżyć
-z Wami?
-nie z nami ale jedynie ze mną
-ok., coś wymyślę. Teraz już chyba pójdziemy spać
-oj, tak. Dużo wrażeń dziś było
-to miłych snów, całuski i dobranoc
-dobranoc mój najdroższy

10 lipiec 2011 /niedziela/


-hej moja najdroższa jedyna różyczko
-cześć skarbie. Co u Ciebie
-wszystko w porządku, właśnie przyszedłem z kościółka, zaparzyłem sobie kawę i pragnę Cię przywitać
-a jak tam wspomnienia po naszym wczorajszym kochaniu
-tak ogólnie to po przeczytaniu ponownie doszedłem do wniosku a właściwie tak to wygląda że to nie ja brałem udział w tym opisie. To po prostu był jakiś chłopak którym zabawiały się dwie dziewczyny
-właśnie chciałyśmy abyś to tak odebrał
-jednak mój organizm reagował tak jakby brał w tym udział
-myślę że krzywda Ci się nie stała, mój najdroższy
-no nie wymyślaj znowu głupot. Gdzie jesteś i co będziesz robiła
-powiem Ci mój skarbie, po kościółku przyszłam do taty a później myślę iść na rowerek z Anią i poleżeć nad jeziorkiem
-kiedy będziesz u mamy?
-może jutro pójdę, wstępnie umawiałam się z Anią na wtorek do południa
-tak żeby mamy nie było?
-wtedy możemy spokojnie popisać scenariusz z Tobą w roli głównej
-z jakimś chłopakiem chyba
-właśnie to miałam na myśli mój skarbie
-wiem
-a Ty skarbie masz jakieś ciekawe marzenie dla mnie
-tak mam, głupie bo głupie, ale takie proste, takie rytualne bez techniki
-nie rozumiem, o co chodzi?
-będzie fajnie jak sobie spokojnie to przeczytasz
-ok. możesz wysłać, teraz spokojnie przeczytam




Niedziela jak prawie każda niedziela. Ja chyba już od urodzenia, od wczesnych godzin urzęduję w kuchni. Ja zwykle pierwsze co robię to szykuję wszystko na rosołek a więc woda do garnka, połówkę kurczaka, do niej kawałeczek wołowego, kucharek i dopóki się zagotuje to szykuję jeszcze jarzynki... .
Zapach cebuli przypalanej do rosołku rozniósł się po całym mieszkanku i to chyba Cię obudziło bo dochodzi do mnie po chwili odgłos z łazienki. Ze śniadaniem mam mało roboty bo nałożę sałatkę jarzynową którą wczoraj zrobiliśmy i parę plasterków szyneczki. Kiedy wchodzisz do kuchni to śniadanko już czeka i zupka się gotuje. Jest przed ósmą więc zjemy i na dziewiątą jedziemy do kościółka. Przeważnie przy śniadaniu siadasz mi na kolankach ale to jest zależne co jest do jedzenia. Dziś właśnie siadasz na kolanach ale najpierw układasz ogierka w ten sposób aby Cię nie drażnił. Siadasz i z wielkim wdziękiem zwracasz mi uwagę, żeby się przydało ogolić mojego malutkiego bo już troszkę drapie, mówisz to kręcąc pupcią. Ja wiem i Ty wiesz że to Twoje miłe zajęcie dla Ciebie golić tradycyjnie żyletką okolice mojego ogierka a dla mnie golić okolice Twojej pisi. Więc dziś trzeba ogolić powiedziałem i zaczęliśmy jeść śniadanie raz za jakiś czas karmić się wzajemnie. Zdaję sobie sprawę że dla stojącego kogoś obok, to nasze życie by mogło wydawać się dziwne, rozebrana do naga kochająca się para, bawiąca się wolnością i swobodą.
Po powrocie z kościoła przyszykowałem sobie wszystko na drugie danie i dałem Ci się porwać do łazienki w celach kosmetycznych. Kładę się na podłodze w łazience, pod pośladki podkładasz mi poduszeczkę skórzaną i zaczynasz rytuał golenia. Klękasz z prawej strony mojego ogierka, moczysz gąbką okolice podstawy ogierka i wzgórek łonowy, nakładasz troszkę pianki którą wcierasz w moją skórę, również na woreczek i częściowo na ogierka. Chwytasz ogierka i nachylasz w swoją stronę po czym golisz go z lewej strony, robisz to delikatnie i dokładnie, zaczynając od bruzdy pachwinowej w stronę ogierka. Ogierek szaleje bo jak ma być inaczej kiedy masz go w rączce, jednak moje myśli o czymś innym, powodują że się uspakaja. Jedno pociągnięcie maszynką, drugie i trzecie i z lewej strony mam już gładki wzgórek. Teraz naciągasz woreczek i delikatnie przejeżdżasz maszynką usuwając włoski na woreczku. Patrzysz się na mnie śmiejąc i przechodzisz na drugą stronę, gdzie również sprawnie przeprowadzasz rytuał golenia. Ponownie przenosisz się i teraz siadasz na moim brzuszku przesuwając lewą dłonią ogierka w stronę mojego kroku pociągasz maszynką od niego w kierunku pępusia. Teraz została ostatnia faza Twojej zabawy, wstajesz i przenosisz się między moje nóżki które podnosisz do góry a ja je chwytam w okolicach kostek poniżej łydek. Wiem że masz teraz wspaniały widok i też dlatego patrzysz się na mnie bardzo zadowolona z tego widoku a nawet puszczasz do mnie oczko. Teraz dreszczyki przechodzą po moim ciałku bo chwytasz woreczek naciągasz go w kierunku górnym naciskając na ogierka a maszynką golisz mi okolice dziurki do pupy i część woreczka. Robisz to tak podniecająco że ogierek zaczyna wariować bo chociaż stał to moje obojętne myślenie o kochaniu się nie dawało mu powodu do zwiększonej erekcji. Wstajemy, trzymając mojego malutkiego prowadzisz mnie ku umywalce a tu płuczesz go letnią wodą. Twoje rączki robią to tak namiętnie że prawie mój organizm był na skraju orgazmu. Znasz mnie już bardzo dobrze i dlatego szybko przerywasz to przyjemne mycie i trzymając go sprowadzasz mnie ponownie na posadzkę, wiem że najpierw nasmarujesz go wodą po goleniu a następnie olejkiem. Kiedy już tak leżę siadasz z powrotem między nogami. Wodą po goleniu mocno spryskujesz cały rejon golenia i wcierasz ją w moje ciało, następnie podnosisz moje nogi do góry. Czuję zimne kropelki które padają mi na wzgórek, na ogierka i na jajuszka. Dłoń nakładasz nad ogierkiem i wcierasz olejek na wzgórku łonowym i bruzdą zjeżdżając, smarujesz bok ud a kiedy chwyta sobie swoje nogi, z obu stron Twoje dłonie nakładają się na mój woreczek który masz teraz w objęciach dłoni a kciuki masują w nim jajuszka i rozcierają olejek. W końcowej fazie rytuału golenia nalewasz parę kropelek na główkę malutkiego i teraz w szybkim tempie masujesz góra dół, góra dół tak szybko że słychać jak jajuszka odbijają się od krocza specyficznym klaśnięciem. Cuda wykonujesz ale że mam posmarowanego malutkiego i podobają mi się te klaśnięcia jajuszkami, nie szybko nadejdzie orgazm. Nagle wstajesz, mocniej nakładasz na mnie moje nogi, okraczasz moją pupcię nóżki stawiając na stopach na wysokości bioder. Jesteś obrócona tyłem do mnie a pupcię swoją masz dokładnie nad moim malutkim. Chwytając go w prawą rękę przyszykowujesz aby go posiąść. Obserwuję między swoimi i Twoimi nóżkami jak już główką mojego ogierka, torujesz drogę do swojej pisi a kiedy już zna drogę, zabierasz rączkę i nasze ciała łączą się w jedno. Miłe uczucie jak zwykle obezwładnia moje ciało. Pracujący rozum ukazuje moje myśli i wyostrza wyobrażenia ale wyobrażenia w realu. O to widzę przy zamkniętych oczach, jak mój ogierek zaczyna wędrówkę czując już ciepło malutkiej i śliskość. Znajduje się między dwoma płatami leciutko go ogarniającymi. Ostatnie promyki światła dziennego żegnają go a on dalej wędruje w ciemności w otoczeniu Twoich soków i przyjaznego ciepła. Rozciąga następnie mniejsze fałdy napotkanie prawie w przedsionku i przed sobą ma już ciasną ale jakże miłą mojemu sercu drogę. Czuję także że Twojemu sercu jego wizyta stwarza ogromną przyjemność, bo drgania i skurcze w tunelu w którym się znajduje oraz strumienie soków, oznaczają jaką miłość do mnie żywisz. Nagle miła podróż szybko dobiega końca i główka malutkiego uderza z uczuciem w główkę macicy. Podróż się zakończyła jednak rozum przypomina że to nie koniec bo przecież została jeszcze do wykonania praca. Praca polegająca na wyprodukowaniu śmietanki którą poczęstuję malutką. Niemal zaraz po wejściu w Twoją pisię, zaczynasz szaleńczą pracę biodrami, podnosząc i opuszczając pupcię a przy tym intensywnie ściskając swoimi mięśniami powodujesz że mój ogierek ma coraz ciaśniej i trudniej poruszać się w ukochanej pisi. Patrzę się na Twoją buzię czując że już świat zaczyna mi wirować ale nie widzę u Ciebie aby nadchodziło jakieś szaleńcze zjawisko. Zamyka mi się źródło myślenia, zaczynam przechodzić w świat w którym oczekuje się długo na rozkosz, która szybko przemija. Po rozkoszy zostają tylko miłe wspomnienia i wtedy otwieram oczy i właśnie wtedy z wdzięczności uśmiechasz się ukazując na twarzy że już nadchodzi coś wspaniałego, coś co pozwala na tańczysz biodrami to je podnosząc to dobijając do ogierka, to zataczasz koła w prawą to w lewą stronę. Szaleńcza gra następuje w Twoim organizmie, ogarnia Cię walka rozkoszy i orgazmu który jest wynikiem zwycięstwa. Jęki jakie słyszę to radość z ulgi jaka następuje w krótkich etapach aż do całkowitego uspokojenia się organizmu. Właśnie otwierasz wtedy oczka i szepczesz bardzo miłe słówka które często sobie mówimy. Teraz wspierają się moje nóżki na Twoich ramionach a ja pieszczę Twoje cycusie i mówię jak jesteś piękna i kochana. Po mimo że jest nam tak cudownie, schodzisz ze mnie i wchodzisz bezpośrednio pod prysznic a ja za Tobą. Za dziesięć minut w wesołym nastroju w kuchni, stawiam ziemniaczki, gotuję makaron i przygotowuję schabowe do pieczenia. Obiadek jemy już o pierwszej a do ziemniaczków mamy buraczki tarte.
-a takie tam proste marzenie, najbardziej interesuje mnie to golenie, no wiesz trochę horroru z dużą przy tym dawką przyjemności
-o jakim horrorze mylisz, o jakiej przyjemności piszesz
-horror to jeżdżenie maszynką do golenia po okolicach mojego ogierka i po jajuszkach a przyjemność to przemiłe dotyki Twojej dłoni i Twoich paluszków w każdym miejscu mojego ogierka
-przecież skarbie maszynką to jest teraz bezpiecznie
-no tak, myślisz o maszynce elektrycznej taki depilator jaki Ci wysłałem?
-a Ty kochany myślałeś o maszynce takiej jednorazowej
-nie. Mam na myśli taką maszynkę na żyletkę
-oj skarbie, lała by się krew
-nie koniecznie, lekkie zacięcia z pewnością by się zdarzyły, ale ile przyjemności dla mnie by było kiedy byś kierowała ogierkiem i przekładała jajuszka swoimi paluszkami
-przecież bym mogła bawić się Twoim ogierkiem i jajuszkami bez zacinania żyletką
-wiem i z pewnością będziesz się tak bawiła, jednak takie golenie o jakim mówię to dodatkowe podniecenie, po prostu to co innego, podniesienie adrenaliny
-chyba Cię rozumiem, jednak czy to aby nie choroba
-a jak kiedyś panienki goliły się maszynką na żyletkę
-ok. masz rację, powiem Ci skarbie że bym się bała takiej zabawy, przecież mogłabym Cię pozacinać
-no o to, to ja się bym nie martwił kochana, delikatności w sobie to masz dużo
-z pewnością o Twoje klejnociki to bym musiała dbać
-powiedz mi o jakiej chorobie mówiłaś
-nie rozumiem skarbie
-napisałaś "czy to aby nie choroba"
-a tam, tak napisałam ale już się wszystko wyjaśniło
-a propo jakiejś choroby to muszę Ci powiedzieć że często się zastanawiam czy te wszystkie sprawy które opisuję to nie z jakiejś choroby
-ha, ha, ha
-nie ma nic do śmiechu
-ja mam chyba taką samą chorobę, więc się nie zarażę
-ha, ha, ha
-a jednak jest coś do śmiechu. Powiedz mi skarbie kiedy jedziesz do Krakowa?
-jutro rano i muszę Cię zmartwić że dużo mam spraw do załatwienia
-rozumiem, jednak dziś jednak masz dla mnie jeszcze czas
-będę musiał Cię kochana opuścić bo będę miał niezapowiadanych gości
-można wiedzieć jakich?
-Izabela przyjdzie z koleżanką i z jej chłopakiem w sprawie filmowania na weselu
-rozumiem, znowu pójdziesz się bawić
-nie bawię się podczas pracy
-śmieję się przecież
-wiem kochana, kocham Cię
-wiesz również o tym że ja też Cię kocham?
-wiem o tym moja najukochańsza
-to przynajmniej zacznij opisywać nasze popołudnie
-ok. może zaczniemy od deserku?
-możemy, więc co na ten deserek mamy

Przynoszę z kuchni dwa duże puchary, co prawda chociaż płytkie to jednak o dużej średnicy. W pucharach są kostki galaretki o różnym smaku i kolorze, przekładane bitą śmietaną a na górze różne owoce. W ten sposób na dnie szklanego pucharka są kostki galaretki agrestowej a na niej cienka warstwa pulchnej białej bitej śmietany, na której są kryształki porzeczkowej galaretki i bita śmietanka. Ostatnia warstwa to kryształki galaretki z czarnej porzeczki a na bitej śmietance trzy agrest, parę kulek porzeczek i parę borówek. Cieszyłaś się widząc te pucharki, z pewnością z wyglądu i ze smaku jaki dostałaś na ich widok. Nie dziwiłem Ci się, bo również miałem usta pełne ilością ślin.
Siedzisz wygodnie na sofie, cała oblana promieniami słońca które wpadają do naszego salonu przez szeroko otwarte i odsłonięte okno. Twoje ciało wygląda jak złota statua ludzkiego ciała z pełną pięknością jej figury i urody. Coś pięknego, tak się zapatrzyłem na Twoją piękność że o mało co nie postawiłem jeden z pucharków poza stolik. Szybko się zreflektowałem i podszedłem do Ciebie wręczając jeden z pucharków. Nie pozwalasz mi jednak odejść od siebie, wstajesz i trzymając w lewej rączce pucharek, prawą chwytasz mnie za ogierka i przeprowadzasz na taras oblany słonecznymi promieniami słońca. Nie miałem zielonego pojęcia o co Ci chodzi, to znaczy byłem pewny że myślisz o jakimś kochaniu ale nie wiedział nic bliższego. Szybko mnie uświadomiłaś kiedy to na środku tarasu uklękłaś na płytkach a Twoje buzia znalazła się przed moim malutkim który to właśnie dopiero teraz nabierał swojego wspaniałego wyglądu a kiedy uchwyciłaś go w swoje dłonie w taki cudowny przez Ciebie sposób, stał się gruby, duży i gorący okazujący drygnięcia które wskazują że moje ciało jest bardzo podniecone. Klęczysz i trzymasz w obłapieniu w dwóch swoich dłoniach moje jajuszka i podnóże ogierka. Stoję wyprostowany z wypiętym ogierkiem do przodu i spoglądam w dół obserwując jak Twoje lekko uchylone usteczka zbliżają się ku jego główce. Wiesz dokładnie że to obserwuję i dlatego starasz się unosząc lekko w górę swoje usteczka abym mógł cieszyć się również widokiem tak dla mnie przyjemnym. Główka mojego ogierka wchodzi wolno w Twoje usteczka, widzę jak miękkie ciało jego główki poddaje się naciskowi Twoich warg. Ciarki przechodzą po moim ciele i to nie ze strachu ale z podniecenia, szybko cały ogierek znika w Twoich usteczkach a trzymające go Twoje dłonie dociskają go jak najmocniej ku Twojej buzi. Czuję jak teraz jego główka jest bardzo głęboko, jak Twoje delikatne migdałki obłapiają mojego ogierka. Chciałbym aby to trwało długo abym mógł czuć tę przyjemność jak najdłużej, jednak wiem że to nie możliwe bo musisz mieć możliwość oddechu ustami. Szybko więc wyciągasz ogierka z ust pozostawiając dłużej tylko jego główkę którą to teraz zasysasz i przygryzasz ząbkami. Robisz to na przemian i tak szybko że dochodzę do wniosku iż chcesz mnie doprowadzić do orgazmu. Jednak tak nie jest. Uwalniasz go ze swoich usteczek i sięgasz po pucharek pełny deseru. Mój malutki cierpliwie czeka co będzie dalej, spokojnie to jednak niedokładny opis, bo co chwilkę pulsuje, unosząc się lekko w górę i opadając z powrotem na poprzednie miejsce. Tym czasem z dużą uwagą nabierasz na łyżeczkę boróweczki i unosząc wzrok na mnie wkładasz je do swojej buzi. Cały czas patrzysz na mnie a Twoje śmiejące oczka ukazują Twoją miłość do mnie. Do lewej ręki przekładasz pucharek pyszności a prawą chwytasz w połowie długości mojego ogierka i ściągając jak najmocniej skórkę ku jego podstawie, wkładasz jego główkę w swoje usteczka pełne rozdrobnionych boróweczek. Już widać jak sok borówek barwi mojego malutkiego, z Twojej buzi wynurza się ogierek mocno fioletowy. Przyglądasz się, uśmiechasz i nakładasz teraz na niego białą bitą śmietanę a Twój kochany i zwinny języczek zaczyna swoją pieszczotę mojego ogierka. Zwinnie Twój koniuszek języczka zbiera naddatek śmietanki zjeżdżającej z ogierka a następnie podbiera następną śmietankę wykonując pieszczoty lizaniem już nawet moich jajuszek a kończąc na bitej śmietance znajdującej się na moim ogierku. Pięknie wszystko wygląda, często zamykam oczy przeżywając mocno Twoje pieszczoty. Jednak kiedy jest mi już tak bardzo, bardzo dobrze, kiedy świat zaczyna mi kręcić się do koła, kiedy sprytny języczek kręci po dzióbku główki ogierka. Zdajesz sobie sprawę że doprowadzasz mnie do wariacji i czekasz tylko na moment kiedy to zadziałam, kiedy to mój organizm powie dość pieszczot i tryśnie śmietanką w Twoje kochane usteczka. Myślę i działam, a właściwie działa mój rozum. Rozstawiam więcej moje nogi, stoję szeroko i przesuwam się bliżej Twojej głowy. W ten oto sposób, Twoje usteczka są pod moimi jajuszkami które wspierają się na Twoim nosku. Czuję jak Twój zadziorny języczek wchodzi gdzieś tam pomiędzy moje pośladki i jest blisko mojej dziurki do pupy. Dodatkowy bodziec wykonany z Twojej strony daje mi pełne prawo do wejścia w Twoje usteczka i wypełnić ją gęstą śmietanką. Chwytam Twoją twarzyczkę w obie dłonie i kieruję Twoje usteczka na wprost główki ogierka którego przysuwam coraz to bliżej i szybko wchodzę nim w słodkie usta. Teraz daję dłonie z twarzy na tył Twojej główki i ją mocno przyciągam do siebie wchodząc ogierkiem w głąb ust mojej perełki. Ja kieruję swoją wyobraźnią i tym co czuję, ja wychodzę swoim ogierkiem i ponownie mocno i głęboko wchodzę w Twoje ukochane usteczka. Jest mi cudownie, dociskając Twoją główkę do siebie jednocześnie dociskam ogierek jak najmocniej. Pomagasz mi przy tym, wiem że chcesz abym się mocno i fajnie napalił i dlatego swoimi dłoniami dociskasz moje pośladki do siebie. Już to wystarcza, nadchodzi to co najpiękniejsze, jeden jeszcze ruch i szaleję. Już śmietanka wędruje ogierkiem będącego w Twoich usteczkach i wytryska za migdałkami. Raz, drugi, trzeci. Jęczę a właściwie krzyczę na cały głos okazując radość i wypowiadając miłe słówka w Twoim kierunku

-no niestety muszę kończyć, mam tych gości, całuski
-będę czekać na zakończenie tego cudownego marzenia, całuski

-jestem
-późno już jest, chyba nie będziesz miał czasu na zakończenie tego marzenia
-spokojnie kochana, dam radę
-ale jest już dwudziesta pierwsza
-wiem i się nie martw, mam wspaniały humor
-czy to związane jest z Twoimi gośćmi?
-tylko częściowo, fajna para
-kiedy masz te wesele
-ja?
-wiesz o co mi chodzi
-wiem, na święta Wielkanocne
-dopiero? I już szukają kamerzysty
-wszystko teraz trzeba załatwiać przynajmniej rok wcześniej
-skąd wiedzą że się jeszcze nie rozstaną
-są ze sobą już dwa lata więc wiedzą czego chcą
-rozumiem, no to mogą być Ciebie pewni
-no nie wiadomo czy dożyję
-co za głupoty opowiadasz. Jak to miałbyś nie dożyć?
-a wiadomo? Żyję z nadzieją ale moje drogi to zna tylko Bóg
-to prawda , czekam w takim razie na skończenie marzenia

Właściwie to byłoby już wszystko, no bo właśnie tym ostatnim przyciągnięciu Twoje główki do mnie, strumienie śmietanki tryskają prosto do przełyku ukochanej dziewczyny. Spokojnie pijesz, a właściwie łykasz moją śmietankę, dokładnie wyczuwam moment jej łykania, moment kiedy Twoje gardełko zmniejsza się i mocniej ściska mojego ogierka. Po ostatnim wytrysku śmietanki, wyciągam ogierka z Twoich usteczek, jednak chwytasz go swoimi rączkami i trzymając go w jednej ręce drugą pieszcząc woreczek z jajuszkami, wysysasz z jego główki ostatnie krople śmietanki. To nie koniec, teraz mnie zaskakujesz. Bierzesz łyżeczkę od deseru, obracasz ją, zanurzasz jej uchwyt w olejku i wkładasz go do mojego ogierka. Delikatnie i troszkę ją wkładasz w dziurkę główki ogierka po czym wyciągasz ją i ponownie zanurzasz w olejku. Wkładasz teraz już głębiej i lekko naciskając wprowadzasz cały uchwyt łyżeczki w środek ogierka. Patrzysz się uważnie na moje reakcje kiedy zaczynasz obracać jej uchwyt w środku ogierka. Uśmiecham się co daje Ci powód do dalszej zabawy. Wyciągasz ją i ponownie smarujesz olejkiem. Teraz uchwyt łyżeczki sam się zatapia w ogierku. Obracasz ponownie w różnych kierunkach jej uchwyt i wyciągasz. Bierzesz ze stoliczka dużą łyżkę z naszego zestawu obiadowego i jej uchwyt smarujesz olejkiem a następnie trzymając ogierka w pionie, przystawiasz ją do dziurki w główce ogierka i bacznie patrząc się na moją twarz pozwalasz jej naciskając na wejście w przewód w ogierku. Szybko uchwyt jej zanurza się po jej zaokrąglenie, uchwyt jest na całej jego długości. Uśmiechasz się i mówisz że jesteś głodna. Dalej wiedziałem co robić, ogierek coraz mocniej robił się twardy i praktycznie łyżeczka była w nim sztywno i poziomo trzymana. Wzięłaś w rękę pucharek z deserem i podłożyłaś go pod łyżeczkę którą zacząłem manewrować swoim ogierkiem i z trudem nabrałem łyżeczkę deseru i włożyłem bez pomocy rąk w Twoje usta. Następne łyżeczki udawało i się coraz sprawniej nabierać z pucharka i wkładać w usta najukochańszej. Spodobało Ci się to bardzo, dla urozmaicenia chwytasz mój woreczek i bawisz się nim pociągając za jajuszka, raz w jedną raz w drugą stronę.

-to właściwie wszystko, moja najdroższa
-jak to wszystko? Jestem napalona i nie przeżyłam orgazmu
-ale za to jesteś nakarmiona i to przy pomocy kogo?
-ciekawa jestem czy w realu jest to możliwe
-powiem Ci najdroższa że nawet mogę Cię nakarmić widelcem
-jak to możliwe skarbie? Przecież ogierek po orgazmie jest skurczony. Jak wprowadzisz w niego sztywny uchwyt łyżeczki a już nie mówiąc o dużej łyżce?
-kiedyś wysłałem Ci przecież fotki, chyba pamiętasz
-no tak ale nie myślałam że w kochaniu to można wykorzystywać, że w realu serio będę jadła z ukochanego ogierka
-będziesz, nie z ręki jak to mówią na posłuszne żony ale z łyżki podawanej przez ogierka. Hi, hi, hi
-ale śmieszne ha, ha, ha. Nie odpowiedziałeś mi na pytanie
-powiem Ci coś, gdyby stał tak napalony jak przed orgazmem to nie można by było włożyć do niego łyżeczki
-nie rozumiem dlaczego?
-kochana, wtedy przewód moczowy jest mocno naciągnięty i zwężony przez ciała jamiste malutkiego które są bardzo naprężone przez do krewienie. Nie ma możliwości aby przy dużym wzwodzie można by było włożyć uchwyt takiej łyżeczki
-no ale jak już uchwyt łyżeczki był cały w środku to ogierek był w zwodzie, widziałam na fotkach
-no tak, jednak nie do końca bo uczucie jakby gniecenia sprawiało że nie komfort ten nie był przydatny do podniecenia ale było to bezpieczne bo uchwyt był ściśnięty mięśniami ogierka. Natomiast wyciąganie uchwytu z takiego ogierka jest nie miłe, najlepiej jest na chwilę zająć się czymś innym aż troszkę się skurczy
-rozumiem, ale wyobrażam sobie jak to wygląda przy dużej łyżce
-grubość uchwytu z tego kompletu jest taka sama, natomiast jest różnica w długości
-i włożysz ją całą?
-cały uchwyt, po posmarowaniu oczywiście
-zaskakujesz mnie
-przecież masz fotki które Ci wysłałem, chyba to było w kwietniu
-chyba je niechcąca skasowałam, szukam i szukam
-ale je pamiętasz? Ania też je widziała?
-tak
-jednak taka zabawa wymaga treningu, nie można wkładać, o tak od razu. Wolno i systematycznie, do oliwki i troszkę do ogierka, ponownie do oliwy i ponownie, tak z cztery albo pięć razy i będzie już można spokojnie wyciągać i wkładać. Po jakimś czasie to praktycznie łyżeczka sama wślizguje się w środek malutkiego
-musi to być bardzo podniecające, bądź przygotowany że będę chciała często być karmiona w ten sposób
-hi,hi,hi
-nie żartuję skarbie, powiedz mi co zrobisz abym ja się napaliła, jeszcze to i możesz iść spać
-dziękuję kochana za pozwolenie
-nie ma za co, hi, hi, hi

Wiedząc że najmocniej i najszybciej przeżyjesz wspaniały orgazm ujeżdżając mojego ogierka, położyłem się szybko na podłogę tuż koło fotela. Chwytam Cię za rączkę dalej tak klęczącą i naprowadzam na siebie. Wspierasz się lewą ręką i klęcząc na lewym kolanie z mojej prawej strony prawą zaś przenosisz nad moim ciałem i kładziesz z mojej lewej strony ciała. Przed swoimi oczyma mam wszystko co najpiękniejsze. Patrząc, chociaż na lekko pobrudzoną borówkami buzię, widzę na jej obliczu podniecenie, pragnienie przyjęcia ogierka w swoje ciało. Otwierasz lekko swoje usteczka kiedy obniżając swoje pośladki poczułaś główkę ogierka dociskającą do warg sromowych. Chwytam Cię za cycusie. Unosisz głowę do góry i leciutko kręcisz swoją pupcią sprawiając że główka mojego malutkiego spokojnie odnajduje drogę do wnętrza pisi. Teraz zamykasz oczy, zamykasz jednocześnie zagryzając delikatnie swoją dolną wargę. Cofiesz lekko ciało powodując że mój ogierek jest coraz głębiej w Twojej pisi. Czuję jak jego czubek główki dotyka szyjki macicy, coraz więcej przyjemności odczuwasz z pobytu mojego ogierka w Twoim ciałku, coraz to mocniej chcesz aby opanował Cię szał radości i rozkoszy. Wygodniej usadzasz się na ogierku, prostujesz prawie do pionu swoje ciało, wspierając się paluszkami obu rąk na mojej klatce i zaczynasz kołysanie swojego ciała powodując że ogierek ociera ścianki pisi i szyjkę macicy. Twoja ukochana buzia pokazuje jak to z sekundy na sekundę Twój organizm zaczyna cieszyć się nadchodzącą rozkoszą. Dotyk moich dłoni który najpierw delikatnie pieści piękne cycusie i ich sutki, podwaja Twoje podniecenie, jednak to jeszcze nie to, ciągle Ci brakuje czegoś małego ale miłego. Kiedy moja prawa ręka wędruje po Twoim ciałku i zatrzymała się pomiędzy Twoimi udami na wzgórku Wenery, zauważam po Twojej reakcji, że to są okolice gdzie znajdę źródło rozkoszy mojej najdroższej perełki. W tym to miejscu szybciutko zaczęły działać moje paluszki. Cztery swoje palce wsadziłem pomiędzy nasze ciało a kciuka położyłem na Twoją łechtaczkę. W tej samej sekundzie, rozlegające się jęki, wrzaski ogarnęły nasz salon. Szał jaki ogarnia moją najdroższą jest nie do opisania. Szalejesz swoją pupcią usadzoną na moim ogierku, kręcisz nią zataczając szerokie okręgi i dialektujesz się przychodzącą rozkoszą również z pieszczenia łechtaczki moim paluszkiem. Wszystko nagle pęka, siedzisz sekundę nieruchomo i wybuchasz kwikiem i wrzaskiem. Mocno przeciągasz swoje ciało. chwytasz się za sutki mocno je naciągając. To jest właśnie to, nad czym pracowało Twoje i moje ciało. Trwa Twoja ekstaza, czuję jak soki z pewnością ubiegającym Ci moczem, zlewają mi się pomiędzy nogami. Kiedy tak jesteś w środkowej fazie przeżywanej rozkoszy, szybko unosisz swoją pupcię i w sekundzie przesuwasz pisię nad moje usta. Rozsuwasz więcej swoje kolanka i wspierając się na swoich rękach obniżasz pisię na mój wystawiony już języczek. Chwytam Cię za pośladki i mocno przyciskam mokrą pisię do swoich ust. Już pierwszy dotyk mojego jęzorka Twojej podrażnionej łechtaczki powoduje mocny wzrost podniecenia. Mocno nim pieszczę Twoją łechtaczkę wiedząc dokładnie gdzie jest ten najważniejszy punkt, ten cypelek już nabrzmiały. Niemal w tej samej sekundzie czuję jak do moich ust spływają soki, jak ubiegający Ci mocz zalewa moje usta. Jednak do końca już nawet wtedy kiedy ustała rozkosz i każdy mój ruch języczka powoduje niewygodne dreszcze Twojego ciała, staram się dokładnie wylizać każdą kropeczkę wydobytą z Twojej rozkoszy. Przesuwasz się lekko w tył i siadasz swoją pupcią na mojej klatce piersiowej patrząc się na moją twarz znajdującą się między Twoimi udami. Siedzisz tak i bez słowa patrzymy się na siebie, ciesząc się z tego że jesteśmy razem i tak bardzo się kochamy

-pięknie to opisałeś i nie mam wątpliwości że w realu będzie tak samo a wierzę w to że nawet jeszcze piękniej
-najdroższa, jeżeli chociaż tak będzie to już sukces
-wiem, staram się kodować to wszystko co jest piękne dla mnie i dla Ciebie
-ok. teraz to już chyba przesadziliśmy z czasem
-wiem, wiem. Dzięki Ci kochany za Twoje poświęcenie
-nie przesadzaj kochana. Sama jesteś?
-chodzi Ci o Anię? Jutro przyjdzie rano
-to się nie będziecie nudziły, macie o czym opowiadać, tylko kochana bez pieszczot
-wiem, to nie tak jak myślisz, kocham Cię będziemy pisać naszą opowieść o kochaniu się w trójkącie
-całuski kochana i dobranoc
-całuski i dobranoc mój skarbie


11 lipiec 2011 /poniedziałek/



-jaka jest pogoda u Ciebie
-zachmurzenie umiarkowane, zbiera się na burzę no i nie za ciepło
-u mnie jest cudownie i dwadzieścia sześć stopni w cieniu, hi, hi, hi
-ponownie dziś jest cieplej i ładniej u Ciebie
-no to przyjeżdżaj do mnie
-ha, ha, ha, ale śmieszne. Przyjechałam bym z pewnością i byś nie narzekał
-raz mówisz że po ślubie a raz że jesteś gotowa w każdej chwili
-tego to ja nie powiedziałam
-tak to odebrałem
-głodnemu chleb na myśli
-a Ty nie jesteś głodna?
-żartuję, jestem tak samo jak tym skarbusiu, głodna miłości i z pewnością nie dałoby się nam zahamować podniecenia
-z pewnością, ale po drugie masz szkołę i to najważniejsze, tego włąśnie nie możemy zmarnować
-wiem skarbie i tak będzie
-odezwę się kochana jak wrócę z pracy ale i tak będę musiał popracować w domu
-rozumiem Cię mój skarbie jedyny. Mamy co robić, nic się nie martw
-wiem, całuski

-fajnie że jesteś
-nie mogłaś się doczekać?
-oby dwie nie mogłyśmy się doczekać
-z jakiego powodu Ania, bo Ciebie rozumiem
-ha, trudno to wyczuć. Jesteś jej idolem i nauczycielem
-żartujesz sobie ze mnie? Co robiłaś cały dzień
-pisałyśmy nasze opowieści, no wiesz takie które byłoby można zastosować w realu
-nie rozumiem
-no na przykład, kochanie się dziewczyn z Tobą z użyciem różnych ogierków sztucznych
-szalejecie
-bałbyś się takiego kochania
-nie myślałem o takiej miłości w trójkącie, już mówiłem, ale bać bym się nie miał czego
-jeszcze w dodatku z takimi miłymi kobietkami jak my
-właśnie, napisz co tam wymyśliłyście, ja muszę troszkę popracować
-nie da rady, musimy jeszcze to uporządkować. Mam dla Ciebie pytanie w imieniu Ani
-śmiało
-pyta się czy to karmienie ogierkiem jest naprawdę możliwe w realu
-może być pewna że w moim przypadku tak, jednak ona tego nie będzie mogła doświadczyć hi, hi, hi
-szkoda, tak powiedziała
-ok. muszę posiedzieć nad dokumentacją projektu zabezpieczenia dość dużego zakładu, na szczęście mam rejon tylko A i B inne rejony rozdzieliłem na techników
-rozumiem, jak coś złożymy to Ci napiszę
-cieszę się i mocno całuję

-dużo już godzin, jesteś jeszcze mój skarbie
-właśnie odłożyłem to na bok, oczka mi się zamykają
-powiem Ci że Ania już śpi, ja czekam cierpliwie na Ciebie
-jestem na chwileczkę
-nie będę Cię zatrzymywać
-a powiedz mi, czy śpisz z Anią
-tak
-jest na golaska
-ha, ha, ha, nie sprawdzałam czy ma ubrane majteczki ale jest w koszuli nocnej. Po za tym muszę Cię poinformować że jest mama
-a możesz sprawdzić czy ma ubrane majteczki
-nie ma, ale to o niczym nie świadczy
-wiem, tak z ciekawości zapytałem. No nic kochana, dobranoc i kolorowych snów
-dobranoc i mocno Cię całuję mój najdroższy skarbie
-pa, do jutra

12 lipiec 2011 /wtorek/


-jestem najdroższy, cóż tak wcześnie chcesz ze mną rozmawiać?
-po prostu tęsknię za Tobą
-to rzadko tęsknisz
-często myślę rano czy już otwarłaś swoje oczka, jak wygląda Twoje budzenie się
-ha, szczególnie chodzi Ci o dzisiejszy dzień bo wiesz że Ania spała bez majteczek
-nie dlatego skarbie, ale jak to wyglądało?
-obudziła mnie jej rączka na mojej pisi i paluszki pieszczące moją łechtaczkę
-napaliłaś się tak z samego rana
-nie, jej nie o to chodziło, chciała po prostu mnie obudzić
-i na tym się skończyło?
-tak, dokładnie na tym, wstałam i poszłam szykować śniadanie a ona poszła do łazienki a kiedy z niej wyszła to ja weszłam a następnie jadłyśmy śniadanie i rozmawiały o Tobie
-fajnie, miło
-i tyle skarbie chciałeś wiedzieć?
-nie o to mi chodziło
-a o co?
-jaka jest u Ciebie pogoda
-ładna, chyba zmieniasz temat
-może
-mów co chcesz ode mnie
-powiem Ci że to nie ważne moja perełko
-mów, proszę Cię skarbie. Wiem że o coś chcesz się zapytać albo powiedzieć
-ok. powiem Ci tylko, ale niczego więcej nie żądaj
-no nie wiem czy możesz tego żądać, proszę zacznij wreszcie
-Niki ale to wariacje, będziesz myślała że mi odbiło, a tak naprawdę to był sen jak każdy inny
-czyli sen, więc czego się obawiasz. Różne głupoty się śnią, opowiadaj
-śniłaś mi się jak kochałaś się z dwoma facetami
-bo myślisz o głupotach
-nie myślałem o takiej sytuacji
-ale myślałeś jak ja z Anią kochałybyśmy Ciebie
-ok. przyznaję że myślałem jak by to wyglądało ale nie pomyślałem jakby to wyglądało, jakbyś Ty kochała się z dwoma facetami
-a ciekawy to był sen? Warty opowiadania?
-chyba nie, nie będę o tym pisał
-a ja nalegam
-muszę kończyć, spotkamy się po południu
-dzisiaj też będziesz zajęty swoim projektem
-no tak i chyba będzie tak do końca tygodnia
-szkoda, jak znajdziesz chwilę czasu to opisz ten sen
-chyba nie, całuski i do popołudnia

-dziękuję skarbie że jesteś
-muszę odpocząć, więc pomyślałem że Ty mi w tym pomożesz
-dobrze pomyślałeś, kocham Cię
-co porabiasz? A wiesz kombinowałyśmy z Anią nad kochaniem się w dwójkę z jednym facetem, takie tam różne sytuacje
-abyście poczytały sobie jakąś dobrą książkę albo oglądnęły jakąś komedię a nie myślały o głupotach
-i na to jest czas, Ania dziś wieczorem idzie do domu
-siedzicie cały dzień w domu
-byłyśmy na rowerach, przy okazji i na lodach
-rozumiem, to co możesz mi opisać jakąś miłostkę w trójkącie
-zacznij Ty skarbie i opisz ten "głupi" sen


Stoję w pięknym dużym salonie, jedna ściana ma kolor ciemno fioletowy przed którą stoi sofa z białej skóry i dwa podobne do niej fotele. Inne ściany są w odcieniach jasnego lila, co przy mocnym oświetleniu słonecznymi promieniami dawało piękne efekty. Pomieszczenie było bajeczne a na jego środku stał okrągły, duży stolik okolicznościowy na który był nałożony czerwony obrus. Na sofie siedziała cudowna dziewczyna, jej ciało lśniło jak aksamit, a czarne włosy błyszczały w promieniach słonecznych wpadających do salonu. Na fotelach siedzieli faceci i to całkiem przystojni. Wszyscy przez słomkę popijali jakiś płyn ze szklanki i nie interesowali się moją osobą. Zorientowałem się gdzie jestem, wszyscy byli w stroju Adama i Ewy, tylko ja byłem w koszulce z krótkim rękawkiem i w spodniach dżinsowych. Muzyka była w moim typie, poważna, znana i lubiana przez mnie i moją ukochaną. Nagle, dziewczyna wstała, trzymając w ręce swoją szklankę idzie w moim kierunku, jej uśmiechnięte oczka i buzia były odbiciem jakby Twojej urody. Przechodząc obok, podała mi swoją szklankę z płynem i idzie w kierunku okrągłego stolika na którym leży już jeden z partnerów. Figurka oddalającej się piękności to lustrzane odbicie figury mojej ukochanej. Patrząc się na jej pośladki, w tle widziałem faceta a właściwie jego ogierka stojącego nad leżącym ciałem. Jego nogi zgięte w kolanach wspierały się na podłodze. Dziewczyna stanęła przed jego nogami i wkładając pomiędzy kolana swoje dłonie rozszerzyła je szeroko. Niestety, jej piękne plecki i cudowne pośladki zasłoniły cały widok faceta ze stojącym ogierkiem. Podszedłem bliżej i stanąłem z boku. Jego ogierek był duży, pulsował podobnie jak to się dzieje z moim kiedy jest mocno podniecony, stał i czekał na dziurkę do której by mógł wejść. Dziewczyna stanęła tyłem do leżącego faceta, pomiędzy jego nogami i wspierając się dłońmi na jego udach, unosi prawą stópkę i kładzie ją na brzegu stolika tuż przy zewnętrznej stronie boku uda faceta, tak samo robi drugą stópką i w ten sposób jej zgrabne pośladki są nad ogierkiem leżącego faceta. Zrobiłem krok i stanąłem na wprost dziewczyny patrząc to na jej buzię ukazującą że czegoś pragnie a raz na ogierka faceta którego główka dotykała pośladków dziewczyny nie mogąc znaleźć dziurki. Bez zastanawiania się, uchwyciłem w prawą dłoń gorącego ogierka mężczyzny i nakierowałem go na dziurkę do pupci pięknej dziewczyny. Trzymając jeszcze w dłoni jego woreczek z jajuszkami, przyglądam się jak jego ogierek znika z pupci ciemnowłosej dziewczyny. On jęczy z rozkoszy a ona zamknęła oczy i zagryza mocno wiarę. Kiedy już jej pupcia pochłonęła całego ogierka, otwiera piękność swoje oczka i po uśmiechnięciu się do mnie, kładzie się plecami na jego klatce piersiowej.Teraz mam przed sobą piękny widok, pisia dziewczyna mocno naciągnięta i ściśnięta ogierkiem który znajdował się w dziurce poniżej. Nie mogę opanować chęci aby przejechać dłonią po takiej gładkiej pisi, następnie nie mogę się powstrzymać aby jej nie wylizać. Patrzę się co robi drugi facet, ale ów mężczyzna stojąc obok, podniecał ręką swojego ogierka patrząc się z boku na nas. Schyliłem się nad wyłożoną na ogierku pisię pięknej dziewczyny i rozszerzając ją swoimi palcami, mocno i zdecydowanie wjeżdżam w nią swoim ostrym jęzorkiem. Jękła piękność a przez jej ciało przeszedł dreszcz rozkoszy. Szybkie następne moje pieszczoty języczkiem jej słodkiej łechtaczki, powodują szybkie i mocne podniecenie. Wszystko ma swój koniec, czuję na ramieniu dłoń drugiego mężczyzny. Odstępuję od ślicznie wyglądającej pisi dziewczyny i patrzę jak facet sprytnie wychodzi stopami na stolik i okracza biodra pary już leżącej. Widzę go z tyłu, jego pośladki z wyrzeźbionymi mięśniami zaczynają się obniżać nad pisią dziewczyny. Co raz to więcej widać jego zwisający worek z jajuszkami i stojącego ogierka który w miarę ustawiana kąta jego pośladków, kierował się w kierunku wejścia do pisi piękności która leżała z zamkniętymi oczkami. i już z jednym ogierkiem w pupci. Chwytam jego worek mocno pociągając ku sobie co sprawia że jego ogierek kieruję w dziurkę pisi dziewczyny. Szybko, kiedy facet czuje ciepło pisi na główce swojego ogierka, opuszcza pupę i jego ogierek wpycha się przez mocno zaciśnięte drugim ogierkiem ścianki pisi. Patrzę się jak wchodzi a jednocześnie zaglądam na dziewczynę a właściwi na jej buzię która to na początku się krzywi aby się chwilę potem podniecać. Głowa dziewczyny jest na brzegu stolika, oczy ma zamknięte i stęka i pojękuje. W sekundzie mój ogierek zaczął wariować, przechodzę bliżej jej ust, wyciągam ogierka i bez pytania przykładam jego główkę do jej nabrzmiałych warg. Sapiąca dziewczyna nie otwiera oczów, jednak po dotknięciu główką ogierka jej ust, zaczęły się lekko uchylać. To wystarcza, już wiem że mam zezwolenie na wejście swoim ogierkiem w jej przepiękną buzię. Oblewa mnie pot, rozkosz opływa mój cały organizm, zamykam oczy i się cieszę tą chwilą. Mój ogierek ściskany wargami i ząbkami ciemnowłosej piękności wchodzi coraz to głębiej, jej języczek obmiata jego główkę i walczy. Jęknąłem kiedy moje jajuszka zaczęły być ściskane w objęciach dłoni dziewczyny. Moje ruchy ogierkiem w jej ustach były coraz to więcej zdecydowane i szybsze. Czułem jak szybko zaczyna krążyć krew w moim organizmie, słyszę swoje stękanie i sapanie, wyczuwam jak zaczyna płynąć moja śmietanka i wiem że za chwilę tryśnie. Jestem u kresu wytrzymałości ale przeciągam bycie ogierka jak najdłużej w ślicznych usteczkach, jednak kiedy słyszę jęki i krzyki mężczyzny który zalewa swoją śmietanką pisię ślicznotki, oddaję się w objęcia rozkoszy. Mocno wypinam do przodu swojego malutkiego i puszczam zatrzymywany wytrysk. Nie do opisania ulga zaczyna napływać kiedy kolejny raz wiem że śmietanka tryska. Otwieram oczy, facet z ogierkiem w pisi wykonuje ostatnie wejścia i wyjścia i nagle pada na jej ciało wyjąc jak wilk w lesie. Widzę jego twarz przed sobą, zagryza wargi, skóra na twarzy mocno zmarszczona i oczy zamknięte. To ostatnia faza orgazmu, teraz to będzie szybki powrót do normalności. Pomyślałem ale się myliłem. Facet przerywa ruchy swoim ogierkiem i wyciąga go z pisi dziewczyny, ślicznotka sprawnie i szybko podnosi się z mężczyzny leżącego na stoliku i jego ogierek sztywny jak przed wejściem wysuwa się z jej pupci. Sprytna czarnowłosa dziewczyna, bardzo podobna do mojej ukochanej, obraca się teraz przodem do mężczyzny leżącego na stoliku. Przekracza prawą nogą jego ogierek i klęka na kolanko wspierając się rękami na jego klatce piersiowej. Szybko przeszedłem przed nich i uchwyciłem w dłoni jego ogierka stawiając jego główkę pod dziurką do pisi dziewczyny. Szybko pochłonęła całego ogierka w swoje ciało i od razu zaczęła kręcić pupcią. Już od początku tańca ich bioder, mężczyzna pod nią zaczął się rozkoszować się z przyjemności. Wiem że mogę szybko przyśpieszyć jego orgazm i zdecydowanie chwytam za skórę jego woreczka z jajuszkami i zaczynam go pieścić. Pociągam ku sobie, mocno i zdecydowanie, naciągam w lewo a potem w prawo. Dziewczyna unosząc lekko swoje pośladki i opuszczając szybko w dół powoduje że facet zaczyna szaleć. Właśnie w tym czasie jeszcze mocniej pieszczę jego jajuszka. Słyszę jego wycie z rozkoszy a sekundę później widzę jak z pisi dziewczyny, między ogierkiem faceta a jej ściankami, wypływa śmietanka wytryśniętej z ogierka faceta i wyciskana przez ruchy pośladkami ciemnowłosej. Ogierek faceta pozostaje w pisi a do jej pupci przymierza się wejść ogierek drugiego partnera cudownej piękności. Podobnie jak poprzednio, stawia swoje stopy na stoliku i zginając nogi w kolanach opuszcza swoją pupę. Ogierek a właściwie jego obnażona ze skórki główka jest już praktycznie na przeciw rozszerzonej dziurki do pupci dziewczyny. Sam lekko koryguje swojego ogierka i widzę jak wchodzi on do jej pupci. Szybko, sprawnie i już przy głośnym mruczeniu niczym kot, zaczyna masować swojego ogierka wyciągając całego ogierka z jej pupci i wkładając szybko ponownie dobijając do końca. Nie długo musi tak pracować bo jego orgazm jest bardzo blisko. Nagle, przy jękach, zatrzymuje całego ogierka głęboko w jej pupci i spina mocno pośladki. Po sekundzie podobnie dwa ruchy ogierkiem i zamiera w jej pupie, następne ruchy robi bardzo powolne, jednak bardzo wymyślone. Nie wycofuje całego ogierka ale tylko do główki go wypuszcza aby zmieniać kąty wchodzenia. Widać po nim że wyciska ostatnie krople swojej śmietanki, która i tak już zaczyna wyciekać z pupci dziewczyny


-niech zgadnę, napaliłeś się podczas snu
-nie trudno to było zgadnąć. Jednak, czy to Cię najbardziej zainteresowało?
-no nie, ale trudno wyło mi nie zadać takiego pytania
-a dlaczego?
-bo jak napalasz się na widok jakiejś innej dziewczyny to jest przykre
-nie miałem w tym przypadku żadnej możliwości zareagowania
-a czy to byłam ja?
-powiem Ci szczerze, raz wyglądało na to że to Ty a innym razem że to inna dziewczyna, bardzo podobna do Ciebie
-a któryś z facetów przypominał Ci kogoś znajomego
-nie, to tak wyglądało jakbym opłacił sobie uczestnictwo w seksie grupowym na żywo i mogłem częściowo w nim uczestniczyć, na przykład w pomaganiu i w podniecaniu osób w trakcie aktu
-ciekawy sen, to musi z pewnością boleć kiedy ma się ogierka w pupci i w pisi jednocześnie
-nie próbowałaś tego na Ani
-to co innego. Przygotowujesz dokładnie dziurki i robi się to bardzo delikatnie
-no tak, pierwszym razem i kilkoma następnymi to tak wygląda, późniejsze już wkładania będą bez przeszkód, to normalne wyćwiczenie mięśni i dlatego proszę Cię abyś ćwiczyła swoje mięśnie, na razie przynajmniej zwieracze pupci
-ćwiczę często, tak samo jak swoje cycusie i usta. Fajnie jest jak mi Ania pomaga
-Anię chyba tak wyćwiczysz że będzie mogła dwa ogierki przyjmować w jedną dziurkę
-powiem Ci że czasami się boję że jej zrobię krzywdę a ona mówi "śmiało", "śmiało" albo "mocniej", "mocniej"
-a co powiesz o tym moim śnie
-co mam powiedzieć?
-jak zapatrujesz się na taki seks
-chyba bym się wstydziła, ale mogę Ci powiedzieć że Ania miała już w sobie cztery ogierki, sztuczne co prawda ale miała
-jeden w pisi, jeden w pupci, jeden w ustach a czwarty gdzie?
-w pisi miała dwa
-chyba ją to bolało
-z pewnością troszkę, ale chciała tak spróbować więc jej pomogłam
-w jaki sposób?
-wkładałam delikatnie, pierwsze jednego a potem rozszerzałam paluszkami jej dziurkę na drugiego, a przy tym masowałam jej cypelek i spowodowałam że z dwoma ogierkami w pisi przeżyła orgazm
-wszystko da się zrobić, jednak z uczuciem, same sztuczne ogierki w jej pupci by nie spowodowały orgazmu. Powiedz mi czy włożyłaś do jej pisi swoją dłoń
-nie całą, praktycznie wszystkie paluszki powyżej kosteczek i tak czułam i dotykałem jej macicy i szyjki do niej.
-jak będziesz jej ćwiczyć pisię to całą dłoń wsadzisz i to spokojnie, zresztą i do pupci idzie wsadzić
-wiesz skarbie, troszkę mnie to wszystko przerasta. Myślę jednak że masz we wszystkim rację, wiem że to możliwe z tą dłonią. Miałam przecież już prawie całą dłoń w Ani pisi
-ok. muszę kończyć, jednak bym chciał o wszystkim wiedzieć i widzieć co robisz z Anią i co robi ona z Tobą, pamiętaj tylko o swoim dziewictwie
-możesz być tego pewny
-cieszę się, Ania się zdziwi jak przeczyta to co mi się śniło
-chyba tak, chociaż po chwili doda że to by było ciekawe
-ha, ha, ha, ale nie do spełnienia. Chociaż wiesz, w dzisiejszych czasach wszystko jest możliwe. Ty masz przyjaciółkę a ja dobrego kolegę
-ja o Anię jestem pewna że jest zdrowa, a Ty jesteś pewny o kolegę
-no nie, nie mam takiej więzi z nim jak Ty masz z Anią. Powiedz moje słoneczko o czym my mówimy. Przechodzisz momentalnie do konkretów. Czy nasza znajomość nie ma zmierzać do zawarcia związku małżeńskiego i założenia rodziny
-kochany Romanie, ale o wszystkim możemy popisać
-nie tylko piszemy, Ty kochana i praktykujesz z Anią
-no tak, może zaprzyjaźnisz się bliżej z Arkiem? Hi, hi, hi
-ale jesteś dowcipna, jestem zły na Ciebie
-przepraszam, żartowałam, kocham Cię i nic nie będę robiła z Anią na co byś nie wyraził zgody. To tylko ćwiczenia naszych ciał
-myślę że tak będzie. Kiedy spotkasz się z Anią
-będzie na chwilę jutro dopiero. Ja też mam pytanie do Ciebie
-słucham
-z tym Arkiem widzisz się często, spotykacie się tak na przykład na piwie
-był u mnie w pracy, umawialiśmy się na wyjazd na skoki narciarskie, wiesz dokładnie że na piwo do barów nie chodzę
-no tak pisałeś o tym, a to będziecie tylko w dwójkę?
-jak się okazuje to będzie nas pięć osób, jednak to jeszcze jest nie pewne
-rozumiem, a Arek będzie z dziewczyną?
-ma wpaść jutro do mnie to będę wszystko wiedział. Chyba już dość tych pogaduszek
-idziemy spać?
-jasne, życzę Ci kolorowych snów
-ja Tobie też mój skarbie i mocno całuję
-dobranoc


13 lipiec 2011 /środa/

-jestem moja najsłodsza
-z dzisiejszego spotkania to już chyba nici
-chyba tak, jest u mnie jeszcze Arek i nie wiem kiedy wybierze się do domu
-pijecie coś?
-jest samochodem a ja przecież jutro też jeżdżę więc o alkoholu nie ma co myśleć
-co porabiacie?
-rozmawiamy, miedzy innymi o Tobie
-byleby nie za dużo
-a czy się czegoś wstydzisz
-nie, ale obcy facet nie musi o nas wszystko wiedzieć
-nie jest taki obcy, znam go dłużej niż Ciebie i to o kilka lat. Mówił żeby Cię pozdrowić i że mam szczęście że Cię poznałem
-podziękuj mu. To nie będę Wam przeszkadzać
-ok. wyśpij się moje serduszko, dobranoc
-dobranoc skarbie, myśl o mnie
-będę myślał


14 lipiec 2011 /czwartek/


-mam gotowy opis jak będę znęcała się nad chłopakiem
-czyli nad moją osobą?
-nie nad Tobą, jak będę dominowała nad chłopakiem a Ania będzie operatorką kamery i będzie mi też pomagać w zabawie
-nic nie rozumiem
-opis będzie tak jakby filmu
-a, teraz rozumiem, ok.
-mam skarbie jeszcze jedno pytanie
-zawsze możesz zadawać pytania
-jak tam te wczorajsze spotkanie, kiedy Arek pojechał
-zaraz po rozmowie z Tobą
-aha, a gdzie jesteś teraz, skarbie?
-teraz? W domu
-już wróciłeś z pracy? Przecież dopiero jedenasta
-nie byłem
-powinnam coś wiedzieć?
-chyba tak. Jednak zrobiłem drinka i tak zeszło nam na rozmowie
-jednego?
-no nie
-rozmawialiście oczywiści na mój temat?
-jak już coś to na nasz temat. Powiedział że jesteś piękną i wspaniałą dziewczyną
-dziękuję, czuję że mam rumieńce na twarzy
-niczym się nie przejmuj wszystko jest ok. kocham Cię moja perełko
-myślę, mam pytanie
-ma on dziewczynę?
-nie ma już od roku, chodził rok z dziewczyną ale jak doszło do zbliżenia to nawet nie chciała dotknąć jego ogierka a o pieszczeniu ustami to nie było nawet co marzyć
-z pewnością nie była przygotowana na takie pieszczoty
-właśnie że była, on często pieścił jej pisię i paluszkami i języczkiem a ona nigdy nie pieściła jego ogierka
-ciekawe, cwaniaczka była? Może miała chorobę, podobno są takie kobiety które chcą przyjemności ale bez swojego udziału, bez wzajemności
-długo go zbywała. Twierdziła że jeszcze parę dni i odważy się na pieszczoty ogierka
-domyślam się że nigdy do tego nie doszło, a czy doszło do stosunku
-nie, została cnotką
-a skąd wieże jest cnotką
-był z nią u ginekologa i poddała się badaniu
-tak bez niczego, bez problemu?
-powiedział że jak się okaże że jest dziewicą to będzie cierpliwie czekał
-aha, więc dlatego się zgodziła. Często doprowadzał ją do orgazmu swoimi pieszczotami?
-mówił że były takie tygodnie że nawet trzy razy a były też takie że raz w ciągu dwóch tygodni
-z pewnością nie przygotowywał ją do takiej miłości jak Ty przygotowujesz mnie
-nie rozmawiał z nią o żadnej pozycji czy to z tyłu, czy to spuszczenia się w jej ustach a co dopiero wejścia do jej pupy
-jednak ta nasz znajomość przez internet daje więcej możliwości poznawania siebie
-wiem, więc czekam na Twoją dominację
-jeszcze musisz mi powiedzieć, co z tym wyjazdem i czy ma jakieś wiadomości o tej co w ciąży była
-jedziemy w piątkę, ja z Arkiem i trzy dziewczyny. Nie interesuje się nią
-ładne orgie będą
-tak, z pewnością. Przykro mi
-przepraszam mój skarbie, nawet nie pytam jakie dziewczyny będą z Wami
-kuzynka moja, jej koleżanka i siostra Arka
-ok. dziękuję za informację. Teraz przeczytaj i oceń czy coś takiego może się wydarzyć


Burza szaleje na dworze, raz po raz i tak już mocno oświetlone poddasze, rozjaśniają błyskawice. Na środku pomieszczenia na poddaszu stoi chłopak, ręce ma przywiązane do belki która znajduje się nad jego głową. Przed nim stoi dziewczyna która rozpina rozporek w jego spodniach i wkładając w spodnie rękę wyciąga na wierzch jego ogierek. Teraz oprócz burzy słychać postękiwania dziewczyny. Postękiwania i zachwycenia z wydobytego ogierka są jednak fałszywe bo dziewczyna bierze do ręki normalną klapkę na muchy i zaczyna poklepywać stojącego ogierka. Robi to tak żeby bolało a jednocześnie dawało chłopakowi przyjemność. Dziewczyna co parę klepnięć, robi przerwy między poklepywaniem, wtedy chwyta go za woreczek podciągając mocno w różne strony, po czym ponownie przechodzi do poklepywania. Ogierek jest czerwony i z pewnością zwiększył swoją objętość. Nagle przychodzi druga dziewczyna, jej włosy są jaśniejsze i jest bardziej zdecydowana i odważna na sytuację w jakiej się znalazła. Rozpina szybko pasek u spodni chłopaka i opuszcza na dół jego spodnie a chwytając za nogawki, ściąga je z niego całkowicie. Podobnie dzieje się z jego bokserkami i teraz całkowicie nagi stoi przed dwoma dziewczynami nie wiedzącymi dokładnie co mogą z nim robić. Jasnowłosa na polecenie ciemnowłosej, klęka przed jego ogierkiem i daje swoje ręce do tyłu a ta zakłada na nie kajdanki. Teraz podchodzi do jego ogierka i wkłada go w jej usta dociskając mocno głowę do jego wzgórka. Stojąc z ich boku zaczyna teraz klepać łapką po jego pośladkach. Każde klepnięcie łapką w pośladek powoduje że jego ogierek wchodzi głębiej w usta jasnowłosej a następnie się wysuwa z jej ust i tak kilka razy, wchodzi w usta i wychodzi. Mocniejsze klepnięcie powoduje że chłopak mocniej i szybciej wchodzi swoim ogierkiem w usteczka jasnowłosej. Ciemnowłosa zmienia swoją zabawę, ubiera na siebie sztucznego ogierka dwustronnego, krótszego wkłada w swoją pisię a dłuższy ma na zewnątrz. Podchodzi do dziewczyny obraca jej usta ku sobie i poklepując łapką po ogierku chłopaka, wkłada swojego sztucznego ogierka w jej usta. Nie trwa to długo bo teraz dziewczynę obraca pupą w kierunku ogierka chłopaka. Ściąga jej kajdanki. Dziewczyna jak piesek klęczy na kolanach i wspiera się na dwóch rękach, ogierek chłopaka leży na jej pośladkach pomiędzy przedziałkiem a ciemnowłosa swojego sztucznego ogierka wkłada w usta jasnowłosej mocno dociskając tak że jej pośladki stykają się z udami chłopaka. Jest to dla niego tortura, ogierek chłopaka wariuje, chciałby wejść albo w dziurkę pupci jasnowłosej albo w jej pisię ale ciemnowłosa na to nie zezwala. Sytuacja zmienia się po chwili, ciemnowłosa ponownie obraca jasnowłosą ustami w kierunku ogierka chłopaka i wkłada w jej usta a sama przechodzi za jej pośladki i wsadza gwałtownie sztucznego ogierka w jej pupcię. Wychodzi z jej pupci i mocno z całą siła wchodzi ponownie, jej wejście powoduje że ogierek chłopaka wchodzi głęboko w usta jasnowłosej dziewczyny. Ciemnowłosa przechodzi ku ogierku który jest w ustach jasnowłosej i chwyta go u jego postawy poruszając w jej ustach i każąc jasnowłosej gryźć go. Ciemnowłosa sprawdza siłę gryzienia i jak jasnowłosa oszczędza ogierka, dostaje klapsy łapką po swoich pośladkach. Szybko się też przekonywuje że musi mocniej gryźć aby ciemnowłosa nie mogła wyciągać ogierka z jej ust, wtedy to nie otrzymuje klapnięć. Chłopak stęka i się krzywi z zaciskania ząbków jasnowłosej na jego ogierku i wie że musi się to kiedyś skończyć. Tak się dzieje praktycznie po dwóch minutach tortur, wtedy to ciemnowłosa wyciąga z ust jasnowłosej ogierka chłopca i uśmiechając się ogląda ilość ugryzień na siwawym z tortur ogierkiem. Ciemnowłosa teraz podnosi swoją głowę na wysokość głowy chłopaka i liże go po policzkach a jej rączki w tym czasie maltretują jego ogierka i jajuszka.
Po chwili już mamy inną sytuację, chłopak leży na podłodze, nogi ma szeroko rozłożone a stopy uniesione do góry i łańcuchami umocowana do słupów podpierających belkę. Ciemnowłosa każe swojej pomocnicy przejść w jego krocze i torturować jego ogierek a sama klęka w rozkroku za jego głową. Chłopak ma nad sobą sztucznego ogierka ciemnowłosej, który to właśnie ona próbuje wprowadzić do jego ust. Sztuczny ogierek wchodzi w usta chłopaka a jasnowłosa swoimi paluszkami nóżek zgniata jajuszka we woreczku. Jego jajuszkami bawią się paluszki nóżek jasnowłosej a w jego buzi pracuje ogierkiem ciemnowłosej, której ogierek w pisi robi dużo przyjemności. Zabawa szybko się kończy i teraz zmienia się ciemnowłosa z miejscem jasnowłosej. Szybko ogierek dziewczyny wchodzi teraz w pupę chłopaka a jasnowłosa w ten sam sposób siada na buzię chłopaka i podaje mu do lizania swoją pisię. Wspiera się jasnowłosa na swoich stópkach i na swoich rączkach unosząc leciutko tuż nad jego ustami swoją pisię. Ciemnowłosa ma możliwość w czasie wchodzenia i wychodzenia z jego pupy, obserwować jak języczek chłopaka drażni cypelek jasnowłosej. Szybko ciemnowłosa zaczyna zbliżać się do orgazmu i jasnowłosa też zaczyna przeżywać początek szczytowania. Krzyczą z radości obydwie dziewczyny, ekstaza trwa jednak krótko ale zadowala je, kiedy ciemnowłosa otwiera oczka i widzi ostatnie drygi radości jasnowłosej, wkłada swoją rączkę pomiędzy jego usta a pisię jasnowłosej, rozciąga jej wargi sromowej i wtedy przygląda się jak z jej dziurki przewodu moczowego leje się duży strumień sików. Ciemnowłosa obserwuje jak chłopak nie daje rady nad łykaniem potoku wypływającego z organizmu dziewczyny i jego naddatek leje się na całą jego twarz i rozpływa się po podłodze. Kiedy jasnowłosa wysikała się, chłopak podniósł jeszcze swoją głowę, wyciągnął języczek i lizał kapiące jeszcze kropelki złotego płynu dziewczyny. Ciemnowłosa szybko wyskoczyła sztucznym ogierkiem z pupy chłopaka i przeszła na miejsce jasnowłosej. Teraz ona spełniała swoje pragnienie, chce zalać usta chłopaka swoimi sikami. Jednak robiła to tak żeby chłopak mógł nadążyć łykać je siki. Udawało jej się to, jasnowłosa siedząca teraz w jego kroczu i pieszcząca jego ogierka, obserwowała jak on łyka napój, widzi również jak ostatnie krople złotego napoju chłopak dokładnie wylizuje języczkiem z pisi ciemnowłosej. Jasnowłosa na polecenie ciemnowłosej bierze teraz klapkę i staje przed ogierkiem chłopaka zaczynając poklepywać już i tak obolałego ogierka, natomiast ciemnowłosa szykuje w tym czasie potrzebne do dalszej zabawy gadżety. Już po minucie jest gotowa do dalszej zabawy. W rączkach ciemnowłosej są dwa cienkie kabelki, jeden podaje jasnowłosej będącej od strony tylnej chłopaka a sama okracza jego ciało i ma ogierka przed sobą. Na lince robią pętlę i czarnowłosa zakłada ją po niżej główki ogierka a następnie zaciska tak żeby ogierek chłopaka nie dał rady się wyślizgnąć, jasnowłosej każe założyć pętlę na jego woreczku w taki sposób aby jajuszka były uchwycone w pętli kabelka. Kiedy już mają tak związanego ogierka, obie jednocześnie ciągną ku sobie linki. Górna część ogierka chłopaka jest naciągana ku ciemnowłosej a jajuszka są naciągane w przeciwną stronę ku jasnowłosej. Próbują dziewczyny ile chłopak wytrzyma, są zaskoczone że nie jęczy i wytrzymuje naciąganie, gorzej jest kiedy dziewczyny zamieniają się linkami, teraz krzyżujące się linki ciągną jajuszka ogierka w przeciwną stronę co jego główkę. Widać że chłopak się krzywi i jęczy, dziewczyny luzują linki jednak po chwili ponownie zaczynają torturować jego ogierka. Ogierek chłopaka jest wręcz skręcany w okół siebie, jego woreczek z jajuszkami jest nad ogierkiem a ogierek pod nimi

-straszne co?
-ciekawe gdzie oglądałyście taki film
-ha, powiem Ci prawdę. Ania szalała żeby coś znaleźć i opisać. Jednak doszłyśmy do tego że same musimy coś wymyślić. Wzięłyśmy pod uwagę że to tylko opisy więc krzywdy nikomu nie zrobimy a że to anonimowe to i Ty się nie będziesz gniewał
-co prawda to prawda. Nie mam się o co gniewać ale dalej nie wierzę że tak to po prostu wymyśliłyście
-słowo daję, same to ułożyłyśmy. Powiedz czy przeżyłbyś taką zabawę
-trudne pytanie. Z pewnością nad tym nie myślałem.
-nad tym że będą Cię torturować dwie dziewczyny?
-nie przesadzaj z torturami, bo krew się nie lała. Jednak jestem przekonany żebyś nie dopuściła do tego żeby mnie spotkała jakaś poważniejsza krzywda. Myślałem o tym co ja bym czuł w takiej sytuacji w której był opisywany chłopak
-ciekawe by to było. Może dasz radę opisać uczucia, co byś czuł, a może co byś chciał czuć w opisywanych sytuacjach
-z pewnością bym dał, jednak czy to warto? Myślę że to więcej Ani zależy na tym
-warto mój skarbie, warto
-daj jeden powód abym to zrobił
-nauka dla mnie. Prawda że Ania w osiemdziesięciu procentach wymyśliła taką zabawę, jednak mój skarbie będę wiedziała co ode mnie wymagał będziesz i co potrafisz wytrzymać
-dla Ciebie? Tylko?
-no to dla nas, zadowolony
-teraz to tak, i mi i Tobie najdroższa przyda się taka wiedza
-ups..
-co się stało?
-nie miałam na myśli Ciebie tylko Anię
-Ani może się to nie przydać bo każdy facet ma inne wrażliwości i upodobania
-no tak i do wszystkiego trzeba się przygotowywać i poznawać
-właśnie. Jesteście takie młode a już macie taką dużą wyobraźnię i wiedzę o seksie
-chciałbyś dopisać że nie jedna prostytutka takiej wiedzy nie ma
-właśnie
-to co skarbie? Opiszesz jak to widzisz ze swojej strony. Powiem Ci że nas to bardzo interesuje

Jest burzowy wieczór. Naszą zabawę zaczynamy już od mojego wejścia do budynku. W drzwiach wita mnie ciemnowłosa piękna i seksowna dziewczyna. Ściągam marynarkę i wieszam w przedpokoju na wieszaku. Nic więcej, żadnego przywitania, żadnego pocałunku, to też idę za pięknością i podziwiam jej figurkę. Jest ubrana w czarną, seksowną bieliznę z czerwonymi dodatkami. Prowadzi mnie na schody prowadzące na poddasze budynku. Już sam widok jej zgrabnej pupci, kołyszących się nieznacznie pośladków oddzielonych od siebie tylko cieniutką tasiemką. Powoduje to że mój ogierek szaleje i staje się coraz to trudniejszy do ukrycia. Doładowania podniecenia dostaję, kiedy to wchodzę do pokoju. Na jego środku, pomiędzy drewnianymi słupami podtrzymującymi również drewnianą belkę, stoi druga piękność i w dodatku jest calutka goła. Mimo że pokój na poddaszu jest jasno oświetlony, to błyskawice, grzmoty, wiszące na belce łańcuchy oraz jakieś przyrządy i linki na podłodze stwarzają atmosferę horroru. Gdybym nie był pewny tych dziewczyn i nie wiedział że to zabawa to bym się z pewnością przestraszył a tak jestem pełny ciekawości z wrażeń jakie mnie czekają. Jednak szybko też przechodzi mi radość, wiedziałem że będę musiał wytrzymać takie zabawy które jedynie w marzeniach były opisywane. Akcja zaczęła się szybko. Już w drzwiach pokoju na poddaszu, kiedy mój wzrok powrócił na ciało pięknej dziewczyny stojącej pośrodku niego, czarnowłosa stanęła przed moimi oczami, w jednej sekundzie poczułem jej mocny uchwyt na moim ogierku i chociaż był przez spodnie to jednak tak mocny że lekko uniosło mnie do góry. Fajnie pomyślałem, chyba nie będą za delikatne. Jasnowłosa stanęła za mną i kiedy piękność z przodu zaczęła rozpinać rozporek, to dziewczyna z tyłu ściągnęła przez głowę moją koszulę. W chwili kiedy moja głowa była odsłaniana, poczułem jak delikatna i ciepła dłoń ciemnowłosej, zdecydowanie chwyta mojego ogierka i ciągnie powodując że wyskakuje z rozporka. Drugą dłoń jasnowłosej poczułem na moich jajuszkach, które sprawnie wyciągała w swojej garści na zewnątrz i teraz to ona ma całego mojego ogierka w swoich dłoniach. Miło mi jest, rozkosz taka że wnet bez dodatkowych ruchów mogłaby wytrysnąć śmietanką. Szybko okazuje się inaczej, ciemnowłosa dokończyła rozpinania moich spodni a jasnowłosa po opuszczeniu moich spodni i ściągnięcia ich wraz z bokserkami, mocno uchwyciła mojego ogierka w swojej dłoni i ciągnęła pod belkę na której wisiały łańcuchy. I tak golutki szybko stałem pod belką. Ciemnowłosa podaje drugiej piękności kajdanki które to mi zakłada i zapina za łańcuchach. Stoję już z rękami w górze rozłożonymi na boki i z ogierkiem pragnącym pieszczot. Jasnowłosa kucnęła przed ogierkiem który poczuł jej ciepły oddech z pięknych usteczek i który z radości podskoczył, jednak to była tylko taka prowokacja. Dziewczyna schyliła się i rozstawiła moje stopy które umocowała linkami do drewnianych pionowych słupków podpierających belkę pod stropem. Patrzyłem się teraz na ciemnowłosą która do wzięła do dłoni klepkę, taką zwykłą jak na muchy i staje przede mną na długość owej łapki. Widzę i wiem że za sekundę uderzy mnie nią i w tym też momencie dotyk mojego torsu, delikatnych dłoni jasnowłosej przechodzącej za mnie, odwraca moją uwagę od pierwszego klapnięcia ogierka. Jej zapach i jedwabna skóra która pachniała różami tak mnie uśpiła że dopiero drugie klapnięcie łapki w mojego ogierka przypomniało mi na co to się właśnie zgodziłem. Następne klepnięcie już troszkę mocniejsze ukoiła jasnowłosa która kucnęła za mną i tym razem odczuwam coś bardzo miłego i nieoczekiwanego. Gorące, delikatne paluszki chwytają we woreczku moje jajuszka po czym ściskają je do siebie. Czuję piękną rozkosz kiedy to niewidziana przez mnie piękność trzyma w pierścieniu swoich paluszków moje jajuszka i pociąga je ku sobie. Wiedziałem że teraz ciemnowłosa będzie działać bardziej skutecznie i będzie poklepywać łapką mojego ogierka a jasnowłosa będzie pilnować i nim sterować abym nie unikał klapnięć. Jedno, drugie, trzecie klapnięcie łapką spadające na obnażoną ze skórki główkę ogierka, nie robi na mnie większego wrażenia bo pieszczoty moich jajuszek przez jasnowłosą powodują że rozkosz jest większa od bólu. Jednak czuję że już każde następne klepnięcie i to coraz szybsze, powodują że mój ogierek robi się czerwony i zaczyna mnie piec. Zaciskając zęby, stękam przy następnych pięciu klepnięciach. Zauważa to ciemnowłosa i podchodzi do mnie. Jej rączka miękka jak niemowlaka pupcia, podbiera mojego ogierka z pod dołu i się przygląda, nagle schyla się i czuję jak gorąca główka ogierka jest kojona w jej ustach. Przyjemność nie ma granic, jasnowłosa trzyma jajuszka ogierka a ciemnowłosa pieści w swoich usteczka jego główkę. Przyjemność ponownie zostaje rozwiana bo ciemnowłosa wymierza kolejne klapnięcia swoją łapką. Coraz większe pieczenie czuję na moim ogierku i z pewnością wnet bym zabronił go poklepywać, jednak moja ciemnowłosa piękność sama doszła do wniosku że na pierwszy raz wystarczy. Już się zorientowałem że tutaj rządzi ciemnowłosa, która teraz każe jasnowłosej przejść do przodu przed mojego ogierka. Jasnowłosa pokornie na czworakach podchodzi do mojego ogierka. Czuję jej ciepły oddech z ust które to niemal dotykają obolałej ale szarpiącej się główki. Zapominam o pieczeniu czy też szczypaniu skórki na moim ogierku, nie mogę się doczekać kiedy piękność jasnowłosa, uchyli swoje usta i mój spragniony ogierek utuli się w ich wnętrzu. Jednak ciemnowłosa ma swoje plany, przekłada ręce dziewczyny na plecy i zakłada jej kajdanki. Jasnowłosa praktycznie teraz siedzi na swoich stopach przed moim szalejącym ogierkiem. Cudowna pani moja najsłodsza, podchodzi z naszego prawego boku i widzę jak jej delikatna dłoń podbiera z dołu ogierka. Przyjemność jaką daje ogierkowi dłoń dziewczyny o krótkich i zadbanych paznokciach, ponownie koi szczypanie na nim. Piękność ciemnowłosa chwyta za buzię jasnowłosą, kieruje je w kierunku mojego ogierka i czuję jak ciepłe śliny w jej ustach zaczynają otulać szczypiącą jeszcze skórkę. Jedno słowo wypowiedziane przez ciemnowłosą i po tym słowie poczułem mocne naciski ząbków słodkiej dziewczyny. Dziewczyny zdawałoby się spragnionej zjedzenia ogierka. Ugryzienie zaczyna się od główki ogierka, mocne i długie dociskanie ząbków zależne jest od jasnowłosej a w którym to miejscu i ile razy, to zależy już od ciemnowłosej która sprytnie przesuwa i skręca moim ogierkiem w ustach pięknej jasnowłosej. I to by było jeszcze do wytrzymania bo mimo mocnych ukąszeń a może z powodu mocnych ukąszeń, to była przyjemność dla mnie kiedy ogierek znajdował się w tak cudownej i młodej buzi. Zamknąłem oczy, przechyliłem głowę do tyłu i tak praktycznie wisząc na rękach rozmarzyłem się o nadejściu rozkoszy. Szybko ciemnowłosa mnie opamiętała klapnięciami łapką po pośladkach. Teraz trenowała i mnie i jasnowłosą, na przemian raz słyszałem lekkie klapnięcia w pośladek dziewczyny a dwa razy potem poczułem na swoich pośladkach. Jasnowłosa otrzymywała klepnięcia za to że słabo gryzie mojego ogierka a ja abym mocniej dociskał go do jej ust. Ząbki jasnowłosej mocno zaciskane przejeżdżają teraz po długości mocno już uszkodzonego ogierka, chwila przyjemności była dla niego kiedy jego główka wchodziła między delikatne jej migdałki. Kiedy już czułem że skóra na moim ogierku jest poraniona ząbkami jasnowłosej i mam już dość tej zabawy mówię to. Ciemnowłosa zmienia zabawę. Teraz przez chwilę rozkoszuję się pobytem w buzi jasnowłosej, spokojnie wyciągam ogierka z jej ust i wkładam wolno całego aż moja zbolała główka czuje miękkie jej migdałki. Ząbki schowała a jej wargi ust koiły ból na ogierku. Spogląda w górę patrząc na mnie i uśmiecha się tak mile że chciałbym jej buzię przytulić do swojego ciała, no ale nie mogę, moje ręce były uniesione w górę i przykute do łańcuchów. Ciemnowłosa bierze do ręki pas z dwoma ogierkami, jeden wkłada do swojej pisi i zapina pas na biodrach. Przed pisią ciemnowłosej jest teraz czerwony sztuczny ogierek który to szybko znalazł się przy ustach i moim ogierku. Staje z naszego boku, chwyta lewą ręką pod brodę jasnowłosą i przesuwa jej usta w stronę sztucznego ogierka po czym wchodzi nim w szeroko otwartą buzię. Widzę jak jej sztuczny ogierek wchodzi w piękne usta dziewczyny, głęboko, praktycznie cały się schował. Na moim ogierku poczułem jej prawą rękę, chwila ponownej przyjemności opanowała mój organizm. Jej, chociaż mocny uchwyt masował mojego ogierka i a z jej ust było słychać wydobywające się stęknięcia. Świat mój szybko nabiera kolorów, czas przyszedł aby mój organizm wyrzucił z siebie śmietankę, zamykam oczy i czekam na szczyt rozkoszy. Aż tu nagle stop. Szybko ponawia się ponowna szansa. Ciemnowłosa trzymając dalej w ustach jasnowłosej swojego sztucznego ogierka, puszcza mojego i obraca się z nią o sto osiemdziesiąt stopni. Ciemnowłosa siada na podłodze, na swoich piętach, jasnowłosa schyla się równocześnie za nią i klęcząc na kolankach jej tyłeczek jest wypięty w moją stronę.Widok mam przepiękny. Piękne zgrabne nóżki jasnowłosej ustawiają różowawe aksamitne pośladki w kierunku mojego szalejącego i czerwonego ogierka. To co widzę pomiędzy tymi pośladkami, te dwie prze kochane dziurki jakie posiada dziewczyna a zwłaszcza ta która ofiaruje je dla mnie, powodują że już śmietanka jest produkowana. Jej pośladki zbliżają się, ogierek lada moment spocznie na nich. Jego główka dotyka jej miłego ciała, to już jest przyjemnością a myśl że za chwilkę wejdzie w nią sprawia że rozkosz zaczyna zbliżać się szybkimi krokami. Ciemnowłosa mocno napiera swoim sztucznym ogierkiem na usta jasnowłosej której pupcia mocno dobija do moich ud a ogierek przeciera się po jej przedziałku między pośladkami. Stękam ale nie ze złości ale z chęci wejścia w pupcię lub w pisię jasnowłosej, tak mocno pragnę przeżycia orgazmu że chyba zwariuję. Brakuje mi tylko troszkę, troszeczkę. Ciemnowłosa szybko wychodzi
sztucznym ogierkiem z ust dziewczyny, chwyta ją za włosy i obraca ustami w kierunku mojego ogierka. Podniecenie już miałem na takiej wysokości że kiedy mój organizm czuje ciepło ust jasnowłosej uruchamia otwarcie przewodu ze śmietanką. Przed zamknięciem swoich oczów widzę jak jasnowłosa ma odpinane kajdanki a jej pupcia jest ustawiana przez ciemnowłosą aby w nią mogła wejść ze swoim sztucznym ogierkiem. Zamykam oczy i zaczynam wręcz się rozdzierać z radości na cały świat kiedy tryska pierwszy struga śmietanki w gardełko pięknej dziewczyny. Czuję jak ciemnowłosa mocno dopycha ogierka w pupcię mojej partnerki, wtedy to ja wkładam swojego jak najgłębiej. Przyjemność nie może być większa, wytrysk śmietanki jest prosto w przełyk. Cieszę się tą chwilą, podtrzymuję tę chwilę jak najdłużej, jednak rozkosz moja zanika a głos dochodzący od strony ciemnowłosej oznacza że i ona jest blisko do osiągnięcia swojej rozkoszy. Kiedy już myślę że się napali to wyskakuje z pupci jasnowłosej i przechodzi za moje plecy. Kuca pomiędzy moimi nogami, czuję jak jej dłoń chwyta ogierka przy jego podstawie i kieruje w ustach jasnowłosej. Upomina jasnowłosą że musi mocno ściskać ząbki, bo za każde udane wyciągniecie mojego ogierka z jej ust dostanie mocno klapką po pupie. I tak się też dzieje, szybko wyszarpuje niespodziewanie mojego ogierka z jej ust i widzę jak łapka zostawia ślady na pośladkach dziewczyny. Mój ogierek właściwie był bardzo miękki po tak mocnym orgazmie. Więc uchwyty jej ząbkami są bardzo mocne aby główka mojego ogierka nie przeszła między nimi. Ciemnowłosa naciąga mocno ogierka próbując go wyciągnąć z ust piękności i pięć razy jej się to udaje i pięć razy jasnowłosa otrzymuje klapsa w pupcię. Teraz ponownie ogierek twardnieje więc są trudności wyszarpania go ze ząbków partnerki. Stękam i łzy mam w oczach, ale mam co chciałem, choćby jak na to patrzeć to jednak przyjemne przeżycia. To tak jak szkoła przetrwania. Dobrze spisywała się jasnowłosa bo dostała tylko pięć klapsów. Ciemnowłosa wyciąga z jej ust ogierka i przygląda się mu, po czym całuje i liże języczkiem kojąc troszkę ból, ponownie rozkosz zawitała do mojego umysłu. Nagle czuję całuski na swoich pośladkach, czuję jak przesuwają się przedziałkiem w górę i wyżej, wyżej i już są na szyi po czym języczek ciemnowłosej poraża mnie wejściem w moje ucho. Jej języczek i całuski na przemian mają teraz na uwadze moją twarz i drugie uszko. Widzę jak jej ciało się wyciąga i poczułem że uwalnia moją rękę. Jasnowłosa w tym czasie zaczyna rozpinać i ściągać bieliznę z ciemnowłosej. Szybko mam ręce i nogi wolne, a przy mnie znajdują się dwie najpiękniejsze dziewczyny na świecie. Teraz muszę położyć się na podłodze. Dziewczyny wspólnie unoszą moje nogi do góry i wiążą do łańcuchów na górnej belce a ręce rozciągają w bok i wiążą do słupów. Teraz to leżę na plecach, nogi mam uwieszone i szeroko rozstawione na boki, dodatkowo przywiązane do bocznych belek, ręce mocno rozkrzyżowane i unieruchomione. Cała ta ceremonia z wiązaniem mnie, ponownie oziębiła tak moje podniecenie że mój ogierek praktycznie leżał teraz na moim brzuchu. Po uzgodnieniu dziewczyn, jasnowłosa przechodzi przed moje krocze, klęka na kolanach i bierze w swoje złożone dłonie mojego ogierka który to szybko się podnosi. Tyle widzę, teraz to widzę jak ciemnowłosa klęka kolankami przed moją głową. Nad moją buzią znalazł się jej sztuczny ogierek, który chwyta w swoją prawą rękę i wsadza mi go w usta. Smak i zapach jest ok, jednak musi delikatnie nim władać w moich usta bo przecież to nie takie miękkie ciało jak na moim ogierku. Tak się też dzieje, jednak pieszczoty mojego ogierka przez jasnowłosą powodują że oddaję swoje gardło pod władanie sztucznego ogierka ciemnowłosej. Wiem że to nie najprzyjemniejsza sprawa, jednak tak przygotowany sztuczny ogierek przez piękność ciemnowłosą powoduje że oddaję jej swoje usta do takiej zabawy. Ona nigdy nie sprzeciwia się takiej zabawie więc dlaczego ja mam mieć jakieś obawy albo uprzedzenia. Zapach bananowy jeszcze wyczułem przed włożeniem go, i kiedy mam już jego słodką i grubo nasmarowaną główkę w ustach, zaczynam oddawać się pieszczotą jasnowłosej. Chociaż oczy mam zamknięte, to moje zmysły są przy pieszczeniu mojego ogierka. Jej mocne uchwycenie paluszkami moich jajuszek i rozciąganie ich na boki są całkiem przyjemne i mógłbym powiedzieć że może mocniej, lecz nie mogłem bo wtedy akurat ogierek ciemnowłosej był pomiędzy moimi migdałkami. Teraz piękność przy ogierku chwyta za skórę sam woreczek i wie że tu może sobie pozwolić na użycie więcej siły. Naciąga go i szarpie na różne strony, teraz ciągnie w dół, mój ogierek lekko poddaje się za ciągnięciem jednak czuję jak dłoń chwyta go i naciąga w przeciwnym kierunku. To na pewno ciemnowłosa, teraz praktycznie nachylona całkiem nad moim torsem z całym ogierkiem w moich ustach, trzymając mocno go w dłoni, skręca nim na wszystkie strony. Króciutko to trwa, bo zmieniacie pozycje. Kiedy piękność ciemnowłosa wyciąga ogierka z moich ust, widzę jak jasnowłosa stojąc przed moim ogierkiem zaczyna naciskać go swoją stópką, unoszę teraz lekko głowę i przyglądam się jak jej paluszki od nóżki naciskają na moje jajuszka które czuję jak sprytnie uciekają przed jej mocniejszym dociskiem. Potem skradają się na ogierka a kiedy są przed jego główką cała jej stopka naciska mocno ogierka od jajuszek które są dociskane jej piętę do jego główki dociskanej dużym paluszkiem od nóżki. Przyglądając się pięknej jasnowłosej która chcąc mnie mocniej przestraszyć tym co robi, zaciska ząbki i robi groźną minę, zauważam że ciemnowłosa piękność smaruje ponownie swojego sztucznego ogierka i zamienia się miejscami z jasnowłosą. Wiem że teraz włoży ogierka do mojej pupy, jednak nie boję się tego, chcę jedynie aby któraś tak popieściła mojego ogierka abym ponownie mógł wypuścić ze siebie śmietankę ale teraz do gardełka ciemnowłosej. Niestety, jasnowłosa staje w rozkroku nad moją głową i zginając nóżki w kolankach opuszcza swoją pupcię na moją twarz. Przyglądam się na zbliżające pośladki pięknej dziewczyny, widzę jej dziurkę do pupci i wargi sromowe otaczające wejścia do przedsionka jej pisi. Już mam w zasięgu swojego języczka jej delikatne ciałko, kiedy to rozprasza moją uwagę szybkie i zdecydowane wchodzenie sztucznego ogierka w moją pupę. Ciepło mi się zrobiło ale wystawiłem języczek i liznąłem łechtaczkę jasnowłosej. Słysząc jęki rozkoszy od jasnowłosej, zacząłem powtarzać te miłe i uczuciowe liźnięcia. Ciemnowłosa rytmicznie pracowała swoim sztucznym ogierkiem w mojej pupie a kiedy była w niej głęboko, pracowała swoimi biodrami. Wiedziałem że nie po to aby mnie bardziej dogodzić ale aby ogierek mieszczący się w jej pisi zaczął ją więcej podniecać, żeby naciskał i drażnił to miejsce które jest najbardziej wrażliwe. Szybko się zorientowałem że zaczyna osiągać cel, stękania dziewczyn zmobilizowały mnie do szybszego władania mocno wyciągniętym języczkiem i to mimo tego że jasnowłosa praktycznie zatykała mój nosek siedząc na nim dziurką do pupci. Radość moja ponownie dziś nie miała granic, oby dwie ślicznotki o jednym czasie zaczynają na mnie przeżywać orgazm. Krzyczą i wariują swoimi ciałami. Moja pupa praktycznie jest rozwiercana a mój język zgniatany pisią jasnowłosej, jednak wiem że muszę wytrzymać i wyciągnąć soki z dziewczyn. Wiem że to ten moment, ten przełomowy o największej rozkoszy cudownych dziewczyn. I od tego momentu, szybko krzyki stają się coraz to cichsze aż milkną, jeszcze lekkie dreszcze czuję jasnowłosej która teraz unosi lekko swoją pupcię do góry. Jeszcze udaje mi się dwukrotnie liznąć wlot do pisi jasnowłosej i wtedy widzę pomiędzy płatami warg sromowych jasnowłosej, paluszki ręki ciemnowłosej które znalazły się pomiędzy moimi ustami a pisią jasnowłosej i rozciągają jej wargi sromowe. Tchu nie mogłem złapać, zalał moje usta potok płynu wypływający z jasnowłosej. Otwarłem usta i zaczynałem łykać słonawy napój jakby z domieszką jakiegoś owocowego napoju. Oczywiście nie nadążam pić złotego napoju i większa jego część zlewa się mi po całej twarzy, szyi i podłodze. Ostatni stróżek już coraz to cieńszy, połykam bez trudu i czyszczę jeszcze jej pisię językiem z resztek płynu. Kiedy cudowność jasnowłosa prostuje się i odchodzi z nad mojej głowy, piękność ciemnowłosa wyciąga sztucznego ogierka z mojej pupy. Po rozpięciu paska wyciąga ogierka ze swojej pisi i opuszczając pas na podłogę idzie w stronę mojej głowy. Tak samo jak jasnowłosa ustawia się nad moją głową i obniża swoją pupcię. Szybko jej pisia jest nad moimi ustami, wiem że przed chwilą przeżyła mocny orgazm więc byłem pewny że, ponownie zasmakuję złocisty płyn. Zdążyłem jeszcze liznąć jej już nabrzmiałą łechtaczkę i struga złocistego płynu zaczęła się ulewać z jej przewodu moczowego. Spokojnie łykałem ponieważ sikała z przerwami, siki były słonawo podobne do jasnowłosej lecz całkiem inaczej smakowały. Mimo sprytnych przerw w sikaniu, duża część płynu zlewa się jednak na podłogę, myślę że to dobrze bo byłem już przepełniony napojem. Nie ustaje na tym ciemnowłosa, wysuwając swoje stopy do tyłu i kładąc nóżki na podłogę, usiada swobodnie na mojej buzi. Nic nie widzę i praktycznie nie słyszę. Nosek mój jest pomiędzy pośladkami dziewczyny, prawie w miejscu dziurki do jej pupci. Ciepłe i delikatne pośladki o jedwabistej skórze i swoistym zapachu pozwalają mi rozkoszować się chwilą. Szybko przytomnieje mój umysł bo poczułem poklepywanie łapką mojego ogierka. Domyślam się że to jasnowłosa stojąc przed moim ogierkiem śmiga częstymi ale niemocnymi klepnięciami, jednak kiedy klepnięcie trafia na poprzednie to troszkę mnie to szczypie. Nie widzę jak jasnowłosa robi zamachy aby klepnąć mojego ogierka co dodatkowo sprawia że ogierek jest cały czas mocno napięty czekając na klapnięcia i też mocniej je odczuwam. Nagła ulga z uniesienia pupci ciemnowłosej z mojej buzi i dojście z oddychaniem i z ostrością widzenia do
normalności. Dziewczyna o jaśniejszych włosach stojąca przodem do mnie przed moim malutkim, bierze do swoich rąk cienki dość długi kabelek który dostaje od dziewczyny o ciemnych włosach. Wiem co teraz myślą dziewczyny, nogi mam przywiązane, ręce mam przywiązane to tylko mój ogierek nie jest powiązany. Wszystko by było fajne przy tym wiązaniu ogierka, gdyby nie to że, piękność ciemnowłosa stanęła rozkrokiem nade mną i zasłoniła mi swoją pupcią i plecami cały rytuał wiązania ogierka. Tyle paluszków czuję na ogierku i jajuszkach że nie mam zielonego pojęcia jak to wygląda. Rozumiem wszystko dopiero kiedy dziewczyna o ciemnych włosach cofa się do tyłu trzymając w ręce linkę. Zobaczyłem zamocowaną przed główką ogierka pętlę która wolno zaciska się w miarę pociągania linki prze ciemnowłosą piękność. Linka dziewczyny o jaśniejszych włosach opadała na podłogę, dopiero pociąganie linki w jej rękach i zaciąganie się pętli na moim woreczku, pokazało warunki w jakich się znalazł mój ogierek. Dziewczyny nie odchodzą na długość linki, lecz ją zawijają na dłoni a kiedy linki są naciągnięte, zaczynają zabawę. Najpierw ciemnowłosa ciągnie wolno, ogierek nachyla się na jej stronę, pętla staje się coraz mocniejsza i ściska mocno miejsce pomiędzy główką a resztą ogierka. Nie boli mnie to jednak i spokojnie pozwala to dziewczynie na mocne pociągnięcia do siebie. Wiedziałem również że żyłka nie jest za cienka, że nie przetnie skórki na moim ogierku. Teraz dziewczyna o jaśniejszych włosach zaczyna swoją rozrywkę. W pętli na końcu linki ma woreczek wypełniony jajuszkami, wolno pociąga i do oporu zaciąga ową pętlę na woreczku ogierka naciągniętym mocno w kierunku ciemnowłosej. Teraz oby dwie dziewczyny mają ubaw. Patrzę się na mojego ogierka, naciągnięty w stronę ciemnowłosej jest dłuższy i cienki, jego jajuszka są naciągnięte na niego. Przyglądam się jak jasnowłosa pociągając za linkę powoduje że pętla na moim woreczku zaciska się i przeciąga jajuszka w moje krocze. W takiej sytuacji mój ogierek wygląda jak strzała w locie, główka jego niby grot potem cieka strzała a za nią moje jajuszka niczym lotki. Ciemnowłosa luzuje linkę i teraz jasnowłosa przeciąga więcej na swoją stronę, teraz woreczek jest długi z naciągniętą skórą na jajuszkach i praktycznie cały w moim kroczu. Widzę jak ciemnowłosa zaczyna szpanować swoją linkę a mój ogierek jest teraz naciągany na mój wzgórek łonowy. Bawią się dziewczyny i śmieją się jakie to mogą robić różne rzeczy z moim ogierkiem. Dziewczyny ze swoimi linkami zmieniają miejsca. Ciemnowłosa ze swoją linką przechodzi za moją pupę a jasnowłosa przed ogierka. Linki przekładają przez moje nogi i obserwuję jak mój ogierek skręca się na bok i teraz jest między moimi udami, a jajuszka jasnowłosa skręciła na górę ogierka i teraz naciągają linki. Mój ogierek jest mocno skręcony i naciągnięty, czuję jak zaczyna mi dokuczać linka na jego główce, ale nic nie mówię i przyglądam się co się dzieje z moim ogierkiem przy następnej zmianie miejsc roześmianych dziewczyn. Przechodzą dalej w tym samym kierunku co poprzednio. Patrzę się jak mój zawsze mocno stojący ogierek jest teraz praktycznie skręcony jak paragraf a po naciągnięciu linek przez dziewczyn wygląda jak coś związanego na supeł. Dziewczyny poznały po mimice moje twarzy że muszą przerwać zabawę w ten sposób i szybciutko luzują linki na umęczonym ogierku. Wiem że najgorzej wygląda ogierek, jego główka jest siwa i jeszcze ze śladami ugryzień, reszta jest w porządku. Kiedy dziewczyny klękają po obu stronach mojego ogierka, ich rączki i usteczka robią cuda. Jasnowłosa liże mój woreczek z jajuszkami, jej języczek przekłada jajuszka w różne miejsca, kiedy go podbiera i dociska. Jej paluszki trzymają i naciągają mocno skórę na woreczku, po czym jej usteczka zasysają najpierw lewe, potem prawe jajuszko a nawet zasysa oby dwa na raz. Uśmiecham się do niej kiedy się na mnie patrzy. Poświęciłem więcej czasu na pieszczoty jajuszek, jednak szybko mój organizm zaczynał się podniecać z pieszczot ciemnowłosej. Jej języczek omiata główkę mojego zbolałego ogierka, naciska koniuszkiem języczka na ujście przewodu moczowego i porusza dłonią skórkę na nim. Z połączeniem pieszczenia moich jajuszek przez jasnowłosą powodują dziewczyny że, zaczynam dochodzić do drugiego orgazmu i to jak sobie marzyłem przed chwilą, w usteczka kochanej ciemnowłosej. Już nie mogę wytrzymać, czekam kiedy główka mojego ogierka będzie jak najgłębiej w jej ustach i wypuszczam śmietankę w gardełko ciemnowłosej. Ulżyłem sobie z głośnym okrzykiem, ciemnowłosa z przestraszenia się wyciąga ogierka ze swojej buzi. Mam zamknięte oczy i mój organizm tryska ponownie śmietanką, nie wiem gdzie i to nieważne. Po chwili, kiedy moja rozkosz osłabła, otwieram oczy i widzę, trochę mojej śmietanki na włosach jasnowłosej a część na buzi ciemnowłosej

-starałem się wydobyć z siebie wszystkie uczucia które już chyba znam. Nie wiem czy to mi się udało ale się naprawdę starałem
-skarbie, mam dużo pytań ale nie będę Ci zatruwała życia
-nie rozumiem. Czy Ty kochana jesteś na mnie zła?
-nie, ok.
-to co się dzieje
-skarbie daj mi parę minut, muszę przeczytać jeszcze raz i spisać sobie pytania
-ok. czekam, powiem Ci jeszcze że kiedy to pisałem to była u nas burza i błyskało się tak jak na zabawie moją osobą

-pierwsze pytania są związane odnośnie spotkania z Arkiem i wyjazdem na skoki
-bardzo Cię proszę kochana, w pierwszej kolejności pytania o Twoim opisie, bo to świeże i najważniejsze
-nie skarbie, bo czekam na komentarz Ani
-nie ma jej?
-jest ale studiuje Twój opis i układa pytania
-ja myślałem że mam najsprytniejszą dziewczynę pod słońcem a tu się okazuje że Ania jest ciekawsza i dociekliwsza
-żebyś wiedział mój skarbie że masz rację, jest ciekawa wszystkiego, ja nie o wszystko Cię pytam bo mi wstyd za nią
-nie wiem o co Ci moja kochana chodzi bo przecież nic głupiego nie usłyszałem
-powiedz mi, po co takie opisywanie na przykład o dominacji dwóch dziewczyn? Nie wystarczyłaby dominacja tylko moja nad Tobą
-z pewnością by była piękna, ale to Wasz pomysł był
-i też tak myślę
-jednak Ania nie miała by co robić
-powiem Ci ale się nie obraź, takie zabawy w trójkącie są ciekawsze, to znaczy jest więcej możliwości różnych zabaw. W tej opisywanej zabawie, Ania dominując nad moją osobą równocześnie poddawała się Twojej dominacji
-hmm..
-chyba się zgodzisz że taka zabawa jest bardziej zmysłowa. Teraz proszę napisz o co Ci chodzi z tym wyjazdem na skoki
-ok. Ania jest bardzo zajęta torturami. Więc powiedz mi kto z Tobą kochany jedzie na te skoki?
-mówiłem Ci i chyba pisałem
-proszę na spokojnie, napisz teraz
-ja, kuzynka moja i jej koleżanka, Arek i jego siostra
-chyba zazdrość przez mnie przemawia i każe zadać następne pytania
-śmiało, kuzynkę to z opowiadania znasz a jej koleżankę to chyba też
-one są z Wisły?
-tak
-koleżanka to ta która siadała Ci na kolana?
-jak Ty kochana moja dobrze pamiętasz. Nie siadała, wisiała mi na plecach wspierając się na krześle
-młoda jestem i jeszcze sklerozy nie mam
-wszystko już wiesz?
-nic nie wiem, lepiej by było gdybyś mi opisał jak ta wasza wycieczka będzie wyglądać
-ok. w niedzielę będę we Wiśle i tam będzie również mój kuzyn, Arek dojedzie swoim samochodem. W środę z kuzynką i jej koleżanką oraz z Arkiem i jego siostrą jadę do Szczyrku a w piątek jedziemy na dwa dni do Zakopanego
-masz tam nocleg zarezerwowany?
-tak, mamy moja kochana perełko, uprzedzam Cię że jest pokój trzy i dwu osobowy zarezerwowany
-ha, ha, ha. Wiesz co mnie interesuje
-a nie powinno Cię to interesować, powinnaś kochana mieć pełne zaufanie do mnie
-mam, ale ciekawość jest mocniejsza
-rozśmieszasz mnie, no ale dobrze. Co jeszcze Cię interesuje
-dużo opowiadałeś Arkowi o mnie?
-trochę
-a o mnie i Ani
-kochana, przecież to moja sprawa. Nie wtajemniczałem go w nasze sprawy
-myślę że dobrze, teraz znacie się lepiej? Co mówił o mnie?
-że jesteś piękną dziewczyną
-dzięki, możesz mi posłać jego zdjęcie?
-już Ci kiedyś wysyłałem, był na zdjęciu ze mną
-nie kojarzę, jak będziesz miał to przy okazji mi wyślij
-ok. Powiedz mi czy jesteś już spakowana na wczasy?
-jeszcze nie
-a Ania?
-przecież dopiero dwudziestego czwartego jedziemy, spokojnie mój skarbie
-kochana moja stokrotko, wysłałem Ci na konto tysiąc złotych
-wariat, tysiąc?
-tak, tysiąc
-wariat
-dziękuję za piękne podziękowanie
-całuski, przepraszam ale się zdenerwowałam
-powiedz mi na co się zdenerwowałaś, co to jest tysiąc złotych na wczasy dla Ciebie i Anię, a przecież też możesz dorzucić się tatowi do benzyny
-co prawda to prawda
-teraz to może powrócimy do tematu zabawy ze mną?
-właśnie, pierwsza i najważniejsza nasza prośba to taka żebyś zrobił nam z trzy albo cztery fotki
-ha, niby jakie
-chodzi mi o to naciąganie ogierka. Jedno jak zakładasz pętelkę na ogierka i drugie jak ciągniesz go mocno do siebie. Pisałeś że się mocno naciągnął, że jest cienki i długi
-rozumiem, zrobię to dla Ciebie ale nie dzisiaj
-i dla Ani bo je też będzie oglądać
-ok. jakie następnie? Myślę że podobne tylko z pętlą na jajuszkach
-właśnie a drugie jak jajuszka masz mocno rozciągnięte
-jak już będę miał go tak powiązanego to zrobię Wam skręconego
-fajnie, mam jeszcze jedno pytanie
-śmiało
-wiązałeś sobie kiedyś tak ogierka? Myślę że tak, bo skąd byś mógł w ten sposób opisywać swoje uczucia
-dobrze myślisz
-tak to bez powodu robiłeś?
-tak, byłem sam w domciu i się bawiłem z ogierkiem w różne sposoby
-wierzę, a powiedz mi skąd wziąłeś wiedzę na temat smaku moczu
-kochana moja ślicznotko, piłem nie od jednej
-co to mówisz?
-co mam Ci pisać?
-prawdę, taką prosto z mostu
-ok. coś przeczytałem a coś eksperymentowałem
-a coś bliżej
-gdzieś przeczytałem że jak pije się często wodę z jakimś sokiem o mocnym smaku to można ten smak wyczuć w moczu
-piłeś swój mocz?
-kosztowałem
-jak to kosztowałeś?
-nie ważne
-dałbyś radę pić taką dużą ilość jaką wydziela dziewczyna
-z pewnością nie miałbym kłopotu pić, jednak musiało by to być umiejętnie dawkowane
-zapamiętam. Powiem Ci w zaufaniu że też kosztowałam swoje siki
-w jaki sposób? Nasikałaś do szklanki i piłaś
-nie, myślę że w ten sposób to bym nawet nie próbowała. Przed kąpaniem, wlałam trochę wody do wanny i się położyłam, uniosłam pośladki w górę podpierając się paluszkami od nóżek i naciągając pisię w okolicach łechtaczki naprowadzałam strumień do swojej buzi
-i co?
-nic
-nie obrzydziło to Cię?
-nie, był troszkę słonawy ale nie porównywałam smaków
-powiem Ci że warto dużo wiedzieć i czasami coś wypróbowywać
-nie wiem jak bym się zachowywała gdybym musiała łykać siki kogoś innego
-jeżeli byś go kochała i na to się przygotowywał to byś z pewnością piła
-nie wiem co masz na myśli mój skarbie
-no na przykład gdyby przez cały dzień pił jakiś słodki napój o intensywnym smaku
-no tak, teraz to rozumiem
-chyba pójdziemy już spać
-Ty skarbie możesz, my sobie jeszcze poopowiadamy
-o mnie?
-między innymi. A może jedynie o Tobie
-musicie albo mnie uwolnić albo dalej bawić się moim ciałem
-tak to zabrzmiało że ciarki przez mnie przeleciały
-co mianowicie
-"moim ciałem"
-przepraszam, moją osobą miało być
-nie przepraszaj, idź już spać. Całuski i dobranoc
-dobranoc moja jedyna. Spędzajcie spokojnie wieczór. Całuski




15 lipiec 2011 /piątek/


-hej moja piękności jedyna
-witaj mój ukochany
-jak tam u Ciebie? Wyspałaś się?
-jasne, a Ty?
-też moje serduszko. Po wczorajszym burzowym dniu dziś jest u mnie piękna pogoda
-a u mnie wcale się na taką nie zanosi. Kropiło troszkę kiedy Ania wychodziła do domu
-to teraz jesteś sama?
-jeszcze jest mama
-a później jej nie będzie?
-jedzie do koleżanki na piętnastolecie ślubu, będzie w niedzielę wieczorem
-w piątek?
-koleżanka mieszka w jej rodzinnej miejscowości, przy okazji chce odwiedzić rodzinę
-rozumiem, więc będziesz miała z Anią wolną chatę
-dziś tak a jutro rano jedziemy na zakupy
-jedziemy?
-tak jedziemy, u nas nie ma takiego wyboru a myślimy o zakupach czegoś ładniejszego na siebie
-będzie mi się nudziło
-napiszesz mi swoje marzenia ale tylko o mnie i o sobie, poza tym będę dostępna na telefonie więc będziemy mogli rozmawiać
-ale co tak nagle przyszło Wam do głowy jechać na zakupy, z tego co wiem na wczasy macie już wszystko
-pieniążki Twoje nas zmobilizowały, z taką kasą to można poszaleć
-ha, ha, ha. kup sobie jakieś eleganckie ciuchy
-właśnie o takich myślę, takie co będą na jakieś wyjścia wieczorowe
-no, no. Hamuj moja kochana, jakie wyjścia?
-do kawiarni, ogólnie, nie potrafię wytłumaczyć
-już dobrze, chciałbym żebyś modnie ale ekskluzywnie chodziła ubrana
-myślę właśnie o tym, chociaż dziewczyny w moim wieku to chodzą młodzieżowo ubrane, no wiesz spodnie dżinsowe i to z dziurami, tak byle jak ale z firmowych firm
-ja myślę że będziesz na co dzień dla mnie ubierała się modnie i elegancko
-jasne, szpilki i ładne ciuszki.
-ok. Planujecie coś na dzisiejszy wieczór?
-tak, chcemy Ci napisać dalszą naszą dominację
-myślałem coś pomiędzy sobą, Ty z Anią
-nic, jednak kto wie jak to wyjdzie po opisaniu naszej zabawy z Tobą
-no tak, chyba też się mocno podniecacie przy opisywaniu takich pieszczot
-wiesz dokładnie jak to jest
-wiem moja najdroższa. Jutro Ci porobię te fotki o które prosiłaś, będę miał dużo czasu
-mógłbyś jeszcze zrobić parę innych fotek
-a na przykład jakich?
-nie wiem. Może jak ogierkiem nabierasz zupę z talerza
-ha, interesuje Cię to?
-a nie ma?
-ma, ma i to dobrze że jesteś odważna na te tematy i chcesz to widzieć. Jednak ciekaw jestem ile jest takich facetów jak ja
-to znaczy?
-tak wymyślnych w tych sprawach
-myślę że dużo, jednak mało się o tym mówi
-no bo to sprawa osób wtajemniczonych
-i prostytutek
-myślę że większa ich część nie jest w stanie w takie sposoby się bawić
-za pieniądze
-pieniądze to nie wszystko, do tego trzeba mieć coś więcej
-chyba nie zamiłowanie
-akceptować drugą osobę nie za pieniądze i bawić się z nią z sercem, dać jej to czego od niej się chce
-a to nie miłość?
-miłość to coś więcej, jeszcze trzeba wybrać tą jedyną dla której będzie się żyć, dla której jest się gotów założyć rodzinę
-troszkę to dla mnie dziwne, przecież do tego co opisujemy nie trzeba mieć serca do drugiej osoby
-jak w grę wchodzą pieniądze, to nie
-czyli taka zabawa może być tylko za pieniądze?
-to tak jak w filmach porno, idziesz na plan filmowy, jesteś przeszkolona i sprawdzona co powinnaś robić i jak się zachowywać i wiesz że za to dostaniesz tyle i tyle. Nie ma tam uczuć i nic nie jest prawdziwe. Sztuczne orgazmy a nawet wytryski. To co trwa u ludzi parę minut to na filmie trwa godzinę a nawet dwie
-wiem to wszystko tylko nie rozumiem różnicy pomiędzy podobną zabawą na przykład faceta z prostytutkami a Twoją z nami
-uczucie i akceptacja bez udziału pieniędzy. Nie znajdzie się takich dziewczyn które by zabawiły się w ten sposób nie dla pieniędzy
-hm... Myślę że Ania jest ze mną nie dla pieniędzy
-z miłości?
-no też nie
-może z przyjaźni i że ma dobrą zabawę
-ale nie bez korzyści
-niczego nie chce
-wiem, ale ma i dostaje
-od Ciebie?
-od Ciebie
-pośrednio
-no tak, jednak z pewnością nie bierze udziału w naszym życiu za to jakieś korzyści, korzyści otrzymuje okazjonalnie i znając ją po przez Ciebie nie liczy na jakiekolwiek korzyści
-wiem że nie
-ja też to wiem, wpadła do nas i oczarowała
-ej, uważaj. Ja jestem tylko Twoja
-i bardzo dobrze
-teraz nie wiem czy mam jej dać jakieś pieniądze które dostałam od Ciebie
-od Ciebie to zależy, ja Cię nie rozliczam. Jak jedziecie razem to chyba coś jej kupisz
-dam jej połowę i niech sama sobie kupi
-rób jak uważasz kochana
-nie ułatwiasz mi sprawy
-i dobrze
-zostanie mi dziewięćset złotych a ona będzie miała pięćset. I powiedz że, to co robimy to nie za pieniądze?
-jestem pewny, że nie
-to dobrze, wierzę Ci i mocno kocham
-ja też Ciebie kocham
-kiedy będzie Ania?
-nudzi Ci się bez niej, hi, hi, hi
-głupoty mówisz, po prostu chciałbym wiedzieć kiedy dostanę dalszą część opowiadania
-dzwoniła że za godzinkę będzie, teraz mama idzie na autobus
-a jak tam tata, przygotowany na wczasy, kiedy będziesz w domu? Z tatą jedziesz na wczasy? Nic się nie zmieniło?
-różne plany były, tata jedzie pierwszy
-będę musiał Cię zostawić, mam gości
-kogo? Jak mogę wiedzieć
-Iza z dzieciakami przyjechała
-rozumiem, jak będziesz miał czas to daj strzałkę na telefon

16 lipiec 2011 /sobota/



Przyjechaliśmy od Izabeli zadowoleni że jeszcze dużo dnia przed nami. Zaloty już w samochodzie, drażniłaś mnie miło i ponętnie uśmiechając się, a wtedy kiedy staliśmy na czerwonym świetle, chwyciłaś mnie za krocze z taką rozkoszą, że od razu pomyślałem że coś dzisiaj będzie. Zresztą kiedy nie ma? Nie myliłem się, tyle co ściągnęliśmy obuwie w przedpokoju to już będąc na środku salonu obracasz się do mnie i całując usta zaczynasz rozpinać moją koszulę. Idzie Ci to sprawnie i szybko ją ściągasz, w tym samym czasie ja ściągam Twoją bluzeczkę. Nie zwalniasz tempa i nie hamujesz swojego popędu rozpinając mi spodnie które razem ze slipkami ściągasz z bioder, no a resztę robię sam oczywiście nie przerywając potyczkę języczków w naszych ustach. Teraz trzymając moją buzię w swoich dłoniach jeszcze z większym skupieniem angażujesz się w grę miłosną. Moje zwinne paluszki rozpinają biustonosz który ściągam Ci z ramion pierw z lewego a potem z prawego. Niezwłocznie obejmują moje dłonie Twoje cudowne cycusie które pieszczę delikatnie dociskając i wykonując okrężne ruchy. Niedługo jest mi dane pieścić cycusie ponieważ kończysz wojnę z moim języczkiem i przesuwając się w dół całujesz po kolei moje części ciała zatrzymując się na pępusiu i teraz klękasz siadając na swoich stopach. Podnosisz oczka i patrząc się miło na Twojej buzi ukazuje się uśmieszek miłości i radości bo o to przed Tobą na baczność stoi duży ogierek, który już nie jednokrotnie dał Ci powody do radości i rozkoszy. Chwytasz mnie za uda w środkowej ich części, uchylasz leciutko usta, przysuwasz je do ogierka i napierając główką sprawiasz że zaczyna się w nich zanurzać. W jednej chwili czuję dumę, przyjemność i radość. Moja tak potrzebna część ciała znika w Twoich ustach, no pierwszy raz tak mniej więcej do połowy, drugim trochę więcej aby za trzecim razem zanurzyć się po same jajuszka. Nie napieram i sama decydujesz jak głęboko go pochłaniasz. Błogo mi jest kiedy patrzę w dół i widzę jak bez trzymania jest on chowany i wyciągany z Twoich ust. Zmieniasz taktykę i teraz chwytasz ogierka w prawą dłoń i oprócz powtórnego zanurzania w ustach masujesz go a lewą rączką chwytasz za woreczek z jajuszkami. Oczka masz zamknięte i robisz to z całym zamiłowaniem nawet wtedy kiedy jest prawie cały w buzi i drażni Twoje gardełko. Czucie uścisku Twoich paluszków, dotyk i ocieranie o migdałki a najwięcej ścisk ząbków na moim ogierku powoduje że zaczynam odpływać. Zorientowałaś się co się szykuje i szybko przestajesz pieszczoty.
Każesz mi klęknąć na brzegach sofy co szybko robię, ale na chwilkę wstajesz. Patrzę za Tobą i widzę że wyciągasz ze szafki olejek i otwierając go kierujesz się w moją stronę. Klękasz na dywanie z prawej mojej strony i lewą rączką przygniatasz moje jajuszka aby olejek się nie zlewał na dywan a prawą nalewasz go na dziurkę do pupci. Wzdryga się moje ciało na zimne krople ale przyjemnie jest kiedy czuję Toją lewą rączkę na moim woreczku a paluszki w rejonie dziurki do pupy. Rozsmarowujesz dokładnie olejek po całym przyrodzeniu. Tak mi jest fajnie że dla swojej i Twojej wygody poprawiam swoje położenie i tak prawym kolankiem klęczę na skraju sofy a lewym kolanem klękam w głębiej sofy. Teraz jest Ci wygodniej, ogierek zwisa w dół a przed oczkami masz woreczek zwisający w dół. Lewą ręką mocno przy jajuszkach chwytasz ogierka, opierasz ją na łokciu przy zewnętrznej stronie nogi i bez litości ciągniesz i szarpiesz go w dół. Podniecenie przychodzi szybko więc przerywasz te pieszczoty po czym zaczynasz lizać okolice mojej dziurki a następnie omiatasz języczkiem jajuszka we woreczku. Prawą dłonią głaskasz moje pośladki a lewą przytrzymujesz ogierka zaciągając ustami woreczek z juszkami do swoich ust. Wpierw czuję lekkie lizanie, muskanie i zasysanie ustami ale w miarę upływania czasu kąsanie i mocne zaciąganie zassanego woreczka w Twoich ustach. Bierzesz następnie malutkiego w prawą dłoń mocniej ściskając i zanurzasz koniuszek języka w dziurce mojej pupci, ale znowu sekundy i musisz zastopować te piękne pieszczoty bo przecież jeszcze tak dużo kochania przed nami. Rozumiemy się bez słowa no bo w końcu już tyle kochania było między nami że słów nie potrzeba. Wstaję i kiedy tak kucasz biorę Cię za dłonie które całuję a po pocałunku w usta obracam tyłem do mnie i proszę abyś uklękła na kraju sofy i wypięła mocno pupcię. Doskonale wiesz co się będzie działo, zawsze tak jest że jak ja jestem pieszczony to i Ty też musisz być. Klęczysz na krawędzi sofy, rączkami się wspierasz na siedzeniu i mocno wypinasz pupcię dla mojego pieszczenia. Piękność Twojej pupci zaczyna mnie podniecać, klękam przed nią i całuję delikatnie prawy pośladek a następnie lewy. Nakładam lewą dłoń na pisię a języczkiem przejeżdżam po przedziałku z góry w kierunki pisi zatrzymując się tuż przed nią i wracam do szparki w pupci wkładając mocno wyszpanowany języczek zanurzając go troszeczkę. Miło Ci się robi bo dociskasz pupcią i szybko oddychasz, próbuję kciukiem lewej rączki pomóc języczkowi aby więcej wszedł i rozszerzam dziurkę. Kciuk zostaje w dziurce a języczek przejeżdża troszkę niżej i rozdziela wargi zewnętrzne przejeżdżając na łechtaczkę. Teraz to aż Cię poderwało, bodziec był niesamowicie miły ale nie teraz jeszcze, na to czas i wracam zanurzając języczek w pisi. Pod języczkiem do malutkiej pchają się dwa paluszki co im ułatwiasz rozkraczając bardziej nóżki. O tak, odczuwam że jesteś teraz bliska napalenia się kiedy to paluszki lewej rączki są głęboko w pisi, a kciuk prawej rączki w pupci natomiast języczek mój oblizuje miejsce pomiędzy nimi. Przerywamy wspaniałe rozkosze, uspokajam Twój organizm głaskając pośladki i masując piersi. Po chwilce siadam na dywanie i wsuwam głowę między nóżkami pod pisię będącą dalej tam gdzie była. Teraz to, kiedy ledwie co dotykam języczkiem twojego cypelka, nie jesteś wstanie wstrzymać rozwijającego się w szybkim tempie napalenia. Mówiąc wprost, szalejesz kiedy języczek mój oblizuje łechtaczkę a wariujesz kiedy do pisi wpadają dwa moje paluszki. Teraz to Ci wystarcza tylko dwa paluszki bo ważniejsze jest to gdzie jęzorek pracuje, mocno dociskając do łechtaczki. Nie ma szans przerywać tak pięknego orgazmu i też dlatego jeszcze szybciej ruszam jęzorkiem. Kiedy już ten moment ma być to wyciągam paluszki a rękami chwytam za biodra. Tak tańczysz biodrami że nawet mój nosek bierze udział w pieszczotach i czasami kiedy za mocno przejedziesz do przodu to wpada do pisi. Ciesz się że tak Ci potrafię dogodzić i kiedy o tym myślę Twój okrzyk i jęczenie jest takie piękne że aż mi się miękko robi. Czuję jak soki wypływają Ci z pisi ale nie ustaję w pieszczeniu i nawet kiedy ustajesz pracą bioder to dalej mój języczek omiata Twoje okolice między wargami zewnętrznymi i wewnętrznymi. Wiem co Ci teraz się dzieje, wiem bo mi też to się dzieje kiedy już jest po szczytowaniu a dalej się pieści to czułe miejsce. Miłe to jest ale wrażliwość jest taka że nie chce się już tego przynajmniej na jakąś krótką chwilę i też robimy sobie przerwę. Wstajemy i całujemy się a nasze języczki zaczynają zabawę tak jakby nic się jeszcze nie wydarzyło.
Przerwa trwa krótko, podaję Ci soczek który siedząc na sofie spokojnie pijesz opowiadając jak jest na uczelni. Kiedy tak opowiadasz klękam przed Tobą i pociągając za biodra przesuwam Twoją pupcię na skraj sofy a nóżki Ci przenoszę do tyłu i tak oto mam przed sobą znowu piękny widok w innej postaci niż kilka minut temu. Lewą ręką przytrzymujesz sobie lewą nogę a prawą pieścisz sobie cycusia ale kiedy zaczynam całować a następnie wkładam języczek między wargi sromowe to rączka z cycusia przejeżdża na wzgórek Wenery i skrada się na trzonek łechtaczki. Miło Ci aż uśmieszek zajaśniał na Twojej pięknej buzi ale już po chwilce zmienia Ci się mimika buzi i nabiera wyglądu jakbyś coś szukała, jakby czegoś Ci brakowało.
Jeszcze raz zmieniasz wygląd twarzy kiedy do dziurki poniżej pisi wkładam paluszek najpierw jeden który gładko wchodzi a za moment już dwa. Swoimi paluszkami szybciej pocierasz o łechtaczkę i jest Ci błogo, fajnie i wyczuwasz nadchodzenie podniecenia. Nie marnujesz swoich pragnień, nie chcesz odkładać na później chwilę kiedy w środku poczujesz swojego pana i władcę miłości. Wstaję i przekładam lewą nogę za Twoje prawe udo stawiając stopę na sofie a prawą stoję na podłodze. Mam ogierka prawie wprost nad malutką już tylko centymetry dzielą mnie o zanurkowania w Twoim ciele. Rwie się ogierek i pulsuje na myśl jak przyjemnie mu tam będzie, jaka przyjemność jest prześlizgiwać się aby dotrzeć do dna i się odbić aby znowu zanurkować. Chwytam go mocno do prawej dłoni i poruszając na różne strony robię jego główkę wejście do pisi. Kiedy już zanurzona główka to wiem że od tej chwili zaczyna się się druga faza miłosnego kochania. Patrzę na Twoją buzię jest urocza i widać że chcesz aby już wszedł. Wkładam go pomału do samego końca i wyciągam, ponawiam ten ruch trochę szybciej, następny jeszcze szybciej i dobijam dotykając szyjkę macicy. Wyczuwam intensywną pracę Twoich mięśni w malutkiej które hamują moją pracę. Sprytnie się nauczyłaś jak nimi pracować i się teraz uśmiechasz widząc że mi tak łatwo z tym ruszaniem nie wychodzi ale wiem że na pewno masz powody i w tym właśnie momencie mówisz że chcesz sobie na nim usiąść. Dobrze że teraz to powiedziałaś bo za moment by było za późno. Wstaję i usiadam na Twoim miejscu a Ty klękasz kolanami z obydwóch stron moich bioder, nóżki masz na zewnątrz wzdłuż moich nóg. Przesuwasz pupcię troszkę do tyłu i natrafiasz na mojego ogierka sztywnego i gotowego na wypompowanie z mojego organizmu nadmiaru wyprodukowanego nasienia. Teraz już się nie hamujesz i mnie też nie hamujesz. Podnosisz pupcię i opadasz nią z impetem dobijając swoje ciało do mojego. Patrzę Ci prosto w oczka i myślę jak Cię kocham i jaka jesteś kochana. Uśmiechasz się kącikiem ust, cycusie chwytam dłońmi i mile dociskam. Och, właśnie myśli gdzieś odleciały, zawirował świat a w oddali słyszę że i u Ciebie świat zaczął kołować. Już nie trzeba nic mówić, znane uczucie ogarnia nasze ciała a ja czuję jak moja śmietanka wylewa się z Twojej pisi w czasie jeszcze ciągłej pracy pupcią. Nagle opadasz pochłaniając całego ogierka w swojej jaskini miłości, spocona ale ciało jeszcze drżące świadczy o mocnym przeżyciu miłosnego uniesienia. Nachylasz się do moich ust i z radości całujesz. Szybko wstajesz i patrząc się na mojego już malutkiego ogierka z zadowoleniem kucasz i z całą stanowczością chowasz go w swoich ustach ale niemal natychmiast wysuwa Ci się coraz więcej z buzi, bo w takim miejscu nie można być takim małym. Przejeżdżasz języczkiem po jajuszkach odpoczywającego ogierka i idziemy się wykąpać.

-ale miłe rozpoczęcie tego pięknego dnia. Witam Cię skarbie i mocno całuję
-Cześć kochana, wyspana? W marzeniach to jest już po południu
-wyspana. Wiem
-nie za delikatna ta miłość
-przepiękna, taka dla zakochanej pary. Dla mnie i dla Ciebie
-to na początek miłosnego wieczora
-spędź ze mną ten wieczór w taki romantyczny sposób
-żaden problem moja perełko
-to w jaki sposób będziemy się jeszcze dziś kochać
-chcesz jeszcze?
-dlaczego się pytasz? Przecież wiesz że robisz mi wielką radość
-a powiedz mi czy wszystko zrozumiałaś
-dokładnie już sobie wyobrażam takie znane pozycje
-fajnie, to czytaj jakie pozycje chciałbym z Tobą moja kochana dziś przeżyć

Patrzysz się ja podchodzę do dużej czerwonej pufy. Przesuwam pufę ku ścianie i kładziesz się na niej. Leżysz na pleckach opierając główkę o ścianę a nóżki masz podkurczone i biodra szeroko rozłożone. Ja stoję przed Tobą. Serce mi mocniej bije kiedy ponownie widzę jaskinię miłości gotową na przyjęcie mojego ogierka. Każde miejsce jest kochane ale te przechodzi wszelkie wyobrażenia na reakcję mojego ogierka. Myśl czy wzrok na możliwość odwiedzenia łona Twojego, powoduje że ogierek staje się silny i gotowy do akcji. Wspieram się lewą ręką na Twojej nóżce tuż przed kolanem bardziej rozszerzając nóżki, prawą zaś wspieram się obok Twojego ciała na pufie. Przysuwam ogierka ku malutkiej a że nie mam wolnej ręki to chwytasz mojego ogierka przy podstawie i kierujesz w swoją szparkę. Już przy chwyceniu go rysy Twojej twarzy zmieniły się z uśmiechniętej na pożądanej, pożądanej wejścia mojego gorącego ogierka w przestworza Twojego ciała. Naprowadzasz go na wejścia, do momentu gdy główka już rozkoszuje się ciepłem płynącym z Twojej miłości. Od tej pory jest samodzielny i szybko osiąga cel wchodząc aż po same jajuszka.
Malutki wchodzi głęboko dobijając przy tym jajuszkami w Twoje krocze. Kręcisz główką i zagryzasz jak zwykle wargi, widać że jest Ci fajnie. Patrzę na Ciebie i myślę jak to bardzo Cię kocham jak to miło jest kochać się z Tobą i podziwiam Twoje ciało, Twoje cycusie które teraz falują i ta dziurka zawsze otwarta tylko dla mnie i gotowa mnie przyjąć o każdej godzinie dnia i nocy. Myśli trwają sekundę a w następną już zaciskam usta, sprężynuję ciało mocno wysuwając ogierka do przodu, bicie serca czuję jakby na zewnątrz i nagle wstrzymuję oddech na ułamek sekundy po tym czasie dwa ruchy i znowu ułamek sekundy wstrzymania i znowu może dwa ruchy i ułamek sekundy bez ruchu. Jeszcze dwa ruchy i powracam do świadomości słysząc i widząc jak Twój organizm jeszcze szaleje. Puszczam Ci nóżki a Ty splatasz je na moich biodrach i chwytając się moich ramion dochodzisz do orgazmu. Lubię patrzeć na Twoją buzię, obserwować jak przychodzi podniecenie, jak Cię ogarnia i pochłania a nagle przechodzi.Teraz to ta najpiękniejsza chwila w której zaczynasz szczytować

-jeszcze jedno takie marzenie

Rozkładam ręcznik na podłodze kafelkowej i kładziesz się na nim na pleckach. Pod główką masz poduszkę. Stoję nad Tobą i z wysokości podziwiam piękne ciało kobiety gotowej oddać się w moje ręce. Podnosząc Twoje kochane nóżki do góry klękam przed nimi i spieram na ramionach. Patrzymy się prosto w oczka i wiem że widzisz w moich to co ja widzę w Twoich a mianowicie pożądanie miłości. Jednak pragnę jeszcze podwyższyć Twoje podniecenie i tak klęcząc i mając ogierka tuż tuż przy Twojej malutkiej nie wchodzę do środka. Mimo tego że moje napięcie też sięga zenitu to zawsze uczymy się powstrzymywać i najważniejsze jest kochanie siebie wzajemnie a nie raz dwa i koniec kochania. Więc kładę bardzo gorącego i zaślinionego już ogierka na Twój wzgórek Wenery. Dociskam go do Twojego ciała. Główką sięga prawię do Twojego pępusia a dalej wchodzi między wargi sromowe obłapiające go z boku a jajuszka wiszą przed malutką. Patrzysz się co robię i się uśmiechasz widząc taki widok ale nie na długo uśmieszek pozostaje na Twojej buzi bo moje paluszki z prawej rączki zaczynają głaskać Cię po wzgórku i pod malutkim dostają się na łechtaczkę. W lewą dłoń chwytam swojego ogierka i główką jeżdżę między wargami zewnętrznymi wzdłuż malutkiej. Podnosi Ci się podniecenie bo szpanujesz więcej swoje ciało i chociaż to trudne próbujesz pracować bioderkami. Rączki masz mocno wyciągnięta nad główkę jest Ci przyjemnie i czekasz tylko kiedy ogierek zamoczy się w tak przepięknych przestworzach malutkiej. Jeszcze chwilkę, jeszcze troszeczkę błądzę malutkim w okolicach szparki bo patrzę na Twoje oblicze kumulujące wybuch który wiem że niebawem nastąpi. Jednym ruchem ręki główka już znajduje się między fałdami skórnymi Twojej ślicznotki. Mija drażniąc gruczoły Bartholina we wargach sromowych które wydzielają soki potrzebne mojemu malutkiemu i zaraz przemierza pomiędzy między gruczołami przedsionkowymi mniejszymi, przy cewkowymi i gruczołami Skenego które wytwarzają rodzaj ejakulatu. Ślisko masz w malutkiej i malutki ma małe otarcia. Wspieram się na wyprostowanych rękach i podnosząc pośladki zapierając się palcami stóp o podłogę. Zaczynam pracę ogierkiem, wpierw pomalutku wyciągam go całego i wkładam z powrotem mocno dobijając po same jajuszka. Następnym razem to robię szybciej, jeszcze szybciej trzecim razem i to wystarcza aby podniecenie jakie już na magazynowało się w Twoim organizmie po moich pieszczotach zaczęło eksplodować. Szybko szarpiesz się pod moim ciężarem, między swoimi rękami wyciągniętymi leży Twoje główka, kręcisz ją na wszystkie strony. Zagryzasz wargi i walczysz z rozkoszą w przemiły sposób. W ułamku sekundy ulatuje z Ciebie szczyt energii i wolnym tempie wracasz do teraźniejszego świata. Ustaję swoją pracą i zwalniając Twoje nóżki odkładam na Twoje ciało, zmęczony ale niezadowolony bo ogierek dalej duży i twardy. Nie wyciągam ogierka. Klękam i biorę Cię za uda przed kolanami podnosząc razem z ogierkiem na jego wysokość. Leżysz praktycznie na ramionach i głowie, rączki masz dalej rozciągnięte nad sobą. Lekko usta otwierasz i wzdychasz kiedy dobijam ogierkiem mocno i szybko, ale to nic nie daje. Mówisz żebym poczekał i zmieniasz swoje położenie. Szybko, nie wstając obracasz się i wspierając na prawym ramieniu i główce na podłodze, podnosisz pupcię stając na nogach szeroko rozstawionymi. No, wiem że już w różnych pozycjach byłaś ale o takiej w tej chwili nie pomyślałem. Staję rozkraczony nad Twoją pupcią, prawą ręką chwytam ogierka za jajuszka i pionowo w dół wpuszczam malutkiego w szparkę. O tak, teraz jest mi fajnie, a kiedy lewą ręką jeszcze dopieszczasz mojego ogierka chwytając mocno za jajuszka kiedy wychodzę nim z malutkiej, to w sekundach przyszedł szczyt podniecenia i z ulgą zapełniam Cię swoją śmietanką która wypływa z malutkiej od strony łechtaczki i spływa Ci po brzuszku

-miłe zaskoczenie, tak z samego rana, dziękuję skarbie
-staram się aby nadrobić dni w które będę nieobecny
-a to jeszcze dużo Ci brakuje
-postaram się, powiedz mi co tam ładnego kupiłyście
-dużo, mam to co mi się dawno podobało
-co mianowicie?
-garsonkę, parę bluzeczek i szpileczki
-przymierzałaś już?
-no tak, przecież musiałam widzieć jak leży
-mówisz o przymierzaniu w sklepie a ja w domu. Myślałem moja najdroższa że zrobisz jakieś fotki w nowych ciuszkach
-przecież z tym nie ma problemu, sama myślałam o tym jeszcze w dodatku mając taki sprzęt. Nie wiem co będzie efektywniejsze czy filmik czy zdjęcia?
-aj, to zależy. Myślę że filmik z odpowiednią oprawą to będzie lepsze rozwiązanie
-o jakiej oprawie myślisz?
-o podniecających ruchach i pokazaniu ukradkiem to lub owo
-ha, ha, ha
-po południu nakręcę Ci taki specjalny filmik
-mam nadzieję że Ani nie będzie
-nie
-powiedz mi jeszcze raz, czy to pewne że Ania będzie na całym turnusie
-tak, przecież rozmawialiśmy na ten temat
-wolę się upewnić
-czekaj chwilkę
-ok.

-jestem, dzwoniła Ania że dziękuje Ci za doładowanie telefonu
-drobnostka, Tobie też doładowałem
-właśnie zauważyłam, dzięki
-moja perełko, nie ma za co. Kocham Cię
-jak by nie było za co to bym nie dziękowała
-ja z grzeczności mówię że nie ma za co
-hi, hi, hi. I co będziemy się tak tłumaczyć?
-w związku z tym że nie zapowiada się jakaś niespecjalna pogoda, przygotowałem program dla Was
-jaki program?
-co byście mogły zwiedzić, oczywiście jak będziecie z mamą będziecie miały do dyspozycji samochód z kierowcą na te zwiedzanie
-szaleństwo, nie wygłupiaj się, niczego więcej nie przyjmiemy. Nie dość że wczasy za darmo, pieniądze na rozrywkę to jeszcze samochód z kierowcą
-kochana, proszę miej do mnie cierpliwość. Pragnę abyś czuła się jak najlepiej i żebyś wszystko miała
-gwiazdkę z nieba mi jeszcze podaruj
-a, to już po ślubie, hi, hi, hi
-przecież nie jestem jakąś księżniczką żeby wszystko mieć
-dla mnie jesteś królewną
-wiedziałam że tak napiszesz
-czyli znasz mnie dokładnie
-i też wiem że będziemy mieli same wygody i dosłownie wszystko
-zgadza się. Nie przejmuj się tym tylko masz się dobrze bawić
-jaki ten plan masz dla nas?
-w samej Jastrzębiej Górze nie ma co za bardzo zwiedzać. Na nóżkach to można pochodzić na przykład po plaży w kierunku Rozewia, tam można zwiedzić latarnie morską. Warto wyjść na górę i pooglądać okolice. Można podziwiać też strome brzegi, Lisi Jar, być koło Gwiazdy północy, przejść się Promenadą Światowida do punktu widokowego i tamtędy można zejść na plażę. Można zwiedzić dwupoziomowy kościółek w którym często odbywają się koncerty na organach
-no to nudzić się nie będziemy
-to nie wszystko, możesz to zwiedzić bez samochodu, natomiast Gdynię, Gdańsk czy też Sopot to dużo czasu by Wam zajął sam dojazd autobusem więc tu Wam proponuję samochód
-z miłą chęcią ale z Tobą za kierownicą
-no niestety, to nie możliwe
-szkoda
-jeszcze warto jechać na Hel, też jest co zwiedzać
-mianowicie?
-bardzo dużo, już jadąc na Cypel Helski, co chwilę można zjeżdżać z głównej drogi i oglądać fortyfikacje umocnień, zwiedzić Muzeum Obrony Wybrzeża, Muzeum Rybołówstwa, Fokarium
-byłam nad morzem ale tylko opalać się na plaży, cieszę się że mi takie piękne wakacje fundujesz
-jak coś będziesz chciała wiedzieć to pytaj
-powiedz mi czy kuchnia w tym domku też jest?
-tak jest pomieszczenie kuchenne i to dobrze wyposażone
-to fajnie, będzie sobie można coś ugotować
-chyba żartujesz, będziecie czas tracić na gotowanie?
-coś trzeba jeść
-kochanie ty moje, dobre jedzenie będziesz miała koło siebie /około 100 metrów/
-nie chcemy być uzależnieni od godzin posiłków
-słuchaj kochane serduszko, suchy prowiant zawsze tam dostaniecie o każdej godzinie, a obiadek możecie sobie jeść kiedy macie czas albo nie jeść i nikt nie będzie miał do was pretensje. Zapłacę za tyle ile wykorzystacie
-no jasne, tego brakuje abyś jeszcze za wyżywienie płacił
-wstępnie masz to załatwione, jeżeli nie pójdziecie się tam przywitać i powiedzieć że jesteście ode mnie to sami będziecie musieli sobie radzić
-Roman, zrozum że nie mogę tak wszystko przyjąć, nie jesteśmy jeszcze razem
-ja myślałem że jesteśmy już razem, no ale i tak zasługujesz na to wszystko
-no razem, ale tak bez realu. Kocham Cię. Normalnie płakać mi się chce
-zraniłem Cię?
-nie, dlaczego pytasz
-mówisz że chce Ci się płakać
-to z radości że mam takiego cudownego faceta
-nie przesadzaj moje serduszko
-kocham Cię i będę tylko Twoja, będę czekać aż mnie porwiesz w wir miłości
-ja Ciebie też kochana i już nie opowiadaj głupot, tylko pakuj się na wczasy i pamiętaj zabrać coś ciepłego do ubrania
-to nie są głupoty mój skarbie, to prawdziwe moje uczucia i pragnienia
-wszystko po kolei, przed nami rok nauki, później już będzie blisko
-no tak, jednak wierzę że jakiś cud nastąpi i się wcześniej spotkamy niż po maturze
-myślę że tak, jednak musimy skupić się na czasie teraźniejszym
-no tak, muszę zebrać siły i zrobić Ci ten filmik
-pomyśl że dla ukochanego go robisz
-pomyślałam, jednak może masz jakiś scenariusz
-mój Ty ukochany kwiatuszku, nastaw kamerę i zacznij się przebierać zachowując się jak modelka
-ale mówiłeś coś o pokazaniu to czy tamto
-proste moja miłości jedyna, jak będziesz na przykład w biustonoszu to możesz ukazać cycusia, a jak na przykład w majteczkach to możesz ukazać moją ukochaną pisię
-zgoda mój jedyny skarbie ale będziesz go musiał potem opisać
-nie rozumiem
-będziesz oglądał i opisywał swoje emocje, odczucia czy pożądanie mnie
-dlaczego, przecież wiesz jakie mam uczucia do Ciebie
-wiem i się cieszę kiedy to mogę słyszeć od ukochanego faceta
-dobrze, opiszę to co widzę i co czuję
-myślę że potrzebuję z piętnaście minut na filmik
-nie ma sprawy, odezwij się jak wyślesz
-to się rozumie. Całuski
-słodkie całuski

-troszkę to trwało ale chyba się opłacało
-opłacało?
-jak go docenisz to się opłacało go nagrać
-rozumiem i to potrwa trochę, oglądanie i opisywanie
-jestem cierpliwa, czekam
-ok.

Piękna, mało powiedziane. Cudowna buzia ukazuje się na pierwszym planie filmu, w oczkach iskierki amorków z odrobiną uśmieszku, długie rzęsy, zadbane brwi delikatny makijaż, nosek łagodny z lekkimi śladami po okularach, policzki pociągłe z rumieńcami i usta. Usteczka z namiętnymi wargami które upiększa lekko nałożona pomadka koloru lila. Obraz oddala patrzącą się na mnie postać, postać która jest celem i motywem mojego życia. Wszystko bym oddał, gdybym musiał aby przeżyć z nią resztę życia. Teraz już można powiedzieć że ma ciemne włosy rozpuszczone na gołe ramiona. Serce mi podchodzi do gardła, kiedy zaczynają się pojawiać jej piękne cycusie ze stojącymi sutkami a chwilkę potem cała jej golutka postać. Poprawiając sobie w rozporku już mocno stojącego ogierka, z uwagą przysłuchuję się muzyce którą słychać z moich głośników. Jakby ze wstydu, prawą ręką próbuje dziewczyna zasłonić swoje piersi a dłoń prawej rączki nakłada na wzgórek Wenery. Wiem że robi to dla żartów, bo wie przecież że znam ją na wylot i znam każdy zakamarek jej ciała. Jednak mimo tego, walczę z pożądaniem, mówiąc fachowo a mówiąc językiem zakochanego walczę z tęsknotą która w moim umyśle podpowiada że jak bardzo bym chciał być teraz przy tej kochanej dziewczynie, jak bardzo pragnę przytulić jej kochane ciało. Rozmarzyłem się, a tymczasem dziewczyna z postaci niewinnej istoty zmienia się w pięknego diabełka. Odkrywa swoje intymne miejsca i w jej rączce pojawia się sztuczny ogierek który z namiętnym wdziękiem podnosi do ust. Jej postać przybliża się do obiektywu kamery i widzę mrugnięcia oczkiem jakby mnie kokietowała, jednak patrzę się na jej uchylające się wargi ukazujące piękne białe ząbki które przepuszczają do przodu jej języczek. Języczek zaczyna oblizywać górną wargę, przebiega od jednego kącika ust do drugiego i z powrotem. Następne ruchy czerwonego języczka obiegają oprócz górnych warg i wargę dolną a następnie obserwuję i to w dużym przybliżeniu jak kładzie na mocno wyciągniętym języczku główkę sztucznego ogierka. Jej usteczka się szerzej otwierają i ogierek wchodzi w głąb usteczek, przechodzi pomiędzy jej ząbki i jego główka szybko dotyka już jej podniebienia. Wie dokładnie jak na mnie zadziałać, wie że od początku walczę z brykaniem mojego uwięzionego w spodniach ogierka i dalej gra na moich uczuciach i podnieceniu. Ciekawa na przykład z pewnością jest teraz, jak się zachowuję gdy mocno ściskając swoje białe ząbki na ogierku w ustach, wolno go wyciąga. Teraz to organizm podpowiada mi że powinienem zrobić przerwę, wiadomo w jakim celu, jednak ciekawy jestem ciągu dalszego więc oglądam dalej piękną dziewczynę. Jej postać odsuwa się od obiektywu, widzę jej całą figurkę. Piękność uśmiech się ponowie i któryś to już raz z kolei puszcza do mnie oczko. Sztucznego ogierka przykłada na wzgórek i przejeżdża jego główką pomiędzy swoimi nóżkami drażniąc przy okazji swój cypelek. Oj, widać że przechodzi przez dziewczynę podniecenie, dokładnie widać że jej twarz zaczyna ukazywać rozkosz z pożądaniem, leciutko wypuszczony języczek oblizuje wargi a oczka zamykają, na błękit wymalowane powieczki z długimi czarnymi rzęsami. Cudowny film opisujący piękną dziewczynę która kładzie teraz sztucznego ogierka na nocnej szafce i wybiera w swojej bieliźnie coś do ubrania. Zastanawiam się czy weźmie pierw majteczki czy biustonosz, bo przecież z któryś tych rzeczy musi najpierw założyć na swoje cudowne ciało. Wybiera biały biustonosz, staje przed kamerą i ramiączka nakłada na swoje ramionka. Wolno teraz przekłada swoje ręce za plecy i z pewnością zapina ten biustonosz. Uśmiecha się przy tym do mnie ale moje uwadze są poświęcone jej cudowne cycusie. Porównuję je, mam przed sobą jej pierwsze zdjęcie z cycusiami, przyglądam się i porównuję. Widać różnicę doskonale ale mnie interesuje nie tylko rozmiar ale różnica sutków i brodawek. No tak,cycusie są większe i więcej jędrne, brodawki w okół bardziej odstających sutków są dużo wyraźniejsze i ciemniejsze. Widzę dokładnie tą różnicę i to jest różnica z dojrzewania a nie ze względu na jakość zdjęcia. Wspomniałem sobie o malutkich pieprzykach takich trzech, na jej twarzyczce, na zdjęciu tym je można zauważyć jednak nie zauważyłem w zbliżeniach na filmie. Koniec rozmyślań. Zaczynam podziwiać sztukę wkładania cycusiów w miseczki biustonosza. Wolno podkłada swoją prawą dłoń pod spód lewego cycusia i wkłada go do biustonosza. Patrzy teraz w kamerę, oprócz widocznego uśmiechu w jej oczkach, czarujący jest jej uśmiech na twarzy podczas którego jej drugi cycuś w podobny sposób znalazł się w pięknym białym biustonoszu. Nie przypuszczałem że to dopiero mały ułamek przyjemność jaka mnie jeszcze czeka w dniu dzisiejszym i o tym przekonuję się już teraz. Piękność z ekranu obraca się tyłem do kamery i moim oczkom ukazuje się widok jej zgrabnej figurki. Wcięcia w talii, przepiękny tyłeczek i zgrabne nóżki, można dostać oczopląsu, nie da się opisać radości że ma się kogoś tak pięknego blisko swojego serducha. Piękność moja obecnie ma w rączkach majteczki, również bialutkie jak górna część bielizny. Staje bokiem, ta pozycja jest najlepsza do oceny jej zgrabnej sylwetki, jednak jest jeden minus bo ma ubrany biustonosz. Przygotowane majteczki w rączkach czekają na schowanie w nie pupci pięknej kobiety. Dziewczyna uśmiechając się w kamerkę, unosi wolno jedną nóżkę i wkłada ją do majteczek, w ten sam sposób w majteczkach znalazła się druga nóżka. Naciąga majteczki na bioderka, poprawia je w w kroku i posyła mi całuski. Jej postać znika na chwilkę, aby się pojawić ponownie już z ciuszkami które będzie ubierać. Spokojnie, już bez ceremoniału nakłada na siebie biała bluzeczkę, zapina guziczki i uśmiechając się robi pokazowy obrót w koło, po czym sięga po spódniczkę. Ok. kolor jaki uwielbiam, więc wybrała specjalnie dla mnie. Uśmiecham się, radość przepełnia moje serce że mnie tak mocno kocha dziewczyna widoczna na filmie. Góra tej garsonki to żakiecik dobrze dopasowany i z jednym guziczkiem po którego zapięciu obraca się dziewczyna to w prawo, to w lewo, to w okół siebie. Patrzy się przy tej prezentacji ukochana w kamerę i jej piękny uśmiech czaruje moje serduszko. Przybliża usteczka swoje do kamerki i posyła całuska. Teraz zmienia się muzyka, do jej rytmu zaczyna się rozbierać. Mogłaby teraz szybko rzucić z siebie te szmatki i ubrać szybko inne ale tak się nie staje. W rytm muzyki ściąga żakiecik który odrzuca na łóżko, troszkę więcej czasu zajmuje piękności rozpięcie białej koszulkę którą również z rozmachem rzuca na podłogę. Myślę że będzie się rozbierała w kolejności ubierania, lecz się mylę bo piękność teraz obraca się do obiektywu tyłem i rozpina biustonosz, wolno demonstracyjnie ściąga tasiemki z ramion i odkłada go na bok. Widoczne leciutkie odciski biustonosza na jej pleckach martwią mnie troszkę, czy nie nosi za mały ma ten biustonosz, ale jej taniec ponownie mnie zainteresował. Z założonymi rączkami na swoich cycusiach, obraca się przodem do kamery i w takt powolnych dźwięków muzyki tak ukradkiem odkrywa raz jedną a raz drugą pierś. Podczas tej zabawy, swoje sutki chwyta pomiędzy paluszkami i je drażni ale zaraz opuszcza rączki i ponownie mam zaszczyt podziwiać cudowne pagórki na gładkiej skórze. Stanęłaś bokiem do mnie i rozpinasz zamek w spódniczce szybko Ci to poszło, teraz nachylasz się i ściągasz ją przez nóżki. Nie ucieka przede mną ciekawość jak się układają się cycusie dziewczyny która jest teraz schylona. Nic nie zauważam, nie widzę różnicy, może tak troszeczkę jej sutek lekko się wydłużył się w dół, jednak cycusie są mocno umięśnione i takie schylanie się nie naruszają ich piękne kształty. Szybciutko ściąga majteczki i staje ponownie na wprost obiektywu ukazując mi swoją piękność, radość która w jej oczkach nigdy nie gaśnie, uśmiech w kącikach jej buzi i posyła z dłoni słodkiego całuska. Pomyślałem że teraz z pewnością ubierze się w coś innego, ale bardzo a bardzo się myliłem. Znikając na sekundy z widoku kamery, przestawia ją tak że na ekranie widać w tej chwili łóżko, szerokie łóżko posłane białą pościelą. No, no, dwa ogierki, korek analny, kulki gejszy, będzie się działo, oj będzie. Słów mi brakuje, nie wiem jak opisywać piękne ciało dziewczyny okazujące i ukazujące wszelkie zalety piękności. Krótko, figurkę dziewczyny widzę z tyłu, stojąc przed łóżkiem sięga na szafkę nocną i bierze sztucznego ogierka. Prawe kolanko stawia na łóżku i przechyla się do przodu wspierając na wyprostowanych rączkach. Urok rzuca na mnie, a właściwie rzucają, dziurki pomiędzy pośladkami. Paluszki pięknej dziewczyny, rozciągają na boki zgrabne pośladki. Piękność umożliwia podziwianie jeszcze większych piękności. Jestem pewny że, gdyby normalny facet widział Twoje wdzięczności to tak by nie szalał jak ja, jak mój ogierek śliniący się i gotowy do tryśnięcia śmietanką. Wystarczy jeden ruch, abym ruszył na nim skórką a wulkan by wybuchnął. Przecież nie jedną nagą dziewczynę można widzieć i to w różnych pozycjach i nie działają na mnie tak jak ta którą właśnie podziwiam. A dlaczego? Wiem, to nie trudno zgadnąć, przecież Cię kocham i jesteś moja i tylko dla mnie. Te dwie dziurki które teraz podziwiam to moje motto na przyszłość motto dla miłości cielesnej, ale serce i rozum tej czarującej dziewczyny to cała reszta mojego życia, życia codziennego, życia rodzinnego do końca swojego życia. Głowę dziewczyna położyła na pościel, teraz jeszcze dokładniej mogę podziwiać jej bóstwa. Dziurka do pupci, pomimo rozciągania pośladków, mocno zaciśnięta a poniżej tej dziurki wypukłe miejsce, jakby przedłużenie przedziałka kończące się na wzgórku łonowym. Przesuwasz paluszki w dół, właśnie rozciągając teraz owo miejsce. Delikatnie jej paluszki z bardzo zadbanymi paznokciami koloru lila, uchylają wargi sromowe ukazując różowe wejście do ogrodu miłości. Wie dokładnie że jest to niemożliwe, niemożliwe jest abym nie doprowadził swojego organizmu do zaspokojenia,
aby widok kochanego ciała i wszystkie podniecające jej ruchy nie spowodowały wystrzału śmietanki z mojego ogierka. Nie przestając się przyglądać jej pupci a zwłaszcza dwom paluszkom, które zaczynają zbliżać się do jej dziurki od pupci, rozpinam szybko pasek u spodni i opuszczam spodnie wraz z majteczkami na podłogę. Siadam ponownie, szeroko rozkraczam swoje nogi i przyglądając się jak jej paluszek próbuje rozciągnąć zwieracze jej pupci, biorę w prawą dłoń swojego ogierka. Stoi wyszpanowany, gorący, czuję że z jego główki ubiegają soki. Jeden ruch ręką w górę w momencie jak jej paluszek rozwierca dziurkę w pupci i droga powrotna tej ręki powoduje że dostaję szału. Ostatni moment jaki pamiętam to palec z lewej ręki przyciska na klawisz komputera powodujący pauzę w nagraniu. Nic więcej nie jest ważne, szaleństwo jakie opanowało mój rozum, odcięło myślenie od świata. Zwijam się, szarpię i odchylam do tyłu w jednym czasie. Wiem że właśnie poleciały gdzieś pierwszy wystrzelony strugi śmietanki, to nieważne gdzie, ważne że następne wytryskują z mojego ogierka i to ku uciesze ukochanej w którą z miłą chęcią bym teraz wszedł aby mój ogierek mógł rozbudzić rozkosz w jej serduszku powodującą przeżycie niesamowitego orgazmu. Niestety, szybko wracam do normalności, wolno podnoszę powieki, spoglądam jeszcze z przymrużonymi oczyma w pierwszym momencie na klawiaturę czy czasami nie znalazła się na niej moja śmietanka. Po stwierdzeniu że nie, puszczam ponownie filmik. Paluszki dziewczyny błądzą po pupci, rozsuwają wargi sromowe i ponownie wchodzą i rozwiercają wejście do pupci. Dziewczyna klęka na kolanach i smaruje sztucznego ogierka, nakłada jeszcze troszkę kremu zwilżającego palcem na pupcię i ponownie kładzie się głową na pościeli wysoko wypinając swoją pupcię. Trzyma w prawej ręce dużego ogierka, przekładając rączkę do tyłu, stara się główkę ogierka przyłożyć do już trochę rozluzowanej dziurki. Za drugim razem zauważam jak główka owego ogierka zahacza o jej zwieracze i wpycha ją w środek swojego ciała. Teraz odkrywam że mój ogierek zapomniał już o wypuszczeniu dużej dawki śmietanki, zaczyna szarpać się i szaleje, ma miejsce bo jest na wolności. Szybko wprowadza dziewczyna większą długość ogierka do pupci, wiem że nie jest jej łatwo, bo słyszę jęki i zauważam lekkie jej krzywienie się twarzy. Inne jęki niż przy przeżywanym orgazmie i inna mimika twarzy jest spowodowana bólem jaki powoduje główka i grubość ogierka. Wiem że jej pupcia jeszcze jest słabo przygotowana na takiego dużego ogierka i wiem że mój ogierek by jej zrobił dużo przykrości gdybym wszedł teraz w nią całym. Mimo tego daje sobie radę i pracuje nim w swojej pupci. Wolno unosi swoją rękę w górę i widzę jak ogierek wynurza się z jej dziurki, niemal cały, tak do połowy jego główki. Szybciej wciska go ponownie i już troszkę więcej. Obserwuję jak zwieracze jej kochanej pupci pracują przy wychodzeniu a jak przy wchodzeniu, trzeci raz wchodzi ogierkiem i jest prawie cały w jej pupci. Ukochana szybko wyciąga ogierka i zbliża obraz na swoją pupcię, oczkom moim ukazuje się duży otwór do niej którego zwieracze teraz kurczą się i rozkurczają. To dziewczyna pracuje swoimi mięśniami, obserwuję jak jej dziurka robi się coraz to mniejsza i mniejsza aż w końcu pracujące mięśnie jej zwieraczy połączyły się zamykając całkowicie wejście do pupci. Jej piękna figurka zaczyna się prostować, w jednej chwili dłoniami ściska do siebie aksamitne pośladki a kolanka zdejmuje z łóżka. Obraca się i posyłając całuska, przestawia kamerę. Chciałbym aby ten film trwał wiecznie, jednak widzę że zostało kilka minut i piękność z ekranu zniknie. Młoda piękna dziewczyna ukazuje się ponownie z bielizną, teraz jest ona o kolorze czarnym. Pięknie się porusza, tak spokojnie, jej ruchy są jakby wyuczone. Teraz obraca wolno swoje ciało, a w kierunku obiektywu kamery przybliża piękną buzię, uśmiecha się ślicznie i jej usteczka wypowiadają dwa słowa "kocham Cię". Bierze dziewczyna czarny biustonosz, jej ciało wyciąga się wraz z rączkami w górę i zakłada biustonosz przekładając część tylną przez głowę. Chciało by się uwiecznić ten moment, moment kiedy jej ciało jest wyciągnięte w górę, kiedy to też w tym właśnie momencie, jej cycusie unoszą się również w górę wraz z ciałem. Szelki szybko znajdują się na swoim miejscu, a dziewczyna teraz zwalnia tempo i spokojnie, patrząc ponownie prosto w kamerę, wręcz ceremonialnie podbiera miseczką swojego biustonosza cycusia prawego a zaraz potem lewego i już spina obydwie miseczki ze sobą. Jeszcze jej rączki zgrabnymi paluszkami poprawiają ramiączka i miseczki na cycusiach. Ponowne spojrzenie na mnie, uśmiech i całusek z jej dłoni zdmuchnięty. Bierze w rączki majteczki bardzo ładne, nie takie dwie wstążeczki, ale normalne a mimo tego seksi. Patrzy się gdzie przód a gdzie tył i podnosi nóżkę. Teraz całkiem inaczej ubiera niż poprzednim razem, robi to z kretesem i podniecająco. Usiadła na brzegu łóżka, jej nóżki są szeroko rozstawione, kładzie plecka na pościeli a nóżki wspiera stopkami na brzegu łóżka. Ponownie oglądam jej piękną i pożądaną pisię, jest lekko pociągła, wargi sromowe większe są lekko rozszczelnione i można zauważyć różowy kolor warg sromowych mniejszych. Och, co bym dał teraz abym mógł włożyć głowę pomiędzy te nóżki i wprowadzić języczek pomiędzy wargi sromowe, abym mógł się karmić soczkami i pieścić źródło miłości. Jeszcze zwleka z ubraniem majteczek, jeszcze podnieca się pieszczeniem paluszkami łechtaczki, jeszcze paluszek wędruje w kierunku pupci i zanurzając się w dziurce rozciąga ją ku sobie. Oczy ma zamknięte i języczkiem oblizuje usta lekko pojękując. Myślę że doprowadzi swój organizm do szału, jednak tyle co pomyślałem już mi to wybiła z głowy bo właśnie bierze majteczki odłożone na łóżku i nadstawiając nóżkę nakłada na nią jedną część. Z drugą nóżką robi tak samo, unosi w górę i zgina w kolanie kierując w dół i nakłada na stopę majteczki przeciągając je teraz wyżej na nóżki. Wspiera ponownie stópki na brzegu łóżka i unosi pupcię aby nałożyć na nią majteczki. Opuszcza nóżki na podłogę i wstaje z łóżka a po zrobieniu dwóch obrotów znika na chwilkę z planu. Stwierdzam jednoznacznie, że pięknie wygląda jej dupcia w tych majteczkach, przebija przez nie ciało dziewczyny i to wyraźnie, ale co tu się dziwić, przecież jest to bielizna seksowna i wiadomo że ja ją w niej tylko oglądam. Nagle na ekranie ukazuje mi się dziewczyna w bordowej sukience, lekki dekolt, długość sukienki kończy się nad kolanami, taka prawie nie za długa i nie za krótka, czarne szpileczki bardzo pasujące do niej i torebka damska na srebrnym łańcuszku. Ot, cała ukochana w wyjściowych ciuszkach na koniec filmu.
Jeszcze przez chwilę siedzę i pomalutku uwalniam swój organizm od emocji jakie doznałem, od rozkoszy jaka opanowała mój organizm i która nie jest wstanie szybko przeminąć

-nie mam żadnych wątpliwości że mnie bardzo kochasz, a to jak mówisz o mnie to, daje mi pełną gwarancję bezpieczeństwa w Twoich objęciach
-czy miałaś jakieś wątpliwości moja kochana
-nie miałam, jednak to co mówiłeś i to jakim sposobem utwierdziło mnie w przekonaniu że jestem tylko Twoja mój najdroższy Romanie
-cieszę się że tak uważasz, jednak ja już od dawna o tym wiem
-ja też się cieszę, że wiesz o tym od dawna i nigdy nie zwątp mój kochanie
-nie zwątpię
-podobało Ci się moje podniecanie siebie i Ciebie
-przepięknie to robiłaś i widać było że jesteś dla mnie całym sercem
-a czy Ty chociaż zareagowałeś na moje uczucia
-jak bym nie mógł moja miłości jedyna
-wiem, wiem, dokładnie to utrwaliłeś w opowiadaniu filmu
-mówiłem co widzę i co czuję, mówiłem to z miłością w sercu i na ustach
-jednak muszę Ci powiedzieć że nie każdy zakamarek mojego ciała znasz
-wiem jaki zakamarek masz na myśli
-i skarbie nie tak szybko go poznasz
-wszystko się okaże, nigdy nic nie wiadomo
-po ślubie
-nic nie wiadomo mój kwiatuszku
-szukałeś moich pieprzyków?
-musiałaś je przypudrować
-nie starałam się specjalnie je zamaskować, po prostu lekko nałożyłam puderek i znikły
-nie ważne moja kochana, czy z nimi czy bez nich jesteś jednakowo piękna
-a, dziękuję, jesteś kochany
-mam jeszcze pytanie odnośnie mojej pisi, jej kształtu, wyglądu
-no tak, chyba coś napisałem na ten temat. Powiem Ci moja najpiękniejsza pisio, że Twoja jest najukochańsza a wygląd jej jest uzależniony w jakiej pozycji się znajduje i w jakim jest stanie
-czy podobnie jak u Ciebie
-no inaczej, u mnie na oko widać dużą różnicę i to obojętnie w jaki sposób siedzę czy leżę a podniecenie widać w bardzo wyraźny sposób
-wobec tego krótko wytłumacz mi różnicę pomiędzy pisią moją a Ani
-przecież sama możesz sobie porównać patrzeć na zdjęcie które mi wysłała, wiesz te pupcie wypięte kiedy klęczycie na sofie.
-męskie oko więcej różnic zauważy i dlatego, proszę
-jej jest krótsza na długość, ma krótsze wargi sromowe, jest za to taka pełniejsza, grubsza i bardziej te wargi dolegają do siebie czyli bardziej się ściskają
-dzięki za opis, którą więc wolisz?
-Twoją kochana, jest tak jakby bardziej dojrzalsza
-a jej dziecinna?
-więcej młodzieżowa, nie mówmy już o tym, przecież ogierki też są różne
-wiem skarbie, kształty i rozmiary kobiecych narządów płciowych też się bardzo różnią, tak jak męskich. Ważne jest że moje Ci się podobają i mieszczą się w normalności
-zapewniam Cię że mi się bardzo podobają, również cycusie
-już ok., dziękuję Ci bardzo mój najdroższy. Najważniejsze to powiedz jak Ci się podobają moje ciuszki
-bardzo fajne, leżą na Tobie jak na modelce, ale to wszystko masz na wyjście, natomiast nie wiem czy do szkoły na jakieś ciekawsze dni masz jakieś ubranie, myślę tu na przykład o żakieciku granatowym albo czarnym i spodniach lub spódniczce
-a tam do szkoły to byle co. Mam trochę dżinsów i bluz. Spódniczka też jakaś jest
-po wczasach pomyślimy o jakiś ciuszkach do szkoły
-nie potrzeba mój skarbie, mam trochę ciuchów
-chciałbym żebyś troszkę zmieniła swój wizerunek
-niby w jaki sposób i z jakiego powodu?
-choćby z radości że jesteś ze mną, że chciałbym Cię na co dzień elegancką
-to niby teraz nie jestem. Chcesz mi coś narzucić
-przykro mi że tak myślisz, przecież tylko rozmawiamy. Ok. już milczę
-nie zastanawiał się nad zmianą wizerunku na bardziej elegancki, co prawda marzą mi się różne rzeczy z tym związane ale niestety nigdy mnie nie było na to stać. To co mam dzięki Tobie to już ponad moje wyobrażenia za co Ci bardzo dziękuję
-nie dziękuj, bo to robię wszystko dla siebie i proszę Cię nie odmawiaj mi przyjemności
-nie wiem co o tym myśleć. Narzucasz mi jak mam chodzić ubrana
-ej, skąd takie przypuszczenia. Czy Ci powiedziałem że w tym albo w tamtym brzydko wyglądasz?
Albo że masz tego czy tamtego nie kupować. Wybacz ale nie kieruję Tobą
-prawda, przesadziłam, przepraszam. Ok?
-pewnie że ok., moja najdroższa. Chyba będę już kończył
-dlaczego?
-muszę przygotować się na wyjazdy?
-przecież nie wyjeżdżasz za granicę
-miasta, hi, hi, hi
-jesteś sam?
-teraz nie, a dlaczego pytasz? Jest Ania z Tobą?
-jutro przyjdzie
-to dlatego chcesz abym pozostał
-wiesz o tym że chciałabym abyś cały czas był przy mnie
-rozumiem Cię moja najukochańsza, ja też bym tego chciał, jednak to przecież teraz jest niemożliwe
-wiem
-może masz już gotowe opowiadanie dla mnie?
-wiem o co Ci chodzi. Bardzo trudno jest wymyślić jakąś zabawę z Tobą. Nie chcemy Cię urazić
-kwiatuszku, to jest tylko głupia wymówka. Przecież to tylko opowiadania na co jesteśmy zdolni w przyszłym wspólnym życiu i co ewentualnie by mogło być brane pod uwagę podczas takich zabaw
-wiem o tym
-więc jak będzie? Opisz mi zabawę jaką byś przyjął i jakbyś odczuwał poszczególne pozycje. Fajnie by było jakbyś to opisał jak najdokładniej.
-to nie zawsze jest tak jak myślisz, mogę na przykład opisywać coś co myślę że mnie by nie bolało to w realu może boleć
-wiesz przecież mój skarbie że w realu będzie z pewnością troszkę inaczej, będę wiedzieć czy Cię boli czy nie
-dobrze, czytaj uważnie
Po przerwie, ciemnowłosa filmowała a jasnowłosa przejęła kontrolę nad zabawą. Wedle polecenia kląkłem posłusznie na kolanach pod belką. Rękę lewą przekłada mi do tyu i poczułem zakładane na niej kajdanki, zaraz też prawą przekłada i już mam rączki unieruchomione. Następne jej posunięcie to założenie sznurków pod pachami i w koło klatki piersiowej a potem uwiązanie ich do wiszących łańcuchów. Moje ciało wyprostował się i uniosło w górę, teraz nie mogłem się ani troszkę obniżyć. Klęczałem na kolanach z ogierkiem teraz stojącym, ciekawy co będzie dalej. Ania staje lekko bokiem do mnie, w jej rączce widzę klepaczkę którą się zamierza i zaczyna oklepywać mojego ogierka. Jej klapnięcia są szybkie i chciałbym aby już się zakończyły bo szczypanie po ostatnim laniu szybko nadchodzi. Pomyślałem i Ania chyba widząc grymas na mojej twarzy odpuszcza. Podchodzi ku mnie, jej delikatna dłoń przesuwa się po mojej buzi, robi to tak delikatnie, że aż trudno uwierzyć że przed chwilką klepała mojego ogierka. Prawa rączka jedzie po policzku a lewą kładzie na mojego ogierka i energicznie go ściska momentalnie przechodząc do jego masażu. Jęknąłem, stęknąłem. Masaż drażnił moje pieczące miejsca, jednak Ania nic sobie z tego nie robiła. Uchwyciła mnie pod szczękę i kazała szeroko otworzyć mi usta. Oczywiście posłusznie otwieram usta do których przybliża swoje i jej śliny wpadają mi na język, którymi nie trafia do moich ust spadają na moją twarz. Jej ciepłe ślinki rozkoszuję mnie, łykam i otwieram usta po więcej. Jednak Ania przechodzi do następnej zabawy, bierze klamerki i przyczepia je do moich cycusiów zaczynając od sutka. Zaciskam zęby kiedy klamerka zaciska się na pierwszym sutku, szczypanie jest w pierwszej chwili bardzo dokuczliwe, jednak szybko ustaje ale właśnie w tym momencie zapina drugą klamerkę i trzecią na jednego cycusia. Szczypanie przeszło na chwilkę, przychodzi jednak ponownie i zaciskam ząbki czekając cierpliwie aż miła zapnie trzecią klamerkę na drugim cycusiu. Spokojnie stres uchodzi, mój ogierek praktycznie teraz jest malutki. Ania prawą dłoń przekłada teraz w moje krocze i mocno zaciska na moim malutkim ogierku i jajuszkach swoje paluszki. Jej dotyk powoduje że ogierek zaczyna wstawać z drzemki, szybko się mobilizuje. Ania kuca przed moim ogierkiem, bierze sznurek i wiąże mojego ogierka, tak prosto. Przekłada przez pętlę sznurka ogierka wraz z woreczkiem i okręca sznurkiem go do koła, dość mocno zaciskając. Patrzy się ponurą i groźną miną na mnie i prostując się pociąga mocno sznurek. Ogierek z woreczkiem naciąga się do przodu. Mocno Ania szarpie, jej mina jest groźna jednak wiem że ma kontrolę nad swoimi szarpnięciami, jednak dodaje następnych boleści, widzę na buzi Niki że się niepokoi, ale uśmiecham się do niej co ją uspokaja. Jednak w sekundę po tym zaciskam mocno ząbki bo Ania naciągając mojego ogierka w tym samym momencie chwyta za zapięte klamerki na moich cycusiach i pociągając je ku sobie powoduje że one ześlizgują się z uchwytu co ponowie sprawia bardzo mocne szczypanie. Nie wiem na co zwracać uwagę, zdaję sobie sprawę że mi się nic nie stanie ale to szczypanie jest bardzo dokuczliwe. Myślę sobie żeby choć dała na chwilkę swojego cycusia po muldać w moich ustach to bym troszkę podniósł swoje podniecenie. Nie to ma Ania w głowie, klamerki ściągnięte, rezygnuje z pociągania za ogierka i ustawia się tyłem do mnie. Piękne nóżki i pośladki w aksamitnej skórze teraz są przede mna. Mój ogierek zaczyna pulsować, a z widoku jaki się dopiero teraz ukazuje To zacznie z pewnością szaleć. Ania schyla swój tułów, ukazując mi swoje przepiękne miejsce. W przedziałku między ślicznymi pośladkami widzę dwie dziurki, jedna do pupci a druga otulona ciałem jamistym warg sromowych. Żebym miał wolne rączki to szybko bym się zajął tym cudownym miejsce, ale nie dane mi to jest. Natomiast Ania mocno rozszerza prawą ręką swój prawy pośladek i przysuwa pupcię w kierunku mojej buzi. Spokojnie wypinam swój języczek i już pośladki zaczynam nim pieścić, dojeżdżając do dziurki od pupci. Ucieszyłem się kiedy Ania stęka, zamiauczała z przyjemności jak kotka, miło mi się zrobiło jak poznałem że jej organizm przyspieszył tempo oddychania a coraz głośniejsze postękiwania z pewnością były z rozkoszy jaką miała z mojego języczka teraz buszującego w jej pisi i po łechtaczce. Swoją prawą ręką mocno przyciska moją głowę do swojej pupci, jej ruchy pośladkami powodują że teraz nie mam nawet kontroli nad jej zabawą. Mocno pociera swoją pisią o moje usta i nosek, jeszcze mocniej dociska, jej radość rozkoszy zaczyna być już bardzo wyraźna i też się nie mylę. Jęczy, stęka i krzyczy z rozkoszy, szybko pociera swoją pisią o moją twarz. Słyszę że właśnie zaczyna swój orgazm. Czuję jak z jej pisi wydzielają się soczki, jak moja buzia jest coraz to bardziej mokra i śliska. Szybko ustępują tarcia na mojej buzi i też dlatego mogę teraz wyciągnąć języczek i przyłożyć go na dziurkę pisi, starając się wejść jego czubkiem do jej środka. Wsysam soczki i wylizuję z zakamarków pisi, po czym wpadam z ostrym i twardym jęzorkiem na dziurkę do pupci. Nie dane jest mi dalej się cieszyć smakami owoców jej pisi. Nie wiem co będzie dalej ale Ania odpina mnie od łańcuchów i uwalnia ręce. Nie mam luzu, szybko Ania i to tak jakby była pod napływem dużego podniecenia. Po jednym ruchu z jej strony, leżę na plecach, ręce moje wyciąga wzdłuż mojej głowy, obraca się tyłem do mnie. Swoim prawym kolankiem klęka przy moim prawym boku a lewym po drugiej stronie mojego ciała. Moje oczka śledzą uroki jej pisi, która góruje nad moją twarzą, rączki jednak nie mają możliwości jej dotknięcia. Zgina swoje nóżki i pupcię nakład na moją twarz. Widzę jak jej dziurka do pupci zbliża się, wyciągam języczek i jej wargi sromowe lądują na nim. Merdam nim szybko i przedostaje się na wlot do przedsionka jej pisi. Jęki, wpierw wolne i ciche, a kiedy czubek mojego języka porusza jej cypelek, zaczyna ponownie ukazywać swoje podniecenie. Nagle przez moje ciało przepłynęły prądy, czuję jak jej dłoń zaczyna masować mojego ogierka, czuję na nim jej gorące dłonie, wiem że smaruje ogierka i rozciera oliwkę. Jej jedna rączka trzyma ogierka a druga podbiera woreczek, zaraz potem czuję jak jajuszka we woreczku są ściskane i zgniatane przez jej paluszki. Robi to tak delikatnie że to mnie podnieca jeszcze więcej. Nasze jęki są głośne, nie wiem jak to nazwać, stękania to chyba odpowiednie słowo do głosu wychodzącego z naszych ust, z jej słów, bo moje stękanie co chwilkę przytłumione jest mocniejszym przyłożeniem jej pupci do mojego języka. Bliska jest ponownego orgazmu, widać że mój języczek robi bardzo dużo dla niej, że pieszczenie łechtaczki rozkojarza ją i szybko doprowadza do rozkoszy. Jednak albo jej czegoś brakuje albo chce inaczej. Szybko przesuwa pupcie z mojej twarzy na ogierka. Widzę jej pośladki rozkraczone nad moim ogierkiem którego jednym ruchem dłoni wprowadza do swojej dziurki. Poczułem jak uderzyły jej pośladki w moje ciało i jak główka mojego ogierka dociska do jej szyjki macicy. Teraz to widzę proste plecki, włosy zwisające na ramiona i czuję delikatne pośladki jak mocno dociskają do mojego ciała i lekko się zaczynają kołysać. W miarę głośniejszego stękania jej kołysania zaczynają szaleć, główka ogierka mocno ociera się o ścianki macicy i jej szyjkę. Jest, szybko, nagle zbiera mi się, czuję jak śmietanka jest produkowana, fajnie , nie do utrzymania, napięcie już u samej góry, zamykam oczy i daję upust swojemu organizmowi. Stopniowo upuszczam śmietankę w środek jej pisi. Wolno przemija rozkosz, natomiast cieszy mnie fakt że u Ani właśnie zaczyna szczytować która się rozwinęła kiedy ja byłem u szczytu. Słyszę, widzę i czuję, głos z krzyku zmienia się w stękanie stopniowo zwalniające, jej ciało długo ale coraz to wolniej kołysze się na moim już malejącym ogierkiem. Czuję jak moja śmietanka wymieszana sokami Ani, wypływa z pisi i ścieka po moim woreczku. Fajnie jest, Ania dominuje a ukochana wszystko filmuje. Jednak mi się zadaje, że następuje zmiana zabawy. Ania wcale nie ma zamiaru zejść ze mnie, jej rączki zaczynają starać się postawić mojego ogierka do pionu. Ciepłe, delikatne dłonie pięknej i gorącej dziewczyny zaczynają głaskać moje uda. Nie wiem jak to można opisać bo nie widzę lecz tylko czuję, położyła dłonie na obu moich udach i czuję jej ich podniecające pocieranie. Dojeżdża nimi do kolan i wraca po stronach zewnętrznych moich nóg, przy swoich pośladkach którymi siedzi na mnie, zakręca i układa je przy moim woreczku kładąc na udach od strony wewnętrznej i jedzie nimi ponownie w kierunku kolan i z powrotem też samą drogą. Dojeżdża ponownie ku woreczku i tu czuję jak go tuli w swoich dłoniach. Tuli to było na dzień dobry, teraz troszkę się niepokoję bo mocno ściska je w nich i w dodatku czuję jak je naciąga. Trwa to sekundę i uwalnia je aby chwycić teraz w swoje paluszki jajuszka. Czuję jak je najpierw rozciąga od siebie a potem unosi do góry i puszcza. Podnosi troszkę pośladki i wciąga z pisi mojego już dorastającego ogierka. Już samo to że dociska go do warg sromowych, powoduje że szybko uzyskuje to co chciała uczynić. Ogierek w jej dłoni stawał się szybko twardy, zabawa nim stawała się coraz bardziej podniecająca. Wolno, tak czuję, skórka na nim jest ściągana w dół. Jej schylona główka w dół wskazuje na to, że się mu uważnie przygląda. Nie wyobrażam sobie wszystkiego w jaki sposób się nim bawi bo raz masuje go, raz pociąga mocno na niego woreczek z jajuszkami. Rozpraszam się na chwilkę i obserwuję jak moja luba rozkłada sofę i ustawia przed nią kamerę na statywie. Podchodzi do stoliczka i bierze sztucznego ogierka, ze skupieniem zakłada na siebie i zapina. Nie wiem dlaczego, ale szybko ciśnienie mi się podniosło kiedy ujrzałem jak smaruje swojego ogierka, wiedziałem że dziewczyny idą na całego. Ania też zakłada sztucznego ogierka i śmiech mnie ogarnął bo teraz w salonie są trzy ogierki,
a żadnej pisi. Leżę w dalszym ciągu na podłodze i z ciekawości przyglądam się poczynaniom dziewczyn. Moja luba siada na skraju sofy i lega na pleckach, jej błyszczący od olejków ogierek stoi pionowo do góry, tak na oko jej ogierek jest prawie taki duży jak mój ale trochę cieńszy. Do Niki podchodzi Ania, staje z boku tak aby kamera mogła nagrywać. Stoi przy jej prawej nóżce i nachyla się na nią chwytając paluszkami z lewej rączki tuż u podstawy jej sztucznego ogierka. Teraz jej buzia zbliża się do jego główki, uchyla wolno szeroko usta i wystawia języczek na którego bierze ogierka i obniżając głowę pozwala mu wchodzić w jej usta. Mój to szaleje, szarpie się bo myśli o tym że chciałby być na miejscu tamtego. Sztuczny ogierek mojej ukochanej szybko niemal cały jest w ustach jej przyjaciółki. Sekundę, może dwie i wycofuje go z ust, kładzie prawe kolanko przy lewym pośladku mojej ukochanej a drugie przekłada przez nią i klęka nim obok prawego pośladka. Przyglądam się jak Ania nastawia sztucznego ogierka pod wejściem do swojej pisi i pomału opuszcza pupcię. Chwytam z podniecenia swojego ogierka, podglądając jak sztuczny znika w pisi Ani i szybko jest cały w jej środku. Unosi się i opuszcza, nachyla się więcej na moją lube i zachęcająco wypina mocniej pupcię a jej słowa "wejdź w pupcię" nie potrzeba powtarzać. Staję szybko pomiędzy nóżkami najukochańszej, moje dłonie pieszczą pośladki Ani i zbliżają się ku przedziałkowi gdzie moje paluszki zaczynają rozciągać jej dziurkę do pupci. Biorę buteleczkę z oliwką i puszczam parę kropelek na przedziałek a zlewające się kropelki łapią moje paluszki i puszczają w dziurkę Ani, po czym jeszcze mocniej ją rozciągają. Wszystko robię szybko ale dokładnie, zdaję sobie sprawę że dziurka jest ściśnięta ogierkiem w jej pisi. Biorę do prawej dłoni swojego ogierka, przystawiam jego główkę do dziurki i naciskam. Główka mojego ogierka wchodzi z oporem, wycofuję się i ponownie podejmuję próbę. Teraz, to już prawie jest cała główka w pisi , jednak myślę że czym wolniej, tym przyjemniej jest dla Ani. Ponownie wyciągam i wpuszczam w dość wyraźną już dziurkę, troszkę oliwki. Miło i fajnie zaczyna być mojemu ogierkowi kiedy znowu odwiedza jej pupcię, ma ciasno i wchodzi głęboko. Sama radość by była, gdybym tak mógł zrobić parę ruchów i wypuścić śmietanki do jej pupci. Nie dane mi jest teraz się napalić, przecież trwa zabawa i ogierek musi cały czas w dyspozycji. Ania mocno rozciąga pośladek i kręci pupcią aby mój ogierek wygodnie ulokował się w pupci. Zmieniamy pozycje, według ustaleń dziewczyn, przekładam ręce pod uda Ani i nie wyciągając ogierka z jej pisi, podnoszę do góry ściągając ze sztucznego ogierka mojej ukochanej. Wstajesz ze sofy a ja cały czas trzymając Anie na rękach i ogierku siadam na sofie i kładę się na plecach. Ania swoje stopy wspiera na moich udach, szeroko rozstawiając kolanka zaprasza moją najdroższą do wejścia swoim sztucznym ogierkiem do jej pupci. Chociaż nie widzę twarzy Ani, to jednak po jej pomrukiwaniu i stękaniu jak i przygniataniu i tarciu mojego ogierka w pupci Ani, wiedziałem że moje serduszko wchodzi właśnie swoim ogierkiem w jej pisię. Czuję jak owy ogierek przeciera się o mojego, jak wchodzi coraz głębiej w pisię Ani a dzieli ich od siebie tylko cienka skórka. Ania praktycznie siedzi nieruchomo, podkładam ręce pod jej pośladki i unoszę lekko w górę, teraz mogę poruszać ogierkiem w jej pupci. Kolejny raz mi się robi miło, tak dużo już mi nie brakuje do rozkoszy która zacznie wytwarzać śmietankę. Zrozumiałe, nie czas żeby to teraz się stało, żebym mógł doprowadzić swój organizm do orgazmu. Spokojnie opuszczam Ani pupcię i czekam na ruch ze strony ukochanej. Z mojego ogierka schodzi Ania i już chciałem wstać, kiedy to ukochana staje pomiędzy moimi kolanami i obraca się tyłem. Sprawnie wystawiłaś swoje stópki na sofę i już jesteś swoją pisią nad moim ogierkiem. Sprawnie jedną rączką podpierając się, drugą prowadzasz mojego ogierka do pisi. Czuję gorąc przytulnego miejsca, główka prześlizguje się pomiędzy wargami sromowymi i zahacza o wlot do pisi. Teraz to już szybko mój ogierek jest przy ściankach macicy. Ania zaczyna bawić się sztucznym ogierkiem stojącym nad moim schowanym w środku najdroższej. Miło jest słyszeć postękiwania lubej, jej wzdychania i jęki ogłaszające rozkosz jaką doznaje z wizyty mojego ogierka w jej pisi. Wolniutko kołysze swoimi biodrami nie unosząc się. Podkładam swoje dłonie pod pośladki ukochanej i unoszę jej ciało troszkę do góry i opuszczam. Jej ścianki masują ogierka po bokach a główka ocierana jest o szyjkę macicy kiedy ukochana kołysze swoimi biodrami siedząc na swoich pośladkach. Rozkosz i u mnie teraz zaczyna się rozwijać, szybko przybiera na mocy, jednak, no właśnie jednak. Unosi moja kochana swoją pupcię nad ogierka, główka jego znalazła się tuż nad dziurką do ukochanej pupci. Trzyma dwa zgrabne i ciepłe pośladki mojej jedynej i zaczynam kierować jej dziurkę do pupci na ogierka. Bez obaw opuszczam piękny tyłeczek, podpatrując jak jego dziurka pod naporem główki ogierka, rozciąga się. Ciasno ale sprawnie chowa się mój ogierek w pupci mojego kwiatuszka, teraz jest mu fajnie i ma ciasno. Kilka ruchów wystarczyłoby, abym doszedł do orgazmu, podnoszę ponownie pośladki i szybko pracuję swoim ogierkiem. Nagle ukochana kładzie się na mojej klatce piersiowej i chwyta swoje nóżki nakładając na siebie. Mój ogierek wyskakuje z pisi, wtedy widzę pomiędzy rozkraczonymi nóżkami Anię, z jej ust wyłania się sztuczny ogierek który ma założony moja ukochana dziewczyna. Zaraz też poczułem jak dłoń Ani chwyta w mocnym uścisku mojego ogierka a w sekundę później ciepło ogarnia główkę mojego ogierka. Rozkosz atakuje mój organizm z podwójną siłą, Ania nią zaczyna się bawić. Ewidentnie czuję jak ogierek wydostaje się z jej ciepłych usteczek i wkładany jest do pupci mojego serduszka, która przyjmuje go i rusza swoimi biodrami. Dwa obroty bioder i ponownie unosi nóżki w górę, znana przyjemność powtarza się. Dotyk dłoni Ani na moim ogierku, jej ciepło ust na nim powtarza nadchodzenie rozkoszy, dziewczyny wiedzą że jestem u kresu wytrzymałości i trzeba dopuścić do ulgi w organizmie. Dziewczyny zmieniają pozycję, na sofie lega Ania. Kładzie się na plecki z głową na skraju siedzenia sofy a z nóżkami w kierunku ściany. Jej włosy zwisają ku podłodze a oczka przyglądają się w przyjaciółkę która to staje przed jej główką i okraczając piękne ciało Ani, klęka kolankami koło jej cycusiów i kładzie się na nią. Chwyta w swoją prawą dłoń jej sztucznego ogierka i zaczyna ponętnie oblizywać jego główkę. Mój ogierek szaleje kiedy widzę jak Ania pieści swoimi ustami będącego teraz nad nią, sztucznego ogierka mojej ukochanej a nad tym ogierkiem mam do dyspozycji dziurkę do pupci. Staję szybko pomiędzy łydkami ukochanej, mój ogierek stoi teraz nad twarzą Ani która obserwuje jego poczynania, rozszerza pośladki swojej przyjaciółki żeby ogierek wszedł od razu w dziurkę do pupci jej przyjaciółki. Główka mojego ogierka już dotyka jej pupci, podniecenie w moim organizmie jest już na etapie produkcji śmietanki. Wchodzę głębiej, swobodnie bez mocniejszego docisku i jestem wśrodu. Patrzę się na Anię która ma teraz w ustach ogierka sztucznego, w jednej chwili następuje to coś, z czym walczyłem od dłuższego czasu. Mój organizm uwalnia śmietankę, zamykam oczy i ruszam ogierkiem który tryska śmietanką. Pierwsza struga śmietanki zalewa pupcię mojej kochanej. Czuję jak paluszki Ani wyciągają ogierka z pupci jej przyjaciółki i wtedy otwieram oczy ale nie mam kontroli nad wytryskiem który ląduje na pośladkach pupci mojej lubej. Widząc jak Ania wkłada do swojej buzi główkę mojego ogierka, śmietanka ponownie wytryskuje zalewając usta Ani i znikając w jej przełyku. Zdaje mi się że wytryski nie będą miały końca i następne wypuszczenie strugi śmietanki nie mieści się w pięknej buzi Ani. Zlewa się jej moja śmietanki po jej policzkach i skapuje na włosy. Mój organizm wariuje, Ania oblizuje główkę z której ciągle wydobywają się resztki śmietanki, już nie mogę, już nie chcę, staram się odejść ogierkiem, ale Ania mocno trzyma za mojego ogierka i jej języczek naciska na ogierka już bardzo dziś zbolałego. Po paru sekundach udało ni się odejść od dziewczyn, ogierek w błyskawicznym tempie zaczyna maleć i myślę już tylko o odpoczynku. Podchodzę do barku, napełniam lampki winem i idę w kierunku sofy. Zaskoczenie było duże, jedna panna leży na drugiej w objęciach i z ust Ani, śliny z moją śmietanką, skapują do ust ukochanej. Dziewczyny bawią się na całego, ich dłonie błądzą po ciałach i pieszczą cycusie. Nagle moje panny ciągną mnie na sofę, Ania klęka na niej i wypina mocno do przodu swojego sztucznego ogierka. Wchodzę kolanami na sofę i zbliżam swoje usta do ogierka, muskam go ustami, wystawiam język i zaczynam oblizywać. Czuję przyjemny smak olejku którym jest posmarowany. Ania naciska ogierkiem i wchodzi on w moje usta, w tym samym momencie czuję dłonie mojej ukochanej na moich pośladkach. Rozszerza je i wpycha do mojej dziurki od pupy swojego ogierka. Nie mogę nawet jęknąć, ogierek Ani jest między moimi migdałkami a ogierek mojej lubej wchodzi coraz głębiej w pupę. W jednym momencie dziewczyny zaczynają poruszać ogierkami, wyciągają go i wkładają głęboko. Ania trzyma moją głowę a moja dziewczyna ściska mocno moje pośladki. Słyszę głosy dziewczyn takie jakby były z za światów a między nimi stękania i mruczenia. Wiem, że niby mam się czuć tak jak one, kiedy mój ogierek penetrował ich dziurki i usta. Jest ino jedna różnica, ja czułem wielką przyjemność kiedy swój ogierek pieściłem w dziurkach pięknych dziewczyn, czułem przychodzącą rozkosz i po prostu, przychodził szybko wspaniały i mocny orgazm. Tymczasem, chociaż słyszę stękania i pojękiwania dziewczyn, podobne jak przy nadchodzeniu rozkoszy, to jednak, to nie jest to. Panienki dość szybko zmieniają pozycję. Ania wyciąga ogierka z moich ust i idzie ku mojej
ukochanej która mocno dobija swoim wzgórkiem do moich pośladków wpychając sztucznego ogierka jak najgłębiej. Ania stoi z boku i otwartą dłonią uderza mnie w napięte pośladki, które spinam wtedy jeszcze mocniej. O to jej właśnie chodzi i często czuję jej dłoń na mojej pupie a i pieczenie skóry zaczynam odczuwać. Moja panienka wyciąga ogierka i przychodzi ku moim ustom, w tym czasie Ania wchodzi swoim ogierkiem w moją pupę i mocno nim ją rozwierca. Muszę przyznać że nie czułem żadnego nieudogodnienia przy ogierku mojej ukochanej, jednak Ania wygląda na to że się przy tym napala. Wsłuchując się w jej przyśpieszony oddech i stękania, biorę w prawą dłoń jajuszka sztucznego ogierka ukochanej i jego główkę przykładam do swoich warg. Unoszę wzrok ku górze i widzę jak ukochana przymyka swoje oczka wczuwając się jakby to ona miała w swoich ustach mojego ogierka. Znam dokładnie tę jej mimikę twarzy, to tak jakby czegoś szukała w swoim organizmie. Ponowna zmiana pozycji, Ania wyciąga ogierka z mojej pupy i robię posłusznie to co chcą dziewczyny, przecież jestem dla nich od samego rana aż do wieczora. Kładę się na plecy, dziewczyny nie ruszają się ze swoich miejsc, Ania od strony moich nóg a moja ukochana siedzi po turecku tuż nad moją główką. Ania podginając moje nogi w kolanach rozkłada je następnie na boki. Prawą moją nogę wystawia na oparcie sofy i w ten sposób ma dogodne dojście do mojego krocza. Jeszcze widzę jak jej kobieca dłoń o cienkich paluszkach chwyta mojego ogierka, łączy paluszki ze sobą i próbuje go masować, jednak ogierek jest jeszcze za miękki.
Jej rączka jednak cuda czyni, szybko wstaje do życia mój ogierek, zaczyna nie mieścić się w jej dłoni i paluszki jej się rozchodzą. Moja luba nachyla się na mnie, widzę nad sobą jej piękną buzię która kieruje się w kierunku mojego kroku. Następnie podziwiam śliczne cycusie, a mój wzrok zatrzymuje się na jej pośladkach będących tuż przed moją twarzą. Nie mogę ruszyć rękami które mam przygniecione kolankami ukochanej, a tak mnie męczy chęć popieścić czy to paluszkami czy języczkiem jej ukochanej pis którą widzę pod paskiem od sztucznego ogierka. Czuję jak moja ukochana chwyta teraz w swoją dłoń mojego ogierka i czuję jak ogierek Ani dopycha się do mojej dziurki. Stęknąłem kiedy nim dobiła do mnie a jęknąłem z rozkoszy kiedy poczułem ciepły uścisk na swoim ogierku, orientuję się że to usta mojej kochanej. Dziewczyny współdziałają ze sobą, Ania wychodzi ogierkiem sztucznym z mojej pupy i gwałtownie wchodzi ponownie dobijając swoje ciało do mojego, wtedy to mój ogierek wchodzi głęboko do buzi mojej ukochanej. Szybkie ruchy Ani powodują że czuję jak główka mojego ogierka ociera się o jej delikatne migdałki. Szybko myślę o orgazmie w takiej sytuacji jednak ta iskierka rozkoszy gdzieś się zatrzymała i nie chce się uwolnić. Dziewczyny ponownie zmieniają pozycję, zamieniają się miejscami. Dokładnie powtarza się sytuacja z przed chwili. Oglądam pupcię Ani i wyobrażam sobie jak moja ukochana wchodzi ze swoim sztucznym ogierkiem w moją pupę a Ania przyjmuje mojego całego ogierka w swoje usta.
Przyjemność moja zaczyna ponownie w dniu dzisiejszym nie mieć granic, jednak kolejny raz dziewczyny zmieniają swoją zabawę. Ania cofa się ze swoją pupcią, jej uchwyt w ząbkach mojego ogierka jest mocny i naciągając go przejeżdża ząbkami po jego główce aż wychodzi jej z buzi. Kiedy jej pisia jest na moich ustach, jej piękne ciało prostuje się ukazując w jednej chwili swoje podniecenie. Nie widzę ale słyszę jak sapie przyjemnie i zaczyna leciutko ustawiać pisię na mojej buzi a jej dziurka od pupci dopasowuje się na moim nosku. W tym też to czasie moja luba wyciąga sztucznego ogierka z mojej pupy i czuję jak mój ogierek wchodzi w ciepłą otchłań jej pisi i raz dwa jego główka dociska jej szyjkę macicy. Widzę mało bo praktycznie tylko pośladki Ani ale rozkosz moja jest podnoszona coraz to więcej. Z trudem oddycham, Ania wie o tym i często nachyla się do tyłu abym zaczerpnął powietrza. Z trudem wyciągam język i wciskam go w szparkę pisi Ani. Zauważyłem że jej ciało zadrżało i zaczęła gwałtowniej oddychać. Mocno mój języczek obmiata cudowne obszary jej wejścia do pisi, jej wargi sromowe, jej łechtaczkę. Coraz to szybsze i różnorakie kołysanie się jej pupci na mojej twarzy jest oznaką że będzie za chwilkę przeżywać rozkosz. Szaleństwo mojej najdroższej na moim ogierku takie same wskazuje objawy. Głosy dziewczyn zwiększają się niemal jednakowo, coraz to szybciej i szybszy ich oddech jest również coraz to głośniejszy. Czuję że Ani paluszki również pieszczą przy moim języczku jej łechtaczkę, jednak jedno drugiemu to nie przeszkadza. Nagle, szaleją dziewczyny, bujają się na mnie jak oszalałe, ich krzyki uniesienia nie wskazują wcale na ich radość, jednak wiem że to coś co przyszło i opanowało ich organizm, szczyt rozkoszy wzbudzony silnym podnieceniem, jego epicentrum. Nagle wszystko zaczyna się uspakajać, szybciej niż nabierało rozmachu. Zanikają krzyki, pozostają coraz to wolniejsze sapania, ciała dziewczyn uspakajają swe ruchy które stają się wolniejsze i jakby leniwe aż w końcu całkiem stają się nieruchome. Jednak mój języczek jeszcze nie przestał pieścić pisi Ani, teraz spokojnie nie zajeżdżając na łechtaczkę wylizuję wszystkie resztki soków z pomiędzy nabrzmiałych z przebytej rozkoszy warg sromowych i z przedsionka pisi. Mimo że jej ciało wzdrygało się pod moim języczkiem to siedziała bo jej było przyjemnie. Moja kochana mimo że już rozkoszowała się orgazmem, zaczęła unosić i opuszczać swoją pupcię masując tym sposobem mojego ogierka. Wiedziałem że będzie trudno się napalić, bo po pierwsze miała bardzo mokro w pisi a po drugie przecież mój organizm był już dzisiaj porządnie wypompowany ze śmietanki. Z moich ust zeszła Ania i uklękła w moim kroczu, tuż przed schowanym moim ogierkiem w pisi mojej ukochanej, która teraz siedziała nieruchomo na nim. Ania sięga do statywu
i przestawia kamerę aby była skierowana teraz w stronę mojego ogierka. Moja ukochana siedzi wyprostowana, dłonie swoje kładę na jej ciało i próbując wczuć się w to co dziewczyny robią z moim ogierkiem, błądzę nimi po pośladkach i pleckach ukochanej. Jej ciało jest delikatne jak atłas, ciepłe jak pupcia niemowlęcia. Wyczuwam jak paluszki dziewczyn, jednej trzymają mojego ogierka a drugie chwytają moje jajuszka, czuję jak pociągane są i jak je któraś z dziewczyn związuje linką. Szybko to im poszło, najdroższa przechyla swoje kochane ciało do tyłu i wspierając się rękami na mojej klatce piersiowej, daje mi możliwość pieszczenia swoimi dłoniami jej mocno naprężonych i wypiętych cycusiów. Czując jak moje jajuszka są ciągnięte, rozkoszuję się dotykiem moich dłoni i zapachem włosów ukochanej które zwisają z jej przechylonej główki i zaczynają fruwać koło mojej buzi. Razem z falami jej głowy, zaczyna falować jej ciało i pośladki na moim ogierku. Ja zaczynam rozkoszować się tarciem mojego ogierka po boku ścianek ukochanej pisi, do większego podniecenia doprowadza moje ciało również tarmoszenie moich jajuszek wystających z pisi ukochanej a cycusie ukochanej po których błądzą moje paluszki dotykając i drażniąc sterczące sutki, sprawiają że zaczynam cicho postękiwać z nadchodzącej rozkoszy. Ania nie na żarty tarmosi moje jajuszka ale też nie przeszkadza mojemu organizmowi na dochodzenie do przeżycia fascynującej rozkoszy, rozkoszy która pobudzana jest i masowaniem pisi ukochanej mojego ogierka ale również szarpaniem przez Anię w różne strony mojego woreczka z jajuszkami. Już nie mogę cicho stękać, mój oddech staje się szybki, czuję jak gorąc wypływa na moją twarz, jak tworzą się krople potu na moim czole, jak to coś wybuchowego nadchodzi coraz szybciej. Zamykam oczy i wczuwam się w chwilę wytrysku śmietanki z mojego ogierka, marzę o chwili wypuszczenia mojej śmietanki w momencie naciągnięcia jak najmocniej moich jajuszek przez Anię. Właśnie moja najukochańsza dobija swoją pupcią do mojego wzgórka, Ania mocno ciągnie mnie za jajuszka a z główki mojego ogierka tryska śmietanka głęboko w pisi mojej stokrotki. Uniesienie moje jeszcze nie opadło po pierwszym wypuszczeniu śmietanki a zaczyna pojawiać się następne wraz z uniesieniem pupci mojego serduszka i poluzowaniem moich jajuszek przez Anię. Wysoko uniesiona pupcia mojej lubej, z impetem opada szybko w dół hamowana uciskiem jej mięśni Kegla powodując następny wypływ strugi śmietanki z mojego ogierka wspomaganym ciągnięciem moich jajuszek przez uważną Anię. Zdaje mi się że serduszko z tak mocnej rozkoszy może pęknąć ale następne uniesienie mojego organizmu kończy się w podobny sposób co poprzednie. Otwieram powieki i chociaż jeszcze czuję się jak po narkozie to oddech mój się uspokaja pomimo nawet tego że moja najmilsza wyciąga resztki mojej śmietanki poruszając zwolnionym tempie swoimi bioderkami. To nie wszystko. Teraz ukochana unosi pupcię i już prawie omdlały ogierek wyskakuje z jej pisi a ukochana dalej tak okraczająca moje ciało, cofa się w tył. Jej pisia szybko znalazła się na moich ustach. Poczułem smak śmietanki w swoich ustach ale to nie było takie ważne, najważniejsze było że Ania zaczęła pieścić mojego ogierka który był w stanie spoczynku. Nie widzę nic ponownie ale to co czuję z pewnością spowoduje że Ania postawi go na baczność. Wylizuję śmietankę z pisi najukochańszej, łykam ją, a mój ogierek trzymany na uwięzi za jajuszka i mocno szarpany cały jest muldany w pięknych ustach Ani. Mój języczek zaczyna robić ponownie przyjemność mojej lubej, Mocno dociska swoją łechtaczka do niego kiedy ją pieści, jej stęknięcia, jęknięcia i sapanie ukazuje że mogła by się szybko ponownie napalić. Wybieram taktykę i po objechaniu języczkiem zakamarków pomiędzy jej wargami sromowymi, wpadam na cypelek i kilka razy mocno naciskając przecieram twardym języczkiem. Wsłuchuję się wzrastającą rozkosz u mojej jedynej i wraz z budzeniem się mojego ogierka do życia, myślę że za chwilkę Ania usiądzie na niego. Prawie o tym pomyślałem i już czuję jak siada na mnie i wpycha ogierka do swojej dziurki. Gorąc jej pisi wzmocniła mojego ogierka i mogła śmiało go ujeżdżać. Zaczęła od szybkiego kołowania swoimi biodrami i niemal natychmiast dogania moją ukochaną w rozkoszowaniu się na mnie. Moje jajuszka są coraz mocniej pociągane, języczek mój dogniatany mocno do pisi lubej, w tak stękania dziewczyny szaleją swoimi biodrami doprowadzając się szybko do szału. Krzyki ich są zarazem przeraźliwe i radosne, trudno to określić, jedno jest pewne że nie hamują swojej rozkoszy i wszystko ze siebie uwalniają. Wyjątkowo wolno zaczynają się uspokajać, uchodzi z nich rozkosz a mimo tego mój woreczek jest zaciągnięty w górę. Całkowite uspokojenie się ich ciał, powoduje uwolnienie mojego języczka spod pisi lubej i moich jajuszek we woreczku z pod szaleńczych szarpań pięknej Ani. Zmęczone dziewczyny jednogłośnie ogłaszają przerwę, jednak tylko dla siebie. Ania prowadzi mnie za ogierka na poddasze, zakłada mi obrożę którą przywiązuje łańcuchem do stojącego drewnianego słupa. Zostawiają mnie i znikają za drzwiami

-i co?
-musisz poczekać, czytam trzeci raz i nie mogę skorygować myśli
-ok.

-jestem, no cóż, nie wiem co powiedzieć mój skarbie
-mów co Ci kochana przyjdzie na myśl
-to nie tak, to ważny temat rozmowy, myślę że w tym mogę odczytać dużo spraw związanych z Tobą
-myślisz kochana że zdatny jestem na miłość do Ciebie a kochać się z Tobą i z Anią wspólnie?
-a nie?
-nie
-skarbie, za duży mam mętlik w głowie, jednak myślę że Cię to rajcowało że były dwie dziewczyny
-nie wiem co Ci powiedzieć, naprawdę nie mam pojęcia. Myślę moja kochana że nie, starałem się w tym opisywaniu myśleć o Tobie a Anię wsadzałem w te miejsca gdzie powinnaś być Ty
-nie rozumiem o czym piszesz
-na przykład ta ostatnia pozycja. Gdyby była taka sytuacja że się bawimy w dominację. Siedzisz na mojej buzi i napalasz się na moim języczku a potem przechodzisz pomiędzy moje nóżki i wiążesz moje jajuszka a potem siadasz i ujeżdżasz mojego ogierka sterując i szarpiąc linką
-piękne, będziesz mi to musiał opisać bardziej szczegółowo i romantycznie. Musisz jednak przyznać że to nie to samo kiedy dwie panienki przeżywają na Tobie orgazm
-i dzięki mi
-no właśnie mój skarbie
-nie będę się bronił, nie wiem czy to mężczyźni mają taki charakter, czy po prostu tak został mój umysł naprowadzony z powodu Twojej sytuacji
-to znaczy w związku z tym że ja i Ania?
-właśnie
-i po prostu zepsułam naszą miłość?
-nie o to chodzi, po prostu bym nie myślał o tych bzdurach
-przecież to tylko zabawa, w realu nie dojdzie do takiej zabawy
-jak w realu doszło do zabawy Twojej z Anią
-nie ma żadnego zagrożenia
-więc może nie będzie jak przyjedziesz z Anią i się wspólnie zabawimy
-no jasne, jeszcze Arka weź do naszej zabawy
-jasne, dziękuję, jesteś kochana, jednak idę już spać
-skarbie, kocham tylko Ciebie i chcę być tylko z Tobą, założyć rodzinę i mieć dzieci. To jest moje motto życiowe
-pożyjemy i zobaczymy moja różyczko. Porozmawiamy jak wrócę ze Zakopanego
-no i dobrze, jutro przeczyta to sobie Ania i zobaczymy co ona powie
-mam nadzieję że moje zdanie się liczy a nie Ani
-w czym
-we wszystkim co nas dotyczy
-jasne i nie mam zastrzeżeń
-cieszę się, w takim razie życzę Ci kolorowych snów i dobranoc moje najdroższa. Będziemy rozmawiać od jutra przez telefon
-wiem i rozumiem, szkoda że mnie zostawiasz
-będziemy w przyszłości razem jeździć i to nie tylko na letnie. Całuski


17 lipiec 2011 /niedziela/


18 lipiec 2011 /poniedziałek/

-witaj mój ukochany mężczyzno
-hej moja piękności
-co mi dzisiaj powiesz ciekawego? Dlaczego tak słabo dopingowałeś
-że Cię kocham?
-pytasz czy mówisz?
-pytam, bo nie wiem czy to coś ciekawego dla Ciebie. Dopingowałem, no ale cóż, następnym razem będzie lepiej
-ha, ha, ha. Ale śmieszne. Co do skoczków to zobaczymy
-widzę że ciekawe, więc mogę powtórzyć
-czekam skarbie
-Kocham Cię moje Słoneczko
-dziękuję skarbie
-naprawdę nie ma za co, stwierdzam tylko to co czuję. Pogoda naprawdę zapowiada się niespecjalnie na Wasze wczasy. Ania jedzie w końcu?
-więc dziękuję Ci za to co czujesz. Ania dzięki mojej mamie będzie z nami jechała, mówiłam Ci
-i fajnie. W środę jadę na skoki do Szczyrku a w piątek jedziemy do Zakopanego
-wiem, pamiętam, może Cię teraz w telewizji zobaczę
-obserwuj dokładnie, słyszałem że mnie widzieli we Wiśle
-będę oglądać transmisję bardzo uważnie
-hi, hi, hi. Uważnie to znaczy ze względu na skoki czy kibiców
-i to i to, jednak jak kibiców będą pokazywać to będę poszukiwać Twojej kochanej buzi
-myślisz że mnie rozpoznasz
-w nocy bym Cię poznała
-miło mi że tak mnie zapamiętałaś. Ja nie mam takiej pamięci do twarzy i myślę żebyś przeszła obok mnie a ja bym nie poznał
-jak wycałujesz mi każdy milimetr buzi to zapamiętasz
-ooo, tak z pewnością tak. A Ty nie musisz całować bo pamiętasz
-ale bym chciała całować i całować i całować, czuć Twoje ciepło i patrzeć w oczy
-przyjdzie na to czas
-wiem ale kiedy to będzie? Wieki jeszcze
-nie przesadzaj, już tyle mamy za sobą
-obawiam się że kiedyś poznasz ładniejszą dziewczynę i mądrzejszą ode mnie
-ładniejszą to i być może bym znalazł ale mądrzejszą z pewnością nie
-nie jestem ładna?
-najpiękniejsza
-to nie rozumiem
-to nie zrozumiesz bo o głupotach piszemy, hi, hi, hi
-ha, ha, ha. Wcale to nie śmieszne
-kochana w każdej chwili możesz ze mną zerwać, nie będę miał żadnych pretensji
-to chyba po wczasach
-nie zależnie od Twojej woli, wczasy tak i tak masz załatwione
-ale smutno by było gdybyśmy się nie spotykali, z kim bym pisała
-Anię i tatę a potem mamę będziesz miała do towarzystwa
-dobra, koniec już żartów. Kocham Cię i będę wytrwała do momentu aż się spotkamy a potem będziemy już razem do końca życia
-no właśnie, teraz muszę trochę popracować nad kosztorysem dla klienta więc wybacz że Cię opuszczę
-rozumiem moja słodyczy. Chce się rozrywki to trzeba też popracować. Całuski i do jutra
-pa całuski i dobrej nocy
-wyśpij się, dobranoc


19 lipiec 2011 /wtorek/


-hej kochana
-cześć skarbie
-co porabia mój kwiatuszek
-plotkuję z Anią
-o czym?
-trochę o Tobie rozmawiamy, trochę o wczasach
-a o mnie to co mówicie? Rozmawiacie o naszej zabawie?
-same dobre słowa płyną z moich ust, a o naszych zabawach porozmawiamy po Zakopanym
-o jejku, dziękuję że jesteś taka kochana
-trzymam się Twojej decyzji a tak naprawdę Ania studiuje tę naszą wspólną zabawę
-od kiedy
-właśnie zaczęła skarbie
-spokojnie ma dużo czasu
-a powiedz mi czy mógłbyś jakieś szkice mi do tej zabawy narysować
-coś naszkicuję dziś, a resztę dopiero po powrocie
-jasne, rozumiem i się cieszę mój najdroższy
-teraz muszę Cię zostawić, spotkamy się wieczorem może będę miał jakieś szkice
-fajnie by było, przynajmniej z tych najważniejszych pozycji
-no to pa
-pa

-jesteś moja ukochana?
-jestem skarbie
-co porabiasz moja kochana?
-przerabiamy z Anią nasze zabawy
-ok. wysyłam Ci moje szkice, być może w czymś Wam pomogą

Wysłano plik JPEG 0730 luba klepie mojego ogierka

Wysłano plik JPEG 0731 naciska moje usta i pluje w nie

Wysłano plik JPEG 0732 zakłada za moje sutki uchwyty i pociąga za sznurek

Wysłano plik JPEG 0733 ciągnie związanego ogierka za jego główkę

Wysłano plik JPEG 0734 teraz ciągnie związane jajuszka

Wysłano plik JPEG 0735 schyla się przed moją twarzą i daje dziurki do pieszczenia

Wysłano plik JPEG 0736 przyciska moją głowę do swoich dziurek

Wysłano plik JPEG 0737 mocno dociska pupcią do mojej twarzy

Wysłano plik JPEG 0738 drażni mojego ogierka siedząc pisią na twarzy

Wysłano plik JPEG0 738 a pieszczę językiem jej pisię a ona drażni mojego ogierka


-i jak Ci się podobają moje szkice?
-jak zawsze jestem pod wrażeniem mój skarbie
-mam jedno pytanie
-słucham moja czekoladko
-i to z pewnością nadziewana, taka jaką lubisz?
-no
-jeszcze nie jestem w ciąży, hi, hi, hi
-ale śmieszne, nie o takim nadziewaniu myślałem
-przecież wiem
-ja też, więc jakie to pytanie moja kochana
-czy to prawda co opisywałeś czy fikcja, domniemanie i nie możliwe do odtworzenia
-nie rozumiem Cię moja ukochana
-chodzi mi o Twoje przeżywanie tej zabawy, o Twoje uniesienia, rozkosz, myśli - prawda czy domysł
-porozmawiamy w niedzielę moja kochana. Żeby nie trzymać Cię jednak w niepewności to Ci powiem że przecież nigdy podobnej zabawy nie przeżywałem, więc znając swój organizm mogłem sobie wyobrazić jak to by mogło wyglądać
-wszystko by tak mogło być?
-w dużym stopniu tak, może z wyjątkiem takim że nie wiem czy mógłbym tak długo wstrzymywać się z orgazmem
-zwłaszcza że dwie dziewczyny miałeś
-jednak biorąc pod uwagę że mądre dziewczyny to chyba przy ich pomocy by się dało dużo uzyskać i zabawę przeprowadzić tak jak ją opisałem
-i te dziewczyny też muszą mieć doświadczenie takie jak Ty
-wystarczy teoretyczne. Co my piszemy? Jakie dziewczyny? Jak już coś to dziewczyna
-a powiedz mi, ile razy się napaliłeś w czasie opisywania zabawy
-napalałem się kilka razy ale orgazm jeden. Pisałem to w transie, po prostu oddawałem swoje uczuci i odczucia na bieżąco
-i wszystko mogłybyśmy z Tobą robić
-jak wszystko?
-wszystko o czym pisałeś
-to pewne kochana. Teraz już musimy kończyć
-rozumiem, dobranoc najdroższy
-pa moja ukochana. Całuski i trzymaj kciuki za Polakami
-będę



20 lipiec 2011 /środa/ Szczyrk /Morgenstern, Schlierenzauer, Stoch/ 12 Kot


21 lipiec 2011 /czwartek/

-musiałem się odezwać
-czekałam i się cieszę że jesteś

-jesteś sama
-tak, jestem u siebie
-to cóż tak?
-Ania musi w domu posprzątać, jakieś pranie zrobić, pakowanie
-rozumiem, Ty zresztą też
-troszkę mam jeszcze roboty
-to może nie będę Ci przeszkadzał
-nie przeszkadzasz przecież, odrobię się dziś to jutro będę mogła skupić się na skokach i odpocząć przed wyjazdem
-przecież nie masz daleko, ile jedzie się tam samochodem?
-trzy godziny z groszami
-myślałem że godzina ma minuty, hi, hi, hi,
-no bo tak jest mój kochany skarbie
-ok. już uciekam, naszkicowałem jeszcze parę momentów z naszej zabawy
-dziękuję mój skarbie, naprawdę bardzo dużo takie rysunki pomagają
-w czym mój aniołku
-chyba diabełku, często zadaję sobie jedno pytanie
-jakie?
-czy dużo jest dziewczyn w moim wieku które wiedzą tak dużo o seksie
-powiem Ci że z pewnością nie
-tak myślisz? To chyba źle że ja tak się udzielam
-jak będziesz rozumieć dobrze teorię to w praktyce nie popełnisz błędu
-chyba Cię rozumiem
-a rozumiesz że w Twoim wieku to większa część dziewczyn jest już po takich czy innych przejściach
-jakich takich czy innych?
-czy moglibyśmy to spokojnie omówić po przyjeździe moim
-ok.już daję Ci spokój. Zadzwonisz jutro do mnie
-wiadomo, Ty też możesz dzwonić
-wiem ale nie chcę Ci przeszkadzać
-nigdy mi nie przeszkadzasz moja perełko. Odezwij się jak dojedziesz do ośrodka
-wcześniej nie mogę?
-nie żartuj ze mną, moja kochana
-całuski, będziemy w kontakcie
-całuski moja miła


22 lipiec 2011 /piątek/


23 lipiec 2011 /sobota/


24 lipiec 2011 /niedziela/



-to że się Wam tam podoba to już wiem. Jaką macie pogodę
-ładna, właśnie wróciłyśmy z kościółka a w przyszłą sobotę pójdziemy do tego kościółka na koncert organowy
-mówiłem Ci że tam są często koncerty organowe
-wiem, powiedz mi to na ten obiad mamy iść? Tak po prostu powołać się na Ciebie i nie płacić?
-dokładnie
-ale nie wiem gdzie
-mówiłem już jak wyjdziesz z bramki i pójdziesz w stronę morza to taki duży dwupiętrowy żółty budynek po lewej stronie
-widziałam go, to kawałeczek od nas
-a jak Wam się podoba domek i okolice do o koła?
-prześlicznie, czysto i cicho
-po obiedzie co będziesz robiła /co będziecie robiły/
-pójdziemy do centrum, pospacerujemy, może jakąś rybkę smażoną sobie skosztujemy
-jak będziecie koło fontanny to w prawo idąc dojdziecie do punktu widokowego i zejścia schodami na plażę
-damy sobie radę, muszę kończyć a nie mieliśmy okazji o skokach popisać
-nic ciekawego, Kamil po tym jak nie dostał się w piątek do trzydziestki to w sobotę się zrehabilitował i był na trzecim miejscu a Kot był czwarty
-wiem że w piątek był Kot trzeci, ok. całuski i chyba znajdziesz wieczorem czas dla mnie
-a jak by mogło być inaczej moje słoneczko. Całuski


-późno już jest
-spacerowaliśmy aż do zachodu słońca
-coś widziała
-pięknie tu jest, cieszymy się że dzięki Tobie tu jesteśmy. Szliśmy brzegiem morza w kierunku Rozewia. Te strome brzegi w niektórych miejscach to piękny widok
-którędy schodziłaś na plażę
-z miejsca widokowego po schodach
-policzyłaś ile tych schodów było
-nie liczyłam, ale bardzo dużo. Jestem wykończona a Ania już śpi
-rozumiem, wyśpij się moja perełko
-idę już do łóżeczka, całuski do jutra
-a mieliśmy porozmawiać o zabawie
-jutro skarbie
-całuski, wyśpij się. Pa


25 lipiec 2011 /poniedziałek/

-hej skarbie. Wczoraj nie miałam czasu aby Ci powiedzieć że jedzenie jest wyśmienite a gonili koło nas jakby księżniczki przyjechały
-ważne że obiad był smaczny
-powiedz mi, oni Cię znają? Ja tu zgrubne
-tak, ale to przecież nieważne. Co dzisiaj masz w planie?
-jest pochmurno, na plaży nie ma co robić. Chyba przejdziemy się na Rozewie. Spokojny spacerek tak zaraz po obiadku dobrze nam zrobi
-to jutro pojedziecie do Gdyni?
-właśnie tak pomyślałam że może byśmy się gdzieś przejechali
-popiszemy wieczorem?
-ok. wieczorem popiszemy?
-jasne, całuski

-zmęczona?
-a wiesz że nawet nie
-wyszłaś na górę wieży
-tak. Piękny widok na okolice
-zadowolona jesteś?
-pewnie. To jutro jedziemy do Gdyni?
-od Ciebie to kochana zależy
-co?
-czy chcecie jechać, czy nie
-pewnie że tak skarbie
-to odpoczywaj kochana, jutro mi opowiesz gdzie byłaś co widziałaś
-hi, hi, hi. Egzamin mi zrobisz? Wiesz o tym że mam dobrą pamięć wzrokową
-już tam egzamin, po prostu chciałbym wiedzieć co widziałaś
-wiem, żartowałam skarbie
-chyba że tak, więc się wyśpij kochana. Dobranoc i całuski
-całuski skarbie, śnij o mnie
-a Ty o mnie. Pa

-jesteś jeszcze?
-jestem
-zauważyłem że się nie wylogowałaś
-bo jeszcze sobie czytałam o tej zabawie z Tobą mój skarbie jedyny
-Ania śpi?
-coś Ty? Tata śpi
-mieliśmy porozmawiać na zaległe tematy
-no dużo by się znalazło tematów, troszkę je rozwiewają Twoje szkice. Te szkice są bardzo potrzebne do lepszego zrozumienia niektórych sytuacji
-zdaję sobie sprawę, ale jak jeszcze czegoś nie rozumiesz to pytaj
-brakuje mi jeszcze czegoś ze szkiców
-domyślam się, napisz jakich pozycji nie możesz zrozumieć
-na przykład jak siedzimy na Tobie i przeżywamy orgazm, albo jak Twój związany ogierek jest sterowany podczas pobytu w pisi, albo jak Ania go wiąże
-naszkicuję Ci moja kochana
-fajnie, mówiłeś że jestem taka młoda a znam tyle spraw życiowych czy łóżkowych
-fakt, gwarantuję Ci że duża część kobiet już mężatek nie ma wiedzy na ten temat i nie za większość pozycji przez Ciebie poznanych
-myślę że masz rację, ale czy to źle?
-nie, to wpływa pozytywnie dla Ciebie. Będziesz dobrą kochanką i wspaniałą żoną
-chyba o to chodzi w rodzinie aby kobieta była dobrą żoną i kochanką oraz matką dla dzieci
-wtedy jest cud kobietą i tak trzymać
-powiedz mi kochany, czy może to wszystko tak wyglądać?
-nie wiem o co pytasz
-o zabawę którą opisywałeś
-wszystko jest do zrobienia, we wszystko można się bawić ale musi być to ze szczerością, może nie z miłości ale z zaangażowaniem partnerów. Może inaczej, może nie miłość ale uczucie do partnera musi być. Nic nie opisywałem co bym nie wytrzymał lub co mogło by zaszkodzić partnerce
-nie rozumiem do końca
-kochana Ty moja perełko, będziemy mogli się tak bawić wspólnym kochaniu bo nas łączy miłość a oprócz tego uczymy się wzajemnie od siebie, co możemy się spodziewać, na co możemy liczyć i czego możemy żądać jeden od drugiego. Na przykład po tej opisywanej zabawie możesz wiedzieć na co jestem przygotowany i czego nie będę się obawiał. Dokładnie pisałem na co masz uważać, przyglądać się mojej twarzy
-no tak, prawda i wychwytuję te uwagi
-na przykład jaką uchwyciłaś
-zainteresowało mnie mój skarbie penetracja Twojej pupci
-a dokładniej
-przecież z tego nie możesz mieć żadnej przyjemności a ja właściwie też
-nie masz racji bo to zależy jak do tego podchodzą partnerzy. Wiadomo że samo włożenie w pupę faceta sztucznego ogierka to nic takiego aby się podniecał czy mu dobrze było. Chociaż Ci powiem że jest w pupie mężczyzny tak zwany punkt G i jeżeli pod odpowiednim kontem będzie pocierać go to partnerowi będzie przyjemnie. Ważne jest co będziesz robiła podczas tego jak ogierek będzie w jego pupie
-no tak, dokładnie, jak przy takim pobycie w Twojej pupci będę jeszcze pieściła ręką Twojego ogierka to z pewnością przeżyjesz orgazm
-wszystko prawdopodobne
-a jaką ja w tej sytuacji mam mieć przyjemność
-praktycznie odczucia cielesnego nie będziesz doznawać, no chyba żebyś miała założonego dwustronnego ogierka. Wiesz jaki mam na myśli?
-wiem, przecież mam taki i zastanawiam się dlaczego w opisywaniu zabawy nie użyłeś właśnie tych sztucznych ogierków
-kobieta jest więcej podatna na podniecanie się i nie chciałem żeby w czasie zabawy miałyście często orgazmy. Jak już pisałem to w tej opisywanej sytuacji powinnaś doznawać wysokie podniecenia emocjonując się tym jak i jaką mi robisz przyjemność
-naprawdę to tak działa?
-tak powinno działać
-a jak jest trzecia osoba
-musi być tak samo uczuciowa jak dwie pozostałe
-jak na przykład ma mieć Ania jakieś uczucia do Ciebie lub do mnie jak nie kocha
-a Ciebie kocha, a Ty ją kochasz
-nie wyzwałyśmy sobie miłości i z pewnością jej nie kocham
-a co do niej czujesz?
-trudno to określić
-spróbuj
-chyba z początku było współczucie
-jak się pozbyła cnotki i ją chłopak zostawił
-tak, ale nie tylko, podziw że mimo ciężkiej sytuacji rodzinnej i finansowej nie biadoliła tylko była zawsze wesoła i pełna życia
-coś jeszcze?
-że zależy jej na nauce i dojścia do czegoś w życiu. Przecież poprawiła oceny na średnią 4,2
-to chyba dzięki Ciebie
-dzięki swojej zawziętości, ja jej tylko pomagam, tłumaczę
-więc uczucie masz duże do niej i wszystko zrobisz aby było jej przyjemnie, podobnie jest z jej strony. Nie kocha Cię ale uwielbia i jak Cię pieści do oddaje ze siebie wszelkie uczucie
-chyba zaczynam rozumieć
-jednak nie możesz dopuścić do uzależnienia i ona tak samo bo nie będzie mogła jedna żyć bez drugiej
-to będzie miłość?
-myślę że uzależnienie i strach że tego już nie będzie
-ok. wiem co to miłość, tłumaczyłeś mi. Rozmawiał z nią na temat naszych zabaw i ona to zrozumiała że może raz na jakiś czas coś będzie. Nie nalega, nie robi żadnych dąsów
-to w takim razie na dzień dzisiejszy wszystko jest ok.
-jednak dalej nie wiem jakby to wyglądało razem z Tobą
-nie mam pojęcia, ale myślę że jako gościa to bym musiał ją traktować bardzo poważnie
-czyli?
-musiała by być w pieszczotach lepiej traktowana niż Ty a w dodatku Ty byś musiała ją lepiej traktować niż swojego ukochanego
-niech zapomni, nigdy nie będzie z nami
-też tak myślę
-pójdę już spać, dużo godzin. Kocham Cię mój skarbie
-ja też Ciebie kocham i to z całego serduszka. Dobranoc
-dobranoc mój skarbie. Całuski

26 lipiec 2011 /wtorek/

-dziś ciepło ale pochmurno, fajna pogoda na wycieczkę skarbie
-przekaż serdeczne życzenia dla Ani z okazji imienin i życzę Wam dużo wrażeń. Uciekam już
-chyba żebyś był tak kochany i doładowałbyś dwa telefony
-rozumiem i nie mam sprawy
-to bardzo prosimy
-z Ciebie jeszcze będę coś miał, ale co będę miał od Ani?
-Ania Ci podziękuje jak będę rozmawiała z Tobą przy niej przez telefon
-teraz czy wieczorem wystarczy
-kiedy będziesz mógł, nie pali się. Do wieczora. Pa

-i jak tam było mój skarbie
-dużo wrażeń, piękne wspomnienia. Dziękuję Ci za takie przeżycia
-opowiadaj co widziałaś
-przede wszystkim rejs statkiem, trzeba to przeżyć będąc nad morzem. Wysłałam Ci fotki na telefon i chyba nie muszę nic więcej opowiadać
-praktycznie tak, bo widzę że na ORP Błyskawica byłaś i na Darze Pomorza i w Akwarium, te ostatnie zdjęcia to z Muzeum Marynarki Wojennej?
-tak
-ja tam jeszcze nie byłem, ale akwarium to piękna sprawa
-przepiękne jest tam według informacji sto czterdzieści dwa gatunki ryb, trzy gatunki płazów, dwanaście gatunków gadów i pięćdziesiąt osiem gatunków bezkręgowców
-coś więcej wiesz niż ja. Cieszę się że jesteś zadowolona. Co na to tata i Ania
-tata zna te rejony, jednak dużo ciekawych rzeczy dopiero teraz odkrywa, a Ania ino mi ciągle mówi abym doprowadziła koniecznie do spotkania i nie wypuściła Cię z rąk
-a to ci diabełek z tej Ani
-taki jak ze mnie
-gdzie teraz chcecie pojechać, myśleliśmy z tatą i doszliśmy do wniosku, że to co nam oferujesz to trzeba teraz wykorzystać, póki co pogoda jest nie załadna
-słuszna racja, patrząc na internet to ma się zrobić słonecznie więc będziecie chciały troszkę się opalić
-właśnie skarbie i jutro może być Hel. Dużo tam jest miejsc do zwiedzania?
-dużo i to praktycznie już jadąc w tamtym kierunku można zwiedzać fortyfikacje z czasów drugiej wojny światowej
-to cały dzień mamy z głowy, chyba będzie trzeba jakieś kanapki zabrać
-a macie zrobione jakieś zakupy?
-bułki, pomidory i ogórki zielone. Tam chyba można będzie zjeść jakąś flądrę smażoną?
-brać ze sobą nie musicie, zjedzcie sobie rano w domku suchy prowiant, tam zjecie jakąś rybkę z frytkami a kolację znowu w domku. Suchy prowiant możesz załatwić w kuchni gdzie macie obiady
-rozumiem, masz rację
-o siódmej już byście musiały wyjechać
-no i dobrze, niech będzie o siódmej, będziemy gotowe
-to teraz będziemy musieli już kończyć?
-niekoniecznie
-przecież jest już po dwudziestej drugiej
-może masz rację, jeszcze prysznic i będzie po dwudziestej trzeciej
-właśnie, a musisz być wypoczęta na jutro
-ok. dobranoc najdroższy i gorące całuski
-całuski i dobranoc


Wysłano plik JPEG 0756 mój ogierek w pisi Ani a języczek w pisi Niki

Wysłano plik JPEG 0757 ukochana siedzi na związanym ogierku a Ania ciągnie za sznurek

Wysłano plik JPEG 0758 Ania ze skupieniem związuje mojego ogierka


27 lipiec 2011 /środa/

-hej, wiem że jesteś zmęczona więc może popiszemy jutro
-nie jestem zmęczona, chyba że Ty skarbie nie masz dla mnie czasu
-tak pomyślałem, bo było dużo chodzenia
-ale na spokojnie, miło i ciekawie było
-co najwięcej Ci się podobało?
-foczki, kupiłam sobie na pamiątkę taka ładną, Ania też sobie kupiła
-byłyście na karmieniu
-tak, czekaliśmy prawie godzinę przy samych barierkach. Kierowca nas jeszcze oprowadził po wystawie „Ssaki naszego morza”. Miły ten pan, szkoda że żonaty i już starszy
-podobał Ci się
-Ty mi się podobasz, ale jest jeszcze Ania i mama wolna też jest
-no tak. Co jeszcze Cię zaciekawiło
-wszystko było ciekawe, a jako historyczne zabytki to cała ta historia fortyfikacji wraz z Muzeum Obrony Wybrzeża. Robi wrażenie. Kierowca nam mówił dlaczego ta droga przez las taka kręta od strony Juraty
-no tak, to podyktowane było względami obronnymi /utrudnianie przy bombardowaniu, ostrzale/. Co jeszcze Cię zainteresowało?
-byliśmy w latarni morskiej, w Muzeum Rybołówstwa, byliśmy jeszcze w Jastarni gdzie piękne jachty podziwialiśmy. Jednym słowem cudowna wycieczka, pouczająca. Dziękuję ponownie za wspaniały dzień. Całuski od nas wszystkich
-dziękuję moje słoneczko. Kochana, proponuję Ci jeszcze jutro Sopot i Gdańsk. Przyjemna wycieczka. W Gdańsku Oliwa, w Katedrze jest koncert na organach o siedemnastej, jeżeli będziecie chciały to możecie iść na niego
-chyba pójdziemy, przecież mamy czas. Skarbie jeszcze raz Ci wszyscy dziękujmy za samochód z kierowcą, śmiało Ci mogę powiedzieć że punktujesz sobie u teścia
-wiem co to jest, być na wczasach i nie napić się nawet piwka
-właśnie,

28 lipiec 2011 /czwartek/


-hej Romcio
-hej kochana
-telefonu chyba Ci nie przepełniłam swoimi fotkami
-nie, coś Ty. Dziękuję za te zdjęcia. Przepięknie wyglądacie na tych zdjęciach. Ty z Anią jak siostry ?
-ha, ha, ha
-serio, na zdjęciu może tak to wyglądać dla obcej osoby
-wiesz, ale ja i Ania to niepodobne do bliźniaczek i to nawet dwu jajowych
-można by było komuś wmówić jak by się chciało
-ha, ha, ha.
-no to opowiadaj co Cię zainteresowało
-wszystko ciekawe ale na to trzeba więcej czasu. Teraz już wiem co i jak i gdzie, więc jak mama przyjedzie to będziemy zwiedzały, dzieląc zwiedzanie na więcej części
-nie chciałem abyś straciła na opalaniu i byczeniu się na plaży. Od jutra ma być ładniejsza pogoda więc z pewnością będzie przyjemniej być na plaży niż w mieście
-rozumiem Cię mój skarbie i nie mam pretensji. Dziś pierwszy raz jadłam nad morzem dobre lody i to jest najważniejsze
-gdzie?
-W Sopocie
-masz rację że o dobre lody trudno teraz jest, ale czasami idzie trafić na jakąś kawiarenkę
-i właśnie na taką natrafiliśmy a w niej lody na gałki, sześć smaków ale naprawdę wyśmienite
-rozumiem, powiedz co jeszcze zobaczyłaś w tym Sopocie
-masz wszystko na fotkach i to parę z jednego miejsca, jednak powiem że ciekawy jest krzywy domek, z zainteresowaniem oglądnęłam też wczesnośredniowieczne grodzisko, spacerowałyśmy po molo i byliśmy w operze leśnej.
-a w Gdańsku co oglądałaś
-stare miasto, a przede wszystkim piękną katedrę w Gdańsku Oliwi
-na koncert natrafiliście?
-tak, z godzinę mieliśmy czasu, ale warto było czekać
-jutro chyba poleżysz sobie na plaży
-jak nie poleżę to sobie pospaceruję
-to jutro chyba więcej sobie popiszemy
-już się roztajemy?
-a chcesz coś miłego mi napisać
-dziś chyba już nie dam radę, ale jutro z pewnością Ci coś napiszę
-no to będę niecierpliwie czekał do jutra. Teraz jednak myślę iść spać
-rozumiem skarbie kochany, dziękuję Ci za następny wspaniały dzień i dobranoc
-dobranoc mój kwiatuszku. Całuski
-całuski

29 lipiec 2011 /piątek/


-miłego dnia ukochana moja gwiazdeczko. Jaką macie pogodę?
-zapowiada się piękny dzień, siedzę już na ławeczce przed domkiem
-ciepło?
-tak, w stroju jestem, łapię każdy promyk słoneczka
-a reszta?
-tata poszedł kupić bułeczki i coś do nich, a Ania czyta książkę przy mnie
-na głos?
-coś Ty? Sobie czyta
-to pójdziecie na plażę?
-tak, tata już idzie. Zrobimy jakieś kanapki na plażę i będziemy do póki nas jakaś burza nie przegoni
-a zapowiada się jakaś burza
-w tej chwili trudno powiedzieć, gdzież po bokach są małe chmurki ale do popołudnia z pewnością nie będzie burzy. Powiedz mi skarbie co Ty dziś będziesz porabiał?
-jestem w pracy, a popołudniu muszę coś koło domu porobić
-co mianowicie?
-a to pokosić trawę, to naprawić odkurzacz
-odkurzacz? Znasz się na tym
-źle się wysłowiłem, chodzi o to że na kablu gdzieś przerywa
-rozumiem, muszę już kończyć. Będę pod telefonem
-ok. ale uważaj i się nie spal na tym słoneczku
-mamy kremy, nie martw się. Całuski
-całuski


-jesteś skarbie mój kochany
-jestem mój cukiereczku. Jak minął dzień?
-pięknie, opalałyśmy się, kąpali troszkę
-nikt Cię nie podrywał?
-a podrywali, podrywali ale nie dałyśmy się poderwać
-nie dziwię się bo dla niektórych facetów to raj na przygody letnie, a takie piękne ciała jak wasze, to kuszące są
-nie przesadzaj, dużo ładniejsze leżały obok mnie. Mam do ciebie prośbę
-zamieniam się w słuch
-w sobotę będzie tu nie daleko dyskoteka
-i co związku z tym? Jeżeli zamierzasz iść na nią z tatą to nie widzę problemu
-w trójkę chcemy się wybrać
-wierzę Ci i ufam Tobie, więc możesz się pobawić
-a może byś dał radę przyjechać?
-jasne kochana, jasne
-żartowałam, ale mogę Ci napisać moje marzenia z tym związane
-każde Twoje marzenie to przepiękna sprawa. Opisuj kochana, leżę sobie w łóżeczku i myślę o Tobie
-no to do zachodu słoneczka mamy czas. Słuchaj więc mój skarbie

Jest piątek. Minął tydzień pobytu na wczasach pod wrażeniem praktycznie zwiedzania okolic. Tyle co oczka otwarłam i już stałam na nóżkach bo pomiędzy konarami drzew zauważyłam błękit nieba a promienie słoneczka rozjaśniały mój pokój w domku letniskowym. Pięć minut i już byłam po rannym prysznicu i ubrana w strój. Usiadłam sobie na dworze przed domek, ławeczka wygodna więc się wyprostowałam na niej, nóżki wyciągnęłam a główkę wsparłam na oparciu. Tak wystawioną buzią do słoneczka zanurzyłam się w rozmyślaniu o moim ukochanym. Jak to było fajnie gdybyś teraz był przy mnie, tu obok siedział w spodenkach kąpielowych i razem ze mną rozkoszował się w słonecznej kąpieli. Trwam dalej w rozmyślaniach i marzeniach,świat mimo tego kręci się w około mnie, usłyszałam jak bramka się otwarła i zamknęła, pomyślałam że mama wybrała się do sklepu po świeże bułeczki. Obok mnie usiała Ania i to na pewno z książką. Pełna radości z życia wyobrażałam sobie Ciebie będącego w pracy przy biurku zajętego obliczaniem jakiegoś kosztorysu dla klienta. Rozmyślam kiedy dojdzie do takiej sytuacji że przyjdę z kanapką do najdroższego a on żeby dostać apetyt musi najpierw schrupać mnie przed śniadaniem. Nagle poczułam na swoim udzie rączkę Ani pomyślałam sobie że nie mogła się pohamować i z pewnością będzie teraz mnie podniecać. Też tak się dzieje, dłoń delikatnym przesuwaniem się zmierza do mojego krocza i kiedy paluszki zaczynają odsłaniać mój wzgórek otworzyłam oczy i zerwałam się z ławki jakby mnie pszczoła ugryzła. Serce zaczęło mi nagle walić niczym dzwon Zygmunta, Nie wiedziała co robić, czy się rzucić na szyję, czy wybuchnąć płaczem z radości. Przede mną na ławeczce siedzi mój najdroższy, uśmiechając się wymówił jakieś słowa które do mnie jeszcze nie dotarły. Cześć kochanie czy coś takiego do mnie dotarło ale nie zdążyłam nic odpowiedzieć bo stał przede mną ten upragniony, ten jedyny najważniejszy, którego gorące usta poczułam na swoich usteczkach. Tak to pierwszy pocałunek, pocałunek tak długo oczekiwany. Jego dłonie dotykają moich policzek praktycznie przytrzymując moją główkę a usta to się zbliżają i dotykają moich warg to się oddalają aby z drugiego boku pocałować. Patrzę na jego buzię, a przecież zawsze mi się wydawało że przy takich pocałunkach ma się zamknięto oczka. Oczka jego patrzące się prosto w moje i te całuski słodkie jak malina, takie delikatne, takie podniecające sprawiają że zamykają się moje oczka, a rączki moje, jakby do tej pory sparaliżowane, przekładam za jego plecy i przyciskam nimi jego ciało do swojego oddając się w namiętne i coraz bardziej podniecające całowanie. Nie wiem czy powinnam wpuścić swój języczek w jego usta ale co tam przecież mnie tego uczył i jego buzia jest dla mnie więc wpadam swoim mocno wyprostowanym języczkiem pomiędzy jego wargi napotykając jego ciepły języczek. Niemal w tym samym czasie poczułam jego śliny o smaku pomarańczy które wnet wymieszały się z moim. Języczki nasze zaczęły się kłócić ze sobą i potyczka była nieunikniona. Przeciskały się, mocowały, uciekały po kątach naszych ust i nagle zakończona gra, unieruchomieniem mojego biednego języczka, dokładnie w tej chwili kiedy pomyślałam sobie że z pewnością zaraz zassiesz go. Mocno zassany języczek nie dam rady wyjąć z Twoich ust i otwieram oczka patrząc miłosiernie na Ciebie. Dało to efekty i szybko wycofałam go z Twojej buzi zapraszając Twój. Szeroko otwarte moje usteczka obłapiające Twoje wargi pokusiły Twój języczek który wpadł w moje usta i zaczął szaleć w nich.Obija od wewnątrz moje policzka, wciska się pod mój języczek wypychając go ku górze, albo robi koła pomiędzy moimi wargami a moimi ząbkami. Próby złapania go w moje zassanie nie udają się i nagle chyba się sam podłożył bo długi wsadzony w moje usteczka nagle znieruchomiał. Zassałam mocno jak potrafiłam i wiem że to była drobnostka bo bez żadnego wysiłku wyszedł z mojej buzi. Serce moje nadal mocno bije, patrzymy sobie w oczka i bez słów dziękuję Ci za przyjazd, dziękuję za to że jesteś ciesząc się jak Twoje paluszki pieszczą moje policzka odsuwając przy tym włoski na bok które delikatny wiaterek morski zawiewa na moją twarz. Co dalej, myślę sobie, co dalej. Z miłą chęcią bym Cię zabrała do pokoiku, zdjęła tą błękitną koszulkę i bokserki i całowała, pieściła doprowadzając Cię co chwilę do orgazmu. W międzyczasie, siadłabym na Twoją buzię i pieściła swoją pisię na Twoim języczku. Moje marzenia o pieszczeniu, rozprasza nagle Ania która dochodząc do nas jest zadowolona jakbyś do niej przyjechał. Trzymając mnie z tyłu za plecy całujesz się na przywitanie z Anią, a na to nadeszła mama wracająca ze sklepu. Nie ważne co mówiła, nie ważne jedzenie, najważniejsze abyśmy byli sami. Szybko po śniadanku idziemy na plażę, ja pod letnią kwiaciastą sukienką rozpinaną z przodu, ubrany mam fioletowy strój kąpielowy. Wiem że taki kolor Ci się podoba więc kupiłam go specjalnie dla Ciebie. Ty idziesz bez koszulki w samych bokserkach, ciekawa jestem czy masz coś pod nimi. Idziemy obłapiając się z tyłu za plecki, przytulana do Twojego ramienia, nie zorientowałam się że już praktycznie jesteśmy przy schodach prowadzących prosto na plażę. Szybko decydujemy się na miejsce i przyglądam się Tobie jak rozkładasz kocyk. Porównuję ciało do tego ze zdjęć i muszę przyznać że jest jeszcze wspanialsze niż wygląda na zdjęciu. Rozpinam sukienkę i ściągam zostając w stroju, widzę jak Twoje oczka uśmiechają i cieszą się możliwością oglądania z takiego bliska mojego ciała. Jak się położyć na tym kocyku, rozmyślam i w ostatniej chwili kiedy już uklękłam na kolankach obróciłam się na kocyk brzuszkiem. Poleżę sobie w ten sposób i pogadamy troszkę, a potem mniej więcej po godzinie obrócę się na plecki. Podałam jeszcze olejek prosząc o posmarowanie moich plecków. Zobaczyłam radość na jego twarzy i płomienie w oczach a u mnie podniecenie nagle wzrosło na myśl że jego dłonie będą pieściły moje ciało wcierając w nie olejek. Ciekawa jestem od którego miejsca zacznie mój ukochany nacierać olejek, chyba zacznie od ramion, przynajmniej powinien. Pomyliłam się, kilka chłodnych kropelek olejku spadło na moje krzyża i delikatne dłonie niczym dziecka rozprowadziły olejek po części ciała od biustonosza do majteczek wraz z bokami mojego ciała. Teraz zaczynają Twoje dłonie dojrzalej pracować nad moim ciałem, rozcierając olejek. Czuję jak paluszki najdroższego sięgają pod zapięcie biustonosza przejeżdżasz nimi aż na boki prawie że ku samemu cycusiowi. Nie powiem, to bardzo przyjemne uczucie, to coś co przyśpiesza moje krążenie, przyśpiesza przy tym oddech i sprawia że ciepło ogarnia mój organizm. Chłodzę swoje ciało myślami że to przecież tylko rozcieranie olejku aby mnie słoneczko nie przypaliło za mocno. Daremne moje próby ostudzania organizmu, bo właśnie teraz bokami moimi przemieszczają się dłonie najukochańszego i wjeżdżając nieco poniżej moich majteczek nacierają górną część pośladków i okolice krzyża. Myślę sobie że będziesz miał raj kiedy będziesz nacierał olejek z przodu mojego ciała, lecz się myliłam. Wcieranie olejku na moje ramiona i łopatki nie sprawiały dużego podniecenia jednak utrzymywały w jednakowym stopniu. Dopiero kiedy kropelki spadają na moje uda a rączki kochanego poczuło moje ciało, aż jęknęłam z rozkoszy i ponownie rytm serca przyśpieszył. Czucie paluszków wcierających olejek w moje uda i poruszanie się ich w różnych kierunkach a w szczególności w środek pomiędzy nóżki docierając prawie paluszkami do mojej pisi. To było dopiero mocne uderzenie hormonów na mój organizm, tak jakby prąd mnie poraził aż drgnęło moje ciało. Miła i godna powtórki taka rozkosz która szybko następuje bo dłonie skarba mojego wcierają olejek właśnie na drugim udzie. Paluszki i tu robią dużo przyjemności podjeżdżając i cofając się dotykają miejsc przykrytych przez moje majteczki. Szpanuję swoje ciało za każdym razem kiedy któryś paluszek mojego ukochanego podrażni mój organizm. Dokładnie z pewnością to wyczuwasz i z miłą chęcią byś się tak pobawił moim ciałem jednak czas i miejsce na to nie pozwala więc szybciutko teraz chociaż nie powiem że bardzo czule smarowane są teraz moje łydki i paluszki. Mogłabym tak leżeć i fascynować się poruszaniem Twoich paluszków po mojej skórze, lecz wszystko się kiedyś kończy i to właśnie minęło. Kładziesz się obok mnie z twarzą zwróconą w moim kierunku i szczerzysz do mnie piękne ząbki i śmiejące oczka. Tak sobie pomyślałam że może by tak Tobie plecki wysmarować i po potwierdzeniu przez Ciebie szybko podnoszę się i klęcząc na kolankach nalewam olejek na Twoje plecki. Przyglądam się dokładnie ciałku mojego najukochańszego i stwierdzam że masz bardzo zadbane, to znaczy mięśnie lekko wyrzeźbione, zadbana skóra, pośladki bardzo męskie, nóżki proste praktycznie bez włosków z pewnością nie jedna panienka by takimi nóżkami nie pogardziła. Oj, myślałam że będę mogła odpocząć od podniecenia ale tak naprawdę to bym się położyła na Twoich pleckach i tuliła się, tuliła długi czas. Owa myśl jednak podwyższa moje podniecenie a pierwszy kontakt moich dłonie z Twoim muskularnym ciałem, sprawia że to nie upał ale podniecenie powoduje pocenie się mojego ciała. Muszę przyśpieszyć smarowanie bo chyba bym zwariowała na punkcie dotyku kochanego ciała. Ponownie kładę się na brzuszku i uśmiecham się do mojego kochanego, rozmyślając o tym że przecież miało być całkiem inaczej a jest właśnie tak jak jest. Rozmawiamy o wszystkim, praktycznie o wszystkim od samego poznania się, nie mogąc nacieszyć się że tu jesteś, co chwilkę muskam Twoje usteczka i dziękuję za wszystko. Godzina szybko minęła i postanowiłam teraz obrócić się na plecki. pierwsza myśl to podać ukochanemu olejek aby minie wysmarował, no ale rozglądam się do koła i widząc plażowiczów czy to przechodzących czy to leżących prawie obok nas nie chciałam ryzykować podniecania się i Ciebie więc zmieniam myśli i sama smaruję przód swojego ciała. Spoglądając na Ciebie, widzę jak
wzrokiem badawczym przyglądasz mi się. Podpierając na swoich rączkach wspartych na łokciach, śmiejącą się twarz w objęciach Twoich dłoni wygląda tak wspaniale że z miłą chęcią bym cię schrupała w całości.

-Romuś nie dam rady więcej pisać, tak mocno tęsknie do takich sytuacji że aż łezki mam w oczkach
-kochana, ok. rozumiem to. Miałem nadzieję że to troszkę sprawi Ci przyjemność tak rozmyślać i przekazywać mi jak to odczuwasz, jak to rozmyślasz na różne sposoby
-podoba Ci się jak tak cierpię?
-absolutnie bym nie chciał abyś cierpiała. Chyba mnie nie słuchasz
-przepraszam, rozkojarzyłam się. Taka dziewczęca słabostka
-ładnie, a ja się teraz martwię że to co uznawałem za chwilkę bycia razem nagle się zawaliło
-to nie tak miałeś odebrać
-odebrałem to tak jak napisałaś
-że cierpię?
-tak kochana właśnie napisałaś
-no tak. Jednak nie miałam na myśli cierpienia takiego dającego ból
-a jakiego?
-cierpienia mojego pożądania, wiem że to jest niezdrowe. Nie jedna dziewczyna by nie chciała żadnych prezentów ani wczasów samotnych a była by tylko szczęśliwa gdyby z nią był jej facet
-wiem, zdecydowałaś się na to i nie jesteś tą "nie jedną dziewczyną"

-jesteś skarbie
-jestem.Myślałem że dasz radę przejść takie problemy, bo przecież dla siedemnastolatki to nie koniec życia aby musiała już przytulać się do chłopaka, całować czy się kochać
-widzisz po moim pisaniu ile się już nauczyłam, jak potrafię swoją wyobraźnię, na tematy które nie dawno były dla mnie tabu, rozbudować i wyolbrzymić
-i tym sam jestem zaskoczony. Jednak co mam robić? Nie proś o spotkanie, bo na to jeszcze jest czas według mnie
-wiem, smarkata jeszcze jestem, okłamałam Cię z swoimi latami. Wybacz nastolatce
-nie mam co wybaczać tylko chwila niepewności opanowała moje serduszko. Wiesz że w każdej chwili możesz zrezygnować ze mnie i żadnej pretensji nie będę miał. Po prostu zniknę
-teraz to Cię znajdę, adres, nazwisko, przecież ośrodek, kierowca to możliwości aby Cię namierzyć
-ok. to znikam, widzę że się myliłem co do Ciebie. Przepraszam za cierpienie z powodu mnie i życzę wszystkiego dobrego w życiu
-co to opowiadasz? Jak to, znikam?
-zaczynam być szantażowany
-skarbie, być może to tak zabrzmiało. Przepraszam i nie odbieraj to w ten sposób
-powiedz mi jedno, czy dopytywałaś się o mnie lub moich rodziców, czy to kierowcy czy też na jadalni
-nie, ostrzegłeś mnie że nie mogę się dopytywać. Zresztą mi to było niepotrzebne
-co z nami?
-jak to co? Będę wytrwała i innego męża nie będę szukać. Jak nadejdzie czas to mnie przytulisz
-tulę Cię bardzo często, całuję, pieszczę i kocham i tęsknię ale nigdy nie myślę że nie dam rady i że Cię zostawię
-bo jesteś dojrzalszy, mądrzejszy
-gdybyś była głupią nastolatką to dawno bym przestał z Tobą pisać. Jesteś wspaniałą dziewczyną jak na tak młody wiek i jak Ty nie zostaniesz moją żoną to żadna inna. Zdaje mi się że już Ci to mówiłem. Pamiętaj tylko, nigdy nie szantażuj mnie że mnie już możesz namierzyć
-tak, mówiłeś. Bądź jednak wyrozumiały dla nastolatki która nie wie co to prawdziwe życie, a widzi w okół siebie koleżanki które odwiedzają chłopaki, które się z nimi całują i są przytulane
-i najczęściej wychodzą tak jak Ania?
-nie wymawiaj Ani jej błędu. Wiem że to ich takie zauroczenie o którym sam dużo pisałeś. Wiem również że mimo że się nie widzimy i nie spotykamy to większa w nas miłość niż w nie u jednej zakochanej parze
-dużo wiesz a masz problemy żyć, uczyć się i czekać wytrwale na nasze spotkanie
-nie mam problemu, jednak liczę że może cud się wydarzy i wcześniej poznam smak Twoich ślin i czucie Twojego malutkiego w mojej rączce
-już sprawiłaś że nie będzie to po maturze bo na studniówkę mnie zaprosiłaś
-wiem, wiem. Jednak mam cichą nadzieję że na osiemnastkę przyjedziesz, osobiście złożyć mi życzenia
-nadzieja to dobra sprawa, hi, hi, hi. Gdzie jesteś?
-na plaży skarbie, leżę plackiem i opalam się
-Ania też?
-zgadłeś
-dużo ludzi? Wyślij mi na telefon jakąś fotkę
-nie ma sprawy, zaraz wyślę
-a te marzenia zakończyłaś, tak na plaży i potem rozstaliśmy się?
-wiesz przecież że zakończenia nie było, że się rozkleiłam
-no wiem, będziesz dalej pisać Twoje marzenie na dzisiejszy dzień
-a chcesz nadal?
-jeżeli pozostajemy na dotychczasowej umowie, to tak
-wiesz dokładnie że inaczej nie może być
-nie może to znaczy że nie chcesz?
-tak, nie chcę aby było inaczej. Na wszystko przyjdzie czas. Muszę mieć więcej cierpliwości skarbie. Słuchaj najdroższy dalszej części mojej słabości do Ciebie, miłości nastolatki która marzy i tęskni ale da radę i będzie Twoją najukochańszą żoną do końca swojego życia

ciekawa jestem jak tam Twój ogierek. Szaleje, kiedy tak pożądasz mnie swoimi oczkami? Myślę że nie może być inaczej. Kładę się i zamykając oczka, cieszę się że kiedy poczułam dotyk Twojej dłoni biorącą moją i unosząc w górę. Ciepło warg Twoich na mojej dłoni uzmysłowiły mi że ją całujesz, muskania delikatne mojej dłoni teraz z zewnętrznej strony a za chwilkę paluszków, który każdy otrzymuje słodki całusek sprawiają lekki dreszczyk. Miło się leży przy boku ukochanego, miło mi jak wargi jego pieszczą moją dłoń a w promieniach słoneczka kąpie się moje ciało. Jeszcze z godzinkę i myślę że będzie trzeba się zbierać. Miłe wspomnienia szybko przesuwają czas do przodu więc koło trzynastej zbieramy się z plaży. Szybko ubieram letnią sukienkę i chwytając ukochanego za dłoń podążamy brzegiem morza w kierunku innego wyjścia. Co jakiś kawałek wchodzimy po łydki w wodę radując się że jesteśmy razem a omijając bawiące się dzieci w mokrym piasku pomyślałam że kiedyś tu nad tym morzem będziemy razem ze swoimi dziećmi.Doszliśmy do smażalni rybek gdzie zamówił mój jedyny halibuta z frytkami i colą. Mija czas, godziny uciekają i pogoda sprawia nam fikusa. Szybko nadchodzą chmury i w oddali słychać burzę. Nie boimy się deszczu więc nie spiesząc się idziemy lasem w kierunku domku. Szum drzew zmieszany z szumem fal morskich, śpiew ptaszków i głuche dalekie grzmoty burzy przechodzącej niedaleko nas, stwarzają atmosferę jak w zaczarowanym lesie. Całusek mój ląduje na twarzy ukochanego i zaczynam z nim igraszki uciekając pomiędzy drzewami. Taka zabawa nastolatki marzącej o igraszkach z ukochanym, szukanie się pomiędzy drzewami, łapanie jeden drugiego i namiętne całowanie. Po całusku wyrywam się i zaczynam uciekać, no niby uciekać bo udaję chcąc być złapaną i przytuloną. Jednak ukochany nie chce pokazać że jestem słabsza i też udaje że nie może mnie dogonić, że jestem sprytna i wymykam się spod jego objęć. Wszystko się zmienia kiedy to chowam się za jednym z drzew. Opieram się o nie w bez ruchu nadsłuchując z której strony nadejdziesz. Kropelki deszczu spadają na moje gołe a zarazem ciepłe ramiona, unoszę oczka ku konarom drzew zastanawiając sie jaka będzie pogoda. Widząc chmurki przebiegające nad koronami drzew i kawałki niebieskiego nieba nabrałam dalszej siły do zabawy uciekającej, lecz nie miałam już szans bo oto mój skarb stanął przede mnie, koc mający pod pachą, odrzucił na bok i pochwycił moje rączki w nadgarstku unosząc je do góry i przyciskając do drzewa. Całuj mnie pomyślałam, chyba dając jakiś znak swoim zachowaniem, bo niemal natychmiast usta moje zostały pochłonięte przez Twoje. Tak pragnę abyś mnie pieścił, centymetr po centymetrze całując, muskając i liżąc moje ciało. Nie interesuje mnie otoczenie, nie interesuje mnie czy będzie padało, czy będzie słońce świecić. W tej jedynej chwili liczy się być kochaną i pieszczoną przez najukochańszego. Miło mi kiedy swoimi wargami obłapiasz moje usteczka ściągając je do siebie, teraz obłapisz moją górną wargę lekko zasysając i schodzisz na dolną postępując z nią w taki sam sposób i ponownie całe obejmujesz swoimi mocnymi wargami lekko zasysając. Nie odrywam głowy od kory drzewa, nie reaguję na puszczenie moich rączek które opadają wzdłuż mojego ciała, nie chcę przeszkadzać w pieszczeniu mojego ciała.Wszystko może robić ze mną jestem jego, myśli się kłębią i jest mi bosko, przyjemnie jak nigdy dotąd. W jednym czasie przez biustonosz poczułam uścisk moich cycusiów i spadające całuski na moje policzki, tak byle jak i byle gdzie ale żeby jak najwięcej. Policzki, czółko, powieczki, nosek i najbardziej podatne na łaskotki i nie tylko uszka. Cycusie moje miętoszone paluszkami a uszka atakowane ząbkami i potraktowane podniecająco wejściem języczka w nie powodują że zaczynam naprawdę się bardzo podniecać. To już nie tylko przyjemność powierzchniowa to już rozkosz zmysłowa.Oblizuję wargi i podnoszę bródkę w górę kiedy całuski obejmują moją szyję, dziesiątki muskań i dotyków ust ukochanego zbliża się w kierunku moich piersi dalej miętoszonych Twoimi delikatnymi paluszkami. Kiedy jeden mój cycuś zostaje zwolniony z objęć, orientuję się że rozpinasz moją sukienkę i kiedy ostatni guziczek wyskoczył z dziurki wtedy poczułam paluszki z prawej rączki na moim cycusiu który delikatnie wyciągnąłeś z miseczki biustonosza i podtrzymując go lewą rączką słodkie dotyki ust Twoich osaczają moją pierś. Lekkie, mało podniecające muskania, szybko zostają zapomniane bo teraz zerkam w dół i widzę jak szpanujesz języczek i jego czubek zaczyna lizać mój sutek, widzę jak kształtujesz swoje usta aby pochwycić w nie mój sutek. Ściskając delikatnie mój cycuś, pochłaniasz sutek głęboko w swoje usta aż znika w nich mój sutek z brodawką. Twoje wargi zaciskają się i ściskając mój cycuś pociągają ku sobie. Cycuś się naciąga aż wyślizguje z objęć Twoich warg, po czym ponownie zaczynasz go zasysać i ponownie wyślizguje się z Twoich ust. Nie ma nikt pojęcia jaka to dla mnie przyjemność kiedy wyjmujesz drugi cycuś i tak samo go pieścisz.Kładę swoje dłonie na Twojej głowie, moje paluszki wchodzą pomiędzy miękkie i puszyste włoska i przeczesujesz je w różnych kierunkach.Chciałabym tak przytrzymać Twoją buzię na moich cycusiach lecz wolno kucając całujesz mój goły brzuszek po czym Twoje słodkie usteczka przeskakują na udo lewe moje udo a lewa Twoja rączka odsłania mój wzgórek Wenery wraz z pisią. Mimo tego że deszczyk zaczyna mocniej kropić unoszę swoją twarz ku koronom drzew i chce mi się z radości wyć jak wilczycy w tajdze, w momencie kiedy Twój ukochany języczek przejeżdża pomiędzy moimi wargami sromowymi. Zagryzam wargi ust i spuszczając wzrok ku ziemi patrzę się na Twoją główkę z której ust wynurza się długi języczek i prześlizgujesz się nim od wlotu do przedsionka pisi aż po wzgórek gdzie najwięcej i najmocniej dociskając pieścisz moją łechtaczkę. Och, ach, jejku. Tylko te słowa teraz znam. Zamykając oczka i zagryzając usta zaczynam odpływać wraz strugami ciepłego deszczu które oblewają nas w momencie kotłowania się w moim organizmie radości z podnieceniem i rozkoszą. Przytrzymuję głowę ukochanego kiedy języczek trze mój cypelek, dociskam do malutkiej jeszcze mocniej kiedy lont pali się coraz bliżej materiału wybuchowego. "Ach...., och....", niczym piękna melodia płyną z moich ust z refrenem "o jej, o jejku jak mi fajnie" i bach, teraz nie wiem jak to wygląda czuję tylko że się coś spełnia że miłe pocieranie języczka robi mi niesamowitą przyjemność. Nagle ulga ogromna opływa moje ciało, ulga jakby coś się spełniło i odpływa, odchodzi w dal. Nie chcę jeszcze tego, chcę aby ta rozkosz jeszcze trwała. Zdaję sobie po chwili sprawę że to niemożliwe, każda sekunda dłuższego pieszczenia mojej malutkiej staje się mniej przyjemna i po chwili trzymając Cię za włosy odciągam Twoje usteczka a szczególnie języczek z mojej łechtaczki. Wtedy to unosisz swoją twarz do góry i zadowolenie jakie ukazuje Twoja buzia wszystko mówi za siebie. Nagle i deszczyk przestał padać a ino krople z listek gdzieniegdzie spadały na nas. Nie zastanawiam się co robić, wiem dokładnie co muszę zrobić. Chwytając dłońmi Twoje policzka podnoszę cię z kucków i przytulając do siebie wbijam swój języczek w słodkie usteczka. Wjeżdżam w tym czasie prawą dłonią w spodenki ukochanego i nagle się martwię jak zareaguję kiedy go złapię w swoją dłoń. Już nie mam się czym martwić bo mam go w swojej dłoni,delikatne ciało i skórka na nim dająca się ślizgać a pod nim woreczek z jąderkami. Uśmiecham się sama do siebie z tego co pomyślałam, mój języczek rządzi w buzi ukochanego, jego ogierek w niewoli, w mojej dłoni. Pragnęłam tego od już dość długiego czasu, ale nie czas teraz rozmyślać o tym, ciekawa jestem jak to będzie mieć go w buzi, jak to będzie przeżywał mój skarb i jak szybko wytryśnie śmietanką. Rozbawiła mnie naprawdę taka wizja i szybko zaczynam muskając kochane ciało schodzić aż do brzuszka przy czym wyjmuję rączkę ze spodenek i kucam przed Tobą. Jeszcze spoglądam w górę w kierunku Twojej twarzy i nie masz oczów zamkniętych jak to nie raz opisywałeś, lecz patrzysz z wyczekiwaniem kiedy wyciągnę ogierka z Twoich spodenek i co i jak będę z nim robiła. Długo nie musisz czekać, bo odczuwając jeszcze niedawne tarcie po mojej łechtaczce, szybko spuszczając majteczki do połowy Twoich ud mam go przed sobą. Oj, duży ogierek, duży z porównaniem średnicy mojej dziurki, duży z porównaniem długości mojej malutkiej, no nie wiem ale mając na uwadze Twoje nauki, pamiętam że mam się nic nie martwić bo masz średniego i mnie nie będzie boleć no może po za tym pierwszym razem.Z uśmiechniętą buzią oglądam Twój skarb, Twoje klejnoty, ściągam skórkę z nabrzmiałego ciała i języczek mój oblizuje gąbczastą główkę ogierka, myślę że to jest żołądź. Na środku jest dziurka którą drażnię języczkiem, to z pewnością ujście cewki którą wytryskuje śmietanka. Wyciągając swój języczek borę na niego ogierka i wciągam w swoje usta. Duży myślę sobie ale spokojnie wchodzi w moje gardełko, jednak szybko go wypuszczam obawiając się naciągania na wymioty. Szybko jednak ponownie wkładam go do swoich ust a dodatkowo pieszczę dłonią miejsce będące pomiędzy moimi ustami a podstawą ogierka. W drugiej dłoni zgniatam delikatnie jajeczka we woreczku, wiem z opisu że tak byś chciał. Patrzę się unosząc wzrok do góry na Twoją twarz i szkoda że wyjęłam go z buzi bo właśnie w tej chwili przy tłumionym sapaniu i wzdychaniu z Twojego ogierka tryska śmietanka życia, odchylam się na bok aby nie pochlapać mojej sukienki. Jeden strumień za drugim spadają na leśny grunt. Jeszcze przeżywasz rozkosz kiedy biorę ogierka w usta i wysysam resztki śmietanki. Jeszcze chwilka, jeszcze moment i ogierek staje się coraz mniejszy a każde jego dotknięcie języczkiem wzdryga Twoim ciałem. Podnosisz mnie za ramiona i uśmiechając się do siebie, wymieniamy się słodkimi całuskami. Coś pięknego, pełna zachwytu że przeżyłam coś o czym marzyłam wychodzimy
z lasku. Nie długo mi było cieszyć się radością, szybko czar minął kiedy powiedziałeś że dziś pod wieczór wracasz. Jednak chwila słabości, jedna sekunda bo pomyślałam że mogło przecież Cię wcale nie być i ponownie uśmiechnęłam się do Ciebie i dałam słodkiego całuska.

-to chyba koniec moich marzeń, tak bym chciała żeby, dzisiaj już może nie, ale jutro by tak mogło być, albo pojutrze, a przynajmniej w najbliższych dniach, tygodniach
-z pewnością się doczekasz jak będziesz cierpliwa. Imponujesz mi swoją wiedzą, swoją fantazją
-też trochę praktyki mam
-nie rozumiem. Jakiej praktyki?
-na przykład ćwiczenia sobie połykania ogierka, zresztą dużo z tych opisywanych spraw znam z życia
-przerażasz mnie, wytłumacz mi wszystko
-przy okazji, teraz czas na sen. Chyba nie myślisz brzydko o mnie?
-zaraz, zaraz bo chyba nie myślę rozsądnie. Z pewnością nie miałaś do czynienia z facetami
-ciepło skarbie
-przy pomocy jakiś rekwizytów ćwiczyłaś łykanie
-nie tylko łykanie
-chyba nic nie wkładałaś sobie do pisi?
-no coś Ty, zdaję sobie sprawę żebym straciła dziewictwo
-tyle dobrze, to wtajemnicz mnie, proszę
-kiedyś o tym pogadamy, możesz się domyślać ale o facetach nie myśl
-chyba wiem z kim trenujesz
-spokojnie skarbie, spokojnie. Idziemy nyny już późno
-bardzo późno, pa kochana, wyśpij się
-pa, całuski


30 lipiec 2011 /sobota/


-cześć serduszko
-Całuski. Kiedy wróciłeś?
-koło siódmej. Wyspana?
-jasne że wyspana, śniłeś mi się że goniliśmy po plaży, śmiejąc się i całując
-czyli czułaś jakiś dotyk
-nie żartuj, ale to chyba było wszystko w związku z opisywanym przez mnie marzeniem
-z pewnością, więcej myślałaś o mnie więc Ci się śniłem
-i fajnie, ale mam smutną wiadomość
-mianowicie?
-tata jutro musi jechać, bo w poniedziałek idzie do pracy, a mama może przyjechać dopiero w piątek
-to jak to się stało? Dlaczego dopiero w piątek?
-ma jakąś komisję z ministerstwa finansów i musi być
-ale przecież nie możecie same zostać bo nie jesteście pełnoletnie
-nie przesadzaj skarbie, przecież nie jesteśmy dziećmi
-dziećmi to nie. Jak coś się stanie to kto będzie odpowiadał?
-nic się nie stanie, będziemy się opalać przy domku, więcej czasu będę miała dla Ciebie
-dwie dziewczyny i to takie przyjaciółki same dwadzieścia cztery godziny na dobę, to bardzo niebezpieczne
-hi, hi, hi. Dlaczego tak uważasz?
-możecie do siebie na tyle się zbliżyć, że już Ci będę niepotrzebny
-ha, ha, ha. Ale śmieszne. Więcej już się nie da. Możemy się jedynie doszkalać pod Twoim nadzorem
-nie rozumiem
-i dobrze, wcale skarbie nie musisz rozumieć
-jak to nie muszę?
-no dobrze ok., czytamy Twoje marzenia, nasze marzenia i dyskutujemy wyobrażając sobie pozycje czy coś podobnego, jeżeli nie mamy szkiców
-że co, dalej nie rozumiem. Nie podniecają Was takie rozmowy?
-nie. Pozwól że porazmawiamy przy innej okazji
-mam wrażenie że mnie zbywasz kochana
-coś Ty skarbie, jak możesz tak myśleć
-ok. o której masz ten koncert w kościele
-o osiemnastej. Teraz idziemy z tatą na plażę
-ładna pogoda?
-są chmurki, ale na grożne nie wyglądają
-idziecie leżeć, czy spacerować
-zobaczymy, może troszkę poleżymy a troszkę pochodzimy
-to dopiero po koncercie popiszemy?
-ale jak chcesz porozmawiać to śmiało dzwoń
-przecież nie będę Wam przeszkadzał
-co będziesz robił?
-po południu będzie Iza z Olą i Danielkiem, jak nie będzie padać o posiedzimy na tarasie
-no i wujek pobawi się z dziećmi
-z pewnością kochana gwiazdeczko
-idziemy już, całuski
-całuski kochana

-oj, późno kochana, późno
-pisałam sms że idę na zachód słońca z mamą
-no tak, ale już chyba dawno słoneczko zaszło?
-przyszliśmy do domu, prysznic wzięłam i jestem
-no tak, czas ucieka. Jak było na koncercie
-powiem Ci że kupiłam sobie płytę. Koncert podobał mi się i nie tylko mi. Cudowny koncert
-jak tam tata? Spakowany? Zadowolony?
-tak, spakowany i zadowolony. Jutro pojedzie
-na którą idziesz jutro do kościółka
-na dziewiątą
-a potem będziesz dla mnie
-będziemy, bo nie jestem sama
-tylko Ty mnie interesujesz
-wiem i cieszę się z tego, tak ma być zawsze skarbie
-i tak będzie
-lecz Anię teraz mamy na swojej głowie
-może mam ją zaadaptować?
-co Ty skarbie bredzisz? Mnie masz
-Ciebie mam i mogę z Tobą wszystko robić łącznie z pożądaniem a na Anię mogę tylko popatrzeć
-no nie wiem, ta zabawa chyba zmieniła podejście do Ani
-po prostu przepraszam, to my zaczęliśmy opisywać
-żałujesz?
-ja nie
-a Ania?
-właśnie to jest najgorsze że ona jest w siódmym niebie
-przecież to nic złego, to tylko zabawa
-połóż się już najdroższy i śnij o mnie
-chyba będzie trzeba, bo rano muszę wcześniej wstać. Dobranoc
-dobranoc aniołku mój jedyny
-z różkami, hi, hi, hi
-z skrzydełkami ha, ha, ha. Pa

-śpisz już

-moja najdroższa, jesteś jeszcze

-ok. nie chcesz abym opisywał dalej naszą zabawę

-jestem, kąpałam się
-rozumiem, ale nie odpisałaś na pytanie
-pytanie niepotrzebne bo przecież mój skarbie wiesz dokładnie że chcę
-napiszę i Ci wyślę jutro
-ok. pa

31 lipiec 2011 /niedziela/


-już jesteśmy skarbie
-śniadanko jadłyście
-jadłam
-a Ania
-odchudza się. Na obiad pójdzie ze mną
-przecież na zdjęciach które mam to nie wygląda na tyle grubo aby się odchudzać
-troszkę grubsza ode mnie i to ją boli
-no może troszkę na twarzy, ale jej to pasuje. Jakby była moją dziewczyną to bym jej nie pozwolił się odchudzać
-czy to znaczy że ja muszę przytyć? W biodrach też jest o centymetr grubsza
-nie odchudzaj się i będzie wszystko ok.
-nie odchudzam się przecież
-wiem. Jaka jest pogoda u Ciebie
-ciepło i dość ładnie
-a u mnie pochmurno i zanosi się na burzę
-prawie zawsze jest tak że u Ciebie jest ładniej, a u mnie było zawsze chłodniej, deszczowo
-czasami tak było
-co robisz?
-gotuję obiadzik
-kogo będziesz miał na obiedzie?
-razem ze mną dziesięć osób
-jak dobrze liczę to trzy osoby nowe. Można wiedzieć kto?
-wujek z ciotką i z córką
-z Wisły?
-tak
-może przeszkadzam Ci?
-daję radę, wczoraj sobie większość przygotowałem
-wiem że dasz sobie radę, nigdy nie miałam wątpliwości. Zawsze ze wszystkim dajesz sobie radę
-już mi nie słódź kochana
-nie słodzę ale nie pamiętam żebyś kiedyś na coś narzekał że nie możesz dać rady
-może po prostu się nie żalę. Od Ciebie również nie usłyszałem nigdy skarżenia się
-kłamiesz, bo często się żalę że tęsknię
-to prawda. Wyślę Ci to wieczorem co napisałem jeszcze do naszej zabawy
-ok. muszę Cię opuścić, popiszemy wieczorem


-kiedy jedziesz do Krakowa
-jutro rano pojadę
-może mnie uśpisz?
-mam Ci zanucić kołysankę
-też może być, ale jakaś miłosna opowieść też by mi się przydała
-Ania już śpi?
-coś Ty? O tej godzinie?
-będzie to czytała?
-jak zabronisz, to nie
-co tam zabraniać, niech się uczy dziewczyna. Hi, hi, hi
-myślę że to będzie dobra lektura
-sama ocenisz
-pisz, czekam

Jest już późno kiedy wchodzę do sypialni aby się przekonać co moja luba robi. Praktycznie zaskoczenia nie było, późna pora, wykąpana i podczas czytania książki, moja luba zasnęła. Jednak mimo tego że ręcznik zawinięty na głowie to wyglądasz jak gwiazda najjaśniejsza, jak wspaniałe cacko oświetlone iskierką ognia. Podniecił mnie Twój widok i szybko wszedłem do łazienki aby niemal od razu wyjść wykąpany i pachnący żelem do kąpieli. Lecę po schodach z ogierkiem stojącym na myśl że za chwilkę będę przy kochanej i wejdzie w ciało mojej kochanej, najdroższej dziewczyny mój wspaniały ogierek. Po prostu bez budzenia rozłożę jej nóżki i położę się na niej jeszcze takiej śpiącej, takiej dopiero otwierającej oczka, takiej jeszcze pół przytomnej i włożę szybko i skutecznie całego mojego ogierka w jej pisię aż się oczka błękitne całkowicie obudzą. Staję w progu sypialni i wszystko się zmienia. Zmieniam koncepcję przebudzenia mojej perełki. Zbliżam się wolniutko i cichutko do łóżka na której leży moje najukochańsze ciało w spokojnym śnie. Patrzę na piękną buzię, taką naturalną, bez żadnych chemikaliów, czy to na policzkach czy to na powiekach. Zauważyłem lekki uśmieszek na policzkach i już myślałem że udajesz, że za chwilkę otworzysz oczka i będziesz się śmiać. Jednak to tylko jakiś miły sen, może i o mnie, może o naszym kochaniu. Przyglądam się dalej mojej kochanej dziewczynie, jej biały szlafroczek dokładnie zakrywa miejsca intymne, ani nie widać cycusia a mimo że szlafroczek jest krótki, to nawet nie można dojść wzrokiem w intymne miejsce ukochanej jaką jest rejon pisi. Dalej to długie nóżki, bardzo piękne, wyglądają w świetle wieczornym jak świecący jedwab w lekko pomarańczowym kolorze. Trudno znaleźć wyrazów które by mogły choć troszkę pasować do uroków mojej ukochanej, które by odzwierciedliły jej piękno. Oczy moje dojechały do końca nóżek ślicznotki i oto mam przed sobą dwie stópki, zgrabne jak na swoją wysokość bo numerek buta jest tylko trzydzieści siedem. Stópki zdobią równe i proste paluszki zakończone zadbanymi paznokciami pomalowane na błękitny kolor. Kucam przed łóżkiem, u stóp mojej kochanej perełki i cudowny zapach jabłuszka dociera do moich nozdrzy, z jedwabnego ciała. Zastanawiam się jak zacząć, jak przystąpić do pieszczenia i od czego zacząć. Postanawiam od najbliższego punktu jaki mam w zasięgu swoich ust i nachylając się nad Twoją lewą stopką, chwytam w swoje wargi kochany najmniejszy paluszek. Drgnięcie nóżki, związane z wystraszeniem się, spowodowało że wyrwałaś paluszek z objęć moich warg. Zauważyłem że oczka otwarłaś na sekundę po czym ponownie zamknęły się powieki i ponownie najmniejszy paluszek znalazł się w moich ustach. Obmiatam go języczkiem w koło i zasysam delikatnie aby po chwilce przejść do następnego, robiąc z nim to samo. Czuję że ciało mojej najukochańszej drży niemal przy każdym zasysaniu i lizaniu paluszka i jest lekko podniecone. Po wypieszczeniu paluszków w prawej nóżce, moje muskania i całuski zajęły się stopami, piętami, śródstopiem. Trzymając lewą nóżkę ukochanej w swoich dłoniach i unosząc ją lekko w górę zauważam rejony ogrodu rozkoszy i wychodząc już jednym kolanem na łóżko zmierzam pocałunkami po przez łydkę, kolanko i udko ku wzgórku Wenery. Zbliżając się ku ukochanej pisi wyraźnie słyszę miłe dla mojego ucha, sapanie z ust rozkoszującego się organizmu najpiękniejszego kwiatuszka. Patrzę na buzię i mimo tego że udaje śpiącą mając zamknięte powieki moja ukochana, to widać że skarb podnieca się moimi całuskami i raz za jakiś czas oblizuje swoje wargi. Okraczam uda Twoje i rozwiązując pasek szlafroczka, w wolnym tempie rozsuwam go na boki. Ogierek który znajduje się nad wzgórkiem ukochanej zaczyna się szarpać, widząc moje oczy tak cudowny obraz przed sobą, przekazują wiadomość do mózgu który kieruje podnieceniem. Nie zmieniając pozycji kładę swoje dłonie na cycusiach ukochanej z pięknymi ciemnymi brodawkami i sterczącymi sutkami. Moje paluszki w delikatny sposób bawiąc się, pieszczą cycusie kochanej mi osoby. Jak mi przyjemnie to tylko ja o tym wiem, podniecenie wzmaga się jeszcze więcej kiedy to przerywam na chwilkę pieszczenie prawą rączką Twojego cycusia i chwytając swojego gorącego ogierka wsadzam go pomiędzy Twoje uda. Teraz to dopiero zaczyna szaleć moje biedaczysko, kiedy czuje ciepło płynące z Twojej pisi. Jeszcze z większym entuzjazmem powracam do pieszczenia Twoich piersi. Tak byłem zajęty miłością do Ciebie, do całowania i pieszczenia Twoich nóżek, do pieszczenia Twoich cycusiów i wsłuchiwaniem się w przyśpieszony rytm Twojego dyszenia, że nie zauważyłem kiedy moja ukochana patrzy się szeroko otwartymi oczkami. Spotkały się nasze spojrzenia kiedy to nachylam się do Twoich piersi w celu pocałowania. Styk tak wspaniałego spojrzenia wydał piękny uśmiech na Twojej buzi i chociaż było to bardzo krótkie, to jednak przyjemne na pozostałą część wieczoru. Odwdzięczam się również miłym uśmiechem i trzymając prawy Twój cycuś w obu dłoniach pochłaniam jego sutek głęboko w swoich ustach. Cieszę się że tak dużo udało mi się zassać Twojego cycusia, pociągam go ku sobie a on pomalutku wyślizguje się i lada moment jest na wolności. Moje usta przenoszę na drugi cycuś i w ten sam sposób zasysam sutek wraz z brodawką i mając pełne usta Twojego ciała pociągam ku sobie do momentu całkowitego uwolnienia się. Kręcisz lekko główką, zamykasz to otwierasz oczka i oddech masz przyśpieszony. Myślę sobie że powinienem Cię uwolnić od szlafroczka i chwytam za rękawek a Ty wyciągasz demonstracyjnie swoją rączkę, która natychmiast ląduje na moim torsie a po chwili z drugiej strony poczułem Twoją drugą rączkę w ten sam sposób uwolnioną. Wspierając się na łokciach obok boków Twojego tułowia i mając Twoje rączki na mojej szyi, unoszę leciutko swoją pupcię do góry i prawą stopą rozsuwam Twoje ciepłe i delikatne nóżki, po czym wpadam między je a ogierek dociska teraz Twoją pisię i prosi o to aby go nastawić na wejście w nią. Przekładam prawą rączkę pomiędzy nasze ciała i chwytając malutkiego naprowadzam go ku wejściu do krainy rozkoszy. Tam jego mokrą i śliska główką, zaczynam podniecać miejsce gdzie wierzchołek trójkąta wzgórka bogini miłości, przechodzi w wargi sromowe. Tuż obok moja główka ogierka pociera połączenie warg sromowych mniejszych i napotka najbardziej erogenne miejsce na ciele mojej ukochanej, chociaż moje całuski i pieszczoty obojętnie w którym miejscu zawsze podniecają i robią Ci dużo przyjemności. Pocieranie łechtaczki powoduje że organizm Twój zostaje opanowany przez podniecenie które z sekundy na sekundę zwiększa się coraz to bardziej, powodując że zaczynasz taniec swoimi bioderkami. Dlatego dalej trzymając w dłoni ogierka, główką jego przejeżdżam przez wejście do pochwy bawiąc się bocznymi fałdami skórnymi ocierając je i ślizgając się po nich przy pomocy wytworzonego przez Twój organizm ciepłego i śliskiego soczku. Główką ogierka wręcz poklepuję Twoje wargi sromowe większe od spoidła tylnego przesuwając się przez łechtaczkę do spoidła przedniego. Chwila przebywania na łechtaczce mojej główki, ponownie podnieciła Twój organizm i już nie zwlekam zostawiając główkę w przedsionku pisi. Wyciągam swoją rękę z pomiędzy naszych ciał i wspierając się teraz na wyprostowanych rękach opuszczam wolno swoją pupcię, zanurzając ogierka w coraz to cieplejsze miejsca Twojej pisi. Ach co to za uczucie, główka malutkiego rozciągając Twoje ścianki pisi i ocierając się o nie, powoduje że podniecenie już i tak nadwyrężone staje prawie w granicach wytrzymałości. Leciutko się odprężam kiedy malutki jest cały w środku a moje biodra leżą spokojnie na Twoich. Ręce zginam w łokciach i opuszczam tors kładąc go na Tobie. Ogierek mocno usadowiony w przestworzach ogrodu rozkoszy czeka na większe pobudzenie. Jednak na to przyjdzie czas dopiero za chwilkę, bo podnoszę lewą nóżkę i nakładam ją na Twoją prawą, następnie prawą kładę na Twoją lewą. Znasz już nasze pozycje i wiesz że musisz teraz mocno złożyć nóżki do siebie w ten sposób zaciskając mocno swoje mięśnie pisi na moim ogierku. Czuję jak mięśnie Kegla pracują na moim ogierku, czuję dokładnie zaciski i uwolnienia obłapień Twoich mięśni, ja również nie pozostaję dłużny i powoduję szarpania ogierka w środku Twojej malutkiej. Czujesz to dokładnie bo błądząc swoimi dłoniami w moich włosach, uśmiechasz się słodziutko mimo dużego podniecenia i przyciągając moją głowę wystawiasz swoje usteczka do pocałowania. Obłapiam Twoje usteczka swoimi wargami jednocześnie unosząc swoje pośladki w górę i opuszczając je w dół. Coraz gwałtowniejsze nasze pocałunki równają się coraz szybszym wyciąganiem ogierka i ponownym jego wchodzeniem w kochaną pisię. Jęki i głośne sapania moje, szybkie przyśpieszenia krążenia krwi ukazują że szybko nadchodzi szczyt podniecenia. Podnoszę usta oderwane od Twoich, prostuję ręce w łokciach, zaciskam ząbki i chce mi się krzyczeć z radości kiedy wyczuwam jak strumień śmietanki jest pompowany w moim organizmie. Krzyczeć, a właściwie okazywanie radości ukazuję już podczas następnego wyjścia mojego ogierka z Twojej pisi. Przepływ śmietanki przewodem powoduje że szybko zanurzam go ponownie aby w środku na samym dnie wydalić pierwszą strugę śmietanki. Chwilka moment i ponownie unoszę biodra w górę aby opuścić ocierając ogierkiem o ścianki pisi powodując następny wytrysk śmietanki. Przyjemność nie ma granic, odpłynąłem w świat rozkoszy, w świat przyjemności jaką by się chciało przeżywać z moją ukochaną co chwilkę. Tryska śmietanka z główki mojego ogierka ocierając się o szyjkę macicy, mięśnie Kegla ukochanej ściskają co chwilkę mojego ogierka a skurcze moich mięśni w okół nasieniowodów, prostaty i odbytnicy pompują jeszcze resztki płynów nasiennych. Ponownie staram się wycisnąć resztki śmietanki i po szybkim wyciągnięciu ogierka wchodzę zdecydowanie z jeszcze mocniej zaciskanym ogierkiem, po drodze wypuszczając resztki śmietanki. No i czar prysnął, twarz moja
powraca do normalnego wyglądu i otwieram oczy. Widok natychmiast mi przypomina co się stało. Piękna radosna twarz mojej jedynej, jej uśmiech i błyszczące oczka świadczą o zadowoleniu z tego co się stało. Nachylam swoje usteczka nad słodziutkie usteczka mojej kochanej i najdroższej całując z wielka godnością i uczuciem.

-jak tam moja najmilsza, moja jedyna?
-ach, szkoda mówić
-nic nie dałaś rady wyciągnąć ze swojego organizmu?
-ha, nie musisz wiedzieć
-jak tak uważasz to nie ma sprawy kochana
-chyba się nie gniewasz?
-ależ skąd moja kochana, nie mam takiego prawa aby z takiego powodu się gniewać
-całuski i proszę o dalszy opis marzenia
-to wszystko kochana
-jak to skarbie? Co ze mną, zostawisz mnie taką napaloną?
-hm... nie jesteś ze mną szczera co do Twoich przeżyć z czytaniem mojego marzenia to co mam powiedzieć
-jestem szczera i mocno napalona, czekam kiedy będziesz opisywał moje napalanie się
-aha, chyba że tak, to muszę szybko dalej marzyć
-czekam skarbie

-po pocałunku z kuluję się z ciała ukochanej i kładę się z jej lewej strony, Leżę na prawym boku podpierając swoją głowę na ręce zgiętej w łokciu. Dłonią lewą przybliżam jej buzię w moim kierunku i głaskam policzka jednocześnie cmokając w usteczka. Paluszki przesuwam w dół dochodząc nimi do cycusia najpierw prawego, a następnie lewego. Zabawa moich paluszków z cycusiami nie trwa długo, poza popieszczeniem sutków, spieszę się do miejsca najwięcej podatnego na podniecenie. Po brzuszku przejeżdżam paluszkami zataczając krąg w koło pępusia i już jestem w rejonie wzgórka łonowego. Opuszkami swoich paluszków objeżdżam ramiona boczne wzgórka w bruździe pachwinowej docierając do bruzdy skórnej płciowo - udowej. Pieszczony rejon zaczyna Cię podniecać, niespokojnie zachowuje się Twoje ciało, wiem że to jest początek chcenia tego czegoś co nie da się nazwać, tego co trzeba w pewnym miejscu uchwycić, czy to podczas pieszczot czy podczas penetracji ogierka w malutkiej. Moje paluszki są już w pobliżu pisi, chwytam w dłoń fałdy skórne warg zewnętrznych i wewnętrznych, dociskam mocno do pisi pocierając przy tym najbardziej erogenne miejsce w całym organizmie mojej ukochanej. Moje, aż trzy paluszki wpychają się do szparki pisi, mocząc się w sokach moich i Twoich aby spokojnie przejść na miejsce najbardziej czułe. Już lekkie pocieranie łechtaczki moimi opuszkami paluszków sprawia że zaczynasz odczuwać wyjątkowe doznania rozkoszy która zaczynają panować nad Twoim ciałem.
Podnosisz wyżej swoją pupcię dociskają jeszcze mocniej swoją łechtaczką do moich paluszków. Jęki stają się coraz to głośniejsze a ruchy szybsze, ale nie może to nadejść, ponownie to, co pozwala wyzwolić ze swojego ciała płyn specjalnie wydzielany z przeżywania rozkoszy i przeżycia orgazmu. Chwyta moja najdroższa moją dłoń jeszcze mocniej dociskając do cypelka ale niestety mimo bycia na pograniczu nie doznaje tej najwspanialszej rozkoszy. Już w transie największego podniecenia, już z zamkniętymi oczkami, z twarzą wskazującą na brak czegoś wspaniałego, takiego które jest już w zasięgu ino trzeba tej kropki, gdzie szybko znajduje i podnosząc swoje ciało usiada mi na buzi. W sekundzie praktycznie siedzi na mojej buzi i ledwie mój języczek mocno wyszpanowany padł do pisi a nosek dotknął łechtaczki, nastąpiło to co brakowało. Trzymając się przedniego oparcia łóżka, klęcząc na kolanach i wspierając swoje pośladki na stópkach wzmaga swoją rozkosz. Krzyki radości i coraz mocniejsze i szybsze pocieranie pisią po mojej buzi ukazuje że jest w części najbardziej przyjemnej dla jej organizmu i to właśnie czuję po upływie z malutkiej większej ilości płynu zresztą pomieszanym z moją śmietanką. Radość mojej ukochanej cieszy i mnie, chociaż większa część płynu wylewa się obok moich ust i ścieka mi po szyi, to resztę połykam nie robiąc sobie z tego żadnego problemu. Chciałbym aby dłużej była w takiej cudownej rozkoszy i dlatego staram się języczkiem pocierać opuszki przedsionka pisi leżących u podstawy warg sromowych wewnętrznych po obu przedsionkach pisi. Zdaję sobie sprawę że opuszki te są to sploty żylne podobne jak na ogierku wypełniane krwią, co przez to powiększa łechtaczkę powodującą ją ponętną na dotyk i pocierane. Nie jestem wstanie ani ja ani moja kochana potrzymać tę piękną chwilę, nie da się jej przedłużyć ani o sekundę. Rozkosz ustaje szybciej niż przyszła, powraca do swojego poziomu a ciało staje się lżejsze i jakby na nowo narodzone. Z suwa swoje pośladki moja piękność z mojej buzi i siedzi dalej tym sposobem na mojej klatce piersiowej. Przyjemnie odbieram jej ciepłe pośladki stykające się z moim ciałem, jej piękną twarz z rumieńcami na policzkach, jej śmiejące oczka i jej lekko spocone ciało. Patrzy moja ukochana na mnie i nasze spojrzenia dziękują za mile spędzony czas, a słowo "dziękuję" zostaje wypowiedziane niemal w jednej chwili. Głaskam jeszcze Twoje nóżki od kolanek w górę i przekładam je następnie na cycusie. Paluszki chwytają sutki jeszcze bardzo twarde i widoczne na powiększonej brodawce. Podnoszę głowę i lekko chwytam sutki w swoje usta, aby następnie wycałować cycusie i na zakończenie uczty miłosnej złożyć namiętny i dziękczynny pocałunek na kochanych usteczkach

-i jak odebrałaś moją miłość
-jakbym Ci skarbie powiedziała to byś nie uwierzył
-zaryzykuj kochana, może uwierzę
-nie będę ryzykowała
-tak mi wygląda to pisanie z Tobą jakbyś sama nie decydowała co masz napisać
-tak?
-tak. Co jest kochana z Tobą? Jak przeszkadzam to napisz
-ok. Ania się ze mną drażni
-jak to się drażni?
-po prostu nie chce abym napisała, że nas obie uszczęśliwiłeś swoją miłosną opowieścią
-nie mam pojęcia co powiedzieć
-możesz być jedynie zadowolony
-a możesz coś bliższego powiedzieć na ten temat?
-na przykład co byś chciał wiedzieć
-jak to wyglądało? Czy w jednym czasie obydwie przeżyłyście orgazm?
-Ania była szybsza bo mogła paluszki wkładać do pisi a drugimi pieścić swoją łechtaczkę
-no tak, ty miałaś możliwość tylko pieszczenia łechtaczki. Napaliłaś się mocno?
-tak ale raz a Ania dwa razy. Pierwszy raz w czasie pierwszej części, kiedy opisywałeś jak kładziesz się na mnie
-i co? Jak się napalała? Położyła się i wkładała paluszki do pisi?
-nie paluszki
-chyba nie masz ze sobą gadżetów. Opowiadaj, chyba Ania nie zabrania Ci pisać o tym
-nic nie zabrałyśmy, po prostu mamy urlop. Troszkę się buntuje
-to niech sama pisze
-to ja Ania. Cześć. Powiem Ci prosto z mostu i możesz się śmiać. Wkładałam sobie ogórek lekko posmarowany oliwką
-Cześć Aniu. Miło mi że piszemy ze sobą. Nie mam powodu do śmiania się. Podziwiam i pochwalam za otwartość i szczerość, gratulacje za podwójnie przeżyty orgazm
-nie chcę Romku aby Nika się denerwowała, lecz muszę powiedzieć że dzięki Tobie się napaliłam, dzięki przepięknej powieści i dużo miłości w niej ukazanej. Wiem że to dla Dominiki ale ja to też wykorzystałam, oczywiście za zgodą Twojej lubej
-wiem i nie mam do Ciebie pretensji. Baw się dalej i nie oddawaj się w ręce mało poznanemu facetowi.
-raz się dałam nabrać, nie oddam swojego ciała byle komu, to musi teraz być już bardzo mocno przemyślane. Teraz uczę się i jestem z Wami. Oddaję Ci Dominikę i dziękuję
-nie ma za co, dziękuję
-chyba dość tych amorków skarbie?
-chyba nie zazdrosna jesteś?
-nie, coś Ty mój skarbie jedyny, o każdą inną ale o Anię nie będę nigdy zazdrosna. Teraz pójdziemy chyba spać, bo północ dochodzi
-jasne ja też ledwie co na oczka patrzę
-szybko przez tych gości mi czas przeleciał, a Ty najdroższa widzę że nie chcesz mojego opowiadania do naszej zabawy
-przepraszam, naprawdę pomyślałam, lecz nie miałam kiedy tym się zająć
-dobranoc do jutra kochana
-całuski, śnij o mnie skarbie
-a Ty o mnie, całuski

Podpis: 

Roman 2010-2013
 

Dodaj ocenę i (lub) komentarz

wersja do druku

wyślij do znajomych

brak ocen

brak komentarzy

dodaj do ulubionych

ZALOGUJ SIĘ ŻEBY DODAĆ OCENĘ

Twoja ocena:
5 4,5 4 3,5 3 2,5 2 1,5 1

ZALOGUJ SIĘ ŻEBY DODAĆ KOMENTARZ
Twój komentarz:

zmień kolor tła zmień kolor tła zmień kolor tła zmień kolor tła

zmiejsz czcionkę czcionka standardowa powiększ czcionkę powiększ czcionkę
Tarot i koronkowe serwetki - Kwiecień cz. II IRRACJONALNI Tarot i koronkowe serwetki - Marzec
Ciąg dalszy historii przypadkowej znajomości dwóch kobiet. Przyjaźń, miłość, kłopoty i wspomnienia a może już czas na marzenia. Co jesli twoj irracjonalny napęd przestaje działać? Raczej dla kobiet, które wierzą w zmiany na lepsze. W to, że nie wszystko jest takie na jakie wygląda. Opowieść o niespodziewanej przyjaźni i tym co w życiu może się wydarzyć.
Sponsorowane: 170
Auto płaci: 210
Sponsorowane: 160
Auto płaci: 200
Sponsorowane: 150
Auto płaci: 150

 

KATEGORIE:

więcej >

Akcja
Dla dzieci
Fantastyka
Filozofia
Finanse
Historia
Horror
Komedia
Kryminał
Kultura
Medycyna
Melodramat
Militaria
Mitologia
Muzyka
Nauka
Opowiadania.pl
Polityka
Przygoda
Religia
Romans
Thriller
Wojna
Zbrodnia
O firmie Polityka prywatności Umowa użytkownika serwisu Prawa autorskie
Reklama w serwisie Statystyki Bannery Linki
Zarejestruj się  Powiedz o nas innym  Kontakt z nami  Dodaj do ulubionych  Startuj z opowiadań  Pomoc
 

www.opowiadania.pl Copyright (c) 2003-2018 by NEXAR All rights reserved. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Prawa autorskie do publikowanych treści należą do ich autorów. Nazwy i znaki firmowe innych firm oraz produktów należą do ich właścicieli i zostały użyte wyłącznie w celu informacyjnym.