DRUKUJ

 

Historia jakby życiowa

Publikacja:

 20-01-31

Autor:

 Artur Dubis
Historia jakby życiowa

'Niedługo, za moment, za małą chwilę',
myślała szampon wcierajac we włosy;
miękko się pienił, pachniał tak mile,
jak kaledońskie, magiczne wrzosy.

'Jeszcze chwileczkę', myślała, radosna,
wcierając kremik w strefę bikini;
wyjdzie do niego, świeża, jak wiosna,
jak Isztar lub Wenus, czy inna bogini...

Na mecz teraz patrzy, cierpliwie czeka,
aż jego pani dokończy mycie;
ach jakże kocha tego człowieka,
bardziej niż wszystko, bardziej niż życie!

Aż wreszcie wychodzi w skąpym szlafroku,
i on się zbliża, prawie bez ciuszków;
w ciasnych objęciach, i krok po kroku,
lądują miękko w szerokim łóżku!

Treść żołądkową niemal oddając,
krzyknęła nagle: "Hej, co tak jedzie?"
On zawstydzony, rzekł smutny, wstając:
"Gdy byłaś w łazience... wyjadlem ci śledzie"


Bośnia, 31.I.2020
Do kawy na kaca

Data:

 31 I 2020

Podpis:

 Artur Dubis

http://www.opowiadania.pl/main.php?id=showitem&item=81302

 

Powyższy tekst został opublikowany w serwisie opowiadania.pl.
Prawa autorskie do treści należą do ich twórcy. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Szczegóły na stronie opowiadania.pl