https://www.opowiadania.pl/  

Zarejestruj się  Kontakt z nami  Pomoc 

 

Moje konto Moje portfolio
Ulubione opowiadania
autorzy

Strona główna Jak zacząć Chcę poczytać Chcę opublikować Autorzy Katalog opowiadań Szukaj
Sponsorowane Polecane Ranking Nagrody Poscredy Wyślij wiadomość Forum

Sponsorowane:
200

Od gołębia do Gołębiewskiego

Autor płaci:
200

  Jeśli uwierzysz, że odchody gołębia mogą Ci przynieść szczęście, jak mówią , to zobacz co się może zdarzyć.  

UŻYTKOWNIK

Nie zalogowany
Logowanie
Załóż nowe konto

KONKURS

W lipcu nagrodą jest książka
Nawiedziny

Powodzenia.

SPONSOROWANE

Od gołębia do Gołębiewskiego

Jeśli uwierzysz, że odchody gołębia mogą Ci przynieść szczęście, jak mówią , to zobacz co się może zdarzyć.

Jadeitowy Pałac

Zwykły dzień stopniowo staje się coraz bardziej szalony i nieprawdopodobny. Political fiction.

Sprawca (fragment IV)

Ciąg dalszy śledztwa prowadzonego przez detektywa Massa.

Sprawca (fragment III)

Fragment III.

Sprawca (fragment II)

Fragment II powieści kryminalnej "Sprawca", specjalnie dla Użytkowników i Gości serwisu Opowiadania.pl Zainteresowanych całością gorąco zachęcam do zakupu https://ebookpoint.pl/k siazki/sprawca-maciej-ro gozinski,s_00xk.htm#form at/e

Sprawca (fragment)

Prezentuję fragment mojej pierwszej opublikowanej powieści. Zainteresowanych gorąco zachęcam do zakupu: https://ebookpoint.pl/k siazki/sprawca-maciej-ro gozinski,s_00xk.htm#form at/e

Topielec

- Tak ślachetnej pani tośmy jeszcze we wsi nigdy nie mieli. Ach, szkoda będzie trochę, jak ją zeżrą. Krótkie i lekkie opowiadanie z serii Wampirojad

Noc wichrów

Fragment "Sycylijskiego pioruna"

Podstęp

Historia trudnej miłości, która powraca po latach.

Liście lecą z drzew

Krótki wiersz

REKLAMA

grafiki on-line

WYBIERZ TYP

Opowiadanie
Powieść
Scenariusz
Poezja
Dramat
Poradnik
Felieton
Reportaż
Komentarz
Inny

CZYTAJ

NOWE OPOWIAD.
NOWE TYTUŁY
POPULARNE
NAJLEPSZE
LOSOWE

ON-LINE

Serwis przegląda:
884
użytkowników.

Gości:
884
Zalogowanych:
0
Użytkownicy on-line

REKLAMA

POZYCJA: 593

593

Ulica

wersja do druku

wyślij do znajomych

pokaż oceny

pokaż komentarze

dodaj do ulubionych

Data
03-07-03

Typ
O
-opowiadanie
Kategoria
Duchy/Fantastyka/Psychologia
Rozmiar
4 kb
Czytane
2348
Głosy
13
Ocena
4.27

Zmiany
03-07-03

Dostęp
W -wszyscy
Przeznaczenie
W-dla wszystkich

Autor: aquarillia Podpis: aquarillia ( aquarillia@wp.pl )
off-line wyślij wiadomość pokaż portfolio

znajdź opow. tego autora

dodaj do ulubionych autorów
W otchłani świadomości odnaleźć można i duchy żywych...

Opublikowany w:

-

Ulica

Ulica. Rzęsiste światło dogasających w gęstych mrokach lęku latarni. Trochę czerwonej poświaty miasta w nocy i padające płatki śniegu, które już nikogo nie cieszą. Ubrana w czarny, długi płaszcz z głową ukrytą w ramionach szybkim krokiem przemierzałam slalomem ulicę pełną przechodniów – trochę jak spłoszone zwierze, które wciąż zatrzymuje resztkę godności, by móc po raz ostatni zaatakować w razie skrajnego niebezpieczeństwa. Jakiś nieokreślony lęk nakazywał mi pośpiech – mieszanka dziwnego strachu wężowatym, chłodnym ruchem ślizgała się po mojej skórze pod ciepłymi warstwami ubrań...W skroniach już tętnił zbyt szybki rytm marszu, tylko o krok wolniejszego od ucieczki, gdy przemykałam się pomiędzy rozpędzonymi pojazdami na szerokiej ulicy. Lęk swoim szaleńczym pulsowaniem zbliżał się do kulminacji, gdy nagle zderzyłam się z jakąś wysoką, męską sylwetką. Cisza. Chwila przerażającego spokoju – gdy już nie ma więcej miejsca w świadomości na strach...Odwaga na podniesienie oczu skądś wypłynęła – jak ostatnia chęć chłonięcia świata tuż przed spodziewaną egzekucją. Bezdech. Był wysoki, jego sylwetkę spowijała czerń, a w jego oczach płonęły gwiazdy... Gdyby nie lęk, moje milczenie można by wytłumaczyć olśnieniem – diaboliczne, męskie piękno, nierzeczywiste – tak wciągające, tak niebezpieczne (to ja cię stworzyłam).
- Wiesz, że przyszedłem po ciebie – jego wargi (tak bardzo zmysłowe) wymówiły stanowczo. Do mojej twarzy przybliżył dłoń, miał w niej coś. Karminową różą pogładził mój policzek – były na niej wciąż kryształki lodu, które po chwili rozpuściły się na mojej wciąż żywej i ciepłej skórze...łącząc się z łzą płynącą na znak zrozumienia...
- Proszę...nie...-cichy szept nie ust, a duszy, która wciąż chciała wypełniać młode, nieskalane ciało...nie odchodzić z Nim...
- Z każdym dniem, z każdą myślą jesieni mnie tworzyłaś do tej roli. Nie pozwolę ci zostać... - uśmiech lodowy, a oczy świecące blaskiem tak gorącym, że aż skłonnym do stopienia wszelkich obaw o śmierci (gdyby cię nie było...).
- Nie jesteś Nim – twardość w głosie chroniąca choć własne zdanie. Jedyną cząstkę indywidualności, która pozostała jako broń (jak bardzo słaba...) w tym świecie.
- Uwierz – niski tembr głosu...to samo zniewolenie, jakie zawsze odczuwałam przy nim (w myślach...). Oczy rozjarzyły się płomieniem nieziemskim...przez chwilę ogień ten mnie dosięgnął...
Już widzę, jak pochylasz głowę...twoje wargi tak blisko moich...tak bardzo czuję, że ty wcale nie oddychasz...Pocałunek torujący drogę w inne życie...Brama. I nagle przez moje ciało przeszedł dreszcz – o nie, ty go nie potrafisz wywołać. Wspomnienia, te najpiękniejsze z życia, z tego co je dla mnie stanowi...Splecione dłonie, wszystkie szalone pocałunki, każdy z uśmiechów i każda z łez radości, wspólne słowa łączące raz (na zawsze...)pierwszy z poranków...
Z każdą chwilą gorętszej wiary w swe uczucie, z każdą mocniej mroziła mnie lodowata obecność tego, co miał mnie zabrać...Siła mojego ujarzmionego sprzeciwu zajaśniała tylko w oczach...
- Żyć będę tą miłością, gdziekolwiek mnie przemocą zabierzesz!

Leżałam. Sama. Rzęsiste światło kojącą poświatą ogrzewało duszę po stoczonej walce o najwyższą wartość....I ból powrócił, w najsilniejszej z fal uderzył w moje ciało...Teraz już ty, najprawdziwszy (jedyny kochany...), trzymałeś mnie za rękę...na moim policzku to nie śnieg, to twoje łzy...Z trudem otworzyłam oczy – jakieś błyskające błękitne światło tuż obok...Ścisnę tylko mocniej twoją dłoń, byś wiedział, że nie odejdę...

Podpis: 

aquarillia ( aquarillia@wp.pl ) Zima 2002 - 2003
 

Dodaj ocenę i (lub) komentarz

wersja do druku

wyślij do znajomych

pokaż oceny

pokaż komentarze

dodaj do ulubionych

ZALOGUJ SIĘ ŻEBY DODAĆ OCENĘ

Twoja ocena:
5 4,5 4 3,5 3 2,5 2 1,5 1

ZALOGUJ SIĘ ŻEBY DODAĆ KOMENTARZ
Twój komentarz:

zmień kolor tła zmień kolor tła zmień kolor tła zmień kolor tła

zmiejsz czcionkę czcionka standardowa powiększ czcionkę powiększ czcionkę
Jadeitowy Pałac Sprawca (fragment IV) Sprawca (fragment III)
Zwykły dzień stopniowo staje się coraz bardziej szalony i nieprawdopodobny. Political fiction. Ciąg dalszy śledztwa prowadzonego przez detektywa Massa. Fragment III.
Sponsorowane: 150Sponsorowane: 85Sponsorowane: 80
Auto płaci: 100

 

grafiki on-line

KATEGORIE:

więcej >

Akcja
Dla dzieci
Fantastyka
Filozofia
Finanse
Historia
Horror
Komedia
Kryminał
Kultura
Medycyna
Melodramat
Militaria
Mitologia
Muzyka
Nauka
Opowiadania.pl
Polityka
Przygoda
Religia
Romans
Thriller
Wojna
Zbrodnia
O firmie Polityka prywatności Umowa użytkownika serwisu Prawa autorskie
Reklama w serwisie Statystyki Bannery Linki
Zarejestruj się  Kontakt z nami  Pomoc
 

www.opowiadania.pl Copyright (c) 2003-2022 by NEXAR All rights reserved. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Prawa autorskie do publikowanych treści należą do ich autorów. Nazwy i znaki firmowe innych firm oraz produktów należą do ich właścicieli i zostały użyte wyłącznie w celu informacyjnym.