https://www.opowiadania.pl/  

Zarejestruj się  Kontakt z nami  Pomoc 

 

Moje konto Moje portfolio
Ulubione opowiadania
autorzy

Strona główna Jak zacząć Chcę poczytać Chcę opublikować Autorzy Katalog opowiadań Szukaj
Sponsorowane Polecane Ranking Nagrody Poscredy Wyślij wiadomość Forum

Sponsorowane:
200

Od gołębia do Gołębiewskiego

Autor płaci:
200

  Jeśli uwierzysz, że odchody gołębia mogą Ci przynieść szczęście, jak mówią , to zobacz co się może zdarzyć.  

UŻYTKOWNIK

Nie zalogowany
Logowanie
Załóż nowe konto

KONKURS

W sierpniu nagrodą jest książka
Cujo
Stephen King
Powodzenia.

SPONSOROWANE

Od gołębia do Gołębiewskiego

Jeśli uwierzysz, że odchody gołębia mogą Ci przynieść szczęście, jak mówią , to zobacz co się może zdarzyć.

Sprawca (fragment IV)

Ciąg dalszy śledztwa prowadzonego przez detektywa Massa.

Sprawca (fragment III)

Fragment III.

Sprawca (fragment II)

Fragment II powieści kryminalnej "Sprawca", specjalnie dla Użytkowników i Gości serwisu Opowiadania.pl Zainteresowanych całością gorąco zachęcam do zakupu https://ebookpoint.pl/k siazki/sprawca-maciej-ro gozinski,s_00xk.htm#form at/e

Sprawca (fragment)

Prezentuję fragment mojej pierwszej opublikowanej powieści. Zainteresowanych gorąco zachęcam do zakupu: https://ebookpoint.pl/k siazki/sprawca-maciej-ro gozinski,s_00xk.htm#form at/e

Kraina Niekończącej się Bajki - cz.II. rozdział V

Pinokio, rusz głową! To może być odlotowa przygoda!

Topielec

- Tak ślachetnej pani tośmy jeszcze we wsi nigdy nie mieli. Ach, szkoda będzie trochę, jak ją zeżrą. Krótkie i lekkie opowiadanie z serii Wampirojad

Noc wichrów

Fragment "Sycylijskiego pioruna"

Podstęp

Historia trudnej miłości, która powraca po latach.

Liście lecą z drzew

Krótki wiersz

REKLAMA

grafiki on-line

WYBIERZ TYP

Opowiadanie
Powieść
Scenariusz
Poezja
Dramat
Poradnik
Felieton
Reportaż
Komentarz
Inny

CZYTAJ

NOWE OPOWIAD.
NOWE TYTUŁY
POPULARNE
NAJLEPSZE
LOSOWE

ON-LINE

Serwis przegląda:
1606
użytkowników.

Gości:
1606
Zalogowanych:
0
Użytkownicy on-line

REKLAMA

POZYCJA: 81647

81647

Wolne miejsce przy stole

wersja do druku

wyślij do znajomych

brak ocen

brak komentarzy

dodaj do ulubionych

Data
22-05-07

Typ
O
-opowiadanie
Kategoria
Przyjaźń/-/-
Rozmiar
4 kb
Czytane
267
Głosy
0
Ocena
0.00

Zmiany
22-05-07

Dostęp
W -wszyscy
Przeznaczenie
W-dla wszystkich

Autor: Voyager Podpis: Andrzej Jarosz
off-line wyślij wiadomość pokaż portfolio

znajdź opow. tego autora

dodaj do ulubionych autorów
Opowieść wigilijna...

Opublikowany w:

Powieści

Wolne miejsce przy stole

Z Tadeuszem zawarł znajomość w noc wigilijną, kiedy jadąc samochodem, zobaczył go leżącego przed kościołem na chodniku. Usiłował się podnosić, ale poślizgiwał się na śniegu, a idący na Pasterkę ludzie udawali, że tego nie widzą. Przystanął samochodem, pomógł się leżącemu podźwignąć i zapytał, gdzie go zawieźć.
- Na wigilię, do siostry – wymamrotał Tadeusz. - Jeszcze dzisiaj nie jadłem.
Zawiózł go do stojącego na peryferiach domu i zataszczył na ganek przez zasypany śniegiem ogród.
Nacisnął dzwonek i podtrzymując słaniającego się Tadeusza, patrzył przez firankę na kolorowo rozświetloną choinkę. Rodzina była po kolacji, ale ciągle jeszcze siedzieli i śpiewali, widać było wolne miejsce przy stole i stojące przy nim nakrycie dla niespodzewanego gościa. Z pokoju dobiegała kolęda o płaczącym z zimna, malutkim Jezusku. Jezus malusieńki, leży wśród stajenki, płacze z zimna...
Dosyć długo i uporczywie dzwonił, zanim na ganku zapaliło się światło i usłyszał za drzwiami burkliwy głos siostry Tadeusza.
- Kogo tam niesie po nocy?
- Przywiozłem brata na wigilię.
- Jakiego brata?
- Pani brata, Tadeusza.
- Wynocha, bo poszczuję psami!
- Kto tam? - dobiegły z mieszkania, podpite, męskie głosy.
- Mój pijany braciszek…
- Kto?!
- Chodźmy, bo mnie szwagier znowu zbije - zakwilił żałośnie Tadeusz. - Możesz mnie zawieźć do domu?
- Do jakiego domu?
- Do mojego, pokażę ci, gdzie mieszkam.
I tak owej wigilijnej nocy, odwiedził Tadeusza po raz pierwszy.
Mieszkał w piwnicy, w oficynie przy rynku, zwisająca z sufitu na drutach żarówka oświetlała zrobione ze starych płaszczy legowisko.
- Idziesz już? - zapytał Tadeusz, kiedy zobaczył, że zabiera się do wyjścia.
- Przyjdę, idę ci kupić coś do jedzenia.
- To przynieś piwo.
Kupił w nocnym sklepie bochenek chleba, pomarańcze, jabłka, kostkę masła, słoik dżemu, kilo kiełbasy i czekoladę.
- O, tyle nakupowałeś - ucieszył się Tadeusz. - A piwa nie przyniosłeś?
- Nie piję alkoholu...
- Ale ja piję!
- Ale ja również nie kupuję i nie częstuję.
- To po co kupiłeś jedzenie, jak się brzydzisz ze mną napić?!
- To nie tak, Tadeusz...
- A jak?! Nie potrzebuję twojej jałmużny!
Patrzył na rozżalonego Tadeusza, dawnego zawodowego żołnierza walczącego z Rosjanami o wolną Polskę w 1920 roku, a później urwał z bochenka kawałek chleba i podzielił się nim z bezdomnym jak opłatkiem. Przytulił starego wiarusa do serca i pocałował w zarośnięte, zsiniałe z zimna policzki.
- Siadaj - udobruchał się Tadeusz. - A to jest moja najmłodsza wnuczka - wyciągnął z kieszeni, owiniętą w gazetę fotografię uśmiechającej się dziewczynki. - Ma cztery latka i całkiem złote włosy, chciałbym ją jeszcze kiedyś zobaczyć.
- A kiedy ją ostatnio widziałeśi?
- Jeszcze jej nie widziałem.
Jedna łezka, druga łezka, serce dziadka płacze, dziadek tęskni, dziadek szepcze...
- Może ją zobaczę!
Patrzył ze ściśniętym sercem na sponiewieranego przez życie człowieka, a później się pożegnał i wrócił do domu.
Latem spotkał Tadeusza na plantach, jak stał w alejce obok pomnika świętego Floriana i liczył drobniaki. Dorzucił mu w przelocie dwa złote, a Tadeusz poderwał głowę i krzyknął za nim porywczo.
- Za dwa złote usiłujesz kupić spokój sumienia?!
Nic nie odpowiedział, ale wieczorem zrobił podobne zakupy jak przed Bożym Narodzeniem i zaniósł je Tadeuszowi, bo zbliżała się Wielkanoc.Drzwi do piwnicznej izby były otwarte, ale nikogo w niej nie było, więc zostawił reklamówkę z zakupami na posłaniu i poszedł.
Dwa miesiące później Tadeusz umarł i zakopano jego ciało do ziemi jak stare nikomu niepotrzebne ubranie.
Miejmy nadzieję, że ten ciężko doświadczony przez życie Człowiek, odpokutował swoje grzechy i dostał od Pana Boga przy wejściu na niebieską ucztę nową piękną szatę. Siedzi w niej pod błękitnym niebem na wolnym miejscu przy stole i spoglądając na ziemię, raduje się widokiem bawiącej się lalkami wnuczki.
Miejmy nadzieję, że tak się stało z Tadeuszem, bo jak napisał w Ewangelii święty Mateusz... Tak właśnie ostatni będą pierwszymi, a pierwsi ostatnimi (Mt 20,16).

Podpis: 

Andrzej Jarosz okolo roku 2000
 

Dodaj ocenę i (lub) komentarz

wersja do druku

wyślij do znajomych

brak ocen

brak komentarzy

dodaj do ulubionych

ZALOGUJ SIĘ ŻEBY DODAĆ OCENĘ

Twoja ocena:
5 4,5 4 3,5 3 2,5 2 1,5 1

ZALOGUJ SIĘ ŻEBY DODAĆ KOMENTARZ
Twój komentarz:

zmień kolor tła zmień kolor tła zmień kolor tła zmień kolor tła

zmiejsz czcionkę czcionka standardowa powiększ czcionkę powiększ czcionkę
Sprawca (fragment IV) Sprawca (fragment III) Sprawca (fragment II)
Ciąg dalszy śledztwa prowadzonego przez detektywa Massa. Fragment III. Fragment II powieści kryminalnej "Sprawca", specjalnie dla Użytkowników i Gości serwisu Opowiadania.pl Zainteresowanych całością gorąco zachęcam do zakupu https://ebookpoint.pl/ksiazki/sprawca-mac iej-rogozinski,s_00xk.htm#format/e
Sponsorowane: 85Sponsorowane: 80
Auto płaci: 100
Sponsorowane: 75

 

grafiki on-line

KATEGORIE:

więcej >

Akcja
Dla dzieci
Fantastyka
Filozofia
Finanse
Historia
Horror
Komedia
Kryminał
Kultura
Medycyna
Melodramat
Militaria
Mitologia
Muzyka
Nauka
Opowiadania.pl
Polityka
Przygoda
Religia
Romans
Thriller
Wojna
Zbrodnia
O firmie Polityka prywatności Umowa użytkownika serwisu Prawa autorskie
Reklama w serwisie Statystyki Bannery Linki
Zarejestruj się  Kontakt z nami  Pomoc
 

www.opowiadania.pl Copyright (c) 2003-2022 by NEXAR All rights reserved. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Prawa autorskie do publikowanych treści należą do ich autorów. Nazwy i znaki firmowe innych firm oraz produktów należą do ich właścicieli i zostały użyte wyłącznie w celu informacyjnym.