http://www.opowiadania.pl/  

Zarejestruj się  Powiedz o nas innym  Kontakt z nami  Dodaj do ulubionych  Startuj z opowiadań  Pomoc 

 

Moje konto Moje portfolio
Ulubione opowiadania
autorzy

Strona główna Jak zacząć Chcę poczytać Chcę opublikować Autorzy Katalog opowiadań Szukaj
Sponsorowane Polecane Ranking Nagrody Poscredy Wyślij wiadomość Forum

Sponsorowane:
302

Tarot i koronkowe serwetki - Początek

Autor płaci:
300

  Historia dwóch kobiet, którym los pozwala się spotkać. Pozornie różni je wszystko. Czy mogą sobie coś ofiarować?  

UŻYTKOWNIK

Nie zalogowany
Logowanie
Załóż nowe konto

KONKURS

We wrześniu nagrodą jest książka
Jestem nudziarą
Monika Szwaja
Powodzenia.

SPONSOROWANE

Tarot i koronkowe serwetki - Początek

Historia dwóch kobiet, którym los pozwala się spotkać. Pozornie różni je wszystko. Czy mogą sobie coś ofiarować?

W smutku jest właśnie noc piękna

Dopadł mnie depresyjny nastrój. Nie pisałem parę dobrych lat.

Sen o Ważnym Dniu

Opowiadanie napisane na konkurs związany ze słowem "Jubielusz". Horror... swego rodzaju (nie do końca poważny).

Miłość z internetu cz. XIV - możliwości zabaw

Nie wiem co z tego będzie, jeszcze tyle czasu przed nami. Tym czasem pogubiliśmy się, czy to o czym piszemy jest zdrowe. Większość ludzi i to ta, która o miłości myśli prosto i bez entuzjazmu z pewnością w przyszłości spotka na swojej drodze wyzwania

Miłość z internetu cz VII- coś podniecającego

A może by sobie tak pomarzyć, mój kochany: piękny dzień, lecz słoneczko jakby za chmurkami. Wiaterek za oknem sprawia, że dreszczyk przechodzi przez moje ciało.

Miłość z internetu cz VIII- pierwsze nasze święta

Przymykam oczka i mam Twój języczek w swoich ustach który się panoszy rozpychając moje policzka, to znowu przesuwa się po moich ząbkach, to znowu walczy z moim języczkiem.

Marzyciele

Opowiadanko fantasy, które dzieje się w tym samym świecie co "Klęska czarnego władcy", ale poza tym nie ma z nim nic wspólnego. Uwaga, dość długie i nudne! Coś o szansie spełnienia marzeń przez dwóch, wprost sobie przeciwnych, marzycieli.

Miłość z internetu cz V -opis zdjęć Niki

wakacje. Promienie słońca padają na Twoje jednolicie opalone ciało prawego boku odkrytego i widzę poza Twoim ramieniem wystający sutek cycusia

Włamanie na szkolny serwer

Niedaleka przyszłość, piątce uczniów udaje się włamać na szkolny serwer z ocenami.

Specjalne miejsce

Miejsce wyglądało tak samo jak zwykle. To znaczy – niezwykle. (opowiadanie lekko fantastyczne)

WYBIERZ TYP

Opowiadanie
Powieść
Scenariusz
Poezja
Dramat
Poradnik
Felieton
Reportaż
Komentarz
Inny

CZYTAJ

NOWE OPOWIAD.
NOWE TYTUŁY
POPULARNE
NAJLEPSZE
LOSOWE

ON-LINE

Serwis przegląda:
787
użytkowników.

Gości:
786
Zalogowanych:
1
Użytkownicy on-line

REKLAMA

POZYCJA: 81038

81038

Miłość z internetu cz. XIV - możliwości zabaw

wersja do druku

wyślij do znajomych

brak ocen

brak komentarzy

dodaj do ulubionych

Data
18-08-13

Typ
O
-opowiadanie
Kategoria
Erotyka/Biografia/Romans
Rozmiar
308 kb
Czytane
831
Głosy
0
Ocena
0.00

Zmiany
18-08-26

Dostęp
W -wszyscy
Przeznaczenie
P18-powyżej 18 lat

Autor: roman121157 Podpis: Roman
off-line wyślij wiadomość pokaż portfolio

znajdź opow. tego autora

dodaj do ulubionych autorów
Nie wiem co z tego będzie, jeszcze tyle czasu przed nami. Tym czasem pogubiliśmy się, czy to o czym piszemy jest zdrowe. Większość ludzi i to ta, która o miłości myśli prosto i bez entuzjazmu z pewnością w przyszłości spotka na swojej drodze wyzwania

Opublikowany w:

nie publikowane

Miłość z internetu cz. XIV - możliwości zabaw

01 sierpień 2011 /poniedziałek/ Narodowy Dzień Pamięci Powstania Warszawskiego

-hej, jak tam mija dzień?
-bardzo przyjemnie, dopiero o jedenastej wstałyśmy
-tata pojechał wieczorem?
-tak, spokojnie dojechał do domu
-nic na ten temat nie pisałaś, ani kiedy wyjeżdżał ani kiedy dojechał
-za dużo się działo
-nie rozumiem
-o jej, cóż mam Ci powiedzieć. Po prostu zostałyśmy same, swoimi marzeniami dolałeś oliwy do ognia
-miałaś nic nie robić bez mojej wiedzy
-przecież wszystko wiesz
-nic więcej nie było pomiędzy wami?
-jasne że nie mój skarbie
-co robisz? Gdzie jesteś?
-przed domkiem, opalamy się
-powiedz że macie ładną pogodę
-wręcz cudowną, myślimy po obiedzie iść na plażę
-musisz być ostrożna, martwię się że jak będą jakieś zbiry was podrywać to sobie nie dacie radę
-nie martw się skarbie, będziemy unikać jakichkolwiek rozmów z nieznajomymi. Poleżymy sobie grzecznie na kocyku
-jestem cały czas na telefonie i proszę Cię daj znać co godzinkę o sobie
-będę wysyłać co godzinkę sms
-a gdyby coś wam zagrażało to proszę dzwoń bez wahania
-ok. całuski skarbie i pracuj spokojnie

-u mnie pada cały dzień i to mocno
-a u nas jest ładnie, gdyby był tata to byśmy na zachód słońca poszli
-a powiedz mi kochana, jesteście pojedzone, macie wszystko co potrzeba?
-tak skarbie i nie martw się o nic
-no dobrze. teraz mi powiedz jak to rozumieć że o każdą inną będziesz zazdrosna a o Anię nie
-bo taka prawda, Ania nic nie zrobi abym mogła być zazdrosna o Ciebie
-ładna z niej dziewczyna. Zostawiłaś by nas samych w domu?
-oczywiście, ufam Tobie i ufam jej
-cieszę się że masz dwie zaufane osoby, na mnie możesz zawsze polegać
-cieszę się skarbie i Cię kocham
-pozwolisz że zadam Ci jedno pytanie?
-śmiało
-nie wstydziłaś się tak przy Ani, na przykład pieścić swoją pisię?
-nie wstydziłam się przed nią i ona się też nie wstydziła swojego ciała przed mną. Wszystko to było związane z Tobą
-jak to mam rozumieć
-Ty nas tak naprawdę zbliżyłeś do siebie
-myślę że chodzi o marzenia i pisanie o miłości?
-właśnie skarbie, wspólne czytanie, wspólne rozmowy, zbliżyły nas na tyle że jest jak jest
-rozumiem, ok. dochodzę do wniosku że jesteście obie tak piękne że niczego sobie nie zazdrościcie więc nie macie się czego wstydzić. Jednak przeżywanie orgazmu to chyba coś innego
-spokojnie kochany skarbie, nie przejmuj się i o nic się nie martw. Kocham Ciebie i będziesz mój na zawsze
-cieszę się i oczekuję że dasz jakąś propozycję na dzisiejszy nasz wieczór
-ha... nie myślałam. Jaka by to miała być propozycja?
-nie wiem, może Ci Ania pomoże
-nie chciałabym aby Ania angażowała się w naszą miłość a w dodatku w tak intymne sprawy
-gdyby nic nie wiedziała o naszej miłości, o naszych marzeniach miłosnych to bym nic nie mówił, a tak jak zawsze przy nas, więc to chyba nie ma większego znaczenia. Przecież ona jest z nami. Zapomniałaś o jej aktywności przy naszej wspólnej zabawie z dominacją
-tak, ok. ale to co ja czuję do Ciebie z pewnością jest inne niż to co bym opisywała przy pomocy Ani
-masz rację, więc musisz sobie radzić
-niestety, ale myślę że opiszę Ci pierwsze zbliżenie z Anią
-zamieniam się w słuch

Pamiętam tę chwilę jakby to wczoraj się wydarzyło i to nie dlatego abym o tym marzyła ale dlatego, że to było bardzo dziwne dla mnie, było czymś nieznanym a jednocześnie kuszącym. Nie wiem dlaczego do tego doszło? Domyśleń i przypuszczeń mam dużo ale dopiero teraz, dopiero po jakimś czasie pojawiły się te pytania i domyślenia. Ania to piękna dziewczyna, wielokrotnie byłam w jej zasięgu zapachu ciała, zawsze świeżego zapachu z jej ust, czułam jej zapach włosów zawsze starannie uczesanych. Jej oczka mimo przygnębienia, zawsze były pełne życia. Przygnębienia choćby związanego wtedy z jej bólem po pozostawieniu przez chłopaka, jak jakieś naczynie wykorzystane i pozostawione brudne w zlewozmywaku. Ania to bardzo grzeczna dziewczyna, chociaż w domu jej się nie przelewa to jednak zawsze schludna. Może nie w firmowych ciuchach ale zawsze dopasowanych jeden do drugiego. Od początku naszego poznania się zawsze podatna była na dotyk ze mną, jej całuski na przywitanie lub pożegnanie sprawiały mi zawsze dużo radości, były po prostu takie od serca, czyli z radości i miłości. Nagle przyszły dni naszego oddalenia się od siebie, na krótko ale jednak. Z zwierzeń dowiedziałam się że to miłość Ani do kolegi z trzeciej klasy. Znałam chłopaka z widzenia, no może dwa zdania z nim kiedyś zamieniłam, a z opowiadań wiedziałam że jest z niego dobry gagatek. Powiem szczerze że nie martwiłam się o Anię, uznałam że wie co robi, że jakieś tam zdawkowe rozmowy o miłości chyba ją powstrzymają przed popełnieniem błędu, myliłam się jednak i to bardzo. Szybko sytuacja się rozwijała, myślałam jeszcze że jakąś rozmowę przeprowadzę, że dowiem się co między nimi jest, bo przecież całuski czy też jakieś pieszczoty to nic złego. Za późno, nie było praktycznie jak się potem dowiedziałam żadnych pocałunków czy też pieszczot. Lekkie muśnięcia w dzióbek i wejście brutalne penisem w jej pisię, bez żadnych pieszczot, bez jakiejkolwiek przygotowań. Wszedł w nią i bez czułości spuścił się, po czym wstał i zaczął pić piwo zadowolony że zaliczył następną dziewczynę. Ania mi powiedziała że już w czasie stosunku zorientowała się że to świnia, a po, przekonała się że popełniła błąd życiowy. Nadszedł dzień kiedy to była u mnie i została na noc. Pierwszą część nocy spędziła na płakaniu i opowiadaniu, drugą spędziliśmy na rozmowie, przede wszystkim rozmawiałyśmy o zauroczeniu jakim uległa Ania, o miłości co to takiego i jak powinna wyglądać. Odnosiłam się do Twoich tłumaczeń i powiem Ci że zaczynała to wszystko rozumieć. W ten dzień, pierwszy raz nasze ciała tuliły się w objęciach, całowałam jej załzawione oczka, ona dziękowała za miłe słowa. Jeszcze jedna bardzo istotna sprawa była do załatwienia, pisałam, więc wiesz że chodziło o badanie krwi. Po uzyskaniu wyników przyleciała do mnie pełna wiary na dalsze lepsze życie. Jej pocałunek na przywitanie był jak całus ukochanego. Długi, namiętny i od serca, zawsze całusek był zdawkowy chociaż miły.

-tak to piszesz że uczucia moje się mieszają, przykro że przez to przeszła a radość że wszystko dobrze się skończyło
-bo w rzeczywistości tak było, dobrze że jest zdrowa i że nie zaszła w ciążę
-teraz to ma przy nas raj, jednak pamiętaj moja najdroższa, nie daj się sercowo wciągnąć w jakąś lesbijską miłość
-i ja i Ania zdajemy sobie sprawę z zagrożenia, jednak Ty przewodzisz w moim życiu
-i żeby tak było moja jedyna najukochańsza
-i tak musi być mój skarbie. Teraz proszę Cię napisz dalszą naszą zabawę
-z pewnością chcesz?
-nie będę kłamać, chcemy oby dwie
-tak myślałem

... Usiadłem pod słupem i czekałem na moje panie. Dość długo to trwało za czym otwarły się drzwi do pokoju i weszły moje dwie piękne dziewczyny. Seksi bielizna wcale mi się nie podoba, ładniejsze są kiedy ich ciała lśnią w świetle mocnego światła oświetlającego nasz pokój. Przyniosły ze sobą dość dużą ilość gadżetów, zauważyłem między innymi linki, klamerki, jakąś łyżkę, kulki gejszy, ogierki sztuczne. Być może jeszcze coś było, jednak uszło mojej uwadze. Moja kochana ponownie wzięła kamerę do ręki i zaczęła filmować. Ania zaczęła interesować się moim ciałem i ale wszystko robiła co kazała moja ukochana. Wstałem i przyglądałem się obrazowi na dużym ekranie, wszystko to co luba widziała na kamerze też mogłem widzieć na ekranie. Podchodzi do mnie, piękna, uśmiechnięta. Jej ciało styka się z moim, czuję jej ciepło cycusiów które były golutkie nad jej seksownym gorsetem. Kiedy jej dłonie objęły moją głowę, delikatne i miłe w dotyku, zaczęły obłapiać moje policzka i po ramionach przesuwały się po moim boku aż spoczęły na moich pośladkach. Jej usteczka muskały moje ciało zaczynając od ust, dłużej zatrzymując się na mojej klatce piersiowej gdzie zasysała moje sutki. Całkiem przyjemnie mi było, raz spojrzałem na ekran kiedy to właśnie jej usteczka były na mojej klatce piersiowej. Z bliska, z bardzo bliska filmowała moja ukochana jak jej usta zbliżają się do mojego cycusia. Złożone do pocałunku usteczka zaczynają wolno muskać go do koła sutka. Następnie uchylają się one i wypada z nich języczek, najpierw szpiczasty krótki, pieści chwilkę sutek dociskając go a następnie wychodzi cały z jej pięknych lila usteczek i liże moje sutki, raz jeden raz drugi. Szeroko, mocno przyciska, czuję jak podniecenie moje zaczyna się pojawiać coraz to większe, jak moje sutki stają się twardsze i większe, jak mój ogierek zaczyna się szarpać. Wiedziała o tym i Ania, prawą ręką trzymała mnie za pośladek a lewą chwyciła za ogierka. Jej uchwyt chociaż mocny sprawiał że delikatność jej skóry na dłoni dawała mi przyjemność. Obserwuję na ekranie jak teraz kuca przede mną i ma na wprost swoich ust mojego ogierka. Ania pieści go poruszając dłonią zaciśniętą na nim, robiąc delikatny masaż. Puszcza i jej paluszki prawej rączki zaczynaj bawić się moim woreczkiem i jajuszkami w nim wiszących. Już Ania wie że to jest dla mnie bardzo duża przyjemność, a kiedy moja ukochana podpowiada co i jak ma robić to całość staje się bardzo podniecająca. Teraz Ania chwyta woreczek w swoją dłoń i mocno ściska. Widzę na ekranie ja Ania zbliża obiektyw i paluszki Ani oddzielając woreczek od ogierka ściska mocno w nim jajuszka. Na polecenie mojej ukochanej jeszcze mocniej zaciska je w swojej dłoni a nawet skręca raz w jedną a raz w drugą stronę. Cały mój ogierek jest na ekranie, Ania bierze teraz woreczek w palce dwóch rąk i rozciąga go na boki. Skóra jest podatna na rozciąganie więc sama jest zaskoczona kiedy przytrzymuję ogierka a skóra naciąga się i jajuszka tracą się we woreczku. Ania rozciąga i puszcza, ponownie rozciąga na nim skórę w inną stronę i puszcza. Przesuwa się w tył z mnie i przekłada swoją rękę pomiędzy moimi nogami, chwyta moje jajuszka w dłoni i ściska je paluszkami mocno do siebie. Widzę na ekranie tylko zaciskane jajuszka a ogierek znajduje się z tyłu i jest schowany w jej dłoni. Ania fascynuje się tym co może sobie poczynać moim ogierkiem, uśmiecha się i ustawia tak aby ukochana mogła jak najdokładniej filmować. Ponownie przesuwa się przede mnie, chwyta woreczek z jajuszkami u samej góry przy ogierku i bawi się wypełnionym woreczkiem jajuszkami. Ciągnie go w dół, zaciąga mocno w różne strony. Mój ogierek przestawia się z zaciągane strony i postanawia go unieruchomić. Chwyta jego główkę paluszkami prawej rączki i zaczyna się bawić pociągając jajuszka w różne strony a główkę w mocnym uścisku skręca w prawą stronę, następnie przekręca w lewą. Jej paluszki i moja śliska główka ogierka wyśmienicie współpracują. Szybko robi mi się przyjemnie, zaczyna rozkosz zawitać w moim organizmie, każdy jej skręt paluszkami ślizgającymi się po jego główce przybliża mnie do orgazmu. Ania jednak też musiała dokładnie studiować zachowania się w czasie zabawy czy też pieszczenia ogierka aby za szybko nie doprowadzić partnera do wytrysku śmietanki bo przerywa zabawę. Teraz moja ukochana filmuje jak Ania sięga na stolik i zabiera linkę, orientuję się że będzie związywać mojego ogierka, byłem ciekaw w jaki sposób. Najdokładniej mogłem to widzieć na ekranie dużego ekranu i przyglądam się jak klęka na dwa kolanka tuż przed moim stojącym ogierkiem który pulsuje i rwie się z podniecenia. Bierze i robi pętlę na środku linki, trzymają ją w prawej ręce daje pod woreczek z jajuszkami a prawą rękę wkłada do niej i jej sprytne paluszki chwytają go tuż pod podstawą ogierka. Pętlę spokojnie zakłada ciągnąc mocno woreczek z jajuszkami i zaciąga końce linki. Jajuszka są szczelnie ściśnięte a woreczek nimi wypchany. Śmieje się że fajnie wygląda, pociągając jednocześnie mocno w dół. Wstała z podłogi i odeszła parę kroków pociągając za sobą. Wygiąłem w przód mocno swoje ciało, a ona ciągnęła śmiejąc się i patrząc na moją wytrzymałość. Znowu wiedziała kiedy jest dość, kiedy więcej nie powinna bo będzie mnie to bardzo bolało. Z powrotem podeszła ku mnie i teraz linki zawiązała na moim ogierku. Odeszła i przyglądając się sięga po łapkę pamiętną już dla mojego ogierka. Lekkimi zamachnięciami poklepuje mocno napiętego ogierka. Nic mi to nie robi więc myślę że może tak sobie poklepywać jak długo chce. Szybko zacząłem zmieniać zdanie bo nie dość że mocniej i z większymi zamachami jej klapnięcia nie tylko po ogierku ale raz za jakiś czas, klapnięcia spadały na woreczek wypchany jajuszkami. Skrzywiłem się chyba za piątym klepnięciem i Ania to zauważyła. Szybko zmienia zabawę. Odkłada łapkę i podchodzi do ogierka, schyla się i widzę tylko jej włosy, jednak patrząc na ekran odbiornika. Moja najukochańsza obiektyw kamery kieruje od spodu i w ten sposób mogę widzieć to co czuje, jak jej usteczka całują mojego ogierka zaczynając od wzgórka i kieruje swoje pocałunki w kierunku główki ogierka. Kiedy jest już na jego główce, jej usteczka uchylają się bardzo szeroko i szczerzące białe ząbki chwytają miękkie ciało jego główki. Chwytają i mocno się zaciskają, widać to wyraźnie na ekranie. Trzyma przez chwilkę potrząsając nim w różne strony i puszczając przygląda się odbiciom na główce ogierka. Moja najmilsza stara się to dokładnie uwiecznić odciski tych ząbków co jej się udaje. Ania teraz uwalnia moje ręce i uchwyt na moje obroży i każe mi usiąść na podłodze. Wykonuję jej polecenie i grzecznie siadam, Ania swoją nóżką rozpycha moje nogi szeroko na boki i staje przed moim ogierkiem. Unosi stópkę do góry a jej paluszki kieruje pomiędzy mojego ogierka a woreczek. Paluszki z nóżki dociska do mojego ciała i zjeżdża nimi na dół. Ponownie korzystam z podglądu na ekranie i widzę z bliska jak Ani paluszki od stópki dociskają woreczek z jajuszkami do podłogi. Sprytnie przytrzymuje dociśnięty tylko woreczek nie gniotąc jajuszek. Chwilkę to trwa i luzując mój woreczek, Ania każe mi się położyć na plecy. Wykonuję jej prośbę i kładąc się od razu rozkładam swoje nóżki jak najszerzej. Klękam pomiędzy nimi i siada na swoich stópkach. Moje nogi zgina w kolanach i jeszcze mocniej rozszerza. Patrzę się na swojego ogierka, stoi nad moim ciałem lekko nachylony w moim kierunku a pomiędzy nim widzę piękną buzię Ani na której widać uśmieszek dodający jej urody, przyglądam się jej cycusiom i rączkom które kładzie po bokach mojego ogierka. Ponownie korzystam z podglądu na dużym ekranie gdzie jest obraz z tyłu Ani. Dłonie mające po bokach ogierka złącza ze sobą w splocie paluszków, dociska dłoń do ogierka a kciuki obu dłoni dociska na jego środek tuż nad woreczkiem z jajuszkami. Nachyla się nad ogierka i z jej uchylonych usteczek spadają śliny na czubek jego główki. Teraz zaczyna szybko masować ogierka, jeżdżąc tak mocno zaciśniętymi dłoniami w górę i w dół. Miałem nadzieję że upuści z mojego organizmu śmietankę ale tak się nie stało. Szybko puściła z objęć mojego już gorącego z podniecenia ogierka i czuję jak moje ciśnienie nagle spada. Widzę jak Ania sięga po takie żabki, takie jak chwyta się paranie zawieszając na sznurku. Ma ich dużo i z wielkim oddaniem się tej zabawie jest gotowa chwytać nimi skórę na moim ogierku. Ukochana to dokładnie pokazuje a że ja widzę tylko z przodu mojego ogierka to podgląd z za ramienia Ani, urozmaica mi przeżywanie zabawy. Dokładnie widzę jak naciska spinacz który rozszerza swe ząbki i zbliża się do mojej główki. Zaciskam zęby a Ania chwyta nim dzióbek główki, następny zbliża do boku mojego ogierka i ząbki spinacza chwytają jego naciągniętą przez paluszki Ani skórkę, następny zapina niżej i w momencie mój ogierek jest wzmocniony uchwytami po obu bokach ogierka. Teraz Ania naciąga skórkę na moim woreczku i zaczyna przypinać ostre i mocne spinacze. Czuję jakby cały mój ogierek razem z jajuszkami był podpalany, piecze mnie cały jakby był nad ogniem. Ania drażni go jeszcze przejeżdżając otwartą dłonią po tych spinaczach. Wiem z doświadczenia że zapiąć to jeszcze nic takiego ale w miarę jak mija czas, to coraz wyraźniej daje się odczuć pieczenie i to do tego stopnia że się chce aby już je ściągnąć. Ściąganie czym później jest coraz to bardziej nieprzyjemna. Wstaje Ania tak mnie zostawiając i podchodzi do stolika i wybiera sztucznego ogierka, bierze tego dwustronnego, jednego wkłada sobie do pisi, Ania to filmuje a ja to widzieć w zbliżeniu na ekranie. W miarę wkładania ogierka zauważyłem że się podnieca, chwilka bo chwilka ale można wywnioskować że jest bardzo podniecona z powodu tej zabawy, zapina majteczki po bokach i zbliża się do mnie. Znowu jej piękne ciało usadawia się w moim kroczu, patrzy na mnie i się uśmiecha szarpiąc pierwszy spinacz, jęknąłem bo za szczypało, zanim zanikło pierwsze
szczypanie, Ania pozrywała z mojego ogierka wszystkie spinacze. Jęczę cichutko, oczy mam zamknięte, jednak jestem przy Ani poczynaniach. Wiem że jej sztuczny ogierek zaraz wejdzie w moją pupę, a ogierek w jej pisi będzie ją podniecał. Czuję jak Ania chwyta moje jajuszka i mocno ściska, widzę swojego ogierka skierowanego główką prosto na mnie a jajuszka Ania trzymała w swoim pierścieniu wykręcone nad ogierka. Przyglądałem się mając na ekranie wszystko za plecków Ani, jej prawa rączka w mocno ściśniętym pierścieniu trzyma mój woreczek z jajuszkami nad moim ogierkiem a on sam mocno naprężony jest skierowany w kierunku mojej twarzy. Widzę też główkę sztucznego ogierka który teraz Ania przyciska do mojej pupy i zaczyna naciskać. Czuję a widzę na ekranie jak chowa się jego główka w zwieraczach a za nią znika cały ogierek. Ania ciągnąć za jajuszka dobija mocno sztucznym ogierkiem do mojej pupy a kiedy wyciąga to jajuszka naciska w drugą stronę. Moja ukochana z za jej plecków namawia do odważniejszych pchnięć i pociągania za jajuszka. Szybko odczuwam zmianę, Ania tak jakby zaczęła być w jakim amoku. Patrzę na nią, ma zamknięte oczy, zagryza wargi i szybko porusza swoją pupcią a jeszcze energiczniej kręci i szarpie mój woreczek jajuszkami. Jej oddech nagle stał się głośny i coraz szybszy, puszcza moje jajuszka i kładzie swoje ciało na moim. Zdecydowanie, szybko, mocno i chaotycznie wyciąga i dobija swoim sztucznym ogierkiem do mojej pupy tym samym podniecając się na ogierku pracującym w jej pisi. Jej brzuszek, delikatnie przeciera się po moim ogierku, jednak nic się nie dzieje, czegoś mi brakuje. Ania natomiast zaczyna przeżywać początek rozkoszy. Teraz leży na mnie, jej ciało przejeżdża po moim ruchem posuwisty. Sztuczny ogierek w mojej pupie rozwierca dziurkę a jej w pisi podrażnia łechtaczkę. Jej buzie mam przed sobą, raz bliżej raz dalej, mimika na niej zmienia się z sekundy na sekundę wskazując że odnajduje to czego szuka, tej iskierki zapłonu aby odpalić, aby wybuchnąć z całą mocą rozkoszy. Jest to na co czekała. Jęki i krzyki. Trzy, może pięć sekund wariacji z całej mocy, następnie już stopniowane okazywanie rozkoszy, zwalniające tempo i głośność, po dwudziestu sekundach wszystko zanika. Teraz leży na mnie Ania, jej ciało jest spocone, nieruchome, wycieńczone ale widząc teraz jej buzię, mogę stwierdzić że jest zadowolona. Uśmiechając się, wyciąga sztucznego ogierka z mojej pupy i wstaje. Stoi przy mnie, tuż obok mojego prawego boku, rozpina pas i wyciąga drugiego sztucznego ogierka ze swojej pisi. Lewą nóżkę przekłada nad moją klatką piersiową i szybko kuca patrząc się na mnie i się uśmiechając. Przygotowuję języczek na przywitanie słodkiej pisi i wchodzę nim pomiędzy śliskie wargi sromowe. Ania chwyta mnie za tył głowy i mocno dociska do pisi. Chwilkę tak ujeżdża mój języczek, po czym szybko wstaje i ponownie udaje się pomiędzy moje nóżki, zabierając ze sobą linki. Wiedziałem że ponownie będzie zabawa w wiązanie mojego ogierka. Teraz staram się jej pomóc i podpowiadam co ma robić. Najpierw to trzeba rozciągnąć skórę na woreczku, dokładnie wie Ania bo już naciągała, jednak teraz będzie trzeba mocniej ponaciągać i jajuszka starać się związać każde z osobna. Całkiem delikatnie Ania obwija linką lewe jajuszko, przechodzi środkiem woreczka na drugie jajuszko trzymane paluszkami i obwija je linką. To jeszcze nie koniec. Przekłada ponownie linkę środkiem woreczka i przejeżdża nią ku podstawie ogierka gdzie związuje woreczek z jajuszkami pod ogierkiem. Moja ukochana ustawia kamerę na statywie i włącza się do zabawy. Patrzę na ekran, na pierwszym planie jest mój ogierek. Stoi jak rakieta przygotowana do wystrzelenia, główka obnażona ze skórki która to jest mocno ściągnięta w dół. Na moich związanych jajuszkach ręka Ani a na ogierku ręka mojej ukochanej. Ania mając swoją dłoń na moim związanym woreczku pełnym jajuszek, pieści delikatnie przejeżdżając od niechcenia kciukiem po naciągniętej skórze. Moja ukochana chwyta ogierka mocno go zaciskając w swoich objęciach dłoni i zaczyna pieścić. Patrzę się na moje panie i oczka moje zaczynają się mrużyć, coraz mniej widzę, dźwięki muzyki jeszcze przed chwilką będące głośne, teraz wydaje się że gdzieś milkną a ja zaczynam słyszeć własny oddech. Oddech coraz to głośniejszy i mieszający się z postękiwaniem i jękami powiadamia o nadchodzeniu orgazmu. Świat zaczyna być kolorowy, wiruje mi w oczach a mój organizm zaczyna ogarniać coś co nie da się dokładnie opisać, coś co jest potrzebne, co jest chciane, co jest pożądane. Gdzieś tam daleko w szarych komórkach czuję jak kolejny raz rączka mojej ukochanej przejeżdża z główki ogierka ku jego podstawie i właśnie kiedy jest w tym miejscu, wstrzymuję oddech na ułamek sekundy i następuje chwilowa ulga, następne wstrzymanie oddechu i ponowna ulga już troszkę dłuższa, teraz chwila na zebranie śmietanki i już poważniejsza ulga związana z jej wytryskiem na zewnątrz. Błogość organizmu nie może się skończyć, jeszcze, jeszcze by się chciało powiedzieć, jednak pozostaje lekki dreszczyk i kapnięcia ostatnich kropelek. Wolno uchyla powieki i na ekranie widzę swojego ogierka nad którym schyla się moja ukochana, z jej usteczek wychodzi języczek i sprytnymi ruchami zaczyna oblizywać mokrą ze śmietanki główkę ogierka, a Ania schyla się ku moim jajuszkom i takie powiązane liżąc, pociąga ku sobie. Przyjemność za przyjemnością, cieszę się że mogę się bawić z tak pięknymi dziewczynami. Dziewczyny zamieniają się swoimi zadaniami, teraz moja jedyna będzie bawić się moim ciałem a Ania będzie wszystko filmować. Filmuje jak moja ukochana ubiera na siebie sztucznego ogierka i stojąc przy mnie chwyta mnie za włosy i powoduje że klękam na kolanach. Staje ze sztucznym ogierkiem na wprost mojej twarzy. Z daleka pachnie mi znajomymi owocami co oznacza że jej sztuczny ogierek jest posmarowany. Ponownie chwyta mnie dwiema rękami za włosy i przybliża ogierka do moich ust. Chcę aby było inaczej i się bronię przed przyjęciem sztucznego ogierka w moje usta i mocno zaciskam szczękę. Ukochana łatwo daje sobie z tym radę. Jedną ręką chwyta mnie pod brodą a drugą zatyka paluszkami mój nosek, w ten sposób muszę uchylić usta w które szybko wpycha owego ogierka. Rączki jej wracają na moje włosy i mocno je chwytają sterując teraz moją głową. Zdziwiłem się że tak bezwzględnie moja ukochana traktuje moje usta, przyciągając moją głowę do siebie wjeżdża jednocześnie swoim sztucznym ogierkiem w moje usta. Jest nim całym na sekundy i jeszcze kręci swoimi biodrami. Czuję jak główka ogierka ociera moje migdałki. Dobrze że to trwa krótko i że jest cienki. Teraz również groźnie to wygląda. Ciągnie głowę za włosy i wchodzi swoim sztucznym ogierkiem w moje usta rozciągając to jeden, to drugi policzek. Zmienia szybko swoją zabawę, odsuwa się i ciągnąc dalej mnie za włosy powoduje że teraz klęczę na kolanach i wspieram się na wyprostowanych rękach. Luba ustawia sobie moje ciało, naciska na szyję, powodując że obniżam swoje ramiona, mocniej wypinając swoją pupę. Właśnie o to chodzi mojej ukochanej, jeszcze rozciąga moje kolanka i ustawia się przed moją pupcią. Widzę jak sięga po olejek a zaraz też czuję krople olejku w przedziałku pomiędzy moimi pośladkami które zlewają się w kierunku dziurki do pupci. Szybko też poczułem jej paluszek rozwiercający dziurkę a chwilkę potem już widzę na ekranie jak jej dwa paluszki rozszerzają moją dziurkę do pupy. Zauważam że sięga na pobliski stolik i ściąga z niego kulki gejszy. Więc wiem co będzie robić i przyglądam się uważnie co widać na ekranie. Pierwszą najmniejszą kuleczkę wkłada bez problemu, szybko znika w mojej pupie a zwieracze się zamykają. Podobnie jest z drugą kulką już o większej średnicy, tak samo z trzecią jeszcze większą. Czwartą kulkę już mocniej naciska, ale przyjmuję ją w swoją pupcię bez trudu, następna kulka jest już o średnicy większej niż jakikolwiek ogierek który miałem już włożony do pupy, jednak nie patyczkuje się i wpycha ją. Czuję teraz że mam coś w pupci, czuję rozpychanie od środka i czekam jaki będzie efekt kiedy to włoży mi tą o największej średnicy. Przyglądam się jak siłą naciska paluszki i wolno pod jej naporem rozwierają się moje zwieracze i przepuszczają kulkę gejszy a na zewnątrz zostaje tylko końcówka sznurka. Przechodzi teraz za moje pośladki i mocno je ściskając masuje aby zwieracze dokładnie się zamknęły. Ponownie klęka przy moim boku. Widzę na ekranie jak schyla się nad moją pupą, Ania przybliża obraz na jej wargi ust. Usta leciutko się uchylają a na zewnątrz wyciąga języczek który dotyka dokładnie moją dziurkę do pupy. Z wrażenia mocno ściągnąłem do siebie swoje pośladki, ciarki rozkoszy przeszły przez moje ciało. Położyła na moich pośladkach swoje dłonie i mocno rozszerzyła je od siebie a ząbkami chwyciła wychodzący sznurek od kulek gejszy i zaczęła podnosić głowę. Ania teraz zbliżenie kieruje na moją dziurkę do pupy i widzę jak pierwsza kulka wyłania się, czuję jak rozciąga moje mięśnie pupy, z wrażenia napieram swoimi mięśniami i kiedy jej połowa jest już widoczna, wyskakuje na zewnątrz. Za nią wyłania się sznurek łączący z następną kulką która już zaczyna od środka rozciągać dziurkę i bez problemu wyskakuje a zwieracze się przymykają wypuszczając ponownie sznurek łączący z trzecią kulką. Szybko, jeszcze łagodniej wyskakuje trzecia kulka, ukochana teraz chwyta sznurek z kulkami w prawą rękę, lewą dalej rozszerza mój prawy pośladek. Ania umiejętnie przechodzi zbliżeniem na buzię ukochanej którą to schyla nad moją pupcią i szybko wylatujący języczek z jej buzi przejeżdża po dziurce a następnie sam koniuszek języczka pieści miejsce z którego zaczynają się wyłaniać następne kulki. Jej pieszczący języczek moją dziurkę do pupy i jej najbliższe okolice, działa bardzo podniecająco, jest mi przyjemnie i nie miałbym nic przeciw temu, aby trwała taka zabawa jak najdłużej. Wiedziałem że jednak to się zmieni, widziałem twarz mojej lubej i wywnioskowałem że ukazuje duże pożądanie, a jej szybszy oddech to jeszcze potwierdza. Pomyślałem że troszkę ja porządzę i postaram się aby przeżyła cudowny orgazm. Wstała z podłogi i ja za nią podniosłem się wiedząc że teraz przechodzimy na sofę. Chwyciła mnie za ogierka i jej usteczka zbliżyły się do moich. Czułem jej ciepły a dokładniej mówiąc gorący oddech wypływający z ust których wargi złączyły się z moimi. Oczka ma zamknięte i miętosząc w obydwóch dłoniach mojego ogierka i jego woreczek z jajuszkami, wprowadza swój języczek w moje usta i wprawia go powoli w ruch. Nie przeszkadzam swoim języczkiem, pozwalam jej na rządzenie w moich ustach. Wiem że bardzo się podnieca, jeżdżę swoimi dłoniami po jej pleckach i pośladkach, zatrzymując się na chwilkę to tu, to tam. Ukochana zmienia często ustawienia swojej buzi, raz nasze noski stykają się z lewej strony a raz z prawej. Języczek najmilszej zaczepia mój a następnie wypycha moje policzka. Nie zwlekam dłużej i cofam się tyłem w kierunku sofy na którą siadam. Kochana troszkę zdezorientowana, nie ma czasu się zapytać co się dzieje bo obracam ją za rękę tyłem do siebie i sadzam na swoich kolanach. Jej gorąca i delikatna pupcia a dokładnie mówiąc pośladki, sprawiają że zaczynam pozwalać sobie na chwilę namiętności. Ciepło mi się zrobiło i krople potu zaczynają się tworzyć na moim czole. Ania każdy nasz ruch dokładnie filmuje i widać teraz na ekranie jak moje dłonie chwytają jej słodkie ciało pod udami nóżek i jak rozstawiam na boki swoje kolana, przekładając ukochaną wyżej na siebie. Poczułem teraz jej pośladki na swoim ogierku. Moje serduszko wsparło się rączkami na moich kolanach i jej pupcia zaczęła się podniecająco poruszać na boki. W niemal w tym samym momencie przechyla kochana swoją głowę do tyłu i zamykając oczy dialektuje się moim ogierkiem na którym siedzi. Szybko bierze dominację w swoje ręce. Nóżki przekłada na zewnątrz moich i stawia stopy na brzegach siedzenia sofy. Moje dłonie objęły ukochaną w biodrach i w czasie kiedy unosiła swoją pupcię w celu przyjęcia mojego ogierka w objęcia swojej pisi, podtrzymywały piękne ciało. Ania stara się abym widział na ekranie całą ceremonię przyjmowania gorącego i dużego ogierka przez pisię Niki. Nie dość że Ania stoi, a właściwie kuca przed nami a kamera filmuje ukazując na ekranie wszystko co najpiękniejsze. Bardziej kładę się na plecy, chociaż nie całkiem bo mam za sobą oparcie sofy, z nad jej ramienia widzę na ekranie główkę mojego ogierka, do której zbliża się pisia ukochanej. Mój ogierek drgnął, kiedy warga sromowa lubej otarła się o jego główkę. Drgnął i znalazł się pomiędzy nimi. Czując gorąc która zaczyna otaczać główkę mojego ogierka, przyglądam się twarzy Ani którą teraz ukazuje Ania. Piękna buzia walczy z pięknymi myślami, które szukają tego co najcudowniejsze, tego co bardzo drogie, tego co spowoduje że wybuchnie jak wulkan. Oczka ma zamknięte i jak po silnych narkotykach, sapie, coś szepcze i w zwolnionym tempie kręci główką. Jednak jej organizm szybko się ożywia. Nie otwiera oczów, jednak sapanie i jęki widocznie się nasilają. Ania szybko wraca z obiektywem na pisię Niki i teraz widzę jak mój ogierek znika w jej objęciach. Najdroższa odciąga sztucznego ogierka od pisi i przytrzymuje go po wyżej. Szybko wykorzystuję to i moje rączki z bioderek ukochanej zaczynają błądzić. Przesuwam je po brzuszku w kierunku wzgórka łonowego ukochanej. Tutaj, w tym momencie kiedy zaczyna moja jedyna doprowadzać się a raczej swój organizm do podwyższenia rozkoszy, do pieszczot dołączają moje paluszki i usta. Całuję jej delikatną skórę, moja paluszki lewej rączki przełożyłem na jej lewy cycuś a paluszkami prawej, wyszukuję jej najbardziej czułego miejsca tuż nad wejściem do pisi. Nagłe drygnięcie lekko kołyszącego się ciała ukochanej, upewniło to mnie że trafiłem paluszkiem na jej łechtaczkę. Zaczynam paluszkiem pieścić to wyczulone na rozkosz miejsce. Moja ukochana przyśpiesza nieco ruchy kołysania się na moim ogierku, jednak najwięcej przyjemności sprawia ukochanej mój paluszek na łechtaczce i paluszki pieszczące cycuś. Wiedziałem, że nie muszę długo czekać na efekty pieszczenia moimi paluszkami. Jej włosy nagle zaczęły powiewać na pleckach, główkę odchyla do tyłu, oddech przyśpiesza a z ust wydobywają się pojękiwania i stękania. Ania teraz filmuje buzię mojej ukochanej. Widzę jej zamknięte powieki, zmarszczone czółko, zagryzanie wargi na przemian oblizywaniem jej języczkiem. Widać po twarzy że błądzi w obłokach rozkoszy ale jeszcze czegoś potrzebuje aby spełniło się to najpiękniejsze i najmilsze. Ponownie widzę na ekranie jej cycusie, Ania przybliża obraz na jej cycuś który pieszczę swoimi paluszkami i zaraz zjeżdża obrazem kamery na jej pisię w której jest mój ogierek a po łechtaczce ukochanej szarżuje mój paluszek. Wszystko razem połączone daje teraz efekt wybuchu przyjemności, wybuchu tego czegoś co się chciało i trudno było wywołać. Moja kochana, krzyczy z radości, jęki jej rozbrzmiewają po całym budynku przy chaotycznym kołysaniu swojego ciała na moim ogierku. Na ekranie widzę jak Ania cuduje obrazem z kamery, przybliża to z góry to z boku to pod różnymi kątami a moja kochana szaleje ukazując moc przeżywania swojej rozkoszy. Jestem zadowolony że doprowadziłem moją ukochaną do takiej mocnej ekstazy, do tak silnego uniesienia. Teraz podziwiam jej uspakajającą się twarz, jak jej rysy zmieniają się wpierw na spokojniejsze i zaraz na na rysy twarzy zadowolonej, twarzy która oznajmia że organizm przeżył to czego pragnął. Jak zawsze, uchyla powieczkę oczka i w momencie jej rysy buzi ukazują uśmiech a kiedy druga powieczka się uchyla to i w oczkach widać uśmiech radości i zadowolenia. Oddalając obraz Ania ukazuje jak teraz obie moje dłonie trzymają kochane i rozgrzane ciało za pagórki ukochanej i przytulają, a moje usta pieszczą pocałunkami jej boki szyjki, którą specjalnie naciąga bo jest to dla ukochanej bardzo miłe. Moglibyśmy tak długo odpoczywać przytuleni do siebie, jednak to nie ta chwila. Ukochana swoje nóżki opuszcza na podłogę i unosząc swoją pupcię, uwalnia mojego ogierka

-na tym dziś zakończę
-i jak mam długo chodzić z tym zapiętym ogierkiem, hi, hi, hi
-przeszkadza Ci?
-wiem skarbie, że Tobie ogierek nie przeszkadza, ale mi by przeszkadzał
-z pewnością. Masz jakieś pytania
-może bym miałam, jednak muszę to dokładniej przeczytać i zrozumieć
-a może już masz jakieś pytania?
-no nie, rozumiem że taka zabawa jest przez Ciebie oczekiwana i możliwa do zastosowania
-nie koniecznie identyczna, chciałem tylko wyobrazić sobie i ukazać Tobie jak można się zabawiać z pełną miłością i aprobatą drugiej osoby. Jak można przeżywać różne pozycje i różne momenty zbliżeń i jakie uzyskiwać uczucia czy odczucia
-skarbie, powiem tak. Pięknie to ukazałeś, ale zdaje mi się że różnie to z tym jest u różnych ludzi
-to znaczy?
-że nie każdy będzie to przeżywał w ten sposób w jaki to ukazujesz
-a ja to wiem moja ukochana, dokładnie o tym wiem
-nie wiesz jak ja to będę przeżywać
-to prawda
-czekasz na co?
-na Twoje rozważania, spróbuj sama dojść do mojego docelowego dążenia
-nie jestem głupia, dążysz abym dokładnie Cię poznała i czy mogę zaakceptować Twoją miłość cielesną
-wspaniale, a wiem o tym że nie jesteś głupia. Wiem również że nie wiem jak będzie w realu. Jednego jestem pewna że tak mocno Cię kocham że wszystko zrobię aby było Ci przyjemnie
-mówisz że nie wiesz jak będzie w realu a później piszesz że wszystko zrobisz.
-nie wiem czy będę umiała to wszystko zastosować w realu, jednak chyba to jest mało ważne bo praktyka będzie sama się realizować jak będzie się znało teorię
-właśnie w tym tkwi cały sens poznawania się i nauki. Nie w realu bo nawet setna część z tego wszystkiego byś się nie dowiedziała a gdybym chciał wejść w Twoją pupcię to po pierwsze byś powiedziała że jestem zboczony a po drugie by Cię bardzo bolało
-to uczylibyśmy się wszystkiego kiedy bylibyśmy razem
-z pewnością wiesz, a jak nie, to możesz być pewna że na to by nie było czasu. Większości par to się nie udaje, większość par to się rozstaje nawet po kilku czy kilkunastu latach, a powód to zdrada lub brak współżycia
-jestem za młoda i nie rozumiem tego
-wiedz jedno, że wszystkiego co się dowiesz o swoim partnerze i nie będzie Cię odstraszać zrażać do niego to znaczy że będzie mu dobrze a Tobie również
-nie wiem co będzie mu pasować a co nie
-jak go dokładnie poznasz to będziesz wiedzieć
-skarbie, ja teraz myślę o życiu a nie o kochaniu się
-przecież tak dużo Ci opisuję o różnych sytuacjach w marzeniach że powinnaś wiedzieć jakie lubię kolory, co lubię jeść, czym lubię się zajmować, kogo kocham, jakie mam poglądy, jak traktuję ludzi. Praktycznie wszystko możesz znaleźć w moim pisaniu z Tobą
-nie potrzebnie zawracam Ci głowę, bo taka właśnie jest prawda. Sumując naszą znajomość już dużo mogę o Tobie powiedzieć i jak do tej pory to w całości Cię akceptuję
-pięknie i pamiętaj jak czegoś jesteś niepewna lub nie rozumiesz to pytaj, bez obaw pytaj i nie zwlekaj z pytaniem bo możesz zapomnieć
-właśnie wspomniało mi się pytanie odnośnie Twojego woreczka z jajuszkami
-co mianowicie
-wiem że kiedyś mój kochany skarbie pisałeś o zmiennej wielkości Twojego woreczka
-no tak, pamiętam i co z tego nie rozumiesz
-miałabym prośbę abyś to dokładnie jeszcze raz wytłumaczył
-nie ma sprawy, jednak dopiero jutro popiszemy, bo chyba dziś już jest późno
-oczywiście, rozumiem, mam również nadzieję że jakieś szkice do naszej zabawy zrobisz
-masz czas to napisz które momenty nie za bardzo sobie wyobrażasz, które sytuacje mam Ci naszkicować
-ok. rozumiem i takie rozwiązanie będzie najlepsze bo część szkiców które wysyłasz to są rozumiane przez mnie a inne sytuacje nie rozumiem
-było trzeba od razu pisać
-jutro popiszemy, teraz to już daję Ci całuska na dobranoc i się wyśpij skarbie
-dzięki, całuję Cię moja piękno ślicznotko i dobranoc
-całuski, śnij o mnie

02 sierpień 2011 /wtorek/

-hej mój skarbie, nie wiem kiedy będziesz miał dla mnie czas i postanowiłam napisać Ci jakie szkice byś mógł naszkicować do naszej zabawy: ściskanie w pierścieniu jajuszek, rozciąganie Twojego woreczka, rozciąganie Twojejdziurki do pupy, przydeptywanie woreczka z jajuszkami do podłogi, przypinanie spinaczy, sztuczny ogierek w Twoich ustach, kulki gejszy w Twojej pupie

-jestem kochana, chwilkę możemy popisać
-teraz ma do obiadu wolne, leżymy sobie na leżaczku koło domku
-jaka u Ciebie pogoda najdroższa?
-możliwa, słonko często zachodzi ale na opady nie wygląda
-a u mnie leje jak sebra
-to masz pecha, w końcu nie wysłałeś mnie na wczasy po to aby lało
-z pewnością nie, będę w wolnym czasie starał Ci się naszkicować to o co nie rozumiesz
-cieszę się, a może dasz radę opisać jak to jest z tym Twoim kochanym woreczkiem na jajuszka
-jak to pieszczotliwie napisałaś, tak jakbyś mnie po nich pogłaskała
-jasne, a pro po tego opisu zabawy, to chyba nie wszystko
-kochana, tak zastanawiam się, czy to jest dobra myśl taką zabawę opisywać kiedy można opisywać ładniejsze i milsze kochanie się
-nie wiem, mi się zdaje że pięknie opisałeś jak to można się bawić z uczuciem i szacunkiem do partnerki
-dziękuję za uznanie, może będziemy powracać do takich zabaw co jakiś czas
-jak uważasz skarbie
-fajnie by było gdybyś zarysowała jakąś albo jakieś pozycje
-czy w tym wszystkim może nadal brać udział Ania?
-kochana moja perełko, przecież mnie znasz, nie miałbym serduszka żeby Anię nie przygarnąć do nauki, przecież w życiu jej to się przyda
-a nie krępuje Cię to? Na przykład fotki Twoje lub opisy
-nie piszę to dla niej, więc nic nie mam sobie do zarzucenia
-ha, ha, ha. Śmieję się bo powiedziała że szkoda
-co szkoda?
-że nie piszesz dla niej
-aha, rozumiem. Myślę że mimo tej jej pomyłki życiowej to jednak mądrą jest dziewczyną
-zgadzam się z Tobą, jest też wierną przyjaciółką
-moja Ty ślicznotko, teraz Ci wyślę trzy szkice i napiszę coś na ten temat co prosiłaś
-na temat Twojego woreczka z jajuszkami?
-tak, też Twojego
-no niby cały jesteś mój
-nie niby
-z pewnością a nie niby, źle się wyraziłam. Przepraszam i całuski
-wysyłam


Wysłano plik JPEG 0760 ściska mocno w nim jajuszka

Wysłano plik JPEG 0761 rozciąga mój woreczek

Wysłano plik JPEG 0762 chwyta w dłoni jajuszka i ściska je mocno do siebie


-dostałaś?
-tak, skarbie mój kochany, może najpierw napisz jak wygląda sprawa z tymi zaciskanymi jajuszkami
-nie wiem dokładnie o co Ci chodzi
-no bo tak się przyglądając Twoim szkicom to różnie wygląda ten Twój woreczek i jajuszka
-przecież to nie moje, z głowy rysuję, jednak nie przywiązuję uwagi aby ogierki albo woreczki były jednakowe. Zresztą nie ma takich możliwości, jak i ogierek tak i woreczek z jajuszkami jest różnych rozmiarów w różnej sytuacji. Zwłaszcza z woreczkiem nigdy nie dojdzie się do ładu
-ok. pisz odnośnie ogierka
-też szeroki temat. Spróbuję krótko ale zrozumiale. Tak obrazkowo, jeżeli będziemy kochać się pierwszy raz, to nie wiem jak będzie, chyba już przy wchodzeniu w Twoją ciasną i dziewiczą pisię mój organizm pęknie i skończy się pierwszy raz. Myślę że będę musiał ogierka przygotować do tego pierwszego razu, albo Ty kochana tym się zajmiesz. Myślę że wiesz w jaki sposób? Po prostu upuścisz śmietankę a jak stanie do pionu drugi raz to już będzie organizm słabszy. Tak ogólnie często tak jest że w czasie zabaw dłuższych to może kilka razy osłabiać się i nabierać ponownie siły i stać mocno. W czasie dłuższej zabawy potrzeba ogierka podrażniać, popieścić czy to w rączce czy w ustach. Podobnie jest z ciałem kobiety, również potrzeba popieścić czy to języczkiem, czy paluszkami intymne miejsca aby pobudzić organizm do podniecania się. Czy coś z tego rozumiesz?
-jasne, a powiedz mi czy to jest możliwe aby przez dziesięć minut ruszać ogierkiem czy to w pisi czy w pupci i żeby facet nie mógł się spuścić
-chyba się filmów naoglądałaś, oni wszyscy mają smarowania na opóźnienia a w dodatku to jest wszystko fotomontaż, to znaczy składany film z kilku krótszych filmików
-rozmawiałam na ten temat z Anią i też doszłyśmy do wniosku że to jest wszystko kłamstwo, a te sapania i stękania to dopiero udawanie
-najbardziej kochająca kobieta nie jest wstanie tak długo stękać i jęczeć. Po za tym, jeżeli kobieta tak ukazuje swoje podniecenie to mężczyzna by szybko się napalił
-masz rację
-wiem że kobieta na jeźdźca najszybciej się podnieca i to prawie od momentu kiedy usiądzie na ogierku
-rozumiem skarbie, a co o swoim woreczku powiesz
-myślę że opisywanie mojego, przybliża mniej więcej podobiznę innych a przynajmniej o podobnych wymiarach. Zresztą to też jest niepewne, ja dużo ćwiczę swoimi jajuszkami więc to inna sprawa. Ćwiczenia są tak samo wskazane jak ćwiczenia na przykład mięśni cycusiów u kobiet czy mięśni Kegla. Skóra na ogierku bardzo często się zmienia i to pod różnymi bodźcami. Próbowałem to odgadnąć i powiem Ci że jednakowa jest na dłużej jak leżę we wannie, jednakowa temperatura i mogę się nim bawić a nie kurczy się. W tedy można jeszcze trochę skórę na woreczku rozciągnąć jednak, mówię o skórze, jajuszka muszą być nieruszane. Pewnie że da je się rozdzielać od siebie jednak trzeba uważać żeby nie za mocno. Zgniatać też do siebie można jednak również pod kontrolą. Jeżeli woreczek ma miękką skórę to wisi w kroczu a w czasie wchodzenia do pisi poklepuje krocze partnerki. Często, kiedy tak wiszą jajuszka w naciągniętym ogierku, fajnie jest chwycić go dwoma palcami za koniec skórki i rozhuśtać jajuszka, wtedy obijają się o boki co miło jest słuchać. Niestety, często skórka jest tak mocno skurczona i twarda że trzeba dłużej ją rozciągać aby jajuszka miały luz. Wtedy moja kochana nie ma możliwości widzieć zarysów jajuszek. Jak skórka woreczka jest miękka i rozciągnięta to jajuszka leżą w nim na dnie i zarysy ich położenia można widzieć, wtedy też można spokojnie powiązać woreczek w koło. Jedną fotkę Ci taką wysłałem jak miałem obwinięty linką woreczek. W ten sposób skórka na jajuszkach była mocno napięta i było można zaobserwować żyłki na niej
-powiem Ci że pamiętam tą fotkę ale jej nie mam, dużo mam skasowane i to chyba przez omyłkę
-jasne, już Ci wierzę, specjalnie usunęłaś bo się wstydziłaś trzymać takie fotki
-niby przed kim miałabym się wstydzić?
-nie wiem kto może wejść do Twojego komputera, ostatnio tata był niezapowiedziany na nim
-teraz już nie ma takiej możliwości, Ania w nim często jest ale ja to chyba usunęłam jak mówiłam, niechcąca
-ok. co jeszcze byś chciała wiedzieć?
-skarbie już pisałeś mi o tych sprawach i wybacz że jeszcze raz podnoszę ten temat
-przecież nic się nie dzieje, bardzo dobrze że się dopytujesz. Czym więcej będziesz wiedziała i czym więcej zapamiętasz to dobrze dla Ciebie
-jasne, wiem że jajuszkami muszę się obchodzić delikatnie woreczkiem zdecydowanie mocniej
-dokładnie tak i w taki sposób kiedy uwiążesz woreczek powyżej jajuszek możesz go naciągać nawet dość mocno, zawsze obserwuj twarz swojego partnera. Muszę Ci kochana powiedzieć że nie wszyscy mogą wytrzymywać takie zabawy, ta wiadomość przyda się Ani żeby nie zrobiła jakiemuś swojemu partnerowi kiedyś krzywdy
-rozumiem że dużo ćwiczysz
-a zwłaszcza od momentu kiedy Ciebie poznałem
-co powiesz na temat powiększania penisa, teraz często można się spotkać z tym w internecie
-bzdura to moja najdroższa, żadne chemikalia, nie sprawdzałem i nie będę sprawdzał. Wystarczy taki jaki mam
-wiem, tak z ciekawości pytałam
-możesz wiedzieć że przedłużyć można sobie samemu, a jak się jest z partnerką to jest fajna zabawa takie treningi
-nie rozumiem, jak to wygląda u ciebie?
-ja mam trzy metody. Jedna to taka kiedy można dłużej trenować. Polega ona na tym że obwiązujesz ogierka głęboko u jego podstawy razem z woreczkiem. Głęboko w wzgórku łonowym, ogierek w tym miejscu jest węższy i jest bardziej żylasty. Powiem tak, trzeba mocno związać i można zaciągać w różne strony. Trzeba uważać aby nie siniał dłużej ogierek, bo może się stać coś groźnego, bezpieczniej jest palcami masować to wskazane przez mnie miejsce. Tak jak Ci pisałem, nie zależy mi na powiększanie ogierka natomiast jajuszka to sprawiają frajdę jak mocno zwisają między nogami i tu mam jeden stały sposób. Jednak co tam Ci będę głowę zawracał. Wyślę Ci następne szkice i powiedz co Ci można wytłumaczyć
-moment skarbie, masz mi głowę zawracać. Chcę tego
-to chcesz wiedzieć jak naciągam sobie woreczek z jajuszkami?
-dokładnie mi to opisz
-po prostu, linką związuję sobie woreczek, robię to od góry. Przy samym ogierku chwytam woreczek pomiędzy palec wskazujący i kciuk i zakładam pęntlę z linki na jajuszka przekładając jak najwyżej, nad moim uchwytem. Tutaj zaciągam pętlę na tyle mocno aby się nie przesunęła ale uwzględniam możliwość przepływu krwi bo inaczej by woreczek zrobił się siwy. Teraz kiedy pętla zaciśnięta, jej krótszy koniec przytrzymuję a drugim obwiązuję woreczek w koło, tak to robię aby był leciutki luz i nie dostawało się ciało pomiędzy linkę.Do okoła spokojnie, linka przy lince aż do samych jajuszek. Teraz robię ponownie pętlę i ją przekładam przez jajuszka i zaciskam i związuję z końcem przy ogierku. Linkę mam dość długą i sporo mi jej zostaje i wtedy najczęściej kiedy na przykład piszę z Tobą przywiązuję ją sobie do stopy nogi. Tak to robię że prostując nogę naciągam linkę i odciągam woreczek od ogierka. Siedzę rozkraczony więc swobodnie mój woreczek kiedy tylko ruszam nogą naciąga się i to mocno jak chcę. Próbuję chodzić w ten sposób, jednak to nie jest wygodne, ale z pewnością woreczek się naciąga
-oj, jej, jej. Przecież nie musisz się tak przejmować, przecież to nie ważne czy są dłuższe czy krótsze
-hm... z pewnością masz rację, ale to też są takie moje doświadczenia. Dzięki nim mój ogierek i jajuszka są bardziej odporne na uchwyt czy ściskanie
-a nic nie piszesz o wiązaniu główki
-mało tego sposobu używam, a jak już, to nie dłużej jak na maksimum dziesięć minut
-jak to robisz? Normalnie pętelkę zakładam na główkę ogierka i zaciskam a następnie związuję jeden koniec z linką i mogę ciągnąć
-no, ok. chyba rozumiem, dziękuję za te opisy. Jesteś kochany. Całuski za to
-dziękuję, mówisz że sobie zasłużyłem?
-cały czas zasługujesz, jednak czas tak szybko leci że nie ma kiedy tego mówić. Możesz być pewny że zawsze Cię kocham
-nawet jak pieścisz się z Anią
-nawet to mało powiedziane, Ania wie że myślę wtedy o Tobie
-no i dobrze, wysyłam Ci dalsze szkice
-dziękuję skarbie


Wysłano plik JPEG 0763 paluszkami lewej dłoni zaciska mój woreczek a paluszkami prawej rączki
skręca główkę mojego ogierka

Wysłano plik JPEG 0764 lekko powiązany mój ogierek

Wysłano plik JPEG 0765 dwa Twoje paluszki rozszerzają moją dziurkę

Wysłano plik JPEG 0766 zabawy z ogierkiem, przydeptujesz mój woreczek do parkietu

Wysłano plik JPEG 0767 zaczynasz przypinać ostre i mocne spinacze


-fajne, dziękuję
-nie ma za co
-powiem Ci że fajna zabawa tymi spinaczami, ja mam w domu ale drewniane jeszcze, takie od babci
-będą słabo trzymać, stare to już wyrobione sprężynki
-z tego co wiem, a wiem bo nie raz zapinałam pranie to są bardzo mocne
-i tak może być
-jeżeli chodzi skarbie o ten woreczek przydeptany na podłodze. Czy to tak łatwo jest zrobić?
-spokojnie, jak siedzę na podłodze to ogierek można przycisnąć do podłogi, woreczek nawet przy stojącym w górę ogierkiem wspierają się na podłodze i wtedy możesz go paluszkami nóżek dociskać i rozciągać po podłodze
-aha, rozumiem. Masz jeszcze jakieś szkice
-teraz nie mam, chyba musicie iść na obiad
-właśnie, kiedy będziesz?
-wieczorem, całuski kochana
-ok., buziaczki, pa

-i jak kochana minęło popołudnie?
-powiem Ci że przeszłyśmy się na spacer i siedzieliśmy koło domku
-nikt Was nie zaczepiał
-jak by śmiał, wszędzie opisane że teren prywatny, to kto by się odważył
-ha, różnie to bywa, mama kiedy przyjeżdża
-w czwartek, jakoś w południe
-musisz wiedzieć dokładnie przynajmniej godzinę przed przyjazdem pociągu
-wiem skarbie, mam telefon do kierowcy więc jestem z nim umówiona
-fajnie
-wiesz, tak przerabiałyśmy tę zabawę którą pięknie opisałeś, powiem Ci że czytając Twoje uczucia i odczucia to musi dawać Ci dużo radości i przyjemności, jednak ciekawe by było jak byś opisał nasze spotkanie, nasze kochanie się na całego
-nie rozumiem, moje z Tobą?
-nie tylko ze mną skarbie. Takie oddanie swoich ciał do wspólnego przeżywania rozkoszy
-nie wiem, to szeroki temat, cuda można sobie wymarzyć. Nie mam głowy do tego
-wiesz, Ania mi poddała ciekawy scenariusz
-mianowicie?
-opisz jak dwóch panów kocha się z Anią
-ha, to też temat rzeka, czy to ma być coś ostrego
-Ania mówi że tak, ale żeby nie cierpiała
-ale to od jutra, dziś mam jeszcze szkice, dokończę ostatni i wyślę
-ok., czekam
-jeszcze chwilkę, powiedz mi jaka jest teraz u Was pogoda
-chmurki są i niezbyt teraz ciepło, a u Ciebie?
-"pada, ciągle pada" czy słyszałaś kiedyś te słowa w piosence
-tak, chyba nawet płytę z tą piosenką mają moi dziadkowie
-Czerwone Gitary
-właśnie

Wysłano plik JPEG 0773 moje związane jajuszka

-ha, fajnie te jajuszka wyglądają
-ok. jutro będę starał się opisać jak dwóch przystojniaków w różny sposób będzie się kochało z Anią
-ciekawe jesteśmy, jak widzisz taką zabawę. Ania powiedziała że nie będzie się mogła doczekać do jutra
-będzie musiała. Idź już spać mój najpiękniejszy kwiatuszku
-troszkę jeszcze to potrwa, czekamy na Twoje szkice
-za chwilkę wyślę ale już dziś nie będę pisał
-rozumiem, całuski i dobranoc mój skarbie jedyny
-dobranoc, całuski

03 sierpień 2011 /środa/


-hej moja luba
-cześć mój skarbusiu
-na początku pragnę się spytać jaka jest u Ciebie pogoda, bo u mnie przerażająca
-troszkę pokropiło, chłodno dość jest, chyba będziemy dzisiaj w domku
-u mnie leje, woda wezbrała tak, że są już podtopienia
-słyszałam w wiadomościach, tutaj nie zanosi się na takie opady
-a nie wiesz jak tam w domu?
-rozmawiałam z mamą to mówiła że brzydko i chłodno jest, o ósmej nie padało
-z tego wynika że na południu jest najgorzej
-jesteś w pracy?
-tak, siedzę i myślę co robić, dopiero na trzynastą mam spotkanie
-mam rozumieć że z klientem?
-a z kim by innym
-żartuję, powiedz mi najdroższy czy coś myślałeś o pieszczeniu Ani.
-tak, coś nawet napisałem. Będę musiał poczytać i niektóre pozycje dopracować
-nic nie masz dla nas, nawet początku.
-może początek by się już nadał, ale czy to warto na części rozkładać
-warto skarbie, warto. Prosimy o początek
Za oknem pada deszczyk, mimo że jest pochmurno i zachmurzenie nie wskazuje na polepszenie się pogody, to radość i uciecha jest na twarzy osoby krzątającej się po mieszkaniu. Postać dobrze zbudowanego mężczyzny, co chwilkę przemieszcza się ku oknie i zagląda, tak jakby kogoś oczekiwał. Ład i porządek w mieszkaniu też na to wskazuje a jego ubiór tylko potwierdza że spodziewa się gości. Błękitna koszula a pod szyją krawat w poprzeczne paski koloru czerwonego i błękitnego wtapiał się w jego ubiór. Dżinsy ma dopasowane a na stopach papcie dla odmiany, czarne. Przed sofą jest stolik na którym są lampki do wina i szklanki, po trzy sztuki więc gospodarz oczekuje na dwóch gości. Podchodzi jeszcze do wieży i załącza romantyczną muzykę. Ponownie podchodzi do okna i za firanki zagląda na podwórze. Nagle jego ruchy zostały przyśpieszone i szybko kieruje się w kierunku wejścia do domu. Otwiera drzwi i wchodzi piękna kobieta a za nią chłopak i też mu niczego nie brakuje. Uśmiechają się i witają się z gospodarzem. Wymiana całusków w policzki i wchodzą do salonu. Dziewczyna z zainteresowaniem ogląda pomieszczenie, widać że tu znalazła się po raz pierwszy. Gospodarz ją oprowadza i pokazuje swój dorobek życia. Jej znajomy natomiast, z którym przyszła, siada na sofie i czeka. Jego ubiór w odmiennej kolorystyce niż gospodarza, jedynie dżinsy w przybliżonym kolorze. Koszulę ma koloru seledynowego, krawat granatowy a na nogach granatowe skarpety. Po chwili w salonie ukazuje się gospodarz z uśmiechniętą dziewczyną. Gospodarz prowadzi dziewczynę ku sofie gdzie usadza ją koło gościa, po czym idzie do kuchni. Po małej chwilce niesie butelkę schłodzonego szampana. Siada również na sofie i to obok pięknej dziewczyny, przybliża lampki i po mistrzowsku otwiera szampana nie roniąc ani jednej kropli. No tak, za to przy nalewaniu do do szampanek, płyn rozlewa się po stoliku. Śmieją się wszyscy i podnosząc lampki w górę życzą sobie wszystkiego dobrego. Cała trójka zdaje sobie sprawę w jakim celu się spotkali w dniu dzisiejszym a może i jeszcze w inne. Gospodarz Roman postawiwszy szampankę na stoliku, zwrócił się przodem do Ani, tak miała na imię dziewczyna która przyszła z Arkiem, odebrał jej z ręki prawie pełną lampkę szampana i przytulił do siebie. Popatrzyli sobie w oczy, musnęły się ich wargi, chwila zdumienia i złączyły się ich usta w gorącym pocałunku. Arek nie traci czasu i jest zdecydowany wraz swoją dziewczyną spędzić pierwszy raz w życiu taki wieczór, wieczór w trójkącie, wieczór w którym wszystko jest normalne, w którym wszystko między nimi musi być takie jak u zakochanych po uszy wspaniałych kochanków. Trudne to, po raz pierwszy przerabiać takie przygody swojego ciała, doznać smaku innych ślin czy to z ust czy z intymnych zakamarków ludzkiego ciała. Myśli opanowały całą trójkę. Arek po chwilce zadumania, stanął za Anią. Przed swoimi oczyma miał twarz Romana, oczy ma zamknięte, szeroko uchylone usta które wręcz pochłaniają usta Ani. Bez zastanowienia swoje włożył pomiędzy tors Romana i Ani, zatrzymując na jej cycusiach. Mocno je miętosząc jednocześnie muskał pocałunkami jej szyję. Bez pośpiechu prawą ręką przejeżdża przed siebie, odkrywając pośladki spódniczką przykryte. Unosząc w górę lila spódniczkę, jego dłoń dochodzi wzdłuż przedziałku pomiędzy jej krocze. Dziewczyna mimo zajęta słodkim pocałunkiem Romana i zabawą języczkami, rozstępuje troszkę swoje nóżki od siebie i Arek ma teraz w swojej dłoni cały jej gorący ogród miłości. Roman ucieszony z przebywania swoim językiem w pięknych usteczkach Ani, zapomniał na chwilę że ma wolne ręce. Szybko się zreflektowawszy że przecież dziewczyna ma inne, jak nie równe to na pewno jeszcze słodsze miejsca na swoim ciałku i jego dłonie wyruszyły w podróż. Na omacka, rozpina jej śnieżnobiałą bluzeczkę, guziczek za guziczkiem coraz to więcej przybliża do odsłonięcia jej ciała. Ostatni guziczek i obnaża jej ramiona nie odrywając ust i nie przerywając pojedynku języczków. W tym samym czasie Arek rozpiął boczny zamek przy jej spódniczce i razem z bluzeczką opadła na puszysty dywan. Ania pozostała w ramionach mężczyzn jedynie w bieliźnie. Trwa to krótko, bo Arek będący z jej tyłu, rozpina biustonosz i w jego dłonie dostają się dwa sprężyste i umięśnione cycusie. Przytula miejscem które znacznie odstaje od jego ciała po wyżej krocza, do pośladka i muska ustami jej plecki. Dziewczyna, pomimo tego że miała język Romana w ustach, ciężko i szybko sapała. Jej podniecenie zwiększało się kiedy dłoń Romana poczuła na swojej pisi a jego paluszki prześlizgiwały się po jej łechtaczce. Z wrażenia zaczęła szybko rozpinać błękitną koszulę Romana, która szybko opada na podłogę. Sprytnie dziewczyna obraca się i teraz Arek ma jej wdzięki przed sobą, znane cycusie i golutką pisię z miękkiego jedwabistego ciała. Zaczyna rozpinać teraz jego koszulę z jednoczesnym przywarciem swoich ust do jego usta. Szybko Arek zostaje bez koszuli, na jego szyi tak jak na Romana pozostał tylko krawat. Roman przytula swoje ciało do jej golutkich plecków, a swojego ogierka wypychającego zapięty rozporek do prawie nagich pośladków. Szybko jego dłonie są z przodu w jej majteczkach. W dłoniach trzyma jej pulchne krocze po czym rozjeżdża dłonie i rozciągając majteczki ściąga je w dół z Ani pośladków. Ania, teraz tak całkiem golutka, o przepięknym wyglądzie, ponownie obraca się przodem w kierunku Romana. Arek szybko rozpina pasek przy spodniach, rozpina rozporek i jego spodnie opadają na podłogę. Sprytnie jego slipki również znajdują się szybko na podłodze, przekracza je i staje przodem do ich boku. Przygląda się dziewczynie pieszcząc jej cycusie, jej usta składają pocałunki najpierw na klatce piersiowej Romana i przechodzą coraz to niżej po przez brzuszek, zatrzymują się na pępku. Sprawne ręce dziewczyny w sekundę rozpinają rozporek i wchodzą do niego, po czym w objęciach jej obu dłoni, skarb jest wyciągnięty na zewnątrz. Ania przygląda się mu a jej rączki w różne sposoby go masują. Dotyk jej rączek sparaliżował Romana, nie żeby ze strachu czy ze wstydu ale z podniecenia jakie zaczęło opanowywać jego organizm. Nie przerywając Ani w zabawie ogierkiem Romana, Arek rozpina jego pasek u spodni i opuszcza je wraz spodenkami na podłogę. Dziewczyna jedną rękę zostawia na jednym ogierku a drugą chwyta ogierek Arka. Jej wzrok teraz błądzi po obu mocno stojących ogierkach a rączkami masuje je. Przybliża jeden do drugiego, porównuje. Nie ma dużej trudności, Romana ogierek jest dłuższy, grubszy a jego woreczek duży, Arka jest troszkę krótszy, grubość mniej więcej taka sama, natomiast co do woreczka, to widać że jest dużo mniejszy. Dziewczyna uklękła na podłodze i usiadła na swoich stopach. Naprzeciw jej uśmiechniętej twarzy są dwa szarpiące się ogierki, łaknące pieszczot ukochanej dziewczyny. Ania chwyta ogierki w swoje dłonie, Romana w lewą a Arka w prawą. Jej mocno zaciśnięte dłonie masują ogierki. Spogląda oczkami w górę na Romana i to właśnie najpierw jego ogierek przykłada do swoich usteczek i przyjmuje w swoją buzię jego główkę. Nie przerywając masowania reszty ogierka jego główka, w różnisty sposób jest muldana, przygryzana i pieszczona przez jej języczek. Pieszczoty jakie robi Romanowi można zauważyć na jego twarzy. Głowę ma przechyloną do tyłu, oczy mocno zaciśnięte a z jego ust wydobywają się dźwięki rozgłaszające rozkosz jaką robi mu Ania. Chwilkę potem Arka ciało się szpanowało, głowa przechyliła się w tył i stękania zaczęły uchodzić z jego ust podobne do okazywanej radości. Teraz Ania ma w swoich usteczkach właśnie ogierka Arka a drugą dłonią pieści ogierka Romana. Tak na przemian jeszcze dwa razy po parę sekund, prostowały się postacie Romana i Arka. Dziewczyna była zadowolona że może tak sterować ich organizmami. Mężczyźni ściągają jeszcze ze szyi swoje krawaty i trzymani za ogierki przechodzą w pobliże sofy. W tym miejscu Ania się zatrzymuje i się pyta
-czyli kochani, idziemy na całego?
Nierówno wyszła im odpowiedź ale dało się słyszeć
-oczywiście
-nie będziecie się przed niczym wzbraniać? -padło z ust Ani następne pytanie
-będziemy posłuszni jak pieski - powiedział i roześmiał się Arek a Roman przytaknął głową
Wyraźnie ożywiona Ania zaczęła przypominać zasady.
-po pierwsze - zaczęła wyliczać zasady - dzisiaj ja dominuję, jest mi tak samo trudno jak wam, bo po za moim chłopakiem nie kochałam się z innym mężczyzną a w dodatku jeszcze w trójkącie - powiedziała chyba szczerze - jeżeli ktoś powie słowo "boli" to trzeba natychmiast przestać to robić -tłumacząc przyglądała się naszym ogierkom.
-następna sprawa moi chłopcy - powiedziała teraz patrząc się na ich twarze - pozycję ja wymyślam i proszę tak robić jak powiem. Możecie się nie stresować -kontynuowała pouczenia - wczoraj mi się skończył okres więc możecie śmiało spuszczać się do mojej pisi - skończyła i usiadła na sofie
-teraz Roman położy się pleckami na sofę tak aby jego nogi wspierały się na podłodze, ja położę się pisią na jego twarzy a ty Arku staniesz w kroczu Romana w ten sposób abym miała przed sobą dwa ogierki. Według zaleceń dziewczyny szybko wykonali jej polecenie. Roman pomimo że nic nie widzi, pieści języczkiem jej pisię, momentami przerywa pieszczoty aby wydusić jęki rozkoszy jakie robi mu Ania przyjmując w swoje usta całego jego ogierka. Po chwilce ponownie języczek wykonuje swoje zadanie, wymiata wszystkie zakątki jej pisi a kiedy dociska na łechtaczkę, ciało Ani drży. Teraz ogierek Arka jest brany pod uwagę, bierze go Ania pomiędzy ogierka Romana i również całego wpycha do swoich ust. Arek mocno wypychając ogierka do przodu wychyla swoją głowę do tyłu i jęki rozkoszy niczym nie zagłuszone słychać po całym salonie. Ania bawiąc się ogierkami chłopaków też się podnieca. Jej łokcie wsparte na udach Romana , ciało leżące na nim i nóżki rozkraczone nad jego głową a pomiędzy nimi szalejący języczek, sprawia że w przerwie pieszczenia ustami ogierków, zaczyna unosić się rozkoszą powiększającego podniecenia. Szybko wstrzymuje pieszczoty i mówi do Romana aby zajął się teraz jej dziurką do pupci. Romana wkłada paluszki pomiędzy jej wargi sromowe i wilgotne próbuje wkładać w jej ciasną dziurkę do pupci, jednak ta wilgoć to mało, moczy je teraz ustach i mocno oślinione dwa paluszki zaczyna wciskać pomiędzy jej zwieracze.
Roman słyszy jak Ania mówi do Arka
-bierz go do buzi i mocno ssij
-Arek się schylił nad ogierkiem Romana i wolno otwierając usta pozwolił sobie aby Ania naciskając na jego głowę decydowała o głębokości pochłaniania ogierka
-zasysaj i gryź zębami aby to czuł -pouczała Ania
-zadziałało to również na Romana, bo jęknął raz, drugi a Arek zasysał i unosił głowę w górę
-teraz jajuszka, najpierw każde oddzielnie zasysaj w ustach a potem oba naraz - instruowała Ania – podniecając się przy tym.
Ponownie Roman zamiera w bezruchu bo poczuł jak jego klejnoty są zasysane i ciągnięte, żeby to widział to by się nie przejmował, jednak nic nie widząc, trochę się stresował. Zaczął ponownie wiercić paluszkami w dziurce do pupci Ani co chwilkę zamaczając w swoich ustach. Ania leciutko postękiwała, nie wiadomo czy to było z powodu że ją bolało czy się podniecała dwoma ogierkami które miała przed sobą
-podaj mi olejek stojący obok - powiedziała znienacka Ania do Arka
Arek nawet nie musi odchodzić od Ani, sięga na stolik i jej podaje flakonik z zieloną cieczą. Ania otwiera buteleczkę i parę kropel gęstej cieszy nakłada na ogierka Romana. Rozciera po jego główce a także w okolicach jego dziurki do pupci. Piękny zapach "zielonego jabłuszka" rozchodzi się po salonie. Ania krótko wydaje następne swoje polecenie do Arka
-włóż mi swojego ogierka do pisi - powiedziawszy to przesunęła swoje ciało troszkę więcej na twarz Romana. Arek stanął nad głową Romana, przytrzymał w prawej dłoni ogierka i przyłożył do pisi Ani. Roman z bardzo bliska widzi jak główka ogierka zbliża się ku pisi Ani. Pisia gładziutka i wypukła a jej wargi sromowe szczelnie złączone czekają na wejście ogierka Arka. Tuż nad swoją twarzą widzi Roman przesuwającego się ogierka Arka. Jego obnażona ze skórki główka wpadła pomiędzy miękkie, delikatne wargi sromowe i natychmiast znikła w przedsionku jej pisi. Obserwował i nadsłuchiwał, słyszał jak Ania mimo pieszczenia jego ogierka swoimi słodkimi usteczkami, postękuje i mruczy, w miarę jak ogierek Arka wchodzi coraz głębiej w jej pisię. Roman teraz ma na swojej twarzy a bardziej na oczach, jego woreczek z jajuszkami. Poprawia troszkę głowę i już ma w zasięgu swojego języczka owy woreczek. Wie że robi tym rozkosz Arkowi który teraz wyciąga ogierka z pisi Ani. Roman obserwował, jak coraz to większa część jego ogierka wydostaje się z pisi Ani. Kiedy wysunęła się główka , wargi sromowe Ani wolno zaczęły się zwierać a Arek nakierował główkę ogierka na moje usta. Szybko chłopak będący pod Anią, wyciąga ostro nastawiony czubek języka i merda nim po główce ogierka Arka. Roman przechyla głowę jak najbardziej w dół, otwiera szeroko swoje usta i jest gotowy na przyjęcie ogierka przyjaciela. W momencie kiedy Arkowy ogierek wchodzi do gardła Romana, Ania masuje mocno jego ogierek, a jego jajuszka wręcz uderzając w krocze powodując rytmiczne klaśnięcia. Arek wychodzi nim z buzi Romana i wchodzi w pisię Ani, aby ponownie wyjść z niej i wejść głęboko w usta Romana. Już za trzecim razem wchodzenia w pisię Ani, wyraźnie można usłyszeć jak oddech Arka jest już głośny, można też zauważyć że Romana organizm zaczyna szybko wzrastać. Jeszcze jedno wejście w pisię Ani ogierka Arka i w jednym czasie obaj mężczyźni przeżywają orgazm. Śmietanka Arka zalewa usta Romana a śmietanka Romana jest zlizywana z jego ogierka przez sprytnie poruszający się języczek Ani. Dopiero teraz Roman chwyta w prawej dłoni ogierka Arka i przytrzymując go wkłada do swoich ust zbierając języczkiem resztę śmietanki.
-pierwsza pozycja zaliczona. Pierwsze wytryski waszej śmietanki zaliczone. Teraz pobawimy się spokojnie aby wasze ogierki całkiem odżyły - stwierdziła prowadząca spotkanie uśmiechnięta Ania
-teraz - mówiła dalej ponętnie się uśmiechając -ja się położę na pleckach, a Ty - spojrzała na Romana - wejdziesz ogierkiem do mojej pisi. -Ty natomiast skarbie - spojrzała ślicznym wzrokiem na Arka i mówiła dalej -staniesz przed moją głową i będę podniecała Twojego ogierka. Jak dziewczyna powiedziała tak też się stało. Piękne ciało dziewczyny rozłożyło się na szerokiej sofie. Położyła się wygodnie, bardzo swobodnie bez cienia wstydu. Leży na pleckach, nóżki oprócz tego ze ma szeroko rozłożone na boki to jeszcze uniesione w górę. Arek podchodząc do sofy ku głowie dziewczyny, miętosi w swoich męskich dłoniach aby mógł się unieść w górę. Niestety, Arkowi nie udaje się postawić ogierka na baczność i staje nad lekko zwisającą głową dziewczyny ze swym zwisającym ogierkiem. Nie ma się z czego śmiać. Romanowi również nie stoi w stu procentach, jednak kiedy idzie w kierunku rozłożonych nóżek Ani, jego ogierek szybko nabiera mocy. Nie może być inaczej, tak piękne ciało Ani, leżące w takiej pozycji to łakomy kąsek dla męskich organizmów. Roman wychodzi kolanami na sofę, wypięte pośladki Ani bierze w swoje krocze. Jego ogierek już by mógł wchodzić w podaną pisię jednak nie o to chodzi. Arek wie to samo, nie chodzi o szybkie zaspakajanie swojego pożądania ale o zabawę, wspaniałą zabawę trójki przyjaciół. Również Ania wiedziała, że trzeba tę zabawę przeżyć wyśmienicie i z zadowoleniem dla całej trójki. Cała Trójka wie że jest nagrywana przez trzy kamery, ustawione i nagrywające wszystko całą dobę. W pierwszej chwili Ania się nie rusza, nic po prostu nie robi, obserwuje swoich partnerów. Arek nachyla się nad twarzą Ani, jego ogierek bardzo luźnie prześlizguje się po jej policzku i wspiera się na jej ramieniu a jego dłonie chociaż męskie, pieszczą teraz jej cycusie w najdelikatniejszy sposób. Palce jego poruszają się delikatnie jak nóżki pająka, przechadzające się po jej brodawkach zaczepiają mocno zwiększony z podniecenia sutek. Ręce Romana natomiast bawią się w podchody, ogierek wspiera się na jej wargach sromowych i wzgórku a dłonie niczym jak złodziejskie, zaczynają się skradać. Kładzie je delikatnie i z uczuciem, na bokach wewnętrznych ud Ani, tuż za kolankami. Jego gładkie i delikatne dłonie dotykają dziewczyny, niczym jak powiew ciepłego wiatru ocierają się o gładką jej skórę. Skradają się jego dłonie równomiernie w kierunku wzgórka Wenery, tutaj pokonują łączenie nóżek z wzgórkiem i nakładają się na miejscu do celu. Arek dalej nachylony, swoimi dłoniami, w czarodziejski sposób pieści jej delikatne i chociaż nie duże to jędrne piersi. Delikatnie dociskając paluszkami wykonuje obroty w okół sutka a następnie od pach Ani ściska je do środka. Patrzy się jak Roman pieści okolicę jej pisi, jak jego dłonie nakrywają wargi sromowe Ani i dociskają je do siebie. Arek jednocześnie stara się aby jego ogierek ocierał się to z prawej strony to z lewej strony Ani buzi, która próbuje ustami cmokać jego już twardego ogierka. Ania oddająca się do tej chwili w pieszczoty chłopaków, przystąpiła do działania. Jej rączki uchwyciły ogierka Arka, a paluszki chwytają jego skórkę i naciągają na główkę. Nie za bardzo to się udaje, jednak Arka sam dotyk jej dłoni, podwyższył podniecenie. Roman przyglądając się zabawie Ani z ogierkiem Arka, swoimi kciukami wjeżdża pomiędzy jej wargi. Ani ciało zadrżało, raz potem drugi kiedy jego kciuk przecierał cypelek na splocie warg. Właśnie wkłada ogierek Arka w swoje usteczka kiedy Roman pośliniony kciuk kładzie na jej łechtaczce i pocierając, pieści ją z uczuciem. Ania zaczyna wyczuwać coraz to większą rozkosz, po mimo że ma w ustach ogierek Arka wyraźnie słyszeć można jej stękania i wyczuć przyśpieszony oddech. Arek wyprostował się, ręce miał luźno koło siebie, wypchał w przód swojego ogierka i rozkoszował się w pieszczotach Ani. Roman wziął w dłoń swojego zaślinionego ogierka i zaczął nim teraz jeździć pomiędzy wargami sromowymi Ani. Jego główka ślizga się po między nimi jednak nie chce jeszcze trafić w wejście do ogrodu rozkoszy. Czym mocniej Roman dociska główkę i pociera nią o cypelek Ani, tym mocniej ona zaciska wargi na ogierku Arka. Wpuszcza Roman gorącą główkę swojego ogierka do wejścia przedsionka pisi i biorąc z niego rękę zaczyna wpychać. Czym głębiej to jest mu przyjemnie, zamyka oczy i wyobraża sobie jak jego główka mocno zaciskana przez jej mięśnie, przepycha się rozciągając ścianki aż dochodzi do końca gdzie odbija się od innej ścianki. Ania ssie ogierka Arka, jest wspaniale, oczy tak jak reszta ma zamknięte, twarz oczekującą na coś więcej, na coś co pozwoli jej wybuchnąć. Roman zdaje sobie z tego sprawę, słyszy jak Ania stęka i mruczy oczekując aż jego ogierek dokona tego aby jej było dobrze, aby przyszedł orgazm. Otwiera oczy, wolno porusza ogierkiem, ślini swoje paluszki i kładzie je na najbardziej wrażliwy miejscu Ani. Już przy ich położeniu, dwóch paluszków na łechtaczce powoduje że organizm Ani rozpala się do ostateczności, jeszcze szybkie potarcie nimi i Ania pęka z rozkoszy. Arek cierpi, Roman jest dumny, a ciało Ani szaleje. Roman nawet nie musi ruszać swoim ogierkiem, biodra Ani unoszą się w górę, mocno dociska łechtaczkę do palców Romana i przesuwają się w różne strony w różny sposób. Po minie widać że dobrze mu się robi i gdyby jej orgazm trwał dłużej to by z pewnością jej pisię napełnił śmietanką. Arek w tym czasie, nie jednokrotnie staje na palcach, kiedy Ania w transie napalania się, chwyta jego ogierka swoimi ząbki. Jednak Ani ciało, szybko ulega spowolnieniu, kładzie swoją pupcię ponownie na sofie, jeszcze lekkie kołysanie nimi i kiedy otwiera swoje oczka, to już całkowity spokój opanował jej ciało.
-zmieniamy pozycję - powiedziała w sekundę po tym jak wypuściła ze swoich ust ogierka Arka
Roman nie musiał wyciągać swojego ogierka z jej pisi, sama przed nim podniosła nóżki i złączając je ze sobą, przechyliła na bok powodując, że ogierek mile ściskany przy tym obrocie, sam wyskoczył z jej pisi. Jeszcze ogierek Romana był w jej pisi kiedy ustawiała pozycję mówiąc
-Roman stanie na miejscu Arka a Ty - powiedziała zwracając się do Arka -usiądziesz na sofie z rozkraczonymi nogami.
Sprawnie, szybko i zwinnie Ania obróciła się na sofie. Prawym kolankiem klęka na sofie a drugą nóżką stoi na dywanie. Arek usiadł na sofie, nogi ma rozkraczone i przygląda się Ani która jak tygrysica skrada się w kierunku jego ogierka. Już jest pomiędzy jego nóżkami, rozsuwa je jeszcze mocniej a lewą nogę Arka z rzuca ze sofy na podłogę. Arek nachyla się w tył i wspiera się na wyprostowanych rękach, jego ogierek sterczy jak słup do którego z groźną miną zbliżają się usta Ani. Roman przygląda się tej zabawie, staje za wypiętą pupcią Ani. Już od pierwszego spojrzenia na jego serduszku miękko się robi i tak by chciał się przytulić do tych pięknych, delikatnych pośladków, tak bardzo chciałby utulić swoje ogierka w przedziałku pomiędzy pośladkami. Wie że to rozum mu podpowiada co ma robić i że to nie są marzenia. Arek zaczyna podnieca się już dotykami dłoni Ani. Typowo kobiece dłonie, z długimi cienkimi paluszkami, zakończonymi zadbanymi pazurkami, muskając jego kolana prześlizgują się wyżej aby zatrzymać się tuż przed jego jajuszkami. Ania mocno wypinając pupcię dla Romana, wspiera się na lewym łokciu i muska ustami okolice krocza Arka. W momencie oddaje się odczuciom przyjemności, patrzy się na buzię Ani i cicho mrucząc zagryza swoją wargę. Podniecenie u niego wzrasta z sekundy na sekundę kiedy Ani pocałunki zaczynają pojawiać się obok jego woreczka z jajuszkami. Wtedy to Ania znieruchomiała, podniosła głowę z zamkniętymi oczami i było widać jak jej buzię ogarnia rozkosz. Zasługa, tej chwili dla niej miła, była Romana który spełniał swoje myśli. Klęczy przed jej pupcią a właściwie to nie przed nią ale swoją buzią w niej. Palce jego dłoni wbijają się w jej delikatne pośladki, które teraz są mocno rozciągnięte a jego buzia schowana pomiędzy nimi. Ania szaleje, jej cypelek jest mocno pieszczony przez języczek Romana. Chwyta z uniesienia ogierek Arka i go mocno ściska przechylając w różne strony. W jednej sekundzie jej organizm uspakaja się, Roman wyciągnął język z jej pisi i teraz ostry języczek zaczyna podróż do dziurki powyżej. Mocno dociśnięty podrażnia jej przedziałek od pisi do dziurki od pupci. W tym miejscu spadają liczne pocałunki i to jak po pośladkach tak i w koło owej dziurki. Ania ściska pośladkami, jej zwieracze pracują to się mocniej zaciskają to luzują ale dziurka jest bardzo szczelna i ciasna. Już Ani całuski skończyły się i ponownie zaczyna wzrastać rozkosz w jego organizmie. Ania chwyta prawą ręką jego ogierka, przechyla go na brzuch Arka i swój języczek przykłada od dołu, na jego woreczek. Arkowym ciało wstrząsało, w tej samej chwili przechylił głowę w tył i zaczął mruczeć jak kocur w zalotach. Ania ze sprytnością, zaczepia języczkiem o jajuszko w jego woreczku i przesuwa go raz w górę, raz na bok. Rozkosz Arka jest długo w jednakowym stanie, rozkoszuje się pieszczotami woreczka z jajuszkami a jednocześnie jest pełen obaw czy ta piękna dziewczyna nie za mocno przyciśnie jego jajuszka. Przerywa Ania, podnosi swoją główkę i jest ponownie skupiona, oczekując co będzie dalej. Roman zajmuje się jej dziurką do pupci, jego języczek nie może wejść głębiej więc zaczyna mu pomagać paluszkami. Lewą dłonią dalej rozciąga pośladek a dwa paluszki prawej wkłada do swoich ust i oślinione przykłada do jej dziurki od pupci. Dłuższy czyli wskazujący, rozciąga zwieracze dziurki i jest do połowy w środku. Roman kręci nim delikatnie dookoła, stara się rozciągnąć jej dziurkę aby można było w nią spokojnie wejść. Drugi paluszek nie może włożyć, jest zbyt sucho więc Roman nachyla swoje usta nad jej pupcią i obficie zalewa dziurkę swoimi ślinami, teraz wpycha śliny w środek pupci i coraz to głębiej zanurzając swoje dwa paluszki rozciągają jej zwieracze. Ponownie swoje usta przykłada do jej przedziałka i języczek wchodzi już głębiej w pupcię kochanej dziewczyny. Ania teraz spokojna, zaczyna ponownie uszczęśliwiać Arka, którego organizm już opadł z emocji. Patrzy się na Anie a ona na niego, jego twarz wydaje się wesoła a Ani bardzo zła, taka groźna jakby miała za chwilkę odgryźć mu główkę ogierka. Otwarte usta i szczerzące białe ząbki Ani, które zawisły nad główką jego ogierka, nie przestraszyły Arka, wiedział że dziewczyna może mu tylko przyjemność zrobić a nie krzywdę. Przygląda się jak Ania, mając otwartą szeroko buzię, obniża swoją głowę a jego ogierek znika w jej wnętrzu. Szybko dziewczyna unosi głowę i smaruje jego ogierka olejkiem, dodatkowo nakłada ustami dużą ilość ślin i przymierza się do ponownego przyjęcia jego ogierka. Roman stanął, uniósł swojego ogierka w górę i przytulił jego dół i jajuszka do ciała Ani. Spokojnie ruszał się unosząc się i opuszczając lekko na palcach. W ten sposób patrząc się na wzmagania Ani z połykaniem ogierka Arka, pieścił swojego ogierka w otuleniu pośladków ślicznej dziewczyny. Miło mu tak było, wiadomo że już by mógł spokojnie ponownie przeżyć orgazm, jednak później ogierek by musiał dłużej nabierać sił. Podziwiał dziewczynę, kiedy to w kolejnym podejściu miała w swoich ustach całego ogierka Arka. Roman przyglądając się zabawie Ani z Arkiem, przytrzymał swojego ogierka i wszedł mocno z rozpędem do jej pisi aż było słychać jak jego woreczek z jajuszkami uderzył w jej krocze. Chwycił mocno ją za biodra, przytulając się mocno do jej pośladków, wypiął się jeszcze mocniej do przodu. Andrzej rozkoszuje się kiedy jego główka ociera się o migdałki Ani a Roman kiedy jego główka ogierka ociera się o szyjkę macicy Ani. Przyjemność kończy się. Ania podnosi głowę i oznajmia że zmieniamy pozycje
-no więc tak - mówi i zastanawia się -może macie jakieś pomysły?
-najlepiej jak zrobimy sobie przerwę i napiszemy tak jakby scenariusz - powiedział Arek
-jestem za tym - powiedział Roman - Ania będzie głównym scenarzystą - dodał niemal natychmiast
-więc idź zrobić kawę, a my - popatrzyła się na Arka -będziemy już pisać scenariusz -powiedziała uśmiechając się mile
-ok. -odpowiedział Roman i jako gospodarz poszedł zaparzyć kawę
Powraca do salonu niosąc filiżanki z kawą, siada na sofie koło Ani i zaczynają pisać scenariusz

-chyba tego już za dużo moja najcenniejsza perełko
-ha, chyba dla Ciebie. Ania szaleje z radości że tak pięknie to opisujesz
-a jaka jest reakcja Twoja?
-no cóż, mój skarbie. Skłamałabym, gdybym powiedziała że mnie to nie zaciekawiło. Ciekawe pozycje i z pewnością miło by chyba było być w objęciach dwóch chłopaków
-to żeby było miło w takim trójkącie to trzeba naprawdę być wspaniałym człowiekiem, o wspaniałym sercu i myślącym rozumem a nie pożądaniem lub chęcią zysku
-rozumiem to i nie ma sensu myśleć o takich sytuacjach. Po za tym trzeba chyba być Bi żeby móc się tak kochać?
-każdy jest Bi tylko ukrywa to w sobie, myślę jak marzy uprawiać z dziewczyną seks analny to i wsadzi facetowi do pupy
-może i tak, chyba będziemy kończyć
-jesteście śpiące?
-my nie, ale minęła pora dla Ciebie
-aha, to chcesz się mnie pozbyć. Myślicie o jakiejś zabawie?
-nie skarbie, swoje zrobiła każda sama sobie już w trakcie czytania
-nie rozumiem, tak wpadłyście w jeden chwili zrobić sobie dobrze?
-to nie tak, pierwsza Ania zaczęła sobie pieścić cypelek a jak jej było dobrze to już siłą woli też sobie zaczęłam pieścić
-w jednej chwili napaliłyście się?
-Ania musiała poczekać na mnie
-ona jest bardziej ponętna na takie rozmowy czy pisanie
-wierzę, myślę że prawdę piszesz
-niby odnośnie czego?
-że się napaliłaś?
-no, wiesz co skarbie? Przykro mi
-o jej, przepraszam
-jak bym mogła być obojętna na te opowieści, tak to cudownie i dokładnie opisujesz, że momentalnie moje ciało, gorąc oblewa a pot zalewa
-ha, ha, ha
-nie wierzysz?
-wierzę, ale tak fajnie Ci to wyszło
-aha, to jutro dalsza część opisu
-nie wiem, nie podoba mi się to
-co się dzieje
-to już nie dziś, wyśpij się kochana, dobranoc i całuski
-słyszałam że tam u Was jakieś podtopienia występują
-teraz już raczej nic się nie będzie działo bo w opadach są przerwy a i opady słabe. U mnie nic się poważnego nie stało
-a mniej poważnego?
-mama mówiła że w Bielsku trochę mułu na podwórko woda naniosła
-ok. dobranoc skarbie, całuski i śnij o mnie
-całuski

04 sierpień 2011 /czwartek/

-przepraszam moja najukochańsza ale nie mogłem się odezwać wcześniej
-szkoda
-nie rozumiem
-szkoda że nie mogłeś oddzwonić
-naprawdę, dopiero teraz znalazłem trochę czasu i z dwie godziny mam dla Ciebie
-co robiłeś?
-był u mnie zarząd jednej firmy i opracowywaliśmy systemy ochrony monitoring. Po prostu przeglądaliśmy plany hal i zastanawialiśmy gdzie i jakie powinny być montowane
-przypuśćmy że Ci już wierzę, jednak często to tak jest że nie odbierasz moich telefonów ani nie odpisujesz na SMS -y
-prawda, ale błagam Cię, zrozum, że to przecież nie moja wina
-ok.
-mama już jest?
-zaraz jedziemy po nią. Jak już wiesz z SMS -ów to nie mogłam spać w nocy a od rana denerwuję się
-wiem, dlaczego zajmujesz się taką głupotką
-proszę, napisz o co chodzi
-o te opisywanie
-a dokładniej
-trójkąciki i te inne bzdety
-hm...
-rozumiesz mnie kochana?
-myślałam że masz przyjemność z pisania mi tego
-a Ty masz przyjemność z tego co piszę
-tak. A Ty skarbie nie masz przyjemności?
-kochanie, to nie tak
-nie rozumiem, jak nie masz przyjemności to nie pisz, nie opisuj
-to nie tak, chciałbym pisać tak romantycznie, tylko ja i Ty. Tylko o nas
-więc nie ma problemu, rozumiem
-a Ania?
-dlaczego martwisz się Anią? Jadę po mamę, kierowca już przyjechał
-rozumiem, jak będziesz miała czas to się odezwij
-myślę mój skarbie że dopiero po kolacji. Dobrze że o tym wszystkim piszesz i chciałabym abyś o wszystkim pisał. O takie osobiste, tylko ze mną, też proszę. Te opisy o dominacji naszej nad Tobą to wartościowy materiał
-w jaki sposób wartościowy?
-przecież ja to wszystko nie biorę jako że we dwie bawimy się Tobą, ale interesuje mnie Twoje zachowanie, Twoje uczucie do poszczególnych pieszczot i co najwięcej lubisz przy takich zbliżeniach. A to co ostatnio opisujesz, to również jakieś doświadczenia i chociaż na zawsze teoretyczne, to jednak doświadczenia.
-dzięki za szczerość, a co osiągniesz kochana na przykład z kochania się dwoma facetami
-jak myślisz? Dlaczego razem z Anią doprowadziłam się do orgazmu? A powiedz że Ty nic nie odczuwałeś
-ja, to co innego
-jak to co innego? Nie rozumiem
-no wiesz. Dobra, nie wiem dlaczego mój ogierek wariował, może wyobrażałem sobie że jednym z facetów jestem ja
-i że Ania jest zamiast mnie?
-tu się pomyliłaś
-czyli?
-myślałem o Tobie
-i co? Oddałbyś mnie w ręce Arka i pozwolił bawić się mu moim ciałem
-to nie tak, ok., zmieńmy już temat
-pa, jadę po mamę. Całuski
-pa

-późno już jest skarbie, czy znajdziesz dla mnie trochę czasu??
-pewnie, jak tam mama, zaaklimatyzowała się już
-tak, zasnęła
-tak ją zmęczyłaś w pierwszym dniu
-o dwunastej trzydzieści byłyśmy na obiedzie a potem całą miejscowość jej pokazałam
-na zachód słońca nie poszłaś?
-nie wybierałyśmy się, bo jest zachmurzone niebo
-rozumiem, jak tam nasz sprawa, no wiesz z tym pisaniem o kochaniu się
-rób jak uważasz, mi jest wszystko jedno, wszystko co opisujesz to mnie podnieca, wszystko jest ciekawe dla mnie
-czyli nie mam mieć żadnych wyrzutów
-nie, kocham Cię mój skarbie i pisz śmiało
-a może byś Ty kochana tak napisała coś specjalnie dla mnie, tak teraz prosto z główki
-a jak napiszę to będziesz pisał dalej opowiadania o miłości
-myślę że tak
-słuchaj więc mój najdroższy skarbie

Sobota rano, jak niemal każda sobota . Wstaję zadowolona z przebytego wieczoru. Jeszcze czuję na sobie zapach potu wymieszany z zapachem olejków, które używaliśmy do smarowania czy to ogierka ukochanego czy to mojej pupci. Tak to bywa z piątku na sobotę, wariacje do późna nocy, szaleństwo na całego i czas ucieka i organizm się męczy, więc teoretycznie po takim szale nie powinno się mięć sił do niczego, a w praktyce właśnie tak jest. Dość żwawo siadam na łóżku, wcale się tym nie czaję że się obudziłam, bo wiem że mojego najdroższego to nawet atom by nie obudził. Przeciągam się i stwierdzam że mnie mięśnie ramion bolą, szyja jakoś naciągnięta, nie żebym się dziwiła bo to normalne po tym co wyprawialiśmy. Kiedy wstałam na nogi jeszcze dużo dolegliwości wyczuwałam na swoim ciałku. Mimo tego że może inna by ryczała że to ją boli czy tamto, mnie nawet dokładnie nie oprzytomniło. Poszłam do łazienki, rozbłysły wszystkie światła i dopiero teraz oprzytomniałam. Wszystkie bóle minęły, stanęłam przed ścianą lustrzaną i przyglądam się sobie, czy upojny fantastyczny wieczór i pół nocy nie pozostawiły na mnie jakiś większych śladów. Zawsze szukam jakiś większych, czy to ukąszeń albo malinek, lub siniaków. Patrzę się na siebie i się uśmiecham sama do siebie, tak sobie nadal rozmyślam, jak każdy dzień naszej miłości jest przepiękny to z piątku na sobotę są same wariacje i szaleństwa. Puszczam wodę i wchodzę pod letnie strumienie wody spadające na moje ciało. Jak grom z nieba dostałam moc drugiego życia. Już z pierwszymi strumieniami wody, zmęczenie spłynęło z mojego ciała do kratki ściekowej. Szybko położyłam żel, rozprowadziłam po ciałku wyczuwając to i owo na nim a najwięcej czułam moje cycusie a właściwie sutki od zasysania i naciągania. Kłopot zawsze z włosami, dzisiejszego ranka zniknął. Sprawnie je namydliłam szamponem i zaczęłam spłukiwać całe swoje ciało, w sekundę potem już wycierałam się do ręcznika. W następną sekundę wchodziłam do naszej sypialni. Moje wejście przywitały ostre promienie wschodzącego słoneczka które rozprzestrzeniały się od łóżka na którym spał mój najdroższy, do biurka obok którego poniewierały się książki, jakieś klasery, papiery firmowe. Tak to wyglądało jakby komuś był potrzebny pusty blat więc wszystko zgarnął z niego na podłogę. Stanęłam przy naszym dużym małżeńskim łóżku, u stóp mojego ukochanego. Leży na brzuszku, nóżki wyprostowane przykryte od łydek aż po łopatki przewiewnym srebrnym materiałem, lewa ręka ułożona w dół wzdłuż ciała, prawa wyciągnięta w górę, głowa położona na lewym policzku. Ukochany, mój najdroższy w słodkim śnie, myślę że powinnam go mile obudzić, a może jeszcze pojeżdżę sobie na ogierku pomyślałam i natychmiast iskierka podniecenia zaczęła rozpalać poszczególne moje miejsca intymne. Postanawiam, nie marnować czasu i mile budząc ukochanego, również mile zacząć dzień.
Kucam sobie przed łóżkiem, wspieram swoje łokcie na łóżku i nachylam usteczka nad stópkami ukochanego. Pierwszy całus, drugi, trzeci kładę na jego stopkach. Następny na jego pięcie i już dalej muszę się sprawniej poruszać. Wchodzę kolanami na łóżko, szybko ale z namiętnością posyłam swoje całuski na łydkach, po czym odkrywam ukochane ciało mojego najdroższego faceta i Amor wypuszcza w moim kierunku następną strzałę, miękko mi się zrobiło, jakieś rozgrzewające iskierki w okolicach mojej malutkiej zaczęły błądzić i się nasilać kiedy ujrzałam jakże znajome a jednak za każdym razem bardzo podniecające jego pośladki. Na mnie działają one, jak i również jego malutki, podobnie jak czerwona płachta na byka. Szybkimi pocałunkami przechodzę ustami po udach. Moje ciało leży teraz jak kołderka pokrywająca dolną część jego ciała, rękę prawą wkładam pomiędzy uda i trafiam na coś wiotkiego, na coś ciepłego i miłego w dotyku. Miętoszę i jednocześnie całuję, miętoszę ogierka na przemian z woreczkiem wypełnionym dwoma jajuszkami, całuję pośladki przedzielone na dwie równe części od siebie. Kiedy swoim języczkiem jeżdżę pomiędzy pośladkami zatrzymując się przy dziurce do pupy ukochanego, mięśnie jego pośladków zaciskają się i rozluźniają. Wiem że nie śpi mój skarb i oddaje się moim pieszczotom. Dłuższą chwilkę mój języczek pieści zaciśniętą dziurkę, myśli wspominają wczorajszy wieczór, kiedy to właśnie kochane miejsce było przez mnie mocno traktowane. Rezultatem było szerokie roztwarcie dziurki do pupy. Jeszcze mocniej rozkosz zaczęła panoszyć się w myślach moich i w organizmie moim. Szybko zaczynało być ważne, coś co chciałam uzyskać, pożądanie ogierka zaczyna mi zajmować umysł. Pożądanie ogierka takiego dużego i gorącego. Ogierka, na którego siadam, który rozciągając ścianki mojej pisi, chowa się w niej. Jak taki gorący, gruby i duży, wchodzi cały aż moje pośladki usiadły na ciepłym woreczku z jajuszkami. Zauważyłam że oddech mój przyśpieszył, że cichutko wzdycham i że już tak praktycznie swoimi całuskami jestem na pleckach mojego skarba a rejon jego pośladków opanowały teraz moje cycusie. Unoszę lekko swoje ciałko i sutki cycusiów, przecieram o męskie pośladki. Promień rozkoszy ponownie powiększyła w sobie, a największy uzyskałam kiedy przesunęłam swoje ciałko jeszcze wyżej i do tych wspaniałych, męskich pośladków docisnęłam swoją gładką i gorącą malutką. Ponownie uniosłam lekko w górę swoje ciało, teraz moje cycusie ocierają się sutkami o plecki kochanego a pisię mocno dociskam i ocieram o jego twarde pośladki. To już właśnie to, szepczę w uszko kochanego parę słówek, wspieram się na rączkach i na paluszkach nóżek rozkraczonych nad nóżkami skarba. Ukochany szybko się obraca, momentalnie poczułam jego klejnoty. Podciągam swoje nóżki, klękając teraz na kolankach obok jego bioderek i unoszę pupcię nad ogierka. Moja głowa leży na ramieniu ukochanego, oczy zamknięte a mimo tego widzę jak moja rączka chwyta gorącego ogierka i celuje jego główkę w moją dziurkę do pisi. Ach, radośnie mi się jękło a jeszcze przyjemniej zrobiło kiedy jego główką przejechałam po moim cypelku, kiedy jego główką rozkładałam swoje wargi sromowe aby wjechać w dziurkę. Jest, teraz już opuszczam wolno swoją pupcię, biorę spod siebie rękę trzymającą pulsującego ogierka i zaczynam się rozkoszować. Rozkosz stawała się coraz to mocniej, coraz szybciej przybliżała mój organizm do delikatnego odpływu w dal, gdzie o niczym się nie myśli i niczego więcej się nie chce z wyjątkiem aby trwało to jak najdłużej. Przywieram mocniej swoje cycusie do klatki ukochanego, coraz też bliżej mam do pojmania w objęcia całego ogierka którego główka zaczyna rozciągać ścianki macicy. Zamknęłam oczka. Prostuję swoje ciało. Rączki wyciągam w górę, głowę przechylam w tył. Myślę że fajniej już nie może być, pośladki moje dociskają jajuszka, gorący ogierek wypełnia moją rozciągniętą pisię a jego główka przyciska na ścianki macicy. Jednak to jeszcze nie to, to nie szczyt rozkoszy, czegoś brakuje. Spokojnie i wolno, zaczynam szukać tego czegoś, to coś. W tempie podobnym do ruchów wskazówek, moje biodra zaczynają zarysowywać koła, to nie ważne jakie one są, ważne jest jak główka ogierka ociera, tam w środku, ścianki i szyjkę macicy. Miło i błogo jest mi na duchu, jednak nie do końca, jeszcze troszkę, jeszcze chwilkę, wiem jak mam zrobić żeby wybuchnąć z podwójną siłą. Ale jeszcze chwilka, szybsze obroty bioderkami, szybsze i mocniejsze ocieranie o główkę zaczyna doprowadzać mnie do obłędu. Ściągam dłonie z moich cycusiów i przechylam się na mojego najdroższego. Mocno dociskam swoje spocone już ciało do ciała ukochanego i pełna podniecenia teraz moja pupcia wykonuje trzy ruchy. Wycofuje się część ogierka z pisi, dociskam mocniej swoim wzgórkiem i jest efekt

-pięknie moja najdroższa, wszystko bym oddał za taki poranek
-nie rozumiem, przecież żadnej przyjemności nie miałbyś
-jak to? A całuski, a pieszczoty mojego ciała, a ciepło Twojej pisi na moim ogierku, a Twoja buzia pełne radości rozkoszy jaką przeżywałaś na moim ogierku? Dużo tej przyjemności bym miał
-jesteś kochany, wiem że przecież rozkoszujesz się też wtedy kiedy nic z tego nie masz
-wystarczy że Ty moja najdroższa masz
-skarbie, nie zawsze wystarczy, też bym chciała abyś był zawsze zadowolony
-będę. Myślę że nie do końca napisałaś wszystko
-wiesz dokładnie co się dalej dzieje i jak króciutko to trwa
-no tak, idziemy spać
-jasne, całuski
-całuski i dobranoc


05 sierpień 2011 /piątek/

-hej moja piękności
-cześć skarbie, wybacz że nie dzwoniłam. Jak tam fotki? Podobają Ci się?
-dzięki, bardzo ładne i widać że mama jet zadowolona
-ha, jakby mogła nie być? Tu ją zawiozą, tam ją zawiozą. Cieszy się że jesteś taki kochany
-nie przesadzaj, przecież to wszystko dla Ciebie. A jeszcze jedno, co dotyczy Twojej tęsknoty. Chyba dobrze Cię zrozumiałem?
-dobrze, a dokładnie o co Ci chodzi?
-choćby o to opisywanie jak to było poprzedniego wieczora, przecież bez tego by tak samo było piękne
-nie podobało Ci się? To taki wstęp był przed spełnieniem mojej zachcianki
-zachcianki?
-możesz to inaczej wytłumaczyć ale chodził mi o to żebyś wiedział że nie tęsknię jedynie na tym jednym razie, ale moja tęsknota to wcześniejszy wieczór jak i wszystkie dni po kolei
-jednym słowem tęsknisz za wspólnym życiem, takim rodzinnym
-tak, za wspólnym przebywaniem ze sobą, za swobodnym poruszaniu się na golasa po naszym ciepłym i przytulnym domku, za częstym podniecaniu się wzajemnie i długich miłości z długą zabawą wstępną
-no ładnie, tak samo marzy mi się takie życie
-powiem Ci jeszcze coś odnośnie mojego marzenia. Mianowicie pamiętasz jak opisywałam że stoję w łazience przed ścianą lustrzaną?
-tak
-zaczęłam wtedy opisywać swój wygląd i w tym opisie się dziwiłam, co we mnie takiego widzisz, przecież pięknością nie jestem.
-dla mnie jesteś najpiękniejsza
-tak naprawdę to ładniejsza jest Ania, przyglądnij się jej dokładnie, nawet kształt pisi ma ładniejszy nie mówiąc o piersiach i o pupie
-ha, ha, ha. Można się uśmiać moja kochana. Musisz uwierzyć, że wszystko Twoje jest ładniejsze niż kogo innego. W Tobie jestem zakochany
-jesteś kochany, kocham Cię i wierzę w to co mówisz, ale jakbyś pominął miłość?
-to masz szczęście moja najdroższa, ja Ciebie też kocham i miłości nie da się pominąć
-fajnie się z Tobą pisze, ale mój skarbie jedyny, wybieramy się na plażę. Pospacerujemy i oglądniemy zachód słońca
-taki ładny wieczór jest u Was? U mnie nie będzie widać zachodu , niebo zachmurzone
-mam nadzieję że tak się utrzyma
-to Ci kochana nie przeszkadzam
-myśl o mnie. Całuski mój skarbie
-pa, całuski ślicznotko

06 sierpień 2011 /sobota/


-dostałeś wczoraj fotkę z zorzą jaką podziwialiśmy wieczorem
-tak, unikalne zjawisko
-przepiękne zjawisko, cudowne i nie zawsze można je podziwiać, czytałam że następne może być za dwa lata
-cieszę się że będziecie miały takie piękne wspomnienia
-podobno wszystko to dzieje się w jonosferze ok. sto kilometrów nad ziemią gdzie protony i elektrony przy udziale wiatru słonecznego który dotarł do ziemskich biegunów magnetycznych po wybuchu z plamy słonecznej, barwią niebo na różne kolory
-chyba tak jest na fakcie a nie "podobno", nie znam się na tym i nic nie widziałem
-ok. powiedz mi gdzie jesteś?
-w Bielsku, dziś przyjechałem, wczoraj poszedłem wcześniej spać
-myślałam że jak wysłałam Ci fotkę to będziesz na mnie czekał, a tu nic
-rano fotkę oglądałem a pomyślałem sobie że jak poszłyście na zachód słońca to z pewnością wcześniej nie wrócicie niż koło dwudziestej drugiej
-mniej więcej miałeś rację, piętnaście minut przed, byłyśmy w domku
-co dziś macie w planie
-jedziemy na rowerach zwiedzać rejon Jastrzębiej Góry, nie wiem gdzie nam się uda zajechać
-to skoków nie będziesz oglądała?
-jest za ładnie aby siedzieć przed telewizorem, zjemy śniadanie i zabierzemy suchy prowiant na drogę
-rozumiem, to spotkamy się wieczorem
-jak będę miała siły mój skarbie
-jak kochasz to będziesz mieć
-chyba to szantaż, postaram się. Powiedz mi co to się stało temu Lepperowi?
-podobno popełnił samobójstwo
-dziwne to, no ale różnie bywa. Całuski i do wieczora mój skarbie
-pa, przyjemnej wycieczki
-dziękuję

Mimo mojego nie najlepszego nastawienia do opisywania zabawy w trójkącie, postanowiłem dalej Ci opisywać różne sytuacje. Tak głębiej przemyśliwając, to wszystko może przecież dziać się bez trzeciej osoby. Z pewnością byłoby wtedy bardziej sztuczniej ale wszystkie pozycje można by było zastosować. Jednak pozostajemy nad trójkątem: Ania - znajoma Arka, która dominuje i opracowuje naszą zabawę, Roman - w właściciel domu i przyjaciel Arka. Piją kawę i gorąco dyskutują, a może raczej więcej słuchają co wymyśla Ania. Jedno jest pewne, informuje swoich partnerów że jeżeli chcą wejść ogierkami do jej pupci to muszą również ze sobą współpracować. Dziwnie to zabrzmiało, jednak wszyscy wiedzieli o co chodzi. Dziewczyna pełna temperamentu położyła się na sofie, głowę wsparła na oparciu lekko przechylając w tył. Roman z Arkiem stanęli za głową Ani, swoje ogierki uchwycili w dłoniach i przystawili do jej buzi. Ania otworzyła szeroko usta i jej języczek zaczął pieścić główki ich ogierków. Nie wybierała, zamknęła swoje oczka i obmiatała podsuwany ogierek raz przez Arka a innym razem przez Romana. Prawą rączkę położyła na swoi wzgórku a paluszki spokojnie bez nagłych ruchów zaczęły pieścić jej wargi sromowe i cypelek. Mężczyźni stykają się ze swoimi ogierkami chcąc aby właśnie jego był najdłużej pieszczony przez języczek Ani. Ania ma zamknięte oczy i jest rozmarzona przy zajmowaniu się swoją łechtaczką. Wstaje dość szybko i usadza Romana na łóżu a Arka przed. Sama wychodzi kolankami na pościel, wolno jak skradająca się kotka, zbliża się ku szeroko rozstawionym nogom Romana. Usteczka Ani, groźnie wykrzywiane, mają w planie zastraszyć stojącego jak słup ogierka Romana. Niestety, kotka od tyłu jest uchwycona dłoniami Arka i unieruchomiona prawie mając usta nad ogierkiem Romka. W mocnym uścisku trzyma pośladki Ani, jej nogi wystające po za łóżko obejmuje swoimi i przymierza ogierka do jej dziurki od pisi a kiedy czuje że jego główka jest już w jej wlocie, jednym wepchnięciem wchodzi aż po jajuszka. Roman wie co się dzieje, patrzy na Anię, na jej twarz która na chwilkę zamarła. To właśnie w tym momencie poczuła dziewczyna że ogierek Arka zaczyna wchodzi w jej ciało. Usta otwarła i mruczała cicho, tak jakby jej ktoś coś dobrego robił, bo właśnie robił ogierek Arka który rozciągając jej ścianki pisi miło ocierał się o nie. Roman nie czekając na rozwijanie się sytuacji, przesunął troszkę swoje pupę bliżej Ani, lewą nogę opuścił na podłogę a prawą dłoń położył na tył głowy dziewczyny i przyciągał w kierunku główki jego ogierka. Ani usteczka mimo zamkniętych oczów, po dotyku główki leko się uchyliły i mocnym oporem zaczęły przyjmować mojego malutkiego. Arek dociska swój brzuszek jak najmocniej do pupci Ani, kręci spokojnie w środku ogierkiem. Wie o tym że musi wszystko robić bez entuzjazmu, że musi dbać o to aby się nie napalić dopóki nie będzie tego w planie Ani. Ania otwarła oczka i patrząc prosto w oczy Romana zaciska mocno ząbki na jego ogierku i to prawie na połączeniu główki z resztą ogierka. Arek zaczyna wolno rozkoszować się z pobytu w Ani pisi, jego ogierek wychodzi aż prawie główkę widać i z mocnym dociskiem wchodzi. Ciało Ani po docisku Arka, przesuwa się do przodu powodując że jej usta pochłaniają wiecej niż połowę ogierka. Ania chwyta jego ogierek w dłoń, rękę wspiera na łokciu tuż przy jego udzie i zaczyna pieścić go. Miło świat ponownie obnaża się w zmysłach młodzieńców. Widać to jest jak owi panowie cieszą się, jak rozkoszują się w tej chwili, kiedy ich ogierki pieszczone są w dziurkach pięknej dziewczyny. Ania wykorzystuje moment kiedy nie ma w ustach ogierka Roman i zarządza zmianę pozycji.
Roman poprawia się na łóżku, opuszcza drugą nogę na podłogę i kładzie się na plecy. Arek stoi na swoim miejscu ze stojącym ogierkiem, który sekundę temu rozkoszował się w Ani pisi. Piękna dziewczyna dwoma ruchami swojego ciała, przyjmuje pozycję którą zaplanowała. Klęcząc przy prawym boku Romana, okracza jego ciało i klęka swoim prawym kolankiem przy jego lewym biodrze. Roman obserwuje jej piękną twarz, obserwuje jej krocze, jej przedziałek oddzielający, a raczej podkreślający ściśnięte do siebie wargi sromowe, widzi również jak jego ogierek znajduje się pod dziurką do pisi dziewczyny. Arek nie marnuje czasu, jego lewa ręka pieści dziewczynę po pięknych cycusiach, prawa błądzi po jej pośladkach i wspina się po pleckach do góry. Szybko jego ręce znalazły się na policzkach dziewczyny i trzymając je w swoich mocnych uchwytach naprowadza do swojego ogierka. W tym samym czasie kiedy ogierek Arka już dotyka ust ślicznej dziewczyny, Roman unosi swoje pośladki lekko w górę i pomiędzy rozkładające się na boki wargi sromowe wkłada swojego szalejącego ogierka. Ania stękając cichutko opuściła swoją pupcię usiadając wygodnie na ogierku i jednocześnie otwarła szeroko swoje usteczka wystawiając mocno języczek, na który Arek kładzie swojego ogierka. Robi to w sprawdzony sposób, Ania już wie że on to umie i spokojnie czeka kiedy jego główka znajdzie się głęboko w środku jej ust. Ania siedzi nieruchomo na ogierku Romana cała oddana w pieszczeniu ogierka Arka. Teraz spokojnie przymykając usteczka przybliża je do wzgórka Arka. Ogierek praktycznie w całej swojej okazałości znika w jej uta. Może cztery sekundy, może pięć, kręci ogierkiem w jej buzi, po czym wychodzi całkowicie. Ania chwyta go u jego podstawy i bierze do pieszczenia jego główkę. Roman porusza swoim ogierkiem w jej pisi. Jego dłonie przytrzymują jej delikatne i miłe w dotyku pośladki ubrane w aksamitną skórę. Unosząc w górę swoje ciało wspierając się na stopach, wprowadza głęboko ogierka w jej pisię. Jego dłonie wtedy kierują jej pośladkami poruszając je w różne kierunki. Twarz Romana zaczyna nabierać czerwoności, krople potu można zobaczyć na jego czole. Zwalnia docisk na jej pośladki i opuszcza swoje. Teraz w pisi Ani zostaje jedynie główka ogierka. Ponownie Roman unosi swoje pośladki i jego ogierek wsuwa się prawie cały w otchłań słodkości pisi Ani. Ponownie kilka spontanicznych ruchów w różnych kierunkach i jego ogierek wychodzi z pisi. Ania teraz kładzie się na plecki, właściwie w tym samy miejscu lecz w odwrotny sposób, jej nóżki teraz zgięte w kolankach wspierają się na podłodze. Zmieniają się mężczyźni. Roman staje przed jej nóżkami a Arek klęka na łóżku za jej głową. Arek chociaż jeszcze nie przygotowany, to Ania już uchwyciła jego ogierek w połowie jego długości i przyciąga nad swoją Twarz. Arek poprawia swoje ustawienie, klęka kolankami obok jej główki i piękną buzię ma pod swoim ogierkiem. Ania nachyla trzymanego ogierka Arka i jego główkę zaczyna oblatywać swoim języczkiem. Chociaż już wielokrotnie jej języczek sprawiał mu takie przyjemności to za każdym razem dreszczyk paraliżuje jego ciało i wychyla głowę do tyłu. Po chwili kiedy jej pieszczoty oswoiły ogierka Arka, który wraca do rzeczywistości i nachyla się nad ciało Ani. Akurat Roman stojący od strony jej nóżek podniósł je w górę i nachylił w stronę Arka. Ania nóżki do kolanek położyła na sobie a od kolanek uniosła pionowo w górę. Roman szybko uklęknął przed łóżkiem mając teraz przed sobą urocze wdzięki Ani. Jego ręka bez zastanowienia spoczęła na jej kroku a jego palce zaczęła pieścić te wdzięki. Tak jakby pierwszy raz zobaczył kobiece miejsce rozkoszy. Przejeżdżał po wargach sromowych opuszkami palców, raz z prawej strony raz z lewej. Rozsunął dwoma palcami Prawą wargę i przyglądał się uważnie co za nią się kryje. Podobnie dwoma paluszkami chwyta lewą jej wargę sromową i odsuwa na boki. Bok swojej dłoni nakłada na przedziałek między wargami i wjeżdża pomiędzy je. Ania przerywając co chwilkę pieszczenie ogierka Arka, pojękuje i jej ciało często drży z płynącej rozkoszy. Kiedy palce Romana znalazły dziurkę do pisi Ani, dłoń Arka dotarły na jej wzgórek łonowy, a paluszki doszły do cypelka. Obydwaj poczuli jak przez ciało gorącej Ani, przepłynął strumień rozkoszy w momencie dotknięcia tak czułego miejsca. Ania delikatnie poruszała swoim ciałem pogłębiając swoje podniecenie. Mężczyźni widzą że Ania jest bardzo podniecona, słyszą że jej postękiwania i pojękiwania zaczynają nabierać na sile, jeszcze zwiększą radością i tempem pieszczą jej dziurkę do pisi i łechtaczkę. Roman podnosi się i ustawia swojego ogierka na wprost pisi Ani. Jest bardzo podniecony, ale mu zależy żeby to Ania przeżyła orgazm przy współudziale jego gorącego ogierka i zwinnych palców Arka które przyśpieszają pocieranie jej łechtaczki. Główka ogierka już jest na dziurce pisi Ania, Roman wypycha swoje ciało do przodu i ogierek wchodzi w mokrą i gorącą dziurkę. Ania zaczyna szaleć, porusza coraz to mocniej swoją pupcią, pomagając ogierkowi Romana w rozciąganiu ścianek jej podrażnionej pisi. Nie wyciąga z ust ogierka Arka, wręcz zagryzając go, mocno zaczyna przeżywać najcudowniejszy moment, moment kiedy przychodzi ta ulga i nagromadzone soki uwalniają się w organizmie. Roman dociska jeszcze mocniej ogierek do dna jej pisi, jego główka pociera szyjkę macicy. Przytłumione jęki i stękania ogłaszają wszem i wobec że właśnie to jest ta chwila, krótko trwająca ależ jaka wspaniała. Mężczyźni z trudem przyjmują orgazm Ani, zazdroszczą jej że za chwilkę będzie mogła ponownie próbować doprowadzić swoje ciało do przeżywania rozkoszy. Widać że Romanowi już sekundy brakują aby jego organizm zaczął się uzbrajać w produkowanie śmietanki jednak wyciąga ogierka z ukochanej pisi Ani. Teraz chłopaki zmieniają się miejscami


Arek kolejny raz staje na wprost nóżek, jeszcze odpoczywającej Ani po rozkoszy do jakiej ją doprowadzili wspólnymi siłami. Mężczyźni postanowili spróbować jeszcze raz sprawić aby w krótkim czasie napaliła się drugi raz. Wiedzą że będzie trudno, ale jeżeli Ania pomoże, to z pewnością przeżyje następną wspaniałą chwilę. Roman wszedł kolanami na łóżko i usiadł na swoich stopach po prawej stronie boku Ani. Podłożył prawą rękę pod jej uda a lewą pod plecka, podniósł w górę, całując mimo woli jej cycuś, przełożył jej piękne i gorące ciało więcej na środek łóżka. Dziewczyna zdziwiona troszkę tym, z zadowoloną jednak miną, spokojnie oddaje swoje ciało pod ich opiekę. Wie o tym że musi chcieć, że musi pragnąc napalić się, że musi pozwolić ponownie na rozczulenie swojego ciała, rozkoszą którą przeżyła przed pięcioma minutami. Roman i Arek nie marnują czasu. W pierwszej kolejności to ich ręce zaczynają czarować organizm dziewczyny. Arek uklęknął przed łóżkiem, wsparł się łokciami na nim i położył dłonie na na jej gładkie gorące uda. Delikatnie nimi, tak tylko muskając, pieści jej mięśnie ud, milimetr po milimetrze, przesuwając się w górę jej ciała. Roman swoje dłonie położył na jej głowie, lewą głaska jej pachnące ciemne włosy, zewnętrzną stroną prawej dłoni, pieści jej policzki. Dziewczyna patrzy się podniecająco na mężczyznę i jakby jej oczy mówiły "róbcie tak, miło mi jest i fajnie" Nie ruszała rękami, leżały one nieruchomo, jedna wzdłuż jej ciała a druga rozłożona w bok, pod kroczem Romana. Ciało dziewczyny lekko drżało, lekko poruszało się od czasu do czasu ale ogólnie czekało na coś bardziej podniecającego. Szybko Ania zaczyna przyspieszać oddech. Powoduje to w większej mierze Arek którego to dłonie, doszły do wzgórka łonowego pieszczonej dziewczyny. Dziewczyna rozłożyła bardziej na bok lewą nóżkę, a prawą zginając w kolanie postawiła na stopie. Ręce Arka przeszły na wzgórek a ręce Romana na piękne, rozłożone cycusie z ciemną brodawką w których po środku sterczały podniecony już sutki. Roman obłapia dłoniami cycusie Ani, dłoń lewej ręki kładzie na lewym boku lewego cycusia a prawą na prawym boku jej prawego cycusia. Dociska je do siebie, schyla swoją głowę i wargami ust chwyta sutek raz prawego cycusia, raz lewego. Lekko uchwycone za sutek cycusie, już lekko podnieconej Ani, unoszą się na pewną wysokość po czym po wyślizgnięciu się z warg Romana, opadają na swoje miejsce. Palce dłoni Romana w trakcie tych pieszczot, leciutko wbijają się w je ciało i miętoszą cycusie. Roman słyszy że Ania jest coraz to więcej podniecona, słyszy już lekkie pojękiwania które zaczynają przybierać na sile. To Arka też zasługa, za pieszczotami jego dłoni zaczynają podążać pocałunki składane na udach i zbliżające się ku wzgórkowi Wenery. Jeden, drugi, trzeci pocałunek na wzgórku. Liźnięcia mocne językiem Arka w bruzdach łonowych Ani, powodują ponowne podwyższenie jej namiętności, podniecenie dźwignęło się ponownie o parę stopni. Arek palcami obu rąk chwyta Anię za wargi sromowe i rozciąga je a w to rozciągnięte miejsce wsadza mocno naprężony język. Och, ach, stęknęła z radości, jej ciało mocniej zaczęło się poruszać i falować na łóżku. Czuje jak Arek wkłada do jej pisi palce i ją rozszerza, nagle odczuwa jak jego język wchodzi i wychodzi z dziurki, jak oblizuje jej wewnętrzne wargi sromowe zahaczając coraz częściej o łechtaczkę. Ania zamyka oczy i się oddaje już błądzącej iskierce ognika rozpalającego jej ciało. Roman czuje, jak Ani prawa ręka będąca pomiędzy jego nogami, zmienia położenie, a jej dłoń od dołu zaczyna obejmować jego woreczek i pieścić w nim paluszkami jajuszka. Stęka coraz więcej, oddech ma coraz to szybszy i głębszy. Czuje twarz Arka przyłożoną w jej pisię a jajuszka Romana w swojej dłoni. Kieruje dłonią trzymającą woreczek i kieruje główkę ogierka, w szeroko otwarte usteczka z których na powitanie wylatuje języczek. Bez zastanowienia się, obmiata nim koniuszek główki na którym zebrała się duża kropla soku, którą spowodowało podniecenie jego organizmu. Jej ciało, dusza i rozum zostają zjednoczone w jedną ludzką rzecz, przeżyć ponownie coś pięknego, chcieć przeżyć te sekundy w czasie których świat wiruje w barwach kolorowych i rozkosz nie ma granic. Każdy musi o tym wiedzieć, każdy musi z tego zdawać sobie sprawę że, aby zaistniały te kolorowe sekundy szczytu rozkoszy, trzeba oddać się całym umysłem, całym sercem, całym ciałem, w wir kochania się. Ciało Ani zwija się jakby jakieś bóle przeżywała, unosi na postawionej nóżce swoją pupcię aby jak najmocniej dociskać cypelkiem do języka Arka. Roman przygląda się jak Ania mulda teraz w swoje buzi część główki jego ogierka i nie przeszkadza dziewczynie do doprowadzania swojego organizmu do szału rozkoszy. Oby dwaj mężczyźni wiedzą że to już te sekundy, widzą jak Ania zaczyna unosić nawet głowę mając w ustach już połowę ogierka Romana. Nie przeszkadza to pięknej dziewczynie. Jej ciało wraz z krzykami i szybkim wzdychaniem zaczyna szaleć jeszcze mocniej. Roman wjeżdża swoimi paluszkami prawej ręki na cypelek Ani. W ułamku sekundy zastępuje pieszczoty języka Arka, który w mgnieniu oka chwyta lewą ręką za biodro Ani a drugą z pod dołu za udo i przystawia swojego ogierka do płonącej pisi Ani. Jego ciało wyprostowało się pionowo do góry i ogierek schował się w środku jej ciała. Szał wariacji jej ciała jest dwukrotnie większy niż poprzednim razie. Ania, to rzuca swoją pupcią unosząc i opuszczając, to skręca raz na prawo a raz na lewo. Pełną buzią unosi głowę i opuszcza z impetem na łóżko. Rozkosz zaczyna wolno zanikać. Roman przedłuża ją pieszcząc jeszcze z czułością łechtaczkę, jednak to nic nie daje. Rozkosz mija jak mknący pociąg oddalający się od mijanego dworca. Jeszcze ostatnie drgania, niczym by skurcz łapał mięśnie ciała i odsunięcie palców Romana ze swojej skarbnicy miłości, powoduje że Ania unosi powieki ze swoich oczów a jej ciało leży teraz spokojnie z ogierkiem Arka w pisi i ogierkiem Romana w ustach. Chwila odpoczynku, nie dla dziewczyny, ale dla mężczyzn. Pełni podniecenia, z ogierkami wręcz rozpalonymi z ciśnienia krwi w ich wnętrzu, przenoszą się na sofę gdzie na pobliskim stoliku mają do dyspozycji napoje i lampkę wina.

-skoro przeczytałaś to powiedz. Jakie jest Twoje wrażenie?
-chyba chcesz abyśmy mamę obudziły
-nie rozumiem. Dlaczego? Śpi o tym czasie
-nie da się hamować wzdychań i stękania
-ha, ha, ha. Było trzeba mamie telewizor włączyć
-miała włączony. Bądź spokojny, nie obudziliśmy ją
-ale nie odpisałaś mi jakie jest Twoje wrażenie
-stękania, jęki i wzdychania co mogą mój skarbie oznaczać?
-ale z Ciebie dyplomatka
-tak jak odpisałam to najlepsze odzwierciedlenie tego naszego wrażenia
-a której to się podoba najwięcej?
-z pewnością wiesz, bo ona wczuła się w rolę Ani, przecież też ma tak na imię. Ciebie też zna, wie na co może liczyć a Arek jest dodatkiem chociaż niewiadomym to jednak korzystnym dla niej
-ha, ha, ha. Wstydzę się troszkę, szkoda że ująłem tam znanych imion
-nic nie szkodzi skarbie
-kocham Cię
-miło, ja też Ciebie kocham. Napiszesz jeszcze dalej, bo zrozumiałyśmy że teraz Ania z partnerami odpoczywa
-no nie wiem
-możesz mi powiedzieć ile razy kobieta może się napalić w jeden dzień
-oj, nie wiem. To zależy od wielu czynników
-no dobrze wiem, na przykład gdyby wszystko było w pełni oddaniu się wzajemnym kochaniu. Czyli chciałoby się sercem i umysłem
-według tego co wyczytałem to w pierwszej godzinie po wspaniałych grach wstępnych powinna napalić się z dwa lub trzy razy, natomiast następne razy, to raz na godzinę a może na półtora
-ha, a facet?
-też to zależy od różnych czynników jak i od organizmu faceta
-kiedyś wrócimy do tego tematu. Rozchmurzyło się, jedziemy w drugą stronę Jastrzębiej Góry. Kończę skarbie a Ty pisz co dalej z Anią i jej partnerami. Całuję
-ok. uważaj na siebie. Całuski



Nie czekali długo na dalsze zabawy, doszli do wniosku że po orgazmie mężczyzn zrobią sobie dłuższą przerwę obiadową. Podeszli do gniazdka swojej zabawy, Roman kładzie się na pleckach blisko brzegu łóżka. Do zajęcia swojej pozycji przygotowuje się dziewczyna, jej ciało już się zregenerowało. Uśmiecha się teraz od ucha do ucha, rozpuszcza swoje długie włosy które opadają na jej plecki. Prawym kolanem klęka na skraj łóżka a lewą nóżkę przekłada nad Romanem. Ręce wspiera na klatce piersiowej a pupcię kładzie przed jego stojącym ogierkiem. Dłonie Romana momentalnie znalazły swoje zainteresowanie. W pierwszej kolejności, w różnoraki sposób głaskają jej pulchne wzgórki zakończone sterczącym sutkiem. Ania nie zwarzając na zabawę jej cycusiami przez Romana, w swoje słodkie usteczka bierze główkę ogierka Arka a lewą dłoń przekłada do tyłu za siebie, chwyta ogierka Romana i unosząc swoje pośladki, wkłada jego główkę w dziurkę do pisi. Mimo że to nie było nic nowego dla Ani, to otwarła z wrażenia swoją buzię aż ogierek Arka wydostał się na wolność, jęknęła jakby ogierek Romana przebił jej błonę dziewiczą. Roman mając twarz pięknej dziewczyny tuż przed sobą, mimo że była ponownie wypchana ogierkiem Arka, byłą jednak śliczna i pełna podniecenia. Lekko nachylona na Romana, trzymając w prawej ręce ogierka Arka emocjonowała się ogierkiem w jej pisi poruszając swoimi biodrami, to na boki lub unosząc troszkę w górę i opuszczając w dół. Widać po jej spojrzeniu że obserwuje twarze mężczyzn, że jest zainteresowana w jakim punkcie jest ich podniecenie, jak daleko zawędrowała u nich rozkosz. Nagle jeszcze szybciej zeszła z ogierka Romana niż na niego usiadła, twarz jego zaczęła zmieniać wygląd. Ze skupionej i szczęśliwej zaczęła się zmieniać na zanurzoną z czołem zmarszczonym a oczka zamglone. Podobny wyraz twarzy zaczął ukazywać się u Arka i dlatego Ania zmienia pozycję. Ania klęczy na pieska, przed jej twarzą uklęknął Roman a za jej pupcią ustawił się Arek, który bez zbędnego marnowania czasu zaczyna pieścić jej pisię. Język jego wylizuje soczki jakie wydzieliły się w jej pisi z pobytu ogierka Romana. Ania również nie marnuje czasu, lecz musi bardziej uważać niż przy ogierku Arka bo Roman jest bardzo podniecony i może szybko dojść do finału. Miło jest Ani, języczek Arka przy tak wypiętej pupci sięga dale się szeroko i pięknym spojrzeniem spoglądały na mnie. Arek skończył pieścić jej pisię i przeszedł ku jej buzi, natomiast Roman przeszedł w miejsce Arka, jednak nie zajął się pieszczeniem pisi Ani lecz nawet bez trzymania swojego ogierka, wchodzi nim w pisię. Od pierwszej chwili Roman zaczął szaleć swoim ogierkiem, jajuszka odbijając się od ciała Ani było dokładnie słyszeć w tym pięknym pomieszczeniu. Ania wiedziała że mężczyźni są spragnieni, ich napięcie emocjonalne jest tak duże, że po prostu muszą opróżnić ze swojego ko. Roman widzi jak oczy pięknej dziewczyny często zmieniają swój wygląd, ze śmiejących się, w sekundę zmieniają się w mętne i ich powieki przysłaniają źrenice aby ponownie podniecić organizmu. Szybko zaczyna układać swoje ciało w sposób wygodny dla partnerów, wygodny a jednocześnie bardzo podniecający. Ania podeszła do sofy, małej sofy, takiej wypoczynkowej do siedzenia dla dwóch osób. Położyła się na niej pleckami. Na jednym bocznym oparciu leżała jej główka a na drugim położyła swoją pupcię. Jest uśmiechnięta i cieszy się że partnerzy będą mogli przeżyć orgazm. Roman staje przed oparciem gdzie śliczna dziewczyna wspiera swoją głowę, Arek zaś przy bocznym oparciu gdzie była położona jej pupcia. Mężczyźni zaczynają przygotowywać się do ustawienia w jaj na wygodniejszą dla nich pozycję. W pozycję w której będą mogli swoim ogierkiem wejść jak najgłębiej w piękne i kochane ciało dziewczyny. Roman ustawia się tyłem do jej głowy, prawą nogą stoi na podłodze a lewą wykłada na sofę, tuż za prawym ramieniem Ani. Jego ogierek znalazł się nad ustami dziewczyny. Arek chwycił prawą nóżkę Ani i uniósł w górę, klęknął lewym kolanem obok jej prawego pośladka. Stojąc prawą nogą na podłodze, trzyma swojego ogierka i przykłada jego główkę na wargi sromowe Ani i wciska ją. Główka ogierka rozszerza wargi i zanurza się w przedsionek pisi. W pisię wchodzi ogierek Arka a w uchylone wargi ust Ani, Roman wkłada swojego ogierka. Chłopaki krótko pieszczą swoje ogierki w pięknym ciałku dziewczyny. Arek z pełnym rozmachem wchodzi i wychodzi z jej pisi, Ania rozsunęła jeszcze mocniej swoją lewą nóżkę aby nie ściskać mocno jego ogierka, Roman w tej pozycji nie jest wstanie wchodzić głęboko w usta Ani i główka jego ogierka błądzi w jej buzi rozciągając policzki na różne strony. Wszystko wszystkim, jednak podniecenie u jej partnerów zaczyna się rozwijać coraz to więcej, więcej i szybciej. Prawie tak w połowie ich podniecenia, dziewczyna zmienia swoje położenie. Śmiejąc się pozostawionych chłopaków w pustce, czuli się tak jaby znaleźli się w sytuacji w której ktoś coś im najwspanialszego odebrał. Szybko poprawiło im się samopoczucie, kiedy usiadła i obróciła się odwrotnie do wcześniejszego położenia. Jej główka teraz znalazła się przed Arkiem a pupcia przed Romanem. Z jej widzenia było to chyba normalne, pomyślała słysząc że podniecenie już ich dopadło, że zmieni teraz miejsca ogierkom. Nie do końca o tym myślała, chciała jeszcze aby mężczyźni mieli między sobą kontakt wzrokowy. Arek zmienił tylko położenie swojej lewej nogi, która teraz stała na stopie zgięta w kolanie po niżej ramiona dziewczyny. Całką inną pozycję musiał obrać teraz Roman. Przed jego mocno rozpalonym ogierkiem była pisia Ani Jej pośladki leżały na boku sofy, prawą nogę szeroko rozłożyła na bok a lewą podniosła w górę i częściowo wsparła o nogę Arka, którą trzymał również zaraz pod kostką. Dziewczyna uchwyciła prawą ręką swój prawy cycuś. Jej paluszki obejmowały i zwierały do siebie rozłożone ciało cycusia i podniecająco miętosiły. Uśmiechnęła się i otwierając szeroko swe cudowne usteczka, przymknęła powieki. Mężczyźni zapragnęli szybko stworzyć ponownie stopień swojego podniecenia, ponownie swój organizm doprowadzić do wysokości rozkoszy jaką mieli przed zmianą pozycji Ani. Arek jak w swoim zwyczaju, przykłada ogierek do ust Ani, zamyka oczy i rozmarza się z wchodzenia nim w jej gorące i śliskie usteczka. Nie idzie mu łatwo bo chociaż usteczka śliskie, pełne ślin to jednak ząbki i same wargi zaciskane na ogierku dodają podniecenia. Romana ogierek jeszcze jest na wierzchu, jeszcze rządzi się w kroku Ani. Trzymając go w pierścieniu prawej dłoni, drażniąc jego główkę o wagi sromowe jej pisi i Anię podnieca przejeżdżając po łechtaczce. Szybko też jego organizm, odnalazł wysoki poziom rozkoszy. Mocno podrażniona jego główka zaczyna moczyć swój dzióbek w śliskiej dziurce, wchodzi w nią i wychodzi, podobnie jak ogierek Arka, zagłębia się i ośliniony jej ślinami wychodzi z pięknej buzi. Romana ogierek zanurza się cały w pisi a Arka cały w jej buzi. Ania ustawia swoją głowę aby ogierek Arka wchodził w jej gardełko bez przeszkód. Roman rozkoszuje się ocieraniem główki swojego ogierka o ścianki i szyjkę macicy kochanej dziewczyny. Kręci swoim tułowiem i jak najmocniej dociska swoje jajuszka do jej krocza. Partnerzy Ani szybko zaczynają doprowadzać swój organizm do szczytu rozkoszy. Roman teraz szybko wyciąga i jeszcze szybciej wkłada swoje ogierka w zaciskaną mięśniami Kegla ciasną pisię. Dyszy, sapie i coraz głośniej pojękuje. Podobne nastroje opanowują ciało Arka, jego ogierek wychodzi z jej buzi i spokojnie kładzie go na jej języczku aby go zabrała w objęcia swoich migdałków. Roman przyglądając się jak ogierek Arka znika w jej usteczkach i rozciąga jej gardełko, czuje jak silnie podrażniony jego ogierek powoduje produkcję śmietanki w jego organizmie. Już jest u kresu wytrzymałości wstrzymywania od wypuszczenia na zewnątrz owocu namiętności, rozkoszy i miłości cielesnej. Wraz z Arkiem w jednym momencie wyciągają ogierki na zewnątrz. Nie trzymają swoich władców rozkoszy, tak po prostu ich śmietanka z pierwszego wytrysku dużymi strumieniami opada na ciało Ani. Lekki ruch dłonią ogierków, mocne ściśnięcie główki i następują następne wytryski śmietanki spadające od strony Arka na śmiejącą się buzię a od strony Romana na wzgórek łonowy i wargi sromowe radosnej dziewczyny. Do ostatniej kropli, ich stękania chociaż coraz to cichsze, towarzyszą rozkoszy. Teraz następuje czas na odświeżenie swoich ciał i na wzmocnienie swojego organizmu

-dla mnie jest to piękne, chociaż powiem Ci że niewykonalne, a Ania natomiast jest bardzo ciekawa innych spraw. Jednak to nieważne, skarbie
-jak tak mówisz, to ok. Oglądałaś skoki?
-nie było nas przecież
-no tak, ale w różnych wiadomościach mówią, myślałem że chociaż słyszałaś
-słyszałam że zajęli drugie miejsce
-dobrze słyszałaś, Austria, Polska i Norwegia
-no to fajnie że już taki mniej więcej równy zespół jest
-właśnie, ważne że nie jest tylko jeden ale więcej zawodników którzy też dobrze skaczą
-może mi jutro uda się oglądnąć, z prognozy wynika że ma padać
-ja nie jestem pewny czy będę w domu, ale jak nie w domu to u wujostwa będziemy oglądać
-"będziemy"
-ja, kuzyn i wujek
-a kuzynki tam nie będzie i jej koleżanki
-nie wiem, nie interesowało mnie to
-właściwie to dobrze, całuję
-kochana, czy nie zabardzo głupoty opanowują moją głowę?
-to znaczy co? Jakie głupoty?
-to co opisuję, to o czym myślę
-o jejku. Myślałam że to coś miłego a nie głupoty
-to jest, miłe głupoty. Nie zrozum mnie źle, pisząc to wszystko szybciej czas ucieka. Chwila opisywania przyjemności i już dwie godziny minęły, chwila pisania z Tobą i następna godzina przeleci. Dzień po dniu, tydzień po tygodniu, miesiąc po miesiącu, rok po roku i zbliżamy się do dni, które nas przybliżą na jawie, w realu
-tak zwane zabijanie czasu
-właśnie
-miłe te zabijanie czasu mój skarbie. Dużo się nauczyłam i mam nadzieję że jeszcze dużo się nauczę
-dziękuję, troszkę podniosłaś mnie na duchu. Dziękuję
-nie ma za co. Powracając do Twojego opowiadania, muszę Ci napisać co Ania mówi bo mnie chyba zje
-słucham
-ciekawi ją to, jak by wyglądała zabawa w trójkę ale tak na całego
-no, a bliżej. O co Ci chodzi, a właściwie jej
-a szkoda czasu na taką głupią rozmowę, mój najdroższy
-Nika!! Denerwujesz mnie. Nie było i nie ma głupich rozmów pomiędzy nami
-wiem, ale to temat Ani
-z pewnością tylko Ani? Ciebie z pewnością nie interesuje to co Anię?
-może, ale to nieważne jest teraz
-ale może takie wiadomości mogą się kiedyś przydać
-dobrze, chodzi o miłość cielesną pomiędzy partnerami Ani
-ha, ciekawi to ją?
-tak szczerze to mnie też to trochę zainteresowało
-dlaczego?
-bo jak zabawa miłosna to dla wszystkich jednakowa
-to znaczy?
-mam wrażenie że wyciągasz ode mnie informacji które mi są nieznane
-dobrze, jestem tego samego zdania. Zabawa trwała dopiero może niespełna godzinę, przecież to tak się nie da. Zaraz za pierwszym razem, po raz pierwszy w życiu, w tym samym momencie kiedy jest możliwość zabawy miłosnej dziewczyną, dzieląc się nią z innym partnerem. Myślę że to niemożliwe jest wdrożyć wszystko to co powinno ich łączyć
-nie rozumiem tego
-kochana, tak jak pisałem. Bawią się ze sobą dopiero może z godzinę. Dokładniej, w trójkę spotkali się pierwszy raz. Roman ich a oni jego w takich miłosnych zabawach, zaczynają się poznawać. Ona próbuje różnych pozycji aby ich i siebie zadowalać. Przejdzie też do zabawy miłosnej w której będzie musiał jeden partner drugiego zadowalać. To jest normalne w czasie wspólnej zabawy. Nie może być osoby która by nie była całym sercem w zabawie miłosnej
-to znaczy, że takie wzajemne pieszczenia ogierków pomiędzy partnerami będą?
-w przeciwnym razie by to był wyzysk kobiety a nie zabawa miłosna
-tak szczerze, ale tak serio mój najdroższy skarbie, powiedz czy byś zgodził się na takie wspólne zabawy miłosne w takim trójkącie?
-jeżeli bym się zdecydował na taką zabawę to nie miałbym żadnych oporów
-i tak bez oporów byś zabrał w swoją buzię ogierka drugiego faceta
-a co w tym złego, jak zabawa to zabawa
-dlaczego nie odpowiadasz jednoznacznie
-tak, pieściłbym ogierka w swoich ustach partnera który by się z nami kochał
-i nie miałbyś żadnych zahamowań
-niby z jakiego powodu
-nie wiem
-kochana moja jedyna dziewczyno, znany, lubiany i zaakceptowany, taki by musiał być
-wiesz, jedno mnie zastanawia
-Ciebie czy Anię?
-obie
-co takiego
-skarbie, nie za bardzo wydaje mi się czy wszystko jest ok., w sprawie ogierka który jest w pupci a zaraz potem wkładany do ust
-no ok. trudno to jest zrealizować. Po jakimś czasie idzie do tego dojść, aby mieć czystą dupcię do takiego stopnia żeby wyciągnąć z niej ogierka i wejść do ust czy to jej, czy jego
-właśnie, myślę że tego nie można stosować
-można, można
-chyba przez tydzień nic nie jeść ino płukać pupcię
-to jest poświęcenie najdroższa
-wiem skarbie, a tak i tak nie będzie to przyjemnością, a przecież o przyjemność chodzi w takiej miłosnej zabawie
-kochana, jeżeli jeszcze będzie wysmarowana pupcia olejkiem zapachowym, a ogierek też a w dodatku o innym smaku i zapachu....
-no może, kiedy jest dobrze pupcia wyczyszczona i te smaki i zapachy będą olejków, to z pewnością nie będzie obaw o jakiś nie komfort
-moja najukochańsza, naprawdę takimi drobnostkami nie ma się co przejmować, jak się jest w wirze miłości cielesnej to wszystko drugiego partnera jest pachnące i zacnego smaku
-hi, hi, hi. Fajnie to powiedziałeś. No, wiem mój skarbie, jednak takie pytania nasuwają mi się na myśl, więc pytam
-ok., przecież Nie mam pretensji. Zawsze pytaj się, co Ci tylko na myśl przyjdzie
-już dobrze mój skarbie najukochańszy. Możesz pisać jeszcze, czy już jesteś znużony?
-znużony? Co to za pomysł? Podniecony, rozmarzony, szczęśliwy
-no, no, no. Podniecony to chyba z myśli o Anię
-nie rozumiem
-nie żartuj skarbie. Piszesz a Anię masz za partnerkę, więc na kogo się podniecasz
-na Arka? Hi, hi, hi
-fajny żart
-wiem że masz mądrą główkę i wiesz że nie podniecam się z powodu Ani. Po prostu obserwując zabawę cielesną opisanego trójkąta, mój organizm jest bardzo podniecony
-rozumiem, myślisz że inaczej jest u mnie albo u Ani. To ludzkie że nasze organizmy reagują. Teraz już nic nie mów tylko pisz dalej

Odświeżeni pod prysznicem i wzmocnieni czarną, małą kawą idą ku sofie, gdzie Ania siadając zajmuje miejsce na niej. Kładzie się na pleckach, głowę kładzie na bocznym oparciu sofy i przechyla lekko do tyłu, nóżki prostuje zakładając jedną na drugą. Widok dziewczyny, pomimo że przecież już ją znają, paraliżuje ich ruchy. Stoją jak osłupieni, ich ogierki wyprzedzają przystojne ciała mężczyzn. Stojące ogierki wskazują drogę w którym kierunku poruszają się owi mężczyźni. Właśnie w tej chwili ich ogierki z obnażonymi główkami i wiszącymi woreczkami, kierują się ku głowie Ani. Obydwaj stają za jej głową a jeden i drugi ogierek jest nad jej twarzą. Mężczyźni owe ogierki chwytają w swoje dłonie, uchwycili je u podstaw mając w objęciach pierścienia również woreczki z jajuszkami. Teraz zaczynają nimi huśtać nad jej buzią jednocześnie poklepując ich główkami delikatne wargi i śliczne policzki. Ania czule wychwytuje owe muśnięcia ich ogierków, jej wargi ust starają się wychwytywać główki ogierków, muskają i zasysają raz główkę ogierka Romana a raz główkę ogierka Arka. Na pomoc wargom ust kochanej dziewczyny, wylatuje z jej buzi delikatny języczek. Delikatny, śliski języczek o zwiniętym koniuszku obmiata na przemian główki ogierków. Mężczyźni podniecając swoje ogierki na twarzy Ani, coraz śmielej poczynają pomiędzy sobą, dotykając i przytulając swoje ogierki do siebie. Ania szybko zmienia pozycję, obraca się szybko na brzuszek i ponownie zajmuje się ogierkami Arka i Romana. Chwyta te drogocenne klejnoty mężczyzn u samych ich podstaw. Pomiędzy kciukiem i palcem wskazującym jej dłoń oddziela ogierka od wzgórka łonowego, ogierek Arka jest kierowany ruchami Ani, ona jest teraz jego władczynią. Dziewczyna podobnie postępuje z ogierkiem Romana. Bierze go w uścisk za woreczkiem z jajuszkami i teraz uśmiecha się to partnerów z za ich główek. Ania przez chwilkę daje szansę poznania się ogierkom, poklepuje tym trochę grubszym i trochę dłuższym o ogierek chociaż mniejszy to również dostojnie stojący. Dociska główki ogierków do siebie i szeroko otwierając swoją buzię stara się je włożyć jak najgłębiej w usteczka. No cóż, nie jest to możliwe aby dwa ogierki zmieściły się w usteczka, jednak same koniuszki ich główek pieści koniuszkiem swojego języczka. Mężczyźni z podniecenia, unoszą swoje ciała na palcach nóg, wypychają ogierki jeszcze więcej a ich ciała są wypięte w tył. Ich doniosły męski oddech dużo mówił, ukazywał jak im jest fajnie, jak wraca wigor życia w ich organizmie po ostatnim opróżnieniu śmietanki. Dziewczyna o tym wie i z miła chęcią zabawia się ich ogierkami. Następną zabawą to jest uchwycenie w pierścieniu ich woreczków. Najpierw chwyta woreczek Arka, lekki kłopot ale chwyta jajuszka w nim i ściska dociskając palce do siebie. Z woreczkiem Romana nie ma żadnego kłopotu. Zwisający woreczek pod jego ogierkiem uchwyciła w pierścień drugiej ręki, szybko i zwinnie zacisnęła palec wskazujący i kciuk wkoło skóry woreczka. I tak mocno naszpanowany woreczek miał jeszcze dużo luzu na jajuszka się w nim znajdujących. Teraz ciesząca się dziewczyna ze swojego dzieła zaczęła pieścić owe woreczki. Jej usteczka chwytały namiętnymi wargami to jajuszko Arka, to jajuszko Romana. Obracała woreczki z jajuszkami w górę, lub to pociągała je w dół, lub na boki. Z woreczkiem Arka jej szło trudno, ale woreczek z jajuszkami Romana był podatny na wszelakie zabawy i nie musiała Ania martwić się że zrobi mu krzywdę. Z Arkiem to inna sprawa, jego jajuszka wypełniały szczelnie woreczek i trudno było nimi poruszać, czy chociażby delikatnie ściskać. Roman przejmuje z rączek Ani władanie nad swoim ogierkiem, woreczek z jajuszkami chwyta w pierścień, jak najmocniej dociska do siebie w nim jajuszka i przystawia do usta Ani. Ania muska całuskami jajuszka znajdujące się za cienką pełnych żyłek skórką. Namiętnie, tak od niechcenia otwiera swoje usteczka, otwiera i przywiera nimi do jego jajuszek. Jej buzia otwarła się na ich szerokość i zaczyna przyjmować je do usteczek, usteczek które teraz robią się pełne, ich policzka są wyciśnięte na zewnątrz. Tak, pełna z ustami jajuszek Romana, swoimi śmiejącymi się oczkami, patrzy na partnera w pełni dumna że dała radę przyjąć w usta jego duże jajuszka. Roman zwalnia z pierścienia swój woreczek który teraz jest sterowany wyłącznie ustami pięknej kobiety. Ania mocno go zasysa, nie ustępuje na pociąganie i próbę wyrwania woreczka z jajuszkami z ust uśmiechniętej dziewczyny. Woreczek naciąga się do ostateczności, dwa jajuszka na dnie jego, znajdują się jeszcze zassane w ustach pięknej dziewczyny i przygotowują się do wyskoczenia na wolność. Właśnie, jajuszka wyślizgują się z jej usteczek i odbijają się od krocza Romana. Arka ogierek, pieszczony drugą ręką Ani raz zaniedbywany, raz podniecany zostaje teraz doceniony przez słodkie jej usteczka i na przemian z ogierkiem drugiego partnera odwiedza buzię pięknej dziewczyny. Ania zmienia położenie, na sofie siada teraz Arek, siedzi pupą na skraju jej siedzenia i wygodnie się opiera o tylne oparcie. Poprawia swojego ogierka, ręce ma przygotowane do wzięcie w swoje objęcia zbliżającą się Anię. Ania uśmiechając podchodzi ku złożonym do siebie nogom Arka. Obraca się tyłem do niego i cofa się mając jego nogi pomiędzy swoimi. Jej piękne ciało spręża się kiedy podpiera się prawą ręką na nodze Arka i unosi jedną nóżkę kładąc stópkę na skraju sofy. Sprawnie wystawia drugą nóżkę na sofę i jej pupcia jest nad ogierkiem Arka. Arek trzyma ją w biodrach, Roman staje przed nimi i kiedy dziewczyna zaczyna przygotowywać się aby przyjąć ogierka Arkowego w swoją pisię, Roman rozsuwa nogi Arka i kucając pomiędzy nimi, chwyta palcami jego ogierka. Pierwszy raz czuje poprzez dotyk innego ogierka, pierwszy raz ma taką okazję i wie że to przecież ciało człowieka znanego i bardzo lubianego, przyjaciela którego dobrze zna. Nic go nie może odpychać Romana od dotyku ogierka Arka, czy innych zabaw z jego ogierkiem. Przecież jak Ania może bawić się czy to ogierkiem Romana, czy Arka to i oni wzajemnie też muszą z radością bawić ogierkami. Zdają sobie sprawę z takiej zabawy i też dlatego Roman śmiało kuca przed ogierkiem Arka i przed zbliżająca się pisią Ani. Poprawia dłoń na ogierku Arka, zdecydowanym uścisku naciąga jego skórkę w dół i dziurka do pisi Ani zaczyna obłapiać jego główkę. Ania siada swoimi pośladkami na Arku a Roman puszcza wtedy ze swojej dłoni gorącego ogierka Arka. Ma na wprost swoich oczów szeroko rozłożoną pisię Ani w której panoszy się ogierek Arka. Romana dłoń zaczyna spacerować sobie w ich kroczach. Zaczyna od woreczka Arkowego, chwytając go delikatnie palcami wyczuwa w nim rozmieszenie jajuszek i umiejętnie chwyta woreczek pomiędzy nimi nadciągając go w umiejętny sposób. Ania nie rusza się na jego ogierku, przygląda się na pieszczoty jakie robi Roman. On właśnie teraz w dłoń bierze woreczek i go lekko ściska. Obydwoje i Ania i Roman słyszą jak Arka rozpiera rozkosz, jak za pleców Ani słychać stęki i pomruki. Każdy z trójki zdaje sobie sprawę że to musi być przyjemność ze zabawy i też szybko się rozmarzają i cieszą się z rozkoszy jaka obejmuje choćby na krótką chwilę ich ciała. Romana ręka z jajuszek Arka, przejeżdża po małym odcinku jego ogierka i zatrzymuje się na kroku Ani. Ania ciało zadrżało, zaczęła poruszać biodrami. Ogierek Arka w jej pisi znikał więcej w jej ciałku lub więcej ukazywał się na zewnątrz. Ciało Ani balansuje, oczy ma zamknięte, każdy dotyk Romana paluszków, jej pisi rozkoszującej się ogierkiem Arka, powoduje dodawanie jej bodźców do większego podniecenia. Ania unosi swoją pupcię i opuszcza masując w pisi ogierka Arka. Nie robi tego aby doprowadzić do orgazmu mężczyznę, po prostu się bawi, po prostu ćwiczy, trenuje czy to siebie, czy organizm Arka. Siedzi teraz na jego brzuchu, w lewą dłoń chwyta ogierka Arka a prawą głowę Romana. Praktycznie trzyma go za włosy i kieruje głowę ku stojącemu ogierkowi przed jej pisią. Roman uchyla usta i Ania wkłada w nie śliskiego i mokrego z jej soków ogierka. Naciska głową jego aby jak największa część ogierka weszła w usta Romana. Bawi się i ogierkiem Arka i ustami Romana. Ponownie wkłada sobie do pisi ogierka i wykonuje dwa ruchy, podniecenie u ukochanej jest też coraz to widoczniejsze. Unosi pupcię i teraz wypadającego z niej ogierka, Roman sam chwyta do prawej dłoni, porusza ręką masując i wkłada w swoje usta. Widać jak ogierek Arka w jego ustach, rozciąga policzki i znika głęboko w jego ustach aby za chwilę wyjść z nich i zniknąć w objęciach pisi Ani. Ale to już koniec, Ania sprytnie staje na sofie , unosi jedną nogę i każe Romanowi zająć miejsce Arka. Siada więc Roman na sofie, wiedząc co go czeka, wie że zaraz jego ogierek będzie pieszczony w ustach Arka. Ania opuszcza wolno swoją pupcię siadając przed ogierkiem Romana. Roman nic nie widzi, nie wie co się dzieje z jego ogierkiem, czuje jedynie. Arek teraz zajmuje miejsce pomiędzy udami Romana, ma przed sobą jego pulsującego ogierka z zwisającym woreczkiem na jajuszka. Ania trzyma dłoniami ogierka a Arek zaczyna pieścić jego woreczek. Po wyglądzie twarzy Romana można wnioskować że mężczyzna zaczyna odczuwać przyjemności. Jego oddech jest jeszcze większy kiedy czuje na swoim ogierku znane ciepło , takie samo jak ie było w ustach Ani. Wie że teraz to ciepło ust Arka i czuje jego język pocierający boki ogierka jak i drażniący główkę jego. Ania zabiera z ust Arka ogierka Romana i wkłada sobie do pisi. Jeszcze milej robi się Romanowi, za pleckami Ani z rękami na jej cycusiach, ogierkiem rozciągającym jej ścianki pisi, jest mu jak w siódmym raju. Rozkosz dużymi krokami odchodzi jego organizm. Przy ciągłej zabawie Arka woreczkiem z jajuszkami, Roman rozpoznaje z zamkniętymi oczyma i z dużą rozkoszą pobyt ponowny w ustach Arka a za parę sekundę ponowne wchodzenia jego ogierka w ciasną pisię Ani. Ten pobyt ogierka Romana jest dla Ani bardzo podniecający, ale to też ze względu na pieszczot
Arka, którego paluszki pieszczące jajuszka Romana, często przechodzą na jej łechtaczkę. Wszystko się urywa, Ania wstaje z ogierka Romana i zaprasza go do położenia się na podłodze


Roman wykonuje polecenie Ani, jego ciało układa się na podłodze. Leży na plecach i czeka co będzie dalej. Do leżącego Romana podchodzi Ania, klęka przy jego głowie, a właściwie jej kolanka znajdują się obok jego ramiona. Ania lewą nóżkę unosi na jego głową i klęka na kolanko przy drugim ramieniu Romana. Jej pisia znalazła się dokładnie nad ustami Romana, a swoje ciało kładzie teraz na nim. Jej śmiejąca się buzia ma teraz w zasięgu ust jego główkę ogierka. Ania wspiera się na łokciach i co chce jego główkę liznąć języczkiem, ciarki po niej przechodzą, ciało drży i napręża się. Wszystko to robi języczek Romana przelatujący tam i z powrotem po pisi Ani zahaczając jej cypelek. Arek wchodzi pomiędzy nogi Romana, rozkłada je swoimi stopami jak najszerzej na bok i klęka mając swojego ogierka blisko ogierka Romana i przed buzią dziewczyny. Ania na przemian pieszcząc ogierka Romana i Arka zaczyna szybko stękać i mruczeć jak kotka. Języczek Romana zaczyna doprowadzać jej ciało w świat rozkoszy. Arek widzi jak jej twarz zmienia swoje rysy, wie że to zasługa Romana i wie że Ania ponownie dziś przeżyje szczyt rozkoszy. Prostuje swoje nóżki i pisia praktycznie całym jej ciężarem leży na ustach Romana, który pomimo trudu, dosięga jej łechtaczkę i przeciera po niej językiem. To już to, to ta chwila właśnie gdzie ciało Ani dostaje motywację do przeżycia coś pięknego, coś czego bardzo się pożąda i chce się osiągnąć i chce się aby trwała ta chwila jak najdłużej. Ciało Ani ślizga się po ciele Romana, jej łechtaczka jeździ do ostatniej chwili po jego języku. Ania zaciska mocno główkę ogierka Arka w swoich ząbkach i przeżywa rozkosz. Chwila bezruchu jej ciała i ponownie wyrachowany i drogocenny ruch łechtaczką po języku Romana. Tak trzy razy i Ania już chce uciekać swoją przewrażliwioną i mocno nabrzmiałą łechtaczką spod języka Romana. Nie pozwala jej na to i jeszcze przytrzymuje swoimi dłoniami jej pośladki na swoich ustach, a jego języczek z zawrotną szybkością pieści jeszcze łechtaczkę już ześlizgującej się Ani z ciała Romana. Sapie i dyszy Ania, patrzy się na Romana i mimo że trochę za długo była pieszczona jej łechtaczka to się miło uśmiecha.
Zmiana pozycji i teraz to Arek ma się położyć na Romana. Ania w tej pozycji będzie instruktorką dla partnerów.


Dziewczyna tłumaczy jak mają ułożyć swoje ciała. Arek klęka nad głową Romana, jego kolana są przed jego ramionami. Ogierek Arka jest nad jego ustami, a właściwie na ustach Romana. Wystarcza że się trochę poprawia mocniej dociskając swoje kolana ku jego głowie. Ania przytrzymuje ogierka Romana i kiedy Arek jest nad nim a jego usta nad ogierkiem Romana, dociska z tyłu głowę aby Arek mógł w swoje usta przyjąć mojego ogierka. Szybko Ania przechyla się ku ogierkowi Arka, chwyta go w swoją dłoń i wkłada do otwartych ust Romana. Arek ledwie co poczuł ciepło na główce swojego ogierka, zaczął rytmicznie pracować swoim ogierkiem pieszcząc go głęboko w ustach Romana. Jego ciało drżało, stękał i jęczał, było mu dobrze mimo tego że miał w swoich ustach ogierek Romana. Roman z całą pasją, z całym zamiłowaniem przyjmował w swoje usta miłego ogierka Arka, trzymał się za jego uda i ustawiał głowę w ten sposób aby cały ogierek Arka był pieszczony w jego ustach. Arek coraz to szybciej zaczynał poruszać ogierkiem w jego ustach, Roman spodziewał się, że Ania która podniecała się zabawą mężczyzn, pieszcząc paluszkami woreczek z jajuszkami Romana, dopuści do tego żeby Arek trysnął śmietanką w jego usta. Nie musiała długo czekać, widziała twarz Arka i wie że właśnie w tej chwili Arka ciało dostało wystarczającą motywację do wytworzenia śmietanki i wytrysku jej w usta Romana. Arek wyrachował swoje ruchy, wiedział że teraz po powrocie w głąb ust Romana będzie mógł dać swojemu organizmowi już część ulgi. Jego pupa uniesiona w górę, szybko się obniża i zostaje chwilkę w bezruchu. Szybko podnosi, czeka sekundę i rusza w mocno zaciśniętych wargach Romana aby znowu zanurzyć się całkowicie w jego ustach aż po same jajuszka. Ułamek sekundy tryska w przełyk partnera i unosi wolno pupę. Ponownie powtarza ruchy, szybkie i przy mocno zaciśniętych wargach Romana i zamiera na ponowne ułamki sekundy. Ogierek Romana jest na wolności, nie ma szans aby przy takim mocnym orgazmie, Arek mógł zajmować się jeszcze pieszczeniem w ustach jego ogierka. Teraz jeszcze kilka ruchów jego już co raz miększym ogierkiem i Roman wysysa resztki śmietanki. Praktycznie teraz to Roman powinien cieszyć się pieszczeniem swojego ogierka w ustach Arka, jednak mu to było nie dane, bo Ania jeszcze chciała jego ogierka wykorzystać do innej pozycji

-chyba to będzie na tyle, moja słodka dziewczyno
-cha, mogłabym tak czytać i czytać
-tylko Ty?
-no nie, Ania to się jeszcze bardziej wczuwa w sytuację
-co mówi?
-że chciała by Cię widzieć jak pieścisz ogierka Arka
-to nie zobaczy moja najdroższa, nie bawię się w takie zabawy
-wiesz o tym że jeszcze nie dokończyłeś jednej opowieści a już drugą zrywasz
-kochana, mamy dużo czasu, gdzie tam do naszego spotkania
-no tak, a nie myślisz o wcześniejszym spotkaniu. Tak z ręką na sercu powiedz
-o jej, jej. Chciałbym, ale przecież nie ma jak. Co mam przyjechać do Ciebie? I co? W hotelu kochać się? Może w samochodzie? Może porzucisz dom i uciekniesz ze mną? Ta ostatnia myśl byłaby dla naszego kochania się najlepsza, ale co dalej? Co ze szkołą, co z Twoją rodziną. Życie bez ślubu?
-fakt, dużo problemu, dużo znaków zapytania, co by to było
-kochana, zacznie się szkoła i tylko tym się zajmij. Jestem przy Tobie i będziemy razem
-rozumiem
-przecież jesteś jeszcze taka młoda, zrobisz maturę to już będziesz miała wszystko za sobą
-nie zupełnie, jeszcze studia
-to już będzie nasze wspólne działanie, mam nadzieję że tego chcesz
-nie wiem co tata na to, on chciałby abym zrobiła studia pod jego opieką
-zrozumie nas, myślę że się przekonywuje co do mnie
-o, tak, tego możesz być pewny. Nawet mu udało się powiedzieć żebym dbała o tę naszą znajomość
-widzisz, wszystko będzie dobrze
-wierzę Ci. Będziemy chyba już kończyć?
-wypadałoby, już późno
-a jutro kiedy się zobaczymy
-rano po kościółku jadę, ale myślę że późnym popołudniem już będę
-a zadzwoń czasami do mnie
-jak zwykle, przecież nie ma godziny abym nie myślał o Tobie
-jesteś kochany, wyśpij się i śnij o mnie. Całuski
-Ty też się wyśpij. Dobranoc i całuski
-dobranoc skarbie


07 sierpień 2011 /niedziela/


-hej, moja kochana
-cześć, kiedy jedziesz?
-do godzinki powinnem wyjechać, a może jeszcze póżniej
-to dzisiaj dłużej pospałeś?
-no nie za bardzo, praktycznie już od piątej nie śpię
-przecież mogłeś spać
-jak mi się nie chciało, to co miałem zrobić?
-a co robiłeś? Przecież rosołku nie gotowałeś
-wiem i dlatego popisałem sobie coś nie co i troszkę szkicowałem
-marzenia
-nie, dalsze opowiadania o zabawie w trójkącie
-wiesz co?
-co?
-myślę że lepiej by mi się czytało takie opowiadanie, gdybyś opisywał uczucia jakie byś doznawał przy takich zabawach
-ha, jak mam pisać uczucia jak nigdy nie brałem udziału w takiej zabawie
-racja, ale jak mniej więcej byś odczuwał, jak byś chciał odczuwać
-przestań kochana. Nie wiem jak by wyglądało na przykład pieszczenie ogierka innego faceta
-raz tak mówisz a innym razem inaczej
-nie rozumiem kochana
-pisałeś że aby brać udział w takiej zabawie to trzeba oddać całe swoje serce partnerom
-prawda, aby zabawa była przyjemna i pełna akceptacji partnerów to trzeba mieć zaufanie do wszystkich. Powinna być harmonia i oddanie
-ok., ok. dostanę to co napisałeś i naszkicowałeś?
-byłaś już w kościółku
-na siódmą trzydzieści
-to Ci wyślę, ale najpierw się pożegnam
-ok. skarbie, daj znać jak wrócisz. Przedzwoń do mnie
-nie ma sprawy, będę dzwonił, myślę że koło osiemnastej albo dziewiętnastej
-będę czekała. Pa
-pa

Szkice

Wysłano plik JPEG 0775 Ania chwyta nóżki i je podnosi do góry
Wysłano plik JPEG 0776 Romana ogierek pieszczony ustami Ani a Arek pieści jej dziurkę do pisi i pupci
Wysłano plik JPEG 0800 Ania pieści sobie pisię a oni swoje ogierki na jej buzi
Wysłano plik JPEG 0801 Ania pieści ustami ogierka Romana a Arek pieści swojego w jej pisi
Wysłano plik JPEG 0802 Ania siedzi pisią na moim ogierku a w ustach pieści Arkowi
Wysłano plik JPEG 0803 Arek ogierkiem w jej ustach a Roman pieści jej pisię paluszkami
Wysłano plik JPEG 0804 Arek ogierkiem w jej ustach a Roman swoim w jej pisi
Wysłano plik JPEG 0805 ogierek Romana wchodzi do jej słodkich usteczek, Arek pieści jej pisię
Wysłano plik JPEG 0806 dalej ogierek Romana w buzi, Arek wchodzi swoim ogierkiem do jej pisi
Wysłano plik JPEG 0807 Ania siedząc pisią na ogierku Romana, ustami pieści ogierka stojącego Arka
Wysłano plik JPEG 0807 1 swoją pupcią usiadła na brzuszku Romana, jego ogierek jest tuż przed jej pupcią
Wysłano plik JPEG 0808 Ania pieści teraz ogierka Romana a Arek pieści językiem jej pisię
Wysłano plik JPEG 0809 Ania siedząc pisią na ogierku Arka ustami pieści ogierka stojącego Romana
Wysłano plik JPEG 0810 Ania pieści teraz ogierka Arka a Roman wchodzi ogierkiem do jej pisi
Wysłano plik JPEG 0810 1 Ania siedzi na ogierku Arka i pieści ogierek Romana
Wysłano plik JPEG 0810 2 Ania siedzi na ogierku Romana masując go w swojej pisi, a pieści ogierek Arka
Wysłano plik JPEG 0810 3 Ania leży pisią na buzi Arka, pieści ustami dwa ogierki
Wysłano plik JPEG 0810 4 Ania dominuje nad nami, Arek leży na Romanie i tryska w jego usta

Ania podaje Arkowi lubrykant analny i klęka na podłodze. W elastyczny sposób wystawia swoje rączki przed siebie i pochyla się do przodu. Swoją, właściwie buzię a nie głowę, położyła na lewym policzku. Nóżki od kolan prostuje i wypina jak najwyżej swoje pośladki a następnie rozstawia kolanka na boki. Widok przepiękny, jej pośladki szeroko rozsunięte ukazują szczelnie zamkniętą dziurkę do pupci i lekko rozdzielone od siebie wargi sromowe. Arek nalewa na jej przedziałek, tuż nad dziurką do pupci, olejek i odstawia buteleczkę. Sprytnie jego dłoń łapie spływające stróżki paluszki uchylają wlot do dziurki. Część olejku wlewa się do niej a część zlewa w przedziałek pomiędzy wargami sromowymi które Arek rozciera na całą powierzchnię. Więcej uwagi poświęca na otworek do pupci, pieszcząc go swoimi palcami. Wpierw dwa paluszki Arka wolno są wkładane do pupci Ani, tak do połowy je wkłada, obraca nimi na wprost a następnie na ukos kręci w różne strony. Roman nalewając napój do szklanek, przygląda się jak Ania reaguje na pieszczoty jej pupci, a właściwie przygotowywania jej otworków na przyjęcie naszych ogierków. Jej buzia często zmienia swój wyraz, chociaż Roman widzi jedną jej stronę to może ocenić jej przeżycia. Każdy ruch palcami Arka, czy jest przyjemny, czy jest lekko niechciany, widać na pięknej twarzyczce Ani. Arek ponownie kilka kropel puszcza na jej lekko rozwartą dziurkę do pupci i wkłada teraz całe palce w otwór. Dociska nimi aby weszły jak najgłębiej, zatacza nimi koło w prawo i w lewo, rozstawia je od siebie i rozciąga zwieracze. Drugą ręką wpuszcza jeszcze dwie krople do rozciąganej dziurki i teraz trzy jago paluszki penetrują pupcię. Ani twarz jest podniecona, oblizuje języczkiem swoje usta, oczka ma zamknięte a czoło zmarszczone. Roman siada na podłodze mając jej główkę i ręce w swoim kroczu w którym góruje jego pulsujący ogierek. Ania zmienia swoje zainteresowanie i nie zajmuje się teraz tym co robi Arek, lecz kładzie swoją dłoń na ogierku Romana i go delikatnie pieści. Trzyma w całej objętości dłoni ogierka i przesuwa dłoń w górę w kierunku główki, gdzie po dojechaniu nakrywa główkę ogierka dłonią i ściska paluszkami. Ponownie Ania zjeżdża dłonią w dół ściągając przy tym skórkę z niego. Tam i z powrotem jeździ jej dłoń nie mająca za zadanie nic szczególnego, po prostu zabawa. Krótko to trwa bo Ania przerywa Arkowi w przygotowywaniu jej pupci i pisi, wstaje i kładzie się pleckami w poprzek na rozłożonej sofie . Roman podchodzi ku zwisającym nóżkom ze sofy a Arek ku zwisającej główce Ani. Dziewczyna chwyta ogierek Arka, który właśnie znalazł się w jej zasięgu ręki. Miętosi go, masuje i patrzy na Romana który rozszerza jej nóżki, chwyta za łydki i podnosi w górę a następnie nakłada na jej ciało. Arek swoimi dłoniami chwyta piękne nóżki Ani i przygląda się co robi Roman. Obydwoje się przyglądają, Arek chyba z ciekawości a Ania czeka kiedy jego ogierek wejdzie jej do pupci. Roman trzyma swojego ogierka u samej jego podstawy, kładzie na pisię Ani i poklepuje nim ją. Naciska mocno kciukiem na ogierka i jego główka zanurza się wzdłuż jej warg sromowych. Ślizga się nim i bawi się przejeżdżając na całej długości, mocniej przyciska na ogierka kiedy jego główka znajduje się na jej cypelku. Drży Ania i stęka z rozkoszy kiedy główka ogierka Romana pieści jej łechtaczkę. Po chwili zabawy, kiedy Ania trzymanego ogierka Arka wkłada do swoich ust, Roman przykłada główkę ogierka do dziurki od pupci Ani. Arek wchodząc w usta Ani nachyla się do przodu, swoje dłonie kładzie na pośladki Ani i je przyciskając, rozsuwa na boki. Główka ogierka już jest pomiędzy zwieraczami dziewczyny, więcej się prostuje, wypycha swojego ogierka do przodu, zamyka oczka i miło postękuje. Wchodzi głębiej i cofa się, wchodzi jeszcze głębiej i cofa się. Arek mając swojego w ustach dziewczyny, przygląda się na znikającego i wychodząc ogierka z uścisków zwieraczy pupci Ani. Jest fajnie, jednego i drugiego mężczyznę rozpiera przychodząca rozkosz. Oddechy mają głębokie i szybkie, wzdychania i pojękiwania są coraz bardziej głośniejsze. Arek nachylony nad piękną Anią, wchodzi i wychodzi główką swojego ogierka z jej pięknej buzi. Ania ma go w całkowitej kontroli, jedną ręką trzyma ogierka a paluszkami drugiej ręki pieści jego jajuszka. Roman szybko porusza swoim ogierkiem wchodząc w pupcię Ani aż jego jajuszka klaskają o jej ciało i wychodząc aż prawie do czubka główki. Przerywają zabawę i zmieniają pozycję, na łóżku kładzie się Arek. W podobny sposób jak Ania leży na plecach, tylko nie w poprzek ale odwrotnie, głowę ma na dole łóżka. Ku Arkowi skrada się dziewczyna, stawia kolanko na brzegu łóżka a zaraz za nim rączki wyprostowane w łokciach. Ruch rękoma w przód i drugie kolanko na łóżku, groźna mina i delikatny głos przypominający dziką tygrysicę która zbliża się do swojej zdobyczy. Kiedy dziewczyna jest na równi z Arkiem, wtedy przekłada swoją prawą nóżkę nad jego ciałem i kładzie przy jego lewym biodrze. Rączki wspiera na łokciach i jest gotowa przyjąć Arka ogierka w swoją pupcię. Roman staję przed podpartą na swoich rączkach buzią Ani i trzymając ogierka w swojej dłoni, drażni się Anią. To jego ogierek przemyka przed jej oczami, muskając po drodze czubek jej noska, to główka jego ogierka ociera się o jej policzek jeden a następnie drugi, to przy zaciśniętych wargach Ani próbuje dostać się do jej buzi. Arek w tym czasie ma już swojego władce przygotowanego do wejścia w pupcię Ani. Nastawił jego główkę i kiedy już dzióbek jej był przyciśnięty do dziurki Ani, położył dłonie na jej pośladkach i mocno przyciskając do siebie zaczął wchodzić w jej pupcię. Wtedy to właśnie dziewczyna uchyliła usteczka i Roman również mógł wejść swoim ogierkiem do pięknej buzi. Arek unosi swoje pośladki i wchodzi coraz głębiej, wyciąga i z rozmachem ponownie wchodzi już głębiej. Roman przechyla głowę w tył, wypina swojego ogierka do przodu, przytrzymuje Anię z tyłu za głowę i wchodzi wolno w jej usta. Ogierek jego chowa się w jej ustach do połowy, po czym wycofuje się i ponownie wchodzi. Jednak jeszcze nie cały odwiedził jej buzię, ponownie wycofał się całkowicie z jej ust. Ania ślini mocno ogierka w swoich ustach, chwyta go za woreczek z jajuszkami, otwiera szeroko usteczka wyciągając języczek, po czym nasuwa je na ogierka. Roman przyciska jej główkę do siebie z całym ogierkiem w usteczkach, chce mu się wyć z radości. Trzyma tak chwilkę w bez ruchu swojego ogierka w pięknych usteczkach Ani, po czym wolno uwalnia jej główkę i coraz to więcej ogierka wychodzi z jej buzi. Arka głowy nie widać, natomiast słychać go coraz to głośniej i to jest oznaka dla Ani aby przerwała zabawę i przeszła do innej pozycji.


Wysłano plik JPEG 0820 Arek smaruje wejście do jej pupci

Wysłano plik JPEG 0821 pieści jej palcami pisię i dziurkę do pupci

Wysłano plik JPEG 0822 zabawa ogierkiem po pisi

Wysłano plik JPEG 0823 Roman wchodzi do pupci Ani

Wysłano plik JPEG 0824 Roman pieści swojego ogierka w jej pupci a Arek w buzi

Wysłano plik JPEG 0825 Ania siada pupcią na ogierku Arka a w ustach pieści ogierek Romana

Wysłano plik JPEG 0825 1 Ania masuje pupcią ogierek Arka


Teraz Roman kładzie się na łóżku. Leży na plecach i czeka na Anię która po wypiciu troszkę soczku, zbliża się do łóżka od strony jego stóp. Przechodząc wzdłuż, jej lewa rączka prześlizguje się po jego lewej nodze, zahacza o jajuszka i przejeżdża po jego stojącym ogierku. Tutaj jej delikatna dłoń zatrzymuje się na chwilkę, mocniej dociska ją na ogierka, który się kładzie a kiedy jej rączka zjeżdża z niego, wystrzeliwuje jak katapulta, potem gorąca rączka dziewczyny prześlizguje się dalej po jego brzuszku, na klatce piersiowej przelotem drażni jego sutek i zatrzymuje się pod szyją. W tym miejscu jej dłoń ściska gardło Romana a jej usteczka mocno zasysają jego wargi, mocno i krótko. Arek popijając soczek przygląda się dziewczynie która zachowuje się jak pod działaniem jakiś środków odurzających. Przechodziła koło Romana lekko się chwiejąc, wydawała dźwięki nie możliwe do opisania, nie głośne ale dziwne, jakby wąż znajdował się w pomieszczeniu. Szybko znalazła się na łóżku, całując usta Romana, lewą nogę przełożyła przez jego ciało, wyprostowała się klękając nim tuż obok głowy, szybko i sprawnie prawym kolankiem klękła z lewej strony jego głowy. To było to co ją podniecało, kiedy zbliżała się w jego kierunku, myśl że zaraz usiądzie na jego ustach a jego długi i szeroki język będzie wiercił w jej dziurce. Od razu Ania przechodzi do działania, porusza swoimi biodrami mocno dociskając do języka Romana. Arek podchodzi ku łóżku i staje przed dziewczyną. Widzi przed sobą szpanujące się ciało dziewczyny. Piersi mocno wypchane ku przodowi, głowa mocno przechylona do tyłu z włosami fruwającymi na wszystkie możliwe strony. Arek nie zastanawia się co ma robić, swoje dłonie kładzie na jej cycusiach, chociaż ma trudności bo są mocno naprężone, chwyta je od spodu i ściskając, zaczyna najpierw języczkiem pieścić jej sutki a potem chwyta je wargami ust i zasysa. Organizm dziewczyny szybko wpada w trans rozkoszy, Ania chwyta za włosy Arka, przyciska jego głowę do swoich piersi i zaczyna przeżywać chwile wspaniałej rozkoszy. Zdaje się że może udusić przy tym dwóch partnerów. Siedząc pisią na twarzy Romana nie daje mu szans nawet na zachłyśnięciem się powietrzem, a przytulając głowę Arka do swoich piersi w mocnym zacisku swoich rąk, także nie jest to możliwe. Na szczęście trwa to krótko, szał dziewczyny jest mocny ale krótki. Szybko uspakaja się jej organizm, zwalnia z uścisku głowę Arka, lekko podnosi swoją pupcię aby Roman mógł odetchnąć i obracając się o sto osiemdziesiąt stopni jej pośladki siedzą na moim brzuszku a jej pisia obłapia mojego ogierka. Mężczyźni śmieją się bo Ania wykonuje figury akrobatyczne, jednocześnie stópkami staje po obu stronach moich kolan, ręce przekłada za siebie, wspierając je na mojej klatce piersiowej i unosi swoje ciało nad ciałem Romana. Arek staje z boku, chwyta ogierek Romana i podstawia pod wejście do dziurki od pupci. Ania wolno opuszcza swoją pupcię na jego ogierek. Poprawia się co chwilkę szybko ją podnosząc, aby ponownie opuszczać. Arek w tym samym czasie stojąc przed głowami Ani i Romana trzyma swojego ogierka w ręce i jeździ nim po jej ramionach, szyi. Daje jej znać że ogierek potrzebuje pieszczot. Za trzecim razem dziewczyna już usiadła wygodnie na ogierku Romana, wtedy przechyla główkę do tyłu i otwiera szeroko usta. Arek szybko i zdecydowanie wprowadza w słodkie jej usteczka swojego ogierka, wprowadza i wyciąga, wprowadza głębiej i wyciąga, jest mu fajnie i przyjemnie, wie że Roman spod dołu widzi jak jego ogierek wchodzi w usta dziewczyny i wychodzi. Roman rozkoszując się widokiem ogierka Arka, rozkoszuje się pobytem swojego ogierka głęboko w pupci Ani. Nikt się nie spodziewał a zwłaszcza Roman, że za parę sekund zacznie wstrzymywać oddech i jego śmietanka zacznie zalewać pupcię Ani. Ania szybciej unosi i opuszcza swoją pupcię, spina do siebie pośladki aby ogierek Romana był mocno ściskany. Jest już ten moment. Leży praktycznie w bezruchu, jego twarz przekazuje że czuje jak strumień śmietanki opuszcza jego organizm i przepływa przez jego ogierka. Nie zwraca uwagi na ruchy nad nim, nie zwraca już uwagi na ruchy pupcią Ani jego ogierka, oddaje się całkowitemu wybuchowi rozkoszy. Jęki i stękania to oznaki okazania na zewnątrz, końca jego szczytu podniecenia. Finał jest w pupci Ani i pomimo że jego ogierek mocno jest w niej zaciśnięty to śmietka wydostaje się z dziurki i ścieka bokami ogierka. Jeszcze kilka razy Ania unosi i opuszcza pupcię aby wyciągnąć wszystką jego śmietankę, dopiero wtedy kiedy głos i ruchy Romana zamarły, opuściła swoją pupcię i swoje ciało ułożyła wygodnie prostując nóżki. Po chwili kończy pieszczoty ogierka Arka i z kuluje się ze mnie. Ustala przerwę na pięć minut aby odświeżyć ciało i wszyscy udają się do łazienki. Wiedzą już mężczyźni że teraz usiądzie na Arkowym ogierku a od Romana będzie pieścić rączkami i ustami.

Wysłano plik JPEG 0813 trudna pozycja, Ania siedzi na ogierku Romana, nachylając się do tyłu bierze w usta ogierek Arka


-jesteś moja miłości, moja najdroższa, najukochańsza
-dzięki, jestem mój skarbie
-co porabiałaś?
-pojeździłyśmy troszkę na rowerach, a przed chwilą wróciłam ze spacerku
-na kolacji już byłaś
-jasne, przed spacerkiem, przecież ósma będzie za chwilkę
-no tak, uciekł mi dziś szybko ten czas
-nam też skarbie, a jednak tęskniłam za Tobą
-skoków nie oglądałaś?
-nie, ale wiem że Kamil był drugi
-Kot był ósmy a Żyła trzynasty, nie źle
-jest zespół i to ważne
-ciekaw jestem jak będzie w zimie, ale do tego jeszcze daleko
-jest nadzieja że będzie dobrze
-tak piszemy i piszemy a nic nie wspominasz o zabawie w trójkącie
-prawda jest taka że jeszcze nie przestudiowałam
-a Ania
-czytała ale nie rozmawiałyśmy na ten temat, rozumiesz że mama jest z nami
-tak, to może odezwę się za pół godziny?
-ok. szybko się umyję i przeczytam a potem dam Ci znać
-czekam

-jestem
-i co powiesz moja ślicznotko?
-powiem Ci moje kochanie, że byłam ciekawa cóż takiego piszesz, bo jak przyglądałam się Ani kiedy dorwała się czytania, to myślałam że wybuchnie. Raz była czerwona a raz blada, co chwilkę zwilżała języczkiem swoje usta. Myślałam że przerwie i poleci do łazienki
-ale powiedz mi jak Ty odbierasz taką zabawę
-nie wiem, prawdę Ci powiem że nie wiem jak by to miało być w realu. Wierzę żebyś nie dopuścił do takiej sytuacji
-z pewnością, moja kochana musi być tylko dla mnie
-właśnie i jestem tylko Twoja
-byłbym skłonny kłócić się z Tobą, czy tylko moja
-skarbie, proszę, przestań
-Ani nie mam brać na serio?
-przecież Ci tłumaczyłam, nic mnie z nią nie wiąże, to raczej Ty skarbie nas wiążesz
-nie rozumiem
-Twoja obecność, Twoja miłość do mnie, Twoja dobroć i radość jaką mamy dzięki Tobie, powoduje że powiązałeś nas w jedną przyjaźń
-dalej nie rozumiem
-gdyby nie to że jesteś, to wątpię że byłybyśmy przyjaciółkami. Jeżeli nie to i bym się nie zabawiał z dziewczyną, bo to naprawdę tylko zabawa i według mnie, połączona z nabieraniem doświadczeń na życie z Tobą
-wielkie słowa. Powiedz mi, jak nie jesteście razem to tęsknisz za Anią?
-chyba śmiało mogę powiedzieć że, nie
-a dlaczego chyba?
-bo tak się zastanawiałam, czasem jak coś napiszesz to jestem ciekawa kiedy przyjdzie aby dać jej to przeczytać. Jednak takie tęsknienie że mi jej brakuje, to nie ma
-myślę że szczera jesteś. Powiedz mi co jeszcze myślisz?
-myślę sobie że dobrze jest wiedzieć, to czy tamto w takich zabawach, bo nigdy nic nie wiadomo
-jak to mam rozumieć
-jak będziesz chciał abym się w taką zabawę kiedyś włączyła, to już sporo będę wiedziała
-ha, ha, ha, niedoczekanie moja najdroższa. Nigdy tak nie będzie
-nie mów nigdy, nigdy
-spryciara, tak naprawdę to dobrze mówisz. Może skończymy już z takim opowiadaniem
-nie rozumiem skarbie, teraz czy w ogóle nie chcesz pisać
-ja nie mówię że ja nie chcę pisać, jednak zrozumiałem że to Cię nie interesuje
-skarbie, kiedy tak powiedziałam?
-tak jakoś zrozumiałem
-źle zrozumiałeś, miło się czyta a przede wszystkim podnieca i to bardzo. Mam pytanko
-słucham
-pierwsze to powiedz mi, tylko prawdę. Miałeś kiedyś obcego ogierka w swoich rękach?
-nie
-a jakie masz zdanie na temat gejów
-ha, homoseksualista to osoba chora z zaburzeniami hormonalnymi, jednak są homoseksualiści którzy udają nich, bo wpadli w takie czy owakie towarzystwo i kobiety ich nie pociągają
-a może być pomiędzy nimi miłość?
-jak najbardziej, sporo jest takich przypadków że się odnajdują i żyją wspólnie
-nie rozumiem takich mężczyzn którzy kochają się pomiędzy sobą i kochają się również z kobietami
-ha, co mam powiedzieć, pisałem już o tym. Nie ma takich mężczyzn którzy by kochali się w partnerze a w dodatku również i w kobiecie. Myślę że odwrotnie jest podobnie, to znaczy odnośnie kobiet
-chyba rozumiem, jeżeli coś takiego jest co opisujesz, to wyłącznie zabawa pomiędzy trójką wspaniałych przyjaciół
-też tak myślę. Jest jeszcze możliwość za pieniążki brać udział w takich orgiach, jednak to jest niebezpieczne
-ze względu że nie wie się z kim się jest?
-właśnie, ale są tacy chętni że za pieniądze też wszystko zrobią i obojętnie z kim
-ale przecież nikomu nie można wierzyć, łatwo jest się zarazić. Wierzysz komuś z całego serca a okazuje się że gdzieś na boku Cię zdradzi i zarazi się jakąś chorobą
-oj, kochana, czy nie masz do Ani zaufania
-nie o to chodzi, w tej chwili mam do niej zaufanie, ale jak będzie dalej to nie wiem na przykład czy czasami nie pójdzie z jakimś przystojniakiem do łóżka
-różnie to bywa, więc jak ma dość do jakiegoś wspólnego kochania, to wszyscy powinni być po badaniach
-a Ty skarbie jesteś pewny Arka? Włożyłbyś mu do pupy swojego ogierka
-jak mogę być pewny? Nie jestem tak blisko z nim, jak Ty kochana z Anią
-rozumiem skarbie
-jeżeli bym miał się zdecydować na zabawę w trójkącie, to tylko z jego udziałem i to by musiał zrobić badania na HIV
-rozumiem, chyba skończymy na dziś
-znudziłem Ci się moja najmilsza?
-chyba żartujesz, po prostu źle się czuję
-czyżby zbliżały się jakieś ciężkie dni
-domyślny jesteś, myślę że tak
-to masz pecha
-no
-a regularnie masz okres?
-praktycznie tak, jednak w tym miesiącu chyba z pięć dni wcześniej się zjawia
-to już Ci nie przeszkadzam, dobrej nocy i całuski
-całuski skarbie. Dobranoc


08 sierpień 2011 /poniedziałek/

-z pewnością dobrze się czujesz?
-tak, to chyba bolał mnie brzuszek z rowerku. Już dawno tak długo nie jeździłam
-mówiłaś przez telefon. Cieszę się moja perełko. Jakie macie dziś plany
-zobaczymy jak przyjedzie kierowca, chyba przejedziemy się na Hel. Ty gdzie jesteś?
-w pracy
-kiedy jechałeś do Krakowa
-dziś rano mój kwiatuszku. Teraz Cię opuszczę, jak wrócisz na ośrodek to daj mi znać
-ok., jak będziesz miał czas wolny to możesz coś ciekawego napisać
-zobaczę czy mi się uda
-to pa
-pa

Nie było dłuższej przerwy, szybko obmyliśmy swoje ciała i powrócili do zabawy. Pozycję mamy podobną niż przed przerwą, jednak na Romana miejscu teraz będzie Arek. I tak kładzie się Arek na łóżku. Leży na plecach z ogierkiem pełnym życia, nogi wyprostowane. Dziewczyna szybko kładzie się pleckami na niego, ogierek Arka znalazł się pomiędzy jej nóżkami rozłożonymi na boki jego nóg, tuż przed jej pisią. I ona i on podniecali się dotykiem swoich gorących ciał. Dłonie Arka miętoszą jej cudowne cycusie, usta jego pieszczą jej uszka. Roman stoi obok i ciał, nachyla się nad dziewczyną i ręką sięga na jej wzgórek a palce jego dostają się na cypelek po którym się prześlizgują. Obok ma ogierka Arka, chwyta w lewą dłoń i zaczyna delikatnie pieścić. Ogierek Arka momentalnie zrobił się i dłuższy i grubszy z nagłego przypływu podniecenia. Dziewczyna kładzie swoje stopy na udach Arka i unosi w górę swoje biodra. Jej dziurka do pupci znalazła się na wysokości główki ogierka Arka. Roman trzymając go w swojej dłoni nastawił jego główkę na wlot do pupci i przygląda się jak wchodzi do niej, a właściwie jak dziewczyna opuszczając swoje pośladki przyjmuje centymetr po centymetr jego twardego ogierka w swoją dziurkę do pupci. Jękania i stękania nie mają umiaru. Ania stęka, bo mimo że chce to ją jednak troszkę boli a Arka jęczy bo go zaczyna ogarniać rozkosz. Roman przechodzi z drugiej strony łóżka, staje przed głową Ani, która spoczywa na ramieniu Arka. Stojąc prawą stopą na podłodze, lewą stopę stawia na łóżku. Jego ogierek znajduje się dokładnie nad buzią dziewczyny, a zwisający woreczek z jajuszkami wspiera się na jej zmarszczony czółku. Roman chwyta swojego ogierka przyciskając do siebie a Ania zaczyna pieścić jego jajuszka. Jej języczek z miłą chęcią zaczyna przekładać we woreczku jego jajuszka. Naciska czubkiem na jedno i go przepycha czy to na lewą czy na prawą stronę, następnie naciska na drugie jajuszko i robi to samo. Kochany jęzorek Ani zaczyna coraz mocniej podniecać mój organizm, a kiedy liże nim okolice mojej dziurki do pupy, świat wygląda wspaniale, wręcz kolorowo. Ania wolno zaczyna unosić swoją pupcię i nagle opuszcza zaczynając w ten sposób masować w niej ogierka Arka. Arek zaczyna postękiwać, widzi Roman gdzieś pomiędzy swoim ogierkiem, skwaszoną twarz Arka, wie że jak Ania zechce to w ciągu paru sekund się napali. Dziewczyna ściąga stopy z ud Arka i siada. Teraz jego ogierek jest cały w pupci Ani, która nie unosząc jej, kręci zataczając koła. Następnie trzy ruchy w górę i w dół po czym wyskakujący z jej pupci tryskający śmietanką ogierek chwyta w swoje dłonie. Kiedy tryska jego śmietanka na cycusie dziewczyny, Roman rozkoszuje się pieszczotami w ustach Arka, oczy ma zamknięte i ciężko wzdycha

-już wróciłaś moja stokrotko?
-pogoda nie za bardzo, więc wcześniej jesteśmy. Widzę że się postarałeś
-ja chyba pisarzem porno zostanę
-powiem Ci mój skarbie że tak pięknie to piszesz jakbyś był w tej trójce i kochał Anię i Arka
-nie odbieraj tak dosłownie tego wszystkiego, imiona są przypadkowe
-mogłeś przecież wybrać całkiem inne
-no tak, cały czas pamiętać jakieś obce imiona. Łatwo wtedy mylić postacie
-chyba masz rację, ok.
-zdrowa jesteś? Po bólu brzuszka nic nie ma
-nie, kochany skarbie
-a Ania też ma regularny okres
-też, ja mam bo jeśniejszy, ona praktycznie nie narzeka i nie zażywa żadnych tabletek na ból
-może dlatego że nie jest już dziewicą?
-nie wiem czy to ma coś do rzeczy, nie interesowałam się tym
-rozumiem, to co Ci teraz mogę opisać
-jak już się pytasz to napisz jak wspólnej zabawie w trójkącie kochają się faceci między sobą
-ha, może zrobimy inaczej
-jak?
-ja mam dużo do szkicowania, to będę się bawił, a Ty z Anią moja kochana napisz jak to byście chciały
-coś Ty, przecież nie damy radę
-piszcie co wam na myśl przyjdzie, na przykład że każesz Arkowi zabrać do ust ogierek Romana
-Ania mi podpowiada że damy radę
-jak by mogło być inaczej, Ania to fachowiec
-powiedziała żebyś się z niej nie nabijał. Nie fachowiec ale dziewczyna z fantazją i pomysłami
-niech jej będzie. Ja już kończę
-kolorowych snów mój skarbie jedyny
-nie tak szybko, jeszcze parę szkiców zrobię. Całuski
-całuski, pa

Roman leży na podłodze głowę spiera na boku siedzenia sofy, ona siedząc w jego kroczu pieści mu ogierka. Arek stoi przy jego głowie z ogierkiem przygotowanym do pieszczenia.
Na miejsce Ani przechodzi Arek a ona na miejsce Arka. Roman klęka na czworakach a Arek przygotowuje jego pupę na wejście swoim ogierkiem. Roman wypina swoją zgrabną pupę a Arek wchodzi w nią swoim ogierkiem. Roman się obraca na plecy, Arek siada na jego ogierek. Arek wkłada w usta Romana ogierek i tryska w nie śmietanką. Arek kładzie się na podłodze, podnosi nogi na siebie a Roman masuje mu dziurkę do pupy. Arek z nogami na sobie przyjmuje ogierka Romana do swojej pupy. Roman kładzie się na łóżku z głową w nogach, na niego odwrotnie kładzie się dziewczyna a Arek staje przed głową Romana i pupcią dziewczyny. Jego ogierek wchodzi raz do pisi dziewczyny a raz w usta Arka. Arek klęczy na łóżku, Roman wchodzi swoim ogierkiem w jego pupę i ostro go sobie w niej masuje, śmietanka tryska w usta dziewczyny

Wysłano plik JPEG 0814 siedząc pupcią na ogierku Arka liże moje jajuszka

Wysłano plik JPEG 0815 siedzi pupcią na ogierku Arka a Romana ma w ustach

Wysłano plik JPEG 0816 ogierek Arka tryska śmietanką

-oj ta Ania, niesamowita dziewczyna
-skąd wiesz że to Ania wymyśliła?
-troszkę już Cię znam i wiem żebyś takich pozycji nie wymyśliła
-masz rację skarbie, kocham Cię i wcale nie musisz opisywać takich głupot
-nie uważam taką zabawę za głupoty
-przecież pieścić w ustach mężczyzny innego ogierka to nie potrzebne
-uważasz że tylko kobieta w takiej zabawie ma być wykorzystana, jej usta, pupcia i pisia?
-nie wiem
-zrozum że w wspólnej zabawie wszystko jest dla wszystkich
-powiem Ci że rozumiem a jednak nie rozumiem
-a Ania rozumie?
-mówi że chyba tak
-to może spróbować Ci wytłumaczyć. Wyśpij się i bądź grzeczna. Rączki na kołderce
-chyba na kocyku. Pa


09 sierpień 2011 /wtorek/


-jest moja śliczna dziewczyna?
-jasne, gdzie bym mogła w taką brzydką pogodę wychodzić. Słyszałeś o tej trąbie nad Kaliszem
-wczoraj wieczorem, słyszałem
-nie wieczorem, bo to było po osiemnastej
-no tak, prawda
-jesteś w pracy?
-tak, dziś mam dużo czasu, o piętnastej jadę do klienta
-to możesz być razem z nami?
-jasne, a powiedz mi czy dostałaś plik ze szkicami
-dostałam
-one są ponumerowane a numery szkicowanych pozycji masz pod każdym opowiadaniem
-dam sobie radę, spokojnie skarbie
-cieszę się, to teraz może uda mi się opisać te pozycje które nakryśliła Ania
-czekamy

Roman leży na podłodze głowę spiera na boku siedzenia sofy, ona siedząc w jego kroczu pieści mu ogierka. Arek stoi przy jego głowie z ogierkiem przygotowanym do pieszczenia.

Początki poznawania swojego ciała dotyczące przyglądaniu się czy też dotykaniu minęły. Zaczęliśmy drugi stopień zabawy. Roman siada na podłodze, opiera się plecami o sofę i obserwuje zachowania Arka i dziewczyny. Zauważył że Arek masując w dłoni swojego ogierka, podchodzi ku sofie z jego prawej strony. Dziewczyna w tym czasie, stając przed nogami Romana, swoją stopą rozszerza je na boki i wchodzi pomiędzy je gdzie klęka a jej rączki przygotowują się do pieszczenia ogierka. Arek stając na lewej nodze, stopę prawej stawia na sofie za głową siedzącego Romana który mając przed sobą jego władcę chwyta go w mocnym uścisku swojej dłoni. Dreszcz przeleciał po nim który udzielił się i Romanowi bo w tym samym czasie, ślicznotka będąca między jego nogami uchwyciła jego ogierka swymi delikatnymi dłoniami. Miło się robi oby dwom mężczyznom, ogierek Arka pieści dłoniami Roman a jego ogierek, pieści piękna dziewczyna. W pomieszczeniu, mimo muzyki płynącej z wieży, zaczyna dominować sapanie i wzdychania podniecających się mężczyzn. Roman praktycznie wykonuje to samo co dziewczyna, trzymając w lewej ręce ogierek Arka, palcami prawej ręki pieści woreczek z jajuszkami.Czuje jajuszka i ich połączenia, widzi jak je można przekładać we woreczku. Dziewczyna robi to z większym zaangażowaniem, może też dlatego że Roman ma większy woreczek, jego jajuszka mają w nim więcej miejsca i mogą być bardziej przemieszczanie. Roman skoncentrowany na zabawie woreczkiem Arka i masowaniem jego ogierka, jest uczulony jednocześnie na pieszczoty dziewczyny i właśnie teraz czuje jak chwyta woreczek w pierścień swoich paluszków tuż pod ogierkiem i jak miłe ciepło zaczyna ogarniać jego główkę. Wie że dziewczyna przybliżyła usta do jego malutkiego i to samo robi. Zbliża swoje usta do ogierka Arka, wyciąga język, sprężynuje i mocno przyciskając przejeżdża pod dołem jego ogierka. Arek aż uniósł się na nodze stojącej na podłodze, głowę przechylił w tył i jęknął z rozkoszy. Usta dziewczyny zaczynają muskać ogierka Romana, jej języczek obmiata go dokoła i słodkie usteczka zaczynają przyjmować go w swoją gościnę. Arek wkładając w usta Romana swojego ogierka, widzi jak w jego organizmie zaczyna panować coraz to większa rozkosz, którą doznaje również niemal w tej samej chwili. Wargi Romana mocno zaciśnięte przytrzymują główkę ogierka Arka a szorstki i silny język ociera ją. Miła zabawa w takt miłej muzyki i w towarzystwie ukochanych osób, to przepis na wspaniały seks. Dziewczyna zmienia nasze pozycję, właściwie ja zostaję na tym samym miejscu, tylko Arek zamienia się z dziewczyną miejscami i ślicznotka szybko jest przy mojej głowie.

-i o to jej chodziło?
-nie wiem, wyszła do sklepu
-głodna jest?
-do tekstylnego
-rozumiem
-czekaj bo już przyszła

-pierwsze opisanie na pięć, tak powiedziała
-a jakie jest Twoje zdanie
-ok. dziękuję za to że Cię to interesuje
-no wiesz? Przede wszystkim interesują mnie Twoje zdania
-wiem, droczę się przecież z Tobą mój skarbie
-też wiem. Kocham Cię
-ja Ciebie też mój skarbie
-może opisać następną zabawę
-jasne
-może nikt mi nie przeszkodzi, to na razie moja ukochana
-pa

Na miejsce Ani przechodzi Arek a ona na miejsce Arka.

Ania szybko wyskakuje swoimi stópkami na sofę. Obraca się tyłem do mężczyzn, chwyta się oparcia sofy i ustawia swoją pupcię nad ustami Romana. Roman chwyta dziewczynę za pośladki i wystawia mocno jęzorek i od razu przeciąga nim w przedziałku. On już nie jest wstanie przyglądać się jak Arek kuca między jego krocze, teraz może jedynie odczuwać dotyki i pieszczoty wykonywane przez Arka. Roman poprawia swoją głowę, kładzie ją praktycznie płasko na siedzeniu sofy, ślicznotka teraz również poprawia swoją pozycję. Kolanka ma po obu stronach jego głowy, lekko nachylona do przodu wspiera się rękami na oparciu sofy. Jej pisia jest nasadzona na usta Romana, języczek ma wejście do jej pisi a jej cypelek ociera się o jego nos. Sprytnie pracuje swoimi biodrami, cofa je do tyłu i wtedy jego języczek pieści łechtaczkę a kiedy swoje biodra przesuwa do przodu, to język Romana obmiata rejon od łechtaczki do dziurki od pupci. W ten sposób może sobie pieścić cypelek czy to na jego nosie czy na wyciągniętym języku. Dziewczyna jest w siódmym niebie. Pieści swoje intymne i czułe miejsca tam gdzie chce i jak mocno chce. Arek pieści ogierka stojącego przed nim, Roman czuje jak jego męska dłoń trzyma w mocny uścisku jego ogierka i nią jeździ w dół i w górę, czuje jak Arka język oblizuje jego główkę, jak pochłania go w ustach, jak główka jego ogierka ociera się o podniebienie czy to też o wewnętrzne policzka Arka ust. Roman jest jednak bardziej skupiony na pieszczoty dziewczyny, która już jest w zaczarowanym świecie. Wie jak taki świat wygląda, wie jak to jest kiedy się wyczekuje na ten moment kiedy organizm naprodukuje soki które są wypuszczane na zewnątrz. Właśnie teraz Ania zaczyna taką produkcję, szaleje swoją pupcią na twarzy Romana i nagle, krzyk, niby przerażający zagłusza muzykę płynącą z głośników, jednak jest to krzyk rozkoszy. Pomimo, że soki upływają z jej pisi do ust Romana to nie przestaje szaleństwa bawiąc się rozkoszą jak najdłużej. Roman się nie dziwi ale wie też że jeszcze chwilę będzie musiał wytrzymać, bo za parę sekund ocieranie łechtaczki wcale już nie będzie takie przyjemne. Z pewnością gdyby Roman nie był skupiony na pieszczotach dziewczyny, to Arka zabawy z jego ogierkiem już dawno doprowadziły do go do orgazmu. Pupcia dziewczyny nagle zostaje w bezruchu, widać i Roman czuje jak przez jej ciało przechodzi dreszczyk, dreszczyk który wywołuje jeszcze język Romana, drażniący jej wycieńczony cypelek. Nagle cud natura schodzi z twarzy Romana, uśmiecha się do niego i całuje zaczerwienione z tarcia usta. Zmieniamy pozycje i teraz na życzenie naszej dziewczyny Arek będzie dominował nad ciałem Romana a Ania będzie się przyglądać i od czasu do czasu będzie pieścić ich ogierki

-jesteś?
-tak.
-przeczytałaś
-chcę usiąść na Twojej buzi, dokładnie tak jak to opisałeś
-a Ania nie ma ochoty
-ma ale wie że nie ma żadnych szans, hi, hi, hi
-w majteczkach masz mokro?
-nie tylko ja, trudno by było być zimną z takimi wyobrażeniami
-znam te uczucia. Mam jeszcze z godzinkę wolnego, potem muszę jechać
-wiem, mówiłeś
-a jak tam pogoda u Was
-wieje i jest zachmurzenie, nie ma co wychodzić na dworze. Może jeszcze coś poczytamy?
-jak skończą się wakacje to koniec z głupotami
-przecież to nie są głupoty. Co to mówisz?
-racja, może nie głupotami. Jednak bardzo dużo piszemy o tych sprawach jakby nie było o czym
-mi z pewnością takie wiadomości nie zaszkodzą, no chyba że Tobie skarbie zabiera to dużo czasu
-nie o mnie, wiesz o tym dokładnie
-niby tak, rozumiem. Popiszemy jeszcze o tym i jak tak postanowisz to tak będzie
-kochana, ale z Anią też muszą się skończyć wspólne zabawy
-w czasie roku szkolnego nie będzie tak dużo czasu, wszystko będzie dobrze skarbie
-cieszę się, to teraz opiszę zabawę która może kiedyś być albo jej nie będzie
-powiedz że byś był skłonny w ten sposób się zabawić
-skłonny jak skłonny, ale chyba bym się zgodził jeżeli całą trójkę łaczyła by serdeczna przyjaźń. Pisałem już na ten temat. Teraz piszę i jak przeczytasz to napisz do tego komentarz
-ok.

-napisałeś już coś?
-sprawdzasz czy piszę to teraz, na żywo?
-nie, tylko chcę Ci skarbie powiedzieć jakbyś to mógł opisać. Wyślij a my stwierdzimy czy tak czy inaczej
-ok. wysyłam

Sam Roman zaproponował pozycję, Arek wie co i jak ma robić aby to było przyjemnością i dla niego i dla Romana. Najważniejsze jest przygotowanie pupy Romana do zabawy w niej ogierkiem Arka. Wiadomo że, pupy mają wszyscy dobrze wyczyszczone, praktycznie przygotowywali się przez trzy dni. Na środku salonu Roman klęka na kolanach i przechylając się do przodu wspiera się na wyprostowanych rękach.

-skarbie, przepraszam Cię, ale napisz to w taki sposób jakbyś to przeżywał, opisz swoje uczucia jak byś chciał aby wyglądały albo jak mogą wyglądać
-ha, przerwałaś mi i muszę pisać od nowa. Ok. może zdążę przed wyjazdem
-dziękujemy Ci skarbie
-teraz mam dwie kobiety dla siebie, fajnie. Całuski i już nie przerywaj
-ok. całuski

Ania wygodnie usiadła sobie na sofie, oparła się zakładając nogę na nogę i popijając małymi łyczkami owocowy napój przygląda się swoim mężczyzną którzy dla niej będą się sobą zabawiali. Klękam na kolanach, przychylam swoje ciało do przodu, prostuję ręce i wspieram się na panelach. Moja sylwetka popularnie nazywa się „na pieska” oczekiwała na reakcje Arka, to ja mam w obecnej chwili być osobą oddającą swoje ciało do zabawy. Wiem że Arek zna się na rzeczy, wiem że mogę w pełni oddać się pod jego opiekę. Przyglądam się jak Arek klęcząc za moją pupą, sięga na stolik stojący obok i bierze w swoje ręce opakowane z żelem do smarowania pupci. Czuję jak chłodne krople z tubki spadają na moje pośladki a prawdę mówiąc pomiędzy je, w przedziałek. Zaraz też dłonie Arka zaczęły starannie rozprowadzać owy żel w okolicach wejścia do mojej pupy. Czułem jak jego palce odciskają na boki moje pośladki, jak jakaś część jego palców próbuje rozciągać moje zwieracze. Widzę że ponownie bierze tubkę z żelem i teraz jego palce z lewej ręki rozciągając mocniej wlot do pupy. Tubkę z żelem przykłada do dziurki i poczułem chłodny płyn w mojej dziurce a zaraz potem jego palce które rozwiercają moje zwieracze. Jeszcze raz dolewa Arek żelu i czuję jego palce głęboko w mojej pupci. Wyciąga je i wchodzi nimi ponownie, wierci wkoło i ponownie wychodzi. Ponownie wchodzi teraz z trzema palcami, uśmiecha się Ania siedząc dalej na sofie i doradza Arkowi aby włożył cztery palce. Wiem że cztery palce Arka, to grubość podobna do dłoni naszej ślicznotki. Nie boję się bo moja pupa jest dobrze wyćwiczona. Wiedząc że muszę w swoją pupcię przyjąć cztery palce Arka, obniżam swoje ciało. Zaczynam wspierać się na łokciach, głowę kładę na lewym policzku na podłodze, rozkraczam szerzej swoje kolana i czekam. Czuję jak jego palce już dotknęły mojej dziurki do pupci, a druga jego dłoń uchwyciła mojego ogierka. Przyjemność przepłynęła przez moje ciało, nie zwracałem uwagi na palce wchodzące w moją pupę ale podniecenie mi się podniosło, kiedy Arka dłoń na przemian raz masuje mojego ogierka a jego palce pieszczą moje jajuszka. Jego męskie palce wiercą w mojej pupie rozciągając szeroko zwieracze a drugiej ręki w mocnym pierścieniu trzymają mój woreczek z jajuszkami. Nagle nic, nagle prostuje się, wiem że zaraz poczuję jego ogierek w mojej pupie. Tak się dzieje, w momencie poczułem dotyk w okolicach pupy, to była właśnie główka ogierka Arka. Chwycił mnie w biodrach i pchnął nagle moje ciało. Poczułem ciepło w mojej pupie, to był jego ogierek. Zaciskałem mocno swoje pośladki a moje zwieracze ściskały jego ogierka. Zaczął poruszać swoim władcą, tak wolno jakby chciał się cieszyć pobytem w mojej pupie jak najdłużej. Nagle wstała ze sofy nasza dziewczyna, szybko położyła się za Arkiem na podłodze, głową w kierunku naszych kroczy i mój ogierek znalazł się w zasięgu jej kochanych usteczek i rączek. Szybko poczułem jak ciągnie moje jajuszka a główkę ogierka bierze w swoje gorące usteczka. W jednej sekundzie świat stał się dla mnie kolorowy. Pierwsze chwile są zawsze najprzyjemniejsze, takie mega, takie wybuchowe, mój organizm dostaje szoku. To jej wargi mocno zaciśnięte, są tym bodźcem który sprawia dużo przyjemności. Wejście w jej usta przez takie wargi i zresztą wyjście przez nie mojej główki to największa przyjemność, podobne przyjemności są również kiedy na przykład wpuszcza mojego ogierka głęboko w gardełko, albo jak jej ząbki kąsają go. Jedno jest pewne że do każdej pieszczoty w usteczkach, ogierek się przyzwyczaja i tak kiedy pierwsze uderzenie jest mocno to każda następna sekunda to obniżanie się rozkoszy. Jaki jest wniosek? Dziewczyna o tym wie i mój ogierek otrzymuje następne doznania. Ociera główką ogierka po ząbkach, potem przechodzi na wewnętrzne policzki i na podniebienie. Dodatkowo ślicznotka wie jakie jeszcze inne są pieszczoty aby cały czas rozkosz była na wysokim poziomie. Dodatkowo, kiedy jest w usteczkach dziewczyny, jej paluszki łapią moje prawe jajuszko i ciągną w dół, a kiedy jej jajuszko sprytnie ucieka z paluszków, chwyta lewe a następnie chwyta woreczek w ucisku pierścienia i ciągnie go mocno w dół i nagle... stop. Słyszę jak Arek już zaczyna ciężko oddychać, ja wiem i Ania wie, że to ostatnia chwila aby przerwać tą zabawę

Roman klęka na czworakach a Arek przygotowuje jego pupę na wejście swoim ogierkiem. Roman wypina swoją zgrabną pupę a Arek wchodzi w nią swoim ogierkiem.

-jeżeli Ci się nie podoba to nic nie mów
-chyba się mylisz
-podobała by Ci się taka zabawa
-nie mądre pytanie dziewicy
-praktycznie
-co praktycznie?
-dziewicy?
-hi, hi, hi
-a nie, mówiłem przecież, że teoretycznie to jesteś wspaniałą kochanką
-też mi się tak wydaje, tylko szkoda że muszę tak długo czekać na praktykę
-a tam jakąś praktykę też już masz
-chodzi Ci o Anię?
-właśnie dotyk, zabawy, pieszczoty, to coś co już znasz
-przecież to nie to samo, to wszystko jest bez uczucia miłości, bez planów życiowych, codziennego życia, codziennej miłości
-tak i tak jesteś w lepszej sytuacji
-nie rozumiem
-jak to nie rozumiesz? Masz do kogo powiedzieć miłe słówko, możesz się przytulić, możesz być pieszczona
-no tak. A Ty skarbie sam
-nie przejmuj się, czasami mam z kim pogadać. Liczysz się tylko Ty
-mówisz o Arku?
-akurat z nim mało się widzę
-kogo miałeś na myśli? Rodziców? Izę?
-w Bielsku to nie problem moja najdroższa. Każdy dzień mam przecież Ciebie
-jak jesteś w Krakowie to przecież też każdy dzień rozmawiamy
-wiem i się cieszę
-powiedz wreszcie, z kim to możesz czasami pogadać?
-przecież to nieważne, jak dobrze przeglądniesz mój plan dnia to zauważysz że nie mam czasu z kim innym rozmawiać
-coś w tym jest, że się wygadałeś a teraz unikasz odpowiedzi
-nie mam nic do ukrycia, przecież wisz dokładnie że na przykład jest ogrodnik, jest sprzątaczka, sąsiedzi
-no tak, sprzątaczka mnie interesuje. Mówisz o firmie
-kochanie moje najdroższe, przecież mówiłem Ci że chodzi taka studentka, sprzątać
-coś mi się przypomina. Myślałam że to tak na chwilę chodziła. Zaczynam być zazdrosna
-to fajnie, to znaczy że mnie kochasz
-skarbie a powiedz mi czy widujesz się z nią
-czasami tak. Byłoby kapitalnie gdybyśmy już zmienili temat
-drażni Cię pytanie o nią
-nie kochana ale obawiam się że marnujemy czas przeznaczony dla nas
-to przecież też nasze sprawy więc najdroższy czekam na odpowiedź
-ostatni raz będę Ci o niej pisał, ok?
-słucham
-teraz trzeci rok studiów zacznie, przychodzi w poniedziałek, środę i sobotę. Jest przeważnie do południa więc mnie nie ma wtedy w domu. Prawda jest taka że czasami później przychodzi i wtedy raz na miesiąc widzimy się u mnie
-i wtedy płacisz jej za pracę?
-no nie, przecież przelewam jej na konto
-a czy to pieniążki firmowe
-budynek i ogród nie należą do firmy. Kochana, proszę napisz mi kiedy zmienisz temat. Napisz mi co sądzisz o zabawach opisywanych przez mnie
-bardzo ciekawe. Powiedz mi skarbie czy się kiedykolwiek całowałeś z nią
-z jakiego by to miałoby być powodu?
-no nie wiem, może zauroczenia
-nic nas nie łączy, zrozum to. Zawsze się całujemy jak się witamy czy żegnamy, tak normalnie jak dobrzy znajomi
-z języczkiem
-dowcipna
-chyba wiesz że żartuję?
-wiem
-to teraz tak na serio, chcę wiedzieć ile jej płacisz, jak wyglada i tu byłaby wskazana fotografia, czy nie podrywa Cię
-fotkę Ci wyślę. Jaką chcesz? Myślę że rozebraną
-co?
-nie mówi się co, lecz proszę. Żartowałem, hi, hi, hi. Nie podrywała mnie i nie podrywa
-pamiętam że pisałeś mi kiedyś o sprzątaczce. Wtedy jeszcze nie byłam chyba zazdrosna
-muszę kończyć
-rozumiem mój skarbie, daj znać jak będziesz dla mnie miał czas
-ok. całuski
-pa całuski

-hej miłości moja, kocham Cię
-oj, mój skarbie, nie masz pojęcia jak ja Cię kocham
-późno już jest, do dziewiętnastej byłem zajęty
-ok. powiedz mi skarbie czy dałbyś radę tak bawić się na przykład z Arkiem?
-nie wiem, nie próbowałem, jednak w obecnej sytuacji nie znam innego godnego takiej zabawy. Więc jakbym miał się decydować, to jedynie z jego udziałem. Jednak nie wiem co by było z jego strony. Podejrzewam żeby nie miał ochoty na taką zabawę
-jesteś pewny?
-nie, nie jestem pewny
-napisz jeszcze jakąś zabawę z waszym udziałem
-a co Ania na to
-nawet nie pytaj się
-dlaczego?
-miała by dużo pytań do Ciebie, zresztą napisała coś nie co aby Ci przekazać
-to dlaczego nie dajesz?
-kochanie to po prostu nie wypada aby moja przyjaciółka tak pisała do Ciebie
-nie przejmuj się kochana, ze mną to przecież zabawa. Jest Ania?
-poszła na spacer, już wraca
-sama?
-z mamą, mi się nie chciało. Czekałam na Ciebie
-dziękuję. Napisz to co kazała Ania
-no nie wiem, z pewnością tego chcesz?
-jasne, ja Ci potem opiszę jeszcze jedną zabawę
-mam skarbie do Ciebie jeszcze jedno pytanie
-słucham
-jak ma na imię ta Twoje sprzątaczka i czy dasz mi jej fotkę
-na imię ma Dorota i wyślę Ci fotkę. Kochana, znam już ją z osiem lat, zawsze na „część” całujemy się jak lubiący się znajomi
-skarbie, rozumiem to i się nie tłumacz. Wierzę Ci z całego serca i wiem że mnie nie zdradzasz i że mnie nie okłamujesz
-to co? Doczekam się opowiadania Ani?
-zamiast być ze mną to chcesz abym pisała opowiadania Ani
-jak nie chcesz to nie pisz
-przepisuję już czekaj chwilkę

Te pierwsze chwile moje z Romanem i Arkiem powinny wyglądać inaczej i już powinny się zacząć w łazience. To mimo wszystko kobieta powinna być tą osobą dbającą o fajną i zdrową zabawę. Dlatego też to z łazienki zrobiłam izbę przyjęć, zaczęłam od Romana ponieważ tak mi się wydaje że znam go już dobrze i że będę mogła się lepiej przygotować na przyjęcie Arka. Zaprosiłam Romana do łazienki, byłam rozebrana i czekałam pod prysznicem. Strużki wody lały się na moje włosy kiedy wszedł on, przystojniak o muskularnym torsie, zgrabnych nogach jak jakiś model i wyższy ode mnie. Prawdziwy przystojniak z dużym ogierkiem i zwisającym woreczkiem wypchanym dużymi jajuszkami. Nie miałam ochoty, to znaczy miałam ochotę na niego, tak jak tu stał, myślałam że złapię go za szyję, podniosę jedną nogę obłapiając za biodro i nadzieję się na jego stojącego ogierka po czym podniosę drugą nogę i również zacisnę na jego biodrze. A potem, potem bym zawisła na swoich ręka trzymając się jego szyi i bym masowała jego ogierka swoją pisią. Moja pupcia by się najpierw poruszała wolniutko i bym się rozkoszowała jak jego główka ociera moje boki pisi, jak jej koniec ociera moją szyjkę macicy. Już miałam ochotę to zrobić, jednak teraz to musi być coś innego. Teraz to mam przygotować jego pupę do zabawy w trójkącie. Ściągnęłam słuchawkę z prysznica, odkręciłam ją od węża i sprowadziłam Romana do parteru, to znaczy że musiał uklęknąć na czworakach. Swoimi nóżkami obkroczyłam jego tors, nachyliłam się i delikatnie przyłożyłam koniec węża do jego dziurki od pupy. Woda wypełniła już raz czyszczone dzisiaj rejony pupci, po czym on wycisnął reszki wody z niej. Jeszcze dwa razy powtórzyłam ową kosmetykę i wypuszczam Romana całując go w policzka. Niemal chwilę później przyjęłam w swoim gabinecie miłego Arka. Wiedział co go czeka, wiedział że będę czyściła jego pupę i zaraz po wejściu wypiął w moim kierunku swoją pupę. Bezpośredni i nie mniej przystojny od Romana, może ma troszkę mniejszego ogierka, jednak woreczek ma zdecydowanie mniejszy a widać to dokładnie kiedy wkładam z tyłu wąż do jego pupy. Po chwili i Arek był już gotowy do zabawy i poszedł do salonu. Teraz to i ja idę do salonu i będę starała się zbliżyć chłopaków do siebie aby nie mieli żadnych powstrzymań. Podchodzę do sofy na której siedzą i rozmawiają między sobą.moje chłopaki. Usiadłam pomiędzy pachnącymi panami gotowymi na zabawę i uchwyciłam w mocnym uścisku ich ogierki które zaczęłam miętosić i masować. Jednak trwa to tylko przez chwileczkę i klękam pomiędzy kolanami Romana. Bez marnowania czasu lewą rączką chwytam jego woreczek a w prawią dłoń jego ogierka. Arek zgodnie z moją wolą przysunął się ku Romanowi który bez namysłu i namowy chwycił w swoją męską dłoń ogierek Arka. Coraz to gwarniej robiło się w salonie, postękiwania Arka zaczęły już zrównywać się głośnością Romana a ja im dorównywałam bo mimo że mnie żaden nie pieścił to ich postękiwania i jęki robiły odpowiednią atmosferę. Roman teraz nachyla się nad ogierek Arka, mając jego główkę w swoich ustach przyglądam się jak w jego ustach znika prawie połowa ogierka Arka który krzywi z rozkoszy swoją twarz. Widzę jak jego ogierek wypycha policzka od środkowej strony, jak stara się jak najwięcej wsunąć go do ust Romana. Sytuacja zmienia się jak w kalejdoskopie, teraz Arek klęka obok mnie i przyłącza się do pieszczenia ogierka Romanowi. Jego usta całują jedną stronę a moje drugą stronę ogierka. Chwytam ogierek za woreczek w takim mocnym pierścieniu i kieruję główkę jego w kierunku ust Arka. Arek nie kwapi się na przyjęcie w swoje usta gorącego i szalejącego ze szczęścia ogierka, dlatego chwytam wolną ręką jego głowę i naciskam w dół powodując że ogierek Romana a przynajmniej na początku jego główka rozgościła się w jego ustach. Roman chyba jeszcze tak dobrze nie miał, wiadomo że jego uścisk jest mocniejszy, że jego jęzorek jest bardziej ostry i mocniej ociera główkę i ogierka. Fajnie jest Romanowi, widzę że iskierki rozkoszy już mocno się żarzą i jestem przekonana że za chwilkę rozbłyśnie ogień, że za moment Roman tryśnie śmietanką. Nie miałam zamiaru przerywać tej pięknej chwili, tylko nie wiedziałam czy Arek przyjmie w swoje usta jego śmietankę. Powinien, przecież jak dziewczyna może przyjmować w swoje usteczka śmietankę chłopaka, to dlaczego on by w czasie zabawy bronił się od tego. Nie broni się, głęboko przyjmuje ogierek Romana, słyszy że zbliża się finisz, że za sekundę jego kumpel tryśnie swoją śmietanką w jego gardło. Ciągnę mocno w dół jego woreczek i patrzę się na jego twarz która wygląda jakby jakieś boleści przechodził, albo jakby się spodziewał że zaraz coś nadejdzie coś czego chce aby nadeszło i nagle nadchodzi. Roman ręce wyciąga nad głowę którą przechyla mocno w tył, z jego ust zaczynają płynąc coraz to głośniejsze jęki a i nawet krzyki oznajmujące nadchodzącą radość. W dalszym ciągu szarpię woreczkiem Romana, między innymi ruszam w ten sposób ogierkiem w ustach Arka i to nawet w momencie kiedy śmietanka z ogierka Romana zalewa usta Arka. Spokojnie obserwuję jak Arek to robi, ma zamknięte oczy i spokojnie mulda ogierka swojego kumpla wyciągając i łykając jego śmietankę. Jeszcze chwilka i ostatnia kropelka śmietanki została wyciągnięta z ogierka Romana. Puszczam woreczek z jajuszkami Romana i teraz zadowolony z rozkoszy jaką przeżył, sam wybiera pozycję w której będzie Arek mógł gościć swojego ogierka. Siada przed sofą i głowę przechylając do tyłu, kładzie ją na siedzeniu sofy. Roman jest gotowy na przyjęcie jego ogierka i to w taki sposób jaki chce. Pierw staje w rozkroku mając na wprost swojego ogierka usta Romana. Przez specjalnie zaciskane przez Romana wargi, jego ogierek wchodzi do ust, wchodzi ale nie głęboko. Przyglądam się na twarz Arka i widać że mu się chce przeżyć orgazm, że już by chciał przeżyć orgazm ale jego ogierek mało wchodzi i ma małe tarcie. Proponuję mu aby stanął stopami na sofie tuż po obu stronach głowy Romana i wtedy dopiero wszedł swoim ogierkiem w jego usta. Też tak szybko robi, raz dwa jest nad głową Romana, obniża pupę i jest już ogierkiem przed jego ustami. Chwytam jeszcze jego woreczek przed jego wejściem w usta Romana i ciągnę w przeciwną stronę jego ruszania. Tak, że jak wchodzi do ust Romana to jest hamowany, bo mocno naciąga się jego woreczek z jajuszkami. Patrzę na ogierka Romana i z zadowoleniem widzę że już stoi, jeszcze go pieszczę drugą ręką i szybko siadam na niego. Jest mi fajnie, słyszę jak Arek zaczyna zbierać się na przeżycie orgazmu i mi zaczyna się szybko to udzielać. Obłapiam lewą ręką Romana, przytulam się mocno do jego gorącego ciała i zaczynam szybko tańczyć swoimi biodrami. Raz dwa mój organizm zaczyna rozkoszować się i słuchem i widokiem a teraz to nawet dodatkowym pieszczeniem mojej łechtaczki. Paluszki Romana odnalazły miejsce mojego cypelka, jęki Arka które były wynikiem jego napalania się i jego pracujące pośladki przed moimi oczyma i jego ogierek który jeszcze obserwuję przez zmrużone swe oczka jak wchodzi głęboko w usta Romana którego teraz właśnie jego ogierek i jego paluszki doprowadzają mnie do furii, do szalonego wybuchu rozkoszy, do orgazmu jakiego jeszcze nie miałam. Skaczę unosząc pupcię i opadam bezwładnie, po czym robię nią duże koła na ogierku, następnie przyciskam mocno do ciała Romana i przesuwam do przodu i do tyłu. Chwila moment i wszystko wraca do normalności. Uchylam oczka i jeszcze mogę zauważyć białą śmietankę w ustach Romana i wychodzącego z nich ogierka Arka. Trzymane jajuszka naciągam w stronę Romana co powoduje że Arka ogierek ponownie wchodzi w usta Romana, ciągnę je ku sobie i ogierek wychodzi w ust Romana. Spodobała mi się ta zabawa i dalej siedząc na sztywnym ogierku Romana, wkładam ogierka Arka do jego ust i to aż po same jajuszka.

-to wszystko co miała napisane
-powiedz mi moja kochana czy rozumiesz te pozycje które Ania opisuje
-tak, tej ostatniej nie rozumiałam ale mi wszystko wytłumaczyła
-co o niej w takim razie powiesz?
-myślę że dla kobiety w takiej zabawie jest bardzo podniecająca, jednak powiedz mi czy jest możliwa taka zabawa pomiędzy facetami
-myślę że tak, za duże pieniądze ludzie dużo zrobią
-ja myślę o takiej zabawie ze serca no jakby z miłości
-nie wiem czy to jest możliwe
-na przykład czy wziąłbyś ogierka Arka w swoje usta
-przy zabawie z Tobą?
-między innymi
-już Ci pisałemże nie dojdzie do takich zabaw, jednak gdybym się znalazł w takiej sytuacji to z pewnością bym był cały do dyspozycji
-przepraszam Cię mój najdroższy że drążę ten temat, ale on jest dla mnie nie do zrozumienia
-tu nie ma co zrozumieć, trzeba wiedzieć tylko jak się zachować
-czyli jak?
-oddać się w całości zabawie
-rozumiem, ok. rozumiem. Przecież nic nie może mi się stać
-no chyba że w ciążę zajdziesz
-właśnie, dobrze że poruszałeś ten temat, przecież jak tak szaleńczo będziemy się kochać to dużo dzieci będziemy mieli
-jeżeli będziesz nadal zdrowa i miała uregulowany okres to nie będzie problemu. Będziemy pilować dni płodne w które będziemy się kochać w ten sposób abyś nie zaszła w ciążę
-myślisz że to się tak da?
-da, da, jeżeli będziemy się kochać i żyć wspólnie to się da
-myślę że to duże ryzyko, ale również jestem przeciwna jakimś prezerwatywom czy tabletkom
-tak jak ja. Jest już Ania?
-nie wystarczam Ci tylko ja?
-no nie zawsze. Hi, hi, hi
-co chcesz od niej?
-co chciała uzyskać opisując te pozycje
-chciała żebyś coś takiego w zabawie też opisywał
-na dłuższą metę to dużo innych pozycji można stosować w takich zabawach w trójkącie, jednak nie jestem pewny czy powinienem, czy też Wy powinniście zajmować się takimi pozycjami czy też zabawami
-wszystko jest ok., zapewniamy Cię mój najdroższy. Jestem zadowolona że mam Ciebie, a i Ania jest zadowolona. Od września to się trochę zmieni, szkoła będzie na pierwszym planie
-cieszę się i tak powinno być. Ta klasa będzie bardzo ważna, bo następna to będzie maturalna
-wiem i się tym skarbie nie martwię, spokojnie, dam radę
-musisz też zmobilizować Anię
-chyba sama się zmobilizowała, pomimo że jest zainteresowana w większości Twoimi opisami i moją osobą to już zaliczyła jedną lekturę, jeszcze będę musiała ją podciągnąć z angielskiego
-to należy się jedynie cieszyć
-jedno mnie martwi mój kochany
-a mianowicie, co?
-ubzdurała sobie że będzie wkuwała jak najwięcej aby dostać się na uniwerek tam gdzie ja
-czyli do Krakowa
-a to jeszcze nie jest przesądzone
-nie wyobrażam sobie żebyś po maturze nie zamieszkała w Krakowie
-a przyjmiesz mnie razem z Anią
-jasne, nawet z Wami obiema wezmę ślub
-ha, ha, ha. Chciałbyś, ale tak dobrze nie będzie
-przecież żartuję moja kochana
-przecież wiem, chyba skończymy dziś nasze spotkanie
-chyba tak, to będzie z pożytkiem dla Ciebie i dla mnie
-nie rozumiem
-nie ma nic do zrozumienia, trzeba odpocząć. Wyśpij się i śnij o mnie. Całuski
-całuski i dobranoc

10 sierpień 2011 /środa/

-hej, idę po śniadaniu na rower
-hej. Sama?
-no nie, przecież nie jestem sama, jutro pojedziemy do Gdańska i Sopotu
-z kierowcą?
-tak, autobusem to by nie było tak fajnie. Czasowo byśmy mało widzieli
-cieszę się że jesteś zadowolona i się nie nudzisz
-fajnie jest i chociaż chłodno to bardzo przyjemnie. Nie mam pomysłu jak bym mogła Ci się odwdzięczyć
-nie oczekuję tego, bo i tak mając Ciebie to już jest dla mnie duże szczęście
-dobra, dobra, nie przesadzaj mój kochany. Muszę już kończyć. Co będziesz robił?
-teraz będę jechał do klienta a potem to się okaże. Jak będę miał wolny czas to może coś naszkicuję do naszej zabawy, a może coś nowego też opiszę
-fajnie, kocham Cię. Całuski
-całuski, odezwij się w ciągu dnia
-jak zwykle jakąś fajną fotkę Ci poślę a jak będziesz chciał rozmawiać to daj strzałkę
-jak zawsze moja perełko. Pa

Wysłano plik JPEG 0830 13 siedzisz pisią na ogierku Arka a Romana pieścisz w ustach

Wysłano plik JPEG 0830 14 Roman wchodzi do Twojej pisi a Arek do buzi

Wysłano plik JPEG 0830 masz jednego ogierka w pisi a drugiego w buzi

Wysłano plik JPEG 0831 pieścisz w buzi dwa ogierki a Arek pieści Twoją pisię

Wysłano plik JPEG 0832 Roman pieści języczkiem Twoją pisię a Ty ustami ogierka Arka

Wysłano plik JPEG 0833 pieścisz ustami na przemian dwa ogierki i jesteś pieszczona języczkiem po pisi

Wysłano plik JPEG 0834 jednego ogierka masz w buzi a drugiego w pisi

Wysłano plik JPEG 0836 Arek pieści paluszkami Twoją pisię

Wysłano plik JPEG 0837 odpoczywa ogierek Arka a paluszki jego pieszczą Twoją pisię

Wysłano plik JPEG 0837 24 siedzisz na ogierku Arka unoszona w górę i opuszczana w dół a pieścisz ogierek Romana

Wysłano plik JPEG 0838 siedzisz na ogierku Romana i przechylając się do tyłu bierzesz w usta ogierka Arka

Wysłano plik JPEG 0839 siedzisz pisią na ogierku Romana a ogierek Arka jest pieszczony w Twojej buzi

Wysłano plik JPEG 0840 siedzisz na ogierku Arka a Romana pieścisz w buzi

Wysłano plik JPEG 0841 leżysz z podniesioną lewą nogą a Arek wchodzi do Twojej pisi

Wysłano plik JPEG 0842 Ania z ogierkiem Arka w ustach a Romana w pisi

Wysłano plik JPEG 0843 Ania pieści ogierka Arka a Roman pieści jej pisię

Wysłano plik JPEG 0844 Ania leży na pleckach, nóżki oprócz tego ze ma szeroko rozłożone na boki to jeszcze uniesione w górę

Wysłano plik JPEG 0845 Arek masuje swojego ogierka w pisi Ani i pieści palcami jej pisię

Wysłano plik JPEG 0846 ogierek Romana przed wejściem do pupci Ani

Wysłano plik JPEG 0847 Roman wprowadza ogierka do pupci dziewczyny

Wysłano plik JPEG 0848 ogierek Romana tryska śmietanką po wyjściu z pupci Ani

Wysłano plik JPEG 0849 Ania siada pupcią na ogierka Arka a Roman pieści jej pisię i cycusie

Wysłano plik JPEG 0850 Romana ogierek w buzi a Arka w pupci

Wysłano plik JPEG 0851 Arka ogierek w buzi a Romana w jej pupci

Wysłano plik JPEG 0852 jeden ogierek w pupci, drugi w buzi a swoimi paluszkami pieści swoją pisię

Wysłano plik JPEG 0853 jednego ogierka pieści w ustach a drugi wchodzi jej do pupci

Wysłano plik JPEG 0854 Ania leży na plecach, Arek ogierkiem w jej pupci, Romana pieści w ustach a paluszkami pieści łechtaczkę

Wysłano plik JPEG 0855 dziewczyna z Arka ogierkiem w pupci

Wysłano plik JPEG 0856 dziewczyn z Romana ogierkiem w pupci

Wysłano plik JPEG 0857 Ania siedzi pupcią na ogierku Arka a palce wkłada do pisi

Miło jest wśród bawiącej się trójeczki przyjaciół, zabawy w którą każdy oddaje swoje serce i wszystko poświęca aby drugiemu było dobrze. I tak teraz kolej jest na pieszczoty pupci Arka przez Romana i Anię. Arek przyjmuje podobną pozycję jaką miał Roman. Klęczy na czworakach z głową schyloną do podłogi. Ania bierze w ręce flakonik z olejkiem, otwiera go i nalewa w przedziałek pomiędzy pośladkami Arka. Roman momentalnie swoją dłonią łapie spływające stróżki tuż pod dziurką do jego pupy. Lewą dłonią przytrzymuje zlewający się śliski olejek a paluszkami drugiej rączki, poszerza wlot do dziurki. Najpierw dwa palce Romana wchodzą dość szybko w dziurkę do pupy i też dlatego bez zastanowienia Roman wkłada jeszcze trzeci palec mocno teraz rozwiercając dziurkę. Jeszcze troszkę Ania wpuszcza kropel do rozszerzonej dziurki i Roman już czubkami wszystkich palców może wchodzić pomiędzy zwieracze Arkowej pupci. Palce Romana tak mniej więcej do połowy w pupie Arka, a jego ogierka ręką pieści Ania. Roman wie że te miłe wzdychania i postękiwania Arka to nie z powodu zabawy jego dziurką do pupy ale pieszczoty Ani jego ogierka i jajuszek. Roman stara się aby natrafić w pupie Arka na punk g, trudno jednak określić z jakiego powodu jest mu dobrze bo Roman paluszkami robi jedno a Ania drugie. W końcu już jego organizm jest tak podniecony że postanawia wejść w pupę Arka. Chwyta Arka za biodra, poprawia jego pozycję a następnie trzymając swojego ogierka kładzie go najpierw na jego przedziałek, następnie jego główką ślizga się w przedziałku pomiędzy pośladkowymi Arka. Zjeżdża nim od strony kości ogonowej w kierunku dziurki do pupy i tu naciska palcem na główkę, która bez problemu wchodzi w śliską dziurkę pupy. Mocne uchwyty w biodrach musiał poczuć Arek i przyjął całkiem łagodnie w swoją pupę ogierka Romana. Ania klęczy obok Arka i pieści prawą ręką jego ogierka na przemian z woreczkiem a lewą chwyta i puszcza jajuszka w moim woreczku. Oboje widzą jak Arka pupa pracuje, jak zaciskają się jego pośladki aby zacisnąć ogierek Romana w jego pupie. Szybko zaczyna być słychać, jak wzrasta podniecenie u Romana, stękania i pojękiwania zaczynają ogłaszać wszem do koła wiadomość że już za chwilkę dokona się to, na co czeka organizm, czego chce organizm. A organizm Romana chce teraz zalać śmietanką jego pupę. Mocne zaciskania pośladków przez Arka powodują że tarcie ogierka wchodzącego i wychodzącego z objęć zwieraczy jego pupy powoduje szybką reakcję i zaczyna właśnie płynąć śmietanka już przewodem w ogierku. Ania w ostatniej chwili chwyta za jego ogierka i wyrywa z pupy Arka kierując strumień białej cieczy w swoje usta. Jej gorące dłonie podwajają podniecenie i śmietanka tryska z jeszcze większą siłą wpadając w jej usta a część zatrzymuje się na jej włosach. Długo ma Roman oczy zamknięte, nie chcąc widzieć co się stało z jego śmietanką, gdzie ta ciepła kochana rączka pięknej dziewczyny wypuściła jego śmietankę. Ania zaczyna omawiać następną pozycję, sprytną i ciekawą. Na sofie siada Arek. Siada pupą na jej skraju, kładzie się na plecach i opiera głowę na oparciu sofy. Jego ogierek jest już sztywny i duży gotowy do wejścia w jakąś dziurkę. Dziewczyna i Arek przygląda się jak Roman staje przed jego kolanami, obraca się tyłem i rozszerzając szeroko nogi Arka cofa się w jego krocze. Dłonie kładzie Roman na swoje pośladki, rozszerza je i kieruje swoją dziurkę od pupy w kierunku stojącego ogierka Arka. Jego pośladki są już nad brzuchem Arka, wtedy to Ania przytrzymuje ogierek Arka i nastawia go do wloty pupy. Jeszcze troszkę i już główka ogierka Arka wspiera się na wejściu do pupy jego przyjaciela. Spokojnie i wolno obniża on swoje pośladki a jego dziurka rozszerza się i przyjmuje ogierka Arka. Spokojnie usiadł na jego ogierku, oparł się o niego i przygląda się jak piękne smukłe dłonie Ani zaczynają pieścić jego ogierek. Najpierw chwyta paluszkami za jego skórkę i pociąga do góry, udaje jej się naciągnąć na jego główkę, ponieważ organizm zestresowany siadaniem na ogierka Arka tak się rozkojarzył że ogierek Romana skurczył się o jedną trzecią. Zabawa dziewczyny ogierkiem szybko stawia go do pozycji „na baczność”, wtedy Ania unosi pojedynczo nogi Romana i stawia stopy na sofie obok zewnętrznej strony nóg Arka. W ten oto sposób siedzi Arek, na jego ogierku siedzi Roman. Ania przeszła przed mężczyzn i kucnęła między ich nogami. Lewą ręką chwyta woreczek z jajuszkami Arka a drugą woreczek Romana. Jej paluszki poruszają się szybko, to głaskają, to chwytają jajuszka i ciągną w jakąś stronę, czy chwyta za woreczek i go mocno ciągnie na wszystkie strony. Z Romana woreczka przekłada dłoń na jego ogierka, dwa razy masuje go jeżdżąc w dół i w górę a następnie nachyla ku swoim ustom zatrzymując głowę na niedużą odległość. Roman zaczyna unosić swoje pośladki masując w pupci ogierka przyjaciela, a przy okazji jego ogierek dostaje się w rejon uchylonych usteczek Ani. Ania sprytnie chwyta w usta wchodzącego ogierka jednocześnie pieszcząc lewą ręką woreczek Arka. Słychać że Arek jest już bardzo podniecony, jego sapania, wzdychania i stękania co raz głośniejsze co wskazuje że lada chwilę może mieć orgazm. Dlatego też Ania wstrzymuje ruchy Romana i teraz sama wychodząc stópkami na siedzenie sofy, okracza nasze tułowia i trzymając się za szyję Romana obniża swoje pośladki na ogierka Romana który kieruje go do jej pupci. Dziewczyna wolno obniża swoje ciało aż do momentu kiedy się rozluźnia siedząc już wygodnie na ogierku Romana. Teraz oba ogierki są w pupciach a Arkowi i Romanowi zwisają tylko woreczki z jajuszkami. Mężczyźni zaczynają próbować ruszać coś nie coś swoimi ogierkami, najlepiej i najprzyjemniej ma Roman, Ania lekko unosi i opuszcza swoją pupcię pieszcząc w niej jego ogierka. Wie Ania i wie Roman że jeszcze kilka ruchów a śmietanka z jego ogierka zaleje jej pupcię i będzie trzeba zrobić dłuższą przerwę. Ania przestaje ruszać pupcią, podnosi ją i stojąc obraca się teraz tyłem do Romana i po ponownym obniżeniu swojej pupci, wprowadza teraz ogierka Romana nie do pupci ale do swojej pisi. To się dziewczynie bardzo spodobało, momentalnie zaczęła podniecać swój organizm, jej paluszki zaczęły błądzić w okolicach krocza i po woreczku Romana. Kiedy Roman swoimi dłoniami zaczął pieścić jej śliczne cycusie, Ania włożyła sobie dwa paluszki do pisi obok ogierka i położyła je na swojej łechtaczce. Teraz zaczęła wolno i płynnie poruszać swoje bioderka, głowę położyła na ramieniu Romana, zamknęła oczy i zaczęła słodko sapać i dyszeć. Jej języczek co sekundę wyskakiwał ze słodkich usteczek i przelatywał po nabrzmiałych z podniecenia warg. Wszystko wszystkim ale nikt i to łącznie z Anią nie przypuszczał że dziewczyna tak szybko dojdzie do orgazmu i to przy takim delikatnym kołysaniu się na ogierku Romana. Teraz to następuje szaleństwo w wykonaniu Ani, Roman trzymając w dłoniach jej cycusie, przytula do siebie jej szalejące ciało. Krzyki i jęki szybko kończą idyllę spoconej i zmęczonej dziewczyny. Jej organizm zaczyna powracać do teraźniejszego świata. Szalone ruchy szybko zwalniają swoje tempo w czasie których jeszcze otwiera oczka i ukazuje swój piękny uśmiech. Jeszcze przez chwilę siedzą wszyscy spleceni w jedno ciało, rozkoszując się swoim dotykiem, zapachem ciała i rytmami muzyki płynącej z głośników.

-miałem Ci moja różyczko nie jeden raz pisać, abyś wybaczyła mi błędy jakie robię. Przepraszam ale nigdy z polskiego nie byłem dobry, a po za tym szybkość i myśli zasłaniają mi poprawność w pisaniu
-ha, ha, ha
-nie ma nic do śmiechu
-ja też błędy robię, nie przejmuj się
-jednak się staram poprawiać jak coś zauważę
-zamiast pytać się, czy mi się podoba opowiadanie, to przejmujesz się błędami
-i jak, rozumiesz coś z tego?
-staram się, a znając Ciebie to mi na pewno jakiś szkic prześlesz
-coś już naszkicowałem, później Ci wyślę. Będę musiał Cię zostawić, muszę jeszcze przygotować coś nie co do firmy
-rozumiem, a powiedz mi co u rodziców słychać, dawno i nich nie pisałeś
-to prawda, o głupotach tyle piszemy że nie ma czasu na bieżące sprawy
-spotykacie się na obiadkach w niedzielę?
-prawie zawsze, w niedzielę będzie również Iza ze szwagrem i z dziećmi
-a to jakaś impreza?
-spotkanie, porozmawiać
-będziesz robił placek?
-z pewnością tak, chyba serowiec
-już Ci skarbie nie przeszkadzam, wyśpij się i myśl o mnie
-Ty też najdroższa, myśl i śnij. Całuski i dobranoc
-całuski i dobranoc mój jedyny


11 sierpień 2011 /czwartek/

-hej moja kochana. Zmęczona?
-tak jak pisałam, spodobały nam się rowerowe wycieczki
-wiem, wiem. Nie zmarzłaś?
-chłodno, ale na takie wycieczki to dobra pogoda
-za chłodno jak na połowę sierpnia
-wiem, ale nic nie zrobimy mój skarbie
-też o tym wiem moja kochana
-wyślę Ci parę szkiców i nie będę przeszkadzał
-dzięki za zrozumienie, chociaż coś miłego możesz napisać
-a czy ja wiem co dla Ciebie będzie miłe
-przecież wiesz, że wszystko
-w tej chwili nie mam natchnienia, chyba żeby później
-ok. coś takiego romantycznego, oczywiście jak możesz
-zobaczymy, odpoczywaj
-Ania Cię pozdrawia
-dzięki, pozdrów ją też a i mamę
-dzięki, teraz jest pod prysznicem
-może jej trzeba plecki umyć?
-chyba jest przyzwyczajona sama sobie myć
-Ty też jesteś przyzwyczajona sama sobie myć, ale jednak było by Ci przyjemnie gdybym to ja Ci je mył
-ha, ha, ha, mamie jednak byś się nie odważył
-przecież to żarty moja ukochana. Ok. odpoczywaj. Pa
-pa mój skarbie

Wysłano plik JPEG 0870 Ania pieści w dłoni ogierek Arka a Roman pieści go ustami
Wysłano plik JPEG 0871 Roman wyskakuje z pupy Arka i tryska śmietanką do jej buzi
Wysłano plik JPEG 0872 Roman siedzi na ogierku Arka a Ania ustami pieści ogierek Romana
Wysłano plik JPEG 0873 Arek siedzi na ogierku Romana, Ania w pierścieniu paluszków trzyma jajuszka Romana
Wysłano plik JPEG 0874 Romana ogierek wszedł do pupy Arka
Wysłano plik JPEG 0875 Arek wkłada ogierka do ust Romana którą przytrzymuje Ania
Wysłano plik JPEG 0876 Ania pieści w dłoni ogierek Arka a Roman pieści go ustami

A teraz moje romantyczne opowiadanie

Jeszcze z godzinkę jestem w pracy i będę spieszył się do domu, gdzie czeka na mnie z obiadkiem moja perła najdroższa. Siedzę na wygodnym fotelu i rozmyślam jak to dziś będzie, co najukochańsza przygotowała na obiadek i jakie ma plany na dzisiejsze nasz kochanie się. Z wiadomości SMS-owych wynika, że bardzo się starała abym dzisiejszy dzień zapamiętał na długi okres. Jednak trudno mi zapomnieć poprzedni dzień bo każdy następny jest o ile nie lepszy od poprzedniego to z pewnością nie gorszy. Mój kwiatuszek to czarująca dziewczyna, to kobieta pełna wdzięku, kultury, miłości. To prawdziwy anioł rozdający uśmiech i miłe słowa. To jak promienie słońca rozjaśniające i rozgrzewające moje serca. Nie ma takich słów aby opisać jej miłość do mnie, w jednej minucie potrafi być łagodna z romantyką w tle a w drugiej minucie, ostrą dziewczyną umiejącą z miłości zrobić małą krzywdę zadając lekki ból. Rozmarzyłem się myśląc o mojej ukochanej, najdroższej żonie i postanowiłem że coś jej muszę kupić. Wiem że nie ma nic takiego aby było przynajmniej równo warte jej miłości, jednak ta moja miłości wszystkim umie się cieszyć.
Szybko minął czas jaki musiałem jeszcze spędzić w biurze. W drodze do domu postanowiłem odwiedzić jakiegoś jubilera i kwiaciarnię, nigdy nie żałuję żadnych pieniędzy, bo też nie ma takich które by mogły wynagrodzić jej miłość. Długo spędziłem czas u jubilera, po wybraniu trzech różnych błyskotek, oddałem wybór upominku pani za lady, czyli właścicielce zakładu jubilerskiego. Pni zapakowała ślicznie, wybrany przez nią upominek i przeszedłem na drugą stronę ulicy, gdzie znajdowała się duża kwiaciarnia z miła obsługą znającą już moje potrzeby na kwiaty dla najukochańszej żony. Już od drzwi obsługa z radością witała mnie i bez pytania robiła bukiet zawsze inny i zawsze piękny. To trwało chwilkę, więc jeden momencik i już byłem w drodze do domu. Chociaż jechałem według przepisów, to wspomnienia wczorajszego popołudnia sprawiły że nagle znalazłem się przed bramą wjazdową do naszego ogrodu. Miłość natychmiast opanowała mój organizm, nie żebym jej nie miał przez cały czas, jednak kiedy nadchodzi moment, czy ta chwila kiedy będę mógł przywitać się z ukochaną, ciśnienie mi wzrasta i ogierek reaguje. Jak gówniarz na pierwszej randce, tak mogę podsumować stres a może podniecenie jakie doznaje moje ciało. Upał jaki panował w tym dniu wcale mi nie pomagał, jednak z pewnością znów tak nie dokuczał, natomiast wiedziałem że moja ukochana uwielbia taką pogodę. Nie zdążyłem chwycić klamki od drzwi wejściowych kiedy to się zaczęły otwierać a w nich ukazała się postać. Stanąłem jak wryty, jeszcze nigdy w drzwiach o tej porze nie widziałem mojego słoneczka bez niczego, nawet kolczyki nie ozdabiały jej pięknych uszów. Piękna anielska postać. W promieniach słonecznych jej ciało wyglądało jak pozłacane i gdyby nie czarne długie włosy to na tle ścian przedpokoju byłaby niewidoczna. Nie miałem czasu na podziwianie, moja ślicznotka w progu naszego domu, z promieniejącym uśmiechem, przytuliła się do mnie. Rączki założyła na moją szyję, ciało mocno przylgnęło do mojego i otrzymałem piękny i słodki pocałunek. Jedną ręką objąłem jej delikatne aksamitne ciało mając w drugiej bukiet i kroczek za kroczkiem nie odrywając swoich warg od jej warg, cofaliśmy się w stronę w głąb przedpokoju. Kiedy nogą zatrzasnąłem drzwi, rozłączyłem nasze ciała i wręczyłem bukiet kwiatów oraz zapakowane pudełeczko. Otrzymałem całuska i z zaczarowanym uśmiechem usłyszałem zaczarowane słowo „dziękuję” i niemal w tej samej chwili zobaczyłem jak otwiera drzwi do łazienki i mówi następne zaczarowanie „proszę”. Wszedłem jak halny i wyszedłem w stu procentach odświeżony już po pięciu minutach. Niestety, natychmiast pot pojawił się na mojej skórze, to co zobaczyłem prawie powaliło mnie z nóg. Przede mną stała dziewczyna z włosami uczesanymi w tył i spiętym kokiem. Jej twarzyczka promieniała a jednocześnie była zadumiona jakby oczekiwała na jakieś słowa. Teraz zauważyłem na tle różanych policzków, zwisające i piękne kolczyki z oczkami koloru błękitnego i naszyjnik takimi samymi ozdobami. Królewna a zarazem uboga kobieta, bez odzienia stała i czekała nie wiedząc co powiedzieć. Jak zawsze, nie oczekiwałem na żadne słowa wdzięczności i na żadne dodatkowe miłe traktowania, po prostu to częściowe upiększenie mojej ukochanej na co dzień.
Nic nie mów – powiedziałem i podchodzę ku ukochanej. Teraz w ubiorze takim jak moja miła, obłapiającmoją ślicznotkę w pasie, zaplatam palce rąk i delikatnie przytulając swój brzuszek do ciepłego brzuszka najpiękniejszej, odchylając klatkę do tyłu, patrzę się prosto zawsze śmiejące się oczka.
Nic nie mówiąc, rączki unosisz w górę i dłonie kładziesz na moich policzkach. Miękkie i delikatne opuszki paluszków mojej ukochanej żony, głaskają moje policzka a w jej oczkach widzę amorka wystrzelającego ze swojego łuku strzały miłości zatrzymujące się w moim serduszku. Nie dziękuj kochana – mówię i całuję moją jedyną miłość. Zbliżam swoje wargi w kierunku przepięknych usteczek mojej lubej, przechylam leciutko w prawo swoją głowę i już moje usta muskają gorące, naturalne wargi ust najdroższej. Podnoszę głowę wyżej i sięgam teraz swoimi pocałunkami oczka mojej żonki, delikatnie zaznaczone na fioletowy kolor powieczki zamykają się kiedy dotykam je ustami, jednak zaraz szybko się ponownie otwierają i znowu dojrzałem w źrenicach mojego aniołka, amorka miłości. Mógłbym tak stać godzinami, tak tylko wpatrując się w oczka najdroższej i czuć jej gorące z miłości ciało. To fakt pomyślałem, że kobietę nie ozdabiają świecidełka. Wiem, że wdzięk, miłość, uroda, mądrość mojej kochanej, jest większa niż wszystkie bogactwa tego świata i żadne ozdabianie nie jest w stanie więcej ją upiększyć. Ponownie kieruję swoje usta w kierunku ust żony i ponownie łączą się w namiętny pocałunek a pocałunkowi towarzyszą pieszczoty moich dłoni po aksamitnych pośladkach. Z delikatnych dotyków a właściwie głaskań, przeszedłem do bardziej zdecydowanych. Dłonie moje położyłem pod dół jej twardych a jednak bardzo delikatnych pośladków, uchwyciłem mocno w palcach mięśnie jej pośladków i przycisnąłem do siebie. Jeszcze milej mi się zrobiło jak mój ogierek przytulił się do jej pisi, jak jej kochane cycusie przywarły teraz do mojej klatki piersiowej. Rozumiemy się bez słów i właśnie nasze ciała się rozłączają. Ślicznotka chwyta mnie pod ramie i idziemy do kuchni. Wiem że będzie obiadek i wiem również że bym chętnie zrezygnował z niego na rzecz kochania się z moją ukochaną. No ale przecież muszę docenić, to co zrobiła moja żona dziś na obiad. Usiadłem przy stole i obserwuję jak moja perełka krząta się koło naczyń. Jej ciało pręży się, zgina i kurczy, przyglądam się jak staje na paluszkach nóżek i sprężynuje swoje ciałko wyciągając rączkę w górę aby wyciągnąć talerze ze szafki wiszącej. Jej nóżki ukazują swoje mięśnie, pośladki unoszą mięśnie w górę a łopatki zmieniają swoje położenie. Cudowna postać, znakomity zapach i piękna pogoda na zewnątrz. Co można chcieć więcej z życia? Zdrowia? Z pewnością tak, dzięki Bogu mamy go i trzeba tylko się cieszyć z każdej godziny życia. Rozmyślam przyglądając się cały czas ruchom ukochanej. Teraz na przykład obserwuję i zachwycam się widokiem ukochanej, kiedy to ustawia się bokiem do piecyka i schyla się aby wyjąc coś z piekarnika. Jej pupcia jest mocno wypięta i ślicznie zaokrąglona, tułów natomiast pochylony w dół, cycusie lekko zwisające sutkami w dół, włosy zwisają i zasłaniają piękną twarzyczkę. Ślinka zajęła moje usta kiedy to zobaczyłem golonkę ze skórką chrupiącą. Wie moja kochana jak trafić do serca męża, ale to żart, bo przecież wcale nie musi się o to starać. Wie, że do końca życia nie musi martwić się o moje miłowanie. Dalej moje oczka śledzą ruchy mojej ślicznotki. Obraca się z misą na której ma golonkę, kapustkę i ziemniaczki zapiekane. Nasze spojrzenia spotykają się w drodze, uśmiech jak również duma przetoczyła się przez jej piękną twarzyczkę, wie że zrobiła coś co bardzo lubię i to takim sposobem i tak doprawione jak ja to przygotowuję. Przechodzi obok mnie, z miłością patrzę na jej ciało i też to z miłości moja ręka podąża za jej pupcią i leciutko klepnęła jej pośladek. Uśmiech spostrzegłem na twarzy ukochanej, wstałem i podążyłem za nią do części jadalnej pomiędzy kuchnią a salonem. Ukochana położyła naczynie z golonką na stole, na którym już była przygotowana zastawa wraz z kompotem nalanym do szklanek. Usiadła mój kwiatuszek na swoim krześle a ja jako dżentelmen, podałem jej danie do nałożenia sobie na talerz. Wiem że też bardzo uwielbia golonko, a przede wszystkim chude mięsko a do tego kapustkę z kminkiem i chrupiące ziemniaczki. Kiedy nałożyła sobie na talerz, schyliłem się i moje usta pocałowały jej łagodny i różany policzek, po czym usiadłem na swoje miejsce. Tak praktycznie to tylko pokosztowałem to, co innym razem bym zjadł na jeden raz. Nie wiem dlaczego ale dziś wyjątkowo już od samego rana pragnę ściskać, całować i pieścić moją najukochańszą. Zjadłem chrupiącą skórę z golonka, troszkę mięska od kości i parę kawałków przypieczonych ziemniaczków z kapustką. Wszystko było wyśmienite, wszystko w najlepszym smaku, jednak kiedy moje serduszko już zjadło tę odrobinkę obiadku które nałożyła sobie, wiedziałem co mam robić. Wstaję bez słowa od stołu, podchodzę do mojej najdroższej i dziękując za obiadek, chwytam jej prawą dłoń, całuję i udajemy się do sypialni. Bez słowa, tuż przed łóżkiem, zatrzymujemy się, obracam się do ukochanej przodem i z wielkim pożądaniem mój wzrok zaczyna przyglądać się jej ciałku. Moje dłonie zjeżdżają z jej ramion na boki jej cycusiów. Tulę je do siebie, dociskając jeden do drugiego, sutki jej kochanych cycusiów czekają na pieszczoty, są wystawione na zabawę moim języczkiem.
Tak zajęty byłem cycusiami mojej najmilszej że dopiero teraz kiedy poczułem jej dłonie na moim ogierku, zastanawiałem się jak one się tam znalazły. Nachyliłem głowę nad trzymanymi cycusiami i delikatnie zaczynam chwytać cypelki sutków swoimi wargami. Moje wargi ściskają sutki i pociągają je a po wyślizgnięciu się sutka wracam ponownie po niego albo biorę drugiego. Moja miła cichutko dyszała, wpierw wolno, spokojnie, ale kiedy moje rączki zajęły się jej cycusiami, jej oddech zaczynał przyspieszać. Moje wargi i języczek pieszczące cycusie, potroiły szybkość i głośność jej oddechu. Niemal w tym samym czasie i mój organizm zaczął ukazywać podniecenie. Widzę i czuję jak w swojej lewej dłoni trzyma mojego ogierka, mocno i zdecydowanie zacisnęła na nim swoje paluszki, leciutko masując skórkę na nim. Jej delikatna dłoń i jej usteczka które teraz przybliża do moich, powodują że nasze ciała wtopiły się w jedno, tylko pomiędzy naszymi wzgórkami był leciutki prześwit na możliwość pieszczenia ogierka. Nasze usta zaczynają szaleć, głowy obracamy w różny sposób, w różne strony i to nie dlatego że nam nie wygodnie, lecz chcemy wypieścić ustami wszystkie miejsca na naszych buziach. Kiedy nasze usta zwarły się na dłuższą chwilkę wtedy nasze dłonie więcej pracowały. Dłoń ukochanej zajęła się moimi jajuszkami a moje jej pośladkami. Wszystko się normuje i nasze zbliżenie jest teraz kontrolowane. Najukochańsza przytuliła prawą stronę swojego ciała do mojej lewej strony. Na jej prawym pośladku kładę swoją lewą dłoń a na lewy cycuś powędrowała moja prawa dłoń. Oczy mamy zamknięte, nasze dłonie sprawiają przyjemność naszym ciałom, nasze usta wykonują wzajemne pieszczoty. To ja mam w swoich objęciach moich warg jej usta wraz z wargami, to znowu najdroższa otwiera szeroko swoje aby objąć moje wargi. Sposobów na całowanie mamy tysiące a każdy sprawia przyjemność, każdy pobudza nasze zmysły. Można by było pisać dużo o każdym posunięciu ust, o każdym muśnięciu naszych warg. Próbuję, mając usta ukochanej w swoich objęciach, wejść swoim językiem, lecz napotykam na opór jej słodkiego języczka. Chwilkę trwa potyczka języczków, jednak ukochana wpuszcza go do środka. Mocno szpanuję mój język, przejeżdżam nim po wewnętrznych policzkach, obmiatam piękne ząbki i górne i dolne, mój języczek a zwłaszcza jego koniuszek wjeżdża nawet pomiędzy jej wargi a dziąsełka. Sama radość gościć w tak cudownych i kochanych ustach. Czuję że jest już wypychany i szybko ustępuję przypuszczając że teraz moje serduszko będzie chciało poszaleć w moich ustach. Słodki i miękki języczek mojej perełki wraz ślinami, jest już w moich ustach. Mocno dociska swoje usta, wchodząc nimi pomiędzy moje wargi i jej języczek pieści moje policzka, podniebienie, przejeżdża pod moim językiem na drugie policzko. Miło jest być pieszczonym na wszystkie sposoby, ukochana lewą rączką cały czas bardzo zdecydowanie pieści mojego ogierka, paluszki prawej rączki wbijają się w skórę mojego pośladka a języczek potyczkuje się z moim. Dodatkowo jest mi miło bawiąc się w tym samym czasie, jej cycusiem. Moja dłoń pieści go, to pocierając wykonuję okrężne ruchy, to podchwytuję od dołu delikatnie unosząc w górę, albo chwytam w paluszkach jej brodawkę ze sutkiem i miętoszę podniecająco. Jej słodki języczek opuszcza moje usta, jej rączki uwalniają mojego ogierka i mój pośladek. Rączki unoszą się teraz w górę, wraz z rączkami i cycusie lekko się unoszą na których składam swój pocałunek a ich sutki szybko zasysam w ustach. Trwa to przez moment, jaki ukochana potrzebuje na zdjęcie naszyjnika i kolczyków. Wchodzi na łóżko i kładzie się na pleckach, dłonie podkłada pod główkę i uśmiechając się patrzy na mnie. Mój wzrok ponownie podziwia piękne ciało kobiety, która tak bardzo mnie kocha i którą ja bardzo kocham. Siadam przy jej prawym boku, wspieram się na łóżku lewym łokciem a prawą rączkę kładę na jej gorącym ciałku. Wyraźnie dreszczyk odczuwam pod moją dłonią którą położyłem na brzuszku, myślę że to z podniecenia a właściwie wiem że z podniecenie. Zbliżam swoje usta do jej cycusia, wypuszczam z ust swój język i czuję pod nim twardawy cypelek który się chowa pod naciskiem, w ciemnej brodawce zdobiącej cycuś ukochanej. Pieszczę językiem sutek i brodawkę wokół, rozkoszuję się dotykiem i smakiem ciała ukochanej, w tym samym czasie dłoń z brzuszka mojego kwiatuszka przesunęła się na wzgórek Wenery. Ustami rozkoszuję się cycusiami mojej najdroższej a pod paluszkami czuję miękkie i wypukłe ciało rozdzielone na dwie części. Na samym początku tego kochanego miejsca dotyk mój napotkał cypelek. Naprężyło się ciało ukochanej, z jej usteczek zaczęła płynąc romantyczna piosenka rozkoszy. Paluszki przesuwam jeszcze niżej, rozsuwają wargi sromowe i wkładam je do mokrej dziurki. Dwa moje paluszki rozpoznają miejsce w którym się znalazły, mokrość i śliskość jaką tam napotykają, jest potrzebna do dalszych pieszczot. Wyjeżdżam nimi ku sobie, ponownie zatrzymując na łechtaczce, wiedząc że ukochana zaraz zacznie szaleć tylko nimi drażnię dwa razy i uciekam dłonią na jej lewe biodro. Podnoszę głowę i zmieniam swoje położenie. Przekraczam moją perełkę i kładę się z drugiej strony jej pięknego ciała. Tyle co podparłem głowę na prawej ręce aby widzieć twarz ślicznotki poczułem jak mój ogierek jest ściśnięty ciepłą dłonią mojej małżonki. Wydaję jakiś cichy głos z moich ust, to chyba zadowolenie że mój ogierek znalazł się w rączce ukochanej, patrzę na buzię i widzę uśmiech na jej różowych policzkach i oczka lekko zamglone z rozkoszy jaka przed sekundą ją ogarnęła. Kosmyki włosów przysłaniają prawe oczko ukochanej, moja dłoń obraca jej twarzyczkę w moją stronę, paluszki odgarniają kosmyki włosków za uszko i zbliżam swoje usta ku twarzy ukochanej. Ponownie czuję dotyk jej usteczek, lecz teraz są one nabrzmiałe i gorące. Wyczuwam mocne podniecenie u najdroższej, szybko moje wargi przystępują do muskania wszystkich miejsc na milutkiej twarzy. Miłe dotyki jej powieczek, noska, bródki, gorących policzków i uszów, właśnie uszka mojej kochanej stają się teraz obiektem mojego zainteresowania. Całując prawe policzko przytrzymuję główkę mojej pięknej kobiety i języczkiem wjeżdżam pod płatek małżowiny usznej, merdam języczkiem na rożne możliwe strony. Muskam jeszcze dziurkę na nim i udaję się w dalszą drogę, poprzez fałd chrząstki nad płatkiem, języczkiem dalej przejeżdżam wpadając w muszlę małżowiny i po grobelce wjeżdżam w czółenko które szpicem języka dokładnie obmiatam. Wierci się troszkę niespokojnie moja ukochana a chwilkę później szaleje kręcą mocno główką kiedy to języczek po zaokrągleniu uszka teraz kieruję w jego wnętrze. Sekundę mogę tylko w nim być bo tak chyba w przeciwnym razie moja kochana urwała by mi woreczek który mocno trzymała w swojej dłoni i pociągła w górę. Cofnąłem język z uszka mojej miłej i przy podniecającym masowaniu ukochanej mojego ogierka, skupiam się nad całuskami każdego milimetra jej ukochanego ciała. Jeszcze korekcja mojej pozycji i klęcząc na kolanach, pochylam się nad moją ukochaną, pieszcząc wargami ciało kierując się w kierunku wzgórka łonowego. Moje wargi spokojnie ale z dociskiem pieszczą szyję wyczuwając żyły pod jedwabną skórą, później mocniej toną w ciałku ukochanej kiedy znajduję się z całuskami z boku jej prawego cycusia, jeszcze mocniej zatapiam swoje wargi kiedy sutek całuję jeden a później, kiedy drugi sutek na lewym cycusiu. Po tym pocałunku zjeżdżam po boku cycusia i mój następny pocałunek znajduje się już na miejscu unoszącym się i opadającym z szybkością oddechu mojej różyczki, blisko dziurki pępusia. Do niego właśnie wpadam języczkiem, do pępusia ukochanej, obmiatam go delikatnie i już go nie chowając prześlizguję się w kierunku jej wzgórka łonowego. Szybko zmieniam swoje miejsce, przekładam lewą nogę nad jej nóżkami i siadam na kolankach a następnie pochylam się do przodu wspierając się na łokciach obok pośladków ukochanej. Moje usta mam nad wzgórkiem mojego aniołka, patrzę się jeszcze na skupioną twarzyczkę i wprawiam w ruch ponownie mój języczek. Przykładam go w bruździe łonowej i objeżdżam ją z jednej i z drugiej strony. Bawię się rozkoszą ukochanej która ponownie zaczyna oddziaływać na jej organizm. Moje usta zatapiam niespodziewanie pomiędzy wargami sromowymi mojej ukochanej. Poczułem drygnięcia, usłyszałem stęknięcia. Wiem że teraz ode mnie zależy kiedy doprowadzę jej organizm do orgazmu, jednak nie oto nam chodzi. Znamy się już dobrze i gra wstępna nie powinna doprowadzać nasze ciała do rozkoszy. Też to dlatego unoszę głowę i daję chwilkę na uspokojenie się organizmie mojej ślicznotki. Poprawiam swojego ogierka wariującego na jej nóżkach, wpycham go razem z woreczkiem pomiędzy jej lekko uniesione kolanka. Szybko go kolanka perełki chwytają i przytrzymują. Jest mi fajnie, ponownie odczuwam jak ciało mojej ukochanej ma w objęciach mojego ogierka i w dodatku czuję jak jest on miętoszony. Schylam swoje usta nad pisię serduszka, wyciągam języczek, mocno go naciągam i wpadam nim pomiędzy wargi sromowe. Głęboko zapuszczam mój mocno naprężony języczek, pierwsze odczucie to duża ilość soków jakie znajdują się pomiędzy wargami sromowymi i w dziurce pisi. Sprytnie mój jęzorek wybiera owe soki, zanurzając się coraz głębiej w szparce pisi mojej najwspanialszej. Ślicznotka zaczyna naprawdę kontrolować swoje podniecenie, moje liźnięcia już jej tak nie dokuczają, sprawiają przyjemność ale jednak przyzwyczają organizm ukochanej i spokojnie może mój jęzorek wiercić w dziurce pisi ukochanej. Wiem ja i wie moja stokrotka, że jeden ruch mojego języczka wystarczy aby przez ciało ukochanej przeszły dreszcze rozkoszy, a parę ruchów spowodowało by, że jej organizm szalałby z rozkoszy. Bawię się moją najdroższą, bawię się i rozkoszuję jej ciałem, jej pisią, jej wargami sromowymi które teraz obmiatam od miejsca zaciśniętego przez złożone nóżki ukochanej aż do łechtaczki. Niby krótki odcinek, ale jakże smakowity, jakże dający
dużo przyjemności i mi pieszczącemu i pieszczonej. Przechadzam się języczkiem pionowo, z góry, tuż pod cypelkiem przykładam i przyciskam mocno w miejsce splotu warg sromowych i przecieram naślinionym języczkiem drogę w dół pomijając dziurkę do pisi, zatrzymuję się na dolnym splocie warg sromowych i ponownie wyruszam w powrotną drogę zbierając na język soki ukochanej. Mocniej przyciskam język, aż mój nosek dotyka Twojego ciała. Kiedy zjeżdżam w dół mój czubek noska obłapiają wargi sromowe ukochanej, zamykające się po przejeździe języczka. Teraz od dołu, przesuwając się moim językiem w górę, jednocześnie obmiatam nim miękkie płaty ciała po bokach. Miłe uczucie czuć, jak mój języczek podbiera wargę sromową i przejeżdża pod nią rozciągając na długość i szerokość, następnie tak samo postępuje z drugiej strony. Dojechałem do łechtaczki i tu postanowiłem tak dwa, może trzy razy podrażnić jej cypelek, sprawić aby ciało ukochanej rozgrzało się, aby krew zaczęła w niej szybciej płynąc. Zbliżam się wolno i leciutko przejeżdżam po łechtaczce. Nogi kotka drgnęły na których byłem, ciało opanował dreszczyk a głowa ukochanej zaczęła się niepokojąco kręcić. Powtórzyłem, językiem naciskam na cypelek i poruszam nim, oprócz ruchów usłyszałem znaną już mi melodię. Ponownie mój wyciągnięty i naprężony język, przejechał po tym kochanym miejscu w jedną stronę i zaraz z powrotem. Teraz to dopiero rozkosz zapanowała w organizmie ukochanej, opanowała jej całe ciało które domagało się jeszcze więcej, chciało aby to już się stało, aby moc pożądania wyszła na wierzch. Niestety, to jeszcze nie ten czas pomyślałem i lewą nogę przełożyłem z powrotem nad ciałem ukochanej wyrywając swojego ogierka z pomiędzy kolanek pięknej dziewczyny. Teraz marzę sobie popieścić jej plecka, policzki na pupci i przedziałek pomiędzy nimi. Chwytam prawą rękę ukochanej, obraca się na swój lewy bok i poprawiając swoje ciało, kładzie się na brzuszku. Podziwiam teraz figurkę ukochanej z innej trony. Długie, bardzo pięknie zbudowanie. Na rączkach zaplecionych paluszkami wspiera swoje czoło, włosy zasłaniają jej buzię ale odsłaniają długą szyję i piękne plecka zwężające się do talii, skąd ponownie się lekko rozszerzają, podkreślając delikatnie jej pośladki. Właśnie pośladki, piękna ozdoba mojej ukochanej i te nóżki, długie i piękne. Położyłem swoje dłonie na pleckach mojej piękności i nie mogę, właśnie nie mogę zdecydować się co mam nimi robić na tak delikatnej skórze. Bez rozmyślania, bez namysłu, po prostu lekko dotykając powierzchni mojej ślicznotki, prawa dłoń udaje się w górę, lewa skrada się w dół, zmierza ku pośladkom. Zatrzymuję głaskania dłoniami cudownego ciała mojej najmilszej i nachylając się w kierunku pięknych nóżek chwytając je unoszę w górę. Klękam za podniesionymi jej stópkami. Mając przed sobą, trzymam nóżki ukochanej w dłoniach, poniżej kostek. Oczy moje błądzą po jej nóżkach do zgięcia w kolanach, potem po udach aż do pięknie wyrzeźbionych pośladków a ustami dotykam jej paluszków od stópek. Sprytnie ukochana wyczuwa mojego ogierka, który tuż nad kolankami ociera się o jej nóżki i go chwyta w ich objęciach.. Myśląc jak fajnie mi jest kiedy mój ogierek sprytnie pieści się pomiędzy jej nóżkami, mój natomiast języczek wybiera się na spacer pomiędzy paluszkami jeden a później drugiej nóżki. Obmiatam z prawdziwą przyjemnością zakątki jej paluszków, jeszcze zwiększą przyjemnością zaczynam zasysać każdy paluszek z osobna. Uśmiecham się do mojego aniołka, która właśnie teraz patrzy się poza ramię i uśmiechając się puszcza do mnie oczko. Rozszerzam jej kochane nóżki, rozkładam je na boki i nachylając się nad pośladkami kładę na nie swoje ręce. Przyjemności nie da się wyobrazić. Miękkie, delikatne, miłe w dotyku policzka pupci mojej jedynej kochanej kobiety, rozsuwam na boki. Jedna moja dłoń, mimo sprytnego zaciskania swoimi mięśniami pośladków, rozsuwam na jedną stronę, drugą dłonią w drugą stronę. Moim oczom ukazuje się następne miejsce które pragnę wypieścić. Zaczynam od pocałunków, wargi zatapiam w pośladkach, szybko i wiele razy każdy całuję. Tulę do nich swoją twarz, rozkoszując się miłym dotykiem miękkiego jak aksamit ciała najdroższej, moja radość po prostu nie ma granic. Nie do końca nacieszyłem się jeszcze tuleniem do jej pupci, kiedy to całuski zacząłem składać w okolicach jej dziurki do pupci. Od razu poczułem jej reakcję, ukochanej pupcia zaczęła się niespokojnie poruszać, mocniej zaciskała swoimi mięśniami pośladki. Wiedziałem że to przejdzie i pomimo że głośny oddech nie ucichł, to ściskania mięśni szybko ustąpiły. Ślinię okolice dziurki do pupci mojej kochanej, sprężynuję języczek i wpycham jego koniuszek w dziurkę pupci. Pieszczenia mojego języczka nie mają końca, jednak trzeba podążać dalej. Nie odstępowałbym od tak miłej zabawy, jednak już myślę o innych pieszczotach. Przesuwam się jeszcze więcej do przodu, okraczając pupcię lubej, mój ogierek wspiera się teraz na przedziałku ukochanej. Nachylam się ustami ku pleckom, które pieszczę swoimi pocałunkami. Pieszczoty przenoszę na jedno, potem na drugie ramię. I nagle przechylam się na prawą stronę, ciało skuluje się z mojej gwiazdeczki i zadowolony z wypieszczenia całego kochanego ciała, wzdycham z rozkoszy. W tej samej chwili, kiedy rozprostowuję swoje ciało obok najwspanialszej kobiety mego życia, mocny uchwyt mojego woreczka dał mi do zrozumienia że teraz moja jedyna zacznie bawić się i pieścić moje ciało

-tak będę Cię wstępnie pieścił
-ha, cudownie, pięknie. Jak długo taka pieszczota by trwała?
-myślę że od dziesięciu do piętnastu minut w miarę dojrzewania w miłości może trwać bardzo długo
-czytanie mi dłużej zajęło
-opis zawsze jest dłuższy a zwłaszcza jak się chce wiernie odtworzyć takie pieszczoty
-to znaczy że każda nasza miłość cielesna będzie się zaczynać od takiej gry wstępnej?
-to nie tak, przecież wiesz że mogą być różne gry wstępne. Jaka jest, to jest uzależnione od sytuacji
-a czy zawsze będę otrzymywać tak cudne prezenty?
-zawsze, to chyba nie, na pewno często. Mam nadzieję że nie będziesz kochała mnie dla prezentów
-no wiesz co? Obrażasz mnie. Przecież żartowałam
-moja najdroższa perełko, przecież ja też żartuję, będziesz wszystko miała więc żadne prezenty nie będą Cię mobilizowały do kochania się ze mną
-wiem i w miłości nie mogą być brane pod uwagę pieniążki ani prezenty
-zgadza się, a o prezencie pomyślałem tak od niechcenia, tak aby Ci zrobić jakąś większą przyjemność
-Ty jesteś tą przyjemnością mój skarbie
-dziękuję. Chyba będę już kończył
-szkoda
-myślę że opiszesz mi jak będzie wyglądała z Twojej strony gra wstępna
-kochany Romusiu, błagam, proszę, napisz jakbyś Ty sobie życzył grę wstępną w tym dniu. Zakoduję to dokładnie
-jasne, jak zawsze muszę Ci ustąpić bo Cię kocham
-wiem i ja Ciebie też kocham i będę kochała do końca życia
-wierzę, wyśpij się, jutro ma być ładniej więc musisz mamie cokolwiek pokazać
-nie martw się, mam już wszystko zaplanowane. Ale proszę Cię, opisz dalszy ciąg gry wstępnej i co potem
-nie wiem, może poświęcę trochę czasu jutro w pracy
-a ja nie wiem jak to możliwe żebyś o tak wspaniałych sprawach mógł pisać w pracy
-oj, moja najukochańsza królowo, w pracy to Ty jesteś ze mną prawie cały czas
-cieszę się, jednak nigdy o tym nie mówiłeś
-praktycznie tak, jak była nauka to musiałem odsuwać myśli o Tobie, ale teraz kiedy już takiej nauki nie ma to mogę marzyć o Tobie
-jak to nie ma?
-źle mnie zrozumiałaś, dużo mniej, praca, obrona, trochę wykładów, ot, to wszystko
-dasz radę?
-nie przejmuj się, z pewnością będzie dobrze. Teraz już dobranoc moja najdroższa
-całuski i dobranoc
-całuski

12 sierpień 2011 /piątek/


-jak obiecałem wczoraj, opiszę dziś jak sobie wyobrażam grę wstępną w Twoim wykonaniu

No tak, mój woreczek z jajuszkami w uścisku dłoni mojej lubej, wskazuje, że ostro zabiera się moja żonka za podniecenie mojego organizmu. Tak w ogóle to mój organizm jest już na tyle podniecony że gdyby moja ukochana siadła na moim ogierku i ruszyła się troszkę to by szybko doprowadziła mój organizm do wybuchu. Wiemy też, że ukochana będzie musiała bardzo uważać aby nie przedobrzyć pieszczotami. Tak naprawdę to te pieszczoty są oznaką uwielbiania ciała drugiego partnera, bawienia się nim na różne sposoby. Tak więc moja ukochana, trzymając w lewej dłoni mój woreczek, obraca się na bok w moim kierunku, prawą rączkę przekłada pod szyję i już jej ciepły oddech czuję na swej twarzy. Piękna buzia zatrzymała się nad moją. Ciepłe powietrze z ust ukochanej otacza mój nosek, moje usta, to oddech mojej ukochanej, oddech nierówny, to przyśpieszający to zwalniający. Powietrze z ust wymieszane z cudownym aromatem ciała mojej ślicznotki oraz jej włosów jest tak miłe w zapachu, że chciałbym aby cały czas był w moim otoczeniu. Zbliża swoje wargi, lekko je uchyla i zamyka przybliżając do moich, są troszkę powiększone z podniecenia. Odczuwając już dotyk ust mojego serduszka widzę, widzę jeszcze w jej pięknych oczkach iskierki miłości, pragnienia czy też mogę nazwać to, pożądania. Zamykam oczy i oddaję się w pieszczoty ukochanej, jej usteczka muskają moje wargi, chwyta je w swoje objęcia i miło pociąga. Po trzech muśnięciach i tyluż uchwytach, pocałunki ukochanej przechodzą po moim policzku na powiekę oka, następnie po czole na drugą powiekę. To nie koniec muskania słodkich usteczek mojej ślicznotki, to teraz miłe ale bardzo drażliwe musknięcia spadają w okolicach mojego prawego ucha. Tak bardzo chcę, tak bardzo mi dobrze kiedy jej języczek liże moje uszko, kiedy wchodzi nim do niego to pieszczoty zmieniają się na łaskotki które jednak dzielnie znoszę i przygotowuję się do pieszczenia mojego drugiego uszka. Lekki ból troszkę mnie sprowadził na ziemię, to delikatne ukąszenie małżowiny mojego uszka, które zaraz miłe całuski ukajają a następne składane na mojej szyi powodują że ponownie skupiam się na pieszczotach ukochanej. Jej ciało przesuwa się lekko w dół. Delikatne paluszki perełki dalej pieszczą jajuszka w moim woreczku, bawią się nimi przekładając w różne miejsca. Otwieram oczy, jej ciemne włosy gilgają mnie pod noskiem i brodą ale zaraz też zmienia miejsce swojej główki i widzę jak nachylają się ukochanej usteczka nad moim sutkiem i wypuszcza z nich języczek . Języczek ciepły i śliski szybkimi ruchami obmiata wkoło mój sutek, naciska go z góry a następnie mocno dociskany przejeżdża po brodawce dookoła powiększonego sutka. Dwa całuski pomiędzy cycusiami i następny sutek jest pieszczony wargami i języczkiem najdroższej. Tymczasem zmieniła moja piękność swoją rączkę na woreczku, teraz mocno trzyma w swojej dłoni mocno pulsującego i gorącego ogierka ku któremu wolno przechodzi ze swoimi całuskami. Mój organizm pragnie tylko jednego, może jakiegoś mocnego ruchu jej rączki, może otulenia ustami główki ogierka, może zagoszczenia w pisi ukochanej. Wiem że jedno z tych możliwości mogło by wyswobodzić u mnie wytrysk śmietanki. Kochana też wie o tym i chce się nacieszyć pieszczeniem mojego ciała a nie zakończyć już kochanie się. Jej usteczka już są przed moim ogierkiem, przymykam oczy i oddaję się zmysłom czucia. Ogierek nagina w na moją lewą nogę a całuski pieszczą mój wzgórek przechodzą bruzdą łonową i zatrzymują się na prawym jajuszku. Ciepło i śliskość oznaczają że jej języczek wyszedł na zwiady. Przyjemność nie ma granic, miękkie i ciepłe ciało języczka mojej najdroższej podbiera moje jajuszka, wjeżdża pod nie odgarniając na boki leżące jajuszka. Uchylam oczka, ciśnienie krwi mam z pewnością na wysokim poziomie, słyszę swój oddech i wzdychania. Ukochana nie wypuszcza ogierka ze swojego uścisku, lewą rączką chwyta mnie za nogę i rozsuwa na bok a następnie wchodzi swoimi kolankami pomiędzy je. Ciepłe jej dłonie obłapiają z obu stron mój woreczek, kciukami ściąga skórkę z ogierka i nachyla swoją buzię nad śliniącym się ogierkiem. Widzę i czuję jak, widzę jak ze swych usteczek wypuszcza śliny które spadają na główkę mojego ogierka, potem jak jej wargi otwierają się szeroko i wolno zaczyna przyjmować mojego ogierka w swoje usta. Czucie nie można dokładnie opisać, jednak miły jest uścisk dłoni kochanej na moich jajuszkach. Miłe uczucie doznaję również wtedy, kiedy ciepłe śliny z ust mojego słoneczka spadają na główkę mojego ogierka. Duża ilość ślin pozwoli że tarcie będzie mniejsze i właściwie nie czuję tego tarcia kiedy ogierek wchodzi głęboko w usteczka najmilszej. Wiem że raz tak przyjmie go w swoją buzię, wiem i ja i moja kochana, że każde następne wejście w ukochaną buzię mojej perełki, było by bodźcem do orgazmu, a tego w tej chwili unikamy. Puszcza ukochana mojego ogierka i przesuwa się w dół mojego ciała z całuskami po moich udach i łydkach, jednej i drugiej nogi. Według wskazań mojego serduszka obróciłem się na brzuszek, ręce zgiąłem w łokciach i dłonie podłożyłem pod czoło. Czekam na pierwsze ruchy mojej ukochanej. W sekundę później czuję ja jej delikatne dłonie chwytają moją lewą nogę w okolicy kostki i zgina ją w kolanie. Domyślam się, co będzie dalej. Szybkie muśnięcia ustami opuszków moich paluszków, powodują że robi mi się ponownie przyjemnie. Kiedy czuję jak miękki, ciepły, śliski i mokry naprężony języczek przejeżdża pomiędzy moimi paluszkami, ciśnienie wzrasta. Zamykam oczy i oddaję się miłym doznaniom jakie teraz wolno następują jedno po drugim. Miłe ciepło obejmuje mój najmniejszy paluszek, a w środku coś go pociera i obmiata wkoło. Minutka i następny paluszek jest zasysany w objęciach ust mojej najukochańszej. Oprócz ocierania języczkiem odczuwam lekkie kąsanie ząbków, po czym jej usteczka przechodzą do następnego paluszka. Już w pierwszej fazie czuję ząbki mojego słoneczka, kąsa nimi z różnych stroń, robi to bardzo rozmyślnie, robi to w taki sposób abym czuł mocno a żeby mnie nie bolało. Jeszcze kojące liźnięcia i następny mój paluszek znajduje się w objęciach ust ukochanej. Zasysa mocno, przygryza znacznie mocniej, język pociera jego opuszek i zaczyna przechodzić pomiędzy paluszkami do tego największego. Od przygryzień zaczyna ukochana opiekować się moim największym paluszkiem. Poprzez ramię zaglądam jak przygryza na przemian z całowaniem mój paluch. Zauważa to i szczerzy mocno ząbkami udając jak to mocno ugryzie. Uśmiecham się i oczekuję dalszego ciągu pieszczot. Podobne uczucia odczuwam przy podobnym pieszczeniu mojej drugiej stopy, miłe pociągnięcia języczkiem, przyjemne kąsania ząbkami i mocne zasysania paluszków w mistrzowskim wykonaniu mojej lubej. Szybkimi i podniecającymi całuskami zmierza moja ślicznotka po moich nóżkach w kierunku pośladków. Rozsuwam mocniej nogi kiedy czuję jej delikatne dłonie na boku moich ud. W jednej sekundzie przez moje ciało zaczęły przechodzić dreszcze, jej rączka stara się uchwycić mojego ogierka z woreczkiem i przełożyć z tyłu. Czuję jak mój ogierek jest mocno naprężony z przełożenia w moje krocze, czuję jak paluszki ukochanej uchwytują moje jąderka, jak je pociągają we woreczku, teraz paluszki mojej miłości dociskają je, zaraz potem chwycona jest moja skórka na woreczku i mocno naciągana. Wszystko szybko się dzieje i kiedy zaczynam się rozkoszować z jednej zabawy, chwilę potem następna mnie uspokaja. Ponownie krążenie mojej krwi podnosi się, dłoń ukochanej uchwyciła mojego ogierka i pociąga jeszcze bardziej w górę, poczułem języczek na jego główce. Samo liźniecie pobudza już moje podniecenie. Ciepło opanowuje mój organizm, rozkosz zwiększa się w miarę pieszczenia ustami mojego mocno naprężonego ogierka. Jednak szybko ukochana dochodzi do wniosku że dalej musi przejść z pieszczotami bo się inaczej szybką zakończą. Też oto teraz rozsuwane są moje pośladki, dłoniami robi sobie dobry dostęp do pieszczenia mojego ciała. Jej jedwabne włosy ocierają się i wspierają na moich pośladkach, ciepło wypływające z ust ukochanej otacza okolice mojej pupci. Mocne i zdecydowane pociągnięcie języczka od jajuszek leżących na ogierku aż do dziurki od pupy. Słyszę swoje wzdychania i jęki z rozkoszy, jestem najbardziej szczęśliwym człowiekiem na świecie. Czubek języczka wierci w mojej dziurce, mimo woli zaciskają mi się pośladki z którymi ukochana daje sobie doskonale radę. Ukąszenia ząbkami w jeden czy w drugi pośladek szybko odblokowują moje zaciskanie ich i powtórnie czuję jak okolice dziurki są obmiatane ciepłym i śliskim języczkiem, jak jego czubek wbija mi się w dziurkę. Z powrotem ciepłe liźniecie przechodzi z dziurki od pupy w kierunku mojego ogierka. Jajuszka we woreczku są przepychane języczkiem ukochanej z prawej na lewą stronę, z lewej na prawą, to przesuwane w górę woreczka lub spychane w jego dół. Pieszczoty ukochanej to raj na ziemi, to piękność kochania się, to rozkosz którą trzeba przeżyć. Wie moja najukochańsza że kąsanie mojego ciała sprawia mi dużo przyjemności i takimi kąsaniami mojej skóry zmierza po pleckach ku szyi. Teraz leży jej gorące i delikatne ciało na moich pleckach, za uszkami słyszę jej ponętny oddech, wzdychania i ciche szeptania miłych słówek a na moich pośladkach jej delikatną pisię. Odpoczywamy wiedząc że teraz nadszedł czas na drugą fazę naszego kochania, kochania się do momentu przeżycia orgazmu a w sposób jaki zostanie wybrany przez nas. Ukochana w pierwszej fazie marzy o pojeżdżeniu pisią na moim języczku a finał orgazmu pragnie uzyskać ujeżdżając mojego ogierka. Piękny wybór, praktycznie znając najdroższą to doprowadzi mnie do orgazmu ujeżdżając mojego ogierka. Zobaczymy, pomyślałem i razem z ukochaną na sobie, obsunąłem się w dół łóżka. Moja miłości też to od razu, przeszła do działania. Zeszłaś z mojego ciała a ja jak tylko obróciłem się na plecy, moja ślicznotka przystąpiła do kochania się.

-hej, przepraszam że tak późno, ale dziś miałyśmy napięte plany
-przecież moja miłości nie mam żadnych pretensji do Ciebie. Opowiadaj coś tam słyszała i widziała
-skarbie, proszę, jestem zmęczona
-ok. rozumiem
-po za tym przecież wysłałam Ci fotki z ciekawych miejsc i myślę że wiesz gdzie te miejsca się znajdują
-właściwie to masz rację, oglądałem fotki i znam te miejsca. Wybacz, chciałem abyś coś popisała ze mną
-Jak tam skoki, oglądałeś?
-jasne, kolejność Morgenstern, Freitag, Stoch
-a reszta naszych skoczków?
-Kot był ósmy. Co powiesz na swoje pieszczoty?
-ha, nauczyłam się troszkę mocniejszych pieszczot
-nie pamiętasz? Romantycznie miało być
-no tak, prawda i to też piękne, jeszcze jakbyśmy do tego dodali dużo świec, płatki róż i jakieś miłe zapachy
-wtedy by było naprawdę jeszcze milej
-ale to przecież nie koniec?
-przecież nie moja najdroższa, ale dzisiaj to już odpoczywaj
-Ania już śpi
-tak wcześnie, przecież dopiero dwudziesta pierwsza
-właśnie się położyła i zaraz zasnęła
-to Ty też idź już nynać
-to jest od, nyny?
-spać czyli, moja ślicznotko
-no to w takim razie dobranoc mój skarbie
-dobranoc kochana, całuski
-całuski

13 sierpień 2011 /sobota/

-hej
-całuski dla mojej ukochanej
-co porabiasz?
-mam troszkę pracy, muszę na poniedziałek zrobić dla jednej dużej firmy kosztorys zabezpieczenia
-na poniedziałek? Gdzie jesteś teraz?
-no nie, przecież w poniedziałek jest święto, jadę na Dzień Wojska Polskiego. Jestem w domu w Krakowie
-rozumiem, a kiedy jedziesz do Bielska?
-jeszcze dziś. Jaka tam u Ciebie pogoda? Słyszałem że mocno wieje
-dobrze słyszałeś, a przez to że tak wieje to zimo jest
-no tak, rozumiem, idziecie gdzieś
-jasne, przecież nas nie porwie. Właśnie wychodzimy. Będę w kontakcie telefonicznym, wyślę Ci fotki z miejsc w których będziemy

-jesteś mój skarbie?
-jestem. Wróciłaś już?
-tak, jesteśmy
-zmęczona?
-nie ma tak źle, przecież miałyśmy samochód od Ciebie
-cieszę się że mogę Wam pomagać
-powiem Ci mój skarbie że myślałam o innych wczasach, no wiesz takich z plażą i kąpieliskami morskimi
-takie powinny być, tymczasem miałaś turystyczne. Jeszcze będziesz miała takie o jakich marzysz
-wiem, po ślubie
-no tak, zabiorę Cię w podróż turystyczną z finałem dwa tygodnie tylko słoneczko, woda i odpoczynek
-nie mogę się doczekać
-doczekamy się, ja bym mógł jechać nawet dziś, jednak przecież nie mogę się byczy na plażach kiedy moja najukochańsza została by w domu
-skarbie mój kochany, nie przejmuj się, przecież należy Ci się odpoczynek
-odpoczywam kiedy jestem blisko Ciebie, nie dałbym rady cieszyć się pobytem na Majorce kiedy by nie było Ciebie przy mnie
-dzięki skarbie ale to nie fer abyś z powodu mnie nie jechał
-dla Ciebie, a nie z powodu Ciebie. Zmień temat moja najdroższa
-powinieneś jechać odpocząć
-no i można tak do rana, nigdzie nie jadę, pojedziemy wspólnie za dwa lata
-ładne fotki Ci zrobiłam?
-pięknie, ale Ci coś powiem
-zamieniam się w słuch
-doliczyłem się że Ania jest na tylu zdjęciach co Ty
-ha, ha, ha. Nie zwracałam na to uwagi. Kiedy mama pstrykała to Ania była ze mną. Masz ją już dosyć
-mniejsza z tym, obym nie musiał żyć z dwoma dziewczynami jednocześnie
-źle byś się miał?
-nie żartuj moja kochana, chcę mieć normalną kochaną żonę
-wiesz co? Wspomniało mi się coś. Już dawno miałam Cię skarbie o to zapytać
-pytaj
-pamiętasz jak opisywałeś zabawy miłosne swoje z Arkiem i Anią
-zaraz, to nie były zabawy moje ani Arka ani Ani. Hi, hi, hi
-fajnie Ci się to ułożyło. Przecież używałeś tych imion
-żeby mi było łatwiej pisać. Nie kombinuj tylko pytaj
-co miałeś na myśli pisząc.. "to wszystko może przecież dziać się bez trzeciej osoby. Z pewnością byłoby wtedy bardziej sztuczniej ale wszystkie pozycje można by było zastosować. "
-no tak. Przykładowo można by się kochać, używając sztucznego ogierka. Ja Ty i ten sztuczny. Pozycje podobne jakie opisywałem, no ale podniecenia z pewnością by nie było takiego jak przy dwóch prawdziwych ogierkach
-nie mam doświadczenia na prawdziwych ogierkach, jednak co ciało to ciało. Jednak nie pisałam bym się na takie zabawy
-ja by się też Niki z Tobą nie dzielił
-chyba teraz sobie coś pomyślałeś
-Ty wiesz dokładnie co mogłem sobie pomyśleć
-wiem skarbie, ale nie masz racji bo z nikim się nie dzielisz, jestem tylko Twoja
-wierzę Ci, Ania czyta co piszemy?
-tak, przed chwilką usiadła i jemy kolację
-rozumiem
-będziesz musiał opisać mi jakąś zabawę ze mną i z ogierkiem sztucznym
-może kiedyś
-właściwie to chyba nie dokończyłeś naszego kochania się?
-no tak, ale to na jutro zostawię
-ok.
-wieje dalej u Ciebie?
-i to porządnie, słyszałeś o tej trąbie powietrznej
-w Kruszwicy?
-chyba tak, gdzieś w kujawsko - pomorskim
-tak, mówili w telewizji. Jutro skoki, ciekawe jak wypadną
-a jak tam wypadli w kwalifikacjach
-ok. będą skakać, ciekaw jestem czy Kamil będzie dziś na podium
-trzymaj kciuki, a powiedz mi mój skarbie jesteś już w domu?
-tak
-to może opiszesz dalszy ciąg naszego kochania się
-a Wam żeby się nie nudziło to też opiszcie jakąś miłość
-skarbie powiem Ci że już jakieś podpunkty mamy
-ale odnośnie jakiej miłości
-tej którą opisywałeś ostatnio
-Roman, Arek i Ania
-tak
-a kiedy to skończycie?
-położymy się i będziemy kombinować
-cieszę się, więc myślcie a ja będę opisywał naszą przyszłą radość z miłości
-ok. całuski
-dziękuję i wzajemnie Cię mocno całuję moja ślicznotko
-o jej, jej. Dziękuję

-śpisz już?
-coś Ty mój skarbie, pracujemy z Anią
-nad czym możecie tak pracować
-muszę Ci powiedzieć że ta Ania to za bardzo kombinuje, no i nie gniewaj się jakby miało Cię coś urazić
-nie ma takiej opcji moja ukochana
-a Ty już opisałeś nasze kochanie się
-chcesz?
-jasne
-ok. ale teraz już się pożegnamy, idę się wykąpać i muszę jeszcze popracować
-rozumiem, ja Ci wyślę później te nasze widzimisię, jak będziesz mógł coś na ten temat napisać i jakimiś szkicami upiększył to byśmy były zadowolone
-postaram się, miłego snu i całuski moje serduszko
-pa, całuski i kolorowych snów

Nie może być inaczej, klękasz z lewej strony mojej głowy, przyglądam się Tobie. Tuż obok mnie uda mojej ukochanej, piękne umięśnione, proste, gładziutkie a w miejscu ich połączenia, pisia. Wzgórek bogini miłości Wenery w kształcie trójkąta a w dolnym jego wierzchołku, zwarte ze sobą wargi sromowe, pięknie zasklepione z kreską która określa jej przedzielenie. Dalej mój wzrok podąża po Twoim brzuszku, również pięknym jak Twoje całe ciało. Brzuszek z pępusiem a po wyżej dwa prześliczne pagórki, jędrne ale nie duże ze sterczącymi sutkami obtoczone w otoczce ciemnych brodawek. Pomiędzy cycusiami widzę piękną buzię, ponętną, pożądającą rozkoszy, z pogrubionymi wargami i prześlicznymi oczkami lekko przymglonymi. Ciemne, puszyste włosy dodają czaru i uroku mojej najpiękniejszej dziewczynie. Wracam wzrokiem z góry na dół i zatrzymuję go na trójkąciku w którym właśnie rozwierają się wargi sromowe, podnosisz lewe kolanko, unosisz go jakbyś była już bardzo podniecona. Widzę jak Twoja pisia lekko ukazuje Twój skarbiec i zbliża się coraz to szerzej rozłożona nad moje usta. Jeszcze nie dotknął mój języczek Twojej delikatnej i skóry na wargach sromowych a już słyszę ciche ale coraz szybsze oddechy wypływające z Twoich usteczek. Chwila przyjemności dla mojego wzroku zaczyna się kończyć a przed przyjemnością smakową soczków, wpierw jednak mój nosek dialekt uje się zapachem krocza ukochanej, zapach ciała po kąpieli z zielonym jabłuszkiem i potu połączonego zapachem jej soczków wytwarzających się z podniecenia. Wszystko jest piękne i chciałbym być cały czas pod takim narkotykiem, chciałbym dotknąć Twoją pisię, rozszerzyć ją, jednak nie mogę ruszać rękami, moja perełka na moich przedramionach kładzie swoje nóżki. Wyciągam mocno język i unoszę głowę w górę oczekując na zbliżenie się czarującego narządu mojej ukochanej. Raz po raz na parę sekund opuszczasz swoją pupcię i drażnisz swoją pisię przeważnie pieszcząc sobie wargi sromowe. Mój języczek przejeżdża raz po zewnętrznej prawej wardze sromowej a raz po lewej. Chwilkę potem jeszcze mocniej rozkraczasz swoje kolanka i dociskasz mocniej pisię do moich ust. Teraz to bez podnoszenia mojej głowy, mój język opanowuje zakamarki najukochańszej pisi. Oblatam i obmiatam wszystkie zakątki pomiędzy miękkimi i śliskawymi płatami ciała w kroku najdroższej, słyszę ile robi jej to przyjemności. Jak miło mi, kiedy słyszę wypływające dźwięki z Twoich kochanych usteczek, jak opanowuje Cię rozkosz podniecenia. Ponownie sama bawisz się moim języczkiem, dociskasz do niego te swoje czułe miejsca, które powodują chcianą rozkosz, rozkosz chwilową, pobudzającą ale łagodną bez orgazmu. Ciało ukochanej porusza się spokojnie, stara się aby nie podrażniać łechtaczki do czego ja dążę i językiem często udaje mi się przejechać po czułym cypelku. Cieszę się właśnie z tej chwili, widzę jak unosi wtedy głowę w gór, jak pracuje jej ciało a cycusie lekko falują. Powiększa swoją rozkosz, a po chwili mój języczek już ma na sobie inne miejsce które nie jest tak podatne na podniecenie jak łechtaczka. Bawi się i jednocześnie dialektuje się moim języczkiem. Jej oddech jest bardzo szybki co oznacza że jest w ciągłym mocnym podnieceniu, wiem że teraz powinna przesunąć się na moje biodra i dosiąść mojego ogierka. Jej pupcia ześlizguje się z mojej buzi, teraz jej wargi sromowe praktycznie dociskane są do mojej brody. Miłe, gorące w tym miejscu jej ciałko mogło by tak długo otulać moją buzię jednak ukochana przesuwa się po mnie i zbliża się swoją pupcią do mojego ogierka. Wnet też czuję jak przez mojego ogierka przejeżdżą pośladki ukochanej, najpierw go nachylając do tyłu aby szybko wyskoczył tuż przed jej pisią. Kolankami klęczy obok moich bioder, unosi swoją pupcię w górę i prawą rączką kieruje ogierek w swoją dziurkę do ogrodu rozkoszy. Miło mi się zaczyna robić, ciepło jej mięciutkiego ciała zaczyna otaczać główkę mojego ogierka a sekundę potem ociera się o ścianki jej pisi pobudzając od pierwszej chwili podniecenie, już i tak bardzo wysokie. Ton stękania i słodkiego stękania gwałtownie uległ zmianie. Zwiększył się i odnośnie głośności jak również odnośnie szybkości. Podoba mi się ten głos, te stękania i wzdychania kiedy to moja ukochana rozkoszuje się przyjemnością przyjmowania i bycia mojego ogierka w swojej pisi.Czuję jak ocierają się jej ścianki, jak ociera się jej szyjka macicy o mojego ogierka ale nie dość że odczuwam miłe uczucia drażnienia mojego ogierka, staram się nie myśleć o tym. Obserwuję buzię, ciało ukochanej i wsłuchuję się w jej głos. Trudne to jest, ale tak muszę działać, w przeciwnym razie moja najdroższa musiała by się szybko napalać, szybciej niż ja bym przeżył orgazm. Zawsze najpiękniej jest kiedy w jednym czasie nasze ciała zadowalają się sobą, że w jednym czasie orgazm obejmuje nasze ciała. Przy mocnym ściskaniu ogierka mięśniami malutkiej która pulsuje skurczeniem i rozkurczaniem się macicy, mój ogierek zaczyna wypełniać jej wnętrzności śmietanką. Moja ukochana wykonuje taniec swoimi biodrami. Mocno osadzona na moim ogierku, mocno dociskająca swoje uda do moich bioder, raz przechylona w tył z włosami zwisającymi na plecy, cycusie z sterczącymi sutkami wypięte w przód i wspierająca się rękami na moich udach. Sekundę później, skurczona w przód wspierająca się na mojej klatce piersiowej a włosy opuszczone bezwładnie i smyrające po moich cycusiach. Nie wypuszczam z objęć swoich dłoni wypięte i naprężone czy też skurczone i lekko opuszczone piersi mojego słoneczka. Pieszczę je na wszystkie możliwe sposoby bawiąc się przy tym tak cudownym ciałem. Jej twarz bardzo napięta, jej ząbki zagryzają wargę a głośne stękania, jęczenia ukazujące że rozkoszuje się swoim orgazmem. Zamykam swoje oczy wypycham w górę swoje biodra i rozkoszuję się końcowej fazie orgazmu aż do momentu kiedy to moje kochane ciało na mnie, praktycznie zostaje bez ruchu leżąc i nie ruszajac się. Czuję zapach włosów ukochanej, otwieram oczy i widzę leżącą nieruchomo, jeszcze z szybkim oddechem moją królową. Mój ogierek mimo że jest już miękki, odczuwa jeszcze uciski mięśni pisi ukochanej a po jego jajuszkach zlewają się soki z naszej rozkoszy. Podnosisz główkę i wspierając się na łokciach patrzysz mi się prosto w oczy. Widzę Twoje oczka, jeszcze ukazujące podniecenie w organizmie ale już z uśmiechem, różowe i uśmiechnięte policzka, wargi bardzo nabrzmiałe i ponętne które teraz zbliżają się do moich ust. Miłe i delikatne pocałunki, przepiękny uśmiech i cudowne słowa kończą nasze kochanie się w dniu dzisiejszym.

-nie gniewaj się na nas, mój skarbie. Wysyłam Ci zabawę z Anią

No to będzie się działo, teraz Roman będzie brany pod uwagę, ja z Arkiem będziemy robić to co nam się podoba z ciałem Romana. Stoi i oczekuje na nasze ruchy, przystojniak z niego i wiadomo że cały oddaje się w nasze ręce. Klękamy przed stojącym Arkiem, też smaczne ciasteczko z niego. Wypycha mocno do przodu ogierka, którego chwytam w swoją prawą rękę i kieruję go w usta Romana. Przyjmuje część jego główki ale to za mało, przytrzymuję lewą dłonią jego głowę i naciskam na nią powodując że połowa ogierka Arka jest w jego ustach. Arek z zamkniętymi oczyma, krzywi się, dyszy z podniecenie co raz mocniej. Trzymam ogierek i kręcę nim w ustach Romana. Kiedy już sam trzyma ogierek Arek, zaczynam bawić się jego woreczkiem. Moje usta zasysają go za skórę i pociągają mocno ku siebie, moje paluszki szukają w nim jajuszek i bawią się nimi. Zmieniamy pozycje, Arek klęka na kolanach a głowę kładzie na podłogę. Stoję z boku i chwytam jego ogierka, najpierw masując go swoją dłonią a następnie naciągam jego woreczek w różne strony. Przywołuję ku nas Romana i chwytając zwisający w dół ogierek Arka naciągam w tył do poziomu i Roman ponownie zaczyna pieścić go w swoich ustach podczas kiedy ja go masuję. Krótko, bo Arek zaczyna mocno się podniecać. Ponownie zmieniamy pozycję, Roman klęka w podobny sposób w jaki klęczał przed chwilą Arek, ja klękam obok w ten sam sposób i Arek ma teraz do dyspozycji trzy dziurki. Miło mi jest bo najpierw czuję jak mocno szalejący ogierek Arka wchodzi do mojej pisi, dwa razy wchodzi i wychodzi a potem wkłada go do mojej pupci. Słyszę jak stęka i jęczy, myślę sobie że za chwilę tryśnie śmietanką w moją pupcię, ale nie. Wychodzi ogierkiem z mojej pupci i wchodzi do pupy Romana. Mocno od razu dobija do samych swoich jajuszek. Wychodzi i ponownie mocno dobija. Klękam za Arkiem i chwytam jego woreczek w pierścieniu ciągnąc go do siebie kiedy wchodzi w pupę Romana a dociskam kiedy z niej wychodzi. Nie długo się tak bawimy bo już następnym razem kiedy wszedł cały do pupy Romana trysnął śmietanką. Wrzeszczy z rozkoszy poruszając jeszcze ogierkiem w pupie Romana. Po wyciągnięciu ogierka, widzę jak w oczach staje się coraz mniejszy i opada w dół mimo że trzymając jego woreczek w jednej dłoni, drugą chwytam jego miękkiego ogierka. Arek siada na podłodze. Roman dalej na czworakach obrócił się o sto osiemdziesiąt stopni i teraz ma przed sobą rozkraczonego Arka. Pomagam schylić głowę Romana do zwisającego ogierka Arka, opiera się łokciami i chwytając w swoją dłoń jego ogierka, wkłada go niemal całego w swoje usta. Widzę że zaczyna nim się bawić więc ja postanawiam że pobawię się Twoim ogierkiem i Twoją już rozwierconą dziurką do pupy. Klękam z boku Twojej pupy i sięgając prawą ręką pod brzuch Romana, chwytam twardego, śliniącego się ogierka i wolno go masuję. Do lewej ręki biorę sztucznego ogierka i jego główką zaczynam jeździć koło dziurki do Romana pupy. Wolno ale konsekwentnie mój ogierek torował sobie drogę do wnętrza. Przyglądam się i wyobrażam jak wasze ogierki wchodzą do mojej pupy, aż mnie podniecenie zaczęło ogarniać kiedy zwieracze Romana przy nacisku główki sztucznego ogierka są rozciągane i wciskane do środa, a kiedy już się schowała w jego pupie zaczęłam wyciągać ogierka z powrotem i wtedy zwieracze obłapiały ogierka na zewnątrz. Bawię się wchodząc i wychodząc ogierkiem w Twoją pupę. Gruby, długi sztuczny ogierek wpychałam coraz to głębiej. Wchodził i wychodził pomimo że kręcił Roman swoją pupą to nie przestawałam i uporczywie dążyłam, pieszcząc przy tym ogierka Romana, wejść w pupę całym sztucznym ogierkiem. Arka ogierek dzięki Romanowi, jest teraz już w pełni gotowy do działania więc wyciągam sztucznego ogierka i zmieniamy pozycję. Podchodzimy wszyscy w kierunku sofy. Mając w ręku sztucznego ogierka przytrzymuję go na brzegu siedzenia sofy i Roman siada na niego. Lewą ręką pieszczę jego ogierka i chwytam woreczek z jajuszkami aby Romanowi milej się siadało. Kiedy już siedzi wygodnie opierając się o oparcie sofy na jego ogierka siada Arek. Przytrzymuję go, jest gorący i czuć jak pulsuje. Dziurka do pupy Arka jest tuż nad główką ogierka Romana, widzę jak z wolna zostaje jego ogierek pochłaniany przez pupę Arka i wnet siedzi już wygodnie na nim. Teraz to moja kolej, wychodzę stopami na sofę i siadam pupą na ogierka Arka. Również pochłonęłam go szybko i zaczęłam od razu unosić i opuszczać swój tyłeczek. Po kilku razach już mogłam spokojnie mocno dobijać pośladkami do brzucha Arka. Wiedziałam że chłopaki szybko dojdą do orgazmu, tylko teraz o sobie pomyślałam, jak by to fajnie było gdybym się napaliła jednocześnie z nimi. Też to z tego powodu uniosłam pupcię ponad ogierka Arka i naprowadziłam go na dziurkę do pisi. Najpierw to musiałam popracować i rozpalić swój organizm, pracuję biodrami zataczając koła a chłopaki pieszczą moje inne miejsca. Roman paluszkami znalazł miejsce mojego cypelka a Arek bawi się moimi cycusiami. Bardziej pobudzona i bliska nadejścia orgazmu zaczęłam ponownie masować Arkowego ogierka swoją pisią a Arek starał się masować ogierka Romana. Trzymając woreczek Arka unoszę pupcię w górę, praktycznie aż do czubka Arka ogierka. Z moim ruchem, Arek ułamek sekundy później, również unosi w górę swoją pupę powodując masaż ogierka Romana. Szybko zaczynał znikać mi świat sprzed oczów, ale najpierw zaczął mi wirować kiedy nadchodziła rozkosz. Gdzieś w oddali, gdzieś z za światów do mojego słuchu docierają miłe jęki i stękania moich facetów, stękania uświadamiają mnie że właśnie razem ze mną orgazm przechodzi też Arek z Romanem.


14 sierpień 2011 /niedziela/


-hej, moja ukochana Dominiczko
-hej mój skarbie, dobrze że nie dzwoniłeś do mnie bo byłam w kościółku i nie miałam wyłączonego telefonu
-no to miałaś szczęście, bo miałem zamiar dzwonić, ale pomyślałem że nie będę Cię budził
-a my wstałyśmy wcześniej i na siódmą trzydzieści byłyśmy w kościółku
-tak późno poszłyście spać i tak wcześnie wstałyście?
-późno? Po dwudziestej trzeciej już byłyśmy w łóżkach
-nie w łóżku?
-nie, coś Ty? Ciasno by było. Nie wiesz jakie tu są łóżka?
-można je złożyć razem i już jest szerokie łoże
-jasne, no ale nie potrzebne to jest
-pogniewałyście się na siebie?
-nie, wszystko jest ok.. Wiesz że kobiety mają gorsze dni
-rozumiem, to może o kochaniu się też nie będziemy na razie rozmawiać
-nie wygłupiaj się, przecież jedno z drugim nie ma nic wspólnego
-wiem, ok., co macie dziś w planie i jaką macie pogodę?
-myślę że będziemy jeździły na rowerach
-to znaczy że jest w miarę dobra pogoda?
-kapać się nie da, a ruch nam dobrze zrobi
-a opaliłyście się chociaż troszkę
-o, tak, zrobię Ci w domu fotki bez stroju to będziesz widział różnicę
-rozumiem, jutro o której macie autobus?
-o czternastej
-może Was kierowca zabrać, spokojnie dostarczy Was do domu
-dość już i tak wykorzystałyśmy Twoją dobroć
-nie przesadzaj, to wszystko robię z miłości do Ciebie
-a ja co mogę zrobić?
-być ze mną, przy mnie i zawsze kochać
-to masz pewne, o to się nie musisz martwić
-naprawdę moja kochana?
-naprawdę, powiem Ci coś. Mama powiedziała że jej nie będzie do niedzieli w domu, jedzie do swojej mamy
-to będziesz miała wolną chatę?
-możesz przyjechać
-będziesz z Anią
-to będzie trudno, bo Ania będzie musiała teraz odrobić to co jej nie było w domu
-w takim razie ja będę Ci towarzyszył aby Ci się nie nudziło
-ok. powiedz mi skarbie co powiesz na ten opis zabawy z Anią
-niech się nie gniewa Ania ale ładniej Ty opisujesz jakieś marzenia. Ania pisze skrótowo, tak bez uczucia
-nie będzie się gniewać bo i tak doszłyśmy do tego samego zdania. Mamy prośbę abyś to opisał nam w dwóch wersjach
-nie rozumiem
-jedno opowiadanie w przeżywaniu od strony dziewczyny, no na przykład co powinna odczuwać, co powinna robić w danej sytuacji
-rozumiem, a druga wersja
-swoje przeżycia
-ok. jak wrócisz to chyba będziesz miała już jakieś opowiadania, wpierw napiszę co powinna robić i jak odczuwać dziewczyna taką zabawę, a później napiszę swoje przeżycia z takiej zabawy miłosnej
-rozumiem i miło będzie wieczorem sobie coś takiego miłego poczytać
-oczywiście co do uczuć dziewczyny w tej zabawie to będzie mi trudno tak dokładnie to opisać, ale spróbuję
-ja już wychodzę, dasz radę. Całuski
-miłego dnia, całuski

Dziewczyna jest bardzo zaradna, ma wyszukane pomysły, oddaje się całym sercem i ciałem w zabawie. Wie że musi myśleć za wszystkich i tak robić aby im było dobrze i oczywiście jej.
Przed nią stoją dwaj przystojni faceci, jest ich pewna, wie że może być spokojna i bezpieczna. Stanęła przy Arku, lewą ręką chwyciła za tył jego szyi a prawą za jego ogierka. Jej mocny uchwyt jego klejnotów, powoduje automatyczną reakcję. Staje na palcach i stęka i to nie że boli, ale z rozkoszy. Ania swoimi wargami ust chwyta górną wargę Arka a potem dolną, bawi się kąsając je a jednocześnie miętosi i masuje jego ogierka. Roman stoi i wcale nie zamierza się tylko przyglądać, jego ręce zaczynają błądzić po gładkiej skórze dziewczyny a jego ogierek pulsuje domagając się zainteresowania się nim. Nagle dziewczyna cmokając ciało Arka, obniża się aż na wysokość jego ogierka. Uklękła troszkę bokiem do Arka, robiąc miejsce dla Romana. Kiedy ukląkł i on przed ogierkiem Arka, dziewczyna chwyciła w prawej dłoni jego woreczek z jajuszkami a lewą położyła z tyłu głowy Romana i przyciągła ją a właściwie jego usta tuż na wprost główki ogierka Arka. Dziewczyna zagryza wargi, wyraźnie ją to kręci jak Roman przyjmuje w swoje usta jego ogierka a jej paluszki trzymają w pierścieniu woreczek z jajuszkami. Roman mulda i obmiata językiem główkę ogierka, przyjmując go coraz to głębiej w swoje usta. Arek jęczy i stęka, naciąga swoje ciało unosząc się na placach nóg a w dodatku jeszcze wypycha do przodu jak najmocniej, swojego ogierka. Roman sam chwyta w mocnym uścisku za ogierek Arka, a dziewczyna zaczyna bawić się teraz jego jajuszkami. Bawi ją to i bardzo podnieca kiedy to obok ust Romana mającego ogierka Arka, jej usteczka i paluszki pieszczą woreczek z jajuszkami Arka. Chwytając jedno jajuszko w swoje usta, dziewczyna ciągła go ku siebie aż same wyślizgiwało się z jej ust. Podobnie robiła tak z drugim, w końcu miała pełną buzie z dwoma jajuszkami Arka. Jęki i szybkie oddychanie wskazywało że Arek jest bliski do przeżycia orgazmu. No ale co? Dziewczyna nie mogła pozwolić już na to i postanowiła zmienić pozycję. Wyciąga ogierka z ust Romana i swoimi ruchami ustawia Arka w pozycji na pieska. Arek klęcząc na kolanach, głowę kładzie na rękach położonych na podłodze. Pomiędzy jego zgrabnymi pośladkami wisiał nie duży ale pełny woreczek, za nimi znajdował się jego ogierek, twardy i stojący bardziej w pozycji poziomej. Dziewczyna klęła lekko z boku jego pośladków, prawą dłoń wsadziła pomiędzy równie zgrabne i umięśnione uda Arka i wyciągała a właściwie naciągała jego ogierek tak że był teraz z tyłu jego ud. Miła i delikatna dłoń Ani pieściła i masowała ogierek Arka a usta Romana ponownie zbliżały się do jego główki. Wzrastało podniecenie i u Romana i u Ani. Ani dłoń z uczuciem i z rozkoszą masując jego ogierek, kierowała i manipulowała nim w ustach Romana a lewa jej rączka dociskała głowę Romana. Ania się przygląda i chce, aby pieszczoty Romana sprawiały rozkosz Arkowi, taką rozkosz jaką ona robi kiedy pieści w swoich ustach ogierka czy to Romana czy to Arka. Miłe dla ucha, wzdychania i pojękiwania Arka, z rozkoszy jakie mu stwarzają usta Romana i rączka Ani, mogą sprawić, że za parę sekund już nie uda się zatrzymać śmietanki tryskającej z jego ogierka. Dlatego ponownie miła i piękna dziewczyna obmyśla nową pozycję. Piękność ustawia teraz Romana do następnej pozycji. Jest zadowolona i z wielkim wdziękiem przygląda się ciału Romana, które przypomina pozycję kota gotowego do skoku. Klęczy obok niego, lewa jej ręka przejeżdża od łydki do klęczącego kolana i pionowo po tylnym umięśnionym udzie, następnie rozkoszuje się jego pośladkiem i po pleckach dociera do głowy, którą dociska praktycznie całkiem do podłogi. Obok Romana, równolegle w ten sam sposób ustawia się Ania. Dupcie ich niewątpliwie podniecają Arka co zresztą widać i słychać. Ma on do wyboru trz dziurki do których może włożyć swojego ogierka. Ania jest przekonana że on wejdzie swym ogierkiem najpierw do którejś jej dziurki ale się myliła. Arek ustawił się przed pupą Romana, stanął pomiędzy jego kolanami i główkę swojego ogierka przystawił do zwieraczy. Mocno wypina do przodu swego ogierka, rękami chwyta za biodra Romana i wpycha go w jego pupę. Roman mocniej rozkracza swoje kolana i przyjmuje w swoją pupę, całego jego ogierka. Chwilę moment Arek swoim władcą kręci w pupie Romana, następnie troszkę się nim cofie i mocno dobija do pośladków. Jest w środku ale wie że nie może za bardzo pieścić go w pupie Romana bo przecież tuż obok jest przygotowana śliczna pupcia Ani. Arek z bardzo wysokim podnieceniem wyjmuje ogierka z pupy Romana i szybko ustawia się w podobny sposób pomiędzy nóżkami Ani. Bez jakiegokolwiek kłopotu, trafia za pierwszym razem w pisię, rusza w niej swoim ogierkiem może z trzy razy i wyskakuje szybko kierując główkę swojego ogierka w dziurkę do mojej pupci. Ania rozciąga rękami swoje pośladki umożliwiając wejść ogierkowi. Roman przygląda się figurze pięknej dziewczyny i podnieca się jej stękaniem i jękami Arka. Teraz wszystko zaczynać się dziać szybko, Arek przy głośnym rozkoszowaniu się, wyskakuje ogierkiem z pupci Ani i wkłada szybko w pupę Romana, teraz już nie zwleka, teraz masuje go szybko i zdecydowanie dobijając do pośladków swoim woreczkiem. Ania usiadła za nim z tyłu i mocno uchwyciła w pierścień woreczek jego który to ciągnie w różnych kierunkach, jeszcze więcej w ten sposób podniecając Arka pomaga mu już teraz dojść do szybkiego orgazmu. Jęki i wręcz krzyki rozchodzą się po mieszkaniu, Arek mocno dociska swój wzgórek do pośladków Romana, stając chwilę nie ruchomo, po czym ponowie wycofuje się swoim ogierkiem i po dwóch ruchach powtarza docisk do pośladków Romana. Zalewana śmietanką, pupa Romana nie jest wstanie pomieścić się w jego pupie, i wypływa po bokach ud. Ania w jednej ręce trzymając woreczek Arka a drugą chwyta woreczek Romana, cieszy się mając w dłoniach klejnoty swoich partnerów. Długo Arek nie wyciąga swoje ogierka z pupy Romana, długo cieszy się dziewczyna jeszcze zabawą jego jajuszek a i Romanowi jest teraz fajnie kiedy, delikatna dłoń i delikatne paluszki Ani pieszczę jego jajuszka. Dziewczyna cały czas wymyśla sposoby na zabawę, puszcza woreczek od Arka i jego już bardzo malutki ogierek wyślizguje się z pupy Romana. Usadza Arka na podłodze, ten wspiera się na wyprostowanych rękach lekko przełożonych za swoje pośladki, swoimi stópkami rozkraczam jego nogi i każę Romanowi postawić Arkowego ogierka do pionu. Wystarczyło że tylko się obrócił o sto osiemdziesiąt stopni i już miał przed sobą leżącego i zwiędłego ogierka Arka. W lewą dłoń chwycił woreczek z jajuszkami a palcami prawej uchwycił jego ogierek który w oczach zaczynał stawać się coraz to większy. Wziął jeszcze go do swojej buzi, praktycznie całego, jednak szybko ogierek Arka stawał się większy i grubszy. Oczy dziewczyny były zadowolone tym widokiem więc teraz postanawia że pobawi się i zrobi trochę przyjemności Romanowi. Ania klęka przy prawym pośladku Romana który zaczyna na przemian to lizać do muskać swoimi wargami, natomiast jej lewa rączka, pomiędzy jego nogami znalazła zwisający woreczek i gorącego ogierka. Jego ogierek sprawia jej dużo przyjemności, już same dotykanie jego jest dla niej bardzo podniecające. Jej zgrabne i sprytne paluszki drażnią i podniecają jego organizm. Przeciąga jego ogierka jak najmocniej do tyłu. Jej oczka podziwiają ogierka Romana, przygniatającego jajuszka we woreczku. Po jednej stronie z boku ogierka, jest jedno jajuszko a po drugiej, drugie jajuszko. Cieszy się kiedy słyszy głosy pojękiwania i postękiwania swoich facetów, schyla się troszkę i języczkiem zaczyna pieścić główkę jego ogierka. Z ogierka jej języczek przechodzi szybko i sprawnie po ogierku w przedziałek pomiędzy pośladkami i szybko znalazł się w miejscu gdzie przed chwilą był ogierek Arka. Widzi Ania jak jego mięśnie mocno ściskają pośladki do siebie i jej reakcja jest błyskawiczna, chwyta ząbkami skórę na pośladku i przygryza. Pomaga to błyskawicznie, teraz spokojnie już może, jej mocno naciągnięty języczek wierci w jego pupie. Ania sięga po sztucznego ogierka leżącego w pobliżu na podłodze i przykłada jego główkę do pupy. Wolno ale konsekwentnie sztuczny ogierek torował sobie drogę do wnętrza pupy Romana. Przygląda się i wyobraża jak ich ogierki wchodzą do jej pupy, podniecenie zaczęło ogarniać jej organizm, kiedy zwieracze Romana przy nacisku główki sztucznego ogierka są rozciągane wciskaniem do środa. Cofa lekko ogierka i teraz zwieracze obłapiają go od góry. Ponownie wchodzi głębiej i wychodzi. Tak kilka razy już całego ma zanurzonego w pupie Romana. Skupiona na zabawie sztucznym ogierkiem w dziurce jednocześnie rytmicznie masuje jego już prawie dochodzącego do rozkoszy ogierka. Wyciąga sztucznego z pupy Romana i przerywa zabawę. Arka ogierek dzięki Romanowi, jest teraz już w pełni gotowy do działania. Przeprowadzam swoich partnerów ku sofie, na której siada Roman, jednak nie tak spokojnie. Ania stoi przed nim ze sztucznym ogierkiem w swojej kochanej rączce, Roman unosi swoją pupę a kochana dziewczyna podkłada pod jego pupę znanego już ogierka. Roman wspiera się na jej ramionach opuszczając swoją pupę i pochłaniając w niej sztucznego ogierka. Ania wie że najlepiej jest wtedy rozpraszać myśli i jej rączki mile pieszczą ogierka i jego woreczek z jajuszkami. Kiedy usiadł już wygodnie i oparł się o oparcie sofy na jego ogierka siada Arek. Również i jemu pomagam, rączkami pieszczę jego ogierka z jajuszkami, jest gorący i czuć jak pulsuje. Dziurka do pupy Arka jest tuż nad główką ogierka Romana, widzę jak z wolna zostaje jego ogierek pochłaniany przez pupę Arka i chwila moment Arek siedzi już wygodnie na nim. Roman chwyta jego ogierek i go pieści w swoich dłoniach, przygotowuje go na odwiedziny w pupie Ani. Staję pomiędzy nogami Roman, obracam się tyłem do swoich partnerów i staję stópkami na brzegach sofy po czym uginając nóżki w kolanach zaczynam opuszczać swoją pupcię nad ogierka Arka, którego trzyma pionowo w górę dłoń Romana. Moje pośladki już są nad ogierkiem Arka, już czuję jak jego śliska
i gorąca główka naciska na moje zwieracze, już czuję jak je rozciąga ale również poczułam lekką ulgę, ponieważ dłonie Arka rozciągnęły moje pośladki. Pewniej opuszczam swoją pupcię, czując coraz głębiej jego gorącego ogierka wchodzącego w moją pupcię.
Zaczęłam od razu unosić i opuszczać swój tyłeczek. Po kilku razach już mogłam spokojnie mocno dobijać pośladkami do brzucha Arka. Wiedziała że chłopaki szybko dojdą do orgazmu, musiała tylko teraz pomyśleć o sobie, pragnęła aby napalić się jednocześnie. Też to z tego powodu uniosła dłonie Arka położyła na swojej pisi i od razu jego paluszki zaczęły pieścić jej okolice malutkiej. Szybko zaczęła pobudzać swój organizm a kiedy Arka paluszki najeżdżały na jej cypelek robiło jej się bardzo miło.Mimo tego zmienia swoją pozycję i unosi pupcię ponad ogierka Arka i przytrzymując ogierek Arka naprowadza go na dziurkę do pisi. Szybko siedzi wygodnie i pracuje biodrami zataczając koła. Paluszki Romana znalazły miejsce jej łechtaczki a Arek bawi się jej wypiętymi do przodu cycusiami. Bardziej pobudzona i bliska nadejścia orgazmu zaczęła unosić swoje pośladki i w tym samym momencie Arek unosiła swoje. W taki sposób masowany pisią był ogierek Arka a pupą Arka ogierek Romana. Z wolnego rytmicznego tempa wszyscy zaczęli pracować swoimi ciałami coraz to szybciej. Szybko zaczynał znikać świat sprzed oczów Ani, ale najpierw zaczął jej wirować kiedy nadchodziła rozkosz. Gdzieś w oddali, gdzieś z za światów do jej świadomości docierają stękania jej partnerów które uświadamiają jej że właśnie ta rozkosz z zabawy zaczyna kwitnąć u wszystkich. Już całkowicie oddaje się swojej przyjemności, czuje jak ogierek Arka rozciąga jej ścianki pisi, jak często ociera się o jej szyjkę macicy. Nic nie słyszy poza swym krzykiem radości z ulgi jaką ją właśnie ogarnia, jaką powoduje radość w jej organizmie. W tym to momencie poczuła jak Arek wpycha mocniej ogierka i wie że to oznaka wytrysku śmietanki do jej pisi, teraz dopiero do słuchu pięknej dziewczyny docierają już słabsze jęki i stękania facetów, stękania potwierdzające że wszyscy zadowolili się orgazmem

-wiem że to głupie, chyba dużo mi się pomięszałem. Spróbuję opisać to co bym chciał czuć, to co bym chciał zrobić aby czuła się miło i dziewczyna i Arek. Jednak to nie oznacza że w realu by mi się to tak udawało odczuć. Więc kochana nie bierz tego tak do serca

Wiem że będzie fajnie, wiem że mogę polegać na Arku i że piękna dziewczyna będzie wszystko robić aby nam było bardzo przyjemnie. Piękność o aksamitnej skórze i bardzo zgrabnej figurce zaczyna naszą zabawę. Przyjąłem do wiadomości ustalenia i to że właśnie Arek ma być wyróżniany w naszej zabawie. Dlatego właśnie miła piękność podchodzi do Arka, przyglądam się jej uśmiechniętej buzi i nie tylko, jej oczka ukazują że jest w pełni oddana zabawie z tymi facetami. Nie przyglądam się tylko, nie mogę stać tak biernie kiedy właśnie ogierek Arka jest mocno uchwycony przez dłoń Ani. Kiedy swoją lewą rękę zawiesiła na szyni Arka, nie mogłem się oprzeć widząc ją z boku, widząc jej lewy cycuś ze stojącym sutkiem przygotowanym do pieszczenia. Nie mogłem i nie oparłem się, stanąłem za Anią. Położyłem ręce na jej pośladkach i od tego miejsca dłonie zaczęły po bokach jej zgrabnej figurki. Lewa dłoń szybko przeleciała po jej lewym boku i przed pachą przeszła na bok jej cycusia. Co raz milej mi się robi, rozkosz zwiększa się z sekundy na sekundę a bardzo duża jest kiedy jej cycuś znajduje się pod kontrolą mojej dłoni. Z radości aż całuję jej plecki, może to nie z radości ale z obowiązku pieszczenia tak pięknej dziewczyny. Nie zapominam o Arku, oczy ma zamknięte i oddaje się całkowicie pieszczotom Ani, która masuje jego ogierka a poza tym swoimi ustami pieści jego wargi. Przytulam się mocniej do Ani, swojego ogierka poprawiam tak aby znalazł się pomiędzy jej pośladkami i pieszcząc lewą dłonią cycuś dziewczyny, prawą podkładam pod woreczek z jajuszkami Arka i delikatnie miętoszę. Zauważyłem że Arek bardziej się podniecił, że szybko przyśpiesza jego oddech, Ania też to zauważyła i zaczyna zjeżdżać rękami po jego tułowiu Arka, jednocześnie muskając ustami jego cycusie, brzuszek i obniżając swoje ciało klęka przed Arkiem mając na wprost swojej buzi jego ogierek. Staram się pomagać pieścić Arka, kiedy Ania klęczy przed jego ogierkiem, ja kładę swoją dłoń na jego pośladku i również klękam obok Ani. Mój ogierek wariuje kiedy moje oczy widzą jak usta Ani pieszczą główkę jego ogierka. Lewą ręką pieści jego jajuszka we woreczku, prawą trzyma w połowie ogierka z naciągniętą skórką, tak że jego główka jest całkowicie odkryta. Muskam ustali okolice jego wzgórka, przyglądając się na pieszczoty Ani. Wyciąga właśnie swój śliczny języczek, którego czubek najpierw jakby chciała włożyć do otworku na główce ogierka a potem przejeżdża nim raz z prawej jego strony a raz z lewej. Wiem jakie to przyjemne uczucie, wiem że takie chwilowe i krótkie liźnięcia szybko powiększają podniecenie co właśnie widać po Arku, który praktycznie jęczy i stęka z rozkoszy. Ania bierze swoją dłoń z jajuszek Arka i kładzie ją z tyłu na mojej głowie przyciągając i ustawiając moją buzię na wprost ogierka Arka. Odsuwa swoje usta od jego ogierka i kieruje go w moje usta. Trzyma ogierek Arka z naciągniętą skórką i przyglądając się lekko z boku, wkłada go w lekko uchylone moje usta. Czuję miękkie, ciepłe i miłe w dotyku ciało jego ogierka które właśnie przechodzi pomiędzy moimi wargami za którymi już czeka dużo mocniejszy i bardziej szorstki jęzorek. Już słyszę że w Arka organizmie odbywa się rewolucja, słyszę jak jęki rozkoszy rozbrzmiewają po mieszkaniu kiedy mój język ociera w moich ustach boki i główkę jego ogierka. Przejmuję od Ani gorącego ogierka, moja dłoń masuje jego część która nie jest w moich ustach, a Ania bawi się jego woreczkiem. Widzę jak jej paluszki chwytają skórę woreczka i naciągają ją w dół i na boki. Muldam jego ogierek, obmiatam językiem i obserwuję jak sprytne paluszki Ani bawią się jego jajuszkami. Czuję jak niekiedy Arek unosi się aż na palcach nóg kiedy Ania mocniej chwyta któreś jajuszko. Ania sięga swoimi ustami jego woreczek, jej policzek styka się z moim a moje oczy z bliska widzą jak jej namiętne wargi uchylają się i chwytają jego lewe jajuszko przytrzymywane jej paluszkami. Mocno zaciska wargi mając jajuszko w ustach i odsuwa głowę do tyłu. Widzę jak skóra jego woreczka naciąga się do pewnego momentu a potem wyślizguje się jajuszko powracając na swoje miejsce. Ponownie widzę jej wargi zbliżające się do drugiego, ciut większego jajuszka, delikatnie obejmują zablokowane jej paluszkami jajuszko i zasysają. Szybko wylatuje z jej buzi i teraz szeroko otwarte jej usta zbliżają się ku jajuszkom Arka. Oby dwa jajuszka znalazły się w ustach pięknej dziewczyny. Mimo że policzka mocno wyciśnięte, to wargi swoje dała radę zamknąć i jak poprzednim razem i teraz naciąga woreczek z dwoma jajuszkami w ustach. Kiedy sobie pomyślałem że Arek zaraz doprowadzi swój organizm do szczytowania i że za chwilkę będę musiał łykać jego śmietankę, na szczęście to właśnie również odkryła nasza piękna dziewczyna i wyciąga ogierka Arka z moich ust. Zainteresowaniem przyglądam się jaką pozycję wymyśli teraz słodka dziewczyna. Przyglądam się jak jej piękne ciało porusza się po salonie, jak ustawia Arka do nowej pozycji, jak uśmiechniętą buzią tłumaczy żeby uklękną na podłodze i wypiął mocno swoją pupę. Posłusznie wykonuje każde polecenie Ani, klęka i przechylając się do przodu, kładzie swoje dłonie na podłodze. Ania klepnęła go w pośladek i myślę że to był akt nie ze złości czy też nawet będący w jej zabawie, po prostu klapnęła w przystojny pośladek. Kucnęła przy jego głowie i rozłożyła jego ręce na podłodze a jego głowę położyła na nich. Teraz jego umięśniona pupa była mocno wypięta, a między szeroko rozstawionymi udami był jego woreczek z jajuszkami i ogierek. Woreczek z pewnością mniejszy niż mój, jego jajuszka były w nim szczelnie otulone. Nie wiem dlaczego, ale pomyślałem że z miłą chęcią włożyłbym swojego ogierka pomiędzy te ładne pośladki Arka, jednak inaczej miała w planie Ania. Podeszła do wypiętych pośladów Arka, klęka na kolankach i siada pupcią na swoich piętach. Wkłada rączkę pomiędzy jego uda i chwyta w dłoni jego ogierka i naciąg go w tył, teraz włącza do pieszczot drugą rączkę. Jej dłonie przejeżdżają po jego ogierku, naciągając mocno skórkę na nim, teraz główka ogierka jest odkryta a Ania zbliża do niej swoje usta które muskają jej czubek. Ania cofa swoją główkę i wskazuje mi żebym zajął się teraz jego ogierkiem. W czasie klękania za pupą Arka, przejeżdżam językiem po jego pośladku zjeżdżając w dół. Nachylam się do jego ogierka, szeroko otwieram swoje usta a Ania wprowadza w nie jego główkę. Bawi się, oklepuje ogierkiem Arka mój środek ust po czym zamykam je szczelnie i zasysam. Mocne masowanie ogierka w dłoni Ani, którego główka jest w moich ustach, szybko owocuje. Arek jest w stanie w każdej chwili wybuchnąć, jego oddech i mimika twarzy, wyraźnie wskazuje że zabawę trzeba przerwać. Szybko też znika główka ogierka z moich ust, a Ania puszcza jego ogierek, nie mogę oprzeć się pocałować ją w policzek i chwycić w swoją dłoń jej piękny cycuś. Jeszcze mocniej mój ogierek zaczął szaleć kiedy poczułem jej gorące i miękkie ciało w mojej dłoni. Niestety, dwie czy trzy sekundy to za mało aby nacieszyć się jej cycusiem. Arek siada na podłogę, ciało przechyla do tyłu i wspiera się na wyprostowanych rękach. Teraz mogę z bliska i dokładnie podziwiać jego muskularne ciało, jego mięśnie rąk, klatki piersiowej i brzucha wskazują że dużo ćwiczy. Klęczę na kolanach siedząc na swoich piętach mając przed sobą szeroko rozłożone nogi Arka. Teraz tak dokładnie mogłem przyglądnąć się jego przyrodzeniu i porównać ze swoim. Zauważyłem że jest krótszy i cieńszy a woreczek nie zwisa tak jak u mnie z jajuszkami na dole ale jest cały wypełniony bo jest mniejszy. Sekundowe moje przemyślenia szybko minęły i według życzeń Ani, teraz w tej pozycji będę pieścił jego ogierka i woreczek z jajuszkami. Wygodnie usiadłem na swoich stopach rozciągając jak najwięcej na boki jego nogi. Ania w podobny sposób siedziała tuż przy jego boku, swoją piękną i uśmiechniętą buzie przysunęła tak blisko ogierka Arka że praktycznie wpierw co zrobiłem, oprócz chwycenia Arka za jajuszka, pocałowałem ją w policzek. Już przy uchwyceniu jajuszek a właściwie woreczka Arka, zauważyliśmy że Arka ponownie zaczyna opanowywać podniecenie. Nic dziwnego w tym by nie było, gdyby nie fakt że przed chwilą dopiero co uspokoił się jego organizm. Ania chwyciła jego ogierek i trzymała podniesiony do góry kiedy ja zacząłem obmacywać jego jajuszka. Ania dokładnie się przyglądała jak naciągam na jego woreczku skórę, ciągnę zdecydowanie, moje palce trzymają mocno woreczek z obu stron szwu. Pociągam w różne strony pokazując Ani że w ten sposób woreczek stanie się większy, będzie gładszy i będzie w nim więcej miejsca na jajuszka. Teraz dokładnie widać jak jego jajuszka leżą na dnie woreczka, lewą ręką naciągam woreczek z jego lewej strony a palcem prawej ręki przeciskam jajuszko w różne miejsca. Po chwili woreczek Arka chwyciłem powyżej jego jajuszek, mocno ścisnąłem woreczek przy ogierku i tak trzymałem w pierścieniu palców lewej ręki. Ania widząc że uchylam usta, zaczyna bawić się ogierkiem Arka. Wsadza go do ust i szybko wyciąga, poklepuje nim po policzkach moich i się wycofuje, po prostu bawi się nie chcąc doprowadzić Arka do orgazmu. Chwytam ustami podkładany przez Anię ogierek Arka, chwilę to trwa, w końcu oddaje mi go w moją rękę. Jego ogierek jest gorący, pulsuje mocno w mojej ręce, a z jego główki wyciekają soki. Wyciągam ze swoich ust swój jęzorek i przejeżdżam nim po czubku główki zlizując kropelki soczku. Mocno merdam nim po samym koniuszku główki, wejście do ogierka wygląda jak mały otwór gębowy na przykład, rybki. Nie zwracam uwagi na jęki i dreszcze przechodzące przez ciało Arka, moje skupienie zwróciło się pieszczeniu jego ogierka. Teraz mój język oblizuje całą główkę dookoła, po czym ślinię ją mocno i otwierając szeroko usta pochłaniam ogierka Arka w swoich ustach. Arek czując to, unosi lekko swoje pośladki i wypychając w przód swojego ogierka wchodzi nim głęboko w moje gardło. Ania przygląda się moim zabawom
ogierkiem Arka a jednocześnie jej gładka dłoń błądzi po moim ciałku, myślałem że robi to bezmyślnie, tak po prostu, ale jednak ona robiła to dla swojej przyjemności. Miło mi jest kiedy czuję jej ciepło, miło mi jest kiedy słyszę jak Arek stęka i sapie z rozkoszy jaką mu daję swoimi pieszczotami. Wyciągam jego ogierek ze swoich ust i w tym właśnie momencie Ania przerywa zabawę i zmienia pozycje. Teraz ja ustawiam się w pozycji w jakiej był przed tym Arek, klękam na kolanach, głowę kładę na swoich rękach położonych na podłodze. Widzę jak piękność nasza prześwietla moje ciało, jej wzrok praktycznie od moich stóp przebiega przez całe moje ciało i wzrok zatrzymuje uśmiechając się w moje oczy. Klęka z mojego boku i poczułem jej delikatną i łagodną dłoń na mojej łydce, od samego początku moje ciało zaczął ogarniać dreszczyk rozkoszy. Tak się również dzieje kiedy głaskanie przejeżdża moje udo, pośladek i po pleckach zjeżdża w dół w kierunku szyi gdzie mocniej jest dociskana moja głowa do podłogi. Zdziwiłem się kiedy ślicznotka obok mnie i w podobnej pozycji ustawia swoje ciało. Teraz to nasze ciała przypominają tygrysa i tygrysicę przygotowanych do skoku, a tymczasem to nasze pupy są przygotowane na przyjęcie ogierka Arka. Nie zdziwiłem się kiedy to zauważyłem że podchodzi do mnie, szeroko rozstawiłem swoje nogi i przyglądam się z boku jak staje pomiędzy moimi nogami. W tym też momencie poczułem coś gorącego na swoich pośladkach, jego ogierek i całe ciało było rozgrzane do wrzenia, wiedziałem że jak wejdzie w moją pupę i ruszy kilka razy, to tryśnie śmietanką. Czuję nacisk na moją dziurkę do pupci, czuję jak pod naciskiem zwieracze puszczają gorącego ogierka Arka, który nagle zostaje w mojej pupie nieruchomo. Nie za bardzo wiedziałem czy już wszedł cały, dopiero teraz czuję jak go wycofuje i z powrotem z siłą wpada w moją pupę. Teraz przekonałem się że to tyle i że mnie nie będzie więcej boleć. Wyszedł Arek z mojej pupy i przyglądam się jak staje za pupcią Ani, widzę jak swój ogierek przykłada między jej pośladki i teraz patrzę się na jej buzię. Przymrożenie oczów, chwilka wyczekiwania, zmarszczenie czoła, stęknięcia i zagryzanie dolnej wargi, to fazy które zauważam u Ani podczas wchodzenia ogierka w jej pupcię. Stękania i jęki Arka zagłuszają ciche postękiwania Ani, widzę jak dwa razy jej ciało jest mocno wstrząśnięte i wiem że to oznaki dobijania wzgórkiem Arka do pośladków Ani. Przyglądałem się Ani i nagle poczułem jak zatapia swojego ogierka w mojej pupie. Stęka, a wręcz krzyczy jakieś słówka, patrzę się pomiędzy moje nogi i za nogami Arka widzę Anię która trzyma w swoich palcach jego woreczek z jajuszkami i w tym też czasie, czuję ciepło w mojej pupie, wiem że to śmietanka z ogierka Arka, który wręcz oszalał wyciągając całego swojego ogierka z mojej pupy i ponownie wchodząc z całą siłą. Zapieram się rękami aby moje ciało się nie przesunęło i czekam cierpliwie aż śmietanka Arka zostanie ostatecznie wyczerpana. Po paru sekundach już spokojnie trzyma swojego ogierka w mojej pupie, czuję jak jego śmietanka wypełniająca moją pupę, zaczyna wylewać mi się z dziurki i zlewać w dół po nodze. Myślałem o zlewających się sokach z mojej pupy, a tu nagle czuję jak ciepła rączka łapie mój woreczek i ściska go w pierścieniu. Słyszę zadowolenie Ani która ma w dłoniach dwa woreczki z jajuszkami, nie myślę o tym aby się wyprostować, chcę aby ogierek Arka w mojej pupie był jak najdłużej a rączki Ani bawiły się moim woreczkiem. No nie ma tak dobrze, Ania ponownie zmienia nasze pozycje, może nie zmienia jak je ustawia w kolejności. Teraz to muszę postawić ogierka Arka do pionu. Arek podobnie siada na podłodze, jak siedział jeszcze przed paroma minutami, wspiera się na wyprostowanych rękach lekko przechylony w tył.. Obracam się i jestem pomiędzy jego nogami, przed jego skurczonym ogierkiem. Praktycznie biorę go w dwa paluszki prawej ręki, nachylam swoją głowę i wkładam go całego w swoje usta. Merdam językiem czyszcząc i podniecając organizm Arka. Wiedziałem że nie będę musiał długo czekać na efekty, szybko pęcznieje jego ogierek w moich ustach które uchylam i coraz więcej ogierka wychodzi na wolność. Nie wypuszczam go całego, zaczynam masować go ustami. Ściskam mocno ustami jego główkę i opuszczam głowę w dół z jednoczesnym skręcaniem i zaciskaniem ząbków, ponownie mocno ściskając wracam ustami do jego główki. Mój masaż, pomimo rozpraszania pieszczotami Ani mojego ciała, staje się coraz to bardziej skuteczny. Mając w swojej buzi jego ogierek, mruczę i postękuję jak odczuwam ściskanie i naciąganie moich jajuszek przez dziewczynę. Wyciągam jego ogierka ze swoich ust, kiedy to główka mojego ogierka jest otoczona ciepłem ust Ani, stękam i jęczę z rozkoszy. Patrzę się pomiędzy moje nóżki i widzę buzię Ani która ma w swoich objęciach mojego ogierka. Ponownie chwytam w usta ogierek Arka, chcę jednocześnie rozkoszować się jej pieszczotami, jednak myśląc o pieszczeniu Arka, troszkę obniżam poziom swojego podniecenia. Zmienia się podniecenie na mniejsze, kiedy to odczuwa ślizganie się śliskiego sztucznego w rejonie mojej dziurki do pupy. Dreszczyk przeleciał po moim organizmie kiedy to Ania przejechała nim mocno dociskając do mojego woreczka. Trzymam w ustach twardego już ogierka Arka i wyczekuję momentu kiedy to ślicznotka będzie wkładać sztucznego w moją pupcię. Nawet rączka pieszcząca mojego ogierka, przestała być już tak aktywna. Głaska go tylko i mocniej ściska a więcej uwagi poświęca na mojej pupie. Zaciskam mocniej w ustach ogierka Arka czując, jak główką sztucznego ogierka zaczyna dziewczyna rozwiercać moje zwieracze. Chwilkę to trwa i następuje ulga, kiedy owa główka sztucznego ogierka weszła pomiędzy moje zwieracze. Ciepło mi się wtedy zrobiło, muldając ogierka w ustach i wczuwam się na masażu mojej pupy przez ślicznotkę. Czuję że głęboko w moim organizmie jest jej sztuczny ogierek, czuję jak nim skręca na boki i jak wyciąga częściowo a potem szybko wkłada. Ponownie czuję że go wyjmuje, odruchowo ściskam pośladkami i odruchowo zaciskam ząbki na ogierku Arka. Spokojne ruchy w mojej pupie, sztuczny ogierek wychodzi cały i wchodzi cały a w tym też czasie Ani rączka spokojnie i rytmicznie masuje mojego ogierka, aż mnie unosi, kiedy jej dłoń jadąca od jego główki dobija do moich jajuszek. Przecudownie mi jest, aż z podniecenie chwytam woreczek z jajuszkami Arka i się nim bawię oblizując i masując języczkiem jego ogierka. Wiem że za chwilę wytrysnę śmietanką, jest mi tak cudownie i tak mi się chce aby rozkosz przeszyła moje serce, mój rozum i wybuchła z ogromnym wytryskiem. Ostudziła moje podniecenia Ania, bo to właśnie wyjęła z mojej pupy sztucznego ogierka, ze swojego uścisku puściła mojego, co dowodziło jedynie że ponownie przejdziemy do innej pozycji. Wypuściłem ogierka Arka ze swoich ust a na odchodne pociągłemu trzymany właśnie w ręce jego woreczek. Wstaję i idę za Anią, która ma w ręce, grubszego ale mniejszego i mocno nasmarowanego sztucznego ogierka. Podeszłą do sofy i na jej brzegu siedzenia ustawiła pionowo w górę sztucznego ogierka i popatrzyła na mnie. Zrozumiałem spojrzenie pięknej dziewczyny i wiedziałem że to właśnie ja mam usiąść na tym ogierku. Podchodzę ku ogierku i obracam się tyłem. Mocno rozkraczam nogi a w dodatku jeszcze kładę dłonie na moich pośladkach i je mocno rozciągam. Wolno obniżam swoją pupę i nagle, czuję główkę trzymanego przez Anię sztucznego ogierka. Rozciągają się moje zwieracze i wolno główka jest przez nie pochłaniana, dalej już idzie gładko. Siadam wygodnie opierając się o oparcie sofy, Ania kucnęła pomiędzy moimi nogami i zaczyna pieścić mojego ogierka. Szybkie ruchy jej rączek po moim ogierku, ponownie podniecają mój organizm a kiedy już szybciej dyszę i zaczyna mi się błogo robić, Ania bierze dłonie i przesuwa Arka tyłem do mnie. Mój ogierek zaczął szybciej pulsować kiedy widzę jak zgrabny tyłeczek Arka zbliża się ku mojemu ogierkowi. Rozszerza sobie mocno pośladki, a Ania stojąca z boku chwyta mojego ogierka i celuje jego główką na dziurkę do pupy Arka. Czuję opór jego zwieraczy, słyszę jego jęki, ciche a są i nagle kiedy moja główka przeszła przez zwieracze, cały mój ogierek wszedł w jego ciało. Widzę plecy Arka, czuję jak Ania bawi się teraz moim woreczkiem, naciąga go mocno i puszcza. Dla zabawy chwyciłem ogierka Arka, jest gorący i wyraźnie odczuwam że mocno szaleje. Ania rączkami bawi się moimi jajuszkami a usteczka jej pieszczą główkę ogierka Arka, który trzymam właśnie w swojej dłoni. Musi być jemu dobrze, porusza biodrami, lekko unosi do góry swoją pupę. I mi jest fajnie, ruchy Arka powoduję że mój ogierek jest zgniatany i masowany w pupie Arka. Może i bym doznał rozkoszy po dłuższym czasie, ale Ania wstała puszczając mój woreczek i wypuszczając z ust ogierek Arka. Wstała, obróciła się do nas tyłem. Przyglądam się z boku Arka na zgrabną figurkę Ani, staje na paluszkach i unosi swoją pupcię nad ogierka Arka, który chwyta w talii naszą piękność, ja przytulam się do pleców Arka i chwytam jej przemiłe w dotyku pośladki. Wspólnie pomagamy usiąść pupcią Ani na ogierka Arka. Głośniejsze stękania, powiadamiają nas, że właśnie główka ogierka Arka rozciąga jej delikatne zwieracze. Czuję, trzymając jej pośladki, jak opuszcza w skupieniu swoją pupcię przyjmując w nią ogierka Arka. Chwila moment i już moje ręce z pośladkami Ani są dociśnięte do ud Arka. Szybko wyciągam je i jeszcze mocniej przytulony do pleców Arka, sięgam rękami przodu ciała Ani. Szybko też, nie widząc jej ciała, moje dłonie znajdują jędrne pagórki które chwytam od dołu pomiędzy swoimi kciukami a palcami. Ania zaczyna podnosić swoje ciało, automatycznie Arek też unosi swoją pupę i tak zaczynają masaż ogierków. Pomimo coraz to szybszych ruchów, nie wypuszczam ze swoich rąk jej cycusiów. Słysząc szybsze oddychanie Ani i Arka, czując jej sutki twarde i sterczące, czując coraz szybszy masaż mojego ogierka w pupie Arka i u mnie zaczyna
przyśpieszać oddech. Szybko też zaczęły opanowywać nasze organizmy silne uniesienia, Ania zaczyna wariować a to z powodu moich paluszków prawej ręki, które to odnalazły najczulsze jej miejsce. Przecieram paluszkami jej pisię, drażnię mocno podnieconą łechtaczkę i nie dużo brakuje do jej orgazmu. Arka organizm z powodu szybkiego masażu ogierka w szalejącej pupci Ani. Mój organizm przez masaż w pupie Arka którą sprytnie ją zaciska kiedy dobija nią do moich ud. Wariacje zaczynają przybierać coraz to większe rozmiary. Stękania, jęki, krzyki, mieszają się w jeden szalony rytm, który chyba każdy zna, to rytm nadchodzącej rozkoszy, powiadamiający że za chwilę będą pompowane i wytryskiwane soki, że za chwilę przeniesiemy się w inny świat. Świat wirujący. Ciężko mi, Arek unosi swoje ciało w rytm pracy ciała Ani a następnie opuszczają je bezwładnie. Sztuczny ogierek gniecie mnie w mojej pupie. Natomiast mój ogierek w pupie Arka jest u kresu wytrzymałości i jeszcze jedno albo dwa uniesienia pupy Arka spowoduję że wytryśnie z niego śmietanka. Oczy mam zamknięte. Chociaż ciśnienie szybko wzrosło, to jest mi bardzo fajnie. Czekam na coś co za sekundę przyjdzie, wyczekuję i czuję jak zbliża się wybuch rozkoszy, jak śmietanka jest pompowana ogierkiem do pupy Arka. Ściskam mocniej cycuś Ani na jej szalejącym ciałku i wypuszczam moje soki. Przyjemności nadchodzą szybko, jedna za drugą i trzecia i czwarta. Nagle szybko rozkosz gaśnie, okazywana radość cichnie a co za tym idzie, znika ciśnienie i już spokojny otwieram oczy. Wiem że cała nasza trójka przeżyła orgazm, teraz spokojnie dochodzimy do siebie siedząc bezruchu, nawet moja dłoń ześlizgiwała się z cycusia dziewczyny, a z jej pisi opadła na udo Arka. Sięgam pod pośladki Ani i moje palce chwytają woreczek Arka. Jego ciepły i miękki woreczek był mokry z jego śmietanki wylewającej się z pupci Ani, chwytałem od niechcenia jajuszka w jego woreczku, po prostu bawiłem się, co chyba Arkowi sprawiało dużo przyjemności. Może pięć, może siedem minut minęło i Ania unosi swoją pupcię a sekundę później Arek podnosi swoją z której wypada mój miękki i zwiędły ogierek. Sztuczny szybko wyciągam i czuję wspaniałą ulgę.


-Dominiczko, martwię się. Z pewnością byś zapytała się. O co? A ja nie umiem wytłumaczyć. Boli mnie i męczą myśli że uznaję się za katolika a piszę o takich sprawach. Jutro jadę na uroczystości religijno - wojskowe a dziś piszę o seksie w trójkącie. Jak to odbierać? Co o tym myśleć? Co o tym sądzić? Co robić? Proszę, powiedz co o tym sądzisz. Dziś mnie już nie będzie na necie, jest już przed dwudziestą idę się wykąpać, muszę przyszykować się na jutrzejszy dzień. Nie dzwoń do mnie, jedynie czekam na sms jak minął Twój dzień, a jutro odezwę się jak wrócę mniej więcej koło osiemnastej. Całuję Cię i mocno kocham.


15 sierpień 2011 /poniedziałek/

-hej mój aniołku, kocham Cię
-hej, powiedz mi kochana z jakiej przyczyny tytułujesz mnie aniołkiem
-drugiego tak ukochanego faceta nie ma na tym świecie. I nie tylko kochanego ale szlachetnego i mądrego
-no jasne i co jeszcze?
-skarbie, przecież mnie kochasz, więc dlaczego czujesz się jakbyś jakiś grzechy popełniał
-moja kochana, najdroższy kwiatuszku, to trudny temat i nie chciałbym przy takim święcie jakie dziś jest, pisać na te tematy
-rozumiem i masz rację. Szanuję Twoją decyzję. Praktycznie jestem zmęczona opowiadaniem dziadkom, to co widziałam i jak było. Położę się i poczytam sobie ponownie, ostatnie spotkania z Tobą
-jesteś już w domu?
-jesteśmy już w domu mój skarbie najdroższy. Napisałam sms. Rodzice dziękują Ci za wspaniałe wakacje, a ja Ci to po stokroć kiedyś wynagrodzę
-trzymam Cię za słowo mój kwiatuszku. Od której jesteś w domu? Gdzie jesteś
-od dwóch godzinek jestem z tatą
-rozumiem. Odpoczywaj i wspominaj. Do jutra moja perełko
-całuski, do jutra
-jeszcze jedno, moja ślicznotko, oglądałaś skoki?
-właśnie, taka jestem przejęta Twoim problemem, że zapomniałam poruszyć ten temat. Nie oglądałam, ale wiem że Kamil był pierwszy
-Kamil przed Morgi i Velta, a reszta też dobrze wypadła Śliż był czwarty, Kot czternasty a Żyła chyba dwudziesty
-no to rzeczywiście pięknie, ok., pa
-pa

16 sierpień 2011 /wtorek/


-hej, gdzie jesteś skarbie
-w pracy. Cześć
-jesteś zajęty, przeszkadzam?
-nie przeszkadzasz moja ukochana, właśnie myślę o Tobie
-a co mianowicie?
-jak bym Cię kochał na tym fotelu u mnie w biurze
-ha, ha, ha
-z czego się śmiejesz
-bo z pewnością nie o tym myślałeś
-rzeczywiście nie o tym, ale o Tobie
-co takiego?
-tak myślałem, pamiętasz w jakim czasie poznaliśmy się
-pamiętam, to była połowa marca
-nie koniecznie chodzi mi o taki czas
-nie rozumiem skarbie
-perełko, chodzi mi o to, jaki to był czas dla Ciebie
-rozumiem o co Ci chodzi. I co w związku z tym?
-jak jest na dzień dzisiejszy
-na początku tego roku byłam na kontroli
-nic nie pisałaś, a dokładnie kiedy?
-w kwietniu
-ładny mi to początek roku. I co moja droga
-wszystko ok. nic się nie dzieje
-mówimy o tym samym?
-chodzi Ci o guzka którego miałam na cycusiu
-no, tak. Powiedz mi kochana, dlaczego mi nic nie pisałaś
-przecież to nie było takie ważne, nic mi nie było
-już dobrze, jedno jest ważne że jesteś zdrowa
-zdrowa, wypoczęta a nawet opalona
-cieszę się. Powiedz mi, co tak pomyślałeś o moich dolegliwościach w tamtych czasach
-wspomnienia pierwszych dni naszej znajomości, po za tym przecież Twoje zdrowie jest ważne dla mnie
-a gdybym była chora?
-głupoty opowiadasz, kocham Cię
-ale gdybym zachorowała, na przykład, musiała mieć amputowaną pierś?
-nie rozumiem Cię, zaczynam się bać
-różne nieszczęścia chodzą po ludziach, no więc?
-co, no więc?
-kochałbyś mnie nadal?
-nie rozumiem Cię moja najdroższa. Czy takie pytania mają sens? Jeżeli mają według Ciebie to jest problem
-teraz skarbie, ja Ciebie nie rozumiem. Mówisz zagadkami
-zadam Ci proste pytanie
-słucham
-jaki jest sens abyśmy planowali wspólne życie, kiedy masz wątpliwości na moją reakcję w tej sytuacji
-skarbie, przecież to normalne że przychodzą do głowy takie pytania, Wiem, źle zrobiłam, nie pomyślałam. Zdarza się, przepraszam
-czyli jakie wnioski wyciągnęłaś?
-kochasz mnie, więc z żadnego powodu byś mnie nie zostawił
-właśnie, dlatego proszę Cię, zrozum to raz na zawsze
-z pewnością z żadnego??
-a na przykład gdybym Cię zdradziła?
-a wtedy byłby jakiś sens wspólnego życia?
-przecież dużo jest przypadków że zakochani wracają do siebie
-znasz moje zasady
-wiem, znam, tak głupio zapytałam. Nie gniewaj się?
-powiedz mi czy z Twoim zdrówkiem jest naprawdę dobrze?
-jednak się martwisz
-a jak mam się nie martwić, mówiłem że Cię kocham. Wszystko bym robił aby Ci pomóc i nigdy bym Cię z powodu choroby nie zostawił
-tak myślałam mój skarbie, wybacz za głupie pytania
-dobra, zostawmy już ten temat. Powiedz mi jaki masz plan na ten tydzień?
-nic szczególnego do piątku, troszkę porządków w pokoju związanych z nadejściem nowego roku szkolnego. W piątek idę do mamy, a w poniedziałek jadę na zakupy
-rozumiem, a Ania co porabia, jest z Tobą?
-nie, musi troszkę w domu pomieszkać, ma przecież młodsze rodzeństwo
-z pewnością w sobotę będziecie się widziały?
-nie wiem, czy w sobotę, czy już w piątek, to się jeszcze okaże
-rozumiem
-po za tym muszę zacząć sobie przypominać wiadomości ze szkoły? No wiesz, między innymi angielski, niemiecki, chemia
-no wiem
-od piątku będę miała wolną chatę i fajnie by było gdybyś miał dla mnie trochę czasu
-nic takiego nie planuję abyś była sama, zresztą myślę że Ania będzie Ci towarzyszyć
-nie wiem, jeszcze nic nie ustaliłyśmy
-teraz będę musiał kończyć, jak będę miał wolny czas to dam Ci znać
-rozumiem, dzięki za to że jesteś
-całuski

-całuski, jak mija dzień
-całuski mój skarbie, fajnie, cały czas myślę o Tobie
-pozytywnie czy negatywnie?
-oczywiście że pozytywnie, ale martwię tymi Twoimi problemami
-nie mam problemów
-no to wyrzutami sumienia?
-szybciej tak to można nazwać, jednak się nie martw. Będzie jak będzie, chyba zostaną moje grzechy wybaczone bo przecież kocham Cię i nie pożądam innej
-hi, hi, hi. Muszę zajść do sklepu, jak wrócę to dam znak
-ok. czekam

-jestem już, mój skarbie kochany
-ja też, moja najdroższa. To za czym byłaś w tym sklepie
-ha, powiem Ci. Zachciało nam się pizzę i postanowiłam sama upiec
-komu się zachciało?
-mi i tacie
-pamiętasz przepis?
-jasne, mam zapisany, zrobię tą bez drożdży
-fajnie i powiem Ci że narobiłaś mi smaku
-no to ileż to roboty?
-nie chce mi się teraz robić, ale zrobię w sobotę
-będziesz miał gości?
-na obiad rodzice będą a po południu ma wpaść Arek z dobrym winkiem
-to nie będzie Cię dla mnie?
-będę, przecież nie wyjeżdżam
-a nie będę przeszkadzać?
-chyba żartujesz
-ok. do soboty daleko. Teraz powiedz mi czy masz jeszcze jakieś rozterki związane z naszą znajomością
-raz mam, raz sobie tłumaczę że przecież nic złego nie robię
-przecież nikomu krzywda się nie dzieje, wręcz odwrotnie jestem zadowolona i Cię kocham a wiem że Ty tak samo mnie kochasz i czuję się jak Twoja narzeczona
-to prawda, jesteś moja więc mogę myśleć w ten sposób o Tobie i marzyć o takim życiu jakie opisuję
-no poza jednym, w trójkącie
-przecież to taka zabawa pomiędzy nami, nie ma tej trzeciej osoby do trójkąta
-prawda, skarbie mój najdroższy, według mnie, nie mamy się co martwić. Kochamy się i tylko w ten sposób się bawimy. Nie martw się i nie zostawiaj mnie
-nie pomyślałem nawet o tym, nie ma takiej opcji, moja perełeczko najdroższa
-cieszę się mój najdroższy Romanie. W czwartek jadę do kuzynki więc po południu mnie nie będzie
-w jakim celu? Znam ją?
-jasne że znasz, jadę do Bianki
-a, wiem, to do tej co jest w ciąży?
-była, bo właśnie w sobotę urodziła córeczkę
-rozumiem, musisz jej coś kupić dla dziecka
-jutro mi mama coś kupi, no wiesz, jakieś ciuszki dla dziewczynki
-no i dobrze bo Ty kochana byś chyba miała mały problem
-myślę że dałabym sobie radę, myślę jeszcze o jakiejś bezpiecznej zbawce, ale wiesz takiej, co dziecko może bezpiecznie używać
-widzę że znasz się na sprawach dzieci. Masz pieniążki?
-jasne, spokojnie. Będę miała na zabawkę, na ciuszki, na doładowanie telefonu i jeszcze dużo mi zostanie
-mój kwiatuszku najpiękniejszy, ja Ci doładuję telefon, więc tym się nie przejmuj i pamiętaj że jak będziesz potrzebowała jakieś pieniążki i mów bez od razu
-ok. doładować masz czas, a na poniedziałek mi zostanie jeszcze dużo pieniążków
-a co to będzie w poniedziałek?
-chyba Ci mówiłam że wybieram się na zakupy, takie szkolne
-ale to też będzie duży wydatek, plecak z pewnością nowy na te dwa lata by się przydał, obuwie zastępcze po szkole, do szkoły jakieś wiosenne, może dżinsy, jakąś jupkę dżinsowa, przybory szkolne
-o jej, jej, ależ tego wyliczył. Tak prawdę mówiąc nie mylisz się z tym, co bym musiała kupić
-wiem że wszystko jest drogie, wyślę Ci tysiąc i to zaraz
-przecież pięćset jeszcze mam
-kochana, dobry plecak taki skórzany, dla pięknej dziewczyny jak Ty, to z pewnością pięćset będzie kosztował
-nie żartuj, rób jak uważasz, ja nie dam rady Ci nic zwrócić, nie mam takich pieniążków
-chcesz mnie zdenerwować? Czy ja coś Ci mówiłem że będziesz musiała mi coś oddać?
-chciałabym Cię widzieć zdenerwowanego. Czy jak jesteś zdenerwowany to przeklinasz?
-hi, hi, hi. Przeklinam tylko na kierowców i to bardzo rzadko
-to dobrze, ja też nie używam brzydkich słówek
-kochana, wysyłam Ci tysiąc złotych i doładuję Ci telefon. Nie wiem jak tam u Ani z telefonem?
-spokojnie możesz jej też doładować, wiem że też mało już miała
-nie ma sprawy, na konto już Ci wysłałem a telefony doładuję jak nie będziemy pisać ze sobą
-ok. a powiedz mi skarbie czy jakieś wstanie naszkicować mi jeszcze jakieś pozycje z opisanych zabaw?
-mam kilka już naszkicowanych i jeszcze parę Ci naszkicuję jednak wyślę Ci na pocztę
-cudownie, dzięki
-pomagają Ci coś te szkice
-nie masz pojęcia jak dużo. Opis jest opisem i nawet najbardziej dokładny, chociaż mnie podnieca to jednak nie wszystkie pozycje dokładnie mi ukazuje, a taki szkic jest dodatkiem do mojej wyobraźni, dodatkiem uzupełniającym
-rozumiem Cię, dlatego też abyś więcej rozumiała moje pozycje które opisuję, to szkice Ci je przybliżą. Zdaję sobie sprawę że są nie profesjonalne, no ale lepiej nie umiem, a po za tym rysuję z głowy i dlatego kształt figur jest praktycznie na każdym zdjęciu inny
-przecież to nie ważne czy kobieta jedna od drugiej ma większą pierś, czy facet od drugiego ma większego ogierka, praktycznie liczy się same ułożenie ciał

Podpis: 

Roman 2010-2013
 

Dodaj ocenę i (lub) komentarz

wersja do druku

wyślij do znajomych

brak ocen

brak komentarzy

dodaj do ulubionych

ZALOGUJ SIĘ ŻEBY DODAĆ OCENĘ

Twoja ocena:
5 4,5 4 3,5 3 2,5 2 1,5 1

ZALOGUJ SIĘ ŻEBY DODAĆ KOMENTARZ
Twój komentarz:

zmień kolor tła zmień kolor tła zmień kolor tła zmień kolor tła

zmiejsz czcionkę czcionka standardowa powiększ czcionkę powiększ czcionkę
W smutku jest właśnie noc piękna Sen o Ważnym Dniu Miłość z internetu cz. XIV - możliwości zabaw
Dopadł mnie depresyjny nastrój. Nie pisałem parę dobrych lat. Opowiadanie napisane na konkurs związany ze słowem "Jubielusz". Horror... swego rodzaju (nie do końca poważny). Nie wiem co z tego będzie, jeszcze tyle czasu przed nami. Tym czasem pogubiliśmy się, czy to o czym piszemy jest zdrowe. Większość ludzi i to ta, która o miłości myśli prosto i bez entuzjazmu z pewnością w przyszłości spotka na swojej drodze wyzwania
Sponsorowane: 301
Auto płaci: 1000
Sponsorowane: 205
Auto płaci: 200
Sponsorowane: 200

 

KATEGORIE:

więcej >

Akcja
Dla dzieci
Fantastyka
Filozofia
Finanse
Historia
Horror
Komedia
Kryminał
Kultura
Medycyna
Melodramat
Militaria
Mitologia
Muzyka
Nauka
Opowiadania.pl
Polityka
Przygoda
Religia
Romans
Thriller
Wojna
Zbrodnia
O firmie Polityka prywatności Umowa użytkownika serwisu Prawa autorskie
Reklama w serwisie Statystyki Bannery Linki
Zarejestruj się  Powiedz o nas innym  Kontakt z nami  Dodaj do ulubionych  Startuj z opowiadań  Pomoc
 

www.opowiadania.pl Copyright (c) 2003-2018 by NEXAR All rights reserved. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Prawa autorskie do publikowanych treści należą do ich autorów. Nazwy i znaki firmowe innych firm oraz produktów należą do ich właścicieli i zostały użyte wyłącznie w celu informacyjnym.