https://www.opowiadania.pl/  

Zarejestruj się  Kontakt z nami  Pomoc 

 

Moje konto Moje portfolio
Ulubione opowiadania
autorzy

Strona główna Jak zacząć Chcę poczytać Chcę opublikować Autorzy Katalog opowiadań Szukaj
Sponsorowane Polecane Ranking Nagrody Poscredy Wyślij wiadomość Forum

Sponsorowane:
200

Od gołębia do Gołębiewskiego

Autor płaci:
200

  Jeśli uwierzysz, że odchody gołębia mogą Ci przynieść szczęście, jak mówią , to zobacz co się może zdarzyć.  

UŻYTKOWNIK

Nie zalogowany
Logowanie
Załóż nowe konto

KONKURS

W lipcu nagrodą jest książka
Nawiedziny

Powodzenia.

SPONSOROWANE

Od gołębia do Gołębiewskiego

Jeśli uwierzysz, że odchody gołębia mogą Ci przynieść szczęście, jak mówią , to zobacz co się może zdarzyć.

Sprawca (fragment IV)

Ciąg dalszy śledztwa prowadzonego przez detektywa Massa.

Sprawca (fragment III)

Fragment III.

Sprawca (fragment II)

Fragment II powieści kryminalnej "Sprawca", specjalnie dla Użytkowników i Gości serwisu Opowiadania.pl Zainteresowanych całością gorąco zachęcam do zakupu https://ebookpoint.pl/k siazki/sprawca-maciej-ro gozinski,s_00xk.htm#form at/e

Sprawca (fragment)

Prezentuję fragment mojej pierwszej opublikowanej powieści. Zainteresowanych gorąco zachęcam do zakupu: https://ebookpoint.pl/k siazki/sprawca-maciej-ro gozinski,s_00xk.htm#form at/e

Topielec

- Tak ślachetnej pani tośmy jeszcze we wsi nigdy nie mieli. Ach, szkoda będzie trochę, jak ją zeżrą. Krótkie i lekkie opowiadanie z serii Wampirojad

Noc wichrów

Fragment "Sycylijskiego pioruna"

Podstęp

Historia trudnej miłości, która powraca po latach.

Liście lecą z drzew

Krótki wiersz

Dwa dni z życia wariata.

Rozważania o normalności? Co to jest normalność a co nienormalność?

REKLAMA

grafiki on-line

WYBIERZ TYP

Opowiadanie
Powieść
Scenariusz
Poezja
Dramat
Poradnik
Felieton
Reportaż
Komentarz
Inny

CZYTAJ

NOWE OPOWIAD.
NOWE TYTUŁY
POPULARNE
NAJLEPSZE
LOSOWE

ON-LINE

Serwis przegląda:
1181
użytkowników.

Gości:
1181
Zalogowanych:
0
Użytkownicy on-line

REKLAMA

POZYCJA: 16444

16444

Rozmowa z murem

wersja do druku

wyślij do znajomych

pokaż oceny

pokaż komentarze

dodaj do ulubionych

Data
05-06-22

Typ
O
-opowiadanie
Kategoria
Filozofia/Psychologia/Religia
Rozmiar
4 kb
Czytane
1711
Głosy
3
Ocena
3.83

Zmiany
05-06-22

Dostęp
W -wszyscy
Przeznaczenie
W-dla wszystkich

Autor: MaaDmaN Podpis: MaaDmaN
off-line wyślij wiadomość pokaż portfolio

znajdź opow. tego autora

dodaj do ulubionych autorów
Bardzo trudno jest stworzyc dobry mur.

Opublikowany w:

Rozmowa z murem

„Bardzo ciężko jest stworzyć dobry mur”

Jasny diademik księżyca świecił blado na niebie, zawieszony między gwiazdami niczym rozmazana plamka przez przypadek uronionej jasnej łzy. Jego blask był niczym przy szeregach jasnych betonowych latarni oświetlających popękany asfalt. Śnieg leżał dookoła na chodnikach. Słychać było czasami jakiś przejeżdżający samochód. Gdzieś w tej rzeczywistości znalazło się miejsce dla starego zdemolowanego przez chuliganów budynku. Był zbyt zniszczony by służyć nawet za kanciapę dla bezdomnych lub pijaków. Z całej kamieniczki ocalały trzy ściany z derki i przypalonego drewna, murowany kominek oraz spora część dawnego muru, który stanowił ogrodzenie i południową ścianę konstrukcji. Mur był osmolony do tego stopnia, że nie sposób było określić, z jakiego materiału jest zbudowany. Pokrywały go napisy kredą i sprayem. Przed murem, w miejscu, gdzie ocalała jedna krokiew i kawałek dachu, na skrzynce z przybitą gwoździami narzutą z patchworku siedziało dziecko. Chłopiec. Na oko miał może 10 lat, czarne kręcone włosy wystawały spod starej, szytej na drutach niebieskiej czapki z pomponem. Otulonej szalikiem podobnego koloru i roboty twarzyczki praktycznie nie dało się dostrzec. Jedynie para niewinnych, głębokich oczu patrzyła na świat ze szparki między szalem a czapką. Każdy, kto chwilkę spędziłby analizując oczy dziecka zauważyłby na ich jasnozielonych tęczówkach wyraźny, fioletowy refleks. Ta anomalia dodawała im jednak wyrazu i budziła zainteresowanie, chłopiec nic nie tracił przez to na urodzie. Szalik związany był z przodu na supeł tak, że oba końce sięgały chłopcu aż do pasa. Mały miał na sobie zamszową kurtkę- za dużą do tego stopnia, że wyglądała na nim jak płaszcz. W kilku miejscach dało się zauważyć różnokolorowe łaty z dżinsu, sztruksu i jakiegoś bliżej nieokreślonego chropowatego materiału. Spodnie- lekko przecierane, ocieplane, wykonane z nieprzemakalnego materiału wyraźnie odróżniały się stanem od reszty jego ubrania- były bowiem prawie nowe i nie miały ani jednej łaty. Butów ukrytych w śniegu nie dało się dostrzec, ale odciski powstałe w wyniku jego przyjścia dla wprawnego obserwatora wskazałyby na dziecięce kozaczki. Oba ślady były różne, przy czym ten prawy prawie płaski, ale linia podeszwy była dosyć wyraźna i typowa. Aczkolwiek żadnego obserwatora nie było. Tym bardziej wprawnego. Dzieciak przez dłuższy czas wpatrywał się w mur, jakby czytał to, co jest na nim napisane. Jednak patrzył się w dół. Na pobitą ramkę od zdjęcia. Przedstawiała ona parę w strojach do ślubu. Nie była ani nadpalona, ani pokryta śniegiem. Ramka wyglądała na świeżo rozbitą.
-Powiedz, czemu tak jest, że ludzie czasami przestają się kochać? – zapytał chłopiec.
Wiatr zahuczał, a szalik dziecka poderwał się nagle do góry i zaczął łopotać. Po chwili wszystko się uspokoiło.
-Mówisz, że to nie tak, że przestają się kochać? To dlaczego moi rodzice przestali kochać siebie i mnie i poszli sobie? – mały podniósł głowę i spojrzał na mur.
Mocny podmuch strącił kawałek zwęglonego drewna na już i tak pobitą ramkę, węgielek potoczył się aż pod mur zostawiając na śniegu czarną smugę.
-Jak to zapominają? Jak można zapomnieć, jak się kocha? – zdziwił się chłopiec.
Jego oczy napotkały biały napis: Kocham Zosię. „Ludzie tak dużo używają tego słowa”- pomyślało dziecko. Podobnych bazgrołów było na murze pełno. Masa serduszek, strzał, imion, każde ze swoją własną historią i własnym bólem lub szczęściem. Ludzkie marzenia i pragnienia zapisane kredą na spalonej cegle.
-Ale czemu zapominają, co się dzieje, że zapominają?
Zaczął padać śnieg. Kilka płatków białego puchu zaczęło się rozpuszczać na jeszcze ciepłych okruchach stłuczonego szkła.
-Tak samo zapominają o Bogu?
Księżyc zaświecił jaśniej, a może była to iluzja spowodowana niedoborem prądu, co objawiło się zblednięciem świateł latarni przy drodze.
-Mamusia mówiła, że Boga nie ma, jest tylko aniołek stróż, ale on też czasami i Bozia, ale jak się da pieniążki dla księdza, bo inaczej nie ma. Ale ja nie mam żadnego, bo jestem zły, bo tatuś i mamusia mnie nie chcieli, a ja przyszedłem z nieba, bo tam mnie nie lubili.
Wiatr zawył ze zdwojoną siłą wyginając jedną z prowizorycznych ścian.
-Każdy ma jakiegoś Boga – odpowiedział mur.

Podpis: 

MaaDmaN 28.02.2005
 

Dodaj ocenę i (lub) komentarz

wersja do druku

wyślij do znajomych

pokaż oceny

pokaż komentarze

dodaj do ulubionych

ZALOGUJ SIĘ ŻEBY DODAĆ OCENĘ

Twoja ocena:
5 4,5 4 3,5 3 2,5 2 1,5 1

ZALOGUJ SIĘ ŻEBY DODAĆ KOMENTARZ
Twój komentarz:

zmień kolor tła zmień kolor tła zmień kolor tła zmień kolor tła

zmiejsz czcionkę czcionka standardowa powiększ czcionkę powiększ czcionkę
Sprawca (fragment IV) Sprawca (fragment III) Sprawca (fragment II)
Ciąg dalszy śledztwa prowadzonego przez detektywa Massa. Fragment III. Fragment II powieści kryminalnej "Sprawca", specjalnie dla Użytkowników i Gości serwisu Opowiadania.pl Zainteresowanych całością gorąco zachęcam do zakupu https://ebookpoint.pl/ksiazki/sprawca-mac iej-rogozinski,s_00xk.htm#format/e
Sponsorowane: 85Sponsorowane: 80
Auto płaci: 100
Sponsorowane: 75

 

grafiki on-line

KATEGORIE:

więcej >

Akcja
Dla dzieci
Fantastyka
Filozofia
Finanse
Historia
Horror
Komedia
Kryminał
Kultura
Medycyna
Melodramat
Militaria
Mitologia
Muzyka
Nauka
Opowiadania.pl
Polityka
Przygoda
Religia
Romans
Thriller
Wojna
Zbrodnia
O firmie Polityka prywatności Umowa użytkownika serwisu Prawa autorskie
Reklama w serwisie Statystyki Bannery Linki
Zarejestruj się  Kontakt z nami  Pomoc
 

www.opowiadania.pl Copyright (c) 2003-2022 by NEXAR All rights reserved. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Prawa autorskie do publikowanych treści należą do ich autorów. Nazwy i znaki firmowe innych firm oraz produktów należą do ich właścicieli i zostały użyte wyłącznie w celu informacyjnym.