http://www.opowiadania.pl/  

Zarejestruj się  Powiedz o nas innym  Kontakt z nami  Dodaj do ulubionych  Startuj z opowiadań  Pomoc 

 

Moje konto Moje portfolio
Ulubione opowiadania
autorzy

Strona główna Jak zacząć Chcę poczytać Chcę opublikować Autorzy Katalog opowiadań Szukaj
Sponsorowane Polecane Ranking Nagrody Poscredy Wyślij wiadomość Forum

Sponsorowane:
401

Tarot i koronkowe serwetki - Maj - 7

Autor płaci:
300

  W życiu Mirandy i Krystyny następują kolejne zmiany. Na razie pozornie niewielkie jednak wszystko zaczyna się od zmiany myśli.  

UŻYTKOWNIK

Nie zalogowany
Logowanie
Załóż nowe konto

KONKURS

W listopadzie nagrodą jest książka
Władca Pierścienia
J.R.R. Tolkien
Powodzenia.

SPONSOROWANE

Tarot i koronkowe serwetki - Maj - 7

W życiu Mirandy i Krystyny następują kolejne zmiany. Na razie pozornie niewielkie jednak wszystko zaczyna się od zmiany myśli.

Tarot i koronkowe serwetki - Maj - 6

W opowieści o życiu nie może zabraknąć miłości. Co Krystyna i Kalina wiedzą o romantycznej miłości i czy w ogóle potrafią kochać?

Tarot i koronkowe serwetki - Początek - 1

Historia dwóch kobiet, którym los pozwala się spotkać. Pozornie różni je wszystko. Czy coś je łączy? Tęsknota, strach, miłość, samotność, marzenia...

Miłość z internetu - czytaj wszystko do XIV cz.

XV cz. Czy coś będzie pomiędzy facetami?. Do czego jeszcze może dojść?. Następne części skrócę ze względu na małą ilość tekstów z powodu nowego roku szkolnego 2011/2012. Praktycznie to nie opowiadanie, nie romans. To skopiowane rozmowy pisane przez

Miłość z internetu cz. XIV - możliwości zabaw

Nie wiem co z tego będzie, jeszcze tyle czasu przed nami. Tym czasem pogubiliśmy się, czy to o czym piszemy jest zdrowe. Większość ludzi i to ta, która o miłości myśli prosto i bez entuzjazmu z pewnością w przyszłości spotka na swojej drodze wyzwania

Miłość z internetu cz. XIII - czy tak może być?

na pobliski stoliczek na którym to znajduje się także wazonik z pięknym bukietem, który Nika otrzymała od swojego ukochanego. Znajdują się też tam różne gadżety potrzebne do ich zabawy. Ania przytula mocno do swojego ciała postać Niki, jej buzię trzy

Róża cz. 1

Detektyw Hank Made otrzymuje od członka podupadającego rodu zlecenie odnalezienia pewnego niezwykle cennego przedmiotu.

Tarot i koronkowe serwetki - Kwiecień - 5

Po świętach Krystyna i Miranda spotykają się ponownie. Czy Miranda odzyska swoją kartę i dlaczego tak bardzo jej na niej zależy.

Historia sztuki

Jestem obrazem Impresjonisty

Szalony

Dawno nic nie pisałem. Chyba najwyższa już pora wrócić.

WYBIERZ TYP

Opowiadanie
Powieść
Scenariusz
Poezja
Dramat
Poradnik
Felieton
Reportaż
Komentarz
Inny

CZYTAJ

NOWE OPOWIAD.
NOWE TYTUŁY
POPULARNE
NAJLEPSZE
LOSOWE

ON-LINE

Serwis przegląda:
569
użytkowników.

Gości:
569
Zalogowanych:
0
Użytkownicy on-line

REKLAMA

POZYCJA: 81091

81091

Dwunasty tydzień

wersja do druku

wyślij do znajomych

pokaż oceny

pokaż komentarze

dodaj do ulubionych

Data
18-10-25

Typ
O
-opowiadanie
Kategoria
Filozofia/Psychologia/-
Rozmiar
8 kb
Czytane
171
Głosy
1
Ocena
5.00

Zmiany
18-10-25

Dostęp
W -wszyscy
Przeznaczenie
P18-powyżej 18 lat

Autor: Kemilk Podpis: Józef Kemilk
off-line wyślij wiadomość pokaż portfolio

znajdź opow. tego autora

dodaj do ulubionych autorów
Czuję się jakbym wkładał kij w mrowisko. Drastyczne i kontrowersyjne.

Opublikowany w:

Dwunasty tydzień

„Dokąd zmierzasz człowieku, w zarodku niszcząc życie?”
Kronika Akaszy

W powietrzu unosił się ledwo wyczuwalny zapach siarki, mimowolnie wdychany przez rozemocjonowany tłum. Księżyc w pełni oświetlający uczestników nadawał wydarzeniu mistyczny, niecodzienny charakter. Blask i mrok toczące przez wieki niekończący się spór, w tę bezchmurną księżycową noc odmalowały na nowo świat. Święto dwunastego tygodnia przywoływało zewsząd nieuchwytne, metafizyczne siły. Pohukiwania sów oraz nasilający się szelest liści zwiastował rychłe rozpoczęcie obchodów. Wkrótce na polanie otoczonej ze wszystkich stron przez wiekowe dęby, rozległ się donośny głos Laweka.

– Panie Boże spraw by pierworodne komórki zła na zawsze opuściły święte ciało Twojej wielbicielki. Spraw by nasza towarzyszka oczyściła się z grzechu i z radością przyjęła Twą wolę. – Ubrany w czarne szaty mnich z oddaniem i nabożeństwem modlił się do Najwyższego.

– Zostawcie mnie! Pomocy! – wychrypiała młoda, naga dziewczyna przywiązana do drewnianego ołtarza. Jej delikatna, lekko zaróżowiona skóra, przyozdobiona została mistycznymi symbolami Najświętszego Zgromadzenia Bożego. Na jej brzuchu widniało wielkie, niebieskie oko zatopione w płomieniach, natomiast z jej piersi spływały wielkie krople wody. Symbol oczyszczenia i wolności. Rytuał uwolnienia przygotował ją do wyzwolenia się od grzechu pierworodnego. Jednak ona straciwszy wiarę, z całych sił chciała ocalić swe nienarodzone dziecko, wciąż mając nadzieję, na zakończenie tego szaleństwa. Spojrzała w moje oczy, a ja widziałem w nich ból, zagubienie i nieme wołanie o pomoc.

Przerażony patrzyłem na nią i wciąż nie mogłem uwierzyć w jej brak wiary. Była moją partnerką, znała wszystkie me tajemnice, nawet te najgłębsze. Za nami było wiele nieprzespanych nocy, w których dzieliliśmy się naszymi najskrytszymi myślami, a nasze ciała nieraz stawały się jednością. Teraz zaś czułem się, jakbym dostał w twarz. Ona nie miała w sobie dość wiary, a jej zwątpienie mogło przekreślić naszą więź. Z nadzieją patrzyłem na ojca, który nie zważając na jej absurdalne protesty, wziął do rąk srebrne kleszcze, które chwilę później zanurzył w ciele dziewczyny. Ukochana krzyczała z bólu i przerażenia, on zaś niczym wytrawny chirurg w skupieniu przeprowadzał zabieg. Ostatecznie wyciągał płód z jej ciała i z mocą i oddaniem prowadził te niezwykłe święto.

– Dziękujemy Boże Wszechmogący, za tą piękną i bezchmurną noc. Jeszcze dzisiaj ta niewiasta uwolni się od zła pierworodnego, tak boleśnie ją doświadczającego. – Kapłan, przekrzykując ofiarę, z nabożeństwem wyciągnął zbrukane krwią kleszcze, w których trzymał istotę przypominającą miniaturowe niemowlę. Sprawnie odciął pępowinę, podniósł kleszcze do góry, by tłum dowiedział się, iż kolejna bitwa ze złem zakończyła się sukcesem.

– Pępowina łącząca naszą siostrę ze złem została odcięta. Cieszmy się z naszego zwycięstwa, radujmy się, iż nasza siostra została uwolniona od zła – podniecony głos Laweka rozbrzmiewał ponad polaną.

Poczułem delikatny powiew powietrza i lekkie pchnięcie. To Ardiw dał mi znać, bym podszedł do ojca i wziął w dłonie tę niegroźną już złą istotę, obarczoną grzechem pierworodnym. Uklęknąłem przed ojcem, mistrzem Najświętszego Zgromadzenia Bożego i mimo ogarniającego mnie zdenerwowania wypowiedziałem wyuczoną frazę.

– Panie Boże, zło powstałe z mego nasienia składam w twe pełne miłości serce. Niech uleci w nicość i odejdzie w niebyt.

Podniosłem się z ziemi i wziąłem w ręce płód z wykształconymi już organami ludzkimi. Jego miniaturowe rozłożone ręce imitowały krzyż, symbol kościoła katolickiego. Kościoła tak prymitywnego, iż nawet dzisiaj bronił praw płodów. Powoli podszedłem do czary, w której rozżarzone węgle czekały tylko na to, by unicestwić rodzące się zło. Ostrożnie położyłem embrion w misie i z nieskrywaną radością obserwowałem żar obejmujący jego ciało, które zaczęło skwierczeć i z którego wydobył się czarny dym zmierzający wprost do nieba. To zło pod wpływem naszej wiary i oddania ulatywało w niebyt. Napływające łzy szczęścia przynosiły ukojenie oraz wspomnienie dawnych czasów. Początków Najświętszego Zgromadzenia Bożego.

Jak zza mgły pamiętam, z jaką nadzieją przyjmowano nowy kościół ludzi oświeconych i nowoczesnych, poszukujących Boga. W tamtych latach szeregi kościoła katolickiego przerzedziły się, a jego wpływ na politykę stracił na sile. Po kilkudziesięciu latach jarzma konkordatu, wymuszającego wydawanie dziesiątków miliardów złotych na kościół katolicki, Polska wypowiedziała tą bezsensowną, szkodliwą umowę i ponownie miała szansę stać się wolnym krajem. Niedługo później wychodząc naprzeciw społeczeństwu oraz pod wpływem nacisków Amnesty International, ONZ oraz międzynarodowych ruchów feministycznych, ustawa antyaborcyjna została zniesiona, a Polska dołączyła do nowoczesnych zachodnich społeczeństw. Od tego dnia kobiety mogły decydować o swoim ciele. W tym też czasie powstało Najświętsze Zgromadzenie Boże. Kościół, do którego należało wielu polityków, biznesmenów oraz po prostu zwykłych ludzi. Nasz kościół stał się przeciwwagą dla coraz agresywniejszego islamu zachodniego oraz słabnącej religii katolickiej. Był też swoistą tamą zła, zatrzymującą niegodziwość tkwiącą w pierworodnych. To dzięki niemu wciąż wierzyliśmy w Boga, stając się lepszymi ludźmi. Wspomnienia dawnych czasów, przerwał niekończący się, przerażający krzyk Julii, która widząc palący się płód, wiła się niczym opętana. Obawiałem się, czy moja pierwsza wielka miłość nie wymyka mi się, pogrążona przez szatana.

Jej krzyk rozpatrzy, wciąż wypełniał me ciało, jakby chciał zachwiać mą wiarą. Ona wciąż była w objęciach pana ciemności, tak mocno oddziaływającego na nas prostych ludzi. Spojrzałem do czary, w której nie było już śladu płodu i odetchnąłem z ulgą. Ponownie spojrzałem na ukochaną, która przestała krzyczeć i wydawała się pogodzona z losem. Odetchnąłem z ulgą. Zło opuściło już to miejsce, uwalniając mą najdroższą.

– Dziękuję ci Boże za dar uzdrawiania od wszelkiej niegodziwości. – Lawek wzniósł ręce do góry i podniesionym głosem oznajmił. – Niech święto dwunastego tygodnia wyzwoli was od wszelkich ograniczeń. Niech trwa nigdy niekończąca się zabawa.

Tłum zaczął falować niczym jedno żywe ciało. Rytmiczna, głośna muzyka poruszała każdą komórkę ciała. Tłum tańczył w ekstazie, a wyznawcy powoli wyzbywali się ubrań. Coraz to więcej par zbliżało ciała do siebie, by w końcu rozpoczęła się rytualna orgia. Nie było ograniczeń płci, liczyła się jedynie przyjemność i rozładowanie napięcia, drzemiącego w każdym z nas. Podniecone krzyki kobiet i mężczyzn wypełniały eter i dodawały śmiałości i energii. Gdzieniegdzie w oddali można było także usłyszeć odgłosy kóz, owiec i baranów. Ten święty, mistyczny czas dla wielu z nas będzie wyjątkowym i pięknym wspomnieniem.

Szczęśliwy i podniecony zanurzałem się w ciałach kobiet, one zaś odwzajemniały oddanie i krzyczały z rozkoszy. W tym uroczystym dniu mogłem z każdym dzielić się miłością, co z radością wykonywałem. To był mój wielki dzień. Dzień, w którym pozbyłem się grzechu pierworodnego i stałem się pełnoprawnym uczestnikiem kościoła. To święto, ta radość nie byłaby możliwa bez pełnego oddania ruchów wolnościowych, które zainicjowały czarne marsze. To właśnie ci ludzie, te kobiety, krok po kroku uwolniły nas od uwłaczającej ustawy antyaborcyjnej. To dzięki nim mogło powstać Najświętsze Zgromadzenie Boże, dające radość, miłość i wiarę.

Od autora: Opowiadanie napisane jest z myślą o tym, by dyskusje o aborcji nie były wiązane z wiarą lub też kościołem. Powinniśmy szukać właściwych rozwiązań w medycynie oraz etyce. Oskarżony nawet o najcięższe zbrodnie ma prawo do adwokata i obowiązuje go zasada „domniemania niewinności". Wydaje się, iż w przypadku płodu, także powinna ona obowiązywać. Jeżeli nie jesteśmy pewni, czy płód jest człowiekiem, traktujmy go jak człowieka. Czy ktokolwiek może wskazać, w którym momencie powstaje człowiek? W piątym tygodniu, dziesiątym, dwunastym, dwudziestym, jak się urodzi, a może w momencie zapłodnienia? Ja tego nie wiem.

Podpis: 

Józef Kemilk 08.2018
 

Dodaj ocenę i (lub) komentarz

wersja do druku

wyślij do znajomych

pokaż oceny

pokaż komentarze

dodaj do ulubionych

ZALOGUJ SIĘ ŻEBY DODAĆ OCENĘ

Twoja ocena:
5 4,5 4 3,5 3 2,5 2 1,5 1

ZALOGUJ SIĘ ŻEBY DODAĆ KOMENTARZ
Twój komentarz:

zmień kolor tła zmień kolor tła zmień kolor tła zmień kolor tła

Autor płaci 100 poscredy(ów) za komentarz (tylko pierwszy) powyżej 300 znaków.

zmiejsz czcionkę czcionka standardowa powiększ czcionkę powiększ czcionkę
Tarot i koronkowe serwetki - Maj - 6 Tarot i koronkowe serwetki - Początek - 1 Miłość z internetu - czytaj wszystko do XIV cz.
W opowieści o życiu nie może zabraknąć miłości. Co Krystyna i Kalina wiedzą o romantycznej miłości i czy w ogóle potrafią kochać? Historia dwóch kobiet, którym los pozwala się spotkać. Pozornie różni je wszystko. Czy coś je łączy? Tęsknota, strach, miłość, samotność, marzenia... XV cz. Czy coś będzie pomiędzy facetami?. Do czego jeszcze może dojść?. Następne części skrócę ze względu na małą ilość tekstów z powodu nowego roku szkolnego 2011/2012. Praktycznie to nie opowiadanie, nie romans. To skopiowane rozmowy pisane przez
Sponsorowane: 200
Auto płaci: 300
Sponsorowane: 200
Auto płaci: 300
Sponsorowane: 110

 

KATEGORIE:

więcej >

Akcja
Dla dzieci
Fantastyka
Filozofia
Finanse
Historia
Horror
Komedia
Kryminał
Kultura
Medycyna
Melodramat
Militaria
Mitologia
Muzyka
Nauka
Opowiadania.pl
Polityka
Przygoda
Religia
Romans
Thriller
Wojna
Zbrodnia
O firmie Polityka prywatności Umowa użytkownika serwisu Prawa autorskie
Reklama w serwisie Statystyki Bannery Linki
Zarejestruj się  Powiedz o nas innym  Kontakt z nami  Dodaj do ulubionych  Startuj z opowiadań  Pomoc
 

www.opowiadania.pl Copyright (c) 2003-2018 by NEXAR All rights reserved. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Prawa autorskie do publikowanych treści należą do ich autorów. Nazwy i znaki firmowe innych firm oraz produktów należą do ich właścicieli i zostały użyte wyłącznie w celu informacyjnym.