DRUKUJ

 

Przebudzenie

Publikacja:

 03-06-28

Autor:

 Yuu
Światło zgasło. Mrok gęstniał. Gęstniał. I jest. Niepokój. Gdzie światło? Gdzie ciepło? Zniknęło. Zgasło ze słońcem. Ciemność. To słowo przeraża. Zawsze przerażało. Teraz to nie groźba. To fakt. Niepewność. Co ze mną będzie? Kształty lęku. Zaczynam się bać. Po prostu. Ogarniająca zmysły trwoga. A przed chwilą? Wszystko było proste. Słońce, radość, szczęście. Pozostał strach. I tyle.
Kształty. Nieuchwytne cienie. Mroczne widma. Nierozpoznawalne. Niepokojące. Jak ze snu. Napięta atmosfera.. Dreszcze. Zimne krople na plecach. Krople niepokoju. Zjawy krążą. Biegną. Suną. I stają. Mrok je przykrywa. Chwilowa ulga. Oczekiwanie.
Dźwięki. Wokół mnie. Szepty, szelesty, jęki. To, co nosi tajemnicę. Nie odkryte myśli. Tęsknoty. Sny. I koszmary. Teraz wychodzą na świat. Śmiech... chichot... płacz... jęk... głuchy pomruk. Są wokół mnie. Tańczą. Śpiewają pieśń. Pieśń mroku. Pieśń wieczności. Wibrują niespokojnie. Łkają... Zaciekawienie. Wsłuchuję się w noc. Dźwięki rosną. Hałas. Paniczne zawodzenia. Kakofonia przerażenia. Histeria. Głosy... Dotyka mnie ich szaleńczy strach. I ja. I ja się boję. Lęk przed ciemnością. Przed brakiem światła. Krzyk. Pojedynczy. Niosący ból. Wibrujący. Krzyk... I cisza. Biała cisza w czarnej dziurze świata. Świata? Czy świat jeszcze jest? Nie ma? Została wypełniająca myśli pustka. Pustka i cisza. Bezszelestny wiatr.
Wiatr, ruch. Powietrze. Oddech. Wspomnienie wolności. Echo. Tchnienie żywiołów. Czyste i świeże jak woda. Woda? Nie ma wody. Nie ma świata. Wiatr milknie. Gęsta, głucha przestrzeń. Spokój. Bezsens.
Woń ziemi. Matki Ziemi. Królowej dnia i... Nocy. Noc. Wieczność. Nieskończoność istnienia. Istnienia... Jakiego? Gdzie? W ciemności. Żal. Uczucie straty. Straty ciepła. I siebie. Bez słońca nie istnieję. Miękki kokon depresji.
Rozpacz. Rozpacz uderza. Drży. Płacze. Przeczucie końca. Ściana. Ściana płaczu. Dowód życia. Smutek. Beznadziejność. Granica uczuć. Mur. Ściana. Błona. Pustka. Nic. Koniec.
Koniec. Ciemność i cisza. Bezczucie i pustka. Nic. Ja? Ja jestem. Jestem w mroku. Tylko ja. I rozpacz. Chociaż nie... Uczucia? Nie ma uczuć. Przeczucie końca. Senność.
Błysk. Przebudzenie zmysłów. Półmrok. Półmrok? Światło! Promienie! Słońce, ciepło. Życie. Dźwięki. Śmiech, słowa, śpiew. Obecność innych. Szum wiatru. Zapach wody. Słony smak w ustach. Smak nocy znika. Aromat dnia. Życie, życie! Wolność. Rozkładam skrzydła. Kolejny dzień. Przeżyłem ciemność. Noc? Co to noc? Nie ma mroku. Jest dzień. Lecę ku słońcu. Ku szczęściu. Żyję!

Data:

 2001

Podpis:

 Yuu

http://www.opowiadania.pl/main.php?id=showitem&item=514

 

Powyższy tekst został opublikowany w serwisie opowiadania.pl.
Prawa autorskie do treści należą do ich twórcy. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Szczegóły na stronie opowiadania.pl