DRUKUJ

 

Zabojcza miłość

Publikacja:

 09-05-29

Autor:

 ola_pik
AKT I

Scena I
Wieczór, przez park spaceruje paczka przyjaciół(dwie przyjaciółki i dwoje kumpli).Przyjaciółki idą z przodu przed chłopakami i rozmawiają.

Emily
Mandy, przestań ten Martin wcale nie jest taki wspaniały jak się wydaje-on tylko zwraca uwagę na tę całą Doris, ja nie wiem, dlaczego tak Ci na nim tak zależy. Od czasu, kiedy rozstałaś się z Jamesem odbiło Ci na punkcie tego całego Martina, co ty w nim widzisz?

Mandy
Ty nic nie rozumiesz, ty przynajmniej masz Michała, który cię kocha i nie zdradza z każdą jedną. Właśnie taki jest Martin to przecież ideał: piękny, mądry no i taki miły dla dziewcząt, co prawda nie widzi świata poza swoją Doris, ale to się zmieni – już wkrótce.

Emily
Co ty masz zamiar zrobić? Nie zadzieraj z Doris, nie warto…

Tom
Laski, idziemy na pizze? My stawiamy!

Emily i Mandy
Czemu nie, właściwie zgłodniałam…
Dziewczyny wybuchają śmiechem i wszyscy schodzą razem ze sceny.

Scena II
Pizzeria, paczka siedzi przy stoliku i rozmawia zajadając pizzę.

James
…nigdy nie zapomnę miny faceta z polskiego, gdy mu powiedziałem, że w soboty nie chodzimy do szkoły. Nie uważacie, że on ostatnio zrobił się taki rozkojarzony?

Mandy
Znasz moje zdanie, często na ten temat rozmawialiśmy, kiedy byliśmy jeszcze razem. Nigdy mnie nie słuchałeś, zawsze liczyły się dla Ciebie inne rzeczy niż ja. Zauważ, że on rozkojarzony się zrobił, gdy w naszej szkole zaczęła uczyć pani Maxim, ja myślę, że on się po prostu zakochał, a wiecie, że ona wcale nie jest zainteresowana jego adoracją, wszyscy dobrze wiemy, że ona i nasz wuefista mają się ku sobie.

James
Mandy znów zaczynasz, musimy w końcu sobie wyjaśnić parę spraw na osobności, ale rzeczywiście masz rację ostatnio bardzo często ze sobą przebywają.

Tom
Jesteście świrnięci czy wy naprawdę nie macie innego tematu jak romanse naszych nauczycieli albo kłótnie na temat tego jak byliście razem, przynajmniej my z Emily nie wprowadzaliśmy was w nasze sprawy, gdy się rozstaliśmy. A tak właściwie co słychać u Michała, ostatnio rzadko go widuje, a was razem nie widziałem od zeszłej soboty, kiedy jechaliśmy do kina, a ty oczywiście zabrałaś jego.

Emily
Tom, mogę cię prosić na chwilę, muszę Ci coś powiedzieć.
Emily i Tom wychodzą, a James i Mandy zaczynają się kłócić.

Scena III
Emily i Tom rozmawiają przed pizzerią.

Emily
Tom, nie chciałam tego mówić przy Mandy, bo widzisz ja i Michał rozstaliśmy się, bo ja zrozumiałam, że to nie on mi się podoba, tylko ktoś zupełnie inny.

Tom
Kto? Wiesz, że ja nigdy nie lubiłem Michała, ja uważam, że on jak większość chłopaków z naszej klasy ślini się do Doris. Ja nie wiem co oni w niej widzą, ostatnio nawet James się za nią ugania, od czasu rozstania z Mandy zupełnie mu odbiło.

Emily
Ty się jeszcze pytasz kto, to przecież oczywiste-przynajmniej tak mi się wydawało.

Tom
Naprawdę nie wiem, oświeć mnie.

Emily
Głuptasie, przecież to oczywiste-ty mi się podobasz!
(Tom i Emily zaczynają się całować, po czym Tom dodaje)
Tom
Co z Kasią, ona mnie zabije, jak się dowie, że mam zamiar wrócić do ciebie, bo mam taki zamiar.

Emily
Nie psuj, chodźmy po Mandy i Jamesa zrobiło się już późno.
Pocałowali się, a następnie udali się po swoich przyjaciół.
AKT II
Scena I
Lekcja języka polskiego – prowadzona jest dyskusja wycieczki klasowej, Doris jest nie obecna. Mandy próbuje zagadać do Marcina.

Mandy
Pssst…(szeptem) Martin, co robisz dziś wieczorem? Może pomógłbyś mi w matematyce, bo widzisz nie mam do kogo się zwrócić, a zupełnie nie rozumiem tej całej geometrii.

Marcin
(również szeptem) Nie mam czasu, idę do Doris – jest chora biedaczka, obiecałem jej przynieść zeszyty.

Pan Domeczek
Proszę nie rozmawiać, myślałem, że poruszamy ważny temat, panno Garaż– mówiła pani, że ma pani propozycję, w takim razie słucham…

Emilia
Wspólnie z Tomkiem wymyliśmy, że można było by pojechać na 3-dniową wycieczkę, gdzieś w góry nasza propozycja to Góry Świętokrzyskie, można by było pojechać z klasą II A, oni bardzo chętnie by z nami pojechali.
Pan Domeczek
Hmm… bardzo ciekawa propozycja, ma może ktoś jeszcze coś?

James
Tak ja, zwolennik zwiedzania niż chodzenia po górach wybrałem Warszawę, można by było pojechać tam na 3 dni – koszt wynosi około 350 zł, jeśli pojechalibyśmy sami, jeśli zabralibyśmy jakaś klasę tutaj proponuje II A wyszłoby około 300 zł. Tylko musimy się szybko decydować

Pan Domeczek
No tak proszę, o jakieś argumenty za górami lub miastem, proszę panno Marka

Mandy
Nie przepadam za chodzeniem po muzeach, więc ja wybrałabym jednak góry, ale jednak interesowałby mnie koszt wycieczki?

Emily
Gdzieś około 150 zł + zaliczka w kwocie 25 zł. Mamy także pełne wyżywienie i zapewnione noclegi przez dwie noce.

Dzwonek.

Pan Domeczek
Dokończymy to naszej lekcji wychowawczej za godzinę, zaś za tydzień będziemy mieli 2 godziny języka polskiego.

Scena II
Przerwa Emily i Tom gdzieś znikają, a do Mandy zagaduje Michał.

Michał
Hej, co słychać, dawno się nie widzieliśmy? Od czasu, kiedy zerwałem z Emilią praktycznie Cię nie widuje, może dałabyś się zaprosić na pizzę?

Mandy
Eee… wiesz ja ostatnio mam dużo pracy, ale czekaj zerwałeś z Emily, dlaczego?

Michał
To ona ze mną zerwała, mnie nie pytaj – zapytaj Emily, myślałem, że wiesz w końcu jesteście przyjaciółkami prawda?

Mandy
Tak myślałam, a mogę cię o coś prosić?

Michał
Słucham…?

Mandy
Masz adres od Doris, prawda?

Michał
No mam a co?

Mandy
Mógłbyś mi dać, bardzo Cię proszę, chciałabym jej przynieść zeszyty z dzisiaj.

Michał
Och, nie ma sprawy, proszę.

Dzwonek, rozpoczyna się lekcja.

Scena III
Dziewczyny wraz z Jackiem i Tomkiem wracają do domu, w pewnym momencie Majka wypala:

Mandy
Wiecie idźcie już, mam coś jeszcze do załatwienia, Marcin poprosił mnie, abym za niego dała Doris zeszyty z dzisiaj. Spotkamy się o 16.00 u mnie w domu – musimy zrobić tą scenkę na polski, inaczej nas Domik zabije. Na razie.

Mandy biegnie w inną stronę niż jej przyjaciele.

James
Wierzycie w to, że on ją o to poprosił?

Tom
Wiesz, dobrze, że Doris i Martin nienawidzą Mandy, ona coś kombinuje, Emily to coś wiesz – powiedz co ona kombinuje no chyba swojemu chłopa…

James
Tom ty nadal uważasz Emily za swoją dziewczynę, przecież chodzisz teraz z Kasią, chyba, że to ja jestem zacofany?!
Emily wybucha śmiechem i odpowiada za Toma.

Emily
Widzisz James, ja i Tom wróciliśmy do siebie, a Tomek już dawno zerwał z Kasią. Wiecie musimy chronić Majkę przed Marcinem – bo ona się w nim zabujała i za wszelką cenę chce go zdobyć, jednak jak sami dobrze wiecie jaka jest Doris – ona nie pozwoli nikomu zbliżyć się do jej Marcinka. Jak ostatnio chciałam od niego pożyczyć ołówek, bo niestety muszę z nim siedzieć na macie to na mnie wyburzyła, że jakim prawem odzywam się do jej chłopaka.

James
Co masz zamiar zrobić? Wiesz, że ja zrobię wszystko by ją jakoś uchronić.

Emily
Nie wiem, ale dobra idę już do domu, bo muszę jeszcze dzisiaj skoczyć do biblioteki po książki.

Tom
Czy to nie masz nic innego do roboty?

Emily
Nie. Na razie Tommy (przytula się do niego), na razie James(kiwa ręką i odchodzi)

James
Kobiety, kto je zrozumie…

Tom

Ten, kto pozna ich pragnienia…
James
Myślisz, że mam szansę u Doris?

Tom
Ty też?

James
Co ja też?



Tom
Szalejesz na punkcie tej całej Doris, co wy w niej widzicie, dla mnie ona to ani ładna nie jest, ani fajna. Moim zdaniem nawet jest zbyt pewna siebie, powinieneś raczej walczyć o Majkę, boję się, że może się jej coś stać. Zadziera z prawdziwą złośnicą i mścielką. A ty się jeszcze pytasz czy masz u niej szansę, chłopie opanuj się, stracisz największy skarb, jeśli nic nie zrobisz.

James
Co mam zrobić? Doris mi się podoba, a Majka ona jest dla mnie zbyt dziecinna, ja poszukuje dziewczyny, a nie dziewczynki, która najchętniej siedziała ze swoimi lalkami.

Tom
Jacek, opanuj się, co cię ugryzło? Sorry, ale tak w ogóle muszę już iść. Na razie.

Tom macha ręką, a po jakimś dopiero czasie odzywa się James.

Scena IV
Majka przychodzi do domu Doris i naciska dzwonek, po chwili słyszy zbliżające się kroki, waha się czy pozostać przy drzwiach czy odejść, jednak decyduje się pozostać.

Doris
Kto tam? To ty kochanie?

Mandy
Nie, tutaj Majka, przyniosłam Ci zeszyty z dziś, Marcin dzisiaj nie mógł.

Doris
Ciekawe, bo dzwonił przed chwilą, że będzie za godzinę, ale proszę wejdź…

Otwiera drzwi i zaprasza Mandy do środka.

Doris
Może coś zjesz właśnie zrobiłam naleśniki z jagodami, zjesz?

Mandy
Nie dziękuję, nie przepadam za jagodami.

Doris
A napijesz się czegoś?

Mandy
Masz może wodę niegazowaną?

Doris
Powinna być…

Krząta się po kuchni, nalewa wody do szklanki i podaje ją Mandy

Mandy
Dziękuję.

Doris
Na pewno przyszłaś tutaj z jakiegoś powodu i na pewno nie są nim zeszyty, a więc słucham?

Mandy
Mam pytanie, ty chodzisz z Martinem?

Doris
Oczywiście, jesteśmy parą od drugiej gimnazjum, dlaczego pytasz? Nie próbuj go podrywać, bo pożałujesz! On jest mój tylko i wyłącznie i nikomu nie pozwolę się do niego zbliżyć! Tym bardziej takiej nie doradzie jak Ty!
Dzwonek, przyszedł Martin, Doris pobiegła otworzyć, słychać czułe słówka i cmok.

Marcin(Martin)
Witaj Mandy, co u Ciebie, co Cię tutaj sprowadza?

Mandy
Chciałam pogadać z Doris.

Marcin
Wiesz, kochanie(zwraca się, do Doris) wpadłem dać Ci tylko te zeszyty i muszę spadać


Doris
Dobrze kochanie, skoro tak to papa(pocałowała go na oczach Mandy, która właśnie zmierzała w stronę wyjścia)

Mandy
Wiesz Doris muszę już iść, na razie…(wychodzi, zaraz za nią wychodzi Martin)

Scena V
Ulica, Marcin podbiega do Mandy i proponuje, że odprowadzi ją do domu.

Marcin
Wiesz ty jesteś zupełnie inna, niż Doris. Ty jesteś taka wrażliwa, a ona najchętniej poderwałaby wszystkich facetów, jacy są na świecie.

Mandy
Miło takie rzeczy słyszeć, szczególnie od ciebie.

Marcin
Poza tym bardzo mi się podobasz, już od jakiegoś czasu się z tym gryzę. Chciałem cię też przeprosić za to co powiedziałem na godzinie wychowawczej, jeśli chcesz chętnie Ci pomogę w tej geometrii.

Mandy
Naprawdę, kiedy byś mógł?

Marcin
Właściwie, kiedy tylko chcesz, mogę nawet teraz, jeśli masz czas.

Mandy
Która godzina?

Marcin
Dochodzi wpół do czwartej.

Mandy
Ojej, już tak późno umówiłam się z Emily, Tomem i Jamesem na 16:00. Wybacz muszę już lecieć…

Chcę odchodzić, Marcin łapię ją za rękę.

Marcin
Poczekaj odprowadzę cię.

Odchodzą, trzymając się za ręce.

AKT III
Scena I
Dom Mandy - Emily, Toma i Jamesa jeszcze nie ma, ale siedzi u niej Marcin i tłumaczy jej geometrię.

Marcin
…widzisz to nie takie trudne wystarczy zapamiętać tylko ten wzór(wskazuje w książce na wzór pola trójkąta równobocznego)

Mandy
Jesteś bardzo cierpliwy, mogę cię o coś zapytać?

Marcin
Proszę, wal śmiało

Mandy
Zauważyłam, że ostatnio między tobą a Doris się nie układa, dlaczego?

Marcin
Naprawdę chcesz wiedzieć, tylko nie mów Emily to ją trochę może zaboleć. Bo widzisz Doris od jakiegoś czasu działa na dwa fronty niby chodzi ze mną, a z drugiej strony kręci z Michałem.

Mandy
Co ty w niej widzisz?

Marcin
Szczerze…?

Mandy
Oczywiście…

Marcin
Kiedyś widziałem w niej wspaniałą dziewczynę, w której się zakochałem – teraz widzę niej laskę, za którą uganiają się wszyscy faceci i dla której liczy się tylko jedno i jeśli mam być szczery, nie chcę już z nią chodzić wolałbym raczej kogoś takiego jak ty.

Mandy
Powtórz, bo zdaje się, że źle usłyszałam!

Marcin
Usłyszałaś dobrze, chcesz ze mną chodzić?

Mandy
Oczywiście.(Przytulają się)

Scena II
Dzwonek do drzwi wchodzi Emily i Tom, są zaskoczeni obecnością Marcina w domu Mandy

Emily
Przepraszam za spóźnienie, ale byliśmy z Tomkiem na małym spacerze, Jamesa jeszcze nie ma?

Mandy
Nie jeszcze nie, (widzi, że Marcin się już zbiera) wychodzisz już?

Marcin
Tak, nie będę wam przeszkadzał, poza tym powinienem być w domu już godzinę temu.(Była już godzina 16:30)

Tom
Gdzie ten Jacek, musimy zrobić ten projekt, a on miał wszystkie materiały.

(Emily przychodzi SMS od Jamesa)

Emily
„Przepraszam, ale nie mogę dzisiaj przyjść. Pewnie będziecie wściekli, bo mam wszystkie materiały, ale on to już zadbałem, niech „nasza kochana”, Majeczka zajrzy do notatek, które jej dałem - tam są wszystkie materiały do prezentacji. Możecie ją zrobić bez mnie nie obrażę się, weźcie sobie lepiej do grupy Marcinka z nim na pewno współpraca pójdzie lepiej, skoro on i Majusia już się nawet za ręce trzymają idąc drogą. Życzę powodzenia i miłej współpracy!”
Mandy! Trzymałaś się za rękę z Marcinem, życie Ci nie miłe?

Mandy
On nie jest taki jak o nim mówiłaś, on się we mnie zakochał.

Emily
Niech ci się tak nie wydaje, on szaleje za swoją Doris.

Mandy
Nie szaleje posłuchaj(włącza rozmowę między nią a Marcinem)

Emily
Chyba rzeczywiście można mu ufać, Tommy posłuchaj! To prawda, że Michał i Doris ze sobą kręcą, ale oni do siebie pasują oboje mają tak samo poprzewracane w głowie.

Tom
Tak, będzie z nich świetna para, tylko obawiam się najgorszego…

Emily i Mandy
Czego?

Tom
James on pewnie poszedł do Doris, z tego nie wyniknie nic dobrego, ale zabierzmy się lepiej za naszą prezentację temat: „Koncepcja świata w wybranych utworach Jana Kochanowskiego”

Zabierają się za pracę.


Scena III
James rozmawia przez telefon.

James
Słuchaj, myślę, że możemy zrobić coś razem…
, …jeśli tylko chcesz wpadnę do ciebie, tylko podaj mi adres…
…możemy robić, co tylko chcesz…
…przejmujesz się Marcinem, kiedy on nie przejmuje się tobą…
…powiem ci, co mam na myśli, kiedy się spotkamy…
…och, nie zależy mi na Mandy…
…chcę jej sprawić największą przykrość...
…po tym, co mi zrobiła, kiedy postanowiłem do niej wrócić…
…czy ją kocham, nie chyba nie…
…ona jest zbyt dziecinna…
…ja znam jej największe tajemnice…
…oczywiście, że Ci je zdradzę kochana…
…podobasz mi się i to na zabój…
…zabić? Nie uważasz, że to ryzykowne...
…samobójstwo? Jak chcesz to zrobić…
…rozumiem, moja ty Lady Makbet…
, …czyli jutro po szkole…
…siekiera? Zbyt brutalne…
, …co proponuje? Polecam nóż...
...bardziej prawdopodobne samobójstwo...
...Podetniemy im żyły...
...musimy to zrobić w rękawiczkach...
...inaczej odkryją, że to nie samobójstwo...
...dobrze będę za 5 minutek!

Scena IV
Następnego dnia w szkole. Lekcja matematyki

Nauczycielka matematyki
Może sobie zapytamy numerek 13, o proszę pani Marka.(Mandy podchodzi do tablicy) Niech mi pani powie jak pani obliczy pole trójkąta równobocznego o wysokości 5√3 cm?

Mandy
Najpierw policzę bok trójkąta ze wzoru na wysokość trójkąta : h=a√3 ,a następnie policzę pole ze wzoru P=(a√3)/4 . W takim razie pole tego trójkąta wynosi P=(5√3)/4

Nauczycielka matematyki
Niech mi jeszcze pani powie, wzór na pole koła.

Mandy
Eeee...nie pamiętam...

Marcin
(szeptem)A=πr^2 to wzór na pole koła!

Mandy
A=πr^2 !

Nauczycielka matematyki
Dobrze w takim razie nie pozostaje mi nic innego jak wpisać pani ocenę bardzo dobrą, panno Majko!

Mandy
Dziękuję...

Mandy siada ławki, rozpoczyna się lekcja o okręgach.
Dzwonek.

Scena V
Przerwa, Mandy i Marcin rozmawiają ze sobą na strachu, Doris i James są wyraźnie oburzeni.

Mandy
...dziękuję, to dzięki tobie dostałam swoją pierwszą 5 z matematyki!

Marcin
Naprawdę nigdy wcześniej, nie dostałaś 5 nie wierze.

Mandy
To uwierz, najwyższa ocena to było 4, a tak zawsze dostawałam 3 albo nawet 2.

Marcin
Zdaje się, że będę musiał ci częściej pomagać.

Gdzieś w kącie na strychu w szkole, rozmawiają Doris i James

Doris
...sam widzisz jak się do siebie kleją, a to wszystko w ciągu jednego dnia, ale mi na Marcinie nie zależy, uważam, że zbyt długo już z nim byłam, czas na jakąś zmianę. Co o mnie myślisz?

James
Ja, jesteś piękna, przebiegła i okrutna, ale taka mi się właśnie podobasz, masz nóż?

Doris
Oczywiście, masz rękawiczki?

James
Oczywiście, kto podcina?

Doris
To by było zbyt łatwe trzeba ich jakoś najpierw uśpić, dlatego wzięłam to(wskazuje na małą buteleczkę) to tabletki nasenne mojej mamy super mocne, jedna wystarczy by ich uśpić na 12 godzin.

James
Jakaś ty chytra i przebiegła.

Doris
Haaa..., dziękuję za komplement.

James
Kiedy to chcesz to zrobić?

Doris
Dziś mój ty!

James
Ale kiedy...?

Doris
Po lekcjach zaproszę, do siebie i Majeczkę i Marcinka i tam ich zabije.

James
Ty zabijesz, a jak będzie w tym mój udział?

Doris
Musisz znaleźć pretekst, aby Mandy przyszła do mnie.

James
Tylko tyle...?

Doris
Tylko tyle.

James
To dobrze

Doris
Boisz się?

James
Skąd.

Dzwonek obwieszczający ostatnią lekcje, najpierw zbierają się Marcin i Mandy, chwilę po nich Doris i James.

AKT IV
Scena I

Mandy i Emily rozmawiają w szatni – wszystkiemu przysłuchuje się James.

Emily
Jak to się stało, że ty i Marcin jesteście razem, Doris cię chyba zabije!?

Mandy
Bądź spokojna, zauważyłam, że ona teraz kręci z Jamesem.

Emily
Taa... całą długą przerwę przesiedzieli razem.

Mandy
To, co zbieramy się, czy czekasz na Toma?

Emily
O nie, Tom już pojechał – mama po niego przyjechała. Chodźmy.

Mandy
Ok.

Dziewczyny zaczepia James

James
Może was odprowadzić?

Emily
Nie trzeba zdrajco!

James
Nie tak ostro Emily – nie trzeba tak wrzeszczeć.

Emily
A co na to Doris?

James
Właśnie jak już mówimy o niej zaprasza was na imprezę. Co wy na to? Tak, aby zakopać topór wojenny?

Emily
Gdybyś nie był najlepszym kumplem mojego chłopaka nie zaufałabym tobie, pójdziemy Mandy, co?

Mandy
Czy ja wiem, pójdę jak ty pójdziesz.

Emily
Idę.

Mandy
To ja też, a nie wiesz Marcin będzie?

James
Ach, możecie zabrać osoby towarzyszące

Emily i Mandy
To świetnie.

Wszyscy w trójkę wychodzą.

Scena II
Dom Doris impreza już trwa, Doris postanawia wykonać swój plan i dosypuje do soku Mandy i Marcina tabletki nasenne.

Doris
James jesteś gotowy na plan doskonały?

James
Tak, co mam robić?


Doris
Już nic, przyprowadź mi tylko gołąbki na rzeź

Wychodzi po chwili wraca z Mandy i Marcinem.

Doris
Może napijecie się soku tak w imię przyjaźni?

Mandy i Marcin
Czemu nie...(robią łyk i momentalnie zasypiają)

Doris
James zamknij drzwi szybko.

James przekręca klucz, a Doris dokonuje mordu na swoim byłym chłopaku i jego nowej dziewczynie podcinając im żyły.

Doris
Gotowe, mamy to już z głowy

James
To była najgorsza rzecz, jaką uczyniłem, idź się umyj.

Doris
Męczą cię wyrzuty sumienia?

James
Nie skąd, ci to przyszło do głowy.

Za drzwi słychać wołanie. W tym samym czasie James, pisze list pożegnalny Marcina i Mandy na kartce z ich podpisami.

Emily
Mandy my z Tomem już idziemy, idziesz z nami czy z Marcinem
(cisza)
Mandy słyszysz mnie?
(cisza)
Mandy...?
(cisza)
Tom...!

Tom
Co się dzieje, zabili kogoś czy jak?

Emily
To nie jest zabawne, Mandy wchodziła tutaj z Marcinem, Doris i Jamesem nie wyszła i nie odpowiada na moje wołanie. Boję się, że jej się coś stało! Przecież Doris jej groziła!

Tom
Na pewno nic jej nie jest, pewnie dobrze się bawi z Marcinem i ani myśli ci odpowiadać.

James
Pomocy, ratunku!

Tom wpada do pokoju, z którego krzyczy James.

Tom
Co się stało?

James
Oni, oni się zabili...zostawiliśmy ich na chwilę z Doris i kiedy wróciłem już tutaj leżeli.

Emily
Co się stało...O mój Boże! Mandy proszę ocknij się (pochyla się nad koleżanką i szturcha ją delikatnie)

Tom
Emi(próbuje odciągnąć swoją dziewczynę), Emi to nic nie da, oni nie żyją.

Emily
Nieeeeeeeee...To nie może być prawda zróbcie coś zadzwońcie na pogotowie, albo coś, proszę!


Tom
Zobacz jest list:
„Drogi czytelniku!
Jak będziesz czytał ten list, nas już na pewno nie będzie na tym świecie. Musieliśmy to zrobić, aby uniknąć konsekwencji naszego związku, był on niebezpieczny dla nas, dlatego postanowiliśmy zginąć razem. Majka i Marcin.”

Emily
Oni się nie zabili, nie mieli czym – zobacz tu nawet nie ma żadnego noża.

James zauważa błąd Doris, rzeczywiście zabrała nóż ze sobą. Po chwili wchodzi z powrotem(Doris)

Doris
Co tu się dzieje, nad czym tak rozprawiacie?(po chwili) O Matko! W moim domu, samobójstwo w moim domu!(dzwoni po karetkę)

Scena III

Pogrzeb Mandy, zebrani są wszyscy uczniowie – brakuje tylko Doris i Jamesa, najbliższa rodzina i pogrążona w rozpaczy mama. Rodzice uczniów.

Emily
Do teraz nie mogę w to uwierzyć, nie wierze, że ją straciłam. To moja wina! To ja chciałam iść na tę przeklętą imprezę, oni nie popełnili samobójstwa – Oni zostali zamordowani!

Tata Emily
Emily, opanuj się. Jesteś zrozpaczona, pleciesz głupstwa.

Emily
Tato ty nic nie rozumiesz, nie było cię tam.

Tata Emily
Uspokój się, zobacz Tomek i jego rodzice...może porozmawiasz z Tomkiem, a ja porozmawiam z jego rodzicami.(rodzice odchodzą na bok)

Tom
Emily jesteśmy w niebezpieczeństwie!

Emily
Co masz na myśli?

Tom
Będziemy następni, to Doris.

Emily
Skąd wiesz, ja też tak uważam, jak do tego doszedłeś?

Tom
James...

Emily
Co James?

Tom
Nie ma go dzisiaj, a on przesiadywał dużo z Doris, której też dzisiaj nie ma. Oni zaplanowali to razem, ale Doris zabiła.

Emily
Tom, jesteś geniuszem! James jest kluczem, musimy do niego pójść...

Tom
...i dać się zabić?

Emily
Niekoniecznie...

Wchodzi Michał i Kasia – Kasia wyraźnie szlocha.

Tom
Co się stało Kasiu, dlaczego płaczesz?

Michał
Kasia była kuzynką Marcina i najlepszą kumpelą równocześnie i wie, że on nie popełniłby samobójstwa z powodu dziewczyny. Oni to znaczy on i Majka zostali zabici, tylko przez kogo?

Tom
My wiemy...

Kasia
...wiesz...prze...przez...kogo...?
T
om
Doris, ale nie mamy dowodów...

Emily
...jedyną odpowiedzią jest James.

Michał
Na co czekamy chodźmy do niego.

Schodzą.

Scena IV

Dom Jamesa, drzwi otwiera jego mama.

Mama Jamesa(M.J.)
Dzień dobry, co was do mnie sprowadza?

Tom
Dzień dobry, zastaliśmy Jacka?

M. J.
Nie, nie ma go wyszedł rano po swoją dziewczynę, bo mieli się razem udać na pogrzeb tej samobójczyni Marii, Dorotka(Doris) wszystko mi opowiedziała jak to jej odbiła chłopaka, a później popełniła samobójstwo i zabiła biednego Marcina.

Emily
To nie prawda, Doris kłamie! To ona...ona...(zaczyna płakać, Tom ją przytula)

M.J.
Moja panno to bardzo poważne oskarżenia!

Michał
Gdzie możemy znaleźć pani syna?

M.J.
Na pogrzebie.

Michał
Nie było go tam.

M.J.
Dobrze, zobaczcie u Doroty.

Odchodzą, M.J. zamyka drzwi.
Scena V

Dom Doris, Tom, Michał, Kasia i Emily czekają na odpowiedź. W końcu otwiera Doris.

Doris
Słucham?

Tom
My do Jamesa, jest?

James
Jestem, o co chodzi?

Michał
Musimy z tobą pogadać na osobności.

James
Ok, tylko się ubiorę.

Doris
Nigdzie nie idziesz albo nie masz, co wracać!

James
Wybieram tę drugą opcję. Żegnaj!

Doris
Wracaj...

Odchodzą.

Emily
My wiemy, że Mandy i Marcin nie zginęli przez samobójstwo i od ciebie chcemy wiedzieć jak?!

James
Mogę wam zaufać?

Tom
Jesteśmy twoimi przyjaciółmi, a Kasia jest kuzynką Marcina, Michał aktualnie chodzi z Kasią.

James
No dobrze, to Doris zaplanowała tą zbrodnię i zabiła ich, ja jej tylko pomogłem, chociaż i tak strasznie gryzie mnie sumienie. Nie powinienem był tego robić, Mandy była moją przyjaciółką, a ja przyczyniłem się do jej śmierci.

Michał
Musimy z tym iść na policję!

James
Co to da?

Tom
To, że Doris poniesie karę za swój czyn!

Zza krzaków wychodzi Doris.

Doris
A więc to tak, zdradziłeś mnie, dlatego twoi przyjaciele poniosą karę...

James
Co ty chcesz zrobić...

Doris przebija nożem Emilię i Tomka, który staje w obronie Emili, Michał i Kasia uciekają, James biegnie za nimi.

Doris
Co ja zrobiłam? Zabiłam swych znajomych, bo nie potrafiłam pogodzić się z losem, dlatego ja też powinnam zginąć...(piszę szybko liścik i podcina sobie gardło)

Scena VI

James, Michał i Kasia donoszą rodzicom Marcina o winie Doris.

Tata Marcina(T.M.)
...a więc to jego Dorotka za tym stoi, tak?

James
Tak proszę pana i ja niestety jej w tym pomogłem i żałuje swojej decyzji!

Mama Marcina(M.M.)
Nie martw się nie wnieśmy na ciebie pozwu, ale na Doris tak. Gdzie ona jest?

Michał
Powinna być w parku.

T.M.
No to szybko wsiadajcie jedziemy!

Scena VII
Park. Zastają tam leżących martwych Toma i Emily oraz Doris

T.M.
Nie zdarzyliśmy, nie żyją. Co masz zamiar teraz zrobić ze swoim życiem, co Jacku?

James
Nie mam pojęcia.

M.M.
Zaopiekujemy się tobą. Chodź, potrzebujesz teraz wsparcia, straciłeś swoich największych przyjaciół.

James
Dziękuję, ale nie powinienem

M.M.
Chodź, my ci wybaczamy.

Kasia
I ja też.

Michał
Ja też.

Wszyscy udają się do domu Marcina, gdzie czekają już tata Emily i tata Toma obydwoje równocześnie krzyczą.

T.Emily i T.Toma
Powiedźcie, że to nieprawda!

T.M.
Niestety nie, przykro nam, my też ponieśliśmy stratę, ale sprawczyni nie wytrzymała, popełniła samobójstwo. Oto, co zostawiła: „Nie mogę znieść, że zabiłam swoich przyjaciół, że dałam się ponieść emocjom i w gniewie ich zabiłam. Przepraszam i żałuję tego, co zrobiłam, choć wiem, że moja śmierć życia im nie wróci to jednak nie chcę żyć ze świadomością, że odebrałam swoim przyjaciołom życie w tak brutalny sposób. To ja zabiłam Majkę i Marcina podcinając im żyły i pozorując samobójstwo, ja w gniewie zabiłam Emilię i Tomka i to ja namówiłam do współpracy Jacka, ale on nic nie zrobił, jest niewinny. Doris”
Wszyscy zaczynają się modlić, za zmarłych, później dołącza do nich mama Majki.

Data:

 marzec 2009

Podpis:

 Ola Pik. (Pikuś/Alex)

http://www.opowiadania.pl/main.php?id=showitem&item=54055

 

Powyższy tekst został opublikowany w serwisie opowiadania.pl.
Prawa autorskie do treści należą do ich twórcy. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Szczegóły na stronie opowiadania.pl