DRUKUJ

 

"And God in his wrath..."

Publikacja:

 03-06-29

Autor:

 an_ge
"!!!!" zawołałam Bóg, widząc tę zbrodnię popełnioną na jednym z opowiadań. Święty Gniew Go przepełniający osiągnął punkt kulminacyjny, gdy podejrzenia się potwierdziły.
Mimo starań, mimo poświęceń, na Jego świecie wciąż żyli Tacy-Ludzie. Impotenci Twórczości podcinający skrzydła Aniołom Niosącym Słowo.
Odwieczna bitwa Dobra ze Złem przyjęła także wymiar literacki. Na tym polu, Szatan miał więcej swobody. Nie musiał przeciągać na swoją stronę ludzi inteligentnych. Wystarczyła mu za narzędzie zwykła głupota, pazur zazdrości i pozostałe choroby którymi zawsze nękał ludzkość - bezmyślność, ignorancja, megalomania, narcyzm... długo by wymieniać.
Tak jak Bogu wystarczyło Słowo do stworzenia świata, tak Diabłu wystarczy słowo, by zabić coś w owym świecie. A czymże jest to "coś"? Jest nim nadzieja, pasja, marzenie, wizja, a nawet talent.
Dobry Pan nic nie mógł zdziałać wyrozumiałością, cierpliwością i... doszedł do wniosku, iż Złego Zło nie tyka. Dlatego, zesłał na "padół łez i rozpaczy" właśnie Ją - an_ge. Oddał Jej głos, by powiedziała parę słów w kierunku wszystkich tych niespełnionych maluczkich osób, które miały chyba w dzieciństwie kojce pod napięciem i betonowe misie do zabawy.
Tchórzom, którzy wystawiają specjalnie i złośliwie niskie noty dobrym pracom, nie trudząc się przy tym chociażby na konstruktywny komentarz, będzie an_ge poświęcała krótkie historyjki. Krótkie i "agresywne" historyjki. (Oczywiście, jeśli wcześniej takowe konta nie będą kasowane.)
Czemu?
BO AN_GE CZUJE SIĘ GNIEWEM BOGA ;)

Data:

 29 czerwiec 2003

Podpis:

 And God in his wrath, send an an_ge down to Earth.

http://www.opowiadania.pl/main.php?id=showitem&item=518

 

Powyższy tekst został opublikowany w serwisie opowiadania.pl.
Prawa autorskie do treści należą do ich twórcy. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Szczegóły na stronie opowiadania.pl