https://www.opowiadania.pl/  

Zarejestruj się  Kontakt z nami  Pomoc 

 

Moje konto Moje portfolio
Ulubione opowiadania
autorzy

Strona główna Jak zacząć Chcę poczytać Chcę opublikować Autorzy Katalog opowiadań Szukaj
Sponsorowane Polecane Ranking Nagrody Poscredy Wyślij wiadomość Forum

Sponsorowane:
90

Jutro też będą przegrzebki - (1)

  Pierwszy fragment (początek) opowiadania nad którym właśnie pracuję. Zapraszam do lektury :)  

UŻYTKOWNIK

Nie zalogowany
Logowanie
Załóż nowe konto

KONKURS

W kwietniu nagrodą jest książka
Przesyłka
Sebastian Fitzek
Powodzenia.

SPONSOROWANE

Jutro też będą przegrzebki - (1)

Pierwszy fragment (początek) opowiadania nad którym właśnie pracuję. Zapraszam do lektury :)

Sprawca (fragment IV)

Ciąg dalszy śledztwa prowadzonego przez detektywa Massa.

Sprawca (fragment III)

Fragment III.

Sprawca (fragment II)

Fragment II powieści kryminalnej "Sprawca", specjalnie dla Użytkowników i Gości serwisu Opowiadania.pl Zainteresowanych całością gorąco zachęcam do zakupu https://ebookpoint.pl/k siazki/sprawca-maciej-ro gozinski,s_00xk.htm#form at/e

Sprawca (fragment)

Prezentuję fragment mojej pierwszej opublikowanej powieści. Zainteresowanych gorąco zachęcam do zakupu: https://ebookpoint.pl/k siazki/sprawca-maciej-ro gozinski,s_00xk.htm#form at/e

Taedium vitae

Bo czymże jest życie, jeśli nie przygodą na krawędzi?

Kraina Niekończącej się Bajki

— Nuda??? Błagam cię, Misiu, nie wypowiadaj tego słowa.

Czarny motyl

Ledwie mogłam uwierzyć, mój oddech się skrócił. Chyba tylko czarownica mogła przygonić na zatłoczoną po brzegi plażę wielką chmurę czarnych motyli?! Co one szykują?

Żywoty równoległe

Czy aby poznać tę miłość, musiało się to wszystko wydarzyć.

Topielec

- Tak ślachetnej pani tośmy jeszcze we wsi nigdy nie mieli. Ach, szkoda będzie trochę, jak ją zeżrą. Krótkie i lekkie opowiadanie z serii Wampirojad

REKLAMA

grafiki on-line

WYBIERZ TYP

Opowiadanie
Powieść
Scenariusz
Poezja
Dramat
Poradnik
Felieton
Reportaż
Komentarz
Inny

CZYTAJ

NOWE OPOWIAD.
NOWE TYTUŁY
POPULARNE
NAJLEPSZE
LOSOWE

ON-LINE

Serwis przegląda:
1242
użytkowników.

Gości:
1242
Zalogowanych:
0
Użytkownicy on-line

REKLAMA

POZYCJA: 33453

33453

Puszcza - początek

wersja do druku

wyślij do znajomych

pokaż oceny

pokaż komentarze

dodaj do ulubionych

Data
07-05-30

Typ
O
-opowiadanie
Kategoria
Fantastyka/Psychologia/Przygoda
Rozmiar
3 kb
Czytane
894
Głosy
3
Ocena
4.83

Zmiany
07-06-01

Dostęp
W -wszyscy
Przeznaczenie
W-dla wszystkich

Autor: Selene Podpis: Selene
off-line wyślij wiadomość pokaż portfolio

znajdź opow. tego autora

dodaj do ulubionych autorów
Wstęp do opowiadania, które być może powstanie...

Opublikowany w:

Puszcza - początek

Blade spojrzenie księżyca sączyło się wśród listowia, znacząc smugą trop łodzi. Rytmiczny plusk, tworzony przez zderzenie wioseł i wody, dziwnie harmonizował z muzyką świerszczy.
Nie wiał wiatr. Nie odzywał się ani jeden ptak. Tylko cienie przesuwały się w ciemności po kształtach zranionej ziemi.
Restor skulił się, skryty pośród krzewów i – bojąc się głośniej odetchnąć – obserwował łódź.
Pot spływał mu na oczy, długie włosy już dawno namokły od wilgoci, w brodę uwikłały się drobne listki.
Łódź naznaczało słabe światło latarni umocowanej na dziobie. Postacie skrywał jeden z nieodłącznych cieni i Restor nie mógł bliżej określić, do kogo należały.
Gdy obiekt zniknął już w bladoniebieskiej mgle, napięcie minęło i usiadł na mokrej od dżdżu ściółce leśnej. Jego oddech był szybki i świszczący, serce waliło jako młot.
Gdzieś zagubiona ryba zahaczyła płetwą o powierzchnię wody. Natychmiast zastygł w nasłuchiwaniu. Całkowita cisza napełniała go zgrozą i przeczuciem, że coś nieoczekiwanego niechybnie się stanie.
Wstał i z wolna ruszył przed siebie, kulejąc od zranionej stopy. Oglądał się za siebie za każdym razem, ilekroć zdawało mu się, że słyszy szelest, szmer.
Istotnie, cisza była tylko pozorem.
Natura w zmowie z nocą żywo szeptała swoje uwagi i obserwacje o przybyszu, który pojawił się tu znikąd i teraz tak pokracznie zatapiał się w jej świecie. Co chwilę weryfikowała jego ułomności i niedoskonałości dziwiąc się, co on jeszcze tutaj robi. Niezmiernie alterowało ją, jak to się stało, że on jeszcze żyje. Ze swych rozterek zwierzała się księżycowi, który w milczeniu podzielał jej myśli.
Tymczasem Restor przemierzał dziki busz i nurzał się w odmętach cieni i aksamitnego mroku.
Im bliżej kryjówki, tym był spokojniejszy. Tam czuł się bezpieczniej. To był teraz jego dom – czy tego chciał, czy nie.
Raptownie zatrzymał się przed ostatnią partią krzaków, oddzielającą go od azylu. Usłyszał dziwny dźwięk, jakby znajomy, ale jednak obcy. Słyszał coś brzmiącego jak kroki, tylko że mocno zwielokrotnione. Poczuł narastające drżenie ziemi. Chciał iść dalej, ale gdy tylko uniósł nogę, stracił równowagę. Gdzieś runęło bezbronne drzewo. Jęk jego współbraci oświadczył, że podzilili ten sam los – ich kręgosłypy zostawały zmiażdżone z niesamowitą łatwością. Teraz ziemia trzęsła się tak bardzo, że nie sposób było utrzymać się w pozycji pionowej. Już wiedział, co się zbliża i teraz gorączkowo myślał, gdzie się schronić, skoro nie mógł dostać się do swojej jaskini. Drzewa padały coraz gęściej i bliżej. Od tajemniczej istoty dzieliło Restora zaledwie kilka metrów. W ostatniej chwili uskoczył w bok, gdy ogromna stopa opadła z hukiem na ziemię. Przez jedną minutę miał okazję widzieć zrogowaciałą skórę i ohydnie żółte pazury, wieńczące każdy z sześciu palców. Po chwili uniosła się i podążyła za drugą, wdeptując w rzekę, która natychmiast zalała zagłębienie.
Restor odczekał, aż istota odejdzie na bezpieczną odległość i rzucił się w stronę swojej kryjówki. Pokonał wyrwę, powstałą pod ciężarem nogi olbrzyma i na wpół czołgając się, dopadł jaskini.
Opadł z wysiłkiem na legowisko złożone z mchu i czekał, aż uspokoi się jego skołatane serce.
Natura patrzyła na to ze spokojem i leniwym zdziwieniem.
Zdziwienia zapewne by nie było, gdyby wszystko, co Restora otaczało, nie było czterokrotnie większe niż zwykle.

Podpis: 

Selene maj 2007
 

Dodaj ocenę i (lub) komentarz

wersja do druku

wyślij do znajomych

pokaż oceny

pokaż komentarze

dodaj do ulubionych

ZALOGUJ SIĘ ŻEBY DODAĆ OCENĘ

Twoja ocena:
5 4,5 4 3,5 3 2,5 2 1,5 1

ZALOGUJ SIĘ ŻEBY DODAĆ KOMENTARZ
Twój komentarz:

zmień kolor tła zmień kolor tła zmień kolor tła zmień kolor tła

zmiejsz czcionkę czcionka standardowa powiększ czcionkę powiększ czcionkę
Sprawca (fragment IV) Sprawca (fragment III) Sprawca (fragment II)
Ciąg dalszy śledztwa prowadzonego przez detektywa Massa. Fragment III. Fragment II powieści kryminalnej "Sprawca", specjalnie dla Użytkowników i Gości serwisu Opowiadania.pl Zainteresowanych całością gorąco zachęcam do zakupu https://ebookpoint.pl/ksiazki/sprawca-mac iej-rogozinski,s_00xk.htm#format/e
Sponsorowane: 85Sponsorowane: 80
Auto płaci: 100
Sponsorowane: 75

 

grafiki on-line

KATEGORIE:

więcej >

Akcja
Dla dzieci
Fantastyka
Filozofia
Finanse
Historia
Horror
Komedia
Kryminał
Kultura
Medycyna
Melodramat
Militaria
Mitologia
Muzyka
Nauka
Opowiadania.pl
Polityka
Przygoda
Religia
Romans
Thriller
Wojna
Zbrodnia
O firmie Polityka prywatności Umowa użytkownika serwisu Prawa autorskie
Reklama w serwisie Statystyki Bannery Linki
Zarejestruj się  Kontakt z nami  Pomoc
 

www.opowiadania.pl Copyright (c) 2003-2022 by NEXAR All rights reserved. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Prawa autorskie do publikowanych treści należą do ich autorów. Nazwy i znaki firmowe innych firm oraz produktów należą do ich właścicieli i zostały użyte wyłącznie w celu informacyjnym.