DRUKUJ

 

Utracony: Do końca

Publikacja:

 19-04-01

Autor:

 Pestka11k
Wiedziałeś.
Wiedziałeś od początku.
Nie ma ratunku.

Byłeś taki silny!

Nie narzekałeś.
Pracowałeś do samego końca.
Dopóki ten pasożyt
nie zniszczył Cię
do szpiku kości.

Dopóki silne nogi
nie odmówiły posłuszeństwa.
Dopóki umięśnione ręce
nie mogły utrzymać
Twego ciężaru.

Skóra i kości.
A w środku sieczka.
Gryzie.
Szarpie.
Niszczy.

Taki słaby.
Zgarbiony.
Chory.

Świadomy.
I wciąż silny.

Bez słowa skargi.
Milcząca rezygnacja.

Mogłam tylko patrzeć.
Być.
Czuwać.

Tylko, i aż tyle.

Data:

 01.04.2019

Podpis:

 Katarzyna B.

http://www.opowiadania.pl/main.php?id=showitem&item=81164

 

Powyższy tekst został opublikowany w serwisie opowiadania.pl.
Prawa autorskie do treści należą do ich twórcy. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Szczegóły na stronie opowiadania.pl