https://www.opowiadania.pl/  

Zarejestruj się  Kontakt z nami  Pomoc 

 

Moje konto Moje portfolio
Ulubione opowiadania
autorzy

Strona główna Jak zacząć Chcę poczytać Chcę opublikować Autorzy Katalog opowiadań Szukaj
Sponsorowane Polecane Ranking Nagrody Poscredy Wyślij wiadomość Forum

Sponsorowane:
90

Jutro też będą przegrzebki - (1)

  Pierwszy fragment (początek) opowiadania nad którym właśnie pracuję. Zapraszam do lektury :)  

UŻYTKOWNIK

Nie zalogowany
Logowanie
Załóż nowe konto

KONKURS

W czerwcu nagrodą jest książka
4 pory mroku
Paweł Paliński
Powodzenia.

SPONSOROWANE

Jutro też będą przegrzebki - (1)

Pierwszy fragment (początek) opowiadania nad którym właśnie pracuję. Zapraszam do lektury :)

Sprawca (fragment IV)

Ciąg dalszy śledztwa prowadzonego przez detektywa Massa.

Sprawca (fragment III)

Fragment III.

Sprawca (fragment II)

Fragment II powieści kryminalnej "Sprawca", specjalnie dla Użytkowników i Gości serwisu Opowiadania.pl Zainteresowanych całością gorąco zachęcam do zakupu https://ebookpoint.pl/k siazki/sprawca-maciej-ro gozinski,s_00xk.htm#form at/e

Sprawca (fragment)

Prezentuję fragment mojej pierwszej opublikowanej powieści. Zainteresowanych gorąco zachęcam do zakupu: https://ebookpoint.pl/k siazki/sprawca-maciej-ro gozinski,s_00xk.htm#form at/e

Dom Przemian

Nie pozostaje mi nic innego, jak żywić nadzieję, że wrócę, by czytać dalej. Dobranoc — wyszeptałam, wychodząc do innego życia.

Topielec

- Tak ślachetnej pani tośmy jeszcze we wsi nigdy nie mieli. Ach, szkoda będzie trochę, jak ją zeżrą. Krótkie i lekkie opowiadanie z serii Wampirojad

Noc wichrów

Fragment Sycylijskiego Pioruna

Podstęp

Historia trudnej miłości, która powraca po latach.

Liście lecą z drzew

Krótki wiersz

REKLAMA

grafiki on-line

WYBIERZ TYP

Opowiadanie
Powieść
Scenariusz
Poezja
Dramat
Poradnik
Felieton
Reportaż
Komentarz
Inny

CZYTAJ

NOWE OPOWIAD.
NOWE TYTUŁY
POPULARNE
NAJLEPSZE
LOSOWE

ON-LINE

Serwis przegląda:
828
użytkowników.

Gości:
827
Zalogowanych:
1
Użytkownicy on-line

REKLAMA

POZYCJA: 69378

69378

Opowiadania współczesne – odc.1 Miasto

wersja do druku

wyślij do znajomych

pokaż oceny

pokaż komentarze

dodaj do ulubionych

Data
11-08-05

Typ
O
-opowiadanie
Kategoria
Psychologia/Pisarstwo/Biografia
Rozmiar
4 kb
Czytane
7063
Głosy
1
Ocena
4.00

Zmiany
11-08-05

Dostęp
W -wszyscy
Przeznaczenie
W-dla wszystkich

Autor: Lew Podpis: Lew
off-line wyślij wiadomość pokaż portfolio

znajdź opow. tego autora

dodaj do ulubionych autorów
zasypianie i budzenie się w mieście

Opublikowany w:

Opowiadania współczesne – odc.1 Miasto

Po raz kolejny budzi mnie klakson tira , podjeżdżającego do rampy Media Markt o szóstej trzydzieści.

Nie żebym specjalnie tym się denerwował, budziłem się już przecież tej nocy i o pierwszej, i o drugiej i o czwartej dziesięć kiedy nad miastem zaczął kołować świt. Jeżeli kiedyś ktoś odejdzie, ja tego nie prześpię, jeżeli proch wymyśli, nim w proch się obróci, ja będę senny, ale nigdy z zamkniętymi oczami, ja jestem na takie przesypianie i zbyt delikatny, i zbyt wrażliwy.

Wstaję, opuszczam pierwszą kawę i sprawiam, aby to dzień wydrążył ze mnie tyle energii, ile jestem w stanie mu dać. Zwyczajnie staram się angażować, - „by mieć - jak to u nas na Podlasiu mówią – w co ręce włożyć”. Poranny przegląd prasy, o ile nie ma w nich nic o „wyczynach” prezesa i ojca – dyrektora, kończę po kilku minutach. Nie ma nic dla przeciętnych, nie „zwykłych”, - przeciętnych. Bo brak mi grosza, żeby go ulokować, bo brak odwagi, aby wziąć choć tyci – tyci kredyt we frankach, czy złotówkach – wszystko jedno. Nie umiem kibicować, jak inni potrafią, dlatego nie egzaltowałem się nawet zakupami biletów na Euro 2012. Nie jeżdżę dalej niż 100 kilometrów poza miasto, tak więc wszelkie o infrastrukturze, piłce, giełdzie, czy w ogóle finansach informacje, traktuję chłodno, wręcz ozięble.

Nie dalej jak kilkanaście dni, może miesięcy temu , wyjechałem na dwutygodniowy wypoczynek. Zabrałem ze sobą Aleksandra Sołżenicyna i jego Archipelag Gułag. Chwała temu, że w pościeli, którą mnie na wczasach przykryto, odkryłem jakieś pluskwy, insekty, pchły jakieś. To mnie jakoś w minimalnym stopniu, jak sztuka współczesna w stosunku do klasycznej, łączyło ze smutnym losem skazanych i więzionych na wyspach Archipelagu Gułag. Czytałem do drugiej, trzeciej w nocy i nie wiadomo, czy to fabuła, czy pluskwy w łóżku tak zaciekle broniły dostępu do brzegu i nie dawały odpłynąć i zasnąć. Wybaczcie, ale więcej i tak nie mogłem znieść.
Wróciłem spokojny odprężony, odrobinę mądrzejszy, ale wciąż nie dość mądry, by zaraz poczuć, że klimat miejsca, w którym mieszkam mi nie sprzyja. Żyję w mieście, jednakże z dość dużej aglomeracji, splotów ulic, znanych tras przelotowych, cichych uliczek, jak to mówią, kameralnych, tudzież innych atrakcji, do przejścia mam zwykle jedno skrzyżowanie dziennie o siódmej i to samo, kiedy wolnym krokiem znów wracam z pracy, o piętnastej trzydzieści. Miasto zostaje poza mną, miasto to tylko nazwa, które promienieje wieczornym światłem wabiących rozrywek, z których od dawna przestałem korzystać.

Jak choćby wieczorne wyjścia do knajpy, przejazd taksówką z otwartą szybą i obowiązkowym Radiem Zet w środku, lub dosiadanie się do wolnych miejsc obok dziewczyn, albo kebab o pierwszej w nocy i hałaśliwy powrót. Poczucie panowania.

Za to wracam co najwyżej po dwudziestej z wieczornego spaceru lub przejażdżki rowerem. Lekko zmęczony, przedsennie. Myję zęby i piję szklankę wody przed niby – zaśnięciem. Później leżę w łóżku długo, długo, zanim zasnę. O pierwszej budzę się po raz pierwszy…

Dojeżdżam do granicy, niebo kruszeje ze starości i sypie się na głowę, stoję przed wstęgą niewidzialnej rzeki lecz nie chce mi się iść dalej. Życie nie może polegać na ciągłym przekraczaniu czegoś. Mijają godziny, setki lat może, kiedy po raz pierwszy budzisz się w nocy, aby stwierdzić, że jesteś tam, gdzie jesteś. I ani kroku bliżej, ani dalej. I żadna rzeka, ani żadna rada, ani żadne doznanie dalej już nie wchodzą, więc dalej już nie przejdą. Poznajesz więc sam, będąc na tym skrawku ziemi , że gdzie głowę obrócisz, zamiast pytań i poprzeczek, masz odnaleźć zgodę.

Pogodzonych łatwiej i szybciej z niej zabierają.

Podpis: 

Lew dziś
 

Dodaj ocenę i (lub) komentarz

wersja do druku

wyślij do znajomych

pokaż oceny

pokaż komentarze

dodaj do ulubionych

ZALOGUJ SIĘ ŻEBY DODAĆ OCENĘ

Twoja ocena:
5 4,5 4 3,5 3 2,5 2 1,5 1

ZALOGUJ SIĘ ŻEBY DODAĆ KOMENTARZ
Twój komentarz:

zmień kolor tła zmień kolor tła zmień kolor tła zmień kolor tła

Autor płaci 5 poscredy(ów) za komentarz (tylko pierwszy) powyżej 300 znaków.

zmiejsz czcionkę czcionka standardowa powiększ czcionkę powiększ czcionkę
Sprawca (fragment IV) Sprawca (fragment III) Sprawca (fragment II)
Ciąg dalszy śledztwa prowadzonego przez detektywa Massa. Fragment III. Fragment II powieści kryminalnej "Sprawca", specjalnie dla Użytkowników i Gości serwisu Opowiadania.pl Zainteresowanych całością gorąco zachęcam do zakupu https://ebookpoint.pl/ksiazki/sprawca-mac iej-rogozinski,s_00xk.htm#format/e
Sponsorowane: 85Sponsorowane: 80
Auto płaci: 100
Sponsorowane: 75

 

grafiki on-line

KATEGORIE:

więcej >

Akcja
Dla dzieci
Fantastyka
Filozofia
Finanse
Historia
Horror
Komedia
Kryminał
Kultura
Medycyna
Melodramat
Militaria
Mitologia
Muzyka
Nauka
Opowiadania.pl
Polityka
Przygoda
Religia
Romans
Thriller
Wojna
Zbrodnia
O firmie Polityka prywatności Umowa użytkownika serwisu Prawa autorskie
Reklama w serwisie Statystyki Bannery Linki
Zarejestruj się  Kontakt z nami  Pomoc
 

www.opowiadania.pl Copyright (c) 2003-2022 by NEXAR All rights reserved. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Prawa autorskie do publikowanych treści należą do ich autorów. Nazwy i znaki firmowe innych firm oraz produktów należą do ich właścicieli i zostały użyte wyłącznie w celu informacyjnym.