DRUKUJ

 

najciszej...

Publikacja:

 10-11-29

Autor:

 coca monka
przez stary most... jakby przeszło przed chwilą...
bliżej...
nieokreślone, wyraziste, sprzeczne wyrwało się z mgły, zza fotografa. jeszcze ślady się rozmywają, stóp na chłodnym asfalcie. jeszcze ciepłe szkice postaci ocierają się o pamięć... i jest tak, jakby minęło się, na granicy zbliżenia... otarło się o naskórek, dłonie, opuszki palców, powiew rzęs... jakby owiodło kości żuchwy, czyniąc ich kontur bolesnym i drżącym... i można by przysiąc, że pachniało korzennie, winnie, tęsknie... lekko zgarbione, lekkie wonią nagryzionych ust... może nieszczęśliwe, śpieszne, może odrzucone, odurzone, spłoszone i ciepłe od jabłek i cynamonu... od wiśni i gęstej, słodkiej śmietany... przemknęło jak powiew migawki, bez błysku flesza, bez filtru, ze starego aparatu, starego świata… zaskakująco młode i nieprzytomnie rześkie w oczach...

czasem jest tak cicho stać na starym moście...
najciszej...





.

Data:

 28.11.2010

Podpis:

 głupiec

http://www.opowiadania.pl/main.php?id=showitem&item=66088

 

Powyższy tekst został opublikowany w serwisie opowiadania.pl.
Prawa autorskie do treści należą do ich twórcy. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Szczegóły na stronie opowiadania.pl