DRUKUJ

 

Pół słowa

Publikacja:

 18-03-06

Autor:

 Zoja
Gdzieś tam w środku czuła palący ból, ogień który trawił jej energie, zostawiając po sobie trudne do poskładania, niekształtne i przestraszone myśli. Myśli, które w jednej chwili zamieniały się w garstkę popiołu targanego podmuchami silnego wiatru. Gdy gardło zaciskało się raz po raz tłumiąc żal, mrugające coraz szybciej powieki zasłaniały ostre kontury rzeczywistości. Za chwilę przyjdzie spokój, martwy wzrok utkwi gdzieś na horyzoncie wyczerpanej duszy, która z gładkich uśmiechów, uładzonych ruchów i otwartości na kompromis stworzy mur nie do przebicia. Bramę, za którą nikt nie będzie jej szukał. Czuła, że nie może zrobić inaczej, że nie zniesie szamotaniny, która nasilając się z każdą chwila pozbawia szacunku do siebie samej. Gniew, złość i krzyk i tak nie pomagały. Teraz już to wiedziała, kiedyś pozwalała by zmieniały ja w kogoś kim nigdy nie chciała być, niepostrzeżenie za każdym razem zostawiając w duszy coraz więcej trwałych śladów swojej obecności. Za każdym razem jego słowa uderzały mocno, im łagodniej starała się im przeciwstawić, im bardziej chciała je zneutralizować wyjaśniając swoimi, tym docierały głębiej, paliły bardziej zaciskając serce w pół słowa.

Data:

 06.03.2018

Podpis:

 Zoja

http://www.opowiadania.pl/main.php?id=showitem&item=80923

 

Powyższy tekst został opublikowany w serwisie opowiadania.pl.
Prawa autorskie do treści należą do ich twórcy. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Szczegóły na stronie opowiadania.pl