http://www.opowiadania.pl/  

Zarejestruj się  Powiedz o nas innym  Kontakt z nami  Dodaj do ulubionych  Startuj z opowiadań  Pomoc 

 

Moje konto Moje portfolio
Ulubione opowiadania
autorzy

Strona główna Jak zacząć Chcę poczytać Chcę opublikować Autorzy Katalog opowiadań Szukaj
Sponsorowane Polecane Ranking Nagrody Poscredy Wyślij wiadomość Forum

Sponsorowane:
50

Posłannictwo z gwiazd

  Krótka historia o napotkaniu obcej cywilizacji  

UŻYTKOWNIK

Nie zalogowany
Logowanie
Załóż nowe konto

KONKURS

We październiku nagrodą jest książka
Powtórka z morderstwa
Monika Szwaja
Powodzenia.

SPONSOROWANE

Posłannictwo z gwiazd

Krótka historia o napotkaniu obcej cywilizacji

Noc polarna

Na północy Norwegii.

Podstęp

Historia trudnej miłości, która powraca po latach.

Topielec

- Tak ślachetnej pani tośmy jeszcze we wsi nigdy nie mieli. Ach, szkoda będzie trochę, jak ją zeżrą. Krótkie i lekkie opowiadanie z serii Wampirojad

Jak działa szatan

„Czy rzeczywiście Bóg powiedział: Nie jedzcie owoców ze wszystkich drzew tego ogrodu?” Rdz 3, 1

Uchodźcy, Kopacz i feministki

Co do tak zwanych uchodźców – obowiązuje absolutna poprawność polityczna.

RANKING FILMÓW Z DRESZCZYKIEM

Ranking filmów „z dreszczykiem” skala 1-6

Drugi raz

Dopadły mnie mdłości. Ślina napływała do ust i ciężko było ją przełykać. Przeznaczenie tych narzędzi było dla mnie jasne. Byłem przygotowany do sekcji zwłok. Moich własnych zwłok... (Nie każdy jednak otrzyma drugą szansę)

Miłość wyborna

Wybebeszę to z Ciebie stanowczo, metodycznie...

Nowa Atlantyda

Jedna z przyszłości futurystycznych zawartych w e-booku "Futurystyka" (Przyszłość kiepska)

REKLAMA

grafiki on-line

WYBIERZ TYP

Opowiadanie
Powieść
Scenariusz
Poezja
Dramat
Poradnik
Felieton
Reportaż
Komentarz
Inny

CZYTAJ

NOWE OPOWIAD.
NOWE TYTUŁY
POPULARNE
NAJLEPSZE
LOSOWE

ON-LINE

Serwis przegląda:
736
użytkowników.

Gości:
733
Zalogowanych:
3
Użytkownicy on-line

REKLAMA

POZYCJA: 81233

81233

Przemijanie

wersja do druku

wyślij do znajomych

brak ocen

pokaż komentarze

dodaj do ulubionych

Data
19-10-06

Typ
O
-opowiadanie
Kategoria
Inne/Filozofia/-
Rozmiar
7 kb
Czytane
120
Głosy
0
Ocena
0.00

Zmiany
19-10-06

Dostęp
W -wszyscy
Przeznaczenie
W-dla wszystkich

Autor: Kemilk Podpis: Józef Kemilk
off-line wyślij wiadomość pokaż portfolio

znajdź opow. tego autora

dodaj do ulubionych autorów
Żywy zamyka oczy zmarłemu, po to by martwy otworzył oczy żywym."

Opublikowany w:

nigdzie

Przemijanie

"Żywy zamyka oczy zmarłemu, po to by martwy otworzył oczy żywym."

Zdanie wypowiedziane przez księdza w trakcie mszy pogrzebowej.

Ja

Klikam w przycisk w nadziei, iż natrafię na coś ciekawego w telewizji. Rytuał odbierający wolność i radość. Godzina klikania niedostrzegalnie zagarnia najwartościowszą rzecz w życiu. Czas. Tak dużo go i mało, niedoceniany i marnowany na jałowe rozmowy, kłótnie i nic nieznaczące czynności.

Obżeram się pizzą, popijając colą, której smak zniewala mózg i moje zdrowie.

On

Z trudnością bierze oddech i rozgląda się wokół.

Córka z niepokojem patrzy na ojca.

– On nie może umrzeć! Jeszcze nie teraz! – milczący krzyk rozpaczy wypełnia jej myśli.

Głaszcze jego opuchniętą dłoń, mając nadzieję, iż to pomoże, że zdarzy się cud.

Marek chce powiedzieć, jak ją kocha, niestety z ust wydobywa się jedynie nic nieznaczące charczenie. Chciałby objąć ukochaną córkę. Wyciąga ręce, a ona patrzy na niego z przerażeniem. Okrągłe i załzawione oczy widzą zbyt wiele.

– Zaraz Cię poprawię – mówi, wstaje z niewygodnego szpitalnego krzesła, podnosi pościel i przykrywa jego nagie, nienaturalnie chude nogi.

Nie ma siły się ubrać. Nie ma siły się wstydzić, iż jest jedynie w majtkach i koszulce niepranej od kilku dni. Czuje, że już nigdy nie będzie miał dość siły, by przerwać nienaturalną ciszę.

Ja

Zapalam papierosa i rozmyślam o parszywym życiu. Na nic mnie nie stać, nikt mnie nie docenia, a o podwyżce w pracy mogę tylko pomarzyć. Trzymana w ręce butelka z piwem znowu jest pusta. Wydaje się, iż robią je coraz mniejsze, by wyciągnąć od ludzi ciężko zarobione pieniądze.

Idę do pobliskiego monopolowego i automatycznie wypowiadam znaną mi i ekspedientce kwestę.
– Małpkę czystej.

Nie wysilam się na uprzejmość, a mój uśmiech rezerwuję na lepszą okazję niż zakup wódki.

– Proszę. – Ekspedientka podaje upragniony płyn, a ja nawet nie dziękuję. W końcu to jest jej zasrany obowiązek, by obsłużyć klienta.

On

– Dziękuję – udaje mu się powiedzieć i zaczyna przeraźliwie kaszleć. Wykrztusza krew i chce ukryć ją przed córką. Niech chociaż ona wierzy, że to jeszcze nie jest jego czas.

Ból w płucach przerywa chwilowy spokój i poniewiera nim z całych sił. Wokół słychać jedynie przeraźliwy krzyk. Jego krzyk. Nie wie, ile to trwało, ale wydawało mu się, że była to wieczność, do której nieubłaganie się zbliża.

Ja

Przenikliwe zimno wyrywa mnie ze snu. Otwieram oczy i rozglądam się, nie widząc niczego. W końcu dochodzi do mnie, że wciąż przebywam na dworze, a miejsce w którym jestem to przydrożny rów. Siadam i szukam papierosów, towarzyszy mej niedoli. Ostatecznie znajduję pomiętą paczkę w lewej kieszeni spodni i wyciągam jednego z nich – "przyśpieszacza śmierci". Teraz tylko zapałki. Szukam po kieszeniach i nie umiem ich znaleźć.

– Cholera – wycharczałem i na czworakach szukam ich wokół siebie. – Są – krzyknąłem z tryumfem i chwilę później zaciągam się, a płuca wypełniają się dymem. – Kto pije i pali nie ma robali! – krzyczę w euforii i śmieję się z tak znanego mi powiedzenia.

Przez chwilę rozpiera mnie szczęście, a świat staje się lepszy.

On

Dzisiaj czuje się lepiej. Otwiera oczy i od razu widzi Monikę. Znowu jest.

– Cześć córeczko – szepcze i wykrzywia usta tak, by przypominały uśmiech. – Dziękuję Ci – mówi i przerywa wzruszony.

A ona wstaje i głaszcze go po głowie. Nigdy nie lubił pieszczot, dotyku, współczucia, teraz zaś jej gest przyjmuje jak największy skarb. Chciałby, by chwila ta trwała bez końca. Niestety kroplówka się skończyła, a jego ciało ponownie wpada w objęcia bólu.

– Tato, tato, co ci jest? Boli cię, jak cię dotykam? – momentalnie przerywa głaskanie i wybiega w poszukiwaniu pielęgniarki.

Piękna chwila minęła bezpowrotnie.

Ja

– Choć, idziemy do zoo – mówię do Amelki, a na jej twarzy rozkwita słoneczny uśmiech.

– Tak, tak – woła zachwycona. – Z tatusiem do zoo.

– Tak, z tatusiem. – Również i ja się uśmiecham.

Wstyd mi za to, że tak zaniedbałem obowiązki. Z żoną właściwie już nie rozmawiam, gdyż mówi tylko o jednym. O moim piciu, jakbym był alkoholikiem. W końcu każdy facet pije, a ja nie wlewam w siebie więcej od innych.

Do zoo jedziemy autobusem, gdyż nigdy nie było nas stać na samochód.

On

Obudził go delikatny dotyk. Otworzył oczy i zobaczył przed sobą dziwną, bladą postać.

– Już niedługo to się skończy – mówi, a jej głos działa na niego kojąco.

– Co się skończy? – zapytał, a może tylko pomyślał?

– Wszystko. Całe Twoje życie.

Patrzył na nią i widział piękno. Piękno, którego nie rozumiał. Ona była taka inna, taka ...

Ja

– Tata, zobacz, jak małpki się bawią! – woła Amelka i ciągnie mnie za ręce.

– Tak – śmieję się, ale moje myśli coraz uporczywiej brną w kierunku odrobiny alkoholu.

– Tato, chodźmy do słonia! – Mała krzyczy i skacze obok mnie, a ja powoli idę ciągnięty przez Amelkę.

On

Patrzy na córkę, na łzy jej w oczach i jej zmagania z samą sobą. Widzi, ile wysiłku kosztuje ją utrzymanie spokoju. Czuje, jak blisko jest płaczu, jak bardzo chciałaby wrzeszczeć, kopać. A musi się powstrzymać ze względu na niego.

Patrzy na siebie leżącego w łóżku. Na siebie!

Widzi, jak klatka piersiowa z trudem unosi się w górę, by chwilę później opaść. Słyszy, jak charczy przy każdej próbie złapania powietrza. Widzi grymas bólu na swojej twarzy. Jego już nic nie boli, jednak wciąż tu jest.

Do dzisiaj nie umie pojąć dlaczego ona wciąż go kocha. Pił, zaniedbał ją, nieraz musiała wstydzić się za niego, a ona wciąż go kocha. Boże jak bardzo chciałby wynagrodzić Monice całe zło, jakie uczynił. Jakże chciałby ją przeprosić.

– Ona wie – usłyszał i zatopił się w nicości.

Ja

– Choć córuś, teraz pójdziemy coś zjeść – powiedziałem i tym razem to ja ją ciągnąłem, byśmy jak najszybciej znaleźli się w restauracji.

– Tatuś ja chcę frytki i kurczaka – woła. – A do picia sok pomarańczowy. – Kończy.

Takie też danie jej zamówiłem. Sobie zaś wziąłem ziemniaki z kotletem i piwo.

A później jeszcze jedno piwo i kolejne, następnie pięćdziesiątkę i kolejną, i kolejną ...

On

Obudził się i zobaczył mamę. Jakże była młoda.

– Choć, musimy iść

Poczuł ogromny ból i znowu był w ciele. Otworzył oczy i zobaczył córkę, która wciąż z nim była. Spróbował powiedzieć, jak ją kocha i udało się.

– Córuś zawsze cię kochałem i przepraszam za wszystko. – zamknął oczy i już nic nie czuł.
On także był młody, zdrowy, lekki i szczęśliwy tak jak jego mama. Ciało nie było już potrzebne.

– A ona? – zapytał.

– Musi sobie z tym wszystkim poradzić sama.

– A ja?

– Twoją duszę uleczył rak.

Podpis: 

Józef Kemilk 08.2019
 

Dodaj ocenę i (lub) komentarz

wersja do druku

wyślij do znajomych

brak ocen

pokaż komentarze

dodaj do ulubionych

ZALOGUJ SIĘ ŻEBY DODAĆ OCENĘ

Twoja ocena:
5 4,5 4 3,5 3 2,5 2 1,5 1

ZALOGUJ SIĘ ŻEBY DODAĆ KOMENTARZ
Twój komentarz:

zmień kolor tła zmień kolor tła zmień kolor tła zmień kolor tła

Autor płaci 100 poscredy(ów) za komentarz (tylko pierwszy) powyżej 300 znaków.

zmiejsz czcionkę czcionka standardowa powiększ czcionkę powiększ czcionkę
Noc polarna Podstęp Topielec
Na północy Norwegii. Historia trudnej miłości, która powraca po latach. - Tak ślachetnej pani tośmy jeszcze we wsi nigdy nie mieli. Ach, szkoda będzie trochę, jak ją zeżrą. Krótkie i lekkie opowiadanie z serii Wampirojad
Sponsorowane: 19
Auto płaci: 100
Sponsorowane: 19
Auto płaci: 50
Sponsorowane: 16

 

grafiki on-line

KATEGORIE:

więcej >

Akcja
Dla dzieci
Fantastyka
Filozofia
Finanse
Historia
Horror
Komedia
Kryminał
Kultura
Medycyna
Melodramat
Militaria
Mitologia
Muzyka
Nauka
Opowiadania.pl
Polityka
Przygoda
Religia
Romans
Thriller
Wojna
Zbrodnia
O firmie Polityka prywatności Umowa użytkownika serwisu Prawa autorskie
Reklama w serwisie Statystyki Bannery Linki
Zarejestruj się  Powiedz o nas innym  Kontakt z nami  Dodaj do ulubionych  Startuj z opowiadań  Pomoc
 

www.opowiadania.pl Copyright (c) 2003-2019 by NEXAR All rights reserved. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Prawa autorskie do publikowanych treści należą do ich autorów. Nazwy i znaki firmowe innych firm oraz produktów należą do ich właścicieli i zostały użyte wyłącznie w celu informacyjnym.