http://www.opowiadania.pl/  

Zarejestruj się  Powiedz o nas innym  Kontakt z nami  Dodaj do ulubionych  Startuj z opowiadań  Pomoc 

 

Moje konto Moje portfolio
Ulubione opowiadania
autorzy

Strona główna Jak zacząć Chcę poczytać Chcę opublikować Autorzy Katalog opowiadań Szukaj
Sponsorowane Polecane Ranking Nagrody Poscredy Wyślij wiadomość Forum

Sponsorowane:
55

Miłość z internetu cz. XVI - sex panów

  zabawa pomiędzy dwoma facetami  

UŻYTKOWNIK

Nie zalogowany
Logowanie
Załóż nowe konto

KONKURS

We grudniu nagrodą jest książka
Franny i Zooey
J. D. Salinger
Powodzenia.

SPONSOROWANE

Miłość z internetu cz. XVI - sex panów

zabawa pomiędzy dwoma facetami

Posłannictwo z gwiazd

Krótka historia o napotkaniu obcej cywilizacji

Marzyciele

Opowiadanko fantasy, które dzieje się w tym samym świecie co "Klęska czarnego władcy", ale poza tym nie ma z nim nic wspólnego. Uwaga, dość długie i nudne! Coś o szansie spełnienia marzeń przez dwóch, wprost sobie przeciwnych, marzycieli.

Podstęp

Historia trudnej miłości, która powraca po latach.

Topielec

- Tak ślachetnej pani tośmy jeszcze we wsi nigdy nie mieli. Ach, szkoda będzie trochę, jak ją zeżrą. Krótkie i lekkie opowiadanie z serii Wampirojad

Sen o Ważnym Dniu

Opowiadanie napisane na konkurs związany ze słowem "Jubielusz". Horror... swego rodzaju (nie do końca poważny).

Dwa dni z życia wariata.

Rozważania o normalności? Co to jest normalność a co nienormalność?

Specjalne miejsce

Miejsce wyglądało tak samo jak zwykle. To znaczy – niezwykle. (opowiadanie lekko fantastyczne)

Miłość wyborna

Wybebeszę to z Ciebie stanowczo, metodycznie...

Nowa Atlantyda

Jedna z przyszłości futurystycznych zawartych w e-booku "Futurystyka" (Przyszłość kiepska)

REKLAMA

grafiki on-line

WYBIERZ TYP

Opowiadanie
Powieść
Scenariusz
Poezja
Dramat
Poradnik
Felieton
Reportaż
Komentarz
Inny

CZYTAJ

NOWE OPOWIAD.
NOWE TYTUŁY
POPULARNE
NAJLEPSZE
LOSOWE

ON-LINE

Serwis przegląda:
739
użytkowników.

Gości:
739
Zalogowanych:
0
Użytkownicy on-line

REKLAMA

POZYCJA: 81226

81226

Miłość z internetu cz. XVI - sex panów

wersja do druku

wyślij do znajomych

brak ocen

brak komentarzy

dodaj do ulubionych

Data
19-09-15

Typ
O
-opowiadanie
Kategoria
Erotyka/Biografia/Romans
Rozmiar
435 kb
Czytane
535
Głosy
0
Ocena
0.00

Zmiany
19-11-30

Dostęp
W -wszyscy
Przeznaczenie
D-treści drastyczne przeznaczone tylko dla dorosłych

Autor: roman121157 Podpis: Roman
off-line wyślij wiadomość pokaż portfolio

znajdź opow. tego autora

dodaj do ulubionych autorów
zabawa pomiędzy dwoma facetami

Opublikowany w:

nie publikowane

Miłość z internetu cz. XVI - sex panów

18 sierpień 2011 /czwartek/

-jesteś jeszcze?
-jestem, właśnie się ubieram
-cześć kochana, pozdrów ich ode mnie i daj znać jak wrócisz
-ok. pa. Napisz te dodatkowe pozycje do naszego kochania się
-właśnie myślę nad tym, wyślę Ci też jakieś szkice do tych pozycji. Pa

Właśnie, no właśnie, Twoje ciało przytulone do mojego, ciepło i zapach połączone w jedno. Podpieram lewą ręką swoją głowę i przyglądam się pięknej buzi odpoczywającej po przejściu emocji związanej z rozkoszą jaką przeżyło moje słoneczko i jaką dostarczyła mojemu organizmowi. Przyglądam się jej oczkom, które teraz są częściej zasłonięte powiekami lekko pomalowanymi fioletowym kolorem, rzęsy długie i grube szczelnie są ze sobą złożone. Najpiękniejszy widok to jednak kiedy uchylają się, wolno uchyla się górna powieka od dolnej, rzęsy zdawałoby się że mają problem z rozłączeniem się od siebie, ale kiedy już nie są połączone ze sobą i kiedy dotykają brwi ukochanej, piękna źrenica oka ozdabia Twoją buzię. Muskam wargami śliczne gładkie ramionko, a moja prawa dłoń mocniej dolega do Twojego boku. Mogę tak leżeć godzinami, leżeć i podziwiać piękne ciało mojej ukochanej, podziwiać buzię z pięknymi ustami, cycusie z sutkami, jej brzuszek i pośladki. Mój malutki mocno wtulony gdzieś w miejscu pomiędzy pośladkami mojej jedynej, zaczyna wolno się budzić kiedy sobie pomyślę że mam taki skarb przy sobie. Z pięknych oczów, mój wzrok przenoszę na ukochane usteczka mojej perełki. Widzę, że moje muskania co jakiś czas Twojego ramionka, także lekkie ruchy mojego malutkiego Twoich pośladków, z pewnością pobudzają uczucie rozkoszy. Częściej zamykasz i uchylasz swoje powieczki, Twoje wargi, mocne i lekko nabrzmiałe lekko uchylają się, tak jakby chciały wpuścić troszkę powietrza do buzi. Jakby chciały mieć możliwość szybszego nabierania i wydalania powietrza przy coraz to szybszym oddechu. Po chwili mocniej się stykają a kiedy ponownie się rozwierają widzę koniuszek Twojego słodkiego języczka, którym to przejeżdżasz górną wargę od lewego kącika ust i ponownie wracasz dolną wargą. Piękne i namiętne wargi ponownie szczelnie się domykają a powieczki oczów otwierają. Piękny, delikatny uśmieszek pojawiwszy się na tak młodej i pięknej twarzyczce, powoduje że serduszko moje szybciej zaczęło bić a malutki już coraz bardziej dojrzewa i co raz więcej pulsuje. Czujesz jak uciska Cię mój ogierek, wolno i delikatnie poruszyłaś swoimi pośladkami miętosząc go trochę, następnie jeszcze mocniej docisnęłaś swoją pupcię do mnie. Wiesz i ja wiem że ogierkowi już nie dużo trzeba do pełnego wzwodu. Dłonią z Twojego boku przejeżdżam po brzuszku, przez pępuszek na Twój gładziutki wzgórek łonowy. Paluszki tej mojej dłoni, jako zwiadowcy, już wędrują jeszcze niżej i szybko znajdują się na wiązadełku warg sromowych a stąd mają milimetry do cypelka. Przechodzą jednak niżej i zanurzają się w dziurce, w mokrej dziurce w której zwilżają się i wracają jednym skokiem na łechtaczkę. Cudowne doznania opanowują ciało mojej ukochanej, a i ja zostaję mocno podniecony i to do tego stopnia że teraz przytula się do Twoich pośladków duży i gorący ogierek, wręcz szalejący pulsowaniem. Oczka teraz masz mocno przymknięte, Twój języczek oblizuje wargi mocno rozszczelnione a raz za jakiś czas przygryzasz je swoimi białymi i równymi ząbkami. Wiem jak Ci jest fajnie kiedy muskam Twoje ramię, kiedy pieszczę Twój cypelek i kiedy drażnię Cię swoim ogierkiem. Szybko poprawiłaś swoje ciało leciutko podciągając je do góry, tak że mój ogierek znalazł się w Twoim kroku, uniosłaś prawą nóżkę w górę a jej stópkę postawiłaś na oparciu sofy. Szybko chwyciłaś mojego ogierka i sama zaczynasz wprowadzać go do swojej pisi. Sam dotyk Twojej delikatnej i gorącej rączki rozpromienił mój organizm a kiedy poczułem ciepło na jego główce i tarcie nią pomiędzy wargami sromowymi, z wrażenia zagryzłem swoją wargę. Uchwyciłem w dłoni Twoje udo nóżki wspartej na oparciu sofy i oddałem się rozkoszy jaką odczuwałem przy wchodzeniu w Twoje ciało. Coś pięknego, za każdym razem inaczej a jednak podobnie, za każdym razem rozkosz zaczynała opanowywać coraz to bardziej moje ciało. Podglądam Twoją buzię i mogę spokojnie dalej oddawać się mojej rozkoszy bo jestem pewny że Ciebie również opanowuje rozkosz.. Dziś inaczej, nie puściłaś z dłoni mojego ogierka chociaż jest już w połowie zatopiony w Twojej pisi, trzymasz go już prawie za jajuszka kiedy dopycham go głębiej i nie puszczasz. Dobrze nam jest, pomrukiwania i stękania są coraz to głośniejsze i szybsze. Ustawiasz nóżki w inny sposób, praktycznie masz je na sobie, a mój ogierek jeszcze głębiej może delektować się w Twojej pisi. Mówisz że teraz inną pozycję wypróbujemy. Wstajesz ze sofy i siadasz na dywanie przed sofą, nogi wystawiasz na sofę i prostujesz je pionowo w górę, plecki przysuwasz do sofy, a kiedy praktycznie wspierasz się tylko na szyi i głowie nóżki opuszczasz nakrywając się nimi. Pamiętam tę pozycję, to coś co nie da się zapomnieć, wiedziałaś że trzeci raz przeżyć orgazm będzie mi trudno więc dlatego to wymyśliłaś. Obydwoje wiedzieliśmy że tak się stanie i to szybko. Pierw stanąłem na brzegu siedzenia sofy, szeroko rozkraczyłem nogi i przytrzymując ogierka naprowadzam go do Twojej szeroko otwartej pisi. Głęboko, bardzo głęboko wszedłem w otchłań ukochanej. Wystarczyło kilka ruchów aby orgazm zaczynał dawać znać o sobie, myślałem jeszcze w inny sposób wykorzystać pozycję ukochanej ale niestety nie udało się. Śmietanka szybko zaczęła zalewać Twoją pisię z której zaczęła się wylewać. To nie koniec, szybko kazałaś mi się położyć na sofie z główką na kraju siedzenia i okraczając ją nastawiłaś na mój języczek swoją łechtaczkę. Fajnie Ci się zrobiło, nie widzę ale słyszę jak Twoje kochane stękania unoszą się w naszym mieszkaniu i to stopniowo zwiększając swoje natężenie. Cudownie jest słysząc jak pieszczota mojego mocno naciskającego języczka staje się przyczyną Twojej coraz to większej rozkoszy. Nie unosisz swojej pisi, nie szukasz możliwości aby jak najdłużej mógłbym bawić się języczkiem w Twoim kroczu, szybko zaczynasz dochodzić do orgazmu. Twoje soki, moje śliny i moja śmietanka wydalająca się jeszcze z ukochanej dziurki zlewają się mi po policzkach na szyję. Szybko dochodzisz do orgazmu i to tak mocnego że wraz ze sokami upuszcza twój organizm mocz który teraz stróżkami zlewa mi się po twarzy. To nic naprzeciw tego co słyszę, to krzyki radości, to westchnienia i wyznania miłosne to coś co nie każdy może doznawać w miłości. Szkoda jedynie że to tak szybko się kończy że to trwa parę sekund a potem organizm zaczyna się uspakajać i podniecenie szybko spada. Właśnie już teraz unosisz swoją pisię z mojego języczka, przytrzymuję jeszcze Twoje bioderka aby jak najdokładniej wyczyścić nim resztki soczków, jednak nie ustępujesz i stajesz przed moją głową, klękasz następnie i Twoje mocno nabrzmiałe z miłości usteczka stykasz z moimi. Pocałunek wskazuje na to że było Ci bardzo przyjemnie, jest głęboki z języczkiem w środki, jednak trwa krótko. Uśmiechając się wstajesz i siadasz obok mnie. Nie chce mi się podnosić z tej pozycji, nogi mam wsparte na oparciu sofy, obok ukochanej leżę na pleckach a głowę lekko wsparłem lewą ręką a prawą błądzę po cycusiach mojego jedynego skarbusia najdroższego na świecie

-jestem mój skarbie jedyny i powiem Ci że takiego bobaska chciałabym już mieć
-no jasne, najpierw matura
-wiem, wiem. Mam Ci tak dużo do poopowiadania
-może moja ślicznotko najpierw zamknijmy temat mojego opowiadania kochania się z Tobą
-ok
-to zaczynaj, co o tym sądzisz
-wszystko piękne, może nie wszystko rozumiem
-a co mianowicie?
-ciekawi mnie sprawa ta którą opisywałeś na końcu
-dokładniej moje perełko
-skarbie, chodzi o te pieszczoty języczkiem mojej brudnej pisi
-nie rozumiem. Jakiej brudnej?
-tyle co spuściłeś się do pisi a ja dałam Ci ją do pieszczenia. Przecież była jeszcze brudna z Twojej śmietanki
-zaraz, zaraz moja najdroższa. Widzę że ze mną nie jesteś szczera. Pisałem już nie jeden raz na ten temat. Jak łykasz moją śmietankę to też jest brudna?
-to co innego
-nic innego, to jest miłość i wszystko co jest nasze to jest wspaniałe i w niczym nie przeszkadza
-ha
-co ha? Tłumaczyłem już to mojemu kwiatuszkowi
-pomyślałam o czymś, ale nie ma co gadać
-o czym pomyślałaś?
-ok. rozumiem Cię, masz rację, dlaczego kiedy ja mam pić Twoją śmietankę to Ty skarbie nie masz wiedzieć jak ona smakuje
-właśnie, ale chyba nie o tym myślałaś
-tak, masz rację, myślałam o tym Twoim powiedzeniu „wszystko co jest nasze to jest wspaniałe i w niczym nie przeszkadza”. Chyba kał by przeszkadzał
-Ha, ha, ha. Mi z pewnością tak. Wyobraź sobie że mój organizm negatywnie reaguje na taki zapach
-to dobrze, resztę mogę przyjąć do wiadomości
-ja nawet nie mogę korzystać z ubikacji publicznych, gdzie choć troszkę unosi się zapach smrodu kału. W jednym momencie mnie naciąga i zbiera na wymioty
-ja też raz na jakiejś imprezie byłam w przenośnej ubikacji i chociaż była czysta to nie mogłam się załatwić
-jednym słowem, jesteś za takim kochaniem się?
-nie ma o czym mówić, jestem, tylko kiedy to będzie
-szybko mija czas, spokojnie
-wiem
-teraz opowiadaj o swoich odwiedzinach
-przede wszystkim masz pozdrowienia od Bianki i ma nadzieję że będziemy ze sobą wszyscy w przyszłości w kontakcie
-myślę że tak, kiedy urodziła?
-mówiłam Ci już, że w sobotę, wszystko przebiegło prawidłowo, córeczka jest zdrowa i duża
-ojciec dziecka był?
-jasne, powiem Ci że chyba będzie z niego dobry ojciec. Zauważyłam że jest bardzo za Bianką a córeczkę uwielbia
-mieszkają razem?
-rodzice Bianki nie zgadzają się na to. On mieszka nie daleko, więc wieczorem wraca do domu a rano ino świt jest już u córeczki i praktycznie cały dzień opiekuje się nią
-a jak do Bianki podchodzi? Poczułaś jakąś iskierkę miłości jego do niej?
-o, tak. Widać jak się do niej zwraca, widać miłość i myślę że to nie zauroczenie ale miłość
-to się okaże po jakimś czasie moja ślicznotko, początki przeważnie są miłe, zobaczymy za miesiąc, dwa. Jakie mają plany?
-przede wszystkim szkoła, dzieckiem będzie opiekować się ciocia z mamą Bianki na przemian
-a karmienie piersią
-bardzo mało pije z piersi, nie wiadomo czy nie będzie musiała ją karmić butelką
-może za słaby ma pokarm, powinna dużo pić herbaty z mlekiem
-widzę że znawcą jesteś
-nie mam doświadczenia ale tu czy tam, coś się człowiek zawsze dowie
-nie pytałam i nie wiem czy pije
-koniecznie musisz do niej zadzwonić i powiedzieć żeby piła herbatę z mlekiem, to sprawdzony sposób. Tak zwaną "bawarkę"
-gdzie skarbie?
-przecież Iza też ma dwójkę dzieci to wiem z najbliższych obserwacji
-ok. zadzwonię później
-kochana, ważne jest aby najpierw piła taką słabszą bawarkę, 3/4 szklanki herbaty i 1/4 szklanki mleka 3,2 procentowego. Po trzech dniach może zwiększać ilość mleka aż do pół na pół w szóstym czy w siódmym dniu, ważne jest aby było to słodkie
-ile razy ma pić taką herbatę z mlekiem?
-co trzy, cztery godziny
-na jeden raz?
-co na jeden raz?
-zrobić i wypić
-nie koniecznie, zobaczy jak jej to pójdzie i jak dziecko będzie piło pokarm
-pytałam się babci i to samo mówi co Ty
-przecież nie wziąłem tego z palca, znam się na życiu. Opowiadaj dalej
-cóż jeszcze mam Ci powiedzieć? Jedynie co ich martwi to brak pieniążków
-myślę że rodzina im pomoże
-ja, akurat rodzina. Skarbie, przeważnie im brakuje od wypłaty do wypłaty a naprawdę skromnie żyją
-a gdzie ona mieszka
-nie daleko mojej miejscowości, to jest taka większa wioska, tyle dobrze że mają coś nie co rządków koło domu, no i jakiś drób
-no tak, jednak nie wszystko ze ziemi można wydobyć do normalnego życia
-powiem Ci że ładny mają warzywniak, aż się dziwiłam że tak pięknie im wszystko rośnie. U nas na działce to wszystko takie marne
-może gorsza ziemia, a poza tym masz ją dalej od domu i chyba mało na działce robisz
-i tu masz rację, babcia, dziadek i tata zajmują się działką. Ja mam naukę
-i mnie
-właśnie
-powiem Ci że mam mały problem i nie wiem jak go rozwiązać
-słucham moje słoneczko
-jak mi ciężko, nie jestem wstanie Ci o tym powiedzieć
-nie rozumiem. Co się stało?
-nic się nie stało, po prostu obojętnie jak bym o tym powiedziałam to przecież tak nie wypada, przecież to wyzysk. Nie wiem czy mogę Cię o takie sprawy prosić
-mów kochana
-będę chrzestną i w związku z tym plany, które nie zrealizuję bez Ciebie
-przecież po to mnie masz aby realizować swoje plany. Twoje plany są również moimi
-raczej tak, bo mam zamiar naprawdę być duchową matką dla chrześniaczki
-a jak Twoja chrześniaczka ma na imię?
-Zuzia
-ładnie, a jak na imię ma ojciec Zuzi?
-Marcin
-więc jako chrzestna musisz kupić wózek dla chrześniaczki
-właśnie i tu tkwi problem. Jesteś kochany że mi pomagasz powiedzieć to?
-a powiedz mi, czy ten Marcin skończył już jakąś szkołę
-na studia w tym roku idzie, jednak teraz nie wiedzą co robić. Stacjonarne im nie pasują, najlepiej byłoby zaocznie robić aby było można gdzieś popracować
-no tak, będą musieli sobie to uporządkować. Są młodzi i jak się kochają to dadzą radę
-dadzą radę, ważne jest to, że są razem i planują życie
-właśnie moja najdroższa, jeszcze dużo przed nimi i nie wiadomo jak to będzie, jednak życzę im jak najlepiej
-ja też. Powiem Ci skarbie, widać że się kochają. W przypadkach kiedy niespodziewanie przychodzą na świat dzieci i to niezaplanowane, wtedy to różnie bywa. Najwięcej wtedy jest płaczu i dramaturgii
-no tak. Łóżeczko mają?
-ktoś z jego rodziny ma dla nich takie starsze, podobno szczebelki wypadają, ale przy takim małym niemowlaku wytrzyma jeszcze trochę a potem kupią sobie inne
-wiem że do chrztu jest jeszcze daleko, chociaż różnie to bywa. Nie wiesz jak oni planują?
-właśnie w ostatnią niedzielę września będą chcieli ochrzcić
-mają jakiś powód że właśnie w ostatnią
-raz w miesiącu tam chrzci ksiądz i to w ostatnią niedzielę każdego miesiąca
-słuchaj moja najdroższa, musisz uzgodnić z Bianką i wybrać w internecie wózek a sama musisz wybrać łóżeczko, takie aby mogło długo służyć. Sfinansuję ten prezent od nas dla nich
-hm....
-i czego mruczysz moja panno
-przecież to dużo pieniążków
-odwdzięczysz mi się kiedyś podczas życia ze mną w małżeństwie
-to już nie będę miała żadnego wyboru?
-już dawno nie masz, jesteś tylko moja
-a Ty tylko mój i to nie ze względu na pieniądze
-rozumiem Cię, nie przywiązuję większej wagi do pieniążków. Wybierz szybko ten wózek, bo naprawdę przy tak małym dziecku jest potrzebny
-nie koniecznie
-a ja Ci mówię że niektóre dzieci /większości/ potrzebują huśtania i we wózku jest najwygodniej usypiać
-ok. jeszcze dziś sobie poszukam na internecie i wybiorę z trzy wzory które mi się spodobają a Bianka wybierze
-cieszę się, później poszukaj łóżeczka dla dziecka
-jeszcze musisz skarbie podać w jakiej kwocie mam się zmieścić
-to nie ma znaczenia, ważne aby Ci się podobało i Biance
-dobra, poszukam i Ci powiem jak to wygląda
-moja piękności jedyna, ze mną już nic nie uzgadniaj, ja czekam na numer konta na które będę przelewał pieniążki
-jakiś Ty kochany, nie wiem czym zasłużyłam na tak mądrego, przystojnego i dobrego człowieka
-ale słodzisz, nie będę już Ci przeszkadzał, musisz jeszcze przecież coś załatwić
-wiem, z Bianką
-właśnie, nie zapomnij powiedzieć jej o tej herbacie z mlekiem
-więc dobranoc, wyśpij się mój skarbie
-dobranoc i kolorowych snów, całuski. Dziękuję
-pa. Nie ma za co

19 sierpień 2011 /piątek/

-śniłeś mi się w nocy
-nie żartuj
-nie żartuję, śniłeś mi się i to tak realnie że jak się obudziłam to czułam się jakbyś dopiero odszedł ode mnie, jak by dopiero rozłączyły się nasze usta
-a to przyjemny miałaś sen?
-wiem
-a może byś coś z niego opisałaś?
-dokładnie Ci go skarbie opiszę, pamiętam wszystko
-ale fajnie, ja teraz będę zajęty, ale za pół godziny przeczytam
-nie wiem czy mi tyle czasu wystarczy, postaram się
-spokojnie

Szum spadającej wody niczym z wodospadu, chłód wody na moich stópkach i przyjemny powiew ciepłego wiaterku po moim ciałku sprawia że mogę tak leżeć godzinami. Leżę i chłodząc się, jednocześnie wygrzewam swoje ciałko, jednak nie tylko. Przysłuchuję się odgłosom przyrody a szczególnie różnym pogwizdywaniom ptaszków czy też ich ćwierkaniu a nawet tuż nie daleko słychać dzięcioła stukającego rytmicznie w drzewo. Nie otwieram oczka, wiem że słoneczko by mnie zraziło bo świeci mocno a jego promienie mocno wspierają się na moim naoliwionym ciałku. Słyszę, a może mi się zdaje że mój ukochany już powrócił i stoi przed moją głową. Szybko się przekonałam że to mi się nie zdaje, że faktycznie jest mój ukochany za moją głową. Tylko jak poczułam leciutki cień na swojej twarzy, uchyliłam lekko swoje oczka i zobaczyłam zbliżającą się kochaną buzię w kierunku moich ust. Buzię mojego ukochanego. Myliłam się jednak, nie dostałam całuska w usteczka, bo nachylił się mój ukochany jeszcze bardziej i jego wargi pochwyciły sutek mojego cycusiu. Miękko mi się zrobiło na serduszku. Miękko, miło i przyjemnie, kiedy obserwowałam jak przesuwa się kochany ogierek mojego skarba i jest tuż nad moimi ustami. Och jak mi fajnie, teraz paluszki rączki mojego ukochanego pieszczą mój cypelek, gorące wargi ust jego chwytają sutek i delikatnie unoszą w górę a główkę ogierka mogę muskać i lizać języczkiem. Można sobie wyobrazić jak mi się robiło coraz przyjemniej kiedy to kochanymi muskaniami gorących warg, przesuwasz się bliżej mojego wzgórka. Wzgórek szybko zdobyłeś i praktycznie czuję jak Twój języczek a zwłaszcza jego czubek zaczyna obmiatać moje wargi sromowe, sprytnie i umiejętnie omijając mój cypelek. Tak jestem skoncentrowana na uczuciach które doznaję, że nie zwracam nawet uwagi na kochanego ogierka który swój woreczek z jajuszkami wspiera na moich ustach. Od niechcenia, jakby z pragnienia ale gdzieś zawieszonego, w jakiejś przestrzeni przeżywanej rozkoszy. Doznając coraz to przyjemniejszych rozkoszy, coraz to obfitszych doznań zbliżających mój organizm do przeżycia orgazmu, jakby śpiąc otwieram usta i ząbkami chwytam woreczek który wyszarpujesz z moich uchwytów. Ponownie pod Twoim woreczkiem z jajuszkami, otwieram szeroko swoje usta i pojmuję w objęcia woreczek z jednym jajuszkiem. Zaciągam i ciągnę na bok aż się wyślizguje z mojej buzi. Ponownie szeroko otwieram swoje usta, moje dłonie przytrzymują Twoje pośladki i woreczek z dwoma jajuszkami zasysam mocno i zdecydowanie. Prawie w tej samej chwili z pełnymi ustami zaczęłam dochodzić do rozkoszy. Wstrzymałam oddech i czułam jak zbiera się w moim organizmie siła podniecenia, siła i moc która za chwilkę się wyzwoli i równie nagle przeminie, jak piórko ptasie odleci poniesione przez wiatr. Chwilkę po orgazmie, chociaż języczek ukochanego jeszcze wybiera i wylizuje resztki moich soczków, chociaż mam pełną buzię, to mój świat jest najpiękniejszy i mieni się wszystkimi kolorami. Mogę tak leżeć teraz spokojnie i długo, jednak nie jest mi to wskazane bo poczułam mocne ukucie na prawym udzie. Otwieram oczy a przede mną na ścianie widzę znany mi obraz pola ze słonecznikami, mimo że okazało się że to był sen to miałam takie uczucia jakbym przeżyłam z Tobą niesamowitą rozkosz. Najciekawsze jest to że oprócz spocenia, mokrych majteczek, to zdawało mi się jakbym dłuższy czas miałam wypchane czymś swoje usta. Policzki miałam jakby zdrętwiałe. Dobrą chwilkę zastawiałam się czy to był sen, czy naprawdę kochaliśmy się i to jeszcze przed chwilą.

-piękny sen, mi natomiast ostatnio nic się nie śni
-jesteś chyba przemęczony
-powiem Ci że wczoraj siedziałem do późna w nocy bo musiałem zacząć opracowywać projekt dla jednej firmy, plan alarmowy i kamerowy
-dopiero zacząłeś? Nie masz czasu chyba z powodu mnie
-nie opowiadaj takich głupot, mam jeszcze trochę czasu a bez Ciebie nie mógłbym żyć
-nie żartuj mój skarbie
-nie żartuję, jesteś dla mnie tak ważna jak powietrze do oddychania
-cieszę się
-jesteś u mamy?
-nie, dopiero pójdę. Teraz będę rozmawiała z Bianką, wysłałam jej MMS -y z trzema wózkami i musi któryś wybrać
-ok., a powiedz mi moja perełko. Rozmawiałaś z Bianką o bawarce
-tak, jej mama też coś o tym wspomniała ale jak usłyszała że to Twoje zalecenie, obiecała że zacznie pić
-kochanie będę musiał kończyć, jeszcze mam parę spraw do załatwienia i pojadę do domu
-rozumiem, spokojnie. Jak będziesz już w domu to daj znać
-oczywiście, całuski
-całuski i uważaj na drodze
-ok. nie martw się

-jestem u mamy, mój skarbie kochany
-a mama jeszcze jest
-tak, czeka na samochód który po nią przyjedzie
-a Ania będzie dziś u Ciebie?
-dzisiaj na pewno nie, będzie jutro ale tylko w dzień
-czy coś się stało o czym nie wiem?
-nic się nie stało, rodzice są stęsknieni za nią. Poza tym chyba wychodzą do zanajomych więc ona musi zostać przy rodzeństwu
-rozumiem, a Bianka dokonała już wyboru
-czekam na telefon od niej, o łóżeczku też jej powiedziałam ale nie wie jakie
-a tak w ogóle to jak wygląda to łóżeczko
-dokładnie takie jak mi się podoba, bezpieczne i ma pod sobą taką szufladę czy to na pościel dla dziecka czy na zabawki
-rozumiem, fajnie, z pewnością jak my będziemy potrzebować to będą jeszcze ładniejsze
-to więcej niż pewne, z dnia na dzień jest coś nowszego i ładniejszego
-to co będziesz robiła dziś wieczorem, może wpadnę do Ciebie?
-muszę popisać sobie co mam kupić w poniedziałek
-i co jeszcze będziesz robić?
-będziesz ze mną?
-myślę że tak. A chcesz?
-jasne i będę robiła co będziesz chciał
-a ja, to co Ty będziesz chciała
-więc wieczór i trochę nocy nam przeleci
-myślę że przyjemnie
-musisz kochana przygotować sobie kamerkę, będziemy robić sesje filmowe
-niby jak to by miało wyglądać?
-na przykład ja będę Ci pisał scenariusz a Ty moja królewno, będziesz to robiła
-i odwrotnie
-myślę że też byś chciała
-to mniej więcej za godzinkę będziemy mogli zacząć
-a mama?
-właśnie poszła do samochodu
-jesteś już sama?
-tak
-a powiedz mi czy ten facet ze samochodu to jakiś wasz krewny
-to znajomy mamy, bliski znajomy
-kochanek?
-partner raczej, mama jest wolnego stanu
-no tak
-to o której będziesz do mojej dyspozycji
-jestem cały czas, moje serduszko
-daj mi parę minut, jakieś rekwizyty ubioru przygotuję
-no nie, najpiękniej będzie jak nic nie będziesz miała ubrane
-ale jak coś nie co ubiorę na siebie, to będzie więcej kolorowo i tajemniczo
-niech Ci będzie, moja sarenko
-sarenko? Pierwsze słyszę
-chyba już też tak do Ciebie mówiłem, moja najukochańsza
-ok. będę za chwilkę

-jestem, mój skarbie. Masz napisany jakiś scenariusz
-już piszę
-staraj się dokładnie opisać abym nie musiała powtarzać niektórych ujęć
-ok. więc słuchaj

Ubrana w przewiewną, kwiaciastą sukienkę, krzątasz się po mieszkaniu. Podchodzisz do segmenciku z półeczkami na których poprawiasz różne figurki. Na stópkach masz ubrane czarne szpileczki. Obok jest duży czarny fotel, na oparciu którego wspierasz swoją prawą rękę i patrzysz się prosto w kamerę. Uśmieszek Twój jest niby nieśmiały, niby wstydliwy ale bardzo upiększa Twoją śliczną twarzyczkę. Szczerząc piękne, białe ząbki, chwytasz palcami lewej dłoni materiał sukienki w okolicy kolana i unosisz ją aż pod cycusie. Moim oczkom ukazała się piękna długa nóżka leciutko ugięta w kolanku. Jadę swoim wzrokiem od czarnych szpilek poprzez łydkę, uda aż do momentu gdzie za kawałkiem materiału znika jej piękna skóra. Materiał to czerwone koronkowe majteczki, przylegające do Twojego ciała. Aby dokładniej ukazać piękne nóżki, chwytasz sukienkę także w drugą rączkę i teraz widać je w całej okazałości i piękne nóżki i piękne majteczki i piękne ciało aż pod cycusie. Opuszczasz sukienkę w dół i teraz prawą rękę kładziesz na oparciu fotela a lewą nóżkę stawiasz na bok tego fotela. Podnosisz sukienkę tak aby cała Twoja nóżka była dokładnie widoczna, ukazujesz ją z różnej strony z całym pośladkiem. Opuszczasz nóżkę lewą i w to samo miejsce stawiasz nóżkę prawą, również ukazując jej piękność z różnej strony, łącznie z pośladkiem. Tak w ogóle poruszasz się jak najzdolniejsza modelka, włosy odsuwasz do tyłu ukazując uśmiechniętą piękną twarzyczkę. Ukazując dalej piękne swoje nóżki przechodzisz przed fotel i bokiem na nim siadasz. Lewa nóżka zniżona a druga postawiona pod kątem czterdzieści pięć stopni, prawą rączką ściągasz ramiączko sukienki ze swojego lewego ramienia i ukazujesz swój cycuś. Nie dajesz się prosić, ściągasz ramiączko z drugiego ramienia i wolno ukazujesz prawy cycuś. Uśmiechasz się, a oczka masz lekko przymrożone, tak leciutko podniecone. Piękne cycusie z ciemnymi brodawkami i stojącymi sutkami, najpierw wypinasz do przodu a następnie miętosisz swoimi dłoniami. Chwytasz swoje piękne cycusie spod dołu i mocno ściskasz, Twoje dłonie pieszczą je wolno rozciągając w różne kierunki. Widać że Ci to robi przyjemność, idzie poznać po ukochanej twarzyczce, że rozkosz promieniuje w Twoim organizmie. Zaczynasz ściągać sukienkę i szybko zostajesz w samych koronkowych majteczkach z dużą kokardką z przodu którą manifestacyjnie zaczynasz rozwiązywać. Sprężynujesz swoje zgrabne ciałko, leciutko skręcasz w bioderkach i zaczynasz wolniutko w dół opuszczać majteczki. Kiedy ukazała się Twój wzgórek na sekundę, może dwie, wstrzymujesz ruchy. Chwilka moment i opuszczasz jeszcze niżej swoje majteczki, jednak nie do końca, mniej więcej do połowy ud. Teraz ponownie prostujesz się, rączki dajesz do tyłu wspierając się dłoniami na swoich pośladkach, patrzysz się prosto w kamerę i jak zwykle pięknie uśmiechasz. Po chwili demonstrujesz swoją figurkę z lewej strony swojego ciała, podpierasz się rękami w biodrach i ukazujesz piękne kształty swojej figurki. Umięśnione cycusie wypychasz do przodu, Twoje pośladki są wstanie każdego oczarować. Całkiem ściągasz ze siebie majteczki i klękasz na skraju siedzenia fotela wspierając się rękoma na bocznych oparciach. Pochylając swoje ciało do przodu, wypinasz mocnej śliczną pupcię, a Twoje cycusie lekko zwisające w dół wcale nie są przez to większe. Szeroko rozstawiasz swoje nóżki i praktycznie wyciągając rączki przed siebie, kładziesz swoją klatkę piersiową na siedzeniu fotela. Można teraz podziwiać Twoje najwięcej skrywane, kochane i podniecające miejsce. Wargi sromowe leciutko uchylone, jednak nie pozwalają ujrzeć wejścia do pisi. Po wyżej warg sromowych wyraźnie widać dziurkę do Twojej pupci. Wolno tak jakby z lenistwa podnosisz swoje ciało i teraz siadasz pupcią na fotel, siadasz ale praktycznie na samym skraju i szeroko rozkraczając swoje nóżki zaczynasz bawić się swoimi cycusiami. Oprócz pieszczot cycusiów w wykonaniu Twoich rączek, można podziwiać Twoje krocze ze zwartymi wargami sromowymi, które zaczynają się rozwierać kiedy prawą nóżkę wykładasz na boczne oparcie fotela. Paluszkami rozszerzasz bardziej swoją skarbnicę miłości i ukazujesz rejony pisi schowane zawsze za wargami sromowymi. Z tak wyeksponowaną pisią, kładziesz się jak najbardziej na fotelu, nóżkę jeszcze mocniej rozstawiasz na bok praktycznie ją prostujesz powodując że wargi sromowe są szeroko rozszerzone. Jeszcze bardziej chcesz ukazać swoją piękność i chwytając lewą nóżkę za łydkę unosisz ją do góry praktycznie leżąc we fotelu. Teraz prawą rączką a właściwie paluszkami prawej rączki bawisz się swoją pisią. Głaskasz przejeżdżając w dół i w górę, rozkładasz na bok jedną stronę warg sromowych przejeżdżając bokiem dłoni w przedziałku pisi, po czym tak samo postępujesz z drugą stroną warg sromowych. Rozszerzasz szeroko miejsce Twojej łechtaczki i ukazujesz swój cypelek już mocno podniecony. Jeszcze parę ujęć na tym fotelu w różnych pozycjach i w różnym pieszczeniu swojej pisi a potem wstajesz z fotela i ustawiasz się przed nim. Kucasz nisko opuszczając swoją pupcię, szeroko masz rozstawione nóżki i Twoje paluszki pieszczą Twoją pisię. Kilka pozycji przed fotelem a potem stajesz bokiem do niego, wykładasz prawą nóżkę na siedzenie fotela i zaczynasz podniecać swoją pisię paluszkami. Najpierw z przodu, wkładasz leciutko paluszki pomiędzy wargi sromowe a potem przekładasz rączkę od tyłu pomiędzy nóżkami i wkładasz dwa paluszki do dziurki pisi a paluszkami lewej dłoni pieścisz swoją łechtaczkę. Wiesz o tym że tylko troszkę możesz włożyć paluszki, bo przecież nie chcesz pozbyć się dziewictwa. Następne zabawy to dalej przed tym fotelem, stoisz przed nim i wykładasz najpierw lewą nóżkę na górę oparcia tylnego, rozkrok masz pod kątem czterdzieści pięć stopni. Nachylasz się w prawo i wspierasz się prawą rączką na bocznym oparciu fotela a paluszkami lewej rączki od strony pupci rozszerzasz swoje wejście do ogrodu rozkoszy. W podobny sposób bawisz się swoją piękną pisią stojąc tyłem do kamery, czyli kładziesz na górę oparcia fotela prawą nóżkę a pieścisz się paluszkami prawej rączki. Jeszcze na zakończenie pierwszej części sesji, możesz najdroższa położyć się pleckami na tym wygodnym fotelu i popieścić w różny sposób swoją pisię

-i jak? Jest to do wykonania
-chyba tak, postaram się. Jednak musisz jeszcze troszkę poczekać
-a to dlaczego?
-muszę się ogolić, troszkę urosły mi włoski na tych wczasach
-a czy ja bym mógł zobaczyć Cię ze zarostem na pisi
-tak myślałam że będziesz chciał widzieć
-i już masz zrobione?

Otrzymano plik JPEG 01100 tak mi zarosła na wczasach

-przyglądnij się jak wyglądam
-całkiem normalnie, no ale pieszczeniem języczkiem miałbym utrudnione
-hi, hi, hi. Teraz to jeszcze nic, ale tydzień wcześniej to byś sobie języczek chyba zdarł
-taką ostrą miałaś pisię?
-taka cztero, pięcio czy sześciodniowa to jest bardzo ostra
-podobnie jak zarost na mojej brodzie, ale najostrzejszy jest tak na trzeci dzień
-teraz zajmij się czymś, może inny scenariusz, ja będę nakręcała film
-muszę w papierach pogrzebać, coś nie co przygotować na poniedziałek
-ok. spokojnie, muszę się skupić dla Ciebie mój skarbie
-jak będziesz przesyłać to na chomika
-jasne, dam znać

-wysłałam
-poczekaj, wyszukam

-jest?
-tak, właśnie oglądam

-moja sarenko, spełniłaś w pełni moje oczekiwania. Pięknie wyszłaś na na tym filmie i przepiękne pozycje wykonałaś
-chyba według Twojej reżyserii? Zgadza się?
-nie miałem pojęcia że tak pięknie to Ci wyjdzie
-co mi wyjdzie?
-nie miałem pojęcia że tak pięknie ukażesz swoje kochane ciało
-a może byś chciał widzieć jak robię ćwiczenia ze sztucznym ogierkiem
-to może jutro, mam troszkę papiery porozwalane i muszę troszkę to uporządkować
-rozumiem mój skarbie, ale jakoś mało mówisz i mało się cieszysz z mojego filmu
-w błędzie jesteś moja najdroższa, drugi raz oglądam Twój film i nie mogę nadziwić się Twojemu ciału i Twojemu urokowi
-naprawdę?
-tak, pomyśleć że dla mnie jest to kochane ciało
-tak, wyłącznie dla Ciebie
-no nie wiem, chyba ktoś inny nim się cieszy
-przestań skarbie, proszę. To tylko trening, nauka
-z Anią?
-przecież o niej myślałeś?
-zgadza się. Kochana, ok. pożyjemy i zobaczymy. Teraz już kończymy. Chyba żebyś mi tu wysłała parę pięknych fotek z tego filmu abym mógł Cię mieć blisko
-rozumiem, całuski i śnij o mnie. Wybiorę i wyślę
-Ty też śnij, całuski i kolorowych snów. Dziękuję za fotki

Otrzymano plik JPEG 01103 lewa nóżka od zewnątrz
Otrzymano plik JPEG 01104 lewa nóżka od środka
Otrzymano plik JPEG 01105 lewy cycuś dla Ciebie
Otrzymano plik JPEG 01106 dwa cycusie dla ukochanego
Otrzymano plik JPEG 01107 cycusie ściśnięte do siebie
Otrzymano plik JPEG 01108 kochaj moje pośladki
Otrzymano plik JPEG 01109 dwa pieszczone cycusie dla Ciebie
Otrzymano plik JPEG 01110 dwa pieszczone sutki dla Ciebie
Otrzymano plik JPEG 01111 lekko zanurzone moje paluszki między wargami sromowymi
Otrzymano plik JPEG 01112 rozszerzam pisię dla Ciebie
Otrzymano plik JPEG 01113 wypinam pupcię dla Ciebie
Otrzymano plik JPEG 01114 pupcia dla Ciebie
Otrzymano plik JPEG 01115 dwie dziurki dla Ciebie
Otrzymano plik JPEG 01116 pupcia dla Ciebie
Otrzymano plik JPEG 01117 rozszerzona dziurka do pisi dla Ciebie


20 sierpień 2011 /sobota/

-hej mój skarbie, jak minęła noc
-noc była ok., późno zasnąłem i spałem jak niemowlak
-to fajnie. Ja też teraz się obudziłem
-źle mnie zrozumiałaś, ja spałem jak niemowlak ale już od piątej nie śpię i byłem już na zakupach
-ha, jak mogłam inaczej pomyśleć? Ja dopiero muszę iść do sklepu i kupić coś na pizzę
-no tak, dziś pieczemy
-co mam kupić?
-mąka, przecier pomidorowy, dwie cebulki, czosnek, olej, przyprawy a na górę, trochę pieczarek, jakieś rodzaje wędliny i oczywiście ser żółty
-ok., będę się zbierała, jak wrócę to się odezwę
-będę czekał
-skarbie a co na obiadek będziesz robił
-dziś odmrożę sobie bigos, bo mam smak a na jutro to kupiłem karczek
-co z tego karczku będziesz robił
-bitki z cebulką
-a co do tego będziesz miał
-sałatkę zieloną ze śmietanką, ziemniaczki no i jakiś kompocik. Oczywiście rosołek z makaronem na pierwsze danie
-ja też zrobię taki obiad, będzie Ania to będziemy jadły to co Ty
-cieszę się, ale nie wiem czy w waszym przypadku karczek to będzie dobre rozwiązanie
-dlaczego?
-karczek jest troszkę przerośnięty tłuszczem, kup sobie kawałek polędwiczki wołowej albo wieprzowej
-jednak jestem za karczkiem
-moje klimaty, ok. zrób zakupy i daj znać
-całuski
-wzajemnie

-jestem mój skarbusiu
-cieszę się, szybko załatwiłaś
-przyszłam razem z Anią. Pozdrawia Cię
-dziękuję. Bianka się odezwała?
-właśnie wracałam do domu kiedy dzwoniła
-i co?
-denerwowałam się bo mówi że nie mogą przyjąć takiego prezentu
-to nie kupujesz im tego?
-przekonałam ją i podała mi który wózek chce. Praktycznie podoba się jej, ten co mi, łóżeczko też mam wybrane
-zamów i wyślij mi numer konta za wózek, a później za łóżeczko. Zamów z dostawą do niej do domu
-też tak myślałam, ani nie pytasz się ile kosztuje?
-przecież to nie ważne, podaj numer konta i kwotę, najlepiej będzie jak mi prześlesz sms-em
-nie ma sprawy, w poniedziałek zamówię i od razu Ci napiszę dane do przelewu
-ok
-za wózek będzie 2499 zł a za łóżeczko 800 zł.
-ok. moja kochana
-jak zamówię to Ci prześlę dane wózka i konto
-od razu zamów łóżeczko
-to inny sklep
-rozumiem, spokojnie
-muszę jeszcze dowiedzieć się dokładny jej adres
-jeżeli nie masz dziś czasu to może w poniedziałek to załatwimy
-lepiej jak najwcześniej. Ania będzie sobie czytała Twoje opowiadania a ja załatwię wszystko z Bianką i ze sklepami
-chyba Ci już mówiłem że jesteś sprytną dziewczyną
-wiem, teraz musisz poczekać na mnie
-nie koniecznie, przecież mam Anię
-ej, ej, zapomnij
-czekam

--zamówiłam wózek i łóżeczko a na telefon wysłałam Ci numery konta, pierwsze jest na łóżeczko
-rozumiem, czekaj

-przelałem
-Ania nie może się nadziwić że jesteś taki kochany
-oglądała Twój filmik?
-pewnie, jak ino przeczytała scenariusz od Ciebie to musiała porównać wykonanie
-i jak się jej podobał?
-powiedziała że jak by to ona kamerowała to by ładniejsze ujęcia porobiła
-jeszcze nic straconego, możesz ją nagrać
-przestań, proszę
-nie chce?
-ja nie chcę
-a co będziecie robiły?
-pizzę
-a to na kolację, a do tej pory
-będę pisać z Tobą
-nie będziecie się bawić?
-nic nie uzgadniałyśmy
-a jak bym ja Wam opisał co macie robić? Popieściłabyś się z Anią
-do czego mnie namawiasz
-tylko proponuję
-z pewnością coś nowego byś pooglądał?
-miło by było
-nie wiem
-a co Ania na to?
-mówi że sama chętnie da sobie zrobić sesję dla Ciebie
-jakbyś nie miała nic przeciwko temu
-ale chce abyś opisał jakie fotki Cię interesują
-napiszę, jednak bym chciał zdjęcia a nie filmik, ładniejsze pozycje będę podziwiał
-no nie wiem
-proszę, przecież wiesz że Ania nie ma szans zająć Twojego miejsca
-myślę....
-nie będziesz ustawiać Ani, tylko będziesz pstrykała bez przerwy
-z jednego miejsca mam je robić?
-no nie, będziesz musiała się przemieszczać aby ją ująć z różnych stron
-spróbuję, a od jakiego momentu zaczynać
-niech będzie ubrana tak jak jest. Czy łóżko mamy możesz wykorzystać?
-sofa w salonie, tam będziemy robić sesje
-ok. to już opisuję. Jeszcze mi powiedz czy jest w spódniczce czy w spodniach
-dżinsach

Wychodzisz kolankami na rozłożoną sofę i obracasz się przodem do aparatu, jednocześnie unosząc leciutko i ponętnie bluzeczkę, pokazując brzuszek. Staraj się być cały czas w ruchu lecz wolno wykonuj ruchy. Teraz zaczynasz palcami prawej ręki rozpinać guziczek w spodniach a lewą coraz więcej odsłaniasz czarny biustonosz. Kiedy już rozpięłaś spodnie, dwoma rączkami unosisz bluzeczkę pod szyję. Teraz obracasz się lekko w lewo, ukazując swoje cycusie z boku. Zaczynasz wolno ściągać, przez głowę ściągać bluzeczkę, mocno przy tym prostując w górę swoje ciało. Można już podziwiać aksamitną skórę i cycusie uwięzione jeszcze w biustonoszu. Teraz opuszczasz spodnie, wolno z ponętną miną, widać już czarne stringi a sekundę potem odrywasz swoje uda. Teraz kładziesz się na pleckach i unosząc nóżki w górę ściągasz spodnie. Odrzucasz je w głąb pokoju i siadasz na brzegu sofy. Robisz różne pozycje, na przykład teraz siedzisz wyprostowana z piersiami wypiętymi do przodu, rączki wsparte na brzegu sofy i nóżki dolegające do siebie. Następnie siedzisz podobnie ale wspierasz się na rączkach przesuniętych trochę w tył, tak mniej więcej za Twoimi pośladkami. Wracasz do przedniej pozycji lecz obracasz główkę w różne strony, poprawiasz do tyłu włosy robiąc to raz prawą a raz lewą ręką. Delikatnie uśmiechając się, obracasz się prosto do aparatu. Zaciśnięte dotąd kolanka, zaczynasz wolno rozsuwać, coraz dokładniej ukazując Twoje krocze przykryte majteczkami. Wychodzisz kolankami na sofę, prostujesz się jak najmocniej i zaczynasz pieścić swoimi dłoniami Twoje ciało. Zaczynasz od włosów, przejeżdżasz rączkami po nich tak jakbyś chciała aby bardzie ze sobą były zbite i nie zasłaniały przodu Twojego pięknego ciała. Teraz Twoje rączki po policzkach zjeżdżają na klatkę piersiową, leciutko odciągają lewe ramiączko ukazując troszkę więcej cycusia. Przekładasz je pod biustonosz unosząc go trochę w górę razem zawartością w nim. Zmieniasz swoją pozycję i z pozycji klęczącej przechylasz się do przodu, teraz ukazujesz i się chwalisz swoimi cycusiami które dokładniej widać mimo że są dalej uwięzione. Lewą rączką ściągasz ramiączko i ukazujesz swój lewy cycuś ale jeszcze nie cały. Klękasz ponownie na kolankach i teraz już na serio zaczynasz odkrywać swoje skarby, włosy przekładasz do tyłu i uchylasz biustonosz ukazując cycusie tylko troszkę po niżej brodawek. Nie ma tak dobrze, z powrotem przykrywasz prawy cycuś a lewy już odsłoniłaś cały. Bawisz się ukazując raz jeden, raz drugi cycuś, trzymając jeszcze w dłoniach już ściągnięte miseczki biustonosza przykładasz jeszcze na cycusie i uśmiechasz się miło i podniecająco do obiektywu. Teraz Twoje dłonie zajmują się delikatnymi pagórkami, pieszcząc je mile różnymi sposobami, podniecasz Twoje piękne ciało. Ustawiasz owe swoje piękne ciało, to z lewej, to z prawej strony, pieszcząc rączką w różne strony. Schodzisz z sofy i stajesz tyłem obracając głowę w stronę aparatu. Ukazujesz piękne pośladki i zgrabne nóżki, kiedy wolno obracasz się w prawo, powoli ukazujesz swoje cycusie bokiem. Cycusie stojące z dużymi sutkami jeszcze mocniej uwypuklasz podnosząc prawą rękę w górę. Kilka pozycji z ręką w górze i zaczynasz głaskać swoje biodra kładąc się pleckami na sofę. Unosisz na swoich stópkach swoje bioderka, chwytasz wstążeczki stringów i ściągasz majteczki z pośladków, następnie unosisz nóżki pionowo w górę i sprytnie wyciągasz je z nich. Twoje rączki wędrują teraz z tyłu po udach, zjeżdżasz nimi do środka swojego krocza i paluszki kładziesz na wargach sromowych zaciśniętej teraz mocno pisi. Nie rozkładasz jeszcze swoich nóżek, pieścisz paluszkami cudowne miejsce, robisz to bardzo podniecająco. Mrużysz piękne oczka i oblizujesz swoje wargi ukazując swoje podniecenie. W dalszym ciągu przy złożonych do siebie nóżkach, Twoje paluszki wkładasz pomiędzy wargi sromowe i rozciągasz ja na boki. Raz mocniej i szerzej i wtedy to ukazujesz mieniące się różowym kolorem okolice wejścia do pisi oraz okolice łechtaczki, drugi raz ledwie co widać tylko wewnętrzne wargi. Nóżki udami masz ściśnięte do siebie ale zginasz w kolankach i stópki kładziesz na sofie daleko od siebie. Teraz dłonie kładziesz na swoim wzgórku łonowym, tak jedziesz nimi w swoje krocze i tak jakby na siłę wdzierasz się pomiędzy Twoje mięśnie ud. Od strony pośladków widać jak wślizgują się Twoje dłonie pomiędzy uda i powodują że nóżki zaczynają się rozszerzać, wolno ale skutecznie szybko Twoje kolanka są daleko od siebie a Twoja pisia jest lekko uchylona. Zmieniasz troszkę swoją pozycję, siadasz wygodnie, wspierasz swoje ciało na wyprostowanych rękach, nóżki w kolankach rozkraczasz jak najszerzej a stópki złączasz ze sobą. Siedzisz tak z minutkę dając sobie zrobić fotki z różnych ujęć, to z boku prawego a to z lewego, to z góry aż wreszcie z dołu Twoje piękne ciało jest fotografowane. Kolejny raz zmieniasz do podziwiania pięknego ciała swoją pozycję. Stopy rozstawiasz bardzo szeroko i z bliższego ujęcia widać że wargi sromowe Twojej pisi są jeszcze mocniej rozszczelnione, cycusie jak dwa pagórki z sutkiem w środku ciemnej brodawki. Twoja piękna naturalna buzia to również skarb, ustawiasz ją również starannie niezależnie od pozycji ciała. Wiesz o tym że przyjemnie jest pokazywać coś co jest piękne, coś co potrafi ucieszyć osobę wybraną. W ciekawy sposób teraz ustawiasz swoje ciało do fotografowania, siadasz praktycznie na prawym pośladku zwrócona bokiem do aparatu, na wyprostowanej prawej rączce wspierasz się, prawą nóżkę zginasz w kolanie i kładziesz ją bokiem na pościeli stopą w kierunku lewej Twojej stópki, lewą natomiast masz zgiętą w kolanie w pozycji pionowej i stópką wspartą na siedzeniu sofy. Lewą rękę wspierasz na stojącym kolanie i z pięknym uśmiechem na twarzy, zaczynasz swoją główkę ustawiać do zdjęć. Kiedy trzymasz ją prosto patrząc w obiektyw, Twoje piękne i długie włosy przysłaniają prawy cycuś. Drugie ujęcie bardzo podobne do poprzedniego, tak samo można ująć piękny widok Twojej pisi a tylko teraz rączkę wspierasz łokciem o kolanko a paluszki tej ręki układają Twoje włoski na głowie. Kilka pozycji zmieniających układ głowy oraz ręki, kilka ujęć z innego kąta ukazujących w całej okazałości cycusie i Twoje piękne ciałko. To nie wszystko, nie zmieniając pozycji siedzisz dalej na lewym, najpiękniejszy widok to zbliżenie z tej strony na Twoją pisię szczelnie zamkniętą . Co raz więcej wypychasz w tył swój skarb kładąc się nawet na prawym boku lecz piękna pisia jest szczelnie domknięta.

-to by było na tyle. Czy pasuje? Czy da radę
-przecież to dziesięć a najwyżej piętnaście minut zabawy. Pewnie że da radę
-później napiszę ostrzejszy scenariusz
-nie rozumiem mój skarbie, co byś chciał ostrzejszego oglądać? Poza tym to mają być fotki a nie filmik
-racja, zresztą możesz nagrać też filmik
-to się zdecyduj bo Ania już gotowa
-nagraj filmik i zróbcie jakieś fajne fotki takie dla mnie z bliska
-wiem, pisia i cycusie
-nie rozumiem, czy mam się domyśleć że złośliwie mówisz?
-żartuję mój skarbie. Powiem Ci tak, jakbym nie znała Ani to bym się obawiała. Więcej się martwię tym Twoim pomysłem na wynajęcie pokojów studentkom
-nie powinnaś się martwić. Pewniej jest studentkom niż studentom. Ze studentami więcej kłopotu, włóczą się, piją, późno wracają i robią awantury
-a studentki nie?
-pewnie że są też takie, ale dużo mniej niż facetów
-dobra, dobra, myślę że rzeczywiście przesadzam
-z pewnością i zrozum. Czy bym tracił pieniążki i czas na nas gdybym nie myślał o życiu z Tobą poważnie?
-zmień temat mój skarbie. Kocham Cię i to najważniejsze
-jeszcze zaufanie moje słoneczko, zaufanie jest bardzo ważne i nie można go zniszczyć bo wszystko się zawali
-wiem
-powiem Ci jeszcze raz, już kiedyś mówiłem. Dużo młodzieży źle rozumie zaufanie. Przykład, idziesz na dyskotekę bez mojej wiedzy i wracasz nad ranem do domu
-nie zrobiłabym tak
-a jakbyś zrobiła?
-spytałabym się Ciebie, czy mogę iść z Anią na dyskotekę
-według mnie nie powinnaś nawet myśleć o takich wyjściach i nie dawać mi powodów do tego abym tracił do Ciebie zaufanie. Wyobraź sobie jak bym się czuł wiedząc że bawisz się i nie wiedząc co się w koło Ciebie dzieje. Czy czasami nie łykniesz o jedno piwko za dużo i stracisz kontrolę nad sobą. Takie sprawy mogą się zdarzać przy luźnych związkach a nie parach myślących o wspólnym życiu. Wspólnie, to znaczy zależność jeden od drugiego. Nigdy samowolka
-jak bym się spytała o wyjście na dyskotekę, to straciłbyś zaufanie do mnie
-zrozum że musimy sobie dużo odmówić, pamiętasz jak ja odmówiłem Hiszpankom. Myślę że zawsze można porozmawiać, czy się pytać i dojść do jakiegoś wniosku.
-martwię się trochę mój skarbie, bo za niedługo zaczną się imprezy
-jakie?
-przecież my młodzież z drugiej liceum będziemy wchodzić w dojrzały wiek i zanosi się że prawie każdy będzie obchodził swoją osiemnastkę
-no tak, ale to będzie grono osób znających się
-nie całkiem tak do końca bo wiem że na przykład młodzież z rodziny jubilata też na takich imprezach jest
-rozumiem, jednak to całkiem co innego niż taka dyskoteka na kilkaset osób na której duża część to chłopaki którzy szukają przygody z dziewczyną
-przecież nie myślisz że bym poszła na coś takiego
-czasami możesz nie wiedzieć o tym że oddajesz się jednemu czy kilku chłopakom. Teraz są takie środki że wypijesz w drinku czy w jakimś soczku i nic nie pamiętasz a oni zaliczają dziewczynę i jeszcze mają filmik na którym normalnie się im oddajesz. Nie idzie poznać czy to dobrowolnie czy z przymusu
-zawsze wyjdzie to na jaw
-taka dziewczyna by musiała zaraz po stwierdzeniu że coś takiego mogło zaistnieć, zgłosić na policję aby badanie krwi jeszcze wskazało że coś dostała w napoju, jeżeli minie jakiś dłuższy okres to lekarz nic nie stwierdzi
-przecież każda by chyba poszła od razu na policję
-nie koniecznie. Wstyd, filmik i lęk przed rozgłosem, przeważnie ich zniechęca do zgłaszania na policję
-hm, masz rację. Nie mam zamiaru gdziekolwiek chodzić, chyba żeby z Tobą
-to jeszcze długi czas będziemy pościć, ale obiecuję Ci moja ślicznotko, że wszystko nadrobimy
-jak z samego początku nie dorobimy się dzidziusia
-ha, ha, ha. Myślisz żeby w czymś nam to przeszkadzało
-przecież na jakieś tańce nie będę chodziła z brzuszkiem
-ale podróże, wycieczki, zwiedzania i odpoczynek to można wykorzystywać nawet w czasie Twojej ciąży jak i również po porodzie. Naprawdę dla zgranych i kochających się rodziców nie ma rzeczy niemożliwych
-a co z dalszym kształceniem się
-kochanie, naprawdę szukasz problemów? W dzisiejszych czasach też nie ma żadnych problemów dla studentek w ciąży. Jak jest zdrowie i są marzenia to można wszystko osiągnąć
-myślę że masz rację, w końcu jesteś starszy, masz dużo znajomych i znasz lepiej życie
-może powrócimy do dnia dzisiejszego?
-Ania jest gotowa, kamera będzie nagrywać a ja będę robić zdjęcia
-oczywiście, czekam

Otrzymano folder /20 sierpień 2011 sesja Ani 001 - 072/

-czy spełniłam Twoje oczekiwania
-gniewasz się?
-jestem zazdrosna że jej pisię oglądasz
-ok. więc już o nic nie proszę
-nie wygłupiaj się, jest ok.
-ja nie chcę nic, co byś Ty nie chciała
-chcę Ci teraz porobić jeszcze fotki Ani, może jakieś inne chcesz? Potem napiszesz scenariusz do naszej jutrzejszej zabawy
-do naszej?
-do mojej z Anią
-więc macie zaplanowaną na jutro zabawę?
-jak nas rozpalasz to będziemy musiały się zaspokoić, dziś nie ma już czasu bo jeszcze musimy upiec pizzę
-wieczory są długie
-wieczorem przygotujemy się na jutro
-rozumiem

-nie ma sprawy, zaczynam pisać scenariusz, czy ma być ostry?
-pamiętaj o mojej cnotce
-ale Anię można porządnie wykorzystać?
-jasne, dogodzimy jej tak że długo nas będzie pamiętała
-więc piszę, z pół godziny i będzie gotowe. Przygotujcie sobie jakieś gadżety
-do jutra mamy trochę czasu
-ok.

Siadacie wygodnie na środek łóżka. Siedzicie bardzo blisko siebie, Ania praktycznie trochę bokiem do Ciebie po Twojej lewej stronie. Nie marnujecie czasu, przechodzisz jako pierwsza do zabawy i odsuwasz bluzeczkę z jej cycusia jednocześnie całując ją po szyi. Coraz więcej odsuwasz jej bluzeczkę pod cycusie i schylasz swoje usta do nich. Całujesz jej cycusie zaczynając pieścić, najpierw jej lewy cycuś chwytasz spod spodu i trzymając w prawej dłoni drażnisz języczkiem. Potem przejeżdżasz po jej sutku a następnie otwierasz szerzej usta i głęboko go zasysasz. Ani robi się przyjemnie ale Ty ponownie wracasz ustami do jej ust i swój języczek wkładasz w jej usteczka. Trwa zabawa języczkami, jedna drugiej zasysa i pociąga. W trakcie zabawy języczków prawą wjeżdżasz w jej majteczki a Twoje paluszki pieszczą jej pisię. Rozbroiłaś całkowicie jej organizm, przechyla głowę w tył i wypina do przodu cycusie. Prawą rączką błądzisz po jej ciałku, ponownie wracasz nią na jej cycusie obnażając je jeszcze bardziej i zaczynasz pieścić jej teraz prawy cycuś. Lizanie i zasysanie sutka sprawia jej bardzo dużo rozkoszy aż właściwie kładzie się całkiem na łóżku. Wracasz do całowania w usta w Twoja rączka odnajduje ponownie jej pisię. Trwa to krótko ale rozkosz Ani jest duża. Prostujesz się teraz i ściągasz z niej majteczki, Ania obraca się wtedy na brzuszek. Głaskasz rączką jej goły tyłeczek i obracasz się w jego kierunku. Całuski gorące jej pośladków to dodatkowe podniecenie, stęka i miauczały niczym kotka. Wkładasz języczek pomiędzy jej pośladki i liżesz dojeżdżając do dziurki od pupci. W tym miejscu zatrzymujesz się na dłużej, mocno dociskasz języczkiem próbując jego czubek wepchać w dziurkę. Mocno rozszerzasz swoimi dłoniami jej pośladki i dzióbiesz języczkiem jej dziurkę do pupci. Nagle Ania klęka na kolankach i zaczyna pieścić Ciebie. Całuski jej spływają na Twoją szyję. Klęka za Tobą i jej lewa rączka momentalnie odnajduje wejście w Twoje majteczki. Uniosło Cię, zrobiło Ci się ciepło i wzrosło Ci ciśnienie a kiedy poczułaś jej paluszki na swojej pisi, przymknęłaś swoje kochane oczka i zaczęłaś wydobywać ze siebie dźwięki ukazujące Twoją rozkosz. Ania wycofała rączkę z majteczek i uchwyciła mocno Twój lewy cycuś. Całuski szyi, pieszczoty paluszkami na przemian cycusia i pisi sprawiają że zaczynasz się rozmarzać, że zaczynasz szukać czegoś co by było jeszcze przyjemniejsze dla Twojego organizmu. Jeszcze bardziej jest Ci przyjemnie moja najdroższa, kiedy Ania zaczyna pieszczoty obydwoma rękami. Krótko to trwa, Ania sprawia że szybko kładziesz się na brzuszek, podciągasz nóżki klękając na kolankach i unosisz w górę pośladki nie ruszając swojej główki z poduszki. Ania rozciąga Twoje majteczki w kroku i podziwia Twoją pisię szczelnie zamkniętą przez nabrzmiałe wargi sromowe. Ściąga szybko majteczki z Twojej pupci mniej więcej po niżej pośladków i wspierając się cycusiami na Twoich pośladkach zaczyna rozciągać na boki Twoje wargi sromowe. Przygląda się Twojej pisi, po czym nachyla się od strony Twoich plecków, prawą rączkę przekłada pomiędzy Twoje krocze i rozciąga wargi sromowe. Przygląda się rozsuwając coraz to mocniej. Czujesz jej paluszek który nałożyła na Twoją łechtaczkę, podnieca Cię jej paluszek przejeżdżający teraz wzdłuż pisi do dziurki od pupci i wracający na pisię, na wlot do niej. Wiesz że nie może go włożyć i dla pewności przekładasz swoją rączkę pomiędzy swoje krocze i otaczasz paluszkami swój skarb, jednocześnie rozkoszując się pieszczotami Ani. Oprócz naślinionych paluszków, języczek Ani szaleje w rejonie dziurki do pupci a dziurką do pisi. Zatrzymujesz momentami powietrze w ustach kiedy trafia momentami na Twój cypelek, wzdychasz i stękasz innym razem, jednym słowem jesteś bardzo podniecona. Kończy Ania pieszczoty pocałunkiem na Twoich wspaniałych pośladkach. Klęcząc na kolankach przed nią, ściągasz przez główkę swoją lila bluzeczkę. Ania przy tym pieści ustami i dłoniami Twoje ciało. W jednym czasie czujesz jak jej całuski muskają Twoje plecki a jej rączki obłapiają Twoje ciało i dłonie kładzie pod cycusie przejeżdżając nimi na cycusie które następnie masuje. Kiedy bluzeczkę odrzuciłaś, przytulasz mile swoje ciało do niej, po czym obracasz się i teraz będąc za nią pomagasz ściągać jej zieloną bluzeczkę. Ino troszkę odsłoniły jej się plecki, przystawiasz swoje usta do jej pachnącego i równie gładkiego ciałka i pieścisz jej. Rączki przekładasz na jej brzuszek i prześlizgujesz się nimi coraz to wyżej. Kiedy dojechałaś do jej pięknych pagórków, położyłaś na nich dłonie i zaczęłaś je masować mocno przyciągając Anię do swoich cycusiów. Ania odwraca bokiem swoją głowę i jej usteczka spotykają się z Twoimi, jednak na małą chwilkę, bo Twoje rączki zaczynają poruszać się w dół jej ciała. Lewa głaska delikatne pośladki a prawa szybko zmierza ku pisi Ani. Ania dla swojej większej rozkoszy, klęcząc na lewym kolanie prawą nóżkę unosi i stawia stópkę na łóżku. Teraz masz większą możliwość pieszczenia paluszkami jej pisi i kiedy Twoje paluszki napotykają na wypuklenia warg sromowych, podnosi się Twoje i jej ciśnienie. Przymrużasz oczka i wjeżdżając w rejon pomiędzy jej wargami sromowymi, jednocześnie rozkoszujesz się pieszczotami Twoich cycusiów jej rączką. Lewą dłoń wkładasz pomiędzy jej nóżki a sprytne Twoje paluszki pieszczą pisię od dołu a prawą rączką jeździsz po jej wzgórku zahaczając paluszkami wargi sromowe. Lewą rączką przenosisz na jej pośladek i teraz pieszcząc prawą rączką jej pisię, wargami swoich usteczek chwytasz jej sutek. Jeszcze przyjemniej zrobiło się Ani, mocno dociska cycusiem do Twoich ust a lewy chwyta w swoją lewą dłoń i namiętnie miętosi. Teraz kochane Panie właśnie w tym momencie zrobią zbliżenia dla porównania figurek. Położycie się na pleckach, tak w poprzek sofy i uniesiecie nóżki prostopadle do góry. Nóżki mocno ściśnięte do siebie. Chciałbym mieć porównanie wyglądu waszych słodkich piś, to pierwsze. Następnie takie same ujęcia ale osobno figurki mojego słoneczka i Ani oczywiście ze zbliżeniami. Klękasz teraz również w poprzek sofy, tyłem do kamery i wspierasz się na łokciach mocno wypychając swoją pupcię w kierunku obiektywu, Ania klęka z Twojej prawej strony w ten sam sposób. Teraz mam porównania Waszych pupci i piś w innej pozycji. Zmieniamy ponownie pozycję i teraz Ania klęka w podobny sposób, jednak wspiera się na wyprostowanych rękach, mocno wypinając pupcię do tyłu. Stajesz koło jej prawego pośladka tyłem do kamery i lewą nóżkę przekładasz nad nią i nachylasz się na jej plecki. Twoje rączki szybko znalazły się na jej zwisających cycusiach. Pieścisz je w różne strony wykonując obroty dłoniami to w jedną to w drugą stronę. Zmieniasz ponownie pozycję, podnosisz się z Ani wstajesz i teraz siadasz na jej pośladki przodem do kamery. Twoje dłonie rozszerzają przedziałek pomiędzy pośladkami Ani, Twoje paluszki pieszczą spokojnie i delikatnie pisię, raz Ani a raz przejeżdżają po Twojej pisi. Krótko bo krótko ale teraz układacie swoje ciała w inny sposób. Schodzisz z pośladków Ani i kładziesz się lewym boku w poprzek sofy, zginasz swoje ciało w brzuszku dociskając do niego swoje nóżki, i tak o to w ten sposób masz wypiętą pupcię czekającą na ułożenie ciała Ani w podobny sposób. Kładzie się Ania i obraca na prawy bok mocno podciągając do swojego brzuszka swoje zgrabne nóżki. Teraz jeszcze troszkę poprawek i wasze pośladki dociskają się do siebie. Pisie można podziwiać z tyłu i obydwie macie je mocno zaciśnięte. Teraz moje panie wracamy do pieszczot. Kładziesz się na plecki w poprzek rozłożonej sofy, główkę masz na skraju sofy i czekasz kiedy Ania położy się na Tobie. Ania szybko klęka na sofę, przekłada swoją nóżkę nad cycusiami Twoimi i przesuwa swoją pisię w kierunku Twoich usteczek. Widzisz jej pisię, jej wargi sromowe i wiesz gdzie jest cypelek jej łechtaczki. Wyciągasz mocno swój języczek, Ania kładzie na niego swoją pisię a kiedy czujesz już jej wargi sromowe na nim, chwytasz z tyłu dłoniami jej pośladki. Ania jęknęła z wrażenia dotknięcia Twojego języczka jej pisi, jeszcze mocniej jęknęła kiedy trafiłaś nim na czułą łechtaczkę. Tak jej się dobrze robi, że momentalnie swoimi dłoniami zaczyna pieścić swoje cycusie jednocześnie pracując swoimi biodrami ocierając pisię o Twój języczek. Nie tylko biodrami, ale całym ciałem faluje na różne strony. Wylizujesz jej soczki które coraz obficiej wytwarzają się w jej w pisi w czasie nadchodzenia rozkoszy. Ania wspierając się na prawej wyprostowanej ręce, lewą nóżkę zgina w kolanie i stawia stópkę na sofie, teraz pisia jej jest mocniej rozwarta, Twój języczek wchodzi jeszcze głębiej i robi jeszcze więcej przyjemności Twojej przyjaciółce. Ania sapie i stęka, spada z Ciebie na posłanie i podnosząc pionowo w górę swoją prawą nóżkę, patrzy się na ciebie swoimi pięknymi oczkami i oczekuje rozkoszy. Szybko zbliżasz do niej swoje usteczka, całuski kładzie najpierw na jej wzgórku i przechodzisz nimi prosto w krocze . Ponownie gwałtownie poruszyło się ciało Ani, mocniej docisnęła pisię do Twojego języczka a kiedy dodatkowo poczuła Twój paluszek w środku pisi, jej ciało zaczęło wariować. Przechyla się na boki, nachyla do przodu aż wreszcie prostuje swoje piękne ciało i przechylając się do tyłu, paluszki jej lewej rączki pieszczą pisię z góry a prawą dłonią masuje swoje cycusie. Z ust Ani wydobywają się dźwięki rozkoszy, śpiew jej rozkoszowania się z podniecenia brzmi raz jest głośniejszy a raz cichszy. Przypuszczasz że za chwilę usłyszysz najgłośniejsze krzyki uciechy, jednak Ania nagle obala się na pościel i głos rozkoszy milknie. Nie dajesz jednak jej odpocząć. Kiedy tak leży na pleckach i namiętnymi oczkami patrzy na Ciebie, klękasz pomiędzy jej łydkami i nachylasz swoje usta nad jej pisię. Całuski zaczynasz składać na je wzgórek Wenery i na jej wargi sromowe. Zapach jej ciała bardzo Cię podnieca, jednak masz teraz w głowie jedno, aby ją dalej pieścić i doprowadzić do orgazmu, orgazmu mocnego i długiego. Ania zginając w kolanie swoją prawą nóżkę unosi w górę i nachyla na siebie. Paluszkami prawej rączki rozciąga pisię i przygotowuje na Twój języczek. Mając na jej lewej udzie swoją prawą dłoń, drugą chwytasz z boku jej pośladek i wyciągając języczek, zaczynasz nim lizać gładziutkie i miłe ciało. Zaczynasz od wzgórka łonowego, z niego przejeżdżasz na prawą uniesioną w górę nóżkę a następnie wracasz na wargi sromowe i Twój języczek przejeżdża pomiędzy nimi od dołu aż do łechtaczki. Tu zatrzymujesz się chwilkę, języczek mocno szpanujesz i jego czubkiem raz po raz drażnisz cypelek Ani. Słysząc reakcje Ani, stękania i pojękiwania, co sekundę przerywane lub słabnące, mobilizują Cię do jeszcze więcej podniecającej zabawy. Ślinisz mocno dwa swoje paluszki prawej rączki, mokry palec wskazujący i środkowy wkładasz do jej pisi. Ponownie głosy rozkoszy zaczęły miło płynąc z ust Ani, jej paluszki lewej rączki rozszerzają pisię a dłoń prawej masuje cycusie. Wsłuchując się w głosy jej rozkoszy, całujesz ją i liżesz po bocznym udzie a paluszki wkładasz i wyciągasz. Nie tylko wkładasz do jej śliskiej pisi całe paluszki, ale kręcisz nimi w środku a kiedy nimi wyjeżdżasz, Twój kciuk drażni dodatkowo jej wyraźnie widoczną łechtaczkę.
Zmieniasz swoją pozycję i ponownie Ty kładziesz się na pleckach a Ania odwrotnie kładzie się na Tobie. Leżysz nóżkami w kierunku kamery, Ani pisia jest przed Twoimi ustami. Rozkraczasz szeroko nóżki, Ania lekko pochylona nad Tobą rozciąga mocno Twoją pisię. Jej paluszki zwinnie pieszczą Twoje wargi sromowe, wlot do pisi i lekko podrażnia Twój cypelek. Przekładając swoje rączki, obłapiasz ją a dłonie kładziesz na lekko zwisające cycusie i kiedy je miętosisz, Twój języczek zaczyna pieścić przedziałek między pośladkami Ani. Mocno dociskasz języczek, przejeżdżasz nim od pisi w kierunku dziurki do pupci gdzie dzióbiesz nim jej wlot i oblizujesz dookoła. Miło jest Ani która nachyla się więcej na Twoje ciało i jej języczek pieści teraz Twoją rozciągniętą pisię. Pomimo że macie zajęte usteczka, to po salonie roznoszą się miłe jęki i stękania. Czujesz języczek Ani, czujesz jak jej paluszki lekko zanurzone w dziurce do pisi, rozciągają jej ścianki, wiesz że Ania uważa i nie wkłada swoich paluszków głębiej. Bez przerwy Twój języczek pracuje i pieści jej dziurkę do pisi na przemian z dziurką do pupci, rączki swoje przełożyłaś na jej pośladki i głaskasz miękką i delikatną skórę. Ponownie Ania prostuje swoje ciało, Twój języczek szalejący w okolicy pupci i wjeżdżający pomiędzy wargi sromowe Ani, powoduje że jej organizm zaczyna szybko dochodzić do rozkoszy z której już blisko jest do orgazmu. Poddajesz się jej rozkoszom, Ania kieruje teraz swoim ciałem. Czujesz jak mocno dociska pisię a zwłaszcza łechtaczkę do Twojego języczka, jak przechyla swoje ciało na boki, do przodu czy delikatnie w tył, szukając tego jedynego miejsca które sprawi że dozna szczytu rozkoszy. Kiedy Twój mocno wyciągnięty języczek pieści jej łechtaczkę, Twój nosek jest dociskany przez dziurkę do pupci Ani. Nie trwa to długo bo właśnie słyszysz jak Ania krzyczy z rozkoszy a na Twój języczek spływają soczki z jej pisi nie pomijając troszeczkę moczu przy tak silnym orgazmie. Nic sobie z tego nie robisz i chcesz aby jak najdłużej i jak najmocniej jej organizm cieszył się z rozkoszy jaką jej zrobiłaś. Zwalnia Ania swoje ruchy, coraz wolniej jej bioderka poruszają jej pisię na Twoim języczku, a po pięciu sekundach, praktycznie są nieruchome. Kładzie się teraz koło Ciebie i chce abyś położyła się teraz na niej i doznała podobnych doznań. Tak prawdę mówiąc jesteś już mocno podrażniona, jest Ci fajnie i bajecznie, jednak czegoś brakuje. Wiesz czego Ci brakuje i dlatego przekładasz swoją nóżkę nad ciałem Ani, swoją pupcię dajesz pod władanie jej ust. Nie marnuje Ania czasu, swoje gorące dłonie położyła na Twoje cudowne pośladki i czujesz jak paluszkami bawi się Twoją pisią. Klęczysz szeroko rozkraczona tuż obok jej ramion, wspierasz się na łokciach które są w okolicy bioder Ani, oczka masz zamknięte i oczekujesz dostania tego co zbliży Cię do szczytu rozkoszy. Obecnie wyczekujesz i jesteś bardzo ciekawa gdzie i jakie miejsce zacznie Ania pieścić. Śledzisz jej dotyki, czy to paluszkami które właśnie teraz czujesz jak chwytają i rozciągają Twoje wargi sromowe, jak jeżdżą badawczo po Twojej pisi a kiedy odczuwasz dotyk Twojej łechtaczki, robi Ci się przyjemnie. Zamykasz oczka i obniżasz swoje ciało, mocne liźnięcia języczka Ani działają na Ciebie jak błyskawica, odruch jakby lęku, niespokojnego poruszenia i oczekiwania kiedy uderzy piorun, piorunem jest języczek Ani trafiający w miejsce gdzie może zrobić dużo szumu. Nagle prostujesz ręce na których się wspierasz, przez Twoje ciało przelatuje dreszczyk rozkoszy, dreszczyk rozpalający podniecenie i sprawiający że świat zaczyna robić się coraz bardziej kolorowy. Ania, to języczkiem, to paluszkami pieści Twoją pisię, to języczkiem, to paluszkami drażni łechtaczkę. Ty zaczynasz doświadczać coraz większej rozkoszy, jest Ci gorąco, pot zaczyna ukazywać się na Twoim ciałku a rumieńce rozpalają Twoje policzka. Jeszcze chwilkę, jeszcze moment i zacznie inaczej świat wyglądać w Twoich oczach. Czekasz, szukasz chwili kiedy trafi Ania na ten moment, na to miejsce, które jest wstanie przenieść Cię w świat poezji rozkoszy. Oddech masz coraz szybszy, słychać postękiwania coraz to głośniejsze, świat zaczyna robić się kolorowy, zaczyna coraz to szybciej wirować. Jeszcze sekundy i rozkosz rozpromieniła się po całym Twoim organizmie. Pisią dociskasz do twarzy Ani, nawet jej nosek uciska Cię w pupcię co dodatkowo podnieca Twój napalający się organizm. Nie poddawaj się, nie ustawaj z pieszczeniem swojej łechtaczki na buzi Ani, ciągnij orgazm jak najdłużej. Czujesz jak siły Cię opuszczają, jesteś jakby osłabiona ale jednocześnie zadowolona z przeżytego orgazmu. Kładziesz się koło Ani, czekasz kiedy Twój organizm uspokoi się i rozmyślasz jak zacząć mocniej dogadzać Ani. Nie czekasz dłużej, sięgasz po rekwizyty i bierzesz do ręki średniej wielkości sztuczny ogierek. Nie wkładasz go do pisi Ani, ale otwierasz spokojnie usta i wkładasz go do nich, oblizujesz z każdej strony, robisz to podniecająco i bardzo kusząco. Ślinisz go, Twoje ślinki obficie ściekają po nim, przykładasz go do jej pisi, dociskasz mocno przykładając do przedziałku pomiędzy jej wargami sromowe, jednocześnie swoje usteczka przybliżasz do jej lewego cycusia. Jeździsz ogierkiem po jej pisi a szeroko otwarte Twoje usteczka, zasysają brodawkę wraz sutkiem cycusia. Znowu rozbudzasz w Ani promyk nadziei na przeżycie wspaniałej rozkoszy. Mimo że nie widzisz sztucznego ogierka zajęta pieszczeniem cycusia Ani, trafiasz jego główką do wlotu jej pisi. Nie, wcale nie wchodzisz nim do niej, dzióbiesz jego główką już śliskie i mokre wejście do jej pisi, dzióbiesz a Swoje usteczka przenosisz na jej usteczka. Ania próbuje opanować je i chce wejść swoim języczkiem do Twojej buzi, jednak nie zezwalasz na to i po krótkiej potyczce wkładasz swój mocno wyciągnięty języczek w jej usta, jednocześnie wchodzisz sztucznym ogierkiem do jej pisi. Ania mocno zasysa Twój języczek a ogierka ściska soimi mięśniami Kegla. Rytmicznie wyciągasz ogierka z pisi i wchodzisz nim do niej z powrotem, rytmicznie swój języczek wkładasz głęboko w jej usta i wyciągasz pomimo że jest mocno zasysany. Ponownie wracasz swoimi usteczkami na jej cycuś a ogierka wyjmujesz z pisi i zaczynasz szukać jego główką dziurki do pupci. Nie masz trudności, bo ogierek jest śliski a Ania mocno rozciąga na boki swoje nóżki, rączki kładzie na swoje pośladki które mocno rozszerza. Mimo tego stęka nie co inaczej, kiedy główka sztucznego ogierka zatapia się w jej ciasnej dziurce do pupci. Nie wpychasz do końca, całując nachalnie jej cycuś, zasysając jej sutek, wyciągasz ogierka z jej pupci i wchodzisz do jej pisi. W niej kręcisz ogierkiem na wszystkie strony. Główką jego, rozciągasz ścianki pisi i drażnisz nim jej główkę macicy. Dobrze jej robisz, bo Ania zaczyna oprócz stękania, szukać czegoś, szukać momentu rozkoszy która doprowadzi jej organizm do ponownego orgazmu. Niestety, nie dajesz Ania takiej możliwości, wyciągasz ogierka z jej pisi i wpychasz do rozszerzonej dziurki w jej pupci. Tutaj również mocno, bez żadnej ulgi kręcisz sztucznym ogierkiem na boki, rozciągając coraz to mocniej jej zwieracze. Nie długo bawisz się w ten sposób, szybko zmieniasz rekwizyt i bierzesz do rączki grubszego i dłuższego sztucznego ogierka a tak dokładniej to nie ogierek chociaż ma taki kształt, ma dodatkowo możliwość uruchomienia drżenia które to podwaja szybkość zdobycia orgazmu. Podpowiadasz Ani w jaki sposób ma się ustawić do następnej zabawy. Szybko kładzie się Ania na brzuszku, podnosi pupcię do góry klękając na mocno rozstawionych kolanach. Przybliżasz swoją buzię do jej gładkich pośladków, wystawiasz mocno swój języczek przeciągając nim po gładziutkiej skórze. Prawy pośladek, lewy pośladek objeżdżasz języczkiem, a następnie przejeżdżasz nim w przedziałku, zatrzymujesz się przy dziurce do pupci. Rozszerzasz paluszkami lewej dłoni jej prawy pośladek i swój języczek wciskasz już nieco w większą dziurkę, wraz z języczkiem upuszczasz do niej dużą ilość ślin i przykładasz dużego sztucznego ogierka. Załączasz depilator i jeździsz jego główką w rejonie pomiędzy dziurką do pupci a dziurką do pisi a nawet czasami przykładasz ją do jej łechtaczki. Wtedy kiedy po jej ciałku przelatuje dreszczyk rozkoszy, jesteś pewna że wibrująca główka sztucznego ogierka drażni jej łechtaczkę, na chwilkę bo podjeżdżasz nim wyżej i wkładasz do wlotu jej pisi. Kręcąc nim wprowadzasz wibrującego ogierka coraz to głębiej i głębiej, odczuwasz już opór i wtedy ponownie Ania dostaje dreszczyku rozkoszy. Jej jęki i stękania są jednostajne, jest jej dobrze ale za mało aby rozkosz rozkwitała, więc wyciągasz ogierka i wkładasz jego główkę do dziurki jej pupci. Ania czując dotyk ogierkiem, rozszerza sobie rączkami oba pośladki, widzisz jak jego główka rozciąga jej zwieracze, jak znika w pupci i wchodzi jeszcze głębiej. Dociskając go na bok, powodujesz że jego główka ogierka w jej pupci robi ruchy kołowe rozciągając w środku ścianki pupci. Przyglądasz się dokładnie kiedy wyprowadzasz ogierka z jej dziurki do pupci, widzisz jak skórka z jej pupci wyciąga się wraz ze sztucznym ogierkiem, jak obłapia jego boki, tak jakby chciała aby nie wychodził. Ledwie co wyjęłaś sztucznego ogierka z jej dziurki do pupci, Ania zaczyna zajmować się Tobą. Klęka na sofie i ubiera sobie ulubionego ogierka, przyglądasz się jej jak wkłada sobie jednego troszkę mniejszego do swojej pisi, jak zapina paski utrzymujące tego drugiego przeznaczonego dla Ciebie. Podnosi się i staje sztucznym ogierkiem przed Tobą. Nie zastanawiasz się, chwytasz Anię za pośladki i zaczynasz pieścić sztucznego ogierka swoimi ustami. Zamykasz swoje piękne oczka i wyobrażasz sobie że to mój ogierek. Wypuszczasz swój języczek z pięknych usteczek i oblizujesz główkę ogierka. Robisz to bardzo podniecająco, w czasie pieszczenia ogierka swoje ukochanego, pieścisz lewą rączką swoje cycusie a paluszki prawej błądzą w okolicach Twojej pisi, błądzą i raz za jakiś czas trafiają na cypelek. Otwierasz szerzej usteczka i pozwalasz Ani na przejęcie prze nią dominacji. Ania bez obaw wprowadza niemal całego ogierka do Twoich ust. Czujesz jak śliski sztuczny ogierek dotyka Twoich migdałków, a kiedy Ania przytrzymuje za włosy Twoją głowę i wchodzi swoim ogierkiem jeszcze głębiej, czujesz jak jego główka przedziera się pomiędzy Twoimi migdałkami. Słodki smak jaki czujesz i przyjemny zapach pozwalają w spokojny sposób przyjmować ogierka w ustach. Otwierasz oczka i przyglądasz się Ani, to ona ma teraz zamknięte oczka i wyciąga ogierka z Twoich usteczek po czym wolno ponownie wkłada całego aż po sztuczne jajuszka. Przytrzymuje chwilkę Twoją główkę bo ogierek z drugiej strony sprawia jej dużo przyjemności. Wyciągając go z Twoich usteczek robi to bardzo ostrożnie już z otwartymi oczkami, patrzy się na Ciebie i uśmiecha. Odwdzięczasz jej się uśmiechem, po czym kładziesz się na pleckach i chwytając za łydki swoje, nóżki naciągasz nad siebie rozkładając jednocześnie na boki. Ania klęka przed Twoją pupcią , chwyta w rękę sztucznego ogierka, przykłada go pomiędzy Twoje krocze i jego śliską główką drażni okolice pisi i wlotu do pupci. Miło i przyjemnie jest Ci kiedy przejeżdża nim po łechtaczce, ciśnienie Ci się podwyższyło, nóżki jeszcze mocniej rozszerzasz i właśnie w tym momencie czujesz jak główka sztucznego ogierka rozwiera Twoją dziurkę do pupci. Oczy zamykasz, puszczasz jedną nóżkę którą teraz Ania naciska i wędrujesz nią na swój pagórek Wenery, tutaj Twoje paluszki zaczynają szperać w pobliżu łechtaczki. Kolejny raz tego dnia, robi Ci się miękko na serduszku, sztuczny ogierek Ani zaczyna wchodzić do Twojej pupci a Twoje paluszki zaczynają doprowadzać Twój organizm do wysokiej rozkoszy. Gdzieś tam, jakby z zaświatów, słychać postękiwania Ani której sztuczny ogierek mocno dociskany do Twojej pupci, sprawiała że ten drugi, w jej pisi przyjemnie drażni jej łechtaczkę. Pomrukiwania, stękania i jęczenie z rozkoszy słychać w całym mieszkaniu, raz głos Twój dominował a raz Ani rozbrzmiewał najgłośniej w pokoju. Swoimi paluszkami nie przestajesz bawić się po malutkiej, nawet dojeżdżasz nimi do swojej dziurki od pupci w której rządzi sztuczny ogierek prowadzony przez Anię. Wychodzi nim z Twojej pupci aby ponownie wejść głęboko i pokręcić biodrami powodując że ten sztuczny w pisi Ani zaczyna stwarzać jej coraz więcej przyjemności. W momencie wszystko cichnie, Ania schodzi z Ciebie wyciągając sztucznego ogierka z pupci i prosi Cię abyś teraz uklękła na pieska. Szybko, jeszcze w lekkim stanie podniecenia klękasz na szeroko rozstawionych kolanach, wypinając mocno pupcię zapierasz się na wyprostowanych rękach o sofę. Ania bierze do ręki ogierka do pompowania, naciera go olejkiem, łączy z pompką i przybliża do Twojej jeszcze nie zamkniętej dziurki do pupci. Praktycznie nie czujesz większego ocierania, ogierek szybko jest cały schowany a Ania zaczyna pompować w niego powietrze. Szybko zaczynasz odczuwać jak coraz więcej pompowany ogierek rośnie w Twojej pupci, czujesz że masz pełno w sobie, ze po prostu byś chciała to coś wypchać na zewnątrz. Wiesz że Ania nie zrobi Ci krzywdy, robi to aby się sama podniecać, widok pisi przyjaciółki po której przejeżdża sterczącym w jej kroku ogierkiem i jej dziurki do pupci nie dość że zatkanej również sztucznym ogierkiem to w dodatku jeszcze mocno rozciągniętej. Nagle odczuwasz ulgę w swojej pupci i czujesz jak on zaczyna wyślizgiwać się z dziurki od pupci. Nie na długo Twoja pupcia cieszyła się luzem, szybko wolną dziurkę zajęła Ania wsadzając w nią sztucznego ogierka mającego zamocowanego w kroku. Ogierek będący w jej pisi ponownie przy ruchach Ani bioderek szybko doprowadzała jej ciało do rozkoszy. Teraz praktycznie nic nie robisz, mocno tylko się zapierasz i przyjmujesz wychodzącego i wchodzącego ogierka w swoją pupcie. Ponownie nie trwa to długo, przyglądasz się zza swojego ramienia na twarz Ani. Jej buzia mocno jest napięta, tak jakby oczekująca na moment w którym trafi na miejsce pobudzające w większym stopniu jej podniecenie które doprowadzi do rozkoszy powodujące przeżycie kolejnego orgazmu.
Mocno się zapierasz dociskając swój tyłeczek do kroku Ani która również mocno dociska i zatacza koła swoimi biodrami. Pierwsze są takie że ino, wolne i małe, kiedy jej dłonie mocno uchwyciły Twoje pośladki, zaczęły się koła coraz to większe i szybciej wykonywane. Co chwilkę przyglądasz się twarzy Ani, za każdym razem ta twarz jest inna. Teraz ma mocno zamknięte oczka aż bruzdy zmarszczek wystąpiły na jej czole. Zagryzła mocno swoją dolną wargę i przechyliła głowę do tyłu. Nie można powiedzieć że nagle, jednak przyśpieszający oddech był powodem abyś ponownie popatrzyła się poza swoje ramię i określiła czy daleko jest Ania od orgazmu. Jej ruchy ciałem, jej buzia oraz coraz głośniejsze pojękiwania wskazują że lada chwilę zacznie się coś przyjemnego dla jej organizmu. W jednej sekundzie zaczyna jej ciało szaleć, bez kontroli kręci swoimi biodrami mocno dobijając sztucznego ogierka znajdującego się w Twojej pupie jednocześnie teraz nachylając się na Twoje plecki, mocno przyciąga Twoją pupcię do siebie i krzyki rozkoszy zaczynają roznosić się po pomieszczeniu. Teraz dopiero Ania otwiera oczy, krzyki milkną, a jęki są już słabsze, jeszcze ostatnie ruchy biodrami i Ania prostuje się a następnie wyciąga swojego sztucznego ogierka z Twojej pupci

-myślę że na jakąś godzinę macie miłe zajęcie. Co powiesz o mojej propozycji
-według mnie to jest niegodne i nie chciałabym nagrywać taką zabawę
-nie rozumiem. Niegodne?
-nieważne
-więc nie nagrasz mi tego i fotek też nie porobisz?
-a co będzie jak taki film dostanie się do internetu??
-niby jak by było to możliwe?
-nagraj film, zrób fotki i mi je prześlij, oryginały wykasuj
-nie gniewaj się, nie mam pewności czy u Ciebie będą bezpieczne
-ok. masz obawy więc trudno, nie będę nalegał. Mówi się trudno
-gniewasz się na mnie?
-nie, no coś Ty moja ukochana, przecież nie mogę Cię namawiać do takiej zabawy
-same chciałyśmy, nie namawiasz przecież do niczego
-właściwie to prawda. Muszę Cię zostawić na jakąś godzinkę, jadę z mamą do marketu, jak wrócę to będziemy piekli pizzę
-ok. jak wrócisz to daj znać
-oczywiście
-z pewnością nie gniewasz się na mnie?
-nie mam o co, moja najdroższa. Pa

-jestem, moje słoneczko

-skarbie daj mi jeszcze z pół godziny
-ok. daj znać jak będziesz
-dam

-skarbie, już jestem
-zmęczona?
-niby czym?
-to może zrelaksowana
-i to bardzo
-użyłaś mój scenariusz?
-przepraszamy ale nie, chyba więcej spodoba Ci się nasz scenariusz
-mianowicie?
-masz bardziej ciekawe widowisko
-powiem Ci, że z radości nad ziemią się unoszę
-ha, ha, ha. Naprawdę tak się cieszysz?
-będę miał radość oglądać piękną dziewczynę, moją najdroższą
-dwie dziewczyny
-mi chodzi o Ciebie
-Ani jest przykro że ją olewasz
-nie olewam, lecz nie angażuję się w jej urodę i wdzięki
-powiedziała, że ma nadzieję, że chociaż troszkę spodoba Ci się jej ciało
-przecież znam już jej ciało i powiem że mi się podoba jej figurka i uroda
-ej
-kochana, przecież to normalne. Nic innego, tylko się podoba
-tylko?
-tak. Nie pożądam, nie myślę o spotkaniu z nią, nie jestem zakochany w niej, po prostu przyjaciółka mojej ukochanej
-nie podnieca Cię jej ciało?
-z pewnością będzie podniecać, jednak to jeszcze o niczym nie świadczy
-zadam Ci jedno pytanie, ale odpowiedz prawdziwie
-zawsze Ci prawdę mówię
-czy teraz jak piszemy o niej to Ci malutki staje
-nie, nawet się nie ruszył
-ok. wierzę Ci i kocham
-ja Ciebie też kocham. To teraz pizza?
-za piętnaście minut, musimy się wykąpać
-czekam

-już jesteśmy mój kochany skarbie
-a mi jest przykro bo teraz nie mogę z Tobą być
-a czemu to?
-przyszedł Arek i chyba troszkę zabawi
-nie przeszkadzaj sobie, ja mam przepis i potrafię zrobić sama
-cieszę się
-wysłałam Ci na chomika film i folder z fotkami, myślę że nie pokażesz je Arkowi
-za kogo mnie masz? Chociaż może Ania by mu się spodobała
-ja tam jestem, nie odważ się mój skarbie
-nie martw się, ale powiem Ci że będę musiał szybko się go pozbyć
-chyba wiem dlaczego
-to oczywiste, już bym chciał oglądać film i fotki. Ok. czekaj na mnie
-miłego spędzania czasu. Całuski

-jesteś skarbie?
-cały czas jestem
-Arek już poszedł?
-nie, moja najdroższa. Pijemy drinka i wspominamy stare czasy
-to się nie zanosi na to że jeszcze pogadamy dzisiaj
-to chyba stwierdzenie, nie pytanie. Szczerze Ci powiem że nie wiem. Jak tam pizza?
-smaczna była, nie uwierzysz ale całą ją zjadłyśmy
-jest jeszcze Ania?
-a co?
-ciekawi mnie, czy się nudzisz, czy masz jeszcze towarzystwo
-za pół godzinki pójdzie do domu
-ok. zobaczymy co będzie za pół godzinki
-może troszkę dłużej bo odprowadzę ją
-rozumiem, całuski

-pozdrów Arka, przeproś że wcześniej nie pozdrowiłam
-rozumiem, Arek Ci dziękuje i również pozdrawia
-dzięki, może spotkamy się jutro? Gadajcie sobie spokojnie
-dzięki za zrozumienie, fajnie nam się rozmawia i może to jeszcze potrwać
-tylko nie pij za dużo
-aha, jeszcze nie małżeństwo a już zakazy
-prawie już małżeństwo, tak sobie to powiedziałam, znam Cię i wiem że nie pijesz
-drugiego zrobiłem i więcej jak trzy z pewnością nie będzie
-ok. pamiętaj co mi obiecałeś
-co? O czym mówisz moja perełko?
-o filmiku i fotkach
-bez obaw najsłodsza, całuski i kolorowych snów
-wzajemnie i całuski, skarbie


21 sierpień 2011 /niedziela/

Otrzymano folder /fotki z ogórkami i ze sztucznymi ogierkami/

-całuski dla mojego kotusia, wyspałeś się?
-cześć moja ukochana. Powiem Ci że spałem jak niemowlę
-do której siedzieliście?
-jeszcze widno było, nie wiem czy dwudziesta, czy dwudziesta pierwsza. Tak jakoś
-byłeś pijany że straciłeś rachubę czasu?
-coś Ty moja najdroższa, cztery drinki wypiłem, wszystko było ok.
-nic nie mówisz o naszej zabawie. Jak Ci się podoba
-o jej, szał przeżyłem. Jak tylko mi przypomniałaś, to momentalnie mój organizm zareagował
-nie dziwię się, co dwie dupcie to nie jedna. Hi, hi, hi,
-powiem Ci że cudowne fotki i przepiękny film. Rozpoznajesz nasze części ciała?
-jak czy rozpoznaję?
-no na przykład jak masz fotkę moich cycusiów i Ani cycusiów, to rozpoznasz które moje
-nie mam z tym problemu, Ty masz te które kocham
-małe
-rosną, rok temu miałaś małe
-ale wolno
-spokojnie moja perełko, wystarczające są a będą jeszcze większe
-Ania ma większe
-ona jest troszkę innej budowy, w biodrach jest szersza, pupcie ma pulchniejszą, to już taka budowa
-mówisz że ja Ci się podobam bardziej
-masz cudowne ciało i kocham Cię
-dziękuję, a widzisz różnicę w budowie naszych pisi
-a Ty widzisz?
-no nie zainteresowało mnie to, podobne są
-nie dziwię Ci się, w takich ocenach to musi być męski wzrok
-właśnie. I co powiesz
-na pierwsze spojrzenie widać że jest różnica, Ty masz taką jakby młodszą od Ani
-a konkretniej
-mocniej wargi sromowe zaciśnięte, krótszy przedziałek pomiędzy nimi, Twoja jest taka jakby bardziej pulchna niż Ani. Po prostu masz taką kochaną i tylko dla mnie
-kochany jesteś, bardzo Cię kocham
-ja Ciebie też kocham i nigdy nie przestanę. Odnośnie jeszcze wyglądu pisi, to muszę Ci powiedzieć że różnicę widać jak są tak samo ułożone, jednak gdy nogi lub figura jest inaczej ułożona to wygląd pisi też się zmienia
-a jeszcze coś bliżej na ten temat
-nie wiem jak Ci to wytłumaczyć, jednak często muszę się zastanowić czyja to pisia, czy Twoja czy Ani. Jak masz nogi szeroko rozłożone to wargi sromowe masz rozwarte a Ania jak siedzi normalnie to wargi ma ściśnięte i wtedy po pisiach nie idzie poznać osobę. To jednak tylko przy przybliżeniach gdzie nie widać reszty ciała
-rozumiem, ok. dziękuję
-nie ma za co, moja różyczko
-więc opowiadaj jak zareagowałeś po oglądnięciu filmiku i co najbardziej Ci się w nim podobało
-ciekawsze i piękniejsze niż mój scenariusz. Zaskoczyłyście mnie bardzo przyjemnie. Fotki przepiękne
-też tal myślałam, troszkę to dłużej trwało jednak można było ustawić aparat i spokojnie robić z bliska. Oczywiście nie wszystkie Ci wysłałam, bo przecież takich nieudanych, to znaczy gdzie mało co widać albo są niewyraźnie nie sprawiły by Ci przyjemności
-a te sprawiły i to bardzo dużą
-Romku, powiedz mi tak ręką na sercu, czy tylko o mnie myślałeś oglądając te zabawy?
-jak powiem że nie będę kłamał to już chyba wszystko wiesz
-ale co myślałeś?
-na przykład, jak tak klęczałyście obok siebie z wypiętymi pupciami to marzyłem sobie że raz wchodzę do Twojej pisi a raz do pisi Ani
-tylko tyle?
-ledwie co pomyślałem to śmietanka trysnęła, trzy ruchy ręki
-ale Cię męczymy
-to nie męczenie, to przyjemność
-takie spuszczanie ze swojego organizmu zbytku śmietanki?
-chyba tak. Reszta fotek też cudownych i te z ogórkami i te ze sztucznymi ogierkami albo z korkiem analnym pompowanym w Twojej ukochanej pupci
-powiedz mi kochany, co dziś masz na obiadek
-powiem Ci że przyszedł mi smak na piersi z kaczki z warzywami a do tego ziemniaczki zapiekane
-będziesz miał kogoś na obiedzie?
-tak, dziś robię obiad pożegnalny
-dla rodziców?
-i dla Izabeli
-to kiedy to wyjeżdżają
-tata z mamą leci dwudziestego szóstego a Iza w sobotę
-no tak, a Ty biedaku nigdzie nie jedziesz odpocząć
-odpoczywam przy Tobie, moja najdroższa. Jest mi dobrze i czekam kiedy będzie wspaniale
-a kiedy może być?
-jak moja rybeczko będziemy razem
-no to jeszcze potrwa
-no niestety, ale warto czekać
-nie przeszkadzam Ci?
-akurat nie, mam wszystko przygotowane, ziemniaczki się gotują
-a to nie za wczas? Dopiero jest jedenasta
-tak, wiem. Ziemniaczki gotuję w łupinie, muszą ochłodzić się przed dalszą obróbką
-to jak te ziemniaczki robisz?
-gotuję takie mniej więcej jednakowej wielkości, jak się ostudzą to ściągnę z nich skórkę i pokroję wzdłuż albo na ćwiartki albo na ósemki. Na patelni rozpuszczę smalec i na gorący wrzucę te ziemniaczki, opiekę je na wszystkich stronach, doprawię do smaku i gotowe
-rozumiem, wiem. A te jarzynki do kaczki?
-też je gotuję, tak jak na sałatkę warzywną i kiedy kaczka jest już prawie gotowa, to je dodaję
-to je łupisz i dajesz z kaczką do duszenia?
-nie tak całkiem do końca, jeszcze je szklę na tłuszczu, zresztą tak samo robię z piersiami które po trzy minuty z obu stron rumienię na patelni. Następnie wszystko wkładam do naczynia żaroodpornego i do piekarnika. Jarzynki dodaję później
-rozumiem a jak to wygląda z jarzynami, jak je kroisz przed szkleniem na patelni
-jeżeli masz młode i małe jarzynki to w całości mogą być a jak większe to kroję je na połówki
-skarbie, jak będziesz miał zrobione to zrób dla mnie fotkę
-ok. Jesteś sama?
-nie, z Tobą kochany. Może coś miłego mi napiszesz?
-dziś moja ślicznotko to raczej będzie niemożliwe
-rozumiem, ok. troszkę poprzeglądam jakie będą lektury w drugiej klasie, troszkę pouczę się niemieckiego
-kochana, cały czas jestem dla Ciebie i jak byś coś potrzebowała to daj znać
-nie ma sprawy, zajmij się obiadem i rodziną
-a Ty co na obiadek będziesz miała?
-zrobię kotleta z kurczaka, ziemniaczek i zielona sałatka ze śmietanką
-fajnie, gdybyśmy się nie widzieli to się odezwę jak będę wolny

-jesteś wolna?
-jestem na spacerze, będę w domu za piętnaście minut

-już jestem, jak tam? Gościna skończona?
-jasne, już mam posprzątane
-obiad gościom smakował?
-jasne, byli zachwyceni
-a jak tam Olusia i Danielek, chciałabym ich widzieć
-mam jakieś fotki z ostatniego miesiąca, wyślę Ci skarbie
-i drugie danie
-jasne, czekaj chwilkę

Wysłano plik JPEG 0001 dzieci Izabeli
Wysłano plik JPEG 0002 pierś kaczki z warzywami

-dziękuję, ale kochane dzieciaki a Olusia jaka już duża
-czas leci, a co powiesz na danie
-ślinka leci, z pewnością tak smaczne jest, jak cudownie wygląda
-wszystkim smakowało, więc musiało być pyszne
-może napiszesz coś z zabawy naszej z Tobą?
-no nie wiem, czegoś mi dzisiaj brak do marzenia
-wyobraź sobie że nie masz nic do mówienia, ja z Anią dominujemy nad Tobą i bardzo tego pragniesz. Chcemy abyś wiedział co ja czuję i jak to wszystko przechodzę, po prostu bądź na moim miejscu
-ha, to nie tak moja najdroższa, powiedz mi jak myślisz. Co jest przyjemniejsze, sztuczny ogierek czy prawdziwy w ustach?
-myślę że zdecydowanie naturalny
-jasne i czy w buzi, czy w malutkiej, zdecydowanie z pewnością będzie milej z prawdziwym
-zdaję sobie sprawę, już to kiedyś przerabialiśmy
-a co mianowicie?
-choćby to, mój skarbie, że w podnieceniu dużo daje dotyk ciepłego, kochającego i kochanego ciała
-właśnie moja perełko
-wiesz że nie jestem wstanie zdobyć takiego prawdziwego i w tej chwili wystarczy sztuczny. Wyobraź sobie, co będzie się działo moim ciałem, kiedy poczuję w sobie Twojego gorącego i dużego ogierka

Ania miała operować kamerą a Ty mając sztucznego ogierka postanowiłaś się zabawić moim ciałem. W ostatniej chwili zmieniasz swoje zdanie i każesz Ani ostro i skutecznie zabawić się moim ciałem. Mówiąc szczerze widać na Ani twarzy ślady radości, które już po chwili przemieniają się w podniecenie i chęć dogodzenia mi. Wszystko dzieje się przy Twoim dopingu. Skupiona na filmowaniu, na przybliżeniach cały czasz podpowiadasz i sterujesz Anią. Na początku Ania jest strasznie z tremowana, staje z tyłu za mną i przekładając moje ręce do tyłu zakuwa w kajdanki, chwyta za nie pomiędzy moimi dłoniami i ciągnie w dół powodując że klękam na kolanach. Staje z przodu przede mną, trzymając w prawej dłoni dwustronnego ogierka. Siadam pupą na swoich nóżkach i mam przed swoimi ustami gładziutką pisię Ani. Jest tak blisko że czuję zapach jej ciała, mimo woli wyciągam mocno język i Ania przyciska na niego swoje wargi sromowe. W tym samym momencie usłyszałem lekkie stęknięcie, które rozpoczęło wzdychania i jęki coraz to szybsze i głośniejsze. Wyobrażam sobie że palcami rozciągam jej wargi sromowe i mój język wnika pomiędzy je. Ania też wpada na ten pomysł, widzę jak jej paluszki prawej rączki rozciągają mocno na boki miękkie i delikatne płaty warg sromowych pomiędzy którymi włada mój język. Szeroko się rozkracza, głowę swoją mocniej przechylam w tył i w ten sposób mam możliwość władać swoim języczkiem wzdłuż całej długości warg sromowych wchodząc czubkiem do dziurki od pisi czy pieszcząc jej łechtaczkę. Słyszę że jest jej bardzo fajnie, wiem że rozkosz szaleje w jej organizmie a kiedy poczułem jak ręką dociska z tyłu moją głowę, byłem prawnie pewny że za chwilkę zacznie przeżywać orgazm. Praktycznie, pieszcząc jej każdy milimetr pisi, zastanawiałem się, dlaczego już chce doprowadzić organizm do szczytu rozkoszy. Tyle co pomyślałem o tym, jej jęki już bardzo głośne, w sekundę zmieniły się w krzyk radości i rozkoszy połączony mocnym dociskiem łechtaczki na mój język i tarcie nią po nim. Spóźniłem się w ocenie jak długo będzie się bawić bo właśnie poczułem smak jej soczków i złotego płynu który zaczął tryskać i zlewać się po buzi i szyi na tułów. Trwam wytrwale do końca, jeszcze mocniej naciskam na jej cypelek i wyciskam ostatnie soczki. Rozkosz zaczyna odpływać, głos cichnie, jej pisia oddala się od moich ust. Prostuję swoją głowę i przypatruję się jak Ania zakłada na siebie pas z dwoma ogierkami. Zastanawia się który włożyć do swojej pisi, ma do wyboru cieńszego i krótszego lub grubszego i dłuższego. Wybiera ten cieńszy i wkłada go sobie do pisi, mimo że przed chwilą przeżyła mocny orgazm to sztuczny ogierek powoduje zwiększenie się u niej podniecenia. Bierze do ręki olejek i spuszcza na sztucznego ogierka kilka kropel rozcierając go ręką po całej długości ogierka. Teraz obraca się ku mnie i mając swojego ogierka na wysokości moich ust, chwyta mnie prawą ręką za włosy z tyłu głowy, a lewą, trzymając swojego sztucznego ogierka w dłoni, wprowadza go w moje usta. Przed zamknięciem swoich oczów widzę jeszcze jak robi srogą minę, tak jakby chciała abym się bał tego co się stanie. Mimo złowrogiej miny, Ania postępuje bardzo delikatnie. Zapach ogierka i zaraz po tym jego smak poczułem niemal równocześnie z dotykiem jego o mój język. Objeżdżam nim ogierka i chwytam ząbkami. Ania cofnie troszkę się nim, po czym ponownie wchodzi ale już głębiej. Wtedy to poczułem jak dotknął moje migdały, chwila postoju, po czym wolno zaczyna wchodzić w głąb mojego gardła. Powrotna droga sztucznego ogierka i widzę go szybko na zewnątrz, Ania ponownie smaruje go i teraz już szybciej wchodzi nim do mojego gardła. Czuję jak jego śliska główka przemieszcza się w moim gardle, pomiędzy moimi migdałami. Mocno dociska swoim wzgórkiem Wenery do moich ust, cały sztuczny ogierek jest w mojej buzi a jej dłonie obłapiają moją głowę z obu stron i mocno przytrzymują z tyłu. To nie wszystko, ledwie co oddycham przez nosek, Ania cofnie ogierka do połowy moich ust i ponownie wchodzi w nie głęboko. Coraz śmielej zaczyna władać nim w moich ustach, myślę że przecież nic nie osiągnie bo sztuczny przecież nic nie odbiera i śmietanki nie tryśnie. Domyśliłem się że to ten ogierek w jej pisi stwarza u niej taką a nie inną sytuację, że mocno dociskając do moich ust powoduje że jest mocniejsze tarcie po jej łechtaczce. Jeszcze parę sekund i wyciąga go z moich ust. Nie spodziewałem się, Ania bierze kamerę a Ty majestatycznym krokiem idziesz ku mnie. Podziwiam długie nóżki mojej ukochanej, rozkraczające się szeroko po bokach moich klęczących kolan a wzgórek który umiejętnie, tak jakbyś to robiła już dużo razy, wypinasz go w przód i unosząc lekko prawą nóżkę nakładasz swoją słodziutką pisię na moje usta. Jeszcze nie wszedł mój języczek pomiędzy gładziutkie fałdy ciała chroniącego wejścia do pisi a już czułem śliskość i soki. Zapach olejku którym byłaś natarta, wymieszany zapachem soczków i Twojego potu, wytwarzał aromat który sprawiał że chciałbym być w tym miejscu jak najdłużej, że chciałbym zasypiać mogąc czuć i oddychać tym zapachem. Umiejętnie kołyszesz się na nóżkach trzymając mnie za tył głowy. Nie dane mi było długo pieścić pisi mojej najdroższej. Mój języczek mocno wchodził do jej dziurki a na moim nosku, ukochana pieściła swoje najbardziej podatne na podniecenie miejsce. Czuję dokładnie na nim jej cypelek, jej żołądź, to jest miejsce które wystarczy lekko dotknąć a już dostajesz dreszcze. Teraz kiedy sama decydujesz o jakości, ilości i mocy docisku owej łechtaczki do mojego noska sprawia że szybko, ale to bardzo szybko zaczynasz rozkoszować się a właściwie już szczytować z rozkoszy. Jednostajne ruchy wyciągające jak największą moc rozkoszy i maksymalna głośność krzyku z radości, to właśnie moment kiedy czuję w ustach, większą ilość soków z Twojej ukochanej pisi a w chwili przeciągania długości rozkoszy, moja buzia zostaje otulona złotym potokiem. Część drinku wlewa się mi do ust, część zlewa się po moim ciele aż na podłogę. Wiem że teraz to nie specjalnie, że to przeciągnięcie i napieranie związane z orgazmem spowodowało wypływ moczu. Nie jestem wstanie przytrzymać Twojej pupci, która to właśnie zaczyna zsuwać się z mojej twarzy. Jeszcze ostatnie liźnięcie łechtaczki uciekającej przed moim językiem. Przyglądam się jak znika z punktu widzenia wzgórek mojej ukochanej, która teraz obraca się w kierunku Ani. Śliczny jej tyłeczek i piękne nóżki to obraz który teraz podziwiam, krótko jednak to trwa bo Ania zajmuje jej miejsce przede mną. Prawą ręką chwyta mnie za włosy i ciągnąc sprowadza moją głowę na podłogę, okraczając mnie przechodzi nade mną i czuję jak jej ręka chwyta mnie za woreczek z jajuszkami i ciągnie go w górę ustawiając w ten sposób pozycję mojej pupy. Przypuszczam że szykuje sobie wygodną pozycję na wejście w moją pupę swoim sztucznym ogierkiem. Nie mylę się, spoglądając za swoje ramię widzę jak Ania staje z boku moich kolan, czuję jak jej ciepłe rączki wspierają się na moich pośladkach i coś co mnie zaczyna dzióbać w okolicy dziurki do pupci. Wiem że to główka sztucznego ogierka stara się znaleźć dogodne wejście do mojej pupy co udaje się jej to już za trzecim razem. Przygotowałem się na szybkie wejście jej ogierka w ciasną, jeszcze nie rozciągniętą dziurkę do pupci, jednak jest inaczej. Trudno powiedzieć czy to lepiej czy gorzej, jednak Ania zaczęła się bawić moją dziurką. Dziubie główką ogierka, zanurza ją i wyciąga, ponownie zanurza i wyciąga. Tak kilka razy i to coraz szybciej, bawi się i podnieca się tą sytuacją. Za kolejnym razem czuję że już głębiej zanurza ubranego na siebie grubego i długiego ogierka, jednak ponownie go wyciąga aby wejść powtórnie. Powtórnie ale i głębiej czuję tego ogierka, kolejnym następnym razem jeszcze głębiej ale za każdym razem wychodząc ogierkiem z mojej pupy, wchodzi energiczniej a teraz dojeżdża do końca i przytrzymuje chwilę kręcąc nim w mojej pupie. Nieważne że nie podnieca mnie penetracja mojej pupy, ważne to co dobiega do moich uszów. Melodia z ust Ani jest coraz to wyraźniejsza, coraz to głośniejsza, a kiedy swoją stópką rozszerza moje kolana jak najdalej od siebie i staje w środku po między nimi, szaleństwo zaczyna stawać się jeszcze bardziej podniecające. Dociskając ciut głębiej sztucznego ogierka, praktycznie kładzie się na mnie obejmując rękami i szybko kręci biodrami. Też tak szybko zaczynam wyczuwać, a za chwilkę słyszeć, jak rozkosz zaczyna ponownie obejmować jej organizm. Początkowe sapania i jęki mało istotne i nierównomierne, zaczynają zmieniać się na rytm jednakowy jednak coraz to głośniejszy. Spokojnie wyczuwam jej kolejny etap, etap kiedy wchodzi w to coś, czego szukała i zaczyna się najmilszy okres wsłuchiwania się w tryskającą rozkosz, rozkosz wybuchającą lawą krzyków. Nie przypuszczałem że tak szybko to się jej uda, a na pewno że przeżyje orgazm będąc sztucznym ogierkiem w mojej pupie. Taniec jej bioder, dociskanie, ocieranie ścianek jej pisi ogierkiem który ma w sobie i tarcie po łechtaczce, to bodźce które doprowadziły ją do szału. Teraz jej ciało się uspokaja, teraz z pewnością będzie chciała zająć się moim ogierkiem. Jak pomyślałem tak zrobiła, zresztą po Twojej propozycji ściąga moje kajdanki i każe położyć się na stole. Kładę się na plecach, pupę mam na samym brzegu a nogi opuszczone w dół. Ania z uśmiechem na swojej pięknej buzi, podchodzi do mnie i chwyta zdecydowanie w mocnym uścisku lewej ręki mojego ogierka a paluszkami prawej ręki ściska w pierścieniu mój woreczek. Ciągnie jajuszka ku sobie a ogierka naciąga w przeciwnym kierunku. Zasłaniasz mi Anię bo chcesz kamerować z każdej strony naciąganego ogierka, kiedy odsłoniłaś widok, Ania prawie zwalniała z uścisków moje klejnoty i podnosząc moje nogi za kostki, uniosła w górę i nałożyła na moje ciało. Chwyciłem swoje nogi za łydki i przygotowałem się na wejście jej ogierka w moją pupcię. Pomiędzy moimi szeroko rozłożonymi udami, bacznie obserwuję Anię, która właśnie nabierając na dwa palce żel smarującą, wkłada do ją do mojej pupy. Czuję lekki chłód, pracuję mocno swoimi pośladkami, ściskając zwieracze od pupci, Ania dobrze to czuje na swoich paluszkach bo patrzy się na mnie i się uśmiecha. Chwilkę to trwa i jest dość przyjemnie a zwłaszcza kiedy jej paluszki ocierają w środku miejsce które pobudza moje podniecenie, jednak przechodzi do następnej pozycji. Teraz zaczyna dziać się wszystko szybciej, Przybliżasz się z kamerą i ponownie nie widzę nawet twarzy Ani, czuję jak mocny uścisk jej dłoni obłapia mojego ogierka a główka jej sztucznego ogierka zaczyna wchodzić do mojej pupy. Gładko i bez problemu zanurzyła całego ogierka w mojej dziurce i mocno dociskając, zaczęła masować mojego ogierka. Teraz kiedy się odeszłaś na bok, zobaczyłem jak prawą rączką pracuje, masując mojego ogierka. Mocno ściskając swoją dłoń, zjeżdża nią w dół ściągając skórkę z jego główki i ponownie jedzie w górę. Robi to rytmicznie, szybko i dobija bokiem dłoni do mojego ciała. Zamykam oczy i już widzę światełko rozkoszy nadchodzącej w szybkim tempie, zaczyna zanikać mi świat przed oczami. Jestem już blisko, wtedy to czuję jak obłapia paluszkami mój woreczek po wyżej jajuszek i ciągnie je ku sobie. Ta miła pieszczota, powodowała że film mi się zaczynał urywać, chciałem aby nie przestawała masować ogierka, abym wyrzucił z siebie śmietankę i właśnie mimo sztucznego ogierka w mojej pupie, naprężam ciało i tryskam śmietanką. Nieważne gdzie, ważne aby jak najmocniej i najwięcej wypłynęło śmietanki przy akompaniamencie moich jęków, stękania a w najwrażliwszym momencie, krzyczenia. Radość moja nie ma granic, jednak zmienia się szybko i nie zanika nagle. Ania dalej masuje mojego ogierka i nie ma zamiaru przestać. Już mi jest niefajnie, już ogierek zaczyna robić się miękki a Ania oprócz masowania go, nachyla się i obmiata mocno języczkiem jego główkę. Nie za bardzo mogę uciec spod władania języczka i rączki Ani bo sztuczny ogierek głęboko jest w mojej pupie i mnie przytrzymuje. Jednak chwila najgorsza minęła bo ogierek na tyle zrobił się mały że cały się zmieścił w ustach Ani. Miło jest. Na krótko, bo na krótko, teraz wyciąga swojego ogierka z mojej pupy i chwyta mnie za dłoń pomagając zejść ze stołu i prowadzi ku sofie. Siada na jej brzegu i opiera się o oparcie. Nóżki szeroko rozkracza a między nimi ma już znanego dużego i grubego ogierka. Obracasz mnie tyłem do Ani, a sama schylasz się aby nagrać moment wchodzenia ogierka do mojej pupy. Wchodzę pomiędzy jej nóżki i schylam się w przód a pupę przykładam do ogierka który przytrzymuje Ania. Szybko poczułem jego główkę w objęciach moich zwieraczy i spokojnie siadałem na Ani ogierku, wspierając się rękami na jej udach. Głęboko jest w mojej pupie, w tej pozycji moje pośladki są mocno zaciśnięte i ogierek ma ciasno. Ania chwyta mnie za pośladki i zaczyna sterować moim ciałem. Unoszę swoją pupcię w górę i opuszczam w dół, przy pomocy Ani mocno dobijam pośladkami w jej uda. Szybko zmienia pozycję, teraz kiedy wyszedł ogierek z moje pupy, Ania złożyła swoje nóżki. Ponownie cofam się tyłem, jej nóżki znajdują się teraz pomiędzy moimi i ponownie czuję jak jej sztuczny ogierek wchodzi w moją pupę. Wchodzi łagodnie bo moje pośladki są rozciągnięte i nie tak głęboko. Jednak szybko ta sytuacja się zmienia bo Ania każe mi stanąć na nóżkach kładąc je na brzegu sofy. Szeroko rozkorczony, siadam na długiego ogierka który gdzieś tam w środku mnie ugniata. Być może by to mi dokuczało, jednak Ania przekłada swoją prawą rękę pod moim udem i chwyta mojego ogierka który w jednej sekundzie zaczyna sztywnieć. Teraz wszystko inne jest nieważne, jej rączka i jej paluszki robią swoje. Rozkosz zaczyna działać a zwiększa się szybko kiedy czuję jak jej paluszki chwytają moją skórę na woreczku i ciągną raz w dół a raz w górę. Jeszcze fajniej mi jest kiedy chwyta paluszkami woreczek powyżej jajuszek i kiedy unoszę swoją pupę w górę to ona ciągnie woreczek w dół a kiedy opuszczam w dół to ciągnie go w górę. Podniecenie zwiększa się z sekundy na sekundę a kiedy chwyta dłonią ogierka i zaczyna go masować, rozkosz zaczyna pukać do „drzwi”. Oczy przymykam z radości i oddaję się urokowi rozkoszy. Nie zwracam uwagi na podnoszeniu i opuszczaniu pupy, nie podnieca mnie penetracja jej sztucznego ogierka w mojej dziurce do pupy ale to co poczyna swoimi dłoniami. Ciepła dłoń Ani mocno zaciśnięta na moim ogierku i poruszająca się po nim sprawia że ponownie po krótkim czasie jestem bliski orgazmu. Jednak nic z tego bo Ania szturcha mnie i chce abym usiadł teraz na ogierku w ten sam sposób ale twarzą do niej. Spuszczam nogi na miękki dywan i ogierek Ani jest na wolności. Obracam się przodem do Ani, przyglądam się jej pięknu. Siedzi półleżąca, rozpromieniona i z miłym uśmieszkiem na buzi, jej cycusie piękne ze sterczącymi sutkami, wcięcie w biodrach, nóżki szeroko rozkraczone a w miejscu pisi, znajduje się duży sztuczny ogierek. Staję na sofę, stopy kładę obok jej pośladków , pod moim krokiem znajduje się obiekt na który ma usiąść a przed moim stojącym ogierkiem, znajduje się buzia Ani. Mam nadzieję że Ania chwyci swoimi ustami mojego ogierka ale się mylę bo chwyta ogierka w lewą dłoń a prawą mocno w otoczce pierścienia chwyta mój woreczek i kieruje nim sposób mojego opuszczania pośladków na ogierka. Praktycznie już dotykam jego główkę i wtedy przekładam swoją rękę za siebie chwytając jej sztucznego ogierka, kieruję go w moją dziurkę od pupy. Kiedy już zatapia się jej ogierek w mojej pupie przekładam ręce do tyłu i wspieram się na jej kolanach. Wspierając się na stopach i rękach zaczynam wolno poruszać pupą, może nie ze względu na ogierka w niej się znajdującego ale na pieszczoty przez Anię mojego ogierka i moich jajuszek. Współpracuję z pieszczotami Ani a może to ona współpracuje ze mną, bo kiedy jajuszka ciągnie w dół to ja swoją pupę unoszę w górę a kiedy opuszczam swoją pupę to ona ciągnie jajuszka w górę jednocześnie cały czas masując ogierka. Co chwilkę uchylam przymknięte powieki i przyglądam się Ani. Jej twarz jest podniecona i bardzo skupiona na tym co robi, co jakąś sekundę przez jej piękną buzię przenika uśmieszek tak jakby zadowolenia że ma mnie przed sobą. Nagle zaczynam czuć jak mój organizm zaczyna produkować śmietankę, przechylam głowę w tył i stękając z rozkoszy, śmietanka zaczyna uchodzić z mojego organizmu. Szybkimi skurczami wstrzymuję i puszczam wylew śmietanki, tryskając daleko. Trzy, cztery skurcze i wszystko nagle ustaje. Rozkosz, masowanie i pieszczota jajuszek znika jak słoneczko za chmurką, pozostaje jedynie ślad widoczny na jej ciałku, to strugi śmietanki spływające z jej cycusiów. Miło było, teraz dowiaduję się następnej pozycji, nie mam pojęcia jak to możliwe aby mój ogierek ponownie w szybkim tempie był stojący i twardy. Według Twoich życzeń kładę się na podłodze koło pionowej belki którą obłapiłem rękoma a Ania założyła na nie kajdanki. Obserwuję Anię, która swoją nózką, rozstawia szeroko moje nogi, najszerzej jak się da. Następnie staje między nimi, przodem do mnie. Jej paluszki prawej nóżki zaczynają zabawę w podchody, wspierając stópkę na pięcie nakłada na moje prawe jajuszko swój gruby paluszek. Jeździ nim dociskając i przeciskając to na boki to w górę albo w dół. Przechodzi na następne jajuszko i zaraz też włącza do zabawy wszystkie paluszki swojej stópki. Niewinne pieszczoty zaczynały przeradzać się w bardziej zdecydowaną zabawę. Widzę że Ania obserwuje moje zachowanie, wiem że chce mocno pieścić moje jajuszka a jednocześnie nie chce aby mnie to bolało. Lubię nie tylko delikatne pieszczoty, chcę aby czasami były mocne i zdecydowane na granicy delikatnego bólu. Dlatego też szybko Ani udaje się podnieść mojego ogierka na baczność. Teraz jej paluszki wspierają się właśnie na nim i przygniatają go do mojego brzuszka a dalej cała jej stópka przeciera się w kierunku jego główki. Przyglądam się jak teraz przesuwa swoją stópkę z powrotem, jej ciepła stópka dogniata mocniej a paluszki naciskając na skórkę mojego ogierka ściągając ją z jego główki i przesuwają się w dół a naciskając na mój woreczek stawiają ogierka najpierw pionowo w górę a następnie przechylają w kierunku Ani. Paluszki jej nóżki praktycznie dociskają teraz skórę woreczka do podłogi i mocno przytrzymują. Ania podnosi drugą stópkę i kładzie teraz z góry na ogierka. Patrzy się na mnie i dociska. Ogierek praktycznie jest między moimi udami i z pewnością by jego główka mogła położyć się na podłodze, jednak Ania puszcza go. Ogierek z impetem uderza o mój brzuch i staje pionowo w górę. Spodobało się to Ani i jeszcze parę razy bawi się w ten sposób. Naciska mocno stojącego ogierka kładąc go między moimi nogami i puszcza. Chodzisz z kamerą z różnych stron mojego leżącego ciała i w różny sposób filmujesz zabawę Ani moim ogierkiem. Ania nagle kuca pomiędzy moimi kolanami i chwyta moje nogi za łydki unosząc je w górę. W tym samym czasie widzę jak przekładasz swoją nóżkę nade mną nie przestając filmować poczynania Ani. Teraz praktycznie oprócz sylwetki mojej ukochanej i jej pięknych pośladków oraz zarysy jej pisi praktycznie nic nie widzę. Ania przekłada moje nogi pod moją ukochaną i chwilę nic się nie dzieje. Domyślałem się że z pewnością ponownie moją pupę odwiedzi jakiś sztuczny ogierek albo stożek analny. Też to zaraz poczułem parcie czymś na moją dziurkę, po wchodzeniu w moją pupę poznałem że jest to stożek analny. Czuję wyraźnie jak trzy odcinki coraz to szersze wchodzą w moją pupę. Kiedy ostatni odcinek korka analnego zatkał moją dziurkę, Ania opuściła moje nogi składając je do siebie, czułem się troszkę niekomfortowo. Moja pupa jest zapchana dość dużym korkiem i a moje pośladki są mocno dociśnięte do siebie. Stojąc nade mną, nagle zaczęłaś zginać swoje kolanka i cudowne pośladki zaczynają się zbliżać do moich ust. Domyśliłem się że chcesz usiąść nad moją głową tak abym mógł pieścić Twoją pisię. Przechyliła mocniej głowę w tył i wystawiłem języczek który natychmiast poczuł śliskie rejony Twojej pisi a mój nosek usadowił się w rejonie dziurki do pupci mojej jedynej ukochanej najdroższej. Wszystko dzieje się szybko, Ty zaczynasz miło stękać pieszcząc swoją pisię na mojej buzi a Ania właśnie czuję jak jej pisia pochłania mojego ogierka. Miło jest słyszeć jak dwie cudowne dziewczyny zaczynają miło stękać i jęczeć z rozkoszy. Czuję jak mój ogierek jest cały w pisi Ani, jak ociera się jego główka o szyjkę jej macicy. Momencik później jej dłonie czuję na swoich nogach w okolicy kostek, jej pośladki naciskają teraz na moje uda, wyobrażam sobie w jakiej pozycji siedzi Ania. Unosisz lekko swoje ciało i teraz wyłącznie dajesz do lizania swoją łechtaczkę. Ania odchylona do tyłu zatacza biodrami koła, z początku wolno, spokojnie. Jej oddech, z wolnego i rytmicznego zaczyna przeradzać się na w coraz głośniejszy i szybszy. Ani głosie, zaczyna towarzyszyć głos mojej ukochanej, której cypelek zdążam raz na jakiś czas dosięgnąć z naszpanowanym językiem. Bawisz się swoim organizmem, normalnie kiedy przejedziesz swoim cypelkiem po moim ostrym i twardym języku, stękasz głośno i dajesz do pieszczenia część wlotu do przedsionka pisi. Ruchy bioder Ani stają się chaotyczne i szybsze, głos jej zaczyna mieć coraz więcej decybeli, Twoje pieszczenie swojej łechtaczki jest też coraz częściej a w sekundę później stałe a głos jest donośniejszy od głosu Ani. Pośladki Ani dokładnie ugniatają moje jajuszka dociśnięte do ud a jego główka już jest na tyle podrażniona że czuję jak wrze w moim organizmie. Szybko, jak na kolejny raz zaczyna się tworzyć śmietanka , w głosy wzdychania i pojękiwania z rozkoszy, Twoje i Ani, mój wchodzi bardziej wyróżniający się. Świat obraca mi się wkoło, językiem mocno ocieram Twoją łechtaczkę która jest mocno dociśnięta do niego a z ogierka wypływa śmietanka do pisi Ani a tak praktycznie to cała wylewa się na mój wzgórek z powodu szaleńczych ruchów bioder Ani. Szybko wyczuwam jak mój ogierek robi się malutki, praktycznie kiedy Ania rozkojarzona swoim orgazmem kładzie się pleckami na moich nogach, to on wyślizguje się z jej pisi. Ty też już praktycznie siedzisz bez ruchów na mojej buzi, jeszcze próbuję czubek jego wkładać do przedsionka Twojej kochanej pisi i karmić się soczkami z Twojej rozkoszy. Odsuwasz się na bok i widzę na ekranie przybliżenie na mojego ogierka, leży skurczony i w kałuży mojej śmietanki.

-chyba przerwiemy już te nasze zabawy
-oj, kochanie kochany
-jak mam te słowa odbierać?
-jeżeli tak pięknie miłość wygląda jak to opisujesz to jeden raz na dzień mi nie starczy
-hm..., myślę że z tym będzie różnie i będzie to zależne od dnia, nastroju, sytuacji i miejsca
-wiem, wiem
-masz jeszcze jakieś pytania?
-niektóre słowa świadczą o tym jak mocno mnie kochasz
-które?
-”chciałbym zasypiać mogąc czuć i oddychać tym zapachem”, powiedz mi czy nie będzie Cię odrażać takie lizanie pisi, czy naprawdę te smaki nie będą Cię obrzydzać
-co Ty mówisz? Jeżeli by tak było, to by znaczyło że nie jesteś tą jedyną, tą najdroższą. Pamiętaj moja najdroższa że miłość to jedno ciało i jedno serce, czyli dwa ciała złączone w jedno. Nie ma takiej możliwości aby mogło cokolwiek Twojego mnie obrzydzać czy nieładnie pachnieć
-jesteś kochany. Jednak innej kobiecie byś tak nie robił?
-mam tylko Ciebie moja najdroższa
-a opisywałeś i nawet piłeś jej mocz
-kochana to tylko zabawa na niby, przecież nigdy nie może dojść do takiej sytuacji
-no nie wiem. Jak by doszło, to byś był w stanie coś takiego robić
-zbyteczne pytanie. Może porozmawiamy o czym innym?
-jeszcze raz skarbie odnośnie tego aromatu
-to znaczy?
-czy to faktycznie tak jest że zapach czy smak moich soczków czy deszczu złotego, jak to nazwałeś może smakować i nie działać na przykład, obrzydzeniem
-a powiedz mi jedno, co czujesz jak pieścisz języczkiem pisię Ani?
-wiedziałam że spytasz o to, no cóż, Ania robi to samo i jest mi fajnie więc ja też robię dla jej przyjemności
-nie odpowiedziałaś mi, czy czujesz coś niesmacznego, coś co Cię odraża kiedy pieścisz pisię Ani
-troszkę jest taki nie smak, czasami kiedy się napala a jest na mojej buzi to i mocz poczuję, jednak to tak szybko wszystko się dzieje że nie przywiązuję do tego żadnej wagi
-no widzisz, a u zakochanych jest inaczej, każdą sekundę chce się przedłużyć maksymalnie i wszystko jest w jak najlepszym porządku
-wiem, Ty skarbie możesz coś na ten temat powiedzieć, bo przecież byłeś jakby zakochany
-jednak z nią nie uprawiałem takiego kochania się na sto procent, nie znałem takiego uroku miłości a nawet nie słyszałem
-ale jednak nie możesz być w stu procentach pewny że to będzie aż taka wielka przyjemność
-jestem pewny że tak będzie, bo tego pragnę i o tym marzę
-już dobrze, wierzę i myślę że z mojej strony też tak będzie. Inna mnie sprawa martwi
-myślę że dalszy ciąg waszej zabawy moją osobą
-a zwłaszcza zabawa Twoim malutkim
-konkretnie, o czym mówisz?
-na przykład mój jedyny takie wiązanie, bo widzisz, jak się wiąże to jest brak dopływu krwi i wtedy malutki czy nawet jajuszka będą sinieć, a to jest niebezpieczne
-moja ukochana, czy myślisz że ja lubię cierpieć?
-czasami tak myślę, pamiętasz jak opisywałeś pierwszą dominację naszą nad Tobą
-który moment dokładnie?
-jak zawiązałam pętlę linki na Twoim ogierku a Ania na Twoich jajuszkach i ciągnęłyśmy w różne strony? Sam opisywałeś że ściska Cię mocno
-wiem że krzywdy byście mi nie zrobiły i na krótki moment to z pewnością nic się nie stanie. Przecież takie zabawy z wiązaniem nie trwają długo.
-robiłeś już takie próby na sobie, to z pewnością masz rację
-właśnie więc się nie martw. Nie muszę czuć bólu i nie chcę ale wytrzymać takie zabawy mogę długo
-to fajnie, ja myślałam że faceci bardzo boją się o swoje klejnoty
-dokładnie tak jest, jądra są bardzo delikatne, jednak trening czyni mistrza
-nie każdy mężczyzna trenuje swojego ogierka
-może by i się zdziwiliśmy, to jest temat tabu, jednak trochę tych facetów z pewnością trochę jest
-takich jak ja wariatek też chyba nie znaleźlibyśmy mało
-nie wiem jak Ty, ja jestem tego zdania, żeby miłość była prawdziwa, a kochanie długie za każdym razem, to trzeba wszystko robić z wielką troską i serdecznością i poznać zachcianki partnera czy partnerki
-wiem, już mi to tłumaczyłeś mój skarbie. Z marzeń i z opisów zabaw wyciągam wnioski
-naprawdę? Tak myślałem i to dobrze, jak już wiesz to właśnie taki mam zamiar pisząc o tym wszystkim
-coś mi przyszło na myśl
-no, mów
-jednym słowem dobra kobieta do kochania, miłości i wspólnego życia to musi potrafić robić to co dobra prostytutka
-widzę że jeszcze mnie nie rozumiesz
-po prostu musi wszystko robić co doświadczona prostytutka
-masz duże mniemanie o prostytutkach, one nic takiego nie potrafią, im zależy o jak najszybszym zarobieniu pieniędzy i to jak największych. A w miłości chodzi o troski i pieszczoty jak najdłuższe, jak najbardziej wymyślone i lubiane przez obojga partnerów. Długi i mocny orgazm jest najlepszą zapłatą, a nie oceniony kiedy występuje u partnerów w tym samym czasie
-co może doprowadzić do zapłodnienia
-jeżeli partnerka ma dni płodne
-wiadomo
-chyba będziemy kończyć moja kochana, cieszę się że coś więcej zrozumiałaś
-wiem że chyba jesteś czasami zły, że musisz jedno i to samo powtarzać kilka razy, zrozum że temat jest trudny chociaż ciekawy, hi, hi, hi
-wiem, całuski moja ukochana i kolorowych snów
-a do Krakowa kiedy jedziesz?
-dziś musiałem być z Tobą więc jutro rano będę musiał jechać. Śpij spokojnie
-buziaczki mój skarbie


22 sierpień 2011 /poniedziałek/

-hej, jak tam w ostatnie dni wakacji? Wyspana?
-o tak, wyspana i już podniecona
-za czyją to sprawą
-pozwoliłam sobie na spokojnie postudiować Twoje opisy
-i mówisz że się podniecałaś
-chyba nie da się inaczej reagować na Twoje opisy, przecież to tak rzeczywiste i dokładne że chyba osoba zimna nie reagowałaby uczuciowo na tak piękne opisy
-też tak myślę, obojętna i bez uczuć miłości
-interesuje mnie jeszcze jedna sprawa
-jaka? Śmiało
-odnośnie penetracji Twojej pupy sztucznym ogierkiem. Wiem że coś już na ten temat mówiłeś ale proszę abyś się wypowiedział ponownie i to dokładnie
-nie do końca wiem o co Ci kochana chodzi
-wiem z doświadczenia że sztuczny ogierek w pupci nie sprawia przyjemności jak i mi tak z pewnością Tobie
-ha, wierzę Ci że żadnej przyjemności nie odczuwasz, jednak gwarantuję Ci że jak poczujesz w pupci gorący ogierek swojego ukochanego a w dodatku Twój organizm będzie tego się domagał to będzie to dla Ciebie przyjemność
-jak to domagał? Wytłumacz
-nie wiem jak to najdokładniej wyjaśnić. Ok. na przykład, leżysz na pleckach a ja klęczę pomiędzy Twoimi nóżkami i pieszczę paluszkami Twoją pisię i łechtaczkę. Szybko Twój organizm zaczyna rozkoszować się pieszczotami. Mój ogierek dzióbie okolice dziurki do pisi i dziurki do pupci, Kiedy jesteś już w największym uniesieniu, kiedy paluszki mojej lewej ręki pieszczą mocno łechtaczkę, chwytam swojego ogierka i kieruję go do Twojej pupci. Wchodzę delikatnie, patrzę się na twarz mojej ukochanej która ma oczka zamknięte i grymas ukazujący nadchodzenie rozkoszy. Najwyraźniej i najdokładniej można to zauważyć po jękach i krzykach wychodzących z ust kochanej. Główka mojego ogierka przeszła już zaciśnięte zwieracze pupci nie przeszkadzając w rozkoszowaniu się najdroższej, Teraz kiedy ja pieszczę swojego ogierka w ciasnej Twojej dziurce w pupci i paluszkami Twoją łechtaczkę dochodzimy wspólnie do szału rozkoszy. Twoje ciało szaleje, ja przechylam głowę w tył i krzyczę z radości uniesienia tryskając śmietanką do Twojej pupci. Jeszcze jeden, jeszcze dwa i jeszcze dwa ruchy mojego ogierka kończą chwilkę pięknej przyjemności. Kładę się na Twoje spocone ciało i tuląc mocno do siebie czuję jak ogierek mój wyślizguje się z Twojej pupci. Słodkie i gorące całuski kończą nasze pierwsze w dniu dzisiejszym kochanie się
-zgodzę się z Tobą że w ten sposób może być z tego przyjemność ale pod warunkiem że pupcia będzie do tego przygotowana
-wiem co masz na myśli
-no ale Tobie skarbie nie sprawi to żadnej przyjemności
-co mianowicie?
-penetracja sztucznego ogierka Twojej pupci
-kochana to zabawy miłosne i myślę że chciałbym żebyś tak od serca, tak chcąc bardzo tego pobawiła się moją pupą, tak dokładnie ją rozciągła sztucznym ogierkiem
-ale mnie to nie będzie podniecać
-musi Cię podniecać, musisz chcieć i przelecieć mocno moją pupę sztucznym ogierkiem a przy okazji pieścić prawdziwego
-nie jestem tego pewna czy to tak wyjdzie
-jak kochasz to wyjdzie. Teraz moja ślicznotko muszę zając się pracą i chyba dopiero po pracy porozmawiamy
-rozumiem, a czy pieniążki już przelałeś?
-tak, przelałem
-dziękuję Ci mój skarbie
-nie masz za co dziękować to nasza wspólna sprawa
-cieszę się że tak myślisz
-a czy przypadkiem moja piękna najukochańsza nie miała dziś czasami jechać na zakupy?
-Ania mnie prosiła, abym jutro jechała
-a to dlaczego?
-dziś nie może bo mama pracuje cały dzień
-ok.
-jutro też będzie u mnie na noc
-planujecie coś?
-nie planuję, a jak będzie, to się okaże
-z pewnością jest zainteresowana opisem mojej zabawy
-tego możesz być pewny i będziesz musiał jeszcze coś wymyślić
-będę musiał?
-bardzo proszę
-taki romansik w letnie popołudnie

"porno"
Jest letnie ciepłe popołudnie. Przyjechałem do domu , jak zawsze po szesnastej i jak na tak upalny dzień, to co pierwsze mam do zrobienia to kąpiel pod chłodnymi strumieniami wody z naszego prysznica. Szybko korzystając z natrysku, udaję się do salonu. Już wchodząc, widzę moją ukochaną siedzącą na skórzanej jasnej sofie i oczekującą na miłość. Jej piękne ciało poraża mój organizm. Siedzi golutka, wygodnie opierając się o oparcie sofy. Nóżkę prawą ma założoną na lewą, a prawą rękę wspierając na górze oparcia, ukazywała kształt swojej prawej piersi. Pięknie wygląda oczekując na swojego męża. Na myśl o mojej kochanej, mój ogierek już stoi i z takim stojącym, zmierzam w kierunku mojej kobiety, najukochańszej kobiety. Podchodząc bliżej, zauważam że nie jesteś tak całkiem golutka, pomiędzy ściśniętymi nóżkami zauważyłem skąpe fioletowe majteczki Twojego stroju kąpielowego. Bez zastanowienia, po pocałunku w usta w słodkie usteczka, kucam przed Tobą siedzącą na sofie i chwytam za majteczki. Rozumiemy się bez słów, od razu podnosisz swoją pupcię najpierw z jednej strony a następnie z drugiej strony z której ściągam majteczki a następnie przez uniesione nóżki do góry zdejmuję je całkowicie. Staję wyprostowany i jak zawsze przyglądasz mi się z wzrokiem pożądania, Twoja twarzyczka zaczyna coraz to widoczniej ukazywać poziom podniecenia. Teraz dla zabawy, moje trofeum czyli Twoje fioletowe majteczki, wywijam nad głową i odrzucam w siną dal. Chwytając się prawą ręką mojego ogierka, wstajesz ze sofy. Potrafimy rozumieć się bez słów, bez porozumienia ze mną ściągasz za sobą ze sofy, poduszeczkę "Jasia" i kładziesz ją przed moimi stopami. Klękasz na niej i chwytasz stanowczo w swoją prawą dłoń mojego twardego ogierka. Bez zastanowienia wkładasz go odrazu do swoich usteczek. Ciepło ogarnia główkę mojego ogierka, ciepło i śliskość zaczyna pieścić moją wyobraźnię a gładki i mokry Twój języczek, zaczyna pieścić i obmiatać główkę mojego ogierka. Trzymasz go prawą dłonią kierując w różne kierunki a Twoje usteczka w podobny sposób przyjmują go raz głębiej a raz tylko samą jego główkę. Lewą dłonią chwytasz mnie za prawe udo tuż pod moim pośladkiem i mocno przyciągasz do siebie. Moje ciało jeszcze mocniej się wyprostowało, jeszcze mocniej wypiąłem swojego ogierka do przodu i zacząłem rozmarzać się pojawiającą rozkoszą. Na przemian, to go pieścisz ustami, to tylko dłonią a czasami tylko języczkiem drażnisz czubek jego główki starając się w jego dziurkę wsadzić koniuszek swojego języczka. Podnieca mnie to coraz bardziej, jest mi tak fajnie. Dokładnie o tym wiesz, zdajesz sobie z tego dokładnie sprawę. Teraz mając ogierka w swoich ustach, przekładasz prawą dłoń z ogierka na drugie moje udo, oddajesz mi władzę na Twoimi ustami w których znajduje się mój gorący napalony ogierek. Chwytam z tyłu moją kochaną główkę najpiękniejszej i zaczynam nią delikatnie sterować w różne kierunki. Przyciskam do swojego ciała. Czuję jak ogierek wchodzi bez problemu, jego główka prześlizguje się pomiędzy Twoimi migdałkami a swoją bródką dociskasz moje jajuszka. Jest mi tak fajnie że muszę szybko wyskoczyć i uspokoić moje podniecenie bo jeszcze dwa takie ruchy w ustach ukochanej spowodowałyby mój orgazm a przecież jeszcze przed nami dużo pieszczot. Przecież zależy nam na jak najdłuższym kochaniu się a nie na jak najszybszym zaspokojeniu swojego pożądania. Cudownie że potrafisz mnie tak kochać i nawet kiedy nie wejdzie mój ogierek tak jak powinien, to nic sobie z tego nie robisz, w każdym razie już tak się wyćwiczyłaś że nawet Cię nie naciąga kiedy mój ogierek jest między Twoimi migdałkami. Muskaniem usteczkami mojej skórki na ogierku, przechodzisz na mój woreczek. Szybko chwytam go i przyciskam do swojego brzuszka abyś miała jak najwygodniejszy dostęp do moich jajuszek.
Obserwuję jak Twoje usteczka zbliżają się od dołu do moich zwisających jajuszek we woreczku. Twoja buzia szeroko otwarta zasysa i pochłania moje jąderka, całe wchodzą Ci do buzi. Usteczka masz mocno wypchane nimi, lekko ciągniesz je na boki a następnie mocno ściskając wargami ciągniesz woreczek w dół. Swój wzrok kierujesz na moją twarz, patrzysz się na moją reakcję. Wiem że Ci chodzi o to czy nie za mocno to robisz, czy mnie to czasami nie boli. Widząc brak mojej reakcji naciągasz je do tego momentu aż same wypadają z Twojej buzi. Nie do opisania, ani nie do opowiedzenia jest przyjemność jaką odczuwam takimi pieszczotami. Wiesz również o tym i dalej bawisz się moim woreczkiem. Paluszkami namacawszy moje lewe jajuszko i przykładając je do swoich usteczek mocno zasysasz. Wciągasz jajuszko z woreczkiem a Twój języczek badawczo obmiata go w gorących usteczkach. Po krótkiej pieszczocie, swoją główkę obniżasz w dół i jajuszko wyślizguje się z Twoich mocno przytrzymujących usteczek. Bez chwili przerwy, poza tym pięknym i śmiejącym spojrzeniem, w podobny sposób postępujesz moim prawym jajuszkiem. Szybko przyjemność bycia jego w Twoich usteczkach, sprawia że zamykam oczy i rozkoszuję się tą przyjemnością, przyjemnością która nie zbliża do orgazmu ale podnieca i sprawia że jest mi bardzo przyjemnie. Teraz ponownie bez porozumienia słowami, obracasz się tyłem do mnie nie wstając z poduszeczki, w dalszym ciągu klęczysz kierując się w kierunku sofy. Ustawiam się za Twoim pięknym tyłeczkiem, lewą nóżkę spieram na kraju sofy a ogierka nastawiam w kierunku bramy ogrodu rozkoszy. Następuje pierwsze dotknięcie delikatnego ciała. Następnie to ponownie sama przyjemność jak malutki jest już u wejścia, już czuje ciepło Twoich soków, już czuje jak staje się coraz ciasnej. To sprawka kiedy moja ukochana pracuje swoimi mięśniami, aby mi zrobić większą przyjemność. Rozpycham się o ścianki malutkiej swoim ogierkiem, wolno ale stanowczo wchodzę coraz głębiej aż do momentu dociśnięcia jajuszkami Twojej malutkiej. Chwilkę tak jestem bez ruchu, zadowolony i szczęśliwy z osiągnięcia celu, teraz jeszcze dokładne ułożenia go w środku i zaczynam pieścić go w otulonych i mocno zaciskających się ściankach ukochanej pisi. Wyciągam ogierka praktycznie całego i zaraz wchodzę ponownie w głąb jej pisi. Pracuję coraz szybciej, wspierając się lewą dłonią na Twoich pleckach, prawą głaskam Cię po kochanym policzku. Ach, jak fajnie, świat zaczyna mi się kręcić w głowie i wiem że za chwilę mój organizm ogarnie ekstaza namiętności. Wiem że następne ruchy spowodują produkcję śmietanki i orgazm przyjdzie w ułamku sekundy. Kończę więc tę część kochania się, wyciągam ogierka z Twojej mokrej pisi. Pomagam podnieść Ci się z klęczków i usiadasz na skraju sofy. Rozszerzam Twoje kolanka i klękam teraz przed Twoim majestatem, przed pisią którą przed chwilką odwiedził mój malutki. Podkładam swoje dłonie pod Twoje pośladki i przybliżam swoje usta do przedziałku zamykającego wejście do pisi.
Chwytasz rączkami swoje nóżki w zgięciach kolan i unosisz do góry. Moim oczom ukazuje się bardziej dostępne miejsce do pieszczot, miejsce bardzo romantyczne, miejsce dostępne tylko dla mnie. Wzgórek bogini miłości i przedziałek w kroczu zakryty miękką i delikatną skórą, którą to właśnie pod przyłożeniem mojego mocno wyciągniętego języka, rozsuwa się i dostrzegam cypelek łechtaczki. Teraz mnie już nic nie może powstrzymać, języczek długi, naszpanowany i twardy zbliża się teraz w jej kierunku. Już prawie dotykając czubkiem języka miękkiego ciała, spoglądam na Twoją buzię, widzę jak zamykasz swoje oczka i Twoja twarz przyjmuje wygląd oczekiwania na coś więcej. Przejeżdżam po pisi języczkiem, mocno dociskając do ciała mojej kochanej, od dołu w kierunku cypelka. Po przejechaniu po łechtaczce, przez Twoje ciało przeszedł mały dreszczyk. Wiem co to za uczucie bo jak omiatasz języczkiem główkę mojego ogierka i kiedy jeszcze jeździsz po jego napletku. Jeden raz, drugi, trzeci i efekty pieszczenia Twojej malutkiej zauważam coraz wyraźniej. Słyszę podniecający oddech mojej najukochańszej, rytm jest coraz szybszy i głośniejszy, a kiedy wkładam trzy paluszki do malutkiej zaczynasz pracę swoimi biodrami mocno dociskając pisię do mojej buzi. Ciało ukochanej zaczyna wariować, ruchy już są bez składu i niekontrolowane. Musiała moja najdroższa puścić swoje nóżki, bo czuję jak chwyciłaś moją głowę za włosy i mocno szarpiesz przyciskając do swojej malutkiej. Paluszki wyciągam z malutkiej i teraz z języczkiem w pisi, wkładam powoli swoje paluszki do dziurki pupci. Już nie raz penetrowałem Twoją pupcię moimi paluszkami i wiem że to dodatkowo Cię podnieca. Fajnie jest, jednak szybko decyduje się moje serduszko na inny sposób dojścia do organizmu, wiem, znam przecież dokładnie moją drugą połowę i z przykrością wyciągając paluszki z kochanej pupci układam swoje ciało na dywanie. Leżę na plecach, ręce wkładam pod głowę i obserwuję ruchy mojej lubej. Szybkimi ruchami wstaje ze sofy, włosy ma w bezwładzie, minę na twarzy wskazującą na mocne podniecenie, nie patrzy się na mnie bo myślami jest już gdzie indziej, tam gdzie świat staje się kolorowy i wiruje do okoła a ciało szaleje z rozkoszy miłosnej. Szybko okracza mój tułów i schylając głowę patrzy pomiędzy nasze ciała na ogierka aby odpowiednio się na niego nadziać. Szybko to się jej udaje i pochłania go w ułamku sekundy mocno dobijając pośladkami do mojego krocza. Ach jak przyjemnie mi się zrobiło aż naszpanowałem mocniej swoje ciało i wtedy zauważyłem jej spojrzenie w którym była widoczna duża namiętność i iskierka uśmiechu. Nie traci czasu moja najdroższa. Siedzi na ogierku z nóżkami spartymi na kolanach, a rękoma wspiera się na mojej klatce piersiowej mocno odchylając swoje ciało do tyłu. Niedługo trwają piękne, rytmiczne ruchy jej tyłeczka które przyjemnie odczuwa mój ogierek, przyjemnie mu w środku malutkiej masowanej przez jej ścianki. Nagle ciało ukochanego mojego serduszka najukochańszego, zaczyna szaleć, ruchy stają się niekontrolowane, zaczynają przyśpieszać. Przyglądam się jej twarzy którą widzę przez kosmyki jest fruwających włosów od kręcenia bezwładnie główką. Oczka ma zamknięte a widok twarzy wskazuje że jest teraz w świecie rozkoszy i nic nie jest wstanie przeszkodzić aby osiągnąć samego jej szczytu co właśnie zaczyna przychodzić. Zagryza mocno wargi a mimo tego słychać narastającą głośność jej stękania i w chwili osiągnięcia szczytu głos zwycięzcy i chwila bezruchu. Po czym następuje ponowne ruszanie bioderkami ale już słabsze, już oczka się otwierają i następuje chwila odetchnienia. Mocno moja luba się napaliła bo czuję to między nóżkami, czuję soki miłości mojej perełki rozlewające się po moim kroczu i spływające przedziałkiem między pośladkami. Miło jest ale pamiętam że nie mogę się napalić do malutkiej bo masz dni płodne i dlatego swoje podniecenie obniżam myśląc o pracy np. o kliencie u którego to właśnie dziś byłem aby podpisać umowę na oprogramowanie jego firmy z całym sprzętem do tego potrzebnym. Tymczasem moja ślicznotka unosi swoje pośladki nad ogierka i ponownie obniżając swoją pupcię chwyta ogierka do prawej ręki i kieruje go do dziurki od pupci. Nie da się opowiedzieć co się teraz ze mną dzieje, kilkakrotnie szybciej powraca podniecenie i patrząc się jak ogierek wchodzi, czuję ścisk ciasnej dziurki zaciskanej zwieraczami. Jeszcze zdążyłem zobaczyć twarz kochanej i grymas bólu na jej buzi. Wiem i zdaję sobie sprawę że pierwsze wejście ogierka jest lekko niekomfortowe bo chociaż może nie boleć to jednak pozostaje strach przed bólem. Teraz to już o niczym nie myślę i przy wrzasku radości już po drugim pochłonięciu przez dupcię mojej jedynej kochanej perełki, spuszczam się pełnym impetem w momencie wtedy kiedy jej zwieracze unoszą się w górę. Ponowne opuszczenie kochanej pupci na moje krocze idzie już lżej i powoduje drugi wytrysk a przy następnym opadaniu kolejny. Lekko otwieram oczko aby ujrzeć moją ukochaną która właśnie teraz siedzi sobie wygodnie na ogierku mając pełną pupcię śmietanki i grubego ogierka który wiedząc gdzie jest wcale tak szybko nie maleje. Nóżki ma postawione na stopach a na kolanach wsparte łokcie natomiast pięknie uśmiechającą się buzię ma w objęciach swoich dłoni. Miły obraz zobaczenia takiego szczęścia mojej żony, z radości moje dłonie przedzierają się pomiędzy kolanka i ręce docierając do jędrnych i wspaniałych cycusiów które biorę w swoje dłonie i namiętnie z wielką radością pieszczę w różny w chaotyczny sposób, myśląc o Tym że mogę jeszcze w inny sposób zamoczyć mojego ogierka w jej kochanej pupci. Myśli te powodują że powraca u mnie podniecenie i ogierek zaczyna w ciasnej pupci pulsować co od razu zauważasz i ze zdziwieniem patrzysz na mnie. Nie potrzebne było pytania ukochanej, tylko moje mruknięcie że włożę sobie z tyłu. Na chwilę kładę się obok ukochanej, jej rączka bawi się z moim ogierkiem, spokojnie go masuje, albo też paluszki jej rączek bawią się jego jajuszkami. Kiedy odpoczęło ciało mojej drogiej małżonki, sprowadzam ją na dywanik w kształcie serca. Leży mój skarb na pleckach. Unoszę jej nóżkę do góry, klękam i już bez większego problemu wchodzę ogierkiem prosto w otchłań pupci. Mając w środku jej ciała napalonego ogierka, zaczynam spokojnie ale zdecydowanie wychodzić i wchodzić do pupci, niedużo brakuje abym doznał ponownie przyjemności szczytowania, jednak chcę się cieszyć jak najdłużej odwiedzinami w tak ciasnej dziurce. Jednak jeszcze tylko parę więcej zdecydowanych ruchów, intensywnych i szybkich, powoduje że świat mi przepadł w otchłań ciemności i po za tym że czuję jak mój organizm produkuje śmietankę i pompuje ją w kierunku ujścia cewki moczowej to nawet nie zdaję sobie sprawy jak głośno sapię i jak mocno zagryzam swoją wargę. Wiem, wiem że jak już śmietanka jest u ujścia muszę wstrzymać oddech, aby puścić nagle i z impetem wystrzelić śmietanką prosto do pupci. Jeden wytrysk, drugi i trzeci już o mniejszej sile zalewa dziurkę dupci mojej lubej. Błogo mi jest i fajnie, otwieram oczka i widzę że moja ukochana również jest szczęśliwa i uśmiecha się do mnie. Teraz kładę swoje ciało bezwładnie na piękne, lecz wymęczone ciało mojego serduszka a „ono” obłapia mnie w biodrach nogami. Ogierek wolnym tempie wyjeżdża z dupci. Z radością dosięgam jeszcze swoimi ustami, usta kochanej i pełen radości i pewności siebie całuję namiętnie i szczerze. Mówiąc z uśmiechem "dziękuję najukochańsza" wiemy że to podziękowanie należy się nam obojga. Całusek zamyka nasze kochanie i jeszcze chwilkę leżymy bez zmartwień aby za chwilkę udać się do łazienki i po wykąpaniu, napić się dobrej kawy i zjeść obiadokolację która będzie z pewnością nam bardzo smakować

-nie jestem pewna czy miałabym jeszcze siłę na jedzenie, podobno miłość zastępuje uczucie głodu
-kto Ci tak powiedział? Ja zawsze słyszę że miłość mu, czy jej, dobrze służy kiedy osoba dobrze wygląda, jest uśmiechnięta i zadowolona z życia
-ja taka właśnie jestem. To chyba jestem zakochana?
-więc z pewnością ze smakiem byś zjadła ze mną na przykład spaghetti albo pizzę, po tak wspaniałym kochaniu się
-nie mam pojęcia czy bym miała chęci na jedzenie ale wiedząc jak smacznie gotujesz, z pewnością bym zjadła
-aby mi zrobić przyjemność?
-jeżeli bez smaku bym jadła, to tak by mogło wyglądać
-pożyjemy, zobaczymy. Skarbie tak mi przyszło coś na myśl
-mianowicie?
-umawiamy się przez internet na spotkanie w realu. Opisz mi jak by wyglądało to pierwsze spotkanie. Nie wiemy o sobie praktycznie nic, poza swoimi imieniami
-trudne zadanie, nie wiem czy Ci się to spodoba
-tak strasznie by wyglądało to nasze spotkanie?
-nie wiem
-spróbuj

Siedzę przy stoliku pod parasolem pewnej miłej i nie drogiej kawiarenki. Miejsce wybrane przez Dominikę. Właśnie zegar na pobliskiej wieży kościelnej wybija godzinę siedemnastą.
Jeszcze z godzinkę, pomyślałem i popijając chłodzoną wodę mineralną, pochłonęła moje zainteresowanie pobliska okolica miejsca w którym przebywam. Obce miejsce, obcy ludzie i obca dziewczyna, dziewczyna z którą się umówiłem. Tysiące a może nawet setki tysiące myśli przepływało przez moje myśli od czasu umówienia się na spotkanie. Jakie miejsce wybrać? Czy w restauracji w jakimś dobrym hotelu, czy może w takiej przydrożnej kawiarence, takiej jak ta. Wybierałem długo. Dochodząc do wniosku że siedemnastoletnią dziewczynę nie pasuje zapraszać do wytwornej restauracji a tym bardziej kiedy jest prostą i przyzwoitą dziewczyną za którą podawała się pisząc ze mną przez te parę tygodni. Wybrałem miejsce, a co dalej? Co kupić jej na to zapoznawcze spotkanie? W pierwszej chwili wpadły mi na pomysł, kwiaty. Upał, to jak będą wyglądały po pół czy całej godzinie? Kwiaty odpadły, pomadki w pudełku również ze względu na upał odpadają. Więc co? Z gołą ręką pójdę? Nie wypada, chociaż w dzisiejszych czasach młodzieży wszystko wypada. No tak, większości młodzieży, jednak ja jestem już dorosły mężczyzna, już troszkę w życiu przeszedłem, na brak pieniędzy nie narzekam i z gołą ręką nie pójdę. Kupię jej kolczyki, pisała że nosi i chciała by mieć co jakiś czas inne, ale czy przyjmie. Siedzę przy stoliku i oglądam fioletowe pudełeczko w którym są dwa srebrne kolczyki. Patrzę na zegar wybijający siedemnastą piętnaście i dalej oddaję się wspominaniu moich przygotowań na pierwsze spotkanie z dziewczyną którą wybrałem. A dlaczego ją wybrałem? Sama napisała do mnie na moje ogłoszenie w portalu społecznościowym. Z tego co mogłem wywnioskować z jej opisów, to dziewczyna bardzo mądra, uczy się bardzo dobrze, podobne ma zdania na życie jak ja, nie przeklina, nie pali i nie zażywa używek a co najważniejsze, jest dziewicą. Wiem i zdaję sobie sprawę że myśli o mnie różnie, nie jest pewna czy mówię prawdę, czy jestem taki jak opisywałem. No a opisywałem nie całą prawdę. Nie wie że mam swoją firmę, że mogę jej dać wspaniałe życie, że jestem po prostu przy pieniądzach. Wie że mam siostrę, że za mną jest nieudany związek i że chcę najpierw poznawać się dokładnie przez pisanie o różnych sprawach przez internet a dopiero kiedy uzyska maturę, zechce wyjść za mnie. Trudne zadanie sobie wybrałem a ona gdyby się zgodziła też by ciężko miała doczekać tego momentu. Mimo umówionego tego spotkania, zdecydowaliśmy się że następne będzie po maturze. Głupie to wszystko, dziecinne i nie do przyjęcia. A jednak będę dążył aby tak było. Przemawia za tym ważność jej nauki i zdania matury. Nie mogę dopuścić aby przez zaślepienie, tak zwane miłością, opuściła się w nauce i w dążeniu do celu już wybranego, a to jak powiedziała miała by być medycyna. Ponownie dzwon z wieży kościelnej wybija czas, teraz to siedemnasta trzydzieści. Jeszcze pół godziny, jednak chyba mniej bo myślę że będzie ona chciała czekać na mnie. Ok. będę normalnym studentem na drugim roku, narzekającym na trudne czasy i chcący w życiu coś zdobyć. Schowałem pudełeczko do kieszeni i wziąłem do ręki szklankę z wodą.
-Roman? -głos z mojej prawej strony, niemal nie spowodował katastrofy. Wstając prawie jak sparaliżowany, dzieją się nieprzewidziane sytuacje. Szklanka stawiana na stoliku przewraca się, krzesło na którym siedziałem również przewraca się. Po wymienieniu przez mnie imiona ze znakiem zapytania – Dominika? - z hukiem na beton spada szklanka staczająca się wcześniej po stoliku. Mój i Twój wzrok skierował się na setki kawałeczków szkła, szybkie przyjście kelnerki z miotełką i łopatką, dopiero doprowadził nas do rzeczywistości. Nasze spojrzenia spotkały się teraz tak szczerze. -Tak, Roman a Ty z pewnością Dominika -wyrzekłem pierwsze nieśmiałe słowa.
-Mów mi Nika -odpowiedziała natychmiast.
Jej oczka to jak błyszczące gwiazdki a głos, jak śpiew słowika, przeleciały przez moje myśli pierwsze spostrzeżenia. Sekundy mijają a my czekamy wzajemnie na pierwszy krok jakim jest przywitanie się. Nie wiedziałem, może nie że nie wiedziałem, może byłem tak oszołomiony jej urodą że po prostu mnie sparaliżowało. Szybko się powróciłem za światów i przybliżyłem głowę w kierunku jej buzi. Ucieszyło mnie że z uśmiechem przyjęła całuski na swoje policzka, z bliska za okularków widziałem jej piękne oczka. Odstawiłem krzesło przy stoliku i podkładam, zapraszając do siadania. Usiadłem na swoim miejscu i patrzę się na swoją wybrankę, a ona na mnie.
-prawdę mówiłam – powiedziała niespodziewanie
-co masz na myśli – zapytałem nie wiedząc o czym mówi
-kiedy zobaczyłam Cię na zdjęciu, powiedziałam że fajne ciacho z ciebie. Za fajne abym miała jakieś szanse
-no tak, pytałaś się jeszcze czy latają za mną studentki
-a ty odpowiedziałeś, że cię nie interesują, bo ty szukasz tej jedynej
-właśnie, dziewczyny którą dokładnie poznam i będę pewny że to ta jedyna, na całe życie
Rozmowę przerwała kelnerka, która przyszła przyjąć zamówienie.
-na co masz smak – spytałem, i od razu zaproponowałem kawę i lody
-lubię lody, a że jest gorąco, to z przyjemnością zjem, jednak co do kawy to chyba bym się napiła jakiegoś soku chłodzonego – stwierdziła moja piękność i w tym momencie zegar który mi towarzyszy już od godziny, wybija teraz godzinę osiemnastą.
-mam dla Ciebie niespodziankę, taki skromny prezencik – wolno i troszkę z tremą próbuję wytłumaczyć o co mi chodzi – i z góry bardzo Cię proszę, nie odmawiaj, nawet jeżeli masz zamiar zmienić zdanie i nie będziesz chciała ze mną być
-no nie wiem, chyba nie powinnam przyjmować żadnego prezentu – odpowiedziała uśmiechając się
Też tak myślałem, znałem z góry jej odpowiedź i nie mam zamiaru się poddawać dlatego wymyśliłem uzasadnienie.
-Dominiko, albo Niczko – zacząłem
-Niki, po prostu – przerwała moje zdanie -nie znoszę takich zdrobnień – uzasadniła poprawę mojego zwrócenia się do siebie
-proszę cię Niki – podjąłem ponownie próbę przekonania -będziesz miała pamiątkę z naszego spotkania – wyciągając pudełeczko mówię dalej -pisałaś że lubisz zmieniać kolczyki, więc może takie Ci się spodobają – mówiąc to otwieram jednocześnie pudełeczko i otwarte kładę na stoliku przed Dominiką
Patrzy się na błyskotki i chyba się zastanawia co powiedzieć. Uprzedzam ją krótkim błagającym słowem
-proszę
-nie mogę Romanie, przecież taki upominek kosztuje – dalej odmawiała przyjęcie kolczyków
-nie mogę, drogie przecież są
-naprawdę nie są drogie, proszę – dalej namawiam
-no nie wiem, dobrze, przyjmę ale bez zobowiązania – zgodziła się
-bez zobowiązań – potwierdziłem i właśnie w tym momencie kiedy Dominika chowała pudełeczko do swojej torebki, kelnerka podała nam lody, dla mnie kawę a dla Dominiki sok z czarnej porzeczki. Po odejściu kelnerki, podziękowała za pamiątkę, a mi przyszło na myśl aby spytać ją, jakie kolczyki ma teraz założone
-a proszę, pokaż jakie kolczyki masz teraz założone – zagadnąłem do uśmiechającej się dziewczyny, wkładającej właśnie łyżeczkę z lodami do swoich pięknych usteczek. Długie, ciemne, lekko falujące się czarne włosy, wspierające się na ramionach, umiejętnie zasłaniały jej uszka i nie mogłem widzieć jakie kolczyki ma założone. Na moją prośbę, odsłania lewe uszko i widzę perełkę zwisającą na srebrzonej nitce. Teraz skojarzyłem te kolczyki do jej naszyjnika który zwisała na jej szyi i właśnie na srebrnej nitce /takiej grubszej/ znajdują się trzy perełki. Również w tym momencie, wkładając następną łyżeczkę z lodami do swoich ust zauważam u Dominiki leciutki dekolcik, jednak żadnych zarysów jej piersi nie można zauważyć. Wiadomo pomyślałem, przecież młoda jest a dekolt jest na tyle skromny że nie może nic ukazać.
-jesteś jeszcze piękniejsza niż na zdjęciu – powiedziałem rozkoszując się smakiem lodów i radością że jest taką ładną dziewczyną
-dziękuję – odpowiedziała z grzeczności -cieszę się że Ci się podobam -zagadnęła lekko zarumienionymi policzkami
-to jak, czy może już zdecydowałaś że spróbujesz zapoznawania się ze mną w taki sposób jaki zaproponowałem -spytałem
-powiem Ci Romanie że, tak. To nasze spotkanie przesądziło za próbą poznawania się według Twojego sposobu – wymawiała te słowa rozważnie, było widać że myśli nad tym jak to ma mi przekazać -jednak – mówi dalej -troszkę boję się że, na dłuższy okres, tak jak pisałeś do mojej matury, to będzie bardzo trudno Ci wytrzymać.
-ha, cieszę się że myślisz o mnie, ja jednak martwię się o Ciebie Dominiko -szybko odpowiedziałem
-a ja o Ciebie, bo z taką grzecznością, z taką kulturą i zdolnościami kulinarnymi z pewnością dużo panienek będzie o Ciebie zabiegać – mówiła głosem smutnym i spokojnie dobierała słowa
Spokojnym ruchem przesuwam swoją dłoń w kierunku jej dłoni, dosięgam paluszków obłapiających szklankę i chwytam zimną od schłodzonego soku z czarnej porzeczki dłoń dziewczyny siedzącej naprzeciw mnie i mówię zdecydowanym głosem
-pamiętaj Niki, że w żaden inny sposób nie będę poznawał dziewczyny i jak nie będziesz to Ty, to z pewnością żadna inna
-nie żartuj, jest tyle pięknych dziewczyn i z pewnością znajdzie się ta jedyna dla Ciebie – próbuje mi tłumaczyć
-nie trudno o piękną dziewczynę, jednak nie takiej szukam – szybko odpowiedziałem, po czym dodałem -wiesz dokładnie o co mi chodzi
-tak, według mnie to po prostu chcesz wyszkolić sobie dziewczynę -powiedziała
-dlaczego się ze mną droczysz? - spytałem i nie czekając na odpowiedź – mówiłem dalej -przecież w każdym momencie będziesz mogła przestać ze mną pisać i to nieważne w jakim czasie – przekonywałem – przekonywałem
-rzeczywiście, nic nie mam do stracenia – stwierdziła po chwili milczenia – jednak na jakieś marzenia miłosne z mojej strony, nie możesz liczyć -dodała odnośnie opisu paru marzeń z mojej strony
-pamiętaj – zacząłem serdeczniej ściskając jej dłon i przykrywając drugą moją dłonią – najważniejsza to jest szkoła, a później ja -powiedziałem
-myślałam że na pierwszym miejscu jest Bóg – powiedziała uśmiechając się i szybko dodała -przecież już parę razy mi to pisałeś
-tak, tak, masz rację i tak by musiało być – potwierdziłem – rozmawiałem i przyglądałem się pięknej i mądrej dziewczynie, jednocześnie czując jej ciepłą i delikatną dłoń. Serce biło mi jak młot, byłem w siódmym niebie i nie żałuję że zgodziłem się na spotkanie, chociaż nie jestem pewny czy ostatecznie dobrze postąpiłem.
-jak tam w szkole? - spytałem, mówiąc dalej – wiem że nauka idzie Ci dobrze, a jak życie koleżeńskie? Masz jakieś przyjaciółki, kolegów?
-bliższych kontaktów nie mam, no wiesz jakieś imprezy czy spotkania -mówiła bez zastanowienia i zaczęła nakreślać parę życiorysów koleżanek, które to chlubią się że mają chłopaków i kochają się w nich.
-jakiego zdania jesteś odnośnie romansów w tym wieku – zapytałem szybko wiedząc od razu co mi powie. Przecież pisaliśmy już o tym
-sprawdzasz mnie, czy dalej jestem tego samego zdania co mówiłam w pierwszych dniach naszej znajomości – spytała się z lekkim zdziwieniem, po czym ponownie na jej pięknej buzi ukazał się uśmiech
-przepraszam – natychmiast powiedziałem -wybacz mi, po prostu szukam tematu – dodałem z uśmiechem
-miło się rozmawia ale będziemy musieli kończyć – stwierdziła nagle -do domu troszkę mam a już dziewiętnasta
Rzeczywiście, nie słyszałem bo nie zwracałem uwagi na zegar który właśnie zaczął wybijać godzinę dziewiętnastą. Szybko przeleciał czas i mimo że nasza rozmowa nie kleiła się oprócz opowiadania Dominiki o swoich koleżankach i kolegach z klasy. Nie pytałem o nic więcej bo jej plany znam. Jednak ciekawiło mnie czy będziemy dalej ze sobą pisać i po prostu spytałem bez ogródek.
-będziemy się poznawać w ten sposób który zaproponowałem?
-spróbujemy, praktycznie nic nie mam do stracenia – odpowiedziała i wstała, biorąc swoją dłoń z mojego ucisku
-może odprowadzę Cię do autobusu? - spytałem zatroskany
-raczej nie, wolę aby nikt ze znajomych nas nie zobaczył, po co mają mieć jakieś domysły – powiedziała jak zwykle mile się uśmiechając
Nie miałem o to do niej pretensji a i dla mnie było wygodniej kiedy mnie nikt nie będzie widział. Kto wie jak to będzie, jednak nie żałuję że zgodziłem się na to spotkanie. Jeszcze mocniej przekonałem się do niej i wiedziałem, że to będzie ta jedyna na całe życie. Teraz czekałem na pożegnanie, czekałem kiedy będę mógł się ponownie przytulić aby złożyć całuski na jej naturalnych policzkach. Czekałem kiedy ponownie poczuję z bliska jej zapach i znowu będę mógł zobaczyć iskierki w jej ślicznych oczkach. Podchodzę do mojej ślicznotki i całuję nastawione policzka, tak po prostu jak dobry znajomy, tak po prostu na pożegnanie. Długo patrzę na odchodzącą postać, na jej pupcię poruszającą się w obcisłych dżinsach, na jej długie nóżki oddalające się szybko

-piękne opowiadanie, szkoda że ja nie miałam takiej szansy
-jakiej szansy?
-spotkania się z Tobą na początku naszego poznawania się
-no widzisz, miałabyś kolczyki
-a jakie by to miały być kolczyki? Chyba nie takie świecidełka z odpustu
-przecież znasz mnie i wiesz że tandety bym nie kupował
-wiem, z pewnością były by srebrne. Powiem Ci że ja bym nie przyjęła
-jesteś tego pewna?
-chyba tak, zresztą po zastanowieniu się nie jestem taka pewna
-to było tylko opowiadanie, zmyślone
-wiem skarbie że zmyślone, ale tak naprawdę mogło być w realu na samym początku
-musiałbym wszystko inaczej zacząć, od samego początku za dużo wiedziałaś o mnie, za szybko zacząłem pisać swoje marzenia. Kochana, taki miałem plan i nie można go już zmienić
-już nic nie mówię, kocham Cię skarbie
-ja Ciebie też moja gwiazdeczko, a powiedz mi jaka jest u Ciebie pogoda?
-wiesz co, zbierało się na burzę ale się rozeszła po kościach, poza tym było ładnie i ciepło
-będziemy już kończyć, muszę jeszcze posiedzieć troszkę nad papierami
-rozumiem, jutro odezwę się jak wrócę ze zakupów
-która to mniej więcej będzie godzina?
-myślę że koło piętnastej
-ok. to jak wrócisz to daj znać
-jasne, myślę że przedzwonisz wcześniej albo napiszesz też jakiś esem esik, bo ja nie chcę Ci w pracy przeszkadzać
-ok. jutro będę poza biurem, więc nie zawsze będę mógł odbierać telefony. Śnij o nas a na jutro życzę Ci udanych zakupów
-dziękuję, ale nie wybieram się na szumne zakupy. Wyśpij się skarbie. Całuski
-całuski, dobranoc


23 sierpień 2011 /wtorek/


-jestem już w domu
-zadowolona ze zakupów?
-jasne, wróciłam się po ten dres co Ci jego fotkę wysłałam
-nie było ładniejszego, bo chyba Ci się nie podobał
-co tu ma się podobać? Fajny jest i kolor też mi się podoba
-no i dobrze
-w podobnym kolorze kupiłam tenisówki
-no to będziesz miała w czym ćwiczyć
-jasne. Co porabiasz?
-akurat jem obiadek
-to już jesteś w domu?
-przyjechałem przed chwilką, byłem u klienta i już mi się nie opłacało wracać do biura
-a co masz dobrego na obiadek
-ziemniaczki z kotletem i mizerię
-smaczny, my zjadłyśmy coś nie co na mieście
-a co takiego?
-frytki
-a to pojadłaś. Czy czasami się nie przejadłaś?
-nic się nie martw, już udka kurczaka będę wkładać do piekarnika
-mam nadzieję że się nie spalą
-no wiesz, nie ma takiej możliwości, mamy bułeczki a do tego zrobimy jeszcze sobie sałatkę z pomidorów
-jak robisz taką sałatkę. Co do niej dajesz?
-kroję pomidorek, do tego cienkie piórka cebulki i parę plasterków ogórka. Oczywiście pieprz, sól do smaku
-rozumiem, ja jeszcze kropię lekko octem i polewam śmietaną
-też tak czasami robię, jednak dziś do udek to raczej bez śmietanki i kwasu
-rozumiem
-jesteś czymś zajęty?
-już ok., rozmawiałem z Izabelą
-co u niej słychać? Kiedy wyjeżdżają
-jutro przyjedzie się pożegnać przed wyjazdem
-to jutro wyjeżdża?
-tak, w nocy jadą
-dlaczego w nocy?
-dzieciom nie będzie się nudzić bo będą spać, poza tym jest mniejszy ruch na drogach
-jak długo tam się jedzie?
-ja jechałem dziesięć godzin, myślę że oni też tak pojadą bo są z dziećmi, więc szaleć nie będą
-rozumiem skarbie
-muszę Cię zostawić bo dobijają się do bramki jakieś dwie dziewczyny
-ok., na pewno studentki, stancji szukają

-jestem kochana
-długo Cię nie było
-wiedziałaś że to w sprawie pokoju, jak zwykle jesteś sprytna
-i z pewnością wynająłeś im pokój
-no nie wiem czy będą chciały u mnie zamieszkać
-to chyba jakieś nienormalne?
-ależ właśnie widać że normalne, myślały że jestem synem właścicieli a jak się dowiedziały że to ja jestem właścicielem i nikt tu więcej nie mieszka, powiedziały że muszą się zastanowić bo mają jeszcze dwie oferty
-spłoszyłeś je
-no nie wiem, szkoda bo widać że jakieś porządne dziewczyny
-a po czym to poznałeś mój skarbie?
-wygląd, ubiór, zachowanie
-wygląd? Co w nim przemawiało za tym że są porządne?
-nie rzucające się w oczy
-a co przez to rozumiesz?
-brak makijażu i maski z tapety na buzi, paznokcie krótkie i spokojny kolor
-rozumiem, a do ubioru
-wiesz kochana, jest lato i dość ciepło, dziewczyny w takim dniu ubierają się bardzo skąpo, no wiesz? Mini, dekolt
-bardzo jesteś spostrzegawczy. A zachowanie? Co powiesz o ich zachowaniu?
-widać było że są nieśmiałe, mówiły do mnie przez „pan”
-pokazałeś im pokój?
-tak, były zachwycone wszystkim
-to znaczy, czym?
-łazienką, kuchnią, ogrodem
-a jeżeli można wiedzieć, ile zaproponowałeś za pokój?
-ha, powiedziałem tysiąc, ale myślę że jakby wróciły to bym obniżył
-tak Ci się spodobały? Jestem zazdrosna
-i dobrze. Żadna nie może zająć Twojego miejsc. Jestem tylko Twój
-wierzę, teraz będziemy jadły więc na chwilkę Cię zostawię
-ok. smacznego
-pojadłyśmy skarbie
-smakowało?
-jasne. Wiesz co, Ani wczoraj się nudziło w domu i coś napisała, nie powinnam chyba tego Ci przesyłać
-jeżeli tak uważasz, to nie wysyłaj
-nie interesuje Cię co napisała?
-mój najpiękniejszy kwiatuszku, interesuje mnie tylko to co Ty napiszesz
-kochany jesteś. Ja nie mam talentu do pisania, mam nadzieję że w realu będę miała szaleńcze pomysły
-z pewnością tak będzie moja najdroższa
-chyba Ci jednak wyślę ten opis od Ani, chciałabym abyś się do niego odniósł
-to znaczy?
-jak przeczytasz to daj znać, powiem o co chodzi
-to nie tak, nie wiem na co mam zwrócić uwagę
-Twoje odczuwanie przyjemności, po prostu abyś napisał po przeczytaniu co byś czuł i jak to odbierał
-ok. daj to. A właściwie co to jest? Jej opowiadanie, marzenie?
-może to jest opowiadanie - marzenie, przeczytaj to będziesz wiedział
-ok. prześlij

Wszedł do salonu, ona tuż za nim. Stanęli przede mną. Przystojny jej facet z pięknym niespotykanym uśmieszkiem na twarzy i płomykami radości w swoich błyszczących oczkach. Nie zastanawiałam się co robić, miała przyzwolenie od mojej przyjaciółki i wiedziałam co robić. Przybliżyłam się do niego, zaplotłam swoje rączki na jego szyi i muskam swoimi ustami jego wargi. Jego dziewczyna stoi z boku, jej prawa ręka błądzi to po moim ciałku to po jego pięknie wyżłobionej figurze. Spokojnie w pierwszych sekundach, muskanie zamieniam na ściskanie jego warg swoimi a po następnych kilku sekundach kąsaniem swoimi ząbkami. Z początku był bierny, może zaskoczony że jestem taka bezpośrednia, ale coraz częściej włącza się do zabawy naszych ust i to pierwszy wkład swój języczek w moje usta. Jej rączka tymczasem uniosła lekko spódniczkę w górę i weszła w moje majteczki. Czując ją pomiędzy swoimi pośladkami, moje podniecenie spowodowało szybkie i mocne całowanie chłopaka mojej przyjaciółki którego ręce spoczęły właśnie na moich cycusiach. Nie wiem kiedy, ale skupiona na szaleńczym całowaniu jego namiętnych ust, rozpinałam jego koszulę. Ściągam ręce ze szyi i kiedy zjeżdżałam całuskami po jego klatce piersiowej, moje majteczki ściąga jego dziewczyna. Lewą rączką obłapiam go za plecy, a paluszkami prawej rozpinam rozporek i wkładam rączkę w jego majteczki. Chwyciłam mocno sztywnego malutkiego i wyszarpałam go na zewnątrz. Schylając się co raz niżej, wykorzystuje moja przyjaciółka i jej paluszki już dopadły moją pisię a paluszki jej to nawet zaczęły pieścić moją łechtaczkę. Teraz parę musknięć na jego wyżłobionym brzuszku i już mam w zasięgu jego gorącego ogierka. Gorącego, twardego i rwącego się do pieszczenia, ślinię mocno i chwytam w usta. Bawiąc się nim w ustach, ściągam jego spodnie z majteczkami. Ukochana partnera kuca teraz z drugiego boku, lewą ręką bawi się moim cycusiem a prawą pieści woreczek swojego ukochanego. Teraz trzymając się o jego muskularne uda i mając w swoich usteczkach jego dużego ogierka, wolno ale do przodu nacieram swoją głową. Wiem że dam radę, wiem że będzie mu przyjemnie. Wręcz połykam jego ogierka, na zewnątrz tylko jajuszka we woreczku są trzymane w pierścieniu paluszków przyjaciółki. Cofam głowę i ponownie już szybciej pochłaniam śliskiego i gorącego ogierka. Jeszcze dwa takie ruchy i uwalniam go ze swoich ust, w które teraz zasysam jąderka trzymane przez jego najdroższą. Następną przyjemność jaką bym chciała dziś przeżyć to w momencie penetracji mojej pupci, przeżyć mocny orgazm. Moja przyjaciółka o tym wie i kładzie się na podłodze. Kładę się na niej w odwrotny sposób, kolankami klęczę po bokach jej ramion a łokciami wspieram się po bokach jej bioder. Uginam się troszkę w pasie i doznaję znanych już przyjemności, to języczek mojej przyjaciółki mocno dociskający rejony mojej łechtaczki. Wczuwam się w to co ma być, w doznania jakie są przy wejściu prawdziwego ogierka w moją pupcię, pieszczoty języczkiem przyjaciółki mojej pisi i pieszczenie mojego języczka jej pisi. Odczuwam jak przystojniaczek klęka pomiędzy moimi nóżkami, dokładnie czuję jak pieści moje pośladki, jak ślini moją dziurkę do pupci a zaraz potem jego główka ogierka zaczyna rozpychać moje zwieracze. Coś ciepłego drżącego jest coraz to głębiej w moim ciele, ściskam zwieraczami mocno szarpiącego się ogierka i właśnie dotyk łechtaczki czubkiem języka przyjaciółki, zaczyna coś się dziać w moim organizmie. Bezmyślnie, moje paluszki rozszerzają delikatne płaty skórne mojej przyjaciółki i wtedy również bezmyślnie wyciskam języczek w tym kierunku. Wczuwam się w pieszczoty języczkiem i paluszków mojej przyjaciółki i masażem ogierka w mojej pupci. Jest mi przyjemnie, lecz słabe jest pieszczenie mojej pisi i nie tak szybko dojdę do organizmu. Jednak wyraźnie słyszę jak ukochany mojej jedynej przyjaciółki zaczyna dochodzić do orgazmu, ucieszyłam się że przeżyje we mnie orgazm. Mimo że co raz to mi przyjemniej, to jednak czegoś mi brakuje, a partner zaczyna być głośniejszy. Słysząc jego głos zanurzam język głęboko w pisię jego dziewczyny, która też z wolna zaczyna stawać się nieodporna na rozkosz i jej mruczenie pode mną mimo pracy języczkiem jest już coraz więcej wyczuwalne. Jęki i krzyki faceta są daleko słyszalne, jego ruchy w mojej pupci są szybkie i głębokie. Pomimo ich jęków słyszę jak jego woreczek oklepuje moje krocze, jak pełny zwisający woreczek mocno klapie o moje ciało. Przyciskam swój jęzorek do łechtaczki przyjaciółki i właśnie głośny jęk jej występuje w tym samym czasie kiedy poczułam gorącą ciecz w mojej pupci. Ściskam zwieracze jeszcze mocniej wyciskając śmietankę z ogierka przystojniaczka, a jednocześnie jest mi coraz przyjemniej kiedy obniżam swoje pośladki i nakładam swoją pisię na usta mojej przyjaciółki. Jeden ruch jej języczka starcza na to abym zaczęła szaleć, aby mój organizm zaczynał przeżywać największą rozkosz i to się patrząc na ogierka chłopaka mojej przyjaciółki który teraz klęczy pomiędzy jej nogami i bawi się ogierkiem na jej pisi tuż przed moimi oczami, które właśnie teraz przymrużam. Mocny orgazm i długi jak mało kiedy sprawia że wyszły na mnie siódme poty. Otwierając oczka widzę jak jego duży i twardy ogierek wchodzi do pisi mojej przyjaciółki. Wspierając się na wyprostowanych rękach jeżdżę jeszcze pisią po jej ustach wyciskając z siebie resztki soków.

-i co powiesz mój skarbie? Jak to wymyśliła?
-mam Ci prawdę powiedzieć?
-wiesz dokładnie że mnie tylko prawda interesuje
-dobrze to napisała jak jej słowa spowodowały że mi stanął malutki
-ale chyba nie zrobiłeś sobie dobrze
-no nie, wszystko ok
-opisz to spotkanie swoimi słowami, dokładnie co widzisz, co czujesz, co się z Tobą czy z nami dzieje
-trudne mi dajesz zadanie
-wiem skarbie że dasz sobie radę
-jak jesteś tego pewna to napiszę
-czekamy


Jak mało kiedy, już w przedpokoju czeka na mnie moja ukochana. Jej uśmiech na pięknej buzi, zbliżał się szybko i jej usteczka cmoknęły moje. Szybko poczułem delikatny zapach perfum mojej najdroższej, pomieszany zapach z jej ciemnych i długich włosków i zapach olejku natartego w jej ciało. Zawsze miło mi się robi kiedy go poczuję, jak i osobno, tak i jak są wymieszane. Najdroższa przepuszcza mnie przodem informując że w salonie mamy gościa. Dokładnie wiem kto to jest i czego mogę się spodziewać. Wchodzę i moim oczom ukazała się dziewczyna jeszcze piękniejsza niż na filmie czy fotkach. Myślę sobie że sprawa jest prosta, znamy się na tyle, że nie ma co wstydzić się przed sobą ani być zazdrosnym. Ania chce się przekonać jakie jest uczucie przyjąć do swoich ust i pupci, takiego prawdziwego, gorącego ogierka. Myślę że wszystko będzie samo się układać. Z uśmiechem dochodzę ku Ani. Jej uśmiech jest podobnie piękny do uśmiechu mojej ukochanej, jej oczka również mają w sobie płomyki radości. Ania robi pół kroku do przodu i zakłada swoje rączki na moją szyję. Jej zapach całkiem inny niż zapach mojej najdroższej, zaczyna otaczać mnie dookoła. Patrzę się w jej śliczne oczka i widzę jak grube, namiętne i czyste od chemikaliów usta zbliża do moich. Jej ciepły oddech otula moją twarz, jej powieki oczów zamykają się a wargi nasze się stykają. Obłapiam gorące ciało, kładąc swoje dłonie na jej pleckach. Oddając się jej leciutkim pocałunkom w moje usta i to w różne ich miejsca, zwróciłem uwagę że moja najdroższa, dyskretnie nam towarzyszy. Stoi z boku, po mojej prawej a po jej lewej stronie, Jej zapach zmieszał się teraz z zapachem Ani, a swoją lewą dłonią pieści moje pośladki. Z muskań naszych, pocałunki zmieniają się na chwytanie warg ustami. Zamykam również oczy i oddaję się się jej zabawie naszych warg. Przechyla swoją głowę w różne sposoby i zaczyna teraz białymi ząbkami kąsać moje wargi. Ściska umiejętnie, nie za mocno ale też nie za lekko, ściska i pociąga. Nie mam pojęcia jak to robimy, dzieje się to szybko, ona chwyta ząbkami i mocno zaciskając je na moich wargach naciąga, następnie ja chwytam delikatnie jej wargi i to więcej nimi niż ząbkami, ściskam i pociągam lekko naciągając górną w górę a kiedy trzymam w uścisku dolną to naciągam ją w dół. Zabawa jest coraz szybsza, jej słodziutkie usteczka zaczynają całować coraz bardziej pewnie i chaotycznie, czuję jak obejmuje nimi całe moje wargi aby chwilkę potem wedrzeć się nimi pomiędzy moje wargi, wymusić otwarcia szerzej moich ust i wpaść do środka ze swoim języczkiem. Mimo że już wcześniej czuję smak jej ślin, to teraz większe ilości ich mieszają się w moich ustach. Języczek jej, delikatny i gładziutki okrążają w środku moje usta i oblizuje wszystkie zakątki. Szybko wypieram jej języczek i teraz swój wkładam w usteczka dziewczyny. Miło mi jest kiedy objeżdżam jej delikatne podniebienie, kiedy zjeżdżam w kąt jej usteczek pomiędzy ząbki a skórę policzka i przejeżdżam po górnych dziąsłach, wyczuwam swoim językiem jej każdy ząbek. Dłoniami przytrzymuję jej główkę a kiedy zaczynam obmiatać jej dolne ząbki, czuję jak jej rączki zjeżdżają po moich ramionach i paluszki ich dłoni zaczynają rozpinać guziczki u mojej koszuli. Mój ogierek szaleje w spodniach, pulsuje i czeka kiedy go ktoś wypuści na wolność. Mój języczek walczy teraz z języczkiem Ani. Paluszki Ani rozpinają ostatni guziczek u mojej koszuli a następnie rozpinają zamek rozporka. Dłonie mojej najdroższej błądzą po moich pośladkach, przechadzają się pomiędzy moim kroczem aby szybko znaleźć się na pośladkach Ani, które wypina w tył schylając się, całując moją klatkę piersiową. Widzę jak moja kochana ściąga białe majteczki z pupci Ani. Czuję jak Ania zasysa mój sutek, robi to bardzo delikatnie i szybko jej języczek przystępuje do pieszczenia mojego drugiego sutka. Teraz wyprostowało się moje ciało, jęknąłem z rozkoszy aż mi się gwiazdki ukazały w oczkach, sprawiła to ciepła dłoń która weszła przez rozporek w moje majteczki i przygniotła ogierka do mojego ciała. Stał z główką skierowaną w górę, jej paluszki przygniatały woreczek z jajuszkami a góra dłoni dociskała go w połowie. Nie musiałem nic robić, moja najdroższa szybko rozpięła pasek u moich spodni, które same opadły w dół. Pocałunki Ani szybko poczułem na moim brzuszku, patrzę się w dół. Mój wzrok widzi głowę Ani obniżającą się w dół i zatrzymującą się naprzeciw mojego ogierka którego teraz wyciąga, obniżając w dół moje majteczki i ściągając je całkowicie. Obok Ani z boku naszego kuca również moja jedyna, widzę jak wypina mocno swój języczek, jak przejeżdża nim po gołym ramieniu Ani a następnie po moim udzie, jej lewa rączka zgniata cycuś Ani, a prawa chwyta w pierścieniu moje jajuszka. Przyglądam się jak Ania łapie swoimi ustami główkę mojego ogierka. Ponownie wspaniałe uczucie, promieniowanie przeszło przez moje ciało, szaleństwo rozkoszy zapukało w momencie dotknięcia główki mojego ogierka, środka ust miłej dziewczyny. Samoistnie mocniej wypiąłem ogierka do przodu, moje ciało wypięło się mocno w tył i radowałem się z tego właśnie miejsca i z tego momentu w tym właśnie czasie. Mocno ściskane w pierścieniu jajuszka pociągane przeważnie w dół przez moją Niki, delikatne zaciskanie ząbkami mojej główki ogierka przez drugą piękność, szybko zaczyna doprowadzać do reakcji w moim organizmie. Zaczyna myśleć o czym innym, przyglądam się jak moja najdroższa stara się, trzymając jednocześnie mój woreczek z jajuszkami, lewą rękę przekłada pod kroczem Ani i paluszki bawią się jej pisią. Ponownie wróciłem z uczuciami do pieszczot Ani, która to właśnie wypuściła mojego ogierka z gorącej buzi i zaczęła go mocno ślinić. Obniżyła się jeszcze niżej, głowę podniosła lekko w górę, patrzyła pięknymi śmiejącymi się oczkami oczyma na moją twarz i wolno otwarła szeroko swoje usteczka. Jej dłoń uchwyciła mojego twardego ogierka i nakierowała na usta. Położyła jego główkę opływającą ślinami na mocno wyciągniętym języczku. Podobnie mi się fajnie zrobiło kiedy moja główka ogierka zaczęła zanurzać się w tak wspaniałym miejscu, a właściwie jak jej usteczka zaczęły przyjmować w siebie mojego dużego ogierka. Jej ciepłe i delikatne dłonie trzymają się moich ud a ogierek coraz więcej chowa się w jej wnętrzu. Widok podnieca, ale ocieranie się o jej migdałki mojej główki robi niesamowite wrażenie. Wargi jej ust dociska do mojego wzgórka, widzę jak jej gardełko jest grube od pobytu tam mojego ogierka, widzę kiedy cofa Ania swoją głowę, jej przełyk ponownie wraca do swojego stanu. Wczuwam się znowu w rozkosz jaką można uzyskać z wejścia mojego ogierka w tak piękną buzię. Przejeżdża główka mojego ogierka po podniebieniu Ani, w ułamek sekundy później przechodząc pomiędzy migdałkami rozszerza je i mój ogierek zostaję chwilę w bezruchu. Przytrzymuję jej głowę z tyłu i dociskam do mojego ciała a jeszcze wyciskam w przód swoje biodra aby dobić jak najmocniej i jak najdalej ogierka w jej buzi. Cofa Ania swoją główkę i ponownie przyjemności ocierania się mojej delikatnej główki o migdałki a później o podniebienie i mocno zaciskane ząbki z ustami. Nie mogę się oprzeć przejęcia choćby na chwilkę dominacji nad jej ustami i trzymając Anię za głowę zacząłem pieścić swojego ogierka w cudownych ustach. Już pierwsze wchodzenie nim w jej usteczka potęguje moją rozkosz. Ania umiejętnie zaciska usta i mocno blokuje ząbkami poruszanie się ogierka w tak szacownym miejscu. Jestem dość głęboko w Ani buzi, nawet nie wiem kiedy moja ukochana przeszła za moje pośladki, jednak w tym właśnie momencie poczułem jej całuski na moich pośladkach, jej paluszki chwytające pomiędzy moim kroczem woreczek z jajuszkami i ciągnące je ku sobie. Mój ogierek cofa się w buzi Ani a kiedy już jego główka jest u wylotu z jej ust, ukochana naciąga woreczek w drugą stronę i mój ogierek ponownie wchodzi głęboko w usteczka Ani. Jej ząbki mocno drapią ogierka, jednak to wszystko sprowadza się do jednego, do większej rozkoszy, do jeszcze wspanialszej zabawy. Wyciągam ogierka z jej usteczek i pragnę aby muldała moje jajuszka. Cały czas trzymam jej główkę w swoich dłoniach, widzę jak lewą ręką dociska moje ogierka do mojego ciała a jej usteczka muśnięciami zbliżają się do woreczka którym bawi się moja ukochana. Lewe jajuszko jest w jej paluszkach które wpychają go teraz do otwierających się usteczek Ani. Zassała go w swoje usteczka, praktycznie stanąłem na palcach z uczucia jakie w tym momencie doznałem. Uczucia mieszane, ni to przyjemność, ni to obawa że zaboli. Jej wargi są zaciśnięte na woreczku a jajuszko w jej ustach pieszczone języczkiem. Drugie moje jajuszko w paluszkach pieści najukochańsza i czeka kiedy Ania wypuści ze swoich usteczek lewe aby włożyć w to ciepłe i delikatne miejsce prawe jajuszko swojego chłopaka. Szybko dziewczyny wymieniły jajuszka w buzi Ani, teraz moje prawe, większe jajuszko jest pieszczone w usteczkach Ani. Ponownie dociskam jej główkę do siebie, jest miło i bardzo przyjemnie. Nika chwyta mój woreczek w mocnym uścisku, ma w nim jajuszka które teraz wpycha do buzi Ani. Widzę i czuję jak bokiem znika w jej usteczkach najpierw prawe moje jajuszko a za nim lewe. Z pełnymi ustkami moich jajuszek przyciskam główkę Ani do mojego ciała, mój ogierek króluje stojąc pionowo w górę z obnażoną główką. Jestem w siódmym niebie, wiem że teraz dziewczyny zmienią swoje pozycje. Ania wypuszcza moje klejnoty ze swojej buzi i przykłada swoją dłoń do nich, pieści jajuszka swoimi paluszkami jednocześnie przyglądając się na Niki układającą się na miękkim dywanie na środku naszego salonu. Pięknie wygląda, wspaniała sylwetka i ten uśmiech dwadzieścia cztery godziny na dobę. Leży głową obok nas, nóżki jej spoczywają na stopkach, zgięte w kolanach i szeroko rozłożone. Ania na czworakach przechodzi dwa kroki i już jest przy mojej najukochańszej. Okracza swoją lewą nóżką tułów leżącej Niki i jej buzia znajduje się nad jej wzgórkiem a pisia Ani nad ustami Niki. Najważniejsza jest pupcia Ania, uniesiona w górę, mocno wypięta i rozciągana rączkami przez samą Anię. Klękam kolankami dokładnie koło uszów mojej lubej która właśnie zaczyna bawić się pisią Ani. Mój ogierek wspiera się na przedziałku pomiędzy pośladkami Ani i pulsuje z podniecenia. Bezpośredni wzrok mój przekazuje do kory mózgowej piękne dwa pośladki, ułożone w ten sposób wyglądają jak serduszko w którym znajduje się dziurka od strzały amorka. Chwytam w dłoń swojego brykającego ogierka i jego główkę przykładam do owej dziurki, jednocześnie spuszczając ze swoich ust dużą ilość ślin na nią. Wolno, podniecając się widokiem ustępujących zwieraczy. Znika główka ogierka w jej pupci, jest mi cudownie, czuję jak Ania pracuje swoimi zwieraczami, ściskając mojego ogierka. Aż jęknąłem z rozkoszy, kiedy poczułem paluszki ukochanej na moim woreczku, kiedy zaczęła chwytać je i ciągnąć w dół potęgowała moje podniecenie. Spojrzałem w dół, pomiędzy mojego ogierka i zobaczyłem twarz ukochanej z wyciągniętym języczkiem którym dzióbała rejonie jej pisi. Wyciągam główkę ogierka z uchwytów jej zwieraczów, nachylam się ponownie wpuszczając śliny w zagłębienie i ponownie przykładam główkę ogierka do jej dziurki. Luźno szybko znika w środku jej pupci. Wsuwam dalej swojego ogierka i bez jakiśkolwiek problemów jestem w jej pupci po same jajuszka. Praktycznie już mi dużo nie brakuje do produkcji śmietanki, wiem że jeszcze dwa wyjścia i wejścia spowodują że szybko nadejdzie u mnie orgazm a przecież planowane jest napalenie się moje w chwili orgazmu Ani. Wsłuchuję się w pomrukiwania Ani i nie widzę możliwości aby orgazm miał szybko nadejść. Dłonie którymi trzymałem jej bioderka, przekładam na jej plecki i głaskam. Moja ukochana dwoi się i troi nad pieszczeniem pisi Ani. Szybko też to Ania zaczyna coraz szybciej i coraz głośniej rozkoszować się z jej pieszczot. Szybko uznałem że mogę masować swojego ogierka w jej pupci i w miarę do coraz to głośniejszych stękań Ani, moje szybko się dołączają. Zamykam oczy i wyję jak wilk, mocno ocierany ogierek o zwieracze pupci Ani osiąga potężną rozkosz. Nie myślę w jaki sposób, na ile razy ma trysnąć śmietanka w wnętrze pupci Ani, czuję jak zalewa jej środek, jak mój ogierek coraz to lżej wchodzi i wychodzi z jej tyłeczka. Po chwilce dopiero dochodzi do mojego słuchu, pisk i krzyk Ani która teraz zaczyna swój orgazm. Jeszcze jedno wejście po same moje jajuszka i wyciągam już malejącego ogierka. Pupa Ani obniża się, swoją pisię mocno dociska do twarzy mojej ukochanej, widzę jak z jej dziurki do pupci wylewa się moja śmietanka i przedziałkiem zlewa się w kierunku pisi i jest zabierana przez szybko pracujący języczek mojej najdroższej. Widok który mam przed sobą powoduje, że szybko mój ogierek przybiera na wielkości, masuję go jeszcze w swojej dłoni i szybko przechodzę pomiędzy nóżki mojej dziewczyny. Dłonie podkładam pod jej pośladki i unoszę lekko w górę a główka mojego ogierka znajdująca się na wprost wlotu do jej pupci jest wprowadzana przez rączkę już przychodzącej do przytomności Ani. Wjeżdżam w nową ciasną dziurkę, Ania ślini mojego ogierka, jednocześnie bawi się pisią mojej ukochanej, to paluszkami, to usteczkami chwyta jej wargi sromowe i naciąga, to ślini jej rejon łechtaczki i przejeżdża po niej paluszkami. Szybko masuję swoje ogierka w pupci ukochanej, wyciągam praktycznie całego ogierka i wchodzę nim po same jajuszka które dobijają do jej krocza. Nadspodziewanie szybko zaczynam ponownie nabierać tyle podniecenia że niemal jestem pewny że rozkosz szybko nadejdzie. Jednak pryska szybko czar i ponownie zaczyna zbierać podniecenie patrząc się na języczek Ani którego czubek szybko przesuwa się po cypelku Ani. Widok ten i głos wydobywający się spod pisi Ani zaczynał nas upewniać że rozkosz mojej ukochanej będzie w pełni osiągnięta i to lada sekundę. Ania widząc że mam problemy osiągnąć odpowiednie podniecenie, liżąc łechtaczkę mojej dziewczyny, wkłada swoją sprytną rączkę pomiędzy mój wzgórek a pośladek ukochanej i chwyta pewnie w mocny pierścień moje jajuszka które wyciąga praktycznie z boku mojego ogierka. Jęknąłem z rozkoszy kiedy dobiłem swoim ciałem do mojego woreczka i też momentalnie razem z moją zacząłem szaleć a sekundę później mój ogierek zalewał śmietanką drugą w dniu dzisiejszym pupcię. Cieszyłem się i nie przestawałem masować swojego ogierka, podobnie jak Ania nie ustępowała i tarła języczkiem już zbolałą łechtaczkę mojej lubej

-nie wiem co powiedzieć mój skarbie, nie wiem co prawda a co fałsz
-pisałem wszystko jak to bym przeżywał i zdaje mi się że partnerka podobnie by to przeżywała w taki sposób w jaki to opisałem
-interesuje mnie ta pozycja kiedy moja główka jest pod kroczem Ani a Ty klękasz obok mojej głowy a pomiędzy nóżkami Ani
-wiem o jakiej pozycji mówisz, co Cię w niej interesuje
-jak byś mógł to naszkicuj mi ją
-wiesz o tym, że nie ma problemu, naszkicuję i Ci ją wyślę
-a czy w tej pozycji, mógłbyś na przemian wchodzić swoim ogierkiem raz do moich ust a raz do pupci albo pisi
-trudno by było, lepsza by była pozycja gdybyście leżały w taki sposób na łóżku a ja stał za pupcią Ani
-no tak, wtedy byś mógł ugiąć kolana i szybo wejść albo w moje usta, lub się więcej wyprostował i wsadził swojego ogierka do pupci Ani
-cieszę się że to tak pięknie rozumujesz i że Ci się to podoba
-nauka nie idzie w las
-kocham Cię, co porabiasz. Bawicie się
-troszkę nas podnieciłeś tym swoim opisem, jednak nie mamy nic w planie
-oglądam często Wasz ostatni filmik i nie mogę się nadziwić jakie piękne macie figurki
-chyba teraz to już bez problemu rozpoznajesz nasze figurki, nasze pisie z każdej strony i nasze cycusie
-na tym filmie i na tych fotkach tak, jednak nie wiem jak by było na innych fotkach. Powiem Ci moja ślicznotko, że zależy jak stoisz, jak Twoja sylwetka jest wygięta, to pisia jest w innej pozycji i wargi sromowe inaczej się rozchylają, jest wtedy albo skurczona do siebie albo wydłużona. Prawdę mówiąc i podsumowując to co zauważyłem to wasze pisie bardzo mało się różnią i nie gniewaj się ale obie wyglądaj jak dziewicze
-no ale nie są. Gdybyś przyjechał to bym już nie była dziewicą
-nie zaczynaj
-nie gniewaj się, muszę Ci to powiedzieć. Już myślałam aby sama się rozdziewiczyć
-włożyć sobie sztucznego ogierka?
-tak, jednak wstydzę się przed Anią
-to może Ania Ci zrobi tę przyjemność
-nie jestem lesbijką żebym chciała aby dziewczyna to zrobiła
-rozumiem, nie musisz nikogo wpuszczać do pisi
-nie wpuszczę. Skarbie opisz mi jakąś mocną pozycję, no wiesz taką która będzie wymagała dużego poświęcenia osoby zdominowanej
-ha, czy to ma być pozycja z której możesz skorzystać, to znaczy możesz się doprowadzić do orgazmu na moim ogierku?
-tak

Stoimy na środku pokoju, pokoju w którym zawsze się kochamy jak mamy chęci na coś mocnego na coś co będzie można długo zapamiętać a przy tym zadowolić swój organizm. Losujemy kto nad kim dziś będzie dominował. Troszkę się ucieszyłem bo wyszło na to że to dziś moja najdroższa będzie dominować nie tylko nad moim ogierkiem ale również nad moim ciałem. Pierwsze co, to zakłada na moje usta knebel. W ustach mam pomiędzy ząbkami kulkę gumową a z przodu jest sztuczny ogierek o nie dużych rozmiarach, wszystko jest na paskach ze skóry i zapina z boku na głowie. Tym sposobem oddaję się mojej partnerce całkowicie, jedno w tej chwili jest pewne że nie będę się mógł skarżyć czy nawet nie zgadzać na jakąś sytuacją. Drugi krok jaki wykonuje moja ukochana to założenie na oczy apaszki która odcina mój wzrok od tego co będzie robić. Nic nie widzę i nic nie mogę powiedzieć ale słyszę jak do mnie mówi. Stoję i czekam, czuję jak mój ogierek wariuje pulsując. Nagle czuję jak ciepła rączka mojej partnerki mocno chwyta mojego ogierka i prowadzi mnie parę kroków, gdzie zwalnia mojego ogierka i na polecenie klękam na dwa kolana. Wyczuwam ukochaną przed sobą, czuję zapach jej ciała a sekundę potem czuję jej jedną dłoń pod moim podbródkiem a drugą trzymającą moją głowę a właściwie jej rączka mocno chwyciła za moje włosy i ustawiła moją głowę. Momentalnie zorientowałem się że chce użyć sztucznego ogierka w mojej buzi. Namacałem jej pośladki i przycisnąłem do siebie, czuję jak kręci swoimi biodrami mocno dociskając do siebie moją głowę. Moje dłonie pieszczą jej długie nóżki, jej gorące i gładziutkie pośladki a moje uszka nadsłuchują jej przyśpieszający oddech. W miarę kiedy przyśpieszania się oddechu mojej partnerki, jej bioderka coraz to szybciej wirują na mojej twarzy a sztuczny ogierek skutecznie drażni jej ścianki pisi i łechtaczkę. Moje paluszki krążą w okolicach przedziałka pomiędzy jej pośladkami, sięgają w rejon jej dziurki do pupci. Przyszła nagle, głośny jęk i krzyki rozkoszy zapanowały w pomieszczeniu. Wiedziałem że moja najdroższa przeżywa w dniu dzisiejszym pierwszy orgazm. Szybko jej oddech cichnie, uspakaja się jej organizm i sytuacja wraca do normy. Ponownie czuję mocny uchwyt na moim ogierku który ciągnięty w górę, uświadamia mi że mam wstać co szybko czynię. Stoję i ciekaw jestem co teraz wymyśli moja kochana. Wyczuwam że jest przede mną i w tym momencie się orientuję że zakłada na mojego ogierka pętlę z naszej linki. Przekłada przez nią ogierka i jajuszka zaciskając mocno. Co będzie teraz pomyślałem i poczułem pociągnięcie linki. Znowu parę kroków i tu każe mi ukochana ponownie uklęknąć na czworakach. Kiedy już tak klęczę jej dłonie chwytają moje nadgarstki i naciągają moje ręce do przodu a głowę moją kładzie bokiem na podłodze pomiędzy moimi rękami. Chwilkę czekam i słyszę jej nóżki koło siebie, a sekundę później jej gorące pośladki poczułem na swoich plecach. Kiedy swoje nóżki ułożyła wzdłuż mojego ciała poczułem jej delikatną i mokrą pisię powyżej moich krzyżów. Szybko pokazała kto tu rządzi, kto tu musi mieć dużo przyjemności a kto musi cierpieć. Najpierw mocne klepnięcia spadają na moje pośladki, nie dużo, jednak dość mocne. Następne posunięcie mojej kochanej poznałem od razu kiedy poczułem zimnawy płyn pomiędzy moimi pośladkami i jej paluszki wchodzące w dziurkę mojej pupy. Szybko bawi się moja ukochana, bez żadnych ogródek wkłada do mojej pupy, jak wyczułem, korek analny. Czuję jak pierwsza jego część przechodzi przez moje zwieracze a zaraz druga i trzecia. Mocno go dociska aby sam nie wyszedł i znowu moje pośladki otrzymują dwa mocne klapsy. Teraz dostałem polecenie powozić ukochaną na swoich pleckach. Podniosłem swoje ciało do pozycji na czworakach i wolniutko zacząłem wozić moją ukochaną, która siedziała tyłem do mojej głowy trzymając mojego ogierka na lince. Zrobiłem małe kółeczko i teraz moja pani zeszła ze mnie, każąc położyć się na plecach. Lekko kopiąc mnie nóżką, ustawiła moje ciało w pozycji leżącej w miejscu w którym chciała. Jej kolanka uklękły przy mojej głowie a właściwie okraczyły moją głowę, sekundę potem jej ciężar zaczynał spoczywać na mojej buzi. Jej oddech upewnił mnie że siada na sztucznego ogierka. Gorąco mi się zrobiło, jednak nie mam innego wyjścia muszę być posłuszny. Zakłada na mój prawy nadgarstek kajdanki i przypina do łańcucha, podobnie robi z moją drugą ręką oddalając ją od prawej o ponad metr. Cały czas czuję jak kręci swoimi bioderkami na sztucznym ogierku. Wiem, rozpoznaję jej ruch, obraca się na tym sztucznym ogierku i teraz jest przodem do mojego ogierka którego ciągnie w swoim kierunku. Mocne naciski jej bioderek na moją buzię i mruczenia pozwalają mi przypuszczać że ponownie się napali. Czuję jak ściąga z mojego ogierka pętlę z linki i jedną dłonią chwyta mocno mojego ogierka a drugą tak samo mocno jego woreczek. Jej ruchy teraz są posuwiste, leży praktycznie na mnie ze sztucznym ogierkiem w pisi i ciągnąć mojego ogierka przesuwa swoją pisię do przodu i do tyłu. Wiem że w ten sposób jej łechtaczka ociera się o obudowę sztucznego ogierka. Szybko dochodzi do drugiego orgazmu i to praktycznie w przeciągu dwudziestu minut. Leży tak jeszcze chwilkę po przejściu rozkoszy i wstaje ze mnie. Chwilkę potem jest przy moich nogach. Zakłada na nie paski i rozkraczając jak najszerzej wiąże jedną do jednego słupa a drugą do drugiego. Szybko odczułem jej zamiar, poczułem jej paluszki nóżek przygniatające mój woreczek do podłogi i czułem jak przemieszczają się dalej. Jej duży palec jest pod moimi jajuszkami, dobija mocniej korek analny znajdujący s ię w mojej pupie a zaraz zaczyna bawić się moimi jajuszkami. Czuję jak z góry jej paluszki naciskają na moje prawe jajuszko i dociskają do podłogi tak przytrzymując. Paluszki drugiej jej nóżki robią podobnie z lewym jajuszkiem naciągając w ten sposób ogierka w kierunku mojego krocza. Puszcza ukochana moje jajuszka i teraz jej paluszki nóżek pieszczą mojego ogierka. Mocno dociskają masując go, cała jej stópka jeździ tam i z powrotem ściągając i naciągając na nim skórkę. Czuję jak jej stópka napiera na mojego ogierka kładąc go pomiędzy moimi udami. Wiem że jego część leży na podłodze, czuję jak jest zgniatany, jak skórka na nim jest skręcana na boki. Nagle puszcza go ukochana, z rozmachem uderza o mój brzuszek i wraca do pozycji stojącej. Chyba spodobało się to mojej najdroższej bo wykonuje tę zabawę jeszcze parę razy. Myślę że już z godzinkę trwa ta dominacja mojej pani nade mną. Ciekaw jestem co jeszcze wymyśli moja kochana? Nie długo musiałem czekać na efekty. Czuję jak zwalnia moje nogi i przekłada najpierw prawą nad moim ciałem, mocując ją do miejsca gdzie jest umocowana prawa ręka. Tak samo robi z moją lewą nogą, chwyta ją przy stopie i przekłada ku mojej lewej ręce gdzie przymocowuje. Ściąga z moich oczów opaskę i miło się uśmiecha. Patrzę na swoją pozycję i tak sobie myślę że mój ogierek znajduję się nie daleko moich ust, moja ukochana też chyba o tym pomyślała bo wzięła dwa jaśki i unosząc jeszcze mocniej moją pupę podłożyła je pod moje krzyża. Uklękła naprzeciw mojego ogierka, chwyciła ponownie linkę i w jej pętlę wsadziła mój woreczek z jajuszkami. Lewą ręką ciągnie mocno linką za jajuszka a w prawą chwyta ogierka. Szybko zaczyna go masować i już po paru ruchach tryskam śmietanką skierowaną na moje usta, na moje oczy. Mimo że szybko mój ogierek maleje, jej masaż nie ustaje, wie dokładnie że to jest niegroźne, chociaż przez mnie nie lubiane. Zdaje sobie sprawę że w ten sposób może również doprowadzić mnie do upuszczenia mojego moczu. Nie zapanowałem nad moim organizmem i struga żółtego deszczu zaczęła trysnęła w górę, szybko skierowana na moje usta. Nie zatrzymywałem sikania, tym bardziej że już mi się wcześniej chciało i mimo że moja kochana wszystko kierowała na moją głowę. Kiedy otwarłem szczypiące oczy zobaczyłem kochaną z uśmiechem na buzi a jej usta zbliżały się do główki mojego ogierka. Ach, jak miło mi się zrobiło kiedy jej języczek przejechał po czubku tej główki, jeszcze przyjemniej kiedy jej kochane usteczka uwięziły go całego. Mocno pociąga za jajuszka uwięzione na pętli, szarpie je to w górę to w dół, ząbki jej gryzą mojego ogierka który wychodzi z jej buzi. Ukochana zmienia nagle swoje zainteresowanie, chwyta koniec korka analnego i wolno wyciąga go z mojej pupy. Gładko wychodzi pozostawiając dość dużą dziurkę. Szybko w nią upuszcza parę kropel olejku i wkłada pionowo z góry swoje dwa paluszki. Głęboko jak tylko się da, kręci nimi jeszcze mocniej rozciągając moje zwieracze, wyciąga i po ponownym zalaniu dziurki oliwką wkłada o jeden paluszek więcej. Ukochana patrzy się mi w oczy i chociaż ma złą minę, minę taką abym choć troszkę się bał, to jednak widać w jej oczkach iskierki miłości. Obserwuję ruchy ukochanej, widzę pomiędzy sztucznym ogierkiem na moich ustach, moje krocze uniesione w górę i rączkę najukochańszej której paluszki wchodzą pionowo w moją dziurkę do pupy. Widzę jak jej paluszki są włożone aż po same górne kosteczki i jak kręci swoją dłonią rozciągając mocno moje zwieracze. Wyciąga paluszki z mojej pupy i ponownie wlewa do jej dziurki oliwkę. Widzę jak przygotowuje się do włożenia całą dłoń, wie że to możliwe bez uszczerbku na moim zdrowiu. Przyglądam się jak sobie daje z tym radę, jak to odbiera. Twarz ukochanej jest skupiona, czasami kiedy coś chce zrobić i musi użyć choćby trochę siły, zagryza swoje wargi. Od czasu do czasu lekki uśmieszek posyła do mnie nie odrywając się od zabawy. Ukochana okracza moją pupę, widzę teraz przede wszystkim jej słodziutką pupcię wypiętą w moim kierunku z dodatkami znajdującymi się pomiędzy jej nóżkami. Przyglądając się panoramie krocza ukochanej, zauważyłem że mój ogierek praktycznie był skurczony i dopiero teraz staje się coraz to większy. Widzę jak moja miłość lewą rączką chwyta w mocnym uścisku mój woreczek, ciągnąc go w górę, prawą z paluszkami mocno do siebie przylegającymi, wprowadza w dziurkę do mojej pup. Szybko weszła jej drobna dłoń w moją pupcię, swobodnie i zdecydowanie zaczęła nią obracać w różne kierunki, jednocześnie naciągając mój woreczek z jajuszkami w różne strony. Kończy moja kochana tę zabawę, wyciąga swoją dłoń z mojej pupy, puszcza woreczek z jajuszkami i sięga na stolik. W jej ręku znalazł się długi ogierek dwustronny. Stanęła moja miłość teraz w rozkroku poprzecznym nad moją pupą. Lewą stopą stanęła obok mojego lewego boku a prawą stopą stanęła pomiędzy moimi uniesionymi w górę pośladkami. Tak to zrobiła że jej pisia znalazła się nad moim ogierkiem i dziurką do pupy. Patrzę się na nią i cieszę się że była dobrą uczennicą. Ukochana trzyma długiego sztucznego ogierka i jego jedną z główek, podniecająco wkłada do swoich uśmiechniętych usteczek. Mulda go w nich chwilkę i wyciągając zaczyna wkładać go sobie do pupci. Przyglądam się ja to robi. Zgina nóżki w kolankach, jak najmocniej rozszerza swoje uda i wypina dupcię w tył. Widok jest wspaniały, mój ogierek zaczyna pulsować kiedy widzę jak główka sztucznego ogierka jest wciskana przez jej paluszki w dziurkę od pupci. Mam blisko przed sobą jej buzię, jest ona bardzo napięta, emocjonalnie zajęta wkładaniem i wciskaniem jak najgłębiej ogierka. Zamknięte oczka nagle się uchylają, uśmiech ukazuje się na jej podnieconej buzi i chwytając w dłoń drugi koniec sztucznego ogierka, wciska go już w coraz mniejszą dziurkę mojej pupy. Bez problemu wszedł głęboko w moje ciało. Teraz ukochana chwyta w dłoń mojego ogierka i już z dużym podnieceniem nastawia jego główkę pod swoją dziurką do pisi. Szybko obniżyła swoje ciało uginając nóżki w kolankach i usiadła na moim kroczu. Jej gorące wnętrze pisi szybko poruszyło moje podniecenie, a jej ruchy biodrami i znane pojękiwania, szybko zaczęły przyśpieszać nadejście rozkoszy. Wiedziałem że nie dam rady napalić się przed albo w czasie orgazmu mojej ukochanej. Jej rozkosz nadchodziła bardzo szybko przyśpieszana pieszczeniem łechtaczki. Paluszki ukochanej szybko pocierały jej łechtaczkę znajdującą się tuż przy moim ogierku. Ruchy bioder coraz szybsze, ruchy paluszków coraz szybsze, wzdychania i stękania coraz głośniejsze to oznaka o nadejściu pięknej chwili jaką oczekuje moja ukochana. Mój organizm jest podniecony, rozkosz zatrzymała się i oczekuje na coś, na jeden malutki bodziec który spowoduje że moje ciało zacznie szaleć. Och tak, miło widzieć jak unosi głowę w górę, jak przechyla ją do tyłu falując włosami, jak dźwięki towarzyszące rozkoszy rozbrzmiewają po poddaszu. Cieszę się że w taki mocny sposób przeżywa orgazm i nagle zafascynowany jej orgazmem i zadowolony, zaczynam odczuwać zbliżającą się rozkosz. Ukochana to szybko zauważyła i chociaż jeszcze jej organizm się nie ostudził z rozkoszy to szybciej zaczęła pracować swoimi biodrami a kiedy uniosła lekko swoją pisię i opuściła spowodowała że mój organizm zaczął produkować śmietankę. Bez zatrzymywania, bez przerywania, moja śmietanka szybko uwolniła się z mojego organizmu. Kiedy otwarłem oczy zobaczyłem to, czego się mogłem spodziewać, piękny uśmiech na twarzy mojej ukochanej i kochane śmiejące się jej oczka. Siedzi na mnie, łączą nas dwa ogierki, jeden sztuczny łączy nasze ciała poprzez nasze dziurki do pupci a Ten mój, jeszcze dość mocno tkwi w pisi ukochanej. Najdroższa unosi wolno swoje pośladki, czuję i widzę jak mój malutki wyślizguje się z ukochanej pisi. Utarzany w śmietance opada na moje ciało. Teraz łączy nas jeszcze sztuczny ogierek, jego jedna część mocno jest wepchana w moją dziurkę do pupy a druga główka sztucznego ogierka wypełza z pupci mojej najdroższej. Stojąca przed moją pupcią, zaczęła wyciągać z mojej pupy drugą połowę sztucznego ogierka, ale nie tak od razu, wyciągnęła troszkę i ponownie zaczęła wkładać. Wkłada i wkłada, praktycznie chyba by cały wszedł, jednak przychodzi jej do główki aby drugą końcówkę tego dwustronnego sztucznego ogierka wsadzić obok tej która była już w mojej dziurce. Widzę pętlę ze sztucznego ogierka, ledwie wystającą z mojej pupy. Patrzy się na swoje dzieło i jej piękny uśmiech ukazuje białe ząbki. Chwila moment, nawet nie zdążyłem nic pomyśleć i widzę jak ukochana sięga na stolik i bierze z niego dwa uchwyty do włosów. Ustawia się w moim kroczu i ściskając uchwyt paluszkami otwiera jego przednie zęby. Znowu piękny uśmiech w moim kierunku i jej lewa rączka a właściwie jej paluszki chwytają moje lewe jajuszko. Skrupulatnie przemieszcza go w moim woreczku i nakłada na niego otwarte zęby uchwytu do włosów które szczelnie się domykają a jajuszko jest przygniecione w jego wnętrzu. Ponownie piękny radosny uśmiech i bierze drugi uchwyt a paluszkami lewej rączki przygotowuje moje prawe jajuszko i chwyta go w uchwyt. No fajnie to wygląd, troszkę ugniata ale można to wytrzymać. Piękność nie ustaje na swoich pomysłach, bierze linkę i jej koniec przekłada przez uchwyty a następnie przerzuca przez łańcuch wiszący górą i zaciąga. Wolno i spokojnie szpanuje linę powodując naciągnięcie mojego woreczka z jajuszkami nie dość że w górę to jeszcze na boki. Uśmiecha się i widać po niej że się cieszy ze swojego dzieła. To nie wszystko, ma przecież jeszcze mojego malutkiego i to dokładnie malutkiego z wrażenia jakie na mój organizm oddziałała zabawa z moimi jajuszkami. Czuję i widzę jak jej dwa delikatne paluszki obłapiają skórkę na moim ogierku tuż po niżej jego główki i jeszcze mocniej ściągają w dół.

-kochana, myślę że starczy tych głupot
-głupot? Wytłumacz nam to
-rozumiesz o czym pisałem
-czy to nie jest możliwe do wykonania?
-nie opisuję Ci kochana nic, co by było niemożliwe do wykonania
-więc dlaczego głupoty?
-myślę że takie zabawy to już dla wybornych kochanków, dla takich którzy poszukują innej atrakcyjności, jeszcze bardziej wymyślonej
-po prostu zabawy
-zabawa zabawą, jednak tu jest potrzebna miłość i bardzo dobre znanie drugiego partnera
-wiadomo, wiem o czym mówisz
-to o czym?
-myślę że po prostu gdybym ja miałam Ciebie w tej zabawie przed sobą to bym wiedziała co mogę a co nie mogę Ci robić i jak mocno
-brawo, właśnie to jest najważniejsze, taka zabawa powinna być na pograniczu sprawiania przyjemności, strachu i małego bólu
-bólu?
-mam na myśli takie zabawy gdzie zawsze może troszkę zaboleć
-daj przypadki
-zaczepiałaś sobie łańcuszek na sutki ten co był w wysyłce
-nie
-to spróbuj, spokojnie i wolno sobie załóż
-będzie bolało?
-na początku to tak jakby, szczypało, potem to wraca wszystko do formy
-skąd to wiesz
-no bo, to samo jest przy zakładaniu klamerki na sutki
-zakładałeś sobie?
-spróbowałem
-a czy zakładałeś sobie takie uchwyty do włosów na jąderka
-wszystko co opisuję to wiem jak wygląda i co się czuje
-z pewnością wszystko?
-no wiadomo że nie mam do czynienia z żywym ogierkiem i z pewnością tu uczucia inaczej wyglądają, u Ciebie jest chyba podobnie
-masz rację, nie mam pojęcia jakie uczucia mogą być z prawdziwym ogierkiem, myślę że ciepłe ciało ukochanego, czyli ciepły ogierek w pisi to szybki orgazm
-szybki orgazm masz chyba też na języczku Ani?
-o tak, szybko działa dotyk czy pieszczenie ciepłym języczkiem, paluszek też dużo potrafi więc ogierek to musi być potęga
-przekonasz się po maturze
-jak wcześniej nie umrę
-ha, ha, ha, ale żart
-z tęsknoty oczywiście
-ha, ha, ha

-jesteś?
-czekaj chwilkę, skarbie

-jestem już mój skarbie
-co się działo że pół godziny byłaś nieosiągalna?
-nie mam pojęcia co się stało, nie miałam połączenia z netem
-może burza jakaś coś uszkodziła
-może, zresztą to nieważne, już jest wszystko w porządku
-to fajne, jednak ja mam do Ciebie złą wiadomość
-powiedz że musisz już kończyć
-właśnie, Arek przyjechał
-spław go szybko, będziemy tęsknić
-baju, baju
-ok. czekamy

-kochana, nie ma szans abyśmy mogli jeszcze dziś popisać
-to co? Żegnamy się do jutra?
-przykro mi, ale jest już dziewiąta a on jeszcze troszkę ma pracy
-pracy?
-swojej siostrze drukuje jakieś materiały potrzebne do szkoły
-to nie ma swojej drukarki?
-zepsuła się, a o co Ci kochana właściwie chodzi?
-tak się tylko dopytuję, ok. przepraszam
-nie musisz przepraszać, najdroższa. Kocham Cię
-ja Ciebie też, mój skarbie jedyny
-może coś napiszesz z pomocą Ani
-no nie wiem. Co by to miało być?
-coś bardzo podniecającego
-może coś nam się uda, ale nie obiecuję
-ok. będę już kończył, życzę Ci kolorowych snów, moja ukochana
-dziękuję i wzajemnie mój skarbie najukochańszy, całuski
-całuski


24 sierpień 2011 /środa/

-cześć mój kochany skarbie
-a czym mogę służyć o tak wczesnej porze?
-przecież już ósma. Jesteś zajęty
-akurat nie, dopiero na dwunastą jestem umówiony
-to fajnie, jestem zadowolona z wczorajszego wieczora
-nie rozumiem
-po prostu kombinowałyśmy nad tym opowiadaniem dla Ciebie
-i takie to było podniecające
-tak nam się zdaje, jednak będziesz Ty musiał to ocenić
-z miłą chęcią się zapoznam
-a jakie to opowiadanie, o czym
-nie o czym ale o kim
-no to, o kim?
-są dwa podobne, po prostu na ten sam temat
-ok. Kiedy wyślesz?
-jeszcze raz przeczytam i Ci wyślę
-Ania jest u Ciebie?
-poszła do domu, ale po południu przyjdzie
-rozumiem, czekam

Myślałam długo o nim. Całe piątkowe popołudnie, sobota i niedziela była przepełniona myślami o nim. Nie, to nie miłość – myślałam – to normalne zauroczenie. Zauroczenie? Dziwiłam się sama sobie. Co ja mówię? Przecież to nie żaden rycerz na białym koniu. Normalny chłopak, zwykły dający się lubić innym, co świadczyło że zawsze ktoś był koło niego i to nie jedna osoba, ale często dwie czy trzy. I to nie że tylko dziewczyny, ale często towarzyszą mu koledzy. Jednym słowem, chłopak towarzyski, urodą nie grzeszący, ubrany skromnie ale schludnie, zwyczajny chłopak a mający takie duże powodzenie w zainteresowaniu u innych rówieśników i zresztą nie tylko. Zaczęło się tak niespodziewanie. Normalna, zwykła przerwa przed sprawdzianem z chemii. Stałam na półpiętrze i próbowałam coś nie co, powtarzać na ten sprawdzian. Nagle, mój wzrok z myślami o chemii, skierował się na schody. Schodził w dół, prosto na mnie. Z jego prawej strony chłopak a z lewej piękna dziewczyna. Znane mi osoby, przecież to trzeci rok zaczął się w spólnej szkole, a że klas jest trzy to nie tak dużo osób do rozpoznania. Nasze spojrzenia spotkały się już praktycznie od jego wejścia na pierwszy stopień. Nie wiem, nie rozumiem tego, jak to się mogło stać że mój zeszyt z notatkami z chemii, po prostu wypadł mi z rąk. Jego wzrok był nie taki normalny, nie taki zwykły. Czułam się jakby mnie czarował, jakby przeszywał moje myśli, jakby mnie czarował. Patrzyłam w niego jak w obraz. Ostatni krok i już jest na pół piętrze. Przerywa się na chwilę nasz kontakt wzrokowy, widzę teraz jego czarne jak kruk włosy na głowie. Schylając się, podnosi mój zeszyt i ponownie spotkają się nasze spojrzenia. Widzę z bliska jego twarz, oczy piwne pełne radości, między namiętnymi wargami, ząbki białe jak śnieg, jednak nie najlepszej równości. Nie wiem, czy nie słyszałam czy nie powiedział słowa, podziękowałam w każdym razie i schowawszy zeszyt do torby poszłam jak oszołomiona. Spokojnie Anusiu, mówiłam w myślach do siebie, przygotowując się do pisania sprawdzianu, spokojnie. Nie wiem jak napisałam ten sprawdzian, cały czas miałam w myślach jego twarz, jego wzrok. Lekcja skończyła się szybko, co prawda, kartkę oddałam zapisaną jednak co na niej było napisane to nie miałam zielonego pojęcia. Wyszłam przed szkołę i o mało nie zemdlałam. Przed moją skromną osobą, wyrósł jak piękny dąb, właśnie on. Cześć – usłyszałam jego słowa. Nie czekał na odpowiedź i mówił dalej – wybacz że Cię tak nachodzę, jednak nie wiem co się stało. Od przerwy myślę tylko o Tobie.
Jego słowa mnie zamurowały, nie miałam zielonego pojęcia co powiedzieć, zresztą nie musiałam bo mówił dalej – nie będę nachalny, jednak bardzo bym prosił o umówienie się ze mną na lody. Stałam i milczałam, jak nastolatka z gimnazjum, nic nie odpowiedziałam i zawstydzona obróciłam się i odeszłam. Po drodze do domu, przez całe piętnaście minut narzekałam na niego, że sobie za dużo pozwolił, że nie znamy się a zaprasza mnie na lody. Zaraz, zaraz – na głos powiedziałam sama do siebie. Co ja robię, o czym ja myślę – rozważałam wydarzenia dzisiejszego dnia w czasie obiadu i kiedy go zjadłam, byłam w siódmym niebie. Zła na siebie że tak się sprawy potoczyły, postanowiłam że jeżeli nadarzy się okazja do rozmowy z nim to zgodzę się iść na lody.
Następny dzień przeleciał szybko i niestety, nie napotkałam go na swojej drodze. Nadszedł piątek i bardzo, ale to bardzo chciałam go spotkać. Zastanawiałam się co będzie jeżeli, no właśnie co będzie jeżeli nie zamieni ze mną już ani jednego słowa. Wiem jak ma na imię i w ostateczności po prostu to ja odezwę się do niego. W jaki sposób? Nie wiem, może spytam się tak prosto z mostu, czy propozycja jest aktualna? Wypada, nie wypada? Dlaczego się zastanawiam, gdyby nie zaproponował wcześniej to by było głupie aby dziewczyna wystąpiła z taką propozycją, jednak w tej sytuacji to chyba normalne. Tak prawdę mówiąc, co teraz jest nie normalne? Dziewczyny zapraszają kumpli do kina, na kawę a nawet im stawiają. Przypominam sobie co moi rodzice a zwłaszcza mama uczyła mnie na początku gimnazjum. No tak kiedyś dziewczyny szanowały się i były szanowane, inne to były czasy. Nie chcę być inna, przecież nie będę go podrywać, pytając się po prostu czy zaproszenie jest aktualne. Ostatnie myśli i dzwonek na lekcję, spowodował powrót moich myśli na ziemię. Na pierwszą przerwę nie wyszłam, próbowałam powtórzyć sobie słówka na angielski, ale po kartkówce już zadowolona wyszłam na dziesięciominutową przerwę. Wyjście było przymusowe bo przechodziliśmy do klasy biologicznej która była piętro niżej. Koleżanka moja szła obok mnie, Dominika ma na imię, właściwie to więcej niż koleżanka i też jest zdania że powinna się do niego odezwać. Nagle ni stąd ni zowąd, czyjaś ręka na moim ramieniu przerwała rozmowę z Dominiką. Obróciłam się i mnie zamurowało, to właśnie jest on, przystojniak i to był bez żadnego towarzystwa. Z grzeczności, Dominika opuściła mnie i zostałam sam na sam z nim. -Hej, chciałbym ponowić moje zaproszenie na lody – powiedział znany mi już głos.
-hej - odpowiedziałam szybko – i zaraz dodałam – a z jakiego powodu spotyka mnie taki zaszczyt
-może dlatego że mi się podobasz i chciałbym Cię bliżej poznać – odpowiedział bez zastanowienia, a przy tym mile się uśmiechał
-która jestem w tym tygodniu? - zapytałam bez namysłu
-nie rozumiem – spytał. Jego uśmiech zaczynał znikać i już bardzo ciekawy oczekiwał na moje wytłumaczenie
-po prostu ciekawa jestem z iloma już dziewczynami umawiałeś się na lody? - chyba ponownie zadałam nietaktowne pytanie. Co ja mogę jak nie jestem przyzwyczajona do takich podrywów. Do tej pory to tylko słyszałam jakieś miłe lub mniej miłe słówka pod moim adresem, jednak nigdy mnie chłopak i to taki który mi się podobał, nie zapraszał na żadne randki
-źle mnie oceniasz – zaczął mówić – nie zapraszam dziewczyn na żadne lody, nie wiem jak to się stało że właśnie Tobie Aniu to zaproponowałem – mówił trochę chaotycznie
-ciekawe to, akurat ze mną zachciało Ci się zjeść lody – mówiłam zdziwiona i powtórzyłam – Ciekawe – dochodząc do klasy biologicznej
-będę na Ciebie czekał tu po tej lekcji – wypowiedział ostatnie zdanie przed dzwonkiem
-ok – odpowiedziałam będąc jedną nogą już w klasie
Oj, lekcja trwała bardzo długo, ciągła się jakby była z trzech połączona. Jednak dzwonek spowodował że trema wróciła przed rozmową, a moje serduszko mocniej zaczęło bić, kiedy zobaczyłam go w otwartych drzwiach naszej klasy. Ledwie co wyszłam na korytarz usłyszałem – I jak tam, zgodzisz się? Proszę – może bym jeszcze droczyła się z nim, jednak zauważyłam dziewczynę która się na nas patrzyła z bardzo złą miną. Zorientowałam się szybko że to o mnie chodzi, widocznie stanęłam jej na drodze.
-no dobrze. To po lekcjach idziemy? - zapytałam nieśmiało
-nie, nie – zaprzeczył szybko – chciałbym Cię zaprosić tak koło osiemnastej – mówił wolno, nie pewny swoich słów
Nie chciałam aby na jego było, więc szybko odpowiedziałam -Na siedemnastą mogę być – zaproponowałam
Bez żadnego sprzeciwu zgodził się a miejscem spotkania ma być cukierenka zresztą bardzo przyjemna, obok naszej szkoły. Rozeszliśmy się każdy w swoją stronę, a ja od tego momentu miałam dylemat. Po następnej lekcji która właściwie dla mnie nie istniała, dylemat który mnie trapił przekazałam Dominice. W co się ubrać? Jak się uczesać? Jak się wymalować? To tylko trzy podstawowe problemy, które trzeba rozdzielić jeszcze na kilka innych problemów. Dobrze że ma się przyjaciółkę i dobrze że można na nią liczyć. Zaraz po lekcjach przystąpiłyśmy do działania. Pierwszą według Dominiki najważniejszą sprawą na dzisiejsze lody był ubiór. Jak i w co się ubrać?
Nasze rozmyślania musiały szybko przebiegać, bo czas jak nigdy dotąd leciał jak zwariowany. Wolno zaczęłam żałować, że zmieniłam spotkanie z osiemnastej na siedemnastą. Bluzka za bluzką przekładałam przez głowę albo zapinałam na guziczki. Nie mówiąc o Dominice, ale ja sama dziwiłam się że mam tyle bluzek. No tak, bluzka by była ale co do niej? Spódniczka czy spodnie?
Ponowny problem. Bluzeczka odłożona na założenie nie mogła dopasować się ani do spódniczki ani do spodni. Jeszcze sukienki pozostały i tu szybko zgodziłyśmy się na sukienkę o wzorze pięknych dużych słoneczników na czarnym tle. Jedno załatwione, to najważniejsze, z bucikami nie mam problemu bo mam i czarne do tła jak i brązowe do środków słoneczników. Teraz włosy i tu o dziwo też nie było problemu. Przyjaciółeczka szybko wzięła się za robotę i w ciągu pół godziny byłam uczesana na bóstwo. No, no – powiedziała Dominika – szesnasta się zbliża. Byłam już spokojna, wiedziałam że jeszcze parę minut i będę leciutko podmalowana. Dominika dokładnie wie że nie poważam mocnego malowania się czy to oczów, czy ust. Leciutki nie rzucający się w oczy makijaż. Paznokci nie maluję, po prostu nie będę się dodatkowo bawić i tracić czas w dodatku kiedy nie jestem za malowaniem się w tym wieku. Gotowa do wyjścia przeglądam się jeszcze w lusterku i gdyby nie ten leciutko zadarty nosek i leciutkie piegi to by była ze mnie ładna dziewczyna.
-pięknie wyglądasz – powiedziała Dominika – i idziesz na randkę z przystojniakiem więc nie daj się zauroczyć – ostrzegała mnie moja przyjaciółka
-nic się nie martw, nie jestem głupia – odpowiedziałam zdecydowanie i nagle zmartwiłam się bo przecież nie mam torebki do tego wszystkiego. Szybko jednak powróciła radość w moim serduszku bo przypominało mi się że torebkę która by mi pasowała to ma mama. Bez problemu pożyczyła mi i to był strzał w dziesiątkę. Kolor torebki zlewał się z płatkami słoneczników, szpileczki z czarnym tłem sukienki, naszyjnik w komplecie z kolczykami ozdabiał moje ciało.
-godzina szesnasta czterdzieści pięć – przypomniała mi przyjaciółka że najwyższy czas wyjść na umówione spotkanie przy lodach.
Pomimo że to początek września to mamy piękną słoneczną pogodę, temperatura niczym w lecie w najcieplejszych dniach. Widzę już cukierenkę a po paru metrach dostrzegam osobę która mnie zaprosiła na lody, zauważyłam że i on widzi mnie. Dochodząc do stolika pod czerwonym parasolem , oceniam wygląd mojego kolegi. Myślałam że będzie w krótkich spodenkach typu startego dżinsu, jakiejś podkoszulce typu adidas i w markowych sportowych butach. Ku mojemu zdziwieniu wszystko na odwrót, ubrał się modnie ale z pełną gracją. Najbardziej podobała mi się jego błękitna koszulka zapinana na guziczki, z króciutkimi rękawkami i jego piękny uśmiech wywołujący uśmiech na mojej twarzy. Jak dżentelmen, już teraz raczej takich się niespotykany, wstał i odsuwając krzesło od stolika zaprosił mnie do siadania
-cześć, pięknie wyglądasz – to jego pierwsze słowa wypowiadane w tym samym czasie
-cześć – odpowiedziałam najmilej jak potrafię i podziękowałam za komplement
Widać było po nim że troszkę się zmieszał, jednak szybko wybrnął ze sytuacji a jego słowa podniosły mnie na duchu -to nie komplement, jesteś dla mnie najpiękniejszą dziewczyną i jednym moim marzeniem jest, abyśmy spróbowali ze sobą chodzić – mówił spokojnie, warząc dobierane słowa. Troszkę za szybko wszystko się działo i postanowiłam to zastopować i powiedziałam
-miały być na lody, a tu mamy wyznania zakochanej duszy.
-przepraszam, jakie lody sobie życzysz – zapytał się podając mi kartę z deserami
-dziękuję – podziękowałam za kartę, mile przy tym się uśmiechając. Zamówiłam pięć gałek różnych rodzajów lodów, po czym oddałam mu kartę. Chwilka minęła na oczekiwanie porcji lodów na które właśnie dziś miałam niesamowity smak. Rozmowa nasza nie kleiła się, a może się kleiła bo rozmawialiśmy o wszystkim i o niczym. Czas szybko mijał i po godzince postanowiliśmy że ponownie umówimy się, tym razem do kina. Wiem że moja zgoda na takie umawianie się, oznaczała jedno, że wyrażam zgodę na randki. Głupio wyglądało nasz pożegnanie się. Darek tak jakby chciał pocałować mnie w policzek, teraz sobie nie mogę wybaczyć że zachowałam się troszkę jak zacofana. Każdy teraz dobry znajomy przy przywitaniu czy też pożegnaniu się przesyła całuska na policzek. Przecież to nic złego, z kilkoma dziewczynami tak się witam, jednak z żadnym chłopakiem jeszcze nie wymieniałam pocałunku. Darek mi się podoba i zobaczymy jak to dalej się rozwinie.
Zaczęło się niewinnie, lody, kino, dyskoteka jedna i druga. Pełna kultura i grzeczność jak na tak młodego chłopaka, widziałam różnicę w jego zachowaniu do mnie a innych jego kumpli do swoich dziewczyn. Po niedługim okresie naszego spotykania się, a tak naprawdę to na piątej randce nadstawiłam swój policzek na jego pocałunek przy powitaniu i od tego czasu nasze spotykania się i pożegnania w ten sposób wyglądały. Cieszyłam się i uczyłam się, szybko zbliżały się święta, nadeszły przygotowania do studniówki. Wiedziałam z kim na nią pójdę i zaczynałam marzyć o tym pierwszym razie, chciałam żeby to był on, jednak czy to nie za krótki okres poznawania się? Pytania zaczęły dręczyć mnie, przecież nic o nim nie wiem. Nie znam rodziny, nie znam jego zamiarów na przyszłość, jego wizji życia, nie znam poglądów na ślub na życie. Wiem, że teraz to jest tak wszystko rozluźnione, pierw łóżko, partnerstwo a nawet dziecko i okazuje się po roku czy dwóch że nie nadają się do wspólnego życia.
Świat w tym czasie był wspaniały, wręcz kolorowy dla mojego życia. Miałam chłopaka, wspaniałego przyjaciela. Nauka szła mi dobrze i co mi jeszcze brakowało do szczęścia? Tuż przed studniówką, zabłysło i zagrzmiało, po prostu piorun strzelił. Zbliżałam się do domu, już pożegnałam Darka i pełna radości z przebytego dnia, podczas spadających płatków śniegu, przeszłam obok dziewczyny. Znajoma? Znam ją? Widziałam już parę razy ale nigdy nie zamieniliśmy ani jednego słowa. Już była za mną, kiedy usłyszałam swoje imię. Obróciłam się i zapytałam -znamy się? Dziewczyna szybko odpowiedziała -nie zostałyśmy sobie przedstawione, jestem Lucyna, była dziewczyna Darka.
Ha, przecież jesteśmy już ze sobą trzy miesiące, a nie wiem o jego miłostkach – pomyślałam i uśmiechając się, spytałam -czy uważasz że mnie interesują byłe dziewczyny Darka? Zauważyłam na jej twarzy zdziwienie i jakby nie pewność o czym mówię -z pewnością nie interesują Cię – zapytała i dodała -a powinno Cię to interesować.
-ok. - powiedziałam i zadałam pytanie które od pewnego czasu zajmowało miejsce w moim rozumie -to powiedz mi. Dlaczego zerwaliście ze sobą?
-nie będę opowiadać, nie ode mnie powinnaś się tego dowiedzieć – odpowiedziała -jednak ciekawe to, dlaczego nie interesują Cię, wcześniejsze znajomości chłopaka z którym chodzisz – ni to się pytała, ni to snuła swoją ciekawość.
-nie mam czasu na takie rozmowy, cześć – powiedziałam wchodząc do klatki schodowej
Prawda jest taka, że była dziewczyna Darka, dała mi co do myślenia. Praktycznie pisałam już sms do ukochanego żeby poinformować o spotkaniu z jego byłą dziewczyną, jednak nie wysłałam. Postanowiłam nie myśleć o tym i częściowo tylko mi to się udawało. Co jakiś czas powracała do mnie myśl, dlaczego nie zapytałam się co ich rozłączyło. Jeszcze inne pytania mnie ciekawiły, jednak postanowiłam poczekać na widzenie się z Darkiem. Następnego dnia spotkaliśmy się po lekcjach. Nie wiedziałam jak zacząć -a powiedz mi – zaczęłam mówić miłym głosem -dlaczego rozstaliście się? - spytałam zdecydowanie. Wiem że wiedział o kim mówię, jednak na jego twarzy kątem oka zauważyłam zdziwienie, zaskoczenie czy coś podobnego w tym stylu. Jednak zadał najpierw pytanie
-chodzi Ci o Lucynę?
-a były jeszcze jakieś przed nią? -szybko spytałam
Troszkę ze zdenerwowaniem odpowiadał -myślałem że Cię nie interesują moje znajomości z innymi dziewczynami przed naszym spotykaniem się
-interesują – szybko powiedziałam i kontynuowałam dalej naszą rozmowę -doszłam do wniosku że, aby się dobrze poznać to trzeba wiedzieć o sobie wszystko. Dlatego, proszę abyś mi na przykład powiedział czy spałeś już z jakąś dziewczyną
-tak, z jedną – odpowiedział krótko.
Mnie przecież interesowały szczegóły rozstania, więc zadałam następne pytanie -to dlaczego rozstaliście się?
-ona mi dała kosza, po prostu poznała innego bogatszego chłopaka – opowiadał z przekonaniem. Jednak ja dalej nie rozumiałam. Jak to możliwe? Kochać się z ukochanym i się rozejść. Nie rozumiem.
-kochałeś ją? – szybko zadałam następne pytanie
-to nie była miłość, podobała mi się i marzyłem sobie aby mieć przy sobie taką dziewczynę – mówił wolno i starannie dobierał słowa -chciałem aby koledzy mi zazdrościli – stwierdził
-jak miała na imię? – spytałam od niechcenia
-Dagmara – szybko odpowiedział a mnie zatkało. Byłam pewna że to była Lucyna. Szybko spytałam -była jeszcze jakaś?
-nie – odpowiedział pewnie
Zdziwiłam się że nic nie mówi o Lucynie, jednak szybko spytałam -rozumiem że z nią nie spałeś?
-nie, tylko parę razy spotkaliśmy się – odpowiedział
-i nic między wami nie było -pytałam zaciekawiona
-parę całusów i nic więcej – stwierdził
-a dlaczego rozstaliście się? - ciągłam dalej pytania – kto z kim się rozstał?
-doszedłem do wniosku że jeszcze jest dziecinna i nie ma co się bardziej starać – odpowiedział
-czy dlatego, że nie chciała iść z Tobą do łóżka? – twardo drążyłam chyba drażniący go temat
-kochana, dlaczego tak myślisz? – teraz on zapytał i nie czekając na odpowiedź dalej się tłumaczył -nigdy nie chciałem i nie namawiałem dziewczyny żeby szła ze mną do łóżka. To musiała być decyzja obojga
-mówisz że nie było żadnej innej dziewczyny – pytałam z ciekawości, czy powie coś o Lucynie
-nie, chyba że myślisz o Lucynie, jednak nie planowałem z nią chodzić – tłumaczył i mówił dalej – mniej więcej o tym czasie to w Tobie się zakochałem
-zakochałem? – powtórzyłam ze zdziwieniem jego stwierdzenie i pomyślałam że na ten temat będzie trzeba jednak porozmawiać z Lucyną. Tak się wydaje ale czas szybko przeleciał i nastawiając dziś tylko swój policzek do pocałowania, rozeszliśmy się do domów. Długo rozmyślałam tego dnia, do późnych godzin nocnych. Postanowiłam znaleźć Lucynę i dowiedzieć się coś więcej o ich znajomości.
Na dużej przerwie dotarłam do jej klasy i poprosiłam o spotkanie. Nie za bardzo była zainteresowania, jednak w końcu się zgodziła i umówiłyśmy się po lekcjach.
Bardzo długie były te lekcyjne godziny, jednak mimo moich spraw sercowych nie zaniedbywałam nauki i pilnie uczestniczyłam w lekcjach co owocowało między innymi piątką z niemieckiego i piątką z polskiego. Czekała już przed szkołą kiedy wybiegłam na dworze. Dobrze że przy samym wejściu stał Darek, stanęłam i cmokając go w policzek pożegnałam się, coś tam mamrocąc pod nosem że niby muszę szybko do domu bo mama na mnie czeka. Dość bez pretensji uśmiechnął się i z kolegami poszedł w drugą stronę, niż była moja droga do domu. Popatrzyłam w kierunku Lucyny, stała i rozmawiała przez telefon, stała tyłem w kierunku wejścia do szkoły. Będąc już za nią, nie słyszałam żadnej rozmowy, więc pomyślałam że ta rozmowa to taki blef, dla niepoznaki że czeka na mnie.
-hej – powiedziałam. Troszkę drygnęła, tak jakby się przestraszyła, wolno obracając się w moim kierunku, z miną dość nieprzyjazną odpowiedziała -hej.
-może przejdziemy się w ustronne miejsce i spokojnie bez świadków porozmawiamy – spytałam się, a właściwie zaproponowałam ławeczkę w parku do którego właśnie wchodziłyśmy.
-ok. myślę że możemy być przecież koleżankami – spokojnie zaczęłam naszą rozmowę -i jeżeli jest coś co mnie może obronić przed niewłaściwym postępowaniem, powinnaś to mi powiedzieć – tłumaczyłam swoje położenie. Obie wiedziałyśmy że chodzi o Darka, Lucyna chyba cały czas zastanawiała się, czy ze mną rozmawiać. Po chwili odezwała się -ok. co chcesz wiedzieć – spytała.
-co się stało że nie jesteście razem – spytałam prosto z mostu
-kłamał, wszystko to było jedno oszustwo – zaczęła mówić -kłamał że mnie kocha, że myśli o mnie poważnie. Kłamał że jestem pierwsza i ta jedyna.
-spokojnie – powiedziałam -spokojnie i proszę opowiadaj od początku – poprosiłam
-może pytaj się a ja będę odpowiadać, bo tak jest mi ciężko wspominać jeszcze tak nieodległe czasy – zaproponowała Lucyna. Jednym słowem jest piękną dziewczyną i z pewności ma powodzenie u facetów.
-no dobrze – zaczęłam -powiedz mi jak długo byłaś z nim?
-tak na serio to trzy miesiące – odpowiedziała
-jak mam rozumieć ten wyraz „na serio” – zdziwiona spytałam
-chodzenie ze sobą rozumiem od momentu kiedy nas coś zaczyna łączyć – zaczęła mi tłumaczyć -ja tak na serio zaczęłam z nim od momentu kiedy pierwszy raz pocałowaliśmy się
-nie rozumiem – powiedziałam, po czym słuchałam jej tłumaczenia -kiedy zaczęliśmy się pierwszy raz całować, tak mi się to spodobało że został tym jedynym. Najnormalniej w świecie zakochałam się.
Pomyślałam że to tak jak ze mną, spotykamy się już troszkę a tak na serio to jeszcze nic nas nie łączy. Chociaż nie wiem jak to rozumieć, jednak myślę o nim i marzę z nim się kochać.
-wiesz od tego czasu chciałam być z nim i chyba jakby była taka możliwość to bym się mu wtedy oddałam – mówiła
-nie było takiej możliwości – spytałam
-przecież nie chciałabyś ten pierwszy raz spędzić na ławce czy trawniku – mówiła – jednak bardzo miłe były spotkania od tego momentu. Pocałunki były coraz gorętsze, jego ręka zaczęła już na takiej drugiej poważnej randce, krążyć po moim ciałku.
-pozwoliłaś sobie na obmacywanie się – z ciekawości zapytałam
-przecież to było przyjemne, całował mnie z języczkiem a jego gorąca dłoń pieściła moje cycusie. Zresztą nie tylko piersiami się interesowała. Na następnej randce, na jego prośbę przyszłam w spódniczce i to był wspaniały dzień. Po raz pierwszy paluszki chłopaka zwiedzały moje intymne tereny i wtedy też poznałam przyjemność dotyku męskiego przyrodzenia. Byłam w innym świecie i on to widział, wiedział że w takim stanie może mnie więcej wykorzystać. Całował mój wyciągnięty z biustonosza cycuś, pieścił palcami pisię i namawiał abym usiadła na jego ptaszka. Wiedziałam że w taki sposób to nawet nie za bardzo poczuję utratę dziewictwa, jednak nie chciałam w ten sposób, myślałam o takim romantycznym kochaniu się. Wtedy to poprosił abym to ja mu zrobiła dobrze bo się mocno podniecił. Stanął przede mną, rozpięłam mu rozporek i wyciągałam jego ptaszka na wolność. Gorący był jak ogień, czułam jak pulsuje w nim krew. Wiedziałam że muszę poruszać ręką mocno ściskając. Jednak nie było to tak, jak to ja myślałam. Chwycił go sobie w dłoni i przybliżył do moich ust. Nie miałam czasu zareagować, szybko poczułam jego ptaszka w swoich ustach. Wkładał i wyciągał jego główkę prosząc o jak najmocniejsze ściskanie moich ust. Chyba z minutę to trwało. Nagle jego druga ręka chwyciła z tyłu moją głowę i dwa ruchy spowodowały że zaczął stękać. Myślałam że mu jest fajnie i tak stęka, nie pomyślałam że po prostu na siłę przytrzyma moją głowę i spuści się mi do buzi a właściwie już do gardełka. Z przymusu łykałam słoną spermę, pomimo że mnie naciągało, nie ustępował. Wiem że to było parę sekund, jednak dla mnie wtedy to były godziny – skończyła opowiadać
-i już od tego czasu nie spotkałaś się z nim – spytałam
-wręcz przeciwnie, jak był ładny wieczór, szliśmy do parku i tam pieściliśmy się, wtedy też doznałam pieszczot jego języczkiem. Pomyślałam że to przyjemne i w taki sposób to możemy się kochać. Byłaś kiedyś tak pieszczona? – spytał nagle
-nie, jeszcze żadnemu facetowi nie dałam się obmacywać – odpowiedziałam zgodnie z prawdą i dopytywałam się dalej -jak to pieścił Cię języczkiem, też w parku?
-byliśmy na polance w lesie, tam położył się na ręczniku kąpielowym a ja kucałam nad jego ustami. Nie długo musiał merdać języczkiem po mojej malutkiej, szybko doprowadził mnie do szału. Świat zaczął wariować, byłam w siódmym niebie.
-i co dalej? – dopytywałam, wtedy kiedy wstał obrócił mnie tyłem do siebie i całując po mojej szyi, zaproponował że wejdzie do mnie z tyłu i żebym się schyliła. Nie pozwoliłam na to i wtedy to chciał zrobić na siłę, jednak nie wiedział że w gimnazjum chodziłam na dżudo i się rozczarował kiedy powaliłam go na trawę.
-i wtedy rozeszłaś się z nim? – pytałam pewna że tak było
-nie do końca, jeszcze parę razy spotkaliśmy się, może przez tydzień dwa razy on mi robił minetkę a ja mu loda. Już jednak to nie było to, namawiał mnie do stosunku. Opowiadał o różnych pozycjach i coraz bardziej był nachalny, chciał abym poszła z nim na chatę. Odmówiłam i wtedy powiedział że zrywa ze mną bo nie jestem do życia w związku
-kiedy był ten ostatni raz?
-trzy dni przed tym jak się z nim umawiałaś. Stałam i przyglądałam się jak rozmawiacie – odpowiedziała
-tak, pamiętam że patrzyłaś się na nas, myślałam że jesteś zazdrosna – tłumaczyłam
-uwierz mi, on chce tylko seksu, w głowie nie ma planów na miłość, podobnie zakończyła się znajomość z dziewczyną przede mną. Pierwsza dziewczyna mu się oddała ale podobno nie była już cnotką – mówiła Lucyna
-to by znaczyło że chce zdobywać dziewice? - spytałam a właściwie chciałam się upewnić czy tak samo myśli
-to jest pewne, rozmawiałam z tą pierwszą jego dziewczyną i wyraźnie powiedziała że jak się okazało, że nie jest dziewicą to już więcej z nią się nie spotkał – potwierdziła dziewczyna
Szybko minął czas i idąc w kierunku domu, rozmyślałam co robić. Szybko doszłam do wniosku że to ja go pierwsze rzucę i więcej z nim się nie spotkam

-ciekawe opowiadanie, jednak do Ani nie pasuje
-masz rację, dziewczyna nie ma co robić i tak sobie pisze bzdury
-ma takich opowiadań więcej? Niech opisze ten swój pierwszy raz, jak do tego doszło że trafiła na cwaniaczka
-a nie widzisz skarbie podobieństwa tej opowieści do jej przeżyć
-wierz mi najdroższa że, nie
-pomyśl
-nie mam teraz czasu, przyjechała Iza a później ma wpaść Arek
-no tak, Iza rozumiem, miała przyjechać się pożegnać a Arek w Krakowie o tej godzinie
-potem przedzwonię do Ciebie i Ci wytłumaczę. Teraz życzę ci przyjemnej nocki i całuję
-ok. czekam skarbie na telefon, całuski


25 sierpień 2011 /czwartek/

-hej mój najdroższy. Czy jesteś wolny? Możemy popisać
-witam moją panią, popisać możemy ale telefonu nie mogłem odebrać
-rozumiem, kocham Cię mój skarbie
-miło to słyszeć na początku dnia, ja Ciebie też kocham moja gwiazdeczko
-o jej, jej. Gwiazdeczko mówisz? Miło. Dziś kurier będzie, a właściwie dwaj
-no i dobrze, jeden z wózkiem a drugi z łóżeczkiem
-właśnie, dziękuję Ci za dobre serducho
-kochana nie ma za co. Jestem zawsze z Tobą
-a może byś dał rady przyjechać na chrzest?
-nie ma takiej możliwości, mój kwiatuszku
-szkoda, no szkoda
-będzie chrzestny i chrzestna, na takiej uroczystości to ja bym ino Ci przeszkadzał. Zmień temat moja najdroższa
-ok. pamiętasz jak na wczasach powiedziałam "jednak Ty przewodzisz w moim życiu "
-pamiętam moja różyczko
-to martwię się troszkę bo widzę że nie przewodzisz wyłącznie w moim życiu
-masz na myśli Anię
-trafiłeś w dziesiątkę
-myślę że to nic złego, do spotkania mojego z Anią przecież nie dojdzie. Miałem wrażenie że już dawno przewodzę w jej życiu. Więcej jest ciekawa różnych rzeczy niż Ty. Analizuje, wypytuje i się też uczy
-powiem Ci że tak nie było. Ja po prostu nie umiałam tak się zachowywać jak ona. Dla mnie to było coś nowego wprowadzanego stopniowo w życie, ona wszystkiego mogła dowiedzieć się w parę dni. Była w dodatku jeszcze ja co ją więcej ośmielało. Wspólnie wymyślamy wszystko i to nie ona jest główną prowadzącą. Zmieniamy się i często ustalamy wspólnie o czym pisać
-a Ty się hamujesz z pytaniami?
-właśnie tak było, teraz pytam o wszystko co mnie interesuje
-i bardzo dobrze, zresztą co dwie głowy to nie jedna
-masz rację, Ania Ci dziękuje że ją nie odrzucasz
-nie ma za co dziękować, pocałuj ją
-ej, ej!
-hi, hi, hi
-nie ma się z czego śmiać
-wiem, miałaś mi wytłumaczyć jej opowiadanie
-powiedziała że pisała co jej do głowy przyszło, takie ostrzeżenie dla dziewczyn przed łowcami dziewic
-mnie chyba do nich nie zalicza?
-nie, o Tobie mówi w samych superlatywach
-podziękuj jej
-ok. a jak tam Arek
-myśli poważnie o tej pracy, będą mieszkać u mnie studentki to może się ożeni
-będę troszkę spokojniejsza jak będzie przy Tobie inny facet a nie same dziewczyny
-zawsze można w jakiś trójkąt albo w kwartet zorganizować
-Roman! Proszę nie drwić z poważnych spraw
-przecież żartuję, tylko Ty, moja najdroższa jesteś w moim serduszku
-wiem skarbie najdroższy
-jest Ania u Ciebie?
-będzie po południu
-to nie będziesz się nudzić
-nie rozumiem. Nie będzie Ciebie?
-muszę z Arkiem przemeblować praktycznie cały dom
-musisz przygotować pokoje dla panienek?
-nie tylko, muszę też przygotować coś dla niego
-to będzie mieszkał u Ciebie
-to najlepsze dla niego rozwiązanie, dojeżdżając stracił by z dwie godziny dziennie
-rozumiem, mamy wspólnie z Anią propozycję dla Ciebie
-umieram z ciekawości, a mówiłaś że Ani nie ma
-bo nie ma w tej chwili ale mam dla Ciebie fotki
-Ani?
-moje i Ani
-i co, nie rozumiem
-chciałybyśmy abyś do każdej fotki wymyślił sposób kochania naszego ciała
-ciekaw jestem jakie są te fotki, ok. wyślij
-część Ci wysyłam


Otrzymano plik JPEG 0020 a00672 (2)

Jesteście na sofie, Ty klęczysz na niej i wspierasz się na jej oparciu a obok bokiem klęczy Ania, cmokając Twoje usteczka.
Ok. fajna pozycja i całuski Ani w Twoje słodkie usteczka to coś wartego przeżycia. Piękne dziewczyny ukazują swoje wdzięki. Oczywiście Twoje wdzięki są porażające na mojego ogierka, Twoja dziurka do pupci jeszcze trochę rozszerzona, chyba po zabawie w niej albo paluszkami albo sztucznym ogierkiem. Pozycję opiszę przy następnym zdjęciu bo jest z bliższa

Otrzymano plik JPEG 0020 00672

Stoję przed sofą i mam przed sobą wręcz cudowną pupcię mojej ukochanej, pupcię gotową do przyjęcia mojego szalejącego ogierka. Wystarczy tylko stanąć i przyłożyć ogierka albo do jednej albo do drugiej dziurki. Proste. Jestem pewny że w pupci bym ruszył nim dwa lub ewentualnie trzy razy i śmietanka z mojego organizmu by ją zalała. Jednak nie na tym rzecz polega, zawsze jestem zdania że do zbliżenia cielesnego trzeba podchodzić z wielkim uczuciem a do swojej ukochanej ze szczególną miłością. Stoję przed pięknymi pośladkami, kładę swoje dłonie na nie i głaskam gładkie i delikatne ciało. Prawą ręką zbliżam się do przedziałku a jej paluszki przejeżdżają wzdłuż niego aż do pisi gdzie pomiędzy śliskimi wargami sromowymi dojeżdżają do cypelka łechtaczki. Czuć drżenie ciała mojej najukochańszej i słychać jej coraz głośniejszy oddech z jeszcze lekkim sapaniem. Kucam przed pupcią i przykładam swoje usta do jej dziurki od pupci rozciągając przy tym rękami szeroko jej pośladki. Wypuszczam szybko mocno napięty języczek pomiędzy jeszcze niedokładnie zamknięte zwieracze. Słyszę jęki rozkoszy, chwilkę wiercę czubkiem języka w dziurce. Następnie przejeżdżam poniżej wlotu do pupci, wkładam go na płasko pomiędzy mokre wargi sromowe zatrzymując się chwilkę, wylizując soczki wydzielające się z pisi ukochanej zatrzymuję mój ozorek na miejscu promieniującym porażeniem na całe ciało najdroższej. Trzy, może cztery razy przejeżdżam delikatny cypelek i prostuję się. Przybliżam się z ogierkiem do jej pupci. Okraczam jej stópki przytulone do siebie i główka jego już dotyka pięknych liców pośladków. Po zastanowieniu się postanawiam w pierwszej kolejności wejść do gniazdka rozkoszy. Trzymam w dłoni swojego władcę i jego główką toruję sobie, wśród warg sromowych, drogę do bramy ogrodu rozkoszy. Bez problemu mój ogierek został przyjęty przez pisię ukochanej, w ułamku sekundy znalazł się cały w gorącej pisi a jego czubek główki ocierał się o ścianki macicy i jej szyjkę. Miło mi jest, cieszę się że jestem moim gorącym ogierkiem w pisi ukochanej, z wielkim podnieceniem wycofuję się nim prawie do wylotu i ponownie bardzo wolno rozkoszując się tarciem jej ściskanych mięśniami ścianek pisi wchodzę ponownie w głąb ukochanej pisi. Następnym razem to już szybciej wychodzę i to całym ogierkiem z pisi, po czym ponownie wchodzę szybko aż do oporu. Teraz to przyjemność sprawił mi odgłos uderzenia woreczka z jajuszkami w zaciśnięte krocze mojej gwiazdeczki. Powtarzając ten ruch, staram się usłyszeć oddech mojej jedynej, czy jakieś głośniejsze stękania z podniecenia. Słysząc że jest jej również dobrze jak mi, wsadzam dłoń pomiędzy jej pośladki a moje ciało i chwytam mokrego i śliskiego ogierka, szybko przekładając do dziurki od pupci. Śliska główka jego bez problemu rozciąga jeszcze luźne zwieracze ukochanej pupci najdroższej i szybko opanowuje mój ogierek drugą dziurkę. Mój organizm jest tak mocno napalony że dwa ruchy starczają, wspomagane jeszcze przez klepnięcia moich jajuszek o pośladki ślicznotki, na to aby wystrzelić śmietanką w środek pupci

Otrzymano plik JPEG 0021 140755 (2)

Mimo pozorów to jednak rozpoznaję Twoje ciało, nic nie pomógł Ci strój kąpielowy od Ani. Dobrze że nauczyłyście się robić zdjęcia, chodzi mi o jedną pozycję ale fotografowaną z różnej odległości

Otrzymano plik JPEG 0022 140755

Stajesz przed sofą, nie zginając nóg w kolankach pochylasz do przodu swoje ciało i wspierasz się na wyprostowanych rękach. Mój wzrok bada dokładnie każdy szczegół Twojego ukochanego ciała. W każdym milimetrze kwadratowym widzę uroki piękności i miejsca do pieszczenia. Od stópek podróżuje moje spojrzenie, równo stykające się do siebie dużymi paluszkami, paznokcie pomalowane na błękitny kolor. Dalej podziwiam łydka i uda o widocznych śladach mięśni, dojeżdżam do wspaniałych pośladków z przedziałkiem w którym to jest umieszczona dziurka do pupci a po niżej dwa płaty warg sromowych ściśniętych do siebie. Pod kątem prostym podziwiam teraz tułów i napotykam cycusie. Jeden bardziej widoczny ukazuje swoją wielkość, ale nie ze względu na rozmiar bo są tylko lekko zwisające ale wzrok mój podziwia jej stojący sutek w dużym ciemnym otoczku. Twarzy nie wiedzę bo opadające włosy zasłaniają nawet ramiona, jednak wiem że piękniejszej już nie ma na tym świecie. Ustawiam się za Twoimi pięknymi nóżkami, klękam na oba kolanka i schylam się aż do pięt ukochanej. Lekko zadrżało ciało ukochanej, kiedy moje wargi cmoknęły ją w piąteczkę, więcej zaczęło działać na moją najdroższą przemieszczaniem pocałunków po łydce a jeszcze więcej zaczyna podniecać, kiedy objąłem dodatkowo lizaniem jej górnych części nóżek. Praktycznie ciało najmilszej drży, pojękiwania słychać jakby ją coś bolało, jednak wiem że to przyjemność którą robię sprawia rozkosz nie do opisania. Mój nosek przy całowaniu wewnętrznych udek ociera się o miękkie wargi pisi a ułamek sekundy potem rozciągam jej pośladki a mój języczek obmiata gorące intymne miejsce. Pewnie by było dla ukochanej najprzyjemniej, kiedy bym w tym miejscu został sekundy dłużej, pewnie mój języczek by doprowadził organizm najdroższej do epicentrum radości, jednak na to jeszcze nie czas. Staję przytulając się do najdroższej. Poprawiam ogierka którym teraz dociskam do przedziałka i przygniatam swoje jajuszka do pośladków najdroższej, rękami obłapiam tułów chwytając rękami cycusie a moje paluszki pieszczą sutki. Ponownie w tym momencie, całuski moje spadają jak grad na jej nieskazitelną skórę. Pomimo że słyszę coraz to przyjemniejsze dla mojego ucha stękania najpiękniejszej królewny, dążę do wejścia jak najszybciej w jej kochane ciało. Odsuwam swoją pupę na długość ogierka i kiedy jego główka znalazła się w pobliżu dziurek, spokojnie i lekko zaczynam naciskać swoim ciałem. Bez problemu główka trafia do dziurki i ogierek wchodzi coraz to głębiej. Czuję jak ścianki pisi ściskają go, jak przepychając się w głąb kochanego ciała, główka jego ociera się o jej ścianki. Czuję że za moment moje ciało obejmie największy stopień rozkoszy

Otrzymano plik JPEG 0023 140755 (3)

Otrzymano plik JPEG 0024 148007

Ponownie moje oko widzi Twoje wdzięczności, przepiękne i cudne wdzięczności. Urok Twój mnie zabija, w jednej sekundzie ukazując swoje ciało, doprowadzasz w moim organizmie do rewolucji. Nie zamykam oczów a widzę i wiem jak bym mógł upuścić nadmiar śmietanki w swoim organizmie. W tej pozycji moja kochana to najprzyjemniej by było dla mnie gdybym okraczył Twoje pośladki stając dokładnie obok Twoich kolanek i zginając swoje kolanka przesuwał pupę do tyłu tak aby mój malutki a właściwie jego główka znalazła się na wprost wlotu do pupci mojej ukochanej. Nie mniej fajnie by było w ten sam sposób wejść troszkę niżej, do gorącej pisi. Wspieram swoje dłonie na bokach najukochańszej a właściwie trzymam się dociskając w tym momencie główką do jej ciała. Bez problemu wchodzę najpierw do pisi, wchodzę głęboko i mocno szarżuję ogierkiem w jej wnętrzu. Mokrego ze soków ogierka, wyciągam z pisi ukochanej. Teraz wkładam troszkę wyżej, do dziurki ciaśniejszej i mocno ściskającej mojego gorącego i szalejącego
ogierka. Praktycznie następne zmiany dziurki już są coraz bardziej łatwiejsze i fajnie by tak było wychodzić z jednej dziurki i wchodzić do drugiej
Otrzymano plik JPEG 0024 148007a

Otrzymano plik JPEG 0025 a 0020

Pisia Ani, nie możesz mieć za złe kiedy muszę stwierdzić że jej ciało jest również podniecające i że na widok jej intymnych miejsc, ogierek mój szaleje w podobny sposób. Ania stoi przed sofą przy prawym jej boku, przechylona do przodu wspiera się łokciem lewej ręki na nim. Jej włosy zwisają bezwładnie obok sofy. Ciało ma lekko skręcone i sięgając paluszkami prawej ręki swoją pisię, pieści swe wargi sromowe. Jej paluszki rozszerzają je szeroko, ukazując dziurkę do pisi. Staję za jej pupcia, prawą nogą tuż obok prawego bocznego oparcia sofy a lewą stawiam n jej brzegu. W ten to sposób trzymając swojego ogierka wkładam do rozciąganej przez nią pisi.

Otrzymano plik JPEG 0026 a 0020 (2)
Otrzymano plik JPEG 0027 b141460 (2)

Następna pozycja Ani. Stoi przed sofą na lewej nóżce a prawą ma postawioną na jej siedzeniu i jest pochylona w dół. Praktycznie jej prawy cycuś jest przyciśnięty do jej kolanka. Najwygodniejsze w tej sytuacji jest wejście ogierkiem do jej pupci. Ustawiam się za wypiętymi pośladkami Ani, kładę prawą dłoń na pośladku jej prawej nogi a lewą pieszczę jej cycuś. Wzdycha i pojękuje kiedy moje paluszki krążą po jej pisi a moje usta zaczęły jeszcze w dodatkowo muskać jej plecki. Puszczam jej cycuś i całuskami przemieszczam się w kierunku pośladków. Szybko moje usta obcałowują miejsce dziurki do pupci a prawa ręka pieści okolice jej pisi. Wiem że jest jej miło, słychać jej głośne mruczenie i postękiwania oznaczające że opanowuje jej organizm wspaniała rozkosz. Mój jęzorek nanosząc na dziurkę do pupci śliny, rozwierca ją troszkę, a resztę dokonywują moje paluszki lewej ręki które wchodzą do jej pupci. Na przemian z języczkiem pełnym ślin wkładam dwa paluszki rozwiercając dziurkę do jej pupci. Nie przerywając pieszczot pisi prawą dłonią, chwytam lewą swojego przybliżam swojego ogierka do jej dziurki od pupci i wpycham do środka. Mocno wyćwiczone mięśnie jej zwieraczy, pomimo utrudnień wpuszczają mojego ogierka do środka.

Otrzymano plik JPEG 0027 b141460 (3)
Otrzymano plik JPEG 0028 c144954 (2)

Piękne golutkie ciało mojej ukochanej, jedynie w czarnych szpilkach układa swoją pozycję na miękkim dywanie pośrodku salonu. Piękne jej ciało klęka na kolankach szeroko rozstawionych i przechylając się w przód wspiera go na wyprostowanych w łokciach rękach. Przygląda się z boku jak zbliżam się w jej kierunku. Wie że najpierw rozpalę jej ciało do czerwoności a potem wejdę w jej dziurkę albo do pupci albo do pisi. Zdziwiła się moja ukochana kiedy podszedłem z tyłu jej wypiętych pośladków i ukląkłem na kolanach a następnie bez pieszczot przystawiając główkę ogierka do dziurki od pupci wchodzę z całym rozmachem aż po same jajuszka. Jękła lekko moja najmilsza i wiem że to raczej nie z rozkoszy, jednak wiem również że to dla niej nic starszego i kiedy zobaczyłem po zdziwieniu uśmiech na jej buzi mogłem zacząć pracę moim ogierkiem. Nie trudna i nie długa była to praca, jednak bardzo przyjemna. Szybko moja najwspanialsza ściskając mocno swoje zwieracze, doprowadziła mnie do szału. Wyłem jak kojot i tryskałem śmietanką do jej pupci. To nie koniec, szybko wyszedłem z jej pupci i rozkładając jej mocniej nóżki kładę się głową pod jej pisią. Moje dłonie chwytają jej biodra i przyciągają w dół. Pisia ukochanej praktycznie jest już na moich ustach, teraz wyciągam swój jęzorek i wjeżdżam nim pomiędzy jej płaty warg sromowych. Mocno przytrzymując za biodra przejeżdżam nim na jej łechtaczkę. Jęk a właściwie krzyk rozkoszy z ust ukochanej oznajmił mi że to właśnie jest to, teraz zaczyna się dla niej coś pięknego. Wiem że nie mogę przerywać, wiem że dużo nie brakuje do jej szczęścia i z uwagą mój języczek pieści najczulszy punkt ukochanej nie zważając że śmietanka wylewająca się z jej pupci spływa między wargami sromowymi i dostaje się na mój języczek. Nie przerywam mimo że mam już chyba wszystką moją śmietankę w swoich ustach, wiem że sekundy brakuje do wybuchu jej rozkoszy i właśnie teraz słyszę jej krzyki radości i właśnie teraz czuję jak wspaniała i mocna rozkosz powoduje że strugi złotego deszczu ulewają się prosto do moich ust. Teraz to muszę liźnięcia przerywać łykaniem płynów jednak mocno i do końca wyciągam z jej organizmu wszystkie soki

Otrzymano plik JPEG 0030 c144954
Otrzymano plik JPEG 0030c144954 (3)

Otrzymano plik JPEG 0031 d145276 (2)
Otrzymano plik JPEG 0032 d145276 (3)

Ania siedzi wygodnie na fotelu w pozycji półleżącej. Szeroko rozkraczona, lewe kolano odsunięte jak najwięcej na lewo a prawą nóżkę wystawioną na boczne oparcie fotela. Trudno mi będzie w tej pozycji wejść ogierkiem w ogród rozkoszy. Podchodzę do uśmiechniętej ślicznotki i klękam w jej kroczu. Śmiejące oczka niczym u mojej ukochanej od razu rzuciły mi się w oczy, ale nie tylko. Zjeżdżam wzrokiem w dół i przyglądam się badawczo jej cycusiom, są większe od mojej lubej, nie dużo ale widać różnicę. Przede wszystkim w koło sutka ma większe brodawki i ciemniejsze niż moja ukochana a i sutek ma grubszy i większy. Wzrok spuszczam niżej i jestem już na jej pisi a właściwie. Jej wzgórek Wenery gładziutki kończy się kreską w kroczu, kreskę tą tworzą łączenia się warg sromowych, w jednym miejscu, tak mniej więcej w połowie ich łączenia się, widzę zgrubienie i wiem że to warga sromowa mniejsza jakimś sposobem w tym miejscu wystaje

Otrzymano plik JPEG 0033 e146466 (2)
Otrzymano plik JPEG 0033 e146466 (3)

Pięknie pupcia wypięta, i to w pozycji bocznej. Miła i bardzo przytulna pozycja.


Leży moja najmilsza na szerokim i wygodnym łóżku i czeka na moje podejście do niej. Leży na pleckach, ręce ma wyciągnięte do góry, zgięte w łokciach a dłonie podłożone pod głowę. Jej wzrok z pięknymi uśmiechniętymi oczkami obserwuje moje zbliżanie się do niej a zwłaszcza mojego ogierka i chociaż twardego jak gałąź to pracującego ruchowo z moim chodem i przechylającego się raz na lewo a raz na prawo. Uśmiechając się również bardzo szczerze do najukochańszej, stanąwszy przy łóżku, usiadłem na nim i od razu nachyliłem się aby móc swoje usta złączyć z jej pięknymi usteczkami. Wraz z ustami, moje dłonie znalazły miły kąsek ukochanego ciała. Pośrodku ich czuję sutki jej cycusiów, naciskam zdecydowanie ale nie mocno i obracam dłoń raz w prawo a raz w lewo. Nie długo trwa ta pieszczota, na nową wysyłam swoją lewą rękę w kierunku krocza ukochanej. Kiedy moje paluszki już docierają do wzgórka, czuję drżenie jej ciała. Zakłada swoje ręce na moją szyję i mocno przytula wkładając w tym czasie swój języczek do moich ust. Jej delikatny, mokry i gorący kawałek ciała buszuje w moich ustach, a moje zdecydowane paluszki wjechały pomiędzy jej wargi sromowe i przyjemnie je pieszczą nie omijając dziurkę do pisi i łechtaczkę. Rozmarzenie z podnieceniem zaczęło szybko obejmować ciało ukochanej. Jej oddech stawał się szybszy i głośniejszy. Wykorzystując opuszczenie jej języczka moich ust, szybko swoim wskoczyłem do środka jej buzi i od razu przystąpiłem do dokładnego zwiedzania dotykiem jej środka ust. Wszystko by mogło trwać wiecznie, jednak nie to jest nam dane, po prostu organizm potrzebuje więcej i dlatego wycofując rączkę z prze ukochanego krocza, obłapiam kochaną w biodrach i obracam na prawą stronę.
Wie dokładnie do czego zmierzam i kładzie się na boku, zginając nóżki w kolankach i przesuwając do przodu swoją głowę. Jej pupcia jest wypięta do tyłu a ciało skulone. Kładę się za kochanym ciałem, przytulam się do niego, jego ciepło, dotyk ogierkiem mokrej i gorącej pisi sprawia że rozkosz zaczyna buzować w moim organizmie. Muskając napięte do przodu plecki ukochanej, ogierka chwytam w swoją dłoń i nastawiam do wejścia w ciało najmilszej. Podniecając się czuciem wchodzenia w tak ukochane ciało, szybko moja główka ogierka dociera do dna jej pisi. Przytrzymując lewą ręką ciało mojej ukochanej, zaczynam pieścić w niej swojego ogierka. Szybko, ocierania o jej ścianki i główkę macicy, mój organizm zaczyna dochodzić do orgazmu. Kładę swoje paluszki na jej pisi a właściwie na cypelku jej ukochanej pisi i pocieram. Szybko ślicznotka dochodzi do zwiększania się podniecenia i kiedy słyszę że jej orgazm jest bardzo blisko, koncentruję się na produkcji śmietanki w swoim organizmie. Sekundę wcześniej ucieszył mnie wybuch rozkoszy mojej najdroższej, jaki usłyszałem w ostatniej chwili przed wytryskiem mojej śmietanki w jej wnętrze ciała.

Otrzymano plik JPEG 0033 f147206
Otrzymano plik JPEG 0033 f147206 (2)
Otrzymano plik JPEG 0033 f147206 (3)

1. pozycja
Ania pomimo że ma ubrane swoje najdroższe szpilki, wchodzi kolanami i na czworakach, na łóżko. Jej piękna i zgrabna pupcia przyciąga mój wzrok, zresztą jak chyba każdego mężczyznę by przyciągała. Ustawia się na środku łóżka i już jest gotowa na przyjęcie mojego szarpiącego się ogierka i to albo do pisi albo do pupci. Zastanawiając się jaką przyjąć pozycję, wchodzę na stojąco na łóżko. Okraczam jej pupcię, nachylam swój tułów do przodu. Ogierek w tej pozycji znajduje się właściwie nad dziurko do jej pupci, jednak kiedy odchylę go jeszcze lekko do tyłu, będzie mógł wejść w ogród rozkoszy. Też tak robię i bez pomocy Ani, trafiam swoim ogierkiem w przedsionek jej pisi. Wargi z radości zagryzam kiedy jej wyćwiczone mięśnie mocno zaciskają pisię a mój ogierek mocno się ociera o jego ścianki. Wspierając się na biodrach bawię się, to cofając to wpychając ogierka. Ania zapiera się mocno tak aby jej ciało nie poddawało się za bardzo pod moimi ruchami. Mądra dziewczyna, umie współpracować ze swoim partnerem, wie że kiedy złoży ze sobą kolanka i uda to mój ogierek będzie miał jeszcze ciaśniej, wie że kiedy rozłoży szeroko to będzie miał więcej luzu

2 pozycja
Pracuję w raz ciaśniejszej a raz w luźniejszej dziurce, wiem że troszkę wyżej jest dziurka jeszcze ciaśniejsza, wiem również że już nie dużó brakuje abym doszedł do orgazmu. Wiem również że pomimo wspaniałego stękania z rozkoszy jakie powoduje mój ogierek w jej pisi, to dziewczyna z pewnością nie da rady się napalić. Pomyślałem jeszcze że będę musiał w inny sposób doprowadzić jej organizm do szału rozkoszy i nagle moja śmietanka zaczyna płynąć w kierunku wylotu na główce mojego ogierka.

3 i 4.pozycja
Staję lewą nogą obok jej ciała a prawą pomiędzy jej nóżkami. W ten sposób jej lewy pośladek znajduje się w moim kroczu a ogierek wchodzi do pisi lub do pupci pod kątem. W podobny sposób można włożyć ogierka mając pomiędzy swoim kroczem prawy pośladek


Otrzymano plik JPEG 0034 g147889 (2)
Otrzymano plik JPEG 0034 g147889
To mój kotek leży, leży i czeka na pieszczoty

Otrzymano plik JPEG 0035 h148004
Otrzymano plik JPEG 0035 h148004 (2)
Otrzymano plik JPEG 0035 h148004 (3)

Tej pisi nie zapomnę. To pisia dla mnie na całe życie, dla mnie i moja. Cudownie przygotowana do wejścia w nią albo w dziurkę do pupci. Najważniejsze to przygotowanie do wejścia ogierkiem w obie dziurki a organizm ukochanej rozbudzić do największej rozkoszy.

14 0001 Ania pokazująca pisię i dziurkę do pupci (2)
15 0001 Ania pokazująca pisię i dziurkę do pupci (3)
20 0002 Ania pieści swoją łechtaczkę (4)
19 0002 Ania pieści swoją łechtaczkę (3)


27 0004 Ania ukazuje swoje skarby (2)
29 0004 Ania ukazuje swoje skarby (4)


30 0004 Ania wkłada do pisi swoje paluszki
31 0004 pieszczoty pisi (2)
33 0004 pieszczoty pisi (3)

36 0005 Ania wkłada paluszki do swojej pisi

37 0006 pieszczoty pisi c

38 0007 pieszczoty pisi e

43 0008 przygotowuje się usiąść na ogierka

44 5aa

e008
e008 (2)

e010 (2)

f5 do
g16(3)


-jejku, aż mi się w oczach mieni
-nie poznajesz która jest której?
-no tam gdzie jest pisia z bliska i nie widzę twarzy to bym się mógł pomylić, jak już widzę figurkę to nie mam problemu
-rozumiem i co dasz radę jakieś pozycje wymyślić
-jasne, ale jak to mam robić? Pierw Twoje fotki a potem Ani?
-jak Ci będzie wygodnie, tylko napisz do jakiego zdjęcia opisujesz pozycje
-rozumiem moja ukochana, jednak to nie jest na jeden raz
-co nie jest na jeden raz?
-no, opisanie tych pozycji do Waszych fotek to z pewnością trochę potrwa, tym bardziej że muszę jechać do Bielska, jutro z rodzicami na lotnisko a po południu będzie Arek
-rozumiem, ok. nie ma sprawy, przecież się nie pali
-a jutro jeszcze są skoki
-właśnie, wiedziałam że mam się o coś zapytać
-o skoki? Są w Hakubie Japonii, nie sprawdzałem o której jest transmisja
-skarbie, będę kończyła, muszę Anię odprowadzić do domu bo mama za nią dzwoniła
-rozumiem, właśnie miałem Ci powiedzieć że muszę Cię zostawić
-spokojnie mój najdroższy, uważaj na drodze
-skolko, nie martw się, jak dojadę to zadzwonię
-ok. będę czekała
-całuski
-...słodkie, kocham Cię mój skarbie
-ja Ciebie też kocham moja najdroższa. Kolorowych snów

26 sierpień 2011 /piątek/

-hej mój tygrysku
-hej moja lwico
-hi, hi, hi
-Zoo?
-chyba. Miałam nie pytać ale spytam, czy u Ciebie też jest taki upał
-z pewnością większy niż u Ciebie
-zawsze jest cieplej u Ciebie to dlaczego by miałoby być dziś inaczej?
-z pewnością znowu po grzmi po południu
-zanosi się na to, jest za duszno
-żeby znowu nie porobiło jakiś szkód
-przy takich upałach to z pewnością burze będą gwałtowne
-wszystko możliwe mój aniołeczku. Teraz muszę Cię zostawić, wychodzę do rodziców
-ok. daj strzałkę na telefon jak będziesz miał troszkę czasu

-już jesteś, myślałam że dłużej Ci zajmie rozmowa z rodzicami
-ok. za dwie godziny jadę z rodzicami na lotnisko
-to nie jadą samochodem?
-wiesz, tata ma już swoje lata a samochodem to męcząca podróż dla jednego kierowcy
-z pewnością, mam nadzieję że zabierzesz mnie samochodem na Majorkę, dokładnie tak jak to opisywałeś
-nie może być inaczej, jednak przewidzimy więcej dni na podróż w tamtą stronę
-dlaczego?
-chciałbym więcej zwiedzić i zobaczyć miejsca które mnie interesują
-aha, rozumiem. Co powiesz o skokach w Japonii?
-bez emocji, większość tych dobrych zawodników nie było
-ale nasi dobrze się spisali
-przede wszystkim Piotrek Żyła
-ciekawa jestem jak jutro?
-też powinno być dobrze. Pada u Ciebie?
-nie pada, są chmurki ale na deszcz się nie zanosi
-a u mnie burza ale spokojna
-to fajnie, przynajmniej nie będziesz miał duszno
-już się odświeżyło powietrze
-a u mnie duszno. O której jedziesz na lotnisko?
-koło jedenastej
-a o której będziesz z powrotem?
-myślę że między piętnastą a szesnastą
-będę czekała. Odezwiesz się jak wrócisz
-oczywiście. Jak by mogło być inaczej
-powiedz mi jeszcze skarbie, w jakim celu przyjeżdża Arek i czy sam
-tak, sam i planujemy jakiś grill i drink
-to Cię nie będzie dla mnie
-ależ będę na każde wezwanie moja najdroższa. Będziesz dzisiaj sama?
-nie, Ania przyjdzie koło dziewiętnastej i będzie do niedzieli
-no to fajnie, będziemy w kontakcie ze sobą
-skarbie, myślę że nie będziesz pokazywał naszych fotek Arkowi
-no wiesz, jakbym mógł? Chociaż moje fotki pokazywałaś Ani, nawet same ustalałyście jakie mam zrobić
-Arek nie musi o tym wiedzieć. Proszę Cię
-mówiłem że nie musisz się obawiać
-jesteś kochany, dziękuję
-nie masz za co dziękować moja najcudowniejszy kwiatuszku
-no dobra. Chyba już będziesz się zbierał?
-właśnie miałem Ci to powiedzieć, całuski
-szerokiej drogi, całuski

-jestem
-troszkę dłużej Cię nie było
-no z godzinkę się spóźniłem
-Arek już jest?
-tak, czekał na mnie
-ja jeszcze jestem sama
-ja jestem z Tobą
-fajnie, ja teraz idę do sklepu, mam pustą lodówkę
-ok. przygotuję wszystko na grilla
-a gdzie go będziesz robił?
-nie rozumiem pytania?
-na wzgórzu czy na tarasie
-jestem przecież w Bielsku
-no tak, to Arek przyjechał do Bielska?
-tak, autobusem
-to grilla będziesz robił na ogrodzie
-właśnie, mam takie miejsce gdzie można w cieniu sobie posiedzieć
-ok. już idę, będę na pół godzinki

-jestem
-całuski. Co dobrego kupiłaś?
-napoje do picia, chleb, szynkę, schabowego, owoce i warzywa
-to z głodu nie umrzesz?
-hi, hi, hi, z pewnością mam co jeść z Anią. Zastanawiam się co zrobić ze schabowym
-usmażyć
-ale w jakiej postaci, może masz jakiś ciekawy przepis
-z pewnością mogłabyś zrobić rolady pani Zosi
-jak mi napiszesz jak je się robi to spróbuję ale to dopiero jutro. Czyta Arek to co piszemy?
-stoi przy mnie więc z pewnością czyta, chyba Ci to najdroższa nie przeszkadza
-a gdzie jesteś? Na dworze czy w domu?
-jeszcze w domu, szykuję mięso i kiełbasę na grilla
-jak to szybujesz?
-mam je w marynacie, muszę jeszcze go doprawić, kiełbaskę ponacinać, szaszłyki ponabijać
-a to jesteś przygotowany, to taki specjalny i bardzo dobry grill
-no tak, mam schabowego, karczek, piersi z kurczaka, cebulę, boczek do szaszłyków
-ja się tak nie bawię, przyjedź po mnie
-ha, ha, ha, z miłą chęcią bym przyjechał, jednak jest to nie możliwe
-wiem, myślę że często będziemy wieczorami siedzieć na ogrodzie albo na wzgórzu i grilować coś dobrego
-to jest pewne
-Arek co robi?
-pomaga mi, teraz kroi cebulkę a w wolnej chwili dalektujemy się drinkiem
-to wieczorem ładnie będziecie wyglądać
-tak, po czterech albo pięciu drinkach to będziemy pijani
-to zależy jakie te drinki
-wiesz dokładnie że nie piję, a te drinki są więcej dla ochłody niż na popicie
-z lodem?
-nie może być inaczej. Arek mówi żebyś się nie martwiła
-nie martwię się
-czekaj chwilkę, zabiorę wszystko do ogrodu i będziemy dalej pisać
-ok.

-już jestem
-mógłbyś mi jakąś wspólną waszą fotkę wysłać, taką teraz zrobioną

Wysłano plik JPEG 0220

-dziękuję
-nic więcej nie powiesz?
-też przystojniaczek jest z niego
-ciekawe co Ania powie?
-z pewnością się jej spodoba
-może ich zeswatamy
-sama musi zdecydować, ja nikogo nie będę namawiać
-przecież żartuję
-Ania już przyszła
-i co mówi na naszą fotkę
-przystojniak
-kto?
-przecież Ciebie dobrze znamy, Arek też smakowite ciacho
-przystojniejszy ode mnie?
-jednogłośnie, nie
-ja uważam że jest przystojniejszy
-źle uważasz, myślę nad czymś ale nie wypada o tym pisać
-o czym?
-nieważne, jak tam grill
-najpierw mięsko będzie, właśnie położyłem na grilla
-tak normalnie na druty?
-no nie, na tacki ze sreberka. Napisz nad czym myślisz
-o czym a nie nad czym
-śmiało
-ok. Ania powiedziała że ją też to interesuje
-co mianowicie?
-po prostu chciałabym mieć jakieś porównanie z Twoim malutkim
-chyba chciałybyście
-żartuję. Arek chyba tego nie czyta?
-czyta, czyta. Przecież jest przy mnie
-i co mówi?
-śmieje się, powiem Ci że wcale się Wam nie dziwię. Ja też miałem taką ciekawość do porównania z bliska dwóch pisi i to z każdej strony i w różnych pozycjach
-naprawdę?
-jasne, to normalna ciekawość i nie każdy ma takie szczęście jak ja
-ja chyba nie będę miała
-Arka interesują takie porównania i chce zobaczyć Wasze pisie
-nie pokazuj, proszę
-przecież Ci moje słoneczko mówiłem, że nie pokażę, możesz być tego pewna
-chyba byś nie chciał aby Arek oglądał moje ciało?
-oglądanie to nic złego, ale to jest uzależnione tylko od Ciebie
-pozwoliłbyś mi pokazywać innemu facetowi swoje ciało
-innemu nie, jednak mojemu przyjacielowi bym się chyba zdecydował ukazać swoją piękność
-jesteś pewny jego uczciwości? Nie pokaże komuś innemu nasze zdjęcia, nie opublikuje w internecie?
-jestem jego pewny, w stu procentach
-a powiedz mi skarbie, czy jakieś zbliżenia były pomiędzy Wami
-nie moja kochana, myślę że wpływ na Twoją rozmowę ze mną ma Ania
-co mam powiedzieć? Masz rację. Jednak mimo tego również mnie to interesuje ale nie mam takiej odwagi jak ona
-hi, hi, hi. Ty moja ukochana masz mieć odwagę dla mnie a nie dla innych
-skarbie, moglibyście stanąć obok siebie z opuszczonymi spodenkami. Przecież tak nie dużo do tego potrzeba
-Arek się pyta co za to będzie miał
-coś wymyślę


Wysłano plik JPEG 09090 To nasze skarby 1

Wysłano plik JPEG 09090 To nasze skarby 2

-ale zrobiliście nam niespodziankę
-miłą?
-bardzo, jednak mamy troszkę inne życzenie
-na przykład
-skarbie zrób trzy fotki Arkowego ogierka a następnie takie same ujęcia niech zrobi Arek Tobie
-nie wiem w jakim stanie uda nam się zrobić fotki ogierków
-przecież jeszcze widno
-nie o to chodzi moja kochana, Arkowy cały czas stoi i chyba mu nie będzie leżał mimo że jest bardzo zestresowany
-przecież masz czas, jak się uspokoi to wtedy pstryknij fotki
-przecież masz mojego ogierka z bliska i to dużo fotek
-wiem, nie chciało mi się szukać, ok. wyślij Arkowego

Wysłano plik JPEG 09091 leżący ogierek Arka z przodu

Wysłano plik JPEG 09092 leżący ogierek Arka z lewego boku

Wysłano plik JPEG 09093 leżący ogierek Arka z tyłu

-chyba już wystarczy, teraz musimy zająć się mięskiem, chyba będzie już do jedzenia
-dziękujemy, jeszcze jedna prośba o ile można prosić
-co to ma być?
-stańcie obok siebie na golasa w taki sposób aby wasze ogierki były koło siebie

Wysłano plik JPEG 09094 nasze ogierki koło siebie

-a z innej strony, to Arek wypycha tak do przodu brzuszek?
-chce żeby jego ogierek dorównywał mojemu
-nic nie zrobi, Twój jest grubszy i dłuższy

Wysłano plik JPEG 09094 nasze ogierki koło siebie 2

-i jakie porównania
-masz grubszego i dłuższego a oprócz tego dłuższy woreczek z jajuszkami na tej fotce wyraźnie to widać. Powiedz Arkowi żeby się nie przejmował bo ma bardzo kochanego, tak powiedziała Ania
-a Ty kochana tak nie uważasz?
-ja mam już kochanego i żaden inny nie może być dla mnie kochany
-to nie takie ważne, w stanie podniecenia mogą być prawie takie same
-jak pojecie, to czekamy na fotki w pozycji na baczność
-hi, hi, hi. Musisz mieć cierpliwość bo teraz Arkowi się coś należy
-no to przyjemnego oglądania
-dziękujemy
-i smacznego
-dziękujemy

-szybko Wam poszło. Pojedliście?
-spokojnie, tylko po dwa kawałki mięska zjedliśmy, za chwilkę szaszłyki będą dobre i filet z kurczaka. Kiełbaskę z grilujemy dużo później, pogoda fajna to możemy posiedzieć na dworze
-a drinków ile już wypiłeś?
-zdziwisz się bo jeszcze pierwszego nie wypiłem, Arek teraz dopiero robi sobie drugiego
-skarbie powiedz mi, czy coś ustalałeś z Arkiem odnośnie dzisiejszego wieczora
-to znaczy?
-tak chętnie daje się fotografować?
-z zaskoczenia go wziąłem, nie bronił się. Chyba też myślał o takiej zabawie
-skarbie powiedz mi czy byłbyś w stanie pieścić ustami Arkowego ogierka
-chyba tak, znam go na tyle dobrze, wiem o tym że jest czystym facetem i jest zdrowy
-no ale jak z przyswojeniem sobie obcego ciała w ustach
-sztuczny to o wiele gorszy materiał
-a czy on by poszedł na coś takiego?
-czyli?
-no na przykład pieścić Twojego ogierka w swoich ustach
-śmieje się, myślę że chyba tak
-napisałybyśmy Wam jakie fotki nas interesują, a Wy zrobilibyście je
-to zależy od Arka, wiesz kochana że ja nie mam żadnych uprzedzeń. Same się przekonałyście że jest to coś pięknego
-Arek już wszystko wie?
-o Was?
-no
-wie że bawicie się czasami
-a o gadżetach wie?
-wie i chciałby jakieś Wasze specjalne fotki, tylko dla niego, z użyciem gadżetów
-wie chyba że moja pisia jest nie do używania
-wie
-no dobrze, Ania opisze dokładnie co byśmy chciały widzieć na fotkach
-ok. później porobimy, teraz możecie opisywać jakie byście chciały te fotki
-jako pierwsze zdjęcia to Ania mówi abyś Ty był oddany Arkowi
-to znaczy że mam wszystko robić aby mu było przyjemnie?
-właśnie, przecież jesteś jego przyjacielem
-rozumiem, moje ciało jest do jego dyspozycji, doprowadzę go do kilku orgazmów
-fajnie, normalnie jesteśmy podniecone tą sytuacją
-mi też stoi, więc piszcie jakie te fotki a ja ustawię aparaty i kamerę w salonie

-1. niech Arek uklęknie na sofie a Ty usiądź przed nim i zacznij pieścić jego ogierka
-2. niech Arek trzyma swojego ogierka i bawi się nim po Twoich ustach
-3. Arek siedzi na sofie a Ty z boku schylasz się i pieścisz ustami jego ogierka, woreczek a paluszkami drażnisz dziurkę do jego pupy
-4. kucnij między jego nogami i pieść jego ogierka, ale tak aby się znowu szybko nie napalił
-5. podobne ujęcie z bliska jego ogierka i Twoich ust
-6. jeszcze jedna fotka jak Twój języczek liże jego malutkiego i jajuszka
-7. teraz może inna pozycja, połóż się na plecach a Arek niech stanie za Twoją głową i pieści w Twoich ustach swojego ogierka
-8. podobna pozycja ale teraz niech do pieszczenia daje jajuszka we woreczku
-9. niech stanie teraz w rozkroku nad Tobą i wkład swojego ogierka w Twoje usta
-10. teraz doprowadź go aby się napalił ale tak aby fajnie to wyszło na fotce

Wysłano plik JPEG 09095 pieszczę w dłoni ogierka Arkowego
Wysłano plik JPEG 09096 nagle Arek tryska śmietanką do moich ust
Wysłano plik JPEG 09097 pieszczę w ustach jego ogierka a palcami jego dziurkę do pupy
Wysłano plik JPEG 09098 pieszczę ustami jego ogierka

Wysłano plik JPEG 09099 pieszczę w ustach jego ogierka zdjęcie z prawej strony
Wysłano plik JPEG 09100 mam w ustach jego ogierka a on przytrzymuje moją głowę
Wysłano plik JPEG 09101 pieszczę ustami jego ogierka a on przyciska go palcami
Wysłano plik JPEG 09102 pieszczę ustami jego ogierka a on przyciska go palcami zdjęcie z bliska
Wysłano plik JPEG 09103 pieszczę językiem jego ogierka
Wysłano plik JPEG 09104

Wysłano plik JPEG 09105 leżę a on z tyłu głowy wkłada swojego ogierka do moich ust
Wysłano plik JPEG 09106 pozycja poprzednia ale teraz pieszczę ustami jego woreczek z jajuszkami

Wysłano plik JPEG 09107
Wysłano plik JPEG 09108 leżę na podłodze a arek okracza mnie i wkłada z góry swojego ogierka do moich ust
Wysłano plik JPEG 09109 tryska śmietanką do moich ust

-teraz musisz na nowo podniecić jego ogierka, uklęknij przed nim a on niech pieści swojego ogierka w Twoich ustach. Niech to robi zdecydowanie nawet przytrzymując Twoją głowę

Wysłano plik JPEG 09110 swoje usta oddaję do jego dyspozycji, trzyma swojego ogierka a do ust wkłada mi palec
Wysłano plik JPEG 09111 chwytam w dłoń jego ogierka i liżę językiem
Wysłano plik JPEG 09112 trzyma go w ręce i przykłada do moich ust, liżę główkę jego ogierka
Wysłano plik JPEG 09113 trzyma go w ręce i przykłada do moich ust z różnych stron
Wysłano plik JPEG 09114 chwytam go w swoją dłoń i wkładam do swoich ust
Wysłano plik JPEG 09115 Arek ściska go mocno i zaczyna dochodzić do orgazmu
Wysłano plik JPEG 09116 trzyma go w ręce i przykłada do moich ust, całuję główkę jego ogierka
Wysłano plik JPEG 09117 Arek tryska śmietanką w moje usta
Wysłano plik JPEG 09118 śmietanka tryska też po mojej twarzy
Wysłano plik JPEG 09119 oblizuję śmietankę z jego ogierka

-ale mu fajnie. Zrób mu jeszcze raz taką przyjemność
-ale to musisz chwilkę poczekać bo szaszłyki się spalą
-ok. ale wymyśl inną pozycję, nie wiemy czy mu szybko wstanie
-nic się nie martw, jest zdolny do szybkiej regeneracji swojego organizmu
-a powiedz jak się zachowuje, co mówi
-praktycznie nic nie mówi, jest jak po narkotykach i widzę że jego ogierek już stoi na baczność
-powiedz mi skarbie jakie są Twoje odczucia
-teraz nie mam czasu opowiadać, może potem popiszemy o tym
-ale robi Ci to przyjemność?
-przyjemność mi robi że robię jemu przyjemność, hi, hi, hi

Wysłano plik JPEG 09120 inna pozycja, ja leżę a Arek z góry wkłada swojego ogierka do moich ust
Wysłano plik JPEG 09121główka jego ogierka jest już w moim gardle
Wysłano plik JPEG 09122 cały ogierek jest w moich ustach
Wysłano plik JPEG 09123 ponownie wkłada rozsuwając palcami moje usta
Wysłano plik JPEG 09124 jego palec jest w moich ustach obok jego ogierka
Wysłano plik JPEG 09125 czuję smak jego śmietanki
Wysłano plik JPEG 09126 zalewa mi usta śmietanką
Wysłano plik JPEG 09127 jeszcze raz tryska strumieniem śmietanki w moje usta
Wysłano plik JPEG 09128 zlizuję jego śmietankę z główki ogierka
Wysłano plik JPEG 09129 resztki jego śmietanki skapują na mój język

-chwilkę, czekaj kochana
-ok.

-już jestem, to teraz jakie chcecie fotki?
-może parę związanych z przygotowaniem Twojej pupy do pieszczenia jego ogierka


-jedno jak wkładasz sobie do pupci sztucznego ogierka, np. z przodu
-drugie jak pieścisz swoją dziurkę od tyłu
-następne jak Arek tym grubszym sztucznym ogierkiem rozciąga Twoją dziurkę do pupy i zrób parę zbliżeń

Wysłano plik JPEG 09130 Arek się przygląda jak wkładam sobie z przodu sztucznego ogierka do pupy
Wysłano plik JPEG 09131 Arek przygląda się jak teraz wkładam od z tyłu sztucznego ogierka do swojej pupy
Wysłano plik JPEG 09132 siadam na brzegu stolika a Arek wchodzi grubym ogierkiem w moją pupę
Wysłano plik JPEG 09133 siadam na brzegu stolika a Arek wchodzi grubym ogierkiem w moją pupę widok z bliska
Wysłano plik JPEG 09134 siadam na brzegu stolika a Arek wchodzi grubym ogierkiem w moją pupę widok zwisającego woreczka z jajuszkami
Wysłano plik JPEG 09135 siadam na brzegu stolika a Arek wchodzi grubym ogierkiem w moją pupę widok jeszcze inny

-to chyba wystarczy?
-jeszcze jak go całujesz, również z języczkiem
-tego nie zrobię, po prostu nie lubię całowania z facetem ani aby mnie całował w usta
-a ogierka i jego okolice
-to co innego, to samo przez się, jednak unikam całowania
-a jak tam skarbie grill
-przygryzamy to co mamy ale kiełbasy już nie griluję
-kiedy wyślesz te fotki
-przeglądnę, opiszę i wyślę
-Ania mówi że fajnie by było gdybyś opisał swoje przeżycia
-a Arkowych nie chcecie
-Arek chyba jest za bardzo z szokowany
-i już trochę drinkowy, kąpie się teraz i chyba pójdzie spać
-nie dziwię się skarbie, przecież już dwudziesta druga trzydzieści i Ty chyba też musisz szykować się do spania
-nie chcesz abym był z Tobą?
-bardzo by cieszyłyśmy się
-jak bardzo?
-może byśmy nagrały jakiś filmik dla Ciebie
-to jak ja będę opisywał swoje przeżycia z zabawy z Arkiem to możecie coś wymyślić, może nie filmik ale jakieś fotki
-ok. to opisuj zabawę z Arkiem, mój najdroższy skarbie
-powiedz mi jeszcze czy u Ciebie całowanie się z Anią sprawia Ci przyjemność
-nie całujemy się, jedynie przy pieszczotach
-to jej języczek też chyba pieścisz
-może dwa razy tak było
-rozumiem, to zrobię sobie kawę, opiszę naszą zabawę i poślę Ci po tym fotki
-jesteś kochany, czekamy, całuski i od Ani również
-pozwalasz aby mnie całowała?
-takie symboliczne
-całuski, pocałuj ją z języczkiem i niech wyobraża sobie że to mój języczek
-ej! Co to ma znaczyć
-żarty, kochana moja różyczko
-mam nadzieję, czekamy


Arek stoi i popija drinka z pięknej oszlifowanej szklanki. Stoi za mną więc ma możliwość czytania tego o czym piszemy, jednak nie spodziewał się że nastawię aparat który stał na statywie i podejdę do niego ściągając w dół jego spodenki i swoje. Stanąłem obok niego i parę błysków lampy oświetliło nasze ciała. Nie ubierałem już spodenek i poradziłem mu żeby tak samo nie ubierał. Zauważyłem na jego twarzy zamieszanie, które po prostu postanowił zalać resztą drinka będącego w szklance. Kiedy ostatni łyczek drinka przeleciał przez jego gardło, uśmiechnął się i zaczął robić następnego. Nie miałem żadnych obaw że się obrazi, czy coś takiego i dlatego wziąłem do ręki aparat i poprosiłem aby usiadł wygodnie na ławce i rozłożył szeroko nogi. O dziwo, bez sprzeciwu to zrobił i dopiero teraz mogłem przyglądnąć się jego przyrodzeniu. Może z tremy, może z zaskoczenia jego ogierek jeszcze nie stał, praktycznie był już pobudzony ale wspierał się jeszcze na jego lewym udzie. Kucnąłem i pstryknąłem parę fotek, kiedy zmieniałem miejsce aby ując go z lewej jego strony, ogierek miał już w nastawieniu bojowym. Następnie poprosiłem aby się położył na ławce na boku tyłem do mnie i żeby ogierka swojego przełożył do tyłu. Zrobił to sprawnie i szybko zobaczyłem leżącego go na prawym boku a jego ogierek wraz z woreczkiem znajdował się na tle muskularnych jego ud. Dwa ujęcia i już mógł stanąć na swoich nogach, wtedy to pozwoliłem sobie na chwycenie w swoją dłoń jego niezbyt mocno stojącego ogierka i udokumentowanie to fotką. Następnie zrobiłem fotkę swojego ogierka i podszedłem do Arka przykładając swojego ogierka do jego uwieńczyłem różnicę jaka istnieje pomiędzy nimi. Byłem dumny że mój jest większy i grubszy a i woreczek z jajuszkami jest większy. Nic nie mówiąc Arkowi, szybko przeszedłem do salonu, ustawiłem dwa aparaty i kamerę po czym powróciłem na dwór. Arek już kończył następnego drinka i chociaż myślałem że ubierze sobie spodenki to miło mnie zaskoczył. Stał goły i ponownie zaczął nalewać wódkę, wino, sok i dodał lodu do swojego trzeciego drinka. Sprawdziłem grilla czy coś się nie spali, chwyciłem mocno jego ogierka i poprowadziłem za sobą do salonu aż przed rozłożoną sofę. Nie miałem pojęcia jak zacząć zabawę, jak ją zacząć aby się spodobała Arkowi, zresztą to nieważne pomyślałem. Usiadłem bokiem na sofie i poprosiłem aby Arek klęknął na niej obok mnie. Na wprost mojej twarzy znalazł się jego mocno stojący ogierek i woreczek z jajuszkami. W lewą dłoń chwyciłem jego ogierka mniej więcej w połowie i zacząłem flegmatycznie pieścić go. Znam dotyk ciała w tym miejscu więc to nie było nic dziwnego i właściwie oprócz tego że obwód był wyczuwalnie mniejszy porównując z moim, to ciepło i delikatność ciała taka sama. Pierwsza chwila była najważniejsza i przekonała mnie że śmiało mogę się z nim bawi, będzie jeszcze milej niż bawić się sam ze sobą. Będzie przyjemniejsze mieć ciepłego ogierka w swoich ustach czy też w pupie niż jakiś sztuczny plastik czy silikon. Po tych przemyśleniach postanowiłem z energią przystąpić do zabawy z nim. W prawą dłoń chwyciłem delikatnie jego klejnoty, również delikatnie moje paluszki zaczęły wyczuwać jego jajuszka. Przybliżyłem swoje usta do jego ogierka , naciągnąłem skórkę w dół i podniecająco zacząłem muskać jego główkę. Moje całuski spływały po nim aż na jajuszka, tu przytrzymując je w prawej dłoni zacząłem zasysać w swoje usta. Mimo że słyszę postękiwania i pojękiwania Arka, nic sobie z tego nie robię i wyciągam język. Jego koniuszek zatapiam we woreczku, pomiędzy jąderkami i jadę w górę ogierka mocno dociskając do jego ciała. Więcej zabawy języczkiem poświęcam kiedy dojeżdżam do jego główki. Tu przy pomocy pieszczenia dłonią całej długości ogierka, mój języczek zaczyna obmiatać do koła główkę ogierka. Czułem słonawy smak kiedy przejeżdżałem po dzióbku główki i śliskość jego soczków podniecenia, jednak nic sobie z tego nie robiłem i stawało się to dla mnie przyjemnością. Uchyliłem troszkę wargi ust i przyłożyłem jego główkę ogierka. Objąłem mocnym uściskiem swoich warg i czułem jak Arek napiera swoim ciałem aby wszedł jego ogierek głębiej w moje usta. Pomyślałem że oddam się w jego ręce, że będzie najlepiej jak będzie dominował nad moim ciałem. Spodobało się to jemu i od razu przeszedł do realizacji swoich marzeń, wie że z żadną dziewczyną nie będzie miał tyle przyjemności co ze mną. Szybko poprawił swoje położenie na sofie i przejął władanie nad swoim ogierkiem. Trzyma go w zaciśniętej prawej dłoni tuż przy jego podstawie i jego główkę wpycha mi do ust. Nie wystraszyłem się, byłem ciekawy do jakiego stopnia posunie się swoim zachowaniem i kiedy pierwszy raz wytryśnie śmietanką. Przyjmując jego ogierka w swoje usta, patrzę się na jego twarz, po niej rozpoznaję w jakim stadium rozkoszy znajduje się jego organizm. Mocno zaciskając usta, robię jeszcze więcej przyjemności Arkowi, a kiedy przytrzymuje drugą ręką moją głowę i przyciąga do siebie powodując że coraz głębiej jest jego ogierek. Spokojnie po każdym wyjściu jego ogierka, wystawiam swój języczek na którego biorę go ponownie i skupiam się na jego wchodzeniu w głąb moich ust. Bez problemu, cały wszedł aż mój nosek wgniatał się w jego brzuszek a moja broda w woreczek z jajuszkami. Dokładnie czuję jego główkę pomiędzy moimi migdałami, wstrzymany oddech pozwala mi dłużej mieć go w swoich ustach. Arek stęka i jęczy, sapie i wzdycha, wygląda na to że jeszcze jedno jego wejście i śmietanką zaleje moje gardło. Trzymając z tyłu za moją głowę, wycofuje ogierka z moich ust, wtedy to widzę jego twarz a właściwie rozkosz jaka zakwita na jego twarzy. Oczy ma zamknięte, głowę odchyloną do tyłu i wypięty do przodu swój ogierek. Wziąłem głęboki oddech i ponownie przyjmowałem jego ogierka w swoje usta. Mocno dociskając moją główkę do siebie, kręcił biodrami powodując tarcie główki jego ogierka po moich migdałach. Nie musiałem długo czekać, szybko poczułem jak wypełnia mi przełyk swoją śmietanką i tuli moją głowę do siebie aż jego krzyki i wycia z radości ustają. Puszcza moją głowę, łykam soki i oblizuję resztki śmietanki z jego ogierka. Miło czuję w ustach jak jego duży ogierek staje się coraz mniejszy i w sekundę później już cały może się w nich zmieścić. Chwyciłem go za jajuszka i chciałem jeszcze pomuldać jego przyjemniaczka, jednak zaskoczył mnie jego organizm bo w szybkim tempie jego malutki zaczynał ponownie przybierać na twardości.
Usiadł na skraju sofy z nogami opuszczonymi na dywan, usiadłem obok jego prawego pośladka i nachylając się, zacząłem bez rozmowy ponownie pieścić ustami jego już mocno stojącego ogierka. Mocno ściskając mięśnie warg już na jego główce, pieściłem gorącego i miłego w dotyku ogierka mojego przyjaciela. Lewą ręką wspierałem się na jego klatce piersiowej a paluszki mojej prawej ręki wyruszyły na podniecanie rejonu jego dziurki do pupy. Trwało to chwilkę, przeszedłem na wygodniejszą pozycję, kląkłem pomiędzy jego nogami. Szeroko je rozstawiając miałem przed sobą jego ogierka, woreczek zwisający w kroczu i widoczną dziurkę do jego pupy. Nalałem sobie na dłonie trochę olejku zapachowego i trzymając główkę jego ogierka w swoich ustach, zacząłem rozprowadzać olejek po jego jajuszkach i okolicach pupy. Zauważyłem że ponownie zaczyna napływać u niego rozkosz, mocno ściskałem jego ogierka, nawet ząbki pracowały nad tym aby miał bardzo ciasno podczas wchodzenia i wychodzenia z moich ust. Jego oddech stawał się nie tylko szybszy ale i głośniejszy, moje paluszki raz bawiły się przy jego dziurce do pupy a raz jego woreczkiem. Arek na przemian, to dociskał moją głowę aby jak najgłębiej wejść swoim ogierkiem w moje usta, to naciskał na swojego ogierka aby miał większe tarcie przy wkładaniu i wyciąganiu go. Pomyślałem żeby zmienić pozycję, wiedziałem że doprowadzę go wtedy do szybkiego szczytowania. Położyłem się na plecach a Arkowi powiedziałem aby stanął za moją głową. Lekko przechyliłem swoją głowę do tyłu opuszczając ją troszkę ze sofy i zobaczyłem nad swoją twarzą jego szarpiącego się ogierka. Arek chwycił go w swoje palce i przyłożył jego główkę w moje usta. Puścił swojego ogierka i wchodził nim. Czułem jak główka jego ogierka ociera się o moje górne ząbki i podniebienie, jak wjeżdża w moje gardełko. Arek bawi się swoją przyjemnością, bawi się i co raz więcej się podnieca. Wkłada i wyciąga swojego ogierka, co dwa lub trzy wyjścia, nakłada na moje usta swój woreczek z jajuszkami. Przejeżdżam po woreczku mocno wyciągniętym językiem, wyczuwam nim jajuszka usuwające się na boki, otwieram mocniej usta i chwytam jedno z jajuszek zasysając je. Szybko wypuściłem je bo zauważyłem że Arek jęknął i domyśliłem się że ma jeszcze bardzo delikatne jajuszka. Arek wrócił swoim władcą w moje usta i od razu szybko i mocno dobijając zaczął pieścić swojego ogierka. W jednej chwili usłyszałem jak jego stękanie szybko przyspieszyło i gdyby nie przerwał to z pewnością w sekundę może dwie, ponownie by trysnął śmietanką. Zdziwiłem się na chwilkę ale sam właśnie postanowił przed orgazmem zmienić pozycję. Teraz położyłem się według jego życzenia na podłogę. Obserwowałem jakie ma zamiary, jednak szybko zorientowałem się o jakiej pozycji myśli. Stanął w rozkroku nad moją głową, podłożył pod moją głowę poduszkę i nachylił się do przodu. Wspierając się na wyprostowanych rękach i stojąc na wyprostowanych nogach, nastawił swoje ciało w taki sposób że jego ogierek znalazł się pionowo nad moimi ustami. Szeroko otwarłem usta i przygotowałem się a mocne i głębokie wejście jego ogierka. Nie wjeżdżał nim mocno ale głęboko, tak jak przy robieniu pompek jego unosił pośladki wyciągając z moich ust ogierka, po czym opuszczał kładąc się na mojej twarzy. Trzy jego pompki wystarczyły aby wyskoczyć swoim ogierkiem z moich ust, cofnąć swoją pupę i wypuścić strugi śmietanki na moje ciało. Mrużyłem oczy kiedy widziałem jak z główki jego ogierka wystrzeliwana jest śmietanka. Ciepły płyn opadał na moje ciało i dosięgał nawet do mojej twarzy. Arek wspomagał wytryski pieszczeniem swojego ogierka i podobnie jak ja, na sekundę wstrzymywał oddech i rozluźniał mięśnie sprawiając że wytrysk był dłuższy i większy. Kiedy ostatnia kropelka opadła na moją klatkę piersiową,zauważyłem uśmiech na jego twarzy, uśmiech taki przyjacielski, wdzięczny. Arek szybko wypił resztkę drinka a po zrobieniu sobie nowego, powróciliśmy do naszego grilla. Nasza rozmowa nie kleiła się, jedno najważniejsze to to, że zaprzeczył kiedy mu powiedziałem że ma już dość szczytowania. Zapewnił mnie że w ciągu godziny jeszcze z trzy razy da radę a może cztery. Dopiłem swojego pierwszego drinka, nic nie jadłem bo chciałem aby popieścił jeszcze sobie swojego ogierka w moich ustach. Teraz bez ogródek zapewniłem go że ma traktować mnie bardzo ostro, tylko tak żeby się krew nie lała. Zapewnił mnie że da sobie radę i żebym był na to przygotowany. Już od pierwszej chwili kiedy podszedłem do niego, było ostro. Chwycił mnie za włosy i ściągał w dół moją głowę w kierunku lewego swojego biodra. Kląkłem przy jego boku, przełożył swoją lewą rękę za moją szyją a dłoń położył na moim lewym policzku wkładając jednocześnie palec w moje usta i je rozciągając. W prawej dłoni trzymał swojego szarpiącego się ogierka skierowanego w kierunku moich rozciągniętych ust. Nie ruszał swoim ciałem, tylko moją głowę przyciągał do ogierka i ją odciągał od niego. Już od pierwszego momentu mocno przytrzymywał moją głowę z ogierkiem w środku. Praktycznie nie było to dla mnie ani przyjemne ani też nieprzyjemne. Najważniejsze żeby on był całkowicie zaspokojony. Po krótkim czasie puścił moją głowę i obrócił się swoim ogierkiem na wprost moich ust. Klęczałem na podłodze przed moim przyjacielem i się zastanawiałem jak mu zrobić przyjemność. Nie myślałem o swoim ogierku, praktycznie cały czas był w stanie spoczynku. Skoncentrowałem się na tym aby mu było najprzyjemniej, aby doznawał takich rozkoszy o jakich nigdy sobie nie wyobrażał. Widziałem na jego twarzy upojenie się z rozkoszą, jego policzka były czerwone z rumieńców a na czole zauważyłem pot i to chyba nie z wysiłku ale z podniecenia które cały czas miał na wysokim poziomie. Powróciłem do rzeczywistości kiedy jego ogierek zaczął buszować w moich ustach. Przytrzymywał mnie jedną ręką za włosy a drugą za szyję i rozkoszował się ocierając i wypychając moje policzka główką swojego ogierka. Raz jeden policzek był wypychany od środka a raz drugi, co chwilkę wkładał swojego gierka prosto w moje gardełko. Wyszedł nim pełny rozkoszy, dłonią chwycił mnie za szyję prawie do gardłem i ustawił sobie w taki sposób żeby mógł wygodnie wejść swoim ogierkiem głęboko w moje usta. Nasze wzroki się spotkały, uśmiechnąłem się co odwzajemnił uśmiechem zadowolonego i bardzo podnieconego. Zacisnąłem mocno swoje wargi aby utrudnić ponowne wejście jego ogierka w moje usta. Poczułem jak czubek jego ogierka wpycha się pomiędzy moje wargi, wolno uchylam je i wpuszczam gorące jego ciało w swoje usta. Przycisnął moje usta do samego wzgórka a jego dłoń na szyi pod gardłem naciskała mocno zwężając mój przełyk. Troszkę było to dla mnie niewygodne ale co nie robi się dla przyjaciela aby było mu przyjemnie. Wycofał się troszkę ogierkiem i teraz zaczął pieścić jego główkę pomiędzy moimi ściskanymi migdałkami. Szybko poruszał ogierkiem, jego główka ocierała się mocno i po kilku ruchach puszcza moje gardło i chwyta ogierka wyciąganego z moich ust. Jego główkę przytrzymuje przy ustach i luzując uścisk upuszcza tryskającą śmietankę kierując ją na moje części buzi. Patrzę się na jego wyraz twarzy który odzwierciedla rozkosz jaką ponownie przeżywa i jestem zadowolony że ja ją mu właśnie dostarczam. Nie kończę pieszczenia jego klejnotów, przejmuję ogierka od Arka i koniuszkiem języka jeżdżę po główce ogierka, wpycham jego czubek w dziurkę na środku i zjeżdżam mocno naciskając w kierunku jajuszek. Jego miękki ogierek jest podatny na nacisk mojego języczka, wyczuwam żyły biegnące w środku i przewody jąder. Lewą dłoń podstawiam pod jajuszka i przytrzymując je, pieszczę językiem i wargami. Prawą pieszczę zginającego się ogierka, wolno ale w różne sposoby, to na przykład skręcając jego ogierka w prawo i przesuwam rękę w dół, ściągając skórkę. Przy podstawie jego ogierka skręcam dłonią w drugą stronę i przejeżdżam w górę. Wiedziałem że w ten sposób szybko ponownie postawię jego ogierka do pionu i już po paru ruchach poczułem językiem że staje się on co raz to twardszy, na jego długości zaczęły pojawiać się żyły a skórka na nim było coraz mniejsza. Położyłem się na ławce i patrzyłem jak Arek swoją dłonią masuje ogierka, jak naciąga drugą ręką woreczek z jajuszkami i powoli jego ogierek jest co raz to twardszy. Wiedziałem że szybko będzie gotowy do ponownego napalania się, widok mnie leżącego i zapowiedzenie że teraz ma postępować ostro i zdecydowanie, szybko go pobudzało do nadchodzenia rozkoszy. Leżałem i byłem zadowolony z naszej zabawy, zastanawiałem się jak będzie się zachowywał kiedy będzie pieścił swojego ogierka w mojej pupie. Najwięcej rozmyślałem jak mogę wejść w niego, przecież on nie jest przygotowany na zabawy oralne czy analne. Ja co innego, zabawy sztucznym ogierkiem jednak są pożyteczne i będą sprawdzały się podczas miłości cielesnej z moją najukochańszą. Tak się zamyśliłem że nie zauważyłem kiedy podszedł ku ławce i stanął przy mojej głowie. Zobaczyłem tuż nad swoją twarz jego dużego ogierka i lekko zwisający woreczek a za nimi, jego uśmiechniętą twarz. Widać było na niej oprócz podniecenia, również radość z doznań jakie przeżywa i jakie go jeszcze czekają. Otwarłem szeroko usta i przyglądałem się jak trzymając swojego ogierka, nachyla się nade mną i wprowadza go pionowo w moje usta. W ostatniej fazie puścił go i docisnął ciało do moich ust. Moment przytrzymał, pokręcił pośladkami i spokojnie wyciągnął. Znowu uchwycił go u jego podstawy i zaczął poklepywać nim po mojej twarzy, po czym ponownie wkładał do ust i ponownie mokrym z moich ślin, poklepywał po buzi. Następny jego ruch bardzo mnie zaskoczył, prawda że swoje palce już wkładał do moich ust ale teraz lewy kciuk włożył do moich ust obok swojego ogierka a kiedy puścił swoje ogierka, włożył również w moje usta prawy kciuk i wkładając coraz głębiej ogierka rozciągał moje usta. Z pewnością nie wiedział że w ten sposób da włożyć swojego ogierka jeszcze głębiej a nawet część woreczka z jednym jajuszkiem. Ciężko mi było wytrzymać dłuższą chwilę i kiedy zacząłem poklepywać go po pupie, zluzował i wyciągnął do połowy swojego ogierka którym teraz a właściwie jego główką ocierał i wypychał moje policzka. Jego oddech był coraz głośniejszy i domyślałem się że dzielą go sekundy od orgazmu. Jeszcze parę razy utopił do pomiędzy moje migdałki i szybko wyskoczył. Przymknąłem oczy kiedy zobaczyłem biały punkcik u wylotu z główki jego ogierka, jednak wytrysk był tak szybki że dosięgnął moje pół otwarte oczy. Otwarłem szeroko usta na przyjęcie jego soku rozkoszy, lecz mało co wpadło do środka, natomiast moja twarz była zalewana jego śmietanką. Dopiero kiedy zakończył orgazm, ponownie włożył już więdnącego ogierka w moje usta. Wolno oblizywałem jego gorącego ogierka, delektowałem się tą przyjemnością i przyglądałem się na spoconego i rozgrzanego Arka, jak z wolna uchodzi z niego rozkosz.

-to na na razie wszystko. Tylko proszę Cię nie potępiaj mnie
-dlaczego bym to miała robić? Rozumiem Cię, po prostu chciałeś mi coś udowodnić
-że niby co?
-chciałeś mi udowodnić że jak ja mogę bawić się z Anią, to Ty możesz bawić się Arkiem
-wcale tak nie jest, chciałem spróbować zabawy takiej, którą moja dziewczyna mi nigdy nie zapewni
-ze sztucznym ogierkiem mogę Ci zapewnić
-wiem o tym, jednak to nie jest to. Dotyk prawdziwego ciała ogierka, czy to ust czy pupy, to więcej podniecające.
-z pewnością skarbie masz rację, ja nie mogę robić takich porównań
-wiem kochana i uwierz mi na słowo, kiedyś się o tym przekonasz
-a powiedz mi, czy naprawdę ogierek Arka robi Ci taką frajdę
-może trochę przesadziłem, jednak chcę aby Arek był w siódmym niebie
-nie rozumiem, a Ty
-on nie był przygotowany na taką zabawę, ja miałem obraną taktykę i wiedziałem że kiedy dotknę, zwłaszcza ustami jego ogierka, to będzie już w raju i też tak było. A co ja?
-a Ty nic nie przeżywasz
-właściwie do tej pory to zadowalam Arka
-jakie masz dalsze plany, kiedy i w jaki sposób napalisz się
-powiem Ci że jeszcze nie wiem
-a jakie jeszcze masz plany na dzisiaj
-powiem Ci tak, wymyślę kilka pozycji podczas których będzie mógł pieścić swojego ogierka w mojej pupie. Jak któraś mu się spodoba to będzie mógł w ten sposób przeżyć następny orgazm
-musisz wziąć pod uwagę że już dziś parę razy zdążył się napalić
-wiem, pożyjemy i zobaczymy
-prezerwatywę będzie używał
-ja na prezerwatywę bym się nie zgodził
-zna Cię na tyle że może zaufać
-wie o tym dokładnie. Muszę iść do łazienki i przygotować swoją pupę na odwiedziny jego ogierka
-hi, hi, hi
-nie ma się z czego śmiać, to ważna sprawa
-co?
-higiena
-najważniejsza
-ok. będę jak już jakieś fotki będą
-te fotki tak wyglądają jakby jakaś inna osoba je Wam robiła
-one są z dwóch aparatów i jeszcze z kamerki
-ok. czekamy na te fotki

09136 leżę na sofie, Arek unosi moje nogi w górę i wkłada swojego ogierka do mojej pupy

Siadam na brzegu sofy i kładę się na plecy. Unoszę nogi w górę i przyglądam się jak ustawia się Arek. Stanął przed moimi pośladkami i chwycił mnie za łydki poniżej kostek. Pomiędzy moim krokiem widziałem jak jego ogierek wspiera się na moim, jeszcze poprawia swoją pozycję i po lekkim rozkroku, pracą swoich bioder, nastawił główkę swojego ogierka na moją dziurkę do pupy. Czułem dotyk jego gorącego i szarpiącego się ogierka, wiedziałem że jak ją przyłoży do mojej pupy to wejdzie bez problemu. Pupę miałem dobrze wyćwiczoną i wysmarowaną. Jednak troszkę się przeliczyłem. Samemu ze sztucznym ogierkiem to jest inaczej, a tu Arek myślał tylko o sobie żeby mu było najlepiej. Nie miałem mu tego za złe. Dzióbał mocno i natarczywie swoim ogierkiem w moją dziurkę wchodząc nim coraz głębiej. Wypinając swoje ciało wprzód zaczął szybko i równomiernie pieścić w niej swojego ogierka. Teraz już spokojnie mogłem przyglądać się jego twarzy. Oczy zamknięte, twarz zadumana z odrobiną podniecenia. Oddech stawał się u niego coraz szybszy i głośniejszy. Kiedy jego zęby zaczęły przygryzać dolne wargi a twarz wyraźnie okazywała zainteresowanie czymś co ma wkrótce nadejść. Postanowiłem przerwać jego upojne podniecenie i zmieniłem pozycję.

09140 Arek pieści swojego ogierka w mojej pupie a ja ręką swojego

Nawet nie wstałem, jedynie przesunąłem się więcej na sofę, a Arek uklęknął w moim kroczu rozłożonych mocno na boki nóg. Chwyciłem w prawą dłoń swojego ogierka i zacząłem nim się bawić. Praktycznie mój malutki był naprawdę malutki, skoncentrowany na Arku, nie myślałem o nim i był w stanie tak jakby pół na pół, niby stał a był miękki. Arek uniósł moją prawą nogę i oparł ją na swoim ramieniu, ja natomiast jeszcze mocniej rozstawiłem na bok swoją lewą nogę i w ten sposób mój przyjaciel miał lepsze wejście swoim ogierkiem do mojej pupy. Koniuszek jego malutkiego czułem pomiędzy moimi nogami, dzióbał mnie po pośladkach w rejonie wejścia do mojej pupy. Mógł śmiało chwycić go sobie w dłoń i nastawić do dziurki, jednak taka zabawa już dawała mu dużo przyjemności. Mocno jego dłoń, chociaż delikatna, ściskała moją nogę wspartą na jego ramieniu a lewa mocniej rozwierała moją lewą nogę. Twarz jego stawała się ponownie jak poprzednim razem bardzo podniecona. Był to efekt wchodzenia jego ogierka pomiędzy moje zwieracze. Mocniej ścisnąłem swojego ogierka i zacząłem go wolno masować, mniej więcej tak jak Arek zaczął masować swojego w mojej pupie. Nasze spojrzenia często się ze sobą spotykały, leciutki uśmiech na naszych twarzach szybko znikał w objęciach zwiększającego się podniecenia. Szybko, coraz szybciej, Arek władał swoim ogierkiem w mojej pupie a ja masowałem swojego już stojącego ogierka. Szybko mocno ściśniętą dłonią na nim ściągałem skórkę ku jego podstawie po czym przejeżdżałem dłonią ku górze. Mocne tarcie powodowało że rozkosz szybko zaczęła obejmować mój organizm, a kiedy usłyszałem że Arek zaczyna również dochodzić do orgazmu, poczułem zbliżający się wytrysk. Niemal w tym samym momencie, kiedy poczułem ciepło w mojej pupie i usłyszałem krzyki szału Arka, wstrzymałem ściągniętą skórkę ku podstawie i poluzowałem uchwyt dłonią. Otwarłem oczy aby móc skierować mój wytryska na ciało Arka. Przyglądałem się jak duża struga śmietanki unosi się nad mojego ogierka i spada na klatkę piersiową szalejącego Arka. Drugi wytrysk po ruszeniu ogierka dłonią i wypchaniu jej z jeszcze większą siłą, obserwujemy już we dwójkę. Strumień śmietanki unosi się w górę i jej początek sięga jeszcze wyżej od poprzedniego który zlewa się po jego brzuchu. Jeszcze dwa dużo mniejsze stróżki praktycznie unoszą się nad moim ogierkiem i opadają na moją dłoń. Szybko nasze ciała uspokoiły się, mój ogierek zaczął się robić miększy i szybko zaczął stawać się coraz mniejszy a Arkowy czułem jak zaczyna wyślizgiwać się z mojej pupy. I sprawa się rypła, Arek powiedział że przez rok tyle razy nie przeżył orgazmu co w dniu dzisiejszym, dlatego jego organizm szybko się odnawiał i mógł ponownie przystępować do zabawy. Jednak teraz to zapowiada się dłuższa przerwa i dlatego pomyślałem że pomogę mu do zregenerowania organizmu. Siedząc na sofie małymi łyczkami pijemy drinka i rozmawiamy o mojej najdroższej. Opowiadanie i pokazanie filmiku zabawy z Anią szybko podnieciło Arka, chwyciłem go za ogierka i upewniłem się że jest w stanie najwyższej gotowości na następną pozycję

09142 Arek nałożył moje nogi na mnie i wszedł głęboko w moją pupę

W Arka jakby szatan wstąpił, nic nie mówiąc popchnął mnie w taki sposób że położyłem się na plecach. Ręce bezwładnie wyciągnąłem nad głowę i patrząc się na groźną minę, czekałem cierpliwie na dalsze jego działania. Chwycił mnie za nogi i przesunął moją pupę bardziej na kraj sofy. Nie puścił je, lecz złożone do siebie uniósł je w górę i przekładając dłonie na moje łydki zaczął naciskach na mnie. Praktycznie nic nie widziałem poza swoimi nogami dociskanymi do mojego tułowia. Słyszałem i czułem jego podniecenie, ciężko i szybko oddychał a swój ogierek ustawiał przy wejściu do mojej pupy. Kilka dzióbnięć, oznaczały że nie trafia do dziurki. Dopiero za piątym czy też szóstym razem poczułem mocne tarcie we wlocie do pupy, to główka ogierka wdarła się do mojej pupy i raz dwa weszła bardzo głęboko. Ściśnięte nogi do siebie i mocno położone na mnie, dały możliwość Arkowi ciasnego wejścia we mnie. Czułem jak ciasno pracuje jego ogierek, czułem mocne tarcie i rozciąganie moich zwieraczy a słyszałem jak oddech Arka przyśpiesza i staje się coraz głośniejszy. Szybko i delikatnie zluzowałem swoje nogi z objęć Arka i rozłożyłem lekko nogi. Arek uchwycił je teraz na wysokości ud w objęcia swoich rąk i przytulił do siebie. Nie pasowało mu takie pieszczenie swojego ogierka i ponownie złożył je do siebie i jeszcze mocniej docisną do mnie. Ta pozycja była teraz troszkę inna, taka lekko boczna i dlatego mogłem obserwować jak on chwyta swojego malutkiego u podstawy i wpycha w moje ciało. Czułem jak jego jajuszka trzymane w uchwycie razem z ogierkiem przytulają się do moich pośladków. Najważniejsze że Arek zaczął się bawić swoim ogierkiem i że jego podniecenie troszkę opadło. Chwilę potem zmieniłem położenie.

09147 Arek bokiem wchodzi swoim ogierkiem do mojej pupy

Położyłem się na prawym boku, Arkowi kazałem położyć się za mną, zgiąłem jedną nogę w kolanie kładąc ją jak najbardziej na bok a drugą podniosłem w górę i chwyciłem się za udo prawie przy pośladku. Arek teraz mógł z łatwością wejść w moją dziurkę swym ogierkiem. Szybko poczułem jego koniuszek wdzierający się w pupę. Mój woreczek z jajuszkami leżał na mojej prawej nodze a ogierek chociaż częściowo odpoczywający, przylegał do mojego ciała. Obserwowałem jak Arek bawi się dzióbiąc moją dziurkę. Wchodził główką ogierka i wchodził, robił to szybko z początku trzymając swój skarb, potem już bez trzymania rozkoszował się z zamkniętymi oczami, głową przechyloną w tył i podniecającym stękaniem. Mimika jego twarzy ukazywała że jest mu tak dobrze, że jest bardzo podniecony. Po paru kąpieli swojej główki w objęciach moich mięśni pupy, zaczął wchodzić coraz to głębiej. Początkowo były to wolne wejścia i również wolne wyjścia, jednak w chwilkę później zaczął wchodzić szybko. Szybko, coraz szybciej, dobijając swoim wzgórkiem do moich pośladków a jego jajuszka obijały się pomiędzy moim kroczem. Jego stan rozkoszy wydawał mi się jednakowy, dyszenie i sapanie nie zwiększały się lecz były w jednym rytmie. Pomyślałem że trzeba by było pokazać mu inną pozycję i zacząłem prostować swoje ciało, powodując że jego ogierek zaczął wyślizgiwać się z mojej pupy


09152 a siadam wygodniej na jego ogierku i pieszczę dłonią swojego, inny widok

Pomyślałem że pozycja którą mam na myśli najpewniej będzie wykonać na podłodze i powiedziałem Arkowi aby położył się na podłodze. Obserwuję przystojnego przyjaciela jak z bardzo dużym zadowoleniem i z przyjemnością, szybko wstaje ze sofy i usiada na podłodze a następnie kładzie się na plecy. Przejeżdżam wzrokiem po rozłożonym kumplu, zgrabne nogi praktycznie bez zarostu, muskularne ale nie do przesady, uda a dalej woreczek z jajuszkami luźno spoczywającymi w kroku i jego ogierek, duży jak na tyle krotne przeżycia w dniu dzisiejszym. Dalej płaski brzuszek i klatka piersiowa praktycznie też bez owłosienia, szyja wyszpanowna i twarz bardzo ładna, taka mogąca podobać się większości kobietom. Włosy krótko ostrzeżone nad uszami z lekkimi falami na górze głowy. Twarz Arka charakteryzuje również specyficzny uśmiech, taki przyjemnie rzucający się w oczy i chce się go często widzieć. Bacznie obserwuję jego zainteresowanie się moim ciałem, widzę że jest bardzo podniecony kiedy i patrzy się na mojego ogierka, który właśnie bardzo się podnicił obserwacją leżącego Arka. Stanąłem obok lewego biodra Arka i przekładam prawą nogę nad jego ciałem. W ten sposób stoję nad nim w rozkroku, plecami do jego buzi. Pode mną jest rwący się ogierek Arka, który mam zamiar przyjąc w swoją pupę. Zginam nogi w kolanach i kucam tuż nad jego ogierkiem. Opuszczam pośladki coraz niżej i chwytając jego gorącego i twardego ogierka, nastawiam śliniącą się główkę na wejście do mojej pupy.Umieściłem ją troszkę pomiędzy moimi zwieraczami i podpierając się lewą ręką o podłogę, zacząłem opuszczać w dół swoje ciało. W tej pozycji jego ogierek wchodził we mnie pod innym kątem niż do tej pory i z pewnością wejdzie jeszcze głębiej. Chwyciłem w prawą dłoń swojego ogierka i wolno go masując, przyjmowałem jednocześnie w swoją pupę jego ogierka. Ciepło mi się robiło, czując Arka ogierka w swojej pupie, jego podniecający oddech za sobą i przyjemność jaka zaczynała napływać z masowania przez mnie mojego ogierka. Usiadłem wreszcie swobodnie na Arku, dokładnie czułem w pupie jak jego ogierek w niej pulsuje, zacząłem ściągać mięśnie pośladków aby go bardziej ścisnąć w objęciach zwieraczy. Po oddechu i wzdychaniu przyjaciela, wiedziałem że mu jest dobrze, że rozkosz rządzi w jego organizmie. Postanowiłem zwiększyć jeszcze mocniej ciśnienie krwi Arkowi i zacząłem wolno ale mocno ściskając jego ogierka mięśniami zwieraczy a swojego dłonią masować, unosić swoje pośladki w górę. Uniosłem swoje ciało do połowy jego ogierka i ponownie opuściłem w dół. Już przy następnym razie oddech Arka stał się głośniejszy i szybszy a przy ponownym jeszcze szybszy i głośniejszy. Wiedziałem że nie mogę teraz dopuścić do tego aby ponownie się napalił bo miałem inne plany. Usiadłem ponownie swodobnie na Arku, lewą dłonią przejechałem na jego jajuszka i zacząłem je delikatnie pieścić. Moje sprytne palce czuły i badały te jajuszka, robiłem to bardzo delikatnie a mimo tego i tak czułem wzdrygi jego ciała. Mimo tego dalej się bawiłem jego woreczkiem, chwytałem palcami skórę i pociągałem na różne strony. Chwilkę to trwało, po czym puściłem i swojego ogierka i woreczek Arka, oparłem się a właściwie położyłem się plecami na Arka. Czułem przy uchu ciepły oddech Arka i jego dłonie podtrzymujące i rozszerzające na boki moje nogi. Wolno zaczął pieścić swojego ogierka w mojej pupie, kręcił swoim tułowiem sprawiając sobie przyjemność. Nie przypuszczałem że to może doprowadzić go do szybkiego orgazmu. Szybko przerwałem Arkowi nadchodzącą rozkosz, wyprostowałem swoje ciało i już stałem przy jego lewym boku, przymierzając się do innej pozycji


09153 obracam się przodem do niego

Ponownie pozycja na sofie. Arek siada na przegu sofy i kładzie się na plecy. Ponownie staję przy jego lewym boku. Lewą nogę przekładam nad Arkiem patrzącym się na mnie bardzo podnieconym wzrokiem. Prawą stopę stawiam na sofie obok prawego pośladka Arka a lewą wspieram się na podłodze. Sięgając ręką, chwytam rozpalonego do czerwoności Arkowego ogierka i nastawiam go na wejście do swojej pupy. Czuję jak rozciąga moją dziurkę, jak się wdziera do środka i rozpycha wnętrzu pupy. Przechyliłem swoje ciało lekko do tyłu, wsparłem ręce na Arkach kolanach i powoli opuszczałem swoją pupę. Opuszczałem troszkę i wracałem do pozycji wyjściowej aby następnym razem opuścić swoje pośladki jeszcze niżej i ponownie wrócić uwalniając Arkowego ogierka. Patrzę się na Arka, oczy ma zamknięte, zaczyna ponownie oczekiwać nadejścia rozkoszy. Nie tylko Arka przyjemność się liczy, wspierajac się jedną ręką na jego kolanie i masując pupą jego ogierka zaczynam bawić się swoimi klejnotami. Chwytam w uścisku pierścienia woreczek powyżej jajuszek i zagryzając zębami dolną wargę, szarpię nim na wszystkie strony i przekręcam różnymi sposobami, tak że raz mam go naciągniętego prawie na górę ogierka a raz ocieram nimi po brzuchu Arka. Mój ogierek jest twardy, bardzo twardy, sterczy prostopadle nad brzuchem Arka a z jego główki skapują soki rozkoszy jaką zaczynam odczuwać. Wszystko się komuluje, szybko i zdecydowanie masuję jego ogierka w swojej pupie, moja lewa dłoń ciągnie za woreczek a prawa pieści ogierka. Staram się szybko dojść do orgazmu bo właśnie czuję i słyszę jak przyjaciel przeżywa głośny i mocny orgazm, a każda następna chwila zmieni pozycję bo jego ogierek wyleci z mojej pupy. Nagle, nawet jeszcze Arek jest w transie, mój organizm zaczyna szaleć, zaczyna zbierać się na wybuch śmietanki. Myśląc w takiej chwili że wypuszczę moją gęstą śmietankę w usta Arka i na jego twarz, jeszcze bardziej mnie podnieca w ostatniej chwili chwytam w mocnym uścisku swój ogierek i przesuwam się bardziej nad jego klatkę piersiową. Pełny napięcia, zwalniam uścisk i to co się dzieje uwalnia ze mnie z potęgowaną rozkosz i wzmorzoną siłą wytryskują strugi śmietanki w usta i na twarz Arka. Z dużym zaangażowaniem udziela się przy moim orgazmie, szczerze otwiera szeroko usta i łyka spadającą w nie śmietankę a jego dłonie jeżdżą po moim ciele. Szybko wszystko się kończy, ostatnie krople skapują z mojego ogierka na brzuch Arka i prostując się siadam na jego wzgórek pełen jego śmietanki wyciekłej z mojej pupy

-dzisiaj już Arka na więcej nie stać
-nie dziwię się mu, tak i tak jestem zaskoczona że tak długo wytrzymał
-ja też myślalem że praktycznie nie wytrzyma więcej jak dwa orgazmy i to w dłuższym czasie. Nie doceniłem Arka
-ja też nie, tak prawdę mówiąc nie przypuszczałam że może coś takiego dojść pomiędzy Wami
-to było wszystko wywołane wyobraźnią z naszych opisów
-to jednak wtajemniczałeś go w naszą miłość
-powiem Ci prawdę, pomyślałem że jak Ty masz taką wspaniałą zabawę z Anią to dlaczego ja nie mogę mieć z Arkiem
-jasne, ok., rozumiem. Odegrałeś się. I co dalej?
-kochana, po prostu nie mam pojęcia, nie wiem co będzie dalej
-czy na jutro będziesz jeszcze coś planował?
-nic nie mogę powiedzieć, przecież to zależy od Arka.
-wiem, ale czy Ty chciałbyś w takie różne sposoby zabawić się Arkiem? Praktycznie to on cały czas bawił się Tobą
-nic nie planuję, wszystko okaże się jutro
-nie będę już Ci przeszkadzać
-ej, nie przeszkadzasz, poza tym musisz jeszcze jakieś fotki dla mojego przyjaciela wysłać
-moje?
-może nie tak Twoje jak Wasze
-porobiłyśmy trochę, myślę że jutro Ci je wyślę
-ok. właściwie to chyba dzisiaj bo już jest pierwsza w nocy
-dobranoc i myśl o mnie a nie o Arku
-Arek już chyba jest w swoim pokoju, ja też pójdę się okąpać i spać
-kolorowych snów mój najdroższy, całuski
-wyśpij się moja najdroższa, mój najpiękniejszy kwiatuszku, całuski


27 sierpień 2011 /sobota/ Hakuba /Hilde, Żyła, Takeuchi/ 6 Miętus, 11 Byrt

-dobrze że to dzisiaj sobota, cześć mój najdroższy
-dlaczego, jestem wyspany jak nigdy
-to chyba z powodu zabawy z Arkiem. A propo, śpi jeszcze?
-nie, przyszedł na śniadanie w bardzo dobrym humorze
-co zrobiłeś na śniadanie?
-mamy wczorajszego grila, odsmażyłem i doprawiłem ale też tylko troszkę zjadłem
-a jak zachowuje się Arek
-ok. normalnie
-czy dziś też coś planujecie
-nie wiem
-jak byś mógł to wyślij mi wszystkie fotki jakie porobiłeś
-po co Ci tyle fotek?
-ja Wam też wyślę wszystkie, one są ułożone według kolejności
-ok. ale wyślę Ci we folderze na pocztę meilową, Ty moja gwiazdeczko też wyślij mi na pocztę
-zgoda, za pięć minut dostaniesz
-powiedz mi, czy też u Ciebie jest taka piękna pogoda?
-od rana słoneczko świeci i zapowidada się że będzie świecić
-to masz taką pogodę jak ja
-dostałeś skarbie fotki?
-otwarłem właśnie pocztę
-ja już mam
-ja też mam, teraz muszę je sobie pooglądać
-sam
-zawołam Arka, przecież on też tu jest
-ok. jak oglądniesz i będziesz wolny to daj znać
-nie wiem jak tam z tą wolnością, wszystko zależy od Arka
-rozumiem, ja teraz idę z Anią na lody
-ok. powiedz mi tak szczerze co sądzisz o opisie tych zabaw z Arkiem, jak to odebrałyście
-miło że opinia Ani też Cię interesuje. Powiem Ci że z przyjemnością byłoby to zobaczyć w realu, tak po prostu być przy tym
-ale macie marzenia, myślę że to jest niemożliwe
-dlaczego tak myślisz
-kochana, zrozum mnie że ja chcę tylko Ciebie i nikt mnie więcej nie interesuje. Tylko Ty a nie jakieś trójkąty czy też kwartety
-a to, co się dzieje dzisiaj?
-to zabawa zastępcza, takie życie mi z pewnością nie odpowiada i mam nadzieję że Tobie też
-odezwę się później, pa kochana
-całuski skarbie


Piękny dziś dzień, sobota i minęła dopiero dziesiąta rano. Wybieramy się na wycieczkę w pobliskie góry. Praktycznie zabieramy tylko kanapki już wcześniej przygotowane, butelkę czegoś do picia i jedzenie oraz picie dla naszej córeczki. Ma już szesnaście miesięcy ale wiadomo że nie da rady chodzić długo na nóżkach więc zabieramy wózek spacerowy. Jeszcze pod wózek wkładamy koc i wyruszamy pieszo na pobliską górę z której są przepiękne widoki na okoliczne miejscowości.. Pcham jedną ręką wózek a drugą obejmuję Cię przez plecki, co jakiś moment mocniej dociskając do siebie i często dając całuska. Opowiadamy o naszych planach życiowych, o planach na przyszłe wakacje, bo te właśnie kończą się. Idziemy teraz dróżką między drzewami liściastymi, mała rozgląda się wesoło i reaguje to na ptaszki fruwające to na przebiegającą wiewiórkę. Z radością pokazujemy jej w dali zajączka a naszym oczom nie uszła uwagi sarna z młodymi w głębi lasu na małej polanie.
Już niedaleko mamy do naszego miejsca gdzie planujemy rozłożyć koc i poleżeć w spokoju i w ciszy. Nasz mała córeczka właśnie zasnęła po wypiciu buteleczki zupki która jej bardzo smakowała. Od razu wpadł mi do głowy pomysł, jak to rozpoczniemy odpoczynek na łonie natury. Przecież nasz skarb zasnął więc możemy się pokochać na łonie natury. Często kochamy się na naszym wzgórzu, jednak na tle dzikiej natury i na tle takich pięknych widoków roztaczających się z tego miejsca, to bardzo duża przyjemność. Jeszcze więcej podnieca nas że może ktoś z ukrycia będzie obserwował nasze kochanie się i będzie się podniecał. Doszliśmy na łąkę, znane już dla mnie miejsce bo bywałem tu z Izą i jej dziećmi. Miejsce przez które praktycznie nikt nie przechodzi, chociaż jakiś zabłąkany turysta zawsze może się pojawić. Zakrywamy dziecko parasolem przeciw słonecznym i rozciągamy koc na trawie. Nie marnuję czasu kiedy to nasz bobas śpi i wykorzystuję pierwszą szansę. Właśnie klękłaś na koc aby ukryć pod nim torbę przed słońcem. Ja tym czasem bez zastanowienia, szybko wyciąłem ze spodenek w pełni stojącego już ogierka i tak czekam aż się wyprostujesz i obrócisz. Właśnie to robisz i Twoim oczom ukazał się przed buzią skarb który zawsze kochasz i zawsze go pragniesz. Dlatego z radością, szybko i bez jakiegokolwiek planu pochłonęłaś go w swoje usta, tak bez trzymania ogierek zaczął wchodzić głęboko w gardło i wychodzić na zewnątrz. Chwyciłem Twoje włoski aby się nie plątały i przycisnąłem do Twojej głowy. Chwyciłaś go do prawej rączki przy samej podstawie i go pieścisz w różny sposób. Ja tym czasem ściągam z siebie koszulkę i spodenki. Ponownie zbieram ze szyi Twoje włosy i trzymam jednocześnie dociskając do siebie kochaną głowę żony. Moja ukochana z całą siłą i przyjemnością pieści ogierka, wie o tym że lubię ostrość i lekki ból. Przyjemnie mi się robi kiedy główka jego przeciska się między Twoimi migdałkami, zauważasz to i wstrzymujesz pieszczoty abym za wcześnie się nie napalił. Wtedy to ściągam z Ciebie bluzeczkę i moim oczom ukazują się wspaniałe wzgórza, najukochańsze cycusie o jakich marzyłem. Chwytam ogierka do swojej ręki i nim właśnie teraz jeżdżę po Twojej prawej piersi która lekko faluje pod wpływem uderzeń ogierka. Ponownie wkładam Ci go do buzi i chwytam włosy dociskając przy tym Twoją główkę do siebie. Kiedy mi znowu robi się za dobrze, kiedy przypływać zaczyna coraz szybciej podniecenie wyciągam go z Twojego dzióbka i ściągam z Ciebie krótkie dżinsowe spodenki. Jesteś teraz w białych majteczkach przez które to jeszcze całuję Twój wzgórek miłości. Jednak podniecenie nasze jest tak duże że szybko ściągam majteczki a mój języczek już jest między Twoimi wargami sromowymi. Stoisz wyprostowana na środku polany, obok we wózeczku śpi nasza córeczka a ja klęcząc przed Tobą, pieszczę jęzorkiem kochaną pisię. Piękny widok, jednak nie trwa to długo, szybko zaczynają Ci się robić mętne oczka, oddech Twój zaczyna być coraz szybszy i głośniejszy. Chwytasz mnie za ramiona i popychasz na koc. W rozmarzonym nastroju i bardzo podniecona, stajesz rozkrokiem nad moim ogierkiem i opadasz pupcią, szybko się na niego nabijając, aż stęknąłem z wrażenia kiedy dobiłaś swoją pupcią do moich jajuszek. Szybko się napalasz, niemal zaraz po usadowieniu się na nim następuje szaleństwo Twojego ciała i orgazm szybko zaspakaja rozkosz jaka objęła Twoje ciało. Teraz to masz mokro w malutkiej, zaczynam się bawić Twoim ciałem. Podnoszę Cię lekko za biodra i szybko wpycham i wyciągam ogierka z Twojej pisi. Czuję jak juszka obijają się, to o mnie to o Twoje pośladki. Teraz ponownie sadzam Cię na sobie, wiesz że masz bardzo mokro w pisi i musisz mi pomóc do podwyższenia rozkoszy. Wiercisz i kręcisz teraz swoją pupcią, gniotąc przy tym swoimi pośladkami moje jajuszka, muszę powiedzieć że to duża przyjemność. Następnie podnosisz się troszkę na nóżkach i wspierasz rękami na mojej klatce piersiowej, ponawiasz ruchy teraz jeszcze z większą siłą, ogierek zanurza się w Tobie po czym szybko wychodzi. Ślisko i mokro masz w środku po swoim orgazmie więc tarcie jest małe i dlatego można się pobawić w różny sposób. Przy ruchu podobno słoneczko lepiej opala a gdyby nie ten leciutki wiaterek to by było naprawdę gorąco. Pieszczę Ci lewą ręką cycusie a paluszkami prawej wjeżdżam do dziurki od pupci, wpierw jeden, zaraz potem drugi i trzeci. Mając w dziurce trzy paluszki wiercę nimi rozciągając jak najwięcej Twoje zwieracze. Często liżę palce, aby było na nich jak najwięcej śliny. Muskasz mnie po oczkach poruszając w dalszym ciągu swoją pupcią. Patrzymy co chwilkę na wózek czy córeczka się nie rusza a kiedy stwierdzamy że śpi to nasza zabawa trwa dalej. Teraz szeroko rozkraczasz się nad moim ogierkiem, moje ręce opierające się łokciami na kocu mam postawione w górę a Ty zaplatasz palce swoich dłoni w moje i unosząc się na swoich rękach wpuszczasz w siebie mojego ogierka stojącego prosto pod dziurką do malutkiej po czym podnosząc się na rękach wychodzi on z Twojej kochanej pisi. Ciężko Ci tak jest więc teraz klękasz, mocno wypychasz pupcię leżąc twarzą na kocu i już mój ogierek wpada w malutką. Zaczyna szybko szaleć. Wślizguje się i wyślizguje praktycznie cały wychodzi i bez błędu trafia z powrotem dobijając jajuszkami do malutkiej aż słychać klaśnięcia. Zmieniam przy tym pozycje, raz okraczam Twoje pośladki i dociskam Twoje plecki do kocyka, wtedy wpycham ogierka, najpierw wolno a następnie coraz szybciej aby znowu zmienić pozycję przy Twojej wypiętej pupci. Teraz klękam za Tobą na lewym kolanie a stopę prawej nogi mam postawioną na kocu i opieram się prawą ręką o swoje kolano. Wprowadzam ogierka do już bardzo rozjeżdżonej dziurki, ale to dobrze bo mogę dłużej cieszyć się kochaniem i próbować różnych pozycji. Wolniutko tak jakby z lenistwa wiercę i kręcę ogierkiem w środku pisi, buzię masz skierowaną w moją stronę i widzę że się cieszysz z naszego kochania. Cieszysz się i podniecasz. Teraz w tej pozycji nachylam się bardziej nad Tobą wspierając się lewą ręką na kocu a prawą na Twoich pleckach, szybciej zaczynam pracować swoim ogierkiem. Fajnie mi się robi, pociągam Cię za szyję ku sobie i szaleję, już kilka sekund potem rozkładam Twój tułów na kocu, nie przestając szybkich i mocnych ruchów moim twardym i pulsującym ogierkiem. Jesteś moja ukochana i najdroższa, kochasz się ze mną w różny sposób i wiem że mogę sobie pozwolić na wszystko. Pozwalam sobie teraz wyskoczyć z pisi aby wpaść do Twojej pupci. Nogi stawiam przed Twoimi klęczącymi udami, prawym przedramieniem zaciskam na Twojej szyi a Ty wspierasz się na kocu na wyprostowanych rękach. Och tak, teraz już widzę bliski koniec mojej rozkoszy. Szybko nadeszła, mocno dociskam ogierkiem do pupci i mocno zaciskam Twoją szyję uwalniając z siebie soki orgazmu, raz i drugi i jeszcze dwa razy po króciutkich wstrzymaniach oddechu. Kiedy wszystko uszło puszczam Cię i spokojnie wspierasz się na łokciach a mój jeszcze twardy ogierek wolnym tempie wchodzi i wychodzi z dupci ubijając w niej śmietankę. Wykorzystując że stoi jeszcze ogierek, każesz mi moja ukochana, położyć się na plecy a sama stajesz szybko nade mną tyłem do mnie i opuszczasz swoją pupcię ponownie wpuszczając do niej ogierka. Czuję jak mój pan zaczyna ponownie stawać się twardszy i rośnie w pupie mojej żony. Prawie leżysz poziomo, wspierając się na dłoniach i stopach. Ruszasz pośladkami zataczając małe koła, twierdzisz że doprowadzisz mnie do ponownego orgazmu. Zdaje mi się, że to Ci się uda bo szybko zaczęło podnosić się we mnie ciśnienie. Podniecając się, przeszkadzam Ci troszkę pieszcząc Twoje cycusie swoimi dłoniami. Może to nie przeszkadzanie a rozczulanie organizmu Zmieniasz pozycję siedząc teraz wygodniej na moim ogierku i opierając się dłoniami na mojej klatce piersiowej, ruszasz pupcią raz szybciej raz wolniej. Jest mi coraz to przyjemniej, gdzieś nie daleko pojawiała się już rozkosz. Po paru ruchach ponownie zmieniasz pozycję siadając jeszcze wygodniej. Teraz pochylasz się do przodu, wspierasz swoje dłonie na moich udach i podnosisz szybko i zdecydowanie swoją pupcię. Już czuję jak przyśpiesza mój oddech ale co chwilkę ucieka podniecenie, a na dodatek widać ruchy w wózku. Bez zastanowienia wstajesz i kładziesz się na mnie odwrotnie biorąc do buzi ogierka a mi podając malutką. Nie mam możliwości cieszyć się dłużej Twoją pisią, bo w szybkim tempie, mocno i energicznie, masujesz mojego ogierka. Który już w dwie sekundy później wypluwa do Twojej buzi śmietankę. Szybko wstajesz i nakładając tylko majteczki i dajesz dziecku herbatkę. Usiadasz następnie przy mnie i pytasz się jak było. Dziękuję Ci za wspaniały sex na łonie natury, całuję z wdzięczności i z miłości w usta i mówię zawsze miłe słowa "Kocham Cię". Wzięliśmy córeczkę ku sobie która zajęła się zabawkami a my podziwiali piękny widok krajobrazu. Jak by nie było kochaliśmy się prawie godzinkę

-wyobraź sobie mój najukochańszy mężu, że czytamy to rozkoszując się smakiem przepysznych lodów
-wiedząc że jesteście gorące dziewczyny, to zdaję sobie sprawę z tego, że podniecenie wasze poszło wysoko w górę
-i dobrze Ci się zdaje mój skarbie, oprócz gorąca jakie jest dziś, to rozpala nasze ciała podniecenie, czuję jak rumieńce rozpalają moje policzka i podobnie jest z Anią
-cieszę się że podniecają Was moje słowa
-wyobraź sobie co się dzieje kiedy jeszcze jakieś fotki albo szkice nam wysyłasz
-kiedy wracasz do domu?
-muszę o jakimś obiedzie pomyśleć. Powiedz mi skarbie a co u Was? Co robisz na obiad? Co jest z Arkiem, czy będziesz się z nim bawił?
-myślę że będziemy bawić się pod wieczór, teraz jest za ciepło
-rozmawiałeś z nim na ten temat?
-tak, powiedziałem jak ma się przygotowywać
-bez gumy będziesz się nim bawił?
-ma badania
-a to z jakiego powodu robił badania
-to po zakończeniu znajomości z poprzednią dziewczyną, dla swojego spokoju poszedł zrobić badania
-no to jesteś w dobrej sytuacji, możesz iść swobodnie na całego
-spokojnie moja najdroższa, przecież to tylko zabawa
-a pozwoli Arek włożyć w swoje usta Twojego ogierka?
-mi się zdaje że większy problem będzie wejściem moim ogierkiem w jego pupę
-znasz go lepiej
-tu nie chodzi o to że znam go lepiej, nie ma wyćwiczonej dziurki do pupy i nie wiem jak wytrzymuje lekki ból
-ok. wszystko okaże się w praniu, mam nadzieję że jakieś fotki porobisz i opiszesz swoje uczucia
-fotki to nie sztuka, jednak nie wiem jak będzie z opisywaniem
-spokojnie, dasz radę mój skarbie najdroższy
-myślę że dam radę. Obiadu nie gotuję, brzuszki muszą być puste. Jest jeszcze schabowy który był przeznaczony na grilla więc wieczorem po wszystkim zrobię jakąś kolację
-życzę powodzenia i przyjemnej zabawy
-jak będę miał troszkę czasu to napiszę pierwsze wrażenia zabawy z Arkiem

Pierwszy kontakt mojego ogierka z ustami Arka
Leżę sobie pół siedząco na sofie. Stopy mam wsparte na podłodze, pod głowę mam podłożone swoje zaplecione palcami dłonie. Kolana mam ściśnięte do siebie a nad moim ciałem pulsuje twardy i lekko skierowany w stronę mojej twarzy, po prostu napalony ogierek. Mój wzrok skierowałem na Arka i troszkę się zmartwiłem a nawet zacząłem się obawiać naszej odwrotnej zabawy. Podchodził niepewnie, tak jakby troszkę się bał czy wstydził tego go czeka. Usiadł obok mnie. Zapach wody kolońskiej którą był spryskany, zaczął otaczać powietrze znajdujące się wkoło mnie. Uśmiechnąłem się i przymrużyłem oczy. W tej to samej chwili poczułem na swoim ogierku jego chłodną dłoń. Organizm otrzymał bardzo dużą dawkę przyjemności. Bodziec spowodował że zaczęło mnie wszystko rozgrzewać, szybszy oddech i cichutkie mruczenie zaczynało być coraz wyraźniejsze a moje kolana zaczynały się oddalać od siebie. Jego, mimo że męska a jednak delikatna dłoń, kurczliwie trzyma mojego ogierka a on sam wstaje ze sofy i klęka na podłodze, pomiędzy moimi kolanami. Po przez uchylone powieki, przyglądam się jak jednocześnie chwytając mnie palcami drugiej ręki za wiszący woreczek z jajuszkami. Lewą, wolno masuje mojego ogierka, śliniąc jego główkę a palce lewej jego ręki coraz to śmielej to ściskają to pociągają w różne kierunki moje jajuszka. Widzę jak podbiera z dołu mój woreczek i miętosi go różnymi sposobami.
Zmienia szybko sposoby zabawy, teraz na przemian dłoniami ściąga mocno w dół skórkę z mojego ogierka i mocno go ściska w objęciach dłoni. Przyglądając się główce, wystawia język który momentalnie kieruje na czubek główki. Podniosło mnie troszkę kiedy dotyk jego gorącego jęzorka zaczynał drażnić dziurkę na nim. Następne ruchy jego języka spowodowały, że z rozkoszy zamknąłem oczy i oddawałem się z podnoszonego się podniecenia. Szybko jednak rozkosz zaczynała się zmniejszać do poprzedniego poziomu, Arek ponownie zaczął bawić, tym razem jajuszkami. W pierścień palców prawej dłoni, objął woreczek przy samym ogierku który teraz jest mocno naszpanowany i stoi pionowo do góry. Patrzę się, jak nachyla swoją głowę ku trzymanym w pierścieniu jajuszkom, widzę jak jego delikatne i gładkie palce biorą w objęcia jajuszka a z jego ust wypada ponownie język wbijający się pomiędzy nie. Uczucie jak z bajki, pieszczota na pograniczu lekkiego bólu w miejscach gdzie dociskał mocniej swój język, jednak pomimo tego rozkosz ponownie zaczynała wolno wzrastać. Widzę i czuję jak nim przesuwa jąderka we woreczku, następnie znika język w jego ustach, które teraz otwierają się szeroko i wręcz połykają moje jajuszka wypychając policzki Arka. Ból i rozkosz ogarniają mój organizm kiedy mając je w swoich ustach zasysa jednocześnie pociągając do siebie. Tak naprawdę to jestem mile zaskoczony zabawą wykonywaną przez mojego przyjaciela, stękałem i jęczałem z rozkoszy i myślałem skąd on zna takie zabawy. Szybko powróciłem do rzeczywistości. Arek zwolnił z objęć moje jajuszka, uchwycił ogierek tuż przy jego podstawie i zbliżył język do jego główki. Przeciągnięcie jego języka po czubku mojego ogierka, powoduje następny lekki wzrost ciśnienia w moim organizmie. Patrzę i się cieszę jak jego mocno dociskany język, obmiata główkę ogierka wkoło, dwa trzy razy i to coraz mocniej aby następnie zjechać niżej. Dłoń Arka chwyta mojego ogierka za główkę i przechyla na mój brzuch, jego język prześlizguje się w kierunku moich jajuszek. Czuję jak drugą dłonią podbiera jajuszka we woreczku, a jego język merda je i przejeżdża między nimi, po czym ponownie wraca w górę, na główkę ogierka. Stękam i jęczę nie z radości że mi dobrze ale, że mi coś brakuje. Mówię rozkojarzony „mocniej, mocniej” Teraz dopiero mogłem stwierdzić że robi mi to większą przyjemność. Ponownie wraca w kierunku jajuszek, czuję jak jego palce trzymają moje lewe jajuszko a język Arka mocno dociska prawe jajuszko. Za chwilę zmienia się sytuacja i to większe prawe moje jajuszko jest pieszczone przez palce Arka a po lewym, merda swoim mocno przyciskanym językiem. Szybko jednak zmienia zabawę i chwytając moje jajuszka w pierścieniu swoich palców, ciągnie je powodując że ogierek nachyla się ku jego ustom. Lewą rękę wyciągnął na mój tułów a jej paluszki dosięgnęły mojego sutka, którym zaczął się bawić. I tak trzymając ogierka tylko za jajuszka, sterował nim w różne strony. Kiedy otwierał swoje usta, iskra rozkoszy ponownie zawitała w moim organizmie. Mimo woli zamknęły mi się powieki i ciśnienie szybko wzrosło kiedy jego gorące usta objęły główkę mojego ogierka i momentalnie jego język zaczął po niej szaleć. To ciągnął mocno za jajuszka, to pieścił wargami ust, mocno je zaciskając, mojego ogierka. W całej tej mojej rozkoszy, zauważyłem że jego usta obejmują coraz to większą część mojego ogierka. Uchyliłem swoje powieki i przyglądam się jak mój przyjaciel bardzo się stara aby jak największą długość mojego ogierka pochłonąć w swoje usta. Widzę jak go naciąga, kiedy główka mojego ogierka dotyka w głębi jego ust migdałków. Nie ustępuje, udaje że nic się nie dzieje i szybciej porusza usta. Czuję jak główka mojego ogierka, to ociera się o jego podniebienie, to dotyka jego migdałków. Jest mi coraz przyjemniej, moja rozkosz jest o krok od osiągnięcia szczytu, szarpany woreczek z jajuszkami dopełnia szybko tej formalności. Pomyślałem że chyba widzi, że mi już dużo nie brakuje, że za cztery czy sześć sekund mój ogierek tryśnie śmietanką. Pomyślałem i wstrzymałem oddech, unosząc lekko pośladki w górę. Myśl o mojej najukochańszej w tym momencie, myśl że to ukochana pieści mojego ogierka, spotęgowała moc podniecenia. Śmietanką trysnąłem właśnie wtedy kiedy mój ogierek był najgłębiej w ustach Arka. Nie otwierałem powiek, bawiłem się w tej chwili rozkoszą zalewania śmietanką jego ust. Po trzecim wytrysku, spojrzałem na mojego kumpla i zobaczyłem, mimo tego że jego wargi obłapiały dalej mojego ogierka, to praktycznie cała śmietanka wylewała się z jego ust. Śmietanka spływała na mój wzgórek i po woreczku a on pomimo mocno podrażnionego ogierka, mocno zaciśniętymi wargami swoich ust i dłonią, pieścił dalej mojego ogierka. Unosiłem swoje ciało w górę, jęczałem i nic nie mówiłem bo wiedziałem że za moment mój ogierek będzie już miękki i nie zdatny do zabawy. Jednak mimo tego że Arek nie dał rady masować go już ręką, to teraz ściągał skórkę z jego główki i mocno dociskając swój język pieścił z góry i po bokach ogierka. Nie przestawał, doszedłem do wniosku że dąży do doprowadzenia postawienia mojego ogierka do pionu. Zmienił szybko sposób zabawy, złapał w pierścień swoich palców mój woreczek z jajuszkami, nie mocno ale zdecydowanie naciągnął go między mój krok a zębami zaczął kąsać mojego ogierka. Pomimo że kąsania z początku delikatne, to już po paru stały się coraz bardziej dotkliwsze. Wiedział Arek że w ten sposób szybko postawi mojego pana w stan gotowości do dalszej zabawy. Też tak się stało. Teraz zastanawiałem się w jaki sposób będę mógł wykorzystać Arka a właściwie, w jakiej pozycji napalić się ponownie aby już potem spokojnie pieścić swojego ogierka w jego dziurce. Ostatecznie Arek położył się na sofie, głowę położył na bocznym jej oparciu, wystawiając ją za nią. Stanąłem przed jego głową i przez chwilę przyglądałem się jego ciału. Głowa zwisająca ze wzrokiem patrzącym się na mnie, klatka piersiowa wypięta w górę, nogi zgięte w kolanach stopami wspartymi na na sofie a w jego kroczu ogierek który wczoraj miał możliwość goszczenia w moich ustach i w mojej pupie. Stojąc w tym miejscu jestem w zasięgu jego rąk. Wyciąga je w kierunku mojego ogierka po czym chwyta go i pociąga bliżej swojej głowy, a właściwie nad nią. Rozszerzyłem więcej swoje nogi i jego głowa znalazła się w moim kroku a jego język na przemian zębami pieściły mój woreczek z jajuszkami. Przyjemność z wzrastającej rozkoszy stawała się bardzo podniecająca. Nie walczyłem z rozkoszą, jednak wybrałem podniecenie i postanowiłem szybko je zaspokoić. Chwytam u podstawy swojego ogierka i jego główkę zaczynam zbliżać ku ustom Arka. Czubek główki mojego ogierka dociskam do warg przyjaciela, a on zaczyna drażnić się moim podnieceniem i zaciska mocno swoje zęby. Wiem że to jego zabawa i główkę mojego ogierka ocieram o jego zęby, jeżdżę nią od jednego kąta policzków do drugiego. Już po kilku sekundach, świat zaczyna być więcej kolorowy, a kiedy Arek uchyla delikatnie swoje zęby i moja główka wdziera się do gorących jego ust. Kiedy już jego język zaczynał pieścić mojego ogierka, puściłem ogierka i wspierając się jedną ręką na oparciu sofy zacząłem pieścić go w ustach przyjaciela. Nie wiele było trzeba do mojego powtórnego szczęścia, Arek umiejętnie oprócz ściskania mojego ogierka wargami, ściska go również w odpowiedni sposób swoimi zębami. Wchodzę głęboko w jego usta i wychodzę. Po czwartym razie mój organizm zaczął odczuwać już zwiększające się podniecenie. Mimo tego przerwałem miłe chwile i zmieniłem swoją pozycję. Chciałem spróbować pieścić swojego ogierka w jego ustach w odwrotny sposób, to znaczy stojąc do niego przodem. Szybko obróciłem się tyłem do jego wiszącej ze sofy głowy którą okraczyłem. Chwyciłem Arka za szyję i włożyłem ogierka w jego usta. Już po drugim wejściu, stan mojego podniecenia powrócił do momentu przerwania. Przymknąłem oczy i zacząłem przeżywać przyjemność z napływającego orgazmu. Sprawnie Arek mi pomaga abym szybko doszedł do wybuchu rozkoszy. Mocno ściska wargi i wcale nielekko zaciska na moim już podrażnionym ogierku swoje ząbki. Szok rozkoszy zacząłem przeżywać w momencie kiedy mój ogierek praktycznie znalazł się w jego ustach. Poczułem główką jego migdałki i trysnąłem pierwszy raz śmietanką. Zauważyłem lekkie niespokojne ruchy jego głowy, jego dłonie kurczowo trzymały się moich pośladków i mimo że wbijał swoje palce w nie to łyknął pierwszą dawkę śmietanki i w tym samym momencie wypuściłem prosto w jego gardełko drugą dawkę śmietanki. Teraz już spokojnie poruszam swoim ogierkiem, ponownie ścisk jego ząbków umożliwił ponowne wymuszenie wytrysku jeszcze śmietanki, którą spokojnie przełykał mój przyjaciel. Mimo że chciałem wyciągnąć już zbolałego ogierka z jego ust, to uścisk jego dłoni na moich pośladkach nie zezwalał na jego wyciągnięcie. Szybko i sprawnie muldał mojego malejącego ogierka, malejącego i bardzo zbolałego. Mimo tego nie byłem zły na niego a po drugie, taki obolały ogierek to nic złego, to po prostu dowód na wspaniałe pieszczoty.
Teraz zacząłem myśleć jak przygotować jego dziurkę do pupy i w jakich pozycjach ją wykorzystać. Biorąc pod uwagę jego małą wiedzę w tych sprawach, to muszę podchodzić do sprawy bardzo delikatnie, tak delikatnie aby go nie zniechęcić do takich zabawach. Z początku miałem zamiar zabrać jakiego nie grubego sztucznego ogierka i mu rozciągnąć dziurkę do pupy. Jednak po zastanowieniu się, doszedłem do wniosku że to właśnie by mogło go zniechęcić do zabawy, no bo ciało naturalne to większa przyjemność niż coś sztucznego. Pierwsza taka pozycję do pieszczenia i przygotowania jego pupy na wejście moim ogierkiem to szeroko rozciągnięte pośladki poprzez położenie się na plecach i rozłożenie nóg na boki. Położył się Arek plecami na podłogę, uniósł nogi w górę i rozłożył je na boki. Wiedziałem jedno że muszę postępować delikatnie. Zabierając ze sobą flakonik z oliwką stanąłem przed nim i uśmiechając się do niego, podniosłem prawą nogę i palcami stóp zacząłem dotykać, przekładać i dogniatać jego jajuszka. Delikatnie drażniłem jego klejnoty po czym usiadłem na swoich stopach tuż przed stojącym jego ogierkiem i mocno zaciśniętą dziurką do pupy. Kładę dłonie po bokach jego ogierka, masuję jego podstawę i wzgórek leciutko zarośnięty a następnie wraz z woreczkiem ściskam w dłoniach. Moje kciuki wspieram na jego twardy ogierku i go masują. Pomiędzy nogami Arka widzę że mu to odpowiada, ze go to podnieca więc doszedłem do wniosku że mogę zająć się na chwilkę jego dziurką do pupy. Wziąłem flakonik i nalałem troszkę kropelek na nago jajuszka. Odkładając go na bok, widziałem jak strumyki zlewają się w jego przedziałek pomiędzy pośladkami. Opuszkami palców rozciągam na boki gładkie i przyjemne w dotyku jego pośladki, a kiedy olejek zalewa jego dziurkę, delikatnie wkładam palec wskazujący. Nie głęboko, ale rozciągam jego zwieracze i to coraz więcej. Nie tylko rozciągam ale również w miarę upływu czasu zdobywam głębokość. Wreszcie spokojnie i bez grymasów na twarzy Arka wyciągam palec spokojnie i wkładam praktycznie cały. Ponownie nalałem troszkę olejku tuż pod woreczkiem i szybko rozszerzyłem dziurkę, najpierw jednym palcem wskazującym, ale szybko użyłem drugiego palca a nie długą chwilkę rozszerzałem jego zwieracze trzema palcami. Praktycznie to były sekundy, cała zabawa z przygotowaniem dziurki do pupy Arka nie trwała dłużej jak z półtora minuty. Podsunąłem swoje kolana pod pośladki Arka i leżącego na jego rozkroku mojego twardego i pulsującego ogierka zacząłem wkładać do przygotowanej dziurki w pupie. Trzymając go w dłoni nastawiłem główkę jego i swoje ciało przybliżyłem do krocza Arka. Kiedy główka mojego ogierka zaczęła rozciągać zwieracze pupy mojego przyjaciela, lewą dłonią chwyciłem jego ogierka i zacząłem go masować. To była tak zmyłka dla jego organizmu, po prostu chciałem jego uwagę skierować na inne myślenie, na skoncentrowanie się w osiągnięciu orgazmu. Mój gorący ogierek bardzo wolno wchodził w ciasną dziurkę i cofał się a lewa ręka sprytnie masując jego ogierka zaczęła doprowadzać Arka do rozkoszy. Doskonale to wykorzystywałem i coraz głębiej mój ogierek zdobywał jego pupę. Już praktycznie cały wchodził i wychodził, a rozkosz rozwijała się szybciej u mnie niż u Arka. W salonie przez kilka sekund słychać było głośne stękania i pojękiwania, do mojego wrzasku z rozkoszy dopiero po chwilce dołączył krzyk przyjaciela. Z moim ogierkiem w pupie Arka, przyglądając się, doprowadzałem jego organizm do orgazmu. Skierowałem ogierka na jego tułów i przyglądając się, obserwowałem strumienie gęstej śmietanki opadającej na jego klatkę piersiową. Szybko jego jęki zanikały i szybko uchylił powieki a na mnie spoglądały oczy z iskierką zadowolenia. Oby dwaj nie mieliśmy zamiaru kończyć naszą zabawę, jednak wyciąłem swojego ogierka i usiadłem na sofie wygodnie opierając się na oparciu. Zaprosiłem Arka na moje kolana, no właściwie wyżej, tak usadowiłem go, że mój ogierek znalazł się pod jego ogierkiem. Siedziałem z kolanami złączonymi do siebie a Arek swoimi nogami okraczył moje i usiadł na moim wzgórku łonowym no i oczywiście na części brzucha. Opierając się o mnie, czułem zapach jego ciała, jego ciepło i przyjemną w dotyku skórę. Specjalnie wybrałem taką pozycję bo chciałem żebyśmy nawzajem mogli popieścić ogierki i doprowadzić do ich wzwodu a następnie aby mój przyjaciel usiadł na moim. Arek nie marnował czasu, pierwszy uchwycił mojego zwiędłego ogierka w swoją delikatną i ciepłą dłoń. Nie pozostawałem dłużny i chociaż nic nie widząc, przełożyłem ręce przed Arka i bez trudu namacałem jego leżącego między kroczem ogierka. Podłożyłem pod niego otwartą swoją dłoń i zamykałem dłoń leciutko go zgniatając. Bawiąc się ogierkiem przyjaciela, czułem jak on stara się postawić do pionu mojego. Nie długo było trzeba czekać na na efekty, czułem jak mój ogierek nabiera mocy i staje się coraz większy. Myśl o tym, że za chwilę Arek uniesie w górę swoje pośladki i mój ogierek zagości ponownie w mojej pupie, że będzie jęczał kiedy będzie mój ogierek rozszerzał jego zwieracze. Jego ogierek również wzrastał, czułem jak w mojej dłoni stawał się on coraz to większy i twardszy. Ostatecznie nie czekałem na końcowy rezultat i uchwyciwszy go za boki zacząłem unosić w górę. Dalej już było łatwo, Ark uniósł swoją pupę, stanął następnie stopami na brzegu sofy i zaczął opuszczać swoją pupę pod moim kierownictwem. Praktycznie nic nie musiałem proponować, sam Arek dawał sobie radę. Chwycił woreczek z jajuszkami mojego ogierka i sterując nim podstawił jego główkę pod wlotem do pupy. Czułem i widziałem jak znika ona w ciasnym otworze, po czym szybko wyskakuje. Ponownie znika i wyskakuje i tak przez kilka razy wchodzi coraz głębiej aż chyba za szóstym razem usadza się wygodnie. Mój organizm zaczynał rozkoszować się z pobytu w ciasnej dziurce a jeszcze bardziej podniecało mnie jęczenie i stękanie mojego przyjaciela i to wcale nie z rozkoszy. Z boku oparł się o mnie, tak że mogłem widzieć oraz pieścić jego ogierka który praktycznie zwisał. Ująłem go w swoją prawą dłoń i w ułamkach sekund czułem i widziałem jak robi się coraz twardszy, większy i grubszy. Teraz z pewnością Arek odczuł napływ lekkiej rozkoszy bo jego styl stękania zmienił się na bardziej przyjemny. Szybko zmieniłem jego przyśpieszenie oddechu po pierwszych ruchach mojej zaciśniętej dłoni. Ruchy wykonywałem wolno, dokładnie zjeżdżając całkowicie do podstawy jego ogierka, po czym przesuwałem się w górę aż moja dłoń przejechała po jego główce, a tu tarłem dłonią jej czubek. Arek z rozkoszy, jeszcze mocniej przycisnął się plecami do mnie, położył głowę na mym ramieniu i miło się podniecał. Mi też było przyjemnie, a zwłaszcza jak mogłem w tej pozycji przyglądać się jego twarzy. Oczy miał zamknięte, zagryzał wargi i stękał raz głośniej i szybciej a raz wolniej i ciszej. Moja dłoń przesuwała się coraz to szybciej, jednak nie mogłem doprowadzić jego organizm do szczytowania, przecież było się trzeba jeszcze pobawić. Nagle puściłem jego gorącego i napalonego ogierka a chwyciłem w dłoń jego klejnoty, lekko ściskałem i rozluźniałem palce, miętosząc jego woreczek. Nie pozostawał mi dłużny, mimo tego że uwierał go mój ogierek w pupie i starał się poprawiać swoje położenie, to również chwycił w mocnym uścisku mój woreczek i rozciągał go na wszystkie strony. Nareszcie zrobiło mi się przyjemniej, bo jak do tej pory, to mój ogierek był tylko uwięziony w jego pupie. Arek zmienił ponownie swoją pozycję, teraz lewą nogę wspierał stopą na brzegu sofy a prawą wspierał się na podłodze. Moja lewa noga znajdowała się pomiędzy jego kroczem. Pierwsze wyraziste ruchy jego pupy, zaczęły sprawiać mi przyjemność. Swojego ogierka przejął ode mnie i masując swojego, masował również mojego ogierka. Praktycznie teraz leżałem na plecach i mając bokiem położoną moją głowę na siedzeniu sofy widziałem jak mój ogierek był odsłaniany prawie calutki, po czym szybko pochłonięty ponownie w otchłań jego pupy. Wiedziałem że nie musi się za bardzo męczyć i że za chwilkę zacznie się w moim organizmie produkcja śmietanki. Zamknąłem oczy i już świat zaczął mi się oddalać, wirować i pojawiać w kolorowych przeźroczach. Szybko zacząłem zbierać siły na wytrysk mojej śmietanki. Nie trwało to długo, jeszcze najwyżej dwa pełne ruchy jego pupą i poczułem pierwszą ulgę, taką największą chociaż krótką. Wyłem jak kojot z rozkoszy, a kiedy uchyliłem swoje powieki, widziałem wylewającą się śmietankę z jego pupy, znajdowała się na całym moim ogierku. Głos Arka stawał się coraz to głośniejszy, ruch jego dłoni na jego ogierku coraz to szybciej zaczynał doprowadzać go do orgazmu. Kiedy myślałem że już będzie wytrysk z jego ogierka, zaległ w bezruchu i siadł na moim ogierku przestając masować swojego. Czułem że mój ogierek już zmalał i nawet Arek nie wyczuwa go w swojej pupie. Ciekaw byłem co zamierza Arek, z pewnością pomyślał sobie że napali się w jakiś inny sposób. Ja natomiast miałem chęć na dobrą parzoną kawę i kiedy tylko mój najlepszy przyjaciel podniósł swoją pupę, udałem się do kuchni. Tylko tyle co zdążyłem postawić czajnik na płycie za moimi plecami znalazł się on. Objął mnie i mocno przycisnął do siebie. Poczułem jego gorącego ogierka, skierowany w górę wgniótł się w mój przedziałek. Też to prawie w tym czasie poczułem uchwyt jednej jego dłoni na moich jajuszkach a drugi za spoczywającego ogierka. Nie powiem, miło mi się zrobiło, Arek ciągnął ogierka w jedną stronę, a jajuszka uchwycone w pierścieniu w drugą. Przesunąłem się dalej od pieca i stanąłem w rogu szafek kuchennych i oddałem się w ręce mojego przyjaciela. Wiedziałem o czym myśli Arek, więc bez problemu kiedy poczułem jego dłoń na moim karku i nacisk jej, położyłem bokiem swoją głowę na blacie którą przytrzymywał mocno Arek. Pomyślałem że chce tak więcej na gwałt, tak po męsku z odrobiną bólu. Drugą ręką objął mnie pod brzuchem i odsunął moje pośladki jak najdalej od szafek. Stopami złączył moje nogi do siebie i w ten sposób praktycznie miał bardzo ciasną dziurkę dla swojego ogierka. W jednym momencie usłyszałem i poczułem klapnięcie na moim pośladku. Jedno, drugie i poczułem jak gorąca główka jego ogierka przeciera się po moich pośladka w kierunku wejścia do pupy. Przygotowałem się na pierwsze rozciągnięcie moich zwieraczy i więcej chyba stękał mój przyjaciel niż ja. Jednak nie unosząc swojej głowy, przełożyłem ręce do tyłu i rozciągam na boki pośladki. Teraz Arka ogierek wchodzi beż problemu w głąb mojej pupy. Spokojnie lewą rękę kładę pod swój policzek który był dociskany do blatu, a prawą rękę przekładam między swoim kroczem i chwytam Arka za jego woreczek. Chyba te właśnie rozpraszanie powodowało że rozkosz przychodziła i odchodziła, że Arek raz szybko oddychał po czym jego oddech zwalniał. Nie przerywając pieszczenia jego ogierka w mojej pupie, zmieniam pozycję wykładając lewą nogę na blat szafki kuchennej. Teraz to rozkosz zaczynała nadchodzić szybkością światła. W jednym czasie Arek przeżywał szalony orgazm a gwizdek na czajniku zagłuszał jego krzyki. Czując jak ciepły płyn zalewa moją pupę, cieszyłem się że Arkowi spasowała taka zabawa, przynajmniej wykorzystywanie mojej pupy dla jego przeżywania rozkoszy. Pomyślałem co bym mógł w tym momencie jeszcze zrobić dla przyjaciela i po wyłączeniu czajnika obróciłem się i kucnąłem przed jego ogierkiem. Chwyciłem mocno w dwóch rękach jego woreczek z jajuszkami i naciągając kierowałem półprzytomnego jego ogierka w moje usta. Język mój w szaleńczy sposób zaczął obmiatać resztki jego śmietanki, najpierw z główki jego ogierka a następnie cały był muldany w moich ustach. Wiedziałem że nie długo to będzie trwało i wcale się nie zdziwiłem jak jego ogierek przybierał na wielkości i to bardzo szybko. Chciałem mu jeszcze podnieść ciśnienie i obszedłem go z tyłu, kucając uchwyciłem w prawą dłoń już dość dobrze pobudzonego ogierka i język wsadziłem pomiędzy jego pośladki. W jeden sekundzie jęknął z rozkoszy i nachylił się do przodu a ego ogierek praktycznie stwardniał w mojej dłoni. Chociaż wszystko szybko się działo, to woda na kawę już była nie do użycia, po prostu ochłodła. Przerwałem zabawę i włączyłem czajnik. Przy kawie Arek zaciekawił się, jak to jest kiedy ma się założoną prezerwatywę. Nie był z tym problemu, powiedziałem mu że założy i może spróbować. Praktycznie też mnie zaciekawiło jakie ja będę miał odczucia. Wymyśliłem pozycje na bocznym oparciu sofy i podałem mu prezerwatywę. Przyglądałem się jak Arek zakłada ją. Doszedłem do wniosku że ma takie same umiejętności jak ja, więc nie mieliśmy żadnych doświadczeń z zabawie w tym zabezpieczeniu. Położyłem się na sofie, i przesunąłem swoją pupę praktycznie na jej boczne oparcie a nogi praktycznie nałożyłem na siebie z lekkim luzem pomiędzy nimi abym mógł obserwować mimikę jego twarzy. Zbliżał się do oparcia sofy z widocznym zainteresowany moją pozycją. Arek mnie zaskoczył, bo nie od razu wszedł w moją pupę a zainteresował się moim ogierkiem i woreczkiem. Miłe to było, jednak ta pieszczota moich klejnotów za krótko trwała, zresztą no i dobrze, bo moje nogi stawały się coraz cięższe, po prostu ta pozycja była na dłuższą chwilę nie do zniesienia Twarz Arka nagle zmieniła swój wygląd, jego wyraz twarzy wyglądał tak jakby myślał intensywnie o czymś. Wiedziałem że to napływ podniecenia które zaczynało nabierać rozpędu. Obserwowałem pomiędzy moimi nogami jak wypina w przód swojego ogierka i już poczułem jak główkę swego ogierka wciska w moją pupę. Nie czułem jego skóry, ciepła jego ogierka który wszedł praktycznie bez czuciowo. Zmieniając róże strony wchodzenia, wchodził do końca i wychodził całkowicie z mojej pupy. Szło mu to sprawnie i mimo że było można zaobserwować na jego twarzy ślady rozkoszy to do orgazmu było bardzo daleko. Kiedy wystawił nogę na oparcie, jego ruchy stały się bardziej odczuwalne w mojej pupie, jednak dla niego to chyba było nadal bez możliwości jakiegoś orgazmu. Jeszcze próbował w inny sposób, wyszedł ogierkiem z mojej pupy, podciągnął ją bardziej na boczne oparcie i wyszedł nogami na to oparcie , następnie kucnął i sprawnie ponownie wszedł we mnie. Sytuacja nie zmieniała się, tarcie jego ogierka ze względu na prezerwatywę było nieskuteczne. Zaproponowałem mu inną pozycję, taką że to ja będę odpowiedzialny za jego orgazm. Kazałem położyć mu się na plecach, wzdłuż oparcia sofy, obróciłem się tyłem do niego, pomiędzy moje uda włożyłem rękę w kierunku jego ogierka, uchwyciłem go w swoją dłoń i nastawiłem pod opuszczającą pupę. Jego śliski, ubrany w prezerwatywę ogierek znikał w mojej pupie. Usadowiłem się wygodnie a łokcie wsparłem na oparciu. Wspierając się stopami na podłodze i a łokciami na oparciu sofy, zacząłem unosić i opuszczać swoją pupę. Po kilku ruchach przerwałem masaż jego ogierka i ściągnąłem z niego prezerwatywę, szybko ponownie nadziałem się pupą na jego ogierka i ścisnąłem mocno swoje zwieracze. Tak jak przypuszczałem, teraz chyba minęło kilka sekund i już widzę jak Arek zaczyna przygotowywać się do przeżycia rozkoszy. Zamknął oczy, kręci głową zagryzając przy tym swoje wargi a jego oddech szybko przyśpiesza. Widząc jego stan upojenia z rozkoszy, zacząłem przy jeszcze mocniejszym zaciskaniu swoich pośladków, zwalniać ruchy masujące ogierka Arka. Wiedziałem że w ten sposób wywołam u niego, jeszcze głębszy i mocniejszy orgazm i się wcale nie myliłem. Widać był jak pręży się, jak nabiera w usta powietrza i jest tuż, tuż przed wypuszczeniem swojej śmietanki. Następnie, wszystko potoczyło się szybko. Jego krzyki, jęki i ruchy ciała, ukazywały przeżywanie orgazmu, szalonego orgazmu. Tyle co poczułem ciepło w mój pupie, a organizm Arka zaczął szybko się uspakajać, natomiast jego ogierek zaczynał się kurczyć. Zdążyłem jeszcze w ostatniej chwili pochłonąć go w mojej pupie, siadłem spokojnie wiedząc, że właśnie w niej, jego ogierek staje się coraz to mniejszy. Tak nawiasem mówiąc mój malutki też leżał spokojnie do tego momentu, bo właśnie pomyślałem sobie że teraz ja muszę doprowadzić swój organizm do mocnego orgazmu. Szybko przelatywały przez moją wyobraźnię różne pozycje w których to mój ogierek będzie pieszczony w ciasnej dziurce pupy mojego przyjaciela. Na samą myśl o tych pozycjach szybko mój ogierek był gotowy do wejścia w ciasną dziurkę.

-nie komentuj najdroższa tego co napisałem i najlepiej będzie jak już dziś się pożegnamy
-hej, skarbie mój jedyny, co Ty opowiadasz. Jesteś zajęty? Co robisz?
-trochę zajęty, Arek pojechał do do domu, a ja muszę troszkę popracować nad projektem
-dasz radę, nie jesteś rozkojarzony?
-raczej z werwą do pracy
-myślałam że Arek zostanie do wieczora
-akurat dziś jego siostrzyczka ma urodziny
-nie rozumiem? Wcześniej o tym nie wiedział?
-nie wiem o co Ci moja kochana chodzi
-że to tak dziwne dla niego będzie
-nie rozumiem
-skarbie, po prostu w dzień zabawa w łóżku z przyjacielem a wieczorem impreza w rodzinie? Chyba będzie cały czas myślał o Tobie, a raczej o zabawie
-przecież nie jest we mnie zakochany żeby tak się zachowywać, zabawa jest zabawą a sprawy codzienne to co innego
-z pewnością pupę będzie długo czuł
-jak ja czuję, chociaż przecież już długo ćwiczę na różnych gadżetach, to on tym bardziej. Jednak to jest jego sprawa.
-a powiedz mi kochany, czy jeszcze kiedyś do czegoś dojdzie
-nie zawracaj sobie teraz tym kochanej główki. Musimy wszystko zmienić
-mianowicie co masz na myśli?
-rok szkolny się zaczyna i wszystko co nie jest związane ze szkołą trzeba odłożyć na bok
-nie rozumiem mój skarbie?
-no takich zabaw i tematów o kochaniu się, ograniczyć praktycznie do zera
-nie żartuj, przecież mi to w nauce nie będzie przeszkadzać
-ale to jest zabieranie cennego czasu i myślenie o sprawach w tej chwili zbytecznych
-to o czym będziemy rozmawiać?
-o sprawach bieżących, a poza tym dziś rozmawiał ze mną sąsiad i planuje w dalszym ciągu korepetycje dla swojej córki
-studentki u Ciebie, korepetycje, Arek, praca, nauka. Gdzie miejsce dla mnie?
-zawsze jesteś w moim sercu na pierwszym miejscu
-na pewno??
-no może na drugim
-właśnie, wiedziałam
-a czy wiesz kto jest na pierwszym miejscu?
-wiem i pomimo tych naszych zabaw to Bóg jest na pierwszym miejscu
-właśnie, kiedyś to się zmieni
-jak będziemy razem mój skarbie jedyny, będziemy tylko Ty i ja
-to będę kończył moja najdroższa
-jak musisz. Miałam nadzieję że mi opiszesz resztę zabawy
-może jutro?
-jutro nie będzie u mnie Ani. Proszę, dokończ opisywanie tej zabawy
-ok. praktycznie już nie dużo zostało do opisania
-a fotki mi też dziś prześlesz?
-praktycznie takie bez obróbki to mogę Ci teraz przesłać
-ok. wyślij folder na pocztę
-wysyłam fotki a potem opiszę kilka pozycji jakie zastosowałem pieszcząc swojego ogierka w jego pupie
-cieszymy się kochany skarbie i całujemy. Czekam

Praktycznie muszę ponownie pobawić się jego dziurką do pupy, dokładniej mówiąc przygotować do trudnych pozycji. Arek klęknął na sofie, oparł się rękami na jej oparciu i wypiął swoją zgrabną dupcię. Olejek poszedł w ruch, kilka kropel wpuściłem w rejon dziurki i palcami zacząłem ją rozciągać. Zacząłem od jednego, jednak szybko wsadziłem drugi i dopiero teraz mogłem wkładać rozciągając jego zwieracze na boki. Szybko też praktycznie wszedł trzeci palec i po kilku ruchach i ponownym zakropieniu oliwką, zaproponowałem Arkowi pierwszą pozycję, zaznaczając że wcale nie będę łagodny.
Klęczy w poprzek sofy, tułów wspiera na łokciach. Podchodząc do sofy, przyglądam się jego sylwetce i praktycznie troszkę rozbawiło mnie to. Pupę miał wysoko uniesioną, plecy pochylone pod dużym kątem w dół, głowę podtrzymywał w dłoniach na wspartych łokciach. Czekał cierpliwie co będzie dalej. Stanąłem za nim, chwyciłem w prawą dłoń jego woreczek z jajuszkam, a w prawą zwisającego prawie w dół ogierka którego zacząłem mocno masować. A że jego ogierek był jeszcze na pół „zemdlały” mogłem go skręcać i ciągnąć w różne strony. Krótko, bo krótko robiłem mu tę przyjemność, jednak rozkosz zabujała w jego organizmie i najwyższy czas wejść w jego pupę. Wyszedłem stopami na sofę stawiając je przy kolanach Arka., okraczając w ten sposób jego pośladki. Takim sposobem mój twardy ogierek skierowany w dół, wspierał się w przedziałku pomiędzy jego pośladkami. Wspierając się na jego plecach, odsunąłem swoją pupę w tył i starałem się naprowadzić główkę mojego śliskiego ogierka w jego dziurkę. Próbowałem i próbowałem, aż za którymś tam razem, poczułem jak główka mojego ogierka natrafiła na opór zwieraczy jego pupy. Wchodziłem wolno aż do oporu, podniecało mnie to, jednak większą przyczyną podniecenia było stękanie Arka i to chyba nie z rozkoszy. Wiem jakie to uczucie i naprawdę trzeba dobrze się napracować aby dziurka do pupy była przyzwyczajona na przyjmowanie ogierka. Stękania i jęki przyjaciela, zadziałały odwrotnie, zamiast wyjść z jego pupy to zaparłem się rękoma na jego plecach i zacząłem szybko wyciągać i mocno dobijać moim ogierkiem do jego pupy. Mój woreczek było słychać jak klaskał o krocze Arka kiedy rozmachem wpadał mój ogierek w głąb jego pupy.

-nie chce mi się więcej pisać, wyślę Ci fotki to sobie dopowiesz
-skarbie mój najdroższy, wiesz dokładnie że to, nie to samo
-kochana, jeszcze były chyba trzy pozycje, nic niespecjalnego
-nie opiszesz mi je?
-nie, a co najważniejsze, to od dzisiaj przestaję Ci zawracać główkę
-nie rozumiem. Co zrobiłam że się na mnie obrażasz
-nic nie zrobiłaś i nie w tym rzecz. Chodzi mi o to że teraz tylko nauka, może troszkę rozluźnienia zrobię w przerwie świątecznej
-hmm..
-zrozum mnie moja najdroższa. Trzeba zastopować te zabawy. Rozumiesz mnie?
-nie mogę Cię zrozumieć, bo w nauce mi to wcale nie przeszkadza
-nie będę ryzykował moja jedyna i proszę Cię żebyś z Anną też wstrzymywała się od różnych zabaw
-myślisz że tak to się da?
-myślę że tak, przecież mamy rozum. Kochana musimy przynajmniej spróbować
-i co skarbie? O czym będziemy pisać?
-o dniu co dziennym, o sporcie, pogodzie a przede wszystkim o nauce
-a czy chociaż raz w tygodniu opiszesz mi jakieś opowiadanie miłosne
-myślę że jeden weekend w miesiącu będziemy mogli poświęcić na zabawy miłosne
-to proponuję ostatni piątek do niedzieli
-można wiedzieć dlaczego ostatni weekend?
-hi, hi, hi
-dlaczego się śmiejesz
-no dobrze mój skarbie jedyny, powiem Ci że z Anią uzgodniłyśmy że ostatni weekend będziemy spędzały wspólnie
-to znaczy że planujecie wtedy miłosne zabawy?
-nie koniecznie, będzie to zależało czy będzie mama, czy Ty się na to zgodzisz i jakie humory będziemy miały
-rozumiem moja najdroższa
-jest jeszcze jedna sprawa związana z tym że planujemy właśnie ostatni weekend w miesiącu, mianowicie tak się składa że będziemy w tym czasie po miesiączce
-ciekawe, tak samo ją macie?
-no nie w te same dni, jednak w zbliżonym terminie
-ok. masz pytania odnośnie mojej zabawy z Arkiem?
-w tej chwili nic mi na myśl nie przychodzi, jednak interesują mnie inne pozycje które nie opisałeś
-a to już na ostatni weekend zostawimy
-a fotki?
-część Ci już wysłałem na pocztę, a część wyślę
-nic nie mówisz na temat ostatnich fotek zabawy z Anią
-przecież wiesz że jest Arek, nie mam za bardzo czasu oglądać a jak tylko do tego się zabieram to Arek zaczyna się podniecać
-ha, ha, ha. Miło nam
-teraz zrobiliśmy przerwę, Arek dzwonił że będzie wieczorem
-to możesz teraz pooglądać nasze fotki
-Arek sobie zastrzegł że będziemy oglądać jak wróci
-o jej, to będzie się działo
-takie ostre te fotki są
-sam ocenisz
-ok. muszę wyskoczyć na jakieś zakupy, odezwę się za jakieś trzy godziny
-to dobrze się składa bo ja też wybieram się do sklepu
-ok. powiedz mi jeszcze jedno, jaką masz dziś pogodę. U mnie jest wspaniale, ciepło i pogodnie
-od rana pada deszcz, taka mżawka
-ok. to odezwę się później, całuski
-pa, pa

-dostałam sygnał to chyba jesteś?
-jestem, jestem, jednak musisz jeszcze chwilę poczekać
-jak muszę to zaczekam, ale po co mi sygnał wysłałeś?

-ha, wszystko jest możliwe, wybacz ale Arek mi przeszkodził
-dlaczego? Zawsze tak będzie, że jak mamy rozmawiać to on będzie Ci przeszkadzał?
-jak będziemy razem to robić co robimy to chyba będzie przeszkadzał
-nic nie rozumiem? Co robicie?
-oglądamy wasze fotki ze zabawy miłosnej
-i dalej nic nie rozumiem
-ok. powiem Ci jak było.

Niemal jednocześnie powróciliśmy do domu. Ja załączyłem telewizor, puściłem laptopa, napisałem do Ciebie i zacząłem oglądać Wasze fotki. Za mną stanął Arek i również oglądał. Słyszałem jak szybko jego lekki i spokojny oddech zaczął przyśpieszać. W niesamowitej szybkości nawiedzało go podniecenie a widział dopiero parę waszych fotek. Nagle chwycił mnie swoimi delikatnymi dłoniami za głowę i obrócił w swoim kierunku. Moje usta znalazły się dokładnie na wprost jego stojącego ogierka. Główka ogierka mojego przyjaciela zaczęła się zbliżać do moich ust i wtedy napisałem że musisz poczekać

-pisz co było dalej. Proszę
-co by mogło być, był tak napalony oglądając Wasze ciała że musiał upuścić śmietankę
-i zrobił to do Twoich ust
-tak, po prostu zrobił dwa ruchy i już śmietanka tryskała mi do buzi
-powiedz tak szczerze, jaki smak jest jego śmietanki
-pisałem Ci kiedyś od czego to zależy a tak naprawdę teraz nie smakowałem
-ale wtedy jeszcze nie smakowałeś, to mówiłeś na podstawie teorii a jak jest w praktyce
-praktycznie masz rację, jednak może Cię zaskoczę jak Ci powiem że próbowałem
-jak to próbowałeś? Ok. Już się domyślam
-to dobrze
-teraz możesz mi dokładnie opisać
-co mam Ci opisywać, smak był słonawo – słodkawo – kwaskowaty. Inny niż poprzednim razem, jestem przekonany że to zależy co pije a chyba nawet co je
-rozumiem, ale Cię nie obrzydzał ten smak?
-nie, powiem Ci że najlepiej nie myśleć o tym
-i co dalej, oglądacie nasze fotki?
-staramy się, są tak podniecające że idzie zwariować
-przecież jesteście we dwójkę więc możecie sobie wzajemnie pomagać
-jasne, chyba padniemy z wycieńczenia
-może byłoby inaczej gdybyś opisywał kolejne nasze fotki
-no nie wiem, może byś Ty mogła opisywać i napalać nas
-myślę ża sam widok już Wam wystarczy i nie potrzebna jest żadna dodatkowa podnieta do wyciśnięcia z Was śmietanki
-Ty wiesz, że tu masz z pewnością rację?
-to co mój skarbie, opisz naszą zabawę. Po prostu to co widzisz i czujesz

Ok. wracam do pierwszego Waszego zdjęcia. Widzę, że jak zwykle wszystko zaczyna się niewinnie. Leżycie spokojnie na rozłożonej sofie, po prostu dwie piękne panienki odpoczywają, a może po prostu położyły się obok siebie aby spokojnie porozmawiać. Sofa nakryta ciemno niebieską kapą, jedna z dziewczyn w błękitnej bluzeczce i w krótkich spodenkach w tym samym kolorze. Druga z dziewczyn w krótkiej i dopasowanej fioletowej sukience z lekkim dekoltem. Dwie piękne panie czekają jednak na pierwszy ruch, która pierwsza zacznie pieszczoty. Nika jest tą pierwszą, obraca się bokiem do Ani i nachyla swoje usta nad jej twarzą. Wraz zbliżaniem się jej ust do uchylających się warg Ani, dłoń swojej prawej ręki kładzie na klatce piersiowej swojej przyjaciółki. Właśnie, w tym momencie kiedy piękne usta stykają się wargami, dłoń Dominiki wjechała pod bluzkę Ani i uchwyciła jej cycuś. Kilka pięknych chwil z języczkiem Dominiki w ustach Ani przy jednoczesnym i pieszczotami jej cycusia, wpierw jednego a następnie drugiego. Teraz dziewczyna zmienia metody pieszczoty swojej partnerki do zabawy miłosnej, ustami przejeżdża na jej lewy cycuś i jej wargi obłapiają najpierw sam sutek a następnie zasysają sutek wraz z ciemną brodawką. Widać że Anię to bardzo podnieca kiedy z drugiego cycusia przekłada Dominika swoją rękę na jej brzuszek i rozpina jej zameczek w spodenkach, zaczyna się zabawa z podnieceniem która jest jednak przerwana przez Anię i to w momencie dotknięcia jej paluszków Dominiki jej pisi. Ania szybko rewanżuje się Dominice, teraz to ona muska i całuje jej twarz a jej rączka pieści już sterczące sutki Dominiki. Szybko sytuacja się zmienia i teraz owe sutki pięknej Dominiki pieszczą usta Ani a rączka zajęła się jej pisią. Dominika prostuje swoje ciało i wyciąga się sprężyście, podniecając się z pieszczot Ani. Dziewczyny nagle klękają na sofie i szybko pomagając sobie wzajemnie ściągają swoje ciuszki. W sekundy obie piękne dziewczyny ukazują teraz swoje prześliczne wdzięki i przystępują do dalszej zabawy swoimi ciałami. Ponownie Dominika zaczyna bawić się pieścić ciałem Ani. Klęczy za dziewczyną troszkę lepiej zbudowaną, troszkę bardziej wypukłymi cycusiami i większymi pośladkami. Klęczy za nią obłapiając ją swoimi rączkami, których dłonie miętoszą owe okrągłe i piękne cycusie. Wpierw pieszczone są cycusie a następnie jej prawa ręka zjeżdża po brzuszku w kierunku jej krocza. W pewnej chwili Ania chwyta za rękę swoją przyjaciółkę i ona kładzie się na pleckach. Ania szybko okracza piękne ciało Dominiki i jest już ze swoją pisią na jej buzi. Siada sobie wygodnie, jej pośladki przygniatają cycusie Dominiki, jej kolanka przytrzymują ręce Dominiki. Język Dominiki zaczyna spokojną zabawę ze zwiedzaniem ogrodu rozkoszy Ani. Spokojnie oblizuje wszystkie intymne miejsca wokół warg sromowych aby szybko wpaść w sam środek jej pisi. Wie Dominika że Ania oczekuje coś więcej, rozszerza swoimi paluszkami swoje wargo sromowe i stękając zaprasza języczek Dominiki do środka, jak najgłębiej. Lewą rękę podkłada pod głowę Dominiki i unosi jej główkę przytulając do swojej pisi a paluszkami drugiej rączki zaczyna pieszczoty swojej łechtaczki. Sekundy potrzeba aby Ania przeżyła szał i Dominika to czuje starając się jeszcze szybciej i mocniej pieścić pisię swojej najdroższej przyjaciółki. Nic i nikt nie jest w stanie przerwać teraz radość jaką przeżywa Ania. Oczy zamknięte a głowa uniesiona raz ku górze a raz opuszczona w dół może ukazywać tylko jedno, mianowicie jej przeżywanie orgazmu. Jeszcze języczek Dominiki wylizuje jej soczki z pięknej pisi kiedy Ania zaczyna wstawać z jej ciała. Nie robi sobie żadnej przerwy, ustawia Dominikę w pozycji na pieska i klęka na stopach przy boku Dominiki tuż za jej wypiętą pupcią. Trzymając za pośladki Dominiki rozciąga je na boki, widać piękną pisię z przylegającymi do siebie wargami sromowymi. Ania wystawia ze swoich usteczek języczek i przejeżdża nim po gładziutkich pośladkach Dominiki, zmierzając w kierunku mocno zaciśniętej dziurki do pupci. To z pewnością mocniej podnieca Dominikę, stwierdzam to kiedy widzę kolejne zdjęcie. Wspierając się teraz na lewym łokciu, prawą rękę przekłada pomiędzy swoje krocze, jej paluszki, wskazujący i środkowy zaczynają pieścić jej łechtaczkę. Tymczasem języczek Ani, jeszcze mocniej wyciągnięty i usztywniony, dzióbie okolice pupci a chwilami się zatrzymuje na niej i stara się rozciągać zwieracze dziurki Dominiki. Ania ma w ręce flakonik z olejkiem i nachyla go nad przedziałkiem pomiędzy pośladkami Dominiki. Cieniutki stróżek olejku szybko się urywa a Ania paluszkami prawej ręki zaczyna rozluźniać dziurkę do pupci swojej przyjaciółki a następnie w jej rączce pojawia się dość okazały sztuczny ogierek. Jednak nie wkłada go do pupci Dominiki lecz patrzy się w obiektyw i oblizuje jego główkę aby sekundy później podniecająco muldać go w swoich ustach. Po wyciągnięciu z ust, Ania przykłada jego główkę do dziurki pupci Dominiki. Wolno jego główka rozciąga zwieracze i wkręcając się wchodzi coraz głębiej. Ania zna się na rzeczy i wiem że, nie chodzi jej o włożenie za wszelką cenę sztucznego ogierka do pupci Dominiki ale o zabawę jak najbardziej przyjemną i dla Dominiki i dla niej. Widzę na fotce że Ci jest chyba przyjemnie, sadzę to po tym że masz minę podnieconą na odwróconej buzi w kierunku obiektywu, powieczki Twoje przymrożone, dolna warga lekko przygryzana przez równe i bialutkie ząbki. Teraz tylko nie wiem, czy to podniecenie jest związane z zabawą Ani Twoją dziurką do pupci czy zabawa Twoich paluszków po Twojej ślicznej łechtaczce. Teraz podziwiam piękną pupcię w której w różnych pozycjach znajduje się sztuczny ogierek trzymany w ręce Ani. Jedno zdjęcie ukazuje jak jak Ania wpycha sztucznego ogierka w Twoją pupcię, a drugie jak go wyciąga. Widzę że Ania zmienia narzędzie pieszczoty i przykłada teraz do już troszkę rozszczelnionej dziurki, ten większy korek analny. Widzę jak mocno nasmarowany gadżet przykłada do dziurki pupci. Jedna część jest już w pupci a druga, grubsza zaczyna wciskać rozszerzające się zwieracze do środka ciała Niki. Wiedziałem że Ania wycofa włożone dwie części aby ponownie wejść głębiej. Ponownie korek analny przykłada do już więcej rozszczelnionej dziurki pupci Dominiki. Trzecia część mocno rozciąga mięśnie zwieraczy i pośladków, jednak wpada i zatrzymuje się na ostatnim zwężeniu. Ujęcia z bliska ukazują jak mocno jest rozciągnięta pupcia Dominiki. Zdaję sobie sprawę że wyciąganie tego korka analnego podobnie przysporzy problemów klęczącej dziewczynie i fotka ostatnia z tego ujęcia ukazuje pozostawioną przez korek analny,dużą zaczerwienioną dziurkę do pupci Niki. Wiem że za kilkukrotnym ściąganiu przez siebie pośladków, zwieracze Dominiki wrócą na swoje miejsce i po paru ćwiczeniach ponowne wejście sztucznego ogierka czy też korka analnego będzie tak samo ciasne. Kolejne fotki są również piękne i pozycje pieszczot Ani są ciekawe. Najciekawsze są zbliżenia, jak fajnie że można ten aparat sterować pilotem. Teraz widzę na serii zdjęć jak Ania leży na mojej dziewczynie tylko w odwrotnej pozycji. Dominika zajmuje się pisią i pupcią Ani ale na zdjęciach jest widoczna pisia Dominiki pieszczona w różne sposoby przez paluszki i języczek Ani. I tym razem najciekawsze fotki to przybliżenia Twojej pisi rozszerzanej paluszkami Ani. Efektownymi fotkami są zdjęcia odsłoniętej Twojej łechtaczki i drugie kiedy języczek Ani a właściwie jej koniuszek, ociera Twoją różową łechtaczkę. Wyobrażam sobie w tym momencie Twoją buzię, rozpromieniona pełnią rozkoszy jaką Twojemu ciału daje przyjemność z pieszczot Ani. Próbuję sobie wyobrazić ton, rodzaj i głośność z jaką przeżywa najdroższa te rozkosze które dostarczają jej pieszczoty pięknej dziewczyny. Zastanawiam się czy w wypadku kiedy to ja byłbym na miejscu Ani, czy też bym dostarczył tyle a może więcej rozkoszy. Wiem że moja przyszła żona przeżyła szał rozkoszy dostarczony pieszczotami swojej przyjaciółki i widać na następnym zdjęciu jak jeszcze z uroczą namiętnością i podnieceniem zaczyna moja kochana zabawę z Anią. Ania leży na pleckach a obok niej na lewym boku leży moja ukochana. Jej usteczka od razu zaczynają interesować się jej cycusiem a sztuczny ogierek trzymany w prawej jej ręce, błądzi w okolicy pisi Ani. Od początku widać że Ania oddaje się całkowicie w namiętności i wir rozkoszy jaką może przeżyć. Fotka na której ściska swój cycuś abyś mogła jej sutek i brodawkę spokojnie pieścić w swoich ustach a jednocześnie Twój sztuczny ogierek próbuje wejść do pisi Ani. Ania zaczyna być w siódmym niebie, prawą nogę nakłada na Twój bok a lewą rozkład zginając ją w kolanie. Już na następnej fotkach widać jak pracujesz sztucznym ogierkiem w jej pisi a Ania paluszkami lewej rączki najpierw rozciąga swoją szparkę a potem pieści swój cypelek. Ania z podniecenia i rozkoszy raz prostuje swoją nóżkę którą miała na Twoim biodrze, raz wygina ją jeszcze mocniej na lewo zginając w kolanie. Ciekawą pozycję ma Ania na następnych fotkach, ja jednak wiem dlaczego. Ania leży na lewym boku wspierając swój tułów na łokciu lewej ręki, lewą nóżkę ma prosto a prawą zgiętą w tułowiu pod kątem czterdzieści pięć stopni. W tej sytuacji jej pisia jest ściśnięta i wejście w nią byłoby wspaniałą przyjemnością. Dominika nie ma problemu, z suwa się niżej po pościeli i jej usta znalazły się przed wypiętymi pośladkami Ani. Cmoka wypięty jej gładki tyłeczek a jej mocno nasmarowany olejkiem, sztuczny ogierek wchodzi głęboko do wnętrza jej pisi. Kilka ujęć ogierka wchodzącego i wychodzącego z pisi i następną pozycję widzimy na następnym zdjęciu. Teraz leżąc na pleckach, Ania unosi obie nóżki w górę i kładzie je na siebie. Nika kładzie główkę na jej udach, a mocno wyciągnięty języczek pieści uda Ani, trzymając sztucznego ogierka w swojej ręce wchodzi nim ponownie do ogrodu rozkoszy Ani.

-kochana, a czy masz jeszcze jakieś fotki?
-a co? Te Ci się nie podobają, skarbie?
-podobają, podobają się i mi i Arkowi. Ale jakbyście miały jakieś bardziej podniecające
-ok. wyślę Wam jeszcze, takie jakie mam. Jest ich trochę więc sobie przeglądnij

-wysłałam na pocztę
-ok. przeglądnę i się odezwę

-już jestem
-i co? Mogą być
-co mam Ci powiedzieć? Podniecają i to bardzo
-a Arek co na to?
-w tej chwili jestem sam, Arek pojechał do domu po jakieś czyste ciuchy
-zostanie na noc?
-dlatego pojechał, jutro jest przecież niedziela a że zmienił plany to musi mieć coś czystego
-rozumiem mój skarbie, powiedz mi które fotki Ci się najwięcej podobają
-piękne a wręcz cudowne są te z ogórkiem. Z tego co rozpoznaję to jest chyba pupcia Ani.
-dobrze rozpoznajesz, jednak jest mi przykro że to Ani dupa Cię interesuje więcej niż moja
-chyba źle mnie zrozumiałaś, nie chodzi mi o to co jest na fotce, ale jak jest zrobiona
-nie rozumiem
-na przykład dobra jakość fotki
-chodzi Ci mój skarbie o ostrość
-nie tylko o ostrość ale ważne są również zbliżenia i różnorodne ujęcia
-no tak, Ania w tym zakresie nie ma takiej wyobraźni, chociaż też nie raz jej fajnie wychodzą
-ale to jest ciekawe, mam na myśli że do opisywania fantazję ma
-tu skarbie masz rację, jednak zdolności do fotografowania nie ma
-a po czym to tak sądzisz, mój kwiatuszku
-jej fotki wychodzą albo zamazane, albo osoba bez nóg lub bez głowy, ukośne, po prostu nie ma ręki do fotografowania
-Ty za to masz pojęcie o fotografii, Twoje fotki są naprawdę ładne, widać że ręka Ci nie drży, a te ujęcia z dołu albo z góry, czy też zbliżenia, wychodzą Ci wspaniale
-dziękuję. Powinieneś zobaczyć moje zdjęcia z natury
-ha, szkoda Cię bardzo moja najmilsza, przecież chciałbym je zobaczyć ale skąd miałbym wiedzieć że jakieś robiłaś
-wiem, nie wiedziałeś. Wyślę Ci cały plik na pocztę
-i już Ci dziękuję moja kochana
-nie ma za co mój najukochańszy
-co byś chciała jeszcze wiedzieć, widzieć?
-Arek już wrócił?
-tak, ja Ci nie wystarczam
-głupoty mówisz mój najdroższy
-głupoty jak głupoty
-wiesz dokładnie że tylko Ty mnie interesujesz. Nie odpowiedziałeś na moje pytanie
-tak, wrócił pięć minut temu. Właśnie zrobił nam kawę i czeka na oglądanie dalszych waszych fotek
-już nie dużo wam zostało. Mógłbyś mi je opisywać
-no ale po co? Znasz je przecież
-to prawda że je znam, jednak miło mi jest czytać o tym. Tak pięknie to opisujesz że się zawsze podniecam
-ok. Arek będzie oglądał i te najciekawsze będzie odkładał do opisu
-jesteś kochany mój najukochańszy. Szkoda że ten czas tak wolno leci
-wolno? Mi się wydaje że szybko
-a po czym tak sądzisz? Ja nie mogę się doczekać z naszego spotkania
-wierzę, jednak u mnie jest inna sytuacja. Chodzi o to że mamy dużo pracy a czas tak szybko leci ze zaczynamy nie nadążać
-powinieneś kogoś jeszcze zatrudnić
-to nie taka prosta sprawa. Nie przejmuj się, damy sobie radę. Możesz być dobrej myśli że Tobie moja gwiazdeczko też szybko zacznie biegnąć czas i to już od teraz
-wiem, szkoła i nauka
-właśnie szkoła i nauka. Musisz nie dopuścić aby mieć jakieś zaległości
-o to się nie martw, o tym zapomnij i pamiętaj że zawsze będę do Twojej dyspozycji
-kochana, ja naprawdę twierdzę że będziemy musieli ograniczyć nasze spotkania a pewne jest że koniec z opisywaniem miłosnych spotkań, ograniczymy do minimum
-soboty i niedziele są do naszej dyspozycji
-nie jestem pewny czy nie będziesz musiała się uczyć w jakąś sobotę
-kochany, proszę Cię nie kombinuj. Znasz mnie przecież i wiesz że nauka nie robi dla mnie żadnej trudności
-wiem, jednak w tygodniu na necie, będziemy pisali ze sobą mało kiedy, już szybciej jakiś sms lub rozmowa przez telefon
-rozumiem Cię mój skarbie. Kocham Cię mocno
-ja Ciebie też
-jednak proszę opisz parę fotek i powiedz co na nie mówi Arek
-ha, Arek?
-nie rozumiem? Co za pytanie?
-fantazje i na niego przeszły
-jakie fantazje?
-coś tam opowiada przy oglądaniu Waszych fotek
-co na przykład?
-fantazjuje różne zabawy erotyczne, na przykład on i dwie dziewczyny, albo ja z nim i jedna dziewczyna, albo ja z nim i dwie dziewczyny. Ok. odłożył trochę fotek to Ci je opisuję

Ania klęczy na kolanach w pozycji na pieska z tym że jej cycusie i głowa leżą na pościeli a jej pośladki są mocno uniesione w górę. Przekładając swoją rękę pomiędzy swoje nogi, zaczyna paluszkami szperać pomiędzy wargami sromowymi. Jej zwinne paluszki rozszerzają wejście do przedsionka pochwy i wtedy będąc z jej prawej strony tułowia, wspierasz się na jej pośladkach i przykładasz do rozciągniętej dziurki od pisi grubego ogierka. Na kolejnych dwóch fotkach pozycje macie takie same a sztuczny ogierek raz jest wsadzony do połowy w pisi Ani a raz cały, głęboko w jej pisi

Na następnych fotkach bardzo ciekawa pozycja. Ania leży na lewym boku, podpierając się na łokciu, ma uniesioną w górę prawą nóżkę a pod nią widać Twoją głowę i twarz na wprost której jest pisia Ani. Leżysz na prawym boku zwrócona przodem do niej, prawą rękę masz położoną na boku Ani a w dłoni masz sztucznego ogierka który przykładasz do dziurki jej pisi. Na kolejnych fotkach Twój języczek pieści łechtaczkę Ani a sztuczny ogierek jej pisię

Parę następnych fotek to już można uznać za cud sztuki fotograficznej. Na pierwszej widać Twoją pupcię, dosłownie widać tylko wypiętą pupcię. Już na następnym jak kulka gejszy znajduje się w Twojej dziurce do pupci a reszta zwisa w dół i każda większa od drugiej. Następne fotki to już nie tylko Twoja pupcia mająca w sobie wszystkie kulki gejszy, ale i pupcia Ani z jedną kulką w pupci i ze wszystkimi. Kolejna to ta na której widać Wasze wypięte pupy, jedna obok drugiej z dwoma kulkami wiszącymi z dziurek do pupci. Kolejna to bardziej podniecająca fotka a następna jeszcze więcej ciekawa i dająca dużo do myślenia. Wracając do pierwszej wymienionej przed chwilką to ta na której wyciągasz kulki gejszy z pupci Ani i zbliżenia z momentu ich wypuszczania przez jej zwieracze. Kolejna sprawa to fotki ukazujące zabawę z dupcią Ani. Domyślam się że używasz do tej zabawy bitą śmietankę, która chyba Ci smakuje kiedy zlizujesz ją z jej pupci i pisi. Kolejne fotki również bardzo ciekawe, między innymi Twoja dłoń w pisi Ani.

-miałeś już takie foki
-tak, tak, miałem
-to Ci chyba nie jest dziwne, skarbie
-wiedząc że masz zgrabną małą dłoń, to się nie dziwię że dasz radę włożyć ją do jej pisi. Jednak mimo tego myślę że Ania ma tę pisię bardzo rozciągniętą
-Ania fantastycznie opanowała ćwiczenia mięśniami pisi i muszę Ci powiedzieć, że już po paru minutach jej dziurka była ponownie ciasna i to bardzo ciasna
-wierzę Ci moja kochana, to fakt, tylko konsekwentne ćwiczenia doprowadzają do pierwotnego stanu mięśni i tak samo jest przy ćwiczeniach rozkurczających zwieracze dziurki pupci. Powiem Ci że to jest jeszcze bardziej potrzebne bo wiesz że potem możesz często brudzić swoją bieliznę
-wiemy o tym wszystkim, nic się nie martw, jest wszystko w porządku
-jednak musicie ograniczyć swoje zabawy
-szkoła teraz przede wszystkim, jeżeli już coś, to takiego delikatnego. Myślę że z Arkiem to nie będzie jakiegoś dalszego ciągu zabaw?
-nie myślę teraz o tym. Zaczęło mnie sumienie męczyć
-nie rozumiem
-nie potrafię tego wytłumaczyć, gryzie mnie raz to że grzeszę na poczekaniu, a tłumaczę to tym że to przecież zabawa. Przecież radość dawania sobie to chyba nie grzech. Ok. nie będę więcej tłumaczył bo po prostu za dużo jest pytań.
-nie martw się ja też miałam takie wyrzuty sumienia
-masz dalej?
-teraz już nie myślę, fajnie by było gdybyśmy się razem ze sobą kochali a nie zabawiali się w inny sposób
-przyjdzie na to czas, przynajmniej w życiu nas już nic nie zaskoczy i nie będzie żądzy ciekawości jak to jest z zabawą z tą samą płcią
-ha, ha, ha. Mądra jesteś. Ja też jestem tego zdania
-to dobrze. Co powiesz jeszcze o tych pozostałych fotkach
-jak każe z waszym udziałem są piękne. Muszę już kończyć
-a skarbie, co będziesz robił w czasie kiedy ja będę zajęta nauką
-oj moja kochana, uniwersytet i praca, to podstawa. W wolnej chwili oprócz sportu w telewizji to muszę poważnie zająć się swoimi znaczkami. Jeszcze dojdzie fotografia i video z wesela jednego i drugiego to czas do wakacji szybko przeleci
-no tak, coś mówiłeś o weselach, ale najważniejsze to chyba będzie obrona pracy
-wiadomo, ok. już kończę. Życzę miłego snu, całuski i dobranoc
-całuski skarbie, dobranoc. Kocham Cię
-ja Ciebie też kocham, śnij o mnie


28 sierpień 2011 /niedziela/

-hej mój skarbie
-całuski na dzień dobry dla mojej kochanej
-już chyba gotujesz obiadek
-mam smak na filety z kurczaka w plackach ziemniaczanych
-chce Ci się trzeć ziemniaki?
-na dwie osoby to przecież nic trudnego
-na dwie? Arek jest?
-tak, to znaczy nie ma go teraz, ale przyjdzie na obiad a potem pojedzie do domu
-a gdzie teraz jest? Jeżeli można zapytać?
-spotkał po kościele kogoś z rodziny i poszedł na kawę
-był z Tobą w kościele?
-nie, on poszedł na siódmą trzydzieści a ja byłem na dziewiątą
-rozumiem. Mam do Ciebie jeszcze prośbę
-jaką?
-odnośnie Waszych fotek z zabawy
-jaką masz prośbę?
-z pewnością masz więcej fotek z Waszej zabawy
-zgadza się, doszedłem do wniosku że więcej byś nie chciała
-napiszę Ci jakie bym chciała
-ok.
-inne ujęcia z fotki 09136
-inne ujęcia z fotki 09140
-inne ujęcia z fotki 09142
-inne ujęcia z fotki 09147
-inne ujęcia z fotki 09152 i 09153
-parę ujęć jak klęczysz na kolanach z głową położoną na podłodze
-jak klęczysz na pieska i Arek bawi się ogierkiem przy Twojej pupie, kilka takich fotek

Wysłano plik JPEG 09136 leżę na sofie, Arek unosi moje nogi w górę i wkłada swojego ogierka do mojej pupy
Wysłano plik JPEG 09137 leżę na sofie, Arek unosi moje nogi w górę i wkłada swojego ogierka do mojej pupy, widok z bliska
Wysłano plik JPEG 09138 leżę na sofie, Arek trzymając mnie za nogi pieści swojego ogierka w mojej pupie
Wysłano plik JPEG 09139 leżę na sofie, Arek trzymając mnie za nogi pieści swojego ogierka w mojej pupie widok z bliższa
Wysłano plik JPEG 09139 a leżę na sofie, Arek trzymając mnie za nogi pieści swojego ogierka w mojej pupie, dochodzi do orgazmu
Wysłano plik JPEG 09141 Arek pieści swojego ogierka w mojej pupie a ja ręką swojego, widok z bliska
Wysłano plik JPEG 09143 Arek nałożył moje nogi na mnie i wszedł głęboko w moją pupę, widok z dołu
Wysłano plik JPEG 09144 Arek nałożył moje nogi na mnie i wszedł głęboko w moją pupę, widok z innej strony
Wysłano plik JPEG 09145 Arek bawi się główką swojego ogierka w mojej pupie a ja pieszczę dłonią swojego
Wysłano plik JPEG 09146 ułożyłem się bokiem, Arek będzie wchodził swoim ogierkiem do mojej pupy
Wysłano plik JPEG 09147 Arek bokiem wchodzi swoim ogierkiem do mojej pupy
Wysłano plik JPEG 09148 Arek pieści bokiem swojego ogierka w mojej pupie
Wysłano plik JPEG 09149 Arek pieści bokiem swojego ogierka w mojej pupie, widok mojego leżącego ogierka
Wysłano plik JPEG 09150 Arek pieści bokiem swojego ogierka w mojej pupie, widok ogierka Arka
Wysłano plik JPEG 09151 Arek pieści bokiem swojego ogierka w mojej pupie, inny widok
Wysłano plik JPEG 09152 a siadam wygodniej na jego ogierku i pieszczę dłonią swojego, inny widok
Wysłano plik JPEG 09153 obracam się przodem do niego
Wysłano plik JPEG 09154 pieszczę jego ogierka w swojej pupie
Wysłano plik JPEG09155 pieszczę jego ogierka w swojej pupie
Wysłano plik JPEG09156 pieszczę jego ogierka w swojej pupie
Wysłano plik JPEG09157 pieszczę jego ogierka w swojej pupie
Wysłano plik JPEG09158 siadam wygodniej na jego ogierku i pieszczę dłonią swojego
Wysłano plik JPEG09159 siadam wygodniej na jego ogierku i pieszczę dłonią swojego, inny widok
Wysłano plik JPEG 09160 mocno ściskam swojego ogierka aby przytrzymać śmietankę i trysnąć śmietanką na ciało Arka
Wysłano plik JPEG 09161 tryskam śmietanką na jego ciało
Wysłano plik JPEG 09162 moja śmietanka tryska również do jego ust
Wysłano plik JPEG 09163 Arek ustawia sobie moją pupę, klęczę na kolanach a głowę mam położoną na podłodze
Wysłano plik JPEG 09164 podchodzi z drugiej strony i rozciąga moje pośladki
Wysłano plik JPEG 09165 okraczając moje pośladki, przybliża swojego ogierka do mojej dziurki od pupy
Wysłano plik JPEG 09166 wkłada swojego ogierka do mojej dziurki od pupy
Wysłano plik JPEG 09167 szybko i mocno dobijając pieści swojego ogierka
Wysłano plik JPEG 09168 szybko i mocno dobijając pieści swojego ogierka
Wysłano plik JPEG 09169 szybko i mocno dobijając pieści swojego ogierka
Wysłano plik JPEG 09170 chwytam prawą dłonią swojego ogierka a Arek mocno dobija i jest już u kresu orgazmu
Wysłano plik JPEG 09171 jego śmietanka zalewa moją pupę i zlewa się po moim woreczku z jajuszkami
Wysłano plik JPEG 09172 klęczę na pieska, Arek bawi się swoim ogierkiem przy mojej dziurce do pupy
Wysłano plik JPEG 09173 klęczę na pieska, Arek bawi się swoim ogierkiem przy mojej dziurce do pupy
Wysłano plik JPEG 09174 klęczę na pieska, Arek bawi się swoim ogierkiem przy mojej dziurce do pupy
Wysłano plik JPEG 09175 klęczę na pieska, Arek bawi się swoim ogierkiem przy mojej dziurce do pupy
Wysłano plik JPEG 09176 klęczę na pieska, czuję główkę jego ogierka przy swojej dziurce do pupci
Wysłano plik JPEG 09177 klęczę na pieska, Arek wkłada ogierka do mojej pupy
Wysłano plik JPEG 09178 klęczę na pieska, Arek wkłada ogierka do mojej pupy
Wysłano plik JPEG 09179 klęczę na pieska, Arek wkłada ogierka do mojej pupy
Wysłano plik JPEG 09180 klęczę na pieska, Arek wkłada ogierka do mojej pupy
Wysłano plik JPEG 09181 klęczę na pieska, Arek wkłada ogierka do mojej pupy i zaczyna go sobie w niej pieścić
Wysłano plik JPEG 09182 klęczę na pieska, Arek wkłada ogierka do mojej pupy i zaczyna go sobie w niej pieścić
Wysłano plik JPEG 09183 unosi swoją pupę do góry i mocno dobija swoim ogierkiem do mojej pupy
Wysłano plik JPEG 09184 unosi swoją pupę do góry i mocno dobija swoim ogierkiem do mojej pupy
Wysłano plik JPEG 09185 unosi swoją pupę do góry i mocno dobija swoim ogierkiem do mojej pupy

Wysłano plik JPEG 09186 jego ogierek w mojej pupie
Wysłano plik JPEG 09187 jego ogierek w mojej pupie
Wysłano plik JPEG 09188 jego ogierek w mojej pupie
Wysłano plik JPEG 09189 śmietanka Arka tryska na mojego ogierka
Wysłano plik JPEG 09190 różne sposoby wejścia Arkowego ogierka do mojej pupy
Wysłano plik JPEG 09191 różne sposoby wejścia Arkowego ogierka do mojej pupy
Wysłano plik JPEG 09193 różne sposoby wejścia Arkowego ogierka do mojej pupy
Wysłano plik JPEG 09194 różne sposoby wejścia Arkowego ogierka do mojej pupy
Wysłano plik JPEG 09195 Arek przygląda się dziurce po wyciągnięciu swojego ogierka
Wysłano plik JPEG 09196 on pieści jego dziurkę do pupy a on tryska śmietanką
Wysłano plik JPEG 09197 leży w odwrotnej pozycji na Arku i pieszczą w ustach ogierki
Wysłano plik JPEG 09198 różne sposoby wejścia Arkowego ogierka do mojej pupy (2)
Wysłano plik JPEG 09199 różne sposoby wejścia Arkowego ogierka do mojej pupy
Wysłano plik JPEG 09200 różne sposoby wejścia Arkowego ogierka do mojej pupy
Wysłano plik JPEG 09201 czyj to ogierek
Wysłano plik JPEG 09202 czyj to ogierek

-powiem Ci że jeszcze parę dni temu, takie zabawy w realu, nie przyszły by mi na myśl. To wszystko tak się szybko potoczyło że mój rozum był zaskoczony
-żałujesz tego, skarbie?
-niby nie, ale jakieś tam gdzieś wyrzuty sumienia ukazują się
-czy ponownie coś podobnego byś powtórzył?
-nie wiem, z Arkiem chyba bym się mógł jeszcze bawić. Nie miałbym nic przeciwko temu aby pieścił mojego ogierka w różny sposób
-a Ty jego?
-z tym jest trochę inaczej, jednak przecież musiałbym się odwdzięczać w podobny sposób
-tak będzie tylko na początku Waszych zabaw, w miarę upływu czasu nie będziesz odczuwał żadnych zatrzymań
-z pewnością, myślę że Arek ma tak samo. Pragnie aby pieścić jego ogierek jednak wzbrania się sam pieścić mojego
-dokładnie tak jest, u nas jest podobnie, z tym że ja mam więcej możliwości zabawy z jej pisią co sprowadza ją do szału i ciągłego podniecenia
-rozumiem, nie możesz pozwolić sobie na penetrację pisi, co by Ci się najwięcej podobało
-skarbie, powiem Ci tak, zabawa niczemu nie szkodzi i jak jest taka możliwość to niech Arek w obecnej sytuacji zastępuje mnie a Ania mi, Ciebie
-zobaczymy, jedno jest pewne że tak jakbym ja Cię pieścił to nikt by inny nie potrafił
-wierzę i tak samo jest odwrotnie. Myślę że to jest normalne bo przecież zabawa plus miłość to szczyt przeżytych rozkoszy
-właśnie
-dzwoniła Bianka że przyjedzie z tatą za pół godziny
-po wózek i łóżeczko? Miało być wieczorem. Z pewnością Bianka cieszy się z prezentu
-bardzo, nie da się tego opisać. Przyjedzie razem z tatą
-to będziesz zajęta. A gdzie masz te rzeczy?
-w domu u taty
-a przecież jesteś u mamy
-właśnie zbieram się do domu, ale wrócę z powrotem
-to popiszemy jeszcze później?
-będę miała całą noc dla Ciebie, możemy pisać do białego rana.
-chodzą mi po głowie pewne głupoty, myślę żebyś mogła trochę pobudzić swoją wyobraźnię na podstawie otrzymanych moich fotek z Arkiem
-nie rozumiem, wytłumacz dokładniej
-no na przykład, patrzyłaś by się na wybraną fotkę i wyobrażała sobie swój udział w tej zabawie
-no, nie wiem. Nie wiem czy bym dała radę opisywać taką wyobraźnię. Myślę że Ania była by w tym bardziej realna, ma większe wyobrażenia
-wierzę, ale jej przecież nie ma
-będzie jutro rano
-więc spróbuj sama, wczuj się że jesteś przy nas i coś tam pomagasz i się nami bawisz
-spróbuję ale może kiedyś, dziś to ja mam coś dla Ciebie ale o tym to potem
-jesteś kochana, ja teraz muszę zająć się przez godzinkę sprawami firmowymi i odpisać na parę maili
-w jakiej sprawie?
-to w sprawie wynajęcia stancji dla studentów
-ok. to pracuj, napiszę jak wrócę

-nr. fotki 09165, wybrałam tę fotkę bo masz dużo ujęć i mogłabym w takiej zabawie coś, nie co, dać od siebie. Więc słuchaj

Klęczę obok twojej pupci, głaskam delikatnymi muśnięciami mojej dłoni umięśnione pośladki a jednocześnie tak gładkie, jak skóra niemowlęcia. Klęczysz w pozycji na tak zwanego pieska i czekasz kiedy Arek zacznie pieścić swojego ogierka w Twojej dziurce od pupci. Klęczę a właściwie siedzę na swoich stopkach i chcę jak najwięcej włożyć swoich pieszczot w Waszą zabawę. Moja dłoń przejeżdża przedziałkiem pomiędzy ślicznymi pośladkami i zatrzymuje się na Twoich najdroższych klejnotach. Ściskam delikatnie dłoń kiedy zaczyna obejmować woreczek z jajuszkami, bardzo zdecydowanie moje paluszki mieszają jajuszka w owym woreczku, następnie dłoń przesuwam jeszcze w dół i w mocnym uchwycie trzymam teraz mojego ogierka a tak właściwie to Twojego. Pieszczę go zdecydowanie ściągając z niego i naciągając skórkę a moje nabrzmiałe wargi muskają Twoje policzki pośladków. Chwilkę trwa ta przyjemność bo podchodzi Arek. Przesuwam się troszkę do tyłu i przyglądam się jego poczynaniom. Zatrzymuje się przed Twoją wypiętą pupcią, trzy mocne klepnięcia w jeden i w drugi pośladek a następnie okracza je i jest przygotowany na wejście do Twojej dziurki. Ponownie przybliżam się do Twojej pupci, przed sobą mam lewą nogę Arka po której teraz przesuwam swoją dłoń w kierunku jego krocza i docieram do jego jajuszek i twardego jak skała ogierka. Pieszczę go parę sekund nad swoją głową którą to przybliżam do Twojej pupci i wysuwając swój języczek pieszczę nim okolice dziurki do ukochanej pupci. Wycofując swoją głowę, przybliżam główkę ogierka Arka w przedziałek pomiędzy Twoimi pośladkami. Jego główką pocieram po okolicach dziurki do pupci, najpierw wolno i delikatnie a następnie mocno ocierają i drażniąc jego ogierka. Wreszcie mocno trzymając w dłoni jego ogierka, przykładam czubek jego naprężonej główki do Twoich zwieraczy i zaczynam się bawić Waszymi uczuciami. Cieszę się jak rozciągam nim Twoje zwieracze, jak przekręcam nim w różne strony, po czym ponownie wyciągam i przyglądam się jak swoimi mięśniami zaciskasz dziurkę. Któryś raz z kolei przecieram główką ogierka Arka po okolicach Twojej pupy i przykładam do dziurki. Zwalniam z uchwytu jego ogierka i swoimi dłoniami rozciągam Twoje pośladki, przyglądając się jak jego ogierek zatapia się w Twoje ciało. Wsadził go do połowy i zaczął wyciągać. Twoje zwieracze najpierw wpychane, teraz zaczęły być wyciągane aż do wyjścia jego ogierka. Nie zdążyła się jeszcze dziurka zamknąć i jego ogierek ponownie wchodzi w Twoją pupę. W tym to momencie w prawą dłoń chwytam woreczek z jajuszkami Arka a w lewą wkładam pomiędzy Twoje krocze i chwytam w dłoń ogierka przystępując momentalnie do mocnego pieszczenia. Moje zabawy z Waszymi ogierkami szybko doprowadziły do orgazmu Was obu i to niemal w tym samym czasie

-i co na to skarbie powiesz?
-jesteś wspaniała, powiem Ci że doprowadziłaś mój organizm do mocnego podniecenia
-tylko?
-myślę jak Arek to przeczyta, to też się podnieci i coś z tego może będzie
-to znowu będą jakieś fotki
-no nie wiem, bo jak coś jest takiego spontanicznego to nie można zajmować się ustawianiem czy pozowaniem
-masz rację, jednak Ty dasz sobie radę ze wszystkim
-ha, ha, ha
-a co Cię tak śmieszy
-nie zawsze to tak wychodzi jakby się chciało
-a powiedz mi najdroższy, czy taka zabawa w trójkącie nie jest przez Ciebie akceptowana?
-kochana, tłumaczyłem Ci na początku że bym się brzydził całować usta dziewczyny gdyby wcześniej miała w nich jakiegoś ogierka albo pieścić jej pisię używaną przez innych
-ja to rozumiem i ja też bym się brzydziła pieścić Twojego ogierka gdyby odwiedzał inne pisie, jednak jeżeli jest to zabawa w przyjaźni to z pewnością to mnie nie zraża. Co bym musiała myśleć o Twojej zabawie z Arkiem. Według dawniejszych zwierzeń powinnam się brzydzić już całować Twojego ogierka bo przecież był w pupie Arka
-to nie tak
-wiem, rozumiem Cię. Mamy na myśli obcych, jednak zabawy w tak bliskim gronie, z pewnością nie będą nas do siebie zrażać
-kochana, myślę że tak jest, jednak nie wiem jak by moje serduszko odbierało gdyby ogierek Arka cieszył się pieszczotami w Twojej pisi
-ha, ha, ha. Ja też nie dopuszczam myśli do takich zabaw
-ale popisać na te tematy można
-co na przykład? Mój kochany
-nie wiem w tym momencie
-skarbie, przychodzą mi na myśl bardzo brzydkie sprawy
-na przykład?
-że nasza miłość do siebie, zaczyna przechodzić na inne tory
-nie rozumiem
-czy aby ta nasza znajomość nie przekształcała się tylko w zabawy seksualne?
-hmm...
-zaskoczyłam Cię tematem?
-nie
-więc?
-chcę z Tobą ułożyć sobie wspaniałe życie i tylko we dwoje
-ja też tego pragnę, ale czy nam się to uda
-nie mam wątpliwości moja najdroższa. Wszystkie zabawy do momentu spotkania się i zaczęcia wspólnego życia, są kontrolowane przez mnie i przez Ciebie. O wszystkim wiemy i może nie z zachwytem ale jednak akceptujemy
-to fakt, ja Cię nie zdradzam i Ty mnie nie zdradzasz
-przynajmniej w realu, skarbie
-no tak, bo w opisywaniu zabaw to dużo jest zdrady
-to tylko zabawa, nie myśl o tym, musimy czymś czas zabijać moja ślicznotko
-dziękuję za komplement
-nie ma za co
-powiem Ci coś, ale proszę Cię abyś się nie denerwował
-mów, kochana
-no nie wiem, trudno mi jest podjąć ten temat
-proszę
-a naprawdę nie pogniewasz się?
-naprawdę, ale najpierw powiedz jak przekazanie prezentów dla dziecka
-wiesz jak to jest, była kawka, pogaduszki i godzinka zleciała
-zadowolona Bianka z prezentów dla dziecka
-zdawało się że mnie udusi, a o Tobie powiedziała że jesteś kochany i masz dużego całusa od niej
-dziękuję, cieszę się że jest zadowolona
-jak by mogła nie być, kiedy taki prezent jej zrobiłeś
-to nie dla niej, to dla dziecka i zrobiliśmy ten prezent razem
-dziękuję, odwdzięczę się, buziaki
-ciekawe w jaki sposób?
-dzisiaj to na przykład mam niespodziankę dla Ciebie
-umieram z ciekawości
-nie warto umierać, musisz to przeżyć
-mów najdroższa
-może teraz to o czym ja myślę
-mów
-ok. Ania mnie prosiła żeby Cię namówić do zezwolenia na rozdziewiczenie mnie
-niby co? Nie rozumiem
-żeby mogła włożyć mi do pisi palce
-myślisz że paluszkami by dała radę?
-nie koniecznie palcami, chce abyśmy się następnym razem bawiły na całego a nie uważać na cnotkę, zresztą prawda jest taka że nie wiem czy jeszcze jestem dziewicą
-wiem że cnotki można pozbyć się przy intensywnych ćwiczeniach a szczególnie przy zabawie sztucznym ogierkiem w pupci. Czy coś zauważyłaś po takich zabawach? Na przykład krwawienie
-no niby jakieś śluzy z krwią miałam, myślę że to było jeszcze po okresie
-muszę się zastanowić, jednak pewne jest, że musisz to sama sobie zrobić
-nie wiem czy dam radę
-no to próbuj moja kochana i chciałbym mieć jakieś udokumentowanie tej „operacji”
-ha, ha, ha. Nie wiem, może będę próbować
-skarbie masz różnej grubości gadżety, spokojnie baw się i pamiętaj żeby dobrze smarować i ćwiczyć mięśnie po każdym razie. Jednak najpierw doradzam paluszkami

-jestem już mój skarbie jedyny
-myślałem że zasnę

-wyślę coś co tworzyło się bardzo długo
-a coś bliżej powiedz o tym
-Ania kiedyś robiła dla Ciebie sesję zdjęciową, nie wysyłała bo chciała opisać to wszystko co myślała podczas tej sesji
-z pewnością jak stanąć aby ładnie wyjść
-to nie tak, najpierw przeczytaj jej przeżycia związane ze sesją zdjęciową a potem jak będziesz chciał to Ci prześlę zdjęcia
-czekam

Sesja a
Z pewnością głupia nie jestem, brzydka też nie i moim marzeniem, a może zachcianką było zrobienie sesji zdjęciowej dla ukochanego mojej przyjaciółki. Dosłownie przyjaciółki przed którą ja nie mam żadnej tajemnicy i ona z pewnością również. Zgodziła się na mój pomysł, więc zaczęłam działać. Szybko wyczaiłam co bym mogła ubrać na tą sesję a były to czarne pończochy majteczki i biustonosz. Również szybko staję ubrana w te ciuszki przed obiektywem aparatu fotograficznego, który obsługuje moja przyjaciółka Nika. Staję w najdogodniejszym miejscu w mieszkaniu i spokojnie zaczynam poruszać swoim. Nie mogę nie myśleć o tej osobie dla której wykonuję swoje fotki i muszę ukazywać swoje ciało w różnych pozycjach. Podniecenie zaczęło troszkę władać moim organizmem, myślę że i z tego powodu będą fotki bardziej mu się podobać. Skuliłam się najpierw kucając, następnie aby ukazać mu troszkę swojej figurki zaczynam obracać się na boki, manewrując swoim rękami. To je unoszę w górę, chwytając się za szelki biustonosza, to jedną przekładam przed siebie a drugą chowam za siebie. Przy tym wszystkim uśmiecham się w różny sposób i staram się nie mrugać przy błysku flesza. Po kilku błyskach przy moich różnych spokojnych pozach, zaczęłam więcej manewrować swoim ciałem. Wspieram się szafce opuszczając jedno biodro a unosząc drugie. Raz prawe a raz lewe. Aby ukazać swoje cycusie a właściwie to co z nich znajduje się poza biustonoszem, uśmiechając się nachylam od pasa swoje ciało do przodu. Myślę co będzie dalej, czy mogę sobie pozwolić na wszystko, przecież robię to dla ukochanego mojej przyjaciółki. Po chwili zastanowienia się dochodzę do wniosku że przecież nie będzie pstrykać fotek jak uzna że nie powinnam. Nachylona do obiektywu kładę paluszek na ustach w ten sposób jakbym chciała kogoś uciszyć. Prostuję swoje ciało i wspierając się to na szafce, to na ścianie, wypinam swoje pośladki, wreszcie staję na środku i wspierając ręce na swoich kolanach wypinam swoją pupcię. Już nie mam pomysłu i postanawiam przejść do rozłożonej i pościelonej sofy. Zastanawiam się jak wyjdą fotki na tle białego koloru, jednak szybko przestaję o tym myśleć i w wolnymi ruchami kładę się na pachnącej pościeli. Wspieram się na łokciu i czekam na błysk. Następnie siadam na środku łoża i w wolnym tempie zaczynam ściągać szelki biustonosza. Trzymając dłoniami jego miseczki zaczynam odstawiać od moich piersi które natychmiast objęły moje dłonie. Z podnieceniem i namiętnie zaczęłam je pieścić chwytając dłoniami od dołu. Obróciłam się o sto osiemdziesiąt i śliniąc w usteczkach palec wskazujący, pieszczę nim moje sutki. Wręcz czuję jak mi jest co raz goręcej, jak moja krew zaczyna coraz to szybciej krążyć w moim organizmie. Wpierw podtrzymuję lewy sutek a minutkę później prawy. Wiem że mnie dokładnie obserwuje Ania, jednak postanawiam się dalej bawić myśląc dla kogo ja to robię. Teraz chwytając spod dołu ponownie swoje cycusie, podnosząc głowę i wystawiam je w kierunku obiektywu aparatu fotograficznego. Widzę że mojej przyjaciółce to chyba się podoba bo lampa zaczęła częściej błyskać. Rozkoszuję się w swoich pieszczotach i nie kontroluję swoich ruchów, marzenia wypełniają mój umysł. Jak by to było przyjemnie gdyby owe pieszczoty i zabawy wykonywały dłonie najmilszego. Wraz z myślami o nim, tym najdroższym, prześlizguje się moja jedna dłoń pomiędzy moje nóżki i jej paluszki zaczynają pieścić najpierw okolice mojej pisi a następnie rozciągają szeroko wargi sromowe ukazujące rejony wejścia do pisi i podnieconą łechtaczkę.

-co powiesz na taki tekst?
-nic gorszącego, ciekawią mnie fotki
-jeżeli chcesz to Ci je wyślę. Jeżeli chcesz coś gorącego to bym musiała Ci posłać inne jej erotyczne wyznania wraz ze sesjami
-nie mówiłaś że Ania coś takiego robi. Nie jesteś zazdrosna?
-o co?
-na przykład że inna ładna dziewczyna marzy o mnie
-wie że jesteś dla mnie i tylko mój
-ok. teraz to może wyślesz mi te fotki?
-może jeszcze opis jednej sesji ale już więcej erotycznej a przy fotkach to Ci chyba oczka wyjdą
-więcej będę miał fotek od Ani niż Twoich
-nadrobię, nie martw się
-kiedy porobiłyście te sesje
-a tam, nieważne
-tajemnica?
-nie, to było w tym czasie jak mi ostatnim razem wysłałeś dodatkowe gadżety i smarowidła
-to nie tak dawno, było to zaraz po wczasach
-tak jakoś. Poświęciłyśmy dwie noce
-no to zaczynaj moja najukochańsza

sesja b
Chciałabym czymś zaskoczyć, zrobić taką sesję zdjęciową, aby zaskoczyła osobę dla której ją robię.
Ubrana jestem tak jak przyszłam z domu, błękitne rozpinane body z krótkim rękawkiem, dżinsowe
spodnie i szpileczki. Stoję po środku salonu przed skórzaną pufą, intensywnie myślę. Siadam na niej, przechylam się do tyłu i wspierając swoje ciało na lewym łokciu, prawą ręką odpinam górne guziczki bodów. Lekko je rozsuwam, praktycznie moje piersi, chociaż wcale nie wielkie, przy tej pozycji, leżą rozlane się na mojej klatce. Dalej przesuwam swoją dłoń i głaskam okolice mojego krocza. Jest mi bardzo przyjemnie, myślę o nim i jestem troszkę podniecona. Wszystko byłoby fajne gdyby to właśnie w takiej chwili nie zaczęło mi się chcieć siusiu. Sekunda i nie zastanawiając się zaczęłam upuszczą mocz, poczułam gorąc w kroczu, zamykam oczy i już nie wstrzymuję siusiania. Gdybym choć przez chwilkę miała wątpliwości że coś może się zniszczyć, wstrzymałabym sesję i poszłam do toalety. Jednak przyjemność i myśl że fotki będą bardziej podniecające pozwoliła mi się tym nie martwić. Przecież wiem że ukochany Niki, kilka razy w swoich marzeniach pisał o sikaniu. Słyszę swój głośny oddech i ciepło spływające po nogawkach moich spodni. Ulga niesamowita nawiedziła moje ciało kiedy ostatnia kropla wypłynęła z mojej cewki moczowej. Wstałam i bokiem do obiektywu zaczęłam rozpinać i ściągać swoje spodnie ukazując z wolna swoje pośladki. Nika bardzo udzielała się w pstrykaniu zdjęć więc specjalnie nie pozowałam. Odłożyłam spodnie na bok i rozpięłam body w kroczu. Usiadłam już z gołą pupcią na pufie a rozpięte body rozciągam na boki, ściągając je ze siebie. Uśmiecham się z całego serca i zaczynam pieścić dłoniami swoje cycusie. Lewą pierś mocno ściskam w dłoni a prawą dłonią, zagryzając z podniecenia wargę, pieszczę prawą wykonując wokół niej koła dociskaną dłonią. Z uśmiechem na twarzy przypatruję się jak moje sutki robią się sztywniejsze i grubsze. Odwracam się i sięgam obok na stolik. Podniecenie jeszcze o parę krysek wzrosło kiedy do ręki chwyciłam dużego, sztucznego ogierka. W dotyku podobny do skóry człowieka i mimo tego że nie był gorący z podniecenia to sobie zaczęłam wyobrażać że to ukochanego, tego jedynego najdroższego. W jednej chwili, ponownie parę stopni podniecenia wzrosło w moim organizmie i namiętnie główkę tego ogierka zbliżyłam do swoich usteczek. Usiadłam na pufie, rozszerzyłam szeroko swoje nóżki i intensywnie zaczęłam lizać główkę sztucznego ogierka. Ania ze wszystkich stroń pstryka aparatem a ja wmawiam sobie że pieszczę prawdziwego męskiego członka. Skręcam nim w buzi na wszystkie strony, wkładam praktycznie aż do samego gardełka i gdybym miała teraz troszkę mniejszego albo też prawdziwego z pewności przyjęłabym go pomiędzy moje migdałki. Wstanie mocnego podniecenia, przechyliłam się w tył i położyłam ogierka obok siebie a moje rączki wypuściłam na pieszczoty mojej malutkiej. Zdawałam sobie sprawę że jestem w jakim transie, oczy zamknęłam i zaczęłam widzieć świat na różowo. Nie czułam się jeszcze nigdy tak wspaniale jak teraz, kiedy moje paluszki jednej dłoni pocierały łechtaczkę a drugiej szperały w okolicach wejścia do pochwy. Szybko chwyciłam ponownie w swoją rękę sztucznego ogierka. Prawą nóżkę podniosłam pionowo w górę i poza nią, w szybkim tempie przyłożyłam go do mojej pisi. Mimo że ogierek jest duży, to już tak mi soczki puściły z podniecenia, że bez trudu zaczęłam wpychać ogierka co raz to głębiej. Wkładam i wyciągam go pod różnymi kontami, kręcę nim raz w prawo a raz w lewo przecierając bokiem po moich wargach sromowych. Jeszcze mocniej mój organizm zaczął pracować, odczuwam jak mi się robi gorąco, jak zaczynają piec mnie rumieńce na moich policzkach. Słyszę swój szybki i głośny oddech i mój krzyk bez głosu, krzyk żądający przyjemności z udziałem prawdziwego ogierka. Kiedy motylki zaczynają fruwać w moim brzuszku, wolno wyciągam ogierka z pisi. Ponownie ujrzałam rzeczywisty świat i Anię uśmiechniętą przed sobą. Zeszłam a właściwie obsunęłam swoją pupcię po miękkiej pufie, kucając, stawiam ogierka na płytkach podłogowych. Wspierając się łokciami na pufie znajdującej się za mną, unosząc pupcię naprowadzam ją na główkę ogierka i wolno opuszczam. Myśl, że fajnie by było gdyby to był prawdziwy ogierek, zaczęła powodować że mój organizm ponownie, lecz troszkę wolniej, wracał do stanu zwiększającego się podniecenia. Przyznać muszę że nie do końca jest mi przyjemnie, muszę panować aby ogierka nie wpuścić za głęboko. Nie myślę o tym, ważne jest aby fotki powychodziły ładnie dla tego jednego który je będzie widział i oceniał. Zmieniam troszkę pozycję obracając swój tułów leciutko w lewo, wspierając się mocniej łokciem na pufie, prawą dłoń przekładam między swoje krocze. W sekundzie zrobiło mi się przyjemnie, ciepło i rozkosz zaczęła rozwijać się w moim ciałku. Paluszki zaczęły pocierać łechtaczkę i jej okolice doprowadzając że ponownie świat zaczął mi odpływać. Szybko wracam do teraźniejszości. Podnoszę się z ogierka i z szybkością błyskawicy znajduję inne miejsce na jeszcze jakieś ujęcia. Jest to stolik stojący obok. Stawiam na nim ogierka i sprawnie wyskakuję na niego. Podpierając się na paluszkach rąk, kucam przed ogierkiem. Jego główka znajduje się tuż przed wlotem do mojej pisi. Manewrując ciałem i rozszerzając szeroko kolana, ponownie bez problemu moja pisia zaczyna połykać twardego, dużego i grubego ogierka. Prostuję swoje ciało, mocno dociskam kolana do siebie i wolniutko staram się poruszać na nim. W tej to właśnie chwili pomyślałam jak zakończę tę sesję, bo właśnie zachciało mi się sikać. Wstałam z ogierka i zeszłam ze stolika. Podchodzę do pufy i klękam na nią prawym kolanem, nachylam się do przodu i wspierając ciało na rękach wspartych również na tej pufie, unoszę lewą nogę w górę i... Właśnie, przede wszystkim ulga kiedy strumień moczu zaczyna wydobywać się na zewnątrz. Jest mi przyjemnie jakbym orgazm przeżywała, właśnie w tym momencie z pewnością zorientowałeś się że nie przeżyłam orgazmu, chociaż byłam parę razy bardzo mocno podniecona. Nic się nie martw mój obserwatorze, będzie to następnym razem i to ze zmożoną siłą. A jak jest u Ciebie? Czy chociaż troszkę Cię podnieciłam. Pa

-z pewnością nie jesteś zazdrosna
-kochany skarbie, to przecież tylko słówka. Myślę że nie powinna jej tego zabraniać
-nic się nie stało, nie martw się, przecież jej ciało znam już dobrze choćby z fotek Waszych zabaw
-kiedy mi te fotki wyślesz?
-tego Ci nie mogę obiecać, nie wiem czy Ci w ogóle wyślę
-zrobisz jak będziesz uważać
-gniewasz się na mnie?
-niby o co moja najdroższa i najukochańsza
-ok. wyślę jeszcze jedno opowiadanie i daj mi godzinkę
-a na co?
-porobię Ci parę fotek z zabawy moją pisią
-jednak decydujesz się
-gdyby to było mój skarbie pół roku przed naszym spotkaniem, to bym szła w zaparte aby mieć cnotkę dla Ciebie
-no tak, ja Cię rozumiem, zabawy z Anią nie do końca są fajne, gdy nie możesz korzystać z całego ciała
-właśnie, poza tym nie będę miała jakieś złe wspomnienia z pozbycia się cnotki. Ok. kończę bo jeszcze słoneczko ładnie świeci i wyjdą ładne fotki, a dla Ciebie mam zadanie opisz tą sesję dla Ani ale w taki sposób jakbyś patrzył na ukochaną swego życia
-cha, nie wiem czy patrząc na inną dam radę opisywać co czuję do Ciebie
-postaraj się
-ok. będę próbował


Otrzymano folder /pliki JPEG - sesja Ani do opisania przez Ciebie



Patrząc się na mnie ponętnymi oczyma, usiadła na brzeg łóżka. Nie piękna a wręcz urocza dziewczyna, w ciemno niebieskich bodach, o włosach kolorze brunetki spiętymi z tyłu. Na jej szyi jest zapięty w przeciwieństwie do ciemno niebieskich bodów, jasno błękitny naszyjnik a na
nadgarstku lewej ręki o takim samym kolorze skromna bransoletka. Wspiera się lewą ręką na białej pościeli w ciemnozielone pasy a prawą dłoń układa na łóżku pomiędzy swoimi nóżkami. Jej błękitne oczka patrzące się na mnie zdradzają to co właśnie czuje w tej chwili. Chciałyby śmiać się ze szczęścia, jednak promień radości jest jakby za mgłą, leciutkiego wstydu pomieszanego z podnieceniem i myślami. Moje błądzące oczy, po jej pięknym i młodziutkim ciałku, chociaż w większości jeszcze okrytym, zatrzymują się na biuście Tu właśnie widać dwie ładne wypukłości schowane w czarnym biustonoszu którego brzegi koronkowe widać z za granatowych bodów. Ruchy jej ciała są mimo że wolne to są bardzo płynne. Unosi w górę lewą nóżkę i obracając się w lewo, ustawia jej stópkę w czarnym buciku na łóżku. Czarując oczkami, unosząc ich wzrok ku białym suficie chwyta w dłonie obcas właśnie tej lewej szpileczki. Pozycja jej sylwetki jest coraz bardziej podniecająca, mój wzrok opiera się teraz na jej szeroko rozkraczonym kroku, który sprytnie zakrywa kawałek granatowego materiału. Wiem że jeszcze nie czas na to abym podziwiał uroki intymnych i przecudownych miejsc jej cudownego ciała. Cierpliwie patrzę, pomimo zwiększającego się podniecenia, jak jej płynne ruchy ukazują istotę piękności kobiecego ciała. Puszcza obcas swojej szpileczki, zgina w kolanku swoją nóżkę i stópkę kładzie między udami. Bez jakiejśkolwiek przerwy unosi ręce w górę i chwytając miejsce związania śliniących włosów, ściąga z nich gumkę. Leciutkie ruchy główki i włoski układają się w piękną fryzurę opadając na ramiona piękności. Promienie zachodzące słońca barwią je na pomarańczowordzawy kolor a w jej oczkach skierowanych w stronę okna, ukazują się tańczące iskierki niczym ogniki płomienia w kominku. Patrząc się w moim kierunku, wstaje na podłogę, unosząc ręce w górę bardzo szybko i zwinnie, zbierając w lewą dłoń swoje włosy, drugą zakłada gumkę przez którą przekłada włosy i już ma ponownie spięte. Sylwetka niczym sportsmenki, wyciągnięta w górę, figura miss piękności nad wszystkimi kobietami świata. Chwilkę zatrzymała swoje ruchy wspierając dłonie na swoich biodrach, uwypukliła prawe bioderko i pięknym uśmiechem i błyszczącym blaskiem w oczkach, popatrzyła na mnie. Płynnym ruchem swojego ciała obróciła się w kierunku okna. Lewą rękę unosi na wysokość głowy i opiera się nią o ścianę, natomiast lewą nóżkę unosi na wysokość parapetu i wspiera kolanko na nim. Do uroku tej pozycji, patrząc się ponownie na mnie, majestatycznie wspiera swoją prawą dłoń na prawym bioderku. Jej poza szybko zmienia swoje kształty. Staje na wyprostowanych nóżkach, ponownie patrzy mi prosto w oczy, a swoje delikatne dłonie o długich, zgrabnych paluszkach kładzie pod piersi zniewolone w biustonoszu. Ściąga sprytnie ramiączka ze swoich ramion i z bardzo dużym podnieceniem uwalnia wpierw lewy a następnie prawy cycuś. Prześliczne dwa pagórki ze sterczącymi sutkami, ujrzawszy światło dzienne zaczęły bić blaskiem swojej piękności. Anielska śliczność, opuszcza body z biustonoszem do pasa i rozpina je pomiędzy kroczem. W parę sekund, w promieniach słonecznych przebijających się przez szybę okna, klęczy bokiem na parapecie podpierając prawą rękę o biodro. Podziwiam i coraz bardziej pożądam. Wie ślicznotka ze podwyższa z minuty na minutę moje podniecenie ukazując dodatkowo dyskretnie, uwypuklone okolice łona Wenery. Obraca lekko ciało w moją stronę, prawą rękę trzyma wysoko na prawym bioderku a lewą wspiera po niżej lewego bioderka. Każda jej postawa czy też poza, jak to nazwać, ukazuje piękność inaczej. Teraz cudownie prezentują się piersi pięknej kobiety, jędrne z dużymi otoczkami wokół sterczącego sutka. Jednak nieduże, takie młodej, jeszcze rozwijającej się panienki. Również jej wygolony i uwypuklony wzgórek Wenery został teraz bardziej uwidoczniony i pożądać go zacząłem ażeby choć dotknąć swoimi ustami. Nie dany mi jest taki wspaniały podarunek i z troszkę mniejszym pożądaniem, oglądam i podziwiam kolejne zmiany jej pozycje ciała. Siedząca na parapecie z opuszczoną jedną nogą, z drugą zgiętą w kolanie i z piętą mającą praktycznie podłożoną pod swoją pisię. Kucająca i wspierająca się na rękach, z cycusiami lekko zwisającymi w dół. Najciekawsza jej pozycja, jak do tej pory, to położenie się golutkiej na pleckach i w całej okazałości ukazania swojego wzgórka z leciutko uchylonymi wargami sromowymi. Ślicznotka prezentuje swoje ciało bardzo podniecająco, jej ruchy są wolne, zapraszające do podziwiania, również kuszące. Chciało by się położyć ręce na jej gładziutkim ciałku i iść śladami jej dłoni. Teraz spokojnie przechodzi na tuż obok znajdujące się przy parapecie okna, łóżko. Zatrzymuje się przy krawędzi łóżka i tak stojąc jednym bokiem do niego a drugim do mnie, z wielką uwagą i gracją, a przede wszystkim z obezwładniającym uśmiechem, podnosi lewą nóżkę i stawia jej kolanko na łóżku. W ten sam sposób druga nóżka pięknej dziewczyny znajduje się na łóżku obok pierwszej. Teraz wzrok można oprzeć na pięknej bocznej figurce ślicznej dziewczyny siedzącej na pietach swoich nóżek, a przede wszystkim na ozdabiającym jej sylwetkę lewym cycusiu, którego widać bardzo dokładnie. Wielkością mało podobny do wcześniej obserwowanego, przedtem jej ciało było naciągane i w ruchu, teraz ręce i ramiona opuszczone w dół a całe ciało przygarbione do przodu. Ta sylwetka stwarza że jej cycuś jest prawdziwej wielkości, bardziej stożkowy i przepiękny. Prawą dłoń kładzie pod tym cycusiem, leciutko unosząc w górę a kciukiem tej dłoni przeciera po jego sutku. Podniecające i namiętne ruchy najpierw tym kciukiem a potem resztą długich i zgrabnych paluszków, sprawiają że mięśnie piersi dziewczyny, ukazują swoją elastyczność i jędrność a sutek w otoczce ciemniejszego ciała zatapia się w cycusiu. Nie tylko mój organizm się podnieca, jej również. Widać jak skupione rysy twarzy dziewczyny marszczą jej czółko, jak ma uchylone leciutko usta a z nich wydostaje się cicho, jednak szybko przyśpieszony rytm oddechu. Jeszcze pieszczota cycusia z góry i dziewczyna wyciągając nóżki spod siebie, kładzie się na pleckach przykrywając prawą ręką rejon swojego krocza a lewą, piersi. Ruchem, jakby od niechcenia, jej rączki wędrują w górę i dłonie kładzie tuż przy prawym uszku, nóżki dociskają się do siebie a piersi rozpłaszczone na klatce piersiowej ukazują swoją piękność jeszcze w inny sposób. Wie że jeszcze bardziej może zaskoczyć swoim pozowaniem i wolno siada i obraca się o sto osiemdziesiąt stopni. Jej plecki pochylają się nad pościelą a stojące przez moment cycusie, ponownie zaczynają rozpłaszczać się na jej ciałku, wtedy to wspierając się na prawym łokciu i pozostaje w bezruchu. Dla całej dostojności jej figurki ciała, stawia nóżki na stopkach a kolanka rozszerza na boki. Jej wzgórek Wenery, ukazuje szczelnie zasłoniętą przez wargi sromowe, skarbnicę miłości. Większe i stojące sutki na szczycie ślicznych cycusiów, to znak mocnego podniecenia jej organizmu. Ciało dziewczyny przesuwa się leciutko w prawo, ukazując co raz dokładniej jej krocze. Nóżki bardzo szeroko rozłożone, pośladki leciutko są wgniecione w pościel z widocznym jeszcze przedziałkiem i okolicą dziurki do pupci. Błądząc dalej swoim wzrokiem około centymetr ciała dzieli do przedziałku pisi, teraz mocno rozszerzonej z widocznymi pofałdowanymi wargami sromowymi. Unosząc wyżej wzrok, trafia on na brzuszek ozdobiony pępuszkiem a jeszcze troszkę dalej na jej piersi niczym pagórki. Jak zawsze, nieuniknione jest zauważyć nabrzmiałe z podniecenia, brodawki ze sterczącymi sutkami skierowanymi troszkę na boki ciała dziewczyny. Pomiędzy ślicznymi pagórkami nie da się zauważyć białych ząbków w szerokim uśmiechu pięknej twarzyczki, jej ślicznego noska i przymrużonych powiek. Cały porządek ułożonego ciała zostaje zmieniony. Jej stópki unoszą się w górę, chwyta je za łydki i naciągając na siebie, jednocześnie rozciąga na boki. Teraz to można podziwiać tylko wlot do pupci i wzgórek Wenery z widocznym przedziałkiem i symetrycznie rozłożonymi wargami sromowymi. Natomiast miejsce jej najbardziej wrażliwie, jest skryte za fałdką skóry. Ogromna przyjemność podziwiać ciało kobiety i to w dodatku tak pięknej jak przyjaciółka mojej ukochanej. Sekunda mija jak się zamyśliłem a ciało dziewczyny ponownie zmienia swoją figurę. Najpierw jej dłonie zjeżdżają z łydek po nóżkach i delikatnym, namiętnym głaskaniem obejmują okolice krocza. Jednak na krótko, mocnym przyciska dłonie w okolice pośladków z udami i rozciąga swoje ciało na zewnątrz wraz z biodrami. Szeroko rozwarte jej krocze w inny niż przed chwilą, ale nic mniej piękniejszy sposób, ukazuje wdzięki kobiecego ciała. Teraz jej przedziałek jest mało co widoczny, natomiast podziwiam jej wlot do pupci, jej jednakowo zmarszczone zwieracze dziurki, szczelnie zamykający dziurkę do pupci. Tuż nad dziurką wypukłości wzgórka inaczej ułożonymi wargami sromowymi. Te piękności jej ciała nie da się opisać, można tylko uwielbiać pieszczeniem i podziwiać wzdychaniem. Można powiedzieć że wręcz kochana dziewczyna, prezentuje swoje ciało niczym najwspanialsza kochanka, niczym kochająca dziewczyna. Szybko, zwinnymi ruchami dzikiej kotki, klęka na kolankach. Bierze poduszkę, kładzie ją na środku łóżka i obracając się tyłem, ustawia swoje ciało do jeszcze nieprezentowanej pozycji. Kolankami klęka po obu bokach poduszki, szeroko je rozkłada tak że jej brzuszek dotyka poduszki a pupcia jest mocno wypięta. Wspierając się na wyprostowanych rączkach, jej ciało patrząc z boku, wygląda jakby była przygotowana do skoku, natomiast ja podziwiam ponownie, ale w inny sposób układającą się pisię i pupcię. Leciutko wystające wargi sromowe z delikatnie rozszczelnionej pisi, muskają materiał poduszki a wlot do ślicznej dziurki pupci, leciutko dociskany przez urodziwe i gładziutkie pośladki ślicznej panienki. Obserwując śliczne ciało, widzę jak niebiesko oka wolniutko, tak jakby od niechcenia cofa do tyłu i unosi w górę swoje pośladki, jednocześnie leżąc klatką piersiową na poduszce. W ten sposób podane dziurki, z pewnością nie tylko do podziwiania się nadają. Z miłą chęcią każdy mężczyzna popieścił by w nich swojego ogierka. Moja piękność nie zaprzestaje pokazu swojego pięknego ciała, ponownie tak od niechcenie, na kolanach, cofa swoje ciało do tyłu i spuszczając z łóżka, lewą nóżkę stawia na podłodze a drugą stawia stópką na łóżku. Ciało, piękność pochyla się do przodu, a rozszerzając dłonią pośladek, eksponuje bardziej swoje skarby do podziwiania. Ponownie w innej pozycji , zdawałoby się że całkiem inną pisię i całkiem inną dziurkę do pupci mogę pożądać, chociaż jest tej samej dziewczyny. Prostuje swoje ciało stając na miękkim, puszystym i białym dywanie

-długo mnie nie było, przepraszam
-miałem co robić
-a co robiłeś?
-męczyłem się przecież nad fotkami Ani
-tak strasznie na nich wyszła?
-nie o to chodzi
-a o co?
-opisywanie tych fotek
-takie to było trudne? Powiedz mi, ale tak szczerze, podnieciłeś się?
-musiałbym być chory aby to na mnie nie działało
-no tak. Ciekawa jestem jak opiszesz moje fotki
-czy zrobiłaś to co chciałaś zrobić
-hmm...
-co znaczy to zadumanie
-bo nie zauważyłam aby coś się zmieniło
-nie było żadnych oznak uszkodzenia błony?
-nic, żadnej kropli zakrwawienia
-może za płytko wchodziłaś
-właśnie że nie, chyba to się stało wtedy kiedy miałam krwawienie po zabawie z Anią
-to co robiłyście?
-to było dość dawno, miałam w pupci korek analny a pisią pocierałam o jej kolano
-i możliwe że wtedy to się stało
-tak prawdę mówiąc to oby dwie do tego doszłyśmy
-na jakiej postawie?
-mimo że mnie lekko bolało to doprowadziłam siebie do orgazmu i wtedy Ania miała kolano wybrudzone moimi soczkami pomieszanymi krwią
-a dlaczego nic nie wiem o takim zdarzeniu?
-jedno to że się bałam co powiesz
-a drugie?
-nie byłam pewna czy to właśnie to, czy może nadchodzi wcześniej okres
-myślę że teraz zobaczę jakieś fotki z pieszczenia Twojej pisi
-przez Anię?
-o tym najmniej marzę, myślałem raczej o swoim pieszczeniu
-teraz to nieważne, wyślę Ci fotki ze sesji którą właśnie skończyłam i oglądając je opisz dokładnie co widzisz, o czym myślisz, co czujesz i co byś zrobił
-jak zwykle, ponownie doprowadzisz mnie do orgazmu
-byłam bym zadowolona gdybym doprowadziła Cię do kilkukrotnego orgazmu
-chcesz chyba aby mi serce wysiadło
-nie żartuj mój kochany, czy aby szkodzić mogło to na zdrowie?
-to? Chodzi Ci o orgazm?
-właśnie
-orgazm z pewnością nie, natomiast częste podniecanie się, częste przyśpieszanie krążenia krwi i podwyższenia ciśnienia z pewnością nie sprzyja pozytywnie na serce. Zresztą moja najdroższa, nie wiem jak to jest w rzeczywistości. Ja nie mogę narzekać
-troszkę się wystraszyłam że Ci serducho niszczę
-tak praktycznie to dwie jesteście, hi, hi, hi
-a dodając Arka to już trzy osoby czyhają na Twoje zdrowie
-tak sobie myślę, nie jeden chłopak może mi zazdrościć takie powodzenie
-a ja sobie tak myślę mój słodki skarbie, że nie jeden chłopak ma normalną miłość w realu i to tylko z dziewczyną
-ale mnie podniosłaś na duchu
-wybacz ale jestem szczera i wiem że jak tak musi być to niech będzie. Wierzę również że to dla nas skończy się szczęśliwie
-jak bym w to nie wierzył to nie było by sensu utrzymywać dalszego kontaktu. Wszystko co robię to z miłości do Ciebie, moje najjaśniejsze słoneczko
-cieszę się mój skarbie. Mam nadzieję że ukażesz to w swoim opisie mojego ciała

Otrzymano folder JPEG moje fotki dla Ciebie

-powiem Ci moja najukochańsza że mam trudne zadanie, takie cuda i wdzięki trudno opisać. Dołożę jednak wszelkie starań abyś mogła odczuć to co ja czuję do Ciebie.
-no, no, ok., znając już Cię dobrze to wierzę że Ci się uda
-mam taką nadzieję
-myślę również skarbie że podniecisz się troszkę


Patrzę się na moją piękność, na jej piękne ciało znajdujące się w ciągłym ruchu. Jeszcze parę sekund wcześniej ubrana w piękną sukienkę w czerwone duże róże a teraz w samej bieliźnie. Przed chwilką była w salonie a teraz moja ukochana jest w łazience. Dotknięciem jakby zaczarowanej różdżki, pragnę się znaleźć przy mojej najdroższej i nie dość, żeby oglądać na żywo to jeszcze czuć zapach i słyszeć oddech. No niestety, w tej chwili muszę jedynie oglądać i podziwiać na odległość, bez możliwości dotyku czy też odczuwania Twojego pięknego zapachu. Przenoszę się całym sercem i w całości swoją osobą ku mojej najmilszej. Teraz oko w oko jestem przy mojej najukochańszej, oddycham tym samym powietrzem i właśnie to co jest jednym z najważniejszych bodźców bo czuję zapach Twojego ciała. Żarty żartami, wracam podziwiać swoją najukochańszą która właśnie teraz stoi w luźnej pozycji. Głowa leciutko pochylona bokiem do przodu, dłonie chociaż spierasz na udach, to w łokciach masz je zgięte ukazując lekko wypięte do przodu swoje cycusie. Mimo że ubrane w biustonosz to jednak pozwalający dojrzeć dużą część wypukłości prawego cycusia. Skromne majteczki, takiego samego koloru co materiał zakrywający cycusie, leciutko uwypuklają Twój wzgórek Wenery. Już spoglądam na następne ujęcie mojej piękności. Piękne ciało w całej swojej okazałości, rączki uniesione w górę z dłoniami trzymającymi z tyłu głowy długie włosy. Cycusie wypięte do przodu, pupcia wypięta w tył a piękne długie nóżki szeroko rozkraczone. Mimo szmatek na cycusiach i w kroczu, podziwiam urocze ciało. Figurka wymodelowana i co najważniejsze nie za szczupła. Marzę ujrzeć ciało mojego skarba bez szmatek, takie gładkie i śliczne. Myślę że będę musiał dłużej czekać na taką przyjemność. Sama Twoja przepiękna twarzyczka już powoduje że serce moje coraz to mocniej bije. Ponętna buzia ukazuje podniecenie Twojego organizmu, a to z pewnością robią Twoje rączki których paluszki leciutko uchylają rąbek tajemnicy za materiałem majteczek. No tylko lekkie uchylenie, więcej mogę swoje oko oprzeć na prawym cycusiu ukochanej. Znowu mam nadzieję że jeszcze więcej ujrzę przy następnym zdjęciu i ponownie się mylę. Wybacz za moją bezczelną ciekawość kiedy następne zdjęcie z Twoją figurką jest również piękne i z góry dziękuję Ci za nie.
Cóż mam powiedzieć, obracając się przodem do szafki pokazujesz piękność swojego ciała z tyłu. Piękne boczne wcięcie w bioderkach i prześliczny prawy pośladek to zalety Twojego ciała ukazane na tej fotce. Marzę aby pogłaskać tę aksamitną skórę od szyi aż po pośladek mojej najmilszej. Przy następnej fotce nie marzę tylko o głaskaniu ale chciałbym składać całuski na tych pięknych pośladkach, pośladkach mimo przegrodzonymi materiałem to i tak pobudzające i zwiększające moje podniecenie. Mimo że mój ogierek już dawno powstał i ugniatał mnie w spodniach, starałem się o nim myśleć jak najmniej, jednak co fotka z ciałem mojej najdroższej w innej pozycji to mój malutki bryka coraz więcej. Podobnie jest przy tej fotce, kiedy patrzysz się na mnie swoimi śmiejącymi oczkami, podpierając się na prawym łokciu rozstawiasz swoje nóżki i stoisz praktycznie na paluszkach. Dwa już wspomniane pośladki a zwłaszcza prawy, od samego przedziałku pięknie wyeksponowany z umięśnionym udem i wysmukłą muskularną łydką a także stópką zakończoną paluszkami na których masz postawioną opisaną przez mnie nóżkę. To nie wszystko, mojej uwadze nie może ujść prawy kochany cycuś teraz widoczny jego bok z drugiej strony. Z pewnością doczekam się kiedy moje oczka będą mogły podziwiać najnowszy wygląd cycusiów najukochańszej, tak normalnie bez żadnych szmatek. Na następnych fotkach obdarowanych przez moją najmilszą, oprócz minimalnych zmian w pozycji, podniecam się widokiem jej cycusiów, bardziej widocznych chociaż jeszcze ubranych. Najpiękniej ukazują się kiedy unosisz swoje rączki do góry, splatasz ich paluszki za główką i przepięknie się uśmiechasz. No tak, lecz w dalszym ciągu są okryte materiałem w kolorze lila. Nie przestając podziwiać pięknych wdzięków mojej ukochanej, rozpinam pasek w spodniach a kiedy rozpiąłem rozporek to już tylko zostało mi lekko unieść swoją pupę z fotela, aby moje gatki znalazły się po niżej kolan. Oglądając jak teraz masz przyłożone do swoich piersi dłonie i delikatnie nimi masujesz swoje piękne wypuklenia, moja lewa ręka wchodzi z boku nogi pod majteczki i wyciągam na zewnątrz twardego mojego ogierka. Nie mogę nazwać to ulgą, z pewnością jest to coś miłego co nie może niczemu ani nikomu zaszkodzić. Dokładnie wiesz jak możesz działać na moje podniecenie, jak możesz we mnie rozwijać i powiększać rozkosz. Twoje rączki zaczynają wędrować z cycusiów po Twoim ciałku. Zjeżdżasz dłoniami z cycusiów po bokach swojego ciała na cudowne pośladki i dalej w kierunku kolan. Ach, pomyślałem pieszcząc lewą ręką swojego ogierka a prawą piszę prawdę o wyglądzie najukochańszej. To cudo które podziwiam, stworzone dla mnie i nikomu je nie oddam. Różnego rodzaju pozycje, czy to ta na której moja ukochana wygina mocno głowę w tył, włosy przeczesuje najdroższa swoimi palcami i wypinając klatkę do przodu, mimo że w okryciu, ukazuje swoje cycusie. W tej chwili oddaję się fantazji i wyobrażam sobie jak stoję z boku Twojego ciała i prawa moja rączka błądzi po napiętych i wypiętych cycusiach a lewa ręka po pleckach zjeżdża do pośladków a tu ma pełną ucztę rozkoszowania się delikatnością skóry. Pot oblał moje ciało na myśl, jaka by to była dla mnie rozkosz, czuć swoimi dłoniami tę jedwabistą skórę. Marzenia marzeniami, real realem, mój ogierek pulsuje i gdybym nie robił małych przerw w jego pieszczeniu, z pewnością już bym przeżył orgazm. Myślę że to za wczas, przecież nie ukazała moja kochana jeszcze całego swojego ciała. Ponownie wracam ku mojej kochanej i teraz obraca się tyłem. Ręce uniesione w górę, podtrzymują jej piękne długie ciemne włosy i ukazują plecki od samej szyi. Kiedy tak podtrzymujesz lewą ręką swoje włoski, i obracając swoje ciałko w pasie, spoglądasz na mnie puszczając oczko. Uśmiech na pięknej buzi mojej kochanej, część cycusia widocznego z biustonosza, dwa przecudowne pośladki i zgrabne rozkraczone długie nóżki, ponownie mnie zmusza do przerwy w pieszczotach gorącego ogierka. Sekundy mijają i następne fotki mojego skarba, ponownie oglądam przy bawieniu się swoim ogierkiem. Kiedy rączki z włosów położyłaś na swoich bioderkach i ponownie podniecająco patrzysz w moim kierunku, ponownie swoją uwagę zwracam na pośladki najukochańszej, nie umiem się wysłowić o tak pięknym ciałku, gdyby nie ten kawałek widocznego materiału z majteczek widoczny na górze złączonych pośladków, można by uznać że już je ścisnęłaś, jednak widząc Twoją zabawę z moim podnieceniem, jestem pewny że to szybko nie nastąpi. Prezentowanie swojego ciała to sztuka ze strony mojego aniołka, każdy ruch masz przemyślany i każda pozycja podniecająca. Wolne obroty ukazujące każdą bruzdę na Twoim ciałku to coś nadzwyczajnego, na przykład kiedy swoje ciałko skręcasz w bioderkach z rączkami położonymi na nich, nie dość że aksamitna skóra nad biodrami tworzy jej zmarszczenie, to uniesione pośladki w związku staniem na paluszkach wyglądają jakby naprawdę były bez majteczek. Następne fotki jeszcze mocniej mnie zaskakują, oczywiście emocjonalnie. Moje słoneczko chłodzi swoje ciałko wodą. Chciałbym być strumieniem wody wylewającej się z podniesionego kryształowego dzbanka. Spadałbym nad lewym cycusiem mojej gwiazdeczki i spływałbym pod jej miseczką z biustonosza, po delikatnym i wypukłym cycusiu i dalej po brzuszku i wpadał w majteczki. Gdybym był drugim strumieniem to bym spadał z dużej odległości na wypukłe pośladki mojej jedynej i rozchodził się na różne strony, wnikając również w przedziałek i spływając na pisię. Strumieniem trzecim bym zalewał prawy cycuś, wsiąkał bym w biustonosz skrywający ukochany cycuś i resztkami spływał po brzuszku w dół, aby zaniknąć w majteczkach mojego kwiatuszka. Jako następny strumień miałbym najwięcej rozkoszy, przy odciągniętych z przodu majteczkach, spadałbym prosto na wzgórek mojej najukochańszej i cieszył się z bliskiej obecności pomiędzy jej nóżkami. Chciałbym również być tym strumykiem a nawet kropeczką wody spadającą na śliczny języczek mojego kwiatuszka i to nie wszystko, chciałbym być tą wodą rozcieraną po gładkiej skórze przez również gładziutkie dłonie mojego skarba. Och, szybko oddycham z podniecenia jakie opanowało moje ciało na samą myśl o pieszczeniu Twojego ciała. Dozuję rozkosz, jednak jest to bardzo trudne. Następna fotka na której stoisz przodem i naciągasz kciukiem środek biustonosza a palcami drugiej rączki odciągasz majteczki to jak oliwa dolewana do ognia. Teraz postanawiam nie robić przerwy w pieszczeniu mojego ogierka, zwalniam ale masuję go cały czas i mimo tego kiedy widzę większość cycusiów i pragnę pieścić miejsce którego rąbek lekko odkrywasz. Kiedy przeglądam fotki na których kucasz albo stoisz opierając się o ścianę z wypiętymi pośladkami, następuje to co jest nieuniknione. Podniosłem się z fotelu przy komputerze. Zatrzymuję wzrok na obnażanych cycusiach ukochanej, widzę je jakby we mgle bo mój rozum teraz koncentruje się na produkcji śmietanki w moim organizmie. Zachodzące reakcje są wstanie tylko podnosić ciśnienie, rozgrzewać moje ciało i zwiększać krwistość narządów. Nie można sobie wyobrazić jak mocno było podniecone moje ciało. W sekundzie, przy głośnym krzyku rozkoszy z pieszczonego ogierka, wytryskuje biała substancja. Nie jestem wstanie kierować pierwszy strumień wytrysku, przy drugim wytrysku uchylam lekko oko i kieruję śmietankę na blat biurka. Podobnie z następnym wytryskiem, spada obok drugiego a następne resztki kapią na sam skraj blatu biurka. Już w pierwszym uchyleniu oka, spostrzegłem że mój pierwszy wytrysk śmietanki przeleciał blat biurka i jego gęsta konsystencja znajduje się na zasłonie okna. Śmiać mi się chciało, ale kiedy zobaczyłem ręce ukochanej trzymające rozpięty biustonosz, byłem ciekaw co jest na następnej fotce. No a tu? Co prawda bliższe mojemu sercu, fotka podobna do poprzedniej jednak już bez biustonosza, cycusie zakrywasz swoimi dłoniami. Zakrywasz je i jednocześnie dyskretnie masujesz swoimi dłoniami i to zmieniając swoje pozycje,raz jest Twoje ciało przodem do mnie a raz bokiem z prawej a raz z lewej strony. Ponętna twarz, oczka to przymrużone to szeroko otwarte, dłonie pieszczące cycusie i nagle dłoniami zjeżdżasz z pięknych pagórków. Obraz pięknych cycusiów mojej najukochańszej ponownie zaczyna pobudzać mój organizm. Tyle co ostatnie kropelki skapły z mojego ogierka na blat biurka, a już ponownie zaczyna robić się coraz większy. Powiększając cudowne cycusie podziwiam ich duże brodawki i sutki. Cycusie dużo większe niż przed rokiem, takie o jakich marzę, jednak jestem przygotowany że będą z pewnością jeszcze troszkę większe. Takie milutkie i kochane, prezentuje moje słoneczko w różnych pozycjach i też różnie wyglądają. Kiedy mój aniołek stoi na jednej nodze wspierając drugą na boku wanny, chwyta swoją lewą dłonią przedramienia ręki prawej, podpierając w ten sposób swoje cycusie. W różnych pozycjach cycusie mojej najukochańszej są innego rozmiaru. Kiedy przechylasz w tył swoją głowę i wypinasz do przodu klatkę piersiową to Twoje cycusie są rozciągane i wyglądają na małe. Kiedy moja najsłodsza przechyla się do przodu to cycusie stają się większe, to jest oczywiście normalne i ze szczerością przyznaję że Twoje są dużo piękniejsze niż Ani. Nic nie myślę, nic nie mówię, oglądam fotkę po fotce. Na każdej fotce inny układ ciała mojej najdroższej, inne ukazanie wdzięków pięknych cycusiów, pośladków czy też innych części ciała. Każda fotka to ukaz piękności pod innym kątem widzenia. Wiem że jeszcze jestem przed najpiękniejszymi chwilami dzisiejszego wieczora. W miarę zbliżania się do momentu odsłonięcia wdzięków pisi mojego skarba, mój organizm już jest wystarczająco nakręcony na rozgrzewanie rozkoszy. Wyobrażając sobie że dotykam Twoich ciepłych i miękkich cycusiów, że moje wargi pieszczą sutki najukochańszego słoneczka a języczek obmiata w okół sutków podniecające brodawki. Samo piękno w sobie to chwila kiedy dłonią pieścisz swój cycuś. Lekkie ściskanie lewego cycusia długimi paluszkami prawej dłoni i namiętny wzrok działają na mnie jak czerwona płachta na byka. Ponownie w swojej dłoni pieszczę swojego już oszalałego ogierka, wręcz zgniatam go podniecając się widokiem ciała najukochańszej a zwłaszcza kiedy stoi tyłem do mnie i zdejmuje ze swojej pupci cieniutkie skrawki jasno fioletowego materiału. Wiedziałem że nie zdejmiesz je od razu, wiedziałem że moja miłość mile będzie podniecać mój organizm, prezentując uroki swojego ciała w różnych pozycjach. Również wiedziałem że mój najpiękniejszy kwiatuszek ukaże za chwilkę swoją pisię. Z tak opuszczonymi majteczkami do połowy ud, moje słoneczko podnieca mnie ukazując widok, jak już wiadomo, pięknych pośladków. Pieścisz je swoimi dłoniami, przesuwając wolno to po jednym to po drugim pośladku, opuszczając coraz niżej swoje skromne majteczki i schylając swoje ciało. Serducho mi mocniej walnęło kiedy ujrzałem pomiędzy wypiętymi pośladkami przedziałek zakończony pomiędzy nóżkami, zgrubionymi fałdami gładkiej skóry. Moja jedyna najdroższa i najukochańsza, miała jeszcze dużo widoków wartych zainteresowania. Nie wiem co powiedzieć widząc tak pięknie wystawione dziurki dla mojego ogierka. Zamykam oczy i stoję przed pupcią tej jedynej, tej najukochańszej mojej dziewczyny. Kwiatuszek z mocno wypiętą pupcią w kierunku mojego ogierka, czeka cierpliwie i z pewnością zastanawia się w którą dziurkę włożę swojego gorącego ogierka. Przerywam myślenie, bo chyba za chwilkę tryśnie śmietanka z mojego ogierka a tu jeszcze będę miał dużo do przeżycia z moją ukochaną. Już kolejna fotka ukazuje piękność mojej ukochanej stojącej przodem. Zauważam że mój najpiękniejszy kwiatuszek zmienia miejsce prezentacji swojego pięknego ciała. Stojąc na środku pokoju, prawą rączkę ma wspartą na prawym bioderku a lewą zgina w łokciu i odgarnia z twarzy swoje ciemne i długie włosy. Okazałe piękne dwa wzgórka z dużymi brodawkami i jeszcze nie wypieszczonymi przez mnie sutkami. Mimo że mój wzrok wsparł się najpierw na pisi mojego słoneczka to dopiero teraz więcej skupiam na niej czasu. Niestety chociaż jak bym się nie doszukiwał zalet pisi to jednak z tej pozycji ustawienia ciała ukochanej, oprócz malutkiego rysu między nóżkami nic więcej nie można ujrzeć. W następnej pozycji moje oczy zatrzymują się najpierw na najukochańszym miejscu, na pisi mojej ślicznotki. Daremnie, ponownie oprócz wyraźniejszego zarysu przedziałku pomiędzy gładkimi wargami sromowymi, nic bardziej podniecającego nie można dostrzec. Za to reszta ciała błyszczy z piękności. Prawy cycuś uniesiony w górę za rączką znajdującą się nad główką ukochanej, sprawia że wygląda na mniejszego od lewego, który jest przytrzymywany drugą ręką. Podniecająco ukazuje moja miła swoje ciało, sprawiasz wrażenie że po prostu chcesz mnie bardzo podniecić przed ukazaniem najpiękniejszych miejsc, chociaż i ja wiem i mój skarb wie że dokładnie je znam. Co prawda, to nie z realu ale już z innych pokazów. Ponownie wczuwam się w przeżywanie oglądanego ciała mojej ukochanej. Następna pozycja to druga rączka uniesiona w górę i cycuś lekko uniesiony, druga rączka opierająca się na bioderkach piękności. W tym przypadku podziwiam również przy lekko rozstawionych nóżkach, gładziutki wzgórek łonowy zakończony wypukłością warg sromowych. Zaskoczyłem swój wzrok i swoje podniecenie, zbliżenie na wzgórek łonowy podwoił moje podniecenie. Lekko rozciągnięta pisia ukazuje różowe fałdy warg sromowych, które zapraszają do ich pieszczenia. Troszkę, ale to naprawdę troszkę ochłonął mój organizm kiedy zobaczyłem moją miłość w innej pozycji. Stoi kochana bokiem do mnie wspierając swoje rączki na bioderkach, prześliczna figurka. Zaczynając od nóżek, zgrabne długie z pośladkami leciutko wypiętymi do tyłu, nie wyróżniający się brzuszek, bez widocznych żeberek pod stożkami cycusiów ze stojącymi sutkami. Ujęcie prawego cycusia pokazuje jego piękność łącznie z otoczką jego sutka. Marzę położyć na nim swoją dłoń i pieścić, długo pieścić, rozczulając się jego miękkością, delikatnością a zarazem podniecaniem się. Podobna postawa mojego serduszka w następnym ujęciu, to piękność nad pięknościami. Stojąc na niskim stoliku, podpierając się prawą ręką o kolanko a lewą trzymając na bioderku, pochylasz do przodu swoje ciało. Ponownie podziwiam ukochane cycusie, teraz oby dwa naraz. Mimo że skierowane są w dół to jednak nie zwisają, dwa stożki nie wiele się różnią od tych kiedy kwiatuszek stoi wyprostowany. Na zbliżonym ujęciu, to czar natury, to duma dla mnie że mogę podziwiać te piękne ciało. Radość że kiedyś będę je mógł dotykać, głaskać i całować. Dużo samych piękności ciała mojej dziewczyny. Pozycje na stoliku, ciekawie wymyślone, pozy zachęcające do podziwiania poszczególnych części słodkiego ciała mojej lubej. Pierwsza pozycja, moja Pani siedzi na stoliku, wspierając się za sobą na wyprostowanej lewej rączce, ciałko wygina do tyłu, jednocześnie paluszki prawej rączki wplata w swoje włosy, nóżki szeroko rozkraczone w kroku a stópki złączone ze sobą. Piękność ciała mojej miłości więcej mogę podziwiać w zbliżeniu, piękne dwa cycusie w takiej pozycji przybierają inną postać, oprócz sutków to różnią się rozmiarem, prawy cycuś mój kwiatuszek ma bardziej rozciągnięty więc wygląda na mniejszego. Teraz mój kotuś wspiera się z tyłu pośladków dwoma rączkami a nóżki zgięte w kolanach unosi szeroko rozłożone. Z wrażenia zapomniałem o masowaniu ogierka, tak przejąłem się nad podziwianiem wdzięków że świat teraz zdawał mi się mało potrzebny. Zbliżenia rozłożonych nóżek jeszcze mocniej pobudziły moją wyobraźnię a pokazanie mi samej pisi było dla mnie obłędem. Nie mogąc zrozumieć jak to jest z tym ludzkim podnieceniem, przechodzę do następnej postaci mojego aniołka który siedząc dalej na stoliku i wspierając swoje ciało na łokciach, unosi rozkraczone nóżki pionowo w górę. Już widzę następne ujęcie, aż dreszcze przechodzą po moim ciele, kiedy widzę dziurkę a właściwie dwie dziurki do których w przyszłości będę mógł wejść swoim ogierkiem. Ponownie pozycja na stoliku, ponownie w podobnym stylu lecz nóżki nie tylko że podniesione ale również rozłożone w górze na boki. W takiej pozycji marzę przyłożyć swoją twarz do słodkiej pisi i pieścić ją mocno wyciągniętym językiem. Mój ogierek wariuje, tak nie dużo mi brakuje do ponownego orgazmu. Ciekaw jestem ile razy napalę się dziś przy podziwianiu mojej ślicznotki. No nie, nie dam rady, czuję jak mimo że nie chcę, to orgazm jest już nieunikniony. Patrząc na rozciąganą pisię na różowy jej śliczny wygląd i myśląc że mój ogierek mógłby wejść w tą piękną dziurkę a potem wyjść i gościć w dziurce po niżej. Nie jestem wstanie utrzymać płynącej już w ogierku śmietanki. W ostatnim momencie podnoszę się z fotela przy komputerze i stękając z rozkoszy wylewam śmietankę na biurko. Długo masuję ogierka, myślę aby zaspokoić jego podniecenie na dłuższy czas. Dopiero kiedy jest na tyle miękki że nie mogę go w dłoni masować, mój organizm się uspakaja. Siadam i zalany potem oglądam następne pozycje mojej ukochanej. No nie, jednak za wczas uwolniłem ze swojego organizmu skumulowaną rozkosz. Widzę jak ukochana trzyma nóżki pionowo w górę a jej rączki rozszerzają wargi sromowe, jeszcze więcej i z innego ujęcia, wiem że nie jesteś wstanie nic więcej ze swojej piękności mi ukazać którą teraz widzę. Myliłem się widząc następne ujęcie gdzie poprawiasz paluszki i moje oczy cieszą się głębszym widokiem dziurki do pisi. Mocno różowe i błyszczące fałdy ciała pisi mojego serduszka ponownie poruszają moje zmysły, nieuniknione jest to oddziaływanie na mój organizm który ponownie stawia mojego ogierka do pionu. To jest nieuniknione, wiem bo nie dość że oglądam piękność kobiecego ciała, a kiedy w dodatku jest to ciało mojej najukochańszej. Miło by mi było, gdybym widział Twoją twarzyczkę w momencie przyłożenia mojego języka do tej rozciągniętej pięknej pisi. Jeszcze by było mi milej kiedy bym słyszał jak moje pieszczoty językiem tej miękkiej i delikatnej pisi spowodowały u ukochanej orgazm, długi szaleńczy orgazm. Przytrzymywałbym pośladki a językiem bym, mocno dociskając, lizał dziurkę i łechtaczkę najpiękniejszej panienki. Długo bym nie wypuszczał ze swoich rąk, szalejące z rozkoszy Twoje ciało, a gdy by już Ci się to udało, to bym chciał się cieszyć widokiem uspokajającego się Twojego organizmu. Chciałbym patrzeć na Twoje rumieńce, na powiększone cycusie, na pulchniejsze wargi Twoich usteczek i chciałbym głaskać spoconą i gorącą Twoją cerę. Chyba to ja będę miał za chwilę spocone ciało, Pozycje następne ponownie powodują wzrost adrenaliny, ponownie mój ogierek jest twardy i zaczyna pulsować. Z bardzo z bliska ukazana dziurka do pisi a następnie dziurka do pupci mojej kochanej gwiazdeczki, dziurka ukazana tak jakbym miał ją tuż przed swoimi oczyma. Szczelnie zamknięta, z widocznymi zmarszczeniami zwieraczy, zaprasza mojego ogierka do wejścia w siebie. No nie, szybko przechodzę do następnej pozycji mojej piękności. Nic to praktycznie nie daje bo sam widok mojej najdroższej choćby w jakiejśkolwiek pozycji, będzie potęgował rozkosz w moim organizmie. Tak i jest z następną pozycją, kiedy moje złotko klęczy na stoliku w pozycji na "czworakach" z wypiętymi pośladkami w moim kierunku i rozkraczonymi nóżkami. Inna możliwość pozycji i podziwiana doskonałości kochanego ciała. Również wyśmienita pozycja z możliwością pieszczenia i pisi i dziurki do pupci mojego kwiatuszka. Och, co ja bym dał abym teraz mógł być w zasięgu ukochanego ciała. Jednak będę musiał obejść się ślinką, nie dane jest mi dotknąć choćby kawałeczek delikatnej skóry. Trzy fotki z wystawioną pupcią, następna również na stoliku ale jakże inna. Mój dziubuś kuca na stoliku ale w bardzo akrobatycznej pozycji, która pokazuje możliwość słoneczka. Kuca wspierając się wyłącznie na paluszkach nóżek, pięty jej pionowo ustawionych stópek wspierają się na pośladkach. Nóżki ma szeroko rozstawione i to w linii prostej a dokładnie na kolanach wspiera swoje rączki. Cycusie najpiękniejsze na świecie ozdabiają i tak piękne już ciało. Dwa następne ujęcia mojego kwiatuszka, to przybliżona ostatnia pozycja ukazująca przede wszystkim rejon pisi. Ponownie podniosło mi się ciśnienie przyglądając się kochanemu ciału i jego ułożeniu. Na całym ekranie widzę cudowną moją dziewczynę. Jej piękne ciało z pewnością podnieca mnie, jednak zaskakuje mnie jego ułożenie. Leżąca moja ukochana na stoliku z uniesioną lekko głową, chwyciła w swoje dłonie stópki i zginając nóżki w kolanach nakłada je na siebie jednocześnie je rozstawiając na bok. Nie to najważniejsze, przecudowne prześliczna jest jej pisia i dziureczka do pupci, ale pozycja w jakiej mój kotek się znajduje, jest bardzo podniecająca i należy do trudnych. O to, teraz spokojna pozycja. Ślicznotka siedzi na stoliku, cała swojej krasie. Lewą nóżkę ma pod swoim lewym pośladkiem a prawą ma zgiętą w kolanie postawioną na stópce. Na tym właśnie kolanku wspiera swój łokieć, podpierając dłonią swoją główkę. Piękny uśmieszek z przymrużonym oczkiem, to z pewnością wiadomość dla mnie że oddaje mi się cała. Widzę że moje serduszko wszystko robi abym miał jak najwięcej radości i mógł cieszyć się widokiem jej ciała. Kolejna pozycja mojej perełki siedząca na miękkiej poduszce. Wiem że każda z tych pozycji ma jakiś stopień trudności i to z pewnością moja kochana nie mogła robić na poczekaniu, więc dochodzę do wniosku że dużo ćwiczy i bawi się swoim ciałem mój kochany aniołek. Całkiem to popieram i wiem że dziewictwo, jeżeli jeszcze przez te różne ćwiczenia nie utraciła, bardzo jest mojej lubej nie na rękę. Nie ma co narzekać, następna pozycja serduszka to wszystko widziane z tyłu jej ciała. Piękna figurka, długie i zgrabne nóżki kończące się dwoma smukłymi pośladkami, wcięcie w pasie i plecki rozszerzające się w kierunku ramion. Pozycja na pieska, czy jak to też się mówi na czworaka, czyli klęcząca na kolankach i podpierająca się na wyprostowanych rączkach. Nie powiem, ta pozycja jest bardzo uwielbiana przez facetów, a jeżeli kochanek zadba o swoją ulubienicę to i dla niej ta pozycja może być wspaniała. Od samego spojrzenia już sobie wyobrażam pieszczenie i kochanie mojej ukochanej. Ogierek po chwilce odpoczynku ponownie zaczyna pulsować. Trzymając go w swojej lewej dłoni, zgniatam i miętoszę na wszystkie strony, jednak staram się go nie masować, chociaż z góry wiem że to nie będzie takie proste. Zbliżenie pozycji na pieska mojej gwiazdeczki to piękne pośladki a pomiędzy nimi dwie cudowne uwielbiane i pożądane dziurki. To jest bardzo ważne że nie tylko do wykorzystania dla swojej przyjemności ale również do pieszczenia czy to paluszkami, czy języczkiem, czy jakimś gadżetem. Wszystko dozwolone aby tylko mogło sprawić mojej ukochanej jak najwięcej przyjemności. Pozycja następna troszkę mnie zaskakuje. Jest cudowna, wspaniała. Pupcia uniesiona w górę a główka kochanej leży na podłodze. Mocno wystawiona pupcia na klęczących rozstawionych kolankach, paluszki rozciągające pośladki i doskonale widoczna dziurka do pupci, to pozycja w kilku zbliżeniach. Właśnie dwa ostatnie cudowne zbliżenia dziurki mojej najukochańszej, wyraźnie ukazują jeszcze nie zamknięte zwieracze dziurki. Z pewnością mój kwiatuszek chciał abym widział głębiej i odwiedziła swoją pupcię jakimś sztucznym ogierkiem. Tak czy tak mój ogierek z miłą chęcią wszedłby w to miejsce a i języczek włożyłbym z całą przyjemnością. Chyba się wykończę z tak dużej porcji rozkoszy dla oka, dla organizmu i dla mojego ogierka. Moja fantastyczna piękność po prostu rozkłada mój organizm na czynniki pierwsze. Moja miłość w innej pozycji, chociaż również z pupcią wypiętą w górę, to jednak klęcząc na jednym kolanie drugą długą i zgrabną nóżkę rozciąga w bok, leciutko przechylając swoje ciało. Następny widok jakim mogę rozkoszować swój organizm, to bliższe ujęcie pisi mojej gwiazdeczki na której widzę leciutko uchylone wargi sromowe i wyobrażam sobie jak mój ogierek dał by sobie radę z wejściem do gorącej dziurki miłej pisi. Śmiać mi się chce kiedy myślę jak to bym wkładał swojego ogierka do którejś z dziurek najukochańszej i emocjonował się jego pobytem tam. Z pewnością dziwisz się moja perełko dlaczego mi się chce śmiać, a no dlatego że praktycznie nie jestem pewny czy zdążę włożyć całego ogierka do gorącej dziurki mojej miłości aby wcześniej nie trysnąć śmietanką. Ponownie pot zaczyna pojawiać się na moim czole, oddech staje się coraz szybszy i głośniejszy. Moja ręka na ogierku zaczyna wykonywać rytmiczne ruchy, wolne ale dokładne, od jego główki do podstawy. No to co będzie dalej, pomyślałem. Moja piękność stoi przed rozłożoną sofą. Uniesione ręce w górę i boczne pozowanie to może znaczyć w dwojaki sposób, albo moja ukochana wstała z łóżka albo prezentuje swoje ciało właśnie z tego boku i to chyba jest najprawdopodobniejsze. Mało która dziewczyna ma tak piękną figurkę jak moja jedyna, takie cudowne cycusie, taki smukły a zarazem dobrze zbudowany tułów, prześliczne pośladki i długie zgrabne nóżki. Z pewnością żadna nie ma takiego kochanego ciała. Przechodzę do następnej pozycji mojej najdroższej, tu moja perełka leży w pościeli, cycusie przykryte, nóżki opuszczone ze sofy, całe ciało naprężone i tu u mojej ślicznotki nie podobają mi się widoczne kości miednicy. Żartuję moja najmilsza, wiem że przy tak naciągniętym ciałku to nic nie szpecącego, ale czy nie będą mnie gniotły kiedy będę przy takim ułożeniu leżał na Tobie, no nie wiem. Siedząc teraz w tej pozycji, na skraju sofy, dzióbek skupia mój wzrok na wspaniałych i kochanych cycusiach. Jednak na krótko, bo widok który teraz widzę to po małym spadku podniecenia, nagle wzrosło o sto procent. Mimo że pozycja podobna do poprzedniej, bo przecież siedzisz dalej na skraju sofy, jednak bardzo się różniąca. Nóżki rozkraczone, dłonie ze szczupłymi i długimi paluszkami bawiące się i pieszczące pisię oraz dwa wzgórza blisko siebie z sutkami podnieconymi. To skrótowy opis oglądanej pozycji ślicznej brunetki o pięknym uśmiechu i śmiejących się oczkach. Paluszki lewej dłoni mojej ukochanej dziewczyny, naciągają skórę na jej wzgórku łonowym aby paluszki z prawej rączki pieściły wygodnie rejony ukochanej pisi. Takie widoki nie mogły przejść obojętnie koło mojego podniecenia, czułem że nadchodzi czas na przygotowanie się do orgazmu, ponownego w ciągu tak krótkiego czasu. Dwie kolejne fotki, to jakby dolać oliwę do ognia. Zbliżone krocze mojej ślicznotki, która przesunęła swoją pupcię do tyłu a stópki nóżek wsparła na brzegu sofy. Serduszko podpierając się na wyprostowanej prawej rączce, lewą dłoń kładzie na swojej słodkiej pisi i wkłada paluszek do niej. Wyobrażam sobie jak to robi moja ukochana, oglądając następne ujęcie bardziej przybliżone i z dokładnym widokiem dziurki do pupci. Nie powinienem się powtarzać, jednak nie mogę sobie odmówić ukazania żalu jaki mnie dręczy w związku z tym że nie mogę osobiście cieszyć się pieszczeniem pisi ukochanej. Miłość moja ukochana, przymierza się do innej prezentacji swojego ciała i pozuje z wypiętą pupcią klęcząc na kolankach, oczywiście pisia i dziurka do pisi jest w moim zainteresowaniu. Tak ogólnie, to cała moja ślicznotka jest w moim zainteresowaniu, z innej strony podobnie pięknie wygląda a na tej, kiedy lekko nachylona do przodu wypinasz w tył wspaniałe pośladki i paluszki lewej rączki wkładasz do pisi. I tu, przyśpieszam masowanie swojego ogierka. Nie trzeba się wysilać, raz dwa i ponownie tryska śmietanka, w momencie kiedy Twoja pisia z paluszkami jest na moim ekranie. Och moja najdroższa, nic nie poradzę że Twoje piękne ciało tak mnie podnieca. Powiem jeszcze tylko tyle że zostawiam wszystko i jadę do Ciebie. Kocham Cię.

-no ja Cię kicham
-co to ma znaczyć, moja najdroższa?
-porównując opisy fotek Ani i moich, mogę być spokojna
-to znaczy?
-wiem że mnie kochasz
-cały czas Cię o tym zapewniam
-ok. to kiedy mogę się Ciebie spodziewać?
-jak będziesz miała wolną chatę
-serio?
-żartuję mój skarbie, musisz skończyć szkołę
-ale ja do tego czasu zwariuję
-jestem przy Tobie, damy radę. Po za tym masz przy sobie przyjaciółkę, dobrą przyjaciółkę
-przecież wiesz że to nie to
-spokojnie ślicznotko. Powiedz mi w który weekend będziesz z Anią?
-chyba w każdy będziemy u mnie, ale każdy poświęcimy na naukę
-mam nadzieję że gdyby co, to będę wiedział
-z pewnością. Mama przyjechała i dowiedziałam się że ma przyznane sanatorium
-kto jej o tym powiedział na randce?
-wzięła list ze skrzynki pocztowej jak szła na spotkanie a teraz go otwarła
-żartujesz? Chcesz powiedzieć że będziesz miała wolną chatę?
-serio, to nie żarty
-próbujesz sprawdzić, czy bym przyjechał jak będziesz miała wolną chatę
-prawdę mówię, nic nie próbuję i nie mam żadnej nadziei na Twój przyjazd
-to jaki ma termin?
-chyba to jest ostatni poniedziałek września
-dwudziestego szóstego września. Na ile dni jedzie?
-trzy tygodnie, chyba
-pozdrów Ją ode mnie
-pozdrowiłam teraz, dziękuje i Ciebie pozdrawia
-dziękuję
-no to będzie się działo
-skarbie mój kochany, wytłumacz co masz na myśli
-będziecie miały możliwość pobawić się swoimi ciałami
-nie myślę teraz o tym
-i dobrze, najważniejsza teraz nauka
-właśnie
-co teraz robisz?
-powiem Ci, że cały czas jestem jeszcze pod wrażeniem opisanych fotek
-jesteś podniecona?
-a żebyś wiedział, przecież z Twoich słów promieniuje głęboka miłość do mnie
-cały czas Cię o tym zapewniam
-tak wiem, z początku myślałam że taki jesteś bo chcesz mnie zdobyć a teraz kiedy mógłbyś mnie kochać w realu to chcesz czekać do matury
-tak jesteśmy umówieni, nie przeżyłbym tego gdybyś z powodu mnie coś w życiu zaprzepaściła
-ale zrozum mój skarbie że nie jedna para się kocha, spotykają się i realizują swoje cele
-nie znam takiej pary, jak się kochają to przebieg ich planów jest przeważnie inny
-mówisz o zdradach?
-to najgorsza wersja
-to?
-na przykład dziecko wszystko może zmienić
-wiem, nie mam co dyskutować bo zabezpieczenia oczywiście nie wchodzą w grę
-więc różnie może być
-to fakt, ok. zobaczymy jak to się potoczy
-kochana moja najdroższa, musi się potoczyć dobrze, przecież do tego dążymy
-kocham Cię mój, Romku
-a ja Ciebie i widzisz jak mocno
-wybacz że ja nie potrafię w słowach wyrazić swojej miłości
-w tych fotkach i w wielu innych wyraziłaś swoją miłość
-hi, hi, hi, to Ania też Ci chyba wyraziła swoją miłość
-uważaj bo to może jakaś iskierka
-jestem jej pewna, wiem że Cię podziwia i jest Ci wdzięczna za wszystko co otrzymała
-pozdrów ją ode mnie
-kończysz już?
-dlaczego? Chce Ci się spać?
-jeszcze nie, takie miałam wrażenie że to Ty mój skarbie chcesz kończyć
-jutro jeszcze nie musisz iść do szkoły, więc mogę być z Tobą dłużej
-jesteś w Krakowie?
-tak, w sobotę pojadę do domu
-fajnie to brzmi "do domu" przecież jesteś w swoim domu
-do domu rodzinnego inaczej mówiąc mam na myśli dom w Bielsku - Białej
-no tak, ok. A coś wspominałeś o korepetycjach, uczysz już?
-pod koniec września zacznę, jak już troszkę materiału przerobią
-przypomniałam sobie że coś właśnie mi wspominałeś
-powiedz mi czy chcesz coś jeszcze konkretnego się dowiedzieć z tego co opisałem?
-wszystko rozumiem, nic mi nie przychodzi na myśl
-to się cieszę
-no chyba, odnośnie tego spuszczenia się przy wejściu do pisi, tego wcześniejszego wytrysku
-może być to możliwe
-ale jak, przecież dużo ćwiczysz
-wiesz że teoria nie zawsze zgadza się z praktyką?
-ha, ha, ha. No tak, rozumiem o czym mówisz. Kocham Cię
-jeszcze jedno? Czy to prawda o tych orgazmach które opisałeś podczas oglądania mnie
-tu nie powinnaś mieć żadnych wątpliwości
-przepraszam skarbie mój jedyny
-nie przepraszaj. Prawda, tak było jak opisałem
-uwielbiam Cię
-będę rozmawiał z rodzicami, muszę kończyć moje słoneczko
-ok. nie przeszkadzam. Całuję i dobranoc
-pa, dobranoc moja złotko


29 sierpień 2011 /poniedziałek/

-hej
-no hej kochany, nudzisz się
-obudziłem?
-czytam sobie książkę jeszcze w łóżeczku
-ok. jak skończysz to napisz
-ależ kochanie, książka to nie zając, nie ucieknie, hi, hi, hi
-tak się zastawiałem nad tym kto będzie chrzestnym
-nie wiem, szesnastego września mamy naukę a chrzest w ostatnią niedzielę
-rozumiem
-a dlaczego pytałeś się o chrzestnego?
-tak sobie
-chyba nie zazdrość przez Ciebie przemawia
-może to i zazdrość że będziesz chrzestną a ja nie
-pytali się czy byś nie był, ale powiedziałam że nie przyjedziesz
-no i dobrze, tak z ciekawości zapytałem
-jesteś kochany. Muszę wstać, umyć się i zrobić śniadanko
-jak będziesz mogła to napisz
-za pół godzinki będę dla Ciebie

-jestem
-cieszę się bo praktycznie nie mam dużo pracy i myślę o Tobie
-to możemy sobie po plotkować. Tylko o czym?
-może o tym co sądzisz o jutrzejszych skokach? Jak myślisz, jak spiszą się nasi?
-z tego co wiem kochany, to nie będzie tych najlepszych, więc Piotrek ma szanse na podium
-też tak myślę że nasi zajmą dobre miejsca w Almaty
-pożyjemy to zobaczymy a kiedy zaczynają się mistrzostwa w siatce
-nasi mają pierwszy mecz dziesiątego z Niemcami
-dziesiątego września??
-dokładnie
-jak widzisz nasz zespół?
-trudno powiedzieć. Powiem Ci tak, moja Ty piękności. Zajmowałem się moimi zespołami, kibicowałem im, cieszyłem się jak wygrywały, ale teraz, kiedy Ty jesteś jedynym moim zainteresowaniem, to nawet siatka mnie tak nie interesuje
-wybacz skarbie, teraz nie mogę pisać. Zadzwonię później.Całuski

30 sierpień 2011 /wtorek/

-przepraszam że nie dałem rady wcześniej odezwać się do Ciebie moja perełko
-rozumiem to, najważniejsze że chociaż późno to jednak dałeś znać że jesteś
-a dlaczego by mnie miało nie być?
-różnie to bywa, dużo jeździsz a na drogach różnie bywa
-też prawda
-poza tym nie wierzę, żebyś nie mógł do mnie zadzwonić. Przecież to tylko chwilka
-jak się ma przy sobie telefon to jest wszystko ok., ale jak się go zapomniało w biurze i jest się trzydzieści kilometrów od biura to co można zrobić?
-od kogo pisałeś do mnie?
-widziałem że trochę pobyt mi się tam przedłuży to poprosiłem o telefon sekretarkę mojej klientki
-widzę że się obracasz w towarzystwie kobiet
-klientów się nie wybiera
-ładne są te panienki czy też kobiety?
-powiem Ci że nie wiem czy to panny czy kobiety, do interesów mi to nie potrzebne a prywatnie to interesuję się tylko Tobą
-dzięki mój najdroższy
-nie ma za co, wiesz że Cię kocham
-wiem i ja Ciebie też kocham
-do szkoły masz wszystko?
-tak, wszystko i to w najlepszym wydaniu, oczywiście dzięki Tobie
-nie przesadzaj, najważniejsze że jesteś zadowolona i z miłą chęcią chcesz iść do szkoły
-jestem zadowolona, z miłą chęcią chcę iść do szkoły i cieszę się że jesteś tak kochany i jesteś przy mnie
-cieszę się
-jednak martwię się czy to się nie skończy, czy kiedyś jak się obudzę to okaże się że to tylko sen
-o czym to mówisz?
-przychodzą mi do głowy myśli związane ze studentkami które będą mieszkały z Tobą pod jednym dachem
-kochana, nie możesz myśleć o takich głupotach. Nigdy Cię nie zdradzę
-przyrzekasz?
-przyrzekam
-uspokoiłeś mnie, dzięki
-cieszę się. Jest już późno a ja muszę popracować nad projektem dzisiejszego klienta
-rozumiem skarbie
-dzięki kwiatuszku za zrozumienie, jutro może będziemy mogli więcej porozmawiać jak będę w pracy
-jak będziesz miał czas dla mnie, to daj znać
-ok. wyśpij się i śnij o mnie
-postaram się, Ty skarbie też śnij o mnie
-spróbuję, dobranoc i całuski
-całuski najukochańszy, pa


31 sierpień 2011 /środa/

-dzisiaj jest Dzień Solidarności i Wolności
-cześć mój kochany, cóż to w taki sposób zaczynasz naszą rozmowę
-a, tak właśnie usłyszałem w radiu i po prostu powtórzyłem
-jak leci dzień?
-ok. myślę o nocy
-nie spałeś? Gdzie byłeś?
-przeżyłem piękną noc z cudowną dziewczyną, w szaleńczym tempie i w przepięknym miejscu
-zatkało mnie, nie rozumiem
-co nie rozumiesz?
-drwisz ze mnie? Z kim przeżyłeś tę noc?
-powiem Ci że twarzy dokładnie nie widziałem a może raczej nie przypomina mi się, chociaż całowałem jej oczy i usta. Piękna figurka i głos dokładnie odzwierciedlały Ciebie
-to był sen?
-a co innego? Piękny długi sen
-dlaczego nie piszesz w taki sposób abym nie myślała Bóg wie co?
-nie pomyślałem, że możesz brać co innego pod uwagę. Przepraszam moja jedyna miłości
-a, tam. Chwilka niepewności ale już wszystko rozumiem
-no to się bardzo cieszę
-a pamiętasz na tyle dokładnie, aby mi opisać ten sen
-co mam Ci powiedzieć kochana, pamiętam lecz nie wiem jak to opisać bo nie byłaś sama
-hmm... niech zgadnę, była ze mną Ania?
-właśnie że nie była to Ania
-może nie możesz tego tylko stwierdzić
-z pewnością to nie była z żadnych Twoich rówieśniczek
-ha, to kto? Ktoś młodszy?
-właśnie odwrotnie, dojrzała starsza kobieta
-jak starsza?
-myślę że mogła by być Twoją mamą
-dobra, ok. już nie chcę nic więcej wiedzieć
-wychodzi na to że sen cały był o jakiejś kobiecie ze swoją córką. Nie będę opisywał tego bo to było nie fer
-dobra skarbie, możesz opisać. Spokojnie, dokładnie, być może dowiem się coś nowego
-może coś dodać od siebie? Może jakoś ubarwić, tak jak ja bym to widział?
-uśmieszek wymusiłeś na mojej twarzyczce. Cieszę się że wczuwasz się w każdy opis, myślę że to przekaz dla mnie jak powinnam się zachowywać i co powinnam wiedzieć
-to fakt moja perełko, w opisach przekazuję przede wszystkim to co był dał z siebie przy kochaniu się z Tobą jak również, czego bym pragnął i oczekiwał od najdroższej
-rozumiem i czekam na dalsze wskazówki i jakieś nowości
-nie wiem jak to opisywać
-nie rozumiem
-czy jako obserwator, czy jako uczestnik zabawy z dwoma kobietami
-dla mnie by było wyśmienicie, jak bym mogła daną zabawę przeczytać z obu pozycji, a może jeszcze z dwóch innych
-o jakich myślisz? Bo z pozycji tych partnerek do zabawy to nie mógłbym za bardzo cokolwiek opisać
-jestem pewna że dałbyś radę opisać co powinna czuć partnerka kiedy bawiłbyś się jej ciałem
-co powinna czuć to tak, jednak co czuje to bym się mógł mylić
-wiem, wiem. Kiedy będziesz pisał?
-nie mam za dużo czasu, będę pisał wersję swoją, po prostu moje doznania i moje odczucia
-to z pewnością dziś już się nie doczekam, chociażby na część
-z pewnością nie, myślę że w sobotę wyślę Ci tę pierwszą część
-ha, to może na piątek jedna część a w sobotę druga
-jak dasz mi więcej wolnego czasu to chyba zdążę
-powiem Ci mój kochany skarbie że czasu masz dużo bo jutro rozpoczyna się szkoła i już po pierwszym dniu będę miała czym się zajmować
-ok. to w takim razie przy kompie, umawiamy się na piątkowy wieczór a do tej pory albo Sms-y albo w konieczności, rozmowa telefoniczna
-ok., to powodzenia w odtwarzaniu snu
-dziękuję i całuski moje słoneczko
-całuski i miłego rozpoczęcia nauki
-nie dziękuję, cieszę się że za rok o tym czasie, będzie już bardzo blisko do naszego spotkania
-z pewnością będzie już bardzo blisko. To trzymaj się mój aniołeczku. Pa i całuski
-Pa, mój skarbie

Podpis: 

Roman 2010-2013
 

Dodaj ocenę i (lub) komentarz

wersja do druku

wyślij do znajomych

brak ocen

brak komentarzy

dodaj do ulubionych

ZALOGUJ SIĘ ŻEBY DODAĆ OCENĘ

Twoja ocena:
5 4,5 4 3,5 3 2,5 2 1,5 1

ZALOGUJ SIĘ ŻEBY DODAĆ KOMENTARZ
Twój komentarz:

zmień kolor tła zmień kolor tła zmień kolor tła zmień kolor tła

zmiejsz czcionkę czcionka standardowa powiększ czcionkę powiększ czcionkę
Posłannictwo z gwiazd Marzyciele Podstęp
Krótka historia o napotkaniu obcej cywilizacji Opowiadanko fantasy, które dzieje się w tym samym świecie co "Klęska czarnego władcy", ale poza tym nie ma z nim nic wspólnego. Uwaga, dość długie i nudne! Coś o szansie spełnienia marzeń przez dwóch, wprost sobie przeciwnych, marzycieli. Historia trudnej miłości, która powraca po latach.
Sponsorowane: 50Sponsorowane: 20
Auto płaci: 200
Sponsorowane: 19
Auto płaci: 50

 

grafiki on-line

KATEGORIE:

więcej >

Akcja
Dla dzieci
Fantastyka
Filozofia
Finanse
Historia
Horror
Komedia
Kryminał
Kultura
Medycyna
Melodramat
Militaria
Mitologia
Muzyka
Nauka
Opowiadania.pl
Polityka
Przygoda
Religia
Romans
Thriller
Wojna
Zbrodnia
O firmie Polityka prywatności Umowa użytkownika serwisu Prawa autorskie
Reklama w serwisie Statystyki Bannery Linki
Zarejestruj się  Powiedz o nas innym  Kontakt z nami  Dodaj do ulubionych  Startuj z opowiadań  Pomoc
 

www.opowiadania.pl Copyright (c) 2003-2019 by NEXAR All rights reserved. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Prawa autorskie do publikowanych treści należą do ich autorów. Nazwy i znaki firmowe innych firm oraz produktów należą do ich właścicieli i zostały użyte wyłącznie w celu informacyjnym.