DRUKUJ

 

Epitafia

Publikacja:

 17-10-28

Autor:

 Artur Dubis
EPITAFIA

Owszem, jest to groteskowa zabawa makabrą, a więc jest to swego rodzaju makabreska. O dziwo zaczęło się, a jakże!, od żartu, a skończyło aż na... zamówieniach.
W serdeczny sposób żegnam tu przyjaciół, którzy pozwolili się pożegnać, przyjaciół, którzy o pożegnanie prosili, jak i tych, którzy nie mają pojęcia o tym, że są moimi przyjaciółmi, i że ich żegnam ;)

No i ja też jestem, żeby nie było.
RIP!

PS: Tam gdzie zawód grał istotną rolę przy pożegnaniu, został on - jak to czasem na (szczególnie tych starszych) nagrobkach bywa - zaznaczony.

---

Urszula

Tutaj leży ciało Uli,
ziemia je już mocno tuli,
dusza za to gdzieś tam hula,
bo lubiła hulać Ula.

Tomasz (historyk)

Tutaj Tomasz odpoczywa,
człek-historia, wiecznie żywa!
Pochowany z puszką piwa,
niech mu chmielne Niebo bywa!

Dariusz (informatyk, programista)

Tutaj Dariusz pikseluje,
z wolna się defragmentuje....
Po transferze świadomości,
w Niebie grillem wita gości!

Marta (nauczycielka języka polskiego)

Z dźwiękiem dzwonka ostatniego
długiej już zażywa przerwy...
Pani Marta, od polskiego,
postrzępione koi nerwy...

Michał (farmaceuta, kierownik apteki)

Kierownikiem był apteki,
niezły tupet facet miał -
nie pomogły nawet leki,
ni francuski, który znał...

Kamil

Ukochany mąż i tata,
choć Szatanów skrycie słuchał -
dusza gdzieś rogata lata,
Bóg nie dorwie jego ducha!


Marek (psycholog więzienny)

Już nie bywa za kratami,
z patologią już nie gada -
gdzieś się snuje nad górami,
choć fizycznie się rozkłada...

Grzegorz (psycholog)

Leczył ciężkie dusz katusze,
bezrobotnym więc się stał -
tam gdzie jest, szczęśliwe dusze,
Grześ więc nudno będzie miał...


Artur

Pod nagrobkiem czarna dziura,
w dziurze zwłoki zaś Artura.
Był za życia ateistą,
trafił w nicość więc wieczystą!

Joanna

Była sobie raz Joanna,
żona, matka urodziwa -
zmarła jednak pikna panna,
tak to już czasami bywa...

Łoś

Tu w tym grobie leży łoś,
kochał kiedyś łosia ktoś?
Chyba tylko cztery ściany,
w których wiecznie żył schowany...

---

Niewykluczone, że ten cmentarz sukcesywnie będzie się powiększał ;)
Pax vobiscum!

Data:

 Wrzesień/Październik 2017

Podpis:

 Artur Dubis

http://www.opowiadania.pl/main.php?id=showitem&item=80772

 

Powyższy tekst został opublikowany w serwisie opowiadania.pl.
Prawa autorskie do treści należą do ich twórcy. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Szczegóły na stronie opowiadania.pl