DRUKUJ

 

Plażowe znajomości cz.6

Publikacja:

 07-09-14

Autor:

 Ninette
Następnego dnia wybrali się w czwórkę na kręgle. Wiktoria i Krzysiek zachowywali się tak, jakby nic się nie stało.
Wiktoria dopiero wieczorem powiedziała Klarze o swojej rozmowie z Krzyśkiem.
- Ale wy jesteście sobie przeznaczenie! – wykrzyknęła Klara, gdy jej koleżanka przestała mówić.
Wiktoria prychnęła z pogardą.
- Też mi coś – przeznaczeni! Ja nie wierzę w żadne przeznaczenie, horoskopy, wróżby i inne podobne brednie.
- Wy naprawdę do siebie pasujecie – nie dawała za wygraną Klara.
- Skąd wiesz? Ja go słabo znam, a co dopiero ty…
Klara nie znalazła innych argumentów.
- Dobrze rób, co chcesz. Tylko proszę cię o jedno – nie skreślaj go od razu.
Wiktoria uśmiechnęła się pojednawczo.
- To na pewno mogę ci obiecać – powiedziała. – Zmieniając temat, to co myślisz o Emilu?
Oczy Klary rozbłysły, a na twarzy pojawił się uśmiech.
- Och, on jest cudowny. Powiedział, że się przeprowadzi i znajdzie pracę w naszym mieście, by być bliżej mnie.
- Naprawdę jest gotów na coś takiego? – Wiktoria była zaskoczona tym, że sprawy między Klarą a Emilem zaszły aż tak daleko.
- Tak, obiecał mi to. Potrwa to trochę czasu, ale i tak będziemy się cały czas widywać.
- Ty się naprawdę zakochałaś! – wykrzyknęła Wiktoria zdumiona swym odkryciem.
- Dopiero teraz to zauważyłaś? – roześmiała się Klara.
Wiktoria mocno uścisnęła przyjaciółkę nic nie mówiąc. Dopiero po chwili wyszeptała:
- Życzę wam szczęścia…

Pozostałe dni urlopu upłynęły im bardzo szybko. Spędzali je zwykle razem w czwórkę, czasem parami. Gdy Krzysiek zostawał sam z Wiktorią, zachowywał się wobec niej jak przyjaciel, nie narzucał jej swych uczuć. Czasami tylko Wiktoria widziała, gdy on nie wiedział, że go obserwuje, jak patrzył na nią smutnymi oczyma, w których jednak czaiła się iskierka nadziei…
Podczas pewnego wieczoru, gdy siedzieli na plaży wpatrzeni w zachodzące słońce, Wiktoria pomyślała, że jest jej tak dobrze, jak nigdy dotąd. Wszystko wydawało jej się wspaniałe. Uświadomiła sobie, że jeszcze nigdy nie spędziła tak cudownych wakacji.
Wtedy też po raz pierwszy pomyślała sobie, że mogłaby się zakochać w Krzyśku… Zaraz jednak dodała w myślach, że jeszcze nie teraz, tylko kiedyś w przyszłości. Gdy już lepiej by się znali. Wiedziała jednak, że niedługo ich drogi się rozstaną i, być może, nie spotkają nigdy więcej…
Krzysiek też widać myślał o ich rychłym rozstaniu, bo zapytał, gdy wracali z plaży:
- Wiktorio, czy możesz zostawić mi chociaż swój adres e-mail?
Na to zgodziła się bez wahania.

Data:

 lato 2006

Podpis:

 Ninette

http://www.opowiadania.pl/main.php?id=showitem&item=36585

 

Powyższy tekst został opublikowany w serwisie opowiadania.pl.
Prawa autorskie do treści należą do ich twórcy. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Szczegóły na stronie opowiadania.pl