DRUKUJ

 

W Ogrodzie Saskim

Publikacja:

 16-12-03

Autor:

 adamm
o opowiadanie nie jest moje. Historię przedstawił mi wujek, ja tylko nadałem jej literacką formę.

Doszedłem do Ogrodu Saskiego. Bardzo dobrze, ucieszyłem się. Byłem dość zmęczony i poszukiwałem choćby kawałka ławki. No, a gdzie, jak nie pod zielenią drzew i przy fontannie, znajdę miejsce do odpoczynku? Drzewa bodajże starsze od kamienic na Starym Mieście; fontanna zaś powstała w latach 1853-55 według projektu Marconiego. I ławka, produkt ( można tak powiedzieć?) końca XX wieku. Szczerze mówiąc w tamtej chwili nie zastanawiałem się nad chronologią wydarzeń, potrzebowałem odpoczynku ...

- Panie, drogi - usłyszałem głos. Zachrypnięty, nie modulowany. Jednostajny.
Otworzyłem jedno, potem drugie oko:
- Słucham. A tak między nami mówiąc zasłonił mi pan słońce. Ja się opalam.
Usiadł obok mnie, mogłem bez skrępowania korzystać z bezchmurnego słońca. To znaczy opalać się.
- Daj piątaka, a nie pożałujesz jegomość.
- Za co - zapytałem nie poruszony - to znaczy na co?
-Na pyfko - odpowiedział radośnie. I dodał bardzo poważnie - a za tę książkę.Bądź, serdeńko, bez obawy.
Spojrzałem na mojego rozmówcę. Wyglądał jak aktor Zdzisław Wardejn w "Komedii małżeńskiej", gdy poznał Ewę Kasprzyk na dworcu kolejowym. Czyli był włóczęgą. "Mój" kloszard może był młodszy, ale ubiór i maniery jakby z filmu wzięte. Cytował co i rusz fragmenty powieści, chyba nawet poemat Norwida? - bibliofil w łachmanach. Trochę dziwnie się poczułem. Wyperfumowany, ogolony, a dawno książki dawno w ręku nie trzymałem.

Po długiej rozmowie odszedł w stronę Grobu Nieznego Żołnierza. Nie pamiętam czy dałem mu obiecanego piątaka. Ale książkę zostawił. Przełamując wszelkie opory sięgnąłem po książkę. Brudna, rozdarta w niejednym miejscu - ale z jakim tytułem!
Był to "Lord Jim" Josepha Conrada. Do dnia dzisiejszego stoi na półce.
( dopisek: tak było do dnia śmierci wujka, co sie dzije z książką teraz - trudno mi powiedzieć)

Data:

 2016

Podpis:

 adam

http://www.opowiadania.pl/main.php?id=showitem&item=80189

 

Powyższy tekst został opublikowany w serwisie opowiadania.pl.
Prawa autorskie do treści należą do ich twórcy. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Szczegóły na stronie opowiadania.pl