http://www.opowiadania.pl/  

Zarejestruj się  Powiedz o nas innym  Kontakt z nami  Dodaj do ulubionych  Startuj z opowiadań  Pomoc 

 

Moje konto Moje portfolio
Ulubione opowiadania
autorzy

Strona główna Jak zacząć Chcę poczytać Chcę opublikować Autorzy Katalog opowiadań Szukaj
Sponsorowane Polecane Ranking Nagrody Poscredy Wyślij wiadomość Forum

Sponsorowane:
120

Posłannictwo z gwiazd

  Krótka historia o napotkaniu obcej cywilizacji  

UŻYTKOWNIK

Nie zalogowany
Logowanie
Załóż nowe konto

KONKURS

We wrześniu nagrodą jest książka
Podpalaczka
FStephen King
Powodzenia.

SPONSOROWANE

Posłannictwo z gwiazd

Krótka historia o napotkaniu obcej cywilizacji

Dzień życia dniem śmierci

Z uwagi na pojawiające się wątpliwości-tekst jest od początku do końca fikcją.

Krzyż

Traumatycznie. Przeczytaj i spróbuj zrozumieć, co powinno spotkać właśnie Ciebie.

Noc polarna

Na północy Norwegii.

Podstęp

Historia trudnej miłości, która powraca po latach.

Topielec

- Tak ślachetnej pani tośmy jeszcze we wsi nigdy nie mieli. Ach, szkoda będzie trochę, jak ją zeżrą. Krótkie i lekkie opowiadanie z serii Wampirojad

Jak działa szatan

„Czy rzeczywiście Bóg powiedział: Nie jedzcie owoców ze wszystkich drzew tego ogrodu?” Rdz 3, 1

Uchodźcy, Kopacz i feministki

Co do tak zwanych uchodźców – obowiązuje absolutna poprawność polityczna.

RANKING FILMÓW Z DRESZCZYKIEM

Ranking filmów „z dreszczykiem” skala 1-6

Drugi raz

Dopadły mnie mdłości. Ślina napływała do ust i ciężko było ją przełykać. Przeznaczenie tych narzędzi było dla mnie jasne. Byłem przygotowany do sekcji zwłok. Moich własnych zwłok... (Nie każdy jednak otrzyma drugą szansę)

REKLAMA

grafiki on-line

WYBIERZ TYP

Opowiadanie
Powieść
Scenariusz
Poezja
Dramat
Poradnik
Felieton
Reportaż
Komentarz
Inny

CZYTAJ

NOWE OPOWIAD.
NOWE TYTUŁY
POPULARNE
NAJLEPSZE
LOSOWE

ON-LINE

Serwis przegląda:
342
użytkowników.

Gości:
342
Zalogowanych:
0
Użytkownicy on-line

REKLAMA

POZYCJA: 80958

80958

Niedzisiejsi: Pani Kwiaciarka

wersja do druku

wyślij do znajomych

pokaż oceny

pokaż komentarze

dodaj do ulubionych

Data
18-04-04

Typ
O
-opowiadanie
Kategoria
Rodzina/Melodramat/Inne
Rozmiar
5 kb
Czytane
1308
Głosy
3
Ocena
4.67

Zmiany
18-04-07

Dostęp
W -wszyscy
Przeznaczenie
W-dla wszystkich

Autor: Glafira Podpis: Glafira
off-line wyślij wiadomość pokaż portfolio

znajdź opow. tego autora

dodaj do ulubionych autorów
Oddaję w wasze ręce pierwsze opowiadanie z cyklu „Niedzisiejsi” - o ludziach, którzy nie do końca pasują do współczesnego świata, ale mimo to starają się odnaleźć w nim swoje miejsce.

Opublikowany w:

Niedzisiejsi: Pani Kwiaciarka

Siedzę na podłodze i ryczę. Łzy płyną mi po brodzie, po czym opadają na jasnozielone łodyżki frezji, które próbuję upiąć w bukiecie. Rękaw mojej nowej bluzki jest cały zasmarkany, ale niewiele się tym przejmuję. Dziś otwieram później, więc jeszcze chwilę nikogo się nie spodziewam.
- Dołożę kilka białych lilii, aby wypełnić przestrzeń u góry. – Nie poznaję swojego głosu, kiedy rozbrzmiewa drżący w pustej pracowni. Nie jestem pewna, dlaczego mówię sama do siebie. Chyba po to, żeby nie czuć się taka bezsilna i samotna.
Że też to musi być dzisiaj. Spoglądam przez witrynowe okno, które ozdobiłam wczoraj z moją córką, na pogrążoną w pośpiechu poranka ulicę. Dzień zapowiada się piękny i słoneczny, wydaje się to takie niesprawiedliwe. Przenoszę z otępieniem wzrok na ścianę naprzeciwko mnie. Wisi na niej firmowy kalendarz, dzisiejsza data jest zakreślona czerwonym kolorem: sobota, 14 lutego. Walentynki. Najlepszy dzień w sezonie. Niedługo kwiaciarnia wypełni się tabunem zakochanych, którzy przyjdą szukać kwiatów, by pomóc sobie wyrazić uczucia. Na wypadek, gdyby słowa miały nie wystarczyć. Na razie jednak wciąż jest pusto. I cicho. I smutno. Na razie mogę jeszcze pobyć sama i płakać, nie budząc w nikim poczucia winy.
Sięgam do najbliższego wazonu po dwie łodyżki białych margaretek. Upinam je u dołu, tuż pod rozkwitającymi pąkami kremowo-białych róż. Bukiet wygląda pięknie – na samą myśl łzy ponownie napływają mi do oczu. „To takie niesprawiedliwe!” – Myślę sobie, spoglądając na niego z góry. Wtedy budzik na ladzie przerywa ciszę piszczącym dźwiękiem. Czuję, jakby ktoś wyrwał mnie z surrealistycznego snu. Podnoszę się i odruchowo przełączam zegarek na dziesięciominutową drzemkę. Mój umysł odrobinę się oczyszcza zapewne pod wpływem tej niewielkiej dawki ruchu. Łzy przestają płynąć, choć smutek nie ustępuje.
- Czegoś mi jeszcze brakuje w tym bukiecie. Wiem, trzeba dodać trochę zieleni. „Zielony to kolor nadziei”. – Pocieszam się w duszy, nie mając odwagi wypowiedzieć tych słów na głos i natychmiast zabieram do dzieła. Po chwili bukiet jest skończony, odkładam go ostrożnie do wiaderka z wodą. Niedługo przyjdą go odebrać.Teraz muszę zabrać się za siebie. Szybko poprawiam makijaż, przeglądając się w odbiciu witryny. Podwijam do łokci przemoczone rękawy i przeczesuję włosy, upinając w zgrabny kok. Ledwie jestem gotowa, budzik dzwoni ponownie, przypominając mi, że czas otwierać. Nim zdążyłam przewrócić wywieszkę z „zamknięte” na „otwarte”, w drzwiach stanął wysoki brunet, którego jeszcze chwilę temu widziałam na przystanku obok.
- Dzień dobry, chciałbym kupić kwiaty dla mojej narzeczonej. Najlepiej nie róże, bo nie przepada za poważnymi. Chciałbym jednak, żeby były czerwone. – Rzuca, nim zdąży jeszcze przekroczyć próg kwiaciarni. Miłość aż z niego promienieje.
- Proszę się rozejrzeć, na pewno znajdzie pan coś, co przypadnie do gustu narzeczonej. Mam piękne gerbery i goździki. Te kwiaty coraz bardziej wracają do łask. - Zapraszam go, ruchem ręki pokazując ustawione w wazonach kwiaty. Mężczyzna wchodzi, a ja zamieram. Widzę ich, na rogu. Idą odebrać bukiet. Chowam się szybko do środka, aby uniknąć ich spojrzeń. Po chwili wchodzą. Najpierw ona. On otwiera jej drzwi i grzecznie czeka, aż przez nie przejdzie. Kiedy zamyka je za sobą, dzwonek u góry dzwoni z wdziękiem, a serduszka zawieszona wzdłuż okna na czerwonej tasiemce, drgają lekko.
- Zamówiliśmy bukiet na dziś rano. – Głos mężczyzny jest donośny, ale jakby pusty. Kobieta zatrzymała się krok od lady i zawiesiła wzrok na wystawce z tulipanami we wszystkich kolorach, przy której stoi młody brunet. Kiwam głową, uśmiechając się z zakłopotaniem. Nie musi mi przypominać, doskonale pamiętam, który bukiet zamówili. Po minucie wracam z pracowni obok, w której zostawiłam przygotowane kwiaty. Serce wali mi jak młotem, ale nie daję po sobie poznać zdenerwowania. Ubrana na czarno kobieta wręcz przeciwnie. Podrywa się do przodu na widok bukietu. Oczy zachodzą jej łzami, a twarz blednie niczym kreda. Mężczyzna chwyta ją pod ramię.
- Piękny… - Jej głos nie drży, choć powinien. – Proszę dopisać na wstążce… Śpij aniołku. Nic nie mówiąc, dołączam wstążkę i dopisuję tych kilka słów. Ręka nawet mi nie drgnie, ale serce omal nie wyrwie się z piersi. Podaję gotowy bukiet.
- Ile płacę? – Mężczyzna wyciąga ręce po kwiaty. Kobieta znów tkwi z zawieszonym wzrokiem, tym razem zatrzymał się na bladych różach tuż obok.
- Czterdzieści złotych. – Podaję cenę, choć wiem, że ledwie pokryje koszty materiałów. Przynajmniej tyle mogę… Chwilę potem wychodzą bez słowa, przepuszcza ich w drzwiach dwóch nastolatków.
- Dzień dobry, chcielibyśmy kupić róże. – Mówi niższy, nim dźwięk dzwonka nad drzwiami zdąży zamilknąć.
- Dwie, czerwone. – Dorzuca drugi, rozglądając się z zaciekawieniem po kwiaciarni.
- A dla mnie będą te. – Wysoki brunet przynosi mi do lady kilka czerwonych gerberów. – Rzeczywiście ładne. Czy może pani z nich zrobić mały bukiecik?
- Oczywiście. – Biorę od niego kwiaty i na mojej twarz pojawia się profesjonalny uśmiech. Spoglądam jeszcze przez okno przyozdobione czerwonymi serduszkami. Widzę jak dwie ubrane na czarno postacie nikną za zakrętem, trzymając biały bukiet.

Podpis: 

Glafira 04.2018
 

Dodaj ocenę i (lub) komentarz

wersja do druku

wyślij do znajomych

pokaż oceny

pokaż komentarze

dodaj do ulubionych

ZALOGUJ SIĘ ŻEBY DODAĆ OCENĘ

Twoja ocena:
5 4,5 4 3,5 3 2,5 2 1,5 1

ZALOGUJ SIĘ ŻEBY DODAĆ KOMENTARZ
Twój komentarz:

zmień kolor tła zmień kolor tła zmień kolor tła zmień kolor tła

Autor płaci 20 poscredy(ów) za komentarz (tylko pierwszy) powyżej 300 znaków.

zmiejsz czcionkę czcionka standardowa powiększ czcionkę powiększ czcionkę
Dzień życia dniem śmierci Krzyż Noc polarna
Z uwagi na pojawiające się wątpliwości-tekst jest od początku do końca fikcją. Traumatycznie. Przeczytaj i spróbuj zrozumieć, co powinno spotkać właśnie Ciebie. Na północy Norwegii.
Sponsorowane: 100
Auto płaci: 50
Sponsorowane: 20
Auto płaci: 10
Sponsorowane: 19
Auto płaci: 100

 

grafiki on-line

KATEGORIE:

więcej >

Akcja
Dla dzieci
Fantastyka
Filozofia
Finanse
Historia
Horror
Komedia
Kryminał
Kultura
Medycyna
Melodramat
Militaria
Mitologia
Muzyka
Nauka
Opowiadania.pl
Polityka
Przygoda
Religia
Romans
Thriller
Wojna
Zbrodnia
O firmie Polityka prywatności Umowa użytkownika serwisu Prawa autorskie
Reklama w serwisie Statystyki Bannery Linki
Zarejestruj się  Powiedz o nas innym  Kontakt z nami  Dodaj do ulubionych  Startuj z opowiadań  Pomoc
 

www.opowiadania.pl Copyright (c) 2003-2019 by NEXAR All rights reserved. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Prawa autorskie do publikowanych treści należą do ich autorów. Nazwy i znaki firmowe innych firm oraz produktów należą do ich właścicieli i zostały użyte wyłącznie w celu informacyjnym.