https://www.opowiadania.pl/  

Zarejestruj się  Kontakt z nami  Pomoc 

 

Moje konto Moje portfolio
Ulubione opowiadania
autorzy

Strona główna Jak zacząć Chcę poczytać Chcę opublikować Autorzy Katalog opowiadań Szukaj
Sponsorowane Polecane Ranking Nagrody Poscredy Wyślij wiadomość Forum

Sponsorowane:
85

Sprawca (fragment IV)

  Ciąg dalszy śledztwa prowadzonego przez detektywa Massa.  

UŻYTKOWNIK

Nie zalogowany
Logowanie
Załóż nowe konto

KONKURS

W czerwcu nagrodą jest książka
4 pory mroku
Paweł Paliński
Powodzenia.

SPONSOROWANE

Sprawca (fragment IV)

Ciąg dalszy śledztwa prowadzonego przez detektywa Massa.

Sprawca (fragment III)

Fragment III.

Sprawca (fragment II)

Fragment II powieści kryminalnej "Sprawca", specjalnie dla Użytkowników i Gości serwisu Opowiadania.pl Zainteresowanych całością gorąco zachęcam do zakupu https://ebookpoint.pl/k siazki/sprawca-maciej-ro gozinski,s_00xk.htm#form at/e

Sprawca (fragment)

Prezentuję fragment mojej pierwszej opublikowanej powieści. Zainteresowanych gorąco zachęcam do zakupu: https://ebookpoint.pl/k siazki/sprawca-maciej-ro gozinski,s_00xk.htm#form at/e

Dom Przemian

Nie pozostaje mi nic innego, jak żywić nadzieję, że wrócę, by czytać dalej. Dobranoc — wyszeptałam, wychodząc do innego życia.

Topielec

- Tak ślachetnej pani tośmy jeszcze we wsi nigdy nie mieli. Ach, szkoda będzie trochę, jak ją zeżrą. Krótkie i lekkie opowiadanie z serii Wampirojad

Noc wichrów

Fragment Sycylijskiego Pioruna

Podstęp

Historia trudnej miłości, która powraca po latach.

Liście lecą z drzew

Krótki wiersz

Dwa dni z życia wariata.

Rozważania o normalności? Co to jest normalność a co nienormalność?

REKLAMA

grafiki on-line

WYBIERZ TYP

Opowiadanie
Powieść
Scenariusz
Poezja
Dramat
Poradnik
Felieton
Reportaż
Komentarz
Inny

CZYTAJ

NOWE OPOWIAD.
NOWE TYTUŁY
POPULARNE
NAJLEPSZE
LOSOWE

ON-LINE

Serwis przegląda:
1148
użytkowników.

Gości:
1148
Zalogowanych:
0
Użytkownicy on-line

REKLAMA

POZYCJA: 595

595

Tak obojętnie szarpią dłonie struny...

wersja do druku

wyślij do znajomych

pokaż oceny

pokaż komentarze

dodaj do ulubionych

Data
03-07-03

Typ
O
-opowiadanie
Kategoria
Romans/Melodramat/Inne
Rozmiar
4 kb
Czytane
2804
Głosy
13
Ocena
4.12

Zmiany
03-07-03

Dostęp
W -wszyscy
Przeznaczenie
W-dla wszystkich

Autor: aquarillia Podpis: aquarillia ( aquarillia@wp.pl )
off-line wyślij wiadomość pokaż portfolio

znajdź opow. tego autora

dodaj do ulubionych autorów
Sen Zemsty

Opublikowany w:

-

Tak obojętnie szarpią dłonie struny...

Tak obojętnie szarpią dłonie struny
Tak nie potrafisz grać dla mnie

Wciąż w jej głowie brzmiały dźwięki szarpanych strun gitary – siedzieli dziś razem i nie mieli sobie nic do powiedzenia. Kilka banałów i wiele problemów, które każde z nich niosło w sobie. Szarość wkradała się w to, co miało ubarwiać resztę sfer życia.
Silnik autobusu wydawał monotonny dźwięk – jak rozmowy prowadzone wokół. W jej świadomości beznamiętnie tak wiózł ją do więzienia o kratach z jedwabiu, które nie ranią, lecz nie dają się zerwać.
Twarz – tak szara jak wszystkie okruchy samotności – stanowiła zastygłą maskę – bólu takiego nie widać na zewnątrz, gdy szarpie najmocniej duszę i myśli. I znów ta sama wizja – uporczywa, niezapomniana, niemożliwa – by znaleźć odwagę na własne szczęście.
I sekunda nieuwagi nad przebiegiem własnych myśli – mgnienie, gdy oko zauważyło cień odbicia snu w rzeczywistości. I odżył obraz tak silnie, że aż rozum odszedł na bok. Już goni za swoimi marzeniami – nie czuje chłodu listopadowej mżawki marznącej na skórze policzków, nie słyszy hałasu ulicy – tylko gwałtowne uderzenia serca, tylko strach przed rozczarowaniem, że się pomyliła i ...że miała rację...
Szedł sam, znów uparcie walcząc ze swoimi gorzkimi myślami – musiał z kimś porozmawiać. Gdzieś w głębi duszy wiedział, że to nie przypadek sprawił, że przyjechał aż tu, niedaleko niej, ale jego plecak wypełniały papiery, pod których pretekstem dostarczenia tu dotarł. Próbował skoncentrować się na fakcie zimna , które przenikało dotykiem lodowatych dłoni wilgoci pod jego szary płaszcz – nie tak jak prawie zawsze o świecie, który go ranił, drwił z jego osoby i ludzkich cech, które wciąż drzemały w jego sercu.
I chwilowo podniósł wzrok – już miał przeczucie, że się zgubił wśród labiryntu tak samo wyglądających uliczek. I nagle wśród kropelek wilgoci wirujących w powietrzu zmaterializowało się jego marzenie – to najbardziej zakazane, dlatego słodsze niż każde inne.
Chwila, której trwanie odmierzały uderzenia oszalałych serc na uwierzenie w swoje sny, na podjęcie ryzyka, na zapomnienie całego wcześniej przeżytego czasu.
Już biegnie – jej kręcone włosy, falujące na wietrze, oczy szalone, nieprzytomne ze szczęścia, już jego ramiona zapraszają ją do siebie, już najpiękniejszy z uśmiechów skrada się przez jego wargi...
Nie wahaj się, to nie sen...to on – jeszcze jedna niepewna myśl zanim wtuliła się w swoje wspomnienie, słysząc bicie jego serca pomimo wielkomiejskiego zgiełku.
Czy to możliwe, że ona po prostu zostanie – i mocniejszy uścisk, gdy przekładał twarz do jej włosów.
Czar nie pryśnie, jeśli się odsuniemy... – ta wspólnota myśli, o której nie mieli się dowiedzieć, a jednak wyczuwali ją w swoich gestach.
Świat zawirował, gdy spojrzała w te oczy, których nigdy miała nie oglądać – ich żar, radość i jej odbicie w nich...jego twarz i te uczucia, które ją tak odmieniały, jak pewnej księżycowej nocy, której nigdy nie było. I tak jak jej, miało nie być tego popołudnia...wspięła się na palce.....
Błyskawica bólu przeszła przez jego płonące spojrzenie...te piękne dłonie spoczęły na jej ramionach, odpychając...
- Nie – wargi wyszeptały osłabione decyzją.
Potrafisz. Ten jeden raz nie lękaj się o potem, o odpowiedzialność... Zielonkawe w aurze listopadowej oczy rozjarzyły się determinacją większą niż niewielkie ciało, jakie wypełniała.
- Tak – nacisk powodowany nadzieją, tęsknotą, pragnieniem, uczuciem.


I świat zawirował wokół osi ich przytulonych ciał w chwili, gdy każde z nich przybliżało wargi do drugiego. To nie wahanie sprawiło, że przed samym spełnieniem swoich pragnień zatrzymali się – to rodzące się poczucie pewności, że z tą namiętnością nie wygrają.
Iskra spaliła ich dusze podczas tej chwili wieczności. Pieszczące się wargi jak wtedy a tak bardzo odmiennie stanowiły sens istnienia. Nic innego nie trwało, nie było prawdziwe, choć na krajobraz składały się bezlistne marznące na wietrze drzewa stojące wzdłuż drogi, po której sunęły samochody z nikąd i do nikąd, ludzie dążący do swoich małostkowych spraw i domy, w których lśniących od deszczu szybach można było dostrzec cień zrozumienia.

W tej całej szarości jesieni ich szare płaszcze stanowiły płomień najżywszego koloru.

Potem była już tylko nicość wszechrzeczy.


Podpis: 

aquarillia ( aquarillia@wp.pl ) listopad 02
 

Dodaj ocenę i (lub) komentarz

wersja do druku

wyślij do znajomych

pokaż oceny

pokaż komentarze

dodaj do ulubionych

ZALOGUJ SIĘ ŻEBY DODAĆ OCENĘ

Twoja ocena:
5 4,5 4 3,5 3 2,5 2 1,5 1

ZALOGUJ SIĘ ŻEBY DODAĆ KOMENTARZ
Twój komentarz:

zmień kolor tła zmień kolor tła zmień kolor tła zmień kolor tła

zmiejsz czcionkę czcionka standardowa powiększ czcionkę powiększ czcionkę
Sprawca (fragment III) Sprawca (fragment II) Sprawca (fragment)
Fragment III. Fragment II powieści kryminalnej "Sprawca", specjalnie dla Użytkowników i Gości serwisu Opowiadania.pl Zainteresowanych całością gorąco zachęcam do zakupu https://ebookpoint.pl/ksiazki/sprawca-mac iej-rogozinski,s_00xk.htm#format/e Prezentuję fragment mojej pierwszej opublikowanej powieści. Zainteresowanych gorąco zachęcam do zakupu: https://ebookpoint.pl/ksiazki/sprawca-mac iej-rogozinski,s_00xk.htm#format/e
Sponsorowane: 80
Auto płaci: 100
Sponsorowane: 75Sponsorowane: 70

 

grafiki on-line

KATEGORIE:

więcej >

Akcja
Dla dzieci
Fantastyka
Filozofia
Finanse
Historia
Horror
Komedia
Kryminał
Kultura
Medycyna
Melodramat
Militaria
Mitologia
Muzyka
Nauka
Opowiadania.pl
Polityka
Przygoda
Religia
Romans
Thriller
Wojna
Zbrodnia
O firmie Polityka prywatności Umowa użytkownika serwisu Prawa autorskie
Reklama w serwisie Statystyki Bannery Linki
Zarejestruj się  Kontakt z nami  Pomoc
 

www.opowiadania.pl Copyright (c) 2003-2022 by NEXAR All rights reserved. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Prawa autorskie do publikowanych treści należą do ich autorów. Nazwy i znaki firmowe innych firm oraz produktów należą do ich właścicieli i zostały użyte wyłącznie w celu informacyjnym.