https://www.opowiadania.pl/  

Zarejestruj się  Kontakt z nami  Pomoc 

 

Moje konto Moje portfolio
Ulubione opowiadania
autorzy

Strona główna Jak zacząć Chcę poczytać Chcę opublikować Autorzy Katalog opowiadań Szukaj
Sponsorowane Polecane Ranking Nagrody Poscredy Wyślij wiadomość Forum

Sponsorowane:
85

Sprawca (fragment IV)

  Ciąg dalszy śledztwa prowadzonego przez detektywa Massa.  

UŻYTKOWNIK

Nie zalogowany
Logowanie
Załóż nowe konto

KONKURS

W czerwcu nagrodą jest książka
4 pory mroku
Paweł Paliński
Powodzenia.

SPONSOROWANE

Sprawca (fragment IV)

Ciąg dalszy śledztwa prowadzonego przez detektywa Massa.

Sprawca (fragment III)

Fragment III.

Sprawca (fragment II)

Fragment II powieści kryminalnej "Sprawca", specjalnie dla Użytkowników i Gości serwisu Opowiadania.pl Zainteresowanych całością gorąco zachęcam do zakupu https://ebookpoint.pl/k siazki/sprawca-maciej-ro gozinski,s_00xk.htm#form at/e

Sprawca (fragment)

Prezentuję fragment mojej pierwszej opublikowanej powieści. Zainteresowanych gorąco zachęcam do zakupu: https://ebookpoint.pl/k siazki/sprawca-maciej-ro gozinski,s_00xk.htm#form at/e

Dom Przemian

Nie pozostaje mi nic innego, jak żywić nadzieję, że wrócę, by czytać dalej. Dobranoc — wyszeptałam, wychodząc do innego życia.

Topielec

- Tak ślachetnej pani tośmy jeszcze we wsi nigdy nie mieli. Ach, szkoda będzie trochę, jak ją zeżrą. Krótkie i lekkie opowiadanie z serii Wampirojad

Noc wichrów

Fragment Sycylijskiego Pioruna

Podstęp

Historia trudnej miłości, która powraca po latach.

Liście lecą z drzew

Krótki wiersz

Dwa dni z życia wariata.

Rozważania o normalności? Co to jest normalność a co nienormalność?

REKLAMA

grafiki on-line

WYBIERZ TYP

Opowiadanie
Powieść
Scenariusz
Poezja
Dramat
Poradnik
Felieton
Reportaż
Komentarz
Inny

CZYTAJ

NOWE OPOWIAD.
NOWE TYTUŁY
POPULARNE
NAJLEPSZE
LOSOWE

ON-LINE

Serwis przegląda:
1291
użytkowników.

Gości:
1291
Zalogowanych:
0
Użytkownicy on-line

REKLAMA

POZYCJA: 664

664

CISZA

wersja do druku

wyślij do znajomych

pokaż oceny

pokaż komentarze

dodaj do ulubionych

Data
03-07-06

Typ
O
-opowiadanie
Kategoria
Inne/-/-
Rozmiar
6 kb
Czytane
2087
Głosy
8
Ocena
4.19

Zmiany
03-11-17

Dostęp
W -wszyscy
Przeznaczenie
W-dla wszystkich

Autor: Malgosz Podpis: Malgorzata
off-line wyślij wiadomość pokaż portfolio

znajdź opow. tego autora

dodaj do ulubionych autorów
Leżał nad brzegiem mazurskiego jeziora i próbował zrelaksować swoje zmęczone od miesięcy ciało.

Opublikowany w:

CISZA

Leżał nad brzegiem mazurskiego jeziora i próbował zrelaksować swoje zmęczone od miesięcy ciało. - Dzisiaj niedziela - myślał, jeszcze parę godzin odpoczynku,cisza....jak ja jej potrzebuję, tej przenikliwej ciszy...powiewu wiatru, śpiewu wróbli, turkozów, szmeru drzew.....zapomniałem, że natura może tak zachwycać......

- Idę popływać - powiedziała dziecinnym głosem. Wstała, rozebrała się i wbiegła do wody.
- Ej, Tomek, choć popływać ze mną, woda jest zajebista - darła się oddalając się w głąb jeziora
- Nie, nie chcę - ze spokojem odrzekł
- No chodź, woda jest ciepła, serio.... nie pożałujesz! - wykrzykiwała piskliwym głosem jakby 20 metrów odległości od brzegu jeziora było murem w korytarzu dźwięku...
- T o m e k !, słyszysz? Jest bosko, no chodź do mnie!!
- Nie, nie chcę
- C z e m u ? - nie dawała za wygraną, modelując tak kokieteryjnie głos, aby miał go skusić do wodnej przygody
- Nie chcę bo.....gardło mnie boli - odparł spokojnie
- Ej, no co Ty!, mnie też boli, ale a ....a .....a.....ta woda jest zajebista....!!
Myślał jak pięknie można zapomnieć o całym zwariowanym świecie, oderwać się od zgiełku i codziennego galimatiasu. Odpoczynek myśli, spowolnienie wszelkich reakcji analityczno - logicznych to to czego najbardziej teraz potrzebuje. Chce się wyciszyć jak tybetański mnich, pozbyć się wszelkich myśli, uspokoić umysł, nie zadawać pytań.
- A....a...a....aaaaaa - piskliwe wrzaski wyrwały go z zadumy. Podniósł leniwie głowę.
- Ajajaj....coś mnie ugryzło, T O M E K!, ha ha ha.......a tak w ogóle to ta woda ciężka jest wiesz?! Jak w basenie....he he
- No - przytaknął głową i położył ją znowu na kocu.
Myśli nie chciały się uspokoić. Na chwilę pozwalały się oddalić ale zaraz wracały jak natarczywe muchy. Pojawiła się myśl rzucenia pracy, bo przecież ile można tyrać jak głupiec i to jeszcze na czyjś rachunek. Co innego gdyby cały biznes był jego, wtedy nie byłoby problemu, bardziej by się chciało. A tak? Prezes i tak większość kasy zgarnia dla siebie, zmieniając co rusz nowy model samochodu. Wtrąca się do przygotowywanych ofert. Podejmuje decyzje, których nikt nie może zmienić. Ciężko mu jest, a sił, zapału i dyplomacji coraz mniej. Ma wrażenie, że jeszcze chwila i z nerwów zrobi coś głupiego. Ale w zasadzie to nie może narzekać, jemu też nieźle się powodzi, największe profity zgarnia z podpisanych kontraktów do których doprowadził. Dom buduje, samochód już ma, potem zasadzi drzewo to co jeszcze?

- A tak w ogóle wiesz, to ja nie mam kondycji po tych papierosach, wszystkich imprezach, nie to co kiedyś.....- krzyczała zachłystując się wodą co jakiś czas
- No
- T O M E K, Tomek?! Słyszysz? A czy w takim jeziorze są ryby?
Zrobił znaczący gest rękami, który miał jej objaśnić, do jakich rozmiarów mogą dochodzić tutejsze okazałości flory i fauny...
- Ojej, aż takie?! Bo wiesz...ja się boję ryb, ha ha ha !
- Ej, T O M E K, wiesz, co! Im dalej idę tym jest głębiej - ha ha
- To logiczne - odburknął cicho, uśmiechając się pod nosem. - Cisza.....Boże, co ja bym dał za nią, niech pieści zmysły moje, niech koi moje zszargane nerwy.
Teraz dopiero uświadomił sobie jak bardzo zmęczony jest życiem. Co raz mniej rzeczy go cieszy, zaciekawia, interesuje....czuje, że traci radość z życia, gdzie jego szaleńcze rozrywki? chęć poznawania wszystkiego co nowe, radość z posiadania coraz to nowszych męskich nowości technologicznych, a kumple? Oni też przestali go interesować, wspólne wypady na podryw dawno zeszły do lamusa. Czy to starość? A może dorosłość?
- Ej, T O M E K!, powiedz mi, słyszysz? Jakim stylem mam płynąć? Co???
- Płyń, jakim chcesz
- Ej no!, powiedz! Żabką? Motylkiem? Czy kraulem?
- A płyń.....motylkiem
- Ej, nieeeee, motylkiem to się za bardzooo zmęczę, no dobrze, patrz się! Popłynę karulem, dobrze?......dobrze to robię Tomek?!
- Dobrze - odburknął
A kobiety? Kiedyś fascynowały go na tyle, że wiele był skłonny dla nich zrobić. Przecież jeszcze jakiś czas temu myślał, że zamieszka w Kolumbii... Uśmiecha się na myśl o tamtej przygodzie. Właśnie, przygodzie. Dlaczego nie są razem? Przecież kochali się, snuli wspólne plany, miał wyjechać dla niej. Po chwili dopiero myśli przywiały chmury dalekich wspomnień. Wszedł do zarządu firmy, czekał i pracował na to parę lat. Plany wyjazdu przesunął na potem. Mówiła, że będzie czekać. Dzwonili do siebie prawie codziennie, zapewniali o swojej miłości, o cierpliwości, tęsknocie, z czasem coraz rzadziej. Nie dał rady utrzymać związku na taką odległość. Uczucie się wypaliło....no ale, jak zasadzi drzewo to o rodzinie może czas pomyśleć?!
- T O M E K!, a pójdziesz po ręcznik dla mnie jak wyjdę z wody?, co? bo jak się...(zachłysnęła się wodą), bo jak się rozchoruję to będzie na Ciebie, ha ha, zobaczysz.....
- Tak! - rzekł od niechcenia
- T O M E K, no chodź popływać....
- Nie!
A jakby tak pojechać do tej Kolumbii? - pomyślał - Może jakby się spotkali, porozmawiali, wszystko by wróciło? Może zostałby tam jednak jakiś czas, zamieszkali by razem, a potem wrócili do Polski? Może......może, może, może.......może jest mężatką? A może jemu już się po prostu nie chce szarpać, walczyć o czyjeś uczucia, względy, zaufanie. Woli prostsze rozwiązania, nieskomplikowane, przewidywalne, nawet gdy paplają trzy po trzy. Niczego od nich nie wymaga, nie oczekuje, nie chce.....tak jak od tej małolaty, tak jak już od życia.
- T o m e k ?! Ej! Patrz się na mnie, musisz się patrzeć bo mogę się utopić i nie będziesz wiedział tego! - krzyczała na tyle donośle, aby nie mógł nie usłyszeć
- Słyszysz?! Ej no, patrz się!
Podniósł głowę, podpierając się łakociami.
- Będę wiedział czy się utopisz czy nie, będę to wiedział gdyż NIKT NIE BĘDZIE NIC MÓWIŁ!!! BĘDĘ MIAŁ CISZĘ JAKIEJ POTRZEBUJĘ!






Podpis: 

Malgorzata 19.05.2003
 

Dodaj ocenę i (lub) komentarz

wersja do druku

wyślij do znajomych

pokaż oceny

pokaż komentarze

dodaj do ulubionych

ZALOGUJ SIĘ ŻEBY DODAĆ OCENĘ

Twoja ocena:
5 4,5 4 3,5 3 2,5 2 1,5 1

ZALOGUJ SIĘ ŻEBY DODAĆ KOMENTARZ
Twój komentarz:

zmień kolor tła zmień kolor tła zmień kolor tła zmień kolor tła

zmiejsz czcionkę czcionka standardowa powiększ czcionkę powiększ czcionkę
Sprawca (fragment III) Sprawca (fragment II) Sprawca (fragment)
Fragment III. Fragment II powieści kryminalnej "Sprawca", specjalnie dla Użytkowników i Gości serwisu Opowiadania.pl Zainteresowanych całością gorąco zachęcam do zakupu https://ebookpoint.pl/ksiazki/sprawca-mac iej-rogozinski,s_00xk.htm#format/e Prezentuję fragment mojej pierwszej opublikowanej powieści. Zainteresowanych gorąco zachęcam do zakupu: https://ebookpoint.pl/ksiazki/sprawca-mac iej-rogozinski,s_00xk.htm#format/e
Sponsorowane: 80
Auto płaci: 100
Sponsorowane: 75Sponsorowane: 70

 

grafiki on-line

KATEGORIE:

więcej >

Akcja
Dla dzieci
Fantastyka
Filozofia
Finanse
Historia
Horror
Komedia
Kryminał
Kultura
Medycyna
Melodramat
Militaria
Mitologia
Muzyka
Nauka
Opowiadania.pl
Polityka
Przygoda
Religia
Romans
Thriller
Wojna
Zbrodnia
O firmie Polityka prywatności Umowa użytkownika serwisu Prawa autorskie
Reklama w serwisie Statystyki Bannery Linki
Zarejestruj się  Kontakt z nami  Pomoc
 

www.opowiadania.pl Copyright (c) 2003-2022 by NEXAR All rights reserved. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Prawa autorskie do publikowanych treści należą do ich autorów. Nazwy i znaki firmowe innych firm oraz produktów należą do ich właścicieli i zostały użyte wyłącznie w celu informacyjnym.