DRUKUJ

 

Hotel pod Krwawym nożem cz.2

Publikacja:

 07-08-25

Autor:

 tiger1
Hotel pod Krwawym nożem cz.2

(...)Koło nas przejechał samochód, który oblał nas wodą z kałuży. Maciek chciał rzucić się na kierowcę, ale szepnąłem:
-Przyhamuj trochę!
Maciek się pohamował, ale samochód zrobił to samo.
-Za śmietnik!
Schowaliśmy się. Z samochodu wyrzucono martwe ciało dyrektora Hotelu. Ja i Maciek włamaliśmy się do dwóch samochodów Ferrari i ruszyliśmy za samochodem. Samochód zatrzymał się. Ja i Maciek zgasiliśmy silniki i podsłuchiwaliśmy.
-Te kanty ze śmiercią dużo dają. Policja zajmuje się ciałami, a my prawie bez problemów kradniemy!
-Kurczaki pieprzone!-Krzyknął Maciek-Oni kradną, a dla nas zostaje mniej!
Wszyscy na nas spojrzeli.
-Kurde!Jak ty walniesz słowo...-Wrzasnąłem na niego.
Zaczęliśmy oddawać strzały karabinami. Walnąłem w jednego dwa strzały. Ledwo już stał.
-Obiad smakował? Pora na deser!
Pieprznąłem jeszcze 5 strzałów. Padł na ziemię. Nagle jeden gość podszedł od tyłu Maćka z nożem.
-Maciek! Uważaj!
Ale było już za późno. Gościu walnął go 6 razy nożem.
Zabiłem ich, ale to Maćka nie wskrzesiło przecież, no bo co? Następnego dnia poinformowałem wszystkich o śmierci Maćka. Odbywał się pogrzeb, gdy Maciek otworzył oczy i usiadł. Założył swoje ubranie z pokoju i wyszedł z trumny. Wszyscy wytrzeszczali na niego gały.
-No co? Wyzdrowiałem i tyle!
Potem...
-To był normalnie cud! - Powiedziałem.
-Już rozwiązaliśmy tę sprawę, ja, kiedy pojechałeś do hotelu wstałem i zabiłem ich szefa, a rozejm niech będzie do końca świata.
-Dobra. Ja dzisiaj wyjeżdżam do domu.
-Ja też!
-No... to do zobaczenia później!
I poszliśmy dwie strony.
KONIEC

Autor: Kuba Głowacki
Czytał:Imię Nazwisko(twoje)

Data:

 25 sierpnia 2007

Podpis:

 Error 500! Nie można wyświetlić! ;-)

http://www.opowiadania.pl/main.php?id=showitem&item=36085

 

Powyższy tekst został opublikowany w serwisie opowiadania.pl.
Prawa autorskie do treści należą do ich twórcy. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Szczegóły na stronie opowiadania.pl