DRUKUJ

 

DZIECKO POETÓW

Publikacja:

 07-10-23

Autor:

 KUKI
Dziecko poetów rozpieszczane w krąg,
Przytulane tysiącem jedwabistych rąk,
Ich dotyk zimnisty otrzeźwia ze snu,
Patrzy i widzi poetów ze stu.

A oni tańczą i tańczą i szepczą do ucha
Strofy płynące, unoszące ducha.
Wokół jest cisza powietrzem milcząca,
Jawi się postać umykająca.

A za nią wstażka błękitna się snuje,
Ktoś kogoś nadal bardzo miłuje.
Lambro z Markizą tańczą o dziwo,
On jest bohater ona kochliwą.

Przez ucho igielne razem przemknęli
I w malinowym chruśniaku zniknęli.
Sokrates tańczący, jak wicher zawiany,
Na wyspy szczęśliwe tańcem porwany.
I płyną i płyną tańcząc unisono,
Spadają róże dla ciebie Safono.

Dziecko poetów jak nieżywe,
Widzi postacie nieziemsko szczęśliwe.
A oni tańczą i tańczą lśnią z uniesienia,
Z tego spotkania i ze wzruszenia.

Data:

 listopad 1999

Podpis:

 KUKI

http://www.opowiadania.pl/main.php?id=showitem&item=39791

 

Powyższy tekst został opublikowany w serwisie opowiadania.pl.
Prawa autorskie do treści należą do ich twórcy. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Szczegóły na stronie opowiadania.pl