DRUKUJ

 

składowe tworzenia, czyli przyjechało WUKO

Publikacja:

 10-12-19

Autor:

 coca monka
Panu Markowi S., oraz w jego imieniu słowo stwarzam.


przywdziewam szal i zbrojny w matrycę staję przy bramie
każdy ryt wasz; szał obiecany; potępiony;
okupiony zdumieniem unaistniam.

nie rysuje mi się jednak tak jak kiedyś,
na wspólnie obleganej, niedzielnej fotografii.
nie dziś.

wytłoczka z bieli, czarne plamy; nie współistnią.

- współistnieją!? – poprawia stary polonista, Franz.
nie wie biedak, że od niektórych zdarzeń konieczność wymaga
by wyrażać się k…rócej.

mój przyjacielu, (opowiadam już bardziej dla siebie),
a gdybyś ty mógł ogarnąć:
immortalizm
omnipotencję
i ostracyzm;

lub też,

wyobraźnię zapnij żeby dzieło powlokła za sobą
i fekalia,
bo odpowiedzialność bowiem rozkłada się nie na spokój,
ale, zważywszy na okoliczności; zewsząd, zawsze, na kłopoty.

Data:

 18.12.2010

Podpis:

 głupiec

http://www.opowiadania.pl/main.php?id=showitem&item=66340

 

Powyższy tekst został opublikowany w serwisie opowiadania.pl.
Prawa autorskie do treści należą do ich twórcy. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Szczegóły na stronie opowiadania.pl