DRUKUJ

 

Maria Śnieżna

Publikacja:

 18-07-04

Autor:

 Nuria1
Igliczna - wzniesienie w masywie Śnieżnika. Na szczycie Kościół Marii Śnieżnej. W głównym ołtarzu maleńka figurka Matki Bożej z Dzieciątkiem. Z zewnątrz, za przyczyną jasnego świeżego tynku, kościół sprawia wrażenie nowego. Ale budowla pochodzi z drugiej połowy XVIII wieku. Wnętrze zaskakuje skromnością, daje odczucie, że czas zatrzymał się tu co najmniej sto lat temu. Wszechwładnie panują w nim chłód i niczym nie zmącona cisza. W samo południe jest odprawiana jedyna w ciągu dnia Msza święta. Tuż przed dwunastą świątynia zapełnia się ludźmi. Wychodzi ich trzech: dwóch kapłanów i ministrant. Głos starszego księdza intonującego znaną pieśń zwraca uwagę na brak mikrofonów. Są zbędne... Po chwili ten sam baryton zaczyna odmawianie modlitwy Anioł pański. No tak, przecież to południe... Msza rozwija się w błyskawicznym tempie. Celebrant odznacza się znakomitą dykcją i temperamentem kierowcy rajdowego. Porywa wszystkich, mkniemy razem z nim przez obrzędy wstępne. Gdy przychodzi czas na Liturgię słowa, spada na mnie kolejne zdziwienie: ministrant (chłopiec około dwunastoletni) jest równie biegły w czytaniu jak jego mentor, przy tym śpiewa tak, że niejeden chór chłopięcy chciałby go mieć w swoich szeregach. Kolejną znaną pieśń wielkim głosem intonuje i prowadzi ten trzeci - dwudziestoparoletni kapłan. To już dla mnie zbyt wiele, bezwiednie upadam na kolana...

Razem z Aniołem Pańskim trwało wszystko niewiele więcej niż pół godziny. Przewaliło się przez moją duszę jak burza z piorunami! I pomyśleć, że ponad tymi trzema, nad ich głowami, Ona - cicha, maleńka z Dzieciną na ręku - czuwająca, by wszystko było jak trzeba.

Data:

 2013

Podpis:

 Nuria

http://www.opowiadania.pl/main.php?id=showitem&item=81015

 

Powyższy tekst został opublikowany w serwisie opowiadania.pl.
Prawa autorskie do treści należą do ich twórcy. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Szczegóły na stronie opowiadania.pl