https://www.opowiadania.pl/  

Zarejestruj się  Kontakt z nami  Pomoc 

 

Moje konto Moje portfolio
Ulubione opowiadania
autorzy

Strona główna Jak zacząć Chcę poczytać Chcę opublikować Autorzy Katalog opowiadań Szukaj
Sponsorowane Polecane Ranking Nagrody Poscredy Wyślij wiadomość Forum

Sponsorowane:
200

Od gołębia do Gołębiewskiego

Autor płaci:
200

  Jeśli uwierzysz, że odchody gołębia mogą Ci przynieść szczęście, jak mówią , to zobacz co się może zdarzyć.  

UŻYTKOWNIK

Nie zalogowany
Logowanie
Załóż nowe konto

KONKURS

W lipcu nagrodą jest książka
Nawiedziny

Powodzenia.

SPONSOROWANE

Od gołębia do Gołębiewskiego

Jeśli uwierzysz, że odchody gołębia mogą Ci przynieść szczęście, jak mówią , to zobacz co się może zdarzyć.

Sprawca (fragment IV)

Ciąg dalszy śledztwa prowadzonego przez detektywa Massa.

Sprawca (fragment III)

Fragment III.

Sprawca (fragment II)

Fragment II powieści kryminalnej "Sprawca", specjalnie dla Użytkowników i Gości serwisu Opowiadania.pl Zainteresowanych całością gorąco zachęcam do zakupu https://ebookpoint.pl/k siazki/sprawca-maciej-ro gozinski,s_00xk.htm#form at/e

Sprawca (fragment)

Prezentuję fragment mojej pierwszej opublikowanej powieści. Zainteresowanych gorąco zachęcam do zakupu: https://ebookpoint.pl/k siazki/sprawca-maciej-ro gozinski,s_00xk.htm#form at/e

Topielec

- Tak ślachetnej pani tośmy jeszcze we wsi nigdy nie mieli. Ach, szkoda będzie trochę, jak ją zeżrą. Krótkie i lekkie opowiadanie z serii Wampirojad

Noc wichrów

Fragment "Sycylijskiego pioruna"

Podstęp

Historia trudnej miłości, która powraca po latach.

Liście lecą z drzew

Krótki wiersz

Dwa dni z życia wariata.

Rozważania o normalności? Co to jest normalność a co nienormalność?

REKLAMA

grafiki on-line

WYBIERZ TYP

Opowiadanie
Powieść
Scenariusz
Poezja
Dramat
Poradnik
Felieton
Reportaż
Komentarz
Inny

CZYTAJ

NOWE OPOWIAD.
NOWE TYTUŁY
POPULARNE
NAJLEPSZE
LOSOWE

ON-LINE

Serwis przegląda:
1317
użytkowników.

Gości:
1317
Zalogowanych:
0
Użytkownicy on-line

REKLAMA

POZYCJA: 58745

58745

Ucieczka Rozdział I - Pukanie do okna

wersja do druku

wyślij do znajomych

pokaż oceny

pokaż komentarze

dodaj do ulubionych

Data
09-11-22

Typ
P
-powieść
Kategoria
Podróże/Romans/Przyjaźń
Rozmiar
4 kb
Czytane
1323
Głosy
3
Ocena
3.50

Zmiany
09-11-23

Dostęp
W -wszyscy
Przeznaczenie
W-dla wszystkich

Autor: Adrian_Juliusz_Kowalski Podpis: Adrian Juliusz Kowalski
off-line wyślij wiadomość pokaż portfolio

znajdź opow. tego autora

dodaj do ulubionych autorów
Początek historii, o miłości i poświęceniu sie dla niej bezwarunkowo, a także o fascynującej podróży gdzie przeplatać sie będą różne nieraz trudne sytuacje.

Opublikowany w:

Ucieczka Rozdział I - Pukanie do okna

Była noc. Maurycy obudził się nagle słysząc dziwne pukanie do okna. Na początku zignorował je, myśląc że to wiatr obija krzak dzikiego bzu o szybę. Zakrywał sobie uszy poduszką, przewracał się z boku na bok, ale po chwili usłyszą rytmiczne stukanie. Wstał i podszedł do okna. Wsadził głowę między firankę. Chwilę wpatrywał się na ogród, ale nikogo nie widział, bo trudno było zauważyć coś w ciemnościach. Teoria z krzakiem wydawała mu się coraz bardziej słuszna. Gdy odchodził od okna znów usłyszał stukanie. W końcu jednak ubrał się i wyszedł, by dowiedzieć się co lub kto zakłóca jego sen. Gdy otwierał furtkę poczuł na swojej dłoni, zimną delikatną dłoń. Dreszcze przeszły jego całe ciało, ale ustały z chwilą podniesienia głowy wprost ku tej twarzy, którą skądś znał. Usłyszał nagle ten ciepły szepczący głos kobiecy:
- Maurycy to ja. Przestraszyłeś się?
- Nie. Ale co ty tu robisz?
- Uciekłam z domu.
- Co?! Spytał tak głośnio , że obudził psy, które obudziły inne psy i trzeba było się wynosić z ogrodu, żeby nie obudzić ludzi. Przeskoczyli przez płot, żeby nie hałasować już furtką. Pod płotem leżała torba podróżna. Złapał dziewczynę za rękę i spytał z ironią. Dziewczyno! Ty naprawdę chcesz uciec? ale po co? Dokąd? Co się stało? Zasypywał ją tysiącem pytań. Chwilę stała w milczeniu ze spuszczoną głową. Gdy ją podniosła z oczu zaczęły jej płynąć łzy. Maurycy zupełnie był zszokowany sytuacją. Nie wiedział co w tej sytuacji robić. Spytał się jeszcze raz:
- Co się stało?
- Roman karze mi się, żenić z jakimś cyganem.
- Zaraz pleciesz ty nie jesteś cyganką, a on nie jest twoim prawdziwym ojcem.
- no tak, ale sam wiesz.
- A matka.
- Wiesz jaka jest nim zafascynowana, ona już zachowuję się jak cyganka.
- No i co teraz? wiesz o co prosisz.
- wiem. Odpowiedziała.
- nie możesz poczekać do osiemnastki.
- Nie mogę.
Stanął chwilę łapiąc się za głowę. Próbował przekalkulować wszystko, żeby nie ulegać emocjom. Wiedział jednak, że sam chciałby się choć na chwilę wyrwać.
Podszedł do niej bliżej i spojrzał jej się w oczy.
- Dobrze pomogę ci, tylko powiedz gdzie chcesz jechać.
- Do ciotki Marii, nad morze.
- wiesz, że to daleko.
- wiem.
- A za co chcesz jechać.
- Mam parę groszy.
Spojrzał jej się jeszcze raz w oczy, czy mówi prawdę.
- Dobrze, poczekaj tu chwilę. Ja spakuję parę rzeczy i wrócę.
W korytarzu zobaczył matkę, która dziwnie podejrzliwym wzrokiem wpatrywała się na niego.
- No co?
- Gdzie łazisz po nocach.
- Nigdzie, tylko coś ten, pukały w okno gałęzie.
- Tak?
- Tak.
Poszedł do łóżka i leżał tak chwilę by nie zdemaskować swoich zamiarów. Po dziesięciu minutach spakował się. Wziął portfel, wkładając go do prawej kieszeni. Ubrał jeszcze bluzę z kapturem i wyskoczył przez okno do ogrodu, a potem jeszcze przez płot. I znów stał z nią. Ona była zmarznięta, chodź była połowa sierpnia. Złapał ją za rękę i powiedział. – chodź, idziemy na przystanek. Szli bocznymi drogami, tak by ich nikt nie widział .Była noc, ale oni nieczuli się bezpiecznie. Ona ani na chwilę nie puszczała jego ręki. Chwilę jeszcze szli bez słowa. On spytał się po chwili.
- a dokładnie to gdzie mieszka ta twoja ciotka?
- W ustce.
- aha.
Potem znów szli w milczeniu. Poprzez polne drogi, aż dotarli najpierw na szosę, a potem na przystanek. Ona wciąż trzęsła się z zimna. Usiadła na ławce . On sprawdzał rozkład.
- Dobra najpierw na stacje, a potem już prosto nad morze. Usiadł obok niej, i objął ją ramieniem.
- Nie martw się, jakoś to będzie.
- Nie, ale się zastanawiam czy dobrze robię.
- Robisz bardzo dobrze. Jest za późno by się wycofać.
Potem podjechał autobus. Był zupełnie pusty, do cna. Wsiedli. Maurycy zapłacił za bilet, wrzucił bagaże do góry i usiedli od strony kierowcy zaraz na pierwszym miejscu. Oparła mu głowę na ramieniu i chwilę zasnęła. On Zastanawiał się teraz, co będzie dalej. Może dojadą do stacji i gdy wysiądą z autobusu, a tam czekać już będą na nich policjanci i cała chorda cyganów by go zlinczować. To było głupie co myślał, a myślał naprawdę w samych negatywach. Jedyna go co utwierdzało w przekonaniu, że dobrze robi, to ona blisko niego. Poczuł nagle przyjemne uczucie w sercu. Po chwili on też zasnął, zatracając się w snach.

Podpis: 

Adrian Juliusz Kowalski 22.11.09
 

Dodaj ocenę i (lub) komentarz

wersja do druku

wyślij do znajomych

pokaż oceny

pokaż komentarze

dodaj do ulubionych

ZALOGUJ SIĘ ŻEBY DODAĆ OCENĘ

Twoja ocena:
5 4,5 4 3,5 3 2,5 2 1,5 1

ZALOGUJ SIĘ ŻEBY DODAĆ KOMENTARZ
Twój komentarz:

zmień kolor tła zmień kolor tła zmień kolor tła zmień kolor tła

zmiejsz czcionkę czcionka standardowa powiększ czcionkę powiększ czcionkę
Sprawca (fragment IV) Sprawca (fragment III) Sprawca (fragment II)
Ciąg dalszy śledztwa prowadzonego przez detektywa Massa. Fragment III. Fragment II powieści kryminalnej "Sprawca", specjalnie dla Użytkowników i Gości serwisu Opowiadania.pl Zainteresowanych całością gorąco zachęcam do zakupu https://ebookpoint.pl/ksiazki/sprawca-mac iej-rogozinski,s_00xk.htm#format/e
Sponsorowane: 85Sponsorowane: 80
Auto płaci: 100
Sponsorowane: 75

 

grafiki on-line

KATEGORIE:

więcej >

Akcja
Dla dzieci
Fantastyka
Filozofia
Finanse
Historia
Horror
Komedia
Kryminał
Kultura
Medycyna
Melodramat
Militaria
Mitologia
Muzyka
Nauka
Opowiadania.pl
Polityka
Przygoda
Religia
Romans
Thriller
Wojna
Zbrodnia
O firmie Polityka prywatności Umowa użytkownika serwisu Prawa autorskie
Reklama w serwisie Statystyki Bannery Linki
Zarejestruj się  Kontakt z nami  Pomoc
 

www.opowiadania.pl Copyright (c) 2003-2022 by NEXAR All rights reserved. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Prawa autorskie do publikowanych treści należą do ich autorów. Nazwy i znaki firmowe innych firm oraz produktów należą do ich właścicieli i zostały użyte wyłącznie w celu informacyjnym.