https://www.opowiadania.pl/  

Zarejestruj się  Kontakt z nami  Pomoc 

 

Moje konto Moje portfolio
Ulubione opowiadania
autorzy

Strona główna Jak zacząć Chcę poczytać Chcę opublikować Autorzy Katalog opowiadań Szukaj
Sponsorowane Polecane Ranking Nagrody Poscredy Wyślij wiadomość Forum

Sponsorowane:
200

Od gołębia do Gołębiewskiego

Autor płaci:
200

  Jeśli uwierzysz, że odchody gołębia mogą Ci przynieść szczęście, jak mówią , to zobacz co się może zdarzyć.  

UŻYTKOWNIK

Nie zalogowany
Logowanie
Załóż nowe konto

KONKURS

W lipcu nagrodą jest książka
Nawiedziny

Powodzenia.

SPONSOROWANE

Od gołębia do Gołębiewskiego

Jeśli uwierzysz, że odchody gołębia mogą Ci przynieść szczęście, jak mówią , to zobacz co się może zdarzyć.

Jutro też będą przegrzebki - (1)

Pierwszy fragment (początek) opowiadania nad którym właśnie pracuję. Zapraszam do lektury :)

Sprawca (fragment IV)

Ciąg dalszy śledztwa prowadzonego przez detektywa Massa.

Sprawca (fragment III)

Fragment III.

Sprawca (fragment II)

Fragment II powieści kryminalnej "Sprawca", specjalnie dla Użytkowników i Gości serwisu Opowiadania.pl Zainteresowanych całością gorąco zachęcam do zakupu https://ebookpoint.pl/k siazki/sprawca-maciej-ro gozinski,s_00xk.htm#form at/e

Sprawca (fragment)

Prezentuję fragment mojej pierwszej opublikowanej powieści. Zainteresowanych gorąco zachęcam do zakupu: https://ebookpoint.pl/k siazki/sprawca-maciej-ro gozinski,s_00xk.htm#form at/e

Topielec

- Tak ślachetnej pani tośmy jeszcze we wsi nigdy nie mieli. Ach, szkoda będzie trochę, jak ją zeżrą. Krótkie i lekkie opowiadanie z serii Wampirojad

Noc wichrów

Fragment Sycylijskiego Pioruna

Podstęp

Historia trudnej miłości, która powraca po latach.

Liście lecą z drzew

Krótki wiersz

REKLAMA

grafiki on-line

WYBIERZ TYP

Opowiadanie
Powieść
Scenariusz
Poezja
Dramat
Poradnik
Felieton
Reportaż
Komentarz
Inny

CZYTAJ

NOWE OPOWIAD.
NOWE TYTUŁY
POPULARNE
NAJLEPSZE
LOSOWE

ON-LINE

Serwis przegląda:
831
użytkowników.

Gości:
831
Zalogowanych:
0
Użytkownicy on-line

REKLAMA

POZYCJA: 81373

81373

Dom na rzece

wersja do druku

wyślij do znajomych

brak ocen

brak komentarzy

dodaj do ulubionych

Data
20-06-30

Typ
O
-opowiadanie
Kategoria
Dla dzieci/-/-
Rozmiar
4 kb
Czytane
1564
Głosy
0
Ocena
0.00

Zmiany
20-06-30

Dostęp
W -wszyscy
Przeznaczenie
W-dla wszystkich

Autor: leumaS Podpis: leumaS
off-line wyślij wiadomość pokaż portfolio

znajdź opow. tego autora

dodaj do ulubionych autorów
Bajka o zwierzętach

Opublikowany w:

Dom na rzece

“Dom na rzece”

Pewnego dnia borsuk Jeżynka rzekł: “Muszę podlać róże!”
Ale nic nie wyleciało - nie ma wody w rurze.
“To dziwne” - zmarszczył brwi, po głowie się podrapał
I zamiast tego na gorącą czekoladę poczłapał. .

Ale i kran w kuchni tylko bulgotał i pryskał.
”Tutaj też nie ma wody. Ojej”. Nic nie tryska.
Borsuk mruknął i poszedł, gdzie go wiodła dróżka,
Do przyjaciół swoich - małego Sapacza i Buczka.
U nich kurki w domach też przestały działać. Już miał smutną minę.
Lecz wkrótce wracając do domu - znalazł przyczynę.

Łożysko rzeki było całkiem wyschnięte!
"Och, Jeżynko", powiedział ropuch Siup - "To jest niepojęte.
Gdzie jest cała woda? - patrzył ponuro - “Nie mam już gdzie pływać!".
"Nie martw się" - odrzekł Jeżynka - "musisz odpoczywać!
zostaw to mnie! Pójdę wzdłuż rzeki i zobaczę!
Tam w górze przyczyny trzeba szukać raczej”.

Długo podążał suchym korytem rzeki.
“Mam nadzieję, że cel marszu jest już niedaleki!”
Doszedł do miejsca, gdzie drzewo ogromnego dębu stało
i wejście do odludnej części lasu zasłaniało.
Las był coraz dzikszy, ziemia dość nierówna,
Droga poprzez drzewa mroczna, bardziej trudna.

Przeciskał się przez ciernie
i po skałach wspinał.
Lecz się szereg przeszkód ledwie rozpoczynał!
Zaplątał się w gąszczu, który wszędzie zwisał
Przesadził pień drzewa i zaskoczył lisa!

Dwie zuchwałe wiewiórki wtem go wystraszyły,
Chichocząc, znienacka z pniaka wyskoczyły.

Gdy borsuk gniewny je ścigał, nadepnął na węża,
Odskoczył natychmiast, widząc, jak się spręża!


I wpadł na koniec - plusk! - a była chłodna pora -
do lodowato zimnego jeziora.
Wiewiórki na to w śmiech! A borsuk, choć wodą ociekał
Na brzeg wyszedł, stłumił złość, i dłużej nie zwlekał,
Posuwał się naprzód wyboistą drogą
Chciał pomóc przyjaciołom i za nic by nie zawrócił,
więc pogoń skrócił i szedł noga za nogą.

Napotkał wreszcie przed sobą wielki zwał drewna
“Nic dziwnego, że nie mamy wody!” - rzekł - “Rzecz to pewna!”
“Rzeka jest zablokowana przez te gałęzie i patyki.
Czyżby to sprawki tych wiewiórek niegrzecznych i dzikich?”

“Jeżynka się zbliżył i zachłysnął: “O Boże”
Domek na wysepce. Jakże to być może?”
Zza drzwi wychyliła się gładka, pokryta sierścią głowa.
“Witaj! Jakim jesteś stworzeniem?” - zapytał w te słowa.
Nieznajomy odpowiedział - “Dzień dobry! Jestem bóbr, na imię mi Sam!
Co sądzisz o mojej najwspanialszej z tam?”

"Ta piękna samotna rzeczka jest dla mnie doskonała. Mieszkając w tym domu
przestrzeń dla mnie cała. Jak widzisz, nie wadzę tu nikomu”.
“Nikogo w pobliżu nie ma”, przytaknął Jeżynka, marszcząc brwi ze smutkiem,
"Ale tego nie wiesz, z jakim dla nas skutkiem.
Zatrzymałeś całą wodę istotom w dole rzeki.
Dlatego szlak przebyłem do ciebie daleki”.

“Aj!” krzyknął bóbr. “Biedne zwierzaki! O, nie!
Zbuduję nowy domek. Lecz gdzie podzieję się?”
Jeżynka odparł, “Znalazłem w pobliżu okolicę ładną,
To tam, gdzie utknąłem, idąc do ciebie. Chodź za mną”.

Pokazał Samowi jezioro. Bóbr uśmiechnął się z zachwytem.
“Przeprowadzę się tej nocy!” - mówi - “Miejsce znakomite!
Jeśli zbuduję dom tutaj, to tama niepotrzebna,
Ale najpierw muszę rozebrać mój stary dom z drewna”.

Jeżynka mówi - “Jeśli chcesz, podam ci do pomocy łapę,
A potem lepiej już pójdę. Jeszcze sporo się naczłapię.
To daleka wędrówka”. Sam na to: “Och, ja znam łatwiejszą drogę,
Nie będziesz musiał już dziś wlec się ani kroku! Chętnie pomogę!”

Wkrótce potem, gdy, czekając na dole rzeczki,
Przyjaciele Jeżynki zastanawiali się, kiedy wróci z tej wycieczki,
“Słuchajcie”, powiedział Sapacz, “Co to za dziwne dźwięki?”
“Czy to wstrząsy?” - zgadywał Buczek, z uchem tuż przy ziemi - "idzie łoskot wielki"

Było bliżej i bliżej - przypływ, bulgotanie
Plusk i plask, tryśnięcie i chlupanie.

“Rzeka wróciła!” - z uciechy ropuch Siup już skacze.
“Jeżynka to zrobił! Lecz gdzie on jest? Czy go znów zobaczę?”
“Spójrz! Tutaj!” Sapacz pisnął. I zaśmiali się! Radość ich prawdziwa…

… widząc, jak Jeżynka na tratwie nadpływa!

Borsuk powiedział :"Uff, to był kawał dnia!
Ale cieszę się, że nowego kolegę poznałem ja!"
Wszyscy przyjaciele serdecznie Sama powitali
A później do Jeżynki na dżem i mufinki się udali.

Podpis: 

leumaS 04.2020
 

Dodaj ocenę i (lub) komentarz

wersja do druku

wyślij do znajomych

brak ocen

brak komentarzy

dodaj do ulubionych

ZALOGUJ SIĘ ŻEBY DODAĆ OCENĘ

Twoja ocena:
5 4,5 4 3,5 3 2,5 2 1,5 1

ZALOGUJ SIĘ ŻEBY DODAĆ KOMENTARZ
Twój komentarz:

zmień kolor tła zmień kolor tła zmień kolor tła zmień kolor tła

zmiejsz czcionkę czcionka standardowa powiększ czcionkę powiększ czcionkę
Jutro też będą przegrzebki - (1) Sprawca (fragment IV) Sprawca (fragment III)
Pierwszy fragment (początek) opowiadania nad którym właśnie pracuję. Zapraszam do lektury :) Ciąg dalszy śledztwa prowadzonego przez detektywa Massa. Fragment III.
Sponsorowane: 90Sponsorowane: 85Sponsorowane: 80
Auto płaci: 100

 

grafiki on-line

KATEGORIE:

więcej >

Akcja
Dla dzieci
Fantastyka
Filozofia
Finanse
Historia
Horror
Komedia
Kryminał
Kultura
Medycyna
Melodramat
Militaria
Mitologia
Muzyka
Nauka
Opowiadania.pl
Polityka
Przygoda
Religia
Romans
Thriller
Wojna
Zbrodnia
O firmie Polityka prywatności Umowa użytkownika serwisu Prawa autorskie
Reklama w serwisie Statystyki Bannery Linki
Zarejestruj się  Kontakt z nami  Pomoc
 

www.opowiadania.pl Copyright (c) 2003-2022 by NEXAR All rights reserved. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Prawa autorskie do publikowanych treści należą do ich autorów. Nazwy i znaki firmowe innych firm oraz produktów należą do ich właścicieli i zostały użyte wyłącznie w celu informacyjnym.