DRUKUJ

 

Pajęczyna

Publikacja:

 12-10-17

Autor:

 Zoja
Jestem a jakby mnie nie było. Goniąc myśli potykam się o swoją codzienność, nazbyt realną, władczo upominającą się o moją uwagę. Czy można skryć się przed nią? Wtopić się w kontury dnia i przeczekać tam niezauważonym, po cichu, bez konsekwencji, bez palącego uczucia bezsensu?

Jesienną bladością twarzy staram się wtopić w szarość dnia, zanurzyć się w niej, dopasować szaro-grafitowym ubraniem. Czy możliwym jest spacer moich myśli prowadzący ścieżkami, które ominą dopominającą się o uwagę rzeczywistość? Czy wtedy w końcu będę sobą, tak prawdziwie i do końca? Czy może zaprzeczę swojemu istnieniu?
Może to ta ostra, trójwymiarowa rzeczywistość definiuje mnie, wtłacza we mnie kolory pozwalające stać się zauważalnym, realnym tu i teraz. Może błędem jest szukanie prawdy poza sobą, poza dniem, który trwa. Może te cienkie, delikatne nici odsyłające mnie za każdym razem do rzeczywistości są prawdziwym drogowskazem, a z góry określony sposób myślenia sprawia, że choćby z najbardziej skomplikowanej pajęczyny myśli zawsze wrócę.. tu... do mojej rzeczywistości, do miejsca, w którym siłą sprawczą jest moja wola.

Tak - wracam, by chwycić ster dnia i odczuć go najpełniej i najprościej jak się da, by zdefiniować go każdym zmysłem.
Szaro-grafitowe ubranie błyśnie kolorem, milionem tonów pośrednich zarażając wszystko dookoła. Jak dotknięta wodą bibuła przekażę, pozwolę przepłynąć im dalej.
Ich zróżnicowanie utworzy mi świat, który znam - namacalny, codzienny, a jakże zaskakujący w swojej przewidywalności. Świat, który pozostawia mi wciąż złudzenie mojego sprawstwa i potęgi mojej woli.
Tak minie kilka godzin nim do mojej rzeczywistości wkroczy On i zaczniemy ją układać w tylko nam znany sposób....

Data:

 10. 2012

Podpis:

 Zoja

http://www.opowiadania.pl/main.php?id=showitem&item=73363

 

Powyższy tekst został opublikowany w serwisie opowiadania.pl.
Prawa autorskie do treści należą do ich twórcy. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Szczegóły na stronie opowiadania.pl