https://www.opowiadania.pl/  

Zarejestruj się  Kontakt z nami  Pomoc 

 

Moje konto Moje portfolio
Ulubione opowiadania
autorzy

Strona główna Jak zacząć Chcę poczytać Chcę opublikować Autorzy Katalog opowiadań Szukaj
Sponsorowane Polecane Ranking Nagrody Poscredy Wyślij wiadomość Forum

Sponsorowane:
25

Kraina Niekończącej się Bajki -cz.II. rozdział VII

  Pajacyk zagryzł wargi, starając się nie dać po sobie poznać, jak bardzo Las Umarłych go zaskoczył. Gęsiej skórki na drewnianym grzbiecie nie brakowało.  

UŻYTKOWNIK

Nie zalogowany
Logowanie
Załóż nowe konto

KONKURS

W styczniu nagrodą jest książka
Piąta kobieta
Henning Mankell
Powodzenia.

SPONSOROWANE

Kraina Niekończącej się Bajki -cz.II. rozdział VII

Pajacyk zagryzł wargi, starając się nie dać po sobie poznać, jak bardzo Las Umarłych go zaskoczył. Gęsiej skórki na drewnianym grzbiecie nie brakowało.

Hagan - Wyjście w mrok

Pierwsze fanowskie opowiadanie w świecie Conana Barbarzyńcy, autorstwa R.E.Howarda.

Hagan - Ciało bez kości

Drugie fanowskie opowiadanie w świecie Conana Barbarzyńcy, autorstwa R.E.Howarda. Kolejne pojawi się niebawem. (Prolog w opowiadaniu Wyjście w mrok)

Kraina Niekończącej się Bajki - cz.II. roz. VIII

— Pajacu! Duchy! Krążą wokół nas, szukają dziury, by się tu dostać. Popatrz, jestem biały jak prześcieradło — wyszeptał bez tchu.

Topielec

- Tak ślachetnej pani tośmy jeszcze we wsi nigdy nie mieli. Ach, szkoda będzie trochę, jak ją zeżrą. Krótkie i lekkie opowiadanie z serii Wampirojad

Bliskie spotkania

Chodźmy...

TENEBRIS

Ciemność jest wokół nas. A jeśli jest także w Tobie?

Dzwonnik z Notre Dame

W gruzy się sypie...

INNI

Och, młodzi moi, okultyzm to Wasz wróg! (Z dorosłymi nie inaczej...) Całość w księgarniach.

Podstęp

Historia trudnej miłości, która powraca po latach.

REKLAMA

grafiki on-line

WYBIERZ TYP

Opowiadanie
Powieść
Scenariusz
Poezja
Dramat
Poradnik
Felieton
Reportaż
Komentarz
Inny

CZYTAJ

NOWE OPOWIAD.
NOWE TYTUŁY
POPULARNE
NAJLEPSZE
LOSOWE

ON-LINE

Serwis przegląda:
1092
użytkowników.

Gości:
1092
Zalogowanych:
0
Użytkownicy on-line

REKLAMA

POZYCJA: 73944

73944

Island- poprawiona wersja

wersja do druku

wyślij do znajomych

brak ocen

pokaż komentarze

dodaj do ulubionych

Data
12-12-28

Typ
O
-opowiadanie
Kategoria
Fantasy/Horror/Opowiadania.pl
Rozmiar
6 kb
Czytane
3342
Głosy
0
Ocena
0.00

Zmiany
12-12-28

Dostęp
W -wszyscy
Przeznaczenie
W-dla wszystkich

Autor: Konvoy Podpis: Konvoy
off-line wyślij wiadomość pokaż portfolio

znajdź opow. tego autora

dodaj do ulubionych autorów
Jeżeli nie chcesz mieć koszmarów w nocy, to tego nie czytaj hohoh xd

Opublikowany w:

http://slowapisanetak.blogspot.com/p/jednostrzaowce.html

Island- poprawiona wersja

Island

Jestem boginią pająków. Owłosione i obrzydliwe ośmionogie stwory są przy mnie obecne od niepamiętnych czasów. Owszem również jestem ohydna ze swoim ogromnym odwłokiem-ale nie zawsze tak było.

Dawno temu wraz z mym przyjacielem, znaleźliśmy portal do innego świata.
Gdy przekroczyliśmy próg, znaleźliśmy się na wyspie. Ona zaś była otoczona czerwoną mazią. Piasek na brzegu był szary, tak samo jak niebo, które kontrastowało z czarnym księżycem. Kilka metrów od nas rozciągał się ciemno zielony las. Spojrzałam po chwili na mojego kompana. Widziałam
w jego oczach strach. Zaczął panikować, gdyż portal, przez który przed chwilą przeszliśmy, zniknął. Zostało nam tylko przeć na przód.
Przeciskając się przez różnego rodzaju śliskie, śmierdzące, ohydne gęstwiny, za każdym razem, gdy mój kompan usłyszał jakiś dziwny dźwięk, zaczął łkać. Otaczał nas półmrok połączony z nieznanymi nam odgłosami. Po chwili zaczęłam słyszeć w mojej głowie szepty. Mówiły mi, że nie mam się czego bać, że jestem bezpieczna. Normalny człowiek taki jak mój przyjaciel by krzyczał albo zaczął uciekać. Ja nie. Nie umiałam tego opisać, ale nie czułam się źle względem tego miejsca.
Nie umiałam określić, ile już idziemy. Minęła wieczność, zanim zobaczyliśmy w oddali jakąś polanę. Zatrzymaliśmy się na niej. Tak jak piasek, trawa była szara, jakby była pokryta popiołem. Po wielu za i przeciw, postanowiliśmy usiąść na niej. Nic się nie stało. Oparłam więc i ręce na trawie. Podniosłam mą obolałą od myśli głowę do góry. Niebo robiło się bardziej szare. Mój kompan na chwile się uspokoił. Nagle, zaskoczył mnie tym, że zaczął mówić jak nakręcony
o tym, że przy nim jestem bezpieczna i że się jakoś stąd wydostaniemy. Choć dokładnie wiedziałam, że to nie jest prawda oraz pewnie sam próbuje uwierzyć w swe słowa to
i tak mu przytakiwałam.
Postanowiliśmy spędzić tu noc.
Wstałam więc zrezygnowana by poszukać jakiegoś drwa na ognisko. Niechętnie się zgodził. Gdy znalazłam się poza polaną czułam, że ktoś mnie bacznie obserwuje. Ciarki chodziły mi po plecach, gdy coś ruszało się w krzakach. Gdy
z ulgą podnosiłam ostatni kawałek drzewa, spadło mi coś na kark. Odruchowo krzyknęłam i wyrzuciłam w powietrze to, co miałam w rękach. Zaczęłam skakać w lewo i w prawo trzepiąc rękami głowę.
Nagle przybiegł do mnie Paul (zapomniałam wspomnieć, że tak ma na imię mój kolega) ze strachem w oczach, stał jak wryty i patrzył na moje szalone wyczyny. Nagle się spytał
-Co się stało?
Ja mocno poirytowana tylko wzdychnęłam. Uspokoiłam się po chwili i pogoniłam go, by pomógł mi pozbierać do końca drzewo.
Gdy wróciliśmy rozpaliliśmy ogień. Jak ja uwielbiałam zapach ogniska.( Od razu przypominało mi się dzieciństwo, gdy mój tata zabierał mnie na nocowanie w lesie) Chwilę przy nim posiedzieliśmy. Postanowiliśmy wartować, czyli gdy jedna osoba będzie spała druga zaś będzie ją pilnowała. Ja, jako pierwsza miałam iść spać. Położyłam się więc.
Gdy się obudziłam było tak ciemno, że ledwo widziałam jego. Ogień zgasł. Paul leżał obok mnie zwinięty w kłębek
z otwartymi oczami. Podpełzłam do niego i go przytuliłam. Wyglądał jak przestraszony chłopiec, nic na to nie poradzę. Przynajmniej zginiemy razem.
Gdy wstaliśmy zauważyłam, że okalała nas biała mgła.
- No pięknie- powiedziałam ze łzami w oczach.
Opadłam więc zrezygnowana na ziemi.
Nagle moją uwagę przykuł czerwony kwiat rosnący na środku polany.
Nawet przez mgłę go widziałam.
-Jak mogłam go wcześniej nie zauważyć?- pomyślałam.
Wstałam otrzepując spodnie rękami. Przyjaciel zaczął się dopytywać gdzie idę. Nie odpowiedziałam. Będąc już przy roślinie, uklęknęłam. Pierwszy raz widziałam coś tak pięknego. Jego płatki okalała czerwona rosa- błyszczała. Idealnie się maskowała z jego kolorem. Zerwałam kwiatka nie licząc się z ostrzeżeniami mojego kompana. Darł się na mnie, błagał a nawet próbował mnie od niego odciągnąć siłą. Nie poskutkowało. Na jego nieszczęście byłam silniejsza i odepchnęłam go na bok. To mnie wzywało. Przybliżyłam roślinę do mojego nosa i powąchałam ją. Pachniał krwią.
I już wiedziałam, co to była za maź otaczająca wyspę.

Nagle ten kwiatek zaczął gnić. W moje nozdrza uderzyła woń rozkładającego się mięsa. Mój przyjaciel na czworaka dołączył do mnie i zaczął znowu na mnie krzyczeć i potrząsać mną z histerią. Nagle z tej dziury, która powstała po wyrwaniu tej rośliny, zaczęły wypełzać pająki. Ich odwłoki były duże i mięsiste. Zaczęliśmy uciekać. Przyjaciel płakał a ja skupiłam się na drodze. Domyślałam się, że nie przeżyjemy. Nie znamy tego miejsca, a pająki już nas doganiały. Wydawałoby się, że to nasz koniec. Ale ja byłam spokojna. Szepty znowu się nasiliły i zaczęły mnie uspokajać. Nagle się zatrzymałam. Przyjaciel nawet się nie odwrócił za mną, tylko biegł dalej. Stałam jak wryta i czekałam. Nie wiem na co dokładnie, ale czekałam. Odwróciłam się. Pająki już mnie minęły.

- O co tu chodzi?- Wyszeptałam wyschniętymi na popiół ustami.
Po chwili usłyszałam przerażający krzyk. Było pewne, że pająki dopadły mego towarzysza.
Nagle coś zaczęło mnie stukać w plecy. Czułam zapach zgnilizny. Wiedziałam, że to co za mną stoi, to nie jest człowiek. Odwróciłam się na pięcie i zobaczyłam śmierć.
Jak teraz o tym tak myślę, to wtedy w tamtym właśnie momencie, umarłam.

Bym o tym zapomniała. O tym bólu oraz zaskakującym spokoju, który przeszywał mnie nieustannie. O tym rozdarciu, kiedy coś ciągnęło mnie do ciemnej i zimnej jaskini. Byłam na wpół świadoma. Nadal moja dusza znajdowała się w tamtym ciele i szarpały mną emocje. Gdy „dotarłam” na miejsce, zamknięto mnie w kokonie. Nic nie widziałam. Pachniało tam zgnilizną. Pragnęłam tylko, by moja dusza opuściła to skażone ciało i trafiło obojętnie czy do nieba czy piekła. Byle tyko jak najdalej stąd. Szepty napełniły mi głowę, a ja próbowałam się im oprzeć. Bezskutecznie. Jak ręką objął zapomniałam, co mnie dręczyło i co bolało.
Zasnęłam.

O to Ja, Bogini Pająków z niezwykłą historią. Jestem przestrogą dla tych, których interesują inne światy. Zostańcie w swoim ciepłym świecie. Mordujcie się nawzajem w wojnach lub się kochajcie. Dobrze wam radzę. Jeżeli jednak postawicie nogę na mojej ziemi pamiętajcie, nie będziecie mogli opowiedzieć o tej wyspie nikomu.

Podpis: 

Konvoy 22-12-2012
 

Dodaj ocenę i (lub) komentarz

wersja do druku

wyślij do znajomych

brak ocen

pokaż komentarze

dodaj do ulubionych

ZALOGUJ SIĘ ŻEBY DODAĆ OCENĘ

Twoja ocena:
5 4,5 4 3,5 3 2,5 2 1,5 1

ZALOGUJ SIĘ ŻEBY DODAĆ KOMENTARZ
Twój komentarz:

zmień kolor tła zmień kolor tła zmień kolor tła zmień kolor tła

zmiejsz czcionkę czcionka standardowa powiększ czcionkę powiększ czcionkę
Hagan - Wyjście w mrok Hagan - Ciało bez kości Kraina Niekończącej się Bajki - cz.II. roz. VIII
Pierwsze fanowskie opowiadanie w świecie Conana Barbarzyńcy, autorstwa R.E.Howarda. Drugie fanowskie opowiadanie w świecie Conana Barbarzyńcy, autorstwa R.E.Howarda. Kolejne pojawi się niebawem. (Prolog w opowiadaniu Wyjście w mrok) — Pajacu! Duchy! Krążą wokół nas, szukają dziury, by się tu dostać. Popatrz, jestem biały jak prześcieradło — wyszeptał bez tchu.
Sponsorowane: 20
Auto płaci: 20
Sponsorowane: 20
Auto płaci: 20
Sponsorowane: 20

 

grafiki on-line

KATEGORIE:

więcej >

Akcja
Dla dzieci
Fantastyka
Filozofia
Finanse
Historia
Horror
Komedia
Kryminał
Kultura
Medycyna
Melodramat
Militaria
Mitologia
Muzyka
Nauka
Opowiadania.pl
Polityka
Przygoda
Religia
Romans
Thriller
Wojna
Zbrodnia
O firmie Polityka prywatności Umowa użytkownika serwisu Prawa autorskie
Reklama w serwisie Statystyki Bannery Linki
Zarejestruj się  Kontakt z nami  Pomoc
 

www.opowiadania.pl Copyright (c) 2003-2022 by NEXAR All rights reserved. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Prawa autorskie do publikowanych treści należą do ich autorów. Nazwy i znaki firmowe innych firm oraz produktów należą do ich właścicieli i zostały użyte wyłącznie w celu informacyjnym.