http://www.opowiadania.pl/  

Zarejestruj się  Powiedz o nas innym  Kontakt z nami  Dodaj do ulubionych  Startuj z opowiadań  Pomoc 

 

Moje konto Moje portfolio
Ulubione opowiadania
autorzy

Strona główna Jak zacząć Chcę poczytać Chcę opublikować Autorzy Katalog opowiadań Szukaj
Sponsorowane Polecane Ranking Nagrody Poscredy Wyślij wiadomość Forum

Sponsorowane:
50

Posłannictwo z gwiazd

  Krótka historia o napotkaniu obcej cywilizacji  

UŻYTKOWNIK

Nie zalogowany
Logowanie
Załóż nowe konto

KONKURS

We październiku nagrodą jest książka
Powtórka z morderstwa
Monika Szwaja
Powodzenia.

SPONSOROWANE

Posłannictwo z gwiazd

Krótka historia o napotkaniu obcej cywilizacji

Noc polarna

Na północy Norwegii.

Podstęp

Historia trudnej miłości, która powraca po latach.

Topielec

- Tak ślachetnej pani tośmy jeszcze we wsi nigdy nie mieli. Ach, szkoda będzie trochę, jak ją zeżrą. Krótkie i lekkie opowiadanie z serii Wampirojad

Jak działa szatan

„Czy rzeczywiście Bóg powiedział: Nie jedzcie owoców ze wszystkich drzew tego ogrodu?” Rdz 3, 1

Uchodźcy, Kopacz i feministki

Co do tak zwanych uchodźców – obowiązuje absolutna poprawność polityczna.

RANKING FILMÓW Z DRESZCZYKIEM

Ranking filmów „z dreszczykiem” skala 1-6

Drugi raz

Dopadły mnie mdłości. Ślina napływała do ust i ciężko było ją przełykać. Przeznaczenie tych narzędzi było dla mnie jasne. Byłem przygotowany do sekcji zwłok. Moich własnych zwłok... (Nie każdy jednak otrzyma drugą szansę)

Miłość wyborna

Wybebeszę to z Ciebie stanowczo, metodycznie...

Nowa Atlantyda

Jedna z przyszłości futurystycznych zawartych w e-booku "Futurystyka" (Przyszłość kiepska)

REKLAMA

grafiki on-line

WYBIERZ TYP

Opowiadanie
Powieść
Scenariusz
Poezja
Dramat
Poradnik
Felieton
Reportaż
Komentarz
Inny

CZYTAJ

NOWE OPOWIAD.
NOWE TYTUŁY
POPULARNE
NAJLEPSZE
LOSOWE

ON-LINE

Serwis przegląda:
815
użytkowników.

Gości:
812
Zalogowanych:
3
Użytkownicy on-line

REKLAMA

POZYCJA: 8136

8136

Zabawka Majchra

wersja do druku

wyślij do znajomych

pokaż oceny

pokaż komentarze

dodaj do ulubionych

Data
04-08-01

Typ
O
-opowiadanie
Kategoria
Fantastyka/Militaria/Polityka
Rozmiar
7 kb
Czytane
2217
Głosy
6
Ocena
4.50

Zmiany
04-08-01

Dostęp
W -wszyscy
Przeznaczenie
W-dla wszystkich

Autor: Mawacha Podpis: Mawacha
off-line wyślij wiadomość pokaż portfolio

znajdź opow. tego autora

dodaj do ulubionych autorów
Zabawka Majchra

Opublikowany w:

...

Zabawka Majchra

Zabawka Majchra.

Koszycki wysiadł z samochodu. Poprawił czarne okulary. Zapalił papierosa. Przyglądał się mgle. Nie była to zwykła mgła. Dobrze wiedział o tym. Była zbyt gęsta by można było ją uznać za naturalną. Przypominała wielki, szary mur rozciągający się wzdłuż pól, dzieląc drogę na dwie części. Po jednej stronie świeciło słońce, paląc wszystko, co nie znalazło schronienia pod cieniem. Po drugiej znajdowała się jedynie szarość.
- To, co teraz robimy? – Zapytałem, siedząc w samochodzie.
- Nie możemy dopuścić do tego by ktoś się do niej zbliżył. Gdzie dokładnie jesteśmy?
Spojrzałem na mapę.
- Przed Świdrowcem jakieś trzy kilometry od Wrocławia. Dzwonić po pomoc? Musimy powiadomić Biuro.
- Dzwoń. Mają natychmiast zrobić blokadę wokół Świdrowca. Ale… - Na moment się zamyślił, a potem dokończył całkiem innym tonem: -Ale Biuro i tak już wie. Wiedziało od dawna.
Szybko podniosłem głowę znad mapy. Byłem w lekkim szoku. Nie miałem pojęcia, czemu tak uważał. To przecież my zawsze jako pierwsi powiadamialiśmy Biuro. To my byliśmy zwiadem i rozpoznaniem. Wypowiedział te słowa w taki sposób jakby ich oskarżał. Oni wiedzieli, ale w takim razie, dlaczego nas nie powiadomili? Czy Koszycki wiedział o czymś, o czym ja nie wiedziałem?
Miałem już się go zapytać, gdy zauważyłem w lusterku nadjeżdżający samochód. Koszycki też zauważył. Czerwony pokryty rdzą maluch nieźle pędził. Jednak po chwili zaczął z piskiem hamować, zostawiając na asfalcie świeże ślady. Nie wiedzieliśmy czy zrobił to dla tego, że zobaczył nasz samochód stojący na samym środku jezdni. Czy dla tego, że przeraziła go szara ściana. Zatrzymał się jakieś trzy metry od nas. W lusterku dostrzegłem dwie przerażone postacie.
Chciałem wstać i pójść do nich, ale Koszycki mnie wyprzedził. Wyrzucił papierosa. Powiedział, że on to załatwi. Znałem go dobrze, widziałem jak coś takiego załatwi. Podejdzie. Ściągnie okulary. Uśmiechnie się. Powie, że jest objazd. Gdy kierowca nie będzie współpracować, Koszycki przestaje udawać miłego faceta. Sięga ręką pod marynarkę. Wyciąga pistolet. Celnie strzela. Potem chowa pistolet i z założonymi na nosie okularami spokojnym, leniwym krokiem odchodzi. Koszycki jest jak maszyna, robi to automatycznie. Jest bez uczuć, litości. Po prostu wykonuje rozkaz. Strzela. To jest misja. Zresztą ja robię tak samo, całe Biuro tak robi. Po jakimś czasie pojawia się reszta naszych i sprząta za nami.
I tym razem nie zawiódł. Rozmawiając z Biurem przez telefon, usłyszałem dwa strzały. Koszycki zaraz potem powrócił do mnie i zapytał:
- I co powiedzieli?
- Standardowa procedura: nie zabijać, nie wyjaśniać, nie dopuszczać nikogo do mgły. Postąpiłeś tak?
Skinął głową i dodał:
- Środek nasenny będzie działać przez jakieś cztery godziny.
Wydawało się, że już wszystko będzie w porządku i nikt nam nie przeszkodzi w wykonywaniu zadania, gdy nagle usłyszeliśmy kolejny samochód. Była to milicja. Koszycki zaczął kląć pod nosem. Miał już ochotę w spokoju wypalić następnego papierosa, a ci mu przeszkodzili.
Auto się zatrzymało. Wysiadło z niego dwóch milicjantów. Nerwowo patrzyli się raz na nas raz na malucha. Na ich miejscu też bym się przestraszył, widząc czarną rządową Wołgę, dwóch mężczyzn w czarnych garniturach stojących przy bezwładnie leżących ciał.
Koszycki jak zwykle był pierwszy. Podszedł do nich i pokazał legitymację.
- Biuro Nadzwyczajnej Ochrony Państwa.
Milicjanci spojrzeli na dokument. Widzieliśmy jak się cali trzęśli. Wiedziałem, że chcieli jak najszybciej stąd odjechać.
- Proszę wykonywać nasze rozkazy. Najlepiej będzie jak już odjedziecie.
Milicjanci nic nie powiedzieli, nie popatrzyli się nawet w naszą stronę. Bezzwłocznie wsiedli do wozu i już ich więcej nie zobaczyliśmy.
Koszycki odetchnął z ulgą. Zapalił nareszcie tego cholernego papierosa. Tak przez jakieś dziesięć minut stał i patrzył się w niebo, a potem zapytał:
- Posłuchaj. Pamiętasz Majchra? Tego rosyjskiego naukowca z Biura, co się zabił?
- Tak. Ale podobno ktoś pomógł mu wyskoczyć przez okno.
Koszycki usiadł na masce Wołgi. Czarny lakier wozu lśnił w promieniach słońca. Było gorąco. Nie mam pojęcia jak wytrzymywałem w tym garniturze. Byłem mokry od potu. A mgła przez ten cały czas stała nad nami. Nie było to przyjemne uczucie patrzeć na coś takiego, ale co mogliśmy na to poradzić.
- Młody słuchaj. – Koszycki rozpoczął, spoglądając w stronę mgły. – Masz racje, ktoś go zabił. Znałem dobrze Majchra. Dzień przed śmiercią powiedział mi wszystko. Wynalazł dla Biura niezłą zabawkę. Tak się jej przestraszył, że sam potem kazał ja zniszczyć. Biuro miało inne zdanie. Wtedy on na to, że wszystko wyjawi, zniszczy ich. Zrobił błąd. Zamiast uciec na zachód, postanowił się sprzeciwić. Następnego dnia znalazłem go martwego. – Na moment przerwał, a potem zapytał: - Wiesz, czym była ta zabawka Majchra?
- Niech zgadnę. – Wskazałem palcem na mgłę.
- A wiesz, co ona potrafi?
- Nie wymagaj ode mnie zbyt wiele. Nie wiem? Może… potrafi kontrolować pogodę?
- Nie. Popatrz jeszcze raz na mapę i odszukaj Świdrowca.
Bez zastanowienia chwyciłem po mapę. Wodziłem cały czas po niej palcem. Pamiętałem, że gdzieś na jej środku znajdowała się ta miejscowość. Gdzieś musiała być, ale… nie było jej. Ogłupiałem. Popatrzyłem się tępo na Koszyckiego. Zaśmiał się. Chyba po raz pierwszy ujrzałem jego uśmiech. To on też ma jednak jakieś uczucia!
- Koszyc, o co chodzi? – Zapytałem już podirytowany tą sytuacją.
- Nie ma tego miejsca, co?
- No, nie ma.
- I o to chodzi. Tego dotyczy eksperyment Majchra. Doświadczenie polegało na tym, aby jakiś obiekt mógł zniknąć. Miał przestać istnieć. Nie miały go widzieć radary, na mapach i w umysłach ludzi miał być wymazany. Tylko, że sprawa okazała się bardziej skomplikowana. Mniejsze obiekty mogły potem odzyskać swoje „istnienie”. Z większymi był już kłopot. Ich nie dało się przywrócić. Jak już się na nie zadziałało to nie było odwrotu. Raz na zawsze znikły. Nie wytłumaczył mi, dlaczego tak się działo. Nawet chyba sam nie wiedział.
- Koszyc, czyli to miasto już nie istnieje? A ta mgła? Przecież wszyscy ją widzą. Ludzie nie są ślepi. Domyślą się, że coś się stało.
- Mgła po czasie zniknie, jak to ze zwykłą mgłą bywa. Za parę godzin wszystko wróci do normy. A jak coś pójdzie nie tak to najwyżej zwalimy na Amerykanów.
Nie pytałem już, dlaczego Biuro zrobiło ten eksperyment. Przecież wiedzieli dobrze, że zginie całe miasto wraz z jego mieszkańcami. Był to kolejny doświadczenie Biura i nic nie mieliśmy do powiedzenia. My mieliśmy jedynie wykonywać ich rozkazy i nic więcej. Cóż, jeśli się sprzeciwię to skończę jak Majchr. Wolałem już słychać Biura.
Dwie godziny później zjawili się ludzie by posprzątać po Koszyckim. Nie obchodziło nas, co zrobią z tymi ludźmi i z maluchem. Prawdopodobnie wytną im to zdarzenie z pamięci i wklejają w zamian coś innego. Często tak robili.
Poczekaliśmy jeszcze aż mgła zniknie. Potem mieliśmy dalej jechać w trasę.
- Koszyc, to gdzie teraz pojawi się zabawka Majchra? – Zapytałem z ciekawości, kiedy było już po wszystkim.
- W Krapkowicach. – Odpowiedział.


Podpis: 

Mawacha ...
 

Dodaj ocenę i (lub) komentarz

wersja do druku

wyślij do znajomych

pokaż oceny

pokaż komentarze

dodaj do ulubionych

ZALOGUJ SIĘ ŻEBY DODAĆ OCENĘ

Twoja ocena:
5 4,5 4 3,5 3 2,5 2 1,5 1

ZALOGUJ SIĘ ŻEBY DODAĆ KOMENTARZ
Twój komentarz:

zmień kolor tła zmień kolor tła zmień kolor tła zmień kolor tła

zmiejsz czcionkę czcionka standardowa powiększ czcionkę powiększ czcionkę
Noc polarna Podstęp Topielec
Na północy Norwegii. Historia trudnej miłości, która powraca po latach. - Tak ślachetnej pani tośmy jeszcze we wsi nigdy nie mieli. Ach, szkoda będzie trochę, jak ją zeżrą. Krótkie i lekkie opowiadanie z serii Wampirojad
Sponsorowane: 19
Auto płaci: 100
Sponsorowane: 19
Auto płaci: 50
Sponsorowane: 16

 

grafiki on-line

KATEGORIE:

więcej >

Akcja
Dla dzieci
Fantastyka
Filozofia
Finanse
Historia
Horror
Komedia
Kryminał
Kultura
Medycyna
Melodramat
Militaria
Mitologia
Muzyka
Nauka
Opowiadania.pl
Polityka
Przygoda
Religia
Romans
Thriller
Wojna
Zbrodnia
O firmie Polityka prywatności Umowa użytkownika serwisu Prawa autorskie
Reklama w serwisie Statystyki Bannery Linki
Zarejestruj się  Powiedz o nas innym  Kontakt z nami  Dodaj do ulubionych  Startuj z opowiadań  Pomoc
 

www.opowiadania.pl Copyright (c) 2003-2019 by NEXAR All rights reserved. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Prawa autorskie do publikowanych treści należą do ich autorów. Nazwy i znaki firmowe innych firm oraz produktów należą do ich właścicieli i zostały użyte wyłącznie w celu informacyjnym.