DRUKUJ

 

MIDI w linuksie.

Publikacja:

 09-07-27

Autor:

 Rave
Myślicie, że to nie możliwe? A jednak! Uwaga: dźwięk MUSI być obsługiwany przez ALSA, nie jakiś OSS, czy podobne wynalazki. Do dzieła!

Potrzebne rzeczy:
timidity
umiejętność obsługi linuksa

Najpierw wpisujemy poniższe polecenie do okna Wykonaj polecenie w naszym menadżerze zadań (ja używam KDE), zwykle Alt+F2 (można też przez konsolkę linuksową, ale patrz UWAGA2).

Kod:
timidity -iA

UWAGA: Program timidity MUSI być zainstalowany. Procedurę uruchamiania polecenia należy powtarzać po każdym restarcie kompa.
UWAGA2: Jak już musicie koniecznie w terminalu to odpalać, to wiedzcie, że zamknięcie okna konsoli wyłączy łatkę (niżej).

JAK TO DZIAŁA?
Normalnie, jakbyśmy wpisali samo timidity, bez parametrów, to uruchomiłby się odtwarzacz MIDI. Parametr -iA (wielkość liter MA znaczenie!) powoduje załadowanie patcha (łatki) ładującej się do przestrzeni adresowej ALSA, która powoduje, że wszystkie aplikacje mogą odtwarzać MIDI (oczywiście, jeśli ich twórcy na to pozwolili ;-) )


-UPDATE-
Powyższy sposób nie daje pełnej obsługi midi. Aby spowodować pełne granie na maksa ;-) należy ściągnąć plik z linku http://www.przeklej.pl/plik/ct2_sf2-0018pk4bu07t i:

1. Skopiować go do katalogu /etc (trzeba mieć prawa roota)
otworzyć jakimś edytorem (też z prawami roota) plik /etc/timidity.cfg i dopisać NA KOŃCU linijkę
"soundfont /etc/ct2.sf2" (bez cudzysłowów).

Data:

 rok 25 000 p.n.e.

Podpis:

 Dariusz G. Jagielski

http://www.opowiadania.pl/main.php?id=showitem&item=55653

 

Powyższy tekst został opublikowany w serwisie opowiadania.pl.
Prawa autorskie do treści należą do ich twórcy. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Szczegóły na stronie opowiadania.pl