http://www.opowiadania.pl/  

Zarejestruj się  Powiedz o nas innym  Kontakt z nami  Dodaj do ulubionych  Startuj z opowiadań  Pomoc 

 

Moje konto Moje portfolio
Ulubione opowiadania
autorzy

Strona główna Jak zacząć Chcę poczytać Chcę opublikować Autorzy Katalog opowiadań Szukaj
Sponsorowane Polecane Ranking Nagrody Poscredy Wyślij wiadomość Forum

Sponsorowane:
90

Posłannictwo z gwiazd

  Krótka historia o napotkaniu obcej cywilizacji  

UŻYTKOWNIK

Nie zalogowany
Logowanie
Załóż nowe konto

KONKURS

We październiku nagrodą jest książka
Powtórka z morderstwa
Monika Szwaja
Powodzenia.

SPONSOROWANE

Posłannictwo z gwiazd

Krótka historia o napotkaniu obcej cywilizacji

Noc polarna

Na północy Norwegii.

Podstęp

Historia trudnej miłości, która powraca po latach.

Topielec

- Tak ślachetnej pani tośmy jeszcze we wsi nigdy nie mieli. Ach, szkoda będzie trochę, jak ją zeżrą. Krótkie i lekkie opowiadanie z serii Wampirojad

Jak działa szatan

„Czy rzeczywiście Bóg powiedział: Nie jedzcie owoców ze wszystkich drzew tego ogrodu?” Rdz 3, 1

Uchodźcy, Kopacz i feministki

Co do tak zwanych uchodźców – obowiązuje absolutna poprawność polityczna.

RANKING FILMÓW Z DRESZCZYKIEM

Ranking filmów „z dreszczykiem” skala 1-6

Drugi raz

Dopadły mnie mdłości. Ślina napływała do ust i ciężko było ją przełykać. Przeznaczenie tych narzędzi było dla mnie jasne. Byłem przygotowany do sekcji zwłok. Moich własnych zwłok... (Nie każdy jednak otrzyma drugą szansę)

Miłość wyborna

Wybebeszę to z Ciebie stanowczo, metodycznie...

Nowa Atlantyda

Jedna z przyszłości futurystycznych zawartych w e-booku "Futurystyka" (Przyszłość kiepska)

REKLAMA

grafiki on-line

WYBIERZ TYP

Opowiadanie
Powieść
Scenariusz
Poezja
Dramat
Poradnik
Felieton
Reportaż
Komentarz
Inny

CZYTAJ

NOWE OPOWIAD.
NOWE TYTUŁY
POPULARNE
NAJLEPSZE
LOSOWE

ON-LINE

Serwis przegląda:
284
użytkowników.

Gości:
284
Zalogowanych:
0
Użytkownicy on-line

REKLAMA

POZYCJA: 9

9

To ona...

wersja do druku

wyślij do znajomych

pokaż oceny

pokaż komentarze

dodaj do ulubionych

Data
03-06-01

Typ
O
-opowiadanie
Kategoria
Przyjaźń/-/-
Rozmiar
4 kb
Czytane
6002
Głosy
21
Ocena
3.98

Zmiany
03-06-05

Dostęp
W -wszyscy
Przeznaczenie
W-dla wszystkich

Autor: Wespo Podpis: Tomasz Podborski
off-line wyślij wiadomość pokaż portfolio

znajdź opow. tego autora

dodaj do ulubionych autorów
O życiu przecietnego człowieka ... (poplatane jak zycie i niezrozumiale jak smierc)

Opublikowany w:

www.wespo.prv.pl

To ona...

Słońce chyliło się już ku zachodowi jego żółto-czerwona poświata delikatnie zmuszała go do przymrużenia oczu. Jedna on się nie poddawał patrzał w nie i delektował się pięknem tego ponurego świata. Chmury tworzyły ciekawą mozaikę różnorodnych kształtów. Światło padające na nie dodawało im uroku. Gdy tak na nie patrzał przypominało mu się dzieciństwo, jak leżał na polance całymi dniami i patrzał w chmury. Każda mu przypominała jakąś postać bądź rzecz. Miał rozbudowaną wyobraźnię, może właśnie wtedy, gdy tak leżał kształtował się jego przyszły charakter. Jego czułość na otaczający świat była ogromna, ale nikt nie potrafił go zrozumieć. Wszyscy myśleli, że był inny... a on miał tylko swoje wartości, których bronił za wszelką cenę. Nie potrafił zrozumieć dlaczego świat który go otacza jest taki niedoskonały. Dlaczego ludzie go otaczający są do siebie wrogo nastawieni, skąd się bierze w nich taka zawiść i brak zrozumienia.

W dole było widać mnóstwo ludzi, wszyscy zdawali się być szczęśliwi, ale czy na pewno? Co tym stworzeniom dawało tyle szczęścia? Trochę słońca, złoty piasek i ciepłe morze? Może byli oni szczęśliwi z tego powodu, iż mogli się oderwać od szarej rzeczywistości raz w roku i pojechać na morze. Ich życie w gruncie rzeczy jest takie same jak jego. Zmartwienia, które wracają wraz z otwarciem oczu. Sen to był stanem o którym marzył... ale żeby ten sen miał się stać rzeczywistością? Śmiech owych ludzi, i gwar im towarzyszący był wszechobecny. W tejże chwili uświadomił sobie, że może świat nie jest taki zły. Że może jest to jego wyobraźnia, a sam sobie wmawia, że nie ma nikogo na kim by mu zależało. Przecież nie wszyscy ludzie są tacy sami, zna paru wsród tych milionów, na których zawsze może liczyć. Ale dlaczego inni są mu tak strasznie wrodzy. Dlaczego nikt się nie uśmiechnie jadąc w tramwaju? Dlaczego osoby emocjonalnie mu obojętne czekają na jego potknięcia? Pomimo tego tych ludzi najbardziej kochał, i właśnie za tą obojętność wrogość. Wiedział, że gdy oni go krzywdzą wyrządzają mu straszną krzywdę, lecz z drugiej strony, byli mu obojętni i mógł też ich krzywdzić i nie przejmować się co dalej z nimi będzie. Jednak on był inny nie potrafił rozpychać się łokciami, iść po trupach, zawsze to on dostawał w dupę. Ta myśl znów wprowadziła go w nastrój z przed 5 minut. Znów tkwił w swoich pesymistycznych przekonaniach, a czas płynął, i płynął...

Samochody w dole mijały się w bardzo powolnym tempie. Każdy pewnie chciał skorzystać z uroków tego pięknego lata, możliwości popatrzenia na prężne ciała osobników odmiennej płci. Każdy z nich chciał być jak najbardziej radosny. Ale w tym wszystkim, zawsze zapominają o drugiej osobie. Patrzą tylko na własne szczęście. Ostatnie spojrzenie na piasek, wodę, samochody, i ludzi... właśnie ludzie, to wszystko przez nich... nic już nie słyszał nastała wokoło cisza, tylko obraz docierał do jego mózgu, przesuwał się klatka, po klatce... Nagle usłyszał głośne wołanie, które wypełniło jego umysł "NIIIIIEEEEEEEEE..." odwrócił się, tak to była ona, osoba, która była go w stanie zrozumieć. Nie wiedział jak ma się w tej zaistniałej sytuacji zachować. Serce mu miękło z każdą chwilą, ale przypomniał sobie po co przyszedł... wiedział, że musi z tym skończyć, zbyt bardzo bolało go serce, ten był tak silny, że nawet miłość nie mogła go powstrzymać. Gdy tak stał jedną nogą po drugiej stronie, wahał się strasznie, skoczyć czy nie... ale w jednej chwili zalał się potem stało mu się zimno, odwrócił się plecami do tych pięknych widoków i zrozumiał. Nie tylko odwrócił się plecami do morza, wody, ludzi, ale do całego świata. Zrozumiał... ona tylko na niego patrzyła, nie powiedziała nic nie poruszyła się... z jej oczu tylko leciały łzy... Zrozumiał jego twarz jeszcze bardziej spoważniała, zakrył ją dłońmi, zaczął płakać. Klęknął, krzyczał z całych sił "PRZEPRASZAM" ale miał wrażenie, że i tak za cicho. Podeszła do niego i przytuliła. ZROZUMIAŁ musi sam stwożyć własny świat. Odwrócić się do wszystkich plecami, tak jak to zrobił na dachu.





Podpis: 

Tomasz Podborski 15.04.2003
 

Dodaj ocenę i (lub) komentarz

wersja do druku

wyślij do znajomych

pokaż oceny

pokaż komentarze

dodaj do ulubionych

ZALOGUJ SIĘ ŻEBY DODAĆ OCENĘ

Twoja ocena:
5 4,5 4 3,5 3 2,5 2 1,5 1

ZALOGUJ SIĘ ŻEBY DODAĆ KOMENTARZ
Twój komentarz:

zmień kolor tła zmień kolor tła zmień kolor tła zmień kolor tła

zmiejsz czcionkę czcionka standardowa powiększ czcionkę powiększ czcionkę
Noc polarna Podstęp Topielec
Na północy Norwegii. Historia trudnej miłości, która powraca po latach. - Tak ślachetnej pani tośmy jeszcze we wsi nigdy nie mieli. Ach, szkoda będzie trochę, jak ją zeżrą. Krótkie i lekkie opowiadanie z serii Wampirojad
Sponsorowane: 19
Auto płaci: 100
Sponsorowane: 19
Auto płaci: 50
Sponsorowane: 16

 

grafiki on-line

KATEGORIE:

więcej >

Akcja
Dla dzieci
Fantastyka
Filozofia
Finanse
Historia
Horror
Komedia
Kryminał
Kultura
Medycyna
Melodramat
Militaria
Mitologia
Muzyka
Nauka
Opowiadania.pl
Polityka
Przygoda
Religia
Romans
Thriller
Wojna
Zbrodnia
O firmie Polityka prywatności Umowa użytkownika serwisu Prawa autorskie
Reklama w serwisie Statystyki Bannery Linki
Zarejestruj się  Powiedz o nas innym  Kontakt z nami  Dodaj do ulubionych  Startuj z opowiadań  Pomoc
 

www.opowiadania.pl Copyright (c) 2003-2019 by NEXAR All rights reserved. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Prawa autorskie do publikowanych treści należą do ich autorów. Nazwy i znaki firmowe innych firm oraz produktów należą do ich właścicieli i zostały użyte wyłącznie w celu informacyjnym.